Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łysa Góra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łysa Góra. Pokaż wszystkie posty

Święta Maria Magdalena 11 XI 2025 / Skarby przedchrześcijańskich Lehitów cz. 2

 

Niepublikowany jeszcze przekaz z 11 listopada. Był od księdza Popiełuszki  dzień przed i dobrze było go dać po ostatnim wpisie o świętym, a potem  Matki Bożej Ostrobramskiej, który też najlepiej było dać aby był na Święto - dlatego poczekał.


11 listopada


:)


Mówi święta Maria Magdalena.


Zły znów przeszkadza, ale też uważa, że ma podstawy.

Dostałeś drobny prezent i tym się masz uspokoić.

To, że się leczysz i jesteś z tego powodu zniechęcony oraz źle i niepewnie funkcjonujesz nie znaczy, że masz szukać więcej.

Dostałeś pozwolenie a dodatkowo dzisiaj prezent. Ponadto jest Święto i czas modlitw za Ojczyznę. Twoja modlitwa zawsze dla Ojczyzny wyprasza dodatkową łaskę.

Zanurzaj się ciągle w Duchu Świętym, nie odpuszczaj, nie wschodź w marazm nawet jak źle się czujesz i zwłaszcza leczysz się.

< Nieczytelnie zapisane dłuższe zdanie C.P. >

Modlić się zawsze masz jeśli tylko dolegliwość nie jest zbyt bolesna.

< Nieczytelny początek zdania C.P.> .. ale módl się nawet kiedy Ci niesporo.


Całuję Cię w usta, w czoło, włosy, tulę do siebie.

Pozwoliłam Ci odczuć swój zapach jak żywej niewiasty i miły chłód moich włosów.

:)

Całuję Cię jeszcze raz w usta.

:)

- Dziękuję Moja Przyjaciółko.

- Bądź godny być przyjacielem świętej Marii Magdaleny.


Kładzie mi rękę na ramieniu.

Odchodzi.

- Dziękuję święta Mario Magdaleno.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)

 

..................

Tutaj macie ostatni nagrany przekaz

https://www.youtube.com/watch?v=xLrzxvakAew

  

///////////////////////////////////////////////////////////// 

Skarby przedchrześcijańskich Lehitów cz. 2


Pisałem w pierwszej części iż wydaje mi się, że na wzgórzu Lecha w Gnieźnie, czyli tam gdzie teraz jest katedra i od początku oficjalnego chrześcijaństwa w Polsce kościół, budowany jak zawsze w miejscu dawnego, istotnego, kultu, nie było kopuły.

Zablokowałem sobie jednak tutaj poczucie, odczucie, bo pasowało to do całości iż tylko kopuła /bania była we wschodnio – centralnej części Polski. Dodatkowo skoro nie było jej na Ślęży/ Sobótce to i nie było jej wyżej na mapie. Jednak nie. Z tego co mam wewnętrznie kopuła bania była i na świątyni na wzgórzu Lecha. Z tego co widać nawet dzisiaj kopuła, ta złota bania mogła być widoczna ze wszystkich stron.

O wzgórzu Leha są badania archeologiczne i materiał na kanale arheo – film https://www.youtube.com/watch?v=Vb1bqB5CYjY&t=19s, który można uznać za względny i da się obejrzeć. Będąc dość niedawno obszedłem całe wzgórze dookoła, ale żadnych upamiętnionych śladów tych badań archeologicznych nie dostrzegłem, co oczywiście przyjąłem z dużym rozczarowaniem. A może ktoś ma tu jakieś informacje?


Zatem i tam była złota (pozłacana) bania.

Nie było jej jednak na Ślęży. Czy dlatego, że nie było tam świątyni? O tym, że nie było tam świątyni, w tym jednym z trzech najważniejszych miejsc kultu na terenie dzisiejszej Polski/ Lehii świadczy to, że nie zbudowano tam kościoła.

Dlaczego? Z tego co pamiętam wierzchołek na szczycie jest dość wąski. Byłem jednak dawno. Wiemy też że zostały artefakty co jest bardzo rzadkie, bodaj jedyne, że ich nie zniszczono, rzeźba niedźwiedzia i jeszcze inne.

Jako miejsce związane z przedchrześcijańskim kultem, silne tradycją jeszcze za czasów Kochanowskiego, (vide jego „Pieśń świętojańska o Sobótce) już zaprawioną elementami chrześcijańskimi, winno być pod szczególną pieczą Kościoła i potraktowane jak wzgórze Lecha czy Łysa Góra/ Błyszczogóra. Tak jednak się nie stało.

Trzeba też zwrócić uwagę na fakt innych losów tego jednego z trzech najważniejszych przedchrześcijańskich miejsc kultu Ariów Lechitów. Śląsk został zagarnięty przez Teutonów. Zwłaszcza Dolny Śląsk. Jeszcze za czasów Kochanowskiego, czy może ściślej jego dzieciństwa miało miejsce odnotowane zdarzenie, że niemiecki już wójt aby porozumieć się z mieszkańcami podwrocławskich wiosek musiał mieć tłumacza bo nikt z nich nie umiał po niemiecku. Wszyscy mówili po polsku.

Zatem Śląsk utraciła Polska już za czasów Długosza, jeszcze bardziej za czasów Kochanowskiego. Być może dlatego też napisał „Pieśń świętojańską o Sobótce” aby podkreślać polskość tych ziem.

Zatem góra Ślęża już 400. nawet nie 500 lat po wprowadzeniu chrześcijaństwa łacińskiego przez Mieczysława/ Mieszka ( na miejsce chrześcijaństwa szerzonego przez Cyryla i Metodego i ich wysłanników, którzy wszyscy mieli na to pieczęć Rzymu) była w rękach niemieckich.


W każdym razie nie mamy tam kościoła, prawie na pewno nie było tam świątyni. Były trzy pasy murów kamiennych ( i też zdaje się nie tylko to poniżej wierzchołka góry, co być może jest jeszcze do dzisiaj) które rozwalono i walają się po wysokościach góry od wierzchołka do podłożu, granitowe kamienie częściowo tylko porośnięte zielenią a niektóre zupełnie na zewnątrz. Nazywane chyba także gołoborzem.....


Oczywiście kopuły/ banie nie świadczą o skarbach, bo o tych traktować ma głównie ten artykuł. Jest to rzecz jasna złoto, ale pozłacanie to proces w którym można bardzo rozwałkować złoto. W średniowieczu późnym czy renesansie potrafiono rozcieńić złoto tysiąckrotnie. Czyli powiedzmy mamy sztabkę złota wielkości dzisiejszego smartfonu, z tych grubszych. Potrafiono złotem pokryć powierzchnię tysiąckrotnie większą. Dzisiaj potrafią to zrobić jeszcze bardziej, pokryć większą powierzchnię.


Miałem wewnętrznie podane, że na kopułę/ banię na Łysej Górze (Błyszczogórze) użyto piętnaście kilo złota, na Jasnej Górze pięć kilo. Chyba tu były nawet celowe proporcje. Nie było to poddane przypadkowi. Na Błyszczogórze trzy razy tyle złota co na Jasnej Górze. Proporcje co do ważności miejsca.


