CyprianPolakWiaraDodatki

Słowo Matki Bożej, 21 września 2026: Misja w Częstochowie. Ojciec mówi - Chcę wynagrodzenia. Matka Boża o Koronce w intencji Ojczyzny, tyle Koronek ile mamy lat, którą intencję podał Pan Jezus przez Ewę Rycielską. Inne sprawy o których mówi Matka Boża

+JMJ


Przekaz Matki Bożej, jest jak widzicie, z 21 września. Ma zatem prawie 10 dni. Ponieważ otrzymałem z tą datą spodziewałem się, że będzie poprzedni przekaz św. Marii Magdaleny wisiał jako ostatni - krócej. Stało się jednak inaczej. Nie było to przeze mnie zamierzone, to tak gwoli małego wyjaśnienia. Choć właśnie zamierzałem inaczej, widocznie tak miało być.


Co do komentarzy to ile razy trzeba przypominać, że muszą być podpisane. Są tacy którzy zapominają, czasem i tacy którzy to lekceważą ( tym samym swój wysiłek i czas poświęcony na napisanie komentarza), ale zdarzają się i tacy, którzy podpisać się nie chcą...


Jest też kolejny przekaz Matki Bożej, dotyczy on jednej sprawy, jest dość długi i także odnosi się do kogoś. Będzie też przesłany mailowo tej osobie. Zrozumiecie jak będzie opublikowany, wtedy będzie wszystko jasne.


Piszę o tym bo, jeśli się da, będzie umieszczony w krótszym czasie niż czas od poprzedniego wpisu. Ponieważ jednak ten przekaz Matki Bożej wraz z wezwaniem do Koronki otrzymanym przez Ewę Rycielską zawartym w tytule nie może wisieć zbyt krótko będzie powtórzony: czyli ten przekaz, może jeszcze z czymś dodanym i przekaz kolejny Matki Bożej.

Byłoby słuszne też aby wreszcie tutaj też pojawił się przekaz Matki Bożej Częstochowskiej do duszy ukrytej, w którym dużo odnosiło się do Mnie, nieudanego Bożego Sługi. Więc prawdopodobnie to razem w następnym wpisie, w którym będzie powtórzony ten przekaz Matki Bożej.


Cyprian Polak.







21 września, poniedziałek


( Od wpół do pierwszej w nocy)


Mówi Matka Boża.


Witaj mój synu, błogosławię Cię Mym macierzyńskim błogosławieństwem.

Słuszne jest, abym, gdy niedawno przyszłam do duszy ukrytej, przyszła teraz do Ciebie. Tym bardziej, że jesteś świeżo po wykonaniu misji w Częstochowie, gdzie pojechałeś zaraz po wyzdrowieniu, zaraz kiedy mogłeś, bo na piątek miałeś umówioną wizytę w sprawie przeglądu mieszkania pod kątem mebli, które do końca września są na gwarancji.

:)


Miałeś dwie opcje do wyboru. Jechać do Mego Syna w Świnoujściu, lub do mnie do Częstochowy. Ostatecznie zdecydowała pogoda, która nagle zmieniła się na niekorzystną. Zaś w Częstochowie była lepsza niż u Ciebie i w Krakowie. Dużo było ludzi wyjątkowo, lecz tylko Ty miałeś taką misję i moc, błagania przed Moim wizerunkiem aby nieszczęścia idące na Polskę odsuwały się jeszcze w czasie, a to co musi przyjść w trochę dalszym czasie – zostało złagodzone.


Ojciec chętnie wysłuchał Twoich próśb, lecz jak Ci powiedział kilkukrotnie, przy ostatniej stacji Drogi Krzyżowej, przy jasnogórskich wałach: Chcę wynagrodzenia. Modlitwy bowiem, które podane miała Ewa Rycielska przez Mego Syna to jedno. Modlitwy i błaganie, które zanosiłeś przez Moim Obliczem w Częstochowie to jedno. Lecz aby to się stało Ojciec musi dostać wynagrodzenie.


Wy się modlicie, a ta Koronka odmówiona w liczbie, tyle ile macie lat w intencji Ojczyzny będzie miała dużą moc, lecz są Ci w narodzie polskim przez których to wszystko przyjdzie na wasz naród i za nich Ojciec chce wynagrodzenia.


Tak, < nieczytelnie zapisane słowo C.P.> Twoja misja. Zostało Ci przekazane, że wykonałeś ją w stu procentach i było to tak jakby tysiąc osób pojecało na Jasną Górę w jednym duchu i w jednym celu. Każda świadoma i gotowa walczyć.. Tysiąc osób błagających Boży Majestat, a żadna z nich nie modliłaby się na pół gwizdka oraz nie pojechałaby aby traktować pobyt „ na pewnym luzie” jak mówicie.

W ten sposób w całym wrześniu: i to co było i jeszcze do końca (września), Twój wyjazd z noclegiem i modlitwy w sobotę i niedzielę mały większą moc w intencji Ojczyzny niż wszystkie modlitwy tam przybywających, włącznie z biskupami oraz modlitwami posługujących tam zakonników, oficjalnymi modlitwami i nieoficjalnymi. Bo po prostu takich proszących o ratunek nie było.

Gdyby pojechało tysiąc ludzi pod przewodnictwem księdza i zwarcie prosili o ratunek, będąc jednomyślni, to moc tego byłaby taka jak Twój przyjazd, lecz takiej grupy, w takiej intencji nie było. Nie tylko tysiąca osób lecz i mniejszej.


Ta liczba tysiąc pojawia się kolejny raz.

Było powiedziane obrazowo, że lepiej byłoby niż gdybyś ty miał zrezygnować ze swej misji aby zostało zamordowanych tysiąc polskich rodzin. Rozwojowych, jak to mówicie, dobrze prosperujących małżeństw 30 – parolatków z dwójką dzieci 5 - 10 lat. Lepiej aby oni zginęli niż gdybyś miał zrezynować ze swej drogi i Ja, Matka Boża podtrzymuję te Słowa.


Mój synu doskwiera Ci stała choroba i dodatkowo w tej misji. Jak pojechałeś wyjątkowo źle się czułeś, oraz następnego dnia a i nocleg pogorszył sprawę, bo potrzebujesz w tej chorobie odpowiedniej temperatury, którą w domu sobie teraz zapewniasz przez grzejniki olejowe.

Jednak mimo wszystko lepiej się czułeś u Mnie niż domu.

:)


Ostatnio byłeś w Moim Sanktuarium w Częstochowie w 2022 roku, gdzie byłeś wysłany 15 sierpnia aby zawierzyć Częstochowę i Polskę wedle słów, które otrzymał Brat wtedy, Ojciec Andrzej. Jak zechcesz opowiesz o tym dokładnie i dodasz.


Pytasz mnie, ukochany synu, o swą stałą chorobę, czy ustąpi dopiero w momencie Twej przemiany, czy wcześniej. Jak Ci było mówione i powiedziane to było w opublikowanych przekazach, dodatkowo Niebo pozwala złemu duchowi na psucie skutków leczenia, tak, że nie możesz się wyleczyć a tylko podleczasz.

Podleczasz żeby móc jako tako funkcjonować i od lata tamtego roku musisz to robić częściej jak do tej pory. Teraz < Prawdopodobnie „przecież ”. C.P.> też oddaliło podleczenie się, bo minęło już więcej czasu niż powinno być, dodatkowo teraz wyjechałeś aby wykonać zadanie, lecz w tym czasie i tak byś się nie leczył.


