Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Emmerich. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Emmerich. Pokaż wszystkie posty

Maria Magdalena 12 XII 2025

 



Maria Magdalena

12 XII 2025



:)

Witaj Krzysztofie.

Nie jesteś z siebie zadowolony. Słusznie.

Niedawno powiedziałam abyś zasługiwał na moją przyjaźń. Bóg daje Tobie pewne rzeczy, pozwala na takie, których nie mają inni na na Bożej drodze, a Ty chcesz inne, pokrewne, ale inne. Niedawno mówiłam o tym co możesz. Coś co może nawet szokować, jeśli się dobrze temu przyjrzeć, lecz innych łagodniejszych nie powinieneś, choć nie byłoby naruszenia prawa.

Jeśli masz dwa tygodnie przeziębienia a teraz ledwo funkcjonujesz, bo kuracja stałej choroby się odwlekła i bardzo mało mogłeś zrobić przez to, przez te dni, to trudno, tak daje Ci Bóg. Nie zalegasz z bieżącymi przekazami a to jest Twój istotny obowiązek.


Co do utrudnień w związku z mamą to wiesz, że powinieneś być w innym mieszkaniu, czy teraz, przynajmniej w tej sytuacji być w mieszkaniu, które będzie raczej Twoim gabinetem. Gdzie będziesz mógł spokojnie pracować, choć rzeczy w zasadniczej większości zostaną w tym w którym jesteś.

Tak samo sprzątanie i pomoc domowa. Wiem, że wczoraj byłeś w miejscu gdzie obiecano Ci pomoc domową, ale okazało się, że teraz ma zbyt dużo tego typu pracy i nowej nie weźmie. Diabeł jest temu szczególnie przeciwny i to utrudnia lecz trzeba w tym kierunku działać.

To zaś, że teraz przez kilka dni z powodu leczenia stałej choroby nie będziesz mógł normalnie funkcjonować nie znaczy, że nie powinieneś przeglądać ofert i umówić się zaraz jak będziesz mógł normalnie gdzieś pójść bez obciążenia leczeniem i się spotkać.

Dobrze byłoby abyś przed Świętami miał te swoje lokum w charakterze gabinetu, ale też miejsce do spania. Może to być małe biuro, ale musi być z prysznicem i aneksem kuchennym oraz łóżkiem.

Miałeś przez pewien czas taką bardzo dużą możliwość i komfort < Nie jest pewne, że zdanie całe jest poprawnie zapisane, ale sens oczywiście taki. C.P. >. Mieszkanie w dwóch miastach, biuro do którego miałeś przez pewien czas blisko i mogłeś przyjść piechotą i jeszcze użyczone ci lokum również blisko, które opłacałeś z własnych pieniędzy, choć miało nie służyć tylko Tobie lecz potem było tylko dla Ciebie i Twojej mamy bo zmieniła się sytuacja dla was, tylko jako miejsce dodatkowe i gdzie były rzeczy.

Teraz rzeczy jest wszystkich na duże mieszkanie jeśli nie ma piwnicy i o jeden pokój więcej.

Prawda, takie większe mieszkanie < nieczytelnie zapisane słowo. C.P.> Ci sprzątnęli sprzed nosa jak się starałeś a potem też ktoś zrezygnował.

Masz też ograniczenia przez mamę by Ty możesz wejść na drugie piętro jej jest za ciężko. Lecz przecież skoro nie potrafi zadbać o higienę aby wyjść codziennie przed dom, czy tutaj do parku, który jest obok bloku to mieszkanie na drugim piętrze bez windy nie jest czymś strasznym. Nie wyjdzie nawet kilka razy dziennie z domu jak Tobie się zdarza.

Nie uważa, że powinna codziennie być w kościele i nie bronisz jej nawet dojechać taksówką, choć to blisko.

Masz z nią coraz większy kłopot. Niedawno dwa razy odmówiła wizytę u kardiologa. Jeden powód, iż się nie umyła, drugi < nieczytelnie zapisane słowo .CP.> ale ten jest główny.

Skarży się, że nie widzi. Odwołała operację na zaćmę w lecie, potem prawda, wydawało się, że będziesz gdzie indziej, ale i tak powinna pójść do okulisty. Zwleka z umawianiem się. Jest „oszczędna”?... bo mówi, że to nic nie da, bo co on jej pomoże a pieniądze wydadzą się. Szkoda, że tej oszczędności nie stosuje co do produktów z lodówki oraz nie chce przygotować nigdy żadnej pasty na kolację, czy to jajecznej czy innej. Jest Adwent, więc powinno się jeść mniej mięsa. Nigdy nie doprosiłeś się pasty z wątróbki i bobu, którą zalecał Pan Jezus.

Musisz mieć osobne lokum w którym jeśli nawet nie będziesz cały czas to będziesz często i będziesz mógł spać nie denerwując się, że świeci światło do wpół do drugiej w nocy i często gdy chcesz położyć się wcześniej po prostu Ci przeszkadza.

Nie ma innego wyjścia jak dodatkowe lokum. I tak nie będziesz miał tego komfortu jak dawniej gdy miałeś trzy do dyspozycji, włącznie z biurem, które stało puste na co dzień.

:)

- Dziękuję Mario Magdaleno za wgląd w moje sprawy. Na pewno sprawy z mamą wychodzą bokiem niektórym, ale też inni stosują to do swoich spraw z bliskimi.

- Sprawy z mamą Twoje są gorsze od spraw z żoną, bo to stara, niedołężna już częściowo osoba, choć jest mniej niedołężna i wygląda mniej staro niż zwykle w jej wieku.

Ktoś kto nie uznaje swoich win tłumacząc się tym czy tamtym nie może mieć uznania w oczach Boga oraz moim tutaj. Ty uznajesz swe winy i nie tłumaczysz się tym, że tak postępujesz nie inaczej,  bo źle się czujesz < prawdopodobnie „uważasz” C.P.?> i że ma to wpływ. Jeślibyś był zupełnie zdrowy, z siłami jak na swoje lata, to mego niezadowolenia z Ciebie pod pewnymi względami i przede wszystkim takiego patrzenia tutaj Boga nie byłoby, lub byłoby znikome. Dlatego nie jesteś traktowany surowo, ale jak zawsze powinieneś się starać.

Pamiętaj też, że miałeś być w innym miejscu przez rok. Tutaj byłbyś od początku w osobnym mieszkaniu, bo już jedno dla siebie miałeś umówione. Miejsce to choć mniejsze to miało też inne zalety. Ludzie tam są lepsi, powiedzielibyście zwyczajnie i mniej w pretensjach. Do dużego zaś miasta miałbyś tylko dwadzieścia kilometrów i dobry dojazd pociągiem i mógłbyś do teatru czy do filharmonii, do muzeum.

Nie czujesz się tu dobrze bo Twoja misja tutaj się skończyła, ale nie możesz się przeprowadzić bo zima. Pan dał Ci wydłużenie pobytu.

Cóż, jest jednak niemało miejsc, których nie odwiedziłeś, gdzie możesz łatwo dotrzeć. Zatem ten czas kiedy funkcjonujesz poza leczeniem stałej choroby oraz okresowymi przeziębieniami możesz łatwo wykorzystać. Czas też kiedy jest zimniej niż w październiku paradoksalnie tutaj możesz < nieczytelnie zapisane słowo C.P.> bo kiedy na dworze jest dziesięć czy naście stopni mniej jest grzane i na noclegu jest zimniej i tutaj się przeziębiasz, w tym okresie < nieczytelnie zapisane słowo. C.P. >

Więc jeśli masz nocować to niestety nie wtedy dla Ciebie wyjazd, jak ostatnio było 10. 11 stopni, tylko dwa, trzy, ; lub zimniej a w nocy zero czy poniżej zera, wtedy w pokoju jest cieplej niż gdy jest cieplej na dworze. Tego problemu nie masz w domu bo włączysz grzejnik olejowy, ale na noclegu zawsze masz, prawie zawsze, bo czasami są wyjątki, ale zwykle nie.

