Planowałem
by nie było wpisów bo po prostu potrzeba tego dla moich obowiązków,
ale jest sytuacja jaka jest. Jest też nowy przekaz od świętego,
który prawdopodobnie będzie opublikowany niebawem. Jak Bóg da będzie potem dłuższa przerwa jeśli sytuacja nie będzie tego
wymagać by coś było umieszczone czy Niebo nie zechce.
…............................................................................
Zastanowiłem
się czy to dać, podzielić się.
Nie
zrobiłbym tego, gdyby to nie było bardzo prawdopodobne, to co się
może wydarzyć. Nie odnoszę się więc do wiarygodności wizji
pomijając przekazaną informację o zrobieniu zapasów. Jest jednak
jak wiemy bardzo prawdopodobna i zgodna z wizją Tomasza, którego
przekazy i wizje Pan Jezus w Orędziach które otrzymywałem wskazał
jako wiarygodne. Dostałem tę wiadomość około 10 dni temu.
Komentarz mój polityczny, można rzec, pod przytoczoną wiadomością.
„Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus Król Polski!
Panie Krzysztofie,
przed chwilą przeczytałam Pana Post odnośnie Ukrainy...I niestety
mamy wojnę.
Wczoraj wieczorem < Ponad 10 dni temu C.P> dostałam informację od znajomej,
ażebym zrobiła zapasy na ponad dwa tygodnie: suchy prowiant i woda.
Ta znajoma, wie co pisze, gdyż jej syn pracuje w Jednostce
Specjalnej. Niestety nic więcej nie powie, bo wszystko jest
tajne.
Poza tym wojna wybuchnie nagle, wojska rosyjskie wkroczą
do Polski, a Polacy będą bardzo zaskoczeni...To będzie wojna z
zaskoczenia. Wszyscy będą w szoku.
Piszę tak pewnie, bo dane
było mi to widzieć..zburzone budynki, wojska rosyjskie. Widziałam
Putina z pewną kobietą w futrze, blond włosy, wyglądała na
bardzo zamożną.
Czytałam Pana Blog zawsze do rana, ostatnie
miesiące parę razy zajrzałam, ale to z braku czasu i zburzonego
życia.
Odnośnie chorób...To teraz wszyscy chorują i to nie
lekko. Sama też jestem chora, z objawów wygląda na covid. Tak
myślę, że to nie tylko oczyszczenie ale też jakby ofiara, że
Polska aż tak bardzo nie oberwie, i dobry Bóg ulituje się nad
nami.
Teraz czas, gdzie zły wziął się za wybranych, Proroków,
ale wszystko jest pod kontrolą Bożą, choć ciężko to pojąć.
Niech
Bóg Wszechmogący Błogosławi Pana, strzeże i otoczy Swą Ojcowską
czułą opieką a Matka Boża i nasza Maryja chroni Płaszczem Swej
opieki.
Któż Jak Bóg!"
…........................................
Wiemy już, że bardzo prawdopodobne jest iż Rosja uderzy na Polskę pomijając Ukrainę. Wojna ma to do siebie, że wybucha z zaskoczenia. A przynajmniej tak było z pierwszą wojną i drugą.
Jak się okazuje Ukraina liczy się z atakiem Rosji już od siedmiu lat i od tego czasu robi przygotowania do wojny.
Atak na Ukrainę jest oczekiwany przynajmniej od jesieni a teraz lada dzień.
Nie wierzmy w to, że wielcy tego świata, czy przynajmniej ci wielcy na świeczniku nie są przesądni. Przecież są masonami w swoim ogóle. A i uznanymi Orędziami też się kierują, biorą pod uwagę.
Przykład z dawniejszej historii. Większość czy wielu, nie pamiętam teraz dokładnie członków Rad Delegatów Robotniczych i Ludowych wierzyła w reinkarnację. Tacy to byli ateiści. (90 procent z nich była Żydami). Zresztą wiadomo, że gdy był kryzys kubański papież miał przekazać przywódcom mocarstw ukryte Orędzie fatimskie i to było istotne jeśli nie rozstrzygające, że konflikt atomowy nie wybuchnął.
Zatem wiadomo było nie od dziś z dawnych Orędzi, że jeśli Rosja uderzy na Polskę naruszy status Europy Środkowej - uderzą na nią Chiny.
Mam poczucie, że Rosja planowała to wcześniej, atak na Polskę ( atak na część Polski, jej połowę wschodnią do Wisły jak się wydaje. Nie wiem jak Warszawa w takim ataku tradycyjnym), ale że wstrzymywała ją obawa przed Chinami mimo że stosunki Rosji z Chinami nie były złe, ale wydaja się że inicjatywa wychodziła przede wszystkim od Rosji.
Mam odczucie, że znaczenie też miało to Orędzie że rosyjskie służby się wczytały w ten przekaz i przypomniał on Rosji o dawnych Orędziach i obawiały się, że może być wiarygodny.
Jednak mocarstwa prą do wojny i mamy o tym i w wiarygodnych zagranicznych Orędziach
https://www.youtube.com/watch?v=LKfXwWgb1g4
Teraz zaś na olimpiadzie w Pekinie Rosja i Chiny ogłosiły sojusz.
Na pewno Rosji bardzo zależało na tym sojuszu zwłaszcza teraz na dniach.
Oczywiście jest on przemilczany przez polskojęzyczne media a i te które mają być polskie bo publiczne. Tak samo jak sojusz UPA ( Ukraina Polska Anglia). Rosja ma teraz wolne ręce.
