Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Matka Boska Ostrobramska Patronką na Czasy Ostatnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Matka Boska Ostrobramska Patronką na Czasy Ostatnie. Pokaż wszystkie posty

13 V 2024 Pouczenia dla duszy od Matki Bożej Ostrobramskiej w jednej sprawie

 

13 maj


- Mówię do Ciebie jako Matka Boża Ostrobramska, bo w tym wizerunku jesteś pod Moją Największą Opieką i Bożym kierownictwem.

Jak powiedział do Ciebie Duch Święty – traktuj swoją mamę jako upośledzoną i niepełnosprawną umysłowo, wtedy nie będziesz miał złości.

Poświęciłeś jej cały tydzień, bo była mocno przeziębiona. Wedle swych obowiązków tydzień zmarnowałeś. Jednakże już wstaje, lecz całkiem jeszcze zdrowa nie jest. To jednak wystarcza aby czując się lepiej zaczęła znów rozpoczynać swe spanie w późnych godzinach nocnych i dziś, do tej pory nie możesz zaplanować dnia już będąc w nowym miejscu, bo nie możesz się skontaktować, gdyż po dawnemu śpi, choć biją już na Anioł Pański.

Niestety, nic się u niej nie zmienia, lecz Ty nie miej, dziecko, złości i nie bluzgaj, w nowym miejscu zwłaszcza.

Traktuj jak upośledzoną oraz niepełnosprawną.

- Dziękuję Matko Boża.

-:)

Błogosławię Cię na nowy, ten tydzień.

W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

- Dziękuję Matko Boża Ostrobramska.

- Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski).


P.S. Pan Jezus miał cały czas Judasza, który był największą zadrą, a ja mam swoją mamę...

8 kwietnia (2021). Słowa Pana odnośnie Smoleńska i nie tylko, w nawiązaniu do pewnego filmu

 

8 kwietnia (2021)


rano


Zapisz dziecko

- :)


Nie przejmuj się tym iż nadal kłamią na temat Smoleńska. Kłamią ci, którzy udają, że się tym interesują.

< Słowa Pana pojawiły się w nawiązaniu do tego materiału https://youtu.be/6_ZotBz7U-0, który mimo, że puściłem podczas porannych ablucji aby nie tracić czasu, to nie miałem cierpliwości, „zdrowia”, obejrzeć. C.P>

Czyż od kryptożyda Karnowskiego można oczekiwać prawdy? W czym innym ją głosi?

Tylko tam gdzie jest bezpieczna, a jeśli odkrywcza to tylko pozornie. Tacy ludzie jak on są bardzo szkodliwi (dla Polski), bardziej szkodliwi niż panie typu Lempart. Wiem, że chodzi Ci o prawdę, zaś tu przede wszystkim o sprawiedliwość. Żeby taki człowiek i jego pokroju usłyszeli ją z ust dużego au­torytetu lub ośrodka medialnego.

Lecz nie zrobią tego przecież media w Polsce rzekomo przeciwne tym środowiskom.

Od początku pandemii grają do jednej bramki, jak powiedzielibyście. Wychodzi wszystko na jaw. Na tym bagnie rosną nenufary, lecz są bardzo zdradliwe.


Polska się oczyści, nie będzie Karnowskich ni Sekielskich w Polsce. Ich czas jest krótki.

Niech kłamią nadal szkodliwi Karnowscy w sprawie Smoleńska, niech inne sprawy przedstawiają dla wygody żydostwa, masonerii i agentury.


Kto kłamie, niech jeszcze bardziej kłamie. Kto mówi prawdę niech mówi jej jeszcze więcej.

Prawdę będzie głosić Centrum Smoleńskie, Ty zaś swoje zrobiłeś a i nie możesz tego robić.

Inaczej mogą czynić czytelnicy przekazów lecz się do tego nie kwapią.

Amen.

- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.


Otrzymał Krzysztof Michałowski (Cyprian Polak)

Po Intronizacji (31 października 2020) w Świebodzinie

 

Jak czytelnicy może pamiętają miałem jechać do Świebodzina tuż po podaniu informacji iż ta Intronizacja się odbyła. Miałem zmieścić się w Oktawie ( po podaniu informacji przez Grzegorza).

I tak się stało. Pojechałem tam w sobotę, 14 listopada i nocowałem. Podróż zajęła jednak cały dzień ( połtora godziny na przesiadkę w Poznaniu) i przyjazd był na nocleg. Hotelowy nocleg bez problemu, miejsce też bardzo przyjemne, śniadanie wystarczające, cena 150 zł za noc za jedynkę, pokój duży, wygodny i łazienka wyjątkowo duża jak rzadko chyba w tym standardzie (trzy gwiazdki).

Rano budzi mnie intensywne słońce. Pytam potem osobę z okolicy, która mnie wiozła w dwa miejsca, o pogodę, pierwszy raz jest taka od dwóch tygodni. Przeczytałem tuż przed przyjazdem o jeziorze Niesłysz znajdującym się około 15 kilometrów od Świebodzina o którym wcześniej nie słyszałem:) i zechciałem tam pojechać. Jedziemy więc. Warto. Intuicja mi dobrze podpowiedziała. Miejsce odpowiada moim gustom a woda jest bardzo czysta. Trochę naładowałem się przyrodą, bo tego mi brakowało, choć było krótko rzecz jasna, ale zawsze coś. Na pewno warto się tam wybrać na te trzy dni, czy na wiosnę, czy w lato już plażowo o ile i jak to będzie możliwe w przyszłym roku. Potem jedziemy do Sanktuarium.

Przed wita nas ksiądz w maseczce i mówi o limicie, patrzę na niego i mówię, że specjalnie przyjechałem z Krakowa w związku z Intronizacją, która była 31 października. On mi na to mówi, że figury nie ma i jest w Szczecinie. Wchodzimy, ja i jeszcze dwie osoby, one na modlitwę i wracają a ja zostaję oczywiście na mszy, a potem po mszy, modlę się jeszcze długo, trochę więcej niż trwała suma z długim kazaniem. To też Łaska Pańska bo ze względów zdrowotnych ( nie chodzi o gardło) zwykle nie mogę być tyle w chłodnym kościele na raz i rozkładam to na raty w Krakowie.


Czułem, że aż gęsto było tutaj od Łaski, która się wylała. Konkretniej to poczułem gdy wszedłem już w intensywną modlitwę po Mszy. Gdyby to nie było nieodpowiednie powiedzenie określiłbym, że była jak ektoplazma, aż „lepko” było od wylanej tu Łaski”, niemal można jej było fizycznie dotknąć.

Można było się modlić także przed wystawionym Przenajświętszym Sakramentem.


Modlitwę zaczęła potem grupa i niemal gdy miałem już jechać pod posąg Chrystusa Króla była Litania, którą Pan Jezus podał Grzegorzowi z dodanym wezwaniem dotyczącym Intronizacji 31 października!

Pan Jezus mówi, że już idziemy. Chce abym jechał pociągiem tym a tym. Zamawiam taryfę i jedziemy pod Świebodziński posąg. Tam z radością patrzę na swego Króla, który w tym posągu zawsze mnie pociągał, szczególnie lehickie, piastowskie rysy, modlę się (nie jestem tam długo, ale pół godziny zleciało). Kupuję też dwie mniejsze alabastrowe figurki Chrystusa Króla. Jedna pójdzie do Rzeszowa druga do Krakowa. Zaczyna się zachód słońca, szkoda, że muszę jechać gdy figura zapewne wygląda najpiękniej, ale cóż. Na dworzec i na pociąg. Potem ponad godzinne opóźnienie i w mieszkaniu w Krakowie jestem przed pierwszą w nocy.