Niestety masz to < nieczytelnie zapisane słowo C.P. > jak nie leczysz się na stałą chorobę, nie podleczasz teraz co dziesięć dni to potem nie możesz normalnie funkcjonować, w miarę normalnie.

< Nieczytelnie zapisane słowo C.P. > Cię natomiast trzy rzeczy i wszystkie związane są z Twoją mamą. To, że utrudnia Ci będąc z Tobą w jednym mieszkaniu. Utrudnia także zamówienie sprzątania bo bałagani i nie zależy jej na porządku i nie może przyjść po prostu ktoś do sprzątania, zwłaszcza jak jest przerwa, jak było gdy byłeś przeziębiony.

Jak mówiłam dawniej powinieneś ją wyprosić z mieszkania, wysłać z powrotem lub na siłę wynająć jej mieszkanie w miasteczku z którym była związana. Pan Bóg jednak powiedział, że musi być w jednej miejscowości z Tobą abyś mógł raz na dzień przyjechać do niej czy kiedy będzie potrzeba.

Dobrze.

Jutro nie masz wykonywać innych spraw tylko tę jedną oprócz przepisywania i umieszczenia przekazu oraz przeglądanie swoich rzeczy. Z wyjścia tylko mały spacer bo nie starczy Ci czasu.

- Dziękuję za dokładne rady, tego potrzebuję, bo nie wiedziałem jak postąpić.

- :)

Błogosławię Cię Krzysztofie, kładę swą piękną:) rękę na Twym czole, całuję Cię w usta bo znowu tego potrzebujesz. Jestem nadal kobietą Twego życia i niech nie podobają ci się inne, które są doświadczonymi kobietami zwłaszcza, oraz niech podobają ci się tylko w wieku świętej Filomeny i Julii Capuletti.

Dzisiaj byłeś na mieście i zjadłeś danie dnia: barszcz i pierogi ze szpinakiem w barze jarskim czyli oczywiście nazwanym wegetariańskim, ściśle w restauracji. Zauważyłeś nową kelnerkę bo nie przypominasz jej sobie a jest młoda i atrakcyjna oraz miała mini spódniczkę zaciskającą się jednak na udach. Zna swą atrakcyjność, porusza się też dość ładnie. Cóż, doceniłeś jej atrakcyjność bo tutaj < nieczytelnie zapisane krótkie słowo C.P. > mało takich < nieczytelnie zapisane słowo C.P. > zwłaszcza w wieku lat 20 i więcej, ale wtedy przyszła ci myśl, która Cię zniesmaczyła gdy nikt < nieczytelnie zapisane słowo C.P.> to przecież poszłaby ze starszym nie z powodu jego atrakcyjności a i też zauważyłeś, że nie miałbyś za bardzo o czym rozmawiać. Wyobraziłeś sobie weekendowy wyjazd z nią, ale ta wizja napawała Cię niesmakiem. Cóż, wolałbyś nadal z pewną osobą, o której mówiłam. Tak nadal < nieczytelnie zapisane słowo C.P.> byłoby Ci lepiej z nią niż z tą młodą, o tym już mówiliśmy jak i tak < nieczytelnie zapisane słowo C.P. > iż lepiej by to było z kimś kto jeszcze nie jest kobietą. Oczywiście to w ostateczności. Można rzec, lecz jeśli już - to tak. Niech nie ma cech kobiecych i nie chodzi tu o wiek ściśle.


Teraz zaś dobrze jest czynić tak jak chcesz postanowić. Jest adwent, więc dodatkowy minimalizm.

Musisz też robić coś ciągle, lecz powoli bo się zmęczysz i potem nie możesz nic prawie.

- Dziękuję za pocałunek święta Mario Magdaleno. Czy jakbyś się zmaterializowała...

- Tak, tak, wolałbyś mój jeden pocałunek w usta niż gorącą noc z inną kobietą, która by Ci się podobała, czy podoba, ale już Zakopane trzy albo nawet cztery dni, wyjazd połączony z erotycznym amokiem to już nie byłbyś pewny czy wolałbyś jeden pocałunek mnie zmaterializowanej i tak realnej jak kobieta ziemska, czy ten wyjazd z kochanką, kobietą, która Ci się podoba i Cię pociąga.

- :) Wieczna głupota ludzka.

- I to będzie zagadka co zacytowałeś, kto tak mówił, zagadka dla czytelników. Mówiłam aby czytać klasykę polskiej literatury. Tego, że jest brak czasu < niepewnie zapisane, być może „ nie musicie mówić”. C. P.> Jest brak czasu, lecz często poświęcacie go na rzeczy niepotrzebne.

Dwa razy do roku powinniście przeczytać klasykę polskiej powieści głównie XIX wieczną, ale nie tylko. I klasykę poezji romantycznej, ale nie tylko.


Na tym zakończymy. Pocałunek w usta dostałeś, drugiego nie będzie:) starczy z Ciebie.

:)

Maria Magdalena dotknęła jeszcze lekko mych włosów.

Skinęła mi lekko głową nim odwróciła się. Stała tak chwilę wyraźniejsza niż zwykle abym mógł ocenić doskonałość jej postaci.

Odwróciła się jeszcze na moment i zniknęła.

- :)


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)


Ponad pół godziny później.


:) Przychodzę jeszcze raz z powodu ataku na Ciebie złego.

Wiem, że chcesz aby była prawda o Mnie, lecz takie są Twe ograniczenia. Książka o mnie to będzie Twe opracowanie oraz przekazy ode mnie. I będzie miało niewielki zasięg. Nie przyjmą ci książki o mnie, która byłaby kontrą do książki o mnie o której niedawno wspominałeś, teraz Lisickiego znanego z książek katolickich. Zirytowałeś się w księgarni bo pytałeś o książkę Emmerich, nie mieli jej, bo coraz bardziej usuwane są prawdy, jak ta o początku świata, jak to jest u niej, czy o Arce, czy wreszcie o mnie.

A na półce jest za to o mnie książka Lisickiego i wiesz nie czytając iż nie odniesie się do trzech rzeczy: o tym co jest u mnie u Emmerich, u Valtorty oraz że powinny być informacje o Łazarzu i tym samym o mnie, zachowane w źródłach rzymskich i na Watykanie. Uznajesz, że nie ma tego  by promować o mnie swą radosną twórczość. Zirytowany trochę tym, że nie dostałeś tej książki, którą chciałeś zamówić, a że na półce jest tamta książka powiedziałeś dwa słowa o tym, że na pewno kolejny będzie < nieczytelnie zapisane słowo C.P. > to czy tamto i że jak można uznawać, że Pan Jezus korzystałby z usług prostytutki, a na to sprzedawczyni przerwała Ci i powiedziała, że nie rozmawia na tematy religijne itd.

