Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szukaj Mej mądrości i czytaj każdego dnia Pismo Święte. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szukaj Mej mądrości i czytaj każdego dnia Pismo Święte. Pokaż wszystkie posty

Nie szukaj pocieszenia u kobiet, bo dam ci tylko gorycz, czyli co słychać u proroka? - uzupełnienie

Poprzednie, opublikowane wczoraj.

https://cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com/2022/01/co-sychac-u-proroka.html


Nie napisałem o tej ważnej rzeczy.

Są to Słowa Pana Jezusa: „ Nie szukaj pocieszenia u kobiet bo dam ci tylko gorycz (..)”, które otrzymałem nie ja, ale dostałem dla siebie.

Wystąpiłem o Słowa Pana Jezusa dla wiadomej wam organizacji. Nic dla siebie, ale Słowa Pana Jezusa były w 90 procentach dla mnie, w 10 dla organizacji. Widać tu jak Pan Jezus dba przede wszystkim o konkretnego człowieka.

Pełne zdanie odnośnie kobiet: brzmi:

„ Nie szukaj pocieszenia u kobiet, bo dam Ci tylko gorycz. Lecz SZUKAJ MEJ MĄDROŚĆI I CZYTAJ KAŻDEGO DNIA PISMO ŚWIĘTE”. (W oryginale dużymi literami).


W rzeczy samej.


Rozumiem też teraz ( choć słowa Pana Jezusa odnośnie bliskiej przeszłości, otrzymane 3 stycznia zasadniczo nie dotyczyły tego co poniżej a spraw uczuciowych) dopiero dlaczego Pan Jezus chce mi dać w przyszłości, po mojej przemianie fizycznej i odmłodzeniu do około 30 - 34 lat, tak młodziutką żonę jak to obiecane. Wystarczyłaby przecież 20 – letnia, (czy tak naprawdę 23 letnia, a 22 letnia w chwili narzeczeństwa. 23 lata to w naszej kulturze idealny wiek dla kobiet na małżeństwo), tym bardziej, że będę przecież zasadniczo te 13 lat biologicznie, fizycznie, starszy.

Rozumiem, bowiem ostatnio, pierwszy raz życiu (musiałem doczekać aż tak szacownego wieku aby to się zdarzyło :) zbrzydziłem sobie kobiety i to nie na polu uczuciowym, ale na polu relacji. Najpierw miało to miejsce z sprawą bliskiej osoby co mieszka ze mną w Rzeszowie, której zachowania w negatywnym aspekcie kobiecym w grudniu wpłynęły na niechęć do kobiet ( choć oczywiście biorąc pod uwagę wiek można się zapytać czy należy tu mówić o ściśle cechach kobiecych, jednak mężczyzna w tym wieku zachowywałby się inaczej), potem niewiast z wiadomej wam organizacji, gdzie cechy typowo kobiece miały w tym wypadku aspekt negatywny. ( I nadal mają).

Jednak co do kobiet możemy popatrzeć tu na błogosławioną Natalię Tułasiewicz. ( Trzeba tutaj znać znać jej „Zapiski”). Będąc bardzo kobiecą potrafiła jednak zachowywać się jak człowiek, jak mężczyzna w trudnych sytuacjach okupacji i nie kierować się „sercem” po kobiecemu i nie być „duszoszczypatielna” nic nie tracąc ze swojej kobiecości.

Takich kobiet chcemy.


Zatem Pan przewidując to zechciał dać mi za żonę ( jeśli to wszystko będzie bo przecież to wisi na włosku. Trzeba bardzo dobrej dyspozycji na Drodze Bożej aby dostać takie dary i być gniewem Ojca w przyszłości gdzie dla wszystkich będzie to empirycznie widoczne, a nie jak teraz można temu zaprzeczyć) dziewczę w wieku szekspirowskiej Julii Capuletii w chwili ślubu, a w czasie roku czystego narzeczeństwa – rok młodszej.

Biologicznie, czy przynajmniej zewnętrznie dojrzalszej te 3,4 lata niż wskazuje metryka, wyglądającej na 3,4 lata więcej niż ma, ale wiek jest wiekiem i zawsze po oczach i nie tylko, przynajmniej patrząc wnikliwiej można w takim przypadku ten wiek zobaczyć.

Oczywiście była mowa i jest sens wieku bliskiego wiekowi Matki Bożej w chwili ślubu i wiekowi Ewy w Raju który był taki sam jak Matki Bożej w chwili zaślubin (czyli wiek Adama taki sam jak wiek św Józefa w chwili zaślubin, tak jak podawane jest to u Valtorty), ale czegoś mi tu brakowało.

Dopełniło się to jednak w grudniu tego roku i trwa nadal.


