Pokazywanie postów oznaczonych etykietą św. siostra Faustyna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą św. siostra Faustyna. Pokaż wszystkie posty

4 VI 2026, Boże Ciało - Święta Maria Magdalena: O Amazonkach z okolic Płocka i różnych innych sprawach/ Dołącza się do przekazu Królowa Wanda

 

+ JMJ


Są jeszcze krótkie pouczenia z poprzedniego czasu, do 4 czerwca rano, oraz Orędzie Ducha Świętego o karaniu funkcjonariuszy Straży Granicznej granicy polsko - niemieckiej i przede wszystkim ich bezpośrednich zwierzchników, ale damy nie po kolei aby był teraz dłuższy i bardziej treściwy materiał, dlatego głównie, że wyjątkowo długo nie było nowego wpisu.

C.P.


Boże Ciało, 4 czerwiec 2026


Święta Maria Magdalena



Twoje samopoczucie jest w 30 procentach z tego co Ci nie wyszło teraz :) a 70 procent z powodu mamy i tego, że jesteś na świeżo w swoim mieszkaniu. I po śmierci mamy tutaj, jak jesteś swobodny < nieczytelnie zapisane słowo C.P.> ta cała sytuacja, która była wiadoma.

Opuściłeś mieszkanie przed pogrzebem mamy na który Ci uniemożliwiono pójście i po odejściu przyjaciół, którzy Cię wczoraj przywieźli - wróciło to.

Poza tym masz pakowanie i ubytek w zębie na bieżąco.

Przypomniałeś też sobie, że na skutek urządzania sobie dwóch mieszkań „od zera”, obok Ciebie, Twoja mama ucierpiała i wy bardziej od tych, którzy wychodzili o siódmej do pracy a wracali o piątej, bo remonty, czy urządzanie „od zera” jak to nazwaliśmy odbywało się przeważnie wyłącznie w tych godzinach, w dniach roboczych, a w sobotę był już zwykle spokój.

Ty sobie bardziej radziłeś bo wychodziłeś, Twoja mama nie, mimo Twoich zachęt.

- Mario Magdaleno ja chciałem się od razu wyprowadzić jak to się zaczęło, ale sądziłem, że to krótko będzie a też nie miałem sił od razu. Nie sądziłem, że te < nieczytelnie zapisane słowo. C.P. > będą trwały aż do czerwca.

- Miałeś tu dość duże straty. Niebo wyceniło je w połowie czerwca na 10 tysięcy złotych. Można powiedzieć „ tyle nie zarobiłeś” choć u Ciebie to tak ściśle nie wygląda. Ale Niebo oceniło tak Twe straty, na taką wartość. To czego nie zrobiłeś i to co straciłeś musząc wychodzić bez śniadania na przykład i jedząc je na mieście, często jadąc na Stare Miasto a więc taksówką najczęściej, więc drożej to wychodziło niż w Krakowie, bo około siedem kilometrów.

Więc zmuszony byłeś nie raz i nie dwa „włóczyć się po mieście”, choć oczywiście byłeś w kościołach i modliłeś się i adorowałeś, lecz przecież tych kościołów nie miałeś tak dużo jak w Krakowie. Czasami zrobiłeś potrzebne zakupy.


Miałeś w połowie lipca, że Twa misja jest skończona i chciałeś wyprowadzić się w połowie października. Potem była rezygnacja z przeprowadzenia się z końcem roku co Niebo zaakceptowało i pozwoliło Ci przedłużyć umowę do końca maja, teraz musiałeś ją jeszcze przedłużyć, bo system zabrał Ci miesiąc i jeden tydzień, choć Pan Bóg to wykorzystał i jesteś mocniejszy i także bliżej obiecanych darów.

Przedłużyć aby móc się pakować, przeprowadzać i wynająć mieszkanie, którego jeszcze nie wynająłeś i jeszcze nie jesteś pewien co do miejsca, bo czujesz, że nastąpiła tu zmiana.

Tak, nim nie wyjaśni się twa sprawa i musisz raz w tygodniu przychodzić na komisariat nie powinieneś mieszkać tam gdzie miałeś ostatecznie zamieszkać już bez wyprowadzania się.

Tak, to miejsce będzie miejscem Twojego pobytu do końca sprawy, która de facto jeszcze się nie zaczęła, bo nie było żadnego posiedzenia Sądu, które by zajmowało się tym o co jesteś oskarżony, czyli umieszczeniem w Internecie Słów Pana Jezusa, choć przed nimi są też Twoje Słowa, ale to o co zostałeś formalnie oskarżony to nie Twoje Słowa, ale Słowa Pana Jezusa.

Zatem z pewnego, konkretnego powodu, którego tu nie musimy podawać takie posiedzenie Sądu nie odbędzie się raczej szybciej niż za miesiąc a prawdopodobnie będzie to półtora miesiąca.


Tak, było mówione o tym, że przez ten rok miałeś być w Skarżysku – Kamiennej, tam Twoja mama miałaby się lepiej i żyłaby trochę dłużej. Lecz Bóg zna i ustala ostateczny czas.

Także Twoja mama powiedziała, że jest to dziura i nie wyrażała ochoty na mieszkanie tam, tzn fakt, że jest główne Sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej w Polsce nie sprawił, że chciała tu być.

Bo Ty, gdy nie bardzo miałeś tam ochotę przez rok mieszkać zapytałeś ją jeszcze. Gdyby powiedziała, że chce, czy zwłaszcza gdyby powiedziała, że bardzo chce, to byś tu jednak został.

W tej sytuacji Matka Boża dała nowe miejsce, które poznałeś przy okazji zawierzenia w roku 2022 ze względu na Sanktuarium Jezusa Miłosiernego, < Pierwsze objawienie Jezusa Miłosiernego siostrze Faustynie. C.P.> czyli w Płocku i także ze względu na to, że tu była główna siedziba Amazonek na terenie dzisiejszej Polski, okolice Płocka.

Uznałeś, że to teren dzisiejszego Łącka, czyli około 5- 7 kilometrów od Płocka gdzie zresztą Amazonki przypomniały o sobie jeszcze w czasie zaboru rosyjskiego, gdzie zaborca powołał znaną stadninę koni i jest tam ulica, która nazywa się ulicą Amazonki.

Jak odkryłeś Amazonki oczywiście nie mieszkały na wysokim brzegu, na „słynnej” płockiej skarpie, która ma wysokość nad lustrem wody 50- 60 metrów dlatego, że nie mieszkali wasi przodkowie tak blisko siedziby Boga (bogów) aby nie skalać jej swą ludzką ułomnością. Wtedy, jak słusznie zauważyłeś jeden lud mieszkał na jednym lub drugim brzegu tak dużej rzeki jak Wisła w tym miejscu. Nie budowano oczywiście mostów, bo inaczej niż w Krakowie koło Wawelu zbudowanie go byłoby zbyt trudne a i nie utrzymałby się.

Już z mostem koło Wawelu były problemy, niemniej za czasów królowej Wandy był.


..............


Mówi Wanda Amazonka.

