Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Namaszczony z Polski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Namaszczony z Polski. Pokaż wszystkie posty

14 XII 2024 Rozmowa ze świętą Marią Magdaleną. Lecz umrzeć, cóż to znaczy. Umrzeć dla Pana to żyć z Nim na zawsze.// Słowa Brata Andrzeja - Namaszczonego 11 i 12 XII 2024. Ostatnie spotkanie modlitewne, kobiecy strój, dzisiejsza relacja między kobietą a mężczyzną w Polsce.// 16 grudnia zaczynamy Nowennę do Dzieciątka Jezus.

 

14 XII 2024


Mówi święta Maria Magdalena

:)


- Uśmiechasz się i nic nie mówisz święta Mario Magdaleno.

- Chciałeś lanie ode mnie wczoraj, prosiłeś o nie:).

- :) Tak.

- Nie mogę, już nie mogę.

Maria Magdalena pogłaskała mnie po skroni.

- Cóż, 13 grudnia to od dawna było skumulowanie zła. W Polsce wzmocnione 13 grudnia i zdublowane podpisaniem wejścia Polski do tzw Unii Europejskiej. Będący w nie najlepszej formie i z siłą rzeczy braku czasu na modlitwę i kontemplację przede wszystkim nie mogłeś w tej sytuacji być taki jaki chciałeś.

Jesteś rozczarowany, bo zdawało Ci się, iż była tu duchowa obietnica do końca roku. Ona jest, ale wymaga wspomożenia modlitwą i spokojną kontemplacją.

- Moja przyjaciółko, jesteś kiedy potrzebuję.

- Tak, to w odróżnieniu od ziemskiej niewiasty, która może przecież zachorować albo też może mieć inne ziemskie ograniczenia.

:)

- W tamtym roku też więcej pojawiałaś się u mnie zimą, w grudniu zwłaszcza i tuż przed Bożym Narodzeniem gdzie wyjechałem na trzy dni by zmienić powietrze i Ty mnie zachęciłaś bo inaczej bym nie pojechał bo bałem się, że bardziej się przeziębię, ale w lepszym powietrzu przeszło mi, jak mówiłaś i byłaś Ty <nieczytelnie zapisane słowo C. P.> ubrana stylowo, jak na zimę, bo tu padał śnieg, w chuście na głowie, < chusta jaśniejsza była kremowa mniej więcej, z jakimś delikatniejszym wzorem> ale nowoczesnej, nie staroświeckiej < płaszcz był z ciemnego futra, może z norek, uzupełnienie C.P.>. < W każdym razie Marii Magdalenie we wszystkim dobrze C.P.>. spacerowaliśmy trochę w tym dziewiczym śniegu.

- :) Cieszę się, że Ci sprawiłam wtedy przyjemność i że pamiętasz o tym do dzisiaj.

:)

- Dobra wróżko z bajki.

- Masz wspomnienie, bo niestety w tym roku nie będziesz mógł, jak tylko po Nowym Roku lub może tuż przed Nowym Rokiem.

- Niestety, abym mógł zrobić to co powinienem.

- Jest problem i wzmacnia go Twoja mama bo dalej jest dylemat: dwa mieszkania czy jedno. A to w tej sytuacji jaka jest ma dodatkowe znaczenie.

Trochę straciłeś czasu teraz, choć wpływ na to miała Twoja stała choroba. Gdyby nie ona rzecz potoczyłaby się inaczej, jednak winieneś się   s t a r a ć   w każdej sytuacji.


Była pewna niedogodność, bo jesteś w podróży. Cóż nie spodziewaj się od ludzi wiele, spodziewaj się coraz mniej. Od garstki spodziewać się możesz wiele i dostajesz wiele, lecz tego pilnuje Duch Święty, to jest stale i na niezmiennym poziomie   b o    t a k   p o d o b a   s i ę   B o g u,   lecz w innych rzeczach tak nie będzie.

- Dziękuję Duchowi Świętemu szczególnie, święta Mario Magdaleno.

-:)

Maria Magdalena uścisnęła mnie, w charakterze krótkiego przytulenia.

- Przemyślisz to jeszcze. Lecz czujesz, że co do miejsca inaczej nie będzie się Bogu podobało. Czy jedno mieszkanie, czy dwa to też jeszcze jutro przemyślisz i pomodlisz się jeszcze w tej sprawie.

- Czyli sytuacja zastępcza, awaryjna na czas krótki nie będzie się Bogu podobała?

- Nie, to nie jest dobry pomysł. Trzeba trzymać się wiadomego miejsca, czy jedno mieszkanie czy dwa, ale wiadomego miejsca.

- Dziękuję bardzo moja święta przyjaciółko za to rozjaśnienie.

Maria Magdalena położyła mi rękę na dłoni, którą piszę, albo dlatego, że na prawej.

-:)

Tak, choć jest niedziela, lecz ze względu na sytuację zrobić też trochę tego czego normalnie w niedzielę byś nie robił, tym bardziej, że wypadły Ci teraz dwa dni a przedtem na podleczenie się w stałej chorobie.

- Chcę z Tobą pospacerować po dziewiczym śniegu.

Zrób coś by u mnie spadł i bym z Tobą pospacerował w parku.

- :)

Poczekamy aż wyjedziesz na te 3 dni tam gdzie będzie śnieg i lepsze powietrze.

- Ja się tak nie bawię.

- :)

- Rączki całuję.

Co bym zrobił bez Ciebie.

- Poradziłbyś sobie.

- Ale gorzej.

-:)


- Mam regułę święta Mario Magdaleno.

- Ogłoś;)

- Po to żeby kobieta została dobrą przyjaciółką mężczyzny musi umrzeć i zostać świętą.

- :)


Lecz umrzeć, cóż to znaczy.

Umrzeć dla Pana to żyć z Nim na zawsze.

Umrzeć dla Boga to nie umrzeć, lecz przejść do lepszego świata bez poczekalni i cierpienia.

Umrzeć. Adam i Ewa też mieli zasnąć i jak Maryja przejść do lepszego świata, jeszcze lepszego świata.

Dla niektórych umrzeć, to ich dzieło prawdziwe zaczyna się po śmierci.

Umrzeć to złączyć się z Oblubieńcem.

Umrzeć to odrzucić ziemską powłokę, choćby była piękna i dopisywało zdrowie. Lecz kogo nie ima się czas.

Byłam piękna lecz później przecież już nie taka jak gdy poznałam Jezusa.

Gdybym doczekała starości byłabym staruszką z resztkami urody.

:)


- Myślałem, że najbliższą moją przyjaciółką będzie współczesna < nieczytelnie zapisany fragment w którym chodzi mi o współczesność dzisiejszą ale też, ale też czasów św. siostry Faustyny i tak sięgającą jeszcze do połowy XIX wieku. C.P.> a tu kobieta ze starożytności.

- Dlatego, że pierwsza z kobiet skalanych grzechem pierworodnym i mężczyzn, która zobaczyła Zmartwychwstałego, dlatego, że po Maryi najbardziej kochałam Jezusa, dlatego, że przyjaciółka Maryi.

:)


Dobrze Krzysztofie.

Kończymy. Jedna z naszych rozmów.

Wszystko daje Ci Pan. Choć i moja wola jest tutaj, wszystko daje Ci Pan.

Maria Magdalena błogosławiąc dotknęła lekko czubkami palców mego czoła.

- W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

- Dziękuję święta Mario Magdaleno.

- :)


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)


////////////////////////////////////////////////////////////////



Słowo brata Andrzeja – Namaszczonego


Publikowane było pierwotnie w komentarzach pod poprzednim przekazem, potem na kanale „Duch Święty mówi do Polaków” https://www.youtube.com/watch?v=r7V72XmzeZY


(11 grudnia)


NIECH BĘDZIE POCHWALONY PAN JEZUS CHRYSTUS.
Jesteśmy po bardzo owocnym Bożym Spotkaniu na Bożej Łące. Jednak lekko nie było. Zimno dokuczało. Dokuczał mroźny wiatr, a w niedzielę i deszcz. Daliśmy radę i muszę powiedzieć, że umiemy walczyć. W pewnym momencie obejrzałem się do tyłu i widziałem tylko same oczy, bo reszta szczelnie zakryta szalikami, kocami, podwójnymi, a w moim przypadku potrójnymi kurtkami. Wiele, wiele godzin w temperaturze blisko zera. Czuję takie swoiste spełnienie i to aż do tej pory, jakby niesiony na fali radości. Dziesiątki miliony zbawień i jeszcze więcej uwolnień z czyśćca. Cieszy też ogromnie i ta liczba ponad milion nawróceń. Kiedyś dołączą do nas. A jest to obietnica z Różańca Drogi Krzyżowej- zwłaszcza w Godzinie Miłosierdzia. Oby Dobry Pan Bóg
dał nam jeszcze możliwość następnego spotkania...

.....


