Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Różaniec koronny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Różaniec koronny. Pokaż wszystkie posty

16/17 III 2025 Św. Maria Magdalena o biologicznej mamie otrzymującego przekazy słowo jeszcze/ Świadectwo dotyczące chusty świętego Jana Pawła II

 

16 marca

i po północy 17 marca


23.30

:)

Mówi święta Maria Magdalena

Masz się już kłaść spać, bo jutro wstajesz wcześniej niż zwykle. Masz rzeczy związane z chorobą, a potem całodzienny wyjazd bez noclegu.

Cóż, nigdy nie wiesz kiedy Twa mama Cię rozdrażni.

Potrafi Cię rozdrażnić, kiedy Cię ostatnio pokrzepiła - nie pamiętasz.

:) Smutny uśmiech Marii Magdaleny.

Jeśli ktoś nie przewartościowuje swej postawy, to nic zmienić się nie może. Zwłaszcza gdy „mama”, gdy „stara” i gdy „chora”. Wszystko jest w porządku, bo jest mamą, wiekową i chorą, jak to często ludzie w jej wieku. Ma kilka chorób – nic złego z jej strony być nie może. Jeśli czegoś nie dostaje to dlatego, że „stara”, że „chora”, ale jest „mamą” a jako mama „wiadomo”. Ho ho : Mama! :) sarkastyczny uśmiech św. Marii Magdaleny.

Cóż mówić i pisać o niej i dla niej także. Ostatnio gdy przeczytałeś jej przekaz, ostatni o niej, jej jedyna werbalna reakcja to „znowu”. Jeślibyś Ty na upominanie Cię z Nieba, choćby przeze mnie, nie mówiąc o Bogu, mówił: „ Znowu!?” to nie dostałbyś funkcji Boga Ojca, nie mówiąc o przekazach, bo Bóg nie mógłby Ci tego dać gdybyś był tutaj nieodpowiedni. < Nieczytelnie zapisane dwa krótkie słowa C.P.> nie mógłbyś tego dostać gdybyś na upominanie z Nieba mówił „znowu” na zasadzie: ile razy mam tego słuchać?

Boże karcisz mnie i <nieczytelnie zapisane słowo, być może „ciągle „ C.P.> upominasz, mówisz, że mam być taki a taki, ile można.

Na taką głupotę i bezczelność reakcja Boga mogłaby być tylko wyprzedzająca, nie byłoby przekazów nie mówiąc o funkcji Gniewu Boga Ojca.

Mama Twoja mówi: znowu.


Jest jej źle u Ciebie uważa.

Zaproponowałeś powrót do miasteczka gdzie i chodziła do szkoły i jest szpital i lekarze prywatni. Rodzina od jej siostry ma tylko cztery kilometry. Ma koleżanki, bo skarży się, że tu ich nie ma.

Zaproponowałeś, że wynajmiesz jej tam mieszkanie za dwa tysiące i dasz dodatkowo dwa tysiące . Do tego jest jej emerytura, więcej niż dwa tysiące. Miałaby zatem więcej niż sześć tysięcy, na rękę po opłaceniu mieszkania więcej niż cztery tysiące. Jej emerytura poszłaby na <nieczytelnie zapisane słowo. C.P. >, tzn. głównie na jedzenie i leki bez opłat za mieszkanie a dwa tysiące miałyby być na zwrot kosztów dla rodziny aby jej pomagała czy, ewentualne opłacenie opieki w niepełnym wymiarze, ale przecież istotnej.

Byłoby to dla Ciebie jednak obciążenie, pozbycie się takiej kwoty, ale wolałbyś zacisnąć pasa byle Boże sprawy przez Twą dyspozycję i spokój stały lepiej.

O, nie nie! Lepiej oddaj mnie do domu starców!

Właśnie.

Tak to działa.


Dlaczego obcym ludziom tak bardzo zależało by Ci utrudnić życie gdy mieszkaliście osobno?


Tym samym nie chcieli byś mieszkał osobno?

Czy ludzki umysł może dążyć do tak dziwnej rzeczy? Ba, zwykle tak bywa w takich wypadkach, że wolą by niewygodny człowiek mieszkał osobno. A tu proszę.

Może być tak wtedy, kiedy zimny, poza ludzkimi zdolnościami i ograniczeniami, umysł analizuje sytuację i uznaje, że lepiej byś mieszkał razem, a gdy zamieszkasz osobno należy Ci to utrudniać a nawet doprowadzać do tego byś znowu musiał zamieszkać razem, jak było ostatnio, narażając Cię też dodatkowo na koszt.


Ostatnio Duch Święty mówił o dobrym mniemaniu Polaków, dobrym mniemaniu o sobie.