Cóż, ty nie potrzebujesz rozmawiać ze sprzedawczynią i nie masz na to czasu, ale zirytowałeś się. Profilaktycznie:) za karę rzuciłeś na nią klątwę nie będąc pewien czy Pan Bóg ją przyjmie. To prawda, nie można Ci przerywać gdy wypowiadasz się na temat religijny czy związany. Ale przeciętny Kowalski o tym nie wie. Tak to jest. Jednak po wszystkim zaatakował Cię diabeł bo o tym myślałeś i złość wylałeś na tę sprawę i za inne i za inne swoje < nieczytelnie zapisane słowo C. P. > Dodatkowo, jak rzadko, zrobiło Ci się niedobrze i słabo.

Twój organizm jest w kiepskiej formie i musisz unikać takich niemądrych wzruszeń. Teraz uczyniło Ci się tak w organizmie jakbyś miał zwrócić jedzenie, jakby Ci zaszkodziło. Spróbuj się uspokoić. Nie są warte < nieczytelnie zapisany fragment C.P.> bo to fizycznie Ci zaszkodziło.

Błogosławię Cię i uspokój się.

- Dobrze święta Mario Magdaleno.

Dziękuję.



/////////////////////////////////////////////////////////////


No to macie zadanie. Rozpoznać kto mówił: „Wieczna głupota ludzka”. Powinna to wiedzieć przynajmniej jedna trzecia czytelników. Ja od książki czytanej w średniej szkole pamiętam do dzisiaj. Czy wy podobnie? A może nie czytaliście lektur?


...........................................................


+ JMJ

Drugie zadanie.

Jest to materiał, tekst do krótkiego filmu na kanał.

Daję tutaj abyście go rozdawali, tzn wydrukowali na swojej domowej drukarce, kto chce zamówi ulotkę w drukarni i rozdali przed kościołem. Jak zawsze mówię, jeśli ktoś nie chce się wyświetlać a ma jedyny kościół, jedyną parafię w swojej miejscowości to niech tego nie robi w swojej miejscowości niech podjedzie samochodem do sąsiedniej. Przede wszystkim jednak jest to skierowane do osób z większych miast, tzn takich od stu tysięcy i więcej aby pójść do innej parafii jeśli nie chcesz rozdawać tam gdzie Cię znają i zna ksiądz.

Bo jest z tym wielki problem zdaje się nie od dziś. Jak była kilka razy taka okazja ogłoszona. Kilka razy na osiem lat to ani razu nie było normalnego odzewu z waszej strony.

Dlaczego ja nie mam z tym takiego problemu, wydrukować i rozdać te dwa razy do roku. Nie robię tego tylko dlatego, że Niebo mi zakazuje mówiąc, że nie jestem od tego. Ale wam nie zakazuje.



Kto to jest Fałszywy Prorok – Słowa z Apokalipsy wyjaśnione.


Wyjaśnienie to dostał Namaszczony, przyszły przywódca Polaków i już teraz działający jawnie i prowadzący spotkania modlitewne na ziemi wybranej przez Boga, w Ziemi Królewskiej, którą zakupił ze składek wiernych.

Po śmierci Bergoglio Namaszczony podał słowa: „ DADZĄ TERAZ SOBOWTÓRA I POWIEDZĄ, ŻE CUDOWNIE ZMARTWYCHWSTAŁ”. Namaszczony mówi dalej, że tak miał podać, choć znaczenia słów nie rozumiał. Prawda jednak wychodzi teraz na jaw. Ap. 13,11 ,, Zatem widziałem drugą bestyję występującą z ziemi, a miała dwa rogi podobne Barankowym, ale mówiła jak smok..." . Tłumaczy Namaszczony, że Postać a właściwie FUNKCJA Fałszywego Proroka składa się z dwóch osób - ANTYPAPIEŻY, stąd ma dwa rogi, jeden róg na jednego antypapieża. Łącznie dwa rogi, które mają się upodobnić do Baranka. Słowa ,,dadzą sobowtóra" są dokładne i prawidłowe, bo sobowtór to jakby klon i odbicie tego pierwszego. W książce ,,Odkrycie tajemnicy z La Salette" Matka Boża w objawieniach z La Salette dała proroctwo i użyła słów, że będzie ,,DWÓCH ZARAŻONYCH ROBAKAMI PAPIEŻY", którzy nastaną jeden po drugim.

Czyli fałszywym Prorokiem z Apokalipsy jest łącznie dwóch antypapieży: Bergoglio i obecny Leon XIV.


...............................................................................................


Trzecia rzecz. Rozumiem, że p. Tomasz Piekielnik ( średnie nazwisko do cytowania na katolickim blogu, ale cóż) wie już od kiedy był przekaz do mnie o tym iż dwadzieścia tysięcy Polaków do czerwca tego roku straciło życie ze względu na przyjowanie Ukraińców przed nimi czy na operacje czy na wizyty u lekarzy, czy inne ważne sprawy medyczne.

Bowiem jak wiedzą Ci którzy go słuchają, a trochę osób słucha dwukrotnie,  teraz i niedawno p. Piekielnik zastanawiał się i pytał ilu Polaków straciło życie na skutek tej sytuacji a inni zdrowie.

To teraz już wie, jak mu przekazaliście. Może to ja mam mu przekazywać i być sędzią we własnej sprawie?


.............................


Czwarta sprawa. Sprawa Bergoglio.


Pisała czytelniczka w komentarzu, że sądziła, że Franciszek widziany w ostatnim czasie, to znaczy w końcu pontyfikatu to nie jest prawdziwy Franciszek który był na początku, ale podmieniony - to znaczy jego sobowtór.

Nie jest to jedyna osoba, która tak uważa i spoza kręgu czytelników mego blogu z Orędziami.

Dotarło to do mnie i dawniej. Powiem, nie wiem, bo w to się nie wgłębiałem. Często dawniej takie rzeczy chętnie robiłem, ale tym razem już nie. Oczywiście jest to możliwe, ale nie wiem. Różne rzeczy są możliwe. Aby mieć tutaj kontekst dobrze jest popatrzeć na sprawę Putina. Temu się akurat przyjrzałem i Putin późniejszy nie jest tym który był jeszcze w czasie tragedii smoleńskiej. Jednak możliwe jest teoretycznie iż zrobiono prawdziwemu operację plastyczną aby wyglądał iż nie jest tym Putinem. Po co robić takie rzeczy. Służby robią różne dziwne rzeczy. Zakładam jednak, że podmieniony, oczywiście pytanie jest po co? Wychodząc z założenia, że rządzą służby ma to sens, bo Putin taki czy inny, czy ktoś inny może być figurantem.


Co do Bergoglio czy był jeden i ten sam od początku, czy podmieniony to nie pytałem o to Nieba. Jest zwykle tak, że o rzeczy którą pytam a mogę ją sam zgłębiać zgłębiam najpierw więc odpowiedź dostaję kiedy sam wykonuję tu wysiłek.

Niebo nie musi dokonywać tu rozróżnienia i mówić samo z siebie i wyjaśniać nam czy ten Bergoglio, który zgwałcił dziewczynkę przeznaczoną na krwawą ofiarę to ten sam Bergoglio co był od początku, czy też podmieniony. A może był podmieniony ale ten co przyszedł i zgwałcił to „stary” Franciszek który był na początku i jeszcze żył.

Niebo uniża się do ludzi i mówi po prostu Bergoglio tak jakby był jeden i ten sam Bergoglio od początku do końca.

Zauważcie, że Niebo nawet we wszystkich prawie przekazach idzie z teorią, że ziemia krąży dookoła słońca, jesteśmy w tzw układzie słonecznym, planety jak Jowisz są większe od Ziemi itd. a dalej jest bezkresny wszechświat a my mieszkamy na zewnątrz Ziemi i łazimy sobie po niej dookoła.