Pragnę zaapelować do wszystkich o pokorę, o jedność, o nie ocenianie innych. Unikajmy pozorów zła. Osobiście boję się tych rzeczy jak ognia, bo słowa już cofnąć nie można. W przerwie w modlitwach chowam się do busa. Wiem, że w nas buzują emocje. Po modlitwach w poniedziałek byłem u spowiedzi, ażeby ze skruchą przeprosić za niepotrzebne słowa. Zło jest wredne, podstępne i tak z początku trudno się połapać gdzie jest prawda. Jednak owoce mylić nie mogą. Jeżeli dana osoba, gdzie się pojawi wprowadza zamęt, kłótnie to już mamy odpowiedz. Jeżeli jej nie ma to jest spokój i pokój serc. Zło taką osobę wykorzystuję ile się tylko da, więc czyni to i w innych grupach i niestety owoce są wszędzie te same. Zamęt i kłótnie.
- jeśli nasze działania przynoszą zamęt - zaniechajmy ich
- jeśli jest ustalony plan modlitw - nie wcinajmy się ze swoimi ulepszeniami.
- jeśli się korzymy, czyńmy to tak by nie przeszkadzać, np innym idącym do Komunii Św. Starsze osoby zawadzają, potykają się.
- niewiasty, zakładajmy spódnice.
- szanujmy się nawzajem i czyńmy innym to co sami byśmy chcieli otrzymać.
Wszystkie te sprawy oddałem Panu Jezusowi. Jeśli się będą powtarzać będę je oddawał, a zwłaszcza te bardzo złe, Bożej Sprawiedliwości. Proszę, bądźmy prawdziwie Dziećmi Bożymi, chodzącymi w świetle prawdy i miłującymi się nawzajem, a jeśli się coś przydarzy to przepraszajmy i ze skruchą do spowiedzi.


(12 grudnia)


Zwróćmy tu uwagę na pewną sytuację. Dlaczego nas przykład do ślubu kobieta zakłada piękną suknię, a nie piękne obcisłe spodnie. Lub później, jak już jest córeczka, to mama bardzo lubi ją ubierać w piękne sukieneczki, ale sama chodzi w spodniach. Spodnie w kobietach dokonują powolnego spustoszenia kobiecości. Podobają się innym ale nie mężom, u których narasta frustracja. Kobieta zamiast być uległą mężowi, staje się rywalką i w końcu dominującą, przy tym wszędzie rozsiewając ,,fluidy" spójrzcie jaka jestem atrakcyjna i wyzwolona i śmiała. Zwróćmy tu też uwagę, co masoni wprowadzają od dawna: lansują modę, zwłaszcza dla młodych dziewcząt, rozerwane spodnie, czyli spodnie z dziurą. Co w ich zamyśle to ma oznaczać ? A no nic innego, jak najszybsze rozerwanie błony dziewiczej i obnoszenie się z tym. A taka osoba tym samym daje przekaz, że już jest po i gotowa na więcej...


.......


Jeszcze trochę o włosach u kobiet. Chodziłem do kościoła, w którym, gdy się wchodziło to widziało się samych mężczyzn. Pięknie, prawie tak na rekruta ostrzyżonych. Jednak jak się okazało były to kobiety, dodatkowo w spodniach, a przy bliższej obserwacji bardzo zimne i ostre. Reszta ubrań też typowo męska. Ostatnio jak byłem na targu na południu to bardzo szybko z niego uciekałem. Prawie wszystkie kobiety z wyzywającymi spodniami i kurtkami męskimi. Jednak ujrzałem tam prawdziwe piękno. Zobaczyłem tam dwie kobiety, z długimi czarnymi włosami, pięknie ubrane. Spódnice w szlachetnym brązie, do samej ziemi. Buciki gdy się poruszały ukazywały się kształtne, takie swoiste trzewiki. Paltka śliczne z kożuszków. Jednej, a były w różnych miejscach, bardzo podziękowałem. Podziękowała mi, rozumiejąc co mam na myśli. Wstyd mi było za rodaczkami, bo były to...


................


I jeszcze trzeci znamienny obraz. Sytuacja w sklepie. Piękna i pięknie ubrana starsza pani a obok niej zapewne mąż. Oboje postawni i rzucający się w oczy. Niestety mąż robił za wieszak. Nosił koszyki, nic się nie odzywał, zdominowała go zupełnie. Czuło się poddaństwo męża, nawet już nie partnerstwo.
Powyższe przykłady, choć tak skromnie ukazują rzeczywistość rozkładu. Mężczyźni już nie są zdolni do walki, nie są rycerzami. Kobiety natomiast utraciły swoje walory kobiecości. A jak jest z dziećmi? A teraz kropka nad ,,i". Ostatnio jechałem przez wieś. Przy pięknej kapliczce, która była na podwórku stał starszy pan. Kapliczka Matki Bożej, podwórko, ogród ładnie zadbany. Zatrzymałem się, bo dostałem myśl, by podejść i choć parę słów przekazać. Wszedłem na podwórko. Przywitaliśmy się przyjaźnie. Rozmowa ewangelizacyjna bardzo owocna i chciałem dalej temat rozwijać. Niestety z domu wyszła kobieta, zapewne jego żona. Ostro mnie potraktowała, a on z przepraszającym mnie wzrokiem, będąc jej zupełnie posłusznym zakończył rozmowę, a ja zdumiony stałem jak wryty. 

 

///////////////////////////////////////////////////////////////////////  


Dodane po opublikowaniu:


Dziś (16 grudnia) zaczynamy Nowennę do Dzieciątka Jezus.

Nowennę odmawia się w dniach 16-24 grudnia
lub w okresie Bożego Narodzenia (czyli do Trzech Króli). Dobrze byłoby ją ponowić, nie tylko teraz albo potem. Lecz jeśli ktoś odmówi Nowennę zaczynając od Bożego Narodzenia, bo nie będzie pamiętał, to też będzie miał Nowennę zaliczoną.


Nowenna do Dzieciątka Jezus


Modlitwa wstępna na każdy dzień nowenny:

Wszechmogący wiekuisty Boże, Panie nieba i ziemi, który objawiasz się maluczkim; spraw, prosimy, abyśmy z należną czcią uwielbiając święte tajemnice Dzieciątka Jezus, Twojego Syna, i wiernie wstępując w Jego ślady mogli dojść do królestwa niebieskiego obiecanego maluczkim. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

Modlitwa na zakończenie każdego dnia nowenny:

O Boże Dziecię, prosimy Cię, spraw, abyśmy coraz doskonalej należeli do Ciebie i służyli Ci coraz lepiej. Chcemy Cię miłować w naszych bliźnich i szerzyć Twoje Królestwo wszędzie, gdziekolwiek się znajdziemy. Amen.

Dzień 1 (16 grudnia)

Uwielbiajmy Serce Dzieciątka Jezus i oddajmy cześć tej miłości, którą Ono płonęło ku Ojcu Przedwiecznemu i ku nam, biednym grzesznikom. Ofiarujmy nasze serca Boskiemu Dziecięciu, aby Ono je oczyściło i nauczyło świętej prostoty, by ofiara naszych serc była Mu przyjemna.

Modlitwa

Najsłodsze Dziecię Jezu, wielbimy Twe Boskie Serce, od pierwszej chwili Twego Wcielenia gorejące miłością i oddające najwyższą cześć Bogu Ojcu. Ty ofiarowałeś się na cierpienie i mękę dla naszego zbawienia. Bądź za to uwielbiony na wieki.

Oddajemy Ci nasze biedne serca prosząc, abyś je raczył przyjąć i uczynić swoją własnością. Oczyść je ze wszystkich przewinień i zapal Twoją miłością. Naucz nas prostoty, pokory i cichości. Króluj w nas niepodzielnie i nie pozwól nam przywiązywać się do rzeczy doczesnych i zgubnych przyjemności. Niech nasze serca będą dla Ciebie miłym mieszkaniem tu na ziemi, a potem w niebie niech się Tobą radują na wieki. Amen.

 

Dzień 2 (17 grudnia)

Patrząc na nóżki Bożego Dzieciątka zastanówmy się, ile kroków będą musiały uczynić dla naszego zbawienia. One nam wyznaczą drogę sprawiedliwości i prawdy, a wyznaczą ją krwawym śladem. Prośmy gorąco Boże Dzieciątko, abyśmy umieli chodzić Jego śladami.

Modlitwa

O maleńki Jezu, drżący z zimna na twardym sianie, jakże wielkie umęczenie Cię czeka! Jakże się utrudzisz, szukając po drogach tego świata zbłąkanej owieczki - biednej duszy grzesznika. Niech Twoje trudy nie będą dla nas daremne. Pozwól, o słodki Jezu, przytulić się całym sercem do Twoich świętych stóp. Daj, abyśmy, oblewając je łzami skruchy, wyprosili sobie łaskę naśladowania Ciebie, a idąc Twymi śladami doszli tam, gdzie Ty królujesz ze świętymi Twymi na wieki. Amen.

 

Dzień 3 (18 grudnia)

Uczcijmy święte rączki Boskiego Dzieciątka, które tak bardzo będą musiały się natrudzić dla naszego zbawienia i przez to oddadzą wielką chwałę Ojcu Niebieskiemu. Z rączek Dzieciątka Jezus spływają potoki łask dla ubogacenia naszych dusz i umocnienia nas w dobrym. Oddajmy się całkowicie w te Boskie rączki, tak maleńkie, a tak wszechmocne. Prośmy Dzieciątko Jezus, by raczyło pobłogosławić nasze ręce, aby wszystkie nasze czyny były zawsze święte i miłe Bogu.

