9
kwietnia 2026
:)
Jestem
na posterunku, Twoja ukochana święta, którą kochasz trochę jak
ziemską kobietę a częściowo jak z Nieba.
:)
Tak,
ja sama pozwalam Ci na ten pierwszy człon Twej miłości bo czyż
nie mówię, że jestem z włosami, piersiami, kibicią i by Ci się
nie podobała obecnie żadna ziemska niewiasta, niezależnie od wieku
i nie podobała się także taka, którą do niewiast jeszcze
zaliczyć nie można.
I
Ciebie i innych nie dotknie teraz Oświecenie Sumień, więc czasu
masz trochę więcej.
N
a j l e p i e j wyjdziesz jednak na tym gdy będziesz stosować me
rady w pełni i starać się także na tym polu. Jeśli mówię aby
nie podobały Ci się nawet te, na które wcześniej miałeś
pozwolenie a tylko ja, to niech tak będzie. Będzie to dla Ciebie
dobre i wzmocni się w Tobie platoniczna miłość.
Zapomnij
o tej z którą spędziłeś urodziny. Mało Ci spotkania z nią
dadzą, skoro nawet nie pojechała z Tobą, czy to z powodów
finansowych, choć biedy nie klepie, czy obaw o siebie na miejscu
noclegu, w osobnych pokojach przecież, to cóż Ci to da.
Pocałunki
też rezerwuję sobie na wyłączność ( śmieje się pięknie,
wyraziście i.. tak po ziemsku) .
Kwiatek
się odrodził, który dostałeś na urodziny, tzn. roślina, którą
chciałeś wyrzucić gdy przekwitła, ale zostawiłeś i dbasz o nią,
ma znowu kwiaty jeszcze w pączkach, choć nie jesteś pewny bo
wyjechałeś trzy dni temu i gdy piszemy jesteś na wyjeździe przed
powrotem następnego dnia.
Odrodził
się, lecz cóż.. niech zostanie jako miłe wspomnienie. Mnie
masz:).
Widzisz
jak drogie jest wszystko i ile kosztuje skromny wyjazd. Trzy noclegi,
dwa pełne dni. Mimo, że prawie nie jeździłeś taksówkami i nie
wydawałeś pieniędzy na wiele różnych rzeczy to nocleg i posiłki
mają swoją cenę. Wielu nie stać, więc tym bardziej bądź
wdzięczny.
Taki
wydatek psuje Ci nawet przyjemność.
To,
że jest w Polsce za drogo odczuwa to każdy, każdy kogo, choćby, stać na coś więcej niż minimum.
Dodatkowo
nie możesz pojechać na dłużej, musisz to przerywać, co zwiększa
koszty.
Matka
Boża Ostrobramska powitała Cię dwa razy w kościołach w których
wcześniej nie byłeś i dwa razy święty Andrzej Bobola.
Zobaczyłeś
nowe miejsca, w części te, które znałeś i i odwiedziłeś znany
kościół w którym ostatni raz byłeś w dzieciństwie, gdy miałeś
osiem lat.
Dostałeś
też specyficzny prezent, bo idąc do tego kościoła zaszedłeś po
drodze do sklepu, bo zobaczyłeś samochodziki „resoraki” jako
starocie. Były tam i samochodziki „Mathbox”, które miałeś w
dzieciństwie, a które uległy pożarowi, jak Twoje inne zabawki nad
czym ubolewasz do dzisiaj, a stało się to jak miałeś 27 lat, po
przeprowadzce, gdzie część rzeczy była w osobnym budynku, rodzaju
szopy, ale porządnej i suchej gdzie zaprószył się ogień.
Zakupiłeś
dwa.
:)
Kościół
też „ powiedział Ci coś” nowego bo były tam rzeczy na które
nie potrafiłeś zwrócić uwagi jako dziecko a i Twoja mama też na
to nie zwróciła uwagi.
Cóż,
na wypoczynek wyjazdowy teraz i tak masz skąpo czasu. Twoja choroba
i zmiana sprawia, że musisz się mocno sprężać i jest to teraz
część < niezrozumiale zapisana pozostała,
dłuższa część zdania. C.P.>.
Jak
załatwisz lokum i będzie opłacone to możesz zrobić kolejny krótki,
wyjazd, najlepiej połączony ze spotkaniem z kimś kto Ci w tym
pomoże, także może druga osoba < nieczytelny
fragment C.P.> Dobrze z nią
porozmawiać a masz blisko stamtąd gdzie będziesz wspomniane sprawy
załatwiał.
:)
Smutny
uśmiech.
Wiem,
że na głowie masz jednak sprawę mamy. Tego, że znów nie chce
prawie jeść.
Powinna
jeść pięć posiłków dziennie po trochę, wtedy by coś zjadła.
Trzy sprawiają, że jest niedożywiona.
Jednak
musi tak być. Codziennie odwiedzają ją Boży ludzie, ma kanapki z
pomidorem i ogórkiem na wędlinę, ser. Inni nie mają tego.
Niestety nie docenia tego, że w pokoju jej sąsiadka dostaje chleb z
„suchym” żółtym serem, wędliną i też by zjadła z pomidorem
i ogórkiem a ona nie chce jeść.
Bóg
to ma w Swoim ręku i znajdzie najlepszy moment dla Twej mamy i tak
zrobi by był też najlepszy dla Ciebie.
:)
Kochany
Krzysiu.
:)
Śmiejesz się, że mówię zdrobniale, nie przepadasz też, jak Ci
się „Krzysia”, nawet ukochana.
Całuję
Cię delikatnie w usta, patrzę Ci w oczy: widzisz w nich wierność,
oddanie i wielkie staranie o Ciebie.
Zrobię
dla Ciebie wszystko co potrzebne, a na co Niebo pozwoli.
Kochaj
mnie bo ja Cię kocham.
Bywaj..
Krzysztofie.
Śmieje
się.
Błogosławi
mnie znakiem krzyża. Jest teraz w białej sukni przepasana złotym
paskiem, na głowie złota przepaska z motywem kwiatów, które
chwilami wyglądają jak żywe kwiaty.
Pierwszy
raz taką widzę.
-
:)
Otrzymał
Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)
//////////////////////////////////////////////////////
15
kwietnia
Sobota
Wigilia
Bożego Miłosierdzia 2023
Słowo
Ducha Świętego
Czym
jest Boże Miłosierdzie?
Objawiło
się ono już na początku dziejów.
Boże
Miłosierdzie objawia się zwłaszcza wobec tych co cierpią.
Miłosierdzie Boże jest zatem przede wszystkim od pierwszych ludzi
Adama i Ewy gdy zgrzeszyli.
Bóg
okazał im swe Miłosierdzie i choć utracili raj to w ziemskim życiu
(Raj był na Ziemi) jakim je znamy zasłużyli na zbawienie a nadto
stali się błogosławionymi (inaczej) świętymi i bez czyśćcowej
pokuty weszli do Nieba. < Weszli bez czyśćcowej
pokuty, ale jak i inni sprawiedliwi i błogosławieni musieli
poczekać aż Jezus Chrystus po odkupieńczej śmierci otworzy bramy
Raju, dodaję na wszelki wypadek. Duch Święty nie musi dopowiadać
rzeczy oczywistych, lecz dodaję aby nie było tutaj nieporozumień
C.P>.
Miłosierdzie
objęło cały wymiar ich czynu i to z naddatkiem.
