7 maja, niedziela
Tak jest, dziecko, chcę abyś się o pewnych rzeczach dowiadywał jak i osobiście zobaczyłeś co się dzieje w Nowej Osuchowej gdzie zdjęte zostały informacje o tym miejscu objawień, w tym przy zmianie krzyża usunięta informacja, że odbędzie się tutaj Sąd Ostateczny, tutaj będzie biblijna dolina Jozafata.
Teraz
zaś natrafiłeś na materiał o proteście w Gietrzwałdzie (podasz
link).
https://www.youtube.com/watch?v=q9XagAMkQO8
Słyszałeś już wcześniej o tym. O tym iż 800 metrów od Sanktuarium ma być budowany wielki skład magazynowy.
Po zapoznaniu się z filmem zobaczyłeś iż sytuacja może wyglądać jeszcze gorzej gdy idzie o samą inwestycję.
Przerażające jest iż głosu nie zabrał tutaj biskup diecezji oraz iż nie wypowiedział się tutaj Episkopat. Gietrzwałd jest jedynym miejscem objawień w Polsce, objawień Matki Bożej, uznanym przez Stolicę Piotrową i jednym z dwunastu uznanych na świecie. Jako takie miejsce stanowi szczególne dobro Kościoła i zwłaszcza Kościoła w Polsce i musi być pod specjalną ochroną.
W promieniu dziesięciu kilometrów nie może powstawać żadna tak duża inwestycja. Duch Święty nie będzie wchodził w szczegóły dotyczące jej uciążliwości dla mieszkańców, czy środowiska, czy choćby tylko odczuwanych woni od odpadów.
Dziesięć kilometrów w każdym kierunku od Sanktuarium i nie ma tutaj żadnych ustępstw. Nie może to być osiem na przykład.
Na filmie, który obejrzałeś nie słyszysz o słowie księży z Sanktuarium. To również jest przerażające.
Zgniewała Cię jednak przede wszystkim postawa przewodniczącego Rady Gminy, towarzyszącej mu kobiety.
Tak, jak zauważyłeś, nie powiedzieli słowa, że się temu sprzeciwiają, nie mówiąc o tym iż się sprzeciwiają całym sercem.
Ze względu na ważność miejsca, choć są to lokalne płotki, wyjątkowo połamiesz obie ręce i nogi temu przewodniczącemu rady gminy gdy będziesz w mocy, która Tobie i Polsce będzie obiecana. Ta kobieta zaś będzie miała przetrącone przez towarzyszące Ci niewiasty jedną rękę i jedną nogę. Tak się stanie. Amen.
Tak się stanie.
- Dziękuję Duchu Święty.
Chwała Tobie Chryste.
- Policzki, dziecko, masz czerwone i krew uderzyła Ci do twarzy. Musisz jednak zachować spokój do czasu. Twe duchowe cierpienie zostanie potraktowane jako zasługa i będzie to kolejny krok do tego abyś dostał obiecane dary.
- Dziękuję Najmilszy Duchu Święty.
-:)
Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)
////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
Krucjaty kończą się 24 czerwca.
Przybywajcie wszyscy, zwłaszcza Ci, którzy nigdyście nie byli.
A prowadzi je ten na którego czekaliśmy.
-
10. 06. 23r { dodatkowo Koronka do Bożej Sprawiedliwości}
- 17.
06. 23r
- 24. 06. 23r { tego dnia zło szczególnie atakuje, więc
Koronka do Miłosierdzia Bożego i Bożej Sprawiedliwości}
I oczywiście także codziennie. Brat Andrzej jest codziennie.
Czas został przesunięty na godzinę dziewiątą (codziennie).
Zaczyna się na Wyszkowskim Wzgórzu inaczej Turzynie, inaczej Gorejącym Krzaku a kontynuacja jest około 15 kilometrów dalej czyli przy wpływie Tuchełki do rzeki Bug.
(Jeśliby ktoś przyjeżdżał komunikacją publiczną do Wyszkowa to gdy idzie o taksówki na miejsce to mniej więcej połowa taksówkarzy orientuje się gdzie to jest. Wyszkowskie Wzgórze (Turzyn). Najlepiej zapytać taksówkarza wcześniej (dzwoniąc) czy się orientuje.