Modlitwa

Boskie Dziecię, z najwyższą czcią całujemy Twe wszechmocne rączki, które skruszyły więzy naszej niewoli i otworzyły nam bramy niebios. One podtrzymują cały świat, a tak drżące i bezsilne wydają się być w żłóbku. O najsłodsze Dziecię, w Twe rączki składamy ofiarę naszych serc. Przyjmij nas, oddajemy Ci się zupełnie. Podnieś swoje rączki nad nami i błogosław nam. Błogosław nasze myśli, uczucia i sprawy, błogosław krzyże i cierpienia, którymi nas nawiedzasz, abyśmy żyjąc, pracując i cierpiąc jedynie dla Ciebie, z Twoich rąk mogli kiedyś otrzymać koronę wiecznej chwały. Amen.

 

Dzień 4 (19 grudnia)

Boskie usta Dzieciątka Jezus zamykają w sobie słowa życia, prawdy i mądrości przedwiecznej, oddają doskonałą chwałę Bogu Ojcu i miłosiernie ogłaszają przebaczenie grzesznikom. One mają kiedyś ogłosić błogosławieństwo wybranym, a wieczne potępienie odrzuconym. Boże Dziecię zwiastuje przez aniołów "pokój ludziom dobrej woli", a naszym ustom jakże nieraz trudno wymówić słowa przebaczenia, jakże często sieją one niepokój, a może powodują ból.

Modlitwa

O Najświętsze Dzieciątko, oczyść nasze usta ogniem Twej miłości. Naucz je mówić tylko na Twoją chwałę i pożytek bliźnich. Nie pozwól, aby kiedykolwiek miały się splamić grzesznymi słowami. Spraw, niech z naszych ust nieustannie wznoszą się ku Tobie uwielbienia i prośby, abyśmy zasłużyli usłyszeć kiedyś z Twoich Boskich ust wezwanie do wiecznego wesela z Tobą. Amen.

 

Dzień 5 (20 grudnia)

Z jak wielką miłością spoglądają na nas oczy Dzieciątka Jezus. One cieszą się wszystkim, co dobrego widzą w naszym życiu, a rzewnie płaczą nad naszymi grzechami. Oddajmy Dzieciątku nasze oczy, byśmy już nigdy nie obrażali Go wzrokiem, lecz jak najczęściej spoglądali na to, co nasze serce podnosi do Boga.

Modlitwa

O Boskie Dziecię, spojrzyj na nas. Niech miłosierne wejrzenie Twoich oczu rozpali w nas miłość ku Tobie. Ofiarujemy Ci, Jezu, nasze oczy. Udziel nam łaski, abyśmy we wszystkim, co stworzyłeś, widzieli Twoje dzieło, dziękowali Ci za to, co nam dałeś i używali tego zgodnie z Twoją wolą, dla dobra naszej duszy. Obyśmy często spoglądali na Ciebie i rozważali Twoją miłość ku nam. Spraw, abyśmy odrzucali to, co prowadzi do złego i opłakiwali swoje grzechy. Daj nam zasłużyć na twoje łaskawe spojrzenie w ostatniej chwili naszego życia i oglądanie Twej Boskiej chwały w niebie. Amen.

 

Dzień 6 (21 grudnia)

Uszy Boskiego Dzieciątka łaskawie wysłuchują modlitw ludzi pokornych i ubogich w duchu. Ofiarujmy Mu nasze uszy, a szczególnie wewnętrzny słuch naszego serca, abyśmy odwracając się od zdradliwych podszeptów świata, ciała i złego ducha, tym łatwiej mogli usłyszeć natchnienia łaski. Szanujmy ten Boży głos w naszych sercach i wypełniajmy jego nakazy.

Modlitwa

O Boskie Dzieciątko, nakłoń Twe uszy ku naszym prośbom i błaganiom. Przyjmij łaskawie nasze uwielbienia i dziękczynienia, nie zważając na naszą nędzę. Ofiarujemy Ci nasz słuch i prosimy, uczyń nas pilnymi w słuchaniu Twego słowa, abyśmy przyjmując je ochotnym sercem i wypełniając z miłością, zasłużyli na wsłuchiwanie się w niebiańskie melodie, których ludzkie ucho nie słyszało. Amen.

 

Dzień 7 (22 grudnia)

Główka Dzieciątka Bożego spoczywa na sianie, a przecież jest to Głowa Ciała Mistycznego - Kościoła, którego jesteśmy członkami. Z tej Najświętszej Głowy spływa na nasze dusze rosa Bożej łaski dająca nam życie. Starajmy się żyć w ścisłym zjednoczeniu z tą Boską Głową, naśladujmy Pana Jezusa ze wszystkich sił, abyśmy jak najbardziej upodobnili się do Niego.

Modlitwa

Jezu, Boskie Dziecię, ty jesteś dla nas najjaśniejszym słońcem oświecającym drogi naszego życia, tak często pełne niebezpieczeństw. Prowadź nas i chroń od wszelkiego zła, a zwłaszcza od wiecznej zguby. Pomóż nam żyć święcie, a przez to pomnażać świętość Kościoła - Ciała Mistycznego, którego jesteś Głową. Spraw, abyśmy wiernie naśladując Ciebie, wypełnili Twój nakaz: "Świętymi bądźcie, bo Ja jestem Święty" i doszli do szczęśliwej wieczności. Amen.

 

Dzień 8 (23 grudnia)

Uwielbiajmy Najświętszą Duszę Dzieciątka Jezus, jaśniejącą niepokalaną czystością i bogactwem wszelkich łask i cnót. Oddaje ona doskonałą cześć i uwielbienie Bogu Ojcu. Poświęćmy Boskiemu Dzieciątku naszą duszę ze wszystkimi jej władzami i prośmy, aby ją oczyścił, ubogacił swymi łaskami i przyozdobił cnotami, byśmy mogli stać się godnym Jego mieszkaniem.

Modlitwa

O Dziecię Jezu, z najgłębszą pokorą wielbimy i błogosławimy Trójcę Przenajświętszą, która w Twej duszy złożyła wszystkie skarby doskonałości i łaski, i zjednoczyła ją ze Słowem Przedwiecznym tak, że stanowi najdoskonalszą jedność z samym Bogiem. Najsłodsze Dziecię Jezu, błagamy, abyś przyjął naszą grzeszną duszę, oczyścił ją i ubogacił nadprzyrodzonymi darami. Niech jej władze, odnowione Twą łaską, napełnią się Twoim życiem, abyśmy mogli wołać z Apostołem: "Żyję już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus". O Jezu, Życie nasze na ziemi, stań się naszym życiem wiekuistym w niebie. Amen.

 

Dzień 9 (24 grudnia)

Trójca Święta dała Dzieciątku Jezus najwyższą królewską władzę, lecz Ono chce królować nad nami swoją niewinnością, pokorą, cichością i miłością. W ten sposób ogłasza wszelkiemu stworzeniu najwyższą wolę Ojca. Przygotujmy się na przyjęcie naszego Króla. Poddajmy się Jego panowaniu i starajmy się we wszystkim spełniać Jego wolę, aby Dziecię Jezus mogło uczynić z nas czystą i przyjemną ofiarę Trójcy Przenajświętszej.

Modlitwa

Królu wiecznej chwały, który władasz niebem i ziemią, przyjdź do swego ludu. Chociaż żłóbek jest twoim tronem, stajenka - pałacem, pieluszki - płaszczem królewskim, a dworzanami - pastuszkowie, to jednak w tym uniżeniu wyznajemy, że jesteś naszym Królem. Tobie, nasz Królu, oddajemy serca, dusze i ciała, wszystko, co mamy i mieć możemy. Króluj w naszych sercach pokorą, cichością i miłością. Naucz nas pełnić wolę Ojca, jak Ty ją pełniłeś. Pragniemy służyć Ci wiernie i kochać ze wszystkich sił na ziemi, a w bramie wieczności powitać Ciebie jako naszego Króla i z Tobą wejść do Twego królestwa. Amen.

 

 

Modlitwa na zakończenie każdego dnia nowenny

O Boże Dziecię, prosimy Cię, spraw, abyśmy coraz doskonalej należeli do Ciebie i służyli Ci coraz lepiej. Chcemy Cię miłować w naszych bliźnich i szerzyć Twoje Królestwo wszędzie, gdziekolwiek się znajdziemy. Amen.

 



Litania do Dzieciątka Jezus



Kyrie eleison, Chryste eleison, Kyrie eleison.
Dzieciątko Jezus, usłysz nas. Dzieciątko Jezus, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

 

Boskie Dzieciątko, prawdziwy Synu Boga, zmiłuj się nad nami.
Boskie Dzieciątko, Synu Maryi Panny,
Boskie Dzieciątko, Słowo, które stało się ciałem,
Boskie Dzieciątko, mądrości Ojca przedwiecznego,
Boskie Dzieciątko, przedmiocie upodobania Ojca,
Boskie Dzieciątko, oczekiwanie sprawiedliwych,
Boskie Dzieciątko, upragnione od wszystkich,
Boskie Dzieciątko, Królu Aniołów,
Boskie Dzieciątko, Zbawicielu nasz,
Boskie Dzieciątko, któreś sobie obrało za mieszkanie ubożuchną stajenkę, żłóbek za kolebkę, prostych pastuszków za swych wielbicieli,
Boskie Dzieciątko, które królowie uznali światłością i zbawieniem wszystkich narodów,
Boskie Dzieciątko, skarbniku łask Boskich,
Boskie Dzieciątko, źródło świętej miłości,

 

Bądź nam miłościw, przepuść nam, Boskie Dzieciątko.
Bądź nam miłościw, wysłuchaj nas, Boskie Dzieciątko.
Bądź nam miłościw, wybaw nas, Boskie Dzieciątko.