Cały
wymiar czynu, bowiem objęło ono ostatniego ich potomka, ostatniego
człowieka na Ziemi.
Z
naddatkiem, bowiem ofiara - zadośćuczynienie za ich winę, była
Najwyższa i Najdoskonalsza bo był nią sam Bóg. Z naddatkiem bo
ofiara była przepełniona cierpieniem w Najwyższym stopniu od czasu
pojmania Jezusa aż do agonii na krzyżu. Cierpieniem fizycznym lecz
i duchowym. Potęgę duchowego cierpienia znacie poprzez krwawe łzy
w Ogrojcu, w wyrazie jaki może dać ludzkie ciało w najwyższym,
duchowym cierpieniu. Poprzez ukryte tortury w ciemnicy.
Ofiara
jednak była przez 33 lata i jak sam Jezus mówi o sobie (Valtorta)
umierał od powicia. Dla dopełnienia tej ofiary podobnie umierała i
Matka Boża < tzn od powicia Pana Jezusa C. P>.
Zatem
Bóg Troisty daje człowiekowi, który cierpi – Miłosierdzie. W
Pełnym wymiarze daje swe Miłosierdzie.
Cierpi
zaś każdy człowiek, każdy potomek Adama i Ewy, choćby nawet był
zadowolony z życia, żył dostatnio i nie imały się go choroby.
Zatem
Bóg przychodzi do człowieka w swym Miłosierdziu. Jest ono także w
czyśćcu oraz w piekle. Przede wszystkim wobec dusz potępionych a
także w mniejszym stopniu ( w porównaniu do ludzi) demonów.
O
Miłosierdziu wobec demonów (lecz nie miłości!) zaświadcza
Ewangelia gdzie demony proszą Jezusa aby mogły wejść w świnie a
On im pozwala.
I
Tobie okazano Miłosierdzie. Bóg stosuje wiatr do wełny jagnięcia.
Tobie abyś osiągnął u schyłku żywota stan w którym mógłbyś
wejść do życia wiecznego bez krótkiej choć pokuty czyśćcowej
dajemy dary, które są oznajmione tym, którzy czytają Słowo Boże
na Czasy Ostatnie dane Tobie i przede wszystkim damy te dary.
Miłosierdzie
wobec Ciebie jest pełne i z naddatkiem. Dotyczy Ciebie, lecz nie
tylko Ciebie. Nie dotyczy tylko Ciebie dla Twojego uświęcenia i
działania w ukryciu dla dusz, lecz działania jawnego dla Polski -
Nowego Jeruzalem.
Nowy
naród wybrany objawia się głównie w Czasie Apokalipsy. Zaś
Apokalipsa to Słowo które Bóg dał Izraelowi od początku i Słowo,
które będzie na końcu.
Jak
Izraelowi kazał wycinać pogańskie ludy, które nie uznawały i nie
chciały uznać jedynego Boga tak i wy będziecie wycinać lud
pogański, dziki, który zachowa się wobec was jak nikt nie zachował
się wobec starożytnego Izraela.
„ I
wyszedł inny koń barwy ognia,
a
siedzącemu na nim dano odebrać ziemi pokój,
by
się wzajemnie ludzie zabijali – i dano mu wielki miecz”.
Zatem
ludzie będą się wzajemnie zabijali. Nie można o tym zapominać.
To jest czas Apokalipsy. Nim nadejdzie wiosna Kościoła Kościół
przejdzie przez Golgotę i będą się ludzie wzajemnie zabijali.
Już
jest naruszone sacrum w katolickim kościele.
Okaleczenia
były i dawniej, najpierw pierwsza schizma i podział kościoła na
wschodni i zachodni, potem protestantyzm ze schizmą anglikańską.
Teraz
zaś cios jest w depozyt wiary.
To
wywołuje ferment i bunt samej Ziemi.
Dlatego
są a przede wszystkim będą wojny i Wielki Ucisk. Walka toczy się
z pierwiastkami zła na wyżynach niebieskich. To co dotknie ludzi to
skutki wielkiej duchowej wojny między dobrem i złem, między
szatanem i jego sługami a Bogiem, reprezentowanym przez Aniołów, na
czele ze Św. Michałem Archaniołem.
Z
Bogiem nie można bowiem walczyć i nie może sam Lucyfer gdyż jest
stworzony przez Boga, teraz wykrzywioną karykaturą Stworzenia
Bożego. |A że Bóg jest nieskończony zatem moc Lucyfera nijak ma
się do mocy stwórczej Boga, do mocy sprawczej, do Majestatu i
władzy.
Różnica
jest więc większa, mówię to dla waszego zrozumienia, między mocą
Boga a Lucyfera niż przed człowiekiem a trzymaną przez niego
tresowaną myszką. Ani ta nie może uczynić człowiekowi krzywdy
ani mu się oprzeć.
Bóg
jednak ukrywa swą potęgę i majestat. Zawsze pokaże tylko część
swej Mocy i Majestatu i gdy wielkie plagi przyjdą na Ziemię i na
Sądzie Ostatecznym.
Bóg
„lubi” ukrywać swą moc i czynić cuda w których się uniża,
jak największy wam znany cud, który uczynił, czyli obecność Swą
dał, Całego Siebie w pszennym kawałku pieczywa.
Boga
nikt nie pokona, nie ujmie Mu chwały, nie zaszkodzi Mu. Choć
znieważy to nie ujmie Mu chwały.
Zniewaga
Boga Największa jest w profanacji Najświętszego Sakramentu, W
Komunii Świętej. Lecz na to Bóg dozwala i z tym się liczył,
dając ten Największy Skarb, od samego początku.
Lekceważenie
profanacji jest n i e d o p u s z c z a l n e a
brak ekspiacji po profanacji wielkim zaniechaniem i grzechem.
Tak
jak to dotyczy tego ukraińskiego chłopca. Nie trzeba być orłem
myśli ludzkiej, by zrozumieć, że mu to zlecili dorośli i
oczywistym jest wniosek iż uczynili to jego krajanie. „Nie sądźcie
a nie będziecie sądzeni” wypowiedziane w tej sytuacji do Ciebie,
przez księdza z tytułem doktora teologii, jest wielkim błędem.
Właśnie
brak posługiwania się rozumem obok wiary i łączenie tego w
zgodzie w tradycyjną nauką Kościoła jest przyczyną bardzo
istotnych problemów Kościoła dziś zwłaszcza lecz jeszcze przed
Soborem < Vat. II .CP.>
Ty
zaś, dziecko, jak widzisz, masz wielkie Łaski. Od tej rozmowy z
księdzem, od tego momentu, poprawiła się znacznie pogoda, jest o
wiele więcej słońca i dni słonecznych. A zainicjowałeś tylko
spotkanie w sprawie zostawionej przez księdza, któremu to zgłoszono
profanację przez ukraińskiego chłopca. Uczynili zatem zamach na to
co jest dla was najświętsze i na to co jest najważniejsze. Zamach
na samego Boga. W kraju gdzie są gośćmi i jedzą chleb prawie
zawsze niezasłużony (ten darmowy) bo prawie zawsze nie są
prawdziwymi uchodźcami, to znaczy do wyjazdu z kraju nie zmusiło
ich zagrożenie życia.
Są
to duże winy waszych wrogów i wysługujących się im rządzących.
