Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Orędzia z Nieba 2021. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Orędzia z Nieba 2021. Pokaż wszystkie posty

Klątwy Boże skończyły się

 

Klątwy Boże skończyły się.


To wiadomo już z opublikowanych przekazów, ale trzeba napisać, dla porządku.

Było o tym w dwóch publikowanych przekazach, wcześniej było w dwóch niepublikowanych, przy okazji innych spraw. Teraz jeszcze jest w drugiej (niepublikowanej jeszcze) rozmowie z Natuzzą Evolo.


Nie wiedziałem od razu, że nie będzie już klątw Bożych. Najpierw było tak, że Bóg Ojciec zrugał mnie iż opóźniłem rzucenie klątwy Bożej na wszystkich Polaków, którym przeszkadzało to, że są otwarte kościoły przy zamkniętych stokach narciarskich, restauracjach, itd. Rychło potem okazał się dodatkowy powód. Takie opóźnienie mogłoby sprawić, że klątwa, która miałaby być rzucona, w ogóle nie byłaby rzucona.

Przypominam sobie jak Pan Jezus nalegał od początku roku 2020 abym jak najszybciej wybrał się na tę Maderę na miesięczny pobyt. Myślałem, miesiąc w tą czy w tą. Pan jednak nie powiedział dlaczego czas tu jest istotny. W końcu opóźniło się to u mnie i pobytu mogło być tylko dwa tygodnie ( powrót o kilka dni ledwie przed czekającą mnie kwarantanną, gdyby to było kilka dni później).

Potem były zauważone przeze postawy i wypowiedzi osób publicznych. Myślę – klątwa tak jak poprzednio. A tu mam nie rzucać, nie wiedziałem jednak dlaczego. Potem 4 marca bodaj pojawiło się Orędzie z Trevignano Romano o tym iż skończył się Czas Miłosierdzia.

Ciut wcześniej w przekazie przeze mnie Pan Jezus wobec mego odczucia przyznał, że nadal pragnie pocieszenia, ale teraz oczekuje go mniej bo narasta czas Jego Sprawiedliwości ( sens wypowiedzi).

Potem było o tym u Anny od Jezusa. Wreszcie u mnie wprost w jednym przekazie i drugim, że klątwy publiczne przeze mnie nie będą rzucane, że skończyło się to, bo skończył się Czas Miłosierdzia.

Oczywiście, Miłosierdzie Boże nigdy się nie kończy, ale jest także w piekle, więc tym nie należy się pocieszać. Więc można też powiedzieć, że zostały zmienione akcenty – narasta Boża Sprawiedliwość a Miłosierdzie zostaje zmniejszone, wszystko to jednak dla dobra ludzi.

Zatem teraz można z głębszej już perspektywy spojrzeć na te klątwy, którymi w jakimś tam wymiarze bulwersowała się nawet strona prorocka.

Były one w czasie kończącego się Bożego Miłosierdzia, w ostatnim Jego wylewie przez rok. Od marca do marca.

Czyli były one Miłosierdziem. Utrudniając i przeszkadzając w złych działaniach, napominając, ostrzegając.

Zacząłem je rzucać z Woli Bożej nieoczekiwanie dla siebie i nieoczekiwanie dla siebie rzucać jej przestałem.

Przestałem gdy skończył się czas Miłosierdzia a potwierdzenie tego było w innych przekazach, w tym w Trevignano Romano.

I w niepublikowanych przekazach i publikowanych było o tym iż mogę rzucać klątwy prywatne, gdy ktoś mi zajdzie za skórę, ale było zaznaczone u Marii Magdaleny abym tego nie nadużywał, bo to klątwa Boża. I znów to przejaw Bożego Miłosierdzia tym razem na poziomie prywatnym, indywidualnym. I znów perspektywa jest inna, głębsza, niżby ktoś powiedział: „ Co, Bóg pozwala na prywatną zemstę? O co tu chodzi?”. Nie o to właśnie chodzi a perspektywa jest inna. I też to będę rozumiał bardziej jak i będą rozumieć bardziej inni gdy i te klątwy o których zasadniczo nie będzie wiadomo nikomu, skończą się.

A możliwość rzucania przeze mnie klątw prywatnych skończy się, wydaje mi się, gdy otrzymam obiecane przez Pana Jezusa obiecane, tysiąckroć niezasłużone, Łaski w ciele dla Polski jako Gniew Boga Ojca.

Oczywiście nie można dawać Bogu tamy co do Jego działań. Klątwy publiczne się skończyły i wydaje się, że już ich nie będzie. Jednak do Boga należy decyzja czy na pewno nie wrócą w jakiejś sytuacji. Tego nie wiem. Wydaje mi się, że nie, zakończyły się, to jest powiedziane przez Pana Jezusa i przez święte. Ostateczna decyzja jednak czy nigdy już nie wrócą przed Trzema Dniami Ciemności należy do Boga.


C.P.


..............................................................................................

Przypominam, że w obecnej wersji bloga z Orędziami ( choć na oko nie różni się od tej sprzed miesięcy) jest archiwum bloga i tagi w osobnej rubryce, czego nie było poprzednio.

Należy kliknąć w widoczne trzy kreski na górze bloga. Gdy wejdziemy w Orędzie, bądź post są one już niewidoczne, należy wrócić do pozycji startowej bloga.

26 V 2021. Rozmowa z Panem Jezusem odnośnie Słów wypowiedzianych przez Pana do Grzegorza z Leszna i pouczenie osobiste dotyczące obietnicy danej otrzymującemu przekaz, niejednokrotnie przywoływanej przez Pana Jezusa i święte.

 

26 V 2021. Rozmowa z Panem Jezusem odnośnie Słów wypowiedzianych przez Pana do Grzegorza z Leszna i pouczenie osobiste dotyczące obietnicy danej otrzymującemu przekaz, niejednokrotnie przywoływanej przez Pana Jezusa i święte.


Wystąpienie Grzegorza z Leszna o którym jest mowa w tytule

(1) Wojna o Polskę i Polaków, o polskie dusze - YouTube


.....................................................................................


Środa, 26 maja


- Moje dziecko. Nie dopuszczaj w myśli diabła gdy Mnie pytasz w duchu. Wobec Mojej Boskiej Mądrości i waszego niezrozumienia, może zdarzyć się niezrozumienie z waszej strony, lecz Ja nie mówię nieprawdy i nie popełniam błędów.

Mówisz, że niemożliwe było aby połowa Polaków uznała Mnie Królem Polski na podstawie Intronizacji w Świebodzinie. Tym bardziej więcej niż połowa.

Mówisz, że wobec blokowania tego w kościołach przez biskupów nie było to możliwe. Mówisz, że trzeba było mieć potężne media i to ogłaszać a i tak by się nie stało.

- Ja mówię, Panie Jezu, że nawet gdyby Episkopat nakazał wręcz księżom ogłoszenie tego, to z części wiernych część nie uznałaby by Ciebie, Panie Jezu, za Króla Polski, co najwyżej przyjęłaby to bez zastanowienia się i bez serca. Ponadto do kościoła przed coronawirusem chodziło 40 procent Polaków regularnie w niedzielę, a teraz na pewno mniej. Jeśli komuś przypadkiem powie się o tym to uznać to może jeden na dziesięć. Przecież jak się komuś powie to musi o tym poczytać, rozważyć. Jak tego nie zrobi to wyleci drugim uchem.