 

Od niewoli grzechowej, wybaw nas, Boskie Dzieciątko,
Od złości światowej,
Od pożądliwości ciała,
Od pychy żywota,

Przez pokorne narodzenie Twoje, wybaw nas, Boskie Dzieciątko
Przez chwalebne objawienie się Twoje,
Przez ofiarowanie się Twoje,
Przez niewinność Twoją,
Przez prostotę Twoją,
Przez posłuszeństwo Twoje,
Przez łagodność Twoją,
Przez pokorę Twoją,
Przez miłość Twoją, wybaw nas, Boskie Dzieciątko.

 

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Dzieciątko Jezus!
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Dzieciątko Jezus!
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami, Dzieciątko Jezus!

 

P: Będę się radował w Panu.
W: Będę się weselił w Bogu, Jezusie moim.

 

Módlmy się: Panie Jezu, który z miłości ku nam przybrałeś postać Dzieciątka, ubożuchnego i upokorzonego w żłóbku, uwielbiamy Cię i wraz z mędrcami ofiarujemy Ci złoto gorącej miłości oraz kadzidło żywej modlitwy; uświęć nasze serca, jak niegdyś uświęciłeś serca ubogich pasterzy, abyśmy Ci zawsze wiernie służyli i nigdy nie przestawali wielbić. W: Amen




Zaproszenie przez Namaszczonego do "Stolicy Króla Polski" na obchody 4 rocznicy Intronizacji 31 X i na modlitwy na Bożą Łąkę 1-3 XI / Słowo Namaszczonego 25- 27 X/ "Goldeneye" (James Bond 1995) i Smoleńsk/ Garść dodatków

 

+ JMJ 

 Tutaj jest Słowo Brata Andrzeja i zaproszenie na uczczenie 4 rocznicy Intronizacji Chrystusa Króla na króla Polski w „Stolicy Króla Polski” a potem na modlitwy na Bożej Łące 1- 3 listopada. A także Słowo nie związane bezpośrednio z zaproszeniem. Jeśli chodzi o zaproszenie trzeba kierować się tekstem przeczytanym na kanale „Duch Święty mówi do Polaków” bo jest tutaj zmiana z godziny 12.00 na 11.00 i są tam też wskazówki odnośnie dojazdu do okolic Osuchowej czyli „Stolicy Króla Polski”.https://youtu.be/WB6PlOBbjKo?si=NZusMLSTekGONvUR

Zaproszenie na modlitwy 1-3 listopada było wcześniej, ale też skorzystajcie także tutaj z informacji z kanału.https://youtu.be/XdRzQFLn8KY?si=vBO6S49Khx-dfN7X

Poniżej jest, wpisana w tytule, moja analiza filmu „Golden Eye” , Jamesa Bonda z roku 1995 pod kątem Smoleńska. Pokazałem 30 podobieństw a zwłaszcza te dwie zaznaczone w tekście na czerwono są dość szokujące. Kilka uwag na ten temat pod tekstem.

........

Mały rys lehicki, ale istotny także w kontekście Ewangelii i symboliki w niej. Moje małe odkrycie ostatnio. Zainspirował mnie do tego Jan Sas Subrzycki a do jego książek serdecznie zachęcam. 6 czytanych jest na tym kanale https://youtu.be/MA85u21BTBY?si=usfkRqU8ppr_r4VN

https://youtu.be/i9G8PE4yjAU?si=kNjgORev0YixFNnF

https://youtu.be/kIEI85Lbm-8?si=0GDwdWlNqPFDkWqp

https://youtu.be/XqZEw28ynNg?si=jh85NtXPOLFpKOEJ

https://youtu.be/IFHw1HucrSY?si=JOYCs1tK4rCufXbg

https://youtu.be/HVM6i5L_YA4?si=oZ3ENvA-wwm9MUZq

https://youtu.be/r1Hcv4iMmcE?si=AFplbaupqq386WhK

Wspomina on mianowicie w jednym miejscu o ważności konia karego czyli czarnego w Polsce starożytnej, jako konia świętego używanego do wróżb.

Zdałem sobie sprawę, że nazwa miejscowości rodzinnej Judasza – Kariot – to nasza pralechicka nazwa, ściśle jej trzon, czyli „kar” kary, czarny. Dopiero teraz po przyłożeniu naszego polskiego słowa na określenie maści konia ujawnia się symboliczne dla drogi Judasza którą poszedł, określenie jego rodzinnej miejscowości, czyli Judasz z Czarnego. Jakże to pasuje.

Dodatkowo ta nazwa miejscowości pasuje do drogi zatraceńca, która czarna była od zawsze co dowiadujemy się z „Poematu Boga Człowieka” bo mimo iż Jan Ewangelista pisze iż był złodziejem i kradł wspólne pieniądze ze skrzyni, czyli robił to od dawna, to byli i są zwłaszcza nadal tacy w kościele, którzy uważają, że zdradził w ostatniej chwili, a do tego czasu to właściwie nawet był dobry, jak to było na przykład w dość niedawnym filmie kinowym o świętej Marii Magdalenie, o którym w swoim czasie pisałem.

Tym, którzy nie czytali „Poematu” wspomnę z jakim bagażem młody Judasz przyszedł do Pana Jezusa rozpoznając w nim Mesjasza. Otóż zakochana w nim była śmiertelnie dziewczyna z jego miejscowości. Była, nie pamiętam czy formalnie, czy nieformalnie jego narzeczoną, ale Judasz chciał bogatszej i zostawił ją. Pękło jej serce i umarła. Prawie na pewno jej nie wykorzystał, bo wtedy dziewcząt pilnowano, a dziewictwo było jak wiemy bardzo ważne w starożytnym Izraelu, ale faktem jest iż umarła z jego powodu. I z takim bagażem przyszedł do Pana Jezusa, też dla kariery, nie żałując wcale za ten swój poprzedni czyn.

Kojarzymy bardziej Galileę z naszymi przodkami ale skoro jak pokazał nasz jękoznawca Betlejem to Bet Lehem, Byt Lehity to dlaczego i więcej miejscowości w Judei samej nie miałoby by mieć lehickich w nazwie korzeni.

..................

Pisze Czytelnik iż dziwi się jak to mogło być iż Maria Magdalena mogła złamać otrzymującemu przekazy kość za niesubordynację, że święty może zrobić fizyczną krzywdę? Dodatkowo zaś, że on jeszcze bardziej świętą Marię Magdalenę z tego powodu pokochał.

Przywołam przykład ojca Pio. Po swojej śmierci swoim niektórym wychowankom, którzy go znali za życia, miał zwyczaj dawać siarczysty policzek gdy się nie sprawowali jak należy. Więc fizyczne skarcenie. Oczywiście policzek i to przechodziło, nie było trwałego śladu, ale jest podobne. Widocznie Maria Magdalena uznała, że to jest najbardziej pedagogiczne rozwiązanie.

Cóż, przed swoim nawróceniem łamała mężczyznom serca, swemu ulubieńcowi złamała kosteczkę. Taka to zawodniczka.:) Trzeba też wziąć pod uwagę, że skoro otrzymujący przekazy ma mieć zmienione ciało rzecz ta nie jest na stałe tylko na czas krótki. Przypuszczam, że gdyby nie ta zmiana owego złamania nie byłoby.

A, że bardziej jeszcze pokochał i to dziwne. Zapewne dziwne. Ale i Pan Jezus mówił do proroka jeszcze dawniej, że jest dziwny. Gdyby nie było wiadomo, że reakcja będzie taka, że jeszcze bardziej pokocha Marię Magdalenę to by i z tego powodu skarcenia w taki sposób zapewne nie byłoby. Maria Magdalena groziła też w końcu lipca tamtego roku, że może złamać drugą kosteczkę ( kobieta mnie bije), ale niedługo potem okazało się, że droga Gniewu Boga Ojca nie będzie już odjęta cokolwiek by zrobił, chyba żeby zrezygnował, więc Maria Magdalena niczego już złamać nie mogła.

Wcześniej oczami wyobraźni widziałem się połamany w wielu miejscach, nie mogący się prawie ruszyć i płonący wielką miłością do Marii Magdaleny ha ha! Jak już nie mogła mi niczego złamać to nawet poczułem rodzaj rozczarowania.:)

................

Pisze Czytelnik że lubi moje poczucie humoru: „ Z lekko niedbałą miną wejście w Oświecenie Sumień”. To miłe. Najważniejsze dawanie Boga, ale natura ludzka jest taka, że człowiek nie chce być tylko automatem do przekazywania Boga. Choć Pan Jezus nie chciał by prorok był tylko do tego. Chciał aby pisał pracę doktorską o pamiętnikach staropolskich, rysował i malował. Nie potrafił jednak znaleźć na to czasu.

 ..........

I na koniec. Pisze czytelniczka o zapperze i biorezonansie pytając czy tak było, czy tak mówił Pan Jezus, że zapper jest dopuszczalny, biorezonator nie.

Pan Jezus dopuszczał zapper. Należało mieć jednak zappper nie od osoby która wchodziła w dziwne kontakty w ciemnymi mocami. Był na przykład taki Jan Taratajcio, to było popularne na nieistniejącym już kanale Monitor Polski. Wkładał orgonit do zappera. W samym orgonicie nie ma może nic złego, ale wymieniłem z nim kiedyś dwa zdania bo napisał, że rozmawia z demonami. Napisał, że nie ma w tym nic złego, można z demonem porozmawiać jak z każdą istotą i czegoś się dowiedzieć. Więc od niego nie kupiłem wtedy zappera.