- Bardzo się cieszę, że odwiedziłeś moje siostry Amazonki i okazałeś im miłość.

Jak było mówione przyszła do Ciebie królowa Marsepia na skarpie wraz z przyboczną ochroną, zarazem dwórkami.

Była też młoda niewiasta, już na tym niskim, zalewowym brzegu rzeki gdzie widziałeś musztrę Amazonek, gdzie starsze, ale nie przekraczające czterdziestki, uczyły bardzo młode.

Ta była nieco starsza i nie brała udziału w mustrze, ale widziałeś ją wyraźniej niż niż królową Marsepię i jej ochronę – dwórki, te Amazonki na mustrze, czy te które Cię asekurowały i podciągały pod górę, gdy w lutym < 2025 C.P.> jechałeś na rowerze chcąc wrócić ze Starego Miasta i przyszedł deszcz i zmrok a < nieczytelnie zapisane C.P.> bo okazało się, że roweru nie możesz tu dać do autobusu.

Więc ją widziałeś najwyraźniej i wydawało Ci się, że musiała mieć naturalną moc silnej szamanki czy też wiedźmy – mającej wiedzę i dodatkowo wydała Ci się ich księżniczką, być może, sądziłeś, że to córka królowej Marsepii. Ponieważ widziałeś ją dokładniej niż inne zauważyłeś, że jej uroda to mieszanka urody skandynawskiej i słowiańskiej, zresztą bardzo ładna, duża twarz i < nieczytelnie zapisane słowo C.P.> wysoka na tle pozostałych Amazonek.

Tak, to była córka królowej Marsepii. Jej matka miała moc, lecz córka odziedziczyła w stopniu najwyższym.

Ona to przewidziała, że Amazonki podbiją Bawarię na czele jej mamy i dała im to proroctwo. Dlatego była tak wyraźna a dodatkowo pocałowała Cię w policzek.

Twoje więc przeczucie było trafne.

Wiedziała, że ma zostać tutaj i została, jej mama pojechała podbijać Bawarię.

Została przywódczynią Amazonek, także ich królową, choć sama nie parała się rycerskim rzemiosłem, niemniej będąc tutaj wyszkoloną. Ojciec, jej, owszem był Skandynawem, ale czy słowo „Szwecja” nie pochodzi od Suecja i nie zasiedlali jej Ariowie – Prasłowianie?

Ponieważ była raczej medium, jasnowidzem i wiedźmą z mocą, wyznaczona była na wodza i organizatora zasłużona wojwoniczka, rodzaj hetmanki, ale córka Marsepii była formalnie królową.

- Tęsknię kiedy przyjdziesz na mój kurchan. Wedle tego co Ci powiedziała święta Maria Magdalena o Zakopanem może stać się to niedługo, bo jedną dobę całą chciałeś spędzić po drodze w Krakowie.

Byłeś naprawdę wiele razy, ale było to potrzebne bym mogła stanąć na czele lehickich hufców umarłych, którzy przerażą waszych wrogów.

Dziękuję Ci za pamięć o nas Amazonkach, za miłość do mnie i Amazonek z okolic Płocka, jak podał zachodni historiograf.


Królowa Wanda wyciągnęła miecz na znak zwycięstwa na którym zalśniło słońce.

- Zwyciężymy. Ty zaś gdy będziesz w pełni mocy przywołasz hufce umarłych Lehitów, którymi ja będę dowodzić.

Czekam na Ciebie w Krakowie. Całuję Cię w policzek, Wanda dziewica, królowa, jedna z ostatnich Amazonek.


Wsiada na koń i odjeżdża.

Nie widzę dokąd bo jak zwróciła konia to nie była widoczna, jakby za zasłoną, może mgły.


Maria Magdalena kontynuuje.

- < Nieczytelnie zapisane słowo. C.P.> i królowa Wanda też mi bliska dlatego, że jak wiesz mam w sobie krew Amazonek a moja przodkini z Biłgoraja wyruszyła na Mazowsze, właśnie tam, w okolice Płocka, ale przecież i sam Płock, bo tam na skarpie była świątynia najważniejsza na Mazowszu i została Amazonką, wyruszyła tam, bo chciała nią zostać.

:)



Dziwiłeś się dlaczego Niebo dopuściło, że dostałeś mieszkanie z takim kłopotem. Od pierwszego wynajmu uważałeś aby nie wynająć w nowym budownictwie, gdzie wiedziałeś będą hałasy przy remontach, „urządzaniu mieszkania od zera”.

Właściciele wprowadzili Cię w błąd, bo gdy pytałeś kto nad Tobą mieszka mówiąc, że ważne jest dla Ciebie, żeby dzieci nie biegały nad głową to powiedzieli Ci, że nie wiedzą kto mieszka, nie znają ich, a nie że mieszkanie w ogóle jeszcze nie było zasiedlone, podobnie jak mieszkanie pod Tobą.


Miałeś < nieczytelnie zapisane słowo. C.P.> z Nieba by je wziąć.

Faktem jest, że już miałeś zaklepane jedno z dwóch mieszkań w Skarżysku – Kamiennej, dwóch, bo drugie miało być dla mamy. I to które wynajmowałeś było było używane i nie nowe, tak jak i pobliskie. Spotkać Cię więc mogła najwyżej nieprzyjemność przypadkowego remontu jednego z sąsiadów. Takie remonty trwają jednak zwykle krótko, bo w mieszkaniu < nieczytelnie zapisane, ale chodzi o to, że mieszkają. C.P.> i nie robią tego na raty przez nawet pół roku czekając aż im coś wpadnie z bieżących dochodów co mogą na to wydać.

Na to osiedle też Cię namówiono i owszem miałeś galerie i szkoły.

Wyprowadzić się też < niezrozumiałe słowo w stosunku do sensu. C.P.> miałeś w październiku nie ze względu na remonty, bo to już było po fakcie, ale że nie miałeś tu już misji a w październiku upłynęły trzy miesiące wypowiedzenia choć tu rzecz mogła nastąpić polubownie tylko za zgodą właścicieli, bo umowę miałeś do końca roku.

Jutro masz podpisać aneks do umowy i masz tutaj dyskomfort bo sprawa śmierci mamy do czego przyczynili się i oni przecież wprowadzając Cię w błąd i jak im i czy to powiedzieć.

Powiesz, że mama szybciej odeszła, bo pogorszyło się jej zdrowie także na skutek tych hałasów. Nie była to główna przyczyna, ale miało to znaczenie. Powiesz także, że na skutek tego do połowy czerwca jesteś 10 tysięcy złotych do tyłu, lecz remonty w połowie czerwca całkiem się nie zakończyły. Niebo potem już Ci nie podawało Twoich strat wyliczonych w pieniądzach.

< Nie jest pewny sens Także o tym nie musisz”. C.P.> ale zaznaczysz, że mówisz tylko o kwocie do połowy czerwca.


Faktem jest też, że gdybyś sam wynajmował w Płocku, wynająłbyś na Starym Mieście. Mieszkanie mniejsze zresztą bo byłbyś sam a i rzeczy byłoby znacznie mniej.

