Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ator. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ator. Pokaż wszystkie posty

26 IV 2021 Rozmowa ze świętą Marią Magdaleną

 

Jeśli czytelnicy przekazów spojrzą na daty to zobaczą, że druga rozmowa z Natalią Tułasiewicz była w niedzielę, z Marią Magdaleną następnego dnia, w poniedziałek, a we wtorek ze świętym Janem Ewangelistą. Łączność Jana Ewangelisty i Magdaleny jest oczywista, oboje stali pod krzyżem, przy Matce Bożej, najbliżej. Najbardziej kochająca Pana Jezusa uczennica, przedtem grzesznica i czysty Jan.

Zatem jest to wszystko piękne a te trzy rozmowy po sobie to prawdziwa petarda. Tego określenia użył ktoś dzieląc się ze mną co do drugiej rozmowy z Natalią Tułasiewicz. Prawdziwa petarda to są jednak dopiero te trzy rozmowy jedna po drugiej, choć otrzymujący przekazy, rozmawiający nie ma tu powodu do dumy, zwłaszcza w przypadku rozmowy ze świętą Marią Magdaleną. Jednak są one bogate, ciekawe i fascynujące a i śmiechu jest jak często, zwłaszcza w rozmowie ze świętą Marią Magdaleną.


Z Panem Bogiem


C.P

Poniedziałek, 26 kwietnia 2021


- Oto jestem, Ja, Maria z Magdali. Nie martw się niczym na co nie masz wpływu. Lecz tym co zależy od Ciebie – tym się martw. Inaczej mówiąc: staraj się. Staraj się dla Boga w Trójcy Jedynego, staraj się dla Jezusa naszego Pana, który okazał ci tyle miłości, dla Ducha Świętego, który pragnie abyś wrócił do pierwotnej miłości, zwłaszcza gdy idzie o Niego i był zawsze z Nim zjednoczony, teraz na Ziemi i w Niebie i dla Boga Ojca, Najwyższej, Najdoskonalszej Osoby spośród Trójcy Świętej, Pana wszechrzeczy który w swej niezmiernej łaskawości uczynił Cię Gniewem Ojca. A co zapowiedział to się wypełni o ile nie będziesz przeszkadzał Jego Świętej Woli przez bierność, apatię, osłabienie swojej woli, brak walki z tym wszystkim co złe.

Ja zmieniłam się jak żaden z apostołów od poznania naszego Pana. Lecz było to dzięki miłości. Lecz miłość u Ciebie jest w początkowej fazie wzrostu. Kochasz Boga bardziej niż siebie, lecz dla siebie nie jesteś zbyt dobry, zbyt dobry dla swej duszy. Skąpisz jej niebiańskiej rosy, którą dostajesz w obfitości. Gdybyś tak skąpo podlewał kwiaty, które masz w Krakowie, mimo że rzadko musisz je podlewać a rosną dobrze – to uschłyby.

- Chłopcze mój, cóż myślisz sobie! Gdybym była mężczyzną to dałabym Ci lanie. I zapewniam Cię, że to dobrze by Ci zrobiło. Dlatego mężczyźni nie rozmawiają z Tobą – święci. Tylko kobiety mają do Ciebie cierpliwość:).

Tak, masz słabszą wolę niż gdy byłeś nastolatkiem. Ale czy tak ma zostać? Nie, nie tylko nie ma, ale nie może.

:)

Lubiłeś zawsze kobiety energiczne, lecz gdybyś był taki jaki jesteś teraz to jako kobieta bym Cię nie chciała.

Tak mój chłopcze, tak to wygląda. Moja siostra inaczej na Ciebie patrzy, ale ja uważam, że dobrze zrobiłoby Ci lanie, jak niegrzecznemu, dorastającemu chłopcu.

- Chyba tak.

- Nie „chyba”, ale na pewno.

:)

Lanie po pośladkach, tak by Ci nie zrobić krzywdy, lecz tak by zostały małe blizny. I przez miesiąc mógłbyś sypiać tylko na brzuchu.

- Czyli bicie jest pedagogiczne?

- Zmieniasz trochę temat. W przypadku dorosłych może tak być. U dzieci powinno ograniczać się do klapsów. A inne kary powinny być niecielesne.

-:)

Nic nie mówisz.

- Ty Ty mów Mario Magdaleno jeśli jesteś tak łaskawa. Dziękuję, że do mnie przyszłaś.

-:)

Nazwałam Piotra babą a to przecież był dzielny, konkretny mężczyzna, ani trochę nie zniewieściały, nie narcyz, nie filozof i surowy bardziej dla siebie niż dla innych. A jednak to ja w chwili próby okazałam się bardziej mężczyzną niż on.

Mówisz, że gdybym ja zeszła z Nieba i sprawiła Ci takie lanie to byś to przyjął:) (cierpki uśmiech Marii Magdaleny). U posłańców z Nieba nie ma miejsca na perwersję. Niewłaściwe jest aby zrobiła to kobieta, bo miałoby to podtekst erotyczny, zwłaszcza w Twoim przypadku i byłoby dla Ciebie częściowo rozkoszą. A nie o to chodzi.

Są w Tobie zalążki wszelkich perwersji jakie są u ludzi. Nie ma zboczenia do którego nie byłbyś zdolny, choć żadnym nigdy nie zgrzeszyłeś realnie, uczynkowo.

:)

Znowu nic nie mówisz?

- Ty mów, Mario Magdaleno.

