CyprianPolakWiaraDodatki

Modlitwa za chrześcijan w Libanie ( Św. Charbel) / Pytania 8-10 kwietnia 2010 (z uzupełnieniami)

 

Modlitwa za chrześcijan w Libanie ( Św. Charbel)


+JMJ


Jak wiecie kiedy zamachowiec strzelił do premiera Słowacji niemal śmiertelnie go raniąc ja miałem natchnienie aby prosić i modlić się o jego życie, z założonym, znanym wam szkaplerzem, który nosi Ojciec Andrzej. Miałem natchnienie by prosić o pomoc Anioła Słowacji, Ojca Pio i Św. Charbela.

Najistotniejszą rolę odegrał ten ostatni, który asystował przy operacji. Asystował przy niej także ojciec Pio, ale rola świętego Charbela była tutaj jeszcze większa, bo asysta przy operacji to jego specjalność.

Sytuacja była dodatkowo trudna bo jak podała wtedy Słowacja, z nieznanych im powodów utrudniona była mocno krzepliwość krwi premiera. Ja nie mam osobiście wątpliwości, że kule były posmarowane specjalną substancją, wysokospecjalistyczną substancją dostępną służbom specjalnym, która to spowodowała. Myślę, że też celowo to podali w taki sposób, żeby pokazać że wiedzą. (Niestety wątek ten nie był przez władze Słowacji – rzeczników ich – potem podjęty. Tak działają państwa, zwłaszcza mniejsze. Może wiedzę te trzymają na czarną godzinę. Jednak gdyby decydenci państw rozumieli, że jesteśmy w czasie Apokalipsy to by nie trzymali tego na „czarną godzinę” bo czarnych godzin będzie wiele i w ogóle zrobi się czarno, więc nie ma co odkładać. Ale jednak tego, nawet ci dobrzy, zdaje się nie zakładają, a przynajmniej jako pewnika.)

Premier Słowacji został jednakże uratowany i nie tylko uratowany, ale cieszy się dobrym zdrowiem choć wydawało się, że po tym jak był na progu śmierci będzie cherlał przez rok albo może i do końca życia, nieoczekiwanie szybko doszedł całkowicie do siebie.

Dlaczego to było dodatkowo ważne. Powiedziane jest, mówił to ks. Skwarczyński, od niego pochodzi ta przepowiednia, że trzecia wojna światowa konkretnie i pewnie zacznie się po śmierci trzeciego zabitego przywódcy.

Chciano to zacząć już wtedy a premier Słowacji miał być pierwszy. (Dodamy, że był bardzo niewygodny, najbardziej niewygodny przywódca w Europie, radykalny ( jak to lubią mówić, radykalny – czyli broniący bardziej interesów swego kraju i swoich obywateli) bardziej od premiera Węgier Orbana. (Orban jest chazarem, pamiętajmy o tym. Orbach? Zaś wystarczy popatrzeć na premiera Fico aby widzieć, że to normalny przedstawiciel Słowacji, wywodzący się ze słowackiego ludu.).

Zostało to zatem opóźnione przynajmniej jeśliby liczyć do tego czasu ( zabicie przywódcy duchowego Iranu i czy jeśli, bo są fałszywe filmy a teraz pono przemówił - premiera Izraela Benjamina Netanjahu).

 

Druga rzecz to asysta świętego Charbela przy operacji mojej mamy. Poprosiłem o to i wiem, że asystował przy tej operacji i ta niepotrzebna wprawdzie operacja została przeprowadzana starannie, nie spartaczona i przede wszystkim moja mama obudziła się.

Mam zatem tutaj dług i chciałbym razem z wami dodatkowo pomodlić się za chrześcijan w Libanie czyli kraju z którego pochodzi święty Charbel Makdouf.

Prawie jedna trzecia mieszkańców Libanu to chrześcijanie.

Ameryka zniszczyła kolebki chrześcijaństwa na Bliskim Wschodzie niewątpliwie z poduszczenia masonerii i światowego żydostwa – Syria, Irak i wybiła tam chrześcijan a tam gdzie nie wybiła życie uczyniła bardzo trudnym albo niemożliwym. Teraz przychodzi czas na Liban i chrześcijan w Libanie już konkretnie rękami Izraela.

Proszę popatrzeć nie zostało zaatakowane i opanowane żadne państwo islamskie gdzie nie ma chrześcijan lub są śladowe ich ilości a stało się to z Irakiem i Syrią gdzie chrześcijan było dużo i mieszkali tam od dwóch tysięcy lat.

Przypomnę tylko, że Amerykanie bombardując Hiroszimę i Nagasaki wybrali miejsca gdzie było największe skupisko katolików w Japonii i praktycznie tylko tam byli.

Bombardując Niemców w czasie II wojny Amerykanie skupiali się na bombardowaniu klasztorów włoskich na przykład, pod pozorem bombardowania Niemców oczywiście. Przypomnę że Roosevelt, był masonem 33 stopnia, czyli takim członkiem który już komunikuje się bezpośrednio z duchem ciemności albo jest na tej granicy.

Proszę zatem o modlitwę za lud chrześcijański w Libanie, w tym aby ostał się w swym mateczniku (jeśli to zgodne z wolą Bożą).

Będziemy się modlić głównie przez trzy dni najbliższe ( aby to miało jakąś zwartość i aby się tu zmobilizować) czyli poniedziałek, wtorek środę. Oprócz modlitw do świętego Charbela i tych co Kościół podaje za chrześcijan, przede wszystkim Różaniec i mam tutaj natchnienie, że po prostu Różaniec, który widzę teraz w diamentowych kolorach.

Na końcu można dodać, że oczywiste jest że winnyśmy modlić się za naszych braci chrześcijan w ucisku i zagrożeniu zawsze.


C.P.


///////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////


////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////



+JMJ


Daję inny swój materiał smoleński.

Nie będziemy dawać ich zbyt dużo, no ale na razie ten daję, przypominam. Nie będzie to zapewne cała seria.

Pochodzi z sierpnia 2011. Wcześniej, jeszcze w tym samym miesiącu były opublikowane te pytania bez uzupełnień wymienionych w tytule.

 

Sierpień 2011 był to czas kiedy mocno się wokół mnie zagęściło.

Tak się stało, że wyjechałem do innej części Polski zaraz potem a było to zaplanowane w czerwcu. Ichni myśleli, że to moja taka nieplanowana ewakuacja ale było to zaplanowane i ustalone w czerwcu. Wtedy też w sierpniu siedząc nad stawem w pięknych okolicznościach przyrody miałem zdarzenie z „jaszczurką” która w sprawie smoleńskiej chciała mi na coś konkretnego wskazać. Opisałem to i było upublicznione i to akurat chcę wam też tutaj podać, ale mam to w pdfie, którego nie można edytować i nie wiem jak to wyciągnąć. A oryginału w pliku tekstowym nie mam przy sobie, tam gdzie jestem.


W tych pytaniach 8 – 10 kwietnia okazałem się rakiem na bezrybiu. Nie trzeba tutaj wybitności, tylko trochę zmysłu analitycznego i też Niebo pomagało otwierając umysł.

Był to w zamyśle początek Białej Księgi która nie powstała. Jak zauważyłem niektórzy może wtedy pomyśleli, że ja mam tę Białą Księgę sam tworzyć, skończyć ją a oni sobie poczytają.

W każdym razie inaczej niż przy pierwszej Białej Księdze blogerskiej która podobała się Zespołowi Parlamentarnemu do spraw katastrofy etc. i była efektem współpracy blogerów tutaj już współpraca, kontynuacja nie nastąpiła. Nadto temuż przewodniczącemu bardzo się miało to co napisałem nie podobać i mocno go drażnić co przekazał profesor Dakowski, który jako mający znajomości z czasów opozycji jeszcze miał tę informację swoimi kanałami.

Co roku, do 2016 włącznie, przypominał ten materiał na swoim portalu pisząc że na żadne z pytań przeze mnie postawionych nie pojawiła się odpowiedź.

Materiał ten był najpoczytniejszy z przeze mnie napisanych ale nie dzięki polskiej sieci, ale zagranicy bo pewien zagraniczny bloger o którym zrobiło się głośno umieścił to na swoim blogu przetłumaczone. W krótkim czasie po tym ilość wejść u mnie na ten materiał zwiększyła się czterokrotnie a już nie było nowych wejść.

Napisał też ktoś do mnie z zagranicy sądząc że jestem prokuratorem i można powiedzieć z dodatkowym przez to szacunkiem. Gdy napisałem, że nie jestem prokuratorem ( domyślnie emerytowanym, czyli może jeszcze młodym czterdziestoletnim lub po czterdziestce) a humanistą z wykształcenia odczułem że ten szacunek trochę się zmniejszył:)


Tak, jednakże powinien zmniejszyć się wobec naszych prokuratorów choćby na emeryturze, że ich zawodowców nie stać na napisanie choćby czegoś takiego. Więc nie znalazł się z nich nikt. A może ktoś chciał ale się bał i napisał tylko dla siebie, zrobił sobie taki raporcik którym nie dzielił się z nikim.

Może ktoś to wtedy zrobił z takich ludzi czyli prokuratorów czy innych zawodowych śledczych zachowując to dla siebie, napisał do szuflady. Ale osobiście w to wątpię. Może ktoś to zrobił i będzie umiał to udowodnić, że to wtedy powstało, ale osobiście bardzo wątpię.

W tym początku nie kontynuowanej przez innych mojej Białej Księgi nie ma wątku pociągu, pociągów do Smoleńska bo temu się przyjrzałem dopiero na przedwiośniu 2012. I nie miała to być w zamyśle też jakaś rzecz wyczerpująca ( wystarczy że to wyczerpywało przecież w jakimś stopniu i mnie i innych) tylko początek, choć oczywiście nie jest tu tak mało różnych rzeczy.

Dodam też że oczywiście widziałem już że pewnych rzeczy nie ma, ale ogólnie starałem się to formułować jako pytania właśnie bezstronne nie na zasadzie tezy „ że czegoś nie ma i ktoś ukrył , wiemy o co chodzi”.