A my wiemy, że jest teoria Niebocentryzmu i Niebo ją potwierdziło przeze mnie.

Zatem na tej zasadzie Niebo: mówi Franciszek. Bo w mniemaniu ludzi jest to jeden i ten sam Franciszek.


.........


Zdaje się, że nikt nie policzył ile można pozłocić kopuły z piętnastu kilogramów złota i pięciu. Zakładamy możliwie grube pozłocenie. Są materiały w internecie, ja sam łatwo znalazłem profesjonalną stronę. Jest o tym też w shorts, https://www.youtube.com/shorts/xtwl66HYsfY bo chyba nie było tego co tam jest w dłuższym materiale, który był.


.............................................


Zdaje się również że było zadanie naznaczone przez świętą Marię Magdalenę. Pójścia przez każdego kto ma w swoim mieście muzeum, w którym może być o początkach państwa polskiego i „pradziejach” i zarchiwizować to i opisać. Zrobić zdjęcia i dać tekst, ten co dają odpowiedni zacytować i dać też swoimi słowami.

Cichutko, oj cichutko.

Rozumiem, że to ciężko strasznie. Katorga oj katorga. Gdyby na Sybir wygnali nie byłoby ciężej....


.............................


No i do tej pory się nie dowiedziałem co do jednej rzeczy o której dawniej mówił Pan Jezus i potem święta Maria Magdalena. Chodziło o ten wyjazd do Gdańska samemu lub z rodziną, wyjazd samochodem głównie pod kątem zobaczenia najważniejszego przedstawienia Sądu Ostatecznego po Kaplicy Sykstyńskiej kiedy to było możliwe, bo jak wiecie obraz już schowany. Pan Jezus powiedział, że powinien pojechać każdy kto ma nie dalej jak 200 kilometrów w linii prostej i normalną, to znaczy przeciętną sytuację finansową, nie gorszą od przeciętnej.

Dopowiedziane też było nie pamiętam czy przez Marię Magdalenę czy przeze mnie, że można przy okazji pójść na plażę na spacer, jeśli z dziećmi to do oliwskiego ogrodu zologicznego, na Starówkę Gdańską, inne atrakcje przy okazji

I było tu milczenie.


To niech ktoś powie wreszcie, tylko nie ten co powie, że nie mógł bo nie stać, albo czas nie pozwolił. Ktoś kto mógł i czy okazji sprawiłby frajdę dzieciom to znaczy potraktowałby jako wycieczkę rodzinną, ale się na to „wypiął” ? Bo Pan Jezus zaproponował?... A jakby sąsiad zachęcił to by pojechał, pojechała?...


...............


Ostatnie moje przekazy na kanale


Orędzie Matki Bożej, 6 grudnia 2025

https://www.youtube.com/watch?v=2jOqZFZinKU


Mocny przekaz Pana Jezusa do kapłanów

https://www.youtube.com/watch?v=JjZi98qSNaY








6 VI 2025 Święta Maria Magdalena (wpis w Wigilię Zesłania Ducha Świętego): Ósma rocznica/ czerwiec jako ulubiony miesiąc/ bazyliszek i wąż - miła przygoda/ inne rzeczy w rozmowie// Święto Boga Ojca na Ziemi Królewskiej - Słowo Brata Andrzeja (Namaszczonego)

 

6 czerwca


Święta Maria Magdalena


- :)


Twój ulubiony miesiąc czerwiec. Ulubiony od szkoły podstawowej. Nie „traciłeś” jeszcze wakacji, nauki było już niewiele, czereśnie i truskawki, świeża zielenina, ciepło, nieraz letnia pogoda.

Potem cieszyła Cię zieleń, świeża, jeszcze nie przygrzana lipcowymi upałami i inne rzeczy w tym miesiącu.


Od ośmiu lat przełom maja i czerwca to dla Ciebie rocznica. Przełom maja i czerwca i potem czerwca, bo od czerwca trwa do tej pory, że Jezus Chrystus Twój Mistrz i Bóg dał Ci pełną egzystencję, od pierwszego czerwca 2017 roku. Najpierw były jego słowa i wymóg nawet, potem zostawione to działaniu Ducha Świętego.

Były małe wyjątki gdzie Jezus o niej przypominał, ale zwykle jest to działanie Ducha Świętego, hojne bardziej niż się tu spodziewałeś.

W tym roku bardziej obchodziłeś i obchodzisz tę rocznicę, do tej pory, choć i nie było nowego wpisu, ale pamiętasz i jesteś wdzięczny. Wdzięczność Twa aktywna w ofiarowaniu teraz nabożeństw i Mszy i oddawanie Sercu Jezusowemu jest tam gdzie być powinna. Jesteś najpierw wdzięczny Bogu, ale na tym wdzięczność Twa się nie kończy i nie może się na tym kończyć.


Razem z Tobą zanurzymy wszystkich tych w Sercu Jezusowym, którym jesteś bardzo wdzięczny, małej garstce.

Uczyniliśmy to, wstałeś od pisania i na jedno kolano uklęknąłeś przy swoim ołtarzyku, bo tylko tak możesz.

:)

Widzisz Krzysztofie niektórzy kochają Cię, bo czyż to nie jest miłość? Nikt kto nie kocha tak nie uczyni. Kocha Boga, oczywiście, najpierw, ale też i Ciebie, choć niektórzy Cię nie widzieli.

 

Dzisiaj miałeś dziwną przygodę w ogrodzie zoologicznym. Gdy w myślach wysyłałeś „strumienie miłości” w stosunku do bazyliszka - zareagował. Przytulił się do szyby terrarium i chciał się do Ciebie dostać. Gdyby nie szyba wskoczyłby Ci na ręce.

Strumienie miłości”, ale też głaskałeś go w myślach.

Potem było jeszcze tak z egzotycznym zielonym wężem, który ma specyficzną wypustkę na nosie. Wąż nieduży i bardzo ładny i uroczy z tą wypustką. Zareagował podobnie na Twoje myśli i przekazywane mu uczucia. Przytulił się do szyby i kiwał z ukontentowania a jak w myślach pocałowałeś go w tę wypustkę na nosie to mlasnął pyszczkiem.

Tak, przypomniano Ci, że przed laty miałeś przygodę z niewidzialną jaszczurką, która zwróciła Ci uwagę na GRU drapiąc Cię po plecach gdy siedziałeś nad stawem i czytałeś książkę. Na GRU i konkretnie rezydenta jej na dany kraj, czyli domyślnie na rezydenta GRU na Polskę.

Oczywiście jaszczurka była i jak czułeś większa od zwinki. Lecz gdy wreszcie zdjąłeś koszulkę nie było jej.

:)

Teraz zaś reaguje na Ciebie bazyliszek i wąż co ciekawe oba mocno zielone, tak jak zwinka, choć z innymi kolorami, ale dominująca była zieleń.

Zaś ssaki tak na Ciebie nie reagowały.

- Tak, Siostro z Nieba. To dziwne. Jakby to połączyć, ale i samo w sobie dlaczego wąż i bazyliszek reagowały bardziej niż ssaki. Choć też na nich się skupiłem. A potem to nie było tak świeże.

- :)

Skupiłeś się trochę bardziej na słoniu, bo czekałeś dłużej na taksówkę, ale tutaj pokazałeś negatywną reakcję, bo nie lubisz słoni. Tolerujesz je, niech sobie żyją, mówisz, ale ich nie lubisz. Nie lubisz też niedźwiedzi, jak i małych niedźwiadków i słoniątek.