Pan Jezus dopuszczał też tzw działo orgonowe do oczyszczania powietrza, nieba, zwłaszcza od chemtrails. W tym dziale są też orgonity, ale po pierwsze można je samemu zrobić lub kupić od kogoś „kto nie rozmawia z demonami” pod drugie nie stosujejmy tego na własne ciało.

Co do biorezonatora. Nie mogę tego teraz odszukiwać. Jak ktoś chce niech znajdzie. Są duże trudności przy prostych rzeczach. Myślę, że nie sam biorezonator jest zły, ale to jak jest stosowany i kto go stosuje i jakie ma intencje. Nie wiadomo co tam się przy tym kręci. Ale być może Pan Jezus powiedział ogólnie, że biorezonator nie.

W każdym razie zachęta i akceptacja Pana Jezusa była co do zappera pod pewnymi warunkami czyli jak wyżej i co działa orgonowego. Jeśli Pan Jezus zalecając te dwie rzeczy, akceptując je nie zalecał biorezonatora to nie należy go stosować raczej.

Zatem zapper najlepiej zrobiony przez elektronika, który by go zrobić musi wiedzieć o co chodzi i uznawać takie działanie, ale bez „bioodjazdów”.


Z Panem Bogiem


/////////////////////////////////////////////////////////

 Słowo Brata Andrzeja Namaszczonego w tym i Zaproszenia.

(25 X)


BARDZO PRAGNĄŁEM BY BYŁO MIEJSCE, GDZIE JAWNIE, BEZ ZAKAMUFLOWAŃ, MOŻNA BY UCZCIĆ 4 ROCZNICĘ INTRONIZACJI ŚWIEBODZIŃSKIEJ PANA JEZUSA NA KRÓLA POLSKI. BY BYŁO TAKIE MIEJSCE, BY KAŻDY KTO CHCE MÓGŁ SPOKOJNIE PRZYJECHAĆ I JAWNIE, BEZ OGRÓDEK. OGŁASZAM, ŻE JEST TAKIE MIEJSCE I TO GDZIE? TAM GDZIE BYĆ POWINNO, CZYLI W MIEJSCU ,,STOLICY KRÓLA POLSKI", CZYLI W OSUCHOWEJ A DOKŁADNIE W LINII PROSTEJ 7 KM NA PÓŁNOC. TAM GDZIE JEST KORONA CIERNIOWA PANA JEZUSA- PATRZ ,,ŚLADAMI NASZYCH PRZODKÓW", NASZA KORONA BOREALIS- BO WŁAŚNIE PO TO NA NIEBIE JEST TEN GWIAZDOZBIÓR- SYMBOL STOLICY KRÓLA POLSKI.
TAK WIĘC WRESZCIE MAMY TO MIEJSCE Z DĘBAMI W KSZTAŁCIE OKRĘGU- SYMBOL ZIEMI KRÓLEWSKIEJ. OPATRZNOŚĆ BOŻA TAK ZRZĄDZIŁA A MY MUSIELIŚMY TYLKO TO MIEJSCE WYSZUKAĆ I ODKUPIĆ. WSZYSTKO SIĘ DOKONAŁA DZIĘKI PANU BOGU, BO SAMI NIC NIE MOGLIŚMY ZROBIĆ. ZŁO BYŁO ZA MOCNE

OPATRZNOŚĆ BOŻA TAK PROWADZIŁA, TAK KLUCZYŁA PO INNYCH MIEJSCACH, TYLE BYŁO PRZESZKÓD, INNYCH MIEJSC, AŻ W KOŃCU JEST, JEST. SAMI Z SIEBIE NIC ZROBIĆ NIE MOŻEMY. ZŁO NIE POZWOLI. NA RAZIE JEST TAM ZUPEŁNIE SKROMNIE. PODOBNIE JAK U BOLESNEJ KRÓLOWEJ POLSKI- W LICHENIU, JAK NASZ UKOCHANY KS MAKULSKI OBEJMOWAŁ LICHEŃ. JEDNAK ZACZYNAMY I BĘDZIE TYLKO PIĘKNIEJ.
ZAPRASZAM NA 31 X 2024 R NA 12,OO NA INAUGURACYJNE BOŻE SPOTKANIE Z NARODZENIEM ,,STOLICY KRÓLA POLSKI"
BĘDZIE ZUPEŁNIE SKROMNIE, ALE JEŻELI UWAŻASZ, ŻE POWINIENEŚ BYĆ, W TYM DZIEJOWYM CZASIE I W TYM ŚWIĘTYM, KRÓLEWSKIM MIEJSCU- PRZYBYWAJ, A BĘDZIE TO TWĄ CHLUBĄ NA CAŁĄ WIECZNOŚĆ. RESZTA BĘDZIE W ZAPROSZENIU

(26 X)

Szczęść Boże. Kilka dni temu intensywnie rozmyślałem o zakupionej Ziemi Królewskiej. Przyszło, weź Biblię i czytaj. Otworzyłem na: 4 Ks Moj, Rzdz XIX:
,, I rzekł Pan do Mojżesza i do Aarona, mówiąc: Tać jest ustawa zakonu, którą rozkazał Pan, mówiąc: Powiedz synom Izraelskim, aby przywiedli do ciebie jałowicę płową, zdrową, na którejby nie było zmazy, i na którejby nie postało jarzmo.Tedy oddacie Eleazarowi Kapłanowi, który ją wywiedzie za obóz i zabita będzie przed nim. A wziąwszy Eleazar Kapłan krwi jej, kropić nią będzie..."
Moja prośba. Każdy, kto się wybiera na ,,Narodziny Ziemi królewskiej" w czwartek 31 X, niech zabierze wodę święconą, sól święconą, olej św. Będziemy ,,oczyszczać", wyświęcać to miejsce, omadlać. Wczoraj do naszego brata zadzwonił nasz kapłan i powiedział do niego podobne słowa. Przecież nikomu o tym nie mówiłem. Zanim kapłan to zrobi, my musimy niejako ,,przygotować" ten teren. Jesteśmy Apostołami Nowego Jeruzalem i po osobach konsekrowanych mamy niejako największa moc na świecie. Ponadto jest wśród nas wielu proroków, mistyków, dusz ofiarnych, żertw itp. Moc nasza jest naprawdę ogromna. Proszę wykorzystujmy ją i też błogosławmy i Polskę i świat. Róbmy to wszędzie, gdzie tylko można, w tym w naszych domach, a zło będzie ustępować.

Wczoraj, będąc wraz z Br Januszem na zakupionej ,,Ziemi Królewskiej", mimo poczucia oparów szatańskich, bo już i tam były ataki szatańskie na nas, mimo strasznej przeszłości tamtych stron- patrz obozy, stalagi w Grądach, w Grądach- Komorowo, gdzie łącznie zginęło z rąk niemieckich ok 200 tyś osób, czyli tuż obok tego miejsca, czułem też swoiste ukojenie. Czułem też, mimo, że tam głównie natura, jakąś jeszcze nie nazwaną głębię. Uczucie dotykające o SACRUM. Podobne odczucia miałem tylko w Prostyni ze świątynią przypominającą Świątynię Salomona. Ogólnie mój stan jest dziwny. Czuję się jak robak deptany przez złego, ale nic nie mogący mi poważnego zrobić. Bez pociech. Bez doznań. Jednak, gdy mam czas i zmówię Różaniec Koronny, co wcześniej było normą, mam się lepiej. Jednak jest jeszcze coś, co daję mi odprężenie. Od kilku miesięcy, chętnie słucham utworu Omegi ,,Dziewczyna o perłowych włosach", a zwłaszcza wersji z syreną w wodzie. Posłuchacie to zrozumiecie, słowa są też bardzo ważne. Przypominają naszą misję. Ukojenie przynosi mi też utwór Ks Pawła ,,Na pożegnanie" i naszego Br Grzegorza ,,Hymn Nowego Jeruzalem". Wiem, że nam wszystkim ciężko. Zachęcam, kto nie przeczytał do lektury M. Rodziewiczówny ,,Dewajtis", a także, Dymitra Talewa ,,Mnich z Chilendaru". Przez wiele lat była dla mnie prawie wszystkim ,,Księga Prawdy", ale obecnie czuję się trochę wypalony. Wypalony i zdegustowany, a to ze względu na ludzkość, która jest tak krnąbrna. Walczę kilkanaście lat i grochem o ścianę. Jak czytam Ks prawdy to zaraz się napalam do ewangelizacji, a tu zaraz ściana. Znamy to wszyscy. Jak dobrze, że jesteśmy razem. Jest to balsam i cała radość.