- Dobrze. Pojedź do domu po waszej majówce zobaczyć co się dzieje w domu, zaraz po teraz, to znaczy jutro pojedź na 4 dni do Zakopanego ( 4 noclegi)


Pojedź na kurchan Wandy i na grób Rozalii podziękować za rozmowę. < to znaczy w dniu dzisiejszym. C.P> Jako pokutę za swój czas od niedzieli odmów 100 Ojcze Nasz.

Mój i Twój Pan powiedział Ci, że możesz zgrzeszyć z niewiastą. Nie chcesz tego to bądź konsekwentny. Albo zgrzesz i nie zawracaj głowy, jak mówicie, albo się staraj.

Masz <nieczytelne słowo, ale sens na pewno ogólnie „pokonywać”C.P.> niechęć i apatię przez modlitwę. Pomagać temu będą drobne umartwienia i wyrzeczenia. Gdy idzie o post jest u Ciebie problem zdrowotny i gdy chcesz pościć cały dzień proś Ducha Świętego o Łaskę tutaj.

Twoja więź z Panem Jezusem słabnie. Bo nie ma przekazów jak przedtem. Wielu, wielu, którzy ich nie mieli, bardzo, bardzo kochało Pana Jezusa.

Wyobraź sobie sytuację. Jest umiłowana dziewczyna. Mówisz, że ją kochasz, ale niesporo Ci pójść do niej. Nie chce Ci się, ogarnia Cię smutek, apatia, patrzysz na inne, w końcu wchodzisz we flirt i nawet grzech z brzydszą od niej a nawet głupszą:). Ale tamta nadal jest najważniejsza – tak mówisz. Czyż jest tu sens i czyż widać prawdę?

- Tak to wygląda święta Mario Magdaleno.

- Ja Ci wyprosiłam urodę Twojej żony. Charakter też będzie miała silny, choć będzie słodką niewiastą. Teraz by Cię nie chciała jako swojego chłopaka gdybyś był jej rówieśnikiem. Zatem staraj się. Zmiana musi nastąpić szybciej niż w czasie Prześwietlenia Sumień.

- Nie jestem Jezusem abyś w myśli całował moje stopy na znak jakiegoś hołdu. A robisz to tylko dlatego, że byłam bardzo ładna, powabna i miałam silny charakter. Wyrzuć te odruchy bo więcej do Ciebie nie przyjdę. Jestem święta i wszelką zmysłowość porzuciłam na etapie zakochania się w Jezusie.

Więc jak masz być takim moim czcicielem to... dziękuję, nie skorzystam, jak mówicie.

:)

Lubisz być rugany trochę mój Krzysztofie. I masz dość silną skłonność do perwersji. W starożytnym Rzymie byś się odnalazł gdybyś był patrycjuszem. Lecz cóż potem? Tylko sprawiedliwi przeszli z Otchłani do Nieba.

:)

Tulę Cię w matczynym uścisku a moje ramiona są silne. Pokonaj szatana bo gra toczy się o wielką stawkę.

Jesteś skomplikowaną osobowością i nie jest tak, że jesteś mało męski, jak Cię rugałam.

Niewielu mężczyzn by sprostało zadaniu, które masz wykonać. Jest w Tobie i brutalność męska, bandycka, choć jesteś zarazem delikatny i subtelny też bywasz.

:)

Potrafisz być bezwzględny i nawet okrutny.

Sprawdzasz się jednak na krótkie dystanse, na długich brakuje Ci wytrwałości.

Dlaczego jesteś wybrany do tego co było i ma być?

Bo Ciebie Jezus chciał wybrać.

Nie z każdym go kochającym prawdziwie, rozmowy byłyby ciekawe i bogate jak Pana z Tobą. Jest to wielka łaskawość Boża, dzięki niej i z Bogiem Ojcem także rozmawiasz, także są jeszcze bardziej przekazy ze świętymi. Nie jest Ci komunikowany przekaz z Nieba, tylko jest to rozmowa.

- Myślałeś, że jak będziesz ze mną rozmawiał to „fajnie” sobie porozmawiamy.

- Zależy w jakim czasie. Zasłużyłeś, więc Cię rugam.

Problem w tym, że lubisz być rugany i dlatego skutek nie jest taki jak powinien być. Lecz cóż zrobić. Takiego Cię stworzył Bóg. Lecz Bóg chce by zwalczać swe słabości, skłonności i złe predyspozycje.

Czyż jeśli dziecko było niewolone seksualnie w dzieciństwie i jest to w nim to czy Bóg chciał tego? Lecz trzeba aby będąc dorosłym nie usprawiedliwiał się tą krzywdą, lecz starał się to pokonać zawierzając się Bogu z całych sił.

Na wszelki wypadek zaznaczę, że nie dotyczy to Ciebie ( dla czytelnika tych przekazów). Nie, Ciebie żaden dorosły nie dotknął nigdy w sposób niewłaściwy.

Wyjątkiem były smarkaczowskie zabawy jakie zaproponował Ci starszy o 6 lat kuzyn, a Ty jako dziecko uległeś. On miał 13 lat wtedy. Miało to jednak charakter chęci dominacji bo Ty miałeś zabawki i słodycze z zagranicy jak i byłeś ubrany lepiej niż on. Powiedziałeś o tym potem jego mamie chcąc się tym pochwalić. Bardzo go skrzyczała i dostał wielką burę. Ty żałowałeś wtedy, że się to skończyło choć wolałeś wtedy, żeby to była kobieta, jak sobie mówiłeś.