Część
zapłacą na tym świecie, resztę na tamtym. Dla nich zaś najlepiej
byłoby aby cały dług spłacili na tym. Niestety, nie jest to
możliwe. Czasy < w sensie brak czasu dziejów.
A i zapewne warunki, trzęsienia ziemi, kataklizmy. Wreszcie trzy dni
ciemności C.P> nie pozwolą na
wieloletnie więzienie o zaostrzonym rygorze. Pozbawienie zaś ich
życia połączone z dotkliwą, 3 dniową nawet kaźnią <
Duch Święty wspomina o trzydniowej kaźni jako maksymalnej bo po
takim czasie najdłużej umierał skazaniec. Nie są znane dłuższe
życia przy ciągłej, strasznej kaźni C.P>. nie
może mieć miejsca w narodzie wybranym. Pozbawienie życia tak, kaźń
nie.
Jedynie
Ty będziesz zadawał cierpienie nie prowadzące bezpośrednio do
śmierci przez łamanie kończyn oraz oparzanie ogniem. Inni <
nieczytelnie zapisane dwa słowa C.P> przez
użycie standardowej broni, w wypadku kobiet i dzieci przez
poderżnięcie gardła. < Czyli chodzi o to że
inni będą siłą rzeczy zadawać cierpienie, ale takie jakie jest
niezbędne aby zabić, jak na przykład strzela żołnierz do
żołnierza czy przez użycie noży w stosunku do kobiet i dzieci,
ale celem jest tutaj jak najszybsze zabicie bez intencji zadawania
dodatkowych, niepotrzebnych cierpień. C.P>.
„Oto
dziś dzień krwi i chwały” ta
pieśń jest też prorocza i odnosi się do waszej przyszłości
(także). Przelewano wielokrotnie waszą krew. Najlepsi synowie tej
ziemi, dawali ją ochoczo. Teraz zaś zostanie przelana ostatni raz,
lecz trzeba by była przelana krew waszych wrogów, przede wszystkim
zaś tych, którzy nie będą bezpośrednio was mordować a więc
kobiet i dzieci. 10 milionów.
Tak
musi stać się z tym narodem, który za dany mu chleb i okazane
serce zapłaci waszą krwią.
Bez
Bożej pomocy zginęlibyście gdyż zbyt obrosła was zdradziecka
pajęczyna. Jesteście jak mucha w sieci, która może tylko żałośnie
brzęczeć. Potrzeba wam dopiero boskiej dłoni, która przerwie
pajęczynę. Tą boską dłonią będzie opamiętanie po Oświeceniu
Sumień, pokuta, zjednoczenie narodowe i dary Boże nadprzyrodzone
przede wszystkim Namaszczony – Brat Andrzej i także Ty, lecz Twe
utrzymanie się na drodze Bożej nie jest przesądzone. Gdybyś teraz
utracił drogę Bożą z własnej tylko winy <
Tzn. zawsze jest tylko z własnej winy. Tak jak z własnej przecież
winy a nie winy Boga ktoś nie osiągnie Nieba tylko trafi do
czyśćca. Duch Święty podkreślił to nie w tym sensie, że mogła
być utracona w inny sposób, tylko że zawsze z własnej tylko winy.
Teraz - tutaj Duchowi Świętemu chodzi szczególnie o najbliższy
kwartał, ale i czas do Oświecenia Sumień C.P> zawsze
będziesz miał zasługę za to co było dotychczas, ale i świadomość
utraty tego co jest dla Ciebie ale i dla Polski. Bóg pomoże Polsce
w inny sposób i spektakularnie gdybyś przestał być gniewem Boga
Ojca, ale drugiego gniewu Boga Ojca w Narodzie polskim - Nowym
Jeruzalem nie będzie.
Zezwalamy
i na wszystko (niemal) oprócz jednej rzeczy i drugiej w dwóch
wymiarach.
Twe
zwolnienie z winy i kary jest utrzymywane i będzie utrzymane do
Oświecenia Sumień lecz bacz na to jak wykorzystujesz Boży Dar i
czy zyskujesz Łaskę dla siebie i dla Polski w tych
dwóch <nieczytelnie zapisane słowo być może
„sprawach” C.P> jednej
i drugiej w dwóch wymiarach.
Upominać
możesz jak chcesz, także słowem obraźliwym (lecz nie wulgarnym) i
biskupów i polityków. O to nie jesteś ganiony tak jak i za
niedobre myśli i wewnętrzną złość ze względu na zachowanie się
Twojej mamy.
Opublikowałeś
przekaz prywatny i muszą tu być szybko podjęte decyzje, opóźnione
już. Jak i nie możesz obywać się, jak to chcemy i Jezus i Ja, bez
opłaconej pomocy do sprzątania i podstawowych zakupów, raz dla
oszczędzenia czasu przez Ciebie, dwa, że zdrowie nie bardzo ci na
to pozwala.
Zakochałeś
się wczoraj w Sanktuarium Matki Bożej na Krzeptówkach w
dziewczynie w wieku Twej narzeczonej.
Nie
dajemy Ci też dlatego takiej znajomości abyś się nie zakochał
gdyż nie możesz się w nikim zakochiwać aż poznasz swą
narzeczoną. Nie zamieniłeś z nią ani słowa a tylko widziałeś.
Musisz obejść się bez takiej znajomości do swego czasu.
Zostałeś
teraz sam, nie masz potrzebnego Ci wsparcia w bezpośrednim
kontakcie. Przyjaźń z rówieśnicą nie udała się. Nie będę
oceniał także ze względu na innych. Jednak przyjaźni zażyłej,
takiej która by Cię wspierała w czasie do Oświecenia Sumień nie
będzie tutaj.
Na
tym kończę, Ja Duch Święty.
Błogosławię
Ci Moje dziecko.
Błogosławię
Was, tych zwłaszcza, którzy utrzymują Krzysztofa we wszystkich
potrzebach i jesteście hojni
oraz
Błogosławię Czytelników tych przekazów.
W
Imię Ojca i Syna I Ducha Świętego. Amen.
-
Dziękuję Najmilszy i Najukochańszy Duchu Święty.
-
Amen.
Otrzymał
Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)
….........................................................................................
<
Dodatek pod spodem o swoim koledze, kóry był pod przekazem Ducha
Święteto daję jak był czyli powtarzam go z datami na rok 2023
C.P.>
Dziś
Niedziela Miłosierdzia Pańskiego. Jak wiemy to w wigilię tego dnia
była tragedia smoleńska (oficjalnie bo w niektórych przypadkach
było wcześniej). Jednak nie wspomniałbym gdyby i wczoraj i dzisiaj
nie przypominał mi się uporczywie Sebastian Kurek o którym pisałem
dokładniej. ( Dość niezwykłe, że tak mi się przypomina bo tak
nie było do tej pory, a zwłaszcza w Wigilię Niedzieli Miłosierdzia
i w samo Święto). Można rzec przypadkowa ofiara posmoleńska. Ma
zaś prawo do mojej pamięci bo pośrednio dzięki mnie zginął. A
zginął nagle. Od nagłej śmierci zachowaj nas Panie, modlimy się.
Minie 11 lat od jego śmierci w październiku (2012). Zmarł
podstępnie otruty, podanym środkiem, który sprawił, że nagle
całkowicie przestała działać mu trzustka a wcześniej nagle były
objawy podobne do grypowych z omdleniem. Podobny lub taki sam środek
zadano Jaserowi Arafatowi.