( Krucjata myślowa – na kanale Duch Święty mówi do Polaków jest o tym, jak odmawiać i jakie są łaski a także zdjęcia Gorejącego Krzaku i wpływu Tuchełki do rzeki Bóg.
https://www.youtube.com/watch?v=OZq5dvdEnpw&t=199s
Są tam także bieżące Orędzia Ducha Świętego aczkolwiek to co jest teraz i kilka następnych o karaniu fizycznym, prawdopodobnie nie będą umieszczone (nagrane) z jednego względu.
Pod spodem, zaproszenie w pełnej formie czyli i z Krucjatami, które już minęły. Poniżej słowo Brata Andrzeja [ z komentarzy] ( 20 maj – 5 czerwiec).
ZAPROSZENIE
Serdecznie
zapraszam na KRUCJATĘ 1377-Pielgrzymkową
- 20 .05.
23r
-27. 05. 23r { w miesięcznicę naszej odpowiedzi na ZAWARCIE
PRZYMIERZA PRZEZ BOGA OJCA Z NAMI - 13. 07. 22r odmówimy również i
w Gorejącym Krzaku Akt Oddania Ludzkości - proszę poczytajmy o tym
na: grupabogaojca cofając się tam wstecz, a jak będzie czas to
trochę o tym powiem}
-3. 06. 23r { Dzień Ducha Świętego,
Koronka do Ducha Św.}
- 7. 06. 23r { Dzień Boga Ojca i Wigilia
Bożego Ciała, Koronka do Boga Ojca }
- 10. 06. 23r { dodatkowo
Koronka do Bożej Sprawiedliwości}
- 17. 06. 23r
- 24. 06. 23r
{ tego dnia zło szczególnie atakuje, więc Koronka do Miłosierdzia
Bożego i Bożej Sprawiedliwości}
Początek każdego dnia w
Turzynie o 10:00 i przygotujmy się na podwójne krucjaty. Jak się
nie zmieni ja będę na poboczu drogi. (Zmienione na 9.00. C.P.).
P.S.
Mimo trudności, zostawiłem wszystko i przyjechałem, i będę jak
Pan Bóg pozwoli, codziennie na krucjatach i ZAPRASZAM, ZAPRASZAM,
ZAPRASZAM, również w innych dniach. Jak wcześniej powiedziałem
modlimy się teraz za Rosję, i czy to przypadek ,że jeszcze nie
wiedząc o tych 1000 - cu Mszy za Polskę, pomyślałem wtedy, że
przydałoby się zmówić 1000 Krucjat 1377 - P za Rosję !!!.
Pamiętajmy wybierajmy modlitwy o największej mocy - Pan Bóg do ŻP
, a ta jest właśnie taka i nie bójmy się wszelkiej PRESJI, która
nie pozwala przyjechać, bo to tylko świadczy jak ona jest ważna, a
wszelki trud będzie wynagrodzony.
Z Panem Bogiem
Brat Andrzej
Słowo Namaszczonego ( umieszczone przez niego na blogu z Orędziami C.P)
( 20 maj)
Szczęść
Boże. Pragnę poinformować, że ulega zmianie godzina rozpoczęcia
wszystkich następnych krucjat - rozpoczynamy o
godz 9 oo. Zmiana
jest potrzebna, tak ażeby spokojnie wrócić na Mszę do Gorejącego
Krzaku. Dobra wiadomość-mogę modlić się już w Gorejącym
Krzaku. Dziękuję Ks A. za pośrednictwo.
Dzisiaj był i piękny
dzień, i piękna krucjata a powalczyliśmy o prawie { teoretycznie}
3 mln dusz. Dziękuję wszystkim, była i głębia modlitwy, i taka
wręcz namacalna miłość między nami.
