Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sumliński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sumliński. Pokaż wszystkie posty

3 VII 2025 Duch Święty: O ukaraniu fizycznym Komendanta Straży Granicznej w Szczecinie

 

3 lipca 2025


Mówi Duch Święty.


Jak było powiedziane: ukarzesz 20 tysięcy Polaków, tzn z polskim obywatelstwem od dawna, prawie zawsze od urodzenia, łamaniem kończyn i symboliczną karą spoliczkowania, także w niektórych przypadkach. Oraz innymi wspomnianymi karami.

Wymieniamy niektórych < tzn, są i będą niektórzy tylko wymieniani spośród tych dwudziestu tysięcy. C.P.>.

Teraz powiemy o karze dotyczącej Komendanta Straży Granicznej w Szczecinie pułkownika Zbigniewa Pałki.

Kara ta wymierzona będzie tylko za jedną rzecz. Nie za jego działania, ale za jego słowa, w wypowiedzi udzielonej kanałowi Zero”

< https://www.youtube.com/watch?v=zilaAl7SAoE >.

Nie znaczy to, że nie będzie ukarany za swe działania surowszą, fizyczną, karą, ale tutaj mówimy   t y l k o   o karze za jego słowa.

Ja się nie dziwię, panie redaktorze, że społeczeństwo się dopytuje i pyta o swoje bezpieczeństwo, tak, natomiast to jest kwestia, no, jakby odczuwania.” < czyli mówi płk Zbigniew Pałka. C.P.>.

Szczecińska dzielnica Pogodno, bardzo spokojna i bardzo zielona, ale właśnie tutaj, w ostatni piątek, grupa nielegalnych imigrantów uprzykrzała życie mieszkańcom właśnie tego bloku. Filmik z tego zdarzenia zamieścił w sieci właśnie poseł Dariusz Matecki.

Uchodźcy tak mocno uprzykrzali życie mieszkańcom, że wezwali policję.”

Zacytowałeś, dziecko, słowa redaktora z tego programu, jak chciałem, a Komendant Straży Granicznej mówi, że reakcja mieszkańców to kwestia odczuwania.

Idąc tym tropem można powiedzieć, że wydłubanie oczu śrubokrętem przez Wenezuelczyka młodej kobiecie, aby nie mogła go rozpoznać, jest też kwestią odczuwania.

I niech się nikomu nie wydaje, że spoliczkowanie kogoś za słowa nie ostre to dużo, czy za dużo.

Nie jest to za dużo bo i ludzie winni a Bóg tu umieszcza we wszystkim znanym kontekście. Więc tylko na ten moment, za takie słowa dziesięciokrotnie, z obu stron, uderzysz otwartą ręką w twarz Komendanta Straży Granicznej w Szczecinie, pułkownika Zbigniewa Pałkę. Zdecydujesz o sile uderzenia, jednak nawet gdy nie będzie duże u Ciebie, twarz będzie mocno pobita.

Amen.

- Dziękuję Duchu Święty.

Chwała Tobie Chryste.


Opublikuj.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)


.........................

Zastanawiałem się czy dodać od siebie komentarz uzupełnienia. Zawsze chciałbym aby czytelnicy to wiedzieli, czy znali takie przemyślenia, które ja mam i miałem. Ale nie jest to w pełni możliwe nawet gdybym się dzielił wszystkim. Nie jest to możliwe technicznie a i jest tak, że gdy coś co mamy w głowie i rozumiemy, trzeba to jeszcze ubrać w myśl, którą można precyzyjnie wyrazić słowami.

Faktem jest też, iż okres w którym miałem zakaz od świętej Marii Magdaleny pisania czegoś od siebie od Zmartwychwstania do Zesłania Ducha Świętego zaowocował materiałem o Niej, co zapewne święta przewidziała, a gdybym pisał wtedy od siebie różne rzeczy materiał, który dodatkowo ma się znaleźć w książce - zapewne by nie powstał.

Jednak spróbuję możliwe krótko podzielić się tym, sprawą tzw. nielegalnych imigrantów sytuując ją od początku.

Bowiem tak naprawdę ma to miejsce od początku lat 90 – tych. Dziwne rzeczy działy się od początku „niepodległości”? I dzieją się do teraz z nasileniem. Ze „smoleńską hecą”, jak dałem kiedyś stałe motto na blogu przed przekazami, „Smoleńsk – finał XX- lecia”, czyli finałem 20 lat „wolnej Polski” aż do teraz i zwłaszcza do teraz, choć od tego czasu, czasu Smoleńska nie było jednego tak dziwnego i spektakularnego wydarzenia.

Przy tej okazji, nim przejdę do sedna, poproszę o zdrowaśkę za Sebastiana Kurka bo mocno mi się przypomina. Być może, mam nadzieję, jest bliski Nieba po tych trzynastu niespełna latach i potrzeba mu intensywniejszego wsparcia by osiągnął Niebo. Bliski, bo został zabity będąc niewinnym, tylko dlatego, że dowiedział się od vipów panującej wtedy ekipy Tuska, że nie było żadnej katastrofy samolotu, że to jest inscenizacja i jest to szyte grubymi nićmi. O tym i o okolicznościach pisałem dokładniej już w czasie przekazów. Zaś pytał o to korzystając z okazji pobytu w czasie wakacji w luksusowym dość ośrodku (był zamożny, jakby patrzeć na lokalne środowisko) gdzie zgadał się z nimi i przy alkoholu puścili trochę pary z gęby. Pytał zaś i potrafił zapytać bo powiedziałem mu o inscenizacji i rzeczach związanych. Rozmowa była dość krótka, ale też wskazałem mu miejsca gdzie o tym może poczytać i sam pogłębił temat. Osierocił wtedy, jak pamiętam, jedenastoletniego chłopca i ośmioletnią córkę.