Wedle tego, że kilogram złota pozwalał na pozłocenie powierzchni tysiąckrotnie większej niż objętość takiej sztabki, powtórzmy dla obrazowości wielkości dzisiejszego dużego smartfonu z tych grubszych można policzyć ile powierzchni można było nią powlec. To zostawiam innym.

Albo też inaczej wiedząc jaką ilością złota można powlec powierzchnię, opierając się tylko na możliwościach późnośredniowiecznych i renesansowych.


Nie była to chyba kopuła olbrzymia, ale była duża, zapewne podwyższona, aby było ją dobrze zawsze widać. Może była na wieży? I diabelskie działanie kontra to z wiedzy diabła, który przecież dobrze wie co było a co nie było na Błyszczogórze i kiedy kazał tę dającą złą energię wieżę i profanującą miejsce postawić w latach sześćdziesiątych. Może także liczył na to, nie mogąc wprost wskazać, że zostaną odkryte przy okazji budowy groty królów i będzie je można sprofanować, zniszczyć częściowo.


Śmierdziało mi i śmierdzi od tego czasu rosyjskimi służbami tutaj w tym miejscu i do dzisiaj. Także Emitel do dzisiaj „instytucja” ? Która dopuszcza sygnał telewizyjny i radiowy i może go w każdej chwili wyłączyć i opóźnić. Śmierdzi mi tu po prostu GRU, który jak sam Dugin wnuk generała GRU, szef masonerii rosyjskiej, przyznał, jest zakonem okultystycznym.

Ktoś, pod bodaj filmem, z eksploracji krypt przez śp. Adolfa Kudlińskiego dał kiedyś komentarz, że wtedy w latach sześćdziesiątych gdy budowano wieżę i odkryto przypadkiem krypty ruscy sprowadzili tu swoich naukowców do badań tego a może także do promieniowania i energii, które są w tym miejscu.


Przejdźmy jednak do skarbów.


Głównym miejscem skarbów na terenie dzisiejszej Polski ( i nie tylko) były zdaje się główne ośrodki przedchrześcijańskiego kultu, wydzielone części świątyń gdzie przechowywano kosztowności, złoto, srebro, w takiej czy innej postaci, kosztowne tkaniny.

Były to chyba głównie cenne rzeczy (skarby) zdobyte w trakcie działań wojennych i te w trakcie wojny i zapewne otrzymane w wyniku traktatów pokojowych a także inne kosztowne podarki, które otrzymywali królowie, książęta, może wodzowie w trakcie pokoju z innych krajów.

Oczywiście nie całość tych skarbów tylko jakaś ich część.


Gdy idzie o skarby z przedchrześcijańskich świątyń, z terenu dzisiaj dzisiejszej Polski to niestety nie ma tutaj żadnych chyba jawnych danych. Informacja jest za to ze świątyni w Arkonie, czyli na wyspie Rugii, gdzie panował wojowniczy lud Redarów. Pisze o tym Jan Sas Zubrzycki, że skarby tam, łupy zdobyte na wojnach były tak duże, że dzień i noc pilnowało ich trzystu zbrojnych.

Oddawano tam z łupów wojennych dziesięć procent do świątyni. Widać z tego, że dziesięcina na miejsce święte nie jest dopiero pomysłem Kościoła. Jeśli tam była dziesięcina to i na dzisiejszych ziemiach, mateczniku Lehii musiało być tak samo.

Jan Sas Zubrzycki pisze, że jeszcze w siedemnastym wieku niemieccy spece z tego pazernego na cudze ludu dobrali się do części skarbów z Arkony ukrytych w zboczach góry. Nasi bracia z tamtych ziem widząc co się dzieje ukryli w ten sposób część skarbów. Niestety. Jeszcze po siedmiu wiekach pazerni Niemcy dobrali się do skarbów.


Chyba u nas skarbce świątynne były nieco mniejsze niż ten ze świątyni a Arkonie, ale i tak musiały być duże. Pomnijmy na to, że skarby tam mogły być już składowane więcej niż trzy tysiące lat przed Mieczysławem/ Mieszkiem i Chrobrym.


Co się z nimi stało?


Mam pewne nawet może przeświadczenie co do części skarbów z jednego miejsca, ale to zachowam dla siebie do odpowiedniego czasu. Jednak to, że skarby w części zostały przejęte przez przedstawicieli Kościoła w miejscach przedchrześcijańskiego kultu nie znaczy, że są one w takiej formie do dzisiaj. Niestety, zostały prawie zawsze przetopione, szczególnie złoto.


Stoimy tu przed zagadką.

Skąd nasi władcy, pierwsi władcy chrześcijańscy z Krzywoustym włącznie mieli pieniądze na wojny. Nie było z tym problemu i z wyposażeniem wojska oraz długimi kampaniami. Dopiero król Kazimierz nazwany Wielkim musiał zapożyczać się u żydów. Jak donosi historia, co pamiętam jeszcze z podstawówki bodaj: Bankierem Kazimierza Wielkiego był żyd Lewko. Król Kazimierz Wielki miał kochankę, żydówkę Esterę. Oni tak lubią. Czy dlatego jako jedyny król zasłużył na przydomek Wielki?


Dodatkowo jak mówi nam oficjalna historia przecież, Bolesław Chrobry zadziwiał cesarza majestatem, bogactwem na zjeździe w Gnieźnie. Bogactwo jego i dworu i bogactwo kraju.


Stawiam tutaj tezę, że nasi pierwsi władcy, Mieczysław po chrzcie rzymskim, Chrobry i inni do Krzywoustego czyli do rozbicia dzielnicowego korzystali z bogactw świątyń, które uległy likwidacji – nazwijmy tak.

Nie wyobrażam sobie aby pozwolili biskupom, zakonom, księżom na miejscach budowanych świątyń przejąć skarbce świątynne z bogactwem od trzech tysięcy lat. Za pewnymi wyjątkami, może za jednym wyjątkiem.


Zatem wydaje mi się, że i na prawdopodobnie niezwykle potężne wojsko Bolesława Chrobrego i sprawy państwa, jak i jego ojca i potem do Krzywoustego pieniądze w znacznej części szły ze świątynnych skarbców, skarbców świątyń, których już nie było, aż do fundamentów.


Jedno miejsce które pozwolono przejąć Kościołowi, ale nie było to główne miejsce było tam bogactw w złocie pięćdziesiąt kilogramów, które przejęli ludzie Kościoła. Dostałem to wewnętrznie. Nie wiedziałem czy władcy Polscy coś stamtąd zabrali, ale w trakcie pisania dostałem że tak. Aby zjednać sobie przychylność miejscowego, tzn lokalnego z ziem polskich Kościoła zostawili złota pięćdziesiąt kilogramów. Oczywiście to były złote skarby, nie złote sztabki, cenne artefakty, także i złote monety. Wszystko jednak zostało przetopione, użyte na liturgiczne rzeczy i nie tylko.

