20 V 2026 Duch Święty, kolejna wymieniona kara fizyczna na następnego delikwenta/ Gietrzwałd, nowy, potężniejszy atak, smród od szatana ale i od samych "zarządzających" Sanktuarium.

 ( Nie zapisana data, prawdopodobnie 20 maj)


Mòwi Duch Święty

Rozliczysz, dziecko, Pawła Kowala za jego antypolskie, proukraińskie działania, w tym ostatnio blokowanie dostępu dziennikarzom do "dołòw śmierci" z polskimi ciałami, w tym głòwnie kobiet, dzieci i starcòw.

Połamiesz mu za te hańbiące postępowanie obie ręce i nogę. Każdą w dwòch miejscach, niech zazna części tego co  zaznali Polacy, ofiary: kobiety, mężczyźni i dzieci. A na pozostawionej niech kuśtyka.

:)

 - Dziękuję Duchu Święty.

Chwała Tobie Chryste

Otrzymał Cyprian Polak ( Krzysztof Michałowski)


.....

Dzielę się z wami ròżnymi rzeczami wyrywkowo, bo są to rzeczy dodatkowe i przy skracanym zwłaszcza czasie nie da się dużo więcej, więc teraz utwòr, ktòry odkryłem dopiero wczoraj wieczorem. Słuchałem dużo do snu i dziwię się, że przez te lata do mnie nie trafił. Ma charakter kontemplacyjny, relaksacyjny ròwnocześnie. Można się przy nim wyciszyć i zanurzyć w Bogu.

Głębia przyzywa głębię.

https://youtu.be/f5rXO_Kh1JM?si=ekmueqGveiPC_HJ9

...,.............................................................

Gietrzwałd nadal atakowany.

Tytuł powyżej jest trochę słaby więc - smròd od szatana, ale i od samych " zarządzających" Sanktuarium.

W tym wpisie tylko sygnalizuję. 

Dałem dopiero co shorts o Gietrzwałdzie https://youtube.com/shorts/-VOcqW20CVI?si=Lw5MBaVFSVAAKnYYt, 

mam nadzieję, że będą z mojej strony jeszcze dwa, trzy materiały o Gietrzwałdzie na 

kanale.

Jak pamiętacie był jakiś czas temu atak na Gietrzwałd poprzez niemiecki Lidl ,  jest dość wyraźną kontynuacją kulturkampf z czasòw zaboròw, działaniami niemieckiego zaborcy. To zostało zażegnane, Lidl wycofał się. Miało to objąć teren 40 hektaròw. Teraz planowane jest ścisłe obudowanie Santuarium wszelakim " syfem" o powierzchni 250 na. Trudno uwierzyć i mi samemu, ale jednak. Rzeczy dzieją się.

Jak też pamiętacie było ukaraniu fizycznym przez Gniew Boga Ojca konkretnych ludzi z tej gminy.

Ich wina zwiększyła się jeszcze.

Zaś księża z Sanktuarium nie mają najmniejszego problemu z tym co się dzieje. 

Kasiora do koperty? Judaszowe srebrniki? 

Nie chciałbym być w ich skórze gdy staną przed obliczem Boga.





Nie chciałbym być w ich skòrze gdy staną przed obliczem Boga.

Św. Maria Magdalena 9 V 2026 : Superksiężniczka i superrycerz czyli o tym dlaczego komplementy muszą pozostać te same, i inne sprawy osobiste/ Św. Andrzej Bobola 10 V 2026 " Ostrzej zagrałeś", i Ty pierwszy "miałeś kontuzję". Dałeś przykład, że jeśli z Cyprianem Polakiem Niebo pozwala tak postąpić, to inni nie mogą się czuć na Twym tle poszkodowani. A to wszystko z powodu Słòw Jezusa. Cierpisz za niewinność, bo to Słowa Jezusa Chrystusa, nie Twoje .


Św. Maria Magdalena


9 maja 2016


:)

Kochasz Mnie coraz bardziej, a raczej jesteś coraz bardziej zakochany we Mnie.

