Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bł. Natalia Tułasiewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bł. Natalia Tułasiewicz. Pokaż wszystkie posty

26 XI Maria Magdalena: "To zaś iż nie będzie można cię zabić, będziesz dowodził wieloma ludźmi, będziesz łamał nogi i ręce bez konsekwencji dla siebie, jak i obalał ogniem rzucanym z rąk – nie zmieni tego iż będzie to droga krzyża." , 27 XI Natalia Tułasiewicz: " (..) nawet wódz narodu nie u wszystkich może wzbudzić posłuch. Kiedy ktoś nie słucha odsuwa go lub karze, zależnie od winy."// Słowa Pana Jezusa o prorokach. Z "Poematu Boga - Człowieka": "Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, że zawsze będą prorocy, tak długo jak będzie człowiek. To są pochodnie pośród ciemności nocy. (...) " // Słowo Boże do M. Michaliny od Apokalipsy, listopad/ grudzień 2023


Krótko tylko, na początku, pewna aktualność.

Dotarło to do mnie wczoraj, ale nie zwlekam, aby przy okazji przekazu o tym napisać.

Jest jakaś kolejna, hecna, dziwna, sprawa z człowiekiem skutym, rzekomo łatwo zabijającym policjanów (ściślej obaj w stanie ciężkim, ale jeden wedle podawanych rzeczy już zmarł) z pistoletu. Nie trzymajaca się kupy w innych jeszcze aspektach. Piszę jednak o tym a propos pewnego przypomnienia. Bowiem media rozpisują się cytując prokuraturę i policję iż zrobił to pistoletem czarnoprochowym. Nie zauważyłem nacisku na kwestię zabronienia posiadania tego bez zezwolenia, ale z tej opowiadanej historii która nie trzyma się kupy ( a i sami policjanci bedąc z boku tej sprawy mówią pono, że to kit) jeden tylko można wyciągnąć pewny wniosek. Mianowicie zagrożenie dla broni czarnoprochowej. 

Zatem przypominam o Słowach Pana Jezusa o broni - iż każdy Polak i patriota powinien mieć w domu broń, ( do obrony swojej i rodziny).

Czasu może być dodatkowo niewiele przez tą hecę. Czasu nam Pan dawał dość i ciągle są zakusy na broń czarnoprochową, jednak Pan Bóg sprawił że do tej pory jest bez problemu dostępna. Nie znaczy jednak iż tak będzie „wiecznie”.

Przypomnę iż dodatkowe pół roku spokoju wyproszone, jak było u Żywego Płomienia, przez Matkę Bożą, kończy się w połowie lutego.

( Być może też dlatego był wspominany mój wyjazd przez Niebo w grudniu i w początku roku, bo potem może to być utrudnione, czy nawet gorzej. Dodam, że na razie nigdzie nie pojechałem, zresztą nie mam jeszcze potrzebnego znaku, potwierdzenia od Pana Jezusa a i innego rodzaju utrudnienie, oprócz tego zbyt źle się czuję).

Przypomnę: broń czarnoprochowa jest na dowód osobisty lub na kartę płatniczą. Oczywiście może ktoś kupić dla nas, na przykład gotówką na dowód, jeśli będziemy mieć taką osobę.

..................................................................................

26 XII 2023

Święto Chrystusa Króla

(schyłek dnia)

23.38


Mówi Św. Maria Magdalena

- Masz wdzięczność w sercu dla Jezusa, Ducha Świętego, Boga Ojca i dla mnie, służebnicy pańskiej i innych świętych.

Masz ją w sercu.

Jeszcze czyny Twe czekają na to aby być zgodne z Twą w sercu wdzięcznością. Jesteś wdzięczny, lecz wdzięczność na Drodze Bożej inna jest niż ludzi z tego świata. Jeśli ktoś służy Bogu a ma słabość, lub słabości z tego świata i ulegnie im, wtedy jest rozdźwięk. I cierpienie jest również dla tego człowieka. Jest to cierpienie większe nawet niż krzyż, który daje Pan Jezus i nie dające takich owoców jak pokorne niesienie krzyża.

Słusznie zauważyłeś ostatnio, że Twa droga teraz, a przede wszystkim, w bliskiej już przyszłości, będzie drogą krzyża. W tym sensie nie będzie ona inna niż katolików z Małej Trzódki, będzie drogą krzyża. To zaś iż nie będzie można cię zabić, będziesz dowodził wieloma ludźmi, będziesz łamał nogi i ręce bez konsekwencji dla siebie, jak i obalał ogniem rzucanym z rąk – nie zmieni tego iż będzie to droga krzyża. Gdyby było inaczej, nie byłaby to droga krzyża.

Post i umartwienie – należy o tym pamiętać i stosować w miarę możliwości, tzn obowiązków i zdrowia. To, że brak apetytu, to jest umartwienie, lecz nie dobrowolne, zatem nie ma takiej zasługi.

Szatan wchodzi w Twą chorobę (stałą) a Pan Jezus to dopuszcza, a zły duch wzmocnił się i wzmacnia każdego dnia. Ty Krzysztofie dostałeś ostrogi i zbroję, lecz cóż po zbroi i ostrogach gdyby nie było hartu ducha i ciała. Hartuj zatem ducha i hartuj ciało.

Jeśli wytrwale będziesz prosił o to co ci duchowo najbardziej potrzebne, dostaniesz to, lecz potrzebna jest wytrwałość: Kołatanie, nastawanie w porę i nie w porę.

Pan mym pasterzem niczego mi nie brak. Lecz nie brakuje gdy owca idzie za pasterzem i omija te rośliny, które są dla niej złe. Pan ci daje to co potrzebne. Ostatnio pozwolił ci na pewną rzecz, lecz to znaczy konkretnie tę, nie pokrewne.

Pan nie zmienia swego zdania gdy coś uznaje za ważne i to Ciebie dotyczy. Im bardziej czegoś chcesz a Pan tego właśnie nie chce, to tym bardziej musisz to zwalczyć. I nie nagabywać.

Dostajesz wiele innych rzeczy i jesteś traktowany na specjalnych zasadach, można rzec.

- Chcę Ci podziękować Mario Magdaleno za tę propozycję wyjazdu wczoraj. Było te 10 cm śniegu o czym nie wiedziałem, że będzie i dosypywało do 15 i inne rzeczy – wszystko co ze strony Twojej i Pańskiej było dobre.

- Źle się czułeś i jesteś < nieczytelnie zapisane słowo C.P>, lecz biel śniegu i otoczenia ukoiły Cię.

Zapomniałeś o czymś ważnym i dziwiłeś się, że miałeś nacisk duchowy w tej sprawie, jak nigdy dotąd. Jednak nawet gdyby był jeszcze silniejszy. Zwycięstwo jest zasługą i idziesz do przodu, wzmacniasz się.

Nie warte to aż takiej adoracji. Nie jest to wysokie:)

Maria Magdalena pogłaskała mnie lekko po włosach jedną ręką.

- Masz dziwną naturę. Potrafi Ci być bardziej przykro ze względu na człowieka, choćby z Nieba, niż na samego Boga.

Miałeś niedawno krótki dopust, że powiedziane Ci było iż przestałeś być Gniewem Boga Ojca i nie ma do tego powrotu cokolwiek byś zrobił.

Była to próba a Ty po tym... odczułeś ulgę, bo zrozumiałeś, że to jest krzyż i przede wszystkim będzie. Powiedziane Ci było, że pozostaniesz prorokiem, lecz gniewem Boga Ojca już nie.

I było Ci przykro przede wszystkim ze względu na ludzi, którzy utrzymują hojnie Twoją drogę Bożą bo zainwestowali:) w Ciebie i doznaliby rozczarowania.