Mówię wszystko bo to prawie wszystko, mam jednak wewnętrznie, że w masie 3,4 kilogramy zostały z jednego miejsca z tych 50 kilogramów złota i te cenne artefakty do dzisiaj są i nie są one w zbiorach muzeów.


Jan Sas Zubrzycki, gorliwy katolik, pisze, że wraz ze śmiercią Chrobrego skończył się złoty wiek Polski.


Koniec


P.S. Być może będzie aneks. Jak coś przyjdzie do głowy i będzie potrzeba.


…..............


Nowy film z księdzem Romanem Piwowarczykiem. Ksiądz dr dopiero teraz, w czwartej wyprawie był we wnętrzu Arki jak sam opowiada w programie. Dwie z wypraw zakończyły się fiaskiem bo góra była objęta zakazem wojskowym lub tylko ta część która należy do Turcji. Trzecia nie udała się dwoje uczestników przeziębiło się tak mocno, że groziło to ich śmiercią i musieli wrócić z góry.

Udało się dopiero teraz w czwartej wyprawie.


Trochę jestem rozczarowany bo z tego co zobaczyłem to ksiądz nie był w wyraźnej drewnianej przegrodzie, były belki owszem i nie mam wątpliwości, że to z Arki, ale spodziewałem się zobaczyć tutaj coś więcej.

Może źle jednak zobaczyłem na ekranie, sprawdźcie sami.

Trzeba uzupełnić dla tych 99 procent, którzy książki nie czytali... że Arka jest przełamana na 3 części i znajduje się w trzech lokalizacjach. Ksiądz był w jednej z tych trzech lokalizacji. Oczywiście te trzy części nie są kompletne, choć też nie zostało to jeszcze chyba dokładnie zbadane, bo nie wszędzie da się wejść z tego co jest podawane, no i to drewno które było ciągle narażone na wodę w wielu miejscach spróchniało.


Film nie będzie od rzeczy wspomniany pod tym materiałem bowiem ks. Piwowarczyk pokazuje atlasomapę gdzie jest mowa o Sarmacji i o naszych dziejach przed Mieczysławem/ Mieszkiem. Nie jest jasne jak to się znalazło w atlasie autora amerykańskiego, chyba, że to jest polski dodatek.


Ksiądz Roman Piwowarczyk jest dla nas cenny nie tylko z powodu Arki Noego.

Jak jeden procent chyba czytelników moich Orędzi mogło się przekonać czytając książkę księdza „Arka Noego odnaleziona”  pisze także o przedchrześcijańskiej historii Polski i jest to jedyny polski ksiądz obecnie który o tym pisze.

https://www.youtube.com/watch?v=JVkpoQUQbS8












( Przypomnienie) Przekaz Pana Jezusa, grudzień 2018: O demonach z Agarthy kolejny raz/ Łysa Góra w Biblii - o naszą górę chodzi// Zaproszenie na modlitwy do Ziemi Królewskiej 1- 4 maja

 

+JMJ

Przekaz zawiera pouczenia osobiste przed poniższym tematem i po nim. Tutaj w powtórzeniu opuściłem je. C.P.


Grudzień 2018

O demonach z Agarthy kolejny raz/ Łysa Góra w Biblii - o naszą górę chodzi


Pytaj dziecko

- Panie Jezu mam przecież pytania, ale Ty jesteś Bogiem.

- Chcesz powiedzieć,  że Mi mogą uwłaczyć? Nie zadasz ich lub nie odpowiem.
- Co mam, Panie Jezu sądzić o moim śnie w którym było, że Agatha jest wewnątrz Ziemi a my jesteśmy na zewnątrz?
- Sny często zmieniają rzeczywistość lub pokazują jak w lustrze. Zatem jest odwrotnie niż w Twoim śnie. Świat zmaterializowanych demonów jest na zewnątrz Ziemi.
- Kto im, Panie Jezu, dał ciało. Pozwoliłeś Panie na to?
- Pozwoliłem.
- Obejrzałem „przypadkiem” film w telewizji o inteligentnych broniach w czasie II wojny. Naziści ciągle o krok wyprzedzali aliantów. To nie jest możliwe bez demonów z Agarthy, które im pomagały.
- Tak to prawda. Naród niemiecki nie jest aż tak zdolny, aby cały czas mógł być o krok przeciw wielu krajom.
Hitlerowcy nawiązali kontakt z Agarthą. Potem kontrolę przejęli Amerykanie a Agartha postawiła na silniejszego.

- Nie mogę sobie, Panie Jezu za bardzo wyobrazić życia tych zmaterializowanych demonów.  Sytuacje w „Alicji w Krainie Czarów” są dla mnie bardziej zrozumiałe.
- :)
- Gdyby znalazł się w naszym świecie jeden z nich, na przykład o wyglądzie aryjskim jak to było na Antarktydzie i odbyłby stosunek z naszą kobietą to co by było?
- Zostałaby zniewolona przez złego ducha. Niekoniecznie byłyby to wielkie manifestacje, ale byłaby zniewolona.
-
A zapłodnienie?
- To zależy. Tak jak w przypadku mężczyzny i kobiety. Jeśli byłaby w okresie płodnym mogłaby zajść w ciążę.
- I co by urodziła?
- Pół demona, pół człowieka.
-
To znaczy? A dusza?
- Miałby ludzką duszą i miałby od poczęcia, osobowego, demonicznego ducha. I razem współistniałyby w ciele.
-
I zesłałbyś swoje dziecko do takiego ciała?
- Tak moje dziecko.
-
I jaki byłby los owego pół demona, pół człowieka.
- Dusza jako niemogąca sobą swobodnie władać poprzez ciało, nie byłaby potępiona, demon po śmierci ciała pozostałby demonem.
- Ale to monstrum – jakiś doktor Jekkyl i Myster Hyde.
- Można tak powiedzieć moje dziecko.
- Czyli możliwe jest stworzenia ciała przez naukowców i danie demona do niego?
- Tak dziecko.
- Nie podoba mi się to wszystko Panie Jezu.
- Ale tak jest. Teraz tego nie rozumiesz. Kiedyś pojmiesz.
- Czyli Panie, jak jest tak zwane in vitro, też dajesz duszę?
- Tak dziecko.
- Do każdego zarodka?
- Tak dziecko.

- Ja bym nie dał Panie Jezu, tylko jak normalnie chłop z babą.

- O co jeszcze chcesz zapytać dziecko?
- Wielbię wszystkie Twe wyroki Panie.
Nie mam, Panie Jezu, teraz mądrego pytania w głowie?
- Ano nie masz dziecko.
- O Łysą Górę bodaj u Izajasza wedle tłumaczenia Biblii Tysiąclecia. Czy chodzi o naszą Łysą Górę?
- Tak dziecko, o tę Górę chodzi.
- Och Panie.
Chwała Tobie Chryste.
- Ambicje co do ojczyzny ożywiają Cię dziecko. Ożywiały też starożytnych Izraelitów. Zawsze trzeba trzymać rękę na pulsie, jak mówicie.
- Tak Panie Jezu.
- Dobrze, na tym zakończymy moje dziecko.
- Bardzo dziękuję Panie Jezu.
Chwała Tobie Chryste.