Powiedziane było dawniej, że zostaniesz uzdrowiony za przyczyną Rozalii Celakówny. Myślałeś, że będzie to dość szybko, tymczasem choroba się jeszcze pogorszyła. I trwa to do dziś.

Mój Synu, oddałeś w styczniu 2017 roku Jezusowi Chrystusowi tę chorobę do dowolnego wykorzystania na utrzymanie u Ciebie przekazów, Bożej Drogi i tego o czym wtedy jeszcze nie wiedziałeś, że będziesz Gniewem Boga Ojca. Ufaj. Niebo daje Ci jednak taką sytucję, w tym materialną, że możesz podołać swej misji, z siłami, oraz zdrowiem jakie masz.

Wiem, ten rok jest trudny. Oto kończy się wrzesień a Ty jeszcze nie byłeś u siebie, w sprawie szkody w Twoim mieszkaniu, masz spotkanie z adwokatem, masz inny wyjazd w potrzebnej sprawie, musisz też pilnować pewnego terminu.

Środki masz jak zawsze, ale potrzeby teraz wydają się duże.

Nieoczekiwanie stajesz przed możliwością żądania od Ciebie dużych pieniędzy za korozję wanny. Wyjaśnić się jej nie da racjonalnie i nie jest to Twoja wina, lecz ponieważ gwarancja na nią minęła w lipcu, a Ty im tego nie zgłosiłeś, bo < nieczytelnie zapisany fragment C.P.> bo < Nieczytelne słowo. W sensie „mówili” C.P.> że będą wymieniać wannę w zabudowie. Kosztować ma 12 tysięcy.

Wizyta u lekarza i ostatnia u dentysty.

Obawiasz się co do możliwości nowych strat w Twej własności.


Masz ostatecznie przeprowadzić się do końca października. < Lub „musisz” C.P.>. Poprzedni raz nie wynająłeś mieszkania, czego też chciało Niebo, bo musiałbyś aż za dwa miesiące płacić podwójnie, a tak tylko za jeden.


Brakuje Ci też tych wakacji, których nie mogłeś mieć ze względu na przeziębienie, lecz i przede wszystkim na pogodę, zaś jak wiadomo w cieplejsze miejsce, nawet po przeprowadzce, pojechać na tydzień nie możesz, ze względu na ograniczenia, które masz.

Mój Syn przyjął dar choroby który dałeś i wzmocnił go potem i jeszcze bardziej od lata ubiegłego roku.

Ten rok jest jednak taki, że możliwe byłoby aby Ci była choroba zdjęta. Jednak musisz się pilnować i nie pofolgować sobie, jak nie będzie tego wyrównania.


Wiesz, że dużo od nas dostajesz, od Ducha Świętego, który na dużo Ci pozwala. Wielki Dar od Jezusa, którego przed Tobą nikt nie otrzymał i nikt inny już nie otrzyma. Dar przede wszystkim Boga Ojca uczynienia Cię Jego Gniewem w drugim Narodzie Wybranym Czasów Końca. Dary świętej Marii Magdaleny i to że traktuje Cię wyjątkowo, witając : Mój ukochany:) i dary Moje, które dostałeś ode Mnie w wizerunku Ostrobramskim w Krakowie, w Częstochowskim Na Skałce i od Mej figury na Wyszkowskim Wzgórzu.

Ten dar był powtórzenie daru, który dałam za swego życia, co jest wspomniane u Valtorty. Teraz jednak otrzymałeś go mistycznie, lecz czułeś.


Co do wynagrodzenia Bogu Ojcu, o czym mówiłam, to jest ono oczywiste, więc rozumiesz to i dodasz od siebie pod przekazem.


Przekaz św. Marii Magdaleny o Ukraińcach winniście rozpowszechniać. Poszechnie macie drukarki, zatem niech niech będzie dla tych tylko co szukają i potrafią szukać w Internecie. Jesteście oporni tutaj i nie chcecie raz na jakiś czas wyjść z inicjatywą do ludzi.


Przypominam, że od pewnego okresu czasu jesteś zwolniony z winy i kary cokolwiek byś uczynił. Nie pójdziesz, rzecz jasna, do Komunii z winą, która wymaga Spowiedzi, ale możesz.

Możesz przyjąc Komunię nawet gdybyś dokonał seksualnego czynu za który miałbyś prokuratorskie zarzuty. Możesz. Jednakże, jak było powiedziane: byłeś prześladowany i nadal jesteś za niewinność, bo nikomu nie groziłeś, była to klątwa a coś co odebrali jako groźbę były to Słowa Mojego Syna. Cóż, pozwać Mojego Syna, byłoby, jak powiedzieliby – przeciwskuteczne. Lepiej było pozwać Ciebie i oto teraz powracasz do miasta gdzie mieszka ten co bardzo się miał bać iż uczynisz mu krzywdę i jego córkom. Powinni Ci powiedzieć gdzie on mieszka, bo tego nie wiesz, bo przecież przypadkowo mógłbyś przekroczyć granicę, którą Ci wyznaczyli – 200 metrów od jego domu. Nie wiesz jednak gdzie on mieszka.


Drobniejszych porad, co i jak, czyli na bieżąco, udzieli Ci Maria Madalena. Zatem niechaj niech nie brakuje Ci < Nieczytelnie zapisane krótkie słowo, ale być może tak zapisane i chyba to jest „niewiasty” C.P.> bo masz ją, która jest nie tylko opiekującą się Tobą świętą ale Twoją ukochaną, która całuje Cię w usta, choć nie co dzień:) i nawet teraz mało, ale tak było i nie jest to zlikwidowane. Tuli Cię i jest kobietą Twego życia w tym ciele, jak sama mówi. A jest to Moja przyjaciółka. Moja podpora w wielu sprawach za życia Jezusa i potem jeszcze, radość Mego Syna.


Ostatnio dostałeś i wcześniej poznanie dotyczące świętej Marii Magdaleny i Jezusa jak też Mnie i świętego Józefa.

Ciągle są tacy, którzy chcą zrobić ze świętej Marii Magdaleny i Jezusa parę, w dosłownym tego słowa znaczeniu, połaczoną cieleśnie.

Otóż mówię: nie, a dlaczego? Ty dostajesz od pewnego czasu to wyjaśnienie. Jezus Chrystus jako Człowiek był bez grzechu pierworodnego. Nosił wprawdzie pełne ciało fizyczne, bez widocznych cech rajskich, jakie nosił Adam, lecz człowiek pozbawiony grzechu pierworodnego nie może fizycznie współżyć z człowiekiem (kobietą) która zrodzona została z grzechem pierworodnym. Po prostu. Trudno to wam wytłumaczyć, lecz nie doszłoby do tego. Pomińmy szczegóły, lecz nie. Człowiek bez grzechu pierworodnego nie może współżyć fizycznie.

Dla niego byłoby tylko jak w przypdku Adama i Ewy przed grzechem, połaczenie się z człowiekiem bez grzechu pierworodnego. Owszem, na Mego Syna jak na Człowieka przychodziły pokusy tylko z zewnątrz, lecz po prostu nie było drugiego człowieka, kobiety bez grzechu pierworodnego.

Podobnie Ja nie mogłabym współżyć z Józefem. I trudno to wam wytłumaczyć, lecz nieudałoby się to. Jak? Niech pozostanie osłonięte tajemnicą. Człowiek skalany grzechem pierworodnym nie może odbyć aktu płciowego z człowiekiem z którego grzech pierworodny jest zdjęty.


