Życzenia i słowo na Wielkanoc
Kochani, drodzy Bracia i Siostry Czytelnicy, a wśród nich zwłaszcza Ci, którym wiele zawdzięczam.
Oto „udało nam się” mieć kolejne jeszcze Święta, Święta Wielkiej Nocy bez powszechnych braków, z ciepła wodą, ogrzewaniem, światłem, zaopatrzeniem w sklepach, benzyną na stacjach. Bez rewolty, wojny, niepewności dnia w związku z tym co się dzieje w kraju, przelewu krwi. U niektórych nawet z realnie zwiększonymi walorami w postaci srebra, które choć teraz spadło, to nadal gdy zechcemy kupić na miejscu, w sklepie, to po około 400 złotych za uncję a gdy Pan Jezus mówił nam byśmy go trochę kupili kosztowało sto złotych. A przed Świętami Bożego Narodzenia jeszcze tylko 160 złotych.
Są też jednak Święta przykryte kolejnym skażeniem, listem tych którzy nazywają się biskupami a nimi nie są. List ten celowo przecież był blisko Świąt by zatruć.
Teraz zaś mieliśmy celowe podpalenie papieskiego Krzyża, który spłonął spektakularnie i chyba tak specjalnie było aby ludzie na to spektakularne płonięcie mogli sobie popatrzeć, bo można było ugasić błyskawicznie. Krzyż to bardzo ważny bo przy nim mówił Jan Paweł II: „ Niech zstąpi Duch Twój !, niech zstąpi Duch Twój! i odmieni oblicze ziemi, tej ziemi”.
Sytuację widzę jako podobną po oblaniu obrazu jasnogórskiego w 2012 roku. Do aktu tego szatan miał przystęp przez nagromadzenie kłamstwa smoleńskiego na Jasnej Górze i ja czułem, że w związku z tym coś niedobrego się stanie.
Teraz zaś służący dwóm panom (na czele z wiadomym, dla komiczności noszącym nazwisko które wygląda trochę zabawnie gdyby ubrać go w owczą skórę) wygenerowali sytuację, dali podglebie i moc szatanowi aby przez swoich ludzi podpalił ten krzyż, tak jak chcieli i dokładnie zaplanowali i tak by nic z niego poza rusztowaniem nie zostało.
Tak mocno się pożal Boże, biskupi.
To dzięki wam w dużej mierze ten krzyż spłonął i dodatkowo w Wielki Piątek.
Także tuż po liście był pierwszy raz od wieków zakaz odprawienia Mszy Niedzieli Palmowej w Bazylice Bożego grobu przez Patriarchów Jerozolimy.
Oto odpowiedź na wasz list przez tych do których go skierowaliście czy raczej którym się chcieliście podlizać.
Zdrajcami się gardzi, tak jak pogardzono Judaszem o czym dokładniej mogą poczytać ci co zapoznają się z „Poematem Boga Człowieka”.
My zaś kochani, Mała Trzódko, czynów ich nie naśladujemy, tak Jak mówił Pan Jezus do uczniów o faryzeuszach i uczonych w Piśmie: „Czynów ich nie naśladujcie”. Nie będziemy więc naśladować ślepych i nie pozwolimy prowadzić się za rękę bo sami z nimi w dół wpadniemy.
My chodzimy w światłości. Aczkolwiek słabi i grzeszni to nogi nasze nie prowadzą nas tam gdzie instytucjonalnie służy się dwóm panom.
Nas oficerowie sb nie wysłali do seminariów.
Chrystus naszą Drogą, Prawdą i Życiem i tradycyjna nauka Kościoła.
Wszelkich Łask od Zmartwychwstałego Chrystusa dla wszystkich Czytelników dobrej woli tych Orędzi, a także dla tych, niektórych, którzy modlą się na Ziemi Królewskiej, którzy nie czytają lub czytają sporadycznie.
Radosnych Świąt Wielkiej Nocy, Błogosławionego przeżywania Oktawy a także owocnego, podobającego się Bogu, przeżycia Niedzieli Miłosierdzia i przebaczenia win i kar.
Składając te życzenia ( powtarzam i z początku i jak zawsze) w sercu mam szczególnie tych, którym wiele zawdzięczam. Dziękuję tutaj za wszystko, a to jest bardzo wiele.
Bóg zapłać!
