+JMJ
Są jeszcze wcześniejsze przekazy, w tym ostatnio od świętej Rity, ale teraz od Ducha Świętego bieżący.
Poniedziałek, 18 marca
Mówi Duch Święty
Witaj Moje dziecko!:)
- Mój umiłowany Panie Boże, Duchu Święty, od czasu Bierzmowania, dzięki Twej Łaskawości, szczególnie z Osób Trójcy Świętej, do czasu przyjścia Pana Jezusa w ciągłych przekazach, od października 2016.
-:) Jest poniedziałek, więc mówię do Ciebie. Jak widzisz Bóg nie czeka, tylko śpieszy do człowieka. Właśnie kładłeś się spać i już leżałeś w łóżku przy zgaszonym świetle i próbowałeś być trochę oporny na Me wezwanie do pisania, ale oto piszemy.
- Tak, mój Panie Boże, Duchu Święty.
- Moje pouczenie, które sobie przypomniałeś, bo odsłuchałeś je, bo jest najpopularniejszym nagraniem przekazu ode Mnie po „Rzym podzielony na królestwa jest dalej Rzymem”, jest dla Ciebie szczególnie istotne. Są wcześniejsze i późniejsze, ale w nim jest, można rzec – wszystko.
:)
< Wspominany przez Ducha Świętego przekaz w nagraniu https://youtu.be/0xbNdLzV7_Y?si=nbyM3TGcCAjdFQGh i na blogu https://cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com/2022/11/8-xi-2022-pouczenia-dla-duszy-i-uwaga.html>
Ostatnio zastanawiałeś się nade Mną, Duchem Świętym, Trzecią Osobą Trójcy Świętej, najbardziej tajemniczą Osobą Trójcy Świętej.
Zobaczyłeś, że choć brzydzę się grzechem, to jestem najbardziej „wyrozumiały” na grzech, winę, choć równocześnie grzech przeciw Mnie nie jest wybaczony, jak przeciw Ojcu i przeciw Synowi.
Jest tu więc coś co nazwalibyście paradoksem. Tak, w Bogu nie ma sprzeczności, lecz rozumieć go można przez paradoksy, jak jest w waszej kolędzie na przykład:
„ Bóg się rodzi, Moc truchleje
Pan Niebiosów obnażony
Ogień krzepnie, blask ciemnieje
Ma granice – Nieskończony”
Bóg jest prosty, lecz Moja Osoba Naszej Trójcy jest najmniej prosta:)
Wieje kędy chce i daje natchnienia, wszelkiego rodzaju talenty i upodobanie wedle Swej Woli, która nie jest dla was zbyt jasna i nie jest wam tak tłumaczona jak Wola Ojca.
Jednakże człowiek jest na Boże podobieństwo. Oczywiście bardziej przed grzechem pierworodnym lecz i po tym grzechu jest na Boże podobieństwo. Znów paradoksalnie: będąc mniej, może być bardziej, bo Adam i Ewa i ich potomkowie, gdyby pierwsi rodzice nie zgrzeszyli, nie karmili by się Ciałem i Krwią Boga przyjmując Całego Nieskończonego Boga do wnętrza swych ciał i dusz.
Chrystus was przebóstwia a za nim idą Dwie Osoby Naszej Trójcy: Bóg Ojciec i Ja. Jedno jesteśmy, lecz jest Nas Troje.
Bóg Ojciec też, mówiąc, że stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo, a znając przyszłość w takim samym stopniu jak teraźniejszość i przeszłość, miał również na myśli to iż człowiek będzie przyjmował Go całego, ukrytego w kawałku pszennego pieczywa.
Stworzył Aniołów, którzy są i potężni i pełni łaski lecz ich nie stworzył na obraz Swój i podobieństwo.
Aniołowie Boży, w tym i Ci najpotężniejsi są w szczególny sposób podobni do Mnie, ale nie do całej Trójcy Świętej. I znów - człowiek jest stworzony na obraz Boży i podobieństwo, bo Bóg to Przedwieczna Trójca a więc i Jezus Chrystus, który był i jest Człowiekiem – Bogiem i Człowiekiem.
Zatem uprzedzająco - gdy Bóg mówił, że stworzył człowieka na Swe podobieństwo, to na podobieństwo Chrystusa gdyż był i jest Człowiekiem, choć Chrystus wcielił się w Człowieka te nieco ponad dwa tysiące lat temu, ale jest Bogiem Przedwiecznym, Odwieczną Trójcą.
Zatem Jezusa Chrystusa rozumiecie przez człowieczeństwo, Boga Ojca przez ojcostwo, a Mnie?
:)
Ogień (języki ognia) wiatr, szum, gołębica.
:)
W Twoim śnie z roku 1996, czyli Twoja liczba śmierć, bo Ty będziesz śmiercią dla wielu z Bożej Woli, gdy próbowałeś spojrzeć w Moje oczy ( a miałem ludzką postać przybraną, co wyraźnie odczułeś. Uwidaczniało się to bardziej nie tylko w porównaniu do Jezusa ale i do Boga Ojca gdy przybierze ludzką postać jak u Eugenii Ravasio) nie zobaczyłeś ich, tylko miejsce oczu w Mej przybranej, ludzkiej postaci zmieniło się w błękitny wir z gęstego, średniociemnego błękitu a ten przemienił się w coś w rodzaju kosmosu przypominającego wszechświatowy ocean, gdzie miliardy oczu się przelewały, zanurzone w szarosrebrzystości. < Był też oddech, jak pierwotny dech dający życie? I szum, jak szum wielu wód C.P.>
Ja dałem coś z siebie morzom i oceanom.
Jestem groźny, zarazem nieskończenie dobry i słodki. Jestem ogniem i lodem, Boskim błękitem dla waszych oczu.
A dla oczu duszy?
Jedną mam Oblubienicę i nic Jej nie dorówna. W niej sobie upodobałem.
Dzięki temu, że jest Moją Oblubienicą Bóg Ojciec może oddać Jej Swoją władzę, gdyż to Ja przenikam głębokości Boga Ojca.
Nasza Maryja, pokorna i cicha, dzielna Niewiasta, Królowa Aniołów, która okaże swój gniew.
Miałeś tego kiedyś mały przedsmak gdy w pewnej sytuacji kilkanaście lat temu powiedziałeś: „ Matko Boża okaż swój gniew!” i Matka Boża ku Twemu zdumieniu okazała go w minutę po Twym wykrzyknieniu.
Tak, Maryja bieży szybko do swoich dzieci, jak do świętej Elżbiety.
Jesteś w narodzie, który jest Jej wprawdzie wierny, ale tylko w części.
A i na tę część spływa demoniczna hipnoza.
Złoto zostanie przetopione w tyglu aby okazać jego próbę.
Próby czystej, szczerozłotej, są nieliczni w narodzie polskim. Bardzo ich mało. Po przetopieniu okażą się nowi. Tych będzie więcej.
Czy wystarczy do zwycięstwa?
Bez Maryi zostalibyście opuszczeni. Tak jak przez Nią przyszedł Jezus do izraelskiego narodu, tak przez Maryję przyjdzie już zwycięstwo do was.
„ Przyjdę gniewna i straszna” powiedziała Maryja do ojca Gobbiego.
Jedyna „próbka” tego w historii była przez was gdy w czasie najazdu bolszewików Matka Boża nie tylko osłaniała was swym płaszczem, widoczna na Niebie, ale „straszyła” swym wyglądem bolszewików, dodatkowo swymi rękami zabijała, gdyż odrzucała lecące na Nią bolszewickie kartacze, nawet 30 kilometrów w głąb wrogiej armii, na jej tyły, co potwierdzone jest relacjami rosyjskich jeńców.
To zaś miast podkreślać ukrywają wasi biskupi a w ślad za nimi nie podkreślają księża.
:)
Matka Boża zaś może być groźna, jak już była w opisywanym przypadku, bo Ja jestem groźny.
Kocham człowieka i My, Trójca Święta jedno jesteśmy, lecz Mi, powiem dla waszego rozumienia, najłatwiej odebrać oddech życia człowiekowi. Ojciec kocha miłością ojcowską, Jezus Odkupiciela i Zbawiciela, Ja zaś nie jestem ani Ojcem ani Zbawicielem, choć zarazem jestem Nim, bo jednym Bogiem jesteśmy.
Dlatego też o karaniu osób przez Ciebie mówię Ja. Osób tych będzie wiele, jak było powiedziane, tych karanych indywidualnie łamaniem kończyn, około 20 tysięcy, a to co było i będzie jeszcze podane to nieliczne przykłady, po to zapisane aby było wiadomo, że się sprawdzą.
Jesteś Gniewem Boga Ojca a czas Jego Sprawiedliwości nadszedł i narasta.
Nikt i nic Cię nie zatrzyma, jak tylko częściowo ludzkie pewne ograniczenia i obszar jak za Jagiellonów i Wazów.
Częściowe, bo jednak będziesz musiał sypiać choć te trzy, cztery godziny na dobę tylko, czasem odpocząć, zjeść.
:)
Jeśli będzie przed Tobą najnowocześniejszy czołg to sparaliżujesz ogniem z rąk załogę w środku, a gdyby był sterowany elektronicznie, to ogniem z rąk sparaliżujesz jego elektronikę.
Będziesz mógł też strącić samolot.
- Powiedziane było Duchu Święty, że nikogo nie zabiję.
- I tak będzie. Strącić samolot to nie znaczy iż eksploduje w powietrzu, może przecież awaryjnie lądować, a nawet gdyby spadł to zostaną zachowani przy życiu, choćby byli w ciężkim stanie.
Nie możemy pozwolić na zabijanie przez Ciebie osobiście. Nie jesteś aniołem i nie będziesz jak Anioł Śmierci, choć zarazem w przenośni będziesz jak on, bo będziesz zwiastunem śmierci dla wielu, lecz nie możemy pozwolić byś osobiście zabijał, bo to odpowiada Twej naturze i tak wzbudzając Twe niskie instynkty sprawiłoby iż nie mógłbyś być Gniewem Boga Ojca. Odbierając bezpośrednio życie byłbyś „zbyt jak Bóg”, który jest Panem życia. To byłoby za wiele. Dlatego ktoś kogo dotkniesz, czy to dotykiem fizycznym, czy ogniem z rąk, może być okaleczony i niemocen i musieć trafić do szpitala, ale nie umrzeć z Twoich rąk.