A
ma prawo do mojej pamięci bo powiedziałem mu o dociekaniach
obywatelskiego śledztwa smoleńskiego i zainteresował się tym,
poczytał. Przypadkiem natrafił na vipów z PO, rządzącego wtedy,
na wczasach w Egipcie i pociągnął ich za język. Pod wpływem
alkoholu na imprezie w ośrodku języki trochę im się rozwiązały
i powiedzieli mu, że to wszystko jest szyte grubymi nićmi, w
Smoleńsku była inscenizacja katastrofy,a Delegaci byli zabijani w
Polsce.
Po
tym pożył ledwie dwa miesiące. Zostawił żonę i dwójkę dzieci,
syna i córkę 11 i 10 lat.
Proszę
Czytelników o Zdrowaś za niego, niech i ma od was coś skoro tak mi
się przypomina.
/////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
To
materiał również z 2023 roku, który wtedy ułożyłem. Tu jest 60
grubych nici, ostatecznie było sto publikowanych, ale te pierwsze 60
było pisane ciurkiem i wydają mi się najciekawsze więc daję
tylko te. C.P.>
Trochę
grubych nici 10. 04. 2010
Kolejność
niechronologiczna:
1.
Ilość krzesełek w Katyniu zbyt mała na ilość vipów z
samolotu czyli ilość około 80 ( 96 oficjalnie minus załoga i
borowcy z samolotu). Było tych krzesełek około 50. Dodatkowo min.
Sasin podkreślał iż on doglądał nagłośnienia i krzesełek.
Mimo zatem z problemem policzenia do stu, ale nie tylko nie stracił,
ale zyskał jak widzimy po jego obecnej pozycji.
2.
Zmienno - marynarkowy Pospieszalski. Pospieszalski w Katyniu
ma założoną białą marynarkę. Jak się wszyscy tam dowiadują o
katastrofie Pospieszalski zakłada marynarkę czarną. Czy wśród
dziennikarzy jest powszechne noszenie zapasowej, czarnej marynarki na
uroczystości państwowe na wszelki wypadek jakby wydarzyła się
tragedia?
3. Wojciechowski
z kancelarii prezydenta Kaczyńskiego przed Zespołem
Parlamentarnym relacjonuje iż będąc około osiemset metrów od
miejsca „katastrofy” tupolewa, dodatkowo w cichym poranku, będąc
w czasie „katastrofy” i oczekując jeszcze wraz z innymi przed,
nie słyszał żadnych jej odgłosów, żadnego hałasu, huku, nic.
4. Na
zdjęciach „wraku” wykonywanych po „katastrofie” od
11 kwietnia, a zazwyczaj od dwunastego (zdjęcia z 10 kwietnia nie
były dostępne) są wyraźne ślady korozji, rdzy, co nie jest
możliwe w tak krótkim czasie.
5.
Niektóre części „wraku” leżą na podpórkach.
6.
Strażacy gaszący „wrak” palą papierosy. Wedle
oficjalnych wersji w miejscu „katastrofy” miały być rozlane
całe tony paliwa.
7. Na
słynnym filmie ze strzałami, zwanym też filmem „1,24” czy
„filmem Koli” oprócz strzałów i głosów po rosyjsku jak „
dawaj gnata tuda!” i „ubiwat!”, słychać też wyraźny głos
po polsku: „ Patrz mu w oczy!” „Uspokój się!” i „ nie
ubiwajtie nas!” z wyraźnym polskim akcentem.
Jest
to głos młodego 30 – 35 letniego mężczyzny, rozpoznać można,
że wyszkolonego wojskowo. Zatem jeśli brać pod uwagę osoby z
liczby 96, czyli pełny podawany skład tupolewa to nam się tutaj
bardzo zawęża czyli zidentyfikować jest jeszcze łatwiej. Ja będąc
członkiem rodziny nie miałbym problemu z rozpoznaniem go, czy jest
to członek mojej bliskiej rodziny ( czy też nie), a nawet nie będąc
a znając osobiście tego człowieka też nie miałbym problemu z
zidentyfikowaniem tego głosu. Słuch mam przeciętny, odsłuchałem
zaś na sprzęcie co najwyżej przeciętnej jakości amatorskiej,
zatem w przypadku profesjonalnego odsłuchu jest to jeszcze
łatwiejsze.
8. Za
czasów D. Tuska zlikwidowano tzw specpułk czyli flotę
wożącą rząd i prezydenta składającą się z dwóch tupolewów i
kliku jaków (jakowlew), w ten sposób zatarto ślady, ale PiS okiem
nie mrugnął i nie pomstował na to (wykrzykując przecież ciągle
o zbrodni i zamachu i współudziale rządu Tuska). Co istotne w
specpułku znajdowały się próbki głosów pilotów, czy innych
jeszcze osób z załogi specpułku co jest standardową procedurą w
wypadku właśnie katastrofy samolotu czy zamachu na niego aby łatwo
można było ich rozpoznać. Już samo zniknięcie czy zniszczenie
próbek tych głosów jest oczywistym przestępstwem i powinien być
tutaj zarzut prokuratorski, choćby prokuratury wojskowej która się
tym przecież zajmuje. Nie mówiąc o PiSie ogólnie, w tym
Jarosławie mądrym głównie, czy prokuratorze Ziobro, który z
marszu powinien taki zarzut postawić.
9.
Syrena wyjąca na filmie „1,24” (filmie Koli). Do tej pory
nie podano co to za rodzaj syreny i nie próbowano jej umiejscowić
gdzie ona stała i wyła. (Syreną tą epatowano nas ciągle w tv
przez kilka dobrych lat, zaczynano puszczanie od syreny. Potem film
tv wyciszały choć jest bardzo krótki, a po syrenie słuchać te
głosy o których piszę). Czy to syrena wojskowa, lotniskowa, itd.,
stała czy przenośna. A może kolejowa? Taka nawet rzecz nie jest
wyjaśniona. To jest wiedza dla wojskowych prosta. Wiadomo jaki jest
standard w danym kraju, czego używa tutaj wojsko i nie wojsko. Mówi
się więc: syrena to była taka a taka, albo nie możemy
zidentyfikować, Rosjanie użyli jakiejś innej syreny, której w
takich sytuacjach normalnie się nie używa itd. Ba, czyż to nie
stawiałoby Rosjan dodatkowo w złym świetle a to przecież PiS na
czele z Macierewiczem chciał oficjalnie osiągnąć?...
10. Mimo
oficjalnego wroga jakim jest PO i były prezydent Komorowski
vel Szczynukowicz nie jest w żaden sposób wyjaśniana sprawa wpisu
na serwerze TVP info o „katastrofie smoleńskiej” o tym iż się
już wydarzyła co miało miejsce (ten wpis) około godziny piątej
rano jak i nie było próby prokuratorskiego (ani żadnego
wyjaśnienia słów Komorowskiego) iż „prezydent może gdzieś
poleci i coś się zmieni” wygłoszonych rok bodaj przed
„katastrofą” na antenie radia RMF.
11.
Macierewicz na antenie radia Maryja powiedział iż ów film
(„1,24”, „film Koli” ) dał do zbadania specjalistycznej
firmie z Niemiec. Po czym nie obwieścił wyników ni o to nie
indagowali go księża z radia i nie robili tego radiosłuchacze i
telewidzowie. Wreszcie nie pytali go o to dziennikarze mediów
liberalnych piętnujący zamach. Jaka okazja, obiecuje publicznie i
nie daje. Więc na filmie może nic nie ma co by wzbudzało niepokój.