Otrzymał Krzysztof Michałowski

(Cyprian Polak)


////////////////////////////////////////////////////////


Zaproszenie na modlitwy do Ziemi Królewskiej 1-4 maja


https://www.youtube.com/watch?v=sZV86vV6nkc


Zaproszenie zostało ogłoszone na kanale 25 kwietnia.

Wydaje mi się, że szczególnie ważne będą modlitwy 1 maja gdyż jest to Święto Iluminatów, a teraz dodatkowo będzie tu na pewno choćby ukryte (choć może niekoniecznie tylko ukryte – blackout w Hiszpanii) parcie zła.


…...................................


Prawda o świętej Marii Magdalenie cz. 1.

https://www.youtube.com/watch?v=twJwJwg786A







Do Rosjan w sprawie przedchrześcijańskiej historii Słowian/ Sławian

 

 +JMJ

 Najpierw słowo do stałych Czytelników Orędzi.

Dlaczego taka odezwa. Nie jestem osobą, która jest chętna do pisania tego typu rzeczy, choć sama nie sprawiła mi trudności i nie zajęła wiele czasu.

Najpierw przyszła myśl. Odrzuciłem ją w pierwszej chwili dlatego iż nie jestem osobą popularną i wpływową, aby taki list, odezwa, miała, zda się, odnieść jakiś skutek, być zauważona.

Jednak potem było natchnienie, które nie przechodziło, aby to umieścić. Zatem robię to.

…..........

Jest przekaz bł. Księdza Popiełuszki nagrany na kanale „Duch Święty mówi do Polaków. https://www.youtube.com/watch?v=q55fbCOoAwQ

Zachęcam do odsłuchania i dzielenia się, w tej formie, jak i pisemnej. Pisemnej, także w postaci wydrukowanych ulotek z przekazem.

https://cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com/2025/03/31-iii-2025-b-ksiadz-jerzy-popieuszko.html

W przekazie jest również przypomnienie o Smoleńsku, słów Pana Jezusa z kwietnia 2018.

Ostatni przekaz o Smoleńsku ( 10.04.2010), Słowa Ducha Świętego, były otrzymane 16 marca i opublikowane 18 marca https://cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com/2025/03/16-iii-2025-duch-swiety-na-ten-moment.html

 

Kiedyś była podsunięta inicjatywa z Nieba ( w jesieni 2023 ) zwiększonej ilości dzielenia się jednym przekazem, poprzez dawanie wydrukowanego pod kościołami. Nie zwróciłem się z tym do was, bo szybko przyszły inne rzeczy, ale też wiedząc o małej chęci tutaj.

Jak zawsze mówię: Nie oczekuję, że będziecie rozdawać pod kościołem w swojej parafii, zwłaszcza jak jest tylko jeden kościół w miejscowości i wszyscy się znają.

Ale mieszkacie też w miejscach gdzie jest wiele kościołów, a nawet gdy jest jeden, mając powszechnie samochody, macie możliwość podjechania 20 kilometrów, przykładowo, do innej miejscowości, gdzie nikt was nie zna, czy jak kto może - dalej. Wydrukowania tych stu choć ulotek z przekazem i rozdania.

To są rzeczy oczywiste i normalna jest chęć zrobienia czegoś takiego od czasu, do czasu, raz na ruski rok właśnie :).

Przypominam o tym tylko, jeśliby ktoś miał taką oczywistą chęć, bo takie działanie raz na jakiś czas jest normalnością, tak jak normalnością było to pojechanie do Gdańska aby zobaczyć Sąd Ostateczny Memlinga. Teraz już nie możecie tego zrobić, bo go schowano, ale czasu było dosyć.

Oczywiście są osoby, czytelnicy, którzy i tego nie mogą z powodów finansowych, inne czasowych, ale większość może. To taka normalność, którą możemy wykonać raz na te trzy lata.

C.P.


//////////////////////////////////////////////////////////


Do Rosjan w sprawie przedchrześcijańskiej historii Słowian/ Sławian.


Jesteście narodem słowiańskim i jesteście dumni ze swojego kraju. Dumni dlatego, że obszarowo jest największym krajem na świecie, ma broń atomową i jest nadal uznawany za mocarstwo.

A ja powiem więcej, o czym się nie mówi. Jest uznawany za mocarstwo także dlatego, że kontroluje biegun północny. W tym dwubiegunowym właśnie podziale Stany Zjednoczone kontrolują biegun południowy – Antarktydę. Chiny aspirujące do roli światowego hegemona nie mają biegunu.

Jesteście narodem słowiańskim co do genetyki, jednak haplogrupy słowiańskiej pochodzącej od Ariów – Prasłowian macie mniej niż Polacy. Polacy mają jej najwięcej ze wszystkich słowiańskich państw. Jak to możliwe? można zadać pytanie. Od czasu odrzucenia tatarskiego władztwa nigdy nie zostaliście trwale podbici, powinniście przodować w posiadaniu haplogrupy Ariów- Prasłowian. A jednak nie. Polacy w okresie złotego wieku wpuszczali wielu obcych pracowników do swego kraju, biegłych w umiejętnościach znanych na Zachodzie, i nie tylko. Potem przyszły rozbiory, kraj zasiedlali Niemcy pruscy i Niemcy austriaccy a carat zainfekował Polskę milionem tzw. Litwaków - rosyjskich żydów nieznających Polski i Polaków, nie szanujących jej a często wprost nienawidzących.

A jednak genu, haplogrupy szlachetnej krwi Ariów – Prasłowian mamy więcej od was. Jak to jest bracia Rosjanie?

Piszę o tym bo podkreślacie często swoją słowiańskość i używacie jako argumentu, że to źle, że nie chcemy iść z wami bo.. jesteście Słowianie i niejako ich kwintesencją.

Nie będę tu rozwijał wątku historycznego bo nie sposób tutaj i nie jest to tematem. Mówię, piszę o jednej rzeczy: O Słowiańszczyźnie przedchrześcijańskiej. O roli, wkładzie Ariów – Prasłowian, którzy mówili językiem słowiańskim/ sławiańskim i mieli haplogrupę słowiańską/ sławiańską, w rozwój europejskiej i bliskowschodniej cywilizacji, ogólnie szerzej nawet, cywilizacji całego znanego starego świata.

Bowiem, jeśli tak bardzo podkreślacie swoją słowiańskość, to dlaczego wasz kraj nigdy nie podkreśla tego, że była stara i rozwinięta cywilizacja Prasłowian.

Nikt z waszych przywódców i członków waszych elit nigdy o tym nie powiedział. Dlaczego? Czy to nie jest dobry, dodatkowy, argument w rozmowie na przykład z przedstawicielem Zachodu, który uznaje kulturę rosyjską za atrakcyjną nawet (chętnie Francuzi), ale z korzeniami młodszymi od jego kraju, Anglii, Włoch nie mówiąc o starożytnej Grecji i Rzymie.

