Pokazywanie postów oznaczonych etykietą coronawirus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą coronawirus. Pokaż wszystkie posty

Czy satanistom, iluminatom, masonom wyszła tak słaba "zaraza" czy też planowali inaczej. 6 VI 2021 - rozmowa z Panem Jezusem

Czy satanistom, iluminatom, masonom wyszła tak słaba "zaraza" czy też planowali inaczej. 6 VI 2021 - rozmowa z Panem Jezusem


Przekaz 6 czerwca

Pytasz, mój synu czy < nieczytelne słowo. C.P> satanistom, iluminatom i masonom wyszedł ten czas, jak go planowali. Od lutego na Zachodzie, od listopada w Chinach i potem od marca w Polsce do teraz. Czy nie chcieli bardziej prawdziwej zarazy, która by zabijała prawdziwie dużo ludzi, wobec której, tak zwany lockdown byłby znacznie bardziej uzasadniony. 


Bowiem mają przyjść inne wirusy, inne zarazy, tym razem bardziej prawdziwie < nieczytelne słowa, być może "jednak bardziej" . C.P > zabijające ludzi, tak jest powiedziane przez ludzi, którzy, którzy otrzymują Słowo Boże w Polsce i na świecie zwłaszcza. W Polsce < nie do końca czytelny zapis, ale sens jest jasny, chodzi o to, że w przekazach polskich proroków jest to mniej poruszane niż w innych krajach, na Zachodzie C.P> gdy idzie o sługi Boże bo jesteście narodem wybranym i może was to ominąć.

Nie moje dziecko. Nie planowali oni większej zarazy. Chcą ludzi wybijać przez szczepionki.

Szczepienie u was dzieci na coronawirusa tutaj jest to "nadprogramowe" można rzec, w stosunku do tego co jest robione w świecie. Chodzi o to by wybijać Polaków, zabijać także ich małe dzieci. Gdzie indziej planują ich obrócić w niewolników, dla Polaków jest przewidziany przez sługi szatana, zwłaszcza Żydów chazarów, jeszcze gorszy los: Powszechne wygubienie i zdefektowanie najmłodszego pokolenia. Oddanie ich szatanowi, zwłaszcza przez późniejsze przyjęcie znamienia Bestii.

Wasi (widomi) przywódcy wiedzą o tym [wiedzą] co robią, premier Morawiecki, minister Niedzielski, Michał Dworczyk, Jarosław Kaczyński.

Wie, także ( częściowo) prezydent Duda, lecz usuwa to ze swojej świadomości, tę potworność. Prawda jest też tak, że nikt mu tego nie uświadamia. Nie jest swój, jak tylko przez korzenie po banderowcu Mychajło Dudzie i przez żonę Żydówkę nie kryjącą się z tym, że woli Żydów niż Polaków, z nienawistnym wobec Polaków jej ojcem, poetą co najwyżej średnich lotów.

Napisał kiedyś do Ciebie Żyd z Salonu 24, oficjalny Żyd gdy wdałeś się z  nim w dyskusję: "chomącie". Ciekawa zbieżność. Teraz Polacy chodzili w chomątach. Czasami nie chodzą, lecz sami będą tego pilnować.

On wiedział o tym, że będzie się nosić "maseczki". "Chomącie" to znaczyło, że jesteście w żydowskiej niewoli wtedy.

Dał Ci zirytowany do zrozumienia, że nie jesteś dla niego partnerem w dyskusji a raczej, że jesteś w niej dotąd dokąd on uzna, że jesteś partnerem. Potem zaś: "chomącie".

Tak to jest moje dziecko. Jak się wpuści pasożyta do organizmu to on robi się coraz bardziej bezczelny. Dotyczy to nie tylko Polaków, ale Was przede wszystkim.

:)


(- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste)

( Podziękowania nie było w tym miejscu bo rozmowa była kontynuowana na pewien osobisty temat).

Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)

.....................................................................

 Przypominam, że w obecnej wersji bloga z Orędziami ( choć na oko nie różni się od tej sprzed miesięcy) jest archiwum bloga i tagi w osobnej rubryce, czego nie było poprzednio.

Należy kliknąć w widoczne trzy kreski na górze bloga. Gdy wejdziemy w Orędzie, bądź post są one już niewidoczne, należy wrócić do pozycji startowej bloga.

.............................................................

Klątwy Boże skończyły się (cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com)

26 V 2021. Rozmowa z Panem Jezusem odnośnie Słów wypowiedzianych przez Pana do Grzegorza z Leszna i pouczenie osobiste dotyczące obietnicy danej otrzymującemu przekaz, niejednokrotnie przywoływanej przez Pana Jezusa i święte.

 

26 V 2021. Rozmowa z Panem Jezusem odnośnie Słów wypowiedzianych przez Pana do Grzegorza z Leszna i pouczenie osobiste dotyczące obietnicy danej otrzymującemu przekaz, niejednokrotnie przywoływanej przez Pana Jezusa i święte.


Wystąpienie Grzegorza z Leszna o którym jest mowa w tytule

(1) Wojna o Polskę i Polaków, o polskie dusze - YouTube


.....................................................................................


Środa, 26 maja


- Moje dziecko. Nie dopuszczaj w myśli diabła gdy Mnie pytasz w duchu. Wobec Mojej Boskiej Mądrości i waszego niezrozumienia, może zdarzyć się niezrozumienie z waszej strony, lecz Ja nie mówię nieprawdy i nie popełniam błędów.

Mówisz, że niemożliwe było aby połowa Polaków uznała Mnie Królem Polski na podstawie Intronizacji w Świebodzinie. Tym bardziej więcej niż połowa.

Mówisz, że wobec blokowania tego w kościołach przez biskupów nie było to możliwe. Mówisz, że trzeba było mieć potężne media i to ogłaszać a i tak by się nie stało.

- Ja mówię, Panie Jezu, że nawet gdyby Episkopat nakazał wręcz księżom ogłoszenie tego, to z części wiernych część nie uznałaby by Ciebie, Panie Jezu, za Króla Polski, co najwyżej przyjęłaby to bez zastanowienia się i bez serca. Ponadto do kościoła przed coronawirusem chodziło 40 procent Polaków regularnie w niedzielę, a teraz na pewno mniej. Jeśli komuś przypadkiem powie się o tym to uznać to może jeden na dziesięć. Przecież jak się komuś powie to musi o tym poczytać, rozważyć. Jak tego nie zrobi to wyleci drugim uchem.

Może pomogłyby <nieczytelne słowo C.P.> ogłoszenia, ale gazety katolickie, Radio Maryja, ale i portale katolickie zablokowałyby to. Ty zresztą, Panie, nie mówiłeś by za to płacić. I mówiłeś też by nie rozmawiać z ludźmi.

- Dlatego musi nastąpić ucisk.

- Tak, kochany Panie Jezu, ale nie odpowiedziałeś mi na moje pytanie. To wygląda tak jakbyś żądał rzeczy niemożliwej a potem mówił, że ponieważ to się nie stało to musi przyjść ucisk a dawałeś ratunek. Do tego profanacje w kościele ( maseczki i spirytus). Szczepienia.

- Powiedziałem, że gdyby połowa Polaków uznała Mnie za Króla Polski. Nie jest to niemożliwe i nie było od czasu Intronizacji w Świebodzinie niemożliwe do teraz.

Niebo daje środki, lecz Polacy się nie nawracają. Sam to widzisz. Dałem zwolnienie całkowite z zachorowań na coronawirusa lecz musiałem je szybko cofnąć. Jeszcze lato nie minęło.

