+ JMJ
Są jeszcze krótkie pouczenia z poprzedniego czasu, do 4 czerwca rano, oraz Orędzie Ducha Świętego o karaniu funkcjonariuszy Straży Granicznej granicy polsko - niemieckiej i przede wszystkim ich bezpośrednich zwierzchników, ale damy nie po kolei aby był teraz dłuższy i bardziej treściwy materiał, dlatego głównie, że wyjątkowo długo nie było nowego wpisu.
C.P.
Boże Ciało, 4 czerwiec 2026
Święta Maria Magdalena
Twoje samopoczucie jest w 30 procentach z tego co Ci nie wyszło teraz :) a 70 procent z powodu mamy i tego, że jesteś na świeżo w swoim mieszkaniu. I po śmierci mamy tutaj, jak jesteś swobodny < nieczytelnie zapisane słowo C.P.> ta cała sytuacja, która była wiadoma.
Opuściłeś mieszkanie przed pogrzebem mamy na który Ci uniemożliwiono pójście i po odejściu przyjaciół, którzy Cię wczoraj przywieźli - wróciło to.
Poza tym masz pakowanie i ubytek w zębie na bieżąco.
Przypomniałeś też sobie, że na skutek urządzania sobie dwóch mieszkań „od zera”, obok Ciebie, Twoja mama ucierpiała i wy bardziej od tych, którzy wychodzili o siódmej do pracy a wracali o piątej, bo remonty, czy urządzanie „od zera” jak to nazwaliśmy odbywało się przeważnie wyłącznie w tych godzinach, w dniach roboczych, a w sobotę był już zwykle spokój.
Ty sobie bardziej radziłeś bo wychodziłeś, Twoja mama nie, mimo Twoich zachęt.
- Mario Magdaleno ja chciałem się od razu wyprowadzić jak to się zaczęło, ale sądziłem, że to krótko będzie a też nie miałem sił od razu. Nie sądziłem, że te < nieczytelnie zapisane słowo. C.P. > będą trwały aż do czerwca.
- Miałeś tu dość duże straty. Niebo wyceniło je w połowie czerwca na 10 tysięcy złotych. Można powiedzieć „ tyle nie zarobiłeś” choć u Ciebie to tak ściśle nie wygląda. Ale Niebo oceniło tak Twe straty, na taką wartość. To czego nie zrobiłeś i to co straciłeś musząc wychodzić bez śniadania na przykład i jedząc je na mieście, często jadąc na Stare Miasto a więc taksówką najczęściej, więc drożej to wychodziło niż w Krakowie, bo około siedem kilometrów.
Więc zmuszony byłeś nie raz i nie dwa „włóczyć się po mieście”, choć oczywiście byłeś w kościołach i modliłeś się i adorowałeś, lecz przecież tych kościołów nie miałeś tak dużo jak w Krakowie. Czasami zrobiłeś potrzebne zakupy.
Miałeś w połowie lipca, że Twa misja jest skończona i chciałeś wyprowadzić się w połowie października. Potem była rezygnacja z przeprowadzenia się z końcem roku co Niebo zaakceptowało i pozwoliło Ci przedłużyć umowę do końca maja, teraz musiałeś ją jeszcze przedłużyć, bo system zabrał Ci miesiąc i jeden tydzień, choć Pan Bóg to wykorzystał i jesteś mocniejszy i także bliżej obiecanych darów.
Przedłużyć aby móc się pakować, przeprowadzać i wynająć mieszkanie, którego jeszcze nie wynająłeś i jeszcze nie jesteś pewien co do miejsca, bo czujesz, że nastąpiła tu zmiana.
Tak, nim nie wyjaśni się twa sprawa i musisz raz w tygodniu przychodzić na komisariat nie powinieneś mieszkać tam gdzie miałeś ostatecznie zamieszkać już bez wyprowadzania się.
Tak, to miejsce będzie miejscem Twojego pobytu do końca sprawy, która de facto jeszcze się nie zaczęła, bo nie było żadnego posiedzenia Sądu, które by zajmowało się tym o co jesteś oskarżony, czyli umieszczeniem w Internecie Słów Pana Jezusa, choć przed nimi są też Twoje Słowa, ale to o co zostałeś formalnie oskarżony to nie Twoje Słowa, ale Słowa Pana Jezusa.
Zatem z pewnego, konkretnego powodu, którego tu nie musimy podawać takie posiedzenie Sądu nie odbędzie się raczej szybciej niż za miesiąc a prawdopodobnie będzie to półtora miesiąca.