Dobrej lektury i z Panem Bogiem


P.S. To jest też tekst uczący myślenia. Nie traktujcie go tylko jako rzecz wyłącznie smoleńską. Myślenie jest i będzie nam potrzebne a nawet w czasach zamętu zwłaszcza.(Myślenie i umiejętność zadawania pytań).


Katolik nie tylko wierzy ale i myśli.

Logika i wiara. Wybitny umysł O. Józef Maria Bocheński, którego śmierć w swoim czasie ze starości z wielką ulgą przyjęła Gazeta Wyborcza, napisał dzieło pod tytułem: „ Między logiką a wiarą”, chyba swoje najbardziej znane.



Pytania 8-10 kwietnia 2010 (z uzupełnieniami),



(uzupełnienia zaznaczone są kolorem brązowym)

Nic nie jest takim jakim się wydaje

Napis na frontonie muzeum historii szpiegostwa - USA


Prawda was wyzwoli


Zbiór pytań będących w zamyśle częścią Białej Księgi dotyczącej okresu od spodziewanego pobytu prezydenta Lecha Kaczyńskiego na lotnisku na Litwie, powracającego z wizyty w dniu 8 kwietnia 2010, do czasu oficjalnie podawanej godziny i minut odlotu Tu 154 M, z lotniska Okęcie, w dniu 10 kwietnia 2010.

Obejmuje:

-Wizytę na Litwie w dniu 8 kwietnia 2010,

-Planowaną (bądź nie) wizytę w Pradze na dzień 9 kwietnia 2010,

-Okęcie 10 kwietnia oraz ostatnie przygotowania do wylotu,

-Lot 9 kwietnia,

 

I Wizyta na Litwie w dniu 8 kwietnia 2010


1. Jak wyglądał harmonogram zajęć Lecha Kaczyńskiego od 8 kwietnia do 9 kwietnia włącznie. Czy i kiedy był zmieniany, kiedy były nanoszone poprawki (jeśli były takowe). Czy jeśli były nanoszone zmiany odbyło się to zgodnie z przyjętymi procedurami?

2. Kiedy została zaplanowana wizyta prezydenta Lecha Kaczyńskiego na Litwie? Oficjalnie podawana jest informacja że była nieplanowana, nagła. Kiedy zapadły decyzję? Gdzie są tego potwierdzenia, jak i związane z tym zwyczajowe procedury : Zabezpieczenie lotniska, BOR itd.

3. Dlaczego została podjęta decyzja o„nagłej” wizycie na Litwie. Jaka była przyczyna i potrzeba takiej wizyty w tym czasie? Dlaczego nie była planowana wcześniej?

4. Z czasu wizyty prezydenta na Litwie są publicznie dostępne zdjęcia z lotniska, przypuszczalnie z przylotu prezydenta i ze spotkania z prezydent Litwy. Nie ma dostępnych zdjęć z lotniska na Litwie z odlotu i z lotniska z Polsce z przylotu? Dlaczego?

5.Czy z prezydentem w czasie wizyty na Litwie był fotograf prasowy prezydenta? Czy zdjęcia ze spotkania z prezydent Litwy robił fotograf prasowy prezydenta? Jeśli nie on to kto? Czy fotograf prasowy prezydenta robił także zdjęcia na lotnisku po powrocie z wizyty, a także na lotnisku na Okęciu? Jeśli nie, to dlaczego ich nie robił? A jeśli robił zdjęcia z powrotu z Litwy i na lotnisku Okęcie to dlaczego nie są dostępne publicznie?

6. Czy to prawda że ostatnie dostępne oficjalnie (publicznie, dla każdego, nie opierające się na informacji jednego świadka) informacje o prezydencie Lechu Kaczyńskim urywają się w momencie znalezienia przez niego w samochodzie, w kolumnie samochodów w domyśle kierujących się na lotnisko?

7. Czy i jakie są dowody wylotu polskiego samolotu z prezydentem na pokładzie w dniu 8 kwietnia kierującego się z Litwy do Polski. Jaki to był samolot, czy Jak, który numer? O której wystartował? Itd.

8. Jaki był skład załogi lotu na Litwę w dniu 8 kwietnia. Jaki był skład ochrony prezydenta? Czy załoga (całość, bądź część) brała udział w locie 10 kwietnia? Czy ochrona BOR (w całości bądź części) uczestniczyła w locie 10 kwietnia?

9. Czy w wypadku lotu na Litwę w dniu 8 kwietnia zostały zachowane wszystkie procedury dotyczące przewozu najwyższej głowy państwa? : Samolot zapasowy, lotnisko zapasowe, sprawdzenie lotniska itd.

10. Czy w przypadku lotu na Litwę są zachowane wszystkie dokumenty i potwierdzenia, które w takich w wypadkach zwyczajowo są zachowywane?

11. Czy są zachowane wszystkie wymagane ślady współpracy ze stroną litewską dotyczące przylotu, pobytu i wylotu, w tym z jej służbami specjalnymi?

12. Czy były przeprowadzane wywiady z prezydentem Lechem Kaczyńskim na temat wizyty na Litwie, bądź to po powrocie do Polski, bądź jeszcze w samolocie? Jeśli tak, to dlaczego nie są dostępne publicznie. Jeśli nie były przeprowadzane to dlaczego?

13. Czy i jacy polscy dziennikarze towarzyszyli prezydentowi w czasie wizyty na Litwie?

14. Czy miała miejsce sytuacja w której dziennikarze chcieli przeprowadzić rozmowy, pytać prezydenta o wizytę na Litwie i jej owoce, bądź jeszcze samolocie, bądź w Polsce, ale z jakichś powodów nie mieli możliwości tego zrobić? Jeśli tak było jakie to były powody? Czy istnieją wypowiedzi dziennikarzy na ten temat? Jeśli tak to gdzie są dostępne?

15. Marta Kaczyńska mówiła (informacja powszechnie dostępna) iż ostatni raz widziała ojca dwa dni temu. Jak wiadomo Marta Kaczyńska zamieszkiwała wraz z mężem w pałacu prezydenckim. Czy wobec tego często się zdarzało iż mieszkając w tym samym budynku nie widziała ojca przez dwa dni? A jeśli nie to dlaczego miało to miejsce tym razem? Jak wyglądała „standardowa częstotliwość widzenia rodziców i spotkań z nimi” podczas mieszkania w pałacu prezydenckim.

16. Czy i gdzie znajduje się udokumentowane potwierdzenie działań prezydenta od czasu wylotu z Litwy do 10 kwietnia rano?

17. Jeśli prezydent miał problemy (na szczególne trudności napotykając w osobie bezpośredniego dysponenta Tomasza Arabskiego) w uzyskaniu samolotu na planowany wcześniej wylot do Katynia, dlaczego o wiele łatwiej, lub całkowicie bez problemów uzyskał samolot na planowaną „w ostatniej chwili” wizytę na Litwie?

 

II Planowana (bądź nie) wizyta w Pradze na dzień 9 kwietnia 2010

1. Czy jest prawdą że prezydent Kaczyński 9 maja miał uczestniczyć w praskim spotkaniu z Obamą i w nim nie uczestniczył? Jeśli uczestniczył to gdzie można znaleźć oficjalne potwierdzenie tej wizyty i materiały filmowe i prasowe? Jeśli nie uczestniczył, a wcześniej było to zaplanowane to dlaczego i gdzie można znaleźć oficjalną informację dotyczącą przyczyny tej absencji? Czy na ten temat znajdują się informacje w materiałach kancelarii prezydenta, czy na ten temat wypowiadali się członkowie kancelarii prezydenta? Jeśli tak to gdzie i kiedy? W czyjej gestii są teraz te materiały dotyczące odwołania, bądź nie wizyty, jej nie potwierdzenia / potwierdzenia. Czy pytania o tę wizytę były zadawane członkom kancelarii prezydenta przez Zespół Parlamentarny ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M z 10 kwietnia 2010 r. ? Czy byli pytani o nią przez inne uprawnione czynniki. Jeśli tak, to dlaczego ta informacja nie jest dostępna publicznie? Jeśli nie byli pytani to dlaczego?

 

III Okęcie 10 kwietnia, oraz ostatnie przygotowania do wylotu.

1. Czy to prawda że od czasu pobytu na Litwie prezydenta Kaczyńskiego nie ma żadnych jego zdjęć i materiałów filmowych? Takich zdjęć rzeczywiście nie można znaleźć w zasobach internetowych, w prasie. Nie były także emitowane w telewizjach w okresie żałoby po prezydencie Polski. W okresie żałoby telewizje i prasa publikowały wiele nie znanych do tej pory zdjęć i filmów z prezydentem Lechem Kaczyńskim, z parą prezydencką. Nie było jednakże zdjęć, filmów od czasu spodziewanego powrotu prezydenta z Litwy do czasu wylotu TU 154 z Lotniska na Okęciu w dniu 10 kwietnia rano. Jeśli telewizje są w posiadaniu takich zdjęć i filmów dlaczego ich nie emitowały?

2. Jest tak, że w przypadku śmierci danej osoby, zwłaszcza śmierci tragicznej, do tego niewyjaśnionej wspomina się przede wszystkim jej ostatnie chwile: ostatnie godziny i ostatnie dni. Tak jednak nie było w przypadku prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Nie było tak także w przypadku pozostałych ofiar delegacji na przykład generałów - dowódców najwyższych sił zbrojnych, pracowników kancelarii prezydenta. Cofano się do wspomnień dalszych pomijając ostatnie dni, godziny. Dlaczego?

3. Jakie osoby odpowiedzialne za organizację przebywały na Okęciu do czasu wylotu Tu-154 M w dniu do kwietnia? Kto to był (nazwiska), - jakie miały funkcje? Czy ta liczba była odpowiednia w stosunku do licznej delegacji ważnych osób w państwie?