Ty nie masz o sobie dobrego mniemania, mimo że jesteś inteligentny, dociekliwy, zauważasz wiele rzeczy i masz wiele innych zalet. Nie masz, mimo, a nawet dlatego, że masz przekazy i wreszcie jesteś Gniewem Boga Ojca – unikalna funkcja jakiej nie miał nikt od początku chrześcijaństwa.

Cóż, Ja powiedziałam swoje, powiedziała przede wszystkim Matka Boża. Chce szacunku bo jest Twoją mamą. Jaki szacunek okazała swojej Niebieskiej Mamie w słowach skierowanych do niej. < Czyli skierowanych przez Matkę Bożą do mamy otrzymującego przekazy>.

Zasada „ mama, stara i chora” to ma rację   i    j e s t    j a k     n a j b a r d z i e j      w porządku, z pozoru ma <nieczytelnie zapisane słowo C.P. > dla osoby     n i e r o z g a r n i ę t e j    dobrze, ale tylko z pozoru.

Gdy posłużymy się rozumem i logiką zobaczymy, że nie może to nam wystarczyć jako dowód iż ktoś nie ma sobie nic do zarzucenia, i nie może mu zarzucić nic nawet Niebo, a jak zarzuca to?

To co pasuje to z Nieba, co nie pasuje, nie z Nieba.

Mama, choruje i wiekowa”, ponadto pomaga jej Anioł Stróż i jak się o coś pomodli, często też dostaje.

Bóg jej nie ruga w bezpośredniej relacji.


Wasza mowa będzie: tak - tak, nie – nie.

Wierzy iż masz i miałeś Słowo z Nieba, albo nie.

Nie ma przymusu.


Jest tylko to dla Ciebie czego Niebo od Ciebie wymaga.

Niebo powiedziało iż mama Twa winna być w tej samej miejscowości gdzie mieszkasz Ty. W tej samej i tylko tyle i że ma być pod Twoją opieką, w tym sensie, że zadbasz o opłacone zakupy, sprzątanie, i odwiedziny w miarę możności codziennie. Gdy będzie się zachowywała niewłaściwie – rzadziej.

Uważa, że to oczywiste. Nie dziękuje Niebu, że jest taki wymóg wobec Ciebie.

Należy się jej. A przecież zostało powiedziane, że lepiej aby tysiącu młodych rodzin dwa plus dwa z dziećmi 3 - 10 lat zostały poderżnięte gardła gdybyś ty <nieczytelnie zapisane słowo C.P. > miał umrzeć a ja dopowiedziałam, że lepiej aby to się stało w takiej liczbie niżbyś ty tylko miał zrezygnować z zadania.

Twa mama miała być dla Ciebie wsparciem byś nie był sam, ponadto być dumna z Ciebie i szczęśliwa, że jej syn będzie kimś niewyobrażalnym wedle ludzkiego pojęcia.

Nie jest z Ciebie dumna, nie jest szczęśliwa z takiego syna.

Dlatego Niebo nie odebrało Ci jej wcześniej dając jej szansę, bo inaczej byłbyś sam. Gdybyś miał zawrzeć małżeństwo nie byłaby potrzebna jako Twe wsparcie. Lecz nie możesz zawrzeć małżeństwa, gdyż ulegniesz przemianie i żona Twa gdyby była młodsza od Ciebie te dziesięć lat – będzie starsza. Dodatkowo mało atrakcyjna wedle tego jaki będziesz. Są tu i inne kwestie jak Twój przyszły wiek i jej wiek < czyli przyszłej w wieku św. Filomeny i rok później C.P.> – Adama i Ewy w Raju, jednak istotna rzecz jest taka, że nie możesz zawrzeć małżeństwa bo ulegniesz przemianie i odmłodzeniu.

Dlatego Niebo aż do Twej przemiany chciało utrzymać przy życiu Twą mamę by była dla Ciebie towarzystwem na co dzień i wsparciem.

Jednak mimo już dobiegających ośmiu lat, gdy wyjechałeś zabierając na polecenie Boga ze sobą mamę, nie spełniła tego czego Bóg od niej oczekiwał.


Późno, dodatkowo będziesz niewyspany, lecz wiedziałam, że nie zaśniesz szybko bo zostałeś rozdrażniony przed snem.

- Dziękuję siostro z Nieba.

:)

- Jak było powiedziane jeślibyś mieszkał sam od początku wyjazdu Twa dyspozycja byłaby istotnie lepsza, dalej byłbyś w zażyłości z Bogiem < W sensie, że dalej bym zaszedł w zażyłości z Bogiem. C.P.>.

- ( :

- Tak jest, to jest fakt.

Cóż, Twoja dyspozycja jest   n a j w a ż n i e j s z a.

Ściskam Cię i całuję - Twoja Afrodyta.

- Uprzedziłaś mnie, zabrałaś mi, chciałem tak powiedzieć.