Dostałem od Pana Jezusa pogodę, jezioro, zanurzenie się w wylanej Łasce w kościele, Litanię. I wszystko inne.

Miałem tam być. I oczywiście refleksja dlaczego nie wtedy gdy byłem zaproszony? Do tego były inne osoby zaproszone, które z kolei się wymówiły i to mistycy. Trudne do zrozumienia to czemu i ja podobnie jak oni choć z innego powodu? . Lecz Pan Jezus choć mówił do mnie na ten temat, to nie dał satysfakcjonującej nas śmiertelników odpowiedzi. Zatem jest to nadal niezrozumiałe.


W moim przypadku jednak jest jeszcze inny aspekt wizyty 15 listopada a nieobecności 31 października, bo oczywiste jest, że gdybym był 31 października to raczej 15 listopada bym nie był.


Otóż kochani 15 listopada to jest wigilia Święta Matki Bożej Ostrobramskiej, Patronki Polaków na Czasy Ostatnie, Mojej szczególnej Pani, z czym wiąże się właśnie wydarzenie, znak w moim życiu, który był właśnie 15 listopada sporo przed przekazami a kontynuacja była następnego dnia 16 listopada.

I jestem właśnie 15 listopada tam w czym dopiero zorientowałem się na miejscu.

Matka Boża, konkretnie w ostrobramskim wizerunku przyprowadziła mnie do Swego Syna, do tych przekazów i Drogi, która jest do teraz.


Przy tej okazji też Bóg zapłać wszystkim moim dobrodziejom, którzy do tej pory sprawiają, że nie tylko płacę przecież niedostępną przecież dla przeciętnego Polaka łączną kwotę wynajmu za dwa mieszkania w centrum Krakowa i Rzeszowa, (w Krakowie jeszcze bardziej w centrum), ale i takie wyjazdy jak ten odbywają się bez problemu i nie muszę martwić się o wydatki.

A na mszy akurat złożyło się, że była to niedziela, że zbierano na Sanktuarium. Taca była na to przeznaczona. W czasie mszy ( nim ogłoszono na co taca) pytam Pana Jezusa czy iść do zakrystii po mszy dać datek na Sanktuarium: „ Nie, nie będziesz szedł”. Wiedziałem, że mam dać datek, ale nie iść po mszy do zakrystii. Okazało się, że taca jest na to. I mogłem dać te 200 zł. Tyle powiedział Pan Jezus aby było z mojej strony. I ta kwota bez jakiegokolwiek dyskomfortu czy odczuwania tego jako ubytek.

Zatem Bóg zapłać za to wszystko.


KM

Klątwa Boża na lekarski Sąd Dyscyplinarny we Wrocławiu

 

(Klątwa rzucona 9 grudnia 2020 )

Rzucam klątwę Bożą na lekarski Sąd Dyscyplinarny we Wrocławiu, który zawiesił lekarz Annę Martynowską w prawie do wykonywania zawodu.


Przeklina was Bóg

Amen

Przeklina was Bóg

Amen

Przeklina was Bóg

Amen.


Jesteście nikczemnikami i to wy nie macie prawa wykonywać zawodu lekarza. Nie myślcie, że ujdzie wam to płazem. Każdy odpowiada za swe czyny, bez względu na działanie światowej masonerii, każdy dokonuje wyboru.


- Tak będzie, mówi Bóg Ojciec. Klątwa ta dotknie was a także kara z rąk Mego syna gdy będzie przemieniony, z Mocą i oddanymi sobie ludźmi i wam wymierzy karę.

Wasze ( i innych) działanie to śmierć ludzi. A za to kara jest duża.

I wy poniesiecie śmierć. Pod kierownictwem Mego syna zostaniecie z mocą prawa danego mu zatłuczeni żelaznymi drągami, wy, którzy braliście udział w tym posiedzeniu Sądu.

I tak się stanie.

Amen.


- Chwała Tobie Boże Ojcze.


Słowa Boga Ojca otrzymał i klątwę rzucił Krzysztof Michałowski.
































Czy źle się stało, że nie było Krzyża na Niebie i Prześwietlenia Sumień?

Niektórzy się skarżyli na to, że się nie sprawdziło i żeby im powiedzieć, czy to dobrze, czy jest jakiś plus tego (?) Teraz to się już uspokoiło, ale takie miałem głosy kierowane do mnie. Oraz, że moje przekazy niektórzy usuwali od tego czasu a przedtem je linkowali czy zamieszczali gdzieś. (Inne też, ale chodzi tu o przekazy przeze mnie).

Co się sprawdza to widzicie, a ja też widzę. Pytanie jednak o to czy to dobrze, że nie było jeszcze Krzyża na Niebie i Prześwietlenia Sumień jest pytaniem trochę dziwnym. Każdy robiąc cokolwiek dla Boga, ale i siebie w ramach wiary ma większą zasługę niżby robił to po Prześwietleniu Sumień.

Poza tym dostaliśmy szansę wynagrodzenia za swoje winy przez ten dodatkowy czas i zdobywania zasług.

Ja na przykład gdy pytałem może miesiąc temu od czasu gdy nie było spodziewanego Krzyża na Niebie został mi zmniejszony czyściec o jedną dwunastą. Jest to bardzo dużo. Teraz nie wiem jak jest bo też nie pytam bo i Pan Jezus można rzec niechętnie udziela takich informacji aby dusza nie spoczywała na laurach i okazywała jak najwięcej miłości a nie bawiła się w wyliczanki, a to tyle mam mniej, a to tyle. Zaś od tego czasu gdy było to zmniejszenie kto wie jak Pan ocenia ten czas może na minus znów, jednakże miałem potwierdzenie, że zmniejszyła mi się ta niemała ilość czyśćca. Czyli gdybym wtedy stanął przed Bożym Majestatem miałbym większa winę niż niedługo potem jak mi Pan Jezus przekazał.

Przypomnę też dawniejszy przekaz, gdy Pan Jezus powiedział w tym sensie iż czas od Prześwietlenie Sumień do 3 Dni Ciemności musi być możliwie najkrótszy aby ludzie nie wymawiali się, że nie pamiętają.

Prześwietlenie Sumień przybliża nam antychrysta. Czy ktoś może powiedzieć, że jest na to gotowy?

I na inne rzeczy.

Ludzie przekazów w jakiejś ilości nie zrobili i pełnych zapasów z różnych powodów i innych rzeczy nie zrobili. To by się bronić jak najlepiej w tym jakie mamy możliwości bez pozwolenia na broń to też niektórzy skorzystali na jesieni.

Pamiętamy jak Pan Jezus powiedział, żeby korzystać z wczasów jak ktoś ma wykupione do końca września za granicą, na przykład we Włoszech. Dziwiliśmy się wtedy trochę, że Prześwietlenie Sumień ma być a ktoś na wczasach za granicą. To byłby rzeczywiście kłopot bo i sami moglibyśmy być roztrzęsieni a i to co by się działo na pewno utrudniało by normalny powrót zaraz do kraju.