:)


Masz tu pewną myśl Synu, nie negującą oczywiście tego co mówię, lecz niech się domyślą jeśli potrafią.

Twoja żona również dostanie ode Mnie dar.


:)

Nie będę kontynuować tego wątku, jak mówicie:)

Na tym poprzestaniemy.

:)

- Ukochana i potężna Matko Boża, Niebios Królowo.

- Błogosławię Cię.

Wita Cię Słońce i często wzmaga się Jego blask, gdy Bóg chce ci to pokazać i Hostia wiruje na Słońcu.

Zauważyłeś to pierwszy raz w roku 1996, ale myślałeś, że to złudzenie i że inni tak widzą.


Pojedziesz też do Chrystusa Króla, do Świnoujścia, lecz nie teraz, w październiku gdy będziesz musiał trochę odpocząć przed całkowitym opuszczeniem tego miejsca.

- Dziękuję Matko Boża.

- Błogosławieństwo Matczyne dla Ciebie i wszystkich którzy Cię wspierają na tej drodze, że możesz wykonywać wszystko co potrzebne.

W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.


Matka Boża pocałowała mnie w policzek. Uśmiechnąłem się tak, aż mnie zabolały mięśnie twarzy.

- Dziękuję Matko Boża.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)


…..........................................................


Wynagrodzenie Bogu Ojcu


Zacytujmy, odpowiedni, cały fragment:


„Dużo było ludzi wyjątkowo, lecz tylko Ty miałeś taką misję i moc, błagania przed Moim wizerunkiem aby nieszczęścia idące na Polskę odsuwały się jeszcze w czasie, a to co musi przyjść w trochę dalszym czasie – zostało złagodzone.


Ojciec chętnie wysłuchał Twoich próśb, lecz jak Ci powiedział kilkukrotnie, przy ostatniej stacji Drogi Krzyżowej, przy jasnogórskich wałach: Chcę wynagrodzenia. Modlitwy bowiem, które podane miała Ewa Rycielska przez Mego Syna to jedno. Modlitwy i błaganie, które zanosiłeś przez Moim Obliczem w Częstochowie to jedno. Lecz aby to się stało Ojciec musi dostać wynagrodzenie.


Wy się modlicie, a ta Koronka odmówiona w liczbie, tyle ile macie lat w intencji Ojczyzny będzie miała dużą moc, lecz są Ci w narodzie polskim przez których to wszystko przyjdzie na wasz naród i za nich Ojciec chce wynagrodzenia.


I drugi:


Co do wynagrodzenia Bogu Ojcu, o czym mówiłam, to jest ono oczywiste, więc rozumiesz to i dodasz od siebie pod przekazem.


My modlimy się o coś: I tu, w tym przypadku chodzi istotnie o modlitwę Koronki podanej Ewie Rycielskiej. ( Ale także jak czytacie o moją modlitwę, misję, wyjazd na Jasną Górę, i inne modlitwy w intencji Ojczyzny). Niektórzy z was zapewne już ją odmówili, są tacy niewątpliwie którzy jeszcze odmawiają, i tacy którzy jeszcze nie odmówili. Nie należy zwlekać. Tym bardziej, że Ewa Rycielska opublikowała ten przekaz po dwóch latach od ostatniego opublikowanego. Więc jest to dodatkowo ważne. Opublikowane 17 września pod tytułem” Ważne przesłanie”. https://www.youtube.com/watch?v=PSdcExik8NU

Oczywiście Ci którzy mają niewiele lat, mieli czy będą mieli tutaj najłatwiej:) Bo pamiętamy, że należy odmówić tyle Koronek ile ma się lat. I jak powiedział Pan Jezus do Ewy Rycielskiej, należy je odmówić zależnie do dyspozycji, powiedzielibyśmy naszym kolokwialnym językiem „ nie spinać się”, ale też nie zwlekać. I jak powiedział Pan Jezus najlepiej rozłożyć tę Koronkę na trzy dni. Do tego jeden post.



Przejdźmy do wynagrodzenia Bogu Ojcu.


Jacy to są przez których to wszystko przyjdzie na naród polski i za nich Ojciec chce wynagrodzenia.


Są to Ci którzy nie służą Polsce w przypadku osób świeckich i Ci którzy nie służą Polsce i Kościołowi w przypadku osób duchownych. Czyli służą dwóm panom w przypadku osób duchownych a jednego tutaj Pana czyli Chrystusa zdradzają. I Ci świeccy, którzy oficjalnie służą Polsce z racji swoich funkcji, ale służą źle, albo wprost zdradzają. W przypadku duchownych na pierwszym miejscu będą tu biskupi ale nie tylko.


Opróc tych jednak świeckich ryjących pod Polską, których po najbardziej widocznych będą dziesiątki tysięcy, mamy jeszcze większość społeczeństwa polskiego. Większość bowiem nie chodzi w ogóle do Kościoła lub chodzi na Mszę sporadycznie. Ile chodzi regularnie na Mszę co niedzielę? 32 procent? Oby nie 30. Zatem jedna trzecia. Dwie trzecie powiedziało Chrystusowi realnie obecnemu w Tabernakulum, realnie przychodzącemu w Przeistoczeniu podczas Mszy Świętej, realnie obecnumu w Komunii Świętej : Nie interesujesz mnie. Nie chcę Cię w swoim życiu.


W tych dwóch trzecich oprócz tylu biernych, którzy odwrócili się całkowicie lub niemal całkowicie od Chrystusa obecnego w Kościele mamy różnych nienawistników, antyklerykałów, tęczowych, coraz więcej realnych zboczeńców itd. itd.


Zatem Jezus Chrystus wysłuchuje naszej modlitwy za Ojczyznę, Matka Boża, przyjmuje to Ojciec, lecz Ojciec chce wynagrdzenia z tych o których napisałem.

Więc modlitwa za Ojczyznę bez wynagrodzenia Bogu Ojcu teraz nie wystarczy, bo zbyt już to nabrzmiało. Bądźcie pewni że gyby Bóg Ojciec pozwolił wam spojrzeć Swoimi Oczyma, bylibyście mniej powściągliwi jak On i cierpliwi do tej pory.


Więc cóż robić?


Wynagrodzenie za nich: Istotnie Msze Święte. Także bo po prostu bo problem jest z czasem na dodatkowe modlitwy za nich, a nie wystarczy tu jako wynagrodzenie Bogu Ojcu Zdrowaśka.


Oczywiście jest tu kwestia finansowa. Jedna Msza lub więcej:


Intencja: Na przykład: „ W intencji wynagrodzenia Bogu Ojcu za tych którzy sprzeciwiają się Chrystusowi w polskim społeczeństwie, odrzucają Go, lub ignorują.”


Poza tym posty na tę intencję, wyrzeczenia, umartwienia i oczywiście także jeśli damy radę oprócz modlitw o sprawy, Modlitwa wynagradzająca Bogu Ojcu za tych o których piszę czyli większość obywateli polskich, oczywiście w różnym stopniu ich winy, ale granica już dawno jest przekroczona, ze względu na to, że już od lat jest to więcej niż połowa lekceażaca Chrystusa i Jego Kościół na co dzień i w niedzielę.