Bez względu na to czy te pieniądze poszłyby częściowo na marne, czy też nie, przed Bogiem mają i mieliby zasługę tak samo jak ktoś stara się kogoś nawrócić, gdy włoży w to serce bez względu na to czy ta osoba nawróci się, czy nie, zasługa jest proporcjonalna do własnego serca i starania.

Jesteś sprawiedliwy i nie chcesz brać żadnych pieniędzy za darmo.

Jednak to była próba, zostałeś i jesteś Gniewem Boga Ojca.

Proś a dostaniesz co potrzebujesz, to co jest     p o d s t a w ą     w Twoim przypadku. Proś a dostaniesz to, i ulgę tu, i wolność.

Błogosławię Cię na nadchodzący i już rozpoczęty, ale nadchodzący, roboczy dzień.

W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

- Dziękuję św. Mario Magdaleno.

-:)


Dopisane później.

- Dziękuję.

-:)


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)

.........................................................


Poniedziałek, 27 listopada

Około 10.00


Mówi Natalia Tułasiewicz

- Przychodzę do Ciebie niejako:) w zastępstwie św. Marii Magdaleny, bowiem masz zakończenie sprawy związanej z moim imieniem, z darem, który był za moim pośrednictwem. Darem czasowym, lecz mogło to być stale. Zawiedli ludzie, i ci którzy mogli przystąpić i ci którzy byli. Powinieneś, praktycznie, wychodzić a musisz zająć się mieszkaniem i przywiezionymi rzeczami także, bo Twoja mama nic nie zrobi. Zmarnowała także częściowo zieleninę, którą przywiozłeś z zamrażarki. To mogła zrobić, zagotować ją. Nie wykorzystała do rosołu. Mogła choć wyjąć z woreczków nylonowych. Jak i w lodówce są nowe produkty, które niewykorzystane i już nienadające się do użytku. Trzyma je aż zapleśnieją.

Cóż możesz zrobić. Jest problem ze starymi ludźmi, jeśli coś im się zaleca lub każe zrobić. I ja miałam pewien problem ze swoimi rodzicami.

Twoja mama jest jednak pod wpływem demonicznej hipnozy. Nie robi tego na czym ci zależy, a pilnuje tego na czym Ci nie zależy.

Cóż z tego, że czyta (słucha) wszystkie Orędzia Żywego Płomienia i chce się tym dzielić z Tobą, jeśli nie czyta tych, które Ty otrzymujesz, lub czyta wyrywkowo. Nie sięga do nich powtórnie, także do tych (zwłaszcza) gdzie jest upominana. Nie wykonała polecenia Matki Bożej jeszcze z pierwszej połowy roku, gdzie miała codziennie, przez dwa tygodnie odczytywać jej upomnienie.

Przynajmniej nie będziesz na to patrzeć lecz Jezus powiedział, że jeśli będzie nadal marnować produkty będzie niedojadać. Nie może być tak, że skoro zmarnuje dasz pieniądze na nowe i wszystko jest w porządku. Nie są to duże kwoty, ale jednak to niedopuszczalne.

Oto teraz powinieneś ubierać się do wyjazdu, lecz musisz zająć się mieszkaniem, choć było sprzątane i jeszcze nie minął tydzień, jednak trzeba posprzątać gdy ma przyjść gość aby było schludnie. Chciałeś też aby był dla niego rosół. O wszystkim musisz pomyśleć bo duch Twojej mamy jest taki iż nie ma zamiaru wysilić się na nic, dla kogokolwiek, także dla kogoś kto Ci za darno przywiezie rzeczy, poświęcając swój czas, pieniądze za benzynę a także nosząc sam (prawie), bo Ty nie możesz dźwigać. Nie przyjdzie jej do głowy aby takiej osobie kupić kawałek dobrego ciasta, zadbać o talerz dobrego rosołu dla niej.

Ostatnio nawet „wyganiała” tę osobę z domu jak do chłopca mówiąc, że musi przecież jechać, bo późno, a ma daleko do domu a chciał posiedzieć w domu proroka.

Czy nie wie kim jesteś dla ludzi, którzy Ci usłużą, że prorokiem i nie tylko prorokiem, także Gniewem Boga Ojca.

Nie ma więc Twoja matka biologiczna serdeczności, lecz to skutek demonicznej hipnozy.

Są tu jeszcze inne kwestie prozaiczne o których nie będziemy pisać, choć ta kwestia właśnie boli Cię najbardziej.

Zachowuje się inaczej niż większość starszych kobiet.

Na nic nie możesz liczyć, z tego na czym Ci zależy, na Twoją mamę.

Problem w tym, że sprawy na których ci zależy, te prozaiczne, są utrudnieniem i kłopotem dla Ciebie, bo jesteście w jednym lokalu mieszkalnym. Jeśli nie weźmie się w garść gdy idzie o pewne rzeczy, kłopot ten będzie też po rozdzieleniu. Kłopot będziesz miał przede wszystkim Ty.. Może być tak, że osoba która będzie sprzątała u niej zrezygnuje. I Ty będziesz musiał szukać nowej, itd.

Jesteś zwolniony z winy, więc Twoje wewnętrzne rozdrażnienie, z tych powodów o których tutaj piszemy, o różnym nasileniu nie jest winą i możesz przystępować do Komunii Świętej, jednak staraj się ucinać to w myśli i oddawać Panu.

- Natalio, jakże mam wzbudzać i wymagać posłuszeństwa u ludzi w bliskiej przyszłości jako Gniew Boga Ojca jeśli nie mogę wymusić rzeczy oczywistych na mojej mamie, które są domeną kobiety i ona raczej powinna mnie tu „ścigać” gdy idzie o < Nieczytelnie zapisane końcówki w słowach w każdym razie chodzi o prozaiczne rzeczy, porządek C.P> nie ją, ja.

- To prawda, pewne rzeczy muszą się w Tobie wykształcić już teraz. Jednak nawet wódz narodu nie u wszystkich może wzbudzić posłuch. Kiedy ktoś nie słucha odsuwa go lub karze, zależnie od winy. Odsuwa jednak zwykle od siebie. Tak i Ty odsuniesz swoją mamę skoro tak postępuje.

Matka Boska chciała tego już w maju. Maj przechorowałeś i masz dopusty lecz dobrze byłoby aby to było od początku wakacji. Nie zwlekasz teraz lecz masz niezbędne sprawy a zdrowie Twoje jest bardzo marne, teraz zwłaszcza, dziś i w drugiej połowie tamtego tygodnia. Wchodzi w nie zły duch, zwłaszcza po to abyś miał dyskomfort mając problem w związku ze < nieczytelnie zapisane dwa słowa C.P> zdążyć w umówionych terminach.

Błogosławię Cię na to co dla zdrowego człowieka wielkim trudem nie jest, ale dla Ciebie tak. I na dzisiaj i na jutro. I do Twojego opuszczenia całkowitego tamtego miejsca.

- Błogosławię Cię.

W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

- Dziękuję Natalio Tułasiewicz. Chwała Tobie Chryste.


Otrzymał Cyprian Polak. (Krzysztof Michałowski)


////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////


Pan Jezus o prorokach (Poemat Boga Człowieka)


W „Poemacie Boga Człowieka” jest bardzo znamienny fragment, ściślej rozdział tego dotyczący. Chodzi tutuaj konkretnie o proroków po Janie Chrzcicielu. Są, czy ich nie ma.

Rozdział ten znajduje się w Księdze czwartej, części 5 – 6, rozdział 222, str 469 – 488.