Gdy będziesz myślał o mnie, myśl o moich matczynych ramionach, które mogą Cię objąć i ukoić bo sama zwalczyłam to co Ty masz zwalczyć. Zapomnij o tym, że byłam „łobuziarą”, jak to nazwałeś:) (Maria Magdalena się śmieje) i pamiętaj o mnie tylko jako o świętej, która porzuciła grzech i świat dla Chrystusa.

Jesteś tak ukształtowany że dobrze byłoby dla Ciebie urodzić się jak ja w dużej posiadłości i mieć swoje sługi i własny pałac, lecz nie wszyscy mogą to mieć i nie masz Ty. Za to Pan daje Ci co innego. Lecz to prawda, jesteś stworzony do tego by być panem, w ziemskim tego słowa znaczeniu, by urodzić się z majątkiem i by ten majątek był najlepiej z dziada pradziada. Wtedy byłbyś spokojny na Drodze Bożej i postępowałbyś właściwie. Czyż jednak wtedy byłaby zasługa?

Znowu chcesz pocałować moje stopy. Wyzbądź się tego odruchu. Nie traktuj mnie gorzej niż inne święte:) Wobec nich przecież nie przychodzi Ci to do głowy. Faustynę całujesz w rękaw habitu, co do innych - stosownie. Tylko ja jestem poszkodowana, bo puszczałam się dla sportu, jak to określiłeś w rozmowach o mnie mówiąc komuś kto mnie nie znał z Valtorty. Zapewniam Cię, że i teraz bardzo chciałabym być niewinną dziewicą dla Jezusa, choć to pragnienie nie boli ani nie sprawia przykrości i jestem przecież większą świętą niż wiele, wiele dziewic konsekrowanych i nie.

Dziewictwo jest piękne Krzysztofie, lecz prawdą jest to co napisała Katarzyna Emmerich. Miłostki zaczęłam już jak miałam 9 lat. Dlatego też diabłu udało się łatwo wejść we mnie bo to zaczęło się w dzieciństwie.

U Ciebie też zabawy erotyczne zaczęły się w dzieciństwie, w wieku przedszkolnym z rówieśnicami, które jednak były tego inspiratorkami.

Potem od jedenastego roku życia byłeś jednym z dwóch czołowych „ napalonych” w klasie na „te sprawy”.

W piątej klasie pisałeś przecież opowiadania erotyczne a nawet trzeba rzec, pornograficzne, dla siebie i czytałeś je kolegom. Nie wierzyli, że to Ty napisałeś:)

Zatem jesteśmy trochę do siebie podobni, ja trochę chłopczur jako dziecko i Ty nie przepadający z kolei za < nieczytelne słowo C.P> chłopcami i wolący jako towarzystwo <nieczytelne słowo C.P.> dziewczynki. Lecz dziewczynki które miały w sobie coś z chłopca. Dlatego podobam Ci się bardziej niż moja siostra ze względu na charakter i zachowanie oraz osobowość. Lecz to co było przed spotkaniem z Jezusem było odkupione potem i stało się martwe. Nie rozumiesz co to jest całkowita przemiana, mimo cech charakteru i osobowości, która pozostaje. I Ciebie to czeka:).

Kochaj Krzysztofie, bo jesteś kochany, zwłaszcza Duch Święty czeka na Ciebie, bo ostatnimi dniami znów go zaniedbałeś. Trójca Święta chce spocząć w Tobie.

Daj Bogu miejsce w swoim wnętrzu, w swoim Ja, w głębinach swego ducha, swego jestestwa, w najgłębszych zakamarkach Twej duszy. Niech Duch je oświetli, ogrzeje. Niech będzie tam światło Boże.

- Dziękuję święta Mario Magdaleno.

Oczywiście Krzysztofie, gdybyś był zdrowy byłoby inaczej. Miałbyś więcej energii i tych rzeczy za które Cię rugałam nie byłoby prawie wcale. Lecz wtedy jaką miałbyś zasługę.

Tulę Cię w ramionach jak siostra i matka.

Nacieszysz się jeszcze urodą swej żony, młodziutkiej nimfy:) a potem starszej:), więc nie musisz podziwiać mojej i zachwycać się mną. Skup się na mojej świętości a wtedy będę Ci pomocą. Wiele zaś mogę. Zawsze pierwsza jest siostra Faustyna, lecz po niej wśród świętych mogę najwięcej. Nie znaczy to nigdy, że od innej świętej, czy świętego, ktoś nie może uzyskać większej pomocy. Jak i przecież nieraz od dusz czyścowych gdy się o nich skutecznie pamięta i można uzyskać większą pomoc niż od świętych.

Tak naprawdę bardzo Cię lubię, ja, Maria Magdalena. Pragniesz aby wszyscy wiedzieli jaka byłam naprawdę i podziwiasz mnie.

I tak, miałam w sobie krew słowiańską, o której nie wiedziałam. I prawda to co powiedziałeś : Słowianin był na krzyżu, Słowianie pod krzyżem, czyli Matka Boża, Ja i Jan. Chociaż oczywiście można powiedzieć z korzeniami słowiańskimi. Tylko Jezus jako Bóg to wiedział, ale tego nam nie zdradził.

Prawda o polskim narodzie i polskich korzeniach i jego wkładzie w cywilizację wyjdzie na jaw. O to się < nieczytelne słowo C. P>.