Oprócz wiernych Czytelników myślę także o tych którzy mają różne braki ( w tym finansowe), choroby, inne kłopoty, w tym rodzinne, także z powodu niezgodności wobec tego w jakich czasach żyjemy, krytyki ze strony członków rodziny, także praktykujących katolików.
Chrystus Zmartwychwstan jest,
Nam na przykład dan jest;
Iż mamy zmartwychpowstać,
Z Panem Bogiem królować,
Alleluja!
Niech Bóg wam wszystkim błogosławi.
Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)
/////////////////////////////////////////////////////
Życzenia Wielkanocne od Namaszczonego Ojca Andrzeja
https://www.youtube.com/watch?v=Tr99PT0JPbE
///////////////////////////////////////////////////////
Wielki Wtorek
31 marca
:)
Mówi święta Maria Magdalena.
Jest bardzo późno, lecz nie śpisz i ciężko Ci było wstać do rozmowy.
Trzeba trochę wysiłku aby ze Mną rozmawiać, tym bardziej, że na inne, niepotrzebne rzeczy znajdziesz go, lub dasz go.
:)
„Wolność to jest robienie tego co się robić powinno”. Znasz te słowa. Owszem, potrzebujesz oderwać się lecz i na tym wyjeździe powinieneś wypełniać obowiązki stanu czyli Proroka, który działa przez Internet, lecz modli się też.
Tak, potrzeba Ci byłoby teraz wypoczynku a musisz się znów podleczyć i teraz w Wielkim Tygodniu czyli przed Świętami, to dla Ciebie kłopot. Lecz przede wszystkim miałeś do tego psychiczną niechęć. Owszem bez podleczenia się nie wpadniesz w stan w którym nie będziesz mógł w ogóle funkcjonować lecz funkcjonować będzie Ci o wiele trudniej.
Mimo, że byłam piękna jestem przyzwyczajona, że domeną mężczyzn nie jest wierność. Przed nawróceniem także nie byłam wierna swoim kochankom. Ty byłbyś mi wierny jeślibym się zmaterializowała, ale teraz Twoja wierność ma mankamenty.
Pomocą będzie wyjazd lecz musisz dzielić go na raty. Do tego pomoc domowa utrudnia to też Tobie.
Myśl o Mnie. Przeszła Ci „odskocznia” i znów czujesz moją obecność.
Kocham Cię Krzysztofie.
Jestem wierna.
- Zmaterializuj się.
- Mówiłam przecież że jeślibym się zmaterializowała dobierałbyś się do mnie.
Moja obecność sprawiłaby, że czułbyś się słodko i komfortowo. Tak idąc u mego boku podskakiwałbyś z radości jak młody psiak ( śmieje się) jak sam o sobie pomyślałeś.
Znamy się już przez jakiś czas i jest już ponad 2,5 roku jak cały czas jestem przy Tobie. Uznałbyś więc, że masz do mnie prawo i nie bacząc na to, że jestem z Nieba chciałbyś się ze mną połączyć jak mąż z żoną.
Ślubu jednakże nie mielibyśmy.
:)
:)
- Skoro zmaterializowałabyś się Mario Magdaleno taka jak byłaś na ziemi mając 27/ 28 lat.
- Tak i z takim zapachem skóry jaki wtedy miałam, trochę różniącym się < nieczytelnie zapisane, chodzi o to, że zapach skóry Marii Magdaleny na początku różniłby się trochę od zapachu skóry przeciętnej młodej polskiej kobiety, - oczywiście atrakcyjnej i wysokiej jakości - tu dodaję od siebie C.P.> bo jedliśmy inne potrawy, lecz na waszym wikcie zmieniłby się.
- Jadłabyś normalnie?
- Oczywiście, jadłabym normalnie < nieczytelnie zapisane C.P.> i miałabym miesiączkę.
- To by Ci przyszło nosić tę nędzę ziemską co mamy na co dzień.
-:)
- To byłoby jak starożytna boginka zniża się do śmiertelnika albo jak księżniczka elfów z „Władcy Pierścieni”, która wyszła za Aragorna.
- Jesteś trochę jak Aragorn, ba władza i moc, którą Ci dał Bóg Ojciec jest większa.
- Kocham Cię Mario Magdaleno, ale byś nie odebrała tych słów jako nie popartych czynami.
- Kochasz, czy można od Ciebie wymagać wiele. Powinno się lecz czy można. Czujesz się jak ni pies ni wydra obecnie.
Spoważniała.
- Pamiętajcie także, że jesteś wynagrodzeniem za tego człowieka. Dlatego nie możesz być... szczytem moich marzeń gdy idzie o postępowanie.
