Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Namaszczony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Namaszczony. Pokaż wszystkie posty

Święta Maria Magdalena, 4 i 5 lipca 2026 : Szlaban// Namaszczony: Zaproszenie na Święto Boga Ojca. Szatańskie działanie poprzez biskupa Bronakowskiego. Masoneria kościelna po cichu przejmuje to miejsce (Wyszkowskie Wzgórze. C.P.) tak jak perfidnie przejmowała inne święte miejsca, tym Osuchowę, Oławę, Wykrot, czy ostatnio Ostrożne.

 

+ Poproszę tu o modlitwę.

Nadal jestem przeziębiony i z gorączką, tak jak to opisane w przekazie. To już dwunasty dzień. Oczywiście Niebo to dopuszcza i w końcu będę zdrowy, nie mam wyjścia:).

To, że dopuszcza nie znaczy, że nie należy tu się pomodlić o jak najszybsze wyzdrowienie, jeśli to będzie zgodne z Bożą Wolą.

C.P.


.........................................................


4 lipca, sobota.


:)


Maria Magdalena


- Widzisz, jeśli mówię, że ktoś się nie nadaje do przyjaźni, przynajmniej w Twoim przypadku, to... wiem co mówię ;) filuterne mrugnięcie okiem.

Jednak szacunek dla proroka musi być.

To, że ją obudziłeś telefonem, nie jest Twoją winą. Było to po 9- tej rano, a to, że była na czuwaniu modlitewnym i położyła się spać po piątej i nie wyłączyła telefonu, to jej wina, bo zawsze może ktoś zadzwonić, czy wysłać sms, choćby pogodowy alert.


Skoro pisze z pretensjami, oraz także, że tylko będzie rozmawiać, jak miałeś jakąś poważną sprawę, obraża Cię tym i będzie następny szlaban na kontakt ( chyba żebyście spotkali się przypadkiem wtedy będziecie rozmawiać i spędzicie ze sobą czas jeśli będziesz chciał:) Szanse jednak przypadkowego spotkania są nikłe, bo jesteście w różnych miejscach Polski.

Nie jedź w pobliże gdzie wiesz, że ma być na krótkie wakacje, bo nie masz jeszcze ustalonego miejsca. Wiem, że tam jest na Pomorzu najcieplej, ale zachowaj odległość 50 kilometrów.


Możesz odebrać kontakt czy sam się skontaktować dopiero na Święto Świętych Archaniołów. Dlaczego taka data? Ty wiesz i ona także się domyśli.

:)


Znowu więc masz tylko mnie.

Ode mnie dostałeś   w i ę c e j   niż od niej, wiesz od tym.

:)


Całuję Cię delikatnie, tym razem w policzek, blisko kącika ust, a to dlatego, że szukałeś tu częstszego kontaktu moim kosztem:) śmieje się.

Pocałunek solidny:) dostaniesz, lecz nie dzisiaj.

Pomachała rączką.

Śmieje się:)


Błogosławię Cię w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.



Otrzymał Cyprian Polak



.................................


5 lipca


:)


Cóż, sam teraz rozumiesz. Jedna rzecz i tylko tego Niebo Ci zabrania jak Adamowi i Ewie.

Zrozumiałeś.

Niemniej jesteś nadal chory i wczorajszy wysiłek fizyczny i psychiczny sprawiły, że poczułeś się bardziej chory i gorączka zwiększyła się jeszcze.

Tydzień minął wczoraj u Ciebie, to stan podgorączkowy, mocniejszy, ale Twój organizm nie broni się i odczuwasz to jako gorączkę 10 stopni wyższą.

Nie miałeś natchnienia wewnętrznego, powiedzenia do kiedy będziesz chory. Zatem nie jesteś prawie zdrowy, jak liczyłeś.

Ty sam się na nic nie umawiałeś, ktoś umówił za Ciebie dwie rzeczy.


Będzie wizyta u Ciebie za dwa dni w sprawie aneksu, bo nie wyprowadzisz się do końca lipca i dobrze czułeś, i to nawet bez wyjazdu tygodniowego nad morze, jeśli Twe przeziębienie utrzyma się dłużej.

Straciłeś jednak pomoc domową, bo nie było Cię przez miesiąc, czyli ten kłopot co Ci zrobili.

Trudno Ci będzie znaleźć do prawie końca sierpnia, ale musisz przynajmniej mieć osobę do sprzątania, a to nie jest trudne kiedy dasz ogłoszenie, czy odpowiesz na ofertę.

Zatem i teraz możesz, dziś, choć niedziela, by było posprzątane w poniedziałek, lub wtorek, nim przyjdą właściciele mieszkania.


Całuję Cię mocno i pamiętaj, że to co potrzebujesz masz u mnie.

Twoja Magdalena

:)


Delikatny uśmiech.

Skłoniła mi lekko głową, dłonią dotknęła mego czoła i odeszła.


(Po pauzie).


Maria Magdalena jeszcze, w tej sprawie co wcześniej, tak jak mi przychodzi do głowy.

- Powiedziałeś trochę inaczej, po co tłumaczyć. Będzie okazja wytłumaczysz < nieczytelnie zapisane słowo C.P.> zignorować i wiesz, że to Ci < lub „cię” i następne słowo nieczytelne. C.P. > raczej.

 -:) Dziękuję święta Mario Magdaleno.

:)

Pocałowała mnie w policzek.

- Spędź ten wieczór tak. Jesteś chory, ale to Ci nie zaszkodzi.

- Dziękuję święta Mario Magdaleno.

:).


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)



//////////////////////////////////////////////////////////////


NAMASZCZONY – ODKRYWAMY TAJEMNICE I ZAPROSZENIE NA ŚWIĘTO BOGA OJCA.
https://www.youtube.com/watch?v=NkqgHQnz2bQ


NIECH BĘDZIE POCHWALONY PAN JEZUS CHRYSTUS KRÓL POLSKI.
JUŻ ZA MIESIĄC ŚWIĘTO BOGA OJCA.


PLANOWAŁEM, BY TO ŚWIĘTO, TAK WAŻNE, A DROGIE NASZEMU SERCU OBCHODZIĆ WSPÓLNIE ZARÓWNO NA ZIEMI KRÓLEWSKIEJ W GRĘBKACH, JAK I NA WYSZKOWSKIM WZGÓRZU.
NAJPIERW TU W GRĘBKACH ZMÓWIĆ RÓŻANIEC KORONNY I UZYSKAĆ DWUNASTOKROTNOŚĆ POMNAŻANYCH MODLITW, PO CZYM PRZEMIEŚCIĆ SIĘ NA WYSZKOWSKIE WZGÓRZE I WSPÓLNIE, RAZEM ŚWIĘTOWAĆ.
JEDNAK JEST COŚ, CO TO UNIEMOŻLIWIŁO I JEST TO JUŻ NIEREALNE.
BY MI TO NAWET NA MYŚL NIE PRZYSZŁO, ALE JEST TO PRAWDA.

OTÓŻ LIST BISKUPA BRONAKOWSKIEGO O SEKCIE Z GRĘBEK, KTÓRY BYŁ CZYTANY PO PARAFIACH, NIESTETY CZYTANY BYŁ RÓWNIEŻ NA MSZY ŚWIĘTEJ NA WYSZKOWSKIM WZGÓRZU PRZEZ MIEJSCOWYCH KAPŁANÓW.
JEST TO SZATAŃSKA PERFIDIA. PRZECIEŻ TO ŚWIĘTE MIEJSCE, MIEJSCE KULTU MIŁOSIERNEGO OJCA, MIŁOSIERNEGO SYNA, W KTÓRYM MY WSZYSCY JESTEŚMY I DUCHOWO, I MATERIALNIE ZAKOTWICZENI - NAS WYPLUŁO, I JESTEŚMY TERAZ NIEJAKO PRZEKLĘCI.