Ojciec czułby się daleko bardziej wynagrodzony za wyżej postawionych drani gdyby maluczcy, jak to zawsze dotąd było byli mu wierni i nie lekceważyli Go. Sama ich obecność i wierność byłaby Mu wynagrodzeniem za wyżej postawione dziesiątki tysięcy drani.




Święta Maria Magdalena 17 IX 2026 Czarownica. O sprawie Grębek także i krótkie Słowo św. Magdaleny do Namaszczonego

 17 września

:)


Święta Maria Magdalena.
Witaj ukochany.

Trochę mnie nie było, ale, jak mówiłam, zawsze jestem przy Tobie, jak Anioł Stróż.
Są też wcześniejsze zapiski nie będące zwartym przekazem. Opublikujesz jak zechcesz.


Zatem miałeś największy post w swoim życiu i dodatkowo do wczoraj, czyli przez 3 tygodnie, nie zjadłeś normalnego obiadu, to znaczy zupy i  drugiego dania skonsumowane do końca. Jadłeś tylko zupę zwykle, albo drugie fragmentarycznie.
Wcześniej miałeś bardziej konkretny post.

Trzeba było zwalczyć niedobre rzeczy, które stały się w Twoim życiu. Czarownicy, która było blisko Ciebie i zawiązała węzły.
Nie wystarczył jeden post o chlebie i wodzie czy dwa.

Tak, ludzie którzy są koło Ciebie, czy Namaszczonego winni być sprawdzani. Polegałeś na opinii Namaszczonego i prorokini mniejszej:), która zresztą poleciła Ci czarownicę. Czarownica ta wydała Cię policji. Jest przecież czarownicą, służy złu, więc źle chciała dla Ciebie.

Żołnierz masonerii, jedna z trzech najsilniejszych czarownic w Polsce.
Ty nie ufasz ludziom, którzy pojawiają się w świętych miejscach rok, dwa lata wcześniej, ale skoro uwiarygadniają ją Namaszczony i prorokini mniejsza...

Należy pytać.
Ktoś kto chce być ciągle przy Namaszcznym winien być dokładnie zweryfikowany. Każda osoba bardzo aktywna i chcąca cały czas trzymać rękę na pulsie.

Byłeś kilka lat temu w kościele świętego Andrzeja Boboli w Warszawie. Byłeś przytłoczony masońską złośliwością i złą energią, która ścieśniała, jak to odczułeś, święte truchło i blokowała święte promieniowanie. Było Ci pod koniec wręcz niedobrze.
Czy człowiek może za pomocą architektury i klątw blokować święte Łaski?
Wszystko dopuszcza, lub niedopuszcza Bóg, lecz może.
Tam architektura, lecz też potajemne przeklinanie oraz blokowanie.
Potajemny satanizm tam.

W Grębkach bez złej architektury, lecz z przynoszoną złą energią i <„ Nieczytelnie zapisane słowo. Trzon słowa jakby „”zarod” prawdopodobnie, ale dalej nieczytelnie. C.P.> i przeklinaniami przez niektórych modlących się.
Nie tylko biskupi służą dwóm panom należąc do kościelnej masonerii oraz w pięciokrotnie mniejszej liczbie księża.
Są także żołnierze masonerii, zwykle żołnierki. Czarownice, które mają i znajomości w religijnych środowiskach, nim jeszcze Cyprian opublikował pierwszy przekaz.
Także dlatego Bóg chciał aby opłacał pomoc domową a nie brał kogoś kto się zadeklaruje, kogo nie zna, kto pojawi się tu i tam i jest    p o b o ż n y. Także dlatego zostawił mu mamę.
Gdy mama zachorowała, przy sposobności przyszła czarownica.


Twoja mama Cyprianie też nie dowiedziała się tego w chwili śmierci ani nawet miesiąc potem. Dopiero trochę tylko przed Tobą.

Pojedziesz do Grębek i będziesz weryfikował tam ludzi.
Każdy kogo zechcesz ma poddać się pod klątwę, którą nałoży na siebie i swoich najbliższych jeśli miałby, miałaby okazać się człowiekiem zadaniowanym, jak to robiłeś przy przyjmowaniu do Stowarzyszenia Smoleńskiego. I na początku i potem w trakcie.

Nikt nie będzie z tego wyłączony kogo wskażesz.
Nikt nie ma być wyłączony.

Błogosławię Cię.


Błogosławi krzyżem, który ma w ręce.

W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
:)

Mają Ci być posłuszni.

Ojcze Andrzeju. Tracisz moc i trzeba tego oczyszczenia.
:)

Błogosławię Cię Ojcze Andrzeju.

 w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
- Dziękuję święta Mario Magdaleno.

Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)



….......................

Ma nie być nic dodawane, pod tym wpisem zasadniczo, więc tylko w skrócie: Jestem już zdrowy gdy idzie o przeziębienie. Wydrowiałem nagle przedwczoraj między dwunastą w południe a drugą po południu, a oceniałem sytuację, to co było jeszcze przed dwunastą na tydzień choroby. Za to wzmocniła się stała choroba aby mi nie było za dobrze:), ale z tą funkcjonwałem i funkcjonuję i mogę nie tylko wyjść z domu ale i gdzieś pojechać, jeśli potrzeba.
Bóg zapłać za modlitwy, Msze i post także. Przyszły też Amazonki ze swoim dekoktem. O tym wszystkim dokładniej następnym razem.

…..........
Sprawa Ojczyzny. Dostałem tutaj pilne zadanie o którym opowiem, lub będzie w przekazie, jak  będzie wykonane.
Zgrywa się to z przesłaniem, które otrzymała Ewa Rycielska.
Nim się o nim dowiedziałem przekazałem komuś by w sprawie, którą ma, wykonał post o chlebie i wodzie, ale post przeznaczył na intencję Ojczyzny.

Sprawa jest pilna i moje zadanie bez zwlekania i ten post u tej osoby na dziś i przesłanie, które pod dwóch latach po opublikowaniu poprzedniego nagrania na swoim kanale dodała Ewa Rycielska.

https://www.youtube.com/watch?v=PSdcExik8NU

Zatem potraktujcie przesłanie jakie dostała jako bardzo pilne.
Jest to nie tylko ogólnie dla ojczyzny, ale i w interesie każdego z nas. Bo nikt nie chce  i ja także teraz już, stanu wojny na terenie Polski, niezależnie jak by to wyglądało.
Dodam tylko, że  Wigilię Boga Ojca dostałem trzy róże przekazane mi przez Ewę Rycielską. Włożyłem je do trzech szklanych butelek i tak dotarly do mnie do domu.
Róże naturalnie wysuszyły się, ale woda nie wymieniana do tej pory, przez miesiąc zwłaszcza, ale i teraz, wygląda na czystą i nie jest zmętniała.

Wspomnienie 11 września 2001 w moim doświadczeniu i film "mistyczny wrzesień", oraz o polskiej "jenteligencji" przy okazji WTC. ( I tu i tu logika) ( Moje przeziębienie i diagnoza Amazonek).

 

„Nie pozwolisz żyć czarownicy"  mówi Pismo Święte.


Stary Testament, Księga Wyjścia, Prawo moralne. 22, 17 ( Biblia Tysiąclecia).