Lecz jak we wszystkim ludzie muszą się starać. Bóg nie może tego zrobić za was, bo wtedy nie tylko nie ma zasługi, ale pewne rzeczy nie mogą być dane.

Na razie nie jesteście zainteresowani swoimi korzeniami.

Osoby zaś żydowskiego pochodzenia walczą z tym u was.

Taki Ator, vloger, Krzysztof Woźniak wiele rzeczy wszechstronnie analizuje, ale na starożytnej Lehii się nie zna i posłużył się historykiem, który działa tutaj jak prawie wszyscy historycy. A jest tak dlatego, że jest żydem z pochodzenia. Trafnie rozpoznałeś, że takiego pochodzenia jest inny Woźniak, piosenkarz, wykonawca słynnej u was piosenki „Zegarmistrz światła purpurowy”.

Musicie uważać na wszystkich, którzy ukrywają swoje żydowskie korzenie, zwłaszcza zaś gdy są osobami publicznymi.

O żydach mówił do Ciebie Jezus Chrystus, co jest publikowane.

Nadal zaś niektórzy czytelnicy przekazów danych przez Ciebie i innych, związanych, są skłonni brać udział w wyborach, choć lokalnych, jak teraz w Rzeszowie i głosować mimo braku lustracji, autolustracji antymasońskiej i wykazania swego pochodzenia do pięciu pokoleń wstecz.

Nie zmieniacie się Polacy gdy idzie o ważne dla kraju sprawy. Niechaj to się zmieni bo czas jest bardzo krótki. Czy dalej do 3 Dni Ciemności niż wam się zdawało, czy inaczej, jest on bardzo krótki.

- Tak, Krzysztofie teraz sobie przypomniałeś. Zastanawiałeś się bowiem dlaczego mówię do Polaków i o słowiańskich korzeniach.

Przecież jedyne moje objawienie publiczne było w Polsce, w Biłgoraju. Lecz nie chcecie o tym wiedzieć i pamiętać. Aby tylko nie iść w tę stronę, że jesteście narodem wybranym. To najważniejsze u waszych biskupów, prawie wszystkich: masonów w Kościele, Chazarów, mieszańców, agentów wysłanych przez Służbę Bezpieczeństwa do seminariów.

Ksiądz Isakowicz Zalewski, który chętnie mówi o związku esbecji i Kościoła też nie jest wiarygodny. Czyżby go dopuszczali inaczej do mediów? Paradoksalnie można powiedzieć: Ufaj temu, którego nie dopuszczają do mediów. Jest oszustem ponieważ przyznaje się do korzeni ormiańskich a nie przyznaje do żydowskich. Isakowicz czyli syn Izaaka. Lecz to też wasze tchórzostwo i brak woli. Macie podane jak na tacy <nieczytelny fragment trzy słowa C.P>.

Mówiłam o tym, że należało Ci spuścić lanie i dobrze by to Ci zrobiło ponieważ nie walczysz z tym co musi być < nieczytelne słowo „ wykluczone”? C.P.> i spalone w ogniu miłości do Trójcy Przenajświętszej i Matki Bożej, ale o ileż takie lanie bardzie należy się przeciętnemu polskiemu mężczyźnie. Oni są mężczyznami mniej niż Ty, Krzysztofie, choć mają żony i dzieci.

Jak mówił Jezus, zwierzęta też dbają o młode, legowisko i o swoje potrzeby. To nie jest dowód na męskość.

Jeśli mężczyzna nie chce zadbać o ochronę swojej rodziny kupując broń czarnoprochową choćby, wydaje mu się to głupie i śmieszne, niepotrzebne, to jest w mniejszym stopniu mężczyzną niż Ty, choćby jego żona uznawała, że jest bardzo męski, a do tego wspaniałym kochankiem. Taka jest prawda.

Moje korzenie słowiańskie są z Amazonek polskich. Dlatego też taka byłam bo miałam to w genach. Jestem więc Amazonką po części jak była nią wasza królowa Wanda, w pełni Słowianka.

- Dlatego też przyszłaś do nas, do Biłgoraja bo miałaś korzenie częściowo z Polski dokładnie?

- Nie tylko, lecz także.

<To powiedzenie rzymskie. Non solum sed etiam. C.P.>.

Musisz iść aby pojechać w te miejsca nim będzie wieczór, noc. Bo < nieczytelny fragment pierwszej części zdania, sens jest taki, że nie jest to jedyna rzecz którą chcę wykonać przed wieczorem. C. P.> chcesz wykonać przed wieczorem.

Nasza rozmowa, choć długa, jest więc nie skończona.

Zatem wrócimy do niej:)

- Dziękuję święta Mario Magdaleno, kochana Mario Magdaleno, najbardziej znana święta przez dwa tysiące lat.

-:)

Magdalena na koniec po męsku uścisnęła moją rękę.

:)

Magdalena się śmieje.

Zostań z Bogiem mój Krzysztofie.

Błogosławię Cię w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Polecam Cię sercu Jezusa.

Dziękuj Mu za wielkie Jego Łaski.

Do boju chłopcze.

(Magdalena się śmieje).

- Tak jest, Mario Magdaleno.

(Magdalena jeszcze pocałowała mnie w czoło).

Teraz już naprawdę:) idę.


Słowa otrzymał

Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)


...........................................................................................