POPATRZCIE WYBRANI Z WYBRANYCH, DLA KTÓRYCH PRZESTRZEGANIE NAUCZANIA ŚWIĘTEGO JANA PAWŁA II, PRZESTRZEGANIE WYTYCZNYCH NAUCZANIA MAGISTERIUM KOŚCIOŁA ŚWIĘTEGO I ODDANYCH CAŁYM SERCEM MATCE BOŻEJ I RÓŻAŃCOWI ŚWIĘTEMU, A STALIŚMY SIĘ PRZEKLĘCI. PO PROSTU W GŁOWIE SIĘ NIE MIEŚCI.
WIĘC NIEMOŻLIWYM JEST TAM BYĆ.


PRZYPOMNĘ, ŻE OKOŁO 3 LATA TEMU, GDY JESZCZE NIE BYŁO NAS, TZN. KRZYŻA NOWEGO JERUZALEM, I BYLIŚMY JEDNOŚCIĄ, BYŁ CZYTANY PO PARAFIACH LIST BISKUPA ŁOMŻYŃSKIEGO O SEKCIE Z WYSZKOWSKIEGO WZGÓRZA I DO TEJ PORY NIE BYŁO TO ODWOŁANE.
WIĘC DLACZEGO BISKUP „ODPRAWIA TAM MSZE ŚWIĘTE”.
PO PROSTU MASONERIA KOŚCIELNA PO CICHU PRZEJMUJE TO MIEJSCE, TAK JAK PERFIDNIE PRZEJMOWAŁA INNE ŚWIĘTE MIEJSCA.
W TYM OSUCHOWĄ, OŁAWĘ, WYKROT, CZY OSTATNIO OSTROŻNE.



DAM TAKI PRZYKŁAD:
JAK WIEMY OSTROŻNE TO DZIEŁO KOCHANEJ SIOSTRY ZAKONNEJ CZESŁAWY POLAK.

 NA POGRZEBIE, KTÓRY ODBYŁ SIĘ PRZECIEŻ NIEDAWNO MSZĘ ŚWIĘTĄ MIAŁ ODPRAWIAĆ ZAPRZYJAŹNIONY KSIĄDZ, BY DAĆ PIĘKNE ŚWIADECTWO O TYM MIEJSCU I O SAMEJ SIOSTRZE MISTYCZCE.
NIESTETY BISKUP DAŁ SWOJEGO KSIĘDZA, BYŁA SUCHA MSZA POGRZEBOWA, A BISKUP OSOBIŚCIE ZARAZ PO TEJ MSZY KLUCZE OD TEGO MIEJSCA ZABRAŁ I CISZA.
A OSTATNIO JAK TAM BYLIŚMY TO JAKBY MIEJSCE WYMARŁE, ŻYWEGO DUCHA, A DOŚĆ DUŻY DOM, W KTÓRYM MIESZKAŁA SŁUŻEBNICA BOŻA, STAŁ SIĘ DOMEM DLA UCHODŹCÓW. WZORCOWO PRZEJMUJĄ, A PO PRZEJĘCIU WYCISZAJĄ.
PO CZYM DAJĄ SWOICH KAPŁANÓW, SWOJE SIOSTRY ZAKONNE, JAK NP. W WYKROCIE, BY MIEĆ ŚCISŁĄ KONTROLĘ NAD MIEJSCEM, I BY TAM NIC SZCZEGÓLNEGO NIE POWSTAŁO.
OT TAKI LOKALNY NIEISTOTNY KULT NA POSTAĆ FOLKLORU. WEŹMY OSUCHOWĄ, NAJWAŻNIEJSZE MIEJSCE NA ŚWIECIE I GDYBY TAM DAĆ PRAWDZIWEGO KAPŁANA NA WZÓR KSIĘDZA MAKULSKIEGO I POZWOLIĆ DZIAŁAĆ, TO, TO MIEJSCE PRZEBIŁOBY LICHEŃ. ZNANE BY BYŁO NA CAŁY ŚWIAT Z DZIESIĄTKAMI MILIONÓW PIELGRZYMÓW.


I DOSZLIŚMY TERAZ DO MIEJSCA, BY ZDRADZIĆ Z TYTUŁU TAJEMNICĘ.
OSUCHOWA I GRĘBKI TO, TO SAMO MIEJSCE. POWIEM WIĘCEJ I WYSZKOWSKIE WZGÓRZE TO, TO SAMO MIEJSCE I JESZCZE DOPOWIEM I PROSTYŃ TO, TO SAMO MIEJSCE, BO ONE SĄ WSZYSTKIE CZĘŚCIAMI ŚWIĘTEGO KRZYŻA NOWEGO JERUZALEM, NA KTÓRYM JEST SAM PAN JEZUS, A SERCEM JEST PROSTYŃ, GŁOWĄ OSUCHOWA, PRAWĄ RĘKĄ WYSZKOWSKIE WZGÓRZE, OSTROŻNE LEWĄ RĘKĄ, STOPAMI MIEDZNA, A KORONĄ CIERNIOWĄ I KRÓLEWSKĄ SĄ GRĘBKI.
I JUŻ TAJEMNICA NAJWAŻNIEJSZEGO MIEJSCA NA ŚWIECIE POZNANA.
I DLA MNIE NIE MA RÓŻNICY, CZY TO WYSZKOWSKIE WZGÓRZE, CZY GRĘBKI. WSZYSTKIE SĄ SYMBOLICZNYMI CZŁONKAMI PANA JEZUSA KRZYŻA NOWEGO JERUZALEM.
A RELIKWIĄ JEST SAM ŚCIĘTY KRZYŻ NOWEGO JERUZALEM, KTÓRY CZCIMY, A NA NIM JEST NIEJAKO ŻYWY PAN JEZUS, A ŚWIADECTWAMI BYŁY ZABARWIONE NA CZERWONO PŁÓCIENKA PRZYKŁADANE NA RANY.
KTO NIE CZYTAŁ, TO ZAPRASZAM DO FILMU W „ŚLADAMI NASZYCH PRZODKÓW.”
https://www.youtube.com/watch?v=VeiPqFhn3lI

CHOĆ WTEDY NIE DANE MI BYŁO JESZCZE POZNAĆ GRĘBEK, CZYLI KORONY CIERNIOWEJ PANA JEZUSA.
PAMIĘTAM, JAK PRZYCHODZIŁY WIZJE W 2023 ROKU O POWSTANIU KRZYŻA NOWEGO JERUZALEM PRZY WPŁYWIE TUCHEŁKI DO RZEKI BUG, A KTÓRY ZARAZ PO POSTAWIENIU JUŻ PO MIESIĄCU BYŁ ŚCIĘTY.
ŻE BĘDZIE CUDOWNY I ŻE BĘDZIE ZNANY NA CAŁYM ŚWIECIE. WTEDY BYŁO TO DZIWNE, ALE TERAZ JUŻ WSZYSTKO WIEMY.
Z POWYŻSZEGO ŚWIĘTO BOGA OJCA BĘDZIEMY OBCHODZIĆ NA ZIEMI KRÓLEWSKIEJ I PLANUJEMY 3-DNIOWY MARATON MODLITEWNY, TO JEST:
SOBOTA, NIEDZIELA I PONIEDZIAŁEK.
MSZE ŚWIĘTE WE WŁASNYM ZAKRESIE, A SZCZEGÓŁY BĘDĄ PODANE BLIŻEJ ŚWIĘTA.