Pan Jezus chciał byśmy wypoczęli i na to zwracał uwagę i rzeczywiście wielu udało się to lato w Polsce czy gdzie indziej też włącznie z wrześniem. Dziwiłem się też, że Pan Jezus wysyłał mnie w góry jeszcze do Szczawnicy ( czyli Pieniny) (a potem drugi raz początek października), skoro lada dzień Prześwietlenie Sumień. I okazało się.

Wreszcie odbyła się trzecia Intronizacja w Świebodzinie. Gdyby to było po Prześwietleniu Sumień zasługa byłaby mniejsza.

A co do mnie jeszcze. Okazało się, że z książką to jest wolniej niż myślałem. Przypuszczalne ozdrowienie fizyczne i siły w działaniu spowodowane Oświeceniem na pewno by to przyśpieszyły, ale sugerowany czas krótki spokoju po Oświeceniu był ekstremalnie krótki na to. I tutaj wyszło lepiej.

I piękne rzeczy mi też Pan Jezus dawał w październiku i w Krakowie nowe miejsca i inne rzeczy.

Ja widzę same dobre rzeczy i widzę zarazem jak właściwe było to iż Krzyża na Niebie i Prześwietlenia Sumień jeszcze nie było.


CP






Kwestia sprawdzania się klątw – odnotowanie potwierdzenia z zewnątrz.

 

To, że klątwy Boże, które rzucane są przez mnie, sprawdzają się to widzimy. Była tu kwestia śmierci młodszego brataTrumpa po około 3 tygodniach od rzucenia klątwy, dymisja po niespełna miesiącu ewangelisty Łukasza Szumowskiego, śmierć kogoś bardzo bliskiego, również nagła, nowego ministra zdrowia Niedzielskiego po około miesiącu od klątwy, wypadki (?) w wojskach USA w Polsce, był przeciek o jednym, ale teraz to na pewno jest bardziej uszczelnione.

Pojawiły się jednak wcześniej głosy i to nie ze strony zdecydowanie nieżyczliwej, że „coś tu się nie sprawdza” bo Prześwietlenia Sumień nie było, Sekielski prawdopodobnie żyje itd.

Jednak taka jednak osoba obecna w internecie z własnym miejscem zauważyła teraz, że jednak się sprawdza. Wymieniane było w większości to co powiedziałem a teraz doszła przegrana Trumpa, do tego jakiś hejt na niego tam, kłopoty. Przegrana dość bezczelna bo pono tysiące kart do głosowania na niego przepadło, czy o wiele więcej nawet i także, że Sejm nie może się zebrać, jakieś problemy mają i te rozpady też, oraz kłopty Episkopatu. Uściślę, że na cały Sejm i Senat jako taki klątwa nie została rzucona tylko na posłów i senatorów, którzy głosowali za ustawą covidową, ale prawie na jedno to wychodzi bo za głosowała miażdżąca większość.Klątwa została rzucona na cały Episkopat, ale jak powiedział Pan nie dotknie ona  sprawiedliwych w Episkopacie.

Powiem tak, gdyby to było tak bardzo spektakularne, że każdy przeciętny Kowalski musiałby przyznać, tak taka klątwa działa, ta klątwa działa, to nie mógłbym swobodnie funkcjonować, jak do tej pory. Nie wszystko też jest widoczne.

Podawałem też przecież przykład rodów dotkniętych klątwą a przecież takie rody mimo różnych nieszczęść fukncjonowały z pokolenia na pokolenie.

Nie jest to bardzo wzięte źródło, o którym mówię, że ktoś przekonał się teraz stojący z boku, ale rozpoznawalne i osoba wystepuje z twarzą. Po prostu jak ktoś jest uczciwy to pewne rzeczy zauważy.

Co do ewangelisty Morawieckiego przy okazji odnotowano wcześniej jakieś jego dyskomforty publiczne, momentami płaczliwość w głosie, potem info o możliwym ustąpieniu, a czy nasilenie się ataku ziobrystów, to nie może być w ramach klątwy? I to przed zapowiadanym wzmocnieniem.

Powiem też, że Morawiecki jest za wysoko umocowany aby musiały takie przecieki wychodzić z jego najbliszego otoczenia gdyby się coś zdarzyło, wyżej na pewno niż Niedzielski dlatego informacje tutaj przez służby i masonerię w nich jako u swojego człowieka będą bardziej pilnowane.

No i przecież nie ja o tym decyduję. Nic z siebie tu nie mogę uczynić a czy Polacy zasłużyli na jakiś prawdziwy spektakl klątw i ich powszechnej, publicznej sprawdzalności? Musieliby wtedy postawić Boga na pierwszym miejscu i uznać jego nadzwyczajne działanie jako w nowym narodzie wybranym. A tego maluczcy i trochę więksi nie lubią. Tak ich wytrenowano, że się irytują gdy ktoś im mówi o szczególnym miejscu Polski i to do tego w planach Bożych. Irytuje się „wzorowy” polski katolik i zaraz przypomina co zna z Pisma bo zna niewiele „ nie ma Greka ni Żyda”.

Przy bardziej spektakularnych klątwach, przy bardziej widocznych, byłaby to obraza Boska, a do tego Bóg dopuścić nie chce bo musiałby zesłać dodatkową karę na polski naród a ten już i tak ledwo przędzie gdy idzie o Łaskę w oczach Bożych poza wybraną małą trzódką.

W każdym razie, jak mówię, zostało to odnotowane, że jednak się sprawdzają.

CP

Czas, czasy i połowa czasu

 


Zniecierpliwiony sytuacjami, które mnie dotykają w związku z kagańcem czy innymi pokrewnymi rzeczami i brakiem tutaj jakiegoś widocznego mego oddziaływania innego niż u każdej przeciętnej osoby, daru przekonywania, gdy ktoś nie chce słuchać - pytam Pana Jezusa kiedy będę mógł zachowywać się jak chcę i nie certolić się, kiedy reagować czy działać z mocą. Zniecierpliwiony, gdyż Pan daje mi wielką wolność, mogę zrobić co chcę, zdzielić na przykład kogoś po łbie i nie poniosę za to żadnych konsekwencji, ale przecież nie robię niczego aby „wypróbować Boga”, tego nie widać. Ba łatwiej byłoby nie mieć takiej wolności i obietnic gdyż wtedy zachowywałbym się bardziej skromnie i można powiedzieć po ludzku wiedziałbym czego się trzymać. A tu Pan obiecał przecież na początku pandemii, że nikogo nie zarażę i sam się nie zarażę. I co z tym zrobić wobec ludzi, których spotykam? Powiedzenie jest nieskuteczne i powiedzenie, że każdy kto odrzuca słowa z moich ust dotyczące „pandemii” zostanie ukarany zasadniczo też i szkoda mi tych ludzi nawet bo wiem, że zostaną ukarani jak powiedział Pan Jezus włącznie z tą zakonnicą w pociągu co było latem tego roku i po co im to. Lepiej mi nie negować, ale ludzie dotąd, maluczcy są bardzo pewni siebie.

Bardzo pewni siebie mimo że ktoś im to narzuca z góry a oni przyjmują to za swoje, podobnie jak od zawsze a przynajmniej od początku lat 90- tych przyjmują opinie z telewizji i radia za swoje bo swoich nie potrafią mieć, a równocześnie są pyszałkowaci i zarozumiali.