Po ludzku to było niemożliwe aby w ciągu tego pół roku połowa Polaków uznała Mnie za Króla Polski nawet gdyby włożyć w to potężne środki ekonomiczne, zrobić kampanię, która by kosztowała setki milionów złotych. To by pomogło, ale to jest niewystarczające. By budziły się serca nie mogą wystarczyć dzieła na które idą ludzkie środki. Nikt zresztą nie dałby takich pieniędzy. W takich wypadkach wielkie środki muszą iść przede wszystkim od ludzi bardzo zamożnych a tacy w Polsce nie służą Bogu i Ojczyźnie lub gdy próbowali zostali zniszczeni jak Roman Kluska.

- Tak, Panie Jezu, przepraszam.

- Po ludzku było niemożliwe, ale to co niemożliwe u ludzi nie jest niemożliwe u Boga.

Choć prawda, było to trudniejsze niż to, że Ty masz być odmłodzony oraz wszystko inne co ma być do tego dodane.


Dobrze, dziecko, że myślisz o swojej przyszłej żonie, zaczyna Cię to koić. Polecasz ją Mi i prosisz o opiekę jej Anioła Stróża. Jest dobrze strzeżona i ma Boga w sercu. Jest chroniona.

- Dziękuję ślicznie Panie Jezu.


- I to prawda, mimo młodego wieku podobają jej się chłopcy, jest dojrzała nad wiek, lecz jest czysta i nie ma nieczystych myśli w stosunku do nich. To wiecie zresztą, że u dziewczynek jest to inaczej niż u chłopców. Podobają się jej, to znaczy powiedzielibyście już zaczyna czuć Bożą Wolę lub ściślej pociąg, który jest przed tym pociągiem do płci przeciwnej, lecz żadnemu serca nie oddała nawet w duchu. Zresztą odbiera ich jako bardzo niedojrzałych i jeśli już to podobają się jej chłopcy szesnastolatni i dwudziestoletni nawet:)

- Tak Panie Jezu, wolałbym jednak aby w ogóle nie interesowała się chłopcami, a tylko poczuła miłość jak mnie zobaczy, pozna.

-:) Jednak jest taka, że podobają jej się chłopcy, pociągają ją, ale żadnemu nie odda serca.

- Cieszę się, Panie Jezu, jednak jakbym był jej rodzicem powiedziałbym jej: do książek.

- Oraz misiaczki, kotki pluszowe.

:) Pan Jezus się uśmiecha.

Wyrosła już z tego. Jest najwyższa w klasie z dziewczyn, najbardziej rozwinięta. Spokojna, opanowana, choć bardzo wesoła, ale nie w głupi sposób. Jest bardzo lubiana.

- Wolałbym aby była podobna do mnie jak byłem w tym wieku.

- Dlaczego chcesz swojej kopii? Byłeś i jesteś neurotyczny. Chcesz neurotyczną niewiastę? Daję Ci bardziej rozsłonecznione dziewczę za żonę.

- Tak Panie Jezu, Ty wiesz co jest najlepsze.

- Już ją kocham, ale jako kogo, jak córkę?

- Jako swoją przyszłą narzeczoną. Dojrzewa dla Ciebie i przyjdzie czas, że się poznacie.

- Dziękuję Panie Jezu, Chwała Tobie Chryste. Błogosławię Ci na ten dzień i noc. W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)



Moja opinia w sprawie tak zwanych morgellonów, - samoporuszających się mikrowłókien pod wpływem ciepła

 

Moja opinia w sprawie tak zawnych morgellonów, - samoporuszających się mikrowłókien pod wpływem ciepła.


Niedawno temu natrafiłem na komentarz w tej sprawie, potem ktoś mi podrzucił materiał. Z początku nie wiedziałem co o tym sądzić, ponieważ materiał był dziwny, to znaczy nieudany, a można było uznać, że ktoś gra wariata.

Mianowicie w maseczce medycznej, czyli takiej jaką może kupić przeciętny człowiek w różnych miejscach a nazywaną medyczną, ktoś pokazywał czarne dwa włoski, które tam znalazł pod powiększeniem. Twierdził, że one się poruszają i pomagał im igłą, łapał je. Po tym materiale nie wiadomo było czy to kpina, czy komuś nie wyszło podzielenie się tym, bo nie udało mi się zauważyć aby to samo się poruszało.

Jednakże jakieś 10 dni temu jednak zanalizowałem problem. Obejrzałem kilka innych materiałów, w tym obcojęzyczne i nie mam wątpliwości:

- Tak, nie tylko w maseczkach medycznych, ale i patyczkach do wymazu testów coronawirusowych, a także jak była podana informacja, ale czego już nie widziałem, także w tamponach dopochwowych takie mikrowłókna są.

Nie mam wątpliwości bo opieram się na swoim doświadczeniu, doświadczeniu w analizie zjawisk i rzeczy od 30 lat, ale przede wszystkim na nabytej wprawie i doświadczeniu w tak zwanym śledztwie obywatelskim dotyczącym 10.04.2010 latach przede wszystkim 2010- 2016 do wiosny, ale i analizie w tym czasie i potem operacji fałszywej flagi i wielu innych rzeczy jak chemtrails, niebocentryzm, starożytna Lehia i inne. I wiem, że to co zobaczyłem jest prawdą. Przynajmniej takie jest moje zdanie.

Zatem pod mikroskopem a także pod dużym szkłem powiększającym można zobaczyć jak znajdujące się w białej włóknienie maseczki medycznej czarne mikrowłókna, zwykle dwa, może trzy czasem są znajdowane, pod wpływem ciepła same przemieszczają się, rozwijając się i skręcając jak robak. Dlatego też niektórzy nazywają je robakami. Mają być one całkowicie syntetyczne, a zasady dzięki której poruszają się pod wpływem ciepła nie znam. Co do samego poruszania się jednak nie mam wątpliwości.

Po co to jest potrzebne? Skoro pod wpływem ciepła ten „robak” przemieszcza się, to łatwo może dostać się do organizmu i tam dalej wędrować stając się nieusuwalnym i szkodzić. O ile jedno mikrowłókno może nie wywołać spustoszeń, niewiele zaszkodzić, o tyle dziesiątki ich i setki na pewno to uczynią. A przy częstej zmianie maseczek medycznych można sobie zaaplikować ich zapewne w ciągu roku dobrych kilka setek.

Mimo wszystko i mimo wiedzy o chemtrails itd. patrzyłem na te samoporuszające się włókna pod wpływem ciepła, mrugając oczami, i można rzec nie wierząc w to co widzę, choć wiedziałem, że to co widzę jest prawdziwe.

Info o mikrowłóknach powziąłem oczywiście dawniej przy okazji chemtrails, ale nie pamiętam abym wiedział, czy tamte zrzucane z samolotów wraz z innymi substancjami mikrowłókna poruszały się same pod wpływem ciepła. Nie wiem może działały i w ten sposób może nie, ale informacji tego typu nie miałem. W każdym razie wiedza o mikrowłóknach zalegających w organizmie i zrzucanych złośliwie specjalnie aby szkodzić człowiekowi nie była mi obca.

Teraz ( a może już dawniej) mamy to w maseczkach medycznych, ( czy może tych białych dziobatych z włókien też) patyczkach do wymazu coronawirusowego czyli końcówce tego patyczka z włókna i podobno w tamponach – i tu trudno mieć wątpliwości tego akurat nawet nie widząc).

Charakterystyczna jest tutaj bezczelność, pokaz, który jest przy różnych operacjach fałszywej flagi ostatnich lat i innych rzeczach. Na przykład przy WTC 2001 barki które wywoziły ciała miały napis: „fresh kills” czyli „ świeźi zabici” dosłownie.

Bezczelność ta polega na tym, że te mikrowłókna są innego koloru, czarnego, zatem bardzo łatwe do zobaczenia, choć nie gołym okiem zapewne, ale przy bardzo dobrym, ponadprzeciętnym wzroku i to prawdopodobnie jest możliwe, bo sam pamiętam jak widziałem i co dostrzegałem w dzieciństwie. W każdy razie łatwe do zobaczenia.