- Tak, ty i ja wiemy dlaczego, ale zostawimy dociekanie tutaj czytelnikom, bo rzecz nie jest oczywista. Trzeba tu oczytania. Bo to, że miałoby to być oczywiste bo słynęłam z urody:).

Nie dlatego to powiedziałam, ni dlatego, że Afrodyta miałaby być kochanką i mieć kochanków.

- Dziękuję święta siostro, rączki całuję.

- Całuję Cię w skroń, ciepło od świętej Marii Magdaleny, śpij dobrze, choć za krótko.

:)



Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)


/////////////////////////////////////////////////////////////////


Świadectwo Lidii


Należę do Domów Modlitwy Jana Pawła II . Przedstawiam świadectwo wiary w mojej rodzinie. Mój maż bardzo źle się czuł, miał boleści brzucha, zrobił badania i po jakimś czasie sprawdził na stronie internetowej wynik badań. Okazało się, że ma
bardzo złe wyniki dotyczące wątroby, bo jest w dużym stopniu wyniszczona. Mąż bardzo przeżywał i czuł niepokój o swoje życie dzieląc się z tym ze mną i poczuł potrzebę modlitwy. Na modlitwie otrzymałam inspirację od Ducha Świętego i z wiarą
użyłam Chustę Św Jana Pawła II, gdzie jest wizerunek Jezusa Chrystusa Króla Polski i Matki Bożej Medjugorskiej, Królowej Pokoju, wkładając tą chustę pod prześcieradło, gdzie była poduszka na której spał mój maż nie wiedząc o tym. Co dzień gorliwie się modliłam w jego intencji.­
Następnie sama odebrałam wyniki z laboratorium i poszłam z nimi do Kaplicy Adoracji Najświętszego Sakramentu, by porozmawiać z Panem Jezusem na osobności. Wyciągnęłam te wyniki i patrząc na Majestat Boży (nie rozumiejąc zamysłu Bożego) powiedziałam: Panie Jezu Ty się Tym zajmij i dodałam z ufnością : Niech się spełni Wola Twoja, a nie moja. Amen. Mąż również został polecony modlitwie w grupie modlitewnej do której należę w Kaplicy Adoracji przed Najświętszym Sakramentem.
Gdy razem byliśmy w Kościele na Mszy Św. mój mąż poczuł Łaskę Bożą i przystąpił do Sakramentu Pokuty. Chwała Panu Bogu. Gdy lepiej poczuł się na duchu to Duch Święty podpowiedział mu by zrobić powtórne badania, które wyszły dobrze i okazało
się, że jest zdrowy. Niech Będzie Uwielbiona Trójca Święta. Przez cały ten czas miałam pokój serca, za co bardzo Panu Bogu dziękuję. Po jakimś czasie zrozumiałam, że Pan Jezus dał mi próbę wiary, oraz oczyszczał mnie i mojego męża. Zrozumiałam również
jak ważne jest zaufanie do Pana Boga.
Uwielbiony niech będzie Pan! Błogosławiony bądź nasz Panie! Chwała Bogu!
Kocham Cię, Ojcze ogromnie. Amen.


..........................

Info, adres mailowy koszulek i chust w poprzednim wpisie.


..........................

Ostatni nagrany otrzymany przeze mnie przekaz.

Duch Święty na 15 rocznicę Smoleńska

https://www.youtube.com/watch?v=0cdNeoB_0_U

Ta także m.in.

Zaproszenie do odmawiania Nowenny do pękniętego nad grzesznym światem Serca Bożego podyktowane polskiej mistyczce Marii Zasadzie.

https://www.youtube.com/watch?v=Ns4zC1HwnTU&t=55s

Jej pisma mają błogosławieństwo osobistego sekretarza Jana Pawła II, Mons Emery Kobongo, arcybiskupa Luebo.

Modlitwy, które odmawia i zaleca ich odmawianie Namaszczony Brat Andrzej były wcześniej „ nie wymyślił ich”, mają akceptację Kościoła i funkcjonują oficjalnie na stronach katolickich jak na przykład Adonai.pl gdzie jest Różaniec Drogi Krzyżowej, który został podany z Nieba w roku 1984.

Brat Andrzej dostaje po prostu światło, które modlitwy są najmocniejsze obecnie, jak to określa, na Końcu Czasów, więc w Różańcu Koronnym, jak go nazwał, oprócz tradycyjnego Różańca cztery części, Różaniec do Boga Ojca i Różaniec Drogi Krzyżowej, w kolejności : Różaniec do Boga Ojca, Różaniec Tradycyjny i Różaniec Drogi Krzyżowej.

Jest oczywiste, że Serce Pana Jezusa pękło, czy mogło pęknąć na Krzyżu podczas konania. Podczas takiej agonii czy nawet innej śmierci połączonej z kaźnią jest to możliwe i zdarzało się, czy także zdarza. Do tego dochodziło tu wielkie cierpienie duchowe.