Ponieważ trzy przekazy od świętych były pod rząd dlatego załączam tutaj także link do przekazu od Natalii Tułasiewicz


25 IV 2021 . Druga rozmowa z Natalią Tułasiewcz (cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com)


I trzecia rozmowa

27 IV 2021 Rozmowa ze świętym Janem Ewangelistą (cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com)


Do Atora (Krzysztofa Woźniaka) w sprawie używania słowa "koronka" i innych sprawach związanych z Kościołem katolickim od czasów coronawirusa

Do Atora (Krzysztofa Woźniaka) w sprawie używania słowa "koronka" i innych sprawach związanych z kościołem katolickim od czasów coronawirusa.




Nie Atorze. Nie mieszaj w głowach mało zorientowanym katolikom gdy idzie o kwestie katolickie. Masz tutaj braki i źle rozumiesz pewne rzeczy i podobnie podchodzisz do Kościoła katolickiego jak wielu z pokolenia gierkowskiego czyli tego które w latach siedemdziesiątych miało naście lat a ostatnio tłumnie poszli do kina na film „Kler” choć nie byli w kinie od dwudziestu lat i powszechnie mawiali, że nie trzeba, bo film będzie w tv czy na innych nośnikach za 3 miesiące, ale na „Kler” poszli.

Jeśli chodzi o biskupa Długosza to tenże tańczył niedawno przed ołtarzem z paniami i to jest gorsze od tego co powiedział o Szumowskim i Morawieckim choć jest to bardzo złe.
Biskup Długosz jest ewidentnie żydowskiego pochodzenia co jest nagminne wśród polskich biskupów ( i niech nikt nie mówi, że to nie ma znaczenia bo ma, zwłaszcza jak to pochodzenie jest ukrywane, poza tym przede wszystkim znaczenie tego potwierdza Bóg w różnych, współczesnych, polskich Orędziach) ale jest jeszcze inna rzecz. Otóż wielu z nich jest masonami. Wydaje się, że tylko wielu, ale w Orędziach z Nieba otrzymywanych przez Żywego Płomienia – Piotra Martyniuka jest wymieniona liczba: na 138 urzędujących biskupów masonami jest 120. Orędzia te mają potwierdzenia w innych Orędziach.
Więc w tych kategoriach należy rozpatrywać poparcie.
Gdy biskup Sławoj Leszek Głódź wygłaszał „pośmiertne” peany na cześć Adamowicza mówił o jego dążeniu ku świetle i inne – była to ewidentna gadka masońska i też wygłaszał tu peany na rzecz człowieka którym miała czy zajmowała się już prokuratura.

Źle, że biskup czy ksiądz głosi peany na rzecz jakiegoś, żyjącego czy nie, polityka gdy ten jest postacią co najmniej podejrzaną a przestrzeni publicznej a nawet w sądzie są na to ewidentne dowody.
Tutaj jednak większym problemem jest skażenie Kościoła katolickiego przez porównanie tych ludzi do świętych i co gorzej do ewangelistów. Jest to kuriozum ale bardzo szkodliwe. Szkodliwe dla Kościoła katolickiego bowiem jak tacy są świętymi no to tym łatwiej wyobrazić sobie można, że na tronie Piotrowym Antychryst który zasiądzie może być kimś takim jak Morawiecki czy Szumowski tylko większego formatu człowiekiem z Zachodu oczywiście z odpowiednią krwią w sobie.

Zatem ksiądz czy biskup powinien mówić też o sprawach aktualnych, dotykających Polaków. Znasz zapewne pierwotną definicję słowa: polityka – roztropna troska o dobro wspólne. I tej tak rozumianej polityki jest za mało na ambonach. Gdyby byłoby było jej więcej to w Polsce byłoby choć trochę inaczej – lepiej.
Ale księża ( i uczciwi biskupi) zostali zastraszeni mentalnie jak się okazuje także przez Atora, przez ludzi którzy wyznają taki pogląd.

Inny błąd który ludziom wciskasz gdy idzie o wiarę katolicką jest następujący: Mówisz na przykład, że kto co robi w łóżku czy nie tylko to jego sprawa byleby nie głosił tego publicznie i nie łamał prawa.
Możesz mieć taki pogląd, to pogląd obiegowy, tylko skoro się przyznajesz do katolicyzmu i to praktykowanego, to nauka katolicka jest inna. I to głoszona także w kościołach mimo politycznej poprawności. Otóż nauka Kościoła jest taka, że indywidualny grzech wpływa na społeczność. To zło w indywidualnym wydaniu choćby nie naruszało prawa i nie gorszyło innych ( bo na przykład nic o tym nie wiedzą) przechodzi na społeczność co do skutków w jakimś wymiarze.
Czyli tak samo mój grzech. Zatem i ja przez swój grzech od początku lat 90 - tych mam wpływ na to co jest teraz w Polsce choć mój grzech nie było niezgodny z prawem i nie naruszał publicznej moralności. I każdego. I Twój Atorze.

Lubisz różne „ciekawostki” to powinieneś wiedzieć ( choć chyba o tym nigdy nie wspominałeś), że jest taka miejscowość w Ameryce Południowej gdzie wszyscy się nawrócili, co do jednego. Wszyscy codziennie chodzą na mszę, wszyscy przyjmują Komunię Świętą. I jaki jest skutek tego. Otóż miejscowość ta żyła z uprawy warzyw. Przed nawróceniem się wszystkich (powtarzam – wszystkich) wyżywili się z tego skromnie i sprzedawali, ale bardzo niewiele. Po nawróceniu całej miejscowości zaczęły rosnąc warzywa gigantycznych rozmiarów, wielkie plony i jak przedtem raz tygodniu odjeżdżał jeden samochód dostawczy to teraz odjeżdża sznur ciężarówek.