"Pozwolimy wam to zobaczyć i co nam zrobicie? Pokazują to w Internecie, filmy niech mają nawet po 100 tysięcy i więcej wejść i są w różnych krajach i co i nic. Tak jak i przedtem tak i teraz. Robaczki." Tak mniej więcej to wygląda z ich strony.

Trudno sądzić, że to mikrowłókna muszą być akurat w kolorze czarnym bo inaczej nie działałyby.


Co robić? Osoby, które muszą nosić maseczki niech nie noszą tych medycznych. Jeśli zaś ktoś jest przymuszany do medycznych. Cóż.

Zrobić eksperyment najpierw w domu – w tym celu trzeba wydać na mikroskop 80 funtów. Taka cena jest podawana przy mikroskopie najczęściej do tego używanym - podłącza się go do monitora komputera, a potem zrobić pokaz w miejscu pracy.

Druga możliwość to przebadać swoje maseczki. Może akurat jakaś drobniejsza polska firma która je robi nie postępuje zbrodniczo i nie dodaje tych mikrowłókien. Albo też przejrzeć pod mikroskopem. Udokumentować rzecz i firmę i powyjmować je, a potem nosić jak najdłużej tę samą maseczkę.

I w tym wypadku jeśli byśmy zakładali wiele razy to samo i w innych polecam srebro koloidalne do oczyszczenia. W sklepie zielarskim kosztuje około 15 zł buteleczka. Jeśli spryskamy na przykład maseczkę bawełnianą może nam to starczyć spokojnie na dwa trzy dni, nawet jakbyśmy ją zdejmowali wiele razy i brali do rąk.

Srebro koloidalne jest też dobre do rąk. Nie wysusza skóry i nie ma też tam spirytusu, którym maseczki popsikać nie możemy i na pewno nie ma szkodliwych dodawanych substancji, które być może są dodawane celowo w różnych odmianach tych spirytusowych preparatów dezynfekcyjnych.

Przede wszystkim zaś czynić egzorcyzm nad takimi maseczkami zwracając się do największego egzorcysty Jezusa Chrystusa, także św. Michała Archanioła i Matki Bożej prosząc o likwidację tych szatańskich szkód w swoim organiźmie, które producenci maseczek w zamyśle chcą ludziom czynić.


Krzysztof Michałowski (Cyprian Polak)


..........................................................

Przypomnę, że teraz w tej wersji bloga jest dostępne archiwum i tagi.  O tym poniżej

Forma "Dodatków" jaka jest (cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com)

Przybysz z Ukrainy mówi: Polska jest nasza wspólna! (sic)

 

Przybysz z Ukrainy mówi: Polska jest nasza wspólna! (sic)


Wiele rzeczy które jest przekracza nasze wyobrażenia. Jednakże to co podałem w tytule, a co krótko rozwinę, nie przyszłoby mi do głowy.

Różne rzeczy o Ukraińcach wiemy. Wiemy, że nie polski rząd, nie polski Sejm w sposób podstępny może nadać tym trzem milionom nachodźców obywatelstwo i może być to tak zrobione, że z ustawy wcale nie będzie to w oczywisty sposób wynikało, aby uspokoić ludzi. Ale łączyć się to będzie z inną ustawą a ta z rozporządzeniem itd. To przykładowo, bo nie wiem jak to będzie wyglądać, ale piszę jak może, oczywiście dopóki nie wezwą nas całkowicie za twarz, wtedy będzie można to zapisać nawet w konstytucji.

Wiemy zatem różne rzeczy o Ukraińcach natomiast tutaj jesteśmy kolejny raz zaskoczeni. Ukraiński przybysz któremu daliśmy zarobić na chleb mówi to co mówi, ale przecież są też kuriozalne przywileje o których była mowa, jak emerytury po kilku przepracowanych miesiącach, co wiem ale wybaczcie „nadal nie wierzę” choć wiem, że to prawda.

Jednak to, że ukraińscy przybysze już teraz a może od kilku lat uważają, że Polska jest nasza wspólna to jest coś nowego dla nas a przynajmniej i ja do niedawna się z tym nie spotkałem.

Nie jest to informacja z internetu. Jest to wiadomość z pierwszej ręki.

Widzimy, że pewne rzeczy, które zapewne są powszechne u ukraińskich przybyszy, nie wychodzą na jaw a jak wyjdą to przypadkiem. Tutaj posłużę się już zasłyszanym info. Miał być Ukrainiec w Polsce, przybysz jak inni, który mówił jacy naprawdę są jego koledzy, przybysze i jakie są ich intencje, czy przynajmniej części z nich. I szybko go „naprostowano” jak było podane. I teraz już nic nie mówi.

Wracając do tego o czym ja piszę. Sprawa wyszła przypadkiem bowiem rozmowa toczyła się z Ukraińcem i wysunięte zostały obawy co do nich w przyszłości: A Ukrainiec na to mówi: A dlaczego my mamy być nie w porządku w Polsce, przecież Polska jest nasza wspólna!

Dla lepszego uzmysłowienia sobie tego, albo gdyby natrafił na ten wpis ktoś spoza czytelników przekazów i mu nie dostawało, prosty przykład.

Wyobraźmy sobie ktoś bierze pracownika i daje mu miejsce w swoim domu. Pracują w obejściu, niech będzie w dużym ogrodzie przydomowym i innych pracach w gospodarstwie. Właściciel domu pracuje tak samo jak najęty pracownik i dobrze go traktuje. Ten czuje się w domu gdzie dostał lokum jak u siebie w końcu oświadcza kiedyś: „To wszystko jest równie moje jak Twoje, dom, ogród, maszyny, inwentarz, samochód (pomińmy żonę bo śmiesznie nie jest C.P)”.

Tak to mniej więcej wygląda.


Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)




8 kwietnia (2021). Słowa Pana odnośnie Smoleńska i nie tylko, w nawiązaniu do pewnego filmu

 

8 kwietnia (2021)


rano


Zapisz dziecko

- :)


Nie przejmuj się tym iż nadal kłamią na temat Smoleńska. Kłamią ci, którzy udają, że się tym interesują.

< Słowa Pana pojawiły się w nawiązaniu do tego materiału https://youtu.be/6_ZotBz7U-0, który mimo, że puściłem podczas porannych ablucji aby nie tracić czasu, to nie miałem cierpliwości, „zdrowia”, obejrzeć. C.P>

Czyż od kryptożyda Karnowskiego można oczekiwać prawdy? W czym innym ją głosi?

Tylko tam gdzie jest bezpieczna, a jeśli odkrywcza to tylko pozornie. Tacy ludzie jak on są bardzo szkodliwi (dla Polski), bardziej szkodliwi niż panie typu Lempart. Wiem, że chodzi Ci o prawdę, zaś tu przede wszystkim o sprawiedliwość. Żeby taki człowiek i jego pokroju usłyszeli ją z ust dużego au­torytetu lub ośrodka medialnego.

Lecz nie zrobią tego przecież media w Polsce rzekomo przeciwne tym środowiskom.

Od początku pandemii grają do jednej bramki, jak powiedzielibyście. Wychodzi wszystko na jaw. Na tym bagnie rosną nenufary, lecz są bardzo zdradliwe.


Polska się oczyści, nie będzie Karnowskich ni Sekielskich w Polsce. Ich czas jest krótki.

Niech kłamią nadal szkodliwi Karnowscy w sprawie Smoleńska, niech inne sprawy przedstawiają dla wygody żydostwa, masonerii i agentury.


Kto kłamie, niech jeszcze bardziej kłamie. Kto mówi prawdę niech mówi jej jeszcze więcej.

Prawdę będzie głosić Centrum Smoleńskie, Ty zaś swoje zrobiłeś a i nie możesz tego robić.

Inaczej mogą czynić czytelnicy przekazów lecz się do tego nie kwapią.

Amen.

- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.