Niedawno martwiłem się,
że południowy -zachód jest martwy, a tu niespodzianka, Siostra J.
była aż ze Zgorzelca. Inny przykład działania Opatrzności:
niedawno byłem w okolicach Cieszyna, jak wracałem zwróciłem uwagę
na Dunajec- ot tak bez przyczyny. Za kilka dni na krucjatę
przyjechało małżeństwo z Czarnego Dunajca.
Proszę,
potraktujmy tę Misję z Nieba- Krucjatę 1377 priorytetowo.
Przecież każdy umie liczyć a, że jest potwierdzona przez
Niebo to sprawa jest jasna. Korzystajmy, póki można. Cieszą mnie
inicjatywy niektórych, np jedna Siostra chce urlop wykorzystać na
krucjaty w tygodniu i dołączyć do mnie, i nie przeraża jej fakt,
że ja modlę się prawie do ,,padnięcia" { różnie ale nawet
ok 5x }. Inne osoby chcą wynająć pokój w Wyszkowie i powalczyć
przez kilka dni.
Proszę o jeden dziesiątek za Krucjatę 1377 by
przynosiła jak najobfitszy plon, i 3x O Krwi i Wodo..., ja już
zaczynam, oczywiście też pamiętajmy o Krucjacie 1377-M.
Ps
Informuję, że teoretycznie, bo wszystkim Rządzi Pan Bóg, mamy już
ok 13 mln i zbawień, i uwalnianych z czyśćca.
(21 maj)
Duch
Święty: ,,Nie należy się lękać. Lękać wrogów
prawdy..."-
Przekaz z 6 kwietnia do Proroka Cypriana. Muszę
jeszcze poruszyć ten temat, choć dla mnie jest niezwykle przykry,
otóż ten temat z moim,,zakazem", został niejako zamieciony
pod dywan. Ogólnie mówiąc, Prorokini stwierdziła, że nigdy nie
było czegoś takiego jak zakaz wstępu, bo każdy może się
modlić...Przemyślmy to na spokojnie, a dojdziemy do wniosku,
wniosku powalającego w swej skali. Oddajmy to Panu Bogu i bogatsi o
nowe doświadczenie walczmy dalej, bo czas nagli.
Wczoraj był
niezwykły dzień, również i z tego powodu:
W czasie naszej
modlitwy krucjatą przy Bugu ,klęczeliśmy na
skarpie, bo przy
krzyżu był przeciąg, a byliśmy spoceni. W pewnym momencie,drogą,
czyli pomiędzy nami, a krzyżem, przechodziło dwóch mężczyzn-jeden
szczupły wysoki, a drugi niższy i nieco grubszy. Dochodząc do
miejsca naprzeciwko Krzyża {krzyż lichy, brzozowy} a znajdowali się
pomiędzy Krzyżem, a nami, z namaszczeniem uklękli na obydwa kolana
i dokładnie przeżegnali się. Potem podeszli do rzeki Bug, jeden
lekko wszedł do wody, a drugi robił zdjęcia {było to w miejscu
nieistniejącego promu}. Wracając, podobnie starannie, z
namaszczeniem, klęcząc, przeżegnali się. Jedna z Sióstr
stwierdziła, że byli to Aniołowie. A co wy myślicie, wiem jedno,
ludzie tak się nie zachowują, nawet my wybrani, tak tam się nie
zachowujemy. Czyżby Niebo chciało nam pokazać jak Święte jest to
miejsce !!! . A przecież nawet nie jest poświęcone przez księdza.
Podam jeszcze przykład z przedwczoraj, modliłem się również na
skarpie. Przyszło dwoje wędkarzy. Łowili tuż przy krzyżu, i ani
się nie przeżegnali, a żebym ich nie widział, to chowali się za
drzewa, a jeden był wyższy i chudszy, a drugi niższy i grubszy. Z
Panem Bogiem.