Faryzeusze znają niewiastę która prorokuje i chcą aby Jezus wydawał osąd, czy jest to od Boga, czy od złego ducha. Pan Jezus przyjmuje próbę. Jest to też dodatkowo próba pod kątem Pana Jezusa, bowiem faryzeusze relacjonują iż niewiasta ( ma na imię Sabea) mówi iż zna głos Pana Jezusa, wie jak wygląda, rozpozna go, a nigdy go nie widziała ani nie słyszała. Pominę tu ich złośliwość i to że chcą aby Pan Jezus przysięgał, że nigdy jej nie widział, kto zechce to doczyta. Dodatkowo wysyłają do niej mężczyzn, na ile to możliwe podobnych do Pana Jezusa, za Jego zgodą w tej próbie. Sabea jednak bezbłędnie rozpoznaje, że to nie Jezus jak i rozpoznaje Go gdy wreszcie nadchodzi, zresztą nie widząc Go ani nie słysząc wie, że pojawił się koło niej.

Prorokuje i mówi rzeczy niewygodne dla faryzeuszy i uczonych w Piśmie.

Faryzeusze i uczeni w Piśmie, wściekli, dokonują wygibusów umysłowych i twierdzą, że nie może prorokować ( żeby tylko nie uznać iż prorokuje od Boga) gdyż ostatnim prorokiem był Jan Chrzciciel a teraz jest Jezus, uznając na potrzeby chwili jego mesjaństwo.

Czas proroków skończył się z Janem. Już nie są potrzebni” (mówi uczony w Piśmie)

Dlaczegóż to?” (pyta Jezus)

Bo jesteś tutaj Ty, aby mówić o prawie i Bogu”

Nawet w czasach proroków było Prawo i Mądrość mówiła o Bogu, a jednak prorocy również istnieli”.

Cóż jednak prorokowali. Twoje przyjście. Przyszedłeś. Już nie są potrzebni”.

< Czyż to nie to zdanie, które bardzo chętnie od pewnego czasu, zwłaszcza, wypowiadają księża i mówi Kościół, ciągle to podkreślając. Ja, jak pamiętam, takiego podkreślania nie było dawniej, choćby w latach 90- tych gdzie bywałem w różnych kościołach i potem jeszcze.

A może wy pamiętacie inaczej?

Widzimy, Pan Jezus podaje nam przez Valtortę zdania wypowiedziane dwa tysiące lat temu. I teraz to samo bardzo chętnie wypowiają współcześni faryzeusze i uczeni w Piśmie. Czyż to nie chichot historii albo raczej chichot złego ducha. Czyż on nie pamięta wszystkiego co powiedzieli przeciwnicy Pana Jezusa za Jego nauczenia i wszystkich Słów Pana Jezusa wypowiadanych publicznie. Ależ pamięta wszystko. W dodatku jest to praca zbiorowa, pamięć zbiorowa, którą mogą dzielić się bez problemu.

A teraz to samo mówią współczesni faryzeusze i uczeni w Piśmie. Dodatkowo tu widać, dlaczego jest problem z uznaniem „Poematu”. To jedna z najistotniejszych w nim rzeczy. C.P.>

Trochę później Pan Jezus, podsumowując, mówi:

` Tym zaś którzy mówią, że prorocy nie są potrzebni odpowiadam`:

Kto może narzucić ograniczenia Najwyższemu Panu? Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, że zawsze będą prorocy, tak długo jak będzie człowiek. To są pochodnie pośród ciemności nocy. To są ogniska pośród zlodowaciałego świata. To dźwięk trąbek, które budzą śpiących. To głosy, które przypominają Boga i jego prawdy, które wpadły w zapomnienie i zostały zaniedbane z czasem, a niosą człowiekowi bezpośredni głos Boga, wzbudzając drżenie emocji u zapominających, apatycznych synów ludzkich. Inne będzie ich imię lecz podobna misja i ten samo los ludzkiego bólu i nadprzyrodzonej radości. Biada gdyby nie było tych duchów, których świat będzie nienawidził, a Bóg ukocha je ponad wszystko! Biada, gdyby ich nie było, żeby cierpieć i wybaczać, kochać i pracować w posluszeństwie Panu! Świat uległby zniszczeniu pośród mroków, chłodu i w śmiertelnym letargu, w otępieniu umysłowym, dzikiej i zezwierzęcającej niewiedzy. Bóg więc będzie ich wzbudzał i zawsze będą. I którzy będzie mógł narzucić Bogu, aby tego nie czynił? Ty Sadoku? Lub ty? Zaprawdę powiadam wam, że nawet duchy Abrahama, Jakuba i Mojżesza, Eliasza i Elizeusza nie moglyby narzucić Bogu tych ograniczeń, a Bóg jedn wie, jak święci byli oni i jakimi wiecznymi światłami są”.

////////////////////

Słowo Boże do  M. Michaliny od Apokalipsy

listopad/ grudzień 2023

Apel Re di Polonia!   Do wszystkich wybranych dzieci z Domów Modlitwy Świętego  Jana Pawła II, oraz kapłanów w duchowej potrzebie. 

Ci, którzy przyjęli pseudo szczepionki  utracili światło darów Ducha Świętego. Ponieważ wyżej cenili własne zdrowie, niż utratę darów od Boga Najwyższego. Sami niejednokrotnie usprawiedliwiając się posłuszeństwem wobec przełożonych,  niemających duchowego rozeznania.  Teraz należy  przebłagać Króla Chwały, bo tylko Ja, Król Królów przez Krew i Mękę swoją mogę usunąć z was przyjętego w pseudo szczepionkach demona zła, prowadzącego duszę do duchowej śmierci, a ciało do fizycznej śmierci (komórki rakowe, które uaktywniły się). Proszę was o modlitwę uniżenia (godzinę) przed Najświętszym Sakramentem przez 30 dni.

Czuwajcie jedną godzinę, podobnie jak Ja,  spędziłem ją w Ogrodzie Oliwnym  na żarliwej modlitwie do Boga Ojca. W każdy piątek ofiarą Mszy Świętej wynagradzajcie za wszystkie wasze grzechy. 

...... 

Słowo Matki Bożej Regina di Polonia: W dniu Mojego Niepokalanego Poczęcia, 8 grudnia, od 12.00 do 24.00 niebo będzie otwarte na wasze prośby. Z Bożego Skarbca zostaną wylane zdroje Bożych łask dla proszących, o ile będziecie prosić w postawie dzieciństwa Bożego z pokornym sercem, z wiarą, ufnością i będzie to zgodne z wolą Bożą. Mój Syn widząc waszą wiarę i pragnienia duchowego oczyszczenia się przez przywilej Mojego Niepokalanego Poczęcia nie poskąpi wam kroci łask Bożych.  

Niech tak się  stanie. Amen. Amen. Amen. Potwierdzenie: Ps 8, 3 (26 listopada 2023 r.),  Ap 8, 3 (2 grudnia 2023 r.).

Słowo Natalii Tułasiewicz w pewnej sprawie 20 X 2023/ 10 milionów każdemu posłowi zwerbowanemu przez PiS a Słowo Pana Jezusa tego dotyczące przed wyborami// Słowo Brata Andrzeja 14 X i 17 X 2023 - Cud uzdrowienia po modlitwie pod Krzyżem Nowego Jeruzalem

 

20 X 2023


Mówi Natalia Tułasiewicz

-:) Coś się kończy. Tak jest w tym ziemskim życiu. Było miejsce nazwane od Mojego imienia i jego czas dobiegł końca. Nie musiało tak być lecz wobec sytuacji jaka nastąpiła, tak się stało. Szkoda Ci trochę tego miejsca iż już w żaden sposób nie będziesz miał tutaj wstępu, nie będziesz mógł skorzystać w razie potrzeby. Będzie ktoś inny.