(27 X)


Zwróćmy uwagę gdzie diabeł sytuował, rękami swych sług ludzi- bestii, obozy zagłady. Wahałem się, czy użyć słowa bestii. Jednak, jak widzę zdjęcia małych dzieci, czy kobiet, w pasiakach z ogromnym smutkiem i lękiem w oczach, strasznie wychudzonych, to się przemogłem. Do czego się człowiek, dziecię boże zniżył i to kto. Nie kanibale, dzikusy gdzieś z dżungli ale naród uważający się za najbardziej kulturalny, cywilizowany.
- Lublin, gdzie jest KUL, a obok obóz Majdanek
- Oświęcim, a niedaleko stolica świata Kraków- Carodom
- Gdańsk, dawny Kodan, jedno z najstarszych miast świata, a obok obóz w Sztutowie
- Prostyń a obok Treblinka
- Grądy- Komorowo a obok Ziemia Królewska z Osuchową
Najbardziej perfidne dla mnie są te dwa ostatnie przykłady. Diabeł doskonale wiedział, jak ważne są to świętości. Zapewne, zdawał sobie sprawę, zapewne w swym diabelskim rozumowaniu główkował, co to za miejsca. Miejsca, przez które przyjdzie nasze zwycięstwo, właśnie niejako sam siebie, w tych miejscach, obłuczy się w pasiaki. Miejsca, które sprawią, że jego ślepia będą pełne panicznego strachu. Przegra z kretesem.
Moja prośba. Pamiętajmy, gdy będziemy w przyszłości, będziemy na Ziemi Królewskiej, że ta ziemia jest pełna bólu i nasiąknięta krwią naszych braci i sióstr.

/////////////////////////////////////////////////////////


Pisał Czytelnik iż ósma rocznica przekazów to bardzo istotne przekazy Pana Jezusa o inscenizacji smoleńskiej. Tak, należy też coś napisać, a jeszcze lepiej przypomnieć, aby nie było tak jak wszędzie iż zarosło to "błoną podłości", jak pisał Żeromski.

To jeden z moich najciekawszych tekstów. Nie tak może istotny, jak kilka innych, ale jeden z najciekawszych bo dotykający kuriozalnego tutaj matriksa.

Znów o tej rocznicy. Zastanawiałem się po co. Nie czas na delektowanie się a też w tamtym roku nie było tak rocznicowo. Myślę "po co". I chyba zrozumiałem. Prawdopodobnie będzie to ostatnia rocznica przekazów bo ze względu na Oświecenie Sumień dziewiątej nie będzie. 

C.P.

 (Napisane i opublikowane marzec 2013)

Goldeneye" 1995 – (James Bond) a tzw. Smoleńsk

Goldeneye” w reżyserii Martina Campbella, z Pierce Brosnanem, nie jest jedynym filmem którym zamachowcy i inne służby specjalne NWO, z takich czy innych powodów, inspirowali się przy mistyfikacji smoleńskiej, choć tutaj tych inspiracji jest najwięcej. Zakładam że inspiracji, bo sytuację że gdy pisany był scenariusz filmu  i już w tym momencie robiono celową prekognicję uważam za mało prawdopodobną. Wykluczyć jednak niczego nie można zważając na to że w związku z wizytami w Katyniu, na przykład w roku 1995 r. działy się dziwne rzeczy i to nie bynajmniej ze strony Rosjan, przypominające wywołanie sztucznej atmosfery zagrożenia 11. 04. 2010 po przekroczeniu przez pociąg specjalny granicy w Terespolu i potem takiej atmosfery na dworcu w Warszawie.


O dwóch pozostałych inspiracjach filmowych innym razem.

1 Stacja w której znajduje się porwany przedmiot pożądania ( czyli Golden Eye – Złote Oko, klucz do tajnej broni) międzynarodowego terrorysty Janusa (od spalonej połowy twarzy) kozaka z Linzu, czyli z kozaków wydanych przez Anglików Stalinowi nazywa się Siewiernaya (Na Syberii).

2.Jedyna uratowana ze stacji Siewiernaya, programistka komputerowa, potem dziewczyna Bonda ma się spotkać w St. Petersburgu z programistą Griszą, z tejże stacji, jak sądzi również cudownie ocalonym, a w rzeczywistości zdrajcą, w cerkwi Matki Boskiej Smoleńskiej.

3. Katastrofa samolotu w którym jest Bond – To awionetka, wpada w las i ścina parę drzew i też traci skrzydła na nich. Zatrzymuje się w lesie. Nie jest to jednak martwy teren bo przecież zostaje ostrzelana, a obok jest ukryta baza pod powierzchnią wody.

................................

O tym że szczątki widziane na filmie Wiśniewskiego i na zdjęciach okazywane jako zadrzewienie przy lotnisku Siewierny robiły wrażenie że to mały samolot, mówił i Wiśniewski a takie odczucie było i moje i innych oglądających ten filmik zaraz po „katastrofie” co miało miejsce choćby w komentarzach.

4. Dwie stacje z Goldeneye – jawna i druga ukryta nawet przed wiedzą ministra obrony.

...................

W śledztwie internetowym dociekano dwóch wież na Siewierny – prawdziwej i fałszywej – tej o której wiadomo było i tej o której nie wiadomo. Z tego wynika że spodziewano się dociekań opinii publicznej w internecie co do tych dwóch wież i za pomocą podstawionych ludzi dociekania i dyskusje tu podtrzymywano lub wprost rozpoczęli ją podstawieni ludzie.

5. Samoloty które lecą do stacji Siewierny i są tuż nad nią giną w wyniku potężnego impulsu elektromagnetycznego z broni Golden eye (złote oko)

........................

O impulsie elektromagnetycznym jako możliwym sposobie unicestwienia, zestrzelenia samolotu jak wiemy, wiele mówiło się tuż po 10 kwietnia. Do dzisiaj tego jak i meaconingu trzymają się niektórzy, jak na przykład dzwoniący stale do Radia Maryja słuchacz z Niemiec (bodaj Marek z Bawarii) co biorąc pod uwagę jego wiedzę i dociekliwość w różnych innych sprawach upoważnia do twierdzenia że jest to człowiek podstawiony. Jeśli impuls elektromagnetyczny był inspirowany Bondem (ale heca, co?) to znaczy że zamachowcy i mistyfikatorzy chcieli nań skierować uwagę. Czyli tutaj też musieli być ludzie podstawieni, którzy nań zwracali uwagę i ciągnęli dyskusję w tym kierunku dopóki się dało, w tym i uwiarygadniali impuls elektromagnetyczny, oraz meaconing ludzie pod swoimi nazwiskami z zagranicy, prawdopodobne że związani ze służbami.

6. Bondowi staje zegarek na ręce. Dokładnie w momencie katastrofy. Nosi zegarek marki Omega.

..................................................

Gen. Błasikowi zegarek staje wedle podejrzeń niektórych w prawdziwym czasie katastrofy 8.38.Też Omega. Który to czas jest zresztą jedną z mistyfikacji uwiarygadniających katastrofę. Bo przecież Wyborcza pisała o 8.38. i Bater o tej porze się dowiedział, więc jeśli już to musiałaby wydarzyć się wcześniej. Aczkolwiek mogło coś się stać, jeden z elementów zamachu na Delegatów, że zegarek gen. Błasika rzeczywiście stanął dokładnie o 8.38.

7. Dwa satelity operacyjne są na wysokości 100 kilometrów.

................................

Tak jak 100 m w podawanej wysokości samolotu przez wieżę (Choć wiemy że to fikcja. Właśnie) / Ale i 10 000 metrów się pojawia – znów podobnie „Prezydent dzwonił do córki tuż przed katastrofą, dokładnie o godzinie 8.20. Ich ostatnia rozmowa trwała cztery minuty. Co można powiedzieć przez 240 sekund? Jak wyglądało ich pożegnanie? Ojciec gdzieś wysoko, 10 tys. Metrów nad Mińskiem, >(..)”

8. W filmie grupa przestępcza mająca środki i człowieka także w wojsku - Ourumow – generał i Janus były człowiek służb organizuje zamach na stację Siewiernaya i wykrada kody. Robi to bez wiedzy rosyjskiego rządu i władz.

............................................

W rzeczywistości nie wątpimy że ze strony rosyjskojęzycznej brali w tym udział ludzie GRU, ludzie służb wojskowych i w tym i generałowie – przynajmniej jeden emerytowany, ten zabity najprawdopodobniej przez KGB –FSB, na własną rękę bez zgody władz ryzykując konflikt międzynarodowy. Mamy więc generała emerytowanego który ginie i kilku z tych prawdopodobnie związanych z zamachem.

9. Pióro. Jako rekwizyt w filmie ma istotną rolę. Bond mówi : Ktoś powiedział, że pióro jest ostrzejsze od szpady. Potem w filmie jest to długopis, ale określony jest jak wcześniej, podkreślono moc podpisu.

.......................................

Złamane pióra - Kaczorowski, Kaczyński, jeszcze innych, złamane pióra ostrzejsze od szpady, wiec niebezpieczne, ale nic już nie podpiszą.

10. Kwiecień wiosennny, kwiecień zimowy Bond spotyka się w Rosji, w Sankt Petersburgu z Agentem CIA. Witają się hasłami

BOND: W Londynie w kwietniu jest wiosna. (Kwiecień!)

JACK WADE W Londynie kwiecień to wiosenny miesiąc, a w Sankt Petersburgu odmarzamy sobie tyłki.

..................................

No i mieliśmy, zima niby, śnieg nawet miał być, mgły zamarzające itd. Jedni widzieli śnieg na Siewierny i okolicach, inni wiosnę.


11. Róża (czerwona) jak oznak rozpoznawczy agenta CIA wytatułowana na jego pośladku .

Imię żony Agenta Cia „Muffy” wytatułowane na pośladku obok róży

(Mafia?) Międzynarodowa..

.......................................................

Różę jakąś miano pokazać Lechowi Kaczyńskiemu w Polsce niedługo przed 10 kwietnia, podszedł do niego człowiek z różą, to też częsty kryptonim przestępczy (czerwona róża) i chyba znak tajnych organizacji także.