:) Śmieje się.

- Rzeczywiście, ale dlaczego.

- Trochę dlatego, że ludzie je lubią. Wydaje się Ci to głupie.


Mój drogi Krzysztofie. Dostałeś Łaskę. Trwa już miesiąc. To też dlatego, że się oczyszczałeś prze ten miesiąc i od Wielkanocy w bólu i dyskomforcie. Przy komforcie cały czas nie martwienia się o finanse.

Niebo zna Twą przyszłość. Gdybyś nie miał dostać to co obiecane to nie byłoby o tym mówione. Dostać bez względu na Twą dyspozycję, na Twą stałą dyspozycję, ale równocześnie musi się ona zmieniać na plus. Niebo tak to ułożyło, że jeśli nie zrezygnujesz to otrzymasz obiecane dary, w tym dar przemiany, lecz przy małej dyspozycji czekają Cię dodatkowe cierpienia.

- Ty pokutowałaś potem dużo, byłaś prawdopodobnie na pustyni.

Zgodne jest to z tym co mówi Jezus, że dopóki mają Pana Młodego nie pokutują i nie poszcza, jednak jak zabiorą Pana Młodego będą pokutować i pościć.

Jednak Pana Jezusa nie mam tak jak miałem do jesieni 2020.

Teraz mam Ciebie od dwóch prawie lat, stale od końca lipca 2023. Będzie rocznica moja dobra wróżko z Nieba, dwurocznica?

- Będzie.

- Bardzo się cieszę. Brakuje dwóch miesięcy jeszcze do tych dwóch lat.

- Co byś chciał na tę drugą rocznicę ode mnie?

- Nie wiem.

- :)

Chciałbyś bym Ci się zmaterializowała, lecz jest obawa, że się zakochasz i będzie problem z Twoją narzeczoną, tym bardziej, że przeszło Ci gdy idzie o dziewczęta w wieku świętej Filomeny i Julii Capuletti. Podobają Ci się one, te atrakcyjne i dojrzałe, ale nie bardziej niż ciut starsze i dobrych kilka lat starsze.

- Co to oznacza Mario Magdaleno?

- :)


Zatem pamiętaj. Cokolwiek by się stało ... i nie stało będziesz Gniewem Boga Ojca w polskim narodzie wybranym na Czasy Ostatnie, będziesz przelewał krew, choć nie osobiście, [ bo] przelewał to znaczy zabijał a nie będziesz zabijał, choć krew popłynie i z Twoich rąk gdy komuś złamiesz kończynę i będzie to otwarte złamanie.

:)

Zebrała Ci się znowu ślina mój mały barbarzyńco. Nie, ja nie miałam krwi barbarzyńców.

:)

Przeszło Ci czasowo upodobanie w dziewczętach w wieku świętej Filomeny i Julii Capuletti.

A propos.

:) Ilu czytelników zadało sobie trud by sprawdzić co to znaczy, że powiedziałam, że wszystko się zgadza gdy idzie o wiek Julii Capuletti. Kto dopuszcza małżeństwo w tym wieku. Choć jest to granica dolna.

?

Nie darmo Ci mówił Jezus, że zgadza się na ten wiek gdy idzie o małżeństwo, siłą rzeczy narzeczeństwo musi być wcześniej, u Ciebie rok czasu.

Dlaczego Jezus powiedział, że ten wiek jest dopuszczony – czy tylko Jego Słowa nie mające nic wspólnego z tym co mamy od Kościoła i Jego prawa? A gdzie jest prawo Kościoła i jak się nazywa?

Nie bądźcie leniwi i gnuśni. Nie bądźcie ospali.


Zakończyłeś opracowanie o Mnie. Zwłaszcza zadowolony jesteś z tego skrótu < to znaczy zadowolony z tego, że to powstało i że zwłaszcza postał jeszcze skrót. Nie oznacza to zadowolenia z jakości C. P.>. Prawda o świętej Marii Magdalenie - w wielkim skrócie.

Tak, nie miałam do tej pory takiego opracowania jak Twoje. Wykorzystasz je do książki, nie tej z przekazami Jezusa, ale moimi.

Tutaj nie potrzebujesz dużo pracy, jak tylko korekta, bo przekazy ode mnie nie będą ułożone tematycznie, jak ma być w przekazach Pana Jezusa do Ciebie, czyli muszą być często defragmentowane i trudno często oddzielić jedno od drugiego.

Tylko będą po kolei i dodasz to opracowanie. Dlatego nie będziesz go dawał już w formie pisanej u siebie.

:)


Jak o to prosiłeś, specjalne błogosławieństwo dla czytającego to opracowanie Słomki, aż w siedmiu częściach i osobno ósma całość. Błogosławię Cię miły lektorze w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

- Dziękuję święta Mario Magdaleno.

- Chciałeś ostatnio zrobić komuś przyjemność, coś podarować. Myślałeś o dzieciach na Dzień Dziecka. Cóż, jak się nie ma koło siebie dzieci, choćby zaprzyjaźnionych osób, to trudne. Dzieci z Domu Dziecka to osobna sprawa.

Nie zaczepisz przecież gromadki dzieci na ulicy i nie zaproponujesz im lodów czy innych smakołyków.

:)

Nadal nie rozumiesz pewnej rzeczy. Po co Pan to daje. Przypomnimy to co powiedziała Ci pewna młoda kobieta gdy Ty byłeś młody, gdy spotykaliście się. Jak kiedy miała osiem lat zabawiała się z sześcioletnim chłopcem po obejrzeniu jakiegoś erotycznego filmu (były to jeszcze lata osiemdziesiąte, końcówka) i że odczuwała to niewiele mniej niż jak dorosła gdy uprawiała seks z młodym rówieśnikiem, który był przed Tobą.

- Tak, nie rozumiem tego.

-:)

Jezus też powiedział, że gdyby to był dorosły człowiek ona byłaby skażona i taka skaza zostaje, chyba, że jest to nadzwyczajna Boża interwencja.

- No, tak, ale nie rozumiem po co tak odczuwane. Skoro już poruszyłaś, święta, ten temat, po co takie odczuwanie, wydające się nawet nieprawdopodobne.

- A jednak Bóg tak dopuścił. Może tak odczuwać.

- Wzruszenie ramion.

- :)


Twa moc już jest i kolokwialnie można by powiedzieć, że czy władza taka, czy taka, czy mundurowe osoby, czy inne, mogą Ci ...nakichać...

- Bardzo się cieszę święta Mario Magdaleno.

- Mówię to bo ostatnio tracisz pewność siebie. Nie upatruj jej we względnie swej dobrej formie fizycznej, czy gdybyś nosił śmiercionośne narzędzie ze sobą, którego nie nosisz.

A nawet tym czym możesz obalić kogoś na bliską odległość.

Pan jest z Tobą. Zostałeś namaszczony na Gniew Boga Ojca przez samego Ojca już dwa lata temu. Jest i święty Henoch, który gdyby była potrzeba przyjdzie Ci z pomocą.

Sam zaś nie zaczepiaj unikając w tym sensie, gdyby wszedł z Tobą w jakiś spór ideologiczny nie mów mu: durniu, pachołku:). Itd.

Nie rozmawiaj po prostu. Nie masz potrzeby z nikim obcym rozmawiać o jakichś ważnych sprawach. A i o pogodzie nie warto bo będą mówić, że wszystkie zjawiska są normalne. Ty masz ochotę powiedzieć jak dziedzic do pańszczyźnianego chłopa: durniu, prostaku, chamie nawet. Więc nie rozmawiaj, nie będzie dyskomfortu.