JAK DOPISZECIE, TO PIEKŁO ZAWYJE, A NIEBO BĘDZIE PRZESZCZĘŚLIWE, BO TE MODLITWY PO WIELOKROĆ PRZEBIJĄ W OWOCACH WSZYSTKIE RAZEM WZIĘTE ODMAWIANE NA ŚWIECIE.
BIERZCIE WOLNE, ZAMAWIAJCIE KWATERY, PAKUJCIE NAMIOTY I PRZYBYWAJCIE, BY WALCZYĆ Z RÓŻAŃCEM W RĘKU W TEJ BITWIE WSZECHCZASÓW, A MOC NASZYCH MODLITW JEST TAKA, ŻE MOŻE ZMIENIAĆ RZECZYWISTOŚĆ I WYRYWAĆ OD PIEKŁA GRUBE MILIONY DUSZ, A CZYŚCIEC BĘDZIE OPRÓŻNIANY.
NIECH DOBRY BÓG NAM WSZYSTKIM BŁOGOSŁAWI.


NAMASZCZONY OJCIEC ANDRZEJ.


............

( Nieliczne podkreślenia w Słowie Namsszczonego pochodzą ode mnie C.P.)

Dodam od siebie tylko ( bo stan organizmu opisany), że czegóż wymagać od wilków w owczych skórach. Zaś sprawa Wyszkowskiego Wzgórza pod tym kątem jest mi znana nie od dziś. Zresztą uważa tak nie tylko Namaszczony, nie tylko ja, ale i inny, mocny głos prorocki, by mówić o osobach bardziej znanych, mniej znani, a mający Boży Głos, z naszego środowiska także.


Przypomnę, że Orędzie otrzymane przez Żywego Płomienia, przynajmniej dobrych parę lat temu, mówiło, że na 130 urzędujących biskupów tylko kilkunastu nie należy do masonerii.

Nikt z hierarchii nie odnosił się do tego, nie negował, nie mówił że to bzdury wyssane z palca. Więc o czym tu mówić....


Chcielibyśmy was kochać biskupi, jak owce pasterzy, chcielibyśmy też kochać powszechnie księży.

Ale was masonów możemy kochać tylko jak biednych grzeszników, a nawet gorzej - jak Judaszy. Gorzej, bo Judasza, jak wiemy, z odrzucanego przez was ze względu na masońskie wytyczne „Poematu Boga Człowieka” - udało się kochać tylko Panu Jezusowi. Słowa nawet nie ma o tym, że Matka Boża go także kochała. Na Ziemi nawet jej to się nie udawało, w tym jedynym przypadku nie udawało się naśladować swego Syna.

Ale cóż, możemy was traktować jako bardzo biednych ludzi, biednych grzeszników, bardziej biednych od świeckich masonów.

Oni was nie szanują. Oni będą mieli swoje miejsce i władzę aż będą w piekle, a wy ją tu na ziemi w pewnym momencie stracicie, jak i w ich oczach już nie będzie dla was miejsca.

C.P.

Osuchowa - Grębki. Zaproszenie na dwudniowe modlitwy, 27 i 28 czerwca 2026/ Narodziny Krzyża Nowego Jeruzalem/ Święta Maria Magdalena 14 VI 2026 Mogłeś jechać z wariatką:) pojedziesz ostatecznie ze zmarłą. Jest zatem ciekawie, tak jak lubisz./ Maria Magdalena jest jedna i drugiej takiej nie ma.

 

Dodane później.

 Osuchowa - Grębki. Zaproszenie na dwudniowe modlitwy, 27 i 28 czerwca 2026

https://www.youtube.com/watch?v=uKHhbgc08aQ

 .............................

Dodane później. 

Narodziny Krzyża Nowego Jeruzualem 

 https://www.youtube.com/watch?v=mNMjlTM-lSE

  

+JMJ

Ponieważ w przekazie jest dużo o mojej mamie, krótkie wspomnienie. Tak się złożyło, że przekaz jest opublikowany w imieniny mojej mamy, które obchodziła 24 czerwca (Janina). Dodatkowo (zmarły) ojciec też 24 czerwca, bo Jan. Przy tym wszystkim 24 czerwca był końcem roku a mama nauczycielką, więc było miłe zamieszanie tutaj. Mama odświętnie, bo koniec roku szkolnego i dodatkowo, bo imieniny i ojciec też odświętnie i koniec roku szkolnego i wakacje i moje wysiłki laurkowe:) ( chyba tylko na Dzień Ojca, 23 czerwca. Dla mamy była na Dzień  Matki.) pod sam koniec roku szkolnego:) i tak to co roku wyglądało w dzieciństwie.


14 czerwiec 2026


Mówi święta Maria Magdalena.


Trudny był dla ciebie ten czerwiec, od piątku po Bożym Ciele do dzisiaj.

Żałoba Cię cisnęła, bo została przerwana. Przerwana w tym mieszkaniu i wśród tych sprzętów, które mama użytkowała do czasu kiedy chodziła, czyli tuż przed chorobą, kiedy zaniemogła aż do śmierci. Sprzęty kuchenne, które dokupywała, głównie w Rzeszowie, ale też jeszcze w Krakowie. Rzeczy dla siebie, które dokupywała, torebki, które też kupowała w lumpexie gdy jej się spodobały. Dużo butów, zwykle tanich, najdroższe Ty jej wybrałeś. Jej pokój z którego poszła do szpitala i potem do ośrodka.

 

Przykrość sprawia Ci też, że niedługo ktoś inny zasiedli to mieszkanie. Dlatego chciałeś aby mama zmarła tam gdzie miałeś być ostatecznie. Lecz przecież Niebo ustaliło inaczej, także z tą sytuacją, która teraz wyszła, trudną.

Nie byłoby dobrze aby Twoje miejsce nie było tylko dla Ciebie wiadome i tym osobom, którym chciałeś podać. Zatem i tak winieneś je opuścić.

Dlatego, gdyby Twoja mama zmarła tam gdzie się wybierałeś i tak potem musiałbyś opuścić to miejsce a i miejscowość może.


Dzisiaj jednak żałoba puściła. Masz tak też, bo przycisnęła Cię stała choroba i Bóg nie daje nigdy nadto, a Tobie byś się czuł zbyt mocno przyciśnięty – też nie daje.


Wyszło tak, że nie pojechałeś od razu do Zakopanego. Także na przeszkodzie stało tu Twoje stałe podleczenie się zaległe od ostatniego miesiąca.

Byłeś w Toruniu, jeden dzień z noclegiem i w Trójmieście dwa noclegi.

W Toruniu chodziłeś z mamą bo potrzebowała tego. „Jest nadal w dwóch wymiarach” a do Torunia chciała z Tobą pojechać. Mieliście blisko a raz jak chciałeś to nie wybrała się. I dziwiłeś się pokazując jej okazałe i niezniszczone zabytki toruńskiej Starówki, bo powiedziałeś, że nie potrzebuje teraz tego oglądać i powiedziała Ci, że potrzebuje.

Potem spacerowaliście bulwarem nadwiślanym, lecz gdy Ty poszedłeś na statek czegoś się napić, została na bulwarze siedząc na ławce.

Podobnie na Starówce gdzie miałeś nocleg w hostelu, w samym jej środku, można rzec, odprowadziła Cię tylko do drzwi i do restauracji też z Tobą zwykle nie chodziła. Za wyjątkiem gdy ta była na otwartym powietrzu, czyli Starówka z widokiem na okolicę < Nieczytelnie zapisane słowo C.P.>

W tej sytuacji proponowałeś jej coś do picia czy jedzenia – przypominała, że jest duszą:)

Sądziłeś, że jak ogląda zabytki to i zje oraz wypije. Jednak nie.


Jeść mogłabym ja gdybym się zmaterializowała, jeść normalnie.

Zobaczyłbyś Krzysztofie co to znaczy jeśli kobieta je wykwintnie i zarazem z apetytem. Jednak jeszcze bardziej przez to zakochiwałbyś się w swej księżniczce i byłby kłopot.

-:)

Oj myśli pstre o... wielożeństwie....