Powiedział tylko skromnie wobec podawanych bardzo ogólnikowo badań
nad filmem, bodaj ABW, że nie ma tam żadnych strzałów, jednym
zdaniem, iż nasze wyniki są inne. No proszę, jak trzeba ( czy
raczej nie trzeba) to bardzo skromny człowiek.
12.
Trąbiono ciągle o lotnisku Smoleńsk Siewiernyj (połnocny),
nic nie mówiono o lotnisku Smoleńsk Jużnyj (południowy), które
znajdowało się w odległości w linii prostej cztery kilometry i
choć nie było to lotnisko z prawdziwego zdarzenia, było w lepszym
stanie niż Siewiernyj, podobnie okresowo przyjmujące samoloty, ale
w większym stopniu niż Siewiernyj, choćby dlatego iż to było pod
jurysdykcją wojskową.
13. Tym
samym ciągle strona opozycyjna (PiS) i sympatyzujące z
nimi media i środowiska a teraz rządząca, na czele z Macierewiczem
ciągle powtarzała i powtarza tylko o FSB jako spadkobiercy KGB,
czyli wywiadzie mającym być tylko odpowiedzialnym za zamach na nasz
samolot a nie wspomina i nie wspominała słowem o GRU, czyli
rosyjskim wywiadzie wojskowym, z niezmienioną zresztą nazwą. Jeśli
Siewierny to lotnisko wojskowe to oczywiste jest iż znajduje się
pod kontrolą wojska, a jeśli wojska, to wywiadu wojskowego (GRU) a
nie fsb. Wywiad wojskowy GRU był owiany tajemnicą do czasu
kontrolowanego przecieku poprzez Suworowa, który uciekł na Zachód.
Wywiad wojskowy ma siłą rzeczy większe pieniądze od cywilnego i
najlepsze, nowsze technologie. I jest zwykle bardziej bezwględny a
przynajmniej ten rosyjski. A jednak nie, GRU w przypadku Smoleńska
nie istnieje a tylko KGB (fsb), choć skoro wedle PiS i części
mediów był to zamach i wydarzył się na (nad, na lub przy
Siewiernym) to rola GRU tutaj wzrasta.
14.
Wygląd niektórych ofiar jakby spały. Taką ofiarę
twierdzi też, że widział Wojciechowski z kancelarii prezydenta,
Katarzynę Doraczyńską, która wyglądała jakby spała. Wygląd
taki jest niesłychany po katastrofie samolotowej a nawet po zamachu
na samolot poprzez zestrzelenie, czy bombę w samolocie. Możliwy
jest jedynie po potraktowaniu pasażerów gazem.
15. Pociąg
specjalny do Smoleńska. Oprócz oficjalnie jednego samolotu
z pasażerami do Katynia (oprócz jaka tylko jedynie z dziennikarzami
poza wyjątkiem w drodze powrotnej dosiadającego się Sasina, który
obfotografował się w tym samolocie a Komorowski dziwił się, że
on żyje) był pociąg specjalny do Smoleńska. Rozrzut pasażerów w
tym pociągu wedle podawanych danych przez różne media był od 200
do 700. (!) Czyli gdyby
Moskwa chciała ubić 300 z nich to by się nie można było
doliczyć.
16.
Hangar na Okęciu. Tuż
przed 10 kwietnia 2010 odnowiony za duże pieniądze, w krótkim
czasie po został całkowicie zlikwidowany, wręcz zniwelowany, bo na
miejscu tym posadzono trawę. Ni PiS ni prawowierne media ni inne nie
dopytywały się i nie dopytują o to marnotrawstwo..
17.
W czasie jednego z nielicznych przesłuchań przez Zespół
Parlamentarny ludzi z kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego min.
Szczegielniak przejęzyczył się iż delegacja znajdowała się
przez pewien czas w tym hanga.. w tym terminalu. Jedna z osób
przesłuchujących mówi w pewnym momencie do Szczegielniaka cicho, „
Nie mów!”. Nagranie jest tylko głosowe.
17.
Minister Fotyga opowiadała
jak oglądała odlot delegacji do Katynia z punktu widokowego.
Problem jednak w tym iż ten punkt widokowy był w tym czasie w
remoncie. Ta sama Fotyga powiedziała iż Polacy nie dorośli do
prawdy o Smoleńsku.
18. Gdy
zaczęły się pojawiać blogerskie głosy dotyczące wątpliwości
co do tego co i jak i czy w ogóle wyleciało z Okęcia Zuzanna
Kurtyka, wdowa po Kurtyce, podała zdjęcie mające pokazywać
wsiadanie przez delegację do tupolewa (rzekome, czy prawdziwie,
wykonane telefonem blackberry) na którym nikogo nie można było
rozpoznać, znacznie gorszej jakości niż zdjęcia prezydentów z
lądowań i odlotów sprzed stu lat oraz kołowanie tupolewa przed
odlotem. Tupolew owszem kołował ale dociec daty ani kto jest w
środku po tym nie było rzecz jasna można. Dopytywana o exify
Kurtyka powiedziała, że nie poda.
W
tym samym czasie gen. Błasikowa oznajmiła, że grupa pułkowników
odprowadzała jej męża, czyli gen Błasika do tupolewa. Ani zdjęć
ani jednej relacji pułkownika nie było.
19. Na
Okęciu wojskowym siadł monitoring,
padły dwa niezależne od siebie twarde dyski. Owe „awarie” były
większe niż na Siewiernym.
20.
Z Siewiernego mamy relacje które
wydają się wiarygodne, jak ta Wojciechowskiego, czy inne. Z Okęcia
nie mamy żadnej wiarygodnej relacji.
21.
Szefowa rady adwokackiej z Łodzi Agacka - Indecka wedle
relacji prokuratury przyjechała z Łodzi w nocy własnym samochodem
przy czym nie dojechała na lotnisko, ale zostawiła samochód około
siedem kilometrów od lotniska ( w nocy). Zostało to podane
publicznie i tak zostawione. Dodano jeszcze, że samochód został
potem przestawiony.
22.
Wedle relacji żony aktora Janusza Zakrzeńskiego samochód
zamówiony przez organizatorów przyjechał po niego tuż po czwartej
nad ranem. Z osiedla na którym mieszkał Janusz Zakrzeński jedzie
się na Okęcie około kwadrans.
Dziennikarze,
którzy polecieli jakiem twierdzili, że szukali na Okęciu wojskowym
jakichś vipów i nikogo nie znaleźli. ( Ta relacja zniknęła z
sieci). Potem musieli odlecieć szybciej niż oficjalny odlot
delegacji. (Oczywiście jakowlew lata wolniej niż tupolew więc aby
być przed delegacją musiał polecieć istotnie szybciej).
23.
Nakazanie dziennikarzom aby wsiedli do jaka i
nie lecieli razem z oficjelami jak to zawsze ma miejsce. Nigdy nie
wyjaśniano tej sytuacji.
24.