Inna sprawa.
Powiedziałeś, że Chrystusowi jest chyba wszystko jedno kiedy będzie Wielkanoc, że jak jest epidemia to można Wielkanoc przesunąć na jesień.
Nie decyduj za Chrystusa czy mu wszystko jedno czy nie. Chrystus zresztą mówi na bieżąco przez swoich wybranych w Polsce i gdzie indziej. Więc jest jego Słowo bieżące przynajmniej w pięciu, sześciu publikowanych na bieżąco Orędziach ( W Polsce) i nie trzeba dociekać czego Chrystus chciałby, a czego nie chciałby na co się zgadza a na co nie, tylko jest bieżące Słowo Pana. I są to Orędzia, które się wzajemnie potwierdzają. A mówi: że nie jest mu wszystko jedno w tym i innych ograniczeniach które zostały nałożone na Kościół. Jeśli dostrzegasz antychrysta, masonerię, NWO itd. i jako katolik wierzysz, że istnieje szatan to jako katolik powinieneś rozumieć, że jemu, szatanowi najbardziej zależało na tym aby nie było Świąt Wielkiej Nocy praktycznie i dla niego to było jeszcze ważniejsze niż pognębienie ludzi, zubożenie, obostrzenia.

Nie stanąłeś w obronie katolików, czyli swoich. Sugerowałeś, żeby nie chodzić do kościoła. Nie podnosiłeś tego, że oto w takim tramwaju, na przykład w Krakowie mogło być wedle obostrzeń 48 osób ( tramwaj bez przegradzania, nowego typu) a w tym samym czasie w kościele 5 osób. Kto chciał mógł jeździć tramwajem, ludzie się sami ograniczali, były pustawe, albo niemal prawie całkiem puste. Natomiast kto chciał nie mógł pójść do kościoła. Powierzchnia niejednego dużego kościoła, katedry: Można zmieścić 10 takich tramwajów, gdy idzie o metry sześcienne, a nawet o długość. Czyli 500 osób. W kościele nie wchodzimy i nie wychodzimy ciągle jak w tramwaju, nie przemieszczamy się także jak w sklepie.
W kościele siadamy na miejscu i jesteśmy tam do końca mszy poza Komunią Świętą i to często dawaną na środku kościoła, więc tylko wychodzenie z ławki. Dodatkowo mniej oddychamy niż w tramwaju, bo siedzimy spokojnie na miejscu czy sklepie, nie jesteśmy zdyszani itd. i inne.

Nie broniłeś Atorze Chrystusa. Powiesz, Chrystus nie potrzebuje obrony? Tak z jednej strony nie potrzebuje jako nieskończony Bóg z drugiej ponieważ uniża się do człowieka potrzebuje jej i mówi o tym.
Jeżeli kto Mnie się wyrzeknie to i Ja się go wyrzeknę”.

Stawiając wszystko inne zdroworosądkowo w sytuacji coronawirusa ( i słusznie) jako katolik w tej sytuacji nie zająłeś głosu co do Komunii na rękę, niejako przymusu w wielu miejscach teraz w Polsce i nie pokazałeś jak zrobił to choćby Cejrowski nielogiczności tego. (Pomijam tutaj podstawową kwestię sacrum). Brudne ręce u każdego kto właściwie przyjmuje Komunię. Wychodzi z domu dotyka klamki w bloku, windy, klamki w drzwiach kościoła, ławki, daje na tacę, wyciąga pieniądze. Ponadto w postawie stojącej stoi twarzą w twarz z księdzem blisko, a w klęczącej nie.
Nie zwracasz uwagi wreszcie, że wierni wedle przepisów w tej chwili muszą być w maseczkach w kościele a w restauracjach nie. Rotacja w restauracjach jest ciągła, powierzchnia mała.
Wszak kościół posoborowy podkreśla, że msza to jest uczta Eucharystyczna, przenosząc akcenty z tego, że jest to przede wszystkim Najświętsza Ofiara. No, ale skoro uczta to nie ucztujemy w maseczkach.

Poza tym i wcześniej i teraz była to ingerencja państwa bezprawna w autonomię Kościoła. I Ty znający się na prawie tutaj nie zabierałeś głosu. I do tego haniebna bo zmieniająca przepisy kilkukrotnie w ciągu miesiąca. A biskupi posłusznie ją wykonywali i akceptowali już dwie godziny po. Gdzie to komunikował abp Gadecki, ale nie było możliwe aby w te dwie godziny Episkopat nad tym się naradził, każdy z biskupów i zostali o tym powiadomieni. choćby telefonicznie. Są to starsi ludzie zwykle, niemailowi albo słabo mailowi. Więc taka zgoda abp Gądeckiego jest z księżyca i nie możliwe było aby wszyscy biskupi dostali to info, zastanowili się nad tym i wyrazili zgodę. Więc tu jest bardzo gruby przekręt.
Ale jako katolik i wyłapujący absurdy gdy idzie o robienie nas w durnia gdzie indziej tutaj się nie sprawdziłeś.