12. Pociąg w wersji pasażerskiej – Natalia, czyli uciekinierka ze stacji Siewiernaya wysiada z pociągu. Boi się że ktoś ją śledzi i że jest zagrożenie, ale wszystko wygląda normalnie.

....................................................

Pociąg do smoleńska

13. Pociąg w wersji utajnionej. Pancerny, porusza się po całym kraju i trudno go namierzyć. No i zamach na pociąg jest, choć prywatny. Bond chce pociąg, zatrzymać, wykoleić.

..............................................

Pociąg do Smoleńska nie jest jak się okazuje normalnym pociągiem, w którym wszystko jest jasne i klarowne. Raz ma odjeżdżać rano, raz wieczorem. Według jednej wersji przyjeżdża wcześniej, według innej później, według jednej zatrzymuje w Polsce po drodze, według innych nie zatrzymuje, według jeszcze innej wersji pasażerowie nocują w Smoleńsku w pociągu, według innych są rano. No i nie można ustalić kto w pociągu był.


14. Mamy i trumny i karawan. Trumny które nie służą („oczywiście”) do tego do czego mają służyć trumny.

Bond (do Walentina byłego agenta KGB dziś „biznesmena”: Zakład pogrzebowy Kirowa, dziś o czwartej!

Oraz Bond: Dwieście funtów C4 ukryte w trumnie. Twoi ludzie wjadą karawanem.

...............................................

Swoja drogą dzięki trumnom m.in., prawdopodobnie robota FSB – KGB, widzimy że na Siewierny 10. 04. 2010 to fikcja. W filmie jednak trumny mają być wiarygodne, więc nie są wiezione na ciężarówce do gruzu, do tego przypuszczamy że nie są w kolorze zasłon w wiadomym przybytku. Tutaj z karawanu zrezygnowano dzięki czemu łatwiej przekonać się że to fikcja i nie było żadnej katastrofy i śmierci delegatów przy Siewierny. A przy okazji upokorzenie Polaków, to owszem.


15. Natalia zaprzecza że była w Siewiernaya, ale Bond poznaje że była i demaskuje ją po jej zegarku, zatrzymał się na tej godzinie – impuls elektromagnetyczny, ale i omen Bond: Twój zegarek tak. Zatrzymał się po wybuchu Golden Eye

..........................

Błasik, ale i inne zegarki. Zegarek jednej z ofiar zatrzymał się około dwunastej : „Czyli już tam..po wszystkim”, „tam” jak w cokolwiek dziwacznej wymianie słów określono w książce„12 rozmów o miłości” (2011). Inny zegarek z kolei uporczywie wraca do 9 kwietnia.

Ale i równocześnie wobec tezy wybuchowej są rozpowszechniane i od początku sugestie że zegarek przede wszystkim gen. Błasika, ale i inne zatrzymał się pod wpływem wybuchu, bez próby zresztą dopasowania tego czasu, tych czasów do mniemanego pobytu samolotu w powietrzu przed Wielkim Wybuchem na podstawie ciętych i montowanych kopii czarnych skrzynek, dzielnie korygowanych przez nieocenionych Nowaczyków i Biniendów o kilka sekund zamataczonych przez Ruskich aby ukryć w. wym.

16. Minister obrony Myszkin oskarża Bonda o atak na stację Siewiernaja i rabunek golden Eye


Myszkin: Ja mam angielskiego szpiega, programistkę z Seviernaya, ukradziony śmigłowiec...

Bond: Pewni zdrajcy w waszym rządzie chcieliby, żeby to tak wyglądało.

.......................................

Rzeczywiście wyglądało na to i wygląda dla ogółu ludzi że Rosja, oficjalne władze Rosji zrobiły zamach na Siewierny na Delegację w Tupolewie i zamachowcy chcieli by tak to wyglądało.

Czyli odwrócenie uwagi ale tutaj i Anglia w działaniu terrorystycznym, choć mniemanym tylko. Lecz był przecież terrorystyczny zamach angielsko – sowiecki na nasze legalne władze, czyli Sikorskiego, prawdziwy. A nadto jego córka osobno zabita i jeszcze inni. Mamy tu też Kozaka, którego rodzice zdradzeni przez zostali przez Anglików i dlatego chce się mścić. Był taki film angielski o naszej Enigmie, gdzie jeden z Polaków chce jej tajemnice dać Niemcom mszcząc się w ten sposób za zdradę w Katyniu.

17.Siewiernaya jest pozorem, chodzi tylko o zatarcie śladów po kradzieży złotego oka. Trzeba było ją zniszczyć, ale nie zniszczenie było celem samym w sobie tylko zatarcie śladów.

....................................

Siewierny to odwrócenie uwagi i zacieranie śladów.

18. Terroryzm.

Myszkin: Kto był za waszym atakiem na Seviernaya?

Bond: Kto miał kody dostępu?

Myszkin: Rosja może... karą dla terrorystów jest śmierć.

.............................................

Terroryzm był od początku, choć się nie pojawił w wyjaśniających dociekaniach strony rosyjskiej i polskiej, ale od czasu przyśpieszenia teorii wybuchu w samolocie, jak wiemy nabiera mocy.

19. Katastrofa samolotu.

W rzeczy samej mamy w filmie i katastrofę samolotu, ściślej trzech samolotów, myśliwców rosyjskich, katastrofę sfingowaną, bo wywołaną impulsem elektromagnetycznym. Żeby było „śmieszniej” jeden z zaatakowanych samolotów uderza w samą stację powiększając chaos i dodatkowo zacierając ślady. Samoloty wpadają w korkociąg. Dwa zderzają się ze sobą w powietrzu.

................................................

Jeśli chodzi o problemy rosyjskiego samolotu to miał mieć też takie, Ił, prawda, „o mało sam się nie rozbijając” lub potraktowali go (wedle niektórych dociekań uczciwych ludzi, ale i dociekań podsuwanych) meaconingiem razem z impulsem, ale to mocny samolot jest, krzepki i zdążył dać dyla nie wyładowując taboru samochodów, albo zrzucając jednak mgłę, jak kto woli, czy jeszcze co innego zrzucając, dla miłośników skupiania się tylko na Siewierny.

Nadto samoloty wpadające w korkociąg. Taki kontrolowany korkociąg jest figurą wykonywaną w ramach akrobacji samolotowych. No i „nasz” tupolew , który wykonuje półbeczkę. Przecież już w tym jest kpina – beczka to figura akrobatyczna i półbeczka też z tego co pamiętam.

Poza tym mamy „katastrofę” awionetek w Hiszpani, trzech awionetek, w których byli ludzie związani z Okęciem. Dwie awionetki zderzyły się ze sobą, a trzecia rozbiła w pobliżu.

Odnośnie nawiązania do uderzenia w filmie samolotu w wieżę w Siewierny powiększającego przez to katastrofę. Pamiętamy jeszcze jak mówiono że dobrze, że ten samolot nie uderzył w stojące w rejonie lotniska samoloty, nie spadł na budynki mieszkalne, czy wreszcie na autokomis choćby, albo bodaj i na wieżę, choć kurnik przecież jak mówiono, bo kto by nam zeznawał. Gdyby tak się stało, to „katastrofa” byłaby jeszcze większa, choć równocześnie zwłaszcza na początku, udowadniano że jeszcze nie było takiej katastrofy, gdy idzie o dewastację samolotu i ciał i wychodziło z tego że większa być nie mogła. Ot jedna z prób przy okazji (celowych przecież) logiki smoleńskiej, chyba nawet nie uwypuklona, dlatego zaznaczam.

20. Czołg pomnik.

Jedzie czołg po ulicach miasta, strąca posąg z postumentu, który na nim osiada - dosłownie czołg – pomnik.

.......................................

Pomnik – czołg w Smoleńsku.

ciągle przewija się zwłaszcza we wcześniejszych dociekaniach blogerskich, choć nie tylko we wcześniejszych, pojawia się też to miejsce i ten czołg pomnik w relacjach dziennikarzy.

21. Wielkość boiska.

Wade: Dobra... Więc szukacie anteny wielkości boiska? Nie istnieje. Nie możesz zapalić cygara, żebyśmy o tym nie wiedzieli!

  ....................................

Wielkości boiska jest rozrzut szczątków tupolewa – choć zresztą być może tylko na zdjęciach wirtualny.

22. Rakieta ziemia - powietrze wylatuje z jeziora i przebija skrzydło samolotu

O trafieniu rakietą naszego Tupolewa też była mowa.

Zaczyna się od skrzydła a jednak, potem twórczo rozwinięte?

23. Helikopter.

Helikopter pojawia się kilka razy, jednak najciekawszy jest helikopter w ostatnich scenach. Ranny i oszołomiony Bond, leży w miejscu katastrofy samolotu którym leciał i widzi nad sobą helikopter z niego zwisająca linę – zawiesie. Spodziewa się pomocy co oczywiste. Po nim spuszcza się kobieta, myślimy desant. To jest kobieta, która atakuje Bonda i chce go zabić. To bezlitosna i sadystyczna zabójczyni co widzimy w innych scenach.

Śmigłowiec, który jest w początkowej części filmu supernowoczesny i bezszelestny, jest ukradziony.

...............................................