Pęknięte serce na Krzyżu Nowego Jeruzalem jest tu uzupełnieniem tego i dodatkowym symbolem. Nigdzie na tym czterometrowym Krzyżu i na Figurze na nim nie pojawiła się taka duża i głęboka szczelina, jak tylko na sercu, jak to możecie zobaczyć na dostępnych zdjęciach a ci którzy będą na miejscu - naocznie.

.....................................

Ostatnio pisałem przy okazji tego iż królowa amazonek Marsepia założyła stolicę w podbitej Bawarii i nazwała ją Zizaria od bogini Zizy iż nie słyszałem chyba o tej bogini i nie wiadomo skąd nazwa.

Nikt się nie podzielił swoim dociekaniem i nie wyręczył mnie tu a tego oczekuję, napiszę więc jednak gwoli wyjaśnienia, że niczego nie wertując przypomniałem sobie, że to chyba od kukułki która była bardzo czczona. Przypomnę, lud polski jeszcze niedawno nazywał kukułkę „ zazula”, więc „zazula” , czy „zezula” czy „zizula”. Ziza. Ty chyba od tego.

Była bogini rzymska czy grecka – przedstawienie chyba nazywa się „symbulla”, więc ta bogini jest z kukułką, co wzięli od nas.

Kukułka w Polsce była bardzo czczona w Polsce w Żywcu gdzie odkryto hutę szkła sprzed 2 tysięcy lat. Góra Żar – to zapewne od tego. I było tam czczone bóstwo zasadnicze „Żywie”. Sama nazwa dużo mówi, więc nie trzeba tłumaczyć. Nie wiem, czy nie pamiętam, jak to było tam logistycznie, ale zawsze musimy pamiętać, że na pewno huty szkła nie było tuż obok świątyni bóstwa, czy domostw ludzkich blisko świątyni.







Słowo Matki Bożej 21 X 2024 O trudniejszym już czasie dla proroka i dla innych także/ Dostaniesz każdą potrzebną pomoc. A, że nie będzie już łatwo. Ufaj.

 

Ten przekaz jako wpis nie będzie prawdopodobnie długo jako ostatni bo są inne też potrzebne rzeczy do dania, choć przekazów nowych (jeszcze) nie ma. Zatem jeśli chcecie komentować, nim będzie wpis następny to należy czynić to w ciągu doby od umieszczenia go.

Przypominam, zawsze pierwszy komentarz dotyczyć ma przekazu, zatem jeśli nie ma jeszcze komentarzy, czy nie były dopuszczone to nie dawaj swojego gdy nie dotyczy bezpośrednio przekazu.

Można pod tym przekazem komentować także jeszcze ostatni przekaz Ducha Świętego jak i Marii Magdaleny. Gdy idzie o Ogłoszenie Namaszczonego to pod nim gdy idzie o tę sprawę.

C.P.



21 październik


Mówi Matka Boża


Moje kochane dziecko. Przyszedł na Ciebie czas ( od dwóch dni) jakiego nie miałeś od początku, czyli od ośmiu już lat. Potrzebne jest to dla Twego oczyszczenia.

Zważ, że przy tym wszystkim masz finansowy komfort i gdy źle się czujesz możesz czegoś nie robić, choć goni Cię czas i masz konkretny termin.

- To musi kosztować. To, że dostałeś Łaskę, co do tej rzeczy, co do której byłeś rugany do teraz.


Zostało Ci to cofnięte, co duchowo miałeś od początku przekazów. < Tzn rodzaju duchowego parasola ochronnego. O czym poniżej C.P.> Wzmacniasz się modlitwą ile możesz, w tym głównie Koronnym Różańcem, lecz stan trwa.

Oczywiście negatywny stan Twego ducha wywołuje zły duch właśnie i jego pomocnicy. Moc ich wzrosła po oddaniu Antychrystowi władzy. Jednak My to wszystko dopuszczamy, Trójca Przenajświętsza i Ja, a nieprzyjaciel rodu ludzkiego nic nie może uczynić bez Naszej zgody.

:)


Widzisz też jak pewne rzeczy trzeba realizować zaraz, jak tylko to możliwe i nie czekać na lepszy czas.

Masz przeszkody coraz większe, elektroniczne i inne utrudnienia.

Zmęczyło Cię to wreszcie. To Twój „mały kryzys”, (mały bo duży będzie przy wykonywaniu zadania, gdzie nie będziesz już tylko sam) i sfera duchowa plus pewne problemy egzystencjalne, choć bez trudności finansowej - ale Ty < Tzn w przyszłości C.P.> w samym sercu wykonywania dużego trudu, mimo Twych możliwości fizycznych i zwiększonych duchowych.

