Św. Maria Magdalena 9 V 2026 : Superksiężniczka i superrycerz czyli o tym dlaczego komplementy muszą pozostać te same, i inne sprawy osobiste/ Św. Andrzej Bobola 10 V 2026 " Ostrzej zagrałeś", i Ty pierwszy "miałeś kontuzję". Dałeś przykład, że jeśli z Cyprianem Polakiem Niebo pozwala tak postąpić, to inni nie mogą się czuć na Twym tle poszkodowani. A to wszystko z powodu Słòw Jezusa. Cierpisz za niewinność, bo to Słowa Jezusa Chrystusa, nie Twoje .


Św. Maria Magdalena


9 maja 2016


:)

Kochasz Mnie coraz bardziej, a raczej jesteś coraz bardziej zakochany we Mnie.

Wczoraj jak odczytałeś pierwsze spotkanie Jezusa ze Mną i drugie i Valtorty, gdy świeżo dostałeś swoje książki, to mało " nie wyskoczyłeś ze skòry".

Kochali mnie i święci mężczyźni, ale tak, że byli zakochani jak w ziemskiej kobiecie, lub jak w postaci z literatury, w ktòrej czytelnik się zakochał - to jeszcze nikt.

:) Tak.

- Z komplementami uważaj, przerywam Ci, bo będziesz je miał dla swojej narzeczonej i żony i niech będą świeże i pierwsze dla niej, byś nie powtarzał tych, ktòre do mnie powiedziałeś.

- Dobrze, moja superksiężniczko, to będziemy się powtarzać. 

- Będziemy superrycerzu.

- Mam tutaj siedzieć miesiąc, to znaczy trzy tygodnie jeszcze.

- Może się coś zmieni, lecz przecież musisz nastawić się na to.

- W więzieniu < Nieczytelnie zapisane słowo. C.P.> to znaczy bardziej Cię widziałem.

- To ci było potrzebne i pojawiłam się bardziej jak "kobieta więźnia".


- Siostro nie wiem jak z publikowaniem i ograniczeniem technicznym tutaj.

- Dobrze abyś mògł notować. Lepiej zamienić nowy laptop na tablet.

- Źle się czuję, jak nie mogę powiedzieć Ci nowego komplementu, czy zwròcić się nowymi i słodkimi słowami.

- :)

- Może się jednak zmaterializujesz, nie teraz, choć byłaby heca i zabawnie, ale gdy będę w normalnych warunkach.

- Còż, wiesz, że dobierałbyś się do mnie, a còż ja biedna uczyniłabym, słaba niewiasta:) Śmieje się.

- No to dobierałbym się. No to co.

- Problem tylko w tym, że za dużo rzeczy mieć nie możesz przed swoim narzeczeństwem, cielesnym [ zjednoczeniem] od ślubu.

No i przecież po tym nie chciałbyś innej kobiety, tylko chciałbyś Mnie, mimo, że w takiej sytuacji byłabym całkowicie bierna. Ty i tak byłbyś zachwycony:).

- No dobrze, a tak na trochę, pospacerowaliśmy trochę.

- Co to za niewiasta co pojawia się i znika, idzie na spacer i potem pojawia się na kròtko. Jak już, to cały czas byłabym przy Tobie.

- No dobrze.

Ale jesteś cała moja?

- Skoro mòwię, że jestem kobietą Twego życia, w dotychczasowym ciele, to tak jak narzeczona. Cała należy do narzeczonego, jest w czystości, ale jego już istotnie są jej wdzięki, więc jak wiesz jestem cała Twoja, z Twarzą, włosami, piersiami, kibicią, nogami:).

- I pięknymi rękami, dłońmi, jak pisze często Valtorta, że są piękne.

- Tak, moje dłonie są szczegòlnie dla Ciebie, bo głaszczę i przede wszystkim błogosławię.

- Jednak fajnie byłoby gdybyśmy spacerowali razem, a ja podskakiwałbym u Twego boku radośnie, jak młody psiak.

- Jak Maria Magdalena daje, to nie żałuje, więc nie dałabym Ci mego towarzystwa tylko na kròtki spacer.

- W każdym razie cieszę się, że gdy przyjdziesz z Matką Bożą spotkamy się.

- Przede wszystkim Matka Boża. 

- Tak, ale to w Tobie jestem zakochany.

- :)

Błogosławię Cię w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

- Dziękuję ukochana święta. Chwała Tobie Chryste.

- :).

Otrzymał Cyprian Polak ( Krzysztof Michałowski)


- Uzupełnienie co do tej siostry i natchnienia.