Boża Organizacja, której chciał Jezus musi trwać, choćby w formie „przetrwalnikowej” aż gdy nadejdzie czas „ruszy z kopyta”. Znajdą się ludzie, znajdą potrzebne środki. Każdy niech wspiera Boże dzieło, dzieło, którego chciał Jezus: Modlitwą, uczestniczeniem w zamawianych mszach, pieniędzmi czy swoją akcesją i bezpośrednim uczestnictwem. Jak każdy może, jak mu obowiązki pozwalają, lecz nie należy być wobec tego biernym.

Błogosławię Cię i tych, którzy reprezentują tylko siebie i autentyczną Wolę Bożą.

W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego Amen.

- Dziękuję Natalio Tułasiewicz.

:)


( Ta biała obwódka w części przekazu Natalii jest przeze mnie niezamierzona i nie wiem skąd się wzięła. Nie widać jej w edycji. Jak i czcionka w całym wpisie jest w zamierzeniu jednakowej wielkości C.P)


////////////////////////////////////////////////////////

10 milionów każdemu posłowi zwerbowanego przez PiS.

Pamiętacie zapewne bardzo niedawne Słowa Pana Jezusa, tuż przed wyborami: „Pamiętajcie też iż jest   z a s a d n i c z e   dążenie masonów aby obecna władza rządziła dalej, nawet jeśli ze słabszym nieco wynikiem i w jakiejś koalicji, czy współpracy z posłami innego czy innych ugrupowań.

Dla masonów, w tym USA i ich interesów gra toczy się o dużą stawkę. Mogliby takiego posła innego ugrupowania przekupić grubymi milionami. Nie jest to w ich zwyczaju i chcą aby za to zapłacili Polacy, ale jest to tyle warte. Aby mógł rządzić PiS i wprowadzać szybciej złe rzeczy dla Polski niż zrobi to PO z naturalnych powodów zmiany władzy, daliby teoretycznie po 50 milionów złotych każdemu posłowi aby były brakujące głosy poparcia.

https://cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com/2023/10/sowo-pana-jezusa-3-x-2023-upomnienie.html

Pojawić się miały teraz słuchy w Internecie, że właśnie taką kwotę o której w tytule jest skłonny dać PiS każdemu posłowi, który indywidualnie będzie współpracował z rządem, czyli siłą rzeczy musi poprzeć w głosowaniu mniejszościowy rząd i  głosować zgodnie z PiSem.

Nie wiadomo skąd te pieniądze mają być. Jeśli już, to oczywiście nasze polskie skręcone z publicznych, przetransferowane niemałą sztuką.

Jakże sprawdzają się Słowa Pana Jezusa, można by rzec. Oczywiście, sądzę jednak że te rozsyłane słuchy, które są raczej przeciw działaniu PiS, wywodzą się z inspiracji Słowami Pana Jezusa z tego przekazu. Jak to możliwe skoro zasięg jest nieduży? No od czytających nie dobrej woli, nie od przypadkowych, ale zadaniowanych, którzy czytają z obowiązku, a którzy są (to znaczy ci zadaniowani – a ściślej ich mocodawcy - którzy to zrobili, nie mówię też, że wszyscy tacy czytający są jednej opcji) przeciwni temu aby PiS utworzył rząd, tak jak chcą tego Amerykanie, czyli inaczej mówiąc jakieś służby.


//////////////////////////////////////////////////////

Słowo Brata Andrzeja - Namaszczonego

Nim przejdę do zacytowania Słów Brata Andrzeja nawiążę do tego iż Brat Andrzej cieszy się z ludzi, którzy tle razy byli przy wpływie Tuchełki do rzeki Bug, potem przy Krzyżu Nowego Jeruzalem i że jest dumny że ich poznał o czym pisze.

Ja się też cieszę i podziwiam wielu, ich wiarę i samozaparcie, ale muszę powiedzieć, bo już dawniej to chciałem o pewnych zgrzytach, które się zdarzają lub raczej o braku serdeczności, uczynności, która winna cechować całą Resztę.

Mianowicie w maju była siostra, którą trzeba było zabrać spod wyszkowskiej tzw galerii, dowiózł ją ktoś samochodem i były siostry, które wracały i udawały się tam gdzie ona. Zaplanowały sobie ominąć Wyszków, nie wjeżdżać w centrum miasteczka i jako warunek zabrania współpasażerki stawiały jej przywiezienie przez jej koleżankę samochodem tam gdzie stały a było to na granicy Wyszkowa pod zajazdem. Dopiero pod wpływem delikatnej perswazji kogoś z kim się liczyły zgodziły się pojechać po nią te marne cztery kilometry.

Inna sprawa. Na Święto Boga Ojca jedna siostra chciała być przy Tuchełce, ale nie miała dojazdu, nie miał kto jej zabrać. Nocowała w pobliżu Turzyna, udała się na Wyszkowskie Wzgórze. Kontaktowała się z kimś kto deklarował podwiezienie. Powiedział, że mu to nie pasuje. Był przy Tuchełce i nie chciał zrobić tych 40 km w obie strony. Jednakże się deklarował wcześniej, jak wynikało, do podwiezienia.

Tak, brak nam tej serdeczności, która kiedyś była. Choć jesteśmy Resztą, to nie jesteśmy wyspą. Jednak musimy się   s t a r a ć .

Ja, tu osobiście, rzecz jasna nie mam powodów do narzekania choć ostatnio pierwszy raz zdarzył się i tutaj numer – chyba ktoś mnie nie lubi, może nie powinienem, ale jak ktoś głupio gada co nie zdarza mi się zresztą w kontaktach z „naszymi” to wtedy mogę go zgasić a i ogólnie bywam czasami szorstki w słowie. Niestety, taki byłem zawsze i trudno się całkowicie zmienić. Inny jest Brat Andrzej. On raczej nikogo nie urazi).

Jednak to wyjątek potwierdzający regułę. Przede wszystkim jednak są ludzie, którzy okazują mi wielkie wsparcie poprzez środki pieniężne przez Miłość do Bożej Sprawy, ale tym samym i wielką życzliwość dla mnie osobiście, a to jest u mnie podstawa bo nie mam żadnych jakichkolwiek innych dochodów i dzięki temu na przykład mogłem bezproblemowo ominąć to iż wspomniana osoba mi nie usłużyła.

Za co i przy tej okazji składam wielkie Bóg zapłać! Jak i także za środki od ostatniego, niedawnego, mego podziękowania, które są duże.

Wydatki są różne, oprócz podstawowych egzystencjalnych (teraz dodatkowych) i Bożych działań. Na przykład na msze w jednej sprawie, sprawie organizacji, niedawno wydałem około 700 złotych, niedługo będą na nowy rok w tej samej sprawie.

Oczywiście wszystko jest w granicach rozsądku i moich możliwości ale chcę pokazać na tym przykładzie, że zbiera się jedno do drugiego i ze wszystkiego razem robią się już kwoty miesięcznie rzeczywiście duże.

.............................................................