Sprawy z imigrantami są od początku. Z kolorowymi migrantami od początku. Kto nie pamięta głośnego przecież tematu cyganów rumuńskich nazywanych popularnie rumunami. Sami Rumuni, czyli biali, rdzenni mieszkańcy Rumunii czuli się tym urażeni, że nazywa się ich rumunami, ale czyż Polska siłą wydzierała ich z ich kraju?

Jednak nikt do tej pory nie odpowiedział na pytanie, dlaczego ich wpuszczano, jak to się działo? Po co? Polska nie była wtedy jeszcze w Unii Europejskiej nie nazywanej jeszcze wtedy Unią, tylko Wspólnotą. Jednak Rumuni czyli Cyganie rumuńscy kursowali po Polsce jak chcieli. Nie było oczywiście takich wędrówek jak teraz i po wioskach i ogródkach działkowych kolorowych ludzi, ale byli w różnych częściach Polski, w dużych ośrodkach przynajmniej gdzie, bywało, budowali jakieś niemałe koczowiska poza miastem, jak na przykład było we Wrocławiu ( rok 1995) gdzie stręczyli nawet swoje córki za niewielkie pieniądze od minimalnego wieku, kiedy tylko mogła zajść w ciążę, bo uważali, że bardziej białe dziecko z którym będzie żebrać daje lepszy zarobek.

Czy zachowywali się grzecznie? Byli z rodzinami i dziećmi więc raczej nie było słychać o atakach na tle seksualnym. Oczywiste zaś jest, że jeśli grupa młodych mężczyzn znajdzie się tutaj sama, bez dodatkowo nawiązania z nimi chęci randkowych przez białe kobiety, to takie zagrożenie będzie.

Lecz czy byli grzeczni? Wcale nie. Sam pamiętam jeden przykład z młodą dziewczyną, cyganką rumuńską, w barze mlecznym, w moim mieście studiów.

Małgorzata Musierowicz, bardzo popularna pisarka dla młodzieży, szczególnie w latach dziewięćdziesiątych (żydówka z pochodzenia) opisuje scenę w książce „Noelka” gdzie jedna z postaci kierując się odczuwaną chrześcijańską powinnością zabiera żebrzącą dwójkę rumuńskich dzieci do siebie do domu, bo jest Wigilia. Kąpią te brudne dzieci, dają im czyste rzeczy swoich dzieci a ich dają do pralki. Odnajdują je rumuńsko - cygańscy rodzice, (przychodzą tylko mężczyźni) wygrażają, żądają ich brudnych rzeczy, mimo tego, że są w praniu upierają się, dostają mokre w reklamówce i wściekli odchodzą zabierając oczywiście dzieci, które poczuły się tutaj dobrze i nawiązały dziecięcy kontakt z rówieśnikami, córkami jednej z Borejkówien.

Mieszkańcy czyli Borejkowie obawiają się, że mogli im krzywdę zrobić albo przyjdą w nocy i ich zamordują albo podpalą mówi bardziej wrażliwe z nich.

To tylko literatura powie ktoś. Owszem, ale różne obserwacje są w Jeżycjadzie dobre, lepsze niż w powieściach dla dorosłych tamtego czasu dlatego jeden z najbardziej znanych krytyków literackich tamtego czasu Tadeusz Nyczek nazwał ją, nie najlepszą pisarką w tamtym czasie dla młodzieży, ale najlepszą pisarką polską w ogóle ( choć trzeba by powiedzieć, że najlepszą pisarką piszącą po polsku).

Nie pamiętam teraz, po latach, konkretnego przykładu podobnego jak ten z literatury, dlatego go daję, ale oddaje to sytuację. Przychodzą obcy i zamiast bać się miejscowych a konkretnie za groźby choćby wyrażane w niezrozumiałym języku poparte gestykulacją przyjdzie policja i spuści im po cichu, nieoficjalnie, manto, dodatkowo weźmie pod klucz, a sąd czy inne instytucje będą jednoznacznie po stronie Polaków, to Polacy boją się.

Niech ludzie zrozumieją, że to nie jest od dziś i że coś było nie tak od początku.

W tym samym czasie od początku lat 90 - tych jest cały czas 500 tysięcy przybyszy ze Wschodu. Nazywanych ruskami w uznaniu społeczeństwa i wedle tego co sami mówią są Rosjanami ze wschodniej Ukrainy.

Dlaczego łatwo im było przyjeżdżać do Polski i handlować na bazarach, choć niby to nie było aż tak bardzo łatwe, ale jednak.