Błogosławię Cię.

Osobne błogosławieństwo dla tej garstki, której jesteś wdzięczny. Zwłaszcza przez ten tydzień. Jesteś zawsze wdzięczny, ale szczególnie pamiętasz o garstce teraz.

Moi Drodzy, kochani. Wasza postawa sprawia, że Ojciec się uśmiecha. Duch Święty chce by w was zamieszkać i Jezus otwiera dla was swe serce. Dla wszystkich i wedle serca każdego, choć Jego Serce jest nieskończone.

Błogosławię Was

W Imię Ojca i Syna i Ducha

Świętego. Amen.

- Dziękuję droga Przyjaciółko z Nieba.


- Miło wspominasz koniec tamtego czerwca.

Teraz masz Mnie.

Nie dostaniesz ode mnie tego co dostałeś wtedy, ale przecież dostajesz ode mnie więcej a i raz dałam Ci to czego nie dostałbyś od innej świętej.

:)


Odchodzi do Nieba.


- Dziękuję wielka święta moja Przyjaciółko.

Otrzymał Cyprian Polak ( Krzysztof Michałowski)

.............................................


+JMJ

Wigilia Zesłania Ducha Świętego.

Kilka dni temu jak chciałem puścić na YT rano Litanię do Ducha Świętego wyskoczył nie znany mi, nowy kanał i linkowana modlitwa. https://www.youtube.com/watch?v=-G0KIs9fybA&t=11s

Mimo wszystko upewniłem się, przyjrzałem się kanałowi bo to, że mówi o Duchu Świętym nie znaczy, że katolicki. Ale jednak nasz. Jest i modlitwa do Matki Bożej i do świętej Rity. Zatem dzielę się tym na Zesłanie Ducha Świętego.

.....................................

Ukazała się ostatnia, siódma część mojego opracowania: Prawda o świętej Marii Magdalenie https://www.youtube.com/watch?v=Cf0ZHoV11Zg, jak i osobna kilkunastominutowa całość : Prawda o świętej Marii Magdalenie – w wielkim skrócie https://www.youtube.com/watch?v=dqVafWYHOyA (co też wiadomo ogólnie z przekazu).

Pozostałe części:

Cz. 1

https://www.youtube.com/watch?v=twJwJwg786A

Cz. 2

https://www.youtube.com/watch?v=cjPB8Rz-fYc

Cz. 3

https://www.youtube.com/watch?v=WeVcIiK6Z9c

Część IV

https://www.youtube.com/watch?v=uBvQ0d5vxBk&t=17s

Cz. 5

https://www.youtube.com/watch?v=MSOYTDa4zrQ

cz. 6

https://www.youtube.com/watch?v=TcOAaAYflu8

Najpierw napiszę, że choć komentarze dotyczące tego opracowania oczywiście są na pierwszym miejscu pod filmem, ale i tutaj komentarz na ten temat nie jest przecież zabroniony.

Trudno nie zaznaczyć, że pokazywana, przeciętna ilość wejść na film z opracowaniem, oprócz pierwszej części, jest kilkukrotnie mniejsza od liczby wejść na moją stronę z Orędziami. Dziennej ilości wejść a przecież większość odcinków wisi już więcej niż dwa tygodnie. Co prawda liczba wyświetlana ma nie być zgodna ze stanem faktycznym, vlogerzy zwykle nazywają to przycinaniem zasięgów, ale w porównaniu z innymi materiałami jest zwykle kilkakrotnie niższa.

Skoro dzienna liczba wejść na moją stronę jest kilkakrotnie większa niż na przykład część trzecia, która jest już od trzech tygodni jaki z tego wniosek? Że co czwarty najwyżej czytelnik mojej strony (lub raczej mniej niż co czwarty, dodatkowo są też osoby wchodzące na kanał, które nie wchodzą na moją stronę) wszedł na jakikolwiek odcinek poza pierwszym, lub na skrót. Bardzo dziękuję.

Tak jak poprosiłem na kanale o dzielenie się, propagowanie wszystkich odcinków, ale zwłaszcza osobnej, krótkiej całości: Prawdy o świętej Marii Magdalenie – w wielkim skrócie, tak i tutaj zachęcam do dzielenia się.

Nie są to moje przekazy ni inne, współczesne poza dawniejszymi: uznaną Valtortą, Emmerich i Ottavianim. No i oczywiście powołuję się też na objawienie świętej Marii Magdaleny w Biłgoraju, ale rzecz jasna nie ma tam historii jej życia. Opracowanie to nie powołuje się na moje rozmowy ze świętą Marią Magdaleną i nie wspomina o nich.

Ma charakter głównie analityczny, zatem możecie je podawać osobom, które nie czytają współczesnych przekazów. Najlepiej ostatnią część a jak ich zainteresuje to sami znajdą lub podać im wtedy pozostałe.


..........................................................................

..........................................................................


Święto Boga Ojca na Ziemi Królewskiej. Słowo Namaszczonego Brata Andrzeja.

Pierwotnie był umieszczone w sekcji komentarzy na mojej stronie, 4 czerwca, potem na kanale :https://www.youtube.com/watch?v=KG4PiM34wO0


( 4 czerwca)

Niech będzie pochwalony Pan Jezus Chrystus.


Święto Boga Ojca na Ziemi Królewskiej - dlaczego właśnie tu?

Dlaczego będziemy organizować Święto Boga Ojca, które w tym roku wypada 3 sierpnia, odpowiadam. Pamiętamy, jak pół roku temu, będąc w Osuchowej, przed kaplicą tajemniczo pojawił się mężczyzna i mówił o jakiejś uroczystości w tym roku w Grębkach. Dużo się działo i szybko o tym zapomniałem. A teraz w sobotę, podczas spotkania modlitewnego na Ziemi Królewskiej, a był to dzień wspomnienia Nawiedzenia NMP, podeszła do mnie pewna mistyczka i powiedziała słowa od Boga - ,, Masz zorganizować Moje Święto, Święto Boga Ojca".

Następnie na drugi dzień, będąc na Mszy w Farze w Ostrowii Mazowieckiej po Komunii, wykorzystując cud bliskości Pana Boga poprosiłem o danie znaku potwierdzającego to nowe zadanie. I przyszły słowa pełne mocy i majestatu, że człowiek truchleje - ,,A po co ci jeszcze znak, czy to wszystko nie wystarczy"? Czułem, że były to słowa od Boga Ojca.

A wczoraj wpadł mi w ręce rulon owinięty folią, ktoś w darze zostawił. Po rozwinięciu był tam obraz Boga Ojca, ten z łódką. Pewnie był to ten znak, o który prosiłem i mimo wszystko został dany. Święto Boga Ojca na Ziemi Królewskiej? Ja już nie mam żadnych wątpliwości, że Niebo tego chce.

Są pytania. A co ze Wzgórzem Wyszkowskim? Czy tam też będą organizować. Ja nie wiem, ale wiem, że na Wzgórze Wyszkowskie przyjdzie czas, bo to miejsce święte i wybrane, ale na razie nie jest tam dobrze. Po święcie w 2021 r, kiedy było nas tam kilka tysięcy, spotkaliśmy się z Prorokinią Jadwigą, Prorokinią Alicją od Apokalipsy, Prorokiem Cyprianem i byłem ja. Namawiałem i prosiłem Prorokinię Jadwigę do jedności, do łączenia się, to wtedy za rok będą nas dziesiątki tysięcy. Niestety stało się odwrotnie i z roku na rok jest co raz mniej. Całkowicie się zamknęli w sobie, odtrącając innych. Pytanie, czy Niebo tego chce.