:)


Potem byłeś z mamą w Trójmieście, podobnie jak do Torunia pojechałeś nieoczekiwanie, bo nie mogłeś wysiedzieć w domu. Ale także dla mamy, która w Trójmieście była wiele razy, ale ostatni raz dość dawno. To Twoje dzieciństwo, bo co roku od piątego do dziesiątego [ roku życia] wczasy były w Sopocie Wyścigi a raz w Gdańsku Wrzeszczu < Niezrozumiale zapisany fragment zdania C.P.> była mocno deszczowa pogoda i obejrzałeś wtedy w kinie „Gwiezdne wojny” i Twoja mama musiała prosić by Cię z nią puszczono, bo film był od dwunastu lat a ty miałeś dziewięć.

Był więc Gdańsk i Sopot co roku, był statek na Hel.

Niczego Ci nie brakowało i mimo opłaconych wczasów pracowniczych mama wydawała półtorej do dwóch odłożonych pensji, istotnie na Twe lody i gofry. Gdy jadłeś lody, nawet w lecie, miałeś często anginę, a nad morzem nie przeziębiałeś się, zatem było często siedem lodów dziennie i siedem gofrów a śniadania i obiadów w domu wczasowym prawie nie chciałeś, z czego mama oczywiście nie była zadowolona.


Teraz byłeś tylko półtora dnia, bo choć wyjechałeś rano, to z Płocka jest słabe połączenie do Trójmiasta, zawsze jedziesz około pięć godzin, choć to dość blisko.

Pierwszego dnia tylko Gdańsk, ul. Długa i Motława, tam gdzie wypływaliście statkiem.


Tam pierwszy preerotyczny zapach. Był tam składzik ryb, czy odpadków < Nieczytelnie zapisane słowo. CP.> , w tylnej części Motławy tam gdzie teraz płyną statki na Hel < W tylnej, tutaj, to znaczy kawałek dalej od strony mostu, który jest za bramą kończącą ulicę Długą. C.P.>.

Zapach tych psujących się ryb działał na Ciebie nęcąco i jakoś zmieszał Ci się z pierwszymi zabawami preerotycznymi w przedszkolu, których inicjatorkami były dziewczynki: Izabela z Twojego przedszkola, jedynaczka, córka nauczycielki, mała psotnica i Twoja kuzynka Monia, jak byłeś w odwiedziny u brata mamy we Wrocławiu. I połączył się do tego w nie wiadomo jaki sposób ten zapach i zaczął mieć znaczenie preerotyczne. Pamiętasz go do dzisiaj.

W każdym razie poszedłeś z mamą < Czyli mowa tu o czasie obecnym C.P.> do tego miejsca gdzie odpływały statki.


Nocowałeś u Franciszkanów na ul. św. Trójcy.

W Gdańsku ceny są wysokie ale było tam taniej niż w hostelu koło dworca, dodatkowo była tam kawa i herbata z ekspresu bez ograniczenia, a nawet sok i kompot z automatu bez ograniczenia, do tego dostępna w kuchni lodówka, więc było warto.

Tamże nocował z Tobą Namaszczony Brat (wtedy Brat) Andrzej a w kościele obok, w kaplicy, teraz nazywanej małym kościołem, zawierzaliście przy dużym ołtarzowym obrazie MB Ostrobramskiej.

Tym samy ten obraz M .B. Ostrobramskiej jest teraz najważniejszym obrazem M. B. Ostrobramskiej na Pomorzu.


Następnego dnia miała być słaba pogoda, więc zrezygnowałeś z płynięcia z mamą na Hel. Poprosiłeś ją jednak by postarała się, poprosiła o dobrą pogodę. Nie spodziewałeś się takiego efektu. Jednak jest Twoją mamą a Ty wiadomo kim jesteś. Pogoda była bardzo dobra do wieczora, wbrew prognozom. Myślałeś o tym, że ludzie nie wiedzą o tym, że zawdzięczają ją Twojej mamie. ( Oczywiście najpierw Bogu, ale gdyby nie poprosiła to byłaby taka jak zapowiadali).

Byłeś więc z mamą w Sopocie na molo i na plaży, oraz w Gdyni na Skwerze Kościuszki by przypomniała sobie Dar Pomorza i ORP Błyskawicę ( Dar Młodzieży wypłynął) i też oceanarium. Pytałeś mamy czy tam iść – byłeś niedawno. Powiedziała, że nie i że towarzystwo rozwydrzonych dzieci jej niepotrzebne:)

:)


Zastanawiałeś się czy i z kim być w Zakopanem, bo nie miałeś ochoty, pierwszy raz, jechać sam. Niebo chciało abyś zabrał ze sobą ( i zafundował jej) pewną psychicznie chorą dziewczynę. Chciała i rozmawialiście o tym. Byłeś jedynym, który z nią zaczął rozmawiać.

Niestety jej mama nie skontaktowała się z Tobą. Po ludzku można się było tego spodziewać. Wola Jezusa nie zawsze jest realizowana. Chciał tego dla tej dziewczyny z Tobą. Nigdzie nie była, jak sama mówiła, a ma już 27 lat. Jej choroba psychiczna jest silna, ale kontaktowała, rozmawiała i potrzebowała różnych rzeczy.

Cóż, oczywiście masz kłopot z głowy, to odpowiedzialność a i sprawa „ na pograniczu” nazwijmy to, bo to młoda kobieta, mimo wszystko, zgrabna i byłyby obawy o nią.

Jednak Niebo chciało abyś z nią pojechał, aby dostała to od Jezusa przez Ciebie. Mimo dodatkowego ryzyka, bo poczuła coś do Ciebie, choć jesteś starszy, co gdy zobaczyłeś to Cię skonsternowało. Myślisz teraz, że może jej mama zobaczyła, poznała, że coś do Ciebie poczuła?

W każdym razie obawa jej mamy i to że obcy facet ma jej córce finansować wakacje (kilkudniowe) sprawiły, że nie odezwała się. Celowo bowiem nie wziąłeś telefonu tej biednej dziewczyny a tylko podałeś swój i swe imię i nazwisko.


Jednak teraz pojedziesz ze zmarłą mamą:). Można rzec, że nie jest nudno. Mogłeś jechać z wariatką:) pojedziesz ostatecznie ze zmarłą. Jest zatem ciekawie, tak jak lubisz.


Mama Zakopane zna trochę i teraz nie dopominała się tam wyjazdu. Bo jeśli już to miała tam jechać z Krakowa, była też nie tak dawno z Tobą, bo raz ją zabrałeś gdy już byłeś na Bożej Drodze, była też na Kasprowym i czekaliście w ogromnej kolejce po bilety.

Pojedziesz jednak z nią i na Kasprowy też, chociaż sam nie bardzo chętnie byś się wybrał, bo bilet drogi i specjalnie Cię ta wycieczka nie pociąga.

I w inne miejsca, które znała.


Chciała też nad morze w lecie. Nie zabrałeś jej bo potrzebowałeś wypoczynku. Potem zaś i nie było czasu a i też wydałeś tak dużo nad morzem w te dwa tygodnie < Nieczytelny krótki fragment C.P.> był też Licheń, dwa noclegi, że nie było na dodatkowy wyjazd potem, choć oczywiście mogłeś uszczknąć z zapasów. Potem w październiku też byłeś krótko w Górach Świętokrzyskich i też środków nie miałeś na dłuższe eskapady.

:)


Na tym zakończymy teraz.

Odczułeś, że ten męczący etap żałoby od Twojego powrotu dzisiaj rano osłabł.

Mama była cały czas przy Tobie przez te ostatnie dziewięć lat. Była cały czas w domu a i Ty w domu spędzałeś zwykle dość dużo czasu. Nie wychodziłeś przecież do pracy o siódmej i nie wracałeś o siedemnastej.


Błogosławię Cię.


Dla Ciebie pojawiłam się w letniej sukience, mam odsłonięte ramiona dla Ciebie:) i sukienka lekko poniżej kolan i mam bose stopy w sandałkach.

:)

Przytul się do mnie i niech Cię ukoi w tym mój zapach.

:)

Poburzyła mi jeszcze żartobliwie włosy.