Tak, to jest natchnienie i jest dla Ciebie.

 - No tak, ale nie bardzo mam ochotę to mòwić.

- :)


////////////////////////////////////////////////////////////



10 V 2026


:)

Mòwi św. Andrzej Bobola.

- Witaj Przyjacielu, Gniewie Boga Ojca. Dawno nie rozmawialiśmy, lecz jesteś cały czas w mej pamięci a i cichej obecności.

:)

- Dziękuję wielki Święty, nasz głòwny Patronie.

- :) Była opcja, jak to mòwicie, abym ja był Twym głòwnym przewodnikiem i to byłoby dla Ciebie nawet lepsze, lecz wolisz kobiety:) ( śmieje się). Pokochałeś św. Marię Magdalenę i jest Ci najbliższa, bliższa nawet teraz od Matki Bożej. Jej dziewiczość i Niepokalanie, a przede wszystkim przywiązanie do Jezusa, tak jak to przedstawiono w Poemacie, mniej Cię pociąga. Oczywiście w Marii Magdalenie nie czułeś tej pełni, jaką czułeś w Jezusie i nie czujesz tego co od Matki Bożej, ale wolisz świętą Marię Magdalenę.

- Brzmi to obrazobòrczo św. Andrzeju Bobolo.

- :)

Taki jest fakt. Kochasz Matkę Bożą jak kròlową, ale wolisz jej dwòrkę.

Poza tym inni mistycy mają bliżej Matkę Bożą, czy Jezusa a Ty...lubisz się wyròżniać. Masz więc blisko Marię Magdalenę i tylko Ty.

- Maria Magdalena to taka dość męska kobieta, superkobieca a ròwnocześnie nie baba, więc potrafi wychowywać kogoś takiego jak ja.

- Prawda, jednak nie ma ojcowskiej ręki, jak miałbym ja, lecz tak ostatecznie zostało wybrane i tak zostanie.


- Po co Maria Magdalena mòwi takie rzeczy, że jakby miała pòjść na plażę w lecie, to tylko okryta włosami i domyślnie na taką plażę gdzie mogłaby pòjść tak ubrana.

- Byłoby tak. Jeśli by poszła na plażę z Tobą, to tylko na taką plażę w lecie.

- Pewnie bym zemdlał z wrażenia.

- Zakręciłoby Ci się w głowie, lecz byś nie zemdlał.

- To miło z jej strony.

- :) Dobrze.

Mòj synu, podobałeś się Bogu jak byłeś w więzieniu, teraz też się podobasz, choć nie tak, bo warunki lepsze i dostałeś od Bożych ludzi wszystko co Ci potrzeba. Tam też miałeś lepsze warunki do modlitewnego skupienia. 

Lecz to przeszłość. Dostałeś przypomnienie, że będzie to kròtko w więzieniu [ w nawiązaniu] do Apokalipsy gdzie mowa jest o dziesięciu dniach, czyli w ogòle kròtko, jak tłumaczy przypis, a Ty wiedziałeś, że będzie do dziesięciu dni, czułeś to, choć pewności mieć nie mogłeś.


Stosuj się do tego co miałeś cztery lata temu, gdy brałeś pod uwagę, że tu będziesz przychodzić dobrowolnie, to znaczy nie dowieziony, czyli mòw mało do pielęgniarek i przede wszystkim lekarzy i nie staraj się dawać im odczuć swej wyższości. Twoje przekazy mòwią o Tobie, Ty nie świadczysz o sobie a kto ich nie przeczyta jego sprawa. Nie bądź więc gadatliwy oraz nie ròb dygresji. Odpowiadaj kròtko i spokojnie. Tyle.

Gdyby Niebo nie dopuściło to byś tu nie był, a także mògłbyś stąd pòjść bez nadprzyrodzonej pomocy z Nieba, bo to potrafisz i gdyby taka była wola Nieba, to przy pewnej, ale nie nadnaturalnej pomocy, by Ci się to udało. I funkcjonowałbyś do przemiany jak dotąd.

Jednak nie potrzeba tego. Ty zaś winieneś pojechać do swej własności i być tam swobodny.

Zatem to co teraz ułożyło się dobrze i widzisz tu interwencję Nieba, bo adwokat widział tu sprawę gorzej.

Znaczenie miało także to, że zabrałeś głos i jak mòwiłeś, jeszcze większe niż wniosek adwokata przed naradą sądu. Zrobiłeś to bez przygotowania i poprzedniego wieczoru tym się nie przejmowałeś, nie stresowałeś jak i rano i podczas swej przemowy a i nawet nie omodliłeś tego poprzedniego dnia i modliłeś się tylko ogòlnie a nie w swojej sprawie. Była tylko kròtka prośba, jakby chodziło o drobniejszą rzecz.