Wczoraj był 11 września. Zastanawiałem się czy nie dodać coś pod tym kątem, plus przypomnienie filmu (dokumentu) chyba dość znanego wam, bo przypominałem go wiele razy, ale ostatnio już półtora roku temu może. Zapewne nie wszyscy go znają i pamiętają. A warto także dlatego, że usunięty został już dość dawno, nie tylko z youtube ale i takiego miejsca jak platforma z filmami CDA. Czyli trzeba powiedzieć, że jest mało dostępny, właściwie zniknął z przestrzeni publicznej. Jest dostępny na platformie BanBye, którą to nazwę można przetłumaczyć dosłownie : Żegnaj banie, czyli żegnajcie blokowanie, czy usuwanie filmów.

https://banbye.com/watch/v_yj8JMuIcURgn?tab=0

Film jest pod tytułem „Mistyczny Wrzesień WTC 9/11 a okultyzm”, niewątpliwie słusznym, ale pierwotnie był pod tytułem „Mistyczny wrzesień", zamiennie z nadanym ang. tytułem: „ Mistic september”. Autorem filmu jest jednak Polak. Kiedyś wymieniłem z nim kilka uwag i pochwaliłem go za ten film.


I nie przestraszajcie się jeśli ktoś będzie to pierwszy raz oglądać, jak były komentarze kiedyś, niektóre. Pan Bóg jest Panem wszystkiego, ale jak powiedział przecież Pan Jezus o„ władcy tego świata”. " Już nie będę z wami wiele mówił, nadchodzi bowiem władca tego świata. Nie ma on jednak nic swego we Mnie. Ale niech świat się dowie, że Ja miłuję Ojca, i że tak czynię, jak Mi Ojciec nakazał. Wstańcie, idźmy stąd! (J,14, 30- 31).


Dodatkowo wczoraj na youtube wyskoczyła mi reklama premiery jakiegoś filmu fabularnego. Tytuł: Nie pamiętam dokładnie: czarownica 2, plus coś tam jeszcze. Rzecz polega na tym, że premierę ustalili dokładnie na 11 września.

Czyli pokazali że to była rzecz mocno okultystyczna. I teraz już się bardziej pod tym kątem do tego przyznają?


Co do WTC to sięgnę do konkretu, nie kwestii okultystycznej, ale jak najbardziej logicznej i matematycznej na poziomie najbardziej podstawowym. Pisałem o tym, ale przypomnę.

Wtedy internet w Polsce raczkował. Kto miał to miał, ja nie i miażdżąca większość chyba nie. ( Dotąd było napisane 11 września).

Zdarzyło się tak, że tknięty włączyłem telewizor właśnie około jedenastej jedenastego września, naszego czasu, przed południem. Widzę Nowy York spowity w kłębach, jak to nazwać, nie powiemy dymu, bo wiadomo, że to nie był dym tylko kurzawa, ( też nieodpowiednie słowo) pyle z wysadzonych budynków.

Co to jest ? Film ścience fiction? „kosmici” zaatakowali jednak Amerykę jak tyle razy o tym w filmach hollywoodzkich było? Spikerka w tv mówi mi tylko opisując widziany przeze mnie obraz: „ Proszę państwa, to jest”. „ To się dzieje”.


No, dobrze, ale nie przecież o wspomnienia tu chodzi.

Śledzę więc potem to „ to jest” i „to się dzieje” w dobrej wierze, choć tu oczywiście ironia post factum, ale wtedy śledzę w dobrej wierze. I nagle ja nie matematyk zdecydowanie widzę, że coś mi w arytmetyce się nie zgadza.

Liczenie wprawdzie oparte na tysiącach, ale gdyby odjąć zera to mamy pierwszą klasę szkoły podstawowej a może nawet teraz i zerówkę, prawdopodobnie.

Oto mówią mi już później, ale tego samego dnia, że codziennie do pracy przychodzi tutaj, czyli do zburzonych wież WTC, 9 tysięcy ludzi i tego feralnego dnia też przyszło 9 tysięcy ludzi. Zginęło trzy tysiące ludzi, kilkaset osób się ocaliło, wszyscy pozostali zginęli.


Za pierwszym razem człowiek oczywiście myśli, że może czegoś nie dosłyszał. Ponownie słyszę dokładnie ten sam komunikat i potem znowu ten sam.

Mrugam oczami i pytam się siebie sam czy dobrze słyszę, ale wiem że słyszę dobrze.

Codziennie (i jedenastego września też) przychodzi do pracy w dwóch wieżach WTC 9 tysięcy ludzi. Kikaset osób ocalało. Ofiar śmiertelnych wyliczają na około trzy tysiące, pozostali wszyscy zginęli.


Do akcji wkraczają dwaj suberbohaterowie tego czasu gdy idzie o WTC opowiadający nam co się dzieje, specjalni wysłannicy na miejscu, konkurujący między sobą kto lepiej opowie i wyjaśni: Kraśko i Max Kolonko. Kto by nie wierzył Kraśce, to jest Max Kolonko.

No, ale Max Kolonko też mi nie wyjaśnia tego arytmetycznego braku, tych brakujących, niecałych sześciu tysięcy ludzi.

Czekam do trzeciego dnia. Nie dostaję wyjaśnienia. I wtedy okazuję swoje całkowite desinteresement tej sprawie. Pojedyncze przebłyski potem do mnie dochodzą, ale nie zajmuję się tym. Dopiero gdy zajmuję się Smoleńskiem, czyli od 10 kwietnia 2010, jakiś czas potem, może w 2012 roku przyglądam się bardziej materiałom o WTC chcąc porównwczo do Smoleńska, pod kątem użyteczności dla sprawy 10.04.2010 przyjrzeć się rzeczom na ten temat.


I jak mam nie czuć wyższości nad ogółem polskiej jenteligencji, jeśi ona nie miała z tym problemu, przełknęła to jak kęs jabłka i poszła tutaj dalej. A wiem to choćby stąd, że znajome osoby na świeżo chciały ze mną o tym rozmawiać, już po tym trzecim dniu, „bo wszyscy byli tym poruszeni”. Chcieli rozmawiać, ale na zasadzie oczywiście, że nie ma tu problemu z brakującą większością codziennie przychodzących do pracy. Nie zgłaszali tego problemu.

I nie tylko nie czuć wyższości wobec ogółu ludzi na poziomie magistra, ale i wobec tych z tytułami naukowymi.


Na Drodze Bożej jestem sługą nieużytecznym i nie przypisuję tutaj sobie żadnych zasług i zdolności.

Ale tutaj, z czym mamy do czynienia, jeśli jest problem z policzeniem do dziesięciu do facto ( po odjęciu zer) przez polską inteligencję, w tym absolwentów nauk ścisłych, często matematyków.


Na pierwszym roku studiów miałem egzamin pisemny z logiki.

Studia były humanistyczne, ale połowa w rozmowach delarowała się, że zastanawiała się czy nie iść na matematykę, bo mieli tu równe zdolności.

O moich zdolnościach w tym kierunku mówił w dawniejszych przekazach Pan Jezus, niektórzy może pamiętają, jak pomagałem sobie w podstawówce w algebrze wyobrażając sobie przestrzennie cyfry (aby w zamierzeniu łatwiej liczyć), jakby zawieszone w przestrzeni kosmicznej. Takie tło sobie wybrałem. Problem polegał jednak na tym, że liczby przypadkowo dostawały różną wielkość fizyczną nie współpracującą często z ich wielkością arytmetyczną. Na przykład czwórka jawiła mi się większa i bardziej pękata niż siódemka. Co sprawiało że zamiast ułatwić sobie sprawę myliło mnie to, albo ściślej potrzebowałem dodatkowego czasu dla wyprostowania tego problemu. Zatem nie liczyłem szybciej, tylko wolniej i zarzuciłem sposób.