Żona generała Potasińskiego (
mieli być małżeństwem 9 miesięcy) podała czas w którym miał
wyjechać z Krakowa do Warszawy na Okęcie jako niemożliwy do
zrealizowania (koło świtania). Potem skarżyła się na jakiś
nieokreślony wypadek po którym miała problemy z ręką i podała
już czas wyjazdu gen. Potasińskiego samochodem prowadzonym przez
jego adiutanta- szofera znacznie wcześniejszy, bodaj około drugiej
w nocy tak iż mógł zdążyć na oficjalny wylot tupolewa około
siódmej. Oczywiście ani gen. Potasińska nie przywołuje relacji
adiutanta - szofera ani on sam nie chciał powspominać po 10
kwietnia ostatnich trzech godzin spędzonych ze swoim generałem,
plus odprowadzenie go do samolotu czy choćby do terminalu.
25.
Podobnie syn marszałka Płażyńskiego, który
wspomina jak obracał się na drugi bok gdy ojciec zamawiał taksówkę
na Okęcie nie chciał ramach wspomnień zamienić parę słów z
osobą, która odwoziła jego ojca. A i sam taksówkarz nie zgłosił
się. Kto by nie chciał mieć swoje pięć minut sławy. Ale
widocznie ten taksówkarz był inny.
26.
Syn posła Deptuły był
przekonany iż ojciec miał jechać pociągiem a nie lecieć
samolotem. Zaczał robić larum. W krótkim jednak czasie potem
zrelacjonował iż odprowadzali go liczni przyjaciele ojca. Widzieli
go, machali mu. Żadnej z tych osób nie wymienił nawet z imienia,
nie ma zdjęć tych osób z Okęcia, żadna się nie przedstawiła,
nie ujawniła, która by miała widzieć posła Deptułę.
28.
Anna Walentynowicz była
na wózku inwalidzkim. Na wrakowisku nie widziano nigdy żadnego
wózka inwalidzkiego, nigdy o takim nie mówiono, nigdy takiego nie
szukano.
29.
Jarosław Kaczyński oświadczył
iż obok zwłok brata w trumnie była też noga generała
Kwiatkowskiego. Nie powiedział jednak po czym poznał iż to noga
generała Kwiatkowskiego i co z nią potem zrobił. Nikt go o to nie
dopytywał ( poza blogerami i komentatorami pod ich blogami), którym
jednak odpowiadać nie trzeba było, odnosić się do tego jak do
pytań dziennikarzy mediów oficjalnego nurtu. Jak i niżej nikt poza
tymi czy pojedynczymi bardziej znanymi osobami, znów jednak
skazanymi tylko na Internet).
30.
Jarosław Kaczyński powiedział
iż ciało brata było nienaturalnie zimne. Nikt nie dociekał, czy
może było na przykład w chłodni.
31.
Jarosław Kaczyński stwierdził iż
ciała generałów przetransportowane do Polski ważyły po 25 kg
(sic). Nikt nie dociekał wobec tej wypowiedzi, nie dopytywał
Jarosława Kaczyńskiego. Wreszcie jego oficjalni wrogowie nie
zarzucali mu na tej podstawie szajby. Żadne bowiem oficjalne źródła
nie mówiły o tym iż z każdego generała doleciała do Polski
jedna trzecia, jedna czwarta z niego. Owszem, nawet gdy była potem
mowa o zbeszczeszczonych zwłokach, nie mówiąc o wcześniejszym
mocnym okaleczeniu to nie było nigdy relacji o takim .. kuriozum.
Jednak nie było odniesienia się do tej wypowiedzi jak i do innych
rzeczy o których piszę wyżej i niżej by już tego nie powtarzać.
32.
Jarosław Kaczyński najpierw
mówił, że przez pewien krótki czas miał nadzieję, że brat
pojechał pociągiem a potem że go namawiał na pociąg, ale nic z
tego nie wyszło.
33.
Zdjęcie zaprezentowane przez „Gazetę Polską” w
2012 roku na okładce pisma mające przedstawiać delegację lecącą
do Katynia 10 kwietnia 2012 jest fałszywką.
34. Zdjęcie
mające przedstawiać Lecha Kaczyńskiego i Marię Kaczyńską
wchodzących po trapie tupolewa 10 kwietnia 2010 jest fałszywką.
Nieprawdziwe są rzucane cienie a i pora dnia oraz pora roku jest
niezgodna z porankiem 10 kwietnia około godziny siódmej.
35.
Zdjęcie pokazujące A. Macierewicza jak wychyla się na
dworcu pociągu specjalnego do Smoleńska w Mińsku bodaj, do
„babuszki”, która chce mu sprzedać żywność, jest fałszywką.
36.
A. Macierewicz wspominał iż zdecydował się na podróż
pociągiem bo nigdy nie był w Rosji i chciał zobaczyć ten kraj.
Podróż jednak odbywała się w nocy.
37.
Wedle części relacji pasażerów pociągu specjalnego do
Smoleńska noc spędzili oni w wagonach co jest niezgodne z
oficjalną wersją iż wyjechali około 10 tej w nocy a byli na
miejscu rano.
38.
I 10 kwietnia 2010 i tuż po, i potem, nie pojawili się
generałowie, zastępcy głównodowodzących sił zbrojnych, którzy
wspominali ostatnie chwile ze swoimi dowódcami a jak wiadomo w
wypadku opuszczenia kraju zastępca przejmuje dowództwo od
głównodowodzącego na czas jego nieobecności w kraju. Oczywiście
pewne procedury są tajne, ale nie wszystko tutaj, więc można
powspominać, tym bardziej, że dużo wtedy wspominano.
39.
Nie wiadomo jakie samochody woziły niektórych pasażerów
na Okęcie. Wedle nieoficjalnych wersji była to flota jednakowych
samochodów, jednak takiej nie posiadał ani rząd ani specpułk.
Wedle przecieków była to flota samochodów należąca do państwa
Izrael.
40.
Wojciechowski z kancelarii prezydenta słyszał, jak mówił,
huk silników przelatującego tupolewa, z doświadczenia z lataniu z
prezydentem był dość pewien iż przelatujący samolot to tupolew,
jednak ten samolot przeleciał i poleciał dalej.
42.
Strona rosyjska utrzymywała po „katastrofie” iż
zginęło w niej około 130 pasażerów, dopiero gdy strona polska
uparła się przy 96 strona rosyjska ustąpiła.
43.
Na jednym ze zdjęć przedstawiającym pobojowisko i zwłoki
na nim znalazł się trup w walonkach. Nie dociekano czy walonki mogą
należeć do stroju galowego polskiej delegacji ani też nie mówiono
o nieautentyczności zdjęcia.
44.
Wiadomo, że z tupolewa wymonotowano radioboję. Kto to
zrobił i po co o to nie pytano. Nie postawiono nikomu zarzutów z
tego powodu ani za PO ani za PiSu. Radioboja daje w momencie
katastrofy czy zamachu sygnał i dodatkowo umiejscawia samolot. Nie
byłoby więc możliwie między innymi z radioboją podawanie przez
dwa tygodnie innego czasu niż potem.
45.
Radioboja się jednak odezwała ( jakaś a gdyby nawet ta
wymontowana z tupolewa to o tym nie wiadomo) w pierwszym kwartale
2012 roku w Lęborku na śmietniku i zaalarmowała całe NATO.
Przyszło wojsko, zabrało. Niedługo potem na innym śmietniku w
Lęborku odezwała się druga radioboja. Przyszli odpowiedni ludzie
wysłani przez wojsko, teraz już mocno skonsternowani, zabrali i
drugą radioboję.
45.