- Gdzie znajdę taką drugą jak Ty?

( Filuternie) Takiej samej nie znajdziesz, ale Twa Filomena to to czego najbardziej potrzebujesz. 

Rosnący biust Twej ukochanej: narzeczonej i żony to to czego potrzebuje Twa natura, mój jest stały:) śmieje się.


Całuje mnie jeszcze w policzek.

Patrzy jeszcze, po ludzku, wzrokiem akceptującym i trochę pobłażliwym, tak to można nazwać.


- Będę przy Tobie.


Całuje mnie jeszcze w czoło.


- Ech Twój zapach, Mario Magdaleno, niech żyją 28 - letnie kobiety.

- :)

- Nie dorówna Tobie nikt.

- Z piosenki wziąłeś słowa teraz, ale to nie odnosi się do mnie i nie o ziemskiej kobiecie.

Ale owszem, Maria Magdalena jest jedna i drugiej takiej nie ma.

- Superksiężniczko.

- Superrycerzu.

- :)

-:)


Amen.


Otrzymał Krzysztof Michałowski











Namaszczony – III wojna światowa – Krzyk o Różaniec !!! // Święta Maria Magdalena 2 III 2026

 

2 marca


( Święta Maria Magdalena)


Witaj mój ukochany.

Jestem Twoją ukochaną teraz i nie masz innej.

Sam widzisz jak wygląda ziemska przyjaźń z kimś kto „ nadaje na podobnych falach jak Ty”.

Miałeś pozwolenie by podsumować < prawdopodobnie zapisane „podsumować” . C.P.> wasze niewyjechanie wspólne, z noclegiem u zakonników, co wzbudziło w niej niepokój. Napisałeś jej więc: „ Straciłem do Ciebie trochę szacunku. Kojarzysz mi się z alkoholikiem, który przestał pić, ale do końca życia będzie alkoholikiem i zapach wódki wzbudza w nim niepokój”. Jak się okazało zabolało ją to.

Jak było powiedziane nie potrzebujesz jej w miejscu gdzie masz być. <nieczytelnie zapisane krótkie słowo C. P. > Boi się by nie musieć uczestniczyć w starości Twojej mamy jako pomoc, pomoc która może doradzić i choć nie tak skuteczna jak lekarz, to biorąc pod uwagę doświadczenie – niedużo gorzej.

W mieście królewskim także na początku byłeś sam, dopiero potem zmieniło się to, lecz przecież było skromnie.

Co do niej, gdy będziesz na miejscu a przypadkowo się spotkacie, to jak zechcesz, możesz ją ignorować, ukłonić się tylko grzecznie i tyle:).



Twoja mama.

Minęły dwa miesiące, którymi jesteś zmęczony. Nie mogłeś też zadbać dobrze o swe leczenie, nadto przepadła Twoja operacja przepukliny przed przeprowadzką, bo teraz czas za krótki.

Chciałbyś, by mama skoro żyje mogła cieszyć się swym pokojem, być u siebie.

Jednak jest to możliwe gdyby przynajmniej sama chodziła do ubikacji. Umyła się rano, twarz, itd. i mogła chociaż pójść do kuchni, zrobiła sobie herbatę oraz wyjść na balkon gdy będzie cieplej, chodzić po domu chociaż w chodziku.

Teraz jednak musi być w ośrodku.

Twoja mama nie ma zdiagnozowanej, śmiertelnej choroby.

Będzie więc w ośrodku prywatnym i będzie miała pokój tylko dla siebie, co jest dość luksusowe.


Mówiliśmy o tym i że ja powiem gdy Twoja mama będzie w ośrodku prywatnym, związanym z jej niedomogami, choć wtedy była kwestia ewentualnej kliniki.

Tak czy inaczej, ten prywatny ośrodek jest teraz < nieczytelnie zapisane C.P.> [ jest] tańszy niż pobyt w prywatnej klinice.

To dobre miejsce, do tego jest w lesie, więc będzie miała dobre powietrze a zaczyna się wiosna.

Jednak są to koszty przekraczające Twój comiesięczny budżet.

Jest to sześć tysięcy złotych miesięcznie. Do tego masz teraz sprzątanie i zakupy do domu za 1600- 2000 tysiące złotych miesięcznie, czyli razem osiem tysięcy złotych. Do tego Twoje koszty dojazdu do tego ośrodka, raz w tygodniu, lub dwa, bo to dość daleko od Ciebie, choć blisko dużego miasta i codziennie Boży ludzie będą ją odwiedzać.

Twoje < nieczytelnie zapisane, ale w tym sensie, że „Twoje dojazdy przez miesiąc będą kosztować” C.P. > wydasz tysiąc złotych.

Czyli dziewięć tysięcy złotych dodatkowo wydasz, których nie ponosiłeś regularnie, (regularnie to sprzątanie czy zakupy).

Dodatkowo jednorazowy przewóz prywatną karetką ponad tysiąc złotych.


W ciągu pół roku wprawdzie wydatki na < niezrozumiale zapisane, ale chodzi o to, że w ciągu pół roku od końca wakacji do końca roku oprócz środków wydawanych na bieżąco choć udało się odłożyć trochę C.P.> zapas ten spieniężyłeś na odzyskanie tego co wydałeś na przeprowadzkę, ale też duże wydatki były w związku z mamą i z tym, że przyjeżdżałeś do niej zwykle dwa razy dziennie do szpitala. W styczniu wydałeś dodatkowo cztery tysiące złotych. W lutym trochę mniej, lecz koło trzech tysięcy.

Zatem powinno być tak iż otrzymasz te sześć tysięcy złotych teraz i przez kilka miesięcy. Nie mówimy o tych dwóch tysiącach bo to możesz oprzeć o swe comiesięczne wydatki, lecz tych sześciu, bez nowych środków, nie udźwigniesz.


Maria Magdalena patrzy mi w oczy, to jednak spojrzenie bardziej prywatne, kobiece, odnoszące się bardziej do tego co na początku przekazu niż słów teraz, od którego spojrzenia stopniało moje serce.

- Och Mario Magdaleno, Twoje spojrzenie.

- Koję Cię spojrzeniem, kobiecym bez ziemskich ograniczeń a zarazem idącym z moich ziemskich cech.

Chcę by przeniknęło Twą duszę i byś czerpał energię i wsparcie z tego ode mnie jako od kobiety, bo nie masz tej … „przyjaźni” która była. Ile była warta?

W każdym razie masz < nieczytelnie zapisane krótkie słowo. C.P.> a moje spojrzenie teraz bardziej Cię ukoiło i trochę odurzyło:) niżby to były pocałunki młodej i powabnej kobiety, której byś się spodobał.

- Dziękuję, święta < Prawdopodobnie zapisane święta C.P.> przyjaciółko z Nieba za to co dla mnie robisz.

- Tak, uniżam się, jak się uniżyłam wtedy kiedy byłeś zaskoczony sposobem w jaki Cię dowartościowałam:).


Maria Magdalena chciała pierwszy raz bym ją pogłaskał w duchu po głowie. Nie Ona mnie, ale ja Ją. < Nieczytelnie zapisane krótkie zdanie C.P.> .

Pocałowała mnie jeszcze w policzek, ale tak, że bardziej intensywnie niż w usta zwykle.

Przytuliła do siebie, lecz teraz bardziej jak siostra, może abym na zakończenie się za bardzo nie rozmarzał.


Co do krótkiego pobytu Twojej mamy w domu. Cóż i tak tu < „będą”, inne słowo nieczytelne, ale sens taki. C.P.> więc jak zechce niech zobaczy, na chwilę, swe dotychczasowe kąty i ją wwiozą a jak nie zechce to pojechać na miejsce.


- Dziękuję kochana Przyjaciółko.

- Zostań z Bogiem ukochany.

:)


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)


Maria Magdalena.