Sojusz z Chinami jest kruchy, bo po pierwsze Chiny uznają tylko swoją rasę i chcą jej prymatu na świecie, po drugie oficjalny wróg USA nie ma im nic do zaoferowania, nie ma niczego co Chiny chciały by mu zabrać, poza tym od Ameryki oddziela je morze. Z Rosją zaś graniczą, potrzebują ropy węgla i gazu, graniczą z Syberią a tam te bogactwa są. Dodatkowo przy granicy z Rosją przypada 20 Chińczyków na jednego obywatela rosyjskiego i nie są to tylko Rosjanie bo wielu jest tam skośnookich autochtonów, którzy mogą pójść z Chińczykami.
Już nie od dziś Rosjanki przygraniczne żenią się z Chińczykami, bo Chińczyk w przeciwieństwie do Rosjanina oddaje całą wypłatę żonie, nie pije i żony nie bije.
Ale Rosja mogła poczuć się spokojniejsza i swobodniejsza.
Stało się jeszcze coś innego. Oto Ukraina ogłosił a że gotowa jest z zrezygnować ze swej aspiracji wstąpienia do NATO którą to aspirację ma, rzecz niebagatelna, wpisaną w konstytucję i zażądała spotkania państw OBWE ze swoim udziałem i z Rosją. ( Polska przewodniczy teraz OBWE ). Możliwe, że do tego spotkania dojdzie.
( Teraz wydarzają się kolejne etapy w związku z tym. Idzie to szybciej niż moje pisanie, które musiałem przerwać, ale to nie jest tu najistotniejsze).
Rosja wie doskonale, że Polska czy ściśle zdradziecki rząd pisowski czy każdy zdradziecki rząd pookrągłostołowy który by się zachowywał podobnie ( choć pisowski chyba najgorzej) jest „honorowa” i gotowa podtrzymywać ów „sojusz” z Ukrainą i Anglią do końca a nawet wysłać polskich żołnierzy na Ukrainę i to nie nawet tylko zawodowych, ale przymusowo z branki. Polski premier czy prezydent, minister spraw zagranicznych zawsze gotów być głównym szczekającym na Rosję na arenie międzynarodowej bardziej niż prezydent Ukrainy, czy minister, choćby ta była zaatakowana i lała się tam krew i waliły budynki w gruzy. A nawet i wtedy gdy Ukraina po cichu i nawet gdy dość głośno będzie dogadywać się z Rosją.
Jest jeszcze inny apekt. Nie mówiono nam o tym, wcześniej że Rosję mogą odstraszać od ataku na nas nasze „Pioruny” i nie chodzi o to, że miałyby one powstrzymać całkowicie wojska rosyjskie, ale mogłyby zadać stosunkowo duże straty. Żołnierze z tymi wyrzutniami i w ogóle tego typu są mocno mobilni i trudno ich wykryć i wyłapać. Minusem mogłaby być śmiesznie mała ilość rakiet na taką wyrzutnię, jednak stanowiłoby to zagrożenie dużego uszczerbku w armii rosyjskiej.
Bo nie jest tak, że Rosja zdecydowałaby się się na atak gdyby miała w samolotach i sprzęcie pancernym na przykład 30 procent strat czy nawet 20.
Tylko "Pioruny" bo na broń sojuszników nawet w naszych niby rękach nie ma co liczyć.
Presja na Ukrainę spowodowała, że nie polski rząd wysłał tam "Pioruny". Bardzo łatwo wyobrazić sobie sytuację, że Rosja skrycie poprosi o nie Ukrainę a może już to się dzieje w zmian za szepnięcie, że zaatakuje nas nie ich. Pójdzie jak burza. Potem tylko krótki czas potrzebny na opracowanie tej broni, zneutralizowanie jej.,. W tym czasie Putin nie atakuje Ukrainy, nie atakuje i wydaje się, że to się uspokoi, aż nagle bach, na Polskę.
Nie mówię, że tak się musi stać, ale moim zdaniem to bardzo prawdopodobny scenariusz.
Do
tej pory a teraz w sposób zwiększony Rosja robi dywersję w Polsce za pomocą
ukraińskich nachodźców, których od jesieni przybywa. Zaś pisowski nierząd oświadczył nam ochoczo, że będzie ich milion
gdy Rosja zaatakuje Ukrainę. Gdy podają milion to znaczy, że kilka
razy tyle. W tym agentura rosyjska, dywersanci itd. ( i już ta pewno istotnie od jesieni, ale nie tylko od wtedy).
Dodatkowo problem jest zmniejszony bo oni (Ukraińcy) słyszani w 90 procentach przeze mnie na ulicy, w tramwaju czy gdziekolwiek w miejscach publicznych mówią nie po ukraińsku, ale po rosyjsku choć to kaleczony rosyjski. Zatem Rosjanie i Ukraińcy dla Polaków nieodróżnialni. Koszmarna indolencja Polaków nie widzi tego nie rozróżnia rosyjskiego od ukraińskiego, choć różnica jest wyraźna i jeszcze gotowi się obruszać albo wzruszeniem ramion zbywać tę kwestię gdy ktoś w rozmowie z nimi to poruszy. Za to i za inne indolencje przy równoczesnym dbaniu starannym o swoje korytko zapłacą Polacy.
Każdą osobę publiczną która w tej sytuacji mówi tylko o Ukraińcach na Ukrainie którzy mogą ucierpieć a nie wspomni o Polakach tam z dziada pradziada, soli naszej ziemi, od których Polska odeszła, uczciwy, dobry Polak, patriota, ma moralne prawo spoliczkować bez względu na funkcję tej osoby.
( Komentarze dopuściłem bo być może będą osoby, które będą chciałby podzielić się czymś ważnym w tej sytuacji. Jednakże zbyt często nie będę mógł wchodzić dla moderacji, zatem proszę o cierpliwość. Przypominam: komentarze muszą być podpisane).
Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)