Byłeś zresztą tego blisko, wynajęcia takiego miejsca dla was, o pięć metrów zresztą większego, w nowym budownictwie, to znaczy nowa plomba, ale przeszkodził tzw najem okazjonalny. Jak już nieraz. Potrzebna tu była wizyta u notariusza potwierdzająca, że masz swoją własność lub że ma ją mama i może Cię do niej przyjąć. Ponieważ akt notarialny spoczywa we właściwym miejscu nie mieliście go przy sobie i trzeba byłoby wyciągać z hipoteki przedstawicielka biura powiedziała Ci jak to można załatwić na odległość za niewielką opłatą i dodatkowo byłaby tu prowizja dla biura. Ostatecznie, w ostatniej chwili musiałeś zdecydować się na to.


Remonty Cię prześladują i to jeszcze przed sprowadzeniem się do Krakowa. Gdy tylko gdzieś dłużej zamieszkałeś zaraz ktoś zaczynał remontować i także mieszkania na wynajem, już nie nowe, ale jednak. Dodatkowo akurat, jak w Rzeszowie gdzie było najlepsze wasze miejsce na Wincentego Pola zaczęli doprowadzać gorącą wodę bo przedtem był gaz.

Na szczęście miałeś już w Krakowie i jak było mówione zrezygnowaliście z tego miejsca na W. Pola bo byłeś przeziębiony, w Krakowie mama została Ci usłużyć, a w tym czasie osoba z biura przez które wynajęliście mieszkanie, weszła bez waszej zgody do mieszkania, bo trzeba było je udostępnić do kucia by doprowadzić wodę, ale poinformowano was wcześniej, że to nie będzie jeszcze potrzebne i że później trzeba będzie udostępnić mieszkanie.


Teraz też rzeczy jest dużo a są one także bo niektóre mieszkania były niedoposażone, także w drobne mebelki, w innym nie było garnków, talerzy, sztućców itd. więc musieliście kupić komplet wszystkiego.


Mama powiedziała by jej rzeczy spalić, ale upewnisz się co do tego jeszcze, czy prawie wszystko, jej dokumentację medyczną, także notesy i inne rzeczy.


Powiedziała Ci ostatnio żebyś sobie zostawił na pamiątkę trochę jej codziennych rzeczy <nieczytelnie zapisane słowo C.P.> z łazienki, na przykład kredkę do oczu na pamiątkę, nierozpakowane perfumy „Pani Walewska”. Kupiłeś jej zapas. Starczyły zatem do śmierci i inne tego typu drobiazgi i innego rodzaju z pokoju i mieszkania.

Oczywiście to co Ci się może przydać nie będziesz tego palił czy inaczej pozbywał się jak jej ciśnieniomierz, bo przyda się Tobie czy komuś innemu.

< Nieczytelnie zapisane słowo C.P.> buty do spalenia. 3, 4 pary przy sobie na pamiątkę, suknie to różnie, czy inne jej „ciuchy”.


Dobrze, moje <Nieczytelnie zapisane słowo C.P.> Nie będę Cię dłużej męczyć. Wczoraj jeszcze byłeś chory.

Musisz coś zjeść teraz.


Błogosławię Cię w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

- Dziękuję moja najlepsza przyjaciółko. Moja kobieto życia jeśli nadal zechcesz.

- Chcę:)

- Dziękuję Ci też królowa Wando za nieoczekiwane odwiedziny w tym przekazie.

- :)


Królowa Wanda znów wyciągnęła miecz z pochwy na znak pozdrowienia, bo nie będzie przecież błogosławiła znakiem krzyża jako niechrześcijanka.

Oprócz tego, że Amazonką, była też Scytyjką (Szczytyjką).

Jej ojciec Krak był Scytą (Szczytą) i pochodził z królewskich Szczytów.

- :)


- Dziękuję święta Mario Magdaleno. Dziękuję Niebu.

Chwała Tobie Chryste.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)


...........................................................


Ostatni nagrany na kanale przekaz otrzymany przeze mnie, z dawniejszych


https://www.youtube.com/watch?v=3BjxPioN0pc



Życzenia Bożonarodzeniowe/ Maria Magdalena 14 i 18 XII 2023 Kochasz mnie? - Wiesz Mario Magdaleno, że Cię kocham. Marna moja miłość, bo bez czynów, ale kocham Cię. - Ja też Cię kocham (..)/ Natalia Tułasiewicz 18 XII/ Podziękowanie//Słowo Brata Andrzeja Namaszczonego 26 – 30 listopada i 23 grudnia, w tym Życzenia Bożonarodzeniowe/ Apel Matki Bożej Niepokalanej, Jasnogórskiej Hetmanki 10 XII 2023

               
                                   ( Po kliknięciu w obrazek powiększy się)

Drodzy czytelnicy tych przekazów, które Bóg, w swojej niezmierzonej łaskawości, przez moją nędzę podaje, a szczególnie moje dobrodziejki i moi dobrodzieje:

Życzę Wam bogactwa Łask które chce zesłać Dziecię Jezus, które chce nam wyprosić Najświętsza Dziewica, Matka nowonarodzonego Syna wraz z przeczystym Józefem, swym oblubieńcem. Niech Dziecię Jezus wzbudza w nas pokorę i ufność. Najświętsza Dziewica zasłania przed złem, chowa w swym Niepokalanym Sercu i okrywa Swym płaszczem, a święty Józef chroni przed atakami szatana i broni czystości wszystkich, w każdym stanie się znajdujących: narzeczeńskim, małżeńskim, bezżennym i tych co mają powołanie do życia konsekrowanego, jak i księży którzy czytają te przekazy.

Radości mimo wszystko w te Święta Bożego Narodzenia i całym czasie Bożonarodzeniowym. Gdyż razem z aniołami głosimy Chwałę Boga na wysokościach a dzięki Łasce Bożej ufamy, że jesteśmy ludźmi dobrej woli, zatem dostępujemy pokoju.

Wszelkich Łask na czas trudu i oczyszczenia, na jakim etapie by one nie były, na ten przyszły rok.


/////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////


Maria Magdalena, pouczenie 14 grudnia

00: 00

:) Masz dodatkowy ból, ból ręki. Teraz kiedy próbowałeś się „przesmarować” odczułeś ból dotkliwie i zrobiło Ci się niedobrze.

Jeden ból wystarczy. Jeśli Ci przejdzie wrócisz do tego.

- Dziękuję Mario Magdaleno.

-:)

.................................................................

18 grudnia

18:00

Mówi Natalia Tułasiewicz

:) Nadal przychodzę, niejako w zastępstwie świętej Marii Magdaleny, gdy idzie o pouczenia osobiste dla Ciebie.

Oto „wreszcie” nastąpiło rozłączenie co do mieszkania Twego i mamy. Szatan zamieszał tutaj, jak mówicie, na samym końcu, nie chce bowiem tego co chce  dla Ciebie Bóg, szczególnie zaś przeszkadza mu jeśli łączy się to ze zwiększonymi kosztami. Tak że Twoje podstawowe, comiesięczne koszty wzrosły trochę mniej niż dwukrotnie.