Wczoraj jak odczytałeś pierwsze spotkanie Jezusa ze Mną i drugie i Valtorty, gdy świeżo dostałeś swoje książki, to mało " nie wyskoczyłeś ze skòry".

Kochali mnie i święci mężczyźni, ale tak, że byli zakochani jak w ziemskiej kobiecie, lub jak w postaci z literatury, w ktòrej czytelnik się zakochał - to jeszcze nikt.

:) Tak.

- Z komplementami uważaj, przerywam Ci, bo będziesz je miał dla swojej narzeczonej i żony i niech będą świeże i pierwsze dla niej, byś nie powtarzał tych, ktòre do mnie powiedziałeś.

- Dobrze, moja superksiężniczko, to będziemy się powtarzać. 

- Będziemy superrycerzu.

- Mam tutaj siedzieć miesiąc, to znaczy trzy tygodnie jeszcze.

- Może się coś zmieni, lecz przecież musisz nastawić się na to.

- W więzieniu < Nieczytelnie zapisane słowo. C.P.> to znaczy bardziej Cię widziałem.

- To ci było potrzebne i pojawiłam się bardziej jak "kobieta więźnia".


- Siostro nie wiem jak z publikowaniem i ograniczeniem technicznym tutaj.

- Dobrze abyś mògł notować. Lepiej zamienić nowy laptop na tablet.

- Źle się czuję, jak nie mogę powiedzieć Ci nowego komplementu, czy zwròcić się nowymi i słodkimi słowami.

- :)

- Może się jednak zmaterializujesz, nie teraz, choć byłaby heca i zabawnie, ale gdy będę w normalnych warunkach.

- Còż, wiesz, że dobierałbyś się do mnie, a còż ja biedna uczyniłabym, słaba niewiasta:) Śmieje się.

- No to dobierałbym się. No to co.

- Problem tylko w tym, że za dużo rzeczy mieć nie możesz przed swoim narzeczeństwem, cielesnym [ zjednoczeniem] od ślubu.

No i przecież po tym nie chciałbyś innej kobiety, tylko chciałbyś Mnie, mimo, że w takiej sytuacji byłabym całkowicie bierna. Ty i tak byłbyś zachwycony:).

- No dobrze, a tak na trochę, pospacerowaliśmy trochę.

- Co to za niewiasta co pojawia się i znika, idzie na spacer i potem pojawia się na kròtko. Jak już, to cały czas byłabym przy Tobie.

- No dobrze.

Ale jesteś cała moja?

- Skoro mòwię, że jestem kobietą Twego życia, w dotychczasowym ciele, to tak jak narzeczona. Cała należy do narzeczonego, jest w czystości, ale jego już istotnie są jej wdzięki, więc jak wiesz jestem cała Twoja, z Twarzą, włosami, piersiami, kibicią, nogami:).

- I pięknymi rękami, dłońmi, jak pisze często Valtorta, że są piękne.

- Tak, moje dłonie są szczegòlnie dla Ciebie, bo głaszczę i przede wszystkim błogosławię.

- Jednak fajnie byłoby gdybyśmy spacerowali razem, a ja podskakiwałbym u Twego boku radośnie, jak młody psiak.

- Jak Maria Magdalena daje, to nie żałuje, więc nie dałabym Ci mego towarzystwa tylko na kròtki spacer.

- W każdym razie cieszę się, że gdy przyjdziesz z Matką Bożą spotkamy się.

- Przede wszystkim Matka Boża. 

- Tak, ale to w Tobie jestem zakochany.

- :)

Błogosławię Cię w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

- Dziękuję ukochana święta. Chwała Tobie Chryste.

- :).

Otrzymał Cyprian Polak ( Krzysztof Michałowski)


- Uzupełnienie co do tej siostry i natchnienia.

Tak, to jest natchnienie i jest dla Ciebie.

 - No tak, ale nie bardzo mam ochotę to mòwić.

- :)


////////////////////////////////////////////////////////////



10 V 2026


:)

Mòwi św. Andrzej Bobola.