To ci których widziano jako handlujących, a niektórzy gdzieś pracujący w jakichś przedsiębiorstwach jako pracownicy fizyczni. Ale była jeszcze grupa gangsterska. Czyż nie mówiło się o tym, że gangi z Ukrainy, a nawet Łotysze i inni pozwalają sobie na różne rzeczy? Ta liczba 500 tysięcy i tak to było odczuwane, że tyle ich jest. Pozwalała na maskowanie się grupom przestępczym, ale i rosyjskiej agenturze z nimi zresztą związanej. Przykładem będą tu zeznania „Masy” w książce „To tylko mafia” w której rozmawia razem z red. Sumlińskim i T. Budzyńskim. Gdy mówi o tym, że poznał, że nad grupami przestępczymi mającymi kontakty z WSI a właściwie ich pieczę, nad WSI stali oficerowie rosyjscy opisując konkretny przykład, niedługo potem zostaje pod głupim pretekstem aresztowany, choć był świadkiem koronnym. Przy tej okazji nie będę żałować gangstera choćby byłego, ale jak pp. Sumliński i Budzyński sprowokowali go by powiedział trochę więcej prawdy i nie obronili go i przez to, nie za przestępstwo, ale za prawdę, poszedł znowu do paki (choć to głównie dla postrachu – pilnuj języka) to trochę panowie nieładnie.

Były słynne gangi: pruszkowski, wołomiński, inne. Było zabójstwo generała Papały i Leszek Miller celowo czy nie, łażący po miejscu zbrodni i zadeptujący ślady.

Powoli było to likwidowane, ale ta liczba 500 tysięcy nigdy nie zniknęła.

Ale cóż się działo. Ludzie wiedzieli, że na bazarze można było od ruskich kupić rzeczy nielegalne, w tym broń.

Zaś na Stadionie Dziesięciolecia, zamienionym w największy bazar w Europie Środkowej, można było bez problemu kupić karabin maszynowy kałasznikow a ruski dodawał do niego wiadro naboi gratis. Tak, dawali je w metalowym wiadrze. Cena nie była wygórowana, jak pamiętam to była moja opłata za cztery miesiące akademika.

Ja ktoś się postarał to nawet mógł kupić granatnik.

Dużo później mieliśmy wysyp kebabów, ale czyż za to nie odpowiadają i sami Polacy? To dłuższy temat i go tutaj pominiemy. Jak to jednak było i jest, że Polakowi się nie opłacało i nie opłaca a budkę założyć może Turek i jemu się opłaca. Jak to jest, że Polak miał problem z założeniem przedsiębiorstwa, kupę obostrzeń, przepisów zniechęcających do własnej inicjatywy gospodarczej a Turek przyjeżdża i może? Ale nie tylko Turek, Marokańczyk, inni. Nie zna języka, nie umie poruszać się w gąszczu naszych przepisów i przecież naturalnie wydaje się, że będzie siłą rzeczy traktowany gorzej niż nasi.. a łatwiej mu o biznes niż naszym, którzy są pracowici i przedsiębiorczy. Ale przecież to nie wszystko. Na przykład, w przejściu podziemnym oddalonym od kas dworcowych PKP likwiduje punkt kasowy wygodny dla klientów. W miejsce tego powstaje prywatny biznes. Państwo polskie się zwija. Ale jaki biznes. Kebab, czy coś w tym guście, zakładają przybysze z Bliskiego Wschodu, nie Turcy nawet, może Jemeńczycy, nie wiadomo. Wic jednak polega na tym iż oni wiedzą, że ten punkt kasowy będzie zamknięty, nim zostaje zamknięty. Klienci pkp o tym nie wiedzą, nie ma info o zamknięciu rychłym na punkcie, a tuż po pojawia się kartka co za miejsce nowe tutaj powstaje. Trwa jednak niedługo, pół roku. Pranie pieniędzy, czy jednak biznes nie wyszedł?

Słynna sprawa w Olsztynie gdzie Marokańczyk, jak pamiętam, zabija Polaka za rzekomą kradzież, wyjście z dwoma kebabami niezapłaconymi, za które za chwilę miał zapłacić kolega naszego rodaka. Znali się a ten co wyszedł z kebabami nie raz dokonywał tu zakupów, zresztą powiedział, że kolega przyjdzie za chwilę, zapłaci i nie spodziewał się żadnej niemiłej reakcji, nie mówiąc o tym  co się stało. Pogarda dla niewiernych i nienawiść do nich wybuchnęła, ale co drugie to brak obawy co do polskiego państwa.

Jest oczywiste, że cudzoziemiec powinien obawiać się bardziej konsekwencji prawnych w nie swoim państwie niż swoim, to po pierwsze. Po drugie, że mieszkaniec tego kraju, obywatel, zwłaszcza rdzenny obywatel, będzie zawsze miał nad nim przewagę i prawo go surowiej potraktuje za takie samo przestępstwo. Mimo, że tego nie ma w paragrafach. Ktoś kto legalnie przebywa w jakimś kraju i legalnie pracuje czy prowadzi przedsięwzięcie teoretycznie będzie tak samo karany za takie samo przestępstwo nie surowiej, ale oczywiste jest, że praktyka może być inna i zwykle powinna być inna. Oczywiście to jest w białych rękawiczkach.

Dla Polaków legalnie przecież pracujących na przykład w Holandii było zawsze oczywiste, że przypadku starcia z Holendrem, które będzie miało charakter kryminalny, zwłaszcza rodowitym, ale i nie rodowitym, Turkiem czy innym, ale obywatelem, często od urodzenia, będzie potraktowany gorzej.

I nikogo to nie dziwiło, ale też trzeba mieć w sobie normalność, którą mają Polacy, którzy choć biali, to rozumieją, że nie są Holendrami i w przypadku czegoś złego z ich strony a nawet wplątania się przypadkowego w konflikt z Holenderem będą potratowani gorzej.