Bóg pamięta o Tobie, szczególnie Duch Święty jak i wczoraj dostałeś od niego drobny prezent w kościele. Tak, dzieci, Bóg swoim wybranym daje drobne prezenty także w kościele, takie, które z pozoru nie mają nic wspólnego z nabożeństwem, zwłaszcza przeżywaniem Mszy. Źle się czułeś a musiałeś stać, bo wybrałeś cieplejszy kościół i nie było miejsca, jak tylko trochę siedziałeś na stopniach konfesjonału, lecz zrezygnowałeś ze względu na nogę, gdyż z tej pozycji wstać do stania czy też klęczenia to sprawiało Ci ból a z tego powodu klęczeć też cały czas nie mogłeś.

Zmęczyły Cię dylematy czy robić to czy tamto.

Przywróciliśmy niejako Twoją naturalną psychikę, bez nałożonego filtra boskiej ochrony.

Było przecież mówione, że masz neurotyczną naturę,

Tak, McLaren jest szybki, ale trudno się go prowadzi. Twój nie ma też klimatyzacji a jest Ci duszno. Okna otworzyć nie możesz bo pęd za szybki. Obawiasz się też rozbić, bo słabo umiesz prowadzić. Wolałbyś stabilnego wolkswagena, dużego i wygodnego, lecz na to nie ma już czasu. < To porównanie Matki Bożej nawiązujące do porównania świętej Marii Magdaleny użyte w ostatnim przekazie św. Magdaleny. Nie jeżdżę oczywiście żadnym McLarenem:) Dodaję dla tych (nielicznych jednak), którzy nie wchodzą na każdy wpis. C.P.>.


Nadal chcemy byś pojechał na ten tydzień nad ocean, do końca pierwszej połowy listopada, ale staraj się o to i Ty.

Do tej pory było tak, że niejako „wypychaliśmy Cię” na takie wyjazdy a Ty trochę grymasiłeś, teraz jest inaczej.


Do tego dołączyły się problemy fizyczne, lecz to dla Ciebie nic nowego. Gardło i stała choroba. Zwalczyłeś uporczywą wirusową infekcję, niejako na siłę już wychodząc z domu i sam nie wiesz czy jesteś już zdrowy czy nie.

Wczoraj stała choroba nagle uniemożliwiła Ci niezbędny wyjazd, gdzie dzisiaj miałeś zacząć od rana, ale także zaczerpnąć przy okazji świeżego powietrza i trochę też wzmocnić się tym duchowo, naturą jaka jest w okolicy, choć to przy okazji, bo nie na wypoczynek miałeś tam pojechać.

Musisz działać w tym stanie ducha jaki masz, w psychicznych trudnościach, w duchowych. Rzeczy niezbędne załatw co możesz i co potrzebne.

:)

Tulę Cię w macierzyńskim uścisku.

To potrzebne jest, dziecko, by Ci było tak niekomfortowo jak teraz, także byś docenił Bożą opiekę i < Nieczytelne słowo. C.P.> jaki miałeś od początku przekazów do teraz.

:)


Kocham Cię Moje dziecko. Bóg nie zmienia swojego zdania i jak było powiedziane, że jesteś w dziesiątce najbardziej przez Boga umiłowanych Polaków od początku chrześcijaństwa, tak jest i dzisiaj.


Błogosławię Cię i tych, którym tak wiele zawdzięczasz i zasadnicze rzeczy, innych, którzy Cię wspierają modlitwą i postem.

Błogosławię Namaszczonemu Bratu Andrzejowi.

- Matko Boża u Luz de Marii jest powiedziane, że Anioł Pokoju, a wiadomo, że to człowiek, Namaszczony właśnie, jest młodym człowiekiem i było to podkreślone.

- Czyż mogłoby być powiedziane, że to człowiek niemłody a będzie odmłodzony?

Ufajcie i po owocach poznawajcie.

:)


Matka Boża całuje mnie w policzek jeszcze, kładzie rękę na głowę, ale nie tak centralnie, tylko nieco w z boku.

Uśmiecha się jeszcze raz < Nieczytelnie zapisane dwa słowa C. P.>. widać głębię oczu, bardziej duchowo, kosmicznie jakby, chyba chodzi Matce Boskiej o to abym pamiętał, że przede wszystkim jest duch, doskonałość Boża i doskonałość Raju.

- Dostaniesz każdą potrzebną pomoc. A, że nie będzie już łatwo. Ufaj.

Matka Boża całuje mnie jeszcze w koniec pukla włosów. Jest jeszcze ze mną.

- Dziękuję Matko Boża, że przyszłaś. Jesteś bardzo łaskawa. To dopiero trzeci dzień.

-:)

Matka Boża położyła jeszcze ręce na moich ramionach i trzyma je tak. Pokazuje na swoje Serce, które staje się gorejące a otoczone cierniami.