Zapewne nie. W tamtym roku poprosiliśmy Grupę Boga Ojca o to, czy zgodzą się na wspólne modlitwy tam przy KNJ, bo go ze sobą zabierzemy, tak by uzyskać 12-krotność. I też, żeby na Święcie Boga Ojca był tam ten cudowny Krzyż i żebyśmy razem świętowali, a byłby ogrom łask. Delikatnie mówiąc zgody nie było.

Świętowaliśmy osobno, na Bożej Łące, uzyskując poprzez 12-krotność dzięki KNJ, dzięki różańcom mnóstwo łask. Z Dziećmi Świetlistego Krzyża Nowego Jeruzalem jest zupełnie odwrotnie. Jesteśmy otwarci na wszelkie dobre inicjatywy, otwarci na inne grupy modlitewne, wyciągamy przyjazne dłonie. Wciąż i wciąż namawiamy do jedności, do wspólnych różańców i wzajemnego poszanowania i miłości.Prosimy, by na Ziemi Królewskiej każdy czuł się jak u siebie w domu, bo ta ziemia, choć jest własnością Boga, to jednocześnie i każdego z nas wszystkich.

Święto Boga Ojca na Ziemi Królewskiej? Ja już nie mam żadnych wątpliwości, że Niebo tego chce. I już teraz, choć będzie osobne zaproszenie, zapraszamy wszystkich chętnych, którzy chcą w wyjątkowy i szczególny sposób uwielbić Boga Ojca. Poczuć Miłość Bożą i wzajemną przyjaźń, a także uczcić, ucałować Rany i Krew Pana Jezusa i Cudowny Krzyż Nowego Jeruzalem, oddać Chwałę i Cześć Panu Jezusowi Królowi Polski i Matce Bożej Królowej Polski w pięknych figurach darowanych przez zaprzyjaźnioną Fundację Polska Królestwem Jezusa i Maryi. Ogrom łask czeka, a Miłość Boża będzie się rozlewać.

Błogosławieństwa za błogosławieństwami będą się rozpływać po obecnych, po okolicy i tej najbliższej, i tej dalszej, ogarnie Ojczyznę i dale i dalej. Nad wszystkim czuwać będzie nasza najukochańsza z MAM, Matka Boża Osuchowska, Gospodyni tej wybranej ziemi.

I jeszcze taka uwaga. Jak poszliśmy oglądać teren, na którym ma odbyć się ta uroczystość, to ogarnęła nas i radość, i miłość, że Bóg taki dobry, bo ten teren jest po prostu cudowny i jest jakby po to stworzony przed wiekami. Tam gdzie ma być Msza jest to teren podniesiony, z wierzchołkiem na ołtarz i stopniowo, symetrycznie opada, upodobniając się do scenerii naturalnego amfiteatru. Opatrzność Boża wybrała przed wiekami, tylko czas musiał dojrzeć. I pamiętajmy o mocy różańca, bo on pokona szatana. Dlatego też moim pragnieniem jest, byśmy świętując zmówili wspólnie cały, bez żadnych przerw, bo tylko wtedy są specjalne łaski, Różaniec Koronny. I wtedy oprócz innych, każdy z nas uzyska ogrom łask, do niego przypisanych, a z racji, że nas będzie cała rzesza, całe piekło zadrży. I prośmy Pana Boga, byśmy mogli spokojnie do tego czasu doczekać. Niech Dobry Bóg nam wszystkim Błogosławi. „


4 V 2025 Święta Maria Magdalena Jak w dawnej Słowiańszczyźnie na wojnie było dwóch wodzów. Także dlatego Pan to uczynił u was, u was, których język wywodzi się, jak pisała Emmerich, ze świętej mowy Indów i Bakhtrów/ Wiedz więc, że zawsze trzeba prosić i to nawet gdy będziesz nadczłowiekiem. Trzeba być zanurzonym w Bogu i prosić.

 

4 maj


Mówi święta Maria Magdalena.


Jako Twoja wielka przyjaciółka jestem znów z Tobą. Masz rozterkę związaną z przeciągającymi się bólami i niesprawnością.

Wczoraj z powodu bólu nie poszedłeś nawet na Mszę i nabożeństwo majowe.

Zależało Ci, by <nieczytelnie zapisane słowo. C.P.> kolejne pięć I Sobót, ofiarować je Matce Bożej a jaki miesiąc jest lepszy do zaczęcia niż maj?.

Odmówiłeś Różaniec w tej intencji, odprawiłeś rozważania, ale nie było Mszy i Komunii.

Rozdrażniło Cię to, lecz przecież to daje Bóg.

Niedawno musiałeś pojechać na jeden dzień, bez noclegu, w niezbędnej sprawie. Na ten dzień dostałeś względną sprawność i brak bólu a potem znowu się zaczęło.

Jest czas oczyszczenia.


- Mario Magdaleno co to za oczyszczenie jeśli nie pójdzie się na Mszę a zwłaszcza I sobotę i na majówkę.

- :)

Żartowałeś kiedyś, jak mówiono, że jesteś religijny, że jesteś bardzo i jak idziesz na Mszę i boisz się, że się spóźnisz to klniesz strasznie, itp. Żart ten wziął się ze starego, śląskiego, kawału.

O loBoga somsiadko, co wasz stary tak wczoraj felonił (przeklinał), aże felonił!?

- A bo wiecie, chciał chłop wreszcie pójść do kościoła i nie mógł borok (biedak) nikaj znaleźć tej książeczki do nabożeństwa.”

Jednak Twa dyspozycja w takiej sytuacji spada. Nie potrafiłbyś jak Maria Valtorta, czy inne, dojść do świętości nie wstając z łóżka.

- W rzeczy samej, Mario Magdaleno, ale wszystkie, które takie znam to kobiety właśnie. Mężczyznom Pan nie daje leżenia w łóżku, unieruchomienia w łóżku, aby dojść do świętości. Są chyba bardziej cierpliwe.

-:)

- Cóż więc Mario Magdaleno, ale znów mi ból przeszedł jak z Tobą rozmawiam, a był dość mocny.

- Natężenie bólu około południa, rozpoznajesz dlaczego, ale tak, koję go na czas naszej rozmowy.

:)


- Wczoraj przynajmniej miałem ubaw, w pewnym sensie, jak przypadkiem natrafiłem na ustęp prawa kanonicznego Kościoła katolickiego, czyli dotyczącego wszystkich katolików na świecie w kwestii małżeństwa.

- Tak, natrafiłeś na to za inną przyczyną. Jeśli coś jest robione za Bożą akceptacją zawsze może wyjść z tego dobro.

- Apostołko Apostołów. To szczególnie Twój czas, bo okres Wielkiej Nocy a u mnie kicha.

W ogóle u mnie, w mojej rodzimej parafii, od dzieciństwa, w Oktawie była codzienna procesja dookoła kościoła. Z orkiestrą, którą stworzył nasz proboszcz, pono najwybitniejszy muzykolog w diecezji, na terenie diecezji i nie tylko kościelny lecz i wśród świeckich, ukrywający swój tytuł profesora.

To on, jako jedyny chyba z dorosłych, pomagał mi uczyć się myśleć.

- Tak, był to zamysł Boga abyś Ty, mający myślenie we krwi, miał tutaj pomoc. Inni z tego nie skorzystali, było to więc dla Ciebie.