Macie możliwości jako państwo i nie chcecie ich wykorzystywać. Po co podkreślać swoją słowiańskość jeśli nie mówicie tu i nie pokazujecie prawdy? Takie państwo jak Rosja może sobie na nią pozwolić. A może, nie może? W takim razie nie mamy o czym mówić, jeśli na tym polu, jako Słowianie, nic nie możecie.

Właśnie, co możecie jako Słowianie, bo wasi przywódcy i znani ludzie państwowych elit powszechnie nimi nie są.

Są u was tacy, którzy mówią, że Rosja skończyła się wraz z rewolucją bolszewicką. 90 procent członków Ludowych Rad Robotniczych i Żołnierskich to byli żydzi. A jak jest teraz?

Putin – przynajmniej ten prawdziwy sprzed lat – sam widziałem dawniej jego zdjęcie z  młodości, z waszej strony internetowej,  w żydowskim kapeluszu, w Petersburgu, z fotokopią legitymacji i odciskami palców, z wybitnie odstającymi uszami. Miedwiediew – chazar, Ławrow – też ewidentne chazarskie geny itd.

Wasze elity, te które sprawują władzę nie mają tego poniżej 50 procent genu Ariów – Prasłowian, który macie. Zdecydowanie nie.

 

No, więc nie mówicie o tym. O tym iż Słowianie są starą cywilizacją.

Nasz badacz Wolański odkrył w XIX wieku, że starożytni Etruskowie byli ludem pochodzenia słowiańskiego. Potem rosyjski badacz potwierdził to. Jak staraliście się jako państwo, imperium, o upowszechnienie tych badań? Nie widać tego. Ba, nie zrobiliście tego nawet w Polsce, będącej pod waszym zaborem w większości swoich ziem, z I Rzeczpospolitej, trzykrotnie ponad większej obszarowo od dzisiejszej Polski. A mogliście to zrobić. Nie zrobiliście tego od powojnia II wojny światowej gdy Polska była pod waszymi silnymi wpływami. Przeciwnie, utrwalana była wtedy historia Polski, które nagle miała stać się krajem silnym i zasobnym, w okamgnieniu, po przyjęciu chrześcijaństwa, a wcześniej tu miało nie być nic. Zaś wspomnienie króla Kraka, Popiela i innych ledwie 200, a nawet 100 lat wcześniej, były przedstawiane jako legendy i bajki wręcz.

Po wojnie, w Polsce, była dyskredytowana jakakolwiek wiedza i źródła dotycząca Polski sprzed roku 966, tym samym dotycząca nie tylko Słowian na dzisiejszych ziemiach polskich, ale i starożytności takich miast jak Nowogród Wielki (wcześniej musiał być Starogród, jak uważa nasz badacz, żyjący w XIX i XX wieku, Jan Sas Zubrzycki), ale i Kijowa.

Taka to była wasza polityka prosłowiańska? I jest. Nie zrobiliście także promocji tej wiedzy zapewne u siebie ani za zaborów ani potem do teraz? Dlaczego, skoro jesteście Słowianami mówicie i rządzicie się po słowiańsku u siebie, wedle swego przekonania, że tak czynicie.

Wiem, że wasi badacze historii i archeologii mają na tym polu większą trochę wolność niż w Polsce, ale niewiele z tego wynika.

Fryderyk, król pruski, za te odkrycia słowiańskich korzeni Etrusków chciał zabić Tadeusza Wolańskiego. Ten schronił się na terytorium zaboru rosyjskiego, gdzie car wziął go pod swoją opiekę i do badań dodał mu oddział wojska. Chętnie nawiązujecie do caratu jako swojej spuścizny. Nawiążcie więc tutaj.

Relacje między narodami ustalają się na wzajemnym poznaniu się, wzajemnym szacunku i wynagrodzeniu krzywd, jeśli jedno państwo drugiemu takie krzywdy uczyniło.

Poznanie się to także wzajemna historia przed przyjęciem chrześcijaństwa, historia korzeni, historia Prasłowian.

Pierwsze protomiasta, potężne skupiska miejskie jak na tamte czasy, były na terenie ówczesnej Lehii, na obszarze Rusi, głównie dzisiejszej Ukrainy i jej pograniczy, w tym terenów należących do Rosji. Liczyły nawet do 20 tysięcy mieszkańców.

Ale to od Lehii, z terenu dzisiejszej Polski, macie słowo „car”, które przyjęliście jako władca, „cesarz”. Założyciel pierwotnego Krakowa (Carodomu) blisko 4 tysiące lat temu nazywał się „Car” a to imię, które nie jest imieniem własnym oznacza: „ Pan, król, władca.”

Z terenu dzisiejszej Polski pochodzi też Waza z Bronocic, znaleziona 40 kilometrów od Krakowa, w roku 1972, z najstarszym wizerunkiem wozu kołowego na świecie, starszym 600 lat od sumeryjskiego.

Pozłacana kopuła, którą macie na cerkwiach, prawie na pewno była na świątyni na Łyścu, zwanym Łysą Górą, w Górach Świętokrzyskich, choć powinno być raczej Błyszczogóra od słowa „błyszczeć” , tak jak błyszczy „łysina”. Na głównym ośrodku kultu przedchrześcijańskich bogów na dzisiejszych ziemiach Polski, mateczniku Lehii, Odrowiślu. Była już 4500 lat temu. Potem na tych ziemiach, tzn świętokrzyskie, było największe w Europie, poza imperium rzymskim, centrum wydobycia i wytwarzania stali. Gdzie wedle odkryć archeologicznych,  około 2 tysiące lat temu było nawet 700 tysięcy dymarek - jednorazowych pieców hutniczych. Mogło jednak być ich znacznie więcej. Pozyskiwana stal była bardzo wysokiej jakości, często używana do wyrobu mieczy i dzisiaj, mimo odtworzenia w Polsce procesu technologicznego, nie udaje się uzyskać z takich dymarek stali, która by się do czegoś nadawała.

Wpływy wschodnie, możliwe, ale od Ariów Prasłowian z Bliskiego Wschodu - jeśli już. Wedle ocalałych kronik naszym pierwszym królem był Assarmoth (Sarmath) spolszczone na Sarmata. Ponad 4 tysiące lat temu, sprowadzony wraz z całym klanem z terenu dzisiejszego Iranu. Iran (AiryAn – kraj ludzi szlachetnych). Aria Prasłowianin mówiący językiem prapolskim. Jego syn Kodan, wedle ocalałych kronik, założył miasto Kodan – dzisiejszy Gdańsk, blisko 4 tysiące lat temu. Niedawno na gdańskiej Wyspie Spichrzów odkryto dębowe pale portowe, które archeolodzy ocenili na 3, 4 tysiące lat.

Wreszcie badania uznanych archeologów, niemieckiego i włoskiego, nad ludem starożytnych Filistynów. Po latach badań, kończąc je w roku 2016, stwierdzili, że był to lud pochodzenia słowiańskiego, posługujący się językiem słowiańskim.