No więc jestem z darem duchowym, którego nie mogę pokazać a jak pokażę to i niewiele da, albo i może być narażeniem Bożych rzeczy na złe słowa i myśli. Ba, jest oczywiste i nie jest to żadna moja zasługa a tylko niezrozumiały wybór Pana Jezusa, że w miejscu w którym jestem bez kagańca nie tylko nie wzrośnie prawdopodobieństwo zachorowalności o promil a spadnie, ze względu na łaski przez moją nieudaną na Drodze Bożej osobę, w najgorszym wypadku pozostanie bez zmian.

Człowiek więc męczy się jak diabeł na pokucie.


Zatem dlatego użyłem słów „ zniecierpliwienie”. Oczywiście na to co ma być i na to co jest i co było nie zasłużyłem, więc zniecierpliwienie jest słowem w tym kontekście nieodpowiednim. Ale po ludzku to są takie reakcje.


To moje zniecierpliwienie dotyczy tylko cywilów bo tak Pan Jezus działa, że ani razu nie dopuścił na mnie jakiegokolwiek, powtarzam jakiegokolwiek dyskomfortu związanego z policją a tylko cywilami, także takimi jak konduktorzy w pociągu. Mam tu specjalną ochronę, a z tego co wiem nie tylko ja.( Dodam, że przedziały są prawie puste, wiele jest pustych i prawie zawsze jadę sam. Co jest i darem Pana Jezusa w tej sytuacji od marca bowiem mogę się głośno modlić słuchać czego chcę, skupić się itd.) Mimo, że czasami idę wprost na stojący policyjny samochód.

Zatem myśl zwraca się ku maluczkim bo tylko przez nich mam te dyskomforty. I to przez te 90 procent Polaków o których Pan mówił, że nie powinien ich ocalić jest w Polsce tak jak jest od początku lat 90 tych a i teraz.

Przechodząc do sedna tego materiału. Wobec pytania kiedy będę mógł działać z mocą Pan Jezus powiedział mi, że trzeba czasu.

Tak, to wiedziałem. Mój niedoskonały stan nie pozwala na takie Łaski to oczywiste. Wydawało mi się więc, że chodzi o to abym maksymalnie się doskonalił aż przyjdzie to co mnie wydoskonali a więc Prześwietlenie Sumień.

Oczywiście tak muszę czynić, ale okazało się, że Panu Jezusowi chodzi o coś innego albo, że przynajmniej Jego Słowa mają tu podwójne znaczenie.


Bowiem potem słyszałem wewnętrznie „ czas”, potem następnego dnia znowu „czas”.

Dziwne mi się to zdało bo tak do mnie Pan Jezus ani Duch nie mówi. Myślę, to Pan Jezus już powiedział, że potrzeba czasu, dlaczego ten „czas” i znowu kolejnego dnia „czas” powtarzany już bez określenia.

Wreszcie zrozumiałem, że przecież „czas” to rok. Wiemy „Czas, czasy i połowa czasu”. Tu podwójne też znaczenie bo skrócenie czasu. Ale przecież trzy i pół roku.

Pan Jezus powiedział, że w marcu zaczęło się 3,5 roku Wielkiego Ucisku, choć niektórzy chcieli to widzieć nawet od czasów pożarów w Australii, to przecież ucisk zaczął się od marca, czy przede wszystkim jego końca. Właśnie w Polsce, a my jesteśmy Nowym Jeruzalem, więc Wielki Ucisk trzeba mierzyć od Polski.

Zatem „czas” kończy się wraz z końcem lutego czy jeśliby liczyć końcówkę marca to trochę później.


Natrafiłem też na jedną jeszcze rzecz, która mówi o marcu przyszłego roku, którą mogę także przypisać do siebie. Nie będę o tym mówił jaka to rzecz, bo to niepotrzebne tylko wspominam bo to takie jakby potwierdzenie.


Czy tak będzie czy tak zechce Pana czy moja nędza temu sprosta. Tak szybko?.. Miało być przecież w październiku nawet a teraz marzec wydaje się za szybko.

Jak przeskoczyć na wyższy poziom duchowy, jeśli rozmowy z Panem Jezusem nadal dotykają wszelkich aspektów ludzkich w tym seksualnych. Oto tajemnica.

A przecież mamy, nadal mamy, choć w Niebie, papieża dla którego kremówki były istotnym składnikiem świata, który dał Bóg, obok napisu na ścianie w tych samych Wadowicach. I widzące z Garabandal i Medjugorje powszechnie mają dzieci i wielka mistyczka Natuzza Evolo i codzienność splata się z Niebem.

Dobry łotr Dyzma osiągnął świętość w kilka godzin a doprawdy nie był w komfortowej sytuacji do rozważań i zjednoczenia z Bogiem.


Zatem czas. Tak czy inaczej minie czas w marcu czy do marca. I musi to być zauważalna cezura, zauważalna dla nas i zapewne dla całego świata skoro ten „czas” jest uwypuklony przez Boga w Apokalipsie.


KM

(Cyprian Polak)





Twitter i te materiały


Pan Jezus chciał aby były na Twitterze Orędzia i to co jest innego w materiałach a także dodatkowe rzeczy to co się nadaje właśnie na to miejsce.

Twitter został zawieszony znów w maju także dlatego, że nie widziałem tam dużo wejść.

Jednak Pan Jezus chce aby był na bieżąco. Nie facebook z mojej strony, nie instagramy czy inne, ale Twitter.

Mówiłem Panu Jezusowi, że rozpraszam się gdybym wchodził kilka razy dziennie i coś wrzucał co przychodzi mi do głowy.

Pan Jezus powiedział żebym zapisał sobie to w zeszycie a na końcu dnia tych powiedzmy kilka rzeczy wrzucił na Twittera.

Zatem zaglądajcie. Tu macie dzisiejsze, a jak to będziecie czytać, wczorajsze uzupełnienie i z poprzedniego dnia pociągnięte do czwerwca gdy idzie o przekazy.

Sensem dawania tutaj nie jest tylko linkowanie Orędzi czy innych materiałów, ale także dzielenie się krótkimi uwagami, czasem kpiarskimi, czasem całkowicie serio, puentującymi coś bieżącego albo i nie tylko, odnoszące się do bieżacej chwili ale cały czas aktualne na przykład od początku plandemii jak dane teraz na Twitter: Nikt nie może ograniczać prawa człowieka do swobodnego oddychania, które dał Bóg.”


Zatem wchodźcie i polecajcie.

https://twitter.com/PolakCyprian

................................

Dopisane 26 listopada

Te tweety, to znaczy krótkie uwagi poza linkowaniem przekazów czy innych materiałów z Dodatków są tak formułowane aby mógł zatrzymać się na nich i ktoś przypadkowy. Pewne rzeczy są oczywiste dla czytelników przekazów Bożych i choć mogą z tych uwag skorzystać to nie są w większości kierowane  bezpośrednio do nich, jakby nie rozumieli. Czytelnicy przekazów Bożych rozumieją, bo są ludźmi, którzy czerpią wiedzę i zrozumienie bezpośrednio od Boga.



Kardynał Gulbinowicz: "Dziękuję. Tak bardzo cierpię!"

Kardynał Gulbinowicz. Prześladowca Oławy. Uratowany od potępienia dzięki Matce Bożej Ostrobramskiej w Jej Święto.

Pamiętamy analogiczną sytuację z Józefem Piłsudskim. Co opisuje siostra Faustyna.

Skoro jest w ciężkim czyśćcu, na który zostało zamienione piekło to odmówiłem Zdrowaś za niego.