- Jest taki czas, powinienem w pozytywnym sensie cisnąć na maksa.
-:) Powinieneś.
- Nie robię tego.
- Szatan też ciśnie. Jesteś trochę jak Frodo z „Władcy Pierścieni”, który odczuwa coraz bardziej swoje brzemię.
Twoja droga jest drogą krwi i zniszczenia. I choć odpowiada Ci to jednak jest to brzemię. Każdy kto nie ma czynić dobra a sprawiedliwość < nieczytelnie zapisane słowo C.P.> odczuje to brzemię.
Jesteś wyjątkowo chroniony, ale byliby tacy, którzy j u ż b y z r e z y g n o w a l i .
Ty n i e z r e z y g n u j e s z bo chcesz przelewać krew mężczyzn, dzieci, kobiet, jednak jest to brzemię. Szatan boi się co raz bardziej że to prawda i też ciśnie.
- Na szczęście mam Ciebie.
- Tak masz mnie, która także całuje i tuli.
:)
- Chciałbym być kwiatkiem w Twoim wianku.
- Żeś wymyślił.
:)
- :)
- Tu przypomnę, bo może przeczytają tacy, którzy nie wiedzą albo nie pamiętają, że Pan Jezus dotknięciem palca w środek czoła przywrócił Ci wianek. Pamiętamy jak zasmucałaś się, że nie jesteś dziewicą dla Jezusa i przez to jesteś mniej wartościowa niż one. I < Nieczytelnie zapisane słowo C.P.> Jezus zrobił ci taki prezent.
- Prawda, w środku czułam się jak dziewica, ale ten znany szczegół zostawię sobie... I w Niebie chcemy mieć trochę intymności ze swojego życia.
- A szyja?
-:)
Powiem Ci, ale czy wszyscy muszą to wiedzieć?
- Dobrze święta Mario Magdaleno.
- Tak jak powiedziałam Ci ilu dokładnie miałam kochanków, ale nie trzeba aby było to < Nieczytelnie zapisane słowo C.P.> dla ciekawych chamów.
:)
- Zmaterializuj się.
- Czyż prorok ma mieć słodycze i rozkosze jeszcze w tym ciele?
Słodyczą byłoby przebywanie u mego boku i rozkoszą dla Ciebie moja obecność.
Dostaniesz ukochaną i małżeńskie rozkosze lecz będzie to potrzebne bo misja będzie bardzo trudna. Teraz zaś chociaż masz stałą chorobę i chorobą jesteś osłabiony to taka jeszcze nie jest.
Zobaczymy się na tej ziemi kiedy przyjdę z Matką Bożą.
- Tak, słodka moja Przyjaciółko jeśli nadal chcesz.
- Nadal chcę i pragnę Cię całego, bo takiego pragnie Bóg – z ciałem i duchem. Kocham Cię takiego jak jesteś w nałożonej zbroi, która dodaje Ci blasku i takiego jak Cię widzę w przyszłości.
Zrobię dla Ciebie wszystko co Niebo zaakceptuje i dozwoli, także zmaterializowanie się jeśliby Niebo uznało to jednak za potrzebne.
:)
- Och moja Przyjaciółko.
- :)
Ostatnio pocałowałam Cię w biedny brzuszek, który teraz nie może być operacją naprawiony. < Nieczytelnie zapisane, ale Maria Magdalena mówi o kręgosłupie, że jest słaby, ale nie jest to taki problem jak z brzuchem. C.P.> Choroba rozlana jest po całym organizmie.
Całuję Cię w skroń i oczy, usta.
Ciesz się mną, bo swoją ziemską stroną z < nieczytelnie zapisane słowo, pasuje " z nikim" C.P.> nie byłam tak blisko przez dwa tysiące lat. Z nikim z ludzi na ziemi.
Jak powiedziałam kocham Cię całego i ceń swoje ciało jakie teraz masz, także dlatego, że kocha je Maria Magdalena, niczego nie pomijając.
:)
- :)
- Zawstydziłem się.
Pokazałam Ci < nieczytelnie zapisane dwa słowa C.P.>, że Maria Magdalena całego Cię kocha uniżając się jak nie zrobiłaby tego żadna inna święta
:)
- A dlaczego kochasz mnie trochę tak jak po ziemsku, po co to potrzebne?