Czyżby nie mogła Rosja dać tym archeologom odznaczeń za wkład w dorobek naukowy prawdy o Słowianach? Przecież nie mówimy o tym że to mieliby być konkretnie przodkowie Polaków, tylko ogólnie Słowian, a sam uważam iż wywodzą się z Serbów czyli dzisiejszych Serbołużyczan, którzy zamieszkiwali teren wschodnich Niemiec. A jednak Rosja tego nie robi. Nie robi jako Rosja, czy nie robi jako kto, bracia Słowianie?

Zawsze dawniej się zastanawiałem dlaczego wasz car Iwan Groźny potopił wszystkich bojarów z Nowogrodu Wielkiego, bo tam były tradycje demokratyczne. I nie rozumiałem tego dlaczego tam tradycje demokratyczne i dlaczego bardzo się tego bał. Tradycje musiały być stare skoro uznał, że nie będzie można ich zmienić.

Dopiero teraz rozumiem, teraz, to znaczy od kilku lat, skoro wiem, że Nowogród Wielki był ważnym miastem starożytnej Lehii i skutkiem jej tradycji demokratycznych. Tak bracia Rosjanie, szlachecka demokracja, która rozwijała się w Polsce, oficjalnie od XVI wieku, nie wzięła się z niczego, nie powstała nagle, tylko brała się z umiłowania wolności i godności jasnych dzieci Boga, Ariów – Prasłowian. Tak jak i nasza niezwyciężona do czasu zwiększonej roli artylerii i broni palnej – husaria. Jej początki sięgają konnicy pancernej utworzonej przez Leha I Wielkiego, wnuka króla Sarmaty.

Dlaczego jednak waszemu carowi tak przeszkadzała demokracja Nowogrodu Wielkiego. Nie nadawała się do planowanego modelu Rosji - to oczywiste. Z trzech ośrodków, właśnie Nowogrodu Wielkiego, Kijowa i Moskwy o które mogła oprzeć się państwowość odradzającej się Rosji, wybrany został ośrodek najmniej demokratyczny z tych trzech, najbardziej zainfekowany  tatarszczyzną/ mongolszczyzną (turańszczyzną) – Moskwa. Dlaczego?

Dzisiaj wiem, a mam to od Boga, że masoneria idzie niemal od pierwszych ludzi Adama i Ewy. Z wiedzą przekazywaną przez złego ducha i prowadzeniem ludzi z pokolenia na pokolenie. I uważam, że i tutaj nie był to wyłącznie pomysł cara (choć mógł być osobą wybraną przez masonerię tamtych czasów i prowadzoną od dziecka), ale był taki program dla Rosji, taki pomysł na nią, aby była krajem od czasów Iwana Groźnego trzymanym twardą ręką, nazwijmy to delikatnie, i aby zlikwidować elity dawnej Lehii w odradzającym się państwie. Elity z Nowogrodu Wielkiego.


Cyprian Polak

(Krzysztof Michałowski)






20 XII 2024 Święta Maria Magdalena: Lehickie Amazonki i król Bolesław Krzywousty/ O Amazonkach uzupełnienie// Słowo Brata Andrzeja Namaszczonego: Jest już Dom dla cudownego Krzyża Nowego Jeruzalem, choć w bardzo złym stanie, potrzeba dokupienia przyległego pola. Ziemia Osuchowska, Ziemia Królewska

 

­20 grudnia


:)

Mówi Maria Magdalena

- Jest jeszcze wcześnie, lecz jesteś niedospany i rano musisz wstać więc porozmawiamy chwilę. Piszemy o kilku rzeczach.

- Witaj, moja droga przyjaciółko.

Dzisiaj byłeś w miejscu gdzie była stolica Amazonek. Byłeś też niedawno. Dwa lata temu było tam ważne zawierzenie, w którym brał udział Namaszczony.

Dziś wreszcie przyszły do Ciebie Amazonki gdy stałeś na skarpie tam gdzie z oczywistych względów wydaje się, że była ich warowna siedziba, lecz też blisko miejsca kultowego pogańskich Słowian gdzie dziś jest jeden z najstarszych kościołów Polski.

Podeszły do Ciebie starożytne Amazonki, trzy, wraz ze swą królową Marsepią. Nie rozmawialiście, bo nie jest to łatwo dane w tym przypadku lecz odczuwały Twe myśli a Ty je odczuwałeś i widziałeś i ich gesty.

Twoja miłość do nich wyrażona poprzedniego razu miała tu duże znaczenie. Wtedy nie przyszły i nie odczułeś ich. Bóg dał to dzisiaj.

To były dwórki, można rzec, albo inaczej jej straż przyboczna, trzy wojowniczki. Ubrane były jak wojowniczki, natomiast królowa Marsepia miała na sobie coś z szat królewskich, lecz bez nadmiernej okazałości. Jednak była w niej duma. Gdy pobłogosławiłeś je, ich duchy, specjalnym błogosławieństwem do którego masz uprawnienia, uklęknęły a królowa Marsepia schyliła się i pochyliła głowę. Potem odprowadziły Cię do końca tego miejsca nazywanego też wzgórzem tumskim, bo szedłeś do rynku, do Sanktuarium gdzie pierwszy raz objawił się Pan Jezus Miłosierny siostrze Faustynie.


Śmiały się też wojowniczki bo Ty Krzysztofie „ oczywiście” gdy popatrzyłeś na nie pomyślałeś jakby to było z taką wojowniczką wypróbować łóżkowe sprawy. Wojowniczki musiały mieć poczucie humoru jak i wojownicy i żołnierze potem bo wojna to rzecz straszna jednak.

A Lehitki, Szczytyjki i Sarmatki ogólnie prasłowianki i praPolki zwłaszcza je miały, tak jak ogólnie Słowianie. To co ludzkie dostali w Raju w najlepszych proporcjach.


Ludzie czytali książki w których dowiedzieli się, że starożytne Amazonki były Lehitkami i Scytyjkami, te nad Morzem Czarnym, lecz nikt nie pokochał ich tak jak Ty i dlatego dzisiaj było spotkanie.

Wandę też objąłeś swym sercem jeszcze dawniej. Piętnaście lat temu gdy było u Ciebie pewne zawirowanie, ale już wtedy byłeś prowadzony i wynik tego był zgodny z Bożą Wolą. Wanda jednak nie miała jeszcze mocy od Boga i cześciowo objawiła Ci się jako mglista dusza w zaświatach, słodka, lecz dość niemocna.

:)

Był też król Bolesław Krzywousty, który stanął przy sarkofagu w katedrze gdzie jest razem z ojcem Hermanem i wieloma mazowieckimi książętami. Na pożegnanie miał zbroję, która była jak złota i wzniósł miecz do góry, który również wydawał się pozłacany, ze złotym blaskiem od niego i dwukrotnie nim potrząsnął.