Może pomogłyby <nieczytelne słowo C.P.> ogłoszenia, ale gazety katolickie, Radio Maryja, ale i portale katolickie zablokowałyby to. Ty zresztą, Panie, nie mówiłeś by za to płacić. I mówiłeś też by nie rozmawiać z ludźmi.

- Dlatego musi nastąpić ucisk.

- Tak, kochany Panie Jezu, ale nie odpowiedziałeś mi na moje pytanie. To wygląda tak jakbyś żądał rzeczy niemożliwej a potem mówił, że ponieważ to się nie stało to musi przyjść ucisk a dawałeś ratunek. Do tego profanacje w kościele ( maseczki i spirytus). Szczepienia.

- Powiedziałem, że gdyby połowa Polaków uznała Mnie za Króla Polski. Nie jest to niemożliwe i nie było od czasu Intronizacji w Świebodzinie niemożliwe do teraz.

Niebo daje środki, lecz Polacy się nie nawracają. Sam to widzisz. Dałem zwolnienie całkowite z zachorowań na coronawirusa lecz musiałem je szybko cofnąć. Jeszcze lato nie minęło.

Po ludzku to było niemożliwe aby w ciągu tego pół roku połowa Polaków uznała Mnie za Króla Polski nawet gdyby włożyć w to potężne środki ekonomiczne, zrobić kampanię, która by kosztowała setki milionów złotych. To by pomogło, ale to jest niewystarczające. By budziły się serca nie mogą wystarczyć dzieła na które idą ludzkie środki. Nikt zresztą nie dałby takich pieniędzy. W takich wypadkach wielkie środki muszą iść przede wszystkim od ludzi bardzo zamożnych a tacy w Polsce nie służą Bogu i Ojczyźnie lub gdy próbowali zostali zniszczeni jak Roman Kluska.

- Tak, Panie Jezu, przepraszam.

- Po ludzku było niemożliwe, ale to co niemożliwe u ludzi nie jest niemożliwe u Boga.

Choć prawda, było to trudniejsze niż to, że Ty masz być odmłodzony oraz wszystko inne co ma być do tego dodane.


Dobrze, dziecko, że myślisz o swojej przyszłej żonie, zaczyna Cię to koić. Polecasz ją Mi i prosisz o opiekę jej Anioła Stróża. Jest dobrze strzeżona i ma Boga w sercu. Jest chroniona.

- Dziękuję ślicznie Panie Jezu.


- I to prawda, mimo młodego wieku podobają jej się chłopcy, jest dojrzała nad wiek, lecz jest czysta i nie ma nieczystych myśli w stosunku do nich. To wiecie zresztą, że u dziewczynek jest to inaczej niż u chłopców. Podobają się jej, to znaczy powiedzielibyście już zaczyna czuć Bożą Wolę lub ściślej pociąg, który jest przed tym pociągiem do płci przeciwnej, lecz żadnemu serca nie oddała nawet w duchu. Zresztą odbiera ich jako bardzo niedojrzałych i jeśli już to podobają się jej chłopcy szesnastolatni i dwudziestoletni nawet:)

- Tak Panie Jezu, wolałbym jednak aby w ogóle nie interesowała się chłopcami, a tylko poczuła miłość jak mnie zobaczy, pozna.

-:) Jednak jest taka, że podobają jej się chłopcy, pociągają ją, ale żadnemu nie odda serca.

- Cieszę się, Panie Jezu, jednak jakbym był jej rodzicem powiedziałbym jej: do książek.

- Oraz misiaczki, kotki pluszowe.

:) Pan Jezus się uśmiecha.

Wyrosła już z tego. Jest najwyższa w klasie z dziewczyn, najbardziej rozwinięta. Spokojna, opanowana, choć bardzo wesoła, ale nie w głupi sposób. Jest bardzo lubiana.

- Wolałbym aby była podobna do mnie jak byłem w tym wieku.

- Dlaczego chcesz swojej kopii? Byłeś i jesteś neurotyczny. Chcesz neurotyczną niewiastę? Daję Ci bardziej rozsłonecznione dziewczę za żonę.

- Tak Panie Jezu, Ty wiesz co jest najlepsze.

- Już ją kocham, ale jako kogo, jak córkę?

- Jako swoją przyszłą narzeczoną. Dojrzewa dla Ciebie i przyjdzie czas, że się poznacie.

- Dziękuję Panie Jezu, Chwała Tobie Chryste. Błogosławię Ci na ten dzień i noc. W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)



23 V 2021 Zesłanie Ducha Świętego: Druga rozmowa z Marią Magdaleną : Patrzę po tym narodzie. Niewiele jest dusz prawych. Bardzo jesteście biedni Polacy. Wasz duch zatruty jak pisał wasz poeta, lecz ja odbieram to bardziej jakby wasz duch był stęchły, nieużywany i powiem wprost: zaśmierdziały

 23 V 2021. Zesłanie Ducha Świętego. Druga rozmowa z Marią Magdaleną: Patrzę po tym narodzie. Niewiele jest dusz prawych. Bardzo jesteście biedni Polacy. Wasz duch zatruty jak pisał wasz poeta, lecz ja odbieram to bardziej jakby wasz duch był stęchły, nieużywany i powiem wprost: zaśmierdziały.


Niechętnie umieszczam otrzymane Orędzie tego samego dnia (kiedyś było inaczej). Jednak jest Zesłanie Ducha Świętego i chciałbym aby czytelnicy przekazów przeze mnie, otrzymali też strawę duchową, którą ja otrzymałem. C.P.


Poprzednia rozmowa z Marią Magdaleną w której mówi między innymi o swoich słowiańskich korzeniach z polskich Amazonek:

26 IV 2021 Rozmowa ze świętą Marią Magdaleną (cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com)


............................................................................

Druga rozmowa z Marią Magdaleną.


Niedziela Zesłania Ducha Świętego 2021


00: 50


- Witaj Krzysztofie.

- Witaj Mario Magdaleno, dziękuję, że przyszłaś dla mnie i dla innych.

- Tak, przyszłam dla Ciebie, inni zaś także będą czerpać z tego pożytek.


- Utul się w moich ramionach, matczynych i siostrzanych.

- Tak, Mario Magdaleno.

-:)


( Maria Magdalena objęła mnie dłońmi za głowę i modli się)

- Widzisz, cały czas się modlę. Nie można się mało modlić. I na kolanach odmawiając modlitwy, i wewnętrznie. Jeśli obowiązki stanu na to pozwalają. U Ciebie pozwalają, a nawet jest to Twój obowiązek.

Twoja modlitwa ma dużą moc, bo przecież niewiele odmawia Ci Jezus, nasz Pan traktuje Cię szczególnie.


Twoja modlitwa jest potrzebna dla Polski, grzeszników, zwłaszcza Polaków grzeszników, także dla dusz czyścowych. To wszystko są Łaski i zasługi dołączone do zasług Jezusa Chrystusa z których Ty możesz skorzystać, z którego to skarbca dostajesz. Trzeba je wykorzystać bo kończy się ten świat, przemija jego postać. Dlatego możesz dostawać takie Łaski i tak łaskawy może być dla Ciebie Jezus Chrystus, Bóg Ojciec i Duch Święty. Trójca Święta nie żałuje Ci niczego. Jesteś Gniewem Ojca, choć teraz fizycznie nim jeszcze nie jesteś, to rzucałeś przez rok klątwy Boże i tylko Ty to mogłeś robić a i nadal możesz rzucać klątwy nie publiczne, prywatne, gdy ktoś Ci zajdzie za skórę, jak to mówicie:).