Słowo Brata Andrzeja


(14 X)

Szczęść Boże. Kochani już właśnie kończyłem ten tak ogromnej wagi komentarz a tu prys, wyłączył internet. Więc piszę jeszcze raz a moje udręki oddaję za kapłanów

A więc od początku. Jak dostaliśmy Łaskę Podwójności- co jest przeogromną łaską i głośmy ją komu się tylko da- w żaden sposób nie potrafiłem tak na dłużej ,,połączyć" się z KNJ, łączność duchowa była nietrwała, może wy potraficie ale ja nie. Przecież TAM nawet nie ma krzyża a zdjęcie to za mało. Męczyłem się, męczyłem aż w końcu przyszło światło.
Pamiętacie słowa Proroka Nowego Jeruzalem, że w Miejscu Świętym Krzyża Nowego Jeruzalem znajduje się ŚWIĄTYNIA DUCHOWA ŚWIĘTEGO ŚWIĘTYCH- przy tym dodał, że jest ważniejsza od Świątyni Jerozolimskiej.
Dziś tj 14 paźdz 2023 r ok godz 5-tej rano przeniosłem się w duchu pod KNJ i łączyłem się się właśnie z tą Świątynią Niebiańską, a było to tak. Wcześniejsze moje łączenia się były nietrwałe i zupełnie słabe, no bo jak można łączyć się z ,,podstawą" krzyża- ,,kikutem" a wcześniejsze zdjęcia krzyża również były za słabe. Więc wyobraziłem sobie SŁUP OGNIA ŁĄCZĄCY TRON BOGA TRÓJJEDYNEGO Z KRZYŻEM NOWEGO JERUZALEM I TEN KRZYŻ A WŁAŚCIWIE PODSTAWĘ OTACZAJĄCY. Poczułem wtedy najpierw błogość, pokój w sercu, czyli zupełne wymiecenie oddziaływań złego, następnie mrowienie ciała i łzy napływające do oczu. Trwało to chwilę, po czym przyszło natchnienie, idź napisz o tym, niech wiedzą, niech się już nie męczą.
Jeszcze raz: łączymy się duchowo z KNJ, czyli przenosimy się duchowo do tego Świętego MIEJSCA I NAJLEPIEJ LEŻĄC KRZYŻEM WYOBRAŻAMY SOBIE SŁUP OGNIA OBEJMUJĄCY PODSTAWĘ KRZYŻA I SIĘGAJĄCY AŻ DO NIEBA, CZYLI IDEALNIE PIONOWO I OTACZAJĄCY TRON PANA BOGA.
Na koniec moja uwaga: bez przyjęcia NIEBOCENTRYZMU będzie to raczej niemożliwe no bo jak połączyć się z Niebem będąc na zewnątrz planety- gdzie wtedy jest niebo?, a już sama starożytność nam o tym mówi m.in w słowie ,,nieboskłon"


(17 X)

Ostatnio gospodarz powiedział taką rzecz: ,, był u niego jakiś człowiek z Opola i mówił, że groziła mu amputacja nóg. Po modlitwach przy KNJ ta groźba już nie istnieje i w cudowny sposób został uleczony".
W czasie naszego ostatniego spotkania przy KNJ i w sobotę, i w niedzielę były manifestacje złego. Po Róźańcach- zwykłym i do Boga Ojca przyszedł czas, choć troszkę, na modlitwy z Księgi Prawdy. Dokładnie w tym momencie w sobotę rozległ się przeraźliwy- nieludzki ryk, a w niedzielę nagle zamanifestował swą złość, bo został ,,pogoniony" tymi o niesamowitej mocy modlitwami, nagłym ,,skrzekiem i krakaniem" niby ptaków.
I jeszcze na koniec ktoś mi przysłał SMS-a o takiej treści, a byli na modlitwach przy KNJ: ,,byliśmy dziś...a tam kwiatki wszystkie znalazły się w kibelku ustawionym pod drzewem... żywe wprost, a sztuczne bokiem. Szkło pobite zostało, znicze też...całość to opłakany wygląd. Teraz to rzeczywiście obraz nijaki...kikut Krzyża...dobrze, że byliśmy". I właśnie o to chodzi- ,,dobrze, że byliśmy", każdy z nas doświadcza mnóstwo ,,ucisków", manifestacji złego, przeważnie poprzez bliskich, ale my trwamy i będziemy trwać na posterunku, służąc Panu Bogu i Matce Bożej, a takich świadectw jak to na początku będzie niezliczona ilość.
Dziękujmy Panu Bogu za wszystko, również i za to proroctwo dane przez Proroka NJ, czyż to nie będzie piękne jak ludy świata, w tym ,, starsi bracia", będą podążać w kierunku Nowego Jeruzalem, w kierunku SŁUPA OGNIA W SERCU NJ- W SERCU ŚWIATA.


Nie szukaj pocieszenia u kobiet, bo dam ci tylko gorycz, czyli co słychać u proroka? - uzupełnienie

Poprzednie, opublikowane wczoraj.

https://cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com/2022/01/co-sychac-u-proroka.html


Nie napisałem o tej ważnej rzeczy.

Są to Słowa Pana Jezusa: „ Nie szukaj pocieszenia u kobiet bo dam ci tylko gorycz (..)”, które otrzymałem nie ja, ale dostałem dla siebie.

Wystąpiłem o Słowa Pana Jezusa dla wiadomej wam organizacji. Nic dla siebie, ale Słowa Pana Jezusa były w 90 procentach dla mnie, w 10 dla organizacji. Widać tu jak Pan Jezus dba przede wszystkim o konkretnego człowieka.

Pełne zdanie odnośnie kobiet: brzmi:

Nie szukaj pocieszenia u kobiet, bo dam Ci tylko gorycz. Lecz SZUKAJ MEJ MĄDROŚĆI I CZYTAJ KAŻDEGO DNIA PISMO ŚWIĘTE”. (W oryginale dużymi literami).


W rzeczy samej.


Rozumiem też teraz ( choć słowa Pana Jezusa odnośnie bliskiej przeszłości, otrzymane 3 stycznia zasadniczo nie dotyczyły tego co poniżej a spraw uczuciowych) dopiero dlaczego Pan Jezus chce mi dać w przyszłości, po mojej przemianie fizycznej i odmłodzeniu do około 30 - 34 lat, tak młodziutką żonę jak to obiecane. Wystarczyłaby przecież 20 – letnia, (czy tak naprawdę 23 letnia, a 22 letnia w chwili narzeczeństwa. 23 lata to w naszej kulturze idealny wiek dla kobiet na małżeństwo), tym bardziej, że będę przecież zasadniczo te 13 lat biologicznie, fizycznie, starszy.

Rozumiem, bowiem ostatnio, pierwszy raz życiu (musiałem doczekać aż tak szacownego wieku aby to się zdarzyło :) zbrzydziłem sobie kobiety i to nie na polu uczuciowym, ale na polu relacji. Najpierw miało to miejsce z sprawą bliskiej osoby co mieszka ze mną w Rzeszowie, której zachowania w negatywnym aspekcie kobiecym w grudniu wpłynęły na niechęć do kobiet ( choć oczywiście biorąc pod uwagę wiek można się zapytać czy należy tu mówić o ściśle cechach kobiecych, jednak mężczyzna w tym wieku zachowywałby się inaczej), potem niewiast z wiadomej wam organizacji, gdzie cechy typowo kobiece miały w tym wypadku aspekt negatywny. ( I nadal mają).

Jednak co do kobiet możemy popatrzeć tu na błogosławioną Natalię Tułasiewicz. ( Trzeba tutaj znać znać jej „Zapiski”). Będąc bardzo kobiecą potrafiła jednak zachowywać się jak człowiek, jak mężczyzna w trudnych sytuacjach okupacji i nie kierować się „sercem” po kobiecemu i nie być „duszoszczypatielna” nic nie tracąc ze swojej kobiecości.

Takich kobiet chcemy.


Zatem Pan przewidując to zechciał dać mi za żonę ( jeśli to wszystko będzie bo przecież to wisi na włosku. Trzeba bardzo dobrej dyspozycji na Drodze Bożej aby dostać takie dary i być gniewem Ojca w przyszłości gdzie dla wszystkich będzie to empirycznie widoczne, a nie jak teraz można temu zaprzeczyć) dziewczę w wieku szekspirowskiej Julii Capuletii w chwili ślubu, a w czasie roku czystego narzeczeństwa – rok młodszej.

Biologicznie, czy przynajmniej zewnętrznie dojrzalszej te 3,4 lata niż wskazuje metryka, wyglądającej na 3,4 lata więcej niż ma, ale wiek jest wiekiem i zawsze po oczach i nie tylko, przynajmniej patrząc wnikliwiej można w takim przypadku ten wiek zobaczyć.