Pomyślałeś czy nie byłoby dobrze uznać go za swego drugiego świeckiego patrona w swej misji bo na Psim Polu zostawił niepogrzebane trupy Niemców. A i wy zostawicie niepogrzebane trupy plemienia dzikiego i islamistów, którzy podniosą na was rękę a zleci się moc ptaków by jeść padło. Ptaki i inne dzikie zwierzęta.

:)


Tak jak król Bolesław Krzywousty patrzył na Wisłę z okien swego zamku, na wysokiej skarpie, tak i królowa Marsepia patrzyła na Wisłę z okien swego zamku nim wyruszyła podbić Bawarię jak to jest opisane. Jak wiecie połączyło ich to samo. Tam podbicie Bawarii, tutaj rozprawienie się ze zdradzieckimi Niemcami, którzy eksterminowali Słowian cały czas i systematycznie.

Niestety, zatwardziałość i opór wobec wiary Chrystusowej tak się skończył u Słowian nazywanych Zachodnimi, dodatkowo zaczęli walczyć z tym co zostało z Wielkiej Lehii czyli z Polakami. Walczyli też Prusowie i Litwini. Ci pierwsi i drudzy nie przyjęli chrztu i zostali wybici przez Niemców i resztki zniemczone na Pomorzu Zachodnim mimo dania wielmożom pewnej autonomii. Podobny los czekałby Litwinów i Żmudzinów zwłaszcza, gdyby nie przyjęli chrztu.

 

Tak, uczyń króla Bolesława Krzywoustego swoim drugim świeckim patronem bo zostawił trupy Niemców bez pogrzebania i tygodniami jadły je zdziczałe psy, które nie wiadomo skąd pojawiły się w wielkiej tam ilości. Mimo takiej ilości „mięsa” nie da się racjonalnie wytłumaczyć takiej ilości psów.

:)

Tak, uczynisz to w stosownym czasie, bo teraz, w najbliższym czasie, mimo Świąt, masz obciążoną głowę.


Zdziwiłeś się trochę, że gdy spacerowaliście po skarpie Amazonki towarzyszące Ci i chwilę spacerujące z Tobą, dwie, wzięły Cię pod ręce.

:)

Równe dziewczyny:)

Zaś królowa Marsepia szła za Tobą, a jedna z trzech Cię poprzedzała.

Gdyby były za życia smutne i nieszczęśliwe nie chciałyby być w bractwie Amazonek. Nie było przymusu. Był to przywilej i nie każda która chciała mogła.


Ja Cię całuję, jak zawsze, w oba policzki i tulę Cię do siebie.


Błogosławię Cię w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

- Dziękuję, święta Mario Magdaleno.


Otrzymał Cyprian Polak ( Krzysztof Michałowski)


…...........................................................................


Skąd się wzięły Amazonki? Amazonki powstały z pomocnic kapłanów, tych pierwszych, pierwotnych drzewidów, czyli druidów po zachodniemu. Nasze słowo „drzewidzi” mówi coś, zachodnie „druidzi” pochodzące z naszego „drzewidzi” nie mówi im nic. Tak jak przykładowo Anglikom nie mówi nic ich słowo „big” duży, silny, a jest to od naszego „byk”. Przede wszystkim jednak na pewno chodzi tu o byka tura, więc najsilniejsze zwierzę w ówczesnej Europie. Żubr był może równie silny, ale tur był szybszy i agresywniejszy i bardziej nieposkromiony. Jak niektórzy może wiedzą „tur” było pisane przez „o”, przez „o” z kreską czyli „ó”. „Ó” kreskowane inaczej było wymawiane niż „u”. Niewątpliwie też stąd słowo „tor”, „torować” a nam się wydaje żeśmy wzięli je zapewne z języków zachodnich. Po hiszpańsku jest „toro” czyli byk, wzięte od naszego „tór”, tak jak skandynawski bóg „Thor”, „Tor” jest od naszego „tór”.

Pierwociny skandynawów, poza Finami, (ale to znów tzw ugrofini, czyli choć w Skandynawii to nie skandynawowie) to Słowianie nasi przodkowie, Ci północni, więc później nazywani Wenetowie, Henetowie.

Wszak słowo Szwecja, Suecja pochodzi od Swawów, Słewów, czyli jednej z nazw plemion słowiańskich.


Wróćmy do drzewidów. Wiadomo, że najbardziej czczonym drzewem był dąb. Jemioła rośnie nie tylko na dębie i nawet nie przede wszystkim i chyba rzadko, ale ta zbierana na dębie była uznawana za najbardziej świętą i może nawet tylko ta w obrzędach drzewidów.


Słowo anioł, obecne w językach zachodnich, o którym sądzimy, że przyszło do nas z łaciny pochodzi od naszego prasłowiańskiego, do dzisiaj niezmienionego słowa „jemioła”. Ślad tego wyraźny mamy gdzie jeszcze na początku wieku chłopi polscy, często mówili „jamioł”. Więc wyraźniej już tu nie można jak wykazać pochodzenie słowa „anioł” od jemioły.

To jeszcze nie wszystko bo w obrzędach najbardziej była ceniona najrzadsza jemioła biała. Zatem anioł biały, najbardziej ceniona jemioła – biała. Nie trzeba tu nic dodawać.


Zatem siostry nasze Amazonki miały wiedzę. Musiały ją mieć żyjąc w specyficznym środowisku tylko kobiecym bez naturalnej relacji pokoleń i przekazywania tego. Miały wiedzę przekazywaną z jednych na drugie, wcześniej od ich dawniejszych sióstr, pomocnic Drzewidów – prastarych kapłanów jeszcze przed pierwszych królem Sarmatą. Wiedzę potrzebną im w stylu życia i bojowych działaniach i rzeczach związanych. Musiały wiedzieć jak się leczyć i jak leczyć rany przede wszystkim, musiały znać się na ziołach i leczeniu złamań, tu przede wszystkich uszkodzeń od broni wroga. Z pomocnic Drzewidów część nie przekształciła się w wojowniczki i została na straży świątyń i świętych gajów. Potem, jak wiemy te starożytne kapłanki wiedzy, i były rodzajem kapłanek. Przestrzegały jednak tego aby w czasie nieczystości miesiączkowej nie pełnić żadnych funkcji przy świątyniach, żadnych posług.

Gdyby któraś poszła pełnić posługę przed bogami mając miesiączkę to siostry rozsiekałyby ją, a świątynię by okadzono.

Czyli gdyby dzisiaj Amazonki były lektorkami w kościele a któraś z nich poszłaby czytać Słowo Boże w kościele mając miesiączkę rozsiekałyby ją za obrazę Boga.:)


I tu przypomnienie, że te starożytne kapłanki wiedzy, pochodzące od starożytności, wtedy już średniowieczne nazwano wiedźmami. A przecież słowo to zawiera zwrot „wiedz ma” czyli ma wiedzę. Patrz hinduskie „wedy” czyli od słowa „wiedza”. I czy też dodano zmiękczające „dź” ,czy też ono było bo łatwiej było je wymawiać, zrobiono z nich czarownice w dodatku pozbawione kobiecości, bo jakieś monstra z brodami latające na kuchennych miotłach. Na pewno był tu i specyficzny element ośmieszenia mający podtekst seksualny bo jak wiemy dawniej majtek kobiety nie nosiły i to nie tylko w czasach dawnych ale jeszcze chłopki przynajmniej powszechnie na początku wieku a i może do II wojny. Więc taka czarownica ściskać miała drążek miotły między udami surowe drewno zaciskając przyrodzeniem i pośladkami.