I nie jest tak jak podkreśla mówiący tak dziwnie po polsku niejaki Bosak jak by na co dzień mówił w innym języku (jidysz?), że Polacy powinni być za takie same przestępstwa równie surowo karani. I po co ta mowa i asekurowanie się - durniu. Zrównywanie niejako Polaków z przybyszami, którzy często już pierwszego dnia pobytu w Polsce zaczynają się zachowywać agresywnie, z Polakami.

Po zajściach w Olsztynie, bo były protesty, wreszcie chyba obrzucenie posterunku policji w konsekwencji, wszystko wróciło do normy? Policja tam a raczej komendant wydający im polecenia stał po stronie przybyszy.

Niedawno było przypomnienie u mnie, że Polska przeżarta jest rakiem masonerii. I komendanci wojewódzcy, ale i tacy jak z Olsztyna powszechnie nie działają w interesie dobrostanu Polaków i ich ochrony. A jak się potem zachowali Polacy choćby w Olsztynie, czy konsumowanie kebabów wróciło do normy? Można sądzić, że tak.

Na co zasłużyli rodacy? Czyt jeśli chcą już żreć niepolskie, niezdrowie i niesmaczne do tego jedzenie to nie mogą tego im serwować polscy przedsiębiorcy? Gdy budkę ma polski przedsiębiorca i ma w nim nawet kebaby, oprócz hotdogów i hamburgerów czyż nie jest tak, że są one lepszej jakości? Takie są moje obserwacje, choć coraz mniej takich miejsc.

Ja nigdy nie gustowałem w tego typu jedzeniu, nawet z braku czasu, ale po zajściach w Olsztynie nabrałem awersji zupełnie i nie sięgałem po nic z ich budek. A jak obserwowałem  polskich studentów w mocno studenckim mieście, zaraz po tych zajściach i morderstwie nie wpłynęło to konsumpcję kebabów, oczywiście w niepolskich miejscach co przecież widać po mordkach.

Oto polski obecny patriotyzm i poczucie godności.

Wreszcie sprawa cyganów rumuńskich już nie koczujących jak dawniej po Polsce, ale przyjeżdżających z Rumunii zorganizowanymi mikrobusami (busami) i napadających naszych grzybiarzy w lasach i odbierających im grzyby gdzie „nasza” policja stała po stronie napastników nawet nie przebywających stale w Polsce, zakłamywała sprawę itp. i doprowadziła do tego, że śp. Adolfa Kudlińskiego, człowieka po siedemdziesiątce, skazała na bezwzględne więzienie tylko za to, że powiedział, że tych agresorów w lasach Polacy powinni potraktować dzidą słowiańską. Na których to policjantów rzuciłem klątwę Bożą, bo był to czas gdy mogłem i miałem rzucać publiczne klątwy. P. Kudliński wyroku nie doczekał bo dwaj przebierańcy w mundurach policyjnych popsikali go czymś i po dwóch tygodniach zmarł, co też komendę tamtej policji nie interesowało, jak i próba oczyszczenia własnej policji, że to na pewno nie byli ich ludzie.

Więc to wszystko jest jedna całość i trzeba to widzieć. Nie mówię tego do stałych Czytelników bo Ci rozumieją te rzeczy. Mówię to do innych Polaków. Niech widzą to Polacy i rozumieją, którzy przeciwstawiają się teraz temu co się dzieje obecnie na granicy zachodniej.

Skoro tak postąpiło państwo polskie przecież, przez swoją policję, jej zwierzchników, biorąc stronę cygańskich (Romów, przepraszam), Romów rumuńskich;) przeciw niezamożnym do tego mieszkańcom tych leśnych okolic, którzy na skutek tego jakie jest państwo polskie muszą sobie dorabiać zbieraniem grzybów, oraz innym zbierających grzyby dla siebie i rabowanym z tego z naruszaniem ich godności i nieraz pobitym, to dlaczego sądzicie, że teraz postąpi inaczej?

Mówicie o sprzedajnych politykach. O tym nawet, że są słupami już to przyswajacie często. A Komendanci straży miejskiej, a komendanci miejscy policji, jeszcze bardziej wojewódzcy, komendanci Straży Granicznej i przerzucanie łukaszenkowych turystów przez granicę ukraińską z którymi się walczyło na granicy białoruskiej i różni inni funkcjonariusze.

Nie można iść do przodu jeśli się nie oceni dotychczasowej sytuacji i nie wyciągnie wniosków. Ilu z was protestujących słusznie na granicy, filmujących to itd. za co dziękuję, głosowało jednak na POPiS i w poprzednich wyborach parlamentarnych, teraz z przypadku Trzaskowskiego w obu turach, w przypadku Nawrockiego w pierwszej turze.

Tamci to zwykle podstawieni i zadaniowani, no ale głosowanie na cokolwiek poza POPiSem to minimum normalności. Tu jej nie okazaliście. I nie łączycie kropek.

C.P.



31 III 2025 Bł. ksiądz Jerzy Popiełuszko: Patrzę już 40 lat na kłamstwa i manipulacje dotyczące mojej śmierci. ( Przypomnienie Smoleńska), (...) Nie może iść Polska ku pomyślności jeśli nie zostanie wyjaśnione dlaczego zostałem tak brutalnie potraktowany i byłem przetrzymywany i torturowany aż przez prawie tydzień. Dlaczego? (...) Polska jest przeżarta masońskim rakiem. ( Zamordowany ksiądz Lech Lachowicz) (...) Strzeżcie dziedzictwa Jana Pawła II. Nie gaście ducha.