(22 maj)
Wczoraj - niedziela,dla dopełnienia, bo rzecz dzieje się dzień po dniu, przy Bugu, modląc się na skarpie bo jest przeciąg, przychodzi, prowadząc rowery, dwoje turystów. Podchodzą do miejsca gdzie był prom i słyszę jakby zaproszenie do rozmowy… A ten krzyż, czy coś się stało ? Przerywam modlitwę i idę porozmawiać. Są z Warszawy, bardzo miło i spokojnie słuchają, jednak na koniec mówiąc im o zagrożeniach, mówię o szczepieniach, że są diaboliczne, śmiertelne, okazuję się, że są po zastrzykach i mówią, że to im uratowało życie bo wielu znajomych zmarło a diaboliczni to jesteśmy my, takie ,,sekciarskie religie". Piszę o tym, ażeby ukazać co nam chciała w tym WYBRANYM miejscu Opatrzność pokazać. Piątek- dwoje wędkarzy, na symbol krzyża- obojętni ale bojaźliwi, sobota- dwaj Aniołowie a w niedzielę... Ot tak dla dopełnienia, A może jest jeszcze coś więcej ?
(22 maj)
Szczęść
Boże. Mam dwie wiadomości, jedna dobra, druga zła.
Zacznę od
tej drugiej. Nie ma krzyża brzozowego przy Bugu, wczoraj jeszcze
był, jest jednak ten mały, pamiątkowy z Gdańska.
Dzisiaj
dołączyły się do mnie dwie Siostry, jedna z daleka jeszcze,
zaniepokojona mówi, że nie ma krzyża. Podeszliśmy do
miejsca,pusto i nagle prawie na naszych oczach materializuje się ten
mały. Po prostu nagle widzimy go wciśniętego w korę wierzby, tak
ok 1 m od ziemi, a wcześniej go nie było. Jest to już drugi raz, a
pierwszy raz zaginął i nie było go przez wiele dni. I jak myłem
krzyż brzozowy z zaschniętego błota to nagle zobaczyłem go
opartego u dołu o krzyż brzozowy, a gdyby był wcześniej, to
modląc się codziennie, bym go widział. Cudownie dwukrotnie
odnaleziony. Myślę,że nie ma co stawiać drugiego a na drzewie
powiesić i na razie niech tak zostanie. Kapliczka - obraz, z napisem
Polska- Nowe Jeruzalem, którą prawie rok temu powiesiłem, gdy
stawiałem po raz pierwszy krzyż, była tylko kilka tygodni. Siły
zła działają. Gospodarz sam się temu dziwi.
A teraz ta dobra
wiadomość. Martwiłem się o południowy-zachód a dzisiaj, po raz
pierwszy jak się modlę od listopada, spotkałem modlących się
samodzielnie Krucjatą 1377-P a byli z Legnicy- cóż za radość. A
pamiętacie w sobotę była Siostra ze Zgorzelca. Z Panem Bogiem.
( 22 maj)
Pamiętajmy,
że w czasach ostatecznych Pan Bóg działa niekonwencjonalnie i
wszystko jest możliwe dla dobra wszystkich.
Nawiązuję do tych
dwóch ,,Aniołów" z soboty. Są już głosy, że to byli
Henoch i Eliasz. A wczoraj gdy wspominałem o dwojgu z Warszawy, to
jedna osoba była wyższa i szczupła a druga podobnego wzrostu ale
grubsza. A dzisiaj również to się powtórzyło, tylko w
zdecydowanie większym stopniu.
Opatrzność Boża chce nam coś
powiedzieć? - bo aż taki przypadek być nie może !!!
( 23 maj)
Szczęść
Boże. Kochani, dzisiaj jest szczególny dzień, ponieważ oczy mi
się otwierają na to co Opatrzność chciała nam tymi znakami
ukazać. Zacznę, że dzisiaj jest 23 a więc oznacza i ten rok, i
długość Tuchełki - 23 km. Już wczoraj miałem przeczucie, że
zbliżamy się do finału i, że właśnie dzisiaj go ujrzymy. Przez
te kilka dni były nam ukazywane różne postawy w miejscu świętym
- wybranym. Ja osobiście mówiąc szczerze, moja postawa w tych
miejscach była daleka od ideału. Dopiero dwaj ,,Aniołowie"-bo
już tak trzeba o nich mówić- ukazali nam jak trzeba się zachować,
czyli pokrótce, wchodząc na taki teren a następnie wychodząc
trzeba z namaszczeniem i powoli uklęknąć na kolana i dokładnie
się przeżegnać, czyli niejako tak jak w świątyni. Owszem tak
robiliśmy ale później, podczas modlitwy.
