2 marca
( Święta Maria Magdalena)
Witaj mój ukochany.
Jestem Twoją ukochaną teraz i nie masz innej.
Sam widzisz jak wygląda ziemska przyjaźń z kimś kto „ nadaje na podobnych falach jak Ty”.
Miałeś pozwolenie by podsumować < prawdopodobnie zapisane „podsumować” . C.P.> wasze niewyjechanie wspólne, z noclegiem u zakonników, co wzbudziło w niej niepokój. Napisałeś jej więc: „ Straciłem do Ciebie trochę szacunku. Kojarzysz mi się z alkoholikiem, który przestał pić, ale do końca życia będzie alkoholikiem i zapach wódki wzbudza w nim niepokój”. Jak się okazało zabolało ją to.
Jak było powiedziane nie potrzebujesz jej w miejscu gdzie masz być. <nieczytelnie zapisane krótkie słowo C. P. > Boi się by nie musieć uczestniczyć w starości Twojej mamy jako pomoc, pomoc która może doradzić i choć nie tak skuteczna jak lekarz, to biorąc pod uwagę doświadczenie – niedużo gorzej.
W mieście królewskim także na początku byłeś sam, dopiero potem zmieniło się to, lecz przecież było skromnie.
Co do niej, gdy będziesz na miejscu a przypadkowo się spotkacie, to jak zechcesz, możesz ją ignorować, ukłonić się tylko grzecznie i tyle:).
Twoja mama.
Minęły dwa miesiące, którymi jesteś zmęczony. Nie mogłeś też zadbać dobrze o swe leczenie, nadto przepadła Twoja operacja przepukliny przed przeprowadzką, bo teraz czas za krótki.
Chciałbyś, by mama skoro żyje mogła cieszyć się swym pokojem, być u siebie.
Jednak jest to możliwe gdyby przynajmniej sama chodziła do ubikacji. Umyła się rano, twarz, itd. i mogła chociaż pójść do kuchni, zrobiła sobie herbatę oraz wyjść na balkon gdy będzie cieplej, chodzić po domu chociaż w chodziku.
Teraz jednak musi być w ośrodku.
Twoja mama nie ma zdiagnozowanej, śmiertelnej choroby.
Będzie więc w ośrodku prywatnym i będzie miała pokój tylko dla siebie, co jest dość luksusowe.
Mówiliśmy o tym i że ja powiem gdy Twoja mama będzie w ośrodku prywatnym, związanym z jej niedomogami, choć wtedy była kwestia ewentualnej kliniki.
Tak czy inaczej, ten prywatny ośrodek jest teraz < nieczytelnie zapisane C.P.> [ jest] tańszy niż pobyt w prywatnej klinice.
To dobre miejsce, do tego jest w lesie, więc będzie miała dobre powietrze a zaczyna się wiosna.
Jednak są to koszty przekraczające Twój comiesięczny budżet.
Jest to sześć tysięcy złotych miesięcznie. Do tego masz teraz sprzątanie i zakupy do domu za 1600- 2000 tysiące złotych miesięcznie, czyli razem osiem tysięcy złotych. Do tego Twoje koszty dojazdu do tego ośrodka, raz w tygodniu, lub dwa, bo to dość daleko od Ciebie, choć blisko dużego miasta i codziennie Boży ludzie będą ją odwiedzać.
Twoje < nieczytelnie zapisane, ale w tym sensie, że „Twoje dojazdy przez miesiąc będą kosztować” C.P. > wydasz tysiąc złotych.
Czyli dziewięć tysięcy złotych dodatkowo wydasz, których nie ponosiłeś regularnie, (regularnie to sprzątanie czy zakupy).
Dodatkowo jednorazowy przewóz prywatną karetką ponad tysiąc złotych.