 

+ JMJ

Przed przekazem bł. księdza Popiełuszki, pierwszym przekazem otrzymanym przeze mnie, porządkowo bardziej kilka rzeczy.

Chcę aby było wiadomo, że przygotowywałem materiał z zamysłem na kanał „Duch Święty mówi do Polaków” będący obroną naszego Przywódcy wobec sytuacji jaka miała miejsce ostatnio.

Zwykle w takich wypadkach dobrze jest zostawić to, bo zadaniowany zwykle, tylko na to czeka, więc się zastanawiałem.

Zastanawiałem się, bo gdy ktoś rzuca łajnem, to kręci go, kiedy w odpowiedzi zacznie się mieszać tu kijem z konieczności. Swego przywódcy trzeba jednak bronić, jego dobrego imienia także, bo tutaj jednak zostały przekroczone pewne granice z obelgami, z ich ilością w jednym materiale.

Po rozmowie bezpośredniej na ten temat zabrałem się do pracy i materiał po jej sześciu godzinach z minimalnymi przerwami był gotowy na brudno, w tym kontekst innych materiałów agresora.

Gdy kopiowałem na pendrive, na wszelki wypadek, gdyby komputer się zawiesił materiał zniknął z komputera i nie znalazł się też na pendrivie. Zaś opcja na komputerze, która dałaby go zwykle łatwo odzyskać była dziwnym trafem wyłączona.

Materiał planowałem wieczorem tego samego dnia zrobić na czysto i byłby gotowy.

Miałem zamiar rzecz zacząć od początku, napisać od początku, najpierw jednak próbując odzyskać za pomocą narzędzia zewnętrznego, z którego wcześniej nie korzystałem, ale tu dziwny trick i znów przeszkoda. Plik tekstowy miał około 25 mb a oni piszą że w wersji darmowej mogę tylko do 500 mb. Razem z tym plikiem połączona była część innych i nie dało się tego oddzielić. Chyba zrobili to celowo, bo oczywiście można było i więcej ale im zapłacić. To „ściąganie” to znów poszedł czas bo długo.

Ktoś też miał coś napisać, osoba z Bożymi łaskami, i miała tutaj duchowe przeszkody i stan taki sam jak ja podczas pisania.

Bo po napisaniu nie byłem zadowolony z tego choć wszystko niby było ok.

W czasie pisania zwróciłem się do św. Rafała Archanioła wewnętrznie o pomoc bo ciężko mi się to pisało i jakieś zewnętrzne parcie i mówię w duchu: „ Święty Michale Archaniele pomóż podczas tej pracy bo w końcu jesteś jego Aniołem Stróżem.” I słyszę wewnętrznie: „ Jestem jego Aniołem Stróżem? Naprawdę? Ha ! Ha ! Ha! Ha! Ha!”. No więc takie zabawy i dołączyła się tutaj wiadoma siła duchowa.

Wydawałoby się, że bardzo przeszkadza jej ta obrona i pragnie by jej nie było. Ale nie jest to oczywiste. Chodzić też może o to, że jak jest wylany jad to się z radością nurzają w nim takie byty i robią harmider by robić co się nam kojarzy trochę w przypadku ludzi z masonerią i służbami specjalnymi, tym co inspirują.

Następnego dnia nie z mojej strony wyszła ta kwestia, że nie wiadomo czy to ruszać, jest pustka w odczuciu, więc skoro tak, uznałem, że to zostawiam, bo tak może ma być.

Dodam, że oczywiście pisałem wprost i nazwa miejsca i imię nazwisko ( o ile to nie mniemane, ale takie jak podawane).

Mam dyskomfort, bo uważam, że przywódcy trzeba bronić, ale cóż.


.......................................................................

Planowałem wpis bez przekazu bo jak widzicie przekaz był dopiero dzisiaj, ale Niebo chce inaczej, niewątpliwie i wy też wolicie przekaz, choć często na zasadzie: O Popiełuszko, powiedziałeś do nas. Fajnie.

Zatem te rzeczy, m.in. lehickie, innym, myślę, razem.

Pewnej rzeczy też tu nie powtórzę, którą planowałem, choć gdyby był wpis bez przekazu, powtórzyłbym, aby nie było, że ktoś podpina to pod ks. Popiełuszkę.


......................................

Przypominam ostatnie Słowa z Nieba o Smoleńsku, które otrzymałem. ( Jest jeszcze jakby pewne przynaglenie dotyczące tej sprawy, co do pewnego mego działania, jako natchnienie wewnętrzne, które rozważam, natomiast Słowa z Nieba ostatnie to co było opublikowane).


Słowa z Nieba o Smoleńsku na 15 rocznicę.

Fragment, który był w tytule : „ 16 III 2025 Duch Święty: Na ten moment nie ma żadnej organizacji formalnej, która zajmowałaby się wyjaśnieniem sprawy 10 kwietnia 2010, a którą uczciwy Polak mógłby poprzeć. Powtarzam: Żadnej.”

https://cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com/2025/03/16-iii-2025-duch-swiety-na-ten-moment.html


Na kanale jest pod tytułem:

Duch Święty na 15 rocznicę Smoleńska

https://www.youtube.com/watch?v=0cdNeoB_0_U&t=41s

 

Ostatni, mój przekaz na tym kanale, jest przypomniany z roku 2018.

Każdy dobry Polak i patriota winien mieć w domu broń”.

https://www.youtube.com/watch?v=TMcc1wujaPg

  ...........................................................................................

