16 marca
i po północy 17 marca
23.30
:)
Mówi święta Maria Magdalena
Masz się już kłaść spać, bo jutro wstajesz wcześniej niż zwykle. Masz rzeczy związane z chorobą, a potem całodzienny wyjazd bez noclegu.
Cóż, nigdy nie wiesz kiedy Twa mama Cię rozdrażni.
Potrafi Cię rozdrażnić, kiedy Cię ostatnio pokrzepiła - nie pamiętasz.
:) Smutny uśmiech Marii Magdaleny.
Jeśli ktoś nie przewartościowuje swej postawy, to nic zmienić się nie może. Zwłaszcza gdy „mama”, gdy „stara” i gdy „chora”. Wszystko jest w porządku, bo jest mamą, wiekową i chorą, jak to często ludzie w jej wieku. Ma kilka chorób – nic złego z jej strony być nie może. Jeśli czegoś nie dostaje to dlatego, że „stara”, że „chora”, ale jest „mamą” a jako mama „wiadomo”. Ho ho : Mama! :) sarkastyczny uśmiech św. Marii Magdaleny.
Cóż mówić i pisać o niej i dla niej także. Ostatnio gdy przeczytałeś jej przekaz, ostatni o niej, jej jedyna werbalna reakcja to „znowu”. Jeślibyś Ty na upominanie Cię z Nieba, choćby przeze mnie, nie mówiąc o Bogu, mówił: „ Znowu!?” to nie dostałbyś funkcji Boga Ojca, nie mówiąc o przekazach, bo Bóg nie mógłby Ci tego dać gdybyś był tutaj nieodpowiedni. < Nieczytelnie zapisane dwa krótkie słowa C.P.> nie mógłbyś tego dostać gdybyś na upominanie z Nieba mówił „znowu” na zasadzie: ile razy mam tego słuchać?
Boże karcisz mnie i <nieczytelnie zapisane słowo, być może „ciągle „ C.P.> upominasz, mówisz, że mam być taki a taki, ile można.
Na taką głupotę i bezczelność reakcja Boga mogłaby być tylko wyprzedzająca, nie byłoby przekazów nie mówiąc o funkcji Gniewu Boga Ojca.
Mama Twoja mówi: znowu.
Jest jej źle u Ciebie uważa.
Zaproponowałeś powrót do miasteczka gdzie i chodziła do szkoły i jest szpital i lekarze prywatni. Rodzina od jej siostry ma tylko cztery kilometry. Ma koleżanki, bo skarży się, że tu ich nie ma.
Zaproponowałeś, że wynajmiesz jej tam mieszkanie za dwa tysiące i dasz dodatkowo dwa tysiące . Do tego jest jej emerytura, więcej niż dwa tysiące. Miałaby zatem więcej niż sześć tysięcy, na rękę po opłaceniu mieszkania więcej niż cztery tysiące. Jej emerytura poszłaby na <nieczytelnie zapisane słowo. C.P. >, tzn. głównie na jedzenie i leki bez opłat za mieszkanie a dwa tysiące miałyby być na zwrot kosztów dla rodziny aby jej pomagała czy, ewentualne opłacenie opieki w niepełnym wymiarze, ale przecież istotnej.
Byłoby to dla Ciebie jednak obciążenie, pozbycie się takiej kwoty, ale wolałbyś zacisnąć pasa byle Boże sprawy przez Twą dyspozycję i spokój stały lepiej.
O, nie nie! Lepiej oddaj mnie do domu starców!
Właśnie.
Tak to działa.
Dlaczego obcym ludziom tak bardzo zależało by Ci utrudnić życie gdy mieszkaliście osobno?
Tym samym nie chcieli byś mieszkał osobno?
Czy ludzki umysł może dążyć do tak dziwnej rzeczy? Ba, zwykle tak bywa w takich wypadkach, że wolą by niewygodny człowiek mieszkał osobno. A tu proszę.
Może być tak wtedy, kiedy zimny, poza ludzkimi zdolnościami i ograniczeniami, umysł analizuje sytuację i uznaje, że lepiej byś mieszkał razem, a gdy zamieszkasz osobno należy Ci to utrudniać a nawet doprowadzać do tego byś znowu musiał zamieszkać razem, jak było ostatnio, narażając Cię też dodatkowo na koszt.
Ostatnio Duch Święty mówił o dobrym mniemaniu Polaków, dobrym mniemaniu o sobie.
Ty nie masz o sobie dobrego mniemania, mimo że jesteś inteligentny, dociekliwy, zauważasz wiele rzeczy i masz wiele innych zalet. Nie masz, mimo, a nawet dlatego, że masz przekazy i wreszcie jesteś Gniewem Boga Ojca – unikalna funkcja jakiej nie miał nikt od początku chrześcijaństwa.
Cóż,
Ja powiedziałam swoje, powiedziała przede wszystkim Matka Boża.
Chce szacunku bo jest Twoją mamą. Jaki szacunek okazała swojej Niebieskiej Mamie w słowach skierowanych do niej. < Czyli skierowanych przez Matkę Bożą do mamy otrzymującego przekazy>.