Dodam jeszcze, że ponieważ ta pielęgniarka przekroczyła granicę i próbuje mścić się na osobach, które odwiedzają Twoją mamę zostanie ukarana fizycznie przez kobiety które będą pod Twoją komendą, przetrącą jej obie, mocno wytatuowane, ręce.


Dodamy także iż zły czuwa, i co do miejsca gdzie ma być Twoja mama zadziałał przez ludzi, bo jedynka która miała być została przez kogoś zajęta, choć wydawało się, że jest „zaklepana” jak to mówicie, zaś Niebo dało śmierć tamtej osoby aby Twoja mama mogła mieć jedynkę.

Tak zatem koszt będzie teraz mniejszy o tysiąc złotych, pięć tysięcy, zamiast wymienionych sześciu.

:)

- Dziękuję, święta Mario Magdaleno.



//////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////


Namaszczony – III wojna światowa – Krzyk o Różaniec !!!


https://www.youtube.com/watch?v=zPI0Xj1xnpc



Orędzie Matki Bożej, pierwsza sobota miesiąca, 6 XII 2025

 

+ JMJ


Przypomnienie w sprawie komentarzy i jedna sprawa z nimi związana.

Jak wiecie komentarze muszą być podpisane. I starajcie się imię czy pseudonim dawać w nawiasie na początku wypowiedzi, czyli przed nią. W związku podpisem dziwna rzecz się powtarza. Bywają wartościowe komentarze, ale jak ktoś się od razu nie podpisze, to potem nie robi tego, nie uzupełnia, choć nieraz zadałem sobie trud i napisałem o tym we wpisie. Tak, jakby ktoś uznał, że jak nie pojawił się mój komentarz to mam to gdzieś, nic nie będę uzupełniał, dawał/dawała potem podpisu. Z kolei osoby które zawsze dają podpis, a zapomną to nie mają problemu z tym aby zaraz dać drugi komentarz i uzupełnić podpis.


Druga rzecz, oczywistym jest, że nie mogą być komentarze dyskredytujące Orędzia czy tradycyjną katolicką naukę. Oraz obowiązuje regulamin, który był na tamtym blogu z Orędziami, ale nie tylko to.

Jeśli ktoś pisze tak jak było niedawno, gdzie upominałem, to nie jest to miejsce dla niego do komentowania. I jak ktoś napisze o Polsce „ przeklęty kraj” jak teraz jest w komentarzu, który się nie ukazał to też nie jest miejsce do komentowania dla niego/ dla niej.

Zatem ubyło ostatnio trzech komentatorów. ( A właściwie czterech – agresywny sposób zwracania się do współkomentujących). Jednak nie chcemy beczki miodu z łyżką dziegciu, tak jak nie chcemy takich polityków i innych osób publicznych, którzy dają nam beczkę miodu, ale znajdzie się tam łyżka dziegciu.

Trzecia rzecz. Niedawno dowiedziałem się, że wartościowa komentatorka została utrącona przez tajemniczą siłę już dawno i stało się to w tym samym czasie kiedy ja u siebie przestałem mieć możliwość komentowania, co czyniła i czyni jakaś niewidzialna ręka. Pytanie czy tylko ona, bo też dowiedziałem się o tym przy innej okazji. Gdyby nie było tej okazji to może o tym bym nie wiedział. Zaakceptowałem to, że u siebie mam zablokowaną możliwość komentowania czego nie robi platforma blogerska, bo uznałem że akceptuje to też Pan Bóg abym nie rozdrabniał się na komentarze, ale chyba będę musiał coś z tym spróbować robić. O ile się uda. Zaś ta osoba może będzie przez kogoś podawać komentarze jak zechce. Proszę o zgłoszenie gdyby były takie jeszcze inne osoby.

C.P.

 Co do niechcianych linków w tekście, które teraz znowu się pojawiły,  to uspokoili się w tym ostatnio, niestety ikonka od nich wchodzi na przesuwanie strony w edycji i trzeba bardzo uważać. Teraz rozproszyłem się bo ktoś do mnie mówił a ja przeglądałem gotowy tekst i nie uważając jak zwykle- nacisnąłem ją. Jednak nie powinno tak być iż ona jest w taki podstępny sposób, że trzeba bardzo uważać by jej nie nacisnąć.


6 listopada.


Mówi Matka Boża


Witaj mój synu

:)


Przychodzę do Ciebie po północy, na początku pierwszej grudniowej soboty miesiąca.

Twoje oparcie jest we Mnie, pośredniczce Łask i Współodkupicielce. Ni Kuria Rzymska obecna ni szakal z Ameryki, jak go nazwałeś, nie mogą zanegować tego co Kościół dawniej już głosił, nie mogą zanegować zdrowej nauki Kościoła. Mogą się sprzeciwiać, lecz zanegować nie mogą.


Oto Kraków – Carodom, miasto królewskie i miasto wybrane w oczach Bożych, przyszła stolica świata przeznaczony został do duchowej destrukcji.

Niestety, Kraków nie ma już ochrony jaką miał przez prawie pięć i pół roku.

Możecie teraz zobaczyć co znaczy gdy jest Boży Człowiek, ważny w planach Bożych i kiedy go nie ma.

Od roku niemal Kraków nie ma już tej ochrony, którą miał przez te ponad pięć lat.

Lecz tak musi być aby się wypełniło co ma wypełnić.


Martwisz się jedną rzeczą. Jesteś dodatkowo chroniony przez te trzy i pół roku, znasz jednak statystyki i wiesz, że pół roku, które zostało do czterech lat – różnie może być, jak mówicie.

Bóg działa zgodnie z tym co jest potrzebne. W Tobie sobie upodobał, mimo Twych słabości i małej miłości i będzie wierny. Co do drobniejszej tu kwestii o to się nie martw, lecz dla spokoju ducha z niej zrezygnuj.


Czas wypełnia się coraz bardziej. Wypełnia się dla was, Namaszczony Bracie Andrzeju i numerze dwa, jak się nazywasz :) Gniewie Boga Ojca. Numerze Dwa, ale będziesz potężny < Niepewnie zapisane słowo, ale chyba „potężny” C.P.> a moc Twoja będzie wielka.

:)


- Ach Matko Boża, łaskawość Pana Jezusa, Ducha Świętego – co to z mojej strony słabo wychodzi, Boga Ojca, ale i Twoja zniewala mnie, ale... i trudno wyrazić. I taka łaskawość nadzwyczajna Pana Jezusa, dodatkowy dar, dla kogoś takiego jak ja.

- :) Tak sobie upodobał Mój Syn.

Jeśli każdy może Go spożywać, Nieskończonego Boga, to tym bardziej można dostać unikalny dar jaki obiecał Ci Jezus.

Nie świętym i czystym potrzebny taki dar. Lecz będziesz też święty i czysty.

- Matko Boża, ten brak energii i raczej pędu życia, elan vital, sił witalnych. Dostałem to jako prezent chyba przedwczoraj, od popołudnia do środka nocy i umknęło, ściślej skończyło się.

Czemu nie może być tak cały czas, że czuję go pomimo choroby nawet, jak czułem dwa dni temu i „lubienie” przyszło, podobały mi się przedmioty i sprzęty, tam gdzie mieszkam i cieszyłem się z tego wszystkiego.

:) To był prezent. Pan dał Ci go, bo będąc chory jednak wyszedłeś. Poszedłeś do galerii handlowej także na niezbędne zakupy i zjadłeś posiłek na jaki miałeś ochotę – z kuchni japońskiej. Byłeś wdzięczny za taką możliwość, i że masz trochę egzotyki, bo to Ci potrzebne, i spodobało się to Bogu.

:)

- Duch Święty cały czas dla mnie bardzo łaskawy w mojej egzystencji. Nie tylko Duch Święty, cała Trójca Przenajświętsza równocześnie, ale Duch Święty tu szczególnie, bo dzięki Jego natchnieniu mam ten komfort.