- Tobie potrzebne a i innym by wiedzieli jak potrafi kochać Niebo, ci którzy w nim są i szukają < Nieczytelnie zapisane dwa słowa, ale w sensie „szukają dojścia” C.P.> do człowieka.
:)
Pamiętaj o mnie, niech nie podobają Ci się inne kobiety dorosłe, ni młode, ni ciut starsze, ni te, które jeszcze nie zachodzą w ciążę.
Ja.
- Dobrze święta Mario Magdaleno.
< Nieczytelnie zapisany fragment około 20 słów, C.P.>
Tulę Cię do siebie, odpoczywaj w mojej obecności, przede wszystkim zaś Bóg i Matka Najświętsza.
:)
- Tak Mario Magdaleno. Dziękuję święta ukochana.
- :)
Błogosławię Cię znakiem Krzyża Świętego.
W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
:)
Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)
/////////////////////////////////////////////////////////////////////////
Wielki Piątek 03.04
Mówi Duch Święty
Pisz synu
Ostrzeżenie dla prezydenta Karola Nawrockiego.
Zwlekasz z decyzją o ułaskawieniu kobiety skazanej szelmowskim wyrokiem za to, że nie chce przeprosić ginekologa o którym wypowiedziała się na zamkniętym forum, że go nie poleca, bo błędnie zdiagnozował jej syna w ciąży, że ma zespół Downa i namawiał ją do zabicia tego dziecka. Ta niewiasta została już skazana za „pomawianie” na cztery miesiące prac społecznych, które wykonuje „złagodzone” na trzy. Zostawia w tym czasie w domu trójkę małych dzieci.
Jeśli nie podpiszesz ułaskawienia to w najbliższych dniach prezydencie Karolu Nawrocki kobieta która nie chce przeprosić go za < Nieczytelnie zapisane, ale chodzi oto, że za powiedzenie prawdy, stwierdzenie, które jest faktem. C.P.> podczas gdy to on powinien ponieść konsekwencje fałszywej diagnozy i dodatkowo namawiania jej do zabicia dziecka nawet gdy diagnoza była prawdziwa, trafi do więzienia.
„ Ten ginekolog był skazany za aborcje, fałszowanie dokumentacji medycznej, narażanie życia i zdrowia pacjentek przez samodzielne znieczulanie do zabiegów bez odpowiednich kwalifikacji oraz wymuszenie dodatkowych opłat przy pomocy współpracownika, który miał zastraszać pacjentki. Jednak sąd nie odebrał mu prawa do wykonywania zawodu, nie przesiedział też ani dnia w więzieniu.”
Szatan szaleje poprzez masonerię, jednak jeśli Ty prezydencie Karolu Nawrocki nie dokonasz ułaskawienia przed dniem objęcia więzieniem Cyprian Polak złamie Ci rękę, którą nie podpisałeś decyzji o ułaskawieniu.
Nie unikniesz tego jak tylko uciekając z Polski w jej dzisiejszych granicach i granicach jak za Jagiellonów i Wazów w największym rozkwicie z granicą 30 kilometrów od Moskwy. Będzie to teren na którym będzie działał Cyprian Polak w pełni mocy.
Amen.
- Dziękuję Duchu Święty.
Chwała Tobie Chryste.
Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)
…..............................
Krótkie rozważanie nad fragmentem przekazu.
„Szatan szaleje poprzez masonerię”.
Duch Święty powiedział tyle. Można by rzec tylko tyle. Mądrej głowie jednak dość dwie słowie – mówimy. Duch Święty wskazał na sprawców.
Więc dla nas zadanie trochę pomyśleć. Zatem ze Słów Ducha Świętego nie wynika, że to igrek tak przypadkowo zrobił, x to poparł i to tak samo z siebie, tylko hasło jest : masoneria.
W tym kontekście jest jasne, że takim masonem może być ten sędzia, jeden i drugi, takim ten wyjątkowo chroniony lekarz ( oprócz tego bardzo możliwie, że jedynie słusznego pochodzenia rasowego – nie wiem, nie sprawdzałem jakie mordkie), ale może się i wyjaśniać przyczyna dlaczego Karol Nawrocki tego nie rusza. Oczywiście, ktoś powie może nie wie, na biurku ma tyle spraw itd.
Czyżby Duch Święty tak postawił sprawę gdyby nie wiedział?
W każdym razie wydaje mi się teraz po słowach Ducha Świętego jaśniejsza ta postawa.