Tak, było mówione o tym, że przez ten rok miałeś być w Skarżysku – Kamiennej, tam Twoja mama miałaby się lepiej i żyłaby trochę dłużej. Lecz Bóg zna i ustala ostateczny czas.
Także Twoja mama powiedziała, że jest to dziura i nie wyrażała ochoty na mieszkanie tam, tzn fakt, że jest główne Sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej w Polsce nie sprawił, że chciała tu być.
Bo Ty, gdy nie bardzo miałeś tam ochotę przez rok mieszkać zapytałeś ją jeszcze. Gdyby powiedziała, że chce, czy zwłaszcza gdyby powiedziała, że bardzo chce, to byś tu jednak został.
W tej sytuacji Matka Boża dała nowe miejsce, które poznałeś przy okazji zawierzenia w roku 2022 ze względu na Sanktuarium Jezusa Miłosiernego, < Pierwsze objawienie Jezusa Miłosiernego siostrze Faustynie. C.P.> czyli w Płocku i także ze względu na to, że tu była główna siedziba Amazonek na terenie dzisiejszej Polski, okolice Płocka.
Uznałeś, że to teren dzisiejszego Łącka, czyli około 5- 7 kilometrów od Płocka gdzie zresztą Amazonki przypomniały o sobie jeszcze w czasie zaboru rosyjskiego, gdzie zaborca powołał znaną stadninę koni i jest tam ulica, która nazywa się ulicą Amazonki.
Jak odkryłeś Amazonki oczywiście nie mieszkały na wysokim brzegu, na „słynnej” płockiej skarpie, która ma wysokość nad lustrem wody 50- 60 metrów dlatego, że nie mieszkali wasi przodkowie tak blisko siedziby Boga (bogów) aby nie skalać jej swą ludzką ułomnością. Wtedy, jak słusznie zauważyłeś jeden lud mieszkał na jednym lub drugim brzegu tak dużej rzeki jak Wisła w tym miejscu. Nie budowano oczywiście mostów, bo inaczej niż w Krakowie koło Wawelu zbudowanie go byłoby zbyt trudne a i nie utrzymałby się.
Już z mostem koło Wawelu były problemy, niemniej za czasów królowej Wandy był.
…..............
Mówi Wanda Amazonka.
- Bardzo się cieszę, że odwiedziłeś moje siostry Amazonki i okazałeś im miłość.
Jak było mówione przyszła do Ciebie królowa Marsepia na skarpie wraz z przyboczną ochroną, zarazem dwórkami.
Była też młoda niewiasta, już na tym niskim, zalewowym brzegu rzeki gdzie widziałeś musztrę Amazonek, gdzie starsze, ale nie przekraczające czterdziestki, uczyły bardzo młode.
Ta była nieco starsza i nie brała udziału w mustrze, ale widziałeś ją wyraźniej niż niż królową Marsepię i jej ochronę – dwórki, te Amazonki na mustrze, czy te które Cię asekurowały i podciągały pod górę, gdy w lutym < 2025 C.P.> jechałeś na rowerze chcąc wrócić ze Starego Miasta i przyszedł deszcz i zmrok a < nieczytelnie zapisane C.P.> bo okazało się, że roweru nie możesz tu dać do autobusu.
Więc ją widziałeś najwyraźniej i wydawało Ci się, że musiała mieć naturalną moc silnej szamanki czy też wiedźmy – mającej wiedzę i dodatkowo wydała Ci się ich księżniczką, być może, sądziłeś, że to córka królowej Marsepii. Ponieważ widziałeś ją dokładniej niż inne zauważyłeś, że jej uroda to mieszanka urody skandynawskiej i słowiańskiej, zresztą bardzo ładna, duża twarz i < nieczytelnie zapisane słowo C.P.> wysoka na tle pozostałych Amazonek.
Tak, to była córka królowej Marsepii. Jej matka miała moc, lecz córka odziedziczyła w stopniu najwyższym.
Ona to przewidziała, że Amazonki podbiją Bawarię na czele jej mamy i dała im to proroctwo. Dlatego była tak wyraźna a dodatkowo pocałowała Cię w policzek.
Twoje więc przeczucie było trafne.
Wiedziała, że ma zostać tutaj i została, jej mama pojechała podbijać Bawarię.
Została przywódczynią Amazonek, także ich królową, choć sama nie parała się rycerskim rzemiosłem, niemniej będąc tutaj wyszkoloną. Ojciec, jej, owszem był Skandynawem, ale czy słowo „Szwecja” nie pochodzi od Suecja i nie zasiedlali jej Ariowie – Prasłowianie?