Dziennikarz „Wyborczej” napisał o katastrofie 10
kwietnia nie tylko przed czasem podawanym przez dwa tygodnie, ale i
trzy minuty przed czasem „skorygowanym” po tych dwóch tygodniach
i obowiązującym do dzisiaj.
46.
Informacje o tym iż Lech Kaczyński zginął, umieszczone już 9
kwietnia na zagranicznych stronach były łatwo dostępne
przez jeszcze dwa lata po „katastrofie”.
47.
Była relacja dziennikarza iż wszedł do tupolewa przed
startem i połowę siedzeń zajmowały wieńce. Czyli pasażerów
mogła być w tym samolocie tylko połowa.
49.
Polska prezydentura za czasów Lecha Kaczyńskiego była i
jest jedną z lepiej uposażonych finansowo prezydentur w Europie.
Równała się i równa z niektórymi znacznie bogatszymi od nas
zachodnimi krajami. Wyczarterowanie samolotu na jeden lot to jest coś
na co stać firmy niżej uposażone niż urząd Prezydenta Polski i
niżej uposażone instytucje. Oczywistym było iż wobec kłód pod
nogi jakie miał podkładać D. Tusk prezydentowi Lechowi
Kaczyńskiemu, jeśli byłoby to prawdziwe, na tak ważną
uroczystość jak to otrąbiano, kancelaria prezydenta powinna
wynająć samolot. Jednak przeciwne LK środowiska nigdy nie
podnosiły tego zarzutu.
50.
Jedna z najbardziej charakterystycznych, największych, prostych ale
bardzo grubych nici.
Mówiono
nam w czym zgadzali się i zgadzają wszyscy i wtłaczano nam to do
głowy przez lata iż Lech Kaczyński wpakował tylu ważnych
pasażerów do jednego samolotu gdyż mimo usilnych próśb nie mógł
wyżebrać dodatkowego samolotu.
Jakże
to więc się stało, że Lech Kaczyński przez długie tygodnie nie
mogąc wyżebrać dodatkowego samolotu, nawet jaka, dostał w
ostatniej chwili samolot (jaka) do nagłej wizyty na Litwie. Tuż
przed zapowiadaną wiele tygodni wizytą w Katyniu w okrągłą
rocznicę, zapragnął nagle polecieć na Litwę ( 8 kwietnia) i z
marszu dostał samolot, z dnia na dzień. Mówiono o fanaberii Lecha
Kaczyńskiego iż chciał lecieć do Katynia. Wizyta ta jednak była
zapowiadana wcześniej i oczywiście ważna. I PO i SLD i PSL
wszelkie środowiska liberalne i libertyńskie i te z i znakami
satanistycznymi po tragedii milczały o tej „fanaberii”? A przede
wszystkim milczał rząd Tuska, który łatwo mógł obalić zarzuty
iż przyczynił się do tragedii iż nie dał samolotów ( w osobie
min. Arabskiego), że przecież L. Kaczyński nagle tuż przed
wylotem do Katynia chciał polecieć na Litwę i to na jeden dzień
przed praktycznie i dostał samolot. No właśnie. Nikt z oficjeli i
mediów nie poruszał tej sprawy.
Informacja
o wizycie Lecha Kaczyńskiego na Litwie w dniu 8 kwietnia 2010 była
powszechnie dostępna. Przez wiele lat po 10 kwietnia widniała na
stronie prezydenta Polski. ( Nie wiem czy jest jeszcze bo jak piszę
nie sięgam do żadnych materiałów).
Wizyta
na Litwie 8 kwietnia 2010 miała być kontynuacją przerwanej wizyty
w marcu, oficjalnie przerwanej ze względu na nagle pogorszony stan
zdrowia matki. Jak pamiętam wizyta została przerwana godzinę przed
jej oficjalnym końcem.
W
marcu pojawiły się też pierwsze informacje o śmierci Jadwigi
Kaczyńskiej.
51.
Udokumentowany ślad po Lechu Kaczyńskim urywa się wraz z
końcem wizyty na Litwie w dniu ósmy kwietnia 2010. Nie ma rozmów z
dziennikarzami po tej wizycie przeprowadzonych choćby w samolocie,
zdjęć itd. rozmów w Warszawie. Maria Kaczyńska jest sama na
spotkaniu z Polonią w dniu 9 kwietnia. Wedle opowieści niektórych
osób ze środowiska PiS ( nie wymieniam bo nie pamiętam, chyba był
min. Bielan) prezydent zaszył się w Belwederze (siedzibą był
Pałac Namiestnikowski) gdzie miał dopieszczać swoje przemówienie,
co było ważne, bo miał to być też początek kampanii
prezydenckiej czego nie ukrywali ludzie z jego obozu. I słuchać
przy tym na okrągło pieśni o małym rycerzu. Są to jednak
opowieści tylko kilku osób plus Jarosława Kaczyńskiego, który
twierdzi iż 9 kwietnia w piątek około 23- ciej spotkali się w
szpitalu na Szaserów przy łóżku matki. Potem zaś jeszcze mieli
dzwonić do siebie około północy by porozmawiać znów o zdrowiu
mamy. Wylot miał odbyć się około siódmej a prezydent starszy
człowiek, trochę snu potrzeba. Trzeba było wstać przynajmniej o
piątej.
52.
Informację o śmierci Jadwigi Kaczyńskiej w dniu 10 czy 11 kwietnia
podały media. Sam ją słyszałem wtedy w tvp. Potem się z
niej wycofały rakiem nie podając przyczyn i nie mówiąc skąd ta
informacja, jeśli nieprawdziwa. Wyłamała się tylko „ Gazeta
Wyborcza”, która tę informację ( 11 kwietnia) utrzymywała aż
od początku roku 2013 na swojej internetowej stronie i przez pewien
czas współistniała ona z oficjalną datą śmierci Jadwigi
Kaczyńskiej 17 stycznia 2013 ( 17 stycznia dzień judaizmu w
Polsce).
Nikt
ze środowisk PiS, patriotycznych, niepodległościowych itd.,
żadnych krajowych „autorytetów moralnych” nie protestował
przeciw utrzymywaniu takiego wpisu przez ponad dwa i pół roku.
53.
W bezpośredniej gestii wojska były transportowe samoloty Casa.
Dlaczego wojsko nie mogło ich użyć na wylot do Katynia skoro
lecieli wszyscy głównodowodzący wszystkich sił zbrojnych? „Skoro
nie można było dostać dodatkowego samolotu, samolotów”.
Jeśli
nie można było użyć z tego powodu iż są to samoloty wojskowe (
wlot na teren obcego państwa) to trzeba było o tym powiedzieć, ale
nic nam o tym nie mówiono. Powtarzano tylko, że
w s z y s c y m u s i e l i w s
i ą ś ć d o j e d n e g o
s a m o l o t u b o b a r d z o
c h c i e l i t a m być.
A
casami zresztą transportowano trumny ze zwłokami do Polski, z
Moskwy.
54.
Tym samym mimo szacunku, każdego patrioty w tej sytuacji wszyscy
lecący wojskowi, głównodowodzący wszystkich sił zbrojnych winni
być pośmiertnie zdegradowani ze względu na to, że zgodzili się
wsiąść wszyscy do jednego samolotu, do tego z prezydentem, jak nam
zgodnie podają. I nie ma tu innej możliwości. Tymczasem o
degradacji nie wspominały najbardziej polakożercze środowiska w
Polsce i inne, nie poruszały tej kwestii.