Ja więc zdałem lepiej ten egzamin niż ponad 90 procent zdających. Na 150 osób były dwie  piątki, trzy czwórki ( w tym moja), ponad połowa trójczyn, nieco mniej niż połowa oblała. Ilość czasu poświęconego przeze mnie do przygotowania się do egzaminu była nieco niższa niż przeciętna, jak sprawdzałem w rozmowach, czyli tych co dostawali trójczyny i tych co oblali.

Dostałbym piątkę ale posypałem się na wzorze, który trzeba było układać na podstawie jakichś czynników. Rozumiałem zagadnienie, ale pomyliłem się, bo wystarczyło od zawsze by był wzór abym się w nim pomylił. Chociaż potrafiłem taki wzór w którym się pomyliłem opisać i wyjaśnić.

Tam - połowa ludzi ze zdolnościami z mtematyki takimi że nie bali się pójść na studia matematyczne, albo zdała na trójkę, albo oblała.

To jak to jest? Zda się że matematycy powinni być zdolni z logiki.

 

Ale tutaj (WTC) matematycy powszechnie nie dostrzegli problemu, że coś nie zgadza się liczeniem do dziesięciu tysięcy a w uproszczeniu do dziesięciu. 9000 – 3000 – 300 = 5700. Jednak podający i co podawali im do podawania nam sugerowali, że rachunek ten wynosi zero. I to akurat nie było podane matematycznie, ale słownie. 9 tysięcy pracowników przybywa do pracy codziennie do WTC, tyle przybyło i feralnego dnia 11 września. Uratowało się (około) 300 osób, trzy tysiące ludzi zginęło. Wszyscy oprócz trzystu ocalałych zginęli.

….............................................................

Wpis ten zamierzony był dwa dni wcześniej, to znaczy poprzedni miał w planie maksymalnie wisieć dwa dni jako ostatni. Może tak miało być, jak jest, jednak po ludzku wynika to stąd, że znowu jestem chory i ten chociaż zaczęty 11 września musiał poczekać na skończenie do teraz.

Chory to znaczy przeziębiony dość mocno. Bo chory jestem stale, ale o ile stała choroba nie wyklucza mnie z przemieszczania się i osłabionego, na pół gwizdka, ale w miarę normalnego funkcjonowania - to przeziębienie tak.


Zapytałem płockich Amazonek czy by mnie wyleczyły i jak szybko.

Tutaj zawsze komunikaty są krótkie, rozmowy z kimś kto nie jest świętym Kościoła Katolickiego są u mnie krótkie i lakonicznie, także z moją mamą. Chociaż widziałem ją we śnie jak romawiała ze swoim mężem, czyli moim wcześniej zmarłym ojcem, to takiej płynnnej rozmowy ze mną nie ma.


W każdym razie przekazały mi, że by mnie wyleczyły w cztery dni.

Widać nie jest to takie proste. One ze swoją wiedzą, w kilka kobiet i zakładając, że wstaję z łóżka tylko na stronę. Może byłoby to szybciej, ale wirusy które teraz są, zjadliwe, w ich czasach ich zapewne nie było, lub były niezmutowane.


Niektórzy którzy wiedzieli by, że zachorowałem już tydzień temu, byli by skłonni zapytać czy już jestem zdrowy. Znam was już trochę pod tym względem:). To śmieszne.

Teraz dostałem od Amazonek jako uzupełnienie, że gdybym nie leżał, nie chciał leżeć, w tej temperaturze na zewnątrz jaka jest to by mnie wyleczyły w 10 dni. A wy chcecie żebym ja wyzdrowiał w 5 dni kiedy muszę wstać, zrobić sobie i podać posiłki, czy po cokolwiek do picia. Zakupy owszem ktoś mi zrobił, ale nie jest to tak do końca jakbym sam zrobił, bo ja wiem co potrzebuję i nie sposób wszystkiego pamiętać, przypominam sobie dopiero jak jestem w sklepie i chodzi właśnie o czas w którym jestem chory. Gdy jestem zdrowy bardziej mogę posłużyć osobą do zrobienia zakupów.

Jest też jeden dzień kiedy muszę wyjść z domu, mieliście o tym niedawno w przekazie.

Oprócz przeprowadzki która składa się z trzech rzeczy: wynajem mieszkania, pakowanie, przejazd z rzeczami, mam trzy niezbędne rzeczy jeszcze we wrześniu, wszystkie związane z wyjazdem. Nawet gdybym był od dzisiaj zdrowy, gdy idzie o przeziębienie, zrobić to byłoby bardzo trudne, biorąc pod uwage też moje stałe zdrowie.

Zaszkodziłem też sobie niewątpliwie bo umówiona była osoba/ osoby na pakowanie. Nie odmówiłem tego. Pierwszy dzień tej pomocy byłem w pełni aktywny, drugi częściowo i potem leżałem w łóżku i było robione beze mnie, ale oczywiście aktywność pogorszyła sprawę przeziębienia. A na pierwszy dzień przeziębienia zamówiłem usługę do domu jeszcze będąc zdrowy i nie chciałem jej odwoływać. Usługa wyglądała w ten sposób, że musiałem opuścić mieszkanie na 2 godziny. (Oczywiście nikogo w nim wtedy nie było). Zabieg na mieszkaniu był przyjemny i odświeżający, ale w tym czasie przebywać nie było można. Chociaż wtedy, we wtorek było 27 stopni, to mi nie posłużyło.

Niebo pokazało mi poprzedniego dnia, przed pierwszym dniu przeziębienia, ze nad wszystkim czuwa bo miałbym pewien kłopot, którego uniknąłem i to na co potrzeba było 20 minut najmniej, stało się, nie wiem jakim sposobem - w 10.

A następnego dnia siłą woli naprawiłem urządzenie które nie działało. Tak miałem podane żeby zrobić, zadziałało i działa.


Zatem proszę o modlitwę, bo nie wydaje się bym mógł być w tej sytuacji zdrowy w ciągu kilku najbliższych dni, a już tydzień, z dzisejszym dniem mi poleciał.


…..................


Ostatnie, nagrane moje dawniejsze przekazy:


Wyrok na Warszawę zbliża się z każdym dniem


https://www.youtube.com/watch?v=bB-6OBzsYGw


W przekazie jest także o wynagrodzeniu za satanizm praktykowany w Warszawie przez pasterzy kościoła katolickiego. Więc i tu mamy nawiązanie do poprzedniego wpisu i obecnego.


…..............


Adam i Ewa też byli dziećmi a jaki skutek ich grzechu

https://www.youtube.com/watch?v=ZbyFLzQBgqE









Święty Andrzej Bobola 7 II 2024 ( przypomnienie, fragment)

 

Święty Andrzej Bobola 7 II 2024


Fragment


Ta czarownica w Twoim śnie to była „wysoka półka” jak mówicie. Polka ( mieszaniec, obywatelka polska od urodzenia w Polsce, około 60 lat). „ Żołnierz” masonerii, prawdziwa czarownica, od młodości się tym parająca, „weteran”. Jedna z trzech kobiet mających tu najwyższą moc ( w Polsce).



Może mała uwaga na temat snu. Św. Andrzej Bobola odnosząc się do wieku mówi, tak jak jej wiek odbierałem.