4.Czy przygotowania do wylotu w porcie lotniczym ze strony pasażerów i osób odpowiedzialnych za organizację odbywały się zgodnie z przyjętymi procedurami i zwyczajem? Czy nic ich nie zakłóciło?

5. Czy odlot (oficjalnie Tu –154) odbył się zgodnie z wcześniej przyjętym harmonogramem. Czy nic go nie zakłóciło? Czy nic nie zakłóciło zaplanowanej organizacji wylotu w tym działań osób odpowiedzialnych za organizację? A jeśli zakłóciło jakie to były przyczyny i na czym zakłócenie polegało?

6. Na początku, tuż po „katastrofie” podawane były informacje iż prezydent spóźnił się na lotnisko. Pojawiały się insynuacje (prasa brukowa bądź inne źródła) że było to skutkiem libacji alkoholowej, którą prezydent miał rzekomo odbyć poprzedniego dnia. Dlaczego, zwłaszcza wobec dużego zainteresowania społeczeństwa osobą prezydenta w dniu 10 kwietnia i dalszych nie wyjaśniono przyczyny rzekomego, lub prawdziwego spóźnienia prezydenta na lotnisko zasięgając tych informacji u źródeł: u pracowników kancelarii prezydenta, innych kompetentnych osób winnych, oraz mogących mieć tą wiedzę?

7. Czy na lotnisku Okęcie były ekipy telewizyjne, radiowe, prasowe, zarówno ogólnopolskie, jak i lokalne? Wiadomym jest że dziennikarze mający towarzyszyć delegacji do Katynia odlecieli wcześniejszym samolotem. Jeśli przyjąć że ekipy największych mediów przebywały w Katyniu to dlaczego nie było mediów nie planujących pobytu w Katyniu, zwłaszcza lokalnych warszawskich i innych mediów, oraz innych, tych, których finansowo nie było stać na wyjazd do Katynia. Zwłaszcza dziwić to może wobec atrakcyjności delegacji. Jedynej takiej w historii współczesnej Polski. Jeśli zaś były to jakie? Dlaczego jeśli były na terenie portu lotniczego, bądź przed nim dlaczego nie posiadamy z ich strony żadnych zdjęć, filmów, oraz ich ustnych relacji?

8. M. Wierzchowski z kancelarii prezydenta w czasie przesłuchania przez Zespół Parlamentarny zeznał iż na lotniskach w Warszawie i Smoleńsku nie było fotografa i kamerzysty z zespołu prasowego prezydenta RP . Czy nie jest przyjętym zwyczajem i standardem iż kamerzysta i fotograf leci razem z prezydentem? W tym w wypadku, w ten sposób zespół prasowy prezydenta robiłby zdjęcia i kręcił film z odlotu prezydenta z Warszawy i z (spodziewanego) lądowania na lotnisku w Smoleńsku.

9. Czy są znane jakieś przeszkody wobec których ekipa prasowa towarzysząca prezydentowi na Okęciu, w Smoleńsku nie mogłaby mu również towarzyszyć w Katyniu i tam wykonywać swoich obowiązków? Jeśli tak to jakie to przyczyny? Kto wydał decyzje dotyczącą braku obecności serwisu prasowego przy osobie prezydenta? Czy jest na ten temat relacja kamerzysty oraz fotografa z serwisu prasowego prezydenta? Jeśli tak, dlaczego nie jest dostępna publicznie?

10. Jak wytłumaczyć fakt iż zespół prasowy prezydenta RP wylatuje na docelowe miejsce pobytu prezydenta i tam oczekuje na prezydenta nie mając możliwości sfotografowania go gdy wsiada do samolotu, gdy z niego wysiada jak i nakręcenia filmu w tych miejscach, a także wykonania innych stosownych do swoich obowiązków rejestracji, także w czasie lotu.

11. Czy taka sytuacja miała kiedykolwiek miejsce w czasie prezydentury Lecha Kaczyńskiego? Jeśli tak to kiedy to miało miejsce, jakie są zachowane dostępne materiały na ten temat i dlaczego taka decyzja została podjęta? Czy analogiczna sytuacja miała miejsce w czasie prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego, Lecha Wałęsy?

Wyjaśnienia M. Wierzchowskiego z kancelarii prezydenta są na ten temat niejasne i nie wyjaśniają problemu. Dlaczego?

9. Dlaczego dziennikarze, bądź ich część nie poleciała z delegacją skoro w Tupolewie były wolne miejsca?

10. Dlaczego inne osoby spoza dziennikarzy deklarujące wedle nich chęć lotu z prezydentem zrezygnowały, jak mówią ze względu na duża liczbę chętnych jeśli w Tupolewie były wolne miejsca. Kto im (każdej osobie) podawał taką informację że w TU –154 nie ma wolnych miejsc i dlaczego podawał taką informację? Dlaczego inne osoby pragnące towarzyszyć prezydentowi w Katyniu, a sądzące że nie mają tej możliwości w przypadku lotu samolotem nie zdecydowały się na podróż pociągiem. Wśród osób należących do rezygnujących z podróży były także osoby niższe rangą od niektórych podróżujących pociągiem, w tym młodsze od wielu pasażerów pociągu, także takie, które z racji swojej funkcji winny były towarzyszyć prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu.

11.Czy pamiątkowe zdjęcia i filmy robiły osoby tym się stale zajmujące, czy też wyznaczone na tę okazję w przypadku innych ważnych osób, poza prezydentem, lecących do Katynia: Najwyższych dowódców sił zbrojnych, prezesa Narodowego Banku Polskiego, wicemarszałków senatu i sejmu?, innych. Czy Wojsko Polskie posiada serwis prasowy? Jeśli tak czy robiło zdjęcia i filmy głównodowodzących sił zbrojnych na terenie portu lotniczego. a także w bazie przed wyjazdem, bądź w innych miejscach gdzie przebywali dowódcy? Jeśli tak, to dlaczego te zdjęcia, filmy są ukryte? Jeśli nie, to dlaczego nie były robione? Analogicznie w przypadku Narodowego Banku Polskiego. Czy NBP posiada swój serwis prasowy? Jeśli tak czy robił zdjęcia w dniu 10 kwietnia? Jeśli nie to dlaczego?

12. Czy pamiątkowe zdjęcia i filmy były robione także nieprofesjonalnym sprzętem: telefonami komórkowymi i podręcznymi aparatami cyfrowymi członkom delegacji na Okęciu, a także przed znalezieniem się na nim na przykład przed domem, przed miejscami pracy, na terenie bazy, baz woskowych po przygotowaniu, a przed wyruszeniem w drogę na lotnisko przez samych członków delegacji, oraz osoby odpowiedzialne za organizację, także osoby odprowadzające?

Jeśli tak to dlaczego ani jedno takie zdjęcie i ani jeden film nie jest publicznie dostępny? Jeśli zaś nie były wykonywane to jak to można wytłumaczyć? W erze powszechnej dostępności telefonów komórkowych i aparatów fotograficznych w nich oraz kamer w tych telefonach w jaki sposób można to wytłumaczyć?

13. Zgodnie z podanymi publicznie informacjami większość telefonów komórkowych ofiar i aparatów fotograficznych zachowała się. Wedle wcześniejszych oficjalnych informacji sprzęt ten wraz z rzeczami osobistymi został zwrócony rodzinom. Wedle ostatnich oficjalnych informacji nie został zwrócony rodzinom, ale zostanie zwrócony. Czy zostaną zwrócone również aparaty fotograficzne i telefony komórkowe?

Wedle innych publicznie dostępnych informacji niektóre telefony oraz aparaty cyfrowe zostały rodzinom zwrócone, ale nie ma śladu po zdjęciach z Okęcia i wcześniejszych. Została też wedle tych informacji wyczyszczona pamięć tych aparatów fotograficznych i telefonów. Czy na zachowanych aparatach i w telefonach które mają być zwrócone rodzinom zachowały się pamiątkowe zdjęcia z Okęcia, sprzed wyjazdu na lotnisko, inne?

Jeśli się nie zachowały to dlaczego? Czy można sądzić że w dniu 10 kwietnia nie zostało wykonane przez nikogo z członków delegacji żadne zdjęcie, bądź nie został nakręcony żaden materiał filmowy? Jeśli tak to na jakiej podstawie? Co mogłoby być przyczyną?

14. Czy prokuratura wojskowa jest w posiadaniu zdjęć bądź filmów z Okęcia które znajdowały się w aparatach fotograficznych ofiar bądź telefonach komórkowych?

15. Jak zadysponowali swoją podróż wyjazd do Katynia głównodowodzący wojsk polskich?

Czy są stosowne tego ślady w odpowiednich instytucjach wojskowych sygnowane podpisami. Jakie są procedury w tego typu wyjazdach głównych dowódców poza granice kraju? Czy wszystko odbyło się zgodnie z nimi? Czy zlecono zastępcom głównodowodzących sił zbrojnych zastępstwo właśnie? Czy odbyło się to zgodnie z procedurami? Jakie są procedury natowskie w tym wypadku?

16. Jakie procedury pozwalają na jednoczesne opuszczenie kraju wszystkim naczelnym dowódcom sił zbrojnych? Czy w ogóle jest taka procedura? Jeśli jest to w jakim dokumencie się znajduje? Czy procedura taka jest jednakowa w wypadku wylotu do państwa NATO - wskiego, państwa nie będącego członkiem NATO uważane za państwo zaprzyjaźnione, państwa nie będącego członkiem NATO uważanego za neutralne. Za jakie państwo była uważana Rosja?

17. Wedle powszechnej oceny czynników zachodnich i polskich Rosja jest państwem niestabilnym. Tuż przed 10 kwietnia 2010 miał miejsce w Rosji zamach uważany za zamach terrorystyczny. Czy w związku ze statusem Rosji oraz dodatkowo zamachu w moskiewskim metrze zostały podjęte w Polsce dodatkowe środki bezpieczeństwa w wojsku polskim, służbie wywiadu wojskowego, oraz służbie kontrwywiadu wojskowego w związku z planowanym wyjazdem wszystkich głównodowodzących sił zbrojnych poza granice kraju na teren Rosji.