W filmie Koli mamy mniemane ocalałe ofiary po katastrofie Tu 154, wśród drzew, niektórych połamanych i pościnanych, mamy helikopter (domyślnie i najprawdopodobniej) mamy linę - zawiesie z niego zwisające i w podejrzeniu niektórych desant który wylądował aby dobijać rannych. No i też niektórzy (Czyli ci aktywni na początku w necie, ale już nieaktywni gdy okazała się mistyfikacja i gdy zobaczono rzecz oczywistą - czarną dziurę okęcką) słyszą głosy kobiece, wśród mniemanego komanda dobijającego ocalałych z Tu 154.

Śmigłowiec dosyć bezszelestny, i jak się można domyśleć - nowoczesny. Może i ukradziony, kto wie? Jak się robi coś poza wiedzą rządu i wojska to nie można śmigłowca po prostu wypożyczyć z armii i pokwitować, prawda?


24. Pełna nazwa Siewiernaya.

Centrum Kontroli Broni Kosmicznej, Severnaya, Rosja”.

Centrum znajduje się (oczywiście) pod ziemią.

Bez generała, osoby z zewnątrz, się tu zresztą nie obejdzie żeby załatwić sprawę, on wydaje polecenie pokazania i zademonstrowania złotego oka mając jako generał kody dostępu i mogąc wydawać polecenia pod pozorem niezapowiedzianych ćwiczeń.

Jest to więc coś nowoczesnego, choć z pozoru wśród śniegów jakiś tam baraczek i antena.

....................................

Były na początku informacje w sieci. że pod Siewierny jest i zostaje rozbudowywany jakiś tajny, niesamowity ośrodek, w domyśle że jak niemal ezoteryczny lud ukryty w jaskiniach Tybetu wyszli i capnęli naszych z łatwością.

Mamy generała wydającego polecenia na Siewierny. „Logika”.

..................................................

Tak, logika chłopcy, najpierw Okęcie.


25. Kasa.

Alec Trevelyan czyli Janus mówi o zemście na Anglikach, ale jak sam przyznaje jest ona na drugim miejscu, chodzi przede wszystkim o kasę (Dzięki zniszczeniu elektroniki kont bankowych w Anglii może wytransferować bajońskie sumy).

..................................................

Od początku niemal pojawiał się trop u co wnikliwszych iż zostało to zrobione bez wiedzy władz Rosji, także przeciwko Putinowi, ale głównym motywem mogło być to że paru ludzi ze strony rosyjskiej chciało zarobić. Mówiło się też po tym że z kasą nie wyszło tak jak się spodziewali, że była mniejsza. Że zyski finansowe z operacji Warszawa – Smoleńsk były mniejsze. Takim potwierdzeniem może być afera Amber Gold, nie mam wątpliwości że zmontowana przez służby, a że kasy ze „Smoleńska” było mało trzeba było złupić zwykłych obywateli i to nawet w większości zdaje się wyborców PO i SLD.

26. Konflikt międzynarodowy.

Działania Janusa, dawnego agenta i współpracującego z nim generała Orumowa grożą konfliktem międzynarodowym.

.......................................

Działania „smoleńskie” groziły niewątpliwie konfliktem międzynarodowym, aczkolwiek jako akt w ramach Nowego Porządku Świata były równocześnie pod jakąś przynajmniej kontrolą, choć nie cywilnych rządów, stąd konflikt, ale pod kontrolą, choć niejednakową, sił satanistycznych, masońskich ukrytych w wojskowych służbach specjalnych najpotężniejszych krajów.

Aczkolwiek będących w stanie walki konkurencyjnej podobnie jak w Rewolucji Francuskiej był jeden cel, walka z Bogiem, człowiekiem, chrześcijańską Francją, ale w ramach tego celu masoni wysyłali się i wzajemnie na szafot.

Tutaj dwa ośrodki sił specjalnych chcące władzy nad światem GRU i CIA z Mossadem. Aczkolwiek nie jestem pewien czy GRU nie jest mocno infiltrowany przez te dwie służby. Zważyć należy na prostą rzecz że GRU preferuje człowieka będącego konglomeratem cech trzech narodów: rosyjskiego, żydowskiego i polskiego, a Polsce ludzie związani z wojskowymi służbami specjalnymi, które pochodzą od GRU popierają i mają mocne powiązania z ludźmi żydowskiej masonerii B’nai o Brith.

27. Wreszcie aktorka, która jest i na stacji Siewiernaya i w cerkwi Matki Boskiej Smoleńskiej jest Polką.

28. Ciekły gaz.

Wybuchają pojemniki z ciekłym azotem najprawdopodobniej, zabijając przy okazji zdrajcę Griszę. Wybuchają zresztą w mniejszym zakresie i nieco wcześniej.

...................................

Hel. Bomba helowa, i co tam jeszcze chcecie.


29. Gruzja.

Główna antagonistka Bonda gdy idzie o kobiety, jedna z kilku najważniejszych postaci w filmie ( nie zostaje jego dziewczyną gdyż mają inną definicję bezpiecznego seksu) jest Gruzinką. Nazwisko, które oficjalnie używa nie jest zresztą gruzińskie, ale ma i swoje własne gruzińskie, pojawia się ono w filmie w filmie raz, czy więcej.

..................................................

Gruzja jak wiemy przewijała się przy okazji Smoleńska od początku i na kilka sposobów.

30. Wreszcie nazwisko naszej aktorki – Skorupko – Tupolew roztłukujący się jak delikatna skorupka, albo też pusta wydmuszka, skorupa Tupolewa, a w środku nic nawet foteli - Żart oczywiście z tą inspiracją nazwiskiem naszej aktorki, chociaż...

31. No, dosyć tego wszystkiego..

Zamknijmy cytatem z Bonda

Natalia: Żadnych samolotów, żadnych pociągów...

...............................................................................

A Bond odpowiedział: Ależ kochanie, co się może stać...

Właśnie

Autor: CyprianPolak


..............................................

1. Odzew tekstu był w swoim czasie mały. Z jednej strony był to okres już „pofymowy” gdzie po tąpnięciu w czerwcu 2012, odejściu części ludzi w tym odejściu a może zniknięciu blogerki i komentatorki Liberty nie wróciło to wszystko do stanu sprzed czerwca 2012. Z drugiej strony dla ludzi nawet uznających inscenizację na Siewierny, ogólnie był to zbyt duży matrix.


2. Napisałem w tekście, że nie sądzę, że te prekognicje, te podobieństwa były pisane z myślą o Smoleńsku, tylko, że twórcy smoleńskiej maskirowki ten film wykorzystali. Tak napisałem wtedy na gorąco, ale wcale to nie jest oczywiste. Anglia jako ośrodek masoński i związki z zamachem na Sikorskiego, właściwie wiadomo dziś iż pozwolili Sowietom być u siebie w związku z zadaniem czyli likwidacją gen. Sikorskiego i to pod fałszywą flagą wypadku, fałszywą czyli, że to jak  niby znaleziono niby wiele rzeczy się nie zgadzało i chyba jest już raczej ustalone, choć nieoficjalnie, że zwłoki do samolotu dostarczono.

Skoro robią wyprzedzające przedstawienia o wiele lat naprzód jak zapowiedzi na otwarciu olimpiady w Londynie, inne było aż 25 lat naprzód, ale teraz nie pamiętam jakie czy wreszcie u nas, skromnie w piosence i teledysku Kazika z lat 90- tych „Zaraza”, gdzie śpiewa: „ Niosę torby do domu/ nie zawadzam nikomu” a prawie 30 lat później ludzi policja zatrzymywała i w Polsce i sprawdzała czy aby mają kupione tylko niezbędne produkty – to mogli i z wyprzedzeniem 15 lat ( „Golden Eye” wszedł na ekrany w roku 1995) opisać to co wiedzieli, że zechcą zrobić. 15 lat, ale scenariusz mógł powstać trochę wcześniej. Pytanie jest też o scenarzystę kim jest.

W każdym razie w Anglii jest tak a przynajmniej, było jak chodzi na przykład o oficerów policji iż jeśli ktoś chce być oficerem policji to praktycznie nie może nie należeć do masonerii. Był o tym artykuł swego czasu, dość dawno w czasopiśmie głównego nurtu, na Zachodzie, jeszcze przed epoką internetu, czy na jej początku.

Tę uwagę odnośnie oficerów policji w Anglii możemy też odnieść do ks. Glasa.

3. Inne nawiązanie filmowe, też do Jamesa Bonda, do innego filmu pod tytułem” „Pozdrowienia z Rosji”. „Pozdrowienia z Katynia”, tak brzmiał sms wysłany przez księdza (dokładnie już nie pamiętam tego, ale tak jak pamiętam) wysłany z Izraela, z Tel Avivu dokładnie. Oczywiście sms niestosowny, nawet gdyby wszystko było ok, wysłać sms o takim tytule w związku z uroczystościami w Katyniu. Do tego tu Izrael a zwłaszcza stolica. Mimo, że prasa pisała o tym na początku, to oczywiście jakichś głębszych analiz, nie mówiąc o śledztwie dziennikarskim tu nie było.

4. I na koniec. „Golden Eye” był moim ulubionym Bondem i uważałem go za jeden z dwóch najlepszych Bondów, obok pierwszego.

Gdybym go obejrzał jeden raz, to tego wszystkiego bym nie dostrzegł, ale ponieważ oglądałem go kilka razy, oglądając potem jeszcze raz tylko pod kątem inscenizacji Smoleńskiej, mogłem dostrzec te wszystkie rzeczy.


Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Poniedziałek Wielkanocny (2021)

  Poniedziałek Zmartwychwstania Pańskiego (2021) Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Około 9.30 - Oto jestem, Krzy...