Skończył się czas Miłosierdzia, nadchodzi czas Bożej Sprawiedliwości więc i klątwy się skończyły.

Zaś ów kryptożyd Marcin Jędrychowski przypieczętował swój los.

To, że nie rzucasz już klątw, Bóg nie pozwala Ci rzucać nowych klątw, to tym gorzej dla tych ludzi na których mogłyby być rzucane. To może ocalić przed piekłem.

Lecz już czas klątw rzucanych przez Ciebie skończył się, oprócz klątw, które rzucasz prywatne, dlatego że ktoś Ci świadomie, czy nie, uczynił krzywdę.

Nie nadużywaj tego, bo to klątwa Boża. Nadal też nie musisz się oczyszczać, bo zdjęta jest z Ciebie wina.


:) Cóż, mój chłopcze.

Tak to jest z wami, mężczyznami, dzisiaj. Bowiem w głębi ducha jesteś dużym chłopcem. Jednak mój chłopcze potrafisz płakać ( zwykle łzy zbierają Ci się tylko w oczach) nad waszym krajem. Tak było dawniej tak jest i teraz.

Płakać Ci się chciało gdyż już w tamtym roku po ledwie trzech tygodniach marcowego „lockdownu” widziałeś zamknięte miejsca w Krakowie, zlikwidowane. Tak jest i teraz. Pochylasz się nad cierpieniem każdego Polaka.

Współczuj im w nieszczęściu, nie rozmawiaj z nimi, bo nie warto.. Chyba żeby ktoś zrujnowany przez lockdown szukał Twego pocieszenia, wtedy pocieszysz.


I wy nie rozmawiajcie o obecnej sytuacji. Nie warto.

Polacy są tchórzami, przeciętni Polacy, Polki.

To jest tchórzostwo ducha.

Stoją w miejscu.

Ciebie rugałam, ale Ciebie kocham bo jesteś tego wart. Co zaś jest wart przeciętny Polak, Polka? Skrzywienie wewnętrzne – bełkot postaw i poglądów przypominających zwarzoną potrawę, pyszałkowatość przy braniu narzuconych poglądów za swoje, brak miłości do Ojczyzny.


W głowach mają „ papkę potworną” jak pisał wasz ( choć nie Polak) poeta.


Patrzę po tym narodzie. Niewiele jest dusz prawych. Bardzo jesteście biedni Polacy. Wasz duch zatruty jak pisał wasz poeta, lecz ja odbieram to bardziej jakby wasz duch był stęchły, nieużywany i powiem wprost: zaśmierdziały. Taki jest duch przeciętnego Polaka: zaśmierdziały. Zrozumieją to Ci, którzy mają takiego ducha gdy zostaną oświeceni w Oświeceniu Sumień, lecz czy ktoś, kto nie pracował nigdy nad sobą, poza tym co wymaga od niego świat, może się trwale nawrócić? Dusza jego jest jak lotny piasek. Wieje silniejszy wiatr i niesie piasek, który się biernie temu poddaje.

- Dobrze Krzysztofie to powiedz jakie kobiety lubisz:) Maria Magdalena się śmieje.

- Uff, Mario Magdaleno. Mówisz podobnie jak Jezus, widać, że jesteś blisko Niego. Rugałaś mnie a tylko Jezus mnie rugał i też < „przecież”? C.P>. poruszał ten temat.

Jakie lubię, żyjące czy święte?

- :) Żyjące.

- No cóż, nigdy nie miałem jednego ulubionego typu. Nie szukałem też nigdy ideału.

- To prawda, byłeś rozsądny i nie miałeś też wykraczających poza rozsądek wymagań co do urody.

Znałeś kilka odpowiednich kandydatek, znałeś bliżej, ale Pan tak tym pokierował, że nic z tego nie wyszło:) to było celowe działanie Pana, bo przecież znał Twoją przyszłość:).

- Zawsze lubiłem kobiety religijne, ale nie przykościelne, jak je określałem. Uważałem, że w rodzinie to kobieta powinna być bardziej religijna niż mąż jako ta która głównie wychowuje dzieci.

- I taka jest prawda. To my niewiasty okazałyśmy się bardziej religijne pod Krzyżem, przed Zmartwychwstaniem, w jego czasie.

:)

Typ urody, który Ci odpowiadał jest moim typem urody. Nie wiesz jak dokładnie wyglądałam, ale byłam w Twoim typie, za życia.

Podobały Ci się kobiety, które były w < odczytane jako „tym” ? C.P.> z domieszką krwi Wschodu, lub tak wyglądające. Nie tylko takie lecz w znacznej mierze.

Ostatnio zwróciłeś uwagę na urodę pewnej Gruzinki. Też ci odpowiada. (Napisz jaka)

< https://youtu.be/Qov6HoNZEJs

A tu polski akcent.

https://youtu.be/HRCrCCzfArA

Tutaj ich chyba największy przebój, z gruzińskiego studio i w Polsce:

https://youtu.be/-bfGi2EkU_A , https://youtu.be/rk0k-D9G2OE

To niewiasta z muzycznego tria z Gruzji. Najładniejsza z tej trójki, czy ściślej pisząc: jedyna ładna. Choć Pan Bóg dla równowagi dał jej najsłabszy głos z nich. Napiszę przy okazji aby ktoś nie zrozumiał źle mego gustu, tej która jest na czele nie trawię gdy idzie o typ urody, nie mogę znieść tej odmiany z ostrymi rysami i niby to jeden naród, ale z nią nie umówiłbym się nawet na niewinną towarzyską pogawędkę, chyba, że służbowo, choć jest młoda C.P>

W blondynkach zacząłeś gustować w późniejszym już wieku. Jak Twoje siły życiowe zaczęły słabnąć.

Blondynki były w Twoim dzieciństwie, potem ciemnowłose, wręcz czarne włosy, potem znów blondynki. Lecz zawsze pociągał Cię naturalny brąz, gdy idzie kobiece włosy, lub kolor czekolady, a twarz lekko smagła.

- To prawda, Mario Magdaleno, chociaż..

-:)

- Będzie mi się podobać taka jaką Pan mi da, a jakby tego nie było to miałbym święty spokój.


- Nie chciej świętego spokoju tu na Ziemi. W Niebie też [ go] nie pragniemy. Jesteśmy zaangażowani w to co się dzieje na Ziemi. To, że drugi raz z Tobą rozmawiam to i dla mnie jest zasługą w Niebie. Nie każdy święty może z Tobą rozmawiać. To prawda, mówiłam, że kobiety tylko mają do Ciebie cierpliwość, ale świętych niewiast jest wiele.

-:)

- Daleka droga to, Magdaleno, chociaż bliska. Moją narzeczoną poznam najpóźniej w roku 2023, licząc czas kiedy mamy się pobrać po roku narzeczeństwa.

- Najbardziej odpowiadał by Ci wiek gdyby była rok młodsza. W chwili ślubu, lecz w oczach Pana nie jest to odpowiedni wiek na ślub. Musi być ten rok więcej. Za to dostaniesz narzeczeństwo i miłość platoniczną w tym wieku Twojej narzeczonej, który najbardziej Ci odpowiada.

- To teraz, ale czy nie zmieni się w przyszłości?