Druga prawda z tej
nauki, to taka, że już trzeba mówić o tym miejscu Wpływu
Tuchełki do rz. Bug jako o MIEJSCU ŚWIĘTYM, pomimo braku
wyświęcenia przez księdza, wiem, jest to kontrowersyjne, ale ja
już tak będę mówił - głównie z racji znaku obecności aniołów
i jak się zachowali, choć dla mnie są jeszcze inne racje.
Trzeci
znak, przykry ale jednocześnie otwierający inną perspektywę. Otóż
po tym jak widzieliśmy postacie ,,aniołów" zło zemściło
się i krzyż został wyrzucony. Gospodarz, gdy się modliłem, a
szczerze mówiąc było smutno i pusto bez krzyża, przyszedł i
powiedział, ażeby zamontować kamerki-fotopułapki -takie jak te od
śmieci { bo właśnie takowe się tam pojawiły}
Ja następnie,
żeby temat pociągnąć spytałem czy zgodził by się na
podwyższenie miejsca, obłożenie kamieniami i dopiero na ustawienie
krzyża. Wstępnie się zgodził ale posmutniałem, ja zupelnie nie
mam czasu...
Sumując, spójrzmy jak pięknie nas Opatrzność
Boża poprowadziła. Przy okazji, dziękuję wszystkim, którzy i
wczoraj, i dzisiaj przyłączyli się do mnie by wspólnie po
wielokroć modlić się Krucjatą 1377-P i ufam, że i w następnych
dniach tak będzie. Szczerze mówiąc jestem zdumiony ich
poświęceniem, bo są z daleka a modlitwy wielogodzinne, a jak Pana
Boga kochają !!!, zaprawdę serce się raduję. Och Polsko jak Cię
nie Kochać.
Dziękujmy Panu Bogu za wszystko i aż się chcę
powtórzyć Wstęp z Oddania-,,Niech będzie wszelka Cześć i ..."
(24 maj)
Przed
chwilą w porannych modlitwach Pan Jezus wskazał na jeszcze jeden
aspekt ,,obecności aniołów". Ich obecność w trakcie
odmawiania krucjaty potwierdza jak ona jest ważna, i jest to aspekt
niejako najważniejszy, najpilniejszy.
Niedawno jedna Siostra
zapytała mnie co to znaczy, że ta krucjata ,,wznosi na wyżyny
zasług". Moja odpowiedź:
U Żywego Płomienia Pan Bóg
mówił, z tego co pamiętam już dwukrotnie, o tym, że teraz są
takie czasy, że jedna osoba jest w stanie w swoim życiu ratować
nawet dziesięć tysięcy innych, czyli niejako tym samym wznosi się
na wyżyny, a my będąc tylko na jednej, od razu tę liczbę mnożymy
dziesięciokrotnie, a cóż dopiero tak jak ona, ta Siostra, gdy jest
po wielokroć.
Kilka lat temu, będąc zatroskany, zadałem
pytanie ŻP można rzec niejako podobne. Otóż wtedy odmawiałem,
dostępną wtedy najmocniejszą modlitwę- Różaniec Drogi
Krzyżowej- więcej o tym w
Świadectwie z 21 .01 . 22r { jest na
tym blogu w lutym 2022r}.
Spytałem, że ja tę liczbę
,,dziesięciu tysięcy", teoretycznie uzyskuję w kilka dni -
odmawiałem po kilkanaście dziennie. Odpowiedzi nie uzyskałem, ale
ja teraz, jeżeli mi Panie Boże wolno to uczynić, odpowiadam, że
tak i, że nie tylko w ciągu kilka dni ale tak właściwie od zaraz,
tylko trzeba chcieć. Tak więc zapraszam w soboty na godz 9, oo, a
właściwie to codziennie na tę godzinę, aż do 24 czerwca
włącznie. Wiem, że jest ciężko, presja złego wręcz paraliżuje
bo czuje do doskonale, ale tym samym mamy potwierdzenie JAK TA MISJA
JEST WAŻNA.