Oczywiście była mowa i jest sens wieku bliskiego wiekowi Matki Bożej w chwili ślubu i wiekowi Ewy w Raju który był taki sam jak Matki Bożej w chwili zaślubin (czyli wiek Adama taki sam jak wiek św Józefa w chwili zaślubin, tak jak podawane jest to u Valtorty), ale czegoś mi tu brakowało.

Dopełniło się to jednak w grudniu tego roku i trwa nadal.


Zauważyłem, że nawet ta niechęć dotyczy 20 letnich kobiet, choć z nimi nie miałem żadnego kontaktu ostatnio, na żadnej stopie. Zauważyłem to jakiś niedawny czas temu gdy przechodziłem skrajem galerii handlowej w Krakowie, czyli wchodząc od Pawiej na dworzec. Nie da się z tej strony wejść inaczej na dworzec kolejowy jak przechodząc przez jej boczną odnogę i przechodzi tamtędy dużo młodych kobiet, często w wieku około 20 lat ( w istotnym procencie początkujące studentki) i z dworca i na dworzec, ale i wychodzących z galerii lub wchodzących do niej. Nie spotykałbym się teraz nawet porozmawiać tylko towarzysko gdyby była taka możliwość, gdzie miałem zalecane (czyste) towarzystwo młodej kobiety w wieku studentki od czasu do czasu do pogawędki i spotkania na mieście.

Oczywiście biologicznie to trochę przeszło, ale tylko biologicznie, nie duchowo.

Na Drodze Bożej są cały czas niespodzianki. Nie wiedziałem, że taki aspekt będzie. Ty samym towarzystwo które bym zaakceptował na niwie uczuciowej teraz i także przyjacielskiej to tylko w wieku Matki Bożej czyli tych, które jeszcze nie są kobietami.

A ponieważ to odpada, siłą rzeczy więc trzeba będzie poczekać na czas narzeczeństwa po przemianie.

W lecie jechałem, krótko niestety, w przedziale w dziewczyną w wieku Matki Bożej w chwili zaślubin, która była z zachodniego krańca Górnego Śląska i jechała do Tarnowa na zgrupowanie, czy obóz szkoleniowy siatkarski. Trenuje siatkówkę, można rzec zawodowo od ósmego roku życia. Różniła się od swoich rówieśnic będąc bardzo czysta. Brało się to chyba przede wszystkim z braku czasu. Oprócz nauki sport, wykonywany zawodowo niemal, wypełniał jej cały czas. Miała około metr osiemdziesiąt wzrostu i fizycznie rozwinięta na te trzy lata więcej nawet, ale twarz jej po przyjrzeniu się była na jej lata dokładnie i można rzec była nawet bardziej dziecinna od swoich rówieśnic, przede wszystkim dlatego, że nie są czyste jak ona.

Rozmawiając z nią, odpocząłem bardzo przy niej, jak na tak krótki czas duchowo i psychicznie i dobrze się poczułem.

Zagadywałem nieraz w pociągu jakąś studentkę co było za akceptacją Pana Jezusa i wyrażoną w przekazach, ale nigdy się tak dobrze przy żadnej nie poczułem.

Rzecz jasna była możliwość kontynuacji znajomości i wiem, że dostałbym kontakt bez naciskania, ale sytuacja byłaby niezręczna w przyszłości i niejasna, choć z mojej strony relacja byłaby tylko przyjacielska a gdyby pojawiło się coś innego znajomość zostałaby zerwana. Taki kontakt dla faceta w moim wieku to tylko poprzez koligacje rodzinne i na tej, lub podobnej zasadzie, czyli jeszcze u dobrych znajomych.


No cóż, trzeba poczekać na czas poznania mojej narzeczonej, jeśli Pan zechce mi to dać, dać tę przemianę, gdy idzie o jakiekolwiek kontakty z kobietami, poza moimi sprawami „zawodowymi”.

Należy też pamiętać, że gdyby Pan Jezus i Bóg w Trójcy Jednorodzony uznali, że nie mogę jednak być w przyszłości fizycznie widzialnym gniewem Ojca, z wyprawieniem na tamten świat 17 milionów z wrogiej Polsce nacji, która wbije nam, Polakom nóż w plecy, to Pan Jezus obiecał mi bezwzględnie, że będę koordynatorem Centrum Smoleńskiego, które ma powstać w przyszłości i tym się zajmować, nawet gdybym nie był na tej specjalnej Drodze Bożej, a to ze względu na dawną zasługę, która jest realna a na Drodze Bożej nigdy jej nie ma, bo jest się zawsze „sługą nieużytecznym” i na to także, że mam tutaj zdobytą wiedzę, orientację i pewne predyspozycje w kierunku analizowania tego typu spraw.

C.P

..........................................................................

Daję możliwość komentowania pod tym postem.

Proszę nie podawać liczb dotyczących na przykład  konkretnego, wiadomego wieku Matki Bożej w chwili zaślubin, tylko pisać oględnie jak i oględnie odnośnie wiadomej strony, której zostało odebrane błogosławieństwo Pana Jezusa, czy proroka, albo najlepiej o tym drugim nie wspominać w komentarzach. O pewnych rzeczach trzeba powiedzieć, ale nie chcemy tutaj fermentu, proszę się więc wyrażać bez wymieniania nazw. Także ze względu na wrogów Polski którzy czytają wszystko co u mnie jest na blogu formalnie i nieformalnie. Jak też nie chcę się w komentarzach udzielać i nic dodatkowo wyjaśniać.

Proszę komentować tylko pod drugą częścią, pod tą, nie poprzednią, a to dla porządku i ułatwienia.

 

23 XI, 25 XI Kolejna rozmowa z błogosławioną Natalią Tułasiewicz

 23 XI, 25 XI Kolejna rozmowa z błogosławioną Natalią Tułasiewicz

 

23 XI, 25 XI


Wtorek, czwartek


- To ja, Natalia:)

- Dziękuję Natalio.

- Nasza przyjaźń się zacieśnia gdy zacząłeś czytać moje zapiski < Chodzi o „ Być poetką życia. Zapiski z lat 1938- 1943”, Flos Carmeli, Poznań 2020. C.P> zaczęte przez Ciebie i przerwane na samym prawie początku, z powodu tego iż trudno ci było znaleźć czas na lekturę jakiejkolwiek książki. Teraz czytasz w pociągu nie włączając telefonu.


Potrzeba Ci kobiecej przyjaźni, jeśli nawet przyjaźń to za duże słowo, to pewnej bliskości, bliskości takiej, którą można nazwać przyjaźnią.


Nie każda kobieta nadaje się dla Ciebie. Nie każda rówieśnica i to raczej rzadko, a nawet bardzo, nie każda młoda kobieta.

- Masz na myśli Natalio, że nie nadaje się do przyjaźni, czy do małżeństwa?

- I jedno i drugie.


W znamienny czas czytasz moje zapiski. I odczułeś dziś przykrość gdy szybko skurczył < bądź "skończył". C.P > się czas „beztroskiego” międzywojnia a przyszła wojna.

- Tak, czasu jest mało. Jest mało dla Ciebie na wydanie książki. Ale zdążysz.

W ostatniej chwili:).


- Co Jezus myśli o mnie teraz?

- Myślisz o tym, że stanąłeś przed wyzwaniem ostatnio, z którym masz problem. Jednakże w dniu po tym jak egzamin znowu oblałeś poczułeś moc w sobie, jej przedsmak jaką będziesz miał gdy będziesz Gniewem Ojca. Nie jest to próżne odczucie Mocy Bożej, że oto Ty jesteś wybrany, ale jest odczucie radości, że oto Bóg tak działa i wdzięczności, że to jesteś Ty.