- Pewne rzeczy w Tobie pozostaną. Gdybyś stracił pragnienie krwi, nie mógłbyś wykonać zadania. Tak i kilka rzeczy w Tobie pozostanie.

- A Fulla Horak jak jest blisko Boga?

- Miała tajemnicę poznania. Jest bardzo wysoko w niebiańskim kręgu.

- Dziękuję też, że wtedy był święty Jan. To piękne, że byliście oboje, jedno po drugim, następnego już dnia. Rozmowa ze świętym Janem jest kojąca, uspokajająca.

- I nic dziwnego. Kim jest wszyscy wiecie. Ty zaś potrzebowałeś kogoś takiego jak święty Jan i kogoś takiego jak ja.


- Mówisz, że chciałbyś mnie zobaczyć? Najpierw Matka Boża i Jezus. Czyż coś może przewyższyć ( dla Ciebie) Twoje słodkie rozmowy z naszym Mistrzem? Czytam je i uśmiecham się. To literatura mistyczna najwyższej próby. A rozmowy są z ziemi. Są żywe, nie są to rozmowy ukształtowanego ducha ciążącego ku światłu, lecz człowieka, tak jak nieukształtowani Apostołowie z Jezusem.

Wezmę Cię za rękę i zaprowadzę do Jezusa. To Jego obecności Ci brakuje, nie mojej.

Miałeś dziś przekaz od Ducha Świętego < Ściśle to było wczoraj od 22-giej, ale Niebo tak jak wcześniej Pan Jezus nie traktuje zawsze ściśle nowego dnia od godziny 24- tej: 00, tylko jeśli nie śpię, czuwam, często jako kontynuację dnia poprzedniego jako dalej ten sam dzień, choćby była druga w nocy, czy nawet czwarta nad ranem C.P.>, który z względu na rzeczy intymne nie będzie publikowany. Twoje tęsknoty, bo nie nie czujesz się godny, poszły w stronę człowieka, choć niebiańskiego, czyli moją.

- Zapewne tak.

-:)

(pauza)

- Dziękuję święta Mario Magdaleno.

- Będziemy jeszcze rozmawiać.


Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.


Rozmawiał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski).




10 V 2021 Słowo Pana Jezusa i Natalii Tułasiewicz przy okazji "miesięcznicy smoleńskiej"



Poniedziałek, 10 maja 2021


Jezu ufam Tobie

- Jesteś, dziecko przygnębiony swoją nową kontuzją i swoją winą?

- Tak Panie Jezu.

- Dziś jest dziesiąty tego miesiąca. Jak każdego tego [ dnia] miesiąca gorzej się czujesz i masz gorszy dzień. O tym mówiliśmy w dawniejszych przekazach. Cierpisz zatem z powodu Smoleńska w taki sposób już przez niemało lat. Lecz Ci, którzy cierpieć mają najbardziej, o tym nie wiedzą i … nie chcą wiedzieć:) ( smutny uśmiech Pana Jezusa). Zostali pocieszeni środkami finansowymi za milczenie i jeszcze dostaną aby milczeli a jak nie będą milczeli to będą mieli problemy aż do zabicia ich. Pojedynczo, z zachowaniem gier typowych dla służb, operacje <lekarskie C.P.> fałszywe czy prawdziwe i inne działania.

Lecz gdy się oddadzą Mnie, Chrystusowi Królowi i uczczą Mnie jako Chrystusa Króla Polski pomogę im.

Prawda musi wyjść na jaw i Ty będziesz ważną przyczyną tego, że wyjdzie na jaw.

Liczba 96, liczba okultystyczna, oznacza śmierć. „ Chodziła” za Tobą i nadal „chodzi” lecz to Ty będziesz zadawał śmierć wrogom Polski gdy z Mojego rozkazu będziecie jak starożytni Izraelici wycinać, oprócz mężów zdolnych do walki, kobiety, dzieci, i ich „chudobę” jak określają oraz zwierzęta domowe.

Na ten czas musisz znosić to, że dziesiątego, każdego miesiąca gorzej się czujesz i masz gorszy dzień.


Mówi Natalia: <Tułasiewicz. C.P>

Dziękujcie Panu Jezusowi za błogosławieństwo dla Stowarzyszenia.

Co do prezesa. Niech się stara. A jeśli pewnych rzeczy nie może zrobić, czy nie potrafi, niech zrezygnuje. Z jego powodu odszedł ze Stowarzyszenia wartościowy członek. Niech o tym wie i pamięta i bardzo się stara, jeśli nie może czy nie potrafi – niech odejdzie.

Lecz dostaniecie nowego, wartościowego członka, a nie tylko jego.


Co do Twoich wydatków, które ponosisz na Stowarzyszenie a które są prywatnym Twoim wkładem bo tak słuszne jest uczynić.

Twoje środki topnieją i musisz ograniczać wydatki. Oprócz mieszkań zamawiasz teraz obrazy według Valtorty. To miesięczny wydatek pięciu tysięcy złotych przy tym malarzu. A i tak bierze mniej niż brał. Obraz to nie zawsze jest malowanie „z głowy”, potrzeba modela. Teraz on ich nie ma bo jest czas chorej:) pandemii:) a i malarzowi < „dzisiaj” lub „dawniej” w znaczeniu oczywiście niedawnych czasów jeszcze przed coronawirusem, niedawnych to znaczy ten problem był już od początku lat 90- tych chyba C.P.> coraz trudniej było o modeli, bo szacunek dla zawodu upadł a i powszechna fotografia też obraz wypiera.

Potrzeba modeli do malowania apostołów czy innych postaci aby nadać obrazowi rys prawdy.

Tak czy inaczej Twoje wydatki stały się duże. Musisz je ograniczyć gdy idzie o sprawy, które nie dotyczą Twojej egzystencji, codziennych wydatków oraz wyjazdów, które zleca Ci Pan, w tym wypoczynkowych i dla zdrowia.

Jednym słowem musisz ograniczyć wydatki społeczne, nie ograniczając się w wydatkach, które dotyczą Twojej osoby i Twoich tylko potrzeb.

Amen.

- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste, Królu Polski. Dziękuję błogosławiona Natalio.

Amen. 


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)


26 IV 2021 Rozmowa ze świętą Marią Magdaleną

 

Jeśli czytelnicy przekazów spojrzą na daty to zobaczą, że druga rozmowa z Natalią Tułasiewicz była w niedzielę, z Marią Magdaleną następnego dnia, w poniedziałek, a we wtorek ze świętym Janem Ewangelistą. Łączność Jana Ewangelisty i Magdaleny jest oczywista, oboje stali pod krzyżem, przy Matce Bożej, najbliżej. Najbardziej kochająca Pana Jezusa uczennica, przedtem grzesznica i czysty Jan.

Zatem jest to wszystko piękne a te trzy rozmowy po sobie to prawdziwa petarda. Tego określenia użył ktoś dzieląc się ze mną co do drugiej rozmowy z Natalią Tułasiewicz. Prawdziwa petarda to są jednak dopiero te trzy rozmowy jedna po drugiej, choć otrzymujący przekazy, rozmawiający nie ma tu powodu do dumy, zwłaszcza w przypadku rozmowy ze świętą Marią Magdaleną. Jednak są one bogate, ciekawe i fascynujące a i śmiechu jest jak często, zwłaszcza w rozmowie ze świętą Marią Magdaleną.