Oczywiście trudne to jest, bo we śnie się jawi czyjaś dusza (także osoby żyjącej), tym bardziej co do osoby, której nigdy na oczy wcześniej nie widziałem. Także jest często we śnie młodsza niż w rzeczywistości, to co widać po ciele. Także ja sam sobie śnię się zawsze młodszy. Chyba macie podobnie.

W każdym razie 60 to było takie minimum, tak wyglądała. Włosy miała szpakowate, ubiór nie zwracający na siebie uwagi, kolory bure.


Cyprian Polak (Gniew Boga Ojca)

Ogłoszenie - informacja/ Jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę bardziej niż do tej pory.

 

Ogłoszenie – informacja.


Słomka potrzebuje nowego samochodu.


Kto to jest Słomka, wie większość, przynajmniej, czytelników moich Orędzi, bo prowadzi kanał „Duch Święty mówi do Polaków” gdzie są także, cyklicznie, publikowane i nagrywane przez niego, otrzymywane przez mnie, dawniejsze przekazy, które w ten sposób są pierwszy raz w formie głosowej, nagranej przez lektora. A wielu zna go osobiście.

A także na kanale ukazują się niektóre, bieżące, otrzymywane przeze mnie Orędzia ( co jest zaplanowane, że niektóre), oraz filmy z napisanym przeze mnie tekstem, zwykle tzw shorts, ostatnio dwa na kanale jako trochę dłuższe filmy, które przekroczyły zamierzoną przez youtube długość krótkiego filmu, czyli trzy minuty.

 

Dostałem wewnętrznie, że kwota za którą ma kupić używany samochód to 25 tysięcy złotych. Z obniżeniem do 22 tysięcy, najniżej, jeśli będzie model wart kupienia za taką cenę, i maksymalnie analogicznie te trzy tysiące więcej, czyli 28 tysięcy.

Do tego dostałem wewnętrznie, że siedem tysięcy rezerwy oprócz tego ma mieć na ewentualne naprawy, co jest oczywiste przy kupnie samochodu używanego. Czyli razem 32 tysiące, do 35 tysięcy.

Sam zamierzał kupno samochodu znacznie tańszego a i to wiąże się z trudnościami.

Jednak ma być w takiej cenie.


Słomka jest człowiekiem hojnym i uspołecznionym. Kilka lat temu wspierał hojnie pewne Boże dzieło. Gdyby chciał wtedy wydać taką kwotę wedle sumy jaką podałem...to by nie brakowało.

Służy Namaszczonemu i prorokom. Potrzebuje jeździć w Boże miejsce i miejsca. Nie będzie tym samochodem zarobkował, a służyło to będzie Bożym sprawom i też przy okazjach innym Bożym ludziom, także Prorokom gdy będzie potrzeba.


Jego samochód jest całkowicie już wyeksplatowany i była teraz poważna awaria. Wiemy też że samochody produkowane po roku 2000 jak i inne rzeczy mechaniczne i elektroniczne, ale i wcześniej nie mają tej długowieczności co dawniej.

Kwota na pewno nie jest zawrotna.


Trzy lata temu mówiła mi jedna Boża siostra, która wiozła mnie swoim nowym „kobiecym” samochodem za 85 tysięcy złotych ( bo tak kosztują teraz skromne nawet samochody, znacie się na tym zresztą lepiej, wielu, niż ja), że Pan Bóg chciał by taki kupiła do Bożych spraw istotnie.

Inna siostra kupiła niedawno samochód „kobiecy” ( innej marki) za ponad 90 tysięcy, z czego połowę w kredycie. Zapytała się Pana Jezusa, kierując się tym jak ja się pytałem w różnych sprawach. I dostała wskazówkę, że taki samochód i nawet tej marki, bo pierwotnie chciała kupić używany, za połowę, mniej więcej, tej ceny.

Widzimy więc, że wobec tego to skromnie i można nawet powiedzieć : „ Nie ma o czym mówić”:). Ale tak ma być tutaj, samochód używany, natomiast o cenie która daje tutaj jakieś minimum komfortu przy zakupie używanego samochodu.

Jest jeszcze trochę czasu. Na razie wskazówkę z Nieba dostałem by naprawił samochód i przemęczył się miesiąc z okładem. Samochód powinien być kupiony w październiku, nie później niż 15 października.

Kanał macie. Jest opis pod kanałem, który na pewno niejeden z was rozwijał. Są tam potrzebne w tej sprawie rzeczy.

Jak na przykład pod tym, przekazem:

Przekaz Matki Bożej, Królowej Polski 26.08.2026

https://www.youtube.com/watch?v=_OHFAiWKMMU

Czy ostatnim: Bądźcie gotowi i wierzcie – Słowa Pana Jezusa

https://www.youtube.com/watch?v=JE-eqPYDF90

oraz innymi.


Nie komentujemy pod tym wpisem sprawy zakupu samochodu.


Krzysztof Michałowski


…..................................................


Jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę bardziej niż do tej pory.


Dostałem wewnętrznie dwa konkrety, istotne dla nas Polaków, co będzie jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę bardziej niż do tej pory.

Bardziej, to nie znaczy, że zajmie całą, ale intensywniej. I nie mam tutaj podane, nie zajmuję się tym, że Rosja na pewno zaatakuje mocniej. Tylko zakładając, że tak będzie i że będzie to w bliskim czasie.

Jeśli to będzie najintensywniej od lutego 2022 i będzie to w bliskim czasie, to skutki dla nas będą takie, że zaraz po tym wzmożonym ataku będziemy mieli półtora miliona nowych Ukraińców w Polsce i polskojęzyczny rząd w krótkim czasie wyda na Ukrainę dodatkowych 20 miliardów złotych. Mam podane, że do półtora miesiąca po tym ataku i tym nowym napływie wyda tyle pieniędzy. I na Ukrainę i na nowych Ukraińców w Polsce. Po połowie.

Oczywiście to nie będą na pewno jedyne skutki. Mogą być groźniejsze jeszcze niż te dwie rzeczy, bo w takiej sytuacji, wedle tego co się dzieje u nas, nie od dziś – będzie próba wepchnięcia nas do wojny. Ale o tym nie piszę, bo nie mam tu podane, (więc tylko zaznaczam to dla porządku), tak jak nie mam podane, powtarzam, że Rosja zaatakuje mocniej Ukrainę, obszary ukraińskie, czy nie, ale piszę co będzie jeśli zaatakuje mocniej, o tych dwóch konkretach. I jeśli stanie się to w krótkim czasie.


Krzysztof Michałowski




Św. Maria Magdalena, 24 sierpnia 2026

 

Poniedziałek

24 sierpnia

Koniec dnia

:)

Maria Magdalena.

Chciałam Ci dać trochę pokrzepienia, choć przekaz był niedawno, to nie było tam pouczeń dla Ciebie i pokrzepień a i losy tego przekazu raczej Cię zasmuciły. Jakby go nie było a i wejść było więcej tuż przed nim, [nim] się ukazał. Nie rozumiesz tego jak i < nieczytelnie zapisane słowo C.P.> dlaczego ludzie nie mogą się wypowiedzieć, nie dotykając nawet terminów: Ukraina i Ukraińcy. Są w przekazie inne wątki. Swobodnie mogłoby być 20 odniesień się do nich, komentarzy, nie poruszających sprawy, spraw ukraińskich.

Przejdźmy jednak do Twego największego problemu teraz: czasu. I nie chodzi o to nawet, że masz przeprowadzkę i nadal stan podgorączkowy oraz skoki ciśnienia.