Zmieniać powietrze musisz tak często jak będziesz mógł, z planowaniem, aby był to pobyt niedrogi, poza tymi dwoma tygodniami gdzie miałeś wydać dużo.


Jeśli chodzi o rówieśnice:)

Doceń uczucie, lecz w żaden sposób go nie pogłębiaj. Jesteś jak książę z bajki, bliski a zarazem niedostępny:). Masz narzeczoną obiecaną przez Boga w wieku, który najbardziej będzie odpowiadał Twoim potrzebom i żadna rówieśnica Ci tego nie zastąpi, poza tym „kobiety po przejściach”, jak mówił do Ciebie Jezus w niepublikowanym przekazie, nie są dla Ciebie dobre. Nie były kiedyś, nie są teraz.

Ty potrzebujesz beztroskiej nimfy co niczego jeszcze nie zaznała, poza ewentualnie pocałunkami, ciekawa i głodna życia. Po to, w tym wymiarze, zostaniesz odmłodzony i będziesz w takim układzie ( małżeńskim) szczęśliwy.


Przyszłości nie chcesz znać i ja Ci jej nie będę przedstawiać. Dostałeś wskazówkę, wiesz, że musisz się śpieszyć. Musisz dużo wypoczywać mimo obowiązków. Dużo przyrody gdy będzie dziewiczy śnieg, piękna zimowa aura, to będzie dla Ciebie dobre.

Intensywnie wypoczywaj i intensywnie pracuj.


Módl się z dziękczynieniem i radością, że jesteś wybrany i to do zadań, które odpowiadają Twojej naturze.

Módl się i pracuj.


Masz dwa miejsca do pracy plus miejsca na wyjeździe.

Ten dopust na mieszkaniu w Krakowie, że rozbudza Cię nad ranem upośledzony, który ma w sobie złego ducha, jest dolegliwy, lecz nie aż tak bardzo aby zmieniać mieszkanie.

Wróg w Twoim mieszkaniu był, ale wrogowie i tak znają lokalizację po telefonie.

Zatem nie przejmuj się tym.


Odpowiadając na Twoją myśl:

- Tak, kierujemy się nie tylko wiarą, ale i rozumem, a rozum pokazuje iż abp Dzięga skrewił. To jest fakt, którego się nie da podważyć.


- Dziękuję błogosławiona Natalio

- Błogosławię Cię w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego Amen.


Otrzymał Cyprian Polak ( Krzysztof Michałowski)

25 IV 2021 . Druga rozmowa z Natalią Tułasiewcz

 

Niedziela, 25 kwietnia 2021


To, Ty Natalio Tułasiewicz?

- :) Tak, to ja.

- Dziękuję błogosławiona Natalio.

Dziękuję za opiekę, wsparcie dla Stowarzyszenia < Stowarzyszenia Smoleńskiego, którego celem jest powołanie placówki śledczej i naukowo badawczej – Centrum Smoleńskiego, mającej od zera badać tragedię 10.04.2010, czyli przyjmującej opcję zerową, nie opierającą się na żadnych dotychczasowych ustaleniach. (Wyjaśnienie dla tych, którzy nie są zorientowani co do tego tematu i na przykład trafią na te przekazy pierwszy raz). C.P>. To wszystko co jest.

- :)

Jak powiedział Ci Mój i Twój Mistrz, Jezus Chrystus, jesteś bez winy, cokolwiek zrobisz, bo została z Ciebie zdjęta czasowo. Teraz zostało to przedłużone na kolejny kwartał, czyli do końca czerwca.

Możesz zgrzeszyć z niewiastą i nie będziesz miał winy, lecz może być tego konsekwencja. Zajście jej w ciążę, związanie uczuciowe, którego chciałbyś się pozbyć. To, że tego nie robisz, nie dążysz do tego, jest w tym wypadku zasługą, choć w „Twoim wykonaniu” nie jest to zasługa pełna.

Niewiasta która z Tobą zgrzeszyłaby miałaby winę, ale o wiele mniejszą niż zrobiłaby to z kimkolwiek innym, czyli nie pozbawionym winy. W żadnym wypadku nie jest to przywilej (czasowego zdjęcia winy), który Ci się należy, jednak go otrzymałeś już ponad rok temu i jest nadal (czasowo) przedłużany.

- Tak, Natalio a dlaczego o tym mówisz?

- Żebyś rozumiał kim jesteś i starał się wyciągać z tego same korzyści – dla swej duszy, zyskiwał Łaski, dla siebie i Polski zwłaszcza. W stanie w jakim jesteś obecnie, gdyby on był taki cały czas do Prześwietlenia Sumień, nie uzyskałbyś darów o których ciągle jest mowa. Tym samym i nie byłoby Twego ożenku bo i sam byś nie chciał mając biologicznie tyle lat ile masz:). Nie chciałbyś z tak młodą dziewczyną.

Mój drogi Krzysztofie, obiecano Ci na tej Ziemi nie tylko trudy, ale i rozkosze wielkie a Ty się nie starasz.

Pan Jezus przecież obiecał Ci w tym co nie publikowałeś, nie tylko udane pożycie małżeńskie, lecz wzmocnienie waszych małżeńskich rozkoszy.

Wypełnienie zaś Woli Ojca w przypadku rzezi zaś, choć wydaje Ci się coraz trudniejsze, nadal Cię nie odrzuca i jesteś skłonny do jego spełnienia a nawet nadal zbiera Ci się ślina na myśl o tym i mimowolnie się oblizujesz, jak drapieżnik, który zwietrzył krew:).

Taki jesteś potrzebny bo inaczej nie wypełnisz swego zadania.

Dostajesz więc wszystko. Tak, krzyże są, bo nie może się obyć bez nich. To też znak, że jesteś na Bożej Drodze.

- Tak jest, Natalio.

- Nie możesz pozwolić aby szatan osłabiał Twą wolę. On Ci nic nie daje. Możesz nim tylko wzgardzić. Pożądanie jest istotnym jego bólem. Skaził Ewę pożądaniem, choć sam przez nie cierpi.

Pragnie przez inwigilację być bliżej intymności ludzi. Brzydzi się nimi, równocześnie jest zafiksowany, powiedzielibyście, w ludzkie pożądanie.

Przecież miałeś takie zdarzenie gdy pojechałeś kiedyś nad morze z czystą dziewczyną, z którą nie miałeś zamiaru grzeszyć. Mieliście dwa namioty. Twój był lepszy, jej (pożyczony) gorszy i zalała go woda. < Woda z nagłej, krótkotrwałej ulewy C. P. >. Przenieść się musiała do Twego. I jako słaba kobieta uległaby choć ty nie pragnąłeś z nią współżyć, ale do tego nie doszło bo padło kilka słów, które ostudziły atmosferę:), ale tego chciał jej Anioł Stróż. Jednak rzecz tu przede wszystkim w tym iż Ty będąc blisko w wymuszonej bliskości ograniczeniem namiotu i < nieczytelne słowo C.P.> z nią, słyszałeś podniecone dyszenie złego ducha, gdzieś u stropu namiotu. Bardzo tego pragnął, ale nie dostał.


Równocześnie jak powiedział Jezus Chrystus w publikowanym kiedyś przekazie, jeśli para uprawia seks - jak mówicie, bez ślubu sakramentalnego, pragnie ich grzechu a równocześnie nienawidzi ich za ich bliskość, łączność, rozkosz i chciałby ich zabić. Zabić szczególnie w tym momencie, w momencie aktu, a już do szału doprowadza go szczytowanie. I zwłaszcza wtedy chętnie by ich zabił. Jakby Bóg do tego dopuścił to w jednym momencie złamałby im kręgosłupy w okolicy lędźwi przez uderzenie, kopnięcie.