Otrzymał Krzysztof Michałowski (Cyprian Polak)

Prawdziwa ilość zachorowań na covid w dniu 20 marca (2021) i Słowa Pana Jezusa przy tej okazji o Polsce

 

20 marca

(….)

- Ilość zachorowań na covid.

Moje dziecko, Polacy nie zasługują na to aby się dowiadywać na bieżąco jaka jest prawdziwa liczba zachorowań na covid, z wielu powodów. I Ty je znasz. Nie będę ich wymieniał.

Zrobię to dla Ciebie jeszcze tym razem i powiem na ile dzisiaj jest i będzie, bo jest dwudziesta druga, zachorowań i zgonów na covid od 24:01 w piątek do 24:01 w sobotę.

Zatem zachorowań na covid jest dzisiaj około 700. Zgonów na covid, w dniu dzisiejszym, bez tak zwanych chorób towarzyszących również nie było żadnego. Były natomiast zgony na grypę tak jak były w <nieczytelne słowo C.P. > I ta ilość zgonów jest taka jak niedawno podawałem. Około 10 zgonów na grypę.

CyprianPolakWiaraDodatki: 7 marca 2021 - krótka rozmowa o cierpieniu i prawdziwe zachorowania na covid w dniu 7 marca

Co do przyszłości < Nieczytelne dwa słowa C.P.>. Nie będę podawał zachorowań na covid i zgonów na niego bo to byłoby proroctwo, a proroctwa się skończyły. < To znaczy ogólnie, w przyszłym czasie, na przestrzeni miesięcy na przykład. C.P>

Jak widzicie, na ile jest przekroczone, na ile kłamią oficjalne dane, możecie wyciągać wnioski na przyszłość.

Polska jest krajem wyróżnionym na tle innych, choć i są kraje gdzie zachorowań jest mniej niż w Polsce, ale gdyby nie Moja interwencja prawdziwych zachorowań byłoby więcej, choć nie tyle jak pokazują to politycy i usłużne media.

- Tak Panie Jezu.

- Czas Miłosierdzia skończył się.

Polacy wybierają ucisk.

Oby zniszczenia waszego kraju i krew przelana były jak najniższe. To trudne, bo zasługujecie na mocniejsze oczyszczenie. Naród wybrany musi się przecież oczyszczać bardziej niż inne.

Nadal jest niebezpieczeństwo, że zostanie was osiem milionów, w tym będzie Mała Garstka. < Te osiem milionów rozumiem, że do czasu 3 Dni Ciemności. A potem będzie kolejna weryfikacja do Odnowionej Ziemi. Nie wiem czy taka jest intencja Pana Jezusa wynikająca z Jego słów, ale tak to rozumiem. C. P.>

- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste. Dziękuję.


Otrzymał Cyprian Polak

(Krzysztof Michałowski)

Do Atora (Krzysztofa Woźniaka) w sprawie używania słowa "koronka" i innych sprawach związanych z Kościołem katolickim od czasów coronawirusa

Do Atora (Krzysztofa Woźniaka) w sprawie używania słowa "koronka" i innych sprawach związanych z kościołem katolickim od czasów coronawirusa.




Nie Atorze. Nie mieszaj w głowach mało zorientowanym katolikom gdy idzie o kwestie katolickie. Masz tutaj braki i źle rozumiesz pewne rzeczy i podobnie podchodzisz do Kościoła katolickiego jak wielu z pokolenia gierkowskiego czyli tego które w latach siedemdziesiątych miało naście lat a ostatnio tłumnie poszli do kina na film „Kler” choć nie byli w kinie od dwudziestu lat i powszechnie mawiali, że nie trzeba, bo film będzie w tv czy na innych nośnikach za 3 miesiące, ale na „Kler” poszli.

Jeśli chodzi o biskupa Długosza to tenże tańczył niedawno przed ołtarzem z paniami i to jest gorsze od tego co powiedział o Szumowskim i Morawieckim choć jest to bardzo złe.
Biskup Długosz jest ewidentnie żydowskiego pochodzenia co jest nagminne wśród polskich biskupów ( i niech nikt nie mówi, że to nie ma znaczenia bo ma, zwłaszcza jak to pochodzenie jest ukrywane, poza tym przede wszystkim znaczenie tego potwierdza Bóg w różnych, współczesnych, polskich Orędziach) ale jest jeszcze inna rzecz. Otóż wielu z nich jest masonami. Wydaje się, że tylko wielu, ale w Orędziach z Nieba otrzymywanych przez Żywego Płomienia – Piotra Martyniuka jest wymieniona liczba: na 138 urzędujących biskupów masonami jest 120. Orędzia te mają potwierdzenia w innych Orędziach.
Więc w tych kategoriach należy rozpatrywać poparcie.
Gdy biskup Sławoj Leszek Głódź wygłaszał „pośmiertne” peany na cześć Adamowicza mówił o jego dążeniu ku świetle i inne – była to ewidentna gadka masońska i też wygłaszał tu peany na rzecz człowieka którym miała czy zajmowała się już prokuratura.

Źle, że biskup czy ksiądz głosi peany na rzecz jakiegoś, żyjącego czy nie, polityka gdy ten jest postacią co najmniej podejrzaną a przestrzeni publicznej a nawet w sądzie są na to ewidentne dowody.
Tutaj jednak większym problemem jest skażenie Kościoła katolickiego przez porównanie tych ludzi do świętych i co gorzej do ewangelistów. Jest to kuriozum ale bardzo szkodliwe. Szkodliwe dla Kościoła katolickiego bowiem jak tacy są świętymi no to tym łatwiej wyobrazić sobie można, że na tronie Piotrowym Antychryst który zasiądzie może być kimś takim jak Morawiecki czy Szumowski tylko większego formatu człowiekiem z Zachodu oczywiście z odpowiednią krwią w sobie.

Zatem ksiądz czy biskup powinien mówić też o sprawach aktualnych, dotykających Polaków. Znasz zapewne pierwotną definicję słowa: polityka – roztropna troska o dobro wspólne. I tej tak rozumianej polityki jest za mało na ambonach. Gdyby byłoby było jej więcej to w Polsce byłoby choć trochę inaczej – lepiej.
Ale księża ( i uczciwi biskupi) zostali zastraszeni mentalnie jak się okazuje także przez Atora, przez ludzi którzy wyznają taki pogląd.

Inny błąd który ludziom wciskasz gdy idzie o wiarę katolicką jest następujący: Mówisz na przykład, że kto co robi w łóżku czy nie tylko to jego sprawa byleby nie głosił tego publicznie i nie łamał prawa.
Możesz mieć taki pogląd, to pogląd obiegowy, tylko skoro się przyznajesz do katolicyzmu i to praktykowanego, to nauka katolicka jest inna. I to głoszona także w kościołach mimo politycznej poprawności. Otóż nauka Kościoła jest taka, że indywidualny grzech wpływa na społeczność. To zło w indywidualnym wydaniu choćby nie naruszało prawa i nie gorszyło innych ( bo na przykład nic o tym nie wiedzą) przechodzi na społeczność co do skutków w jakimś wymiarze.
Czyli tak samo mój grzech. Zatem i ja przez swój grzech od początku lat 90 - tych mam wpływ na to co jest teraz w Polsce choć mój grzech nie było niezgodny z prawem i nie naruszał publicznej moralności. I każdego. I Twój Atorze.

Lubisz różne „ciekawostki” to powinieneś wiedzieć ( choć chyba o tym nigdy nie wspominałeś), że jest taka miejscowość w Ameryce Południowej gdzie wszyscy się nawrócili, co do jednego. Wszyscy codziennie chodzą na mszę, wszyscy przyjmują Komunię Świętą. I jaki jest skutek tego. Otóż miejscowość ta żyła z uprawy warzyw. Przed nawróceniem się wszystkich (powtarzam – wszystkich) wyżywili się z tego skromnie i sprzedawali, ale bardzo niewiele. Po nawróceniu całej miejscowości zaczęły rosnąc warzywa gigantycznych rozmiarów, wielkie plony i jak przedtem raz tygodniu odjeżdżał jeden samochód dostawczy to teraz odjeżdża sznur ciężarówek.