Z Panem Bogiem


C.P

Poniedziałek, 26 kwietnia 2021


- Oto jestem, Ja, Maria z Magdali. Nie martw się niczym na co nie masz wpływu. Lecz tym co zależy od Ciebie – tym się martw. Inaczej mówiąc: staraj się. Staraj się dla Boga w Trójcy Jedynego, staraj się dla Jezusa naszego Pana, który okazał ci tyle miłości, dla Ducha Świętego, który pragnie abyś wrócił do pierwotnej miłości, zwłaszcza gdy idzie o Niego i był zawsze z Nim zjednoczony, teraz na Ziemi i w Niebie i dla Boga Ojca, Najwyższej, Najdoskonalszej Osoby spośród Trójcy Świętej, Pana wszechrzeczy który w swej niezmiernej łaskawości uczynił Cię Gniewem Ojca. A co zapowiedział to się wypełni o ile nie będziesz przeszkadzał Jego Świętej Woli przez bierność, apatię, osłabienie swojej woli, brak walki z tym wszystkim co złe.

Ja zmieniłam się jak żaden z apostołów od poznania naszego Pana. Lecz było to dzięki miłości. Lecz miłość u Ciebie jest w początkowej fazie wzrostu. Kochasz Boga bardziej niż siebie, lecz dla siebie nie jesteś zbyt dobry, zbyt dobry dla swej duszy. Skąpisz jej niebiańskiej rosy, którą dostajesz w obfitości. Gdybyś tak skąpo podlewał kwiaty, które masz w Krakowie, mimo że rzadko musisz je podlewać a rosną dobrze – to uschłyby.

- Chłopcze mój, cóż myślisz sobie! Gdybym była mężczyzną to dałabym Ci lanie. I zapewniam Cię, że to dobrze by Ci zrobiło. Dlatego mężczyźni nie rozmawiają z Tobą – święci. Tylko kobiety mają do Ciebie cierpliwość:).

Tak, masz słabszą wolę niż gdy byłeś nastolatkiem. Ale czy tak ma zostać? Nie, nie tylko nie ma, ale nie może.

:)

Lubiłeś zawsze kobiety energiczne, lecz gdybyś był taki jaki jesteś teraz to jako kobieta bym Cię nie chciała.

Tak mój chłopcze, tak to wygląda. Moja siostra inaczej na Ciebie patrzy, ale ja uważam, że dobrze zrobiłoby Ci lanie, jak niegrzecznemu, dorastającemu chłopcu.

- Chyba tak.

- Nie „chyba”, ale na pewno.

:)

Lanie po pośladkach, tak by Ci nie zrobić krzywdy, lecz tak by zostały małe blizny. I przez miesiąc mógłbyś sypiać tylko na brzuchu.

- Czyli bicie jest pedagogiczne?

- Zmieniasz trochę temat. W przypadku dorosłych może tak być. U dzieci powinno ograniczać się do klapsów. A inne kary powinny być niecielesne.

-:)

Nic nie mówisz.

- Ty Ty mów Mario Magdaleno jeśli jesteś tak łaskawa. Dziękuję, że do mnie przyszłaś.

-:)

Nazwałam Piotra babą a to przecież był dzielny, konkretny mężczyzna, ani trochę nie zniewieściały, nie narcyz, nie filozof i surowy bardziej dla siebie niż dla innych. A jednak to ja w chwili próby okazałam się bardziej mężczyzną niż on.

Mówisz, że gdybym ja zeszła z Nieba i sprawiła Ci takie lanie to byś to przyjął:) (cierpki uśmiech Marii Magdaleny). U posłańców z Nieba nie ma miejsca na perwersję. Niewłaściwe jest aby zrobiła to kobieta, bo miałoby to podtekst erotyczny, zwłaszcza w Twoim przypadku i byłoby dla Ciebie częściowo rozkoszą. A nie o to chodzi.

Są w Tobie zalążki wszelkich perwersji jakie są u ludzi. Nie ma zboczenia do którego nie byłbyś zdolny, choć żadnym nigdy nie zgrzeszyłeś realnie, uczynkowo.

:)

Znowu nic nie mówisz?

- Ty mów, Mario Magdaleno.

- Dobrze. Pojedź do domu po waszej majówce zobaczyć co się dzieje w domu, zaraz po teraz, to znaczy jutro pojedź na 4 dni do Zakopanego ( 4 noclegi)


Pojedź na kurchan Wandy i na grób Rozalii podziękować za rozmowę. < to znaczy w dniu dzisiejszym. C.P> Jako pokutę za swój czas od niedzieli odmów 100 Ojcze Nasz.

Mój i Twój Pan powiedział Ci, że możesz zgrzeszyć z niewiastą. Nie chcesz tego to bądź konsekwentny. Albo zgrzesz i nie zawracaj głowy, jak mówicie, albo się staraj.

Masz <nieczytelne słowo, ale sens na pewno ogólnie „pokonywać”C.P.> niechęć i apatię przez modlitwę. Pomagać temu będą drobne umartwienia i wyrzeczenia. Gdy idzie o post jest u Ciebie problem zdrowotny i gdy chcesz pościć cały dzień proś Ducha Świętego o Łaskę tutaj.

Twoja więź z Panem Jezusem słabnie. Bo nie ma przekazów jak przedtem. Wielu, wielu, którzy ich nie mieli, bardzo, bardzo kochało Pana Jezusa.

Wyobraź sobie sytuację. Jest umiłowana dziewczyna. Mówisz, że ją kochasz, ale niesporo Ci pójść do niej. Nie chce Ci się, ogarnia Cię smutek, apatia, patrzysz na inne, w końcu wchodzisz we flirt i nawet grzech z brzydszą od niej a nawet głupszą:). Ale tamta nadal jest najważniejsza – tak mówisz. Czyż jest tu sens i czyż widać prawdę?

- Tak to wygląda święta Mario Magdaleno.

- Ja Ci wyprosiłam urodę Twojej żony. Charakter też będzie miała silny, choć będzie słodką niewiastą. Teraz by Cię nie chciała jako swojego chłopaka gdybyś był jej rówieśnikiem. Zatem staraj się. Zmiana musi nastąpić szybciej niż w czasie Prześwietlenia Sumień.

- Nie jestem Jezusem abyś w myśli całował moje stopy na znak jakiegoś hołdu. A robisz to tylko dlatego, że byłam bardzo ładna, powabna i miałam silny charakter. Wyrzuć te odruchy bo więcej do Ciebie nie przyjdę. Jestem święta i wszelką zmysłowość porzuciłam na etapie zakochania się w Jezusie.

Więc jak masz być takim moim czcicielem to... dziękuję, nie skorzystam, jak mówicie.

:)

Lubisz być rugany trochę mój Krzysztofie. I masz dość silną skłonność do perwersji. W starożytnym Rzymie byś się odnalazł gdybyś był patrycjuszem. Lecz cóż potem? Tylko sprawiedliwi przeszli z Otchłani do Nieba.

:)

Tulę Cię w matczynym uścisku a moje ramiona są silne. Pokonaj szatana bo gra toczy się o wielką stawkę.

Jesteś skomplikowaną osobowością i nie jest tak, że jesteś mało męski, jak Cię rugałam.

Niewielu mężczyzn by sprostało zadaniu, które masz wykonać. Jest w Tobie i brutalność męska, bandycka, choć jesteś zarazem delikatny i subtelny też bywasz.

:)

Potrafisz być bezwzględny i nawet okrutny.