18. Jaki wpływ na SWW oraz SKW mają głównodowodzący sił zbrojnych oraz jaki mają na dostęp do informacji będących w posiadaniu tych służb. W jakich dokumentach jest to regulowane? Czy w czasie ostatnich miesięcy były jakieś zmiany w relacjach SWW, SKW i głównodowodzący sił zbrojnych? Czy zwłaszcza w ostatnich dwóch dniach 8-10 kwietnia były jakieś zmiany, bądź trudności w dostępie do informacji przez głównodowodzących sił zbrojnych?

19. Czy wobec jednoczesnego wyjazdu poza granice kraju wojsko było postawione w stan podwyższonej gotowości? Czy tego wymagają przepisy, czy takie są standardy NATO?

20. Czy głównodowodzący sił zbrojnych opuszczając granicę pełnili nadal obowiązki głównodowodzących czy też zastępcy całkowicie przejmowali ich obowiązki? Na podstawie jakich przepisów to się odbywało?

21. Czy głównodowodzący mieli specjalne kanały do komunikacji z zastępcami (będąc w samolocie) czy też nie jest to wymagane?

22. Kiedy głównodowodzący (każdy z nich) ostatni raz kontaktował się telefonicznie ze swoim zastępcą? Kiedy osobiście z zastępcą? Kiedy i w jakich okolicznościach z innymi wojskowymi w ostatnich dwóch dniach?

23. Czy zostały przeprowadzone przez media rozmowy z zastępcami głównodowodzących sił zbrojnych dotyczące ich ostatnich kontaktów ze zwierzchnikami? Żaden taki zapis nie jest dostępny publicznie? Jeśli nie były przeprowadzone takie rozmowy, ani żadna z nich to dlaczego?

24. Czy i jaka ochrona przewidziana jest dla głównodowodzących sił zbrojnych podczas podróży po Polsce i zagranicą. Jaka jest praktyka w tym zakresie? Czy i jaka ochrona głównodowodzących sił zbrojnych eskortowała ich na dworzec lotniczy? Czy była to żandarmeria wojskowa czy inne służby?

25. Kto towarzyszył głównodowodzącym sił zbrojnych (dalej GSZ) w drodze na Okęcie. Kto towarzyszył na Okęciu?

26. Czy GSZ wyjeżdżali z baz wojskowych? Wszyscy, niektórzy? Z domów prywatnych? Wszyscy, którzy? [ Informacja uzupełniająca: Wedle relacji żony gen. Potasińskiego jechał samochodem z Krakowa do Warszawy. Nie wiadomo z tej relacji czy prowadził szofer czy sam generał i czy to był samochód służbowy. Jednakże gen. Potasiński miał wyjechać w sobotę pokonując odległość około 300 kilometrów. Optymalny czas podroży 4 godziny. Jeśliby generał miał przybyć na lotnisko w podobnym czasie co wymienieni K. Doraczyńska i Zakrzeński to musiałby wyjechać między dwunastą a pierwszą w nocy. Żona wspomina iż obudziła się godzinę po wyjściu męża. (Wschód słońca w tym czasie około 4.47.) Zauważyła że jest piękna pogoda. Jeśli nawet obudziła się o wschodzie słońca (wcześniej nie mogłaby zauważyć że jest piękna pogoda) oznaczałoby to wedle relacji iż wyszedł najszybciej około 3,37. Jeśli niektórzy przynajmniej członkowie delegacji wychodzili w Warszawie o czwartej z domów gdzie czekały na nich podstawione samochody to dlaczego generał Potasiński tylko około dwadzieścia minut wcześniej od nich wyszedł z domu, gdy miał do pokonania 300 kilometrów i jazdę po Krakowie. Mógł jednak wyjechać później bo jest to najwcześniejsza możliwa godzina wynikająca z relacji żony. Byłby zatem w Warszawie, czy na lotnisku o czasie czy po czasie oficjalnego odlotu tupolewa. Jeśli czas wyjścia byłby późniejszy gen Potasiński przyjechałby wyraźnie po czasie odlotu. Dlaczego gen Potasiński nie wyjechał w piątek by zanocować w Warszawie? Dlaczego jego wyjście z domu jest niemal zbieżne z wyjściem z domu osób mieszkających w Warszawie jeśli miał do pokonania 300 kilometrów? Jeśli jazda była optymalna nie zdążyłby na samolot. Jeśliby jechał (prowadził szofer, lub generał) bardzo szybko, to byłoby to narażanie życia. Jednak nawet gdyby udało się tę drogę pokonać w dwie godziny (czy to możliwe?) że średnią prędkością 150 h czyli ze względu na przejazd przez tereny zabudowane zwykle znacznie szybciej niż ponad 150 h to byłby na miejscu (licząc czas do rozpoczęcia jazdy, przejazd przez Kraków i Warszawę) około szóstej. To pora optymalna w stosunku do oficjalnego wylotu tupolewa i nawet nieoficjalnie planowanego czasu wylotu 6.50. Dlaczego jednak generał Potasinski miałby dotrzeć na lotnisko znacznie później niż niektórzy członkowie delegacji? Skąd te dysproporcje? Czy możliwe jest aby jechał z maksymalną, niebezpieczną prędkością. Czy taka nieuzasadniona brawura w czasie pokoju przystoi poważnemu dowódcy, głównodowodzącemu wojsk specjalnych?]

27. O której GSZ rozpoczęli podróż na Okęcie? Skąd każdy z nich?[oprócz gen. Potasińskiego].

28. Czy GSZ udawali się razem na Okęcie? Jeśli tak to jakimi środkami transportu? Skąd udali się razem? [jak wyżej].

29. Czy przed wyjazdem GSZ na misję bądź w innym celu za granicę jest przeprowadzano rano odprawa? Czy było tak i w tych przypadkach?

30. Czy GSZ zgłaszali obiekcje wobec lotu jednym samolotem wszystkich GSZ? Gdzie są ślady tych obiekcji? Czy GSZ nie łamiąc przepisów mogli zgodzić się na taki lot zwłaszcza po „katastrofie” samolotu Casa? Czy jest sytuacja, także stan wojny w którym wszyscy głównodowodzący mogą znaleźć się w jednym samolocie? Od początku wynalezienia samolotów nie jest znana sytuacja w której całe dowództwo leci jednym samolotem. Także w wypadku krajów uboższych od Polski i mniej zasobnych w sprzęt wojskowy. Nie jest znana taka sytuacja także z czasów I, II ani innej wojny, także w przypadku zniszczenia zasobów lotniczych w toku walk. Dlaczego więc tym razem nastąpiła taka sytuacja?

31. Od kiedy GSZ wiedzieli że będą znajdować się w jednym samolocie? Czy wszyscy w jednym czasie tego się dowiedzieli? Jak przekazywana była ta informacja? Czy jest tego potwierdzenie w armii? Czy na ten temat odbywały się rozmowy GSZ, gdzie jest to odnotowane?

32. Wiadomym jest że prezydent nie był swobodnym dysponentem żadnego samolotu co wynika z informacji znanych od początku kadencji rządu PO- PSL, kolejnych ustaleń oraz dokumentów.

Jak się wydaje głównymi dysponentami samolotów wojskowych CASA byli GSZ. Czy są w tym względzie inne możliwości? Dlaczego GSZ nie zdecydowali się na lot samolotami CASA, jeśli to dodawałoby należytej godności i powagi wyjątkowej delegacji wojskowej? Czy mamy jakiekolwiek informacje co do ich decyzji odnośnie samolotów CASA, swojego wylotu i podziału delegacji wojskowej?

33. Czy wiadomo gdzie i kiedy GSZ wiedzieli o jednym samolocie?

34. Czy GSZ i inne czynniki mające wpływ na wylot rozważały ochronę niespotykanej i wyjątkowo newralgicznej delegacji jeśli chodzi o bezpieczeństwo państwa polskiego na różnych szczeblach stanowioną przez myśliwce? Czy są ślady takich rozważań, planów? Dlaczego nie zostały zastosowane? Czy jeśli podjęte zostały decyzje dlaczego zostały zmienione?

35. Kiedy miały miejsce wizyty dowódców w jednostkach wojskowych w ostatnich dniach przed 10 kwietnia lub włącznie?

Czy ich częstotliwość bądź stały pobyt były standardowe bądź było w nich coś odmiennego?

36. Oprócz podwyższonego stanu gotowości ( o ile) jakie wojsko podjęło zabezpieczenia i wdrożyło procedury w związku z planowanym wylotem wszystkich GSZ poza granice kraju?

37. Czy ekipa prasowa prezydenta leciała z dziennikarzami Jakiem czy też udała się jeszcze wcześniej do Katynia? Jakim środkiem transportu, z kim, kiedy dokładnie? Czy ekipa prasowa prezydenta spodziewała się wcześniej że nie poleci razem z prezydentem? Kiedy otrzymała taką informację, nakaz? Czy ekipa prasowa prezydenta była zdziwiona tym że nie poleci razem z prezydentem? Czy ktoś rozmawiał z nimi na ten temat, dziennikarze inne osoby? Gdzie obecnie przebywają osoby z serwisu prasowego prezydenta i czym się zajmują (o ile nie pełnią tej samej funkcji przy prezydencie Komorowskim) ?

38. T. Szczegielniak z kancelarii prezydenta twierdzi że obserwował wsiadanie delegacji do samolotu i odlot samolotu z delegacją z tarasu widokowego. Odległość z tarasu widokowego do płyty lotniska jest duża, około 100 metrów, nadto widoczność nawet o podawanej porze wylotu Tupolewa, przez oficjalne czynniki, po siódmej o tej porze roku jest słaba. Dlaczego minister kancelarii prezydenta, tak ważna osoba dla prezydenta, jeśli już wyjechał na lotnisko by pożegnać delegację przebywał tylko na tarasie widokowym? Czy należy rozumieć że przebywał tylko na tarasie widokowym z nikim się nie widział, z nikim nie rozmawiał i po przyjeździe na Okęcie wszedł na taras widokowy doczekał odlotu samolotu i odjechał?