Usłyszałem: "Dziękuję. Tak bardzo cierpię"! z rozpoznawalnym głosem Gulbinowicza wypowiedziane z płaczem.

Dodam, że mój skromny charyzmat związany z duszami czyścowymi nie jest darem od czasów przekazów, tylko był dawniej, od czasu I Komunii Świętej.

To było 23 listopada. Gdy odmówiłem wczoraj rano Ojcze Nasz jeszcze za niego nic już nie usłyszałem. Możliwe, że już nie poszło na jego konto i nie odczuł tym razem ulgi.

Nie po to jest ciężkie cierpienie czyśćcowe za prześladowanie Matki Bożej, de facto przez dostojnika Kościoła, aby ludzie zwiazani z Oławą wstawili się i będzie miał jak Dante Alighieri, 300 lat na zielonej łące. Żadnych cierpień a tylko to jak  przekazała Natuzza Evolo.

16 listopada Święto Matki Bożej Ostrobramskiej

 (Ze smartfonu jednym palcem, więc tylko krótko).

Wiecie moi drodzy o roli Matki Boskiej Ostrobramskiej w tych Orędziach. Jest Ona w samych przekazach, Słowach Pana Jezusa jak i w awatarze przy nicku.

16 listopada właśnie był jeden z punktów zwrotnych w moim życiu, w którym Pani Czasów Ostatnich, Niewiasta obleczona w Słońce doprowadziła mnie do Drogi tych przekazów a co będzie, to przed nami i tylko pod Jej macierzyńskim płaszczem.

KM

Klątwa na Mateusza Morawieckiego będzie wzmocniona

 


Jak czytelnicy pamiętają niedawno pytałem Pana Jezusa czy czytelnicy mogą się modlić o wzmocnienie klątwy. I dowiedzieliśmy się, że nie mogą. Mogą tylko prosić o wypełnienie się Woli Bożej we mnie.


Sprawa Mateusza Morawieckiego wróciła drugi raz w moich rozmowach z Panem od czasu zakończenia publikacji na blogu z Orędziami.

Najpierw była kwestia ewentualnego, ponownego rzucenia klątwy na niego. Bowiem ta rzucona w marcu, jak pamiętamy była do czasu gdy zostanie przywrócona liczba 50 osób na Mszy co Pan Jezus zaakceptował i jeszcze była druga kwestia już potem od ludzi nieegzekwowana. Pan Jezus powiedział iż ona jednak nadal jest, mimo że tak była sformułowana i ponowne jej rzucenie nie wchodzi w grę ( " nie wchodzi w grę" sens słów Pana Jezusa). Zresztą, dodam tu od siebie, te ograniczenia nadal są, teraz znowu, do tego doszyły cmentarze na Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny i wiele innych rzeczy, nie mówiąc o niszczeniu firm, dorobku ludzkiego i życia w przypadku innych chorób. A przecież Pan Jezus powiedział, że zakaz wejścia na cmentarze na te trzy dni w ostatniej chwili był i po to aby uderzyć w drobnych polskich przedsiębiorców tych od zniczy i kwiatów.


Było też powiedziane, że na dodatkową modlitwę o wzmocnienie klątw nie ma czasu.


Temat związany z tym człowiekiem nie dawał mi jednak spokoju. Bo też drażni mnie  też on wyjątkowo. Ten zimny błysk w oku. (Ta nienawiść?) Paradoksalnie drażni mnie bardziej niż afiszujący się swoją mośkowatością min. Niedzielski czy w innej odmianie, jawny nazwiskowo Pinkas.

Była tu rozmowa z Panem Jezusem o uskutecznieniu czegoś, której nie należy przytaczać. Pan Jezus jak zawsze tutaj zdroworozsądkowo, jednakże widząc moje kwestią Morawieckiego nieukontentowanie obiecał, że wzmocni działanie klątwy na niego. Chwała Najukochańszemu Panu Jezusowi!


To była rozmowa w ubiegłym tygodniu. Następnego dnia po tym w onecie pojawił się artykuł o tym iż Morawiecki ma kłopoty. ( Swoją drogą zalinkowałem, ale dziwnym trafem linku okazuje się nie mam).

Nie wiem czy to już jest w ramach wzmocnienia czy nie, zaznaczam tylko bo to zobaczyłem.


W każdym razie Pan Jezus obiecał wzmocnienie klątwy zatem tak będzie.


Krzysztof Michałowski


Ilu jest chorych na covid -19 w Polsce i czy są rzeczywiście?

< Informacja dla stałych czytelników: dodawałem tagi i ten materiał nie wiem jakim cudem wskoczył na pierwsze miejsce C.P.>

Ilu jest chorych na covid -19 w Polsce i czy są rzeczywiście?


Przedstawiono oto teraz rekord zachorowań 9622.

Nie liczba jest tu teraz dla mnie istotna, ale pierwsze dwie cyfry. Akurat przypadkowo jest to 96. W terminologii okultystycznej oznacza odwrócone tao czyli śmierć.

Główne obchody wyzwoleni Auschwitz Żydzi odbyli w 69 rocznicę wyzwolenia obozu. W siedemdziesiątą już nie. 69 bowiem w tej samej terminologii oznacza życie. Czyli życie dla nich.


Dla nas jest to teraz 96 zamaskowane dla niepoznaki dwoma kolejnymi cyframi. Swoją drogą 22 pasuje do 20 lutego. Czy jest to celowe tego nie jestem pewny, jestem natomiast pewny celowości liczby 96 tutaj.

Przypomnę, że laboratorium w Wuhan miało być pod numerem 666 czyli jak przyłożymy Covid -19 do adresu to mamy Covid -19 666 czyli też 96.

Jeszce raz wszystkim polecam film „ Mistyczny september”, który wiele razy „reklamowałem” przy Orędziach.


Czy rzeczywiście zarażają się Polacy dzisiaj wirusem Covid Sars 2 etc.

Z tego co teraz wiem, Pan zdjął tą ochronę całkowitą, którą nam dał. Niestety Polacy musieli, w tym księża zawieść. Jest ona częściowa teraz. Zdjął Pan to od 1 października.

Co do liczb całkowitych. Jeśli mamy podane na przykład jak mieliśmy 5 tysięcy zachorowań to liczba realnych zachorowań Polaków jest mniej niż 10 procent, czyli mniej niż 500. Mówię tu o realnych zachorowaniach czyli, że ktoś odczuwa jakieś dolegliwości a nie, że nawet w sobie ma ten wirus i organizm nie pokazuje żadnych skutków choroby. Wirusy w sobie mamy różne, także koronawirusy, jeśli ktoś odczuwa jakieś dolegliwości typu grypowego i nawet test pokazałby prawdziwie na tego Covid -19 to nie znaczy to, że on wywołał chorobę. Albo pokaże test na inny coronawirus, który jest w organizmie a jest dość czy bardzo podobny, albo po po prostu dlatego, że jest to coronawirus, a więc podobny z gruntu rzeczy.

Natomiast drugie 10 procent, tu już całe 10 procent, bo u Polaków mniej niż 10, (ale nie wiem dokładnie ile, czy na przykład mniej niż 10 to będzie sześć też?) stanowią zachorowania obcokrajowców w Polsce, czyli liczba zachorowań wśród obcokrajowców w Polsce jest większa niż wśród Polaków.