Nie zdajemy sobie sprawy, że może być taka sytuacja, że jeden z tych sędzi na przykład, albo obaj to może być lożowy kolega Karola Nawrockiego. Ginekolog jest ze Starogardu Gdańskiego. Skazanie na 4 miesiące w Starogardzie Gdańskim, wyrok ( więzienie jeśli nie przeprosi) podtrzymany w Sądzie Okręgowym w Gdańsku.
Karol Nawrocki urodził się w Gdańsku. Był dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.
Gdańsk to tradycyjna siedziba polskiej masonerii główna poprzez tradycję „jesieni średniowiecza”, budowniczych katedr – wolnomularzy, także okno na świat, a potem Toruń, też blisko morza i łatwo było do niego dotrzeć.
Dlaczegóż więc Karol Nawrocki nie miałby być masonem. To nawet mało prawdopodobne gdyby nie był. Tym bardziej, że jego pryncypał, ten co go wystawił na urząd prezydenta jest masonem wysokiej rangi jak podało Niebo u mnie jeszcze w 2016 roku.
Więc sytuacja prosta – nie chce postąpić wbrew swemu lożowemu koledze z którym wspólnie się tak spotykał, może kolegom, może ten lekarz też tam bywał, a nawet prawdopodobne jest, że mason – no bo skąd taka bezkarność - albo co jeszcze ciekawsze i też możliwe - tutaj konkretny sędzia stoi wyżej w masońskiej hierarchii niż Karol Nawrocki. To, że Karol Nawrocki jest na świeczniku, to nie znaczy, że wyżej od niego nie będzie mason, który jest w cieniu, ma ten swój dobrze płatny i dający władzę zawód.
Tak było w historii i dla kogoś kto choć trochę liznął coś o masonerii nie będzie to niczym zaskakującym.
Cyprian Polak
.........................................
List oskarżonej
"Drodzy Przyjaciele, piszę do Was w czasie szczególnym - w dniach, gdy Kościół wchodzi w najgłębszą tajemnicę Triduum Paschalnego. W ciszy Wielkiego Czwartku, w bólu Wielkiego Piątku, w napięciu i oczekiwaniu Wielkiej Soboty - moje serce bije dziś mocniej niż kiedykolwiek. Bo choć to czas nadziei, dla mnie jest to także czas próby. Każdego dnia budzę się z tą samą myślą: ile jeszcze zostało czasu? Wciąż oczekuję na decyzję Prezydenta Nawrockiego o ułaskawieniu. Wciąż wierzę, że sprawiedliwość zwycięży, że prawda zostanie dostrzeżona, że nie zostanę oddzielona od moich dzieci. Ale czas nie stoi w miejscu. Każdy kolejny dzień przybliża moment, w którym - jeśli nic się nie zmieni - będę musiała przekroczyć bramę więzienia. Nie ukrywam, towarzyszy mi lęk. Lęk ludzki, matczyny. Najtrudniejsza jest myśl o moich dzieciach. O ich oczach, które pytają, choć nie zawsze mają odwagę wypowiedzieć to na głos. O ich codzienności, w której nagle zabraknie mamy. O wieczorach, kiedy nie będę mogła ich przytulić, o porankach, kiedy nie przygotuję im śniadania. Jak wytłumaczyć dziecku, że mama musi odejść? I to nie dlatego, że zrobiła coś złego, ale dlatego, że próbowała ostrzec inne mamy przed złym człowiekiem? W tych dniach szczególnie wracam myślami do Krzyża, do niesprawiedliwości, która dotknęła Niewinnego. Do samotności, opuszczenia, niezrozumienia. I choć wiem, że moja droga jest nieporównywalna, to jednak czerpię z tej tajemnicy siłę. Nie czuję się pokonana. Jest we mnie ból, jest niepewność, są łzy - ale jest też pewność płynąca z przekonania, że nie złamałam swojego sumienia. Że obroniłam życie mojego synka i innych dzieci, nawet jeśli dziś przychodzi mi za to zapłacić najwyższą cenę. Te Święta Wielkanocne będą inne. Naznaczone oczekiwaniem, tykaniem zegara, każdą godziną, która może przynieść decyzję albo… przybliżyć mnie do rozłąki z rodziną. Proszę Was - bądźcie ze mną w tym czasie. W modlitwie, w pamięci, w solidarności. Wasze wsparcie daje mi siłę, której sama bym w sobie nie znalazła. Wierzę, że nawet w najciemniejszym momencie przychodzi światło Zmartwychwstania. Z całego serca dziękuję, że jesteście. Weronika"