Uśmiecha się smutno jakby chciała powiedzieć: „Popatrz jak Ja cierpię i Jezus.

Ludzie wynagradzają Mi niewiele. Twe serce nie jest tak gorące, ni nie masz tylu cierni. Zatem nie cierpisz jak Ja”.


Matka Boża była jeszcze jakiś czas duchowo, nie odeszła od razu.

- :)


Koniec przekazu.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)


P.S. Mówiłem, że Trójca Przenajświętsza pogoni mi kota na Bożej Drodze.:)


Zaproszenie przez Brata Andrzeja (Namaszczonego) na modlitwy 12 X i 13 X / Matka Boża 4 X i 9 X Pouczenia dla duszy. 10 października osiem lat przekazów, osiem lat Drogi Bożej / Duch Święty 6 X O ukaraniu osoby, która chciała zarobić na powodzianach

 

Zaproszenie Brata Andrzeja (Namaszczonego)

Pierwotnie było umieszczone w komentarzu na tym blogu z Orędziami z datą 3 października (pod poprzednim wpisem) a 4 października na kanale „Duch Święty mówi do Polaków” https://youtu.be/TCr1Iz8Yqgs?feature=shared


ZAPROSZENIE
Serdecznie zapraszam na Boże Spotkanie, na modlitwy przy Cudownym Krzyżu Nowego Jeruzalem, na Bożą Łąkę w dniach:
- 12 X 2024 r {sobota} w godz 10,oo- 16,oo
- 13 X 2024 r {niedziela} w godz 10,oo- 16,oo
Będziemy się modlić najpotężniejszą modlitwą- Różańcem Koronnym, a po nim Róż Dr Krz, tak by powalczyć o jak najwięcej łask. W sobotę po Róż Koronnym, może będzie ,,coś więcej". Krzyż na łące będzie już wieczorem w piątek. Nawet gdyby miała być jedna osoba to warto. Ostatnio, na spotkaniu modlitewnym, o godz 3,oo nad ranem z piątku na sobotę modliło się 6 osób. Z soboty na niedzielę kilkanaście osób. Łza mi się kręci w oku ze wzruszenia, że mamy tak gorliwych wiernych. Pogoda już typowo jesienna, ale Dobry Bóg może i tym razem będzie o nas pamiętał, bo ostatnio pogoda była przepiękna. Widzimy co się już dzieje w Polsce i na świecie. Stoimy już na progu apokaliptycznych wydarzeń, ale ufam, że Pan Bóg pozwoli nam jeszcze i na to spotkanie, a może jeszcze i na następne, i na następne, a po nim...
KOCHANA SIOSTRO, KOCHANY BRACIE, PRZYBYWAJ I WALCZ RÓŻAŃCEM- NAJPOTĘŻNIEJSZĄ BRONIĄ NA ŚWIECIE, TAK, ŻE PIEKŁO BĘDZIE DRZEĆ W POSADACH, BO MATKA BOŻA, POTĘŻNA I SROGA WŁADCZYNI IDZIE PO ZWYCIĘSTWO.



................................


4 październik


Około pierwszej w nocy.


Mówi Matka Boża


Zgodziłeś się bym była Twą mamą i prowadziła Cię za rękę.

Oto jestem w Twym kryzysie.

Cieszę się, że zrezygnowałeś teraz z jednej rzeczy, choć całkiem nie jest udana.

Dostałeś czego chciałeś, lecz tak jak Ci daliśmy.

Chcę byś odpoczął jeszcze, czy cieszył się tym co może dać jeszcze dzisiejszy świat przed tym co będzie nim wszystko się zmieni.

Masz swoją mamę, Mnie, a mamy są wierne choćby dziecko było krnąbrne.

Kocham Cię moje dziecko i tulę do serca. Wiem, że gdyby Bóg inaczej pokierował Twoim życiem pewnych minusów u Ciebie nie byłoby. Jest to jednak po to byś się starał i miał zasługę.

Popatrz jak daleko doszedłeś na Bożej Drodze. Oto będzie osiem lat dziesiątego października. Tylko osiem lat i obietnica iż Twa przyszłość jaką Bóg zaplanował dla Ciebie nie będzie odjęta cokolwiek byś zrobił teraz, do Oświecenia Sumień, jak tylko Twa rezygnacja.

To jest dar unikalny. Rozumiesz to, ogarniasz rozumem, lecz jednak nie rozumiesz co to oznacza. Jak jest to wymagające z Twej strony gdy idzie o odpowiedź. Odpowiedź sercem samemu Bogu.


Jeszcze nie nadszedł czas gdy będziesz karał. Teraz musisz się przygotowywać. Przede wszystkim ćwiczyć w miłości. Ćwiczyć w miłości do swego Boga.