Wedle informacji jednak taras widokowy był w remoncie. Czy to prawda że był w remoncie? Kiedy rozpoczął się ten remont, do kiedy trwał? Kiedy został zlecony? Jaka jest dokumentacja w tym zakresie (dotycząca remontu w tym i w innych miejscach na terenie Okęcia). Jak rozumieć należy w kontekście niedostępności tarasu widokowego relację T. Szczegielniaka?

39. Oprócz T. Szczegielniaka osobą, która twierdzi że odprowadzała delegację i prezydenta (tym razem widząc wszystkich blisko, niektórych wis a wis, z wieloma rozmawiając) jest Andrzej Klarkowski doradca prezydenta. W przeprowadzonym z nim wywiadzie w Naszym Dzienniku marzec b. r. i podobnym, nieco skromniejszym, wcześniejszym w TV Trwam natrafiamy na wiele niejasności, sprzecznych ze sobą informacji. Dlaczego mamy tylko informację trzech osób związanych z prezydentem (trzecia to minister Fotyga) o tym iż w taki czy inny sposób widzieli delegację, bądź przebywali na terenie Okęcia w oficjalnym czasie odlotu delegacji? Dlaczego powyższe relacje pojawiły się dopiero po niemal roku od tragedii?

40. Czy jakieś rodziny ( jakie, ile rodzin?) odprowadzały swoich bliskich, członków delegacji na lotnisko Okęcie? Czy przebywały także na terenie portu lotniczego, czy tylko „odwiozły” swoich bliskich. Dlaczego nie ma relacji członków rodzin odprowadzających? Czy należy rozumieć przez to że żadna rodzina nie odprowadzała swoich bliskich na lotnisko? Jeśli tak to dlaczego? Wśród członków delegacji było wiele osób wiekowych: rodziny katyńskie, Anna Walentynowicz, Prezydent Kaczorowski. Czy jest przyjętym zwyczajem że bliscy nie towarzyszą zwłaszcza starszym osobom?

41. Jakimi środkami transportu udawały się na lotnisko poszczególne osoby delegacji? Dlaczego nie jest to informacja publicznie znana 14 miesięcy po „katastrofie” smoleńskiej.

42. Z miejsca pozostawionego samochodu przez prezes Naczelnej Rady Adwokackiej panią Joannę Agacką Indecką wynika że jechała na Okęcie (z Łodzi) okrężną drogą. Dlaczego? Samochód nie był jednak zaparkowany na Okęciu? Dlaczego pozostawiła samochód nie docierając nim na Okęcie?

43. Spośród nielicznych relacji rodzin dotyczących wyjść bliskich z domu udających się na Okęcie jedna dotyczy aktora Janusza Zakrzeńskiego. Miał wyjść z domu po czwartej ( z osiedla Pod Skocznią). Dlaczego ta pora była tak wczesna?

Z tych nielicznych relacji można stworzyć obraz że członkowie delegacji udawali się na lotnisko Okęcie w nocy. Koresponduje z tym relacja A. Klarkowskiego, który twierdzi że przybył na lotnisko o 6.10, a generalicja była już tam dużo wcześniej.

Dlaczego członkowie delegacji udawali się na lotnisko pod osłoną nocy?

44. Czy skoro Janusz Zakrzeński wyszedł z domu po czwartej (czy należy rozumieć że do samochodu podstawionego przez organizatorów wylotu?) nie należy sądzić że była to pora obowiązująca dla członków delegacji? Można się spodziewać iż była ona jednakowa dla wszystkich, a przynajmniej dla „cywilów” i została przekazana przez organizatorów wylotu.

45. Kto powiadamiał członków delegacji o czasie wyjazdu z miejsca zamieszkania i jak uzasadniał wczesną porę? Jaka była podawana członkom delegacji spodziewana godzina wylotu?

46. Jak wiadomo między godziną czwartą i piątą rano, zwłaszcza porą zimową, jesienną i wczesnowiosenną przemieszczanie się po Warszawie i innych dużych miastach jest istotnie ułatwione w porównaniu do późniejszych godzin. Można zatem sądzić że niektórzy członkowie delegacji znaleźli się na Okęciu znacznie przed piątą. Dlaczego nie widzieli ich dziennikarze, którzy odlecieli o godzinie piątej? A jeśli widzieli dlaczego nie możemy nigdzie znaleźć ich relacji na ten temat?

Jeśli choćby niektórzy członkowie delegacji przybyli przed piątą, a nawet niedługo po czwartej, wpół do piątej dlaczego nie ma o tym wzmianek w relacjach dziennikarzy. Dziennikarze byli zawiedzeni iż nie przeprowadzą wywiadów z osobami z którymi na co dzień nie mają kontaktu. Dlaczego zatem nie robili wywiadów z członkami delegacji, którzy już byli na Okęciu? Jeśli zaś robili dlaczego o tym nie informują opinii publicznej i nie przedstawiają wywiadów?

Czy można sądzić że wszyscy członkowie delegacji, opuszczający domy o godzinie czwartej (po czwartej), jechali znacznie dłużej na lotnisko niż ma to miejsce w czasie większego ruchu i w konsekwencji byli po piątej? Jeśli taka sytuacja miała miejsce, jak ją wytłumaczyć?

O relacjach osób odwożących członków delegacji na lotnisko nic nie wiadomo? Czy takowe istnieją? Jeśli nie to dlaczego? Jeśli istnieją dlaczego nie są udostępnione opinii publicznej?

47. Jak wyglądała podróż członków delegacji spoza Warszawy (oprócz wzmiankowanej podróży Joanny Agackiej Indeckiej).

Czy (którzy z nich?) przyjechali do Warszawy w przeddzień? Gdzie nocowali w Warszawie? Czy w jednym miejscu zapewnionym przez „organizatorów wylotu”, czy w różnych miejscach?

48. Czy rodziny członków delegacji otrzymywały od nich esemesy po starcie samolotu, informujące że samolot wystartował? Nie wiadomo nic o żadnym takim esemesie. Czy możliwe jest że żaden z członków delegacji nie wysłał takiego esemesa? Jeśli tak, dlaczego odbyło się wbrew zwyczajowi gdzie zwykle pasażerowie po czasie startu informują bliskich za pomocą sms o bezpiecznym znalezieniu się w powietrzu (i analogicznie po wylądowaniu).

49. Jakie było wyloty z Okęcia od czasu Jaka z dziennikarzami do czasu oficjalnego odlotu Tu-154?

59. Czy w składzie personelu lotniska Okęcie zaszły w dniu 10 kwietnia 2010 jakieś zmiany w stosunku do ostatnich dni, w tym 7 kwietnia? Jeśli tak to jakie? Czy ewentualne zastępstwa pracowników (spowodowane na przykład chorobowym) różnią się ilością tych zastępstw od statystycznych danych Okęcia na ten temat?

60. Podawany czas wylotu Jaka z dziennikarzami to godzina piąta. Są tu jednak rozbieżności. Czy jest znany dokładny czas wylotu: godzina i minuta jednoznacznie potwierdzony? Dlaczego tutaj są rozbieżności jakich nie ma przy wylocie „zwykłego” samolotu pasażerskiego nie związanego z wyjątkowa sytuacją, jak to ma miejsce w przypadku Jaka z dziennikarzami?

61. Według raportu Millera nawigator Tu-154 miał wyjść z domu około wpół do piątej (polskiego czasu. Miller podaje w Warszawie czas rosyjski) . Tymczasem wspomniany pasażer Janusz Zakrzeński wyszedł z domu po czwartej, jak i przypuszczalnie znaczna część pasażerów „cywili” (wedle relacji rodzin w tym K. Doraczyńskiej) z założeniem podstawionego przez organizatorów transportu. Czy jest zwyczajem iż pasażerowie udają się bezpośrednio na lotnisko przed załogą?

62. Czy Komisja Millera, jej eksperci zapoznawali się z książką raportów Okęcia z dnia 10.04. 2010. Z raportu wynika że nie zapoznawali się? Dlaczego? Czy książka raportów była przedmiotem jakiejkolwiek analizy prokuratury? Jeśli tak gdzie są jakikolwiek ślady informacji o zainteresowaniu prokuratury książką raportów z dnia 10 kwietnia 2010.

63. We wspomnieniach rodzin, min. Doraczyńskiej, czy aktora Zakrzeńskiego, jest informacja że samochody służbowe mające je zawieźć przyjeżdżały o czwartej rano. W przypadku ilu konkretnie osób zawoziły je samochody? Jakie to były samochody, tzn. kogo będące własnością, czy przez organizatorów na tę okazję wynajęte, czy też stałe samochody służbowe? Czy były to mikrobusy czy samochody osobowe?

64. Jeśli w dostępnych nielicznych wspomnieniach mamy informację iż samochody podjeżdżały o czwartej wynika z tego że do każdej osoby przyporządkowany był jeden samochód. Jeśli byłyby to busy, to zabierałyby pasażerów kolejno i pierwszy pasażer wsiadłby o czwartej, drugi na przykład piętnaście po czwartej, trzeci na przykład czwarta czterdzieści, siódmy o piątej dziesięć na przykład. Jeśli były to samochody zabierające tylko jednego pasażera to dlaczego taka sytuacja miała miejsce? Czy zawsze tak jest że samochody mające charakter samochodów desygnowanych przez państwo polskie zabierają tylko pojedynczych pasażerów o jednej porze, czy to jest nie będący urzędnikiem państwowym członek delegacji, czy to jest minister w kancelarii prezydenta?