- Witaj Przyjacielu, Gniewie Boga Ojca. Dawno nie rozmawialiśmy, lecz jesteś cały czas w mej pamięci a i cichej obecności.

:)

- Dziękuję wielki Święty, nasz głòwny Patronie.

- :) Była opcja, jak to mòwicie, abym ja był Twym głòwnym przewodnikiem i to byłoby dla Ciebie nawet lepsze, lecz wolisz kobiety:) ( śmieje się). Pokochałeś św. Marię Magdalenę i jest Ci najbliższa, bliższa nawet teraz od Matki Bożej. Jej dziewiczość i Niepokalanie, a przede wszystkim przywiązanie do Jezusa, tak jak to przedstawiono w Poemacie, mniej Cię pociąga. Oczywiście w Marii Magdalenie nie czułeś tej pełni, jaką czułeś w Jezusie i nie czujesz tego co od Matki Bożej, ale wolisz świętą Marię Magdalenę.

- Brzmi to obrazobòrczo św. Andrzeju Bobolo.

- :)

Taki jest fakt. Kochasz Matkę Bożą jak kròlową, ale wolisz jej dwòrkę.

Poza tym inni mistycy mają bliżej Matkę Bożą, czy Jezusa a Ty...lubisz się wyròżniać. Masz więc blisko Marię Magdalenę i tylko Ty.

- Maria Magdalena to taka dość męska kobieta, superkobieca a ròwnocześnie nie baba, więc potrafi wychowywać kogoś takiego jak ja.

- Prawda, jednak nie ma ojcowskiej ręki, jak miałbym ja, lecz tak ostatecznie zostało wybrane i tak zostanie.


- Po co Maria Magdalena mòwi takie rzeczy, że jakby miała pòjść na plażę w lecie, to tylko okryta włosami i domyślnie na taką plażę gdzie mogłaby pòjść tak ubrana.

- Byłoby tak. Jeśli by poszła na plażę z Tobą, to tylko na taką plażę w lecie.

- Pewnie bym zemdlał z wrażenia.

- Zakręciłoby Ci się w głowie, lecz byś nie zemdlał.

- To miło z jej strony.

- :) Dobrze.

Mòj synu, podobałeś się Bogu jak byłeś w więzieniu, teraz też się podobasz, choć nie tak, bo warunki lepsze i dostałeś od Bożych ludzi wszystko co Ci potrzeba. Tam też miałeś lepsze warunki do modlitewnego skupienia. 

Lecz to przeszłość. Dostałeś przypomnienie, że będzie to kròtko w więzieniu [ w nawiązaniu] do Apokalipsy gdzie mowa jest o dziesięciu dniach, czyli w ogòle kròtko, jak tłumaczy przypis, a Ty wiedziałeś, że będzie do dziesięciu dni, czułeś to, choć pewności mieć nie mogłeś.


Stosuj się do tego co miałeś cztery lata temu, gdy brałeś pod uwagę, że tu będziesz przychodzić dobrowolnie, to znaczy nie dowieziony, czyli mòw mało do pielęgniarek i przede wszystkim lekarzy i nie staraj się dawać im odczuć swej wyższości. Twoje przekazy mòwią o Tobie, Ty nie świadczysz o sobie a kto ich nie przeczyta jego sprawa. Nie bądź więc gadatliwy oraz nie ròb dygresji. Odpowiadaj kròtko i spokojnie. Tyle.

Gdyby Niebo nie dopuściło to byś tu nie był, a także mògłbyś stąd pòjść bez nadprzyrodzonej pomocy z Nieba, bo to potrafisz i gdyby taka była wola Nieba, to przy pewnej, ale nie nadnaturalnej pomocy, by Ci się to udało. I funkcjonowałbyś do przemiany jak dotąd.

Jednak nie potrzeba tego. Ty zaś winieneś pojechać do swej własności i być tam swobodny.

Zatem to co teraz ułożyło się dobrze i widzisz tu interwencję Nieba, bo adwokat widział tu sprawę gorzej.