Było tak wcześniej, przez rok było inaczej i jest powrót do zwiększonych kosztów z winy Twej mamy. Twoja posługa jest zaś zbyt ważna abyś był narażony na to co jest, aby Twoja dyspozycja słabła okresowo. Nikt kto z Tobą przebywa nie może traktować Cię niewłaściwie, a jeśli tak czyni nie może z Tobą przebywać.

Nie po to Jezus daje Ci odpowiednie warunki posługując się sercami ludzi i ich miłością do Bożego dzieła, aby doznawało ono uszczerbku.

Odchorowałeś to co się dzisiaj stało: nieodpowiedzialność Twojej mamy i to, że nie szanuje Twego czasu. Zachowuje się gorzej niż gdybyś chodził do jakiejkolwiek pracy, nawet poniżej Twego wykształcenia. Wpadłeś w gniew i odchorujesz to dziś jeszcze i jutro, bo tak jest iż gniew, który wybuchnie [ przeciw] domownikowi, a zwłaszcza starej mamie, jest przykry dla każdego, wrażliwego człowieka, kto ten gniew w sobie wzbudzi. No cóż, słowa, które padły nie chciałeś ich. Nie chodzi Ci o Ciebie, ale o Bożą sprawę. Czyż nie był przytoczony przykład Romulusa, który własnego brata skazał na śmierć z powodu przekroczenia zakazu dotyczącego miasta, czyli dla dobra publicznego. Brata, którego bardzo kochał.

Nie można lekceważyć pewnych spraw i wiek od tego nie zwalnia.


Nieprzyjaciel naciska, już też z ludzkimi rękami.

Jesteś w ucisku, ale to dlatego, że niedługo nie będziesz obawiał się żadnych wrogów. Zatem musisz otrzymać to teraz aby uniżyć się wcześniej.

:)

Tak, takich rzeczy nie było nie tylko za moich czasów lecz i nie było za Twoich jeszcze do niedawna.

Już niedługo będziecie musieli całkiem zrezygnować z Internetu i telewizji. Korzystajcie więc póki możecie z Internetu nagrywając i archiwizując dobre rzeczy.


Błogosławię Cię w nowym miejscu.

Błogosławię to miejsce, dokąd tutaj będziesz.

Wszystko się zmienia i coraz bliżej jest czas, że będziesz u siebie, w  nowym domu, który Ci ktoś podaruje, nowym domu z ogrodem. (Tak, kiedy będziesz przemieniony).

I będzie poczytywał to sobie za zaszczyt iż mieszkasz tam gdzie jest to co do niego należało a teraz jest dom dla Ciebie, Twoją własnością.

:)

- Dziękuję < nieczytelnie zapisane słowo C.P.> Natalio.

- Jestem blisko, wiemy też dlaczego. Jest miejsce dzięki któremu mogę być dodatkowo blisko.


Podnieś głowę do góry. Napad dodatkowy choroby

wykorzystał i diabeł, lecz to czego Pan chciał dla Ciebie – jest.

Nie martw się tym, nie gryź zwiększonymi kosztami z powodu Twojej mamy. Musi być blisko Ciebie, bo nie jest możliwe aby prorok zostawił mamę bez opieki a nikt jej nie zapewni, nikt z rodziny. Skoro musi być blisko Ciebie, Ty zaś musisz być tam gdzie Cię Bóg dał, muszą być poniesione koszty lokum dla Ciebie i lokum dla niej. Ma emeryturę, która nie jest niska, zatem pokryje istotny koszt wynajmu.

- Nie martw się przyszłością odnośnie <niepewny zapis słowa. Prawdopodobnie „niej” C.P> iż będziesz tracił czas na codzienny kontakt i wizyty Twoje, inne.

Tak musi być w tej sytuacji. Jest Twoją matką biologiczną i nie chce oraz nie potrafi być matką proroka, a tym bardziej Gniewu Boga Ojca.

Amen.

- Dziękuję Droga Natalio Tułasiewicz.

Chwała Tobie Chryste.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)

..............................................

18 grudnia 22.50

Mówi Maria Magdalena

- Masz tyle cierpienia i teraz zwłaszcza, że mogę wrócić.

- Mario Magdaleno nie chcę tak. Wyjdzie, że jestem tchórzem. Ja i tak się przeciągnę batem skórzanym, czy co tam dostanę.

:) Wiem. Na razie jednak masz bóle duchowe i fizyczne, które temu dorównały. Wolałbyś nawet raz zrobić rozcięcie na plecach biczem by poszła krew, niż mieć to co teraz, zwłaszcza ostatnie dwie godziny.

- Dziękuję, jak przejdą mi bóle fizyczne i ciut wzmocnię się duchem sprawię, że narzędzie będzie.

:) Czy czujesz Łaskę?

- Czuję, że to co o co prosiłem, co jest minimum, mogłem otrzymać, ale nie jest to pewne. Okaże się po próbach.

- Okaże się. Próba przed Tobą niedługo. Pojedziesz w środę wieczorem na 3 dni, do soboty.

- Dziękuję Mario Magdaleno.

- Kochasz mnie?

- Wiesz Mario Magdaleno, że Cię kocham. Marna moja miłość, bo bez czynów, ale kocham Cię.

- Ja też Cię kocham. Potrafię kochać i Ciebie kocham miłością siostry i przyjaciółki, miłością, która naśladuje Jezusa. Kocham Cię i cieszę się Twoim uczuciem do Mnie.

- Mario Magdaleno...

- :)

Duch Święty mówił Ci kiedyś, lecz przecież niedawno (co było w przekazie) abyś położył swą głowę na słodkich kolanach Maryi. Jeszcze nie potrafisz kochać Maryję by tak odpocząć, ale kochasz mnie, więc połóż głowę na moich kolanach. Kobieta (mama) Cię zraniła, niech kobieta Cię ukoi.

- Dziękuję.

(pauza)

Teraz idź spać:)

bardzo słodki uśmiech.

- Dziękuję Mario Magdaleno.

Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)

.................................................................


Drogie dobrodziejki i drodzy dobrodzieje!

Ostatnie podziękowanie za waszą hojność było piętnastego września i dotyczyło okresu od czerwca, a zwłaszcza za okres wakacji.

Teraz dziękuję za ten czas od kiedy umieściłem podziękowanie do teraz.

Jak już wiecie ze słów Natalii Tułasiewicz wspominany nie raz przez Niebo konieczny rozdział, rozdział związany ze zwiększonymi wydatkami nastąpił już.

Z serca dziękuję, w Dzień Bożego Narodzenia pobłogosławię Was błogosławieństwem, co do którego mam osobny przywilej, a co niektórzy widzieli osobiście. Oprócz życzeń, które były zamieszczone wyżej, jeszcze raz upraszam dla was Błogosławieństwa Świętej Rodziny a szczególnie Pana naszego Jezusa w Jego Świętym Dziecięctwie.