Reszta zaś to są fałszywki jak to, że człowiek jest zdrowy i ma w sobie ten coronawirus, albo test pokazał wynik fałszywie dodatni jak to stwierdził na dniach właściwie Szumowski odnośnie siebie a i wcześniej powiedział, że zdarzają się wcześniej takie fałszywie dodatnie wyniki. Na pewno bazą tutaj do tych wyników są ludzie na kwarantannie i objęci nadzorem epidemiologicznym co teraz na samej kwarantannie jest już chyba przekroczona liczba 150 tysięcy, do tego przynajmniej 30 tysięcy objętych nadzorem epidemiologicznym.

I większa liczba testów. Sprawa jest prosta, jak wiemy czy wiedzą niektórzy, więcej testów, więcej przypadków „pozytywnych”. Zatem można tę zaskakującą liczbę zwiększyć na przykład dwukrotnie przez większą liczbę testów w tym dorzucanie wyników z tej puli 150 tysięcy osób.


Jak napisałem wczoraj od 1 do 15 października nikt jednak na Covid w Polsce nie zmarł, także obcokrajowiec.


Niewątpliwie wirus ten jest teraz łagodniejszy. Taka jest cecha wirusów. Nie chce zabić swego środowiska czyli człowieka w tym wypadku i przystosowuje się, nie z powodu swojej „dobroci”, ale aby nie stracić miejsca do rozwoju, bo skoro obcokrajowcy nie są pod ochroną nieba w Polsce ( może poza tymi dobrymi którzy są tu z miłości czy sympatii do Polski a nie za chlebem?) a nikt z nich nie umarł od 1 do 15 października to znaczy, że wirus jest dość słaby, albo może inaczej dostosował się aby być słaby.

 

KM


11 listopada 1673 Bitwa pod Chocimiem

 To materiał za liberalnym portalem, pochodzi jednak nie od redakcji ale jest fragmentem książki.

Warto dzisiaj przeczytać:

https://www.onet.pl/informacje/histmag/nie-tylko-rocznica-odzyskania-niepodleglosci-11-listopada-mialo-miejsce-najwieksze/k0chp6b,30bc1058\


Intronizacja Jezusa Chrystusa na Króla Polski w Świebodzinie 31 października 2020 roku



Z wielką radością wszyscy przyjmujemy ten fakt.

Oto pierwszy raz przez przedstawicieli władzy kościelnej i świeckiej nasz Pan Jezus Chrystus został prawdziwie, właściwie ukoronowany, (wedle życzeń zresztą jakie sam przedstawił co do insygniów władzy królewskiej).


Na ten cel była organizowana zbiórka przez Grzegorza z Leszna, która w rekordowo krótkim czasie dała potrzebne kwoty na insygnia władzy królewskiej ( w tym na przykład, jak podaje Grzegorz złota korona o koszcie blisko sto tysięcy złotych).


O tym, że taka rzecz ma się odbyć wiedziałem, z Łaski Bożej jeszcze w lecie. Było to trzymane w tajemnicy.


W klątwie na profanatorów posągu Chrystusa Króla w Świebodzinie pisałem iż diabeł wie dlaczego tam była profanacja i ja wiem. Dlatego też dodatkowo mnie to zabolało.


Byłem też proszony wcześniej o modlitwę w tej sprawie i były tu jeszcze inne rzeczy, które pominę.


Nagłaśniajmy, jak było powiedziane, ten fakt, korzystajmy z tego, że mamy jeszcze wolny Internet.


Zgłaszały się do mnie osoby gdy poprosiłem o pomoc przy filmie. Jeśli potraficie to zatem róbcie, sami z siebie tutaj materiał. Kilka zdjęć, podkład muzyczny, czy jak chcecie i potraficie. I wrzucajcie do Internetu. A konto na na najpopularniejszym kanale video w Internecie ( czy także na innych) jest raczej łatwiej założyć niż zrobić film. A linki na pewno ja i Mała Iskra umieścimy.


Wysyłajcie także info do mediów katolickich i innych prawicowych. Widziałem, że na przykład nic nie napisała Polonia Christiana. Bardzo mi się to nie podoba, ale może nie wiedzieli. I aby to wyeliminować, że nie wiemy czy wiedzieli czy nie, trzeba wysyłać i podawać gdzie się wysłało.

........................................ 

U mnie radość z Intronizacji 31 października 2020 zabarwiła nieco kropla goryczy bowiem i ja byłem zaproszony na tę uroczystość.. a nie byłem.

Byłem zaproszony po imieniu w Słowach przekazanych Grzegorzowi przez Pana Jezusa.

Byłem zdrowy, to znaczy nie przeziębiony mocno ( bo inne rzeczy w krzyżu są), a nawet wcale i nadal nie jestem i pojechać jak najbardziej mogłem, czy to prywatnie czy to skorzystać z autokaru i noclegu.

I taki oczywiście miałem zamiar.

Więc cóż się stało? Jak to się mówi nie zostałem skutecznie zawiadomiony. Mam różne telefony i z usługami których nie chcę i głuchy także czasami, więc jak ktoś dzwoni do mnie a potem widzę numer na wyświetlaczu ( bo na telefon mnie złapać raczej trudno) a ja nie wiem kto, bo nie umieszczam numerów zwykle w książce telefonicznej telefonu, to musi mi wysłać esemes i mail z prośbą o kontakt. Znany był także mój mail, sprawa esemesa oczywista, bo jak ktoś ma numer tel. to może wysłać esemes – wystarczą trzy słowa :”proszę o kontakt”.

Ja tak robię jak chcę się skontaktować a ktoś nie odbiera i większość ludzi tak robi.

Zatem miałem być zawiadomiony z tygodniowym wyprzedzeniem. Data, wprawdzie, 31 października pojawiła się, ale była to data wstępna, nie było pewne, że będzie na pewno wtedy jak mi przekazano. Skoro nie było zawiadomienia sądziłem, że została przesunięta, tym bardziej, że był to dzień przed Wszystkimi Świętymi i było uprawnione sądzenie, że zaproszone osoby, na przykład przedstawiciele świeckiej władzy zechcą innego terminu.

   Zatem o tym iż Intronizacja odbyła się dowiedziałem się wczoraj z informacji na stronie Przymierze Miłości z odnośnikiem do kanału W Posłudze.

https://przymierze-milosci.weebly.com/aktualno347ci/grzegorz-ostatni-odcinek

 Pan Jezus, gdy się dowiedziałem, powiedział, że chce abym w bliskim czasie ( czyli jeszcze w tej dziękczynnej Oktawie) pojechał do Świebodzina ( jak i potwierdził to, że nie zostałem prawidłowo zawiadomiony i związane z tym rzeczy).


KM

P.S.

Przypomniałem sobie, że w początkach przekazów, to znaczy październik - grudzień 2016 szczególnie często puszczałem tę pieśń:

Świebodziński hymn:

https://youtu.be/7zfpvL1MoUI

Była dla mnie, zwłaszcza wtedy, bardzo istotna i krzepiąca.

Minęły cztery lata. W październiku 2016 zaczęły się przekazy. 

 

 



Klątwa Boża rzucona na osoby publiczne: celebrytów, sportowców, inne, które kłamią, że chorowały lub chorują na covid - 19

 

Sobota, 7 listopada


20.22


- Tak, dziecko, znaczna część zachorowań wśród osób publicznych, tak zwanych celebrytów i sportowców jest fałszywa. Mówimy tu o Polsce, nie będziemy zajmować się światem, zwłaszcza, że zachorowań w Polsce jest mało na tle innych krajów.