65. Czy to prawda że w noc poprzedzającą wylot do Smoleńska paliły się długo w nocy światła w wielu bądź wszystkich oknach pałacu prezydenckiego. Czy było wcześniejszym zwyczajem że prezydent Lech Kaczyński długo w noc rozświeca różne pomieszczenia pałacu prezydenckiego? Czy noc przed wylotem wcześnie rano nie była czasem w którym prezydent winien spać?Jak wytłumaczyć owe światła? Jeśli zaś nie jest to prawdą czy ta sprawa była badana i wyjaśniana przez pracowników pałacu prezydenckiego? Czy należy wiązać owo rozświetlenie pałacu ( o ile miało miejsce) z plotkami i insynuacjami zaraz po tragedii iż prezydent brał udział w libacji poprzedniej nocy i dlatego zaspał. Kto te plotki rozprowadzał?

66. Jarosław Kaczyński mówi że namawiał brata żeby jechał pociągiem, ale prezydent nie chciał bo miał umówiona wizytę na Litwie i spóźniłby się. Anna Pietraszek, która rozmawiała z ramienia telewizji na temat obsługi medialnej mówiła iż po godzinnej rozmowie namówiła ministra Stasiaka do podróży prezydenta pociągiem. Minister Stasiak przekona z kolei prezydenta. Jednak potem jak opisuje to A. Pietraszek „tak na niego wsiedli” że wrócił do lotu samolotem. W innym czasie Jarosław Kaczyński mówił że spodziewał się że brat pojechał pociągiem. Jak mógł się tego spodziewać skoro prezydent, jak wynika ze słów J. K. zdecydowanie wybrał podróż samolotem? Dlaczego są rozbieżności między tymi relacjami? Jeśli zaś relacja A. Pietraszek oddaje rzeczywistość to dlaczego prezydent był odwiedziony od lotu samolotem jeśli się na to zdecydował i przez kogo?

67. Wedle skąpych, ale oficjalnych informacji zepsuł się monitoring na Okęciu. Jednakże informacja o zepsuciu się monitoringu jest jedyną na ten temat? Dlaczego nie ma żadnej innej? Kto odpowiada za monitoring na Okęciu? Czy takie zepsucie monitoringu zdarzyło się już wcześniej czy pierwszy raz? (jednak o ewentualnej awaryjności monitoringu na Okęciu nie ma żadnych informacji). Jaka była przyczyna tego zepsucia się? Dlaczego nie jest podawane żadne wyjaśnienie awarii? Czy jest to kilka niezależnych od siebie systemów? Czy monitoring może zepsuć się w całym Okęciu gdy nastąpi awaria w jednym miejscu?

 

IV Lot 9 kwietnia

1. Dlaczego lot 9 kwietnia do Smoleńska/Katynia został utajniony przed opinią publiczną. Jaki był cel tego lotu? Kto go zlecił? Kto nadzorował? Jaki był skład załogi? Czy samolot lądował na lotnisku Siewiernyj? Jeśli tak to czy lądował od wschodu czy zachodu? Jakie były efekty tego lotu? Czy takie jak zaplanowano? Kto zaplanował? Jak wyglądała sprawa obsługi lotniska, jeśli według wcześniejszych i ostatnich danych rosyjska obsługa zamkniętego lotniska Siewiernyj została skompletowana na dzień 10 kwietnia? O udziale córki w tym locie (która uczestniczyła również w locie 10 kwietnia) wspomina ojciec stewardessy.







MSZE ŚWIĘTE W BARDZO WAŻNEJ INTENCJI


"MSZE ŚWIĘTE W BARDZO WAŻNEJ INTENCJI"


SZCZĘŚĆ BOŻE. CHCIAŁBYM POINFORMOWAĆ O TYM, ŻE DNIACH OD 17 MARCA DO 16 KWIETNIA BIEŻĄCEGO ROKU CODZIENNIE O GODZINIE 18.00 BĘDĄ ODPRAWIANE MSZE ŚWIĘTE W INTENCJI " O ŚWIATŁO DUCHA ŚWIĘTEGO DLA LUDZI, KTÓRZY SĄ PRZECIWNI I BLOKUJĄ INTRONIZACJĘ PANA JEZUSA CHRYSTUSA NA KRÓLA POLSKI".

ZAPRASZAMY CHĘTNE OSOBY DO ŁĄCZNOŚCI DUCHOWEJ W MODLITWIE. MOŻEMY TEŻ W TEJ INTENCJI PRZYJMOWAĆ KOMUNIE ŚWIĘTE NA MSZY ŚWIĘTEJ, W KTÓREJ UCZESTNICZYMY.


Materiał został też nagrany na kanale Duch Święty mówi do Polaków.


MSZE ŚWIĘTE W BARDZO WAŻNEJ INTENCJI. - YouTube


......................


Odnośnie ostatniego przekazu otrzymanego przeze mnie, czyli św. Marii Magdaleny z 14 marca. Na blogu z Orędziami jest e-mail, i to jest podane do publicznej wiadomości, natomiast jeśli jest potrzebna inna informacja, tak jak ktoś pytał odnośnie tego właśnie przekazu, to trzeba się ze mną skontaktować w tej sprawie mailowo.

C.P.





Święta Maria Magdalena 14 III 2026

+

Przypomnienie

Ostatnio były komentarze dwóch różnych osób, każdy podpisany dwiema literami. Jak rozumiem pierwsze  litery imienia i nazwiska. Tak się nie podpisujemy. Podpisy muszą być przynajmniej trzyliterowe. To minimum, ale lepiej aby miały więcej liter. Więc jeśli już to Alicja. M. na przykład. Ale nie musimy tak podawać, lepiej wymyślony nick lub prawdziwe całe imię bez pierwszej litery nazwiska. Jeśli jest samo imię to musimy patrzeć czy się nie powtarza i dopisać coś czym odróżnimy się od wcześniejszego, na przykład Maria od innej Marii. Czyli na przykład Maria z Podlasia, albo Marysia Szarotka:) itd.

C.P. 

....................................................................... 

Sobota, 14 marca


Św. Maria Magdalena


:) Uśmiecham się do tego jak zapisujesz datę, bo siedzisz przy zeszycie, nie chcesz wstać by sprawdzić, bo źle się czujesz i piszesz: 15 sobota, albo 14, ale chyba 15.

:)

- Droga, słodka Przyjaciółko.

- Zaczęliśmy od żartu, lecz nie jestem zadowolona. Nie z Ciebie teraz. Powiedziałam, że powinieneś dostać dodatkowe środki, bo z tego co masz na bieżące dodatkowych wydatków nie udźwigniesz. Czynsz stały masz duży ( wynajem osobno i czynsz też opłacasz oczywiście).

Mama Twoja to koszt pięć tysięcy złotych za ośrodek miesięcznie, ale to nie cały jej koszt bo pieluchy zwane pampersami opłacasz Ty, tyle, że pono oni mogą kupić taniej jak i opłacasz comiesięczne lekarstwa ze swojej kieszeni. Także jednakże Twoja mama brała mikroelementy i inne tzw suplementy diety, jak to robiła w domu, to też dodatkowe pieniądze, razem około tysiąc złotych. Mamy więc sześć tysięcy. Do tego Twoje przyjazdy, raz, dwa razy w tygodniu. Mówiliśmy o tysiącu złotych, lecz tak naprawdę wyjdzie więcej.

Zatem siedem tysięcy. Do tego sprzątanie i zakupy około 1600 - 2 tysiące złotych.

Mamy razem dziewięć tysięcy. A masz wyjazdy w Bożych sprawach, kilka teraz. U Ciebie często wiąże się to z noclegiem opłaconym, obiadem poza domem, rzadko zdarzy się bar mleczny, czy inne miejsce, gdzie danie dnia zjesz za 35- 40 złotych.


Teraz też masz wspomnianą zmianę i nim otrzymasz kaucję z tego mieszkania, może uszczuploną, to musisz mieć na < Nieczytelnie zapisane słowo, ale w sensie „ na nową” C.P.> jeszcze, od czterech do sześciu tysięcy < Nieczytelnie zapisane słowo C.P.> prawdopodobnie i wynajem który przez miesiąc albo i dwa będzie pokrywał się z tym co masz.

Wynajem nowego lokum.

Do tego koszty wyjazdów tam aby obejrzeć, na pewno tysiąc złotych. Koszt przeprowadzki, nawet gdy Ci ktoś pomoże i z braku czasu drożej codzienne przejazdy i < Nieczytelnie zapisane słowo C.P.>

Naruszyłeś teraz niedużo, około 800 złotych z zapasów, jednak jeśli nie otrzymasz < Niezrozumiale zapisane, ale sens „ większej kwoty, większych środków” C.P.> musisz naruszyć i sprzedać to co ma większą wartość.

Cóż, jeśli nie otrzymasz będziesz musiał to zrobić, dobrze jednak aby to zostało.

:)

Całuję Cię.


To o czym myślisz, co było w Twoim duchu, co chcesz upewnienia czy ode mnie. Tak, to ode mnie. Niedoskonałe u ciebie bo też < nieczytelnie zapisany fragment. C.P.> a nie chcesz mi przykrości sprawić. < Nieczytelnie zapisane zdanie na końcu zdania „akceptuję” C.P.>.

:)

- Och, dziękuję kobieto mego życia w tym ciele. Kobieto z włosami, piersiami, kibicią i pięknym uśmiechem, jak powiedziałaś ostatnio. I nie chcę innej. Kocham Cię Mario Magdaleno coraz bardziej, choć równocześnie respekt mam przed Tobą. Nie jesteś łagodną przylepką, choć równocześnie określę to, że masz najlepsze kobiece cechy, w największym rozkwicie.

- Całuję Cię w usta.

Poklepała mnie lekko po ramieniu.

Przytuliła.

Spojrzała na mnie.

Rozpłynąłem się trochę pod tym spojrzeniem.

- Ja, biedny żaczek a Ty księżniczka.

- ;) mrugnięcie.

Znika.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)


Dziękuję święta Mario Magdaleno.



12 III 2026 Słowa świętej Marii Magdaleny o Piotrze Mrotku wobec jego ataku na Namaszczonego

 

+JMJ

Przypominam: Obwódki kolorem fragmentów tekstu pochodzą ode mnie i są moim wyborem.

C.P. 

........................................................