Życzę wam Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia i tej radości z Narodzenia Pana, której nam wszystkim potrzeba.

Podnieś rączkę Boże Dziecię i pobłogosław szczególnie tych dzięki którym mogę wypełniać Twoją Wolę na tej Drodze Bożej na której w swej Boskiej Łaskawości mnie postawiłeś.


Teraz w związku ze zmianą i zwiększonymi kosztami comiesięcznymi na początku jednorazowo był dodatkowy duży koszt, jak to jest w takich wypadkach (jest on czasami mniejszy, czasami większy). Jednak dzięki waszej hojności w tym czasie, szczególnie w listopadzie na wszystko z wyprzedzeniem starczyło i nie było uszczerbku w innych wydatkach.

Chcę dodatkowo podziękować za ten listopad ( i nie tylko) bowiem było tak iż przez pewien czas nie potrzebując wybierać środków bazowałem na tym co mam, kiedy wreszcie potrzebowałem to zrobić były dwukrotnie większe niż się spodziewałem.

I teraz na dzień wczorajszy też było dwa razy tyle niż myślałem, że będzie.

Bóg zapłać za ten komfort iż nie obawiam się iż zwiększony wydatek w styczniu, będzie mi spędzał sen z powiek, bo w tej chwili już na to wystarczy, plus emerytura mamy z której musi pokryć część kosztów a i jeszcze nie zakończył się rok.

Mam wyjątkowy duży wydatek medyczny a i teraz były choć nie tak znaczące. Przez ostatni rok te wydatki na leczenie było zminimalizowane, teraz jest szansa na poprawę a może na wyleczenie i pójdzie na to jedna nieduża pensja.

Jak i mogłem teraz pojechać na te trzy dni, jak i buty i kurtka.

Dzięki wam jest nie tylko bytność tam gdzie mnie postawił Pan Jezus i związane z tym wydatki ale i dodatkowe wydatki Boże, w tym wyjazdowe jak było podane w tamtym roku, że wydatki związane z wyjazdowymi zawierzeniami, od maja do grudnia, wyniosły 15 tysięcy złotych. Możliwe to było dzięki Waszej hojności i tylko dlatego.

To jest, jak było, niewiele osób, więc tym bardziej dziękuję i nie tylko że starcza na wszystko, w tym jak na wspomniany wydatek, jak było w tamtym roku, ale na komfort przy tym i innych okazjach, że nie muszę tracić czasu i nadwątlonych sił na wyszukiwanie rzeczy najtańszych, tylko w granicach rozsądku finansowego, ale bez liczenia każdej złotówki.

Jeszcze raz z serca Bóg zapłać!

(Ufam, że jeszcze będzie podsumowanie roku, na wszelki wypadek to zaznaczam, o ile nie będzie jakiegoś niespodziewanego dopustu, ale normalnym trybem jeszcze chcę podziękować za ten rok).

...........................................


Słowo Brata Andrzeja Namaszczonego 26 – 30 listopada i 23 grudnia, w tym Życzenia Bożonarodzeniowe

(26 listopad)

,,... Nim nadejdzie dzień sprawiedliwy, będzie dany ludziom znak na niebie taki. Zgaśnie wszelkie światło na niebie i będzie wielka ciemność po całej ziemi. Wtenczas ukaże się znak krzyża na niebie, a z otworów, gdzie były ręce i nogi przebite Zbawiciela, będą wychodziły wielkie światła..."- Dz. Św S Faustyny { 83 }.


Mój przełom duchowy, wiele lat temu, nastąpił w czasie czytania Dzienniczka, naszej wielkiej, a drugiej po Matce Bożej w świętości wśród niewiast, rodaczki. Dostałem wtedy wstrząsu. A to tak sprawa wygląda !!!. Uczono nas i księża, i otoczenie i świat, że Pan Bóg niejako zakończył ,,swoją działalność" na Piśmie Św, i że tam jest wszystko podane, a sam Bóg jest taaaki odległy. A tu się okazuje coś zupełnie odwrotnego, że jest taki bliski jak najlepszy przyjaciel i niezwykle przy tym ciepły, pełen miłości i miłosierdzia, i zawsze jest przy nas.
Ukochałem Św Faustynę od razu. Podziwiałem, że tak mądrze umie rozmawiać z Panem Bogiem. Jej prostota ale i taka naturalna mądrość i jej niezwykłe - tak- dla wszystkiego co chce Pan Jezus i konsekwencja w realizacji zdumiewała mnie.


W mojej pracy ewangelizacyjnej najwięcej przykrości sprawili mi kapłani. Jednak i zapamiętajmy to na przyszłość, TEN N-R 83 Z DZIENNICZKA, a który przytoczyłem na początku, przyprawiał kapłanów o ból głowy, bo tego zlekceważyć nie można. Ponadto jest wiele słów o czasach ostatecznych, w których się znajdujemy. Jest więc dla nas- Armii Reszty- Dzienniczek bardzo pomocny i kto go nie posiada albo jeszcze go nie czytał lub słabo przeczytał to niech to nadrobi. A teraz ,,zadanie domowe" dla wszystkich, proszę przeczytajcie dokładnie ,,werset" 1777: KONFERENCJA O MIŁOSIERDZIU, a ja tu przytoczę, z tegoż, ostatnie zdanie, dla mnie niejako NAJWAŻNIEJSZE BOŻE SŁOWO KIEDYKOLWIEK SKIEROWANE DO LUDZKOŚCI:
... PRĘDZEJ NIEBO I ZIEMIA OBRÓCIŁYBY SIĘ W NICOŚĆ, ANIŻELIBY DUSZĘ UFAJĄCĄ NIE OGARNĘŁO MIŁOSIERDZIE MOJE..." I proszę zapamiętajmy to na zawsze.

.........................

Zło się wścieka. Dokładnie w czasie gdy pisałem o Dzienniczku złapała się mysz w pułapkę i zaczęła się tłuc a to zupełnie dziwne bo jest dzień a są aktywne w nocy { w nocy również była jedna złapana}. Złapała się słabo, więc tłukła się na cały głos, tak, że musiałem przerwać i ją dobić. Mieszkamy w domku drewnianym, dookoła same lasy i mimo dwóch kotów myszy jest pełno. Wiem, jest to prześladowanie złego, np dwa lata temu złapałem ok 40 myszy w kilka dni. Tu gdzie mieszkamy są też i miśki, naturalnie, boję się ich, zwłaszcza, że na jednego się natknąłem ale napawają mnie takim wstrętem i myszy, i szczury, że aż mi ,,gębę" wykrzywia. Mysz, gdy ją widzę, a jeszcze gorzej szczura to nie widzę jako takiej- takiego, tylko jako czarną plamę, która szybko się przemieszcza, a mnie przenikają obrzydliwe dreszcze.

PS Już nie mogę się doczekać do sob- niedzielnego spotkania. Mam obawy, bo zimno, bo to przecież maraton, ba prawdziwa krucjata, czy damy radę, ale wszystko w Woli Bożej. I rozpoczniemy ,,naszą" modlitwą podyktowaną przez Niebo Pr. Cezaremu, piękną i głęboką.