- I za to mnie lubisz Andrzeju Bobolo?

:) Że jesteś trochę jak sienkiewiczowski Kmicic? My z Nieba chcemy aby człowiek podobał się Bogu i był taki jakiego chce Bòg, lecz Ty dodatkowo zostałeś wzięty przez Boga ze swym ludzkim bagażem i skłonnościami, bo trzeba byś nie brzydził się swym zadaniem i nie było ono dla Ciebie przygniatające, przynajmniej na tym etapie. Jeśli miałbyś wybrać pomiędzy swą ukochaną w wieku św. Filomeny i Julii Capuletti a wytraceniem siedemnastu milionòw kobiet i dzieci - to teraz wybrałbyś to drugie.

:)

- Uśmiechasz się jak Jezus gdy mòwił: "jesteś dziecko zimnym draniem" i uśmiechał się.

To przecież nietypowe w tym do czego jesteśmy przyzwyczajeni w przekazach.

Cieszę się św. Andrzeju Bobolo, że przyszedłeś, zbliża się 16 maja.

- Starasz się też pamiętać o Nowennie, jeślibyś całkiem zapomniał, to teraz by mnie nie było.


 - Pobłogosław mnie ojcze. 

- Pobłogosławię a zawsze na koniec błogosławimy. Jesteś mi teraz bliższy, bo trochę zaznałeś prześladowania to za , < Nieczytelnie zapisane dwa słowa. C. P.> choć mògłbyś < Nieczytelnie zapisane słowo. C.P.> sprytu i pomocy z Nieba stąd wyjść, jest przecież liczone jako więzienie.

Jeśli dostaniesz odszkodowanie to będzie to liczone, jak każdy dzień więzienia, tak samo.

Św. Andrzej Bobola wziął mnie w ramiona.

Pocałował w policzek.

- Ściskam Cię synu z całego serca. Cieszę się, że jesteś bliżej obiecanego daru. Niebo na wiele Ci pozwala, ale dopusty muszą być. 

" Ostrzej zagrałeś", i Ty pierwszy "miałeś kontuzję". Dałeś przykład, że jeśli z Cyprianem Polakiem Niebo pozwala tak postąpić, to inni nie mogą się czuć na Twym tle poszkodowani.

A to wszystko z powodu Słòw Jezusa. Cierpisz za niewinność, bo to Słowa Jezusa Chrystusa, nie Twoje.

Jeślibyś popełnił przestępstwo nie byłbyś ścigany przez prawo nawet gdybyś popełnił coś co okryłoby Cię potępieniem w oczach ludzi, jak akt płciowy z płcią przeciwną w wieku w ktòrym budzi to odrazę w oczach wielu:).

Amen.

- Dziękuję św. Andrzeju Bobolo.

Ojcze.

- :)

Chciałbym być zastępstwem Twego ziemskiego ojca i starszym bratem zarazem.

Maria Magdalena dała Ci wiele. Niech i ode mnie coś jeszcze będzie.

- Dobrze ojcze i starszy bracie.

- Dobrze, lecz Maria Magdalena będzie zawsze pierwszą, skoro sama mòwi, że jest kobietą Twego życia.

- No, chyba tak.

- Staraj się o męską przyjaźń ze mną. Nawet z kobietami wolałeś chodzić we dwoje na piwo w czasach studenckich i mimo, że nie podobały Ci się na tyle, że chciałeś z nimi chodzić, jak to mòwicie, to po czwartym piwie, piątym zaczynał się flirt...:).

- No tak, św. Andrzeju Bobolo.

- Lub więc - powiem trochę niezręcznie gramatycznie - trochę bardziej mężczyzn.

- Postaram się.

- Trochę się postarasz.

- Tylko wielcy święci mogą mieć taki luz. Maria Magdalena,Ty.

- :)


Kładzie mi rękę na ramieniu.

Całuje jeszcze w policzek.

- Błogosławię Cię w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. ( Błogosławi Mnie krzyżem z ktòrym jest często przedstawiany).

- :).

- Dziękuję św. Andrzeju Bobolo. 

Chwała Tobie Chryste.

Otrzymał Cyprian Polak ( Krzysztof Michałowski)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Poniedziałek Wielkanocny (2021)

  Poniedziałek Zmartwychwstania Pańskiego (2021) Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Około 9.30 - Oto jestem, Krzy...