Sprawdzasz się jednak na krótkie dystanse, na długich brakuje Ci wytrwałości.

Dlaczego jesteś wybrany do tego co było i ma być?

Bo Ciebie Jezus chciał wybrać.

Nie z każdym go kochającym prawdziwie, rozmowy byłyby ciekawe i bogate jak Pana z Tobą. Jest to wielka łaskawość Boża, dzięki niej i z Bogiem Ojcem także rozmawiasz, także są jeszcze bardziej przekazy ze świętymi. Nie jest Ci komunikowany przekaz z Nieba, tylko jest to rozmowa.

- Myślałeś, że jak będziesz ze mną rozmawiał to „fajnie” sobie porozmawiamy.

- Zależy w jakim czasie. Zasłużyłeś, więc Cię rugam.

Problem w tym, że lubisz być rugany i dlatego skutek nie jest taki jak powinien być. Lecz cóż zrobić. Takiego Cię stworzył Bóg. Lecz Bóg chce by zwalczać swe słabości, skłonności i złe predyspozycje.

Czyż jeśli dziecko było niewolone seksualnie w dzieciństwie i jest to w nim to czy Bóg chciał tego? Lecz trzeba aby będąc dorosłym nie usprawiedliwiał się tą krzywdą, lecz starał się to pokonać zawierzając się Bogu z całych sił.

Na wszelki wypadek zaznaczę, że nie dotyczy to Ciebie ( dla czytelnika tych przekazów). Nie, Ciebie żaden dorosły nie dotknął nigdy w sposób niewłaściwy.

Wyjątkiem były smarkaczowskie zabawy jakie zaproponował Ci starszy o 6 lat kuzyn, a Ty jako dziecko uległeś. On miał 13 lat wtedy. Miało to jednak charakter chęci dominacji bo Ty miałeś zabawki i słodycze z zagranicy jak i byłeś ubrany lepiej niż on. Powiedziałeś o tym potem jego mamie chcąc się tym pochwalić. Bardzo go skrzyczała i dostał wielką burę. Ty żałowałeś wtedy, że się to skończyło choć wolałeś wtedy, żeby to była kobieta, jak sobie mówiłeś.

Gdy będziesz myślał o mnie, myśl o moich matczynych ramionach, które mogą Cię objąć i ukoić bo sama zwalczyłam to co Ty masz zwalczyć. Zapomnij o tym, że byłam „łobuziarą”, jak to nazwałeś:) (Maria Magdalena się śmieje) i pamiętaj o mnie tylko jako o świętej, która porzuciła grzech i świat dla Chrystusa.

Jesteś tak ukształtowany że dobrze byłoby dla Ciebie urodzić się jak ja w dużej posiadłości i mieć swoje sługi i własny pałac, lecz nie wszyscy mogą to mieć i nie masz Ty. Za to Pan daje Ci co innego. Lecz to prawda, jesteś stworzony do tego by być panem, w ziemskim tego słowa znaczeniu, by urodzić się z majątkiem i by ten majątek był najlepiej z dziada pradziada. Wtedy byłbyś spokojny na Drodze Bożej i postępowałbyś właściwie. Czyż jednak wtedy byłaby zasługa?

Znowu chcesz pocałować moje stopy. Wyzbądź się tego odruchu. Nie traktuj mnie gorzej niż inne święte:) Wobec nich przecież nie przychodzi Ci to do głowy. Faustynę całujesz w rękaw habitu, co do innych - stosownie. Tylko ja jestem poszkodowana, bo puszczałam się dla sportu, jak to określiłeś w rozmowach o mnie mówiąc komuś kto mnie nie znał z Valtorty. Zapewniam Cię, że i teraz bardzo chciałabym być niewinną dziewicą dla Jezusa, choć to pragnienie nie boli ani nie sprawia przykrości i jestem przecież większą świętą niż wiele, wiele dziewic konsekrowanych i nie.

Dziewictwo jest piękne Krzysztofie, lecz prawdą jest to co napisała Katarzyna Emmerich. Miłostki zaczęłam już jak miałam 9 lat. Dlatego też diabłu udało się łatwo wejść we mnie bo to zaczęło się w dzieciństwie.

U Ciebie też zabawy erotyczne zaczęły się w dzieciństwie, w wieku przedszkolnym z rówieśnicami, które jednak były tego inspiratorkami.

Potem od jedenastego roku życia byłeś jednym z dwóch czołowych „ napalonych” w klasie na „te sprawy”.

W piątej klasie pisałeś przecież opowiadania erotyczne a nawet trzeba rzec, pornograficzne, dla siebie i czytałeś je kolegom. Nie wierzyli, że to Ty napisałeś:)

Zatem jesteśmy trochę do siebie podobni, ja trochę chłopczur jako dziecko i Ty nie przepadający z kolei za < nieczytelne słowo C.P> chłopcami i wolący jako towarzystwo <nieczytelne słowo C.P.> dziewczynki. Lecz dziewczynki które miały w sobie coś z chłopca. Dlatego podobam Ci się bardziej niż moja siostra ze względu na charakter i zachowanie oraz osobowość. Lecz to co było przed spotkaniem z Jezusem było odkupione potem i stało się martwe. Nie rozumiesz co to jest całkowita przemiana, mimo cech charakteru i osobowości, która pozostaje. I Ciebie to czeka:).

Kochaj Krzysztofie, bo jesteś kochany, zwłaszcza Duch Święty czeka na Ciebie, bo ostatnimi dniami znów go zaniedbałeś. Trójca Święta chce spocząć w Tobie.

Daj Bogu miejsce w swoim wnętrzu, w swoim Ja, w głębinach swego ducha, swego jestestwa, w najgłębszych zakamarkach Twej duszy. Niech Duch je oświetli, ogrzeje. Niech będzie tam światło Boże.

- Dziękuję święta Mario Magdaleno.

Oczywiście Krzysztofie, gdybyś był zdrowy byłoby inaczej. Miałbyś więcej energii i tych rzeczy za które Cię rugałam nie byłoby prawie wcale. Lecz wtedy jaką miałbyś zasługę.

Tulę Cię w ramionach jak siostra i matka.

Nacieszysz się jeszcze urodą swej żony, młodziutkiej nimfy:) a potem starszej:), więc nie musisz podziwiać mojej i zachwycać się mną. Skup się na mojej świętości a wtedy będę Ci pomocą. Wiele zaś mogę. Zawsze pierwsza jest siostra Faustyna, lecz po niej wśród świętych mogę najwięcej. Nie znaczy to nigdy, że od innej świętej, czy świętego, ktoś nie może uzyskać większej pomocy. Jak i przecież nieraz od dusz czyścowych gdy się o nich skutecznie pamięta i można uzyskać większą pomoc niż od świętych.

Tak naprawdę bardzo Cię lubię, ja, Maria Magdalena. Pragniesz aby wszyscy wiedzieli jaka byłam naprawdę i podziwiasz mnie.

I tak, miałam w sobie krew słowiańską, o której nie wiedziałam. I prawda to co powiedziałeś : Słowianin był na krzyżu, Słowianie pod krzyżem, czyli Matka Boża, Ja i Jan. Chociaż oczywiście można powiedzieć z korzeniami słowiańskimi. Tylko Jezus jako Bóg to wiedział, ale tego nam nie zdradził.

Prawda o polskim narodzie i polskich korzeniach i jego wkładzie w cywilizację wyjdzie na jaw. O to się < nieczytelne słowo C. P>.