Znaczenie miało także to, że zabrałeś głos i jak mòwiłeś, jeszcze większe niż wniosek adwokata przed naradą sądu. Zrobiłeś to bez przygotowania i poprzedniego wieczoru tym się nie przejmowałeś, nie stresowałeś jak i rano i podczas swej przemowy a i nawet nie omodliłeś tego poprzedniego dnia i modliłeś się tylko ogòlnie a nie w swojej sprawie. Była tylko kròtka prośba, jakby chodziło o drobniejszą rzecz.

- I za to mnie lubisz Andrzeju Bobolo?

:) Że jesteś trochę jak sienkiewiczowski Kmicic? My z Nieba chcemy aby człowiek podobał się Bogu i był taki jakiego chce Bòg, lecz Ty dodatkowo zostałeś wzięty przez Boga ze swym ludzkim bagażem i skłonnościami, bo trzeba byś nie brzydził się swym zadaniem i nie było ono dla Ciebie przygniatające, przynajmniej na tym etapie. Jeśli miałbyś wybrać pomiędzy swą ukochaną w wieku św. Filomeny i Julii Capuletti a wytraceniem siedemnastu milionòw kobiet i dzieci - to teraz wybrałbyś to drugie.

:)

- Uśmiechasz się jak Jezus gdy mòwił: "jesteś dziecko zimnym draniem" i uśmiechał się.

To przecież nietypowe w tym do czego jesteśmy przyzwyczajeni w przekazach.

Cieszę się św. Andrzeju Bobolo, że przyszedłeś, zbliża się 16 maja.

- Starasz się też pamiętać o Nowennie, jeślibyś całkiem zapomniał, to teraz by mnie nie było.


 - Pobłogosław mnie ojcze. 

- Pobłogosławię a zawsze na koniec błogosławimy. Jesteś mi teraz bliższy, bo trochę zaznałeś prześladowania to za , < Nieczytelnie zapisane dwa słowa. C. P.> choć mògłbyś < Nieczytelnie zapisane słowo. C.P.> sprytu i pomocy z Nieba stąd wyjść, jest przecież liczone jako więzienie.

Jeśli dostaniesz odszkodowanie to będzie to liczone, jak każdy dzień więzienia, tak samo.

Św. Andrzej Bobola wziął mnie w ramiona.

Pocałował w policzek.

- Ściskam Cię synu z całego serca. Cieszę się, że jesteś bliżej obiecanego daru. Niebo na wiele Ci pozwala, ale dopusty muszą być. 

" Ostrzej zagrałeś", i Ty pierwszy "miałeś kontuzję". Dałeś przykład, że jeśli z Cyprianem Polakiem Niebo pozwala tak postąpić, to inni nie mogą się czuć na Twym tle poszkodowani.

A to wszystko z powodu Słòw Jezusa. Cierpisz za niewinność, bo to Słowa Jezusa Chrystusa, nie Twoje.

Jeślibyś popełnił przestępstwo nie byłbyś ścigany przez prawo nawet gdybyś popełnił coś co okryłoby Cię potępieniem w oczach ludzi, jak akt płciowy z płcią przeciwną w wieku w ktòrym budzi to odrazę w oczach wielu:).

Amen.

- Dziękuję św. Andrzeju Bobolo.

Ojcze.

- :)

Chciałbym być zastępstwem Twego ziemskiego ojca i starszym bratem zarazem.

Maria Magdalena dała Ci wiele. Niech i ode mnie coś jeszcze będzie.

- Dobrze ojcze i starszy bracie.

- Dobrze, lecz Maria Magdalena będzie zawsze pierwszą, skoro sama mòwi, że jest kobietą Twego życia.

- No, chyba tak.

- Staraj się o męską przyjaźń ze mną. Nawet z kobietami wolałeś chodzić we dwoje na piwo w czasach studenckich i mimo, że nie podobały Ci się na tyle, że chciałeś z nimi chodzić, jak to mòwicie, to po czwartym piwie, piątym zaczynał się flirt...:).