Mama Ci pomoże, lecz bądź posłuszny i kochaj.


Matka Boża całuje mnie w policzek.

Uśmiecha się.

Po tym uśmiechu patrzy jednak poważnie na mnie.

- Minimum wymagamy od Ciebie. Minimum.

Pamiętaj.


Matka Boża jeszcze raz się uśmiecha, lecz wzrok ma poważny.

Odchodzi.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)

- Dziękuję Najmilsza Matko.


...............................................................


Osiem lat. Dziękuję Bogu w Trójcy Jedynemu, Matce Bożej, memu Aniołowi Stróżowi, świętym a z nich teraz szczególnie św. Marii Magdalenie.

Z serca dziękuję tym wszystkim, którzy niemal od początku, odkąd przekazy zaczęły być regularnie publikowane,  tym którzy dołączyli później i niedawno,  wspierali mnie i wspierają do dzisiaj, w porządku miłości szczególnie dziękując tym, którym zawdzięczam najwięcej.



................................................................


6 X 2024


00:30


:)


Mówi Duch Święty.


Nieco oporny byłeś, dziecko, przed zapisaniem tej kary w związku z powodzią. Oporny istotnie z tego powodu, że to kara nietypowa, bo nie na kimś kto szkodzi Polsce w taki czy inny sposób, lecz na kimś kto chce zarobić na ludzkim nieszczęściu, na powodzi i dotkniętych nią ludziach i od jej czasu zaczyna sprzedawać osuszacze w dwukrotnie wyższej cenie.


Ponieważ kara łamania rąk i nóg (przetrącania ich) jest zarezerwowana dla szkodzących Polsce, otrzyma dziesięciokrotne uderzenie w brzuch. Niekoniecznie Ty je wykonasz, lecz będzie to pod Twym rozkazem.

Niekoniecznie, także dlatego iż Twoje uderzenie pięścią w brzuch będzie na tyle silne iż mogłyby pęknąć mu wnętrzności.

:)


Jest to konkretna osoba, a Ty poznałeś jej imię, nazwisko, jaki to producent.


Ta kara jest wymieniona dla pokazania przekrojowo iż karanie < nieczytelnie zapisane słowo. Sens „dotyczy” C.P.> różnych ludzi, w tym nawet i mniejszych przedsiębiorców, jeśli na to zasłużą.

Zresztą, były i takie osoby wymienione w przekazach, których nie publikowałeś. Anglik i pół Hindus, pół żyd, którzy działali na terenie Polski.


Zawsze kara wykonana przez Ciebie będzie możliwa na terenie dzisiejszej Polski oraz jak za Jagiellonów i Wazów, w największych granicach, 30 kilometrów od Moskwy.

- Dziękuję najmilszy Duchu Święty.

-:)


Błogosławię Cię, tych, którym wiele zawdzięczasz i wszystkich Czytelników Twoich przekazów, wszystkich to znaczy tych, którzy czytają je dla siebie sercem i nie są zadaniowani.

Amen.

- Dziękuję Najmilszy Duchu Święty, Promienny Panie.



..............................................

9 październik, po 24 tej


Mówi Matka Boża


Dziwisz się:) dlaczego zachorowałeś (gardło i rzeczy z tym związane, leżysz w łóżku) skoro miałeś w czasie lepszej pogody zaplanowaną rzecz, którą Niebo zleca i inne sprawy. Ucierpi też druga, którą od Ciebie chcieliśmy, choć to dla Ciebie abyś miał więcej czasu, także przy swej słabości organizmu.

- Matko Boża mam tu swoje przemyślenie, ale jeśli nie jest trafne, to..

-:) Dodatkowo odwlokłeś leczenie stałej choroby ze względu na te cztery, zapowiedziane, cieplejsze dni.

- Cóż Matko Boża, Bóg wszystkim rządzi, ale wiem też, że moje choroby, w tym przeziębienia, są na wynagrodzenie.

-:)

Chciałeś też dać wpis, pracować nad nim. Dać przekazy i uzupełnienia. Dostałeś też na to łączny czas siedem godzin, włącznie z przepisaniem dwóch krótkich przekazów, mojego i Ducha Świętego.

- Tak, Matko Boża a tu klops.

-:) Miałeś też mieć gościa, choć nie w tym tygodniu, w następnym, to jednak przesunie się to gdyż musisz załatwiać to czego nie mogłeś w tym tygodniu.

-:) Przesunie się też Twój tygodniowy wyjazd nad ciepłe jeszcze morze (ocean) a jeśliby było Boże spotkanie na końcu miesiąca to nie uda Ci się pojechać.

- Tak Matko, cóż.