31.03.2025

Mówi ksiądz Jerzy Popiełuszko.

:)

Przypomniałem Ci się dzisiaj znowu przed chwilą, przez Internet, gdy wyskoczyły Ci słowa ks. Skrzypczaka w mikro filmie (shorts) na najpopularniejszym kanale internetowym. Cytował opis mojej sekcji zwłok. < Dodaję link do filmiku C. P. https://www.youtube.com/shorts/ST4Sphcz-Kg

>.

Patrzę już 40 lat na kłamstwa i manipulacje dotyczące mojej śmierci. Niebo pisze prostymi literami po krzywych liniach i tak byłem w sercach milionów po mojej tragicznej śmierci i w sercach tych którzy wcześniej o mnie nie słyszeli, bo przecież nie do wszystkich docierało moje imię (nazwisko) pocztą pantoflową wcześniej, w tamtym ustroju.

Było kłamstwo w PRL i głośne imię moje na cały świat.

Traktowanie mnie jako świętego, zaraz po mojej śmierci, choć beatyfikacja nastąpiła dużo później.


35 lat wolnej Polski. Mówię bez ironii: wolnej Polski, bo była rzeczą wam zadaną. Całkowitą wolność Polska mogła uzyskać, mogliście to uczynić i ważnymi wyborami, także parlamentarnymi. Wtedy to było bardziej możliwe.

Teraz Polska stoi na krawędzi.


Nieprzyjaciel rodu ludzkiego poprzez swoich ludzi pragnie zmiażdżyć ją ostatecznie ocalając resztki Polaków na ich ziemi ku pohańbieniu tylko, tak ułożonych by nie mogli podnieść się i zbuntować, tych wybranych o których by kiedyś powiedzieli, że mają w sobie leniwą krew (genetycznie) z dziada pradziada.

Zapominacie o wiedzy szatana. Patrzy na „Kowalskiego” i wie, że wszyscy jego przodkowie letni byli. < Tu ksiądz Popiełuszko ma na myśli konkretnego, pojedynczego człowieka na którego patrzy szatan i wie jacy byli jego przodkowie i uznaje na przykład, że dobrze aby taki Polak żył i był w tej garstce co ma zostać. C.P.> Pilnowali końca własnego nosa i nie potrafili się zbuntować.

Zatem przez < niezrozumiale zapisane słowo C.P.> oddanych sobie coraz bardziej ludzi ma wpływ na ich wybory, działania.


Powiedział Pan Jezus w przekazie do Ciebie iż masoneria idzie niemal od pierwszych ludzi Adama i Ewy w ludziach prowadzonych przez szatana z pokolenia na pokolenie.

Powiedział Pan Jezus, że: Polska nie może iść ku dobrej przyszłości jeśli nie będzie ukazana Polsce i światu szatańska zbrodnia i krzywda, którą wam uczyniono.

Bez mówienia o inscenizacji przez wielu Polaków i nacisku „zwykłych” Polaków nie będzie pomyślności dla Polski ni jej bezpieczeństwa.

W roku 2018, w kwietniu.


Nie może iść Polska ku pomyślności jeśli nie zostanie wyjaśnione dlaczego zostałem tak brutalnie potraktowany i byłem przetrzymywany i torturowany aż przez prawie tydzień. Dlaczego?

Mało rozgarnięty śledczy, dociekłby, będąc niezależnym i uczciwym, w toku śledztwa, że mogło tu mieć miejsce wymuszanie zeznań. Próba wymuszenia zeznań. Usilna.

Jeśliby św. Andrzej Bobola był męczennikiem w waszych czasach także byłaby ukrywana brutalność jego śmierci, kto to uczynił, dlaczego.

Tymczasem nie ma tu żadnej niejasności. Są one w przypadku księdza Kolbego, są w moim. Ukrywanie cudu dotyczącego ciała ks. Kolbego iż nie udało się go spalić i niedociekanie i ukrywanie wątku związanego z przejęciem mnie od SB przez WSW i potem radzieckim katem oraz wątku masonerii tutaj.

Mówi o tym Adam Nowosad, mój przyjaciel. Jego wersja różni się od tego choćby co mówi Wojciech Sumliński. Bardzo istotny jest, w tym co mówi mój przyjaciel, wątek masonerii w końcu mego życia przed uprowadzeniem.

O masonerii coraz mniej u dziennikarzy. Coraz mniej w pismach katolickich.


:)

Chciałem abyś natrafił na wątek nagranych kaset, w których było to co powiedziałem o masonerii, co miałem zrelacjonowane od kogoś na łożu śmierci.

Jak Ci powiedziała ta osoba jeżył jej się włos na głowie jak tego słuchała.


Polska jest przeżarta masońskim rakiem.

Na Zachodzie była bardziej oficjalna i jest w Polsce ukryta. Problem polega dodatkowo na tym iż w krajach takich jak Włochy, Francja, Anglia masoni nie podporządkowują swej gospodarki gospodarkom innych krajów, nie niszczą jej i suwerenności swego kraju.

Oczywiście szatan chce przez masonerię tak uczynić, jeden europejski obóz koncentracyjny, lecz nie jest mu to łatwo zrobić aby wprost niszczyli swe kraje.

Masoni polscy wysługują się i są podlegli rosyjskim.

- Księże Popiełuszko, A. Nowosad mówi, że po długich dociekaniach kto miał jechać zamiast niego doszedł, że człowiek, który miał pojechać zamiast niego, i w związku z tym p. Nowosad nie pojechał z ks. Popiełuszką, był ważnym masonem francuskiej loży, potem został nawet jej mistrzem.