Ponieważ była raczej medium, jasnowidzem i wiedźmą z mocą, wyznaczona była na wodza i organizatora zasłużona wojwoniczka, rodzaj hetmanki, ale córka Marsepii była formalnie królową.
- Tęsknię kiedy przyjdziesz na mój kurchan. Wedle tego co Ci powiedziała święta Maria Magdalena o Zakopanem może stać się to niedługo, bo jedną dobę całą chciałeś spędzić po drodze w Krakowie.
Byłeś naprawdę wiele razy, ale było to potrzebne bym mogła stanąć na czele lehickich hufców umarłych, którzy przerażą waszych wrogów.
Dziękuję Ci za pamięć o nas Amazonkach, za miłość do mnie i Amazonek z okolic Płocka, jak podał zachodni historiograf.
Królowa Wanda wyciągnęła miecz na znak zwycięstwa na którym zalśniło słońce.
- Zwyciężymy. Ty zaś gdy będziesz w pełni mocy przywołasz hufce umarłych Lehitów, którymi ja będę dowodzić.
Czekam na Ciebie w Krakowie. Całuję Cię w policzek, Wanda dziewica, królowa, jedna z ostatnich Amazonek.
Wsiada na koń i odjeżdża.
Nie widzę dokąd bo jak zwróciła konia to nie była widoczna, jakby za zasłoną, może mgły.
Maria Magdalena kontynuuje.
- < Nieczytelnie zapisane słowo. C.P.> i królowa Wanda też mi bliska dlatego, że jak wiesz mam w sobie krew Amazonek a moja przodkini z Biłgoraja wyruszyła na Mazowsze, właśnie tam, w okolice Płocka, ale przecież i sam Płock, bo tam na skarpie była świątynia najważniejsza na Mazowszu i została Amazonką, wyruszyła tam, bo chciała nią zostać.
:)
Dziwiłeś się dlaczego Niebo dopuściło, że dostałeś mieszkanie z takim kłopotem. Od pierwszego wynajmu uważałeś aby nie wynająć w nowym budownictwie, gdzie wiedziałeś będą hałasy przy remontach, „urządzaniu mieszkania od zera”.
Właściciele wprowadzili Cię w błąd, bo gdy pytałeś kto nad Tobą mieszka mówiąc, że ważne jest dla Ciebie, żeby dzieci nie biegały nad głową to powiedzieli Ci, że nie wiedzą kto mieszka, nie znają ich, a nie że mieszkanie w ogóle jeszcze nie było zasiedlone, podobnie jak mieszkanie pod Tobą.
Miałeś < nieczytelnie zapisane słowo. C.P.> z Nieba by je wziąć.
Faktem jest, że już miałeś zaklepane jedno z dwóch mieszkań w Skarżysku – Kamiennej, dwóch, bo drugie miało być dla mamy. I to które wynajmowałeś było było używane i nie nowe, tak jak i pobliskie. Spotkać Cię więc mogła najwyżej nieprzyjemność przypadkowego remontu jednego z sąsiadów. Takie remonty trwają jednak zwykle krótko, bo w mieszkaniu < nieczytelnie zapisane, ale chodzi o to, że mieszkają. C.P.> i nie robią tego na raty przez nawet pół roku czekając aż im coś wpadnie z bieżących dochodów co mogą na to wydać.
Na to osiedle też Cię namówiono i owszem miałeś galerie i szkoły.
Wyprowadzić się też < niezrozumiałe słowo w stosunku do sensu. C.P.> miałeś w październiku nie ze względu na remonty, bo to już było po fakcie, ale że nie miałeś tu już misji a w październiku upłynęły trzy miesiące wypowiedzenia choć tu rzecz mogła nastąpić polubownie tylko za zgodą właścicieli, bo umowę miałeś do końca roku.
Jutro masz podpisać aneks do umowy i masz tutaj dyskomfort bo sprawa śmierci mamy do czego przyczynili się i oni przecież wprowadzając Cię w błąd i jak im i czy to powiedzieć.
Powiesz, że mama szybciej odeszła, bo pogorszyło się jej zdrowie także na skutek tych hałasów. Nie była to główna przyczyna, ale miało to znaczenie. Powiesz także, że na skutek tego do połowy czerwca jesteś 10 tysięcy złotych do tyłu, lecz remonty w połowie czerwca całkiem się nie zakończyły. Niebo potem już Ci nie podawało Twoich strat wyliczonych w pieniądzach.