(24 maj)
APEL
O JEDNOŚĆ
Apeluję o jednoczenie się i pójście razem do
zwycięstwa a dotyczy to nas wszystkich, w tym wszystkie grupy
modlitewne, a wynika ten apel też właśnie z ostatniej soboty. To
co napiszę będzie bardzo ,,trudne" i niejako kontrowersyjne
ale dla mnie jest to oczywiste.
W sobotę na Wyszkowskim Wzgórzu-
Gorejącym Krzaku zderzyły się dwie rzeczywistości. Napiszę
krótko a sami resztę dopowiedzcie: ostatnia sobota - cudowne znaki
tu i tu:
- Pierwsza rzeczywistość - Misja Grupy Boga Ojca.
Teoretyczny
,,efekt" - Msza Św, cudowne mistyczne
doświadczenie pewnej Mistyczki, modlitwy i 10 uwolnień z czyśćca
dla każdego, pałeczka alabastrowa -jeśli dobrze pamiętam - dla
każdego.
- Krucjata 1377 - P również cudowne doświadczenie
{dwóch Aniołów} , teoretycznie 2,8 mln zbawień dla ludzi, którzy
inaczej trafili by do piekła i tyleż uwalnianych.
Teraz
bezstronnie dokonajmy porównania i dojdziecie zapewne
do tego
samego wniosku o APEL O JEDNOCZENIE SIĘ W ARMII ZBAWIENIA i niech to
będzie takie podsumowanie i odpowiedz na działania Opatrzności
Bożej, których nie rozumiałem a teraz są oczywiste ale czy ktoś
to weźmie do serca, wiem, że później tak, ale czy teraz ?!!! No
to lecę na krucjatę, bo już mi zaczyna serce przynaglać, z Panem
Bogiem.
( 1 czerwca)
Szczęść
Boże. Bardzo proszę o modlitwy, zwłaszcza Nowennami do Bożej
Opatrzności i Bożej Sprawiedliwości w intencji:
,, O
uruchomienie Bożej Opatrzności a zwłaszcza Bożej Sprawiedliwości
wobec tych, którzy działają niesprawiedliwie i stronniczo
przeciwko mojej osobie - mojej Misji ".
Dostałem, właściwie
dostaliśmy, nowe zadanie do wykonania, teraz jeszcze nie mogę nic
więcej o nim napisać. Jeszcze się nie zaczęło a już są
przeszkody, więc proszę o pomoc.
Krucjaty idą pięknie, nawet
te w tygodniu a to dzięki ogromnemu zaangażowaniu kilku Sióstr.
Niestety, mam podane, że już długo nie potrwają, tak, że walczmy
póki jeszcze można, jest to cud, dlatego też zróbmy wszystko
ażeby GO jak najlepiej wykorzystać.
Ze smutkiem muszę
stwierdzić, że z mężczyzn przeważnie jestem sam !!!
( 2 czerwca)
Jak
wiecie, przed Mszami, korzę się leżąc krzyżem. Wczoraj po raz
drugi- pierwszy był w kościele w m. Świnoujściu {gdzie jest
figura Pana Jezusa Króla Polski}- zakazano tego rodzaju uniżenia w
Brańszczyku. Na terenie gm Brańszczyk znajduję się i Turzyn
{Gorejący Krzak}, i Wpływ Tuchełki do rzeki. Bug,tak więc
czyni to, że jest szczególnie wybrana przez Opatrzność. Ksiądz
zabronił tego rodzaju modlitwy w czasie Mszy tuż po Komunii, podał
przy tym dwa wyjątki- jeden to Wielki Piątek a drugi Święcenia, a
kto tak czyni samowolnie to sam skazuję się na wykluczenie z
kościoła, czyli niejako jest strasznym grzechem !!! Perfidią jest,
że było to w Święto Pana Jezusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana
a także, że było w kościele gdzie przyjąłem Chrzest Św.