- Tak, dzięki natchnieniu Ducha Świętego. Jednocz się z nim i odmawiaj modlitwy do Niego, bo szczególnie Cię wybrał. Nie żałuj na to czasu. Musisz dużo jednoczyć się z Duchem Świętym, ale nie tylko myślnie, ale modlitwą.

- Duch Święty też na najwięcej Mi pozwolił.

:) Tak. Uśmiech Matki Bożej skromny tutaj. < W znaczeniu skromności. C.P.>

- Dziękuję Mamo, że przyszłaś, moja i nasza królowo, królowo mojego narodu.

Jestem jednak przeziębiony, już drugi tydzień się kończy. Jeśli wyzdrowieję z początkiem nowego tygodnia to kuracja stałej choroby się kłania i ani się ruszyć. Czy tak ma być?

- Jeśli Ci Pan Bóg tak daje to tak być musi, lecz opóźnisz ją o pięć dni.

- Tak, Matko Boża, dziękuję.

I jak w tej sytuacji zadbać o osobne mieszkanie.

- Jeżeli Bóg czegoś chce to trzeba to robić, choć są utrudnienia. Pan Ci się sprzeciwia w tym co chce, ale finansowe możliwości masz i poza przeziębieniami oraz stałą chorobą możliwości to załatwić. Posłuszeństwo jest najważniejsze.

- Tak, Matko Boża.

- Chodzi Ci po głowie jedno miejsce święte gdzie jeszcze nie byłeś. Jest blisko. Jest skażone neomodernizmem jak wiele miejsc świętych w Polsce, lecz trzeba byś tam był i wsparł je swoją cichą obecnością. Nawet Twoja jedna wizyta może sprawić, że jeden ksiądz z którego będzie pożytek – ocaleje i będzie służył dobrze Bogu i Jego ludowi.

- Bardzo się cieszę Matko Boża. Po prostu mój przyjazd?

- Tak, nawet tylko Twój przyjazd. Oczywiście także modlitwa jaką naturalnie w takim miejscu odmówisz, jak zawsze. Modlitwa, Adoracja, jak Ci wyjdzie jak < nieczytelnie zapisane słowo C. P. > i siły pozwolą. Możesz tam zanocować bo siły Twe niewielkie, zwłaszcza w aurze jaka jest.

- Ludzie niektórzy odczuwają, zwłaszcza kobiety, że dużą przykrość Ci wyrządzono Matko Boża utrąceniem tytułu Współodkupicielki.

- I Ja i Jezus przede wszystkim za życia przyzwyczailiśmy się, że za dobro płacone jest kamieniem. Ja będąc zjednoczona ze swoim Synem każde zło przeciw Niemu odczuwałam jako swoje i choć mnie bezpośrednio nie dotykało wolałabym aby dotknęło Mnie, zatem przyzwyczajeni jesteśmy do tego za ziemskiego życia.

Teraz zaś musi być tak nadal aby się wypełniło Pismo, Stary i Nowy Testament, to co Jezus Chrystus zapowiedział w Ewangeliach, co dotyczy przyszłości w Listach Apostolskich, co jej dotyczy w proroctwach Starego Testamentu i Apokalipsie.

Wszystko musi się wypełnić i się wypełni.

Nie wszystko będzie tak wyglądało jak myślicie, jedne rzeczy będą mało spektakularne, jakbyście powiedzieli, inne bardzo.

Tak jak proroctwo o tym, że dadzą sobowtóra po śmierci Bergoglio i powiedzą, że cudownie zmartwychwstał. Tutaj nic spektakularnego nie będzie. Proroctwo dane Namaszczonemu Bratu Andrzejowi teraz w wyjaśnieniu, które dostał, że stosuje się do słów Apokalipsy A 13, 11 „ Zatem widziałem drugą bestię występującą z ziemi, a miała dwa rogi podobne Barankowym, ale mówiła jak smok..”. Dalej mówi Namaszczony Brat Andrzej po zacytowaniu słów Apokalipsy „ Postać a właściwie funkcja fałszywego Proroka składa się z dwóch osób, antypapieży, stąd ma dwa rogi, które mają się upodobnić do Baranka. Słowa „dadzą sobowtóra” są dokładne i prawidłowe, bo sobowtór to jakby klon i odbicie tego pierwszego."


Dużo Niebo mówiło do was i mówi o trudach i o tym co ziemię czeka. Mówiło i mówi nieustannie. Tak, wiem, że odczuwacie dyskomfort i Ty zwłaszcza, że Orędzia z Nieba tak niewiele docierają, że nie chce ich prawie nikt poza garstką.

Zakrył Pan te rzeczy przed wielkimi tego świata a dał maluczkim. Niestety nie będzie tak, że ktoś kto ma środki, finanse i wpływy zacznie je promować. Zmieni się to po Oświeceniu Sumień, lecz do tej pory aktualny głos z Nieba niknie z pozoru wśród zgiełku świata.

Jednak Słowo Boże jest przepowiadane w tym co ma nastąpić, Słowo z Pisma Świętego, zwłaszcza Apokalipsa, ale i Słowo, które Bóg dał pojedynczym ludziom na przestrzeni dziejów, jak na przykład Faustyna Kowalska o czasie który przyjdzie. Proroctwo z La Salette i inne.

- Matko Boża co oznaczał ten niepokój, który czułem w dzień prawdziwej czy rzekomej śmierci Franciszka, od 3 w nocy odczuwałem jakby < nieczytelnie zapisane słowo C.P.> coś bardzo złego [ działo się], podobne odczucie, które było przed Smoleńskiem u mnie, choć trochę mniej intensywne.

- Nie należy sądzić, że antypapież umarł własną śmiercią, to znaczy Bóg dał mu taką naturalną śmierć. W II dzień Świąt Wielkanocy, śmierć w czasie błogosławionym po powitaniu Zmartwychwstałego w I Dzień wraz z wiernym ludem. Słusznie zauważyłeś, że Bóg by tego nie zrobił.

- Więc co Matko Boża. Schował się, schowano go? Trudno mi biorąc pod uwagę rozsądek uznać, że go zabili dla swoich celów, za wysoko był chyba i kto by wtedy chciał...

- Nie zabili go, ale działo się wtedy coś złego. Musiało to być okupione krwią to odejście jego i zaplanowany wybór konkretnego człowieka. Były satanistyczne rytuały, w których, rzeczywiście w słabym zdrowiu, Bergoglio brał udział i dał jeszcze radę zgwałcić sześcioletnią dziewczynkę, oczywiście Aryjkę, co zrobił z lubieżnością, odrazą do gojki równocześnie.. Potem ofiarowano ją szatanowi i zabito na tajnym ołtarzu. Krwi popłynęło tego czasu więcej, od przedświtu do czasu kiedy ogłoszono jego śmierć. Nie tylko zresztą w Watykanie. Hekatomba. Taką ofiarę złożono na całym świecie.

- Och.

Twarz Matki Bożej powleczona smutkiem.

- Tak, z Nieba musimy patrzeć na te rzeczy, Bóg i Ja, której dał możliwość pełnego widzenia, jakiego nie mają święci oraz Archaniołowie.

- Tyle ważnych spraw Matko Boża a mi się ciągle coś odwleka i oddala.

- Takie są ludzkie ograniczenia. Trzeba się jednak starać. Bóg nagradza za starania, nie za efekty.

:)


Matka Boża pogłaskała mnie po głowie.

- Trzeba Ci się oczyszczać, umysł zwłaszcza. Oczyść go ze śmieci, które Ci niepotrzebne, zbędnych informacji, <nieczytelnie zapisany koniec zdania C.P.>. Jak myślałeś, zgrywaj potrzebne materiały by je przesłuchać i słuchaj dopiero bo są bez reklam wtedy. Wiem, że dla wartościowych ludzi to zapłata za ich pracę ale Ty musisz zrezygnować z tego.

Ogranicz media.

Co masz wiedzieć dostaniesz a nawet przyjdzie Posłaniec i powie Ci.