Inna sprawa.
Powiedziałeś, że Chrystusowi jest chyba wszystko jedno kiedy będzie Wielkanoc, że jak jest epidemia to można Wielkanoc przesunąć na jesień.
Nie decyduj za Chrystusa czy mu wszystko jedno czy nie. Chrystus zresztą mówi na bieżąco przez swoich wybranych w Polsce i gdzie indziej. Więc jest jego Słowo bieżące przynajmniej w pięciu, sześciu publikowanych na bieżąco Orędziach ( W Polsce) i nie trzeba dociekać czego Chrystus chciałby, a czego nie chciałby na co się zgadza a na co nie, tylko jest bieżące Słowo Pana. I są to Orędzia, które się wzajemnie potwierdzają. A mówi: że nie jest mu wszystko jedno w tym i innych ograniczeniach które zostały nałożone na Kościół. Jeśli dostrzegasz antychrysta, masonerię, NWO itd. i jako katolik wierzysz, że istnieje szatan to jako katolik powinieneś rozumieć, że jemu, szatanowi najbardziej zależało na tym aby nie było Świąt Wielkiej Nocy praktycznie i dla niego to było jeszcze ważniejsze niż pognębienie ludzi, zubożenie, obostrzenia.

Nie stanąłeś w obronie katolików, czyli swoich. Sugerowałeś, żeby nie chodzić do kościoła. Nie podnosiłeś tego, że oto w takim tramwaju, na przykład w Krakowie mogło być wedle obostrzeń 48 osób ( tramwaj bez przegradzania, nowego typu) a w tym samym czasie w kościele 5 osób. Kto chciał mógł jeździć tramwajem, ludzie się sami ograniczali, były pustawe, albo niemal prawie całkiem puste. Natomiast kto chciał nie mógł pójść do kościoła. Powierzchnia niejednego dużego kościoła, katedry: Można zmieścić 10 takich tramwajów, gdy idzie o metry sześcienne, a nawet o długość. Czyli 500 osób. W kościele nie wchodzimy i nie wychodzimy ciągle jak w tramwaju, nie przemieszczamy się także jak w sklepie.
W kościele siadamy na miejscu i jesteśmy tam do końca mszy poza Komunią Świętą i to często dawaną na środku kościoła, więc tylko wychodzenie z ławki. Dodatkowo mniej oddychamy niż w tramwaju, bo siedzimy spokojnie na miejscu czy sklepie, nie jesteśmy zdyszani itd. i inne.

Nie broniłeś Atorze Chrystusa. Powiesz, Chrystus nie potrzebuje obrony? Tak z jednej strony nie potrzebuje jako nieskończony Bóg z drugiej ponieważ uniża się do człowieka potrzebuje jej i mówi o tym.
Jeżeli kto Mnie się wyrzeknie to i Ja się go wyrzeknę”.

Stawiając wszystko inne zdroworosądkowo w sytuacji coronawirusa ( i słusznie) jako katolik w tej sytuacji nie zająłeś głosu co do Komunii na rękę, niejako przymusu w wielu miejscach teraz w Polsce i nie pokazałeś jak zrobił to choćby Cejrowski nielogiczności tego. (Pomijam tutaj podstawową kwestię sacrum). Brudne ręce u każdego kto właściwie przyjmuje Komunię. Wychodzi z domu dotyka klamki w bloku, windy, klamki w drzwiach kościoła, ławki, daje na tacę, wyciąga pieniądze. Ponadto w postawie stojącej stoi twarzą w twarz z księdzem blisko, a w klęczącej nie.
Nie zwracasz uwagi wreszcie, że wierni wedle przepisów w tej chwili muszą być w maseczkach w kościele a w restauracjach nie. Rotacja w restauracjach jest ciągła, powierzchnia mała.
Wszak kościół posoborowy podkreśla, że msza to jest uczta Eucharystyczna, przenosząc akcenty z tego, że jest to przede wszystkim Najświętsza Ofiara. No, ale skoro uczta to nie ucztujemy w maseczkach.

Poza tym i wcześniej i teraz była to ingerencja państwa bezprawna w autonomię Kościoła. I Ty znający się na prawie tutaj nie zabierałeś głosu. I do tego haniebna bo zmieniająca przepisy kilkukrotnie w ciągu miesiąca. A biskupi posłusznie ją wykonywali i akceptowali już dwie godziny po. Gdzie to komunikował abp Gadecki, ale nie było możliwe aby w te dwie godziny Episkopat nad tym się naradził, każdy z biskupów i zostali o tym powiadomieni. choćby telefonicznie. Są to starsi ludzie zwykle, niemailowi albo słabo mailowi. Więc taka zgoda abp Gądeckiego jest z księżyca i nie możliwe było aby wszyscy biskupi dostali to info, zastanowili się nad tym i wyrazili zgodę. Więc tu jest bardzo gruby przekręt.
Ale jako katolik i wyłapujący absurdy gdy idzie o robienie nas w durnia gdzie indziej tutaj się nie sprawdziłeś.

Jako katolik nie masz problemu z tym, że nakazuje Ci się nosić maseczkę w kościele gdzie jak jesteś ubrany i jak się nosisz to nie tylko Twoja sprawa, ale przede wszystkim Boga, bo to dom Boży.
Więc o ile kwestia tego czy w restauracji przed posiłkiem czy po będziesz w maseczce gdy nie ma wymogu to Twoja sprawa to w kościele już jest inaczej.

Nie powiedziałeś nigdy, że kościół nie jest miejscem jak każde, nie jest miejscem publicznym jak każde. A może dla Ciebie jest jak każde? To w takim razie gratuluję. Jeśli dla Ciebie to jest miejsce które powinno podlegać państwowym przepisom i jest na takich samych zasadach ( wnętrze sakralne) jak skwer, park, sklep, czy tramwaj, to jako katolikowi gratuluję.
Tylko problem na tym polega, że Ty to rozsiewasz wśród innych i robisz to w stosunku do dużej ilości ludzi, więc gorzej niżbyś mówił tylko pani kioskarce, sąsiadce i swoim bliskim.

A przy końcu – używasz słowa „koronka”. Słowo to każdemu katolikowi odmawiającemu tę modlitwę kojarzy się z Koronką do Bożego Miłosierdzia lub innymi Koronkami ( jeśli odmawia) na przykład Koronką do krwawych łez Matki Bożej.
Jeśli myślisz, że takie osoby Cię nie słuchają to jesteś w będzie. Słuchają Cię też osoby regularnie czytające bieżące polskie Boże Orędzia o do nich się stosujące. Osoby te maja też wiedzę o NWO i inscenizacji smoleńskiej i bieżącą polityczną i są światłe. Istotna cześć z ich to polska klasa średnia.
I ja piszę w imieniu tych osób, reprezentuję tutaj kilka tysięcy takich osób, nie mówię, że wszyscy słuchają regularnie Twojego programu, bo też po prostu są to ludzie zapracowani, ale część z nich słucha w tym i dzięki mnie bo sami Cię linkowałem, cytowałem.