- Teraz zaś, nawet w dużym mieście, w oktawie, nie natrafiłem na codzienną procesję dookoła kościoła. Trzy okrążenia były.

- :)

- Co by mi teraz, Mario Magdaleno, po ludzku dobrze zrobiło?

- Tancerki.

- Ha, ha, ha.

-:)


- Chyba rozmawiajmy jak najdłużej kojąca, niebiańska, niewiasto, skoro ma mnie znów zacząć boleć po naszej rozmowie.

- Dziękuję za materiał, który o mnie tworzysz. Jak dalej piszesz (mówisz) prawda o Mnie nie tylko jest istotna ze względu na prawdę o mnie samej, ale i o Panu naszym wobec różnych podgryzań sugerujących nasz ziemski miłosny związek, na sposób ziemski a nieraz nawet i bezczelniej: ukryte nasze małżeństwo.

Czy warto w ogóle cytować te kłamstwa. Nie warto, lecz one są i wsiąkają w umysły wielu i dlatego trzeba je prostować.

Chciałam byś nie pisał nic od siebie pod przekazami ze względu na niekarność ogólną <lub „ogólnie” C.P.> Twoich czytelników, którzy nie potrafią raz na te trzy lata, jak pół żartem, pół serio pisałeś, wydrukować na domowej drukarce nieco Orędzi i rozdać je.

Jest garstka która daje Ci wiele, nieco intensywniej poszczących i modlących się za Ciebie - lecz zadanie wykonywać trzeba.

Jesteś przyszłym przywódcą. Pierwszy jest Andrzej, namaszczony na głównego przywódcę Polaków lecz i Ty jesteś numerem dwa.

Jak w dawnej Słowiańszczyźnie na wojnie było dwóch wodzów. Także dlatego Pan to uczynił u was, u was, których język wywodzi się, jak pisała Emmerich, ze świętej mowy Indów i Bakhtrów.

Wiemy, że i z Raju, lecz sięgamy czasu po grzechu pierworodnym.


Oczywistym jest iż językoznawcy mogą to opracować i stwierdzić < niepewnie zapisane słowo „starość” lub „starożytność”. Chyba to drugie bo „starość” brzmi mało poprawnie językowo. CP.>.

- Ale tego nie robią.

- Jak „wszystko” i to nie jest zrobione. Jest więc zaniechanie i kłamstwo.


- Jesteś moją pociechą.

:) Żart wobec znaczenia tego słowa. To Ty jesteś moją pociechą w sensie, że jesteś dla mnie jak syn. Kobiety wokół Jezusa nawet Jemu chciały matkować, cóż więc zwykłemu człowiekowi, jak Ty. Jestem więc dla Ciebie jak siostra, trochę niedostępna pani, trochę ukochana, trochę Ci matkuję. A moje, ramiona, jak mówiłam, są silne.

- Jakbyś się ucieleśniła to bym Cię schrupał Mario Magdaleno.

- :) Maria Magdalena śmieje się oczami.

Dlatego poza przekazami towarzyszę Ci bardziej w jesieni i zimie w górach, bo wtedy na spacerze byłam w płaszczu i chuście (gustownej) na głowie, a w kawiarni również nie po letniemu odziana.

Dlatego latem w takim stroju Ci nie towarzyszę ze względu iż nad morzem na przykład jest to niepotrzebne a po drugie nie jest właściwe abyś oglądał mnie w stroju kąpielowym a inaczej na plażę nie przyszłabym.

:)

- Dobrze jednak iż realnie nie jesteś, nie przybrałaś fizycznie ciała. Zakochałbym się w Tobie na amen i nie byłoby mej narzeczonej Julii Capuletti.

- Jak widzisz u Boga wszystko się zgadza. Mówił Ci Brat Andrzej, że musi to być zgodne z prawem. Oto jest wedle kodeksu prawa kanonicznego. Każdy może to sam sprawdzić.

- No tak, ale mogłem ofiarować Matce Bożej tę pierwszą Sobotę i nabożeństwo majowe a tu nic.

:) Bóg odbiera często to czego człowiek chce. I winno być tak iż w takiej sytuacji Ty maksymalnie zbliżasz się do Boga. Owszem przychodzi bliski czas iż w ogóle nie będziesz chorował, ale teraz musisz dojść do odpowiednich stanów i rzeczy.

:)

- Twoje wesołe oczy, uśmiech w oczach. Za życia też usidlałaś tym spojrzeniem.

- Wiesz, że grzesznie, potem już nie usidlałam nikogo bo nie chciałam.

Nie dałam najmniejszego, wabiącego spojrzenia na żadnego brata za życia Jezusa czy potem.

- Nie wiem czy to właściwe ujęcie. Gdy miałem przekazy od Jezusa, nie odczuwam teraz tego od Ciebie < nieczytelnie zapisane słowo. C.P.>. Było inaczej.

Lecz jest tak, że Bóg, Jezus „musi kochać”, kochanie <nieczytelnie zapisane słowo. C.P. > jest w Jego Naturze. Chce uratować każdą duszę i aby szła przeznaczoną jej drogą. Ty jednak nie musisz.

Jezus dla wielu kobiet i mężczyzn był bardzo bliski. Ba, mieli stygmaty jak Brat Elia teraz choćby. Inni widzieli Jezusa w nadprzyrodzonych widzeniach. Ale rozmowy z Marią Magdaleną to tylko u mnie.

- Tylko u Ciebie. Jesteś najważniejszym wybrankiem świętej Marii Magdaleny, mężczyzną, od kiedy weszłam do Raju, mężczyzną z grzechem pierworodnym, do Końca Czasów. Jest tak z powodu niezgłębionych wyroków Bożych, ale też z tego powodu iż jesteś Gniewem Boga Ojca i takie wsparcie Niebo uznało dla Ciebie za najlepsze. Ja zaś, jak mówiłam, musiałam o to prosić.

Wiedz więc, że zawsze trzeba prosić i to nawet gdy będziesz nadczłowiekiem. Trzeba być zanurzonym w Bogu i prosić.

:)

- Tak, kochana siostro z Nieba.

Znów Twe śmiejące się oczy co do moich myśli. Na szczęście możecie na to wszystko patrzeć z góry.

- Z góry, z dystansu niebiańskiego, a równocześnie z miłością i zaangażowaniem jakiego nie macie tu na Ziemi. Nic nas nie rozprasza, nie przeszkadza, aby w pełni oddać się sprawie, która jest nam polecona.

- Czyli jesteście jako bogowie :)

- :) Sam Pan Jezus to powiedział więc tak jest.

:)


Całuję Cię w usta bo to Ci potrzebne. Głaszczę Cię po policzku.

Błogosławię Cię i tych którzy wiele Ci dają.

Dziękuję im za to i w swoim imieniu, że masz ten komfort a choroby i bóle tutaj w normalnej egzystencji wiele uniemożliwiają.


Z Panem Bogiem

Wybrańcu

- Marnym jestem zawodnikiem.

- :)


Maria Magdalena kreśli jeszcze znak krzyża i pod górę, lekko po skosie odchodzi do Nieba.


- Dziękuję święta Mario Magdaleno. Chwała Tobie Chryste.

- :)


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)

 .........................................

Prawda o świętej Marii Magdalenie cz 1.

https://www.youtube.com/watch?v=twJwJwg786A

Jutro powinna ukazać się na kanale część II

( Części będzie więcej niż dwie)




Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Poniedziałek Wielkanocny (2021)

  Poniedziałek Zmartwychwstania Pańskiego (2021) Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Około 9.30 - Oto jestem, Krzy...