Jako katolik nie masz problemu z tym, że nakazuje Ci się nosić maseczkę w kościele gdzie jak jesteś ubrany i jak się nosisz to nie tylko Twoja sprawa, ale przede wszystkim Boga, bo to dom Boży.
Więc o ile kwestia tego czy w restauracji przed posiłkiem czy po będziesz w maseczce gdy nie ma wymogu to Twoja sprawa to w kościele już jest inaczej.

Nie powiedziałeś nigdy, że kościół nie jest miejscem jak każde, nie jest miejscem publicznym jak każde. A może dla Ciebie jest jak każde? To w takim razie gratuluję. Jeśli dla Ciebie to jest miejsce które powinno podlegać państwowym przepisom i jest na takich samych zasadach ( wnętrze sakralne) jak skwer, park, sklep, czy tramwaj, to jako katolikowi gratuluję.
Tylko problem na tym polega, że Ty to rozsiewasz wśród innych i robisz to w stosunku do dużej ilości ludzi, więc gorzej niżbyś mówił tylko pani kioskarce, sąsiadce i swoim bliskim.

A przy końcu – używasz słowa „koronka”. Słowo to każdemu katolikowi odmawiającemu tę modlitwę kojarzy się z Koronką do Bożego Miłosierdzia lub innymi Koronkami ( jeśli odmawia) na przykład Koronką do krwawych łez Matki Bożej.
Jeśli myślisz, że takie osoby Cię nie słuchają to jesteś w będzie. Słuchają Cię też osoby regularnie czytające bieżące polskie Boże Orędzia o do nich się stosujące. Osoby te maja też wiedzę o NWO i inscenizacji smoleńskiej i bieżącą polityczną i są światłe. Istotna cześć z ich to polska klasa średnia.
I ja piszę w imieniu tych osób, reprezentuję tutaj kilka tysięcy takich osób, nie mówię, że wszyscy słuchają regularnie Twojego programu, bo też po prostu są to ludzie zapracowani, ale część z nich słucha w tym i dzięki mnie bo sami Cię linkowałem, cytowałem.

Dlatego proszę w imieniu swoim i innych abyś nie używał słowa koronka, tylko zamienił na inne. Jesteś dość inteligentny aby bez problemu to zrobić. Masz też, można powiedzieć, mały osobny dział na stronie związanej z tym czym się zajmuję, choć to prowadzi ktoś inny i zastanawiałem się czy nie sugerować tej osobie likwidację tego działu m. in. ze względu na słowo „koronka” przede wszystkim jak i też na brak podejścia z sercem, które reprezentujesz gdzie indziej do spraw katolików od czasu coronawirusa.
Strona, którą prowadzę zajmujące się głównie ( ale nie tylko) sprawami wiary, ma minimalnie 6 tysięcy wejść dziennie od czasu coronawirusa, często jest to więcej. W porywach bywało i 15 tysięcy wejść dziennie na stronę. Oprócz tego są inne miejsca związane, które prowadzą niezależni ludzie, strony które dają Orędzia albo je zbierają. Jest też kanał na yt gdzie Orędzia daje otrzymujący je. Niektóre filmy mają 100 tys. i więcej wejść. Zresztą youtube manipuluje też przy ilościach wyświetleń, więc zwykle jest to więcej.

Zatem zraziłem się do Ciebie. Słucham Cię, ale już z nie taką chęcią jak dawniej gdy nie powiedziałeś, że Wielkanoc można przenieść sobie na dowolną przyszłość, akceptowałeś ingerencję państwa w kościół, nie pokazywałeś absurdów i dyskryminacji , że w przykładowym tramwaju może być 48 osób a w wielkim kościele 5, czy to teraz trwającej dyskryminacji, że w restauracji, knajpie można siedzieć godzinami nawet bez maseczki a w kościele przed Bogiem nieskończonym wystawionym na przykład w Przenajświętszym Sakramencie, czy podczas Podniesienia zwłaszcza, wedle przepisów należy oddawać Mu cześć w kagańcu, kneblu na twarzy dodatkowo szkodząc swemu zdrowiu przez niedotlenienie czy zakażanie się własnymi bakteriami..


Wreszcie nie jest tak tylko, że słuchałem, korzystałem z Twoich programów i tylko „gębą” wymagam.
Twoje programy są wartościowe i jest dużo ważnych bieżących i nie tylko rzeczy. Można podziwiać za pracę i pracowitość. I ja zawsze rozumiałem, że trzeba wspierać takie miejsca. A ponieważ reklam nie kocham i nie chce na nie tracić czasu abyś nie był poszkodowany przy zarobku wpłaciłem Ci przed Bożym Narodzeniem 100 złotych. Nie chwalę się tu oczywiście i nie jest to zawrotna kwota. Traktowałem to jako wpłatę na cały rok. Słucham Cię od wiosny 2019 i chciałem w tym roku to powtórzyć, ale wspomniane rzeczy mnie do kolejnego wsparcia zraziły.
Nie żałuję tej pierwszej wpłaty i teraz bym zrobił tak samo. Ale Ty tak jak się obejdziesz bez mego wsparcia tak jak ostatecznie bez Twoich programów.
Słuchałem dla odprężenia wlogu pewnego młodego japończyka polskiego językoznawcy, a ponieważ mnie sprawy językoznawstwa polskiego interesują, a nawet mi są potrzebne ten kanał mi odpowiadał. Jednakże w pewnym momencie ów miły, młody człowiek, zasłużony już w jakiś sposób dla promocji języka polskiego i kultury polskiej i tłumaczący Polakom jak się powinno poprawnie mówić po polsku zirytował się na słowo : „japoniec” jakie pojawia się w komentarzach. Powiedział, że to rasizm, bo powinno mówić się „Japończyk” i on zakłada, że to niecelowe nie ma rasistowskiego podtekstu, ale jak się okaże że jednak rasizm to będzie wprowadzał cenzurę w komentarzach.
I to mnie zraziło bo uczulony jestem jak ktoś upomina Polaków o rasizm. Wiem, że kocha Polskę, wiem że język polski, ale od tej pory sam nie wiem jak to wyszło, że już nie zaglądam tam nawet. Ostatnio bo byłem ciekaw co będzie mówił o coronawirusie w Japonii bo u nas zamilkło, ale to było jeszcze w marcu albo w kwietniu. Wpływ na to ma i brak czasu bo jest go coraz mniej ( Nie wiem czy znasz „teorię” mówiącą o tym, iż doba nie ma 24 godzin obecnie tylko znacznie mniej. Kilka lat temu było to 18 godzin, teraz ma być mniej. I to przyśpiesza w galopującym tempie. Piszę „teorię” w cudzysłowie bo zostało to potwierdzone w Bożych Orędziach).