Tak, jak brakuje Ci dziś, nie odczuwałeś tego wcześniej, ni w lipcu i zaczynasz się denerwować. Jesteś na to zagniewany i odczuwasz, że dzieje się tu coś dodatkowego.

Brakuje Ci czasu na wszystko i to teraz w sierpniu i tak jeszcze nie było.

Bacz jednak na to, że masz < nieczytelnie zapisane słowo C.P.> dodatkowy, cotygodniowy wyjazd do dentysty, do lekarza, tu rentgen, tu tomograf komputerowy, tu zrobienie okularów. Dodatkowo czas zabiera Ci dozór policyjny, który masz raz w tygodniu. Przeszkadza Ci on też nieraz w planach a wyjechać w cieplejsze miejsce na tydzień nie możesz. Zostają Ci cztery dni, chociaż mogłoby być i sześć, ale wyjazdy są zwykle w ten dzień gdy masz dozór, albo dzień wcześniej. Twój adwokat mówił, że możesz się dogadać, a oni mówią, że nie, że musisz być w tym dniu. Dodatkowo to nie jest cały [dzień] od 7 [rano] na przykład, do 22- giej. Jest tu względnie komfortowo, ale jak masz samolot o piętnastej, wylot, na przykład, to nie uda Ci się w tym dniu.

Czas też przyśpieszył i jest go znacznie mniej.

 

Cały czas masz komfort finansowy a to bardzo ważne, choć pieniądze tracą wartość. Jesteś „przerażony” tym ile wydałeś od początku sierpnia. Same sprawy medyczne i dodatkowo lekarstwa kosztowały Cię cztery tysiące złotych, bez przejazdów, także noclegów. Do tego nowe okulary, bo tamte złamały się a i szkła były do wymiany. Zmieniła ci się też dioptria i musiałeś wymienić też szkła do czytania. Razem mamy już sześć tysięcy.

Dostałeś „domiar” za rok, za to, że używałeś w domu kaloryferów bez ograniczania się, czyli bez skręcania – 1700 złotych.

Koszty Twego przemieszczania się mięsiecznie to nawet dwa tysiące złotych.

Byłeś pewien że z dodatkowych środków zostanie Ci na kaucję, jednak poszło wszystko. Masz, owszem, z bieżących, bo nie ruszałeś ich od miesiąca, ale wszystko dodatkowe poszło, włącznie z polisą Twojej mamy, którą otrzymałeś. Kwota ta była taka sama teraz jak byłaby w roku 1999 kiedy Twa mama przeszła na emeryturę. Nie były to grosze i Ci się przydały, ale wartość ich w porównaniu do roku 1999/ 2000 jest wielokrotnie mniejsza. Do tego masz tablicę na grobie mamy zapłacić i za emaliowane zdjęcie na niej.

Czeka Cię przyjazd do Twej własności gdzie stała się szkoda. Musisz opłacić rzeczoznawcę i także szkody sam usuwać, bo jest to wszystko co tam jest, to drobiazgowe i pracochłonne.

Sprzedasz to, jak będziesz miał inną własność, ale póki nie masz jakiejkolwiek innej własności, choć starego domu z piecem tylko i studnią, sprzedać nie możesz. Są tu rzeczy rodzinne od Twego urodzenia i od początku małżeństwa mamy. Teraz zaś świeżo to miejsce gdzie była Twoja mama i sprzedać tego nie należy.

Dostaniesz, podarowany, nowy, dom z ogrodem, kiedy będziesz przemieniony i ludzie uznają Cię za przywódcę i prawdziwego Bożego Wybrańca.

Masz inne drobne dolegliwości oprócz stałej choroby i teraz tych komplikacji z podwyższoną temperaturą.

Oddajesz Matce Bożej swą wolę w sferze seksualnej i widzisz, że to powoli przynosi efekty. Już nawet na wyjściu, wiek w którym masz upodobanie i na to pozwolenie dalej, aktualnie mniej Cię pociąga.


Przyszłam do Ciebie po < nieczytelnie zapisane słowo C.P.> tuż po przekazie następnego dnia, po tym o Ukraińcach i mojej odezwie do nich. Były pieszczoty i karesy, ale codziennie ich być nie może:).

„ Masz cały czas pod górkę” od początku tego roku, czy ściśle od 4 stycznia i tak musi być.

Co do tego wyjazdu czterodniowego. Pojedź, ale najpierw spakuj 1/5 rzeczy. Wtedy pojedź na te 4 dni, z wyjazdem z domu to przecież więcej.

To też nie są grosze. Cóż, nie wydałeś na dwa tygodnie wczasów nad morzem w Polsce, to wydasz trzecią część tego na te 4 dni, ale kwota to teraz też nie mała jak na kieszeń przeciętnego Polaka.

Pocieszyło Cię trochę, że kruszce rosną. Pan obiecał swym dzieciom zabezpieczenie < nieczytelnie zapisane słowo C.P. > w srebrze i tak będzie. Ale i przecież teraz, przy ostatnim spadku kosztowało 3 razy tyle ile wtedy kiedy Jezus powiedział u Ciebie aby je kupić. Zdrożało więcej niż złoto, mimo że spadło istotnie bardziej niż złoto, to nadal jest droższe więcej [ razy] niż złoto, od tego samego czasu.

 

Maria Magdalena pogłaskała mnie po skroni, po włosach na skroni.

_ Chcę być Twoim pieseczkiem, a ty moją pańcią. Poprowadzisz mnie na smyczy.

-:) Śmiech.

- Mój mały... co tutaj powiemy.

Jesteś Gniewem Boga Ojca i ja nawet widzę Cię już takiego, jako męża silnego, zdecydowanego, zarazem wrażliwego jak Jezus, ale bardzo męskiego i taki podobasz mi się.

:)

-:)

Pocałowała mnie jeszcze w policzek.

Teraz pocałunek był taki, że mocno go odczułem. Z pozoru delikatny, ale jakby to opisać: „dogłębny”? :)

- Moja superksiężniczko.

-:)

Jestem przy Tobie i choć nie ma na zawołanie karesów - jestem przy Tobie. Ja, Twój kobiecy Anioł Stróż.

No, dobrze, idź odmawiać jeszcze I część Różańca za mamę, bo w ciągu dnia nie udało Ci się znaleźć czasu.

To Co powiedziała, Różaniec jej < nieczytelnie zapisane słowo, ale oczywiście sens „przynosi ulgę” „służy” itd.. C.P.> bo go pilnowała, a Msze w tygodniu i Adoracja wychodziły jej znacznie słabiej.

:)

- Kocham Cię, moja droga księżniczko.

- :) Ja Ciebie bardziej.

-:)


Objęła mnie jeszcze, przytuliła krótko.

- Zostań z Bogiem ukochany.

 

Uśmiechęła się na końcu i poszła sobie:).

- :)

- Żeś wymyślił ( na końcu). < Oczywiście chodzi o to, że powiedziałem „ i poszła sobie”, jakby ktoś nie zrozumiał. C.P.>

-:)

- Dziękuję kochana, święta Mario Magdaleno.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)


…........................


Przemilczany cud Matki Bożej z Ostrej Bramy.


(Materiał mojego tekstu).


https://www.youtube.com/watch?v=dY1GOlPzpOk




Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Poniedziałek Wielkanocny (2021)

  Poniedziałek Zmartwychwstania Pańskiego (2021) Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Około 9.30 - Oto jestem, Krzy...