(29 listopada)

Medalik Zbawienia jest czym innym niż Medalion Dobrej Nadziei. Medalik Zbawienia jest ukazany w Księdze Prawdy, jest dostępny od wielu lat i chroni przed Antychrystem, i każdy powinien go mieć bo moc Antychrysta z dnia na dzień wzrasta. Natomiast Medalion, jak sam powiedziałeś, Żywy Płomień dopiero ma nam dać.


( 30 listopada)

Medalik Zbawienia- wszyscy, którzy otrzymują ten Medalik, muszą odmawiać Modlitwę Krucjaty 115.{ myślę, że nie co dziennie, ale jak najczęściej}

Ponadto chcę zwrócić uwagę, bo były zapytania, na Modlitwę Krucjaty numer 104. Polega na tym, że odmawiamy ją przez cały miesiąc a dodatkowo przyjmujemy Komunię { wtedy kiedy jesteśmy na Mszy, nie musi być codziennie} - w tym danym miesiącu - w intencji osoby nam znanej, lub nie znanej a o zbawienie której się obawiamy i aby ją uratować. Jest to niezwykły Dar. Pan Jezus:,, Aby je uratować- dusze, które oddały się szatanowi i są w niewoli bestii - wy, Moi umiłowani wyznawcy, musicie okazać Mi swoją wierność poprzez powierzanie Mi ich podczas waszych modlitw i gdy przyjmujecie Najświętszą Eucharystię. Musicie ofiarować Mi je każdego dnia, a za każdą duszę, którą oddajecie Mojemu Miłosierdziu, uratuję dalszych sto."


Wiem, Kochani, tego wszystkiego jest tak dużo, mamy dobre chęci, ale jest tyle rozproszeń, trudności, braku czasu, presji itd, że nasza służba jest taka niedoskonała, ,, poszarpana i na łapu capu". Jednak z dnia na dzień dojrzewamy, stajemy się co raz bardziej świadomi i mądrzejsi w Mocy Ducha Świętego. Mamy przykład Apostołów Pana Jezusa, z początku jacy byli a później...
Dodatkowo jeszcze jest i taka trudność, że wszędzie jest opór, blokada i zupełnie samotni, i odrzucani, ,, bijemy głową w mur" i nie możemy działać w pełni a wszystko staje się niezwykle trudne, a nasz plan dnia jest zupełnie ,,nie po naszemu". Och !!! Panie Boże, tyle chciałbym Ci dzisiaj dać a niestety daje tylko szczątki tego i tak jest prawie każdego dnia. Och !!!, jak ja doceniam nasze spotkania, toć to prawdziwa KRUCJATA.  Z Panem Bogiem.


PS wykorzystujmy 2- KROTNOŚĆ { przenosimy sie duchowo pod KNJ} I LEŻENIE KRZYŻEM - tam gdzie się modlimy a wtedy ataki złego w postaci ,,zabierania" nam czasu, lub inne będą mało skuteczne, a może wręcz przeciwnie !!!


( 23 grudnia)

Szczęść Boże. Dawno nie pisałem. Najpierw napiszę o tym co muszę, bo obiecałem:

Jest noc { 20/21 grudnia }, budzę się około północy, nie jestem w stanie wstać i zasypiam w dość dużym hałasie, bo myszy biegają i harcują, nie, nie w mieszkaniu ale w ścianach i po drugiej stronie sufitu. Pewnie przyszła ,,nowa" zmiana, bo śnieg prawie stopniał i te stare przepędzają te nowe. W końcu budzę się i wstaję do modlitwy. Modlę się leżąc krzyżem przy KNJ, wytrzymuję tak do połowy Różańca i chcę przerwać by kontynuować na kolanach, ale słyszę delikatny głos Pana Jezusa ,, Nie przerywaj", więc ostatkiem sił mówię do siebie- muszę.

Zaczynam modlić się na głos, bo po cichu nie dam rady. Jednak zły nie odpuszcza i ,,wkłada" mi do ust włosy - stały jego numer- choć chcę mi się stale wypluwać te kłębki włosów, to jednak nie rezygnuję z modlenia się na głos- wtedy jak usta są otwarte to ma okazję do ,,wkładania" włosów- i dodaję jeszcze po słowach ,, Święta Maryjo, Matko Boża" słowa ,, Pogromicielko szatana" i tak mocno i wyraźnie modlę się.

W pewnej chwili słyszę głos Pana Jezusa: ,, Wartość tego Różańca przewyższa wszystkie modlitwy całego dnia". I jeszcze ,, Opisz to". Tak dla jasności dodam tylko, że tych modlitw jest wiele godzin. Już bez problemów kończę różaniec i spoglądam na zegarek- jest 3,40 a więc słowa Pana Jezusa były ok 3,00. Gdzieś już słyszałem o ogromnej mocy modlitw nocnych a zwłaszcza o trzeciej !!! A niestety takich modlitw mało. Kiedyś, tak ok 2-3 lata temu, gdy modliłem się w nocy Różańcem, a była to godz ok 3,30 usłyszałem głos Matki Bożej ,,oprócz ciebie nikt inny teraz się w Polsce nie modli". Mówię cały czas o całym różańcu.

...................

PAN BÓG- DUCH ŚWIĘTY BIERZE W SWOJE WŁADANIE NASZ CZAS I ZAPOCZĄTKOWUJĘ SWOJĄ ERĘ, ERĘ DUCHA ŚWIĘTEGO- ERĘ POKOJU.

Jest 2 grudnia, jest nas - pierwociny Królestwa Bożego Nowego Jeruzalem - na modlitwach przy KNJ około 70. Mimo mrozu wykonaliśmy zadanie i to z naddatkiem, bo jak odjeżdzaliśmy to przy KNJ, a już robiło się ciemno, trzy Siostry postanowiły jeszcze dalej się modlić. Jakże byłem wtedy wzruszony !!!.


Jedziemy do Ostrożnego, do Siostry Czesławy - jest to miejsce Rany Lewej Ręki Pana Jezusa, miejsce to też symbolizuję Ducha Świętego - patrz moje Świadectwo z 21 01 2022, a na tym blogu w lutym 2022. Wieczorem Msza w kaplicy. I co tam widzę. Pielgrzymka z Łomży przejęła ,,dowodzenie" i to tak skutecznie, że Msza staje się tłem dla ,,gitary". Po Mszy { pierwsza sobota m-ca} wystawienie Najświętszego Sakramentu i to samo- rządzi gitara. Przypomniał mi się list Biskupa Łomżyńskiego o sektach, a sam co robi, przecież ta pielgrzymka właśnie z Łomży, czyżby ustawka!!! Sprytnie to sobie zły wymyślił, a już ,,dobijają" do setki- ilość pielgrzymek. Pamiętacie może o miejscowości gdzieś w Polsce, że w czasie II- w św w tej wiosce był codziennie wystawiany Przenajświętszy Sakrament i modlitwy Różańcem i ani razu wroga tam nie było i nikt ze wsi nie zginął.