- Słuszna uwaga, bo skoro pojawia się tu francuska loża to wydawać się może osobie nie wtajemniczonej iż są tu wpływy francuskie, może ogólnie Zachodniej Europy a nie rosyjskie.

Pisałeś o tym iż wedle oficjalnej wiedzy masonerię do Rosji zawlekli oficerowie masońscy Napoleona a Rosjanie przetworzyli ją po swojemu. O roli Żydów także tutaj Pan Jezus do Ciebie mówił i jak na przykład < nieczytelnie zapisane, jakby cyfra C.P> byłe NKWD ma swoich ludzi w Izraelu, którzy uciekli z jego formacji. Uciekli, bo tak formacja dopuściła.

Teraz zaś zastanawiałeś się nad sprawą księdza Lecha Lachowicza storturowanego i zastanawiałeś się co to oznacza.

Nie łączyłbyś może tego ze mną, gdyby nie sprawa kaset rozwijana u Ciebie pod wpisami, i że ten ksiądz nagrywał moje kazania.

Pobieżnie przyjrzałeś się opisem samego zabójstwa i rzeczy związanych, odstawiając na bok, < nieczytelnie zapisane słowo, być może „temat” C.P.> storturowania księdza i wydało Ci się to, po pobieżnym tylko zobaczeniu tego – dziwne.

Tak, czyż masoński popis w Gdańsku nie nauczył Polaków jak można przedstawiać manipulacje?

Od tego są elity? < Oczywiście elity nie są od robienia manipulacji gdyby ktoś źle zrozumiał, tylko ks. Popiełuszko dając to zdanie ze znakiem zapytania wkłada je jakby w usta „Kowalskiego”, który by chciał powiedzieć, że to nie moja rzecz od pokazywania i rozbijania takich popisów jak w Gdańsku, od tego są elity C.P.>.

Takich jednak nie ma w Polsce. Oficjalne elity szkodzą Polsce, zaś elity uczelniane, medyczne, w pracy dla Polski nie istnieją. Pojedynczo Polacy są pacyfikowani i uśmiercani nawet.

Potrzeba     S o l i d a r n o ś c i .

S o l i d a r n o ś c i.

 

Apeluję do tych, którzy byli wtedy orłami – nie gaście ducha. Pamiętajcie o mnie.

Strzeżcie dziedzictwa Jana Pawła II.

Nie gaście ducha.

Amen.


- Dziękuję błogosławiony księże Popiełuszko, wielki męczenniku.

:)

Błogosławię Cię, czytelników Twoich Orędzi, zwłaszcza tych, którzy zapewniają Ci to co najważniejsze.

Ducha nie gaście i wy, czytelnicy przekazów Krzysztofa i innych. Marazm nie od Boga, było też w przekazie Krzysztofa.

Ziemia ta, żywot na niej, wymagają starań o chleb, ale nie bądźcie groszorobami. Szukajcie dobra i piękna.

Nie samym chlebem żyje człowiek.

Człowiek oddycha modlitwą, ale oprócz chleba i modlitwy starajcie się o to czego uczyli was prymas Wyszyński i Jan Paweł II, a co cytował wam Krzysztof w połowie ubiegłego roku.

Dbajcie o papierowe książki na czas kiedy nie będzie można korzystać z elektronicznych nośników. „Poemat Boga Człowieka” po Piśmie Świętym. Miejcie podstawę klasyki literatury polskiej.

Błogosławię was.

Ksiądz Popiełuszko odchodzi do Nieba.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)

- Dziękuję błogosławiony księże Popiełuszko. 

................................................


P.S. Ksiądz Lech Lachowicz był przyjacielem księdza Popiełuszki. Tak donoszą media. Ks. Popiełuszko nie wspomina może o tym, bo nie musi wspominać o wszystkim, bo też od tego są czytelnicy by poszerzyć wypowiedź. Wielu jednak tego nie zrobi, a że nie chciałem by było niedomówienie więc dostałem od ks. Popiełuszki aby to dodać pod przekazem.( Już po opublikowaniu). Przyjaciel księdza Popiełuszki, nie tylko nagrywający jego kazania, tak potraktowany w kontekście tego iż ksiądz Popiełuszko otrzymał relację na łożu śmierci o masonerii i podzielił się nią w wąskim gronie przez nagranie na kasetach i podobnie potraktowany jak ksiądz Popiełuszko „„– Jego głowa została zmasakrowana toporkiem. Wybite oczy, zęby, nos rozcięty na pół, język przecięty. (…) „. (Nie wiemy jednak czy to jest wszystko. To zapisane urwanie pokazuje nam, że nie? C.P.).

Ten przecięty język. Za długi miał język w tej sprawie?

Piszą, że gospodyni księdza przyszła, spsikała tamtego gazem, uratowała księdza (choć potem w szpitalu jednak umarł). Co to jest?....

Media pisały tylko o „niewyobrażalnie brutalnym ataku”. („Fakt”),

Brutalne pobicie „brutalna napaść”. „ Prokurator Daniel Brodowski informował we wtorek, że zatrzymanemu 27-latkowi przedstawiono zarzut usiłowania zabójstwa księdza. W zarzucie napisano, że zadał on proboszczowi kilka uderzeń metalowym toporkiem w głowę, czym spowodował m.in. złamanie kości czaszki i obrzęk tkanki mózgowej. Duchowny miał też rozległą ranę na twarzy. "Zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na szybkie udzielenie pomocy" - napisano w zarzucie ogłoszonym 27-latkowi. Napastnika spłoszyła i pomoc wezwała gospodyni z plebanii." ( TVN 24)

Abp. Tadeusz Wojda, "brutalne pobicie, które w konsekwencji doprowadziło do śmierci, wymaga jednoznacznego potępienia i ukarania sprawcy". (list przesłany na pogrzeb).

