23. 55 i po północy
24/ 25 lipca 2026
Mówi Maria Magdalena
Czyż nie przyszłabym na Twoje imieniny.
Choćby się pożegnać.
Przyszłabym.
Oto jestem.
Dzisiaj była z Tobą Twoja mama, dużo po czasie kiedy tego prawie nie było. Przyszła, bo właśnie jutro Twoje imieniny, a byłeś w Otwocku gdzie zmarła – u dentysty.
Najpierw objawiła się:) w galerii handlowej koło dworca gdzie byłeś pierwszy raz, bo przyjechałeś pociągiem i poszedłeś tam zjeść śniadanie. Chętnie byś pościł, lecz wizyta u dentysty wyklucza to u Ciebie. Zatem poszedłeś do otwartej tam już od 9- tej kawiarni, zjadłeś i wypiłeś. Potem towarzyszyła Ci po galerii, potem od dentysty gdy wracałeś, w pociągu, i dojechałeś tak do Płocka. Potem byłeś na Mszy którą zamówiła siostra za Ciebie z okazji Twych imienin i były też inne.
Potem mama towarzyszyła Ci do domu i weszła do niego.
:)
Krzysztofie:) pretensje były do Twej ukochanej, że jej nie ma.
Nie ma w przekazie, ale i nie ma na co dzień. Ty z gorączką permanentną, choć objawów przeziębienia prawie nie czujesz, ale gorączka jest. Magdaleny zaś nie ma.
I na mnie można poczuć Twą wierność.
Oto nazwałeś mnie niewierną (: bo się schowałam i sądziłeś, że może odeszłam bez pożegnania.
Każdemu się dostanie od Ciebie, każdej Osobie i mnie śmiertelniczce.
- Przepraszam święta Mario Magdaleno.
- Nie myślałeś tak cały czas, ale pomyślałeś. Jesteś rozdrażniony gorączką. Myśli pobiegły do ziemskiej kobiety której na Tobie zależało i wyzwałeś ją także, że jej nie ma a ma doświadczenie i mogłaby podpowiedzieć co może oznaczać taka gorączka.
Byłeś u mnie 22 lipca. Dziękuję za to bo wiem, że Niebo w dawniejszych przekazach nie chciało byś jeździł w święte miejsca w czasie odpustów. Tak i teraz niewiele wyniosłeś z odpustu, a Msza w Warszawie, w Twoim ulubionym kościele, dała Ci więcej, zwłaszcza w pierwszej połowie < nieczytelnie zapisany krótki fragment. C.P.> bo byłeś już zmęczony a i kazanie było lepsze.
< Była to Msza w ten sam dzień wieczorem, wspólna za moich rodziców, którą ktoś mi zamówił. Uzupełnienie C.P.>.
Do tej pory masz problem z wyborem miejsca, ale teraz wiesz już więcej.
( Diabeł chciał przeszkodzić naszej rozmowie. Jest po 24- tej a odgłosy były takie jakby ktoś chodził po mieszkaniu.).
Piszmy dalej.
Mijają trzy lata jak jesteś pod Moją ciągłą opieką i masz ciągłe przekazy ode mnie, od końca lipca 2023.
Miłość niebiańska nie słabnie, ni wygasa. Można ją odrzucić, ale jest wierna. Dlatego nie jestem jak kobieta, która odchodzi.
Jeśli nie odrzucisz Boga i będziesz miał mnie w pamięci - zawsze będę przy Tobie.
Nie musi to być tak jak do tej pory.
Tak samo Chrystus jest przy Tobie i Matka Boża, choć ich teraz nie czujesz.
To kolejny etap Twego oczyszczenia.
Na ten moment masz gorączkę, która Cię osłabia, lecz czujesz się prawie zdrowy i możesz z nią żyć. Wedle medycyny stan podgorączkowy. Czas podgorączkowy to stan przed gorączką. Odbierasz <prawdopodobnie „odbierasz” C.P> to po rozważeniu, że to już czas blisko dla Ciebie i dla Polski.
Terror dla Polski jest d o p r a c o w y w a n y.
Tak jak nie Ukraińcy rządzą Ukrainą, tak tego < nieczytelnie zapisane słowo. C.P.> nie przygotowują oni, ni też rdzenni Rosjanie. Co nie zwalnia tych narodów z odpowiedzialności, bo to ich elity, ich służby a oni nie odżegnują się od nich.
Mimo tego co widać coraz bardziej w związku z Ukraińcami w Polsce - jest brak patriotyzmu i za to także przeciętny Polak odpowie. Także gdy dotyczy to innych nacji wpychanych do Polski jak, jak czyn straszliwy < lub zapisane „straszny” ale raczej „straszliwy” C.P.>, tego Wenezuelczyka, który w Toruniu zgwałconej przez siebie kobiecie wyłupił oczy śrubokrętem, by nie mogła go rozpoznać.
Zostało to zamiecione pod dywan, a Ty, choć lubiłeś latynosów z Ameryki Południowej, mocno ich sobie zbrzydziłeś po tym. Jednak tak nie myślą, nie ma tego u przeciętnego Polaka i u elit, choć uczelnianych, mówimy o Polakach, nie o elitach mieszańców i chazarów udających Polaków.
Obserwowałeś przy okazji podróży niektórych latynosów i poznałeś że to są przestępcy, niektórzy po wyrokach wyraźnie nawet, jednego poznałeś jako alfonsa ze swoją dziwką – prostytutką. Nie robią jednak tego w podróży „profesory silne etosem”...
Ty jesteś prawdziwą elitą Polski, tacy jak Ty. Niewiele was. Zawsze nią byłeś. Zawsze, to znaczy od czasu studiów.
Ściskam Cię, całuję w czoło.
Potrzeba u Ciebie teraz mniej zmysłowości.
Uśmiechnęła się i odeszła.
- Dziękuję święta Mario Magdaleno.
-:)
Otrzymał Cyprian Polak
Krzysztof Michałowski
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz