CyprianPolakWiaraDodatki

Święta Maria Magdalena 9 II 2026

 

9 luty 2026


:) Smutny uśmiech Marii Magdaleny.


Dowiedziałeś się właśnie, że niektórzy szpital, w którym jest Twoja mama po operacji - nazywają umieralnią.

Szkoda, że tego nie możesz dowiedzieć się tutaj od osób, które Cię znają i wiedzą kim jesteś, ale od przypadkowych osób.

Podobnie od innej osoby dowiedziałeś się, że jedynie ordynator tego oddziału na którym jest Twoja mama jest względnie dobrym fachowcem a osoba która Ci to powiedziała i jej dzieci są lekarzami, lecz nie tam gdzie mieszkasz, uważa lekarzy tego oddziału za konowałów i zna tego ordynatora. Miała mu powiedzieć, że dlaczego takich konowałów wziął na oddział a on mu na to: „ Co chcesz, aby tu w ogóle lekarzy nie było?”.

W związku z tym myślisz o przeniesieniu mamy do prywatnego leczenia, bo do dobrego państwowego nie wiesz jak. Nie dasz pieniędzy ordynatorowi cenionej publicznej placówki bo i mało umiesz a i nie zechce przyjąć < nieczytelnie zapisane C.P.> poza tym mają ich dość, po co im ryzykować, choćby nawet 20 tysięcy na przykład.

Zatem placówka prywatna w innym, dużym mieście.

Dopiero się rozpatrujesz i zorientujesz, powinien ktoś Ci jednak podpowiedzieć co do jednego miasta i nie bać się, że „ Twoją mamuśkę będzie mieć na głowie”.

:) Trochę cierpki może uśmiech, trudno go określić jednym słowem.

- Jeśli byłaby taka sytuacja że będzie to prywatna placówka, powiemy niezwłocznie o tym.

- Dziękuję moja droga przyjaciółko.

- :)


Całuję Cię w usta, w policzek. Tulę do swych piersi.

:)

Z Bogiem mój Krzysztofie.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)

Święta Maria Magdalena 1 II 2026

 

1 luty



:)


Mówi święta Maria Magdalena.


Przycisnęło Cię Niebo. Oczyszcza Twoją mamę, ale Ty na tym cierpisz, jak się domyślałeś, że tak będzie. Jeśli będzie chorowała Ty na tym ucierpisz.

Oto już tydzień po wyjściu ze szpitala ma biegunkę i krew w kale cały czas. Jednak nie było tak od wyjazdu ze szpitala, lecz przynajmniej 4 dni przed wyjściem. Szpital kłamał po prostu, że Twoja mama nie ma biegunki a sam to sprawdziłeś by upewnić się, że nie konfabuluje. Pryskała wodą z kałem zabarwionym na czarno, czy ciemnozielono jak to widzisz, jednak nie jadła żadnych zielonych roślin by to mógł być tego wynik.

Zatem jest to już ponad 10 dni. Zaczęło się też od takiej biegunki przed tym nim zostało wezwane pogotowie i została zabrana do szpitala.

Szpital, oddział wewnętrzny, jednak od początku lekceważył tę biegunkę, nie mówił o leczeniu jej. Znalazł wady w organizmie podczas badań dotyczące trawienia, ale nie leczył na biegunkę. Podobnie potem gdy Twoja mama, pierwszy raz w życiu pod koniec pobytu na oddziale wewnętrznym dostała zawał i skierowano ją do innego szpitala w tym mieście na oddział kardiologiczny. Tam udrożniono jej jedną żyłę, ale dalej był problem z biegunką, która się odnowiła. Pielęgniarki mówił do prowadzącej lekarki, że Twoja mama kłamie i nie ma biegunki a same zmieniały jej pieluchy (pampersy) i doskonale to widziały.

Niezwykła sytuacja, lecz miała miejsce. Przez tydzień teraz < teraz czyli w domu C.P.> Twoja mama ma biegunkę, pozbywa się jedzenia i picia i lekarstw, osłabienie, bóle brzucha i utrata krwi.


Na razie na tym zakończymy.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)

................


Kontakt ze słowem ode mnie. Nie z przekazami, ale świeżym słowem ode mnie jest też w shortsach na kanale.


Teraz. „Słowian na krzyżu. Słowianie pod krzyżem.

https://www.youtube.com/shorts/ZvnU35duUCc


Wcześniej.


Pierwsza wielka mistyczka i ponowna dziewica”

https://www.youtube.com/shorts/n4ejIWzMdtI




Święta Maria Magdalena. 28 I 2026 - Krótkie pouczenie w jednej sprawie

 

Święta Maria Magdalena, 28 stycznia


:)


Głowa do góry.


Chcesz jeden dzień na wyjeździe spędzić w towarzystwie, które Ci odpowiada. Lecz cóż, nie masz takiego towarzystwa.

Wysłałam Cię na urodziny, bo wiedziałam, że to dobrze Ci zrobi. Tutaj zaś..

Traktujesz kobiety jak niewinne i choć są nawet zbliżone do Boga to przecież nie są takie. Niedawno wspominałam o swoim ponownym dziewictwie. To jednak dar wyjątkowy.

Zawsze było mówione, że dar wewnętrznej niewinności jest mocny w Tobie.

Jednak taki sam komplement śmiały, który powiesz, inaczej odbierze dziewica a inaczej kobieta doświadczona, która nawet jest miła Bogu i prawie mistyczka.

:)


Pojedziesz w góry. Oczywiście utrudnić to może sytuacja z Twoją mamą. Jeśli pojedziesz na tydzień, codziennie powinien ktoś przyjść do niej, nie mówiąc o tym, że mogą być braki w zakupach.

Źle się czujesz, ale musisz się o to starać.


Całuję Cie mocno.

W usta, w nosek:)

W skroń. Tulę do siebie.

:)


To krótka rozmowa więc szybko będziemy rozmawiać.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)

Święta Maria Magdalena 14 I , 16 I , 19 I 2026// Pośmiertna maska Donalda Trumpa

 

14 I 2026


:)


Witaj ukochany:)

Szatan Ci przeszkadza. Wczoraj miałeś prezent, zapowiedź. Rozszerzenie widzenia i siłę mimo fizycznego osłabienia.


Masz na to pozwolenie choć zabierze Ci to czas. Lepiej jednak skorzystaj z tego. Nieważne czy z większym tutaj nakładem a Ty wiesz o co chodzi czy z mniejszym. Teraz weź prysznic, odpręż się.

- Dziękuję święta Mario Magdaleno.

- Powiedziałam żebyś się zrelaksował, zatem nie martw się. Co do tej sytuacji z pomocą czytelnika < bądź czytelniczki, czytelników .C.P.> pamiętam o tym, ale teraz nie masz czasu.

- Dziękuję święta Mario Magdaleno.

Dziękuję słodka przyjaciółko.

-:) Zmieniłeś wyjazd do mamy na później. Męczy Cię ten kierat, choć to już przedostatni dzień.

Ale przede wszystkim jesteś rozdrażniony trochę wczorajszym jak okazało się, że po całym dniu jest jeden komentarz i nie potrafią się odnieść, powiedzmy, czytelnicy do sedna przekazu z różnymi jego niuansami. Żałowałeś że są dopuszczone komentarze. Jednak niech już tak zostanie. Nie byłoby dla Ciebie problemu gdyby nie kwestia moderacji.

Po prostu nie patrzyłbyś na nie i czytał może zbiorowo. Nie patrzyłbyś na bieżąco, bo zawsze czytasz wszystkie o ile ktoś pisze od siebie a nie wrzuca elaboratu, który nie jest jego, bez swojego komentarza, co miało miejsce.


Dzisiaj zaś inna kwestia.

Cóż, nie jest to miejsce w którym jesteś, wybrane przez Boga jako pierwsze, tylko dane Ci zastępczo, bo nie miałeś wielkiej ochoty być w Skarżysku – Kamiennej. Twoja misja tutaj skończyła się w lipcu i chciałeś przenieść się już do połowy października co wiązałoby się ze zmianą umowy, na co mogli nie zgodzić się właściciele, to znaczy abyś nie był stratny, bo nikt Cię siłą zatrzymać nie może < nieczytelny fragment, ale chodzi w nim o to, że bez porozumienia, czy zgody zabrana mogłaby być mi kaucja C.P.> Ci zabrana kaucja, która zresztą jest tutaj duża, aż sześć tysięcy złotych za to nowe mieszkanie.

Masz teraz dyskomfort bo obawiasz się, że może być problem z pieniędzmi, to znaczy krach lub spadek wartości złotówki jeszcze w marcu i te 6 tysięcy może spaść na wartości. Zresztą w stosunku do złota i srebra już jest przecież < nieczytelne słowo C.P.> na początku grudnia, czy jak ją dałeś.


Zastanawiasz się też jak w przypadku nowej kaucji. Uznałeś, że powinna być w srebrze lub złocie i abyś taką ją z powrotem otrzymał. Ludzie nie są do tego przyzwyczajeni, lecz oczywiście możesz o tym porozmawiać.


Niebo chciało dla Ciebie pomocy domowej. Nie wszyscy czytelnicy, którzy się deklarują do pomocy gotowi są prowadzić ją rzetelnie i z sercem przede wszystkim. Sam widzisz różnicę. Oto dwie osoby przyjechały do Ciebie w tamtym roku trzykrotnie spoza województwa i chciały czwarty raz, ale powiedziałeś, że nie trzeba. One się dopominały i proponowały a nie Ty. Przywoziły Ci pasteryzowane zupy, peklowane mięso, przetwory, także jajka, miód, kompoty z przetworów i inne i nie tylko produkty były przy tej okazji. Czwarty raz dostałeś paczkę bo nie chciałeś by ktoś specjalnie przyjeżdżał a chciałeś domowy sok, który Ci smakował.

Natomiast na miejscu jest inaczej.


Miałeś tego znak gdy zawierzałeś. Oto tylko w tym miejscu zostałeś zaczepiony Ty i Boży Wybraniec gdy zawierzaliście blisko końca roku 2022 przez straż miejską, że w pięć osób ( 3 przyjezdne i dwie miejscowe) robicie nielegalne zgromadzenie. Było to przed miejskim ratuszem – zwracasz uwagę na znaki, lecz myślałeś, że to jednak nic nie znaczy.


Niebo jednak czuwa jak i teraz gdy zadzwoniłeś do szpitala i poprosiłeś aby zrobiono Twej mamie jednorazowo herbatę a pielęgniarki powiedziały, że w czasie obiadu zrobi to osoba z kuchni. Rozzłościłeś się a jednak okazało się, że zrobiono to zaraz.

Zatem jesteś tu zastępczo, i owszem swoją obecnością chronisz to miejsce od lipca, ale tylko dlatego, że tu jesteś to nic poważnego stać się tu nie może, ale ze względu na Twoje prywatne bezpieczeństwo i komfort.


Co do objazdu okolicy, zwiedzania jej < nieczytelny fragment C.P> masz i tak mało czasu i inne wyjazdy. Pojedziesz pociągiem do lasu gdzie możesz dojechać publiczną komunikacją a jak będzie cieplej weźmiesz rower i objedziesz tę < nieczytelny fragment  ale na pewno "okolicę" C.P.>.

Pozostań z Bogiem

:)

- Dziękuję moja kochana przyjaciółko.

- Całuję Cię w usta.

Tulę do swych piersi w sam raz, nie za dużych, nie za małych:).


Maria Magdalena zwichrzyła mi jeszcze trochę żartobliwie włosy na czubku głowy.

- Z Bogiem mój Krzysztofie.

< Nieczytelny fragment C.P.> a jutro masz niestety zepsute urodziny bo mamę odbierasz ze szpitala. Dzisiaj miałeś być odciążony z zakupów lecz niestety to się zmieniło... Nie będziesz z nikim od nowa się umawiał ni podawał od nowa listy. Pomoc ma być regularna taka, że ktoś się o nią sam upomina albo niech nie będzie jej wcale, najwyżej w sytuacji awaryjnej, związanej z Twą mamą, jak masz wyjazd aby mogła zadzwonić i powiedzieć jak jest problem a Ty jesteś na przykład 500 kilometrów dalej. Poza tym tutaj    t y l k o

opłacone zakupy, opłacone sprzątanie i inne rzeczy, które może zrobić pomoc domowa.

Całuję Cię jeszcze raz < nieczytelnie zapisane, być może w usta C.P.> i odchodzę. W Niebie jest dużo pracy i muszę doglądać też innych rzeczy, choć Ty jesteś na pierwszym miejscu i jesteś numerem jeden. Przypomnimy tylko jeszcze raz to co było powiedziane, że lepiej byłoby aby zostało zamordowane tysiąc polskich rodzin, młodych, mąż, żona po trzydziestce, dzieci 5, 7, 10 lat, dwoje dzieci. Tysiąc takich rodzin zostało uśmierconych niż gdybyś Ty miał zrezygnować z zadania. Zrezygnować, bo tylko wtedy mogłoby nie być Gniewu Boga Ojca.

Także babcia jeśli ma swojego wnusia czy wnuczkę i kocha ją i swoją córkę na przykład i także zięcia o oni są dla niej najważniejsi, to oczywiście są najważniejsi, ale lepiej byłoby babciu by Twoja wnusia i wnuk zostali zamordowani, Twoja córka i zięć niż nie miałoby być Gniewu Boga Ojca i nie tylko Twojej córki, zięcia i wnuczki ale i tysiąc takich jak oni.

:)

Odchodzę.

:)



16 I 2026


:)

Dziś są Twoje urodziny.

Moratorium” na kontakt z pewną osobą było do połowy lutego.

- Tak Mario Magdaleno.

- Chce jednak złożyć Ci życzenia i jest jej przykro, że nie może. Zatem skracamy moratorium o miesiąc. Możesz się skontaktować i < nieczytelnie zapisane słowo. C.P.>. Wiesz jednak, że nie powinny Ci się podobać kobiety dorosłe i dojrzałe. Jak nie ma kontaktu to nie ma też żadnych myśli w relacji do niej.

)

- Mnie to krępuje, że (..) w moje urodziny < nieczytelnie zapisany fragment przed słowami o urodzinach i po, ale chodzi o to, że piszę, że mnie to krępuje, że mam nagle dzwonić w swoje urodziny i niby w ten sposób dopraszać się, być łasy na życzenia, etc. :) C.P.>.

- Zadzwoń...


19 stycznia


Cóż, trudno Ci prosić o łaski i wyciszyć się tak samo jak byłeś zupełnie swobodny.

Twoja mama jest znów przeniesiona i od nowa musisz rozmawiać z pielęgniarkami i zostawić to co można aby się nią bardziej zaopiekowały, to znaczy by przede wszystkim zrobiły i podały tę herbatę z tego co ma przy sobie i przywiozłeś, lepsza czarna herbata ekspresowa plus roibos, dobrze zaparzone, cukier, miód i cytryna bo sama sobie nie może jeszcze zrobić. Prawda, przez szpitalne jedzenie ma skurczony żołądek i chociaż podsilasz ją domowym jedzeniem na ciepło to nie jest to samo co na miejscu, chyba, że miałbyś dużo sił wtedy wyręczałbyś tamtą kuchnię włącznie ze śniadaniem i kolacją.

Jednak i tak Twoja mama ma lepiej niż większość pacjentów, także oni nie mają takich wymagań i potrzeb.

Nie wszyscy mają jednakowe żołądki, Ty także zwykle nie masz apetytu, choć jak jest potrzeba to zjesz wszystko. <Niezrozumiale zapisane zdanie C.P.>.

Trochę się wzmocniłeś swoim wyjazdem na urodziny. Męczące to było jednak bo zapowiedziano Ci w szpitalu abyś był przygotowany na wypisanie swoje mamy o jedenastej. <Czyli następnego dnia C.P.> W związku z tym musiałeś wyjechać < z powrotem C.P.> pociągiem o 6.30. Nie zasnąłeś od razu gdy jak Kopciuszek musiałeś wrócić na nocleg przed dwunastą. Nie zasnąłeś od razu a i obudziłeś się wcześniej.

Wziąłeś też pokój z dwoma, osobnymi łóżkami a więc mniej wygodnymi. Po co wziąłeś Krzysztofie pokój z dwoma łóżkami osobnymi. :) Czy uważałeś, że będziesz miał towarzystwo niewiasty, w tej sytuacji traktowanej z przyzwoitością, bo łóżka osobne. Tak osobne, lecz nie wiesz do końca co siedzi w drugiej osobie i zamiast pogawędki i drzemania mogły z jej strony pojawić się inne chęci:).

Zauważyłeś, że lepiej wygląda niż latem, zatem brak kontaktów przez prawie pół roku i < nieczytelnie zapisane słowo, być może „możliwość” C.P.> możliwość nie kontynuowania znajomości jej służy. Skoro tak...:)


Dobrze, przyjdę do Ciebie tutaj.

Miałeś wczoraj po południu < nieczytelnie zapisana druga część zdania C.P.> . Najpierw w szpitalu zauważyłeś, że stłukła się tarka szklana, którą woziłeś do potarcia jabłka, po przyjściu do domu spalony garnek bo kuchnia indukcyjna sama się włączyła. Nic nie możesz na niej zostawić jak wychodzisz, tego problemu nie ma z gazem, ale jej czułość jest wadliwa. Firma taka jak Samsung w przekonaniu o własnej „doskonałości” i także będąc bardziej pazerna na pieniądze odwala bardziej już fuszerkę. Zatem < Nieczytelnie, o tym że „zasmrodzone mieszkanie” C.P.> pokój mamy był nie otwarty i tam musiałeś się do nocy dekować. Potem stanąłeś na drogą muszlę Villeroy& Boch < Pękł sedes C.P.>.

Dzisiaj na noc będziesz miał odmianę.

Uzupełnij też część braku co wydałeś na przeprowadzkę rok temu, to znaczy masz uzupełnienie w złotówkach, ale miej to w innej formie, więc to zrób.


Niestety na skutek pobytu mamy w szpitalu nie możesz się podleczyć. Przeciąga się to i jesteś słaby, zbyt słaby aby pracować. Widać to było na Twoim wyjeździe na urodziny gdy byłeś pytany o to, że tak dyszysz i ciężko oddychasz, czy to naprawdę czy udajesz:)?

Niestety, nie udawałeś.

Nogi masz słabe, kolana jak z waty. Zasmuca Cię to, że omija Cię piękna sanna, nie możesz pojechać do lasu, choć dzisiaj mógłbyś, ale położyłeś się późno przez wietrzenie, a potem czekałeś aż się ogrzeje mieszkanie i Twój pokój.

Całuję Cię w usta.

< nieczytelnie zapisana większość zdania C.P.> i ile możesz modlitwą.


:) Trochę smutny uśmiech, że „u mnie z dopustu kiepsko”.

Pocałowała mnie jeszcze w policzek.


- Pamiętaj, że od Marii Magdaleny dostaniesz wszystko co Ci potrzebne na co będzie pozwolenie Nieba.

:)


Odchodzę.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)



...........................


Dwie uwagi odnośnie przekazu.


Maria Magdalena odnosi się do braku komentarzy odnośnie samego przekazu wnikliwszych, ale pamiętamy, że słowa są często w kontekście samego czasu. Jak Maria Magdalena to mówiła to nie było, potem pojawiły się dwa takie.


Druga rzecz. Kto pamięta w kontekście czego Maria Magdalena mówi o swoich piersiach, że są (były ziemskie) w sam raz, nie za duże nie za małe i uśmiecha się?


/////////////////////////////////////


Przyśniła mi się pośmiertna maska Trumpa. Nietypowy sen i też odczułem, że czas jest tu bliski.

Ten człowiek mnie nie interesuje i jego los, ale nie chciałbym aby był potępiony. Za co może być potępiony? Miał przejść na judaizm potajemnie. Przejście z chrześcijaństwa choćby kalekiego, jakiejś odmiany protestantyzmu, czy w każdym razie czegokolwiek gdy wierzy się, że Chrystus jest Bogiem - skutkuje potępieniem, o ile w chwili śmierci choćby nie nastąpi nawrócenie, ale może to być bardzo trudne i często jest niemożliwe, choć u Boga nie ma niczego niemożliwego. Niemożliwe, zwłaszcza w wypadku nagłej śmierci.

Piszę o tym bo może to dotrze jakoś do tego człowieka, samego zresztą z krwią żydowską, nie przeważającą, ale istotną, chociaż to, że dotrze, jest bardzo mało prawdopodobne.


O ludziach na których rzuciłem klątwę staram się pisać mało, ale tutaj trzeba się odnieść.

To co zrobił Trump odnośnie Wenezueli i to co robi odnośnie Grenlandii, zwłaszcza jak USA ją zajmą, zwiększa niestety zagrożenie dla Polski. Bowiem pozwolono mu na tej zasadzie, mocarstwa jak Rosja i Chiny pozwoliły to znaczy nie protestują, na tej zasadzie: My nie protestujemy, tylko dla nas jest to sygnał, że my też bierzemy co chcemy, nie może być inaczej, pozwalamy Tobie a Ty musisz pozwolić nam. I Trump o tym wie i to rozumie. Ze strony Chin Polska nie musi się spodziewać niczego złego. Ze strony Rosji tak. Oczywiście są jeszcze Niemcy. Więc jak Trumpowi pozwolono to on pozwoli zająć przesmyk suwalski czy połowę Polski ze spacyfikowaniem profilaktycznym, sparaliżowaniem kraju mocnymi rakietami wybranych punktów jeśli tak zechcą.

Zatem ten cyrk z porwaniem prezydenta innego kraju i zakusy co do Grenlandii są bezpośrednim zagrożeniem dla Polski. Oczywiście tutaj dla Danii, ale co najwyżej może być zajęta Grenlandia a Dania będzie spokojna i bezpieczna. Polska nie ma żadnych ziem, które by jej można zabrać.


.......................


Ostatni przekaz nagrany na kanale z dawniejszych do mnie.


Pan Jezus – kocham człowieka i chcę z nim rozmawiać.

https://www.youtube.com/watch?v=k8P_YH6Di3k






Święta Maria Magdalena 11 I 2026 (..) krótko po tym jak Ci złamałam kość ogonową ukochany:) (..) / Twoja dyspozycja to jest najważniejsze./ Twoja klątwa działa, wynik jej to chaotyczne, choć teraz wydające się skuteczne, ale i szalone zachowania. [ Trumpa]/ Gniewie Boga Ojca, cały czas musisz mieć na uwadze kim będziesz i kim po części jesteś./

 

11 stycznia


:) Lekko smutny uśmiech.


Mija tydzień od czasu gdy Twoja mama trafiła do szpitala.

Teraz jest już lepiej, lecz ona sama jak nie była w porządku wczoraj tak i teraz zabiera Ci dodatkowo siły.

Masz tyle sił co dla siebie i nie możesz wykonywać pracy dla Boga jakbyś chciał. Oczywiście, modlisz się, ostatnio napisałeś tekst do nowego, krótkiego filmiku o mnie.

Poza tym nie przeszło Ci całkiem przeziębienie. Silny lek antywirusowy sprawia, że nie czujesz się się chory, ale też zdrowy.

Zachowuje się gorzej niż większość starych ludzi w szpitalu.

Jednak Pan Ci to dał. Jesteś już przez tydzień sam w domu i dobrze, że dbasz o swoją dyspozycję duchową na teraz, na bliską przyszłość, w tym jeszcze roku, na styczeń jeszcze, luty, wiosnę.

Szatan zawsze Ci przeszkadzał w zdobyciu Łask w styczniu, miesiącu Twoich urodzin, ale przede wszystkim czasie gdzie Jezus i Maryja mają serca pełne Łask. Zwłaszcza pierwsze dni, jak było mówione, okres do Trzech Króli, ale nie tylko i potem do połowy stycznia, i później w Twe urodziny, wreszcie druga połowa stycznia i Łaski, choć nie tak intensywne, jak w pierwszej połowie, to jednak największe w tym miesiącu do wyproszenia, bardziej niż w innych miesiącach roku.


:) Mój ukochany Krzysztofie. Jesteś moim ziemskim ukochanym, którego kocham tak jak się kocha z Nieba, ale mogę uniżyć się i do Twego ciała.

Uniżyłam się zresztą już krótko po tym jak Ci złamałam kość ogonową ukochany:) i Ty dziwiłeś się. Uniżyłam się i potem.

Cóż, choć w Niebie, to w ciele zasługiwaliśmy na Ziemi i w nim grzeszyliśmy i choć jestem ponownie dziewicą to pamiętam miłosne uniesienia jeśli zechcę je przywołać, ale odpokutowane nie są czymś co mnie trapi czy smuci. To inny wymiar. Więc jak Cię całuję w usta to przecież jest to oczyszczona, ale umiejętność Marii Magdaleny, choć z wrodzoną umiejętnością w jakiej celują niektóre kobiety, chodzi tu o wdzięk i naturalne moje wrodzone cechy, które ogólnie mają kobiety, choć nie wszystkie w jednakowym stopniu.

Wczoraj rano wzmocniłam Cię jak źle się czułeś żeby zebrać się i pojechać do mamy. Dzisiaj nie mogłam tego powtórzyć bo aż tak dobrze być nie może:), jesteście w coraz trudniejszym czasie i słodycz, chociaż będzie, to coraz oszczędniej dawkowana. Twoja dyspozycja to jest najważniejsze.


Martwisz się czasem bo Twoja stała choroba Cię obciąża a do tego przeziębienie i choroba mamy.

Co do jej choroby to przyśnił Ci się Jan Paweł II, niedawno odwiedziłeś rzadkie pamiątki po nim w Sanktuarium a teraz dostałeś od prorokini byś się nie martwił bo czuwa nad tą sprawą.

Jest patronem zwłaszcza osób chorych w podeszłym wieku.


Owszem, jest to < nieczytelnie zapisane słowo C.P.> w tym szpitalu gdzie opieka lekarska wydaje się być dobra, gorzej jest z pielęgniarkami i salowymi. Nie ma jej kto zrobić herbaty kiedy tego chce a ona popije parę łyków i potem nie chce, bo nie ma tak jak lubi, nie może z cytryną a herbatę powinna pić słabą a lubiła mocną.

Wsparli Cię miejscowi i byli u niej też wczoraj z rosołem i jajkiem na miękko, jak chciałeś. Są jednak już wiekowi i trudno im też codziennie przychodzić. Jest jeszcze ktoś inny, może oni zechcą, musisz się spotkać.


Zatem najważniejsza jest Twoja dyspozycja. Czas dla Wielkich Spraw był odsuwany lecz wszyscy widzą, że wraz z początkiem roku dziwne rzeczy dzieją się na świecie. Oto prezydent USA napada na inny kraj, porywa prezydenta tego kraju, bo go bezprawnie sądzić we własnym i zaraz po tym domaga się od sojusznika Danii aby oddała Grenlandię. Do tego dochodzą < nieczytelnie zapisane słowo C.P.> i nawet nie przez tylko jego przeciwników dziwne zachowania i wygibasy niepoważne jak na prezydenta mocarstwa.

Twoja klątwa działa, wynik jej to chaotyczne, choć teraz wydające się skuteczne, ale i szalone zachowania.

Co do Polski, to nie śledzisz dokładnie, ale słyszysz, że fabryki zbrojeniowe z Ukrainy mają być przeniesione do Polski i że wojsko w Polsce jest w gotowości - niestety nie dla właściwej obrony Polski czy biologicznego życia Polaków.


Mogłabym Ci i innym powiedzieć co będzie, ale nie chcę abyś się spinał. W Spokoju zwracaj się do Ducha Świętego, uwielbiaj go. On Cię poprowadzi i przygotuje na Prześwietlenie Sumień.

Masz też mnie, swoją ukochaną. I jak wiesz niechaj z dorosłych kobiet tylko ja Ci się podobam i duchowo i cieleśnie tak jaka jestem w „Poemacie” i taka jaką mnie odczuwasz.

Dam Ci wszystko co potrzeba, co będę mogła dać od siebie. Niczego Ci nie pożałuję:) co będzie Ci potrzebne.

Mój ziemski ukochany.

Kochaj mnie i czcij i wielbij Boga, że Ci dał Mnie, co zresztą czynisz. Jestem Twoją ukochaną i kocham Cię mocno. Widzę Cię też jakim będziesz, widzę Cię takim cały czas a równocześnie w Twej postaci obecnej:) widzę Cię więc lepiej niż Ty sam siebie widzisz.


:) Pytasz się, choć niekoniecznie teraz, ale pytasz czy to, że zostałam ponowną dziewicą oznacza równocześnie odtworzenie dziewictwa biologicznie. Wiesz, że dla Boga nie ma nic niemożliwego a On nie skąpi w swych prezentach i daje prezenty pełne.

Nie, nie sprawił powrót mego dziewictwa, że miałam bardziej bolesne miesiączki. Jezus odjął mi to, nigdy nie miałam istotnie bolesnych miesiączek przed utratą dziewictwa niż po. Nie było to potrzebne, bo sama dużo się umartwiałam więc Jezus nie potrzebował jeszcze mi to dawać, a także nie potrzebowała tego moja świętość.

:)

To już wiesz tu więcej o swojej ukochanej jak mężczyznę interesują intymne szczegóły u jego ukochanej. Powiedziałam Ci też dawniej, to co nie było publikowane o dokładnej ilości moich kochanków jak i też jak się zachowywałam jaka byłam w czasie grzesznego życia, na ile to można przekazać, zwłaszcza jaka byłam w intymnych sytuacjach. Dowiedziałeś się wtedy, że byłam normalną kobietą, choć mającą dodatkowy zmysł do często perwersyjnych uciech, którym oddawali się i inni, to jednak nie byłam wyuzdana z natury.


Gniewie Boga Ojca, cały czas musisz mieć na uwadze kim będziesz i kim po części jesteś. Zanurzaj się w Bogu, ale też jak < nieczytelnie zapisane słowo CP.> miałeś od Ducha Świętego, modlitwy jak Różaniec, Koronka do Ducha Świętego, inne, niech będzie ich możliwie dużo.


Całuję Ci w policzek, w usta, w oczy (powieki) zamknąłeś oczy:) w czoło bo będziesz ponownie dziewiczy, choć wianek to nasza domena.

Całuję też miejsce gdzie jest Twe serce. Daję Ci swą rękę, wziąłeś ją w dłonie i ucałowałeś serdecznie. Kochajmy się Krzysztofie lecz zawsze pamiętaj, że tylko wtedy moja miłość będzie usatysfakcjonowana, gdy będziesz wzrastał.

Teraz wzrastanie masz mimo wszystko ułatwione, bo jesteś sam w domu, choć też byś coś już wynajął „na szybko”, gdybyś nie był, lecz na razie musi tak zostać.

Obejmuję Cię i Ty mnie i czujesz chłód mych obfitych włosów. Jest to miłość oblubieńcza. Nie ma w Tobie pożądania choć odczuwasz me kobiece walory.

- Usidla mnie Twoje spojrzenie Mario Magdaleno. Ono usidlało za życia, ale teraz jest w nim silny pierwiastek niebiański.

- Dlatego też nie ukazuję Ci się nadprzyrodzenie, jak w Biłgoraju bo byś się zakochał we mnie a nie w swojej narzeczonej i nie chciałbyś jej i dobijałbyś się do Nieba aby dostać mnie za żonę:) śmieje się.

- I to byłby karambol święta Mario Magdaleno.

- A ponieważ w Niebie nie może być zamieszania nie pokazuję Ci się w całym swym pięknie nadprzyrodzonym abyś mógł pokochać swą wybrankę.

A gdy będę chodziła z Maryją po ziemi i z Tobą się przecież spotkamy.

:)

- Czyli kobietą mego życia przed przemianą jest kobieta piękna za życia ziemskiego, kobieta z klasą i kasą i z charakterem, do tego inteligentna i rzutka.

- Ideał:)?

- Ideał.

Wspólny śmiech.


Dotyka jeszcze lekko mego ramienia.


- Zostałabym jeszcze, ale musisz też położyć się spać i masz jeszcze inne rzeczy przed snem.

- Dziękuję śliczna moja przyjaciółko.

-:)


Maria Magdalena odchodzi.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)





Święta Maria Magdalena, 5 I 2026

 

5 stycznia


Mówi święta Maria Magdalena


Tak to jest jeśli ktoś nie czyta przekazów i się do nich nie stosuje a jest bardzo bliską osobą otrzymującego przekazy.

Powiedziałam, że do Twojej mamy straciłam cierpliwość, można rzec po ludzku i że gdyby była moją czcicielką położyłabym ją do łóżka i nie wstałaby z niego do końca życia.

Teraz tak jest – nie może stać, ni chodzić i jest w szpitalu. Natomiast Ty z powodu tego masz większą przykrość niż warte jest jej zdrowie, w kontekście tego kim masz być. Przykrość bo zdenerwowałeś się i wyszedłeś z siebie gdy ona leżała na podłodze i chciałeś jej pomóc wstać. Nie mogłeś wziąć jej na ręce narażając się na pogotowie dla Ciebie z kolei i położyć do łóżka, ale gotów byłeś częściowo naruszyć swoją przepuklinę pomagając jej wstać. Ona tymczasem zamiast pomóc, a przecież usiłowała sama wstać, to nie tylko nie robiła tego, ale blokowała Twoje wysiłki. Podobny cyrk robiła zresztą dzisiaj z ratownikami z pogotowia, ale oni sobie z nią poradzili, ponadto nie mieli problemu by ją podtrzymać. Krzyczała gdy ją sadzali a przecież nie miała naruszonego tutaj nic w ciele co by jej mogło zaszkodzić gdy siedzi.