Podkreślasz aby wyłączać adblocka i nie przewijać reklam aby dać Ci zarobić. Swego czasu źle spojrzałem na ilość subskrybentów i sądząc, że to około czterdzieści tysięcy pomyślałem, że jakby każdy wpłacił ci tylko 10 zł rocznie nie 100 to miałbyś 400 tysięcy rocznie. Nie wnikam w Twoje dochody i nie moja sprawa, ale wiem ile można zarobić na youtubie i z youtuba licząc ilość wejść tyle nie możesz mieć. Jednakże potem zobaczyłem, że źle spojrzałem bo subskrypcji miałeś 10 razy tyle. Zatem to byłoby już 4 miliony rocznie. Czyli 400 tysięcy miesięcznie. Uff..:).
Wybacz, ale jestem pewien,że takiej kwoty miesięcznie nie masz. I daleko do niej. A nawet wątpię bardzo ( i też jestem pewien) aby było to 10 razy mniej ( czyli złotówka rocznie od subskrybenta). Nie dociekam, tylko tak sobie piszę, aby pokazać, że można i bez reklam.
Dowiedziałem się jednak, że nie żyjesz tylko z youtuba. To dobrze. Zatem tym bardziej nie potrzebujesz mojego skromnego wsparcia, ale przestawiłem tą sprawę aby pokazać jak podszedłem do Ciebie i jak Cię potraktowałem i że nie tylko wymagam bez pokrycia, choć oczywiście żaden darczyńca choćby dał znacznie większa kwotę ściśle prawa wymagać nie ma.
Zrobiłem to też dlatego, że więcej się u Ciebie można dowiedzieć niż od przeciętnej telewizji. Jeden człowiek i więcej niż z tvp publicznej na przykład. A ta chce aby jej płacić abonament chyba 25 zł miesięcznie. Zatem w stosunku do tego wyszło mi co do dobrowolnego udziału w Twoim programie jedna trzecia tego a z tv reżimowej nic skorzystać nie można. Poza tym U Ciebie można słuchać tylko i stracić mniej czasu bo podczas tego można wykonywać na przykład prozaiczne czynności domowe.
Oczywiście wszystkiego jak leci nie słucham bo także brakuje czasu i choć w czasie słuchania można robić niektóre rzeczy to jednak choć potrzebna mi orientacja w sprawach bieżących, zwłaszcza polskich a Twoje programy tutaj pomagają, to najistotniejsza jest dla mnie formacja duchowa i ona jest moim zadaniem.
Ale jak powiedziałem, w tym roku straciłem ochotę na kontynuację „abonamentu”.


Na koniec. Wspomnę o Namaszczonym. Niekoniecznie chcę abyś o tym mówił ponieważ sprawy związane z wiarą wiary takie jak proroctwa świętych dajesz w teoriach spiskowych. Rozumiem to, ale nie chcę się do tego bezpośrednio przyczyniać.

Ale odnotowuję to iż mówiąc o Polsce w kontekście przepowiedni ludzi uznanych przez Kościół jak s. Łucja z Fatimy, czy inni w opinii świętości nie wspomniałeś o Namaszczonym, który jest obiecywany przez polskich proroków na przykład przez zmarłą w opinii świętości Zofię Nosko (Lekarz ze Szczecina) czy wreszcie Adama Człowieka, które to Orędzia mają kościelne imprimatur.
Teraz Niebo przez współczesnych proroków polskich zapowiedziało rychłe ujawnienie się tego męża opatrznościowego z woli Nieba, który teraz jest jeszcze ukryty, który będzie dla Polaków kimś kim był dla starożytnych izraelitów Mojżesz. On ma przeprowadzić Polaków przez ten czas, który będzie.
U Zofii Nosko jest jego opis fizyczny. Wysoki, młody, urodziwy blondyn, szczupły, wręcz chudy (może na skutek postów) z włosami do ramion. Klęczy w katedrze wawelskiej podczas koronacji, za nim dwóch młodych biskupów.


Krzysztof Michałowski (Cyprian Polak)

Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Poniedziałek Wielkanocny (2021)

  Poniedziałek Zmartwychwstania Pańskiego (2021) Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Około 9.30 - Oto jestem, Krzy...