Dzisiaj gdy podano rekord zakażeń w Polsce, realnie na covid -19 zachorowało pięć tysięcy osób. Czyli nieco mniej niż jedna piąta. < Z podawanej liczby C.P.>.

A jak Ty, moje dziecko i inni, znacie statystyki na grypę sezonową pomiędzy jesienią a wiosną choruje blisko cztery miliony Polaków, co daje około dwadzieścia tysięcy zachorowań dziennie. Jest więc w Polsce teraz zachorowań na covid czterokrotnie mniej niż na grypę sezonową. Nawet czasowa utrata węchu i smaku nie świadczy o tym, że to jest covid -19.


Dlatego rzucisz klątwę na te osoby, celebrytów, sportowców, inne osoby publiczne, które będą kłamać iż chorowały na covid -19 jak to ostatnio miało miejsce w „pokazówce” jak to nazywacie, gdzie w okienku telewizji publicznej prezentowano szereg takich osób.

Jest to [ po to] aby utrzymać to masońskie działanie i mącić ludziom w głowach.


Rzuć klątwę dziecko:


W Imię Trójcy Przenajświętszej.

Rzucam klątwę Bożą na tak zwanych celebrytów, aktorów i piosenkarzy, innych (obojga płci) sportowców, itd.

którzy kłamią iż chorowali na covid -19 lub chorują.


Występujecie przeciwko człowiekowi i wolnemu światu, światu Bożemu, nie tylko Polakom, lecz tu gra toczy się zwłaszcza o Polskę, naród wybrany, którego Król Jezus Chrystus, od 31 października 2020 jest prawdziwie intronizowany publicznie po raz pierwszy, w obecności przedstawicieli: władz kościelnych i państwowych, pochodzi z tego narodu, gdy idzie o geny, przez swego przodka gdy ten w epoce brązu, wraz z innymi, wyruszył na Bliski Wschód w poszukiwaniu nowych ziem i podbojów.


Zatem przeklina was Bóg!

Przeklina was Bóg!

Przeklina was Bóg!


Mówi Bóg Ojciec:


Strzeżcie się szkodzić Polsce i Polakom, którzy nazywacie się celebrytami. Celebrujecie kłamstwo, ludzką krzywdę i zło.

Nie jest to warte przyszłego życia, które możecie przegrać na zawsze i nie jest warte ni krótkiego czyśćca a was czeka w najlepszym razie – ciężki.


Wszystko macie z pieniędzy Polaków i jeszcze ich okłamujecie.

Niebo patrzy na was ze wstrętem i wasze „zasługi”, ni sportowe i wątpliwe często na scenie, nie wybielą was w oczach Bożych.

Nie idźcie tą drogą bo się potępicie.


Lecz Polska jest narodem wybranym i Ja, Bóg będę gubił złe jej dzieci aby nie szkodziły ojczyźnie.

I nie ma tu wyjątków: Kardynał czy piosenkarz, sportowiec czy polityk, choć każdy dostanie wedle swej winy w tym i przyszłym życiu.

Nie róbcie tego moje biedne dzieci, nie kłamcie.

Możecie tchórzliwie milczeć, ale nie kłamać.


Mój Syn Jezus Chrystus jest Królem Polski od 31 października, intronizowany w należyty sposób przy udziale Kościoła i władz, choć w ograniczonym zakresie.


Jego władza została znacznie wzmocniona nad narodem polskim przez tą Intronizację.


Do wymierzania sprawiedliwości powołałem też Krzysztofa Michałowskiego, który jest Moim gniewem w tym narodzie.

Tylko on spośród proroków ma prawo rzucania klątw Bożych i nie oczyszcza się z nich gdyż jest z Woli Mojej zwolniony z winy cokolwiek by zrobił. Nie jest to jego zasługą w żadnym stopniu, ale Naszą Łaską dla Niego, a przede wszystkim dla Polski.

W bardzo bliskiej przyszłości, odmieniony fizycznie, będzie odporny na kule karabinowe a nawet pociski z dział, a sam będzie rzucał ogień z rąk, którym będzie obalał, oślepiał i oparzał, także wojsko i policję.

Nikogo nie zabije, bo Nie Chcemy, by zabijał lecz ci porażeni będą niezdolni do obrony i będą musieli kurować się w szpitalach.

Niedługo to zobaczycie, i wy ludzie filmu, którzy zazdrościcie żydowskiemu Hollywood ich filmów akcji z dużym budżetem, przede wszystkim filmów szeroko pojętej fantasy, że takie rzeczy będą, ale uczyni to Bóg, który   t a k    ż e   ma poczucie humoru bo od Niego macie je wszyscy.

Amen.


- Dziękuję Boże Ojcze, Panie Wszechrzeczy za Twoje Słowa.

Niczego nie jestem godzien na Twojej Drodze.

W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

- Amen Moje dziecko.


……………………………


Klątwę Bożą rzucił i Słowa Boga Ojca, Słowa Jezusa Chrystusa Króla Polski otrzymał Krzysztof Michałowski.

Klątwa Boża na senatorów rzucona za zatwierdzenie ustawy covidowej (październik 2020)

 

Klątwa Boża na senatorów rzucona za zatwierdzenie ustawy covidowej (październik 2020)


Senatorowie. Zostaliście ostrzeżeni, że zostanie rzucona klątwa na wszystkich senatorów, którzy głosowali za tą ustawą.


Lecz nie chcieliście postąpić dla dobra Polaków odrzucając ją lub zmieniając mocno.

Dążycie do Nowego Porządku Świata i rządów Antychrysta nad światem bez względu na to jakiej jesteście opcji.


Mówi Bóg Ojciec:

Przeklęci wszyscy, którzy szkodzą Polsce i Polakom. Nie myślcie, że klątwa was nie dosięgnie. Dotknie każdego kto głosował za tą ustawą.

Klątwa została rzucona.

Amen.


- Chwała Tobie Ojcze, Boże Wszechmogący.

- Amen.



Słowa Boga Ojca otrzymał i klątwę rzucił:

Krzysztof Michałowski (Cyprian Polak)

Adolf Kudliński dał mi znak zza grobu



We wtorek, 27 października, między dwunastą a pierwszą po południu byłem w domu i zastanawiałem się w pewnym momencie intensywnie czy owo popsikanie gazem po oczach o którym opowiadał sam Adolf Kudliński krótki czas przed śmiercią, miało bezpośredni wpływ na jego śmierć.

Było cicho i nagle usłyszałem charakterystyczne uderzenie, można powiedzieć w powietrzu, blisko mnie, którego źródła empirycznego nie było.

Zrozumiałem, że to zmarły dał znać potwierdzając to. Potwierdzając, że miało to bezpośredni związek.


Zmarli nie mogą zdradzać tajemnic, ale mogą potwierdzać w taki ( na przykład) sposób. Oczywiście też zmarli nie mogą znać naszych myśli, ale gdy to ich dotyczy, w wyjątkowych sytuacjach Bóg może pozwolić aby je w danej chwili poznali.

Miałem podobny przypadek kiedyś i to nie była osoba obca. Gdy rozmawialiśmy na ten temat było to charakterystyczne uderzenie po którym można poznać, po jego charakterze, że ta osoba potwierdziła, została zabita czy też przynajmniej skrócono jej życie, że ktoś miał wpływ na jej śmierć nawet jeśli nie została zabita bezpośrednio.


I takie samo było tutaj uderzenie.