 

12 III 2026


Mówi święta Maria Magdalena

 

Daję ten przekaz ze względu na Namaszczonego Ojca Andrzeja.

Boża Sprawiedliwość była, jest i będzie. Mocna jest po śmierci a czyśćcowe oczyszczanie się, dla skruszonych przecież, trwa nawet nieraz setki lat.


Piotr Mrotek przekracza wszelkie granice.

Żaden normalny katolik nie może akceptować takiego „ katolickiego” gawędziarza.

To, że tyle satanistycznych grafik zamieścił o Namaszczonym Ojcu Andrzeju, Grębkach i osobach tam się modlących świadczy dobitnie iż nie jest to człowiek od Boga. I więcej tu nie trzeba a jest przecież wiele innych rzeczy. Czyż ten człowiek nie nazywa Matki Bożej w Medjugorje zjawą, kreując się na nieomylnego?

Sam jego głos i swada z jaką mówi świadczy o jego wewnętrznej złośliwości.

Starczy jednak o tym.


Został użyty przez złe siły i jak odczułeś i powiedziałeś to nawet w rozmowie, przyjechali do Polski ważni ludzie ogarnięci złem aby go (Namaszczonego) przeklinać. Ważni to nie znaczy na świeczniku, ale mocni w czarnej magii. Odczułeś, że przyjechali z południa. Włochy są tu oczywiste.

Chcieli te przekleństwa rzucać nie ze swego kraju, ale właśnie w Polsce. Po czarnej mszy u siebie i tu w Polsce odprawionej razem z „braćmi” z Polski.


Boża Sprawiedliwość to też powołany  człowiek, Gniew Boga Ojca. Teraz nie może jeszcze karać fizycznie, ale w przyszłości bliskiej będzie mógł ukarać każdego; włącznie z prezydentem, premierem, generałem wojsk, czy pomniejszych jeśli będzie taka potrzeba.

Boża Sprawiedliwość jest też Miłosierdziem, bo ukarany przez Gniew Boga Ojca lżejszą karę poniesie po śmierci.

Nie powiem: niech się opamięta, ale równocześnie niech patrzy co robi, bo przed Bożą Sprawiedliwością, w której ręce oddał go Namaszczony, nie ucieknie.


Dodam jeszcze to o czym Ty dopiero co pomyślałeś. Czy na fałszywy „demoniczny” krzyż nieznane siły wysyłają helikopter aby tropił gdzie jest, po zrąbaniu go przy wpływie Tuchełki do rzeki Bóg, w miesiąc po postawieniu?

I czy wcześniej gdy Ojciec Andrzej, wtedy jeszcze Brat Andrzej, zawierzał wraz z Tobą na kurhanie Wandy gdzie pojawiły się trzy orły, na sektę wysyła się helikopter aby ją tropił i filmował?

Siły zła, czy siły dobra, wysyłają niejawnie helikopter?

Najpierw zawierzaliście na dziedzińcu wawelskim i w kaplicy wawelskiej, potem na rynku. Potem pojechaliście tramwajem i nie było wiadomo gdzie jedziecie. Dopiero blisko miejsca dwóch ludzi jadących z wami, którzy przychodzili na spotkania modlitewne urwało się na jakiś czas. Jeden z nich po chaszczach szukał gruszek jak wyjaśnił, będąc w garniturze. Nie okazał jednak żadnego dowodu a i Ty tam dzikich nawet grusz nie widziałeś. I potem pojawił się helikopter, który nad wami krążył.

 

Błogosławię moją ręką a moc jej nie jest mała, bo Niebo wielkie przywileje mi daje, Ojca Andrzeja i wszystkich, którzy w dobrej wierze przybywają do Grębek.

Amen.


- Dziękuję święta Mario Magdaleno, droga Przyjaciółko za ten przekaz i także dla siebie, że mnie wyręczyłaś w tej sprawie, a Twój przekaz to bezpośredni głos z Nieba a ode mnie to tylko mój głos, choćby pod natchnieniem.

- :)


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)

 

................................

Już po umieszczeniu tego przekazu, czyli w sprawie ataku na Namaszczonego Ojca Andrzeja dodaję komentarz spod poprzedniego przekazu. Był on czytelny dopiero w momencie gdy ukazał się ten, więc ci którzy nie wrócą do wcześniejszego wpisu nie przeczytają, a że spodobał mi się i świętej Marii Magdalenie więc go tu umieszczam dla stałych czytelników. Oryginalnie jest dostępny pod poprzednim wpisem. Ewentualne komentarze odnoszące się do kwestii, które są w nim poruszone dajcie pod poprzednim przekazem.

C.P.

.....................................

Dziękuję Ci Św Mario Magdaleno,bo to też przekaz dla mnie. Miałam duże braki w kochaniu mojego śp męża. Lecz przecież u Boga wszyscy żyją. Miałam na to wiele dowodów, też od mojego nieżyjącego na tym świecie małżonka. Może to dziwne,ale mamy ze sobą bardzo dobre relacje. Musiałam jednak dużo ,, przerobić " w swojej duszy. Niewątpliwie był on moim w pełnym znaczeniu tego słowa mężem opatrznościowym. Dziękuję Ci Święta Boża Opatrzności za tego człowieka. Bez niego nie byłoby mnie wśród wierzących w naszego Pana Jezusa Chrystusa.Dziękuje Św Mario Magdaleno, że osładzasz Prorokowi jego samotność. Sposób,w jaki to czynisz wymaga dojrzałości u czytelnika,ale gdy Bóg przyciąga do Siebie,a człowiek się nie opiera, wtedy wiele trudnych do pojęcia spraw staje się jasnymi. Czytam, a raczej słucham tych czułości z uśmiechem radości,czasem głośno się śmieję z dowcipu Świętej . Są to takie niuanse, które wychwytuje tylko wierzące i otwarte serce,a jednocześnie oczyszczane przez Pana. Dziękuję . Szczęść Boże Prorokowi, jego mamie i czytelnikom.

 

 


Święta Maria Magdalena 10 III 2026 Pouczenia dla duszy.

 

10 marca


:)


Święta Maria Magdalena


Źle się czujesz. Wczoraj po południu i wieczorem bardziej i dzisiaj. Do tego, oprócz nacisku stałej choroby, w nocy zaatakowało Ci gardło.

Czas ten do soboty masz na podleczenie się ze stałej choroby a jeszcze dzisiaj musisz zrobić dwie rzeczy, a dobrze by była trzecia.


Trapi cię sytuacja żywieniowa Twej mamy. Spodziewałeś się, że za pięć tysięcy złotych miesięcznie standard nie będzie wprawdzie hotelowy, ale skromnego domu wczasowego czy sanatorium. Jednak tak nie jest. Jedzenie nie jest dużo lepsze niż w szpitalu, jeśli jest. < Jeśli jest w ogóle lepsze niż w szpitalu, w tym sensie oczywiście powiedziała św. Maria Magdalena C.P.>

Nie mogą zaprzyjaźnione osoby codziennie dokarmiać mamy i przychodzić ze śniadaniem i kolacją a Ty masz za daleko, zresztą też nie powinieneś tego robić, bo masz zaległe, potrzebne rzeczy. Dodatkowo płaci się za to. W szpitalu dokarmialiście, ale to było „ za darmo”, tutaj pięć tysięcy złotych miesięcznie.


Jednak miejsce to czekało na Twoją mamę bo był <niezrozumiale zapisane słowo C.P.> i nie ma miejsc w takich ośrodkach.

Mówiła przecież ta co jest z Twoją mamą w pokoju, że czekała ona na miejsce. Tu miejsce czekało na Twoją mamę aż wypiszą ją ze szpitala. Tyle, że diabeł uciął jedynkę dla Twej mamy, ale jej < Nieczytelnie zapisane słowo drugie prawdopodobnie „pobytu”. Chodzi o to, że miejsce zwolniło C.P.> się dopiero jak Twoja mama została przyjęta z myślą, że jest miejsce tylko w dwójce. Została przyjęta, to znaczy zapisana a miejsce czekało na nią.

Cóż. Sytuacja jest trudna, lecz tak musi, póki co, pozostać.

Częściowo będzie dokarmiana, częściowo nie i musi być gorzej niż w domu wczasowym czy sanatorium. Męczy Cię rozmawianie i myślenie o tych sprawach. Jezus zdjął ochronę, którą miałeś od początku przekazów do jakiś czas temu i zbiera Cię na dławienie w gardle.


Całuję Cię mocno w usta i „soczyście”. Skup się na mnie gdy idzie o wszystkie aspekty, które idą z ducha ale i ciała gdy idzie o drugą płeć, niezależnie od wieku.

Nie myśl teraz o tym wieku na który dostałeś także pozwolenie. Potrzeba Ci teraz kobiety takiej jak ja. Żadnej innej. Zatem Twoja Maria Magdalena jest przy Tobie z włosami, piersiami, kibicią i pięknym uśmiechem. Kochaj mnie, bo jesteś kochany.

Tulę Cię mocno do siebie.

Pocałuję też w ten biedny, przepuklinowy brzuszek:) bo chciałeś iść na operację w końcu:) i przez mamę nie mogłeś a teraz < nieczytelnie zapisane krótkie słowo C.P.> nie możesz, bo nie masz trzech miesięcy spokoju, aby się nie natężyć.


Co do innego spotkania przy którym chciałeś odpocząć. Nie zabraniam Ci tego lecz ukoi Cię dopiero pocałunek. Ja Cię całuję, więc nie chcę się dzielić:).


Pocałowałam Cię jeszcze w ucho.

:)


Usatysfakcjonowałam Cię.


Bywaj Krzysztofie i jeśli zapragniesz odpoczynku u płci przeciwnej to patrz tylko na mnie.


Pocałowała mnie jeszcze w ramię przez ubranie. ( Takie krótkie cmoknięcie).

Uśmiechnęła się i jakby trochę żartu było ze mnie w tym uśmiechu. Odwróciła się. Odeszła.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)



Napisane później

- Dziękuję święta Mario Magdaleno, ukochana moja Przyjaciółko. Boginko z Nieba;)

- :).