Cyrk jednak polega na tym, że czy mamy „wiedzmę” czy „wiedźmę” to jest jedno i oznacza mającą wiedzę, ale nie mamy tu językoznawców, którzy tę podstawową rzecz potrafią zobaczyć.

Takiego profesora, który siedzi na katedrze, jest językoznawcą polskim a nie potrafi zobaczyć tak banalnej rzeczy, sensu słowa „wiedźma” należy nazwać szmaciarzem i zerem.


Łysa Góra. Również Jasna Góra gdzie była dawniej kult bałwochwalczy. Jan Sas Zubrzycki pozazuje, że nazwa Łysa Góra nie pochodzi od tego, że tam była Łysa Góra, że szczyt przynajmniej był łysy. Co za kretyństwo i nie dociekliwość naukowych autorytetów - skąd jest nazwa. Dodam od siebie, że oczywiste jest, że szczyty u nas bywają naturalnie zalesione do tysiąca metrów drzewami, w większości dawniej liściastymi. Więc cóż, dlatego, że prasłowianie wycięli drzewa z wierzchołka góry po to aby był widok na okolicę także w celach strategicznych i nie tylko na bliską okolicę bo widziano dalej a i powietrze było przejrzystsze zaś Jan Sas Zubrzycki twierdzi, że już drzewidzi doszli do wiedzy konstruowania szkieł powiększających – była Łysa Góra? I dlatego, że zbudowali tam pogańską gątnicę, więc drzewa wycięto, była Łysa Góra? To każdy wierzchołek w ten sposób można nazwać łysym. Co za bzdury.


Jan Sas Zubrzycki twierdzi, że słowo łysy pochodzi od słowa „błyszczeć”. Stąd „łysina” na głowie to „błyszczyna” bo błyszczy się. Co błyszczało na Łysej Górze? Uczony uważa iż była tam, górowała nad świątynią kopuła, być może całkowicie w kształcie kuli, pokrytej złotem, czyli pozłacanej. Instynkt taki, albo raczej Ducha Bożego miał tu Matejko, który dając pomnik na kurhanie Wandy dał tam kulę. Z tych kul, które Słowianie uznali za święty kształt ( a mówią nam oczywiście że pierwsi Grecy – kształt doskonały) wyewoluowały potem kopuły bizantyjskie czy wcześniej inne, znów wszystko wzięte od Słowian i przerabiane po swojemu bo wiele ludów a zwłaszcza zachód nic swojego nie potrafił wymyślić, potrafił tylko przerabiać i przyswajać i potem kłamać, że to jego, z jego pradawnej myśli. A do dzisiaj mają je na cerkwiach Rosjanie i to, że pozłacane to być może pierwsza taka pozłacana kopuła była na Łysej Górze a mogło to być cztery i pół tysiąca lat temu. I kopuły i słowo „ car”, jak wiemy tytuł naszego króla sprzed prawie czterech tysięcy lat.


I po cóż Rosjanie pajacujecie, że jesteście prawdziwymi Słowianami skoro mając potężny kraj i górny biegun z Ziemi podzielonej gdy idzie o bieguny w spółce z Anglosasami, Amerykanami nie nie robicie dla prawdy o tym, że Słowianie są najstarszą cywilizacją świata.

I chcecie szacunku od nas Polaków? Za to, że mordowaliście Lehitów i ich elity? No, ale pokazana prawda sprawiłaby, że do Polaków, Polahów, Lehitów (Lahów) trzeba podchodzić z wielkim szacunkiem. Czy dlatego nie chcecie? Czy też dlatego, że wtedy i okaże się, że Nowogród Wielki ( najpierw musiał być jeszcze starszy gród, czyli stary, jak pisze Jan Sas Zubrzycki) także założyli Lachy?

Ruskie imiona? Jak pisze Jan Sas Zubrzycki ruskie niby imię Światopełk to przekręcone ze „Świętopług” czyli imienia brzmiącego po polsku. Uważa, rozjaśniony Bożym światłem ten wybitny Polak, że Słowianie, nasi przodkowie z dzisiejszych ziem po wynalezieniu pługa uznali, że to dar z Nieba, dar od Boga, bogów i takie nadawali imię i tu uważam już ja zarezerwowane dla znaczniejszych ludzi, by imieniem tym przez sprawowanie władzy zwierzchniej nad ludem, czyli reprezentując jakichś ludzi, uczcić Boga, bogów.

Napisał Cyprian Polak



////////////////////////////////////////////////////////////////

Słowo Brata Andrzeja Namaszczonego.

Niech będzie pochwalony Pan Jezus Chrystus. Wczoraj będąc w pewnej Katedrze, modląc się przed Panem Jezusem pewna dusza ukryta dostała słowo od Pana Jezusa, aby już nie być skałą wapienna a skałą twardą. W końcu zakupiliśmy upragnione siedlisko, a tym samym mamy, choć w bardzo złym stanie DOM dla Cudownego Krzyża Nowego Jeruzalem. Najbliższe Boże Spotkanie, a które planuję na 3-6 stycznia, będzie już TAM, czyli Ziemia Królewska się powiększyła. Jednak do pełni czeka nas pilna potrzeba dokupienia przyległego pola. Wszystko już załatwione tylko potrzeba funduszy. Proszę jeszcze raz o solidarną hojność. Podam dwa sposoby przekazywania darowizn. - na najbliższym Bożym Spotkaniu
- przekazami pocztowymi na adres:
Andrzej Zalewski
Grębki 32
07- 311 Wąsewo
Podajemy tytułem:,, darowizna na cele kultu religijnego".Pamiętajmy o kwocie wolnej od podatku.
Więcej podam na filmiku na YT na ,,Duch Święty mówi do Polaków". APELUJĘ O HOJNOŚĆ, A JEST TO DZIEŁO WYJĄTKOWE W DZIEJACH LUDZKOŚCI. TWORZYMY STOLICĘ KRÓLA POLSKI,{ myślę, że każdy będzie zapisany na wieczność, łaski ogarną nie tylko nas ale i nasze rodziny}, a jest to podane w Objawieniach Osuchowskich, a także m.in u Izajasza.


A także dodatkowa słowa – tutaj.


ZIEMIA OSUCHOWSKA, ZIEMIA KRÓLEWSKA.
https://www.youtube.com/watch?v=Tf1vA-tPFS8



Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Poniedziałek Wielkanocny (2021)

  Poniedziałek Zmartwychwstania Pańskiego (2021) Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Około 9.30 - Oto jestem, Krzy...