- No tak, św. Andrzeju Bobolo.

- Lub więc - powiem trochę niezręcznie gramatycznie - trochę bardziej mężczyzn.

- Postaram się.

- Trochę się postarasz.

- Tylko wielcy święci mogą mieć taki luz. Maria Magdalena,Ty.

- :)


Kładzie mi rękę na ramieniu.

Całuje jeszcze w policzek.

- Błogosławię Cię w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. ( Błogosławi Mnie krzyżem z ktòrym jest często przedstawiany).

- :).

- Dziękuję św. Andrzeju Bobolo. 

Chwała Tobie Chryste.

Otrzymał Cyprian Polak ( Krzysztof Michałowski)

Św. Maria Magdalena 30 IV 2026 i później

 30 IV 2026


:) Mówi św. Maria Magdalena  

- Uśmiecham się aby uśmiechem dodać Ci otuchy, choć oczywiście miejsca do uśmiechania się poza tym nie ma.

 - Dlaczego? 

Maria Magdalena bierze mnie za rękę, a właściwie położyła mi rękę ( zamknęła ją) na przegubie.

 - Czy może to na skutek niezadowolenia ze mnie? 

 - Nie dlatego, to o czym myślisz nie mogłoby być przyczyną tego, że zatrzymała Ciebie policja. 

- Dlaczego nie zostałem ostrzeżony. Pożegnałem mamę dość dobrze, było wcześniej to pożegnanie opisane przy przekazie. Gdybym wiedział, czy miał przeczucie, to bym nie przyjechał jednak. Byłby Ojciec Andrzej i inni.

 - :) Smutny uśmiech. 

 Trzeba tego dla Twego oczyszczenia i dla zdobycia otrzymanych daròw. Czas jest bliski i jak miałeś dopust w dniu śmierci mamy, przed tym jak dowiedziałeś się o jej śmierci tak i miałeś < lub masz. C.P.> w dniu pogrzebu. 

- Lecz żeby nie odprowadzić mamy na cmentarz, nie być na Mszy pogrzebowej i w kościele przy trumnie? Chwała Panu jeśli tak  Mu podobało się uczynić, ale jednak dziwię się. Ty też powiedziałaś, że mnie obronisz. 

- Powiedziałam, że Cię obronię i robię to, jednak nie powiedziałam, że uniemożliwię zatrzymanie Cię przez policję.

 - Sądziłem, że zrobisz to, albo jeszcze bardziej, że zrobi to św. Henoch, stanie i uniemożliwi taką sytuację. Dodatkowo nastąpiło naruszenie powagi zmarłej, jak to nazwać, bo weszli do domu pogrzebowego, do sali z otwartą trumną, przerwali modlitwę: Ròżaniec do Boga Ojca i było handryczenie się przy zwłokach, bo siostra, co była ze mną, nie chciała mnie puścić. 

- :) Bolesny uśmiech. 

To sprawia, że Twoja mama jest bliżej Nieba, oni zaś dostaną swoją nagrodę. Twoje bycie Gniewem Boga Ojca przyśpieszyło się. Choć teraz jesteś w niewoli to przyśpieszyło to obiecane dla Ciebie dary. 

- Oni dostaną swoją nagrodę, ale ja też ich ukarzę. 

- Jak zechcesz. Dostaną "nagrodę" od Boga, Ty zaś możesz ukarać ze swej strony. Ukarzesz tego, ktòry wydał im rozkaz zatrzymania Cię przed pogrzebem, że nie mogłeś być  na ostatniej ziemskiej drodze mamy. Jak miałeś podane wytrzaskasz go po twarzy do utraty przytomności. Czy inna kara fizyczna będzie to zobaczysz. 