To
jest też jedna z najgrubszych nici, takich właśnie „ na
myślenie” w tej sprawie iż wszystkie środowiska w tym rząd PO,
który atakował tych którzy spowodowali katastrofę w tym przede
wszystkim pilotów, gen Błasika i prezydenta nie wspominały nawet o
degradacji.
55.
Jedną z czołowych „afer” po 10 kwietnia 2010 była
sprawa gen Błasika, któremu zarzucano wchodzenie do kokpitu pilotów
i domyślne naciski aby lądować, oraz alkohol w jego krwi. Najpierw
był prezydent Lech Kaczyński, który miał bezpośrednio naciskać,
potem zmieniono narrację i naciskającym stał się gen Błasik,
może także dlatego iż był bezpośrednim szefem kpt Protasiuka,
pilota a udowadniano, że Lech Kaczyński nie mógł wejść do
kokpitu.
Jednak
w stenogramie rozmów z kokpitu jest o tym iż „stary” ma do
wylatania godziny. Dość jasny był tu trop, że chodzi o ich
zwierzchnika, szefa lotnictwa wojskowego, czyli generała Błasika.
Po co by o tym mówili w czasie lotu gdyby nie to iż generał Błasik
właśnie w czasie tego lotu miał wylatać konkretne godziny, zatem
musiał być za sterami samolotu osobiście, ale nie tupolewa tylko
jaka.
O
tym iż gen. Błasik mógł być za sterami jaka sugerował nawet
materiał polsatu, bodaj z 2013 roku. Nikt się do tego materiału
oczywiście nie odnosił choćby po to by powiedzieć dlaczego
„wraży” patriotycznej Polsce polsat sugeruje takie dziwne
rzeczy.
Uporczywe
ataki strony rosyjskiej na generała Błasika mają też dopiero
wtedy sens gdyby pilotował jaka z częścią generalicji a strona
rosyjska chciała ich zmusić do wcześniejszego lądowania gen.
Błasik zaś w tej sytuacji próbował uciec czy zignorował to i
Rosjanie byli „zmuszeni” zestrzelić samolot rakietą. Byli
wściekli z tego powodu bo chcieli żywych ludzi i tajne i wrażliwe
informacje zawarte m .in. w laptopach i tel. komórkowych a te
zostały całkowicie czy częściowo zniszczone przy zestrzeleniu
samolotu.
No
cóż, bardzo broniąca honoru męża generałowa Błasikowa
najbardziej by go obroniła gdyby powiedziała iż gen. Błasik
prowadził jaka i sam za sterami był, po prostu dlatego iż miał
regulaminowe godziny do wylatania co go obejmowało jako pilota, choć
generała. Wtedy byłoby jasne iż na pewno nie wchodził do kabiny
tupolewa i nie naciskał bo nie mógł tego robić będąc
równocześnie w jaku a po drugie zdjęłaby to odium iż gen. Błasik
sam pogwałcił własne przepisy ustalone po „katastrofie” casy w
Polsce w roku 2008 jak i to że w ogóle zgodził się wsiąść do
samolotu razem z prezydentem i wszystkimi głównodowodzącymi sił
zbrojnych, a jeśliby nawet jakimś sposobem nie był o tym
powiadomiony to powinien wysiąść z samolotu gdyby to zobaczył jak
i powinni uczynić inni generałowie gdyby jakimś cudem nie byli o
tym powiadomieni.
Zatem
honoru gen. Błasika bronili bardziej niektórzy blogerzy czy
komentatorzy sugerując iż siedział za sterami jaka.
Jest
oczywiste jednak iż taką narrację musieli narzucić gen.
Błasikowej wojskowi jak i opowieści o pułkownikach
odprowadzających jej męża. Tutaj są zatem dopiero grube nici.
56.
W przypadku ofiar katyńskich czyli oficerów, wojsko polskie nie
uczyniło się tutaj stroną, tylko walczyć musiały samotnie
rodziny katyńskie. Już samo to w sobie jest skandalem i
hańbą wojska polskiego. O tym iż to wojsko polskie a nie rodziny
powinno być tutaj stroną usłyszałem tylko raz w medium głównego
nurtu wypowiedzianą tą uwagę i zaraz prowadzący (księża w TV
Trwam) przeszli nad tym do porządku dziennego.
57.
Tym samym sprawa nie przewiezienia szczątków ekshumowanych oficerów
do Polski. Oczywistym było, że należy wszystkie
ekshumowane szczątki oficerów (plus dodatkowe ekshumacje) przewieźć
do Polski i zrobić osobny, godny cmentarz w centrum Polski. Warszawa
lub okolice, z zaplanowanym dobrym dojazdem, drogą o ile nie kolej w
pobliżu, aby można było je czcić w Polsce choćby ze względu na
możliwe utrudnienia ze strony rosyjskiej itd. i nie tylko dlatego.
Odpowiedzialny za ten brak nie tylko moralny jest wojsko polskie i
inne instytucje państwowe a i część rodzin katyńskich albo
agenturalna albo sfałszowana. Było to robione jak widzimy po to aby
pozbyć się w przyszłości czołowych przedstawicieli różnych
instytucji, zrobić kolejny reset, w co wpisał się i Obama mówiąc
o resecie w stosunkach z Rosją i ogłaszając to akurat 17 września.
59.
Podobnie sytuacja ma się tutaj z „katastrofą smoleńską”. Już
tylko ze względu na to iż byli w samolocie „oficjalnie”
głównodowodzący wszystkich sił zbrojnych wojsko powinno objąć
śledztwo specjalnym nadzorem, ustanowić się stroną. Jak i wiele
innych instytucji powinno ustalić w swoim prymacie nadzór nad
śledztwem, Jak Narodowy bank Polski, czy inne instytucje. A
tymczasem mamy tylko samotnie borykające się rodziny smoleńskie.
60.
Wojskówka zna prawdę o Smoleńsku. Dziennikarz śledczy
Leszek Misiak mający duży dorobek gdy idzie o „katastrofę
smoleńską” napisał w 2016 roku artykuł pod tytułem : „
Wojskówka zna prawdę o Smoleńsku” czyli o tym, że wojsko
polskie zna prawdę o Smoleńsku. ( Oczywiście nie chodzi o całe
wojsko polskie łącznie z szeregowcami, ale tych bardziej
wtajemniczonych, decyzyjnych). Przytaczał tu fachowe argumenty. Po
tym artykule była cisza, żadnej negacji, żadnego odniesienia się
ze strony wojskowej przede wszystkim, ale i innej. A był to
dziennikarz z dużym dorobkiem tutaj i jego artykuły znajdowały się
w mediach głównego nurtu, nie bloger czy komentator którego
artykuły czy wypowiedzi można zmarginalizować jako „niefachowca”.
Współgra
z tym wypowiedź oficera na którą natrafiłem przypadkiem poprzez
jego krewnego iż Delegacja była zabijana w Warszawie w tym na
Okęciu w zlikwidowanym potem hangarze. ( o czym pisałem ). Trudno
sądzić aby taką wiedzę, czy przekonanie miał pojedynczy oficer,
musiała być ona w wojsku powszechna, przynajmniej od oficera wzwyż.
...........................................................
Kanał
:
Duch Święty mówi do Polaków
Duch
Święty i Anioł Stróż Polski o Smoleńsku, 2025 i 2010
https://www.youtube.com/watch?v=YoSQGKEruTY