:)

- Tak, Matko Boża, dziękuję.

Nie zawsze Ci to wyjdzie, ale staraj się.


- Tak, najukochańsza mamo.

- Tak, czekałam aż sobie przypomnisz, że ode Mnie też dostałeś dar <nieczytelnie zapisane słowo. C. P. > o którym niezręcznie mówić, matczyny dar. W moim wizerunku ostrobramskim, częstochowskim i wreszcie w lecie od figury na Wyszkowskim Wzgórzu gdzie byłeś dzień po Uroczystości.

:)

- Zostałeś wzmocniony matczynym mlekiem. < Nieczytelnie zapisane zdanie poza fragmentami, ale chodzi o to, że mam cały czas zbroję, którą otrzymałem i ten dar i nie odczuwam tego na co dzień. C.P.>. lecz to jest.

- Duże dary, mamo nasza, to duża odpowiedzialność.

- Tak, nie jesteś przyzwyczajony do odpowiedzialności, bo do tej pory, jak wieczny student, jesteś odpowiedzialny tylko za siebie. Do wczoraj jeszcze lubiłeś randkę dla samej randki, jak młody człowiek.


Lecz na to się narodziłeś aby być Gniewem Boga Ojca, choć ani się spodziewałeś tego nawet już gdy zacząłeś otrzymywać Orędzia.

- Nasza słowiańska < nieczytelnie zapisane słowo C.P. > z krwią, którą mieli i mają moi rodacy.

- Tak, ponieważ jestem wzięta z ciałem i duszą do Nieba można rzec iż mam ciało i krew. Jest to w sposób, którego nie można wam wytłumaczyć, bez jednak nieczystych rzeczy które były w ciele na ziemi.

Podobnie, a zwłaszcza, Mój Syn. Jest w Ciele Uwielbionym, nie ma tego co służyło wydalaniu i Ja nie mam. Możemy jeść, jeśli zjawilibyśmy się wśród was, ale nie trawimy jak zwykli ludzie, choć zjedzone by zostało - jeśli chcielibyśmy.

Jak czujesz jakiś czas, Twoja przyszła żona również dostanie ode Mnie dar podobny do tego jaki dostaniesz od Jezusa.

- Zasmuciłeś się. Jest to trudne, lecz to z myślą o przyszłości jaką Bóg zaplanował dla pewnych spraw.

W tym czego już nie mamy to nie jesteśmy My, choć jest to umieszczone pod strażą aniołów i nie zostało wyrzucone na śmietnik jak powiedział Jezus.

- Matko Najświętsza, powiedz dla upewnienia jeszcze swej < nieczytelnie zapisane słowo, pasuje "obecności". C.P.> tu.

- Jestem Niepokalanie poczętą. Jestem Matką Bożą, pośredniczką Łask, do której przyszedł Archanioł Gabriel i rzekł : Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony Owoc żywota Twojego. A ja odpowiedziałam : Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według Twego słowa.

- Uwielbij Boga, Matko Boża.

- Śpiewam pieśń Stworzycielowi memu, który jest we mnie wszystkim. Jestem Jego stworzeniem choć Królową Wszechświata, Królową Nieba i Ziemi i Współodkupicielką. Powołał Mnie ze Swej myśli, którą ukochał i cieszył się Mną gdy byłam w Jego zamyśle. Wedle tego jak Mnie widział, gdy świat jeszcze nie powstał, uczynił niektóre rzeczy.

Stoję na czele niebieskiego dworu śpiewając wraz z nimi : Święty, Święty, Święty, Pan Bóg zastępów, pełne są Niebiosa i Ziemia chwały Jego.

- Dziękuję Matko Boża.

-:)

- Matko Boża a jak będzie z Twoim pochodzeniem z naszego ludu od twego przodka Iza. To takie piękne, że jego domostwo w starożytności stało tam gdzie się objawiłaś w Gietrzwałdzie i „nikt” tego nie chce.

- :) Nie martw się. Wiąże się to przecież z bardzo z ważnymi sprawami, prawdzie o was, której nie chce władca tego świata. Nie chcą masoni i nie chcą żydzi. A zwykłych ludzi ogarnia tutaj demoniczne znieczulenie. Ponadto trudno im uznać to, skoro ich uczono i nadal się uczy, że przed Mieszkiem nic tutaj nie było.

(pauza)


Matka Boża patrzy na mnie.

- Tak jest, że nacisk zła jest coraz silniejszy i mniej koi Cię to < być może zapisane „wyjaśnienie przez Orędzia” C.P.>, Orędzia niż byłoby dawniej, ponadto jesteś przeziębiony a i stała choroba naciska, jednak < nieczytelnie zapisane C.P.> trochę Cię to przytłacza.

Chciałbyś wykonać tylko swoje zadanie, wytracić tych i te, których masz wytracić i nie chcesz zaszczytów, lecz nie będzie to tylko to, tylko samo to zadanie, które wykonasz nagle i po nim schowasz się:)


Całuję Cię w policzek Krzysztofie, tulę do Matczynego Serca.

Błogosławię Ci i wszystkim tym, którym wiele zawdzięczasz od początku, ale szczególnie teraz i będziesz zawdzięczał w nowym roku.


Matka Boża oddala się w orszaku Aniołów, których przedtem nie widziałem, ale pojawiły się, czy też stały się widoczne przy odejściu.


6 grudnia

15. 50


Przepisujesz przekaz. Przychodzę jako dobra mama ze względu na utrudnienie jakie w tym masz przez swoją ziemską mamę i zakłócenie Twego spokoju ducha.

Oto Twoja mama ze względu na Twe przeziębienie, że nie powinieneś wychodzić z domu, idzie do pobliskiego sklepu.

Wstałeś w środę i posprzątałeś mieszkanie, to znaczy odkurzyłeś dywany i podłogi, umyłeś podłogi, zlew w kuchni i ubikację.

Regularnie prosisz swoją mamę aby zmieniała papcie po przyjściu z zewnątrz i podczas wychodzenia. Po prostu gdy się kończy chodnik wydzieliłeś część przedpokoju gdzie stoją buty i gdzie się je zzuwa i ubiera. Uznałeś, że skoro chodzi się po ulicach gdzie i natrafi się na zaschnięte psie odchody, albo zakrwawione zaschnięte, ślinę ze splunięcia i stajesz na to butem, to nie należy stawiać potem w domu kapci gdzie ten but stał i tymi kapciami chodzić w całym domu.

Masz do tego prawo. To Twoje mieszkanie bo dał Ci je Jezus i dużo za nie płacisz, bo jest względnie duże a takie jest bo i mieszka z Tobą Twoja biologiczna mama.

Nie wymawiasz jej, lecz jej emerytura nie starczyłaby na comiesięczny wynajem, nawet dużo zabrakłoby. Wychodzi z domu co drugi dzień, nawet jak jesteś chory. Co najwyżej drugi dzień i jest dla niej problemem zmienić te kapcie na chwilę gdy siada i ubiera buty i zdejmuje by wchodząc na chodnik zmienić je na te co się chodzi po domu. I wielkie pretensje do Ciebie, awantura w godzinie Miłosierdzia, tym bardziej, że ona idzie a Ty czepiasz się i trujesz:)

Biedna mamo Proroka, która nie chcesz być mamą proroka, tym bardziej Gniewu Boga Ojca.

Szanowałabyś go bardziej jakby był mianowanym nauczycielem i słuchałabyś bardziej. Tylko wtedy nie mógłby wziąć Cię do siebie, bo nie byłoby go stać wynająć mieszkanie w którym mieszkasz, a tym bardziej dwa, co będzie drożej z Twojej winy.

Amen.

Dziękuję Matko Boża.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)

Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Poniedziałek Wielkanocny (2021)

  Poniedziałek Zmartwychwstania Pańskiego (2021) Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Około 9.30 - Oto jestem, Krzy...