To co cytowałem dwa wpisy temu ze źródłem i ponawiam tutaj to „brutalne pobicie”?

"Zadał mu szereg ciosów metalowym toporkiem w głowę, powodując rozległe obrażenia. Napastnika spłoszyła pracownica parafii, która użyła wobec niego gazu pieprzowego, następnie zaalarmowała policję i wezwała do nieprzytomnego duchownego pomoc medyczną". (Niezależna)

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski potwierdzając śmierć księdza powiedział, że na wtorek zaplanowana jest sekcja zwłok. – Prokurator czeka na opinie lekarza, czy obrażenia, wskutek których nastąpiła śmierć księdza były zadane przez sprawcę wyjaśnił. Jak dodał, wówczas nastąpi ewentualna zmiana zarzutów dla podejrzanego.” (TVP )

Prokurator czeka na opinie lekarza, czy obrażenia, wskutek których nastąpiła śmierć księdza były zadane przez sprawcę ”.

??????.......

Czytacie to co ja?...

(To co zaznaczyłem na żółto, to teraz dopiero zobaczyłem, w trakcie uzupełniania, na bieżąco).

I jeszcze z (tvp info)

Ustalono, że zadał on proboszczowi kilka uderzeń metalowym toporkiem w głowę, czym spowodował między innymi złamanie kości czaszki i obrzęk tkanki mózgowej. Duchowny miał też rozległą ranę na twarzy. „

Nigdzie nie ma tego opisu ran, włącznie z przecięciem języka, jak tylko mówi o tym red. S. Jagodziński.

https://cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com/2025/03/16-iii-2025-duch-swiety-na-ten-moment.html

...................................................

 Załączam te cytaty z prymasa Wyszyńskiego które wtedy dałem:

Musimy po Bogu dochować wierności przede wszystkim naszej Ojczyźnie i narodowej kulturze polskiej”. (Kraków 12 maja 1974)

Jak mamy dochować wierności narodowej kulturze jeśli pamiętamy ją tylko ze szkoły i często słabo jeszcze w tym partycypowaliśmy C.P.

Ogromne bogactwo wspólnoty (narodowej) stanowią dobra odziedziczone, takie jak ziemia czy kultura narodowa”. ( Warszawa 6 stycznia 1981)

Każdy naród wyrastający ze swojej kultury dba o to, aby wypowiedzieć się w pełni treścią swego życia”. ( Warszawa 25 maja 1972)

Polska ma bowiem wspaniałą przeszłość, ma swoje dzieje, kulturę. literaturę, sztukę, rzeźbę. Musimy więc nieustannie nawiązywać do przeszłości” ( Warszawa 25 maja 1972).

..................................................

Jan Paweł II

Człowiek żyje prawdziwie ludzkim życiem dzięki kulturze. Jego życie jest kulturą również i w tym znaczeniu, że poprzez nią człowiek odznacza się i odróżnia od całej reszty istnień wchodzących w skład widzialnego świata: człowiek nie może obejść się bez kultury. Kultura jest właściwym sposobem istnienia i bytowania człowieka – mówił Jan Paweł II o znaczeniu kultury w życiu jednostek i społeczeństw podczas historycznego przemówienia wygłoszonego w paryskiej siedzibie UNESCO.


Dzięki kulturze naród trwa w swej duchowej substancji, tożsamości i zachowuje podstawową suwerenność. Przedstawiciele świata kultury „trwając” przy swoim warsztacie pracy twórczej, służą „trwaniu” i prze­trwaniu narodu. „

Naród polski, pozbawiony brutalnie politycznej niepodległości w 1939 r., nie załamał się, ale przetrwał dzięki własnej kulturze. Hitler i jego zwolennicy, planując dokonać germanizacji całej Europy, a w tym i zniszczenia naszego narodu, by wymazać Polskę z mapy państw europej­skich - usiłowali naprzód zniszczyć jego kulturę. Byli bowiem świadomi, że naród pozbawiony własnej kultury straci swoją substancję, swoją na­rodową tożsamość i niepodległość. „

Przykładem Polski Jan Paweł II pragnął zilustrować swą tezę, że kultura stanowi o tożsamości i suwerenności narodu i jest ostateczną obroną jego egzystencji „. ks Pasierb.

„„I dlatego — zanim stąd odejdę, proszę was, abyście całe to duchowe dziedzictwo, któremu na imię „Polska”, raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością — taką, jaką zaszczepia w nas Chrystus na chrzcie świętym,
abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się, i nie zniechęcili,
abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy.
Proszę was:
abyście mieli ufność nawet wbrew każdej swojej słabości, abyście szukali zawsze duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją znajdowało,
abyście od Niego nigdy nie odstąpili,
abyście nigdy nie utracili tej wolności ducha, do której On „wyzwala” człowieka,
abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest „największa”, która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu.



Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Poniedziałek Wielkanocny (2021)

  Poniedziałek Zmartwychwstania Pańskiego (2021) Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Około 9.30 - Oto jestem, Krzy...