Co ciekawe okazało się potem, że to był właśnie czas pogrzebu.

Przy okazji nadmienię, że wedle ludowych wierzeń staropolskich a idących zapewne z czasów prasłowiańskich godzina między dwunastą a pierwszą po południu to najistotniejszy czas, po dwunastej w nocy do pierwszej, ukazywania się „duchów”. Czyli czy demony, czy inne zjawy dawały znać o sobie częściej między dwunastą a pierwszą po południu niż na przykład między drugą a trzecią w nocy. Wierzono, że idą wtedy południce, zawsze trzy baby blisko siebie (oczywiście nie ludzie), których należało mocno unikać a gdy przeszły koło chłopa, który zasnął w upale na polu to sprowadzały na niego śmierć.

To na marginesie, bo tak się złożyło gdy idzie o porę pogrzebu gdyż jak wiemy pan Adolf Kudliński kultywował słowiańskie zwyczaje i tradycje i także tutaj zbłądził.

Tym, którzy nie znają Orędzi i nie są zorientowanymi katolikami a natrafiliby na ten tekst wyjaśnię, że dusza zmarłego czy to we śnie, czy to dająca znak w taki sposób jak opisałem, czy inaczej, czy nawet widoczna na jawie, robi to zawsze i wyłącznie za zgodą Boga i na każdy taki znak ma osobne pozwolenie. I oczywiście nie ma "duchów" tylko dusze zmarłych, które dają znać zawsze z konkretnej potrzeby czy odpowiadając też na pragnienie bliskiej osoby, ale zawsze z pozwolenia Bożego. Więc nie chodzi o to, że się "jakieś duchy pokazują, czy dają znać" tylko dusza zmarłego prawie zawsze z czyśćca. Czasami za Wolą Bożą z piekła, ale ona sama ostrzegać nie chce, bo pragnie aby nawet jej dzieci, rodzice, mąż, żona również znaleźli się obok niej w piekle, a czasem mogą to być róznego rodzju siły nieczyste lub dusze pogańskie, żydowskie jak miałem opisywany przypadek na cmentarzu żydowskim https://cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com/2020/02/ja-i-zydzi-na-cmentarzu.html. Czasem też święci , a gdy na jawie to już wyjątkowe tylko przypadki.


Po tym dźwięku, który zresztą znałem, jak napisałem w podobnej sytuacji, można też upewnić się, że dusza ta jest w czyśću. Dusza, która poszło prosto do Nieba nie trzaska, nawet gdyby została skrytobójczo zabita. Nie trzaska bo jest w pełni szczęśliwa natomiast dusza, która jest w czyśću gdyby nie została zabita mogłaby jeszcze odpokutować na ziemi i przecież uniknąć czyśćca. Tak, że dodatkowo czuje krzywdę, którą jej wyrządzono i pokazuje ją gdy są ku temu sprzyjające okoliczności i jest pozwolenie Boga.

---------------------------------------------

Spoczywaj w pokoju.

Ale rodzino, rodzino...


Zmarły nie był prywatną, nikomu nie znaną osobą. I jego śmierć nie była tylko sprawą jego nabliższej rodziny.


Sytuacja ewidentna, śmierć następuje po spryskaniu czymś człowieka, w krótkim czasie, ewidentnie od tego ślepł, nawet gdybyście sądzili, że ów zawał serca był tylko na skutek stresu spowodowanego tym atakiem, ślepnięciem, połączone z niedługim pójściem do więzenia jak się okazuje, to nie waszą rzeczą jest sądzenie, tylko skoro jest choćby najmniejsze podejrzenie, czy możliwość iż ta substancja nie działała tylko na oczy a przyczyniła się do zgonu, to trzeba zrobić co można gdy idzie o sekcję zwłok, zabezpieczenie tego wszystkiego.

Jeśli zaś utrudniano by to czy lekceważono uporczywie to powiedzieć o tym publicznie. Można było też na własną rękę wziąć kogoś kto by pobrał próbki i zabezpieczył je.

Ja rozumiem, że to jest stres, dużo rzeczy wtedy na głowie i rodzina dąży do tego aby godnie pochować itd. i trudno jest wtedy robić więcej niż się musi, no właśnie musi, ale tutaj w tej ewidentnej sytuacji musieliście właśnie.

I co ? Pochowaliście możliwie najszybciej. I koniec.

To nie była tylko wasza prywatna sprawa, powtarzam.

Źle się stało, chyba, że o czymś nie wiem i wszystko zostało zrobione  a o czymś nie  mówicie, ale nie wygląda na to. Nic nie mówicie o sekcji zwłok, jeśliby była, to jest wasz obowiązek powiedzieć co i jak.


Tak samo ofiary „smoleńskie” nie są własnością rodzin, sprawa tych ofiar. Pogrzebano a potem sekcje zwłok robiono po kilku latach.


---------------------------------------------

Popełniono tu też duży błąd. Adolf Kudliński wspominał przecież, że mu grożono.

Osoby, którym się grozi nie powinny jeździć w jakichś sprawach czy nawet do pracy o tych samych porach zawsze i wracać, zwłaszcza same, aby można było zaplanować wedle ich harmonogramu. A jeśli muszą, praca, to nie powinny jeździć same. Zmieniać trasę, czas, ale Adolf Kudliński nie musiał jeździć do pracy. I z tego co opowiadał zawsze o tej samej porze w tej jednej sprawie i do tego gdy jest ciemno.


Tu apel do wszystkich, którzy realnie byliby zagrożeni przez ciemne siły związane ze służbami, z niejasnymi interesami, masonerią, satanistami. Uważajcie na to. Nie możecie mieć stałych wizyt na przykład na herbatkę zawsze o tej samej porze, codziennie w ulubionej kawiarni przez pół roku. Miesiąc to góra jeśli to codziennie i o stałej porze zwłaszcza. Trzeba zmieniać miejsca, trzeba zmieniać czas wyjścia z domu. Zdradzają was też telefony po których was się namierza.

Ale kto się oddaje Bogu, prosi o ochronę, jest w kontakcie ze swoim Aniołem Stróżem, używa wody święconej, jest bardziej chroniony.


Być może Adolfa Kudlińskiego zmyliło to, że miał, jak wynika z dostępnych informacji, iść jednak do więzienia. Więc po co kogoś kto jest tuż przed tym więzieniem zabijać?

Na pewno to było bardzo podstępne.


Jednakże, jak widać, czatowano na niego i było to na zasadzie - jak nam wpadnie w ręce. Czekanie na okazję. Nie było bezczelnego zatrzymania samochodu na szosie przez przebieranców udających policjantów, tylko czatowanie na okazję.


No cóż, tylu miał przyjaciół a nie było nikogo kto by go pilnował, bo skoro tylko czekano na okazję to była duża szansa na uniknięcie tego. Mieszkali tam zdaje się bezdomni i taki pożytek z nich.


KM


Skończone sześć minut po dwunastej na rozpoczęcie Dnia Zadusznego.


Na ten temat:

https://cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com/2020/10/tak-adolf-kudlinski-zosta-zabity.html


https://cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com/2020/10/sprawa-adolfa-kudlinskiego.html

https://cyprianpolakwiara.blogspot.com/2020/07/29-vii-2020-klatwa-boza-rzucona-na.html



Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Poniedziałek Wielkanocny (2021)

  Poniedziałek Zmartwychwstania Pańskiego (2021) Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Około 9.30 - Oto jestem, Krzy...