  - Jestem już piąty dzień, licząc czas od dnia pogrzebu. Piszę na regulaminie, zapisuję przekaz przerwany, zaczęty 30 kwietnia, bo nie miałem długopisu, teraz dostałem długopis a papieru jeszcze nie dostałem, jak raz dali, to przez dwa dni nie mogę się doprosić. I Siostra i Brat nie wiedzą gdzie jestem chyba, bo by dali mi pieniądze, chyba że zrobili to w czwartek i nie doszły, lub doszły tuż przed < Nieczytelnie zapisane słowo.C.P.> i ta " wychowawczyni tego nie sprawdziła, o ile mnie wcześniej nie okłamała, że ich nie ma. Wydaje się, że nie wiedzą gdzie jestem. 

- Tak, mówiłeś żeby jechali za Tobą. Nie udzielą Ci widzenia, ani nie powiedzą, że byli, o ile nie napiszesz o to do dyrektora więzienia. Mogą jedynie wpłacić pieniądze. 

- No tak Mario Magdaleno, ale nie wiem czy wiedzą i czy mam dowiadywać się przez tego wspòłwięźnia, ktòry wychodzi. 

- Zròb tak, niech pojedzie do Twego krewnego gdzie miał się odbyć pogrzeb i da znać.

Czy mam pozbyć się zegarka i mu dać?

 - Tak, za 70 zł niech Ci kupi produkty, resztę niech ma na przyjazd do Twego krewnego, bo będzie się bał, że może tam nie dostać pieniędzy. Tam niech mu zapłaci dodatkowo za przekazanie informacji. 

- Ba, ale ile?

- Dogadasz się z nim, ile chce. 

- Z więźniami jednak i mam go przysyłać do bliskiego krewnego? 

 - To człowiek.

 - Dobrze. 

Czy, Mario Magdaleno, ktoś nie doniòsł jednak na policję, jak podałem w Internecie, że pogrzeb jest we wtorek i coś może jeszcze bliżej, nie pamiętam dokładnie, co do miejsca pochòwku.

 - Mogą dojść po pogrzebie osoby najbliższej poszukiwanemu, po jej zgonie, że będzie chciał być na pogrzebie.

 - Ja nic nie wiem, jak może to wyglądać Mario Magdaleno, moja najbliższa przyszłość, opròcz tego, że jestem aresztowany na okres do 14 dni, ale przecież muszę wątpić, że mnie wypuszczą do tych 14 dni lub na 14 dni i pòjdę sobie do domu i wyznaczą mi rozprawę < Nieczytelnie zapisane słowo C.P.> za miesiąc i będę sobie funkcjonował na wolności przez ten miesiąc i jedna rozprawa <  Nieczytelnie zapisane słowo.C.P.>, potem może odwołanie, jak będzie nie po mojej myśli, znòw miesiąc, dwa. Przecież badanie psychiatryczne, ten psychiatryk, ktòry mnie ominął, może miesiąc i nie wiem czy < Nieczytelne słowo.C.P.> nowe zarzuty.

  - :) Smutny uśmiech. Dowiesz się tego jak i skontaktują się z Tobą bliskie Ci osoby. Możliwe jest też wyjście za kaucją. O to musi zadbać adwokat.

 - Dziękuję święta Mario Magdaleno. Na pewno martwią się o mnie, jeśli nie wiedzą gdzie jestem i jeśli Słomka dał info na kanale to też modlą się. A także może pomagają inaczej.

 - Na pewno możesz liczyć na Brata Słomkę i Ojca Andrzeja zwłaszcza. Jeśli nie masz kontaktu, nie wiesz co i jak oraz nie masz czy nie wiesz o pieniądzach wpłaconych na więzienne konto to nie jest z ich strony żadne uchybienie. To wiesz i tego jesteś pewien, ale przypomnijmy to. 

- I còż Mario Magdaleno. 

- Obejmuję Cię ramionami bardziej matczynymi niż siostrzanymi. Twoja niewiasta na tej ziemi do przemiany. Patrzę < Nieczytelnie zapisane słowo. C.P.>. w kochane oczy. Tulę do siebie.