W kaplicy w pewnym momencie dostałem znak: Miałem oczy zamknięte i nagle powiał mocny wiatr. Popatrzyłem na drzwi, były zamknięte. Na drugi dzień Msza w Szumowie - o 8,oo. W czasie Mszy ksiądz się plącze i nie ma znaku pokoju. Po wyjściu z kościoła prawdziwy cud- świeci słonce, co jest wbrew logice, bo wszędzie ciemne gęste chmury, a słońce mimo to przebija je, ponadto z zawrotną szybkością wiruję. Nasze wrażenia z Mszy są zgodne, czuliśmy się jakby w innej rzeczywistości, byliśmy ,,oszołomieni" i jakby nowonarodzeni. Słońce ,,odprowadza" nas do granic parafii i zapada zwykła aura- ciemny z całkowitym zachmurzeniem dzień. A dzień ten to 3 12 2023 r. - pierwszy dzień Adwentu i PIERWSZY DZIEŃ NOWEGO OKRESU - ERY DUCHA ŚWIĘTEGO- ERY POKOJU, a zarazem i Dzień Ducha Św, bo jak każdy 3 dzień m-ca. A ten początek zaistniał w miejscu, jedynym takim na świecie gdzie powinien właśnie zaistnieć, a i nazwa mówi sama za siebie Szumowo, a jak wiemy wiatr jest symbolem Ducha Świętego. I czy to przypadek, że właśnie my - Pierwociny Królestwa Bożego- właśnie my tam, gdzie ,,rządzi" Duch Św i to właśnie w tym dniu i to z różnych stron Polski tam akurat się znaleźliśmy!!! A rok przyszły to 24, czyżby jak było z Narodzinami Pana Jezusa z 24/25 podobnie będzie i teraz?{ ,,bóle porodowe", Ostrzeżenie}


.........................................


Jest 3 grudnia- niedziela, na spotkaniu tak ok 40 osób, mimo zimna plan wykonaliśmy. Wracamy i dostaję światło od Boga Ojca, ażeby zajechać do Turzyna, bo właśnie jest Godzina Miłosierdzia. Informuję obecnych w busie i wszyscy są chętni, a przecież podróż daleka i po maratonie modlitewnym. Niestety, mimo, że była to niedziela, tam o dwunastej Msza a kończy się zapewne ok czternastej piętnastej, nikt tam nie modli się w Godzinie Miłosierdzia i nikt nie korzysta z dwunastokrotności. Ciężko mi się na sercu zrobiło.

Po powrocie, gdy modliłem się przy Krzyżu, a był to dzień siódmy grudnia, czyli Dzień Boga Ojca, dostaję polecenie od Boga Ojca, że jeżeli chcę coś dać w tym dniu to żebym porozsyłał SMSy, by zaczęli modlić się w Godzinie Miłosierdzia Porozsyłałem. Póżniej dowiedziałem się, że w niedzielę modliło się tam w Godzinie Miłosierdzia sześć osób. Bogu niech będą dzięki. I moja prośba, proszę zróbmy wszystko, by to polecenie od Boga Ojca mogło być w pełni realizowane, może telefon, może SMS, może tam modlitwa w GM.


I na koniec składam wszystkim serdeczne świąteczne życzenia, począwszy od Proroka Cypriana, Proroka Cezarego, Sióstr i Braci danych mi było spotkać a także wszystkim czytającym: Niech Dzieciątko Jezus Wam wszystkim Błogosławi i Prowadzi, i Strzeże a Matka Boża chroni Swoim Przenajświętszym Płaszczem. Amen


+ JMJ

Komentarz Cypriana

Pisałem, że chcę się odnieść do Słów Brata Andrzeja i także jeszcze wcześniejszych niż tutaj zamieszczone i do tych.

Pisał Brat Andrzej wcześniej by nie używać słów „pan” „pani” tylko „ Bracie” , „Siostro”.

Zafrapowało mnie to, bo ja z tym mam problem od początku lat 90- tych, czyli od początku tzw przemian.

Bardzo mnie zawsze uwierało to „pan, pani” i uwiera do dzisiaj. Czyżby to nie była tylko moja chimera, ale przeczucie? Tęskniłem też już wtedy do czasów kiedy będzie się mówić „ Bracie, Siostro”.

Dlaczego jednak „pan, pani” mi przeszkadzało. Sprawa jest prosta. Inaczej chcemy mówić kiedy pragniemy komuś okazać szczególny, czy większy szacunek, inaczej jeśli tyle ile musimy.

Zostało to choćby w innych znanych nam językach, tym najbardziej znanym angielskim i na przykład francuskim.

Zwyczajnie zwraca się do kogoś w angielskim „mister” a chcąc okazać szacunek „ sir”, oczywiście jest to także zwrot przy tytule szlacheckim.

Tak też było rozumiane w dawnej Polsce, w I Rzeczpospolitej. „Pan” to znaczy jesteś człowiek szlachetny, takim cię tytułuję. Nie wiem czy „Iran”, „Airy An” – kraj ludzi szlachetnych Ariów Prasłowian nie był pierwotnie „Airy Pan”.

Chodzi przede wszystkim o to by był zwrot zwyczajny, na co dzień, i wyróżniający. Pozostając jeszcze przy angielskim, w wersji amerykańskiej, na pewno nieraz w filmie słyszeliśmy jak podwładny mówi do swego szefa, zwłaszcza żołnierz do starszego stopniem „ jes, ser!”. Nie mówi „jes, mister!”

Jak wiecie daleki jestem od tego by chwalić cudze kontra swoje, zwłaszcza gdy wiadomo jakim jesteśmy narodem, starożytnym dającym cywilizację i jej rozwój innym białym ludziom i nie tylko, na przykład Hindusom, którzy sami mówią, ci z północy, że cywilizację przynieśli im biali ludzie za gór.

Jednak nastąpiło tu jakieś dziwna nietrafność językowa u nas?

Podobnie Francuzi. Mówią używający formy „wy”, zwracając się do kogoś „wouz” a gdy chcą podkreślić szacunek mówią: „monsieur”.

We włoskim „donna” to znaczy „pani”, ale zwyczajowo jak wiemy odnosi się to do Matki Bożej „ Madonna”. Zresztą używane i w języku polskim przy okazji dzieł sztuki. „Madonna z Dzieciątkiem”.

Jeszcze przed wojną gdy w ramach demokratyzacji ktoś powiedział do kobiety z ludu „pani”, śmiała się i mówiła: „jaka ja pani?”.

I to jest problem, że ja mam komuś „panować" kogo nie darzę szacunkiem i nie chodzi tu o pochodzenie, ale na przykład uważam jakiegoś wójta za szelmę i mam mu mówić: Panie wójcie.

Niezręcznie zwracać się do ludzi w Polsce bez „pan” i „pani” i pamiętam mocno się gimnastykowałem zwłaszcza w latach 90- 92, potem dość odpuściłem, bo to było męczące. Trudno, bo nie ma formy jak w angielskim czy francuskim.