W ciągu pół roku wprawdzie wydatki na < niezrozumiale zapisane, ale chodzi o to, że w ciągu pół roku od końca wakacji do końca roku oprócz środków wydawanych na bieżąco choć udało się odłożyć trochę C.P.> zapas ten spieniężyłeś na odzyskanie tego co wydałeś na przeprowadzkę, ale też duże wydatki były w związku z mamą i z tym, że przyjeżdżałeś do niej zwykle dwa razy dziennie do szpitala. W styczniu wydałeś dodatkowo cztery tysiące złotych. W lutym trochę mniej, lecz koło trzech tysięcy.
Zatem powinno być tak iż otrzymasz te sześć tysięcy złotych teraz i przez kilka miesięcy. Nie mówimy o tych dwóch tysiącach bo to możesz oprzeć o swe comiesięczne wydatki, lecz tych sześciu, bez nowych środków, nie udźwigniesz.
Maria Magdalena patrzy mi w oczy, to jednak spojrzenie bardziej prywatne, kobiece, odnoszące się bardziej do tego co na początku przekazu niż słów teraz, od którego spojrzenia stopniało moje serce.
- Och Mario Magdaleno, Twoje spojrzenie.
- Koję Cię spojrzeniem, kobiecym bez ziemskich ograniczeń a zarazem idącym z moich ziemskich cech.
Chcę by przeniknęło Twą duszę i byś czerpał energię i wsparcie z tego ode mnie jako od kobiety, bo nie masz tej … „przyjaźni” która była. Ile była warta?
W każdym razie masz < nieczytelnie zapisane krótkie słowo. C.P.> a moje spojrzenie teraz < nieczytelnie zapisane słowo C.P.> Cię ukoiło i trochę odurzyło:) niżby to były pocałunki młodej i powabnej kobiety, której byś się spodobał.
- Dziękuję, święta < Prawdopodobnie zapisane święta C.P.> przyjaciółko z Nieba za to co dla mnie robisz.
- Tak, uniżam się, jak się uniżyłam wtedy kiedy byłeś zaskoczony sposobem w jaki Cię dowartościowałam:).
Maria Magdalena chciała pierwszy raz bym ją pogłaskał w duchu po głowie. Nie Ona mnie, ale ja Ją. < Nieczytelnie zapisane krótkie zdanie C.P.> .
Pocałowała mnie jeszcze w policzek, ale tak, że bardziej intensywnie niż w usta zwykle.
Przytuliła do siebie, lecz teraz bardziej jak siostra, może abym za zakończenie się za bardzo nie rozmarzał.
Co do krótkiego pobytu Twojej mamy w domu. Cóż i tak tu < „będą”, inne słowo nieczytelne, ale sens taki. C.P.> więc jak zechce niech zobaczy, na chwilę, swe dotychczasowe kąty i ją wwiozą a jak nie zechce to pojechać na miejsce.
- Dziękuję kochana Przyjaciółko.
- Zostań z Bogiem ukochany.
:)
Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)
Maria Magdalena.
Dodam jeszcze, że ponieważ ta pielęgniarka przekroczyła granicę i próbuje mścić się na osobach, które odwiedzają Twoją mamę zostanie ukarana fizycznie przez kobiety które będą pod Twoją komendą, przetrącą jej obie, mocno wytatuowane, ręce.
Dodamy także iż zły czuwa, i co do miejsca gdzie ma być Twoja mama zadziałał przez ludzi, bo jedynka która miała być została przez kogoś zajęta, choć wydawało się, że jest „zaklepana” jak to mówicie, zaś Niebo dało śmierć tamtej osoby aby Twoja mama mogła mieć jedynkę.
Tak zatem koszt będzie teraz mniejszy o tysiąc złotych, pięć tysięcy, zamiast wymienionych sześciu.
:)
- Dziękuję, święta Mario Magdaleno.
//////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
Namaszczony – III wojna światowa – Krzyk o Różaniec !!!
https://www.youtube.com/watch?v=zPI0Xj1xnpc
Dziękujemy Święta Mario Magdaleno za Twoje słowa i wsparcie dla Krzysztofa.
OdpowiedzUsuń