Proszę, pomódlmy się za Kapłanów, za Biskupów, bo nie wiedzą
co czynią, toć Św. S. Faustyna, jak to powiedziała Widząca do
księdza po Mszy { była również na tej Mszy}, wciąż tak się
korzyła {tzw prostracją}, no to jak została świętą ?- a
najwyższe uniżenie robią taaakim grzechem !!!
( 2 czerwca)
Dodam
jeszcze, że znamiennym jest to, że ponad rok temu przy spowiedzi, w
ramach pokuty pewien kapłan, ażeby ,,przejrzeć"
na oczy {
chodziło o Księgę Prawdy}, zadał mi dowolny rodzaj adoracji-
uniżenia tak ok 10 min przed Tabernakulum. Niestety moja pokuta
wciąż trwa bo za nic nie potrafię ,,przejrzeć".
( 3 czerwca)
c.d.
Czy to przypadek, że po Święcie w ubiegłym roku Matka Boża do
Prorokini Alicji od A. powiedziała o mnie, ,,kocham go i błogosławię
na ten czas trudu i znoju.." Tak dla świadectwa, po prostu nie
ma przypadków.
Jeżeli mogę to chciałbym doradzić o mnożenie
w składaniu intencji dotyczących przyjmowanych Komunii a także
Przenajświętszych Ofiar Eucharystycznych Mszy Świętych {
zapamiętajmy ten pełny tytuł Mszy i go jak najczęściej używajmy,
bo daje ogrom łask}. Ja staram się ogarniać każdą duszę, żyjącą
obecnie na świecie i ,,umieszczam" ją w intencjach, jak i tych
co mają już umrzeć. Zachęcam do odmawiania i praktykowania
modlitwy nr 104 z KP i przyjmowania Komunii w intencji tej po ludzku
zatraconej duszy, a w obietnicy jest uratowanie tej jak i jeszcze
dodatkowo 100 innych
{przez miesiąc trzeba przyjmować }. Ja
czynię tak od samego początku czyli dokładnie od 17. 04. 2013r .
Pomnóżcie to przez ilość miesięcy ile już upłynęło, czyli
101 x m-ce. Może ta liczba nie jest duża, bo teraz mamy krucjaty
ale w ten sposób są ,,wyrywane" złemu ,,zatracone dusze"
po ludzku już niemożliwe do uratowania. Proszę zróbcie to i
przestańcie się w końcu zamartwiać o bliskich, czy o znajomych, o
których się szczególnie
martwicie. Jak tak zrobicie
{przypominam KP - n-r 104- czytajcie opis do tej modlitwy} i zrobicie
z pełną ufnością to ich uratujecie, a wam powróci POKÓJ. Na
koniec proszę odmawiajmy codziennie
Pieczęć Boga Żywego- n-r
33 z KP. Chroni i fizycznie, i duchowo, jest sama w sobie cudem. W
obietnicach jest, że kto ją przyjmie, ten nie zazna tradycyjnej
śmierci a na końcu w oka mgnieniu zostanie cudownie przemieniony i
przeniesiony do Nowego Raju.
Osobiście myślę, że tu nie ma
znaczenia, czy ktoś ma np 100 lat.
Jeżeli Panu Bogu się podoba
to tak będzie i doczeka Nowego Raju, a np po Ostrzeżeniu zostanie
odmłodzony.
Tak więc zachęcam do ogromnej ufności a czekają
nas niesamowite cuda, w co całym sobą wierzę i na końcu
szczęśliwie wejdziemy a właściwie nie zaznając tradycyjnej
śmierci, przemienieni wejdziemy do szczęśliwości Nowego Raju,
gdzie nie będzie ani ŚMIERCI ANI CHORÓB, CZYLI UTRACONY RAJ BĘDZIE
W KOŃCU NAM DANY I TO JESZCZE DOSKONALSZY BO RAZEM Z BLISKIMI I
CAŁYMI POKOLENIAMI, z naszą miłością do nich, więc głowa do
góry i zacznijmy tak na 100% SŁUŻBĘ BOGU, a po cichu mówiąc Pan
Bóg obiecuję jeszcze coś więcej.