Duch Święty 5 III 2026 O karaniu tzw. ekspertów prących do wojny i popierających jednoznacznie Izrael i USA w wojnie z Iranem/„Bóg jest Panem modlitwy, Panem Kościoła i Panem Objawień. Nic Go nie ogranicza

 

5 marca


Mówi Duch Święty.


Nie myślcie „eksperci” nowi i i starzy, którzy „posługujecie” zapraszani do reżimowych mediów, reżimowych, to także tzw telewizja Republika, nie myślcie, że prąc do wojny i popierając jednoznacznie USA i Izrael w wojnie z Iranem unikniecie fizycznej kary na ziemiach polskich a także tych, które miała Rzeczpospolita Obojga Narodów w swym największym zasięgu za Jagiellonów i Wazów, w pewnym czasie, z granicą 30 kilometrów od Moskwy.


Nie unikniecie tej kary z rąk człowieka, który jest Gniewem Boga Ojca a równocześnie występuje pod pseudonimem Cyprian Polak i pod swym własnym imieniem i nazwiskiem: Krzysztof Michałowski, wnuk Tadeusza Michałowskiego, dowódcy 24 pal z siedzibą w Jarosławiu.


Miejcie baczenie na to co robicie, bo jeśli nie boicie się Bożej kary i wasze biedne głowy nie rozumieją, że może się to skończyć wplątaniem Polski w wojnę, to zaznacie kary fizycznej na wspomnianych terenach Polski i nikt was nie obroni przed Cyprianem Polakiem, Gniewem Boga Ojca.

Amen.

- Dziękuję Najmilszy Duchu Święty.


Otrzymał Cyprian Polak

(Krzysztof Michałowski)


............................

Ostatni dawniejszy przekaz otrzymany przeze mnie, teraz nagrany i umieszczony na kanale „Duch Święty mówi do Polaków” 6 marca


Bóg jest Panem modlitwy, Panem Kościoła i Panem Objawień. Nic Go nie ogranicza – Słowa Pana Jezusa.”

https://www.youtube.com/watch?v=LB9CoJz_UW8



Namaszczony – III wojna światowa – Krzyk o Różaniec !!! // Święta Maria Magdalena 2 III 2026

 

2 marca


( Święta Maria Magdalena)


Witaj mój ukochany.

Jestem Twoją ukochaną teraz i nie masz innej.

Sam widzisz jak wygląda ziemska przyjaźń z kimś kto „ nadaje na podobnych falach jak Ty”.

Miałeś pozwolenie by podsumować < prawdopodobnie zapisane „podsumować” . C.P.> wasze niewyjechanie wspólne, z noclegiem u zakonników, co wzbudziło w niej niepokój. Napisałeś jej więc: „ Straciłem do Ciebie trochę szacunku. Kojarzysz mi się z alkoholikiem, który przestał pić, ale do końca życia będzie alkoholikiem i zapach wódki wzbudza w nim niepokój”. Jak się okazało zabolało ją to.

Jak było powiedziane nie potrzebujesz jej w miejscu gdzie masz być. <nieczytelnie zapisane krótkie słowo C. P. > Boi się by nie musieć uczestniczyć w starości Twojej mamy jako pomoc, pomoc która może doradzić i choć nie tak skuteczna jak lekarz, to biorąc pod uwagę doświadczenie – niedużo gorzej.

W mieście królewskim także na początku byłeś sam, dopiero potem zmieniło się to, lecz przecież było skromnie.

Co do niej, gdy będziesz na miejscu a przypadkowo się spotkacie, to jak zechcesz, możesz ją ignorować, ukłonić się tylko grzecznie i tyle:).



Twoja mama.

Minęły dwa miesiące, którymi jesteś zmęczony. Nie mogłeś też zadbać dobrze o swe leczenie, nadto przepadła Twoja operacja przepukliny przed przeprowadzką, bo teraz czas za krótki.

Chciałbyś, by mama skoro żyje mogła cieszyć się swym pokojem, być u siebie.

Jednak jest to możliwe gdyby przynajmniej sama chodziła do ubikacji. Umyła się rano, twarz, itd. i mogła chociaż pójść do kuchni, zrobiła sobie herbatę oraz wyjść na balkon gdy będzie cieplej, chodzić po domu chociaż w chodziku.

Teraz jednak musi być w ośrodku.

Twoja mama nie ma zdiagnozowanej, śmiertelnej choroby.

Będzie więc w ośrodku prywatnym i będzie miała pokój tylko dla siebie, co jest dość luksusowe.


Mówiliśmy o tym i że ja powiem gdy Twoja mama będzie w ośrodku prywatnym, związanym z jej niedomogami, choć wtedy była kwestia ewentualnej kliniki.

Tak czy inaczej, ten prywatny ośrodek jest teraz < nieczytelnie zapisane C.P.> [ jest] tańszy niż pobyt w prywatnej klinice.

To dobre miejsce, do tego jest w lesie, więc będzie miała dobre powietrze a zaczyna się wiosna.

Jednak są to koszty przekraczające Twój comiesięczny budżet.

Jest to sześć tysięcy złotych miesięcznie. Do tego masz teraz sprzątanie i zakupy do domu za 1600- 2000 tysiące złotych miesięcznie, czyli razem osiem tysięcy złotych. Do tego Twoje koszty dojazdu do tego ośrodka, raz w tygodniu, lub dwa, bo to dość daleko od Ciebie, choć blisko dużego miasta i codziennie Boży ludzie będą ją odwiedzać.

Twoje < nieczytelnie zapisane, ale w tym sensie, że „Twoje dojazdy przez miesiąc będą kosztować” C.P. > wydasz tysiąc złotych.

Czyli dziewięć tysięcy złotych dodatkowo wydasz, których nie ponosiłeś regularnie, (regularnie to sprzątanie czy zakupy).

Dodatkowo jednorazowy przewóz prywatną karetką ponad tysiąc złotych.


W ciągu pół roku wprawdzie wydatki na < niezrozumiale zapisane, ale chodzi o to, że w ciągu pół roku od końca wakacji do końca roku oprócz środków wydawanych na bieżąco choć udało się odłożyć trochę C.P.> zapas ten spieniężyłeś na odzyskanie tego co wydałeś na przeprowadzkę, ale też duże wydatki były w związku z mamą i z tym, że przyjeżdżałeś do niej zwykle dwa razy dziennie do szpitala. W styczniu wydałeś dodatkowo cztery tysiące złotych. W lutym trochę mniej, lecz koło trzech tysięcy.

Zatem powinno być tak iż otrzymasz te sześć tysięcy złotych teraz i przez kilka miesięcy. Nie mówimy o tych dwóch tysiącach bo to możesz oprzeć o swe comiesięczne wydatki, lecz tych sześciu, bez nowych środków, nie udźwigniesz.


Maria Magdalena patrzy mi w oczy, to jednak spojrzenie bardziej prywatne, kobiece, odnoszące się bardziej do tego co na początku przekazu niż słów teraz, od którego spojrzenia stopniało moje serce.

- Och Mario Magdaleno, Twoje spojrzenie.

- Koję Cię spojrzeniem, kobiecym bez ziemskich ograniczeń a zarazem idącym z moich ziemskich cech.

Chcę by przeniknęło Twą duszę i byś czerpał energię i wsparcie z tego ode mnie jako od kobiety, bo nie masz tej … „przyjaźni” która była. Ile była warta?

W każdym razie masz < nieczytelnie zapisane krótkie słowo. C.P.> a moje spojrzenie teraz bardziej Cię ukoiło i trochę odurzyło:) niżby to były pocałunki młodej i powabnej kobiety, której byś się spodobał.

- Dziękuję, święta < Prawdopodobnie zapisane święta C.P.> przyjaciółko z Nieba za to co dla mnie robisz.

- Tak, uniżam się, jak się uniżyłam wtedy kiedy byłeś zaskoczony sposobem w jaki Cię dowartościowałam:).


Maria Magdalena chciała pierwszy raz bym ją pogłaskał w duchu po głowie. Nie Ona mnie, ale ja Ją. < Nieczytelnie zapisane krótkie zdanie C.P.> .

Pocałowała mnie jeszcze w policzek, ale tak, że bardziej intensywnie niż w usta zwykle.

Przytuliła do siebie, lecz teraz bardziej jak siostra, może abym na zakończenie się za bardzo nie rozmarzał.


Co do krótkiego pobytu Twojej mamy w domu. Cóż i tak tu < „będą”, inne słowo nieczytelne, ale sens taki. C.P.> więc jak zechce niech zobaczy, na chwilę, swe dotychczasowe kąty i ją wwiozą a jak nie zechce to pojechać na miejsce.


- Dziękuję kochana Przyjaciółko.

- Zostań z Bogiem ukochany.

:)


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)


Maria Magdalena.


Dodam jeszcze, że ponieważ ta pielęgniarka przekroczyła granicę i próbuje mścić się na osobach, które odwiedzają Twoją mamę zostanie ukarana fizycznie przez kobiety które będą pod Twoją komendą, przetrącą jej obie, mocno wytatuowane, ręce.


Dodamy także iż zły czuwa, i co do miejsca gdzie ma być Twoja mama zadziałał przez ludzi, bo jedynka która miała być została przez kogoś zajęta, choć wydawało się, że jest „zaklepana” jak to mówicie, zaś Niebo dało śmierć tamtej osoby aby Twoja mama mogła mieć jedynkę.

Tak zatem koszt będzie teraz mniejszy o tysiąc złotych, pięć tysięcy, zamiast wymienionych sześciu.

:)

- Dziękuję, święta Mario Magdaleno.



//////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////


Namaszczony – III wojna światowa – Krzyk o Różaniec !!!


https://www.youtube.com/watch?v=zPI0Xj1xnpc



Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Poniedziałek Wielkanocny (2021)

  Poniedziałek Zmartwychwstania Pańskiego (2021) Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Około 9.30 - Oto jestem, Krzy...