< Nie jest pewny sens „Także o tym nie musisz”. C.P.> ale zaznaczysz, że mówisz tylko o kwocie do połowy czerwca.
Faktem jest też, że gdybyś sam wynajmował w Płocku, wynająłbyś na Starym Mieście. Mieszkanie mniejsze zresztą bo byłbyś sam a i rzeczy byłoby znacznie mniej.
Byłeś zresztą tego blisko, wynajęcia takiego miejsca dla was, o pięć metrów zresztą większego, w nowym budownictwie, to znaczy nowa plomba, ale przeszkodził tzw najem okazjonalny. Jak już nieraz. Potrzebna tu była wizyta u notariusza potwierdzająca, że masz swoją własność lub że ma ją mama i może Cię do niej przyjąć. Ponieważ akt notarialny spoczywa we właściwym miejscu nie mieliście go przy sobie i trzeba byłoby wyciągać z hipoteki przedstawicielka biura powiedziała Ci jak to można załatwić na odległość za niewielką opłatą i dodatkowo byłaby tu prowizja dla biura. Ostatecznie, w ostatniej chwili musiałeś zdecydować się na to.
Remonty Cię prześladują i to jeszcze przed sprowadzeniem się do Krakowa. Gdy tylko gdzieś dłużej zamieszkałeś zaraz ktoś zaczynał remontować i także mieszkania na wynajem, już nie nowe, ale jednak. Dodatkowo akurat, jak w Rzeszowie gdzie było najlepsze wasze miejsce na Wincentego Pola zaczęli doprowadzać gorącą wodę bo przedtem był gaz.
Na szczęście miałeś już w Krakowie i jak było mówione zrezygnowaliście z tego miejsca na W. Pola bo byłeś przeziębiony, w Krakowie mama została Ci usłużyć, a w tym czasie osoba z biura przez które wynajęliście mieszkanie, weszła bez waszej zgody do mieszkania, bo trzeba było je udostępnić do kucia by doprowadzić wodę, ale poinformowano was wcześniej, że to nie będzie jeszcze potrzebne i że później trzeba będzie udostępnić mieszkanie.
Teraz też rzeczy jest dużo a są one także bo niektóre mieszkania były niedoposażone, także w drobne mebelki, w innym nie było garnków, talerzy, sztućców itd. więc musieliście kupić komplet wszystkiego.
Mama powiedziała by jej rzeczy spalić, ale upewnisz się co do tego jeszcze, czy prawie wszystko, jej dokumentację medyczną, także notesy i inne rzeczy.
Powiedziała Ci ostatnio żebyś sobie zostawił na pamiątkę trochę jej codziennych rzeczy <nieczytelnie zapisane słowo C.P.> z łazienki, na przykład kredkę do oczu na pamiątkę, nierozpakowane perfumy „Pani Walewska”. Kupiłeś jej zapas. Starczyły zatem do śmierci i inne tego typu drobiazgi i innego rodzaju z pokoju i mieszkania.
Oczywiście to co Ci się może przydać nie będziesz tego palił czy inaczej pozbywał się jak jej ciśnieniomierz, bo przyda się Tobie czy komuś innemu.
< Nieczytelnie zapisane słowo C.P.> buty do spalenia. 3, 4 pary przy sobie na pamiątkę, suknie to różnie, czy inne jej „ciuchy”.
Dobrze, moje <Nieczytelnie zapisane słowo C.P.> Nie będę Cię dłużej męczyć. Wczoraj jeszcze byłeś chory.
Musisz coś zjeść teraz.
Błogosławię Cię w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
- Dziękuję moja najlepsza przyjaciółko. Moja kobieto życia jeśli nadal zechcesz.
- Chcę:)
- Dziękuję Ci też królowa Wando za nieoczekiwane odwiedziny w tym przekazie.
- :)
Królowa Wanda znów wyciągnęła miecz z pochwy na znak pozdrowienia, bo nie będzie przecież błogosławiła znakiem krzyża jako niechrześcijanka.
Oprócz tego, że Amazonką, była też Scytyjką (Szczytyjką).
Jej ojciec Krak był Scytą (Szczytą) i pochodził z królewskich Szczytów.
- :)
- Dziękuję święta Mario Magdaleno. Dziękuję Niebu.
Chwała Tobie Chryste.
Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)
…...........................................................
Ostatni nagrany na kanale przekaz otrzymany przeze mnie, z dawniejszych
https://www.youtube.com/watch?v=3BjxPioN0pc