Dlatego proszę w imieniu swoim i innych abyś nie używał słowa koronka, tylko zamienił na inne. Jesteś dość inteligentny aby bez problemu to zrobić. Masz też, można powiedzieć, mały osobny dział na stronie związanej z tym czym się zajmuję, choć to prowadzi ktoś inny i zastanawiałem się czy nie sugerować tej osobie likwidację tego działu m. in. ze względu na słowo „koronka” przede wszystkim jak i też na brak podejścia z sercem, które reprezentujesz gdzie indziej do spraw katolików od czasu coronawirusa.
Strona, którą prowadzę zajmujące się głównie ( ale nie tylko) sprawami wiary, ma minimalnie 6 tysięcy wejść dziennie od czasu coronawirusa, często jest to więcej. W porywach bywało i 15 tysięcy wejść dziennie na stronę. Oprócz tego są inne miejsca związane, które prowadzą niezależni ludzie, strony które dają Orędzia albo je zbierają. Jest też kanał na yt gdzie Orędzia daje otrzymujący je. Niektóre filmy mają 100 tys. i więcej wejść. Zresztą youtube manipuluje też przy ilościach wyświetleń, więc zwykle jest to więcej.

Zatem zraziłem się do Ciebie. Słucham Cię, ale już z nie taką chęcią jak dawniej gdy nie powiedziałeś, że Wielkanoc można przenieść sobie na dowolną przyszłość, akceptowałeś ingerencję państwa w kościół, nie pokazywałeś absurdów i dyskryminacji , że w przykładowym tramwaju może być 48 osób a w wielkim kościele 5, czy to teraz trwającej dyskryminacji, że w restauracji, knajpie można siedzieć godzinami nawet bez maseczki a w kościele przed Bogiem nieskończonym wystawionym na przykład w Przenajświętszym Sakramencie, czy podczas Podniesienia zwłaszcza, wedle przepisów należy oddawać Mu cześć w kagańcu, kneblu na twarzy dodatkowo szkodząc swemu zdrowiu przez niedotlenienie czy zakażanie się własnymi bakteriami..


Wreszcie nie jest tak tylko, że słuchałem, korzystałem z Twoich programów i tylko „gębą” wymagam.
Twoje programy są wartościowe i jest dużo ważnych bieżących i nie tylko rzeczy. Można podziwiać za pracę i pracowitość. I ja zawsze rozumiałem, że trzeba wspierać takie miejsca. A ponieważ reklam nie kocham i nie chce na nie tracić czasu abyś nie był poszkodowany przy zarobku wpłaciłem Ci przed Bożym Narodzeniem 100 złotych. Nie chwalę się tu oczywiście i nie jest to zawrotna kwota. Traktowałem to jako wpłatę na cały rok. Słucham Cię od wiosny 2019 i chciałem w tym roku to powtórzyć, ale wspomniane rzeczy mnie do kolejnego wsparcia zraziły.
Nie żałuję tej pierwszej wpłaty i teraz bym zrobił tak samo. Ale Ty tak jak się obejdziesz bez mego wsparcia tak jak ostatecznie bez Twoich programów.
Słuchałem dla odprężenia wlogu pewnego młodego japończyka polskiego językoznawcy, a ponieważ mnie sprawy językoznawstwa polskiego interesują, a nawet mi są potrzebne ten kanał mi odpowiadał. Jednakże w pewnym momencie ów miły, młody człowiek, zasłużony już w jakiś sposób dla promocji języka polskiego i kultury polskiej i tłumaczący Polakom jak się powinno poprawnie mówić po polsku zirytował się na słowo : „japoniec” jakie pojawia się w komentarzach. Powiedział, że to rasizm, bo powinno mówić się „Japończyk” i on zakłada, że to niecelowe nie ma rasistowskiego podtekstu, ale jak się okaże że jednak rasizm to będzie wprowadzał cenzurę w komentarzach.
I to mnie zraziło bo uczulony jestem jak ktoś upomina Polaków o rasizm. Wiem, że kocha Polskę, wiem że język polski, ale od tej pory sam nie wiem jak to wyszło, że już nie zaglądam tam nawet. Ostatnio bo byłem ciekaw co będzie mówił o coronawirusie w Japonii bo u nas zamilkło, ale to było jeszcze w marcu albo w kwietniu. Wpływ na to ma i brak czasu bo jest go coraz mniej ( Nie wiem czy znasz „teorię” mówiącą o tym, iż doba nie ma 24 godzin obecnie tylko znacznie mniej. Kilka lat temu było to 18 godzin, teraz ma być mniej. I to przyśpiesza w galopującym tempie. Piszę „teorię” w cudzysłowie bo zostało to potwierdzone w Bożych Orędziach).

Podkreślasz aby wyłączać adblocka i nie przewijać reklam aby dać Ci zarobić. Swego czasu źle spojrzałem na ilość subskrybentów i sądząc, że to około czterdzieści tysięcy pomyślałem, że jakby każdy wpłacił ci tylko 10 zł rocznie nie 100 to miałbyś 400 tysięcy rocznie. Nie wnikam w Twoje dochody i nie moja sprawa, ale wiem ile można zarobić na youtubie i z youtuba licząc ilość wejść tyle nie możesz mieć. Jednakże potem zobaczyłem, że źle spojrzałem bo subskrypcji miałeś 10 razy tyle. Zatem to byłoby już 4 miliony rocznie. Czyli 400 tysięcy miesięcznie. Uff..:).
Wybacz, ale jestem pewien,że takiej kwoty miesięcznie nie masz. I daleko do niej. A nawet wątpię bardzo ( i też jestem pewien) aby było to 10 razy mniej ( czyli złotówka rocznie od subskrybenta). Nie dociekam, tylko tak sobie piszę, aby pokazać, że można i bez reklam.
Dowiedziałem się jednak, że nie żyjesz tylko z youtuba. To dobrze. Zatem tym bardziej nie potrzebujesz mojego skromnego wsparcia, ale przestawiłem tą sprawę aby pokazać jak podszedłem do Ciebie i jak Cię potraktowałem i że nie tylko wymagam bez pokrycia, choć oczywiście żaden darczyńca choćby dał znacznie większa kwotę ściśle prawa wymagać nie ma.
Zrobiłem to też dlatego, że więcej się u Ciebie można dowiedzieć niż od przeciętnej telewizji. Jeden człowiek i więcej niż z tvp publicznej na przykład. A ta chce aby jej płacić abonament chyba 25 zł miesięcznie. Zatem w stosunku do tego wyszło mi co do dobrowolnego udziału w Twoim programie jedna trzecia tego a z tv reżimowej nic skorzystać nie można. Poza tym U Ciebie można słuchać tylko i stracić mniej czasu bo podczas tego można wykonywać na przykład prozaiczne czynności domowe.
Oczywiście wszystkiego jak leci nie słucham bo także brakuje czasu i choć w czasie słuchania można robić niektóre rzeczy to jednak choć potrzebna mi orientacja w sprawach bieżących, zwłaszcza polskich a Twoje programy tutaj pomagają, to najistotniejsza jest dla mnie formacja duchowa i ona jest moim zadaniem.
Ale jak powiedziałem, w tym roku straciłem ochotę na kontynuację „abonamentu”.


Na koniec. Wspomnę o Namaszczonym. Niekoniecznie chcę abyś o tym mówił ponieważ sprawy związane z wiarą wiary takie jak proroctwa świętych dajesz w teoriach spiskowych. Rozumiem to, ale nie chcę się do tego bezpośrednio przyczyniać.

Ale odnotowuję to iż mówiąc o Polsce w kontekście przepowiedni ludzi uznanych przez Kościół jak s. Łucja z Fatimy, czy inni w opinii świętości nie wspomniałeś o Namaszczonym, który jest obiecywany przez polskich proroków na przykład przez zmarłą w opinii świętości Zofię Nosko (Lekarz ze Szczecina) czy wreszcie Adama Człowieka, które to Orędzia mają kościelne imprimatur.
Teraz Niebo przez współczesnych proroków polskich zapowiedziało rychłe ujawnienie się tego męża opatrznościowego z woli Nieba, który teraz jest jeszcze ukryty, który będzie dla Polaków kimś kim był dla starożytnych izraelitów Mojżesz. On ma przeprowadzić Polaków przez ten czas, który będzie.
U Zofii Nosko jest jego opis fizyczny. Wysoki, młody, urodziwy blondyn, szczupły, wręcz chudy (może na skutek postów) z włosami do ramion. Klęczy w katedrze wawelskiej podczas koronacji, za nim dwóch młodych biskupów.