Podobasz się Bogu w tej sytuacji w jakiej się znalazłeś, że dziękujesz za cierpienie i modlisz się, że pościłeś w piątek o chlebie i wodzie i nie narzekasz na to, że do tej pory pijesz przeważnie tylko wodę z czajnika przegotowaną i ostudzoną, bo nie masz cukru, zaś darmowa herbata jest wstrętna i gdy dostałeś dwa razy marmoladę słodziłeś częścią z niej i z trudem wypiłeś. Kupisz przez tego człowieka w kantynie za 70 zł i reszta tak jak Ci powiedziałam:  kochany. 

- Kochana. 

- :)

 - Pogłaskała mnie po policzku. 

- Czy zostałem trochę zostawiony przez Boga sam do początku naszej rozmowy i do teraz < Nieczytelny kròtki fragment .C. P.> a tak mniej czuję niż na wolności. Myślałem, że będę bardziej czuł a tu mniej.

 - Jezus Chrystus jest bardziej z Tobą niż na wolności. Bòg Ojciec i Duch Święty i Matka Najświętsza. Lecz chcą Cię wypròbować i schowali się. < Nieczytelny początek. C.P.> i obecność poczułeś  dopiero wczoraj, jak pościłeś o chlebie i wodzie.

:)

Starasz się radować w ucisku i śpiewasz też radosne pieśni wielkanocne i inne religijne, ktòre pamiętasz.

 Zachowujesz się jak przystało na chrześcijanina w ucisku.

 :)

 - To dobrze. 

- Bardzo dobrze. 

- Moja więzienna Mario Magdaleno.

 - :) 

- Jednak Pan wszystkim kieruje i będę wolny kiedy on zechce a nie jak zechcą moi wrogowie czy choćby tylko bezduszność prokuratury i sądownictwa. 

- Tak, lecz teraz jest dopuszczony ucisk na Ciebie i ograniczenia takie jakie miałby zwykły człowiek, z zastrzeżeniem, że jesteś pod nadzwyczajną Bożą Ochroną.

- Dziękuję Święta Mario Magdaleno.

A z moją mamą jak jest? Nie była jej przykra ta scysja przy zwłokach i że nie byłem na pogrzebie?  

- Mama jest bardzo wdzięczna z Twą obecność i za Twych Braci i Siostry modlących się trzeciego dnia i za tyle Mszy o czym pisałeś a przecież to nie wszystkie. I za Twą modlitwę za nią w więzieniu. Jest wzruszona, że w takim miejscu pamiętasz o niej i nie modlisz się za siebie głównie, lecz za jej duszę i za inne polskie sprawy. Za swoich dobrodziei i dobrodziejki, za tych ktòrzy się za Ciebie modlą. Za < Nieczytelnie zapisane słowo. C. P.> siostrę, ktòra była przy Tobie z Bratem i za O. Andrzeja, ktòry też przyjechał na pogrzeb.

Nie było Ciebie, lecz był ktoś najważniejszy - Ojciec Andrzej.

 - Dziękuję Święta Mario Magdaleno. 

Pogłaskała mnie jeszcze po czole w taki sposòb jakby mi symbolicznie pot otarła z czoła, choć nie jestem spocony. Pocałowała jeszcze w szyję, między szyją a brodą od ucha < Nieczytelnie zapisana dalsza część opisu. C. P. >. 

Teraz trochę się rozruszałeś, pragniesz mojej bliskości bardziej i pocałuję Cię w usta.

 :)

Pocałowała jeszcze w kąciki ust. Uśmiechnąłem się.

 - To po to żebyś się uśmiechnął, choć dość dużo jesteś radosny. Tak, cierpisz z powodu Imienia Chrystusa, Jego Słòw, ktòre zamieściłeś w Internecie i jesteś dumny z tego a nawet mòwisz, że nie zasłużyłeś cierpieć dla Jego Imienia. 

"10 dni", tzn. w ogòle kròtko jest tłumaczone o Apokalipsie. 

10 dni to odnosi się i do Ciebie. Ty niedługo bardzo potężny, wyprzedziłeś innych na polu cierpienia dla imienia Chrystusowi, ucisku w więzieniu. 