Lecz jak we wszystkim ludzie muszą się starać. Bóg nie może tego zrobić za was, bo wtedy nie tylko nie ma zasługi, ale pewne rzeczy nie mogą być dane.

Na razie nie jesteście zainteresowani swoimi korzeniami.

Osoby zaś żydowskiego pochodzenia walczą z tym u was.

Taki Ator, vloger, Krzysztof Woźniak wiele rzeczy wszechstronnie analizuje, ale na starożytnej Lehii się nie zna i posłużył się historykiem, który działa tutaj jak prawie wszyscy historycy. A jest tak dlatego, że jest żydem z pochodzenia. Trafnie rozpoznałeś, że takiego pochodzenia jest inny Woźniak, piosenkarz, wykonawca słynnej u was piosenki „Zegarmistrz światła purpurowy”.

Musicie uważać na wszystkich, którzy ukrywają swoje żydowskie korzenie, zwłaszcza zaś gdy są osobami publicznymi.

O żydach mówił do Ciebie Jezus Chrystus, co jest publikowane.

Nadal zaś niektórzy czytelnicy przekazów danych przez Ciebie i innych, związanych, są skłonni brać udział w wyborach, choć lokalnych, jak teraz w Rzeszowie i głosować mimo braku lustracji, autolustracji antymasońskiej i wykazania swego pochodzenia do pięciu pokoleń wstecz.

Nie zmieniacie się Polacy gdy idzie o ważne dla kraju sprawy. Niechaj to się zmieni bo czas jest bardzo krótki. Czy dalej do 3 Dni Ciemności niż wam się zdawało, czy inaczej, jest on bardzo krótki.

- Tak, Krzysztofie teraz sobie przypomniałeś. Zastanawiałeś się bowiem dlaczego mówię do Polaków i o słowiańskich korzeniach.

Przecież jedyne moje objawienie publiczne było w Polsce, w Biłgoraju. Lecz nie chcecie o tym wiedzieć i pamiętać. Aby tylko nie iść w tę stronę, że jesteście narodem wybranym. To najważniejsze u waszych biskupów, prawie wszystkich: masonów w Kościele, Chazarów, mieszańców, agentów wysłanych przez Służbę Bezpieczeństwa do seminariów.

Ksiądz Isakowicz Zalewski, który chętnie mówi o związku esbecji i Kościoła też nie jest wiarygodny. Czyżby go dopuszczali inaczej do mediów? Paradoksalnie można powiedzieć: Ufaj temu, którego nie dopuszczają do mediów. Jest oszustem ponieważ przyznaje się do korzeni ormiańskich a nie przyznaje do żydowskich. Isakowicz czyli syn Izaaka. Lecz to też wasze tchórzostwo i brak woli. Macie podane jak na tacy <nieczytelny fragment trzy słowa C.P>.

Mówiłam o tym, że należało Ci spuścić lanie i dobrze by to Ci zrobiło ponieważ nie walczysz z tym co musi być < nieczytelne słowo „ wykluczone”? C.P.> i spalone w ogniu miłości do Trójcy Przenajświętszej i Matki Bożej, ale o ileż takie lanie bardzie należy się przeciętnemu polskiemu mężczyźnie. Oni są mężczyznami mniej niż Ty, Krzysztofie, choć mają żony i dzieci.

Jak mówił Jezus, zwierzęta też dbają o młode, legowisko i o swoje potrzeby. To nie jest dowód na męskość.

Jeśli mężczyzna nie chce zadbać o ochronę swojej rodziny kupując broń czarnoprochową choćby, wydaje mu się to głupie i śmieszne, niepotrzebne, to jest w mniejszym stopniu mężczyzną niż Ty, choćby jego żona uznawała, że jest bardzo męski, a do tego wspaniałym kochankiem. Taka jest prawda.

Moje korzenie słowiańskie są z Amazonek polskich. Dlatego też taka byłam bo miałam to w genach. Jestem więc Amazonką po części jak była nią wasza królowa Wanda, w pełni Słowianka.

- Dlatego też przyszłaś do nas, do Biłgoraja bo miałaś korzenie częściowo z Polski dokładnie?

- Nie tylko, lecz także.

<To powiedzenie rzymskie. Non solum sed etiam. C.P.>.

Musisz iść aby pojechać w te miejsca nim będzie wieczór, noc. Bo < nieczytelny fragment pierwszej części zdania, sens jest taki, że nie jest to jedyna rzecz którą chcę wykonać przed wieczorem. C. P.> chcesz wykonać przed wieczorem.

Nasza rozmowa, choć długa, jest więc nie skończona.

Zatem wrócimy do niej:)

- Dziękuję święta Mario Magdaleno, kochana Mario Magdaleno, najbardziej znana święta przez dwa tysiące lat.

-:)

Magdalena na koniec po męsku uścisnęła moją rękę.

:)

Magdalena się śmieje.

Zostań z Bogiem mój Krzysztofie.

Błogosławię Cię w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Polecam Cię sercu Jezusa.

Dziękuj Mu za wielkie Jego Łaski.

Do boju chłopcze.

(Magdalena się śmieje).

- Tak jest, Mario Magdaleno.

(Magdalena jeszcze pocałowała mnie w czoło).

Teraz już naprawdę:) idę.


Słowa otrzymał

Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)


...........................................................................................

Ponieważ trzy przekazy od świętych były pod rząd dlatego załączam tutaj także link do przekazu od Natalii Tułasiewicz


25 IV 2021 . Druga rozmowa z Natalią Tułasiewcz (cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com)


I trzecia rozmowa

27 IV 2021 Rozmowa ze świętym Janem Ewangelistą (cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com)


21 III 2021 Rozmowa ze świętą Filomeną

 

Niedziela, 16.10


21 marca.


- Witaj Krzysztofie. Pozostawaj w Bożej Łasce i przede wszystkim czystości, potrzebnej do tego aby pełnić Wolę Mego Mistrza i Oblubieńca, Jezusa Chrystusa, który wszystko oddaje Ojcu, abyś pełnił Wolę Ojca, bo Jego reprezentujesz i przede wszystkim będziesz, w Jego sprawiedliwości.

Łaska Ducha Świętego, opieka Najświętszej Dziewicy niech będzie z Tobą.

Oto ja, święta Filomena, z Łaski Jezusa Chrystusa mego Oblubieńca, ja, dziewica, czysta dzieweczka, która miała 13 lat.

Nie jedyną jestem męczennicą, która oddała swe życie ze względu na pragnienie posiadania mnie, choćby jako żonę przez cesarza. Były i inne, znacie te święte: Laura Vicuna, Karolina Kózka.


Czystość dorastającego dziewczęcia jest rzeczą piękną, gdy z tym wiąże się jej słodycz, miły charakter, mądrość choć właściwa wiekowi, ale dojrzała, wesołość, lecz nie głupawa.

I pociągać może w sposób czysty oraz nieczysty.

Zatem widzisz jak czystość jest ważna [ jej brak] może prowadzić do śmierci.

Ja Ci wyprosiłam młodziutką żonę a małżeństwo będzie zawarte w odpowiednim wieku, który uznaje Twój i Mój Mistrz, choć i w tym wieku małżeństwo w waszych czasach, to znaczy po II wojnie, w krajach białego człowieka, przez białych ludzi, zgodnie z prawem było zawarte.