Zauważyłem, że nawet ta niechęć dotyczy 20 letnich kobiet, choć z nimi nie miałem żadnego kontaktu ostatnio, na żadnej stopie. Zauważyłem to jakiś niedawny czas temu gdy przechodziłem skrajem galerii handlowej w Krakowie, czyli wchodząc od Pawiej na dworzec. Nie da się z tej strony wejść inaczej na dworzec kolejowy jak przechodząc przez jej boczną odnogę i przechodzi tamtędy dużo młodych kobiet, często w wieku około 20 lat ( w istotnym procencie początkujące studentki) i z dworca i na dworzec, ale i wychodzących z galerii lub wchodzących do niej. Nie spotykałbym się teraz nawet porozmawiać tylko towarzysko gdyby była taka możliwość, gdzie miałem zalecane (czyste) towarzystwo młodej kobiety w wieku studentki od czasu do czasu do pogawędki i spotkania na mieście.

Oczywiście biologicznie to trochę przeszło, ale tylko biologicznie, nie duchowo.

Na Drodze Bożej są cały czas niespodzianki. Nie wiedziałem, że taki aspekt będzie. Ty samym towarzystwo które bym zaakceptował na niwie uczuciowej teraz i także przyjacielskiej to tylko w wieku Matki Bożej czyli tych, które jeszcze nie są kobietami.

A ponieważ to odpada, siłą rzeczy więc trzeba będzie poczekać na czas narzeczeństwa po przemianie.

W lecie jechałem, krótko niestety, w przedziale w dziewczyną w wieku Matki Bożej w chwili zaślubin, która była z zachodniego krańca Górnego Śląska i jechała do Tarnowa na zgrupowanie, czy obóz szkoleniowy siatkarski. Trenuje siatkówkę, można rzec zawodowo od ósmego roku życia. Różniła się od swoich rówieśnic będąc bardzo czysta. Brało się to chyba przede wszystkim z braku czasu. Oprócz nauki sport, wykonywany zawodowo niemal, wypełniał jej cały czas. Miała około metr osiemdziesiąt wzrostu i fizycznie rozwinięta na te trzy lata więcej nawet, ale twarz jej po przyjrzeniu się była na jej lata dokładnie i można rzec była nawet bardziej dziecinna od swoich rówieśnic, przede wszystkim dlatego, że nie są czyste jak ona.

Rozmawiając z nią, odpocząłem bardzo przy niej, jak na tak krótki czas duchowo i psychicznie i dobrze się poczułem.

Zagadywałem nieraz w pociągu jakąś studentkę co było za akceptacją Pana Jezusa i wyrażoną w przekazach, ale nigdy się tak dobrze przy żadnej nie poczułem.

Rzecz jasna była możliwość kontynuacji znajomości i wiem, że dostałbym kontakt bez naciskania, ale sytuacja byłaby niezręczna w przyszłości i niejasna, choć z mojej strony relacja byłaby tylko przyjacielska a gdyby pojawiło się coś innego znajomość zostałaby zerwana. Taki kontakt dla faceta w moim wieku to tylko poprzez koligacje rodzinne i na tej, lub podobnej zasadzie, czyli jeszcze u dobrych znajomych.


No cóż, trzeba poczekać na czas poznania mojej narzeczonej, jeśli Pan zechce mi to dać, dać tę przemianę, gdy idzie o jakiekolwiek kontakty z kobietami, poza moimi sprawami „zawodowymi”.

Należy też pamiętać, że gdyby Pan Jezus i Bóg w Trójcy Jednorodzony uznali, że nie mogę jednak być w przyszłości fizycznie widzialnym gniewem Ojca, z wyprawieniem na tamten świat 17 milionów z wrogiej Polsce nacji, która wbije nam, Polakom nóż w plecy, to Pan Jezus obiecał mi bezwzględnie, że będę koordynatorem Centrum Smoleńskiego, które ma powstać w przyszłości i tym się zajmować, nawet gdybym nie był na tej specjalnej Drodze Bożej, a to ze względu na dawną zasługę, która jest realna a na Drodze Bożej nigdy jej nie ma, bo jest się zawsze „sługą nieużytecznym” i na to także, że mam tutaj zdobytą wiedzę, orientację i pewne predyspozycje w kierunku analizowania tego typu spraw.

C.P

..........................................................................

Daję możliwość komentowania pod tym postem.

Proszę nie podawać liczb dotyczących na przykład  konkretnego, wiadomego wieku Matki Bożej w chwili zaślubin, tylko pisać oględnie jak i oględnie odnośnie wiadomej strony, której zostało odebrane błogosławieństwo Pana Jezusa, czy proroka, albo najlepiej o tym drugim nie wspominać w komentarzach. O pewnych rzeczach trzeba powiedzieć, ale nie chcemy tutaj fermentu, proszę się więc wyrażać bez wymieniania nazw. Także ze względu na wrogów Polski którzy czytają wszystko co u mnie jest na blogu formalnie i nieformalnie. Jak też nie chcę się w komentarzach udzielać i nic dodatkowo wyjaśniać.

Proszę komentować tylko pod drugą częścią, pod tą, nie poprzednią, a to dla porządku i ułatwienia.

 

Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Poniedziałek Wielkanocny (2021)

  Poniedziałek Zmartwychwstania Pańskiego (2021) Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Około 9.30 - Oto jestem, Krzy...