Krzysztof Michałowski (Cyprian Polak)

O monetach złotych i srebrnych i innych sprawach związanych


( Przypomnę, że materiał możemy powiększyć przez naciśnięcie klawisza "ctrl" i trzymanie go i klikanie w klawisz "+" )


Monety złote i srebrne

Ostatnio, to znaczy na dniach, wychodzi kwestia likwidacji gotówki w banknotach pod pretekstem walki z koronawirusem, co już pono zapowiedziano w Chinach. U nas PiS de facto już chce wprowadzić likwidację gotówki i to nawet bez koronawirusa.
W ogóle już na dzień dzisiejszy działania PiS są bardzie wrogie wobec Polski i Polaków niż PO. Nie chcę powiedzieć, że PO byłoby lepsze gdyby dzisiaj rządziło. Może byłoby gorsze ale u władzy jest PiS a nie PO.
To trochę tak tak jak mielibyśmy dwóch psychopatycznych morderców . Jeden kogoś zabił i poćwiartował a drugi wiadomo, że był akurat w tym czasie „nieczynny”. A my powiedzielibyśmy :” No, ale tamten drugi to gdyby zabił to by dokonał jeszcze gorszego bestialstwa. Jednak zabił ten, nie tamten.
  • Jak wiemy Pan Jezus w Orędziach przeze mnie i innych mówił by nie trzymać pieniędzy w bankach, ale w gotówce. I to można mówić o okresie kilku miesięcy zakładając, że ktoś może mieć tyle pieniędzy w gotówce, które może wyciągnąć a inaczej trzymałby w banku.

Pan Jezus nie mówił, przynajmniej poprzez mnie, o srebrze ni złocie, być może dlatego aby nie wzbudzać apetytu na złoto i chęci jego posiadania, przeglądania, pieszczenia, dotykania i chuchania na monety i cieszenia się nimi co może być wzmacniane teraz przez szatana, (zatem gdybyście takie monety kupowali, zwłaszcza złote - ze srebrem jest mniejszy problem - to uważajcie pod tym kątem) ale oczywiste jest dla nas, że na skutek krachu bankowego i gotówka w papierach może stać się mało wartościowa i bezwartościowa, nie mówiąc już o tym jakby została zlikwidowana, nawet jeszcze bez czipów i zostałby tylko obrót elektroniczny.

Doradzał mi ktoś kto jest ekonomistą z wykształcenia i także praktykiem złotą sztabeczkę na przykład najmniejszą chyba – 500 złotych, czy większą tysiąc.
Ostatecznie nie mam niczego takiego ani też, myślę nie potrzebuję, nie mam oszczędności, bo też Pan Jezus chce abym wszystko wydawał.
Ale gdybyście wy chcieli coś mieć w złocie czy srebrze to nie kupujcie sztabek, czy raczej sztabeczek ( bo na sztabkę to raczej mało kogo stać – kilo złota tak pi razy oko 200 tysięcy złotych) ni złotych ni srebrnych tylko tak zwane inwestycyjne monety bulionowe. Są to monety złote i srebrne.
Złote o wadzie jednej uncji, która w tym przypadku jest około 31 gramów, które kosztują około 7 tysięcy złotych sztuka, czyli jedna uncja nieco ponad trzy deko. Monety takie mamy także w rozmiarach mniejszych, półuncjowych, do jednej dziesiątej uncji. Taka najmniejsza złota moneta kosztuje około 700 zł. Przy monecie jedna dziesiąta uncji zapłacimy trochę więcej niż za jednouncjową, czyli inaczej mówiąc jeśli kupimy dziesięć monet jedna dziesiąta uncji to będzie nas to kosztować trochę drożej niż gdy kupimy jedną monetę jednouncjową, ale różnica nie jest duża i uważam, że warto zaopatrzyć się przede wszystkim w mniejsze monety zwłaszcza dla kogoś dla kogo jedna złota moneta jednouncjowa to byłoby maksimum co mógłby odłożyć, także ze względów bezpieczeństwa, a może też być ktoś kto będzie mógł sobie kupić i odłożyć tylko jedną monetę 1/10 uncji na czarną godzinę.
Mamy jeszcze monety srebrne również jednuncjowe. Tu sprawa jest zupełnie inna cenowo, rzecz jasna. Taka jednouncjowa moneta srebrna to koszt około 100 złotych.
Najlepiej skupić się tylko na trzech najbardziej rozpoznawalnych i uznanych monetach i nie szukać innych: Krugerrandy z RPA, australijski kangur, i kanadyjski klonowy liść. W tych monetach próba złota jest 999 (fajna liczba, co? (:) - w kanadyjskich i australijskich, trochę mniejsza jest w krugerandach, ale jest to znikome i wartość mają taką samą, jest tam dodawana miedź przez co mają inny, charakterystyczny kolor i bardziej odporne na zużycie.

Co do złotej czy srebrnej biżuterii, którą można by się poratować. Tutaj dokładnie nie wiem, ale jest to zwykle połowa wartości samego złota czyli tak zwanego złotego złomu jak to nazywają. Próba jest też znacznie niższa ze względu na to pono, że czyste złoto mało się nadaje na biżuterię, jest zbyt miękkie.

Jeszcze gorzej to wygląda w przypadku srebra. Srebrny prosty, łańcuszek czy raczej już łańcuch, który będzie kosztował około 200 zł ważący około 20 gramów w sklepie jubilerskim ma wartość srebra może za 70 złotych, czyli jedna trzecia wartości „ srebrnego złomu” w stosunku do jednouncjowej monety srebrnej za 100 złotych.
Nie należy też się pocieszać na przykład srebrną bransoletką, która kosztowała 400 zł i jest ze srebrnych blach plus kamienie półszlachetne, wygląda ładnie i okazale bo tutaj srebra może być jeszcze mniej niż w tym łańcuszku a półszlachetne kamyczki są za 2.3 złote sztuka na stoisku. Zatem nią się nie poratujemy a jeśli już to bardzo słabo, w stosunku do ceny, którą za nią zapłaciliśmy. Biblia też mówi o drożyźnie o cenie chleba za niemało złota. To nie dotyczy dzieci wybranych, zachowanej reszty, ale tak musi być, więc tym bardziej nie trzeba liczyć na wartość przykładowej srebrnej bransoletki kobiecej, która kosztowała 400 zł ( opieram się na konkretnym przykładzie) a koszt srebrnego złomu będzie może mniejszy od tego łańcuszka.

Dlaczego monety a nie sztabki? Sztabki łatwiej podrobić. Im złota moneta mniejsza i cieńsza tym trudniejsze jest jej podrobienie. ( Srebrne już bardzo nie opłaca się podrabiać, nawet jednouncjowe). Monety o których wspominam nie mają zwyczajowo wybijanej próby jak sztabki, próbą, potwierdzeniem jest sama moneta.

Zatem nie sztabki, sztabeczki w przypadku przeciętnego Polaka, i nie sztabki gdy idzie o srebro. Srebro mniej opłaca się podrabiać ale jednak monety są lepsze. Najlepiej te trzy o których powiedziałem.

Sklepy z takimi monetami znajdziecie w każdym większym mieście.

Więcej informacji gdyby ktoś potrzebował znajdzie w internecie i może się temu przyjrzeć jak i samym monetom, wagom ich itd. w internecie.
( dwa linki na końcu materiału).