:)
Ja zaś upodobałem sobie w Tobie od czasu Twego Bierzmowania i trochę wcześniej i do Mnie szczególnie należysz. Najbardziej zaś też Mnie kochałeś z Osób Naszej Świętej Trójcy do czasu przekazów Jezusa od 2016 roku i najbardziej byłem Ci bliski.
Jesteś zaś dziełem Boga Ojca a będziesz mógł działać w Duchu.
Języki ognia zstąpiły na Apostołów.
Ja zaś zstąpię na Ciebie w ten sposób, że ogień będziesz mógł rzucać z rąk. Twych dziewiczych rąk w nowym ciele.
- Słodki Duchu Święty.
- Dobrze myślisz w tej chwili. Jestem Ogniem Miłości i dzięki Miłości będziesz mógł to czynić. Miłości, którą zrozumiesz w czasie Oświecenia Sumień a wtedy zostaniesz przemieniony.
Zobaczysz, dziecko, jaki będziesz. Skoro zostałeś Naszym Gniewem Boga Ojca to siły Twe i możliwości nie będą małe. Przewyższą Twe oczekiwania.
Nie będzie muru, którego byś nie mógł przejść a jak to się stanie, czy tylko mocą fizyczną, po co teraz rozstrząsać:).
:)
- Słodki Duchu Święty.
- Jestem Twoją miłością.
Człowiek tęskni za Bogiem. Jednak chrześcijanie zwykle najbardziej za Jezusem, inni za Bogiem Ojcem, Ty najbardziej tęsknisz za Mną, jest to ukryte w głębiach Twej duszy i zakodowane w Tobie wtedy gdy jeszcze nie zostałeś stworzony <oczywiście chodzi o stworzenie duszy. C.P> - paradoks.
Lecz byłeś już w Bożym umyśle taki jak będziesz, co do najmniejszego szczegółu.
:)
Popatrz na swe przywileje. Zostałeś zapewniony iż nie pójdziesz do piekła. Twa funkcja Gniewu Boga Ojca jest nieodwołalna, jedynie Ty sam możesz z niej zrezygnować.
Ojciec Niebieski tego już nie zrobi.
- Jestem nędzą Duchu Święty.
- Dlatego, że jesteś nędzą Bóg wybrał Cię na Swój Gniew w narodzie wybranym Polsce, na Czas Apokalipsy.
Gdy będziesz na powrót dziewiczy w ciele, będzie Ci łatwiej być ze Mną, jak byłeś bliżej Mnie do czasu.
- Ale potem w małżeństwie nie będę dziewiczy Duchu Święty.
- Jednakże to utrata dziewictwa w czystości i pobłogosławiona przez Boga.
Mogą być małżeństwa, choć zwyczajnie współżyjące ze sobą, to zarazem dziewicze w duchu jak świętego Joachima i świętej Anny. I Ty taki będziesz ze swą żoną. Współżycie nie będzie ograniczać waszego ducha.
- Dziękuję Duchu Święty.
< Nieczytelnie zapisane dwa słowa C.P.> błękit oceanu by mi się przydał.
- :)
Nic Cię nie ogranicza, dziecko. Masz tylko ufać oraz mieć wiarę.
:)
- Duchu Święty < nieczytelne słowo C.P> i < nieczytelne słowo C.P.> mą nędze, to znaczy przemień ją.
- Po części to nastąpi przed Małym Sądem jak Mi się oddasz Krzysztofie cały i będziesz chciał tylko Mnie, Twego słodkiego, promiennego, Świętego Ducha.
:)
- Chcę Cię Duchu Święty w najgłębszych zakamarkach swej duszy i w ciele, w szpiku kości. Ożywiaj mą młodość Duchu Święty.
- Jestem tchnieniem. Gdy tchnę na na Ciebie będziesz przemieniony. Moje tchnienie to Życie.
Błogosławię cię dziecko.
Pamiętaj o tym przekazie.
Łącz się ze Mną.
Oddychaj Mną.
Zapomnij o swoim ciele a myśl o duchu.
Będę z Tobą.
:)
- Och Duchu Święty.
Duch Święty odchodzi w rozmowie.
- Odchodzę w rozmowie, ale zawsze jestem z Tobą. A czy bardziej, czy mniej, od Ciebie zależy. I chcę aby to było j a k n a j b a r d z i e j.
Amen.
(Dopisane później)
- Dziękuję najmilszy Duchu Święty.
Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)
...........
P.S.
Odczuwałem nieco to co jest na „krawędziach słów” wypowiedzianych przez Ducha Świętego, to co jest w części teologicznej i nie dotyczy mnie bezpośrednio i to co jest teologiczne w tym co mnie dotyczy i to „muśnięcie” tylko, niemal przyprawiało mnie o zawrót głowy.