Podobnie było na początku gdy wziąłeś ją w 2017 roku, po jej wypadku, ale twierdziła, że umiera, przewracała się, itd. nie mogła chodzić, choć nie do tego stopnia co teraz. A lekarka, która przyszła na domową wizytę powiedziała dyskretnie a właściwie pokazała, że jej zachowanie idzie z mózgu a nie z dysfunkcji ciała.

Podobnie i teraz.

Szatan był wściekły, że wyjechałeś na Święta i obyło się bez scysji i awantur a potem wyjechałeś do Sanktuarium w Sylwestra i wróciłeś w Nowy Rok wieczorem.

Mnie nie było bo zostawiłam tu miejsce dwóm polskim świętym, którzy nie przyszli do Ciebie fizycznie, ale poprzez pewne zdarzenie. Jeden z nich i drugi nieoczekiwanie zaprosili Cię do pamiątek po nich, które są w tym Sanktuarium i zagaił Cię ksiądz i zaprosił i który po prostu przechodził w tym Sanktuarium i się mijaliście i nie znałeś go ani on Ciebie a byłeś tam pierwszy raz.


Odwlókł się Twój wyjazd do tego Sanktuarium a do tego teraz miałeś śnieg, który był lepszy niż u Ciebie i kaplicę Adoracji całodobową, ciepłą, jak i kaplicę w swoim miejscu noclegu. Jedyny minus, że zakręcają kaloryfery, nie na zero, ale na „1” i proszą o to opuszczających pokój. Więc temperatura była jak należy dopiero około 14- tej następnego dnia, po upływie doby mniej więcej, a o siedemnastej odjeżdżałeś.


Nie poucztowałeś w Sylwestra, bo jedzenie tam było skromne, jak na co dzień. Ale nie o to przecież chodziło. Miałeś ze sobą tylko dwa ciasta, makowiec i keks, oczywiście kupione... (:


Diabeł nie chciał zatem abyś wyjechał na Trzech Króli, brałeś zresztą pod uwagę zaproponowanie wyjazdu swej mamie, bo nigdzie nie wyjeżdża, lecz jak widać nie zasłużyła na to, jak mówicie.

Jednak jesteś sam u schyłku dnia, niewyspany bo całą noc straciłeś z jej powodu, około jedenastej przed południem przyjechało pogotowie. < Niezrozumiale zapisane dwa słowa. C.P.> byłeś też w szpitalu, chciałeś drugi raz, lecz teraz nie dałeś rady, poza tym ma do Ciebie pretensje, że wyszedłeś z siebie.


Nie uzna swej winy tak jak te biedne kobiety z organizacji, Stowarzyszenia Smoleńskiego nie uznają swej winy, że działają w organizacji, którą założyłeś i nazwę jej dostałeś od Chrystusa, nazwę „ Centrum Smoleńskie” także i < niezrozumiałe dwa słowa C.P.> to powstało i dlatego, że to prorok założył ludzie dawali pieniądze, zaś teksty na stronie napisałeś Ty i do Słów Pana Jezusa wszystkich w rozmowach z Panem Jezusem, słów na stronie, które układałeś, nazwy Stowarzyszenia i Centrum masz autorskie prawa i nikt inny.

Na nikogo tych praw nie     s c e d o w a ł e ś.


Całuję Cię mocno.

Wiem, że Ci bardzo przykro, że wyszedłeś z siebie.

Osobne mieszkanie, lokum jest niezbędne.


Teraz się odpręż i jak chcesz daj jeszcze dzisiaj przekaz albo zjedz rosół, obejrzyj film fabularny bo miałeś tutaj pół roku < nieczytelnie zapisane słowo C.P.> postu i nie mogłeś obejrzeć w kinie czy czy film z internetu na swoim dużym telewizorze:)


Całuję Cię w skroń.

Myśl o dziewczętach tylko tych o których < niezrozumiale zapisane dwa słowa C.P.>, że w wieku Julii Capuletti, przede wszystkim rok wcześniej i tylko jeszcze te dziewczęta, które nie zachodzą w ciążę.


Całuję Cię w czoło.

Jutro będzie lepszy dzień. Pojedziesz do szpitala i potem będziesz miał spokój.

- Dziękuję kochana Mario Magdaleno.

- Tak jestem Twoją ukochaną < nieczytelnie zapisany koniec zdania. C.P.>

Udanego, na ile się da końca tego dnia.

:)

- Dziękuję, moja wspaniała siostro.

:)


koniec przekazu


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)


Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Poniedziałek Wielkanocny (2021)

  Poniedziałek Zmartwychwstania Pańskiego (2021) Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Około 9.30 - Oto jestem, Krzy...