………………………………………..
Tutaj nie można nie wspomnieć w ogóle o sprawie parytetu złota która od drugiej wojny zwłaszcza, zanikła. W Polsce choćby przed wojną w obiegu była część monet srebrnych, zapewne i złote nie znam tej sprawy dokładnie.
Ale cóż, trzeba to powiedzieć, że jest to wina samych ludzi, samych zwykłych ludzi i ich przedstawicieli, reprezentantów w postaci inteligencji, że tak jest i wygląda to coraz gorzej. Wina także w postaci narastającej grzeszności społeczeństwa. Bo przecież nie jest tak i nie było od I wojny, że Boga nie szanują i coraz nim mniej żyją elity, czy bogaci ( nie mówiąc o walce z nim) tylko także przeciętny człowiek.

Niejeden z was być może spotkał się z gadaniem iż banknoty kiedy zaczęto je stosować w Europie (stosować, bo pono 6 wieków wcześniej wymyślili je Chińczycy), najpierw we Włoszech u samego końca średniowiecza a potem reszcie Europy wprowadzono, bo były wygodne i nie były ciężkie.

Nie wiem czy zwróciliście uwagę, że złote monety, które znamy z ziemi polskich czy inne były przeważnie małe, na przykład jak nasze dzisiejsze dwugroszówki albo jak miały większą średnicę to był bardzo cienkie. Według wyobrażeń jakie można mieć z dzieciństwa gdy czytało się w bajkach o złotych dukatach, albo jakieś monety były pokazywane na filmach gdzie na przykład zrabowali je zbójcy czy piraci, to były to duże i grube monety. Jeśli takie to wiele ich mogło być ciężkich. Ale pytanie jest tu o wartość.
Dlatego były szerokie niektóre, ale rodzaj cienkiej złotej blaszki aby trudno było je sfałszować i łatwo można było rozpoznać czy to jest prawdziwe złoto czy podrabiane i aby mógł to sprawdzić łatwo przeciętny ich użytkownik. Im cieńsze tym trudniej podrobić i łatwiej sprawdzić.

Zwróćmy więc uwagę jaka to bzdura i przewrotne kłamstwo. Gdybyśmy mieli w kieszeni jedną tylko monetę o której wyżej, jednouncjową czyli 31,1 grama to jest to jest to na przykład 6,925 zł ( australijski kangur) więc dwie polskie pensje na rękę. Moneta 5 złotych waży 6,5 gr, więc około 6 razy mniej ale jej wartość nabywcza jest jest nie sześć razy niższa tylko ponad tysiąc. To jednak wartość nominalna a realna chyba żadna. Może się mylę, ale gdyby monety te straciły jakąkolwiek wartość i gdybyśmy pięciozłotowe monety przetopili i sprzedali komuś kto skupuje kolorowe metale to raczej dostalibyśmy mniej za kilogram niż za kilo czystej miedzi.

No dobrze, ale to moneta cięższa niż nasze 5 złotych. Jednak jedna dziesiąta uncji czyli taka moneta, przykładowy australijski kangur to będzie już około 3 gramy czyli połowa tej wagi co pięciozłotówka a wartość będzie około blisko 700 zł faktyczna a zapłacimy za nią trochę więcej ( spadająca opłacalność w przeliczeniu na złoto w stosunku do monety jednuncjowej i kolejnych mniejszych, ½, ¼, ale jak pisałem nie jest to dużo i warto mieć mniejsze także w wypadku gdybyśmy potrzebowali mniej jej się pozbyć niż dwie dzisiejsze pensje naraz na przykład).

Czyli wielki problem z noszeniem ciężkich monet! Moneta o połowę lżejsza od naszej pięciozłotówki, wartość ma 70 razy większą a realną tysiąc razy przynajmniej.

Oczywiście dla wygody możliwe są różne stopy. Można łatwo odzyskać miedź od srebra czy złota.
Bowiem 100 złotowa moneta srebrna to znaczy o realnej wartości srebra -100 zł na dzisiaj to moneta jednouncjowa.
Czyli 7 krotnie poniżej tego małego dukata, poniżej jednej dziesiątej uncji - 3 gramy.
Najmniejsza znana moneta świata grecki hemitaterion 1/8 greckiego obola jednakże miała rozmiar tylko 2 mm (średnica).

W każdym razie taka jedna złota moneta, jedna dziesiąta uncji jest mniej więcej wielkości naszej dziesięciogroszówki i dość podobnej wagi. Dziesięciogroszówka – średnica 16,50 mm, waga 2,51 g. Kanadyjski kangur 1/10 , średnica 16,10 mm, waga 3,11 g. Więc prawie to samo.

Zadam więc pytanie czy noszenie takiej monety o wartości 700 złotych i wielkości dziesięciogroszówki i podobnej wagi jest większym obciążeniem dla portfela niż noszenie tego groszaka? Pytanie retoryczne oczywiście. Biorąc pod uwagę wagę:) to cztery takie złote „dziesięciogroszówki” to jest polska pensja czyli blisko 3 tysiące złotych. Naprawdę można się podźwigać!
Ile mamy naszych drobniaków często w portfeliku. Często jak jesteśmy po różnych zakupach, nie pozbyliśmy się i nam się uzbierało. Wrzućmy taki „arsenał” : 3 pięciozłotówki, pięć dwuzłotówek, trzy złotówki, pięć pięćdziesięciogroszówek, 4 pięciogroszówki, cztery dwugroszówki, trzy jednogroszówki.
Policzmy to wszystko. Wyszło 104, 17 (około 10 deko) czyli w wadze trzykrotna wartość jednouncjowej złotej monety czyli te pieniążki które tu przedstawiłem jakie często nosimy w portfelu (chyba, że ktoś chce za wszystko w tym i za napój za 3 złote płacić kartą zbliżeniowo jak to widzę robi niejeden, ale mam nadzieję, że wśród czytelników tych Orędzi takich nie ma) miałyby wartość ponad dwudziestu tysięcy złotych.

I będzie się mówić bzdety, że za ciężkie są i dlatego banknoty są wygodniejsze jest to tak niesłychanie ważne, że nie da rady inaczej.

Oczywiście, z mniejszymi nominałami niż ta jedna dziesiąta krugerranda ( około 700 zł) wielkości naszej dziesięciogroszówki w z złocie byłby problem. Nie chcemy monet mniejszych więc czyste złoto w nominałach wartości 100 złotych na przykład odpada. Ale już w starożytności był stosowany stop złota i srebra tak zwane elektrum i są inne możliwości.

Nie wszystkie monety muszą też mieć na początek, czy w ogóle 100 pokrycie w złocie czy srebrze, w samym egzemplarzy pieniądza trzymanym w ręce, ale chociaż ich część. To już coś, prawda.
Jednak mamy srebro, które nam nada się świetnie do niższych nominałów. Przyjmijmy, że niewygodne jest używanie monet srebrnych powyżej tej jednej uncji czyli około 3 deko. Mamy więc tutaj pomiędzy 700 zł a 100 pewną pustkę, ale to jest rzecz do rozwiązania w taki czy inny sposób. Jednak monety srebrne o wadze ½, , ¼, 1/ 10 uncji byłyby świetnym rozwiązaniem. Mielibyśmy najmniejsze monety o wartości do 10 złotych z czego ta najmniejsza byłaby wielkości naszej dziesięciogroszówki. A niższe to mogłyby być miedziaki, albo w części o realnej wartości stopu metalu albo tak choćby jak dzisiaj.
I takie rozwiązanie byłoby już czymś diametralnie innym.

Ale tuzy Konfederacji proponujące przed wyborami mennice, strzelnice i różne inne wolnościowe rozwiązania ni pisną o czymś takim czy podobnym nie tylko w mediach publicznych czy mainstreamowych ale i na swoich wlogach, stronach, twitterach, itd.



To jednak uda się dopiero wtedy gdy Biskupi polscy i Władze państwowe dadzą koronę i berło Jezusowi Chrystusowi i ogłoszą go królem Polski.

Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Poniedziałek Wielkanocny (2021)

  Poniedziałek Zmartwychwstania Pańskiego (2021) Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Około 9.30 - Oto jestem, Krzy...