- :)

Widzisz, wszystko ma swoje konsekwencje. To działanie złego ducha, że przeziębiłeś się, choć uważałeś, nie byłeś zmarznięty. W domu ciągle w rozpylaczu stosowałeś olejek dobrego Samarytanina po wietrzeniu mieszkania. Działanie, lecz musi mieć Bożą zgodę.


Twoje staranie się, po Moim ostatnim przekazie było  n i e w y s t a r c z a j ą c e.

Dopiero teraz dzięki Łasce Ducha Świętego, Twa wola zrobiła krok do przodu.

- Tak, nie pojedziesz też teraz na Boże miejsce.

W piątek możesz być co najwyżej bliski wyzdrowienia, więc nie możesz pojechać.

:)


Dostajesz drobne prezenty od Ducha Świętego, jak wczoraj w barze mlecznym gdzie weszła dziewczyna w wieku świętej Filomeny, z, nie wiedziałeś, starszym kolegą, bratem, czy może młodo wyglądającym ojcem, lecz siedziała odwrócona tyłem. Gdy zwróciłeś się do Ducha Świętego z żartobliwą skargą, ona jak na zawołanie odwróciła się w bok pokazując najpierw prawy profil, odwracając głowę o 90 stopni, a potem tak samo lewy. Ukoiło Cię to co do czystości bo przy innych rocznikach tego nie ma.

Ogólnie miałeś wczorajszy dzień do zachodu słońca < Matka Boża mówi wczorajszy, lecz chodzi o poniedziałek. Tak jak jest w przekazach od początku, gdy dzień nie jest skończony i przesuwa się przed snem poza 24- tą Niebo o dniu który minął, mówi: „dzisiaj”. Wyjaśnienie. C.P.> udany, choć poczułeś podrażnienie gardła wcześniej, lecz nie zwracałeś na to uwagi. Byłeś rowerem w miejscach, w których do tej pory nie byłeś.

:)

- Tak, Matko Boża, dziękuję za taki dzień, a tu niespodzianka, wróciłem do domu, z godziny na godzinę mnie rozkładało.


- Jednocz się ze Mną i z Duchem Świętym. Rzecz jasna, przede wszystkim z Bogiem, ale jak jestem drogą do Mego Syna Jezusa, tak będąc Oblubienicą Ducha Świętego ułatwiam z Nim zjednoczenie.

Tak i było w opisywanym śnie gdy w roku 1996 przyśnił Ci się Duch Święty, lecz razem ze Mną, choć wtedy do Mnie się nie zwracałeś a tylko do Ducha Świętego sercem a do mnie formalnie:) jak to katolik, zwykle w kościele.

- Duch Święty jest wspaniały Matko. Dostałem prezent i mało się starałem.

- Duch Święty jest najbardziej wyrozumiały. Wszak wieje kędy chce i daje natchnienie nawet satanistycznym artystom. Do czasu. Wola Ducha Świętego jest zawsze zgodna z Wolą Ojca i Syna. Są w miłującej się Komunii Osób, lecz Duch Święty Tobie pozwala na najwięcej.

- Źle się czujesz, nie jest to lekka infekcja. Organizm Twój jest też coraz słabszy od stałej choroby.

- Czasu coraz mniej Matko Boża. Znów tydzień straty, choć duchowo mogę to dobrze wykorzystać.

- Masz termin i musisz się w nim zmieścić – jest to zatem dla Ciebie bolesne. Cóż, takie temperatury, jak były, sprawiły, że w końcu chorujesz. I liczyłeś się z tym, że do końca listopada zachorujesz przynajmniej raz, zwłaszcza przy pogodzie jaka jest (z wyjątkiem kilku cieplejszych dni).

Tygodniowy wyjazd trochę Cię uodporni lecz nie zmieni radykalnie sytuacji.

Jednak z pewnych powodów od grudnia będziesz mniej narażony na infekcje. Twój organizm się nie zmieni, ale znane Ci przyczyny sprawią, że będziesz narażony mniej.

- Przyszłaś Matko Boża w środę. Matki Bożej Nieustającej Pomocy.

-:) Jestem Twoją niebieską mamą i Twoją Nieustającą Pomocą. Jestem Pośredniczką wszystkich Łask, jak uczy Kościół. Wszystkie zatem Łaski dla Ciebie przypływają przez Me ręce.


(pauza)


Znasz słowa Jana Pawła II. „Wymagajcie od siebie, choćby inni od was nie wymagali”.

Wcielaj je w życie.


Twoje gardło wymaga już zakończenia rozmowy. To jest wysiłek a wysiłek podczas choroby ją zwiększa.

Błogosławię Cię na kolejny dzień i do wyzdrowienia zwłaszcza.

W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

- Dziękuję Matko Boża.

-:)


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)

Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Poniedziałek Wielkanocny (2021)

  Poniedziałek Zmartwychwstania Pańskiego (2021) Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Około 9.30 - Oto jestem, Krzy...