Tak to wygląda z jego strony i dlatego grzechu należy brzydzić się tym bardziej. Miejcie na uwadze tego eunucha, można rzec, który chce zwłaszcza wejść w ludzki grzech cielesny.

Big Brother” i te biedne spółkowania na oczach kamer gdzie grzeszący starają się zachować trochę intymności to jego „perełka”. Bardzo jest dumny z tego programu.

Śnił Ci się kiedyś wielki, <nieczytelne słowo C.P. Był też smutny, ale chyba to nie to było zapisane C.P. > ze skórzastymi, oliwkowo- brązowymi skrzydłami, ze szpicami tradycyjnie godzącymi w Niebo, bo tylko takie ma skrzydła, z członkiem w niepełnym wzwodzie. I tak będzie. On pragnie stwarzać, dawać nowe życie do nieszczęścia i wszelkich diabelstw lecz swoją mocą nie może tego czynić.

Wiedzcie więc, wy zwłaszcza, których dotykać będzie pożądanie, że jego atrybutem jest niemoc.

Nienawidzi on zwłaszcza seksu wśród ludzi (grzesznego) i chciałby dla ludzi tylko wszelkiego nieszczęścia, a przede wszystkim śmierci gdyż jest zabójcą.

Już Ojca Pio bił jak dzisiejsze bandziory, co Jezus dopuszczał, a nie starał się subtelnie go kusić.


Wszelki wojeryzm i upodobanie w nagości publicznej pochodzi przede wszystkim z jego wzmacniania się, co dostaje na skutek grzechu ludzi wzrastającego w karkołomnym tempie.

Pomiędzy pierwszą a drugą wojną minęło 20 lat. Druga wojna była tylko karą za XX-lecie. Czy możecie wyobrazić [sobie] jaka kara teraz będzie? Nawet jak wiecie to nie możecie sobie tego wyobrazić. Kary zresztą będą złagodzone wobec tego co być mogło, jakby nie było ekspiacji, pokuty, wynagradzania od II wojny. Było to za mało i niewystarczające, ale było. W Polsce kary będą złagodzone dzięki trzem Intronizacjom a zwłaszcza ostatniej, ale będą.

Dziwisz się, że tak dużo uwagi poświęciłam sprawom grzechu cielesnego, seksu i mówię o tym bez ogródek. Bo to wam potrzebne, niektórym z was a i dla każdego jako ostrzeżenie.

Każdy się musi strzec, także małżeństwa. Czasy, które nadejdą a już przecież są, wywołają podział w wielu małżeństwach kochających się gdy wszystko toczy się dobrze, ale poddanych próbie [gdy] przyjdzie ucisk. Wtedy o grzech i zdradę będzie łatwo.

A Ty Krzysztofie wzgardź diabłem i jego pożądaniami. To wstrętna i żałosna istota. Bardzo nieszczęśliwa, ale zła i idąca w coraz większe zło. To był i jest jego wybór.

Najbardziej trzeba dbać o czystość ciała, seksualną i czystość ducha w tym względzie. Jeśli będziecie stale pamiętać, że za piekącym pożądaniem stoi diabeł a do tego może podniecać się i w zwizualizowany sposób dla waszych zmysłów podniecać się i dyszeć, pragnąc zarazem zabić kochanków w akcie miłosnym a szczególnie w trakcie szczytowania, które doprowadza go do szału, będzie wam łatwiej.

Pamiętajcie zawsze o tym - w momencie gdy jesteście w grzesznym akcie miłosnym stoi przy was diabeł i chciałby was zabić, zaś gdy jest czas szczytowania jego wściekłość, nienawiść i pożądanie wzrasta i wtedy zwłaszcza chciałby was zabić, w tych sekundach szczególnie.

Jest więc wojerystą i wy zwłaszcza, których pociąga wojeryzm i podglądanie, w tym zwłaszcza poprzez materiały pornograficzne wszelkiej maści, bo tak jest najłatwiej i najtaniej, pamiętajcie, że on dlatego rozbudza wojeryzm bo sam jest wojerystą.

Zaś gdy para jest małżeństwem sakramentalnym nie ma do tego dostępu.

Gdy zaś grzeszą przeciw naturze kobieta z kobietą, lub jeszcze gorzej, mężczyzna z mężczyzną, (choć różnica w grzechu nie jest wielka), nie pożąda tak bardzo, nie pragnie i nie nienawidzi. Nawet napawa go to obrzydzeniem, zwłaszcza w przypadku mężczyzn, tak zwany stosunek analny.

Oczywiście chce aby ludzie grzeszyli przeciw naturze, ale nie odczuwa takiej zazdrości jak gdy mężczyzna łączy się z kobietą, ale jak mówię, gdy jest to związek sakramentalny nie ma do tego dostępu.

Można by rzec iż diabeł tak naprawdę uznaje seks [ tylko] między mężczyzną i kobietą i jest tutaj jak najbardziej tradycjonalistą i też nienawidzi tego szczególnie.

Oczywiście najbardziej nienawidzi czystości ofiarowanej Bogu, konsekrowanej, ale i świeckiej.

Łączenie się bowiem mężczyzny z kobietą, tak, że stają się jednym ciałem ma na sobie piętno grzechu Ewy i winy Adama. Nie tak przecież miało to wyglądać.

Pożądanie choćby małżeńskie wynika z grzechu Ewy i ulegnięcia pokusie szatana. Ślub kościelny zmienia to jednak w rzecz błogosławioną, miłą Panu, choć niedoskonałą. Dziewictwo jest jednak zawsze doskonalsze i najdoskonalsze. Gdyby tak nie było to nasz Pan i Matka Boża nie daliby nam (wam):) tego przykładu.

Pytasz czy ja byłam dziewicą:) Tego Ci nie powiem gdyż to można wyczytać z dostępnych materiałów:). Wtedy jednak o czystość było łatwiej. Nie było bodźców, którymi ciągle jesteście infekowani. I wasza energia seksualna często < nieczytelny fragment , sądzę, że sens jest taki: „ wasza energia seksualna często się rozprasza” C.P>. Człowiekowi nie trzeba bodźców. Wystarczy to co dał mu Bóg.

Małżeństwu nie trzeba książek ani <nieczytelne słowo C.P> ani innowacji. I kiedyś tak było. Współżycie jest sprawą oczywistą, trzeba o nie dbać, o jego jakość i także całą otoczkę ale zachowując złoty środek. I stosując te rady i zalecenia, które przecież przez Ciebie [ dał] nasz Mistrz, co było opublikowane.

Co do Stowarzyszenia odpocznij od tych spraw. Masz rzeczy które muszą być zrobione.

- Tak Natalio.

- Błogosławię Cię w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

:)

- Dziękuję, droga Natalio.

- Brzydźcie się szatanem i jego pożądaniami. Bez modlitwy i postu kiedy można, pokuty i wyrzeczeń, choć niewielkich, także jałmużny choćbyście nie mieli nic, ale podzielili się kromką chleba i szklanką czystej wody - nie uda się wam. Nie uda się wam wejść do Nowej Ziemi a tym, którzy mają odejść w Panu wcześniej, nie uda się odejść w Panu w pełni, nie uzyskają Nieba a tylko czyściec, lecz dusza taka jest zagrożona i może skończyć się to potępieniem, zwłaszcza w czasach Wielkiej Próby, w czasie Apokalipsy do Trzech Dni Ciemności.

Amen.

- Dziękuję droga Natalio.

-:)

Bardzo dziękuję z serca.

(Natalia pogłaskała mnie po głowie).


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)

Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Poniedziałek Wielkanocny (2021)

  Poniedziałek Zmartwychwstania Pańskiego (2021) Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Około 9.30 - Oto jestem, Krzy...