- Dziękuję, święta Filomeno.

- Dziwisz się dlaczego wyprosiłam młodziutką żonę. Tak Krzysztofie, przecież będąc odmłodzony kochałbyś i niewiele młodszą żonę, to by wystarczyło, lecz Jezus chciał by Twoje małżeństwo było zawarte w wieku bliskim temu w jakim zawarła je Maryja.

Dlatego tak jest. A Ty będziesz szczęśliwy patrząc jak się zmienia i dojrzewa. Z dziewczęcia, choć dojrzałego, przeobraża się w młodą niewiastę.

- Tak, święta Filomeno <nieczytelne krótkie słowo. C.P.>

- Krępuje Cię o tym rozmowa. :) (Filomena uśmiecha się).

Nie przejmuj się tym co ludzie powiedzą. Nie ich rzecz w tym czego chce Bóg.

Nie < prawdopodobnie „możesz” C.P.> znać jej wizerunku. Parz na Mnie i wyobraź sobie, że jest do mnie podobna, choć bardziej rozwinięta i wyglądająca trochę poważniej.

- Dobrze.

-:)

Myślisz o tym, że gdy się poznacie będzie wyglądała inaczej niż teraz. Wyobrażaj ją sobie < nieczytelne trzy słowa, ale sens jest taki „ wyobrażaj ją sobie stałą jak z wizerunku który się nie zmienia” C.P.> z wizerunku. Wiesz przecież ile będzie miała lat jak się poznacie, choć będzie wyglądać wtedy na te trzy lata więcej. Będzie wysoka, wyrośnięta, choć smukła. Z pozoru młoda kobieta, nie dziewczę.

- Dziękuję Tobie, Panu Jezusowi, wielu świętym, którzy mi pomagają.

- Nie najlepiej się dziś czujesz i słowa Twoje nie są składne, takie jakie mogą być u Ciebie. Jutro będzie lepszy dzień lecz i ten trzeba wykorzystać w pełni.


- Jesteś święta, Filomeno Patronką na Czasy Ostatnie.

- Jestem i należy się do mnie zwracać, zwłaszcza teraz. W kwestii czystości swoich córek, zwłaszcza nastolatek, gdy będą prześladowania, w kwestiach finansowych gdy będzie brak pieniędzy i nie będzie można ich zdobyć.

- Wszystkie święte, które ze mną rozmawiały były współczesne. Sługa Boża Natuzza Evolo, błogosławiona Natalia Tułasiewicz, święta Faustyna, dwa razy. Tu mamy cofanie się do IV wieku, choć jesteś dopiero od wieku XIX.

-:)

Mój Mistrz powiedział Ci żebyś myślał o swej narzeczonej, ale nie potrafisz, bo nie wiesz jak wygląda. Wizerunku teraz nie można Ci jeszcze pokazać abyś nie zapłonął pożądliwością, więc dlatego też się przypomniałam, abyś patrząc na mój wizerunek, w sposób czysty mógł myśleć o swej przyszłej żonie.

- Dziękuję, św. Filomeno.

- Widzisz teraz oczami duszy. To wizerunek przybliżony, bo widzisz oczami duszy. Tak będzie wyglądać około czasu ślubu.

- Wygląda bardzo dojrzale.

- Powiedzmy, Krzysztofie, że to dojrzały wygląd. Tak jak było powiedziane: teraz wygląda na 3 lata więcej niż ma i tak będzie wyglądać w chwili waszego ślubu, lecz faktyczny wiek będzie mniejszy.

- Ona ma coś dostojnego w swoich rysach, jak to widzę oczami duszy.

- Taka musi być, lecz niektóre kobiety mają taki wygląd.

- Wydaje się, że ma brązowe włosy, naturalny orzechowy brąz, ale może to widzę dlatego, że to oczyma duszy.

- I niech tak zostanie:)


- Chcesz pytać dlaczego na wojnę ma iść taka młoda dziewczyna i oglądać, a jeśli nie bezpośrednio, to być przy okropnościach wojny, a zwłaszcza rzezi, którą za Wolą Ojca urządzicie.

Przecież zazna tych okropności wcześniej w Polsce. Nie będzie żyła pod kloszem, jak mówicie. Każdego to dotknie, choćby nie bezpośrednio i nie najbliższych.

Będzie chciała pojechać z Tobą i być przy Tobie. Będzie to miłość. Czysta miłość do ślubu, ale miłość, gdzie nie będziecie mogli się bez siebie obejść:).

- To piękne święta Filomeno. Dziękuję Panu Jezusowi za to wszystko.

- Trzeba dziękować za wszystko co dobre na Ziemi i piękne. Tak, najważniejsze jest życie wieczne lecz i to co dostajecie na Ziemi, z tego trzeba się cieszyć. Tym bardziej gdy będzie to w świecie na który czekały zawsze serca prawdziwych katolików – świecie jednej wiary na błogosławionej Ziemi, gdzie będziecie dość blisko tego co utracili na Ziemi Adam i Ewa.


- Dopiero dzięki Tobie św. Filomeno mogłem zobaczyć oczami duszy tę narzeczoną i trochę ukoić się jej widokiem.

- Tak jak widzisz jest czysta i dość kumpelska, jak określasz. Taka jest i przede wszystkim będzie. Temperament też będzie miała duży, ale będzie znajdował ujście tylko w miłości do Ciebie i będzie jej wyrazem. Będzie też potrafiła być < Nieczytelne słowo, prawdopodobnie „wstrzemięźliwa” C.P. > gdy będzie pościć, także od małżeńskich uniesień:)


- Dziękuję, że do mnie przyszłaś święta Filomeno. Rozmowa nasza skupia się właściwie na mojej narzeczonej.

- Bo to Ci potrzebne. Jaka jest przyszłość, co was czeka w < nieczytelne zakończenie zdania . C.P.>


- Trzeba miłości do Chrystusa Eucharystycznego, zwłaszcza teraz gdy możecie to robić w sposób nieskrępowany w kościołach, postu, pokuty, modlitwy, jałmużny, zwłaszcza w tej końcówce już czasu Wielkiego Postu, ale nie tylko. Jednak zawsze tak aby móc najpierw wypełniać obowiązki swego stanu.

- Wstrzemięźliwość małżeńska tylko za obopólną zgodą i na pewien czas jak pisze święty Paweł.

Niewiasty zaś, które unikają współżycia bez winy męża z powodu bólu porodowego, nie chcąc czy bojąc się ciąży będą przez Boga ukarane. Żadna taka o ile nie zmieni swego postępowania nie wejdzie do odnowionej Ziemi, choćby jej mąż chciał tego. Dostanie wtedy nową żonę lub będzie żył dla Pana.

Amen.


- Dziękuję święta Filomeno.

- :) Pamiętaj o mnie, pamiętaj też o swojej narzeczonej. Pamiętaj też, że jest czystą dziewicą i taka będzie aż do dnia ślubu.

:)

- Dziękuję święta Filomeno. Chwała Tobie Chryste.

- A po czym poznam, że Jezus to dla mnie zrobi ( odmłodzi mnie).

- :)

Inaczej nie mógłbyś wykonać dzieła Ojca.

Błogosławię Cię w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

- Dziękuję św. Filomeno. Chwała Tobie Chryste.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)

Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Poniedziałek Wielkanocny (2021)

  Poniedziałek Zmartwychwstania Pańskiego (2021) Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Około 9.30 - Oto jestem, Krzy...