(3 czerwca)
Dopowiem,
po tym jak ksiądz zakazał korzenia się zły zaatakował pogodą bo
dostał moc. Pogoda nagle się zmieniła w efekcie wczoraj było
ciemno i wiał przenikliwy, mroźny wiatr, tak że kurtki i koce się
przydały. Tak przemarzłem, że jeszcze dziś na drugi dzień jestem
zmarznięty. Miałem podane ażeby na terenie kościoła w
Brańszczyku dokonać egzorcyzmu i modlić się Koronką do
Miłosierdzia. Tak było, a jak skończyliśmy Widząca powiedziała,
że Bóg Ojciec jest bardzo zadowolony. Dzisiaj już pogoda jest znów
piękna.
( 3 czerwca)
Tak
na gorąco; coś się dokonało wspaniałego, krucjaty idą potężnie.
Dziś ich było tzn krucjat ok 60, tak więc jest dobrze i oby
tak dalej.
Wierni zaczynają już sami cisnąć na zmówienie ich
jak najwięcej.
Przypominam, że codziennie { włącznie z
niedzielą }, jestem na krucjatach i zaczynam o 9-tej w Gorejącym
Krzaku, tak więc zapraszam i walczmy tą najmocniejszą wprost nie
do uwierzenia Krucjatą 1377-P póki Pan Bóg daję nam jeszcze na to
czas, a kiedyś zobaczycie, że będziemy z tego bardzo uradowani, a
uratowani od piekła będą ,, nosić nas na rękach".
Teraz
jest mi o wiele łatwiej, bo na krucjatach jest pewna osoba- Widząca
i na bieżąco oznajmia ,,efekty" naszego zaangażowania.
,,Widzi" Niebo, Pana Boga, Matkę Bożą, Aniołów i
Świętych, ,,widzi" zwłaszcza wtedy jak się gorliwie modlimy,
a przy tym ,,ciśnie" by ich jak najwięcej zmówić. Coś
pięknego ! A muszę dodać, że takich gorliwych jest więcej. Mało
tego, ludzie biorą urlopy, wynajmują pokoje na wiele dni i z
niesamowitym zapałem przystępują do krucjat.
( 5 czerwca)
Dziennie
w Polsce umiera ok 1000 osób, podzielimy to przez 40 { bo tyle
milionów mieszka} to wychodzi nam 25, czyli ta modlitwa tyle ok
dziennie ratuje. Jest krótka, więc trzeba ją odmawiać { ja tak ją
pojmuję, a przecież Pan Bóg decyduje o wszystkim i może ją
wykorzystać np tam gdzie w danym dniu jest najbardziej potrzebna, np
gdzie śmiertelność jest największa w jakimś kraju a wtedy nie
będzie
25, a może być wielokrotnie większa!}
[ Modlitwa od Ż.P.
"Modlitwa
ratująca milion dusz.
Matko Boża! Tę modlitwę składam w Twoim
Niepokalanym Sercu, ponieważ Ty wiesz najlepiej, gdzie i komu w
danej chwili ona jest najbardziej potrzebna.
W dniu dzisiejszym
łączę moje cierpienia i mój krzyż i cierpienia i krzyże ludzi,
którzy nie ofiarują ich Bogu, z Twoim Krzyżem Panie Jezu przez
Niepokalana Mamę Twoją i proszę Cię:
Panie Jezu przez Bolesną
Mękę Twoja i Krew, którą wylałeś za nas, za mnie na Krzyżu,
przez Najświętszą Agonię Twoją przez Miłosierdzie Boże, daj
łaskę zbawienia duszom dziś i w tej chwili umierającym, aby nie
poszły na wieczne potępienie.
Za każdorazowe odmówienie
tej modlitwy zabezpiecza jeden Milion dusz od potępienia wiecznego.
Obietnica dana 25.I.2011 r. Pan Jezus zachęca nas do jak
najczęstszego odmawiania tej modlitwy, jako specjalnego
przeznaczonego na te czasy naczynia Bożego Miłosierdzia." .