Kiedyś jednak mówiono w Polsce „wy” zwracając się do pojedynczej osoby. Zbrzydziła tą formę komuna gdyż tak zwracali się do siebie „towarzysze” oprócz formy „towarzyszu” i tak zwracali się często do ludzi. Tak zwracała się policja „Podejdźcie tu, obywatelu”. Czyli forma „wy” przy dodaniu „obywatelu”. Dodatkowo była to forma okupanta, czyli Rosjan, "ruska", więc dodatkowo zbrzydzona.

W każdym razie jest problem, problem gdy idzie o sens i dobry gust, ale i poważniejszy. Pan to łobuz spod budki z piwem i Pan to Bóg. W listach formy „Pan, Pani” przynajmniej w papierowych dużą literą. Bóg - Pan tak samo pisany. Powinno być dużymi literami „PAN”. Gdy w korespondencji ktoś pisze o Bogu używając „Pan” i równocześnie zwraca się do kogoś często jest „Pan i Pan” i jest nawet kwestia niezrozumienia.

Pan.

Mi nie zależy aby mi mówiono „Pan” czy „pan”. Michałowscy to byli szlachta, ale panami nie byli, bo panem to był ktoś więcej niż szlachcic, który na zagrodzie równy wojewodzie.

Nastąpiło zatem przekształcenie w naszym języku, które tym bardziej jest śmieszne w przypadku spsienia się naszego społeczeństwa.

Jak jednak zastosować to teraz bezproblemowo. Możemy mówić: „Siostro, Bracie” do siebie, ale nie do obcych a zwłaszcza do jakiegoś gagatka czy podobnej jemu kobiety.

A jeszcze teraz kwestia ukraińska. „Pan, pani” do ukrainki ukraińca.

Tragedia zupełna. Niedawno jeszcze oni zwracali się do nas: „pan” dając na końcu, tytułując nas specjalnie, wiedząc że Lah to pan i to my. Teraz „pany” to oni?

Przewraca się w środku.

Wczoraj sprytnie ukrainka w sklepie uprzejmie na końcu życząc miłego wieczoru etc zwróciła się do mnie formą „wy”. Może tak jej wyszło, a może nie chce "panować" Lahowi :).

............

Sprawa myszy o której pisze Brat Andrzej. Jest coś na rzeczy, to nieczyste stworzenia. I ja miałem z nimi dziwną sytuację, w której było działanie złego. Po opuszczeniu miejsca i zamieszkaniu gdzie Pan Bóg mnie chciał od roku 2017 nie powinno pojawić się tam żadne myszy, bo pusto, niezamieszkane, brak jedzenia i do tego gdy już było ciepło, jak pamiętam. Przyjechałem a one w biały dzień na meblu przerobionym na ołtarzyk przy mnie zaczęły szaleć na tym ołtarzyku, popiskiwać nienaturalnie radośnie i fikołki robić jedna przez drugą z uciechy aż zamrugałem oczami nie wiedząc czy mnie oczy nie mylą..

Pokropiłem wodą egzorcyzmowaną, uspokoiło się, potem znowu próbowały, znowu pokropiłem.

Były jakiś czas, potem już Pan nie dozwolił aby były.

...........................

Co do biskupa łomżyńskiego i kwestii sekciarstwa. Sam jest sekciarzem jako mason. I jak dotąd stanowisko Kościoła jeszcze nie uległo zmianie iż masoneria jest sektą najbardziej szkodliwą dla Kościoła. Nie jestem pewien aby być precyzyjny czy jest teraz, to znaczy od nowego Katechizmu Kościoła z roku 1982, ekskomunika z automatu za przynależność do masonerii (może ktoś to sprawdzi z czytelników?), ale na pewno jest przebywanie w permanentnym grzechu ciężkim. Tym samym przyjmowanie przez biskupa Komunii Świętej jest świętokradcze.

//////////////////////////////////////////////////


Apel Matki Bożej Niepokalanej, Jasnogórskiej Hetmanki


(Otrzymane od M Michaliny od Apokalipsy)


10 XII 2023 roku Matka Boża wskazała owoce, warzywa, soki, miody i zioła, które należy przygotować na stół wigilijny.

Miód z nawłoci, pyłek pszczeli na oczyszczenie układu oddechowego. Czosnek, jako działa przeciwzapalnie i przeciwwirusowo. Cebula - syrop na kaszel, wzmocnienie oskrzeli i oczyszczenie płuc. Suszony owoc malin lub sok będzie łagodzić gorączkę. Suszone jabłka, gruszki, śliwki będą leczyć cały układ trawienno-pokarmowy. Żurawina - naturalny lek na stany zapalne nerek i pęcherza moczowego. Orzechy włoskie zawierają olejki eteryczne i będą uzupełniać braki witamin. Wino czerwone z winogron posłuży, jako lekarstwo na krążenie. Oliwa z oliwek, pestek dyni i winogron, i inny olej: słonecznikowy, rzepakowy, lniany, makowy będzie służył tam, gdzie jest jego tradycja używalności. Oleje będą miały działanie wewnętrznie i zewnętrznie na organizm. „Oliwą z oliwek”, która po „Prześwietleniu sumień” w czasach ostatnich, będziecie się namaszczać i leczyć rany jak deszcz ognisty będzie leciała z nieba. Suszone zioła: nagietek, oregano, rozmaryn, majeranek, goździki, macierzanka, maja działanie wszechstronne: przeciw wirusowe, przeciwbakteryjnie, przeciwgrzybiczne. Będą chronić przy stanach zapalnych oraz leczyć wrzody. Obowiązkowo przygotujcie sól i zapałki. To wszystko to są „Leki z Bożej Apteki”. Jeśli będziemy z wiarą modlić się, prosząc Świętą Rodzinę o błogosławieństwo oraz zapraszać ich do naszych domów, to w sercu waszym na nowo narodzi się Dziecię Jezus. Takie nawiedziny Świętej Rodziny u rodzin już trwają. Jesteśmy w drodze jak Maryja i Józef do Betlejem. Amen. Amen. Amen.

Potwierdzenie: „Błaganie o litość”: Nie karć mnie, Panie w swym gniewie i nie karz w swej zapalczywości. Zmiłuj się nade mną, Panie, bom słaby; ulecz mnie, Panie, bo drżą kości moje. (Ps 6, 2-3). Rozważyć całość.


…............................

W/w produkty należy przygotować w koszu lub na tacy, jak będziemy prosić z wiarą to wszystko będzie w domu pobłogosławione, szczególnie rodzina.  Wizja: Święta Rodzina pielgrzymuje , Święty Józef prowadzi osiołka na , którym siedzi Matka Boża Niepokalana w stanie błogosławionym  szukając miejsca gdzie mógłby się narodzić Jej Syn, szczególnie w naszych sercach. Zapraszajmy więc  przez modlitwę z wiarą i  godnością << Dziecię Jezus >> Amen. Amen. Amen.



Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Poniedziałek Wielkanocny (2021)

  Poniedziałek Zmartwychwstania Pańskiego (2021) Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Około 9.30 - Oto jestem, Krzy...