- Chwała Panu święta Mario Magdaleno.

 Pogłaskała mnie jeszcze delikatnie po policzku. 

- Kończymy, bo wypisze Ci się drugi długopis, ktòry Ci dali, choć nadal nie masz papieru i piszesz na regulaminie.

 :) 

Pocałowała mnie jeszcze w czoło. Nie odeszła tym razem, tylko usiadła jakby na ziemi, w kucki, odwracając się w moją stronę. 

- Jestem z Tobą. 

- Cieszę się. 


Pobłogosławiła mnie.



3 maja 2026

 :) Nie obawiaj się tego więźnia. < Nie chodzi tu o jakąś obawę względem siebie, ale o to co poniżej C. P.>.

Dobrze jest wspierać więźniòw. Adresu Ryśka nie podawaj, na razie poste restante. Jak zgodzi się na podanie adresu to podasz. 

 - Dziękuję święta Mario Magdaleno.

Dziękuję kochana święta Mario Magdaleno. 


Otrzymał Cyprian Polak ( Krzysztof Michałowski)

Cyprian Polak był w więzieniu z powodu Słów Jezusa Chrystusa i.... grozi mu nadal więzienie bez wyroku

 + Teraz z konieczności krótko.

 

Cyprian Polak został zatrzymany przez policję przed pogrzebem mamy poczas modlitwy przy jej zwłokach przy otwartej trumnie.

Mogło się to stać na skutek danych zmarłej w systemie, ale Prorokini twierdzi, że stało się to na skutek zdrady a data i godzina pogrzebu były podane w internecie.

Nie pozwolono mu uczestniczyć w pogrzebie, choćby w asyście "psów".

Potem został zamknięty w więzieniu na 6 dób razem z przestępcami po wyrokach.

Po czym skierowany z konwoju policyjnego do ośrodka psychiatrycznego, tam gdzie mógł znaleźć się cztery lata temu, w Jarosławiu, na miesięczną obserwację.

Nie nacieszył się jednak względnym spokojem, bo oto już drugiego dnia przez sekretariat tego ośrodka dostał pismo informujące go, że odbędzie się posiedzenie sądu ( w ten piątek!) na którym ma ( prawdopodobnie) zapaść wyrok, że po odbytym psychiatryku idzie z powrotem do paki aż do właściwego procesu sądowego, na przykład na półtora miesiąca, potem rozprawa, znów na przykład na miesiąc do więzienia, potem może odwołania, do więzienia na 3 miesiące np. przed rozprawą z odwołania. itd.

Adwokat Cypriana zmarł o  czym ten dowiedział się dopiero wczoraj. Miał wczoraj odwiedziny, więc przez te osoby Boże mógł zadziałać. Wstępnie został umówiony adwokat pod koniec dnia.Dzisiaj dopiero ewentualnie podejmie działania.

Cyprian nie zna nawet na ten moment ewentualnych nowych zarzutów poza zarzutem sprzed 4 lat dotyczącym słów Chrystusa o pewnym dyrektorze dużego szpitala który dobrowolnie zamienił na covidowy uśmiercając ileś ludzi, czyli zwykłych pacjentów, którzy nie mogli mieć opieki medycznej.

Cyprian był poszukiwany przez policję przez te cztery lata ( przez 3,5 roku listem gończym) z powodu Słów Chrystusa o tym człowieku.

Ujęto go dopiero na pogrzebie matki i gdyby nie to funkcjonowałby nadal tak jak przedtem.

Prośba o omodlenie sprawy i adwokata i tego szelmowskiego posiedzenia sądu w piątek.

Po ludzku sprawa jest trudna.

Prorok Cyprian czuje się dobrze i fizycznie i psychicznie a to wszystko przyśpiesza u niego i uzdatnia go do otrzymania wielkich, obiecanych darów . 

 

 

Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Poniedziałek Wielkanocny (2021)

  Poniedziałek Zmartwychwstania Pańskiego (2021) Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Około 9.30 - Oto jestem, Krzy...