Zasada „ mama, stara i chora” to ma rację i j e s t j a k n a j b a r d z i e j w porządku, z pozoru ma <nieczytelnie zapisane słowo C.P. > dla osoby n i e r o z g a r n i ę t e j dobrze, ale tylko z pozoru.
Gdy posłużymy się rozumem i logiką zobaczymy, że nie może to nam wystarczyć jako dowód iż ktoś nie ma sobie nic do zarzucenia, i nie może mu zarzucić nic nawet Niebo, a jak zarzuca to?
To co pasuje to z Nieba, co nie pasuje, nie z Nieba.
„ Mama, choruje i wiekowa”, ponadto pomaga jej Anioł Stróż i jak się o coś pomodli, często też dostaje.
Bóg jej nie ruga w bezpośredniej relacji.
Wasza mowa będzie: tak - tak, nie – nie.
Wierzy iż masz i miałeś Słowo z Nieba, albo nie.
Nie ma przymusu.
Jest tylko to dla Ciebie czego Niebo od Ciebie wymaga.
Niebo powiedziało iż mama Twa winna być w tej samej miejscowości gdzie mieszkasz Ty. W tej samej i tylko tyle i że ma być pod Twoją opieką, w tym sensie, że zadbasz o opłacone zakupy, sprzątanie, i odwiedziny w miarę możności codziennie. Gdy będzie się zachowywała niewłaściwie – rzadziej.
Uważa, że to oczywiste. Nie dziękuje Niebu, że jest taki wymóg wobec Ciebie.
Należy się jej. A przecież zostało powiedziane, że lepiej aby tysiącu młodych rodzin dwa plus dwa z dziećmi 3 - 10 lat zostały poderżnięte gardła gdybyś ty <nieczytelnie zapisane słowo C.P. > miał umrzeć a ja dopowiedziałam, że lepiej aby to się stało w takiej liczbie niżbyś ty tylko miał zrezygnować z zadania.
Twa mama miała być dla Ciebie wsparciem byś nie był sam, ponadto być dumna z Ciebie i szczęśliwa, że jej syn będzie kimś niewyobrażalnym wedle ludzkiego pojęcia.
Nie jest z Ciebie dumna, nie jest szczęśliwa z takiego syna.
Dlatego Niebo nie odebrało Ci jej wcześniej dając jej szansę, bo inaczej byłbyś sam. Gdybyś miał zawrzeć małżeństwo nie byłaby potrzebna jako Twe wsparcie. Lecz nie możesz zawrzeć małżeństwa, gdyż ulegniesz przemianie i żona Twa gdyby była młodsza od Ciebie te dziesięć lat – będzie starsza. Dodatkowo mało atrakcyjna wedle tego jaki będziesz. Są tu i inne kwestie jak Twój przyszły wiek i jej wiek < czyli przyszłej w wieku św. Filomeny i rok później C.P.> – Adama i Ewy w Raju, jednak istotna rzecz jest taka, że nie możesz zawrzeć małżeństwa bo ulegniesz przemianie i odmłodzeniu.
Dlatego Niebo aż do Twej przemiany chciało utrzymać przy życiu Twą mamę by była dla Ciebie towarzystwem na co dzień i wsparciem.
Jednak mimo już dobiegających ośmiu lat, gdy wyjechałeś zabierając na polecenie Boga ze sobą mamę, nie spełniła tego czego Bóg od niej oczekiwał.
Późno, dodatkowo będziesz niewyspany, lecz wiedziałam, że nie zaśniesz szybko bo zostałeś rozdrażniony przed snem.
- Dziękuję siostro z Nieba.
:)
- Jak było powiedziane jeślibyś mieszkał sam od początku wyjazdu Twa dyspozycja byłaby istotnie lepsza, dalej byłbyś w zażyłości z Bogiem < W sensie, że dalej bym zaszedł w zażyłości z Bogiem. C.P.>.
- ( :
- Tak jest, to jest fakt.
Cóż, Twoja dyspozycja jest n a j w a ż n i e j s z a.
Ściskam Cię i całuję - Twoja Afrodyta.
- Uprzedziłaś mnie, zabrałaś mi, chciałem tak powiedzieć.
- Tak, ty i ja wiemy dlaczego, ale zostawimy dociekanie tutaj czytelnikom, bo rzecz nie jest oczywista. Trzeba tu oczytania. Bo to, że miałoby to być oczywiste bo słynęłam z urody:).
Nie dlatego to powiedziałam, ni dlatego, że Afrodyta miałaby być kochanką i mieć kochanków.
- Dziękuję święta siostro, rączki całuję.
- Całuję Cię w skroń, ciepło od świętej Marii Magdaleny, śpij dobrze, choć za krótko.
:)
Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)
/////////////////////////////////////////////////////////////////
Świadectwo Lidii
Należę
do Domów Modlitwy Jana Pawła II . Przedstawiam świadectwo wiary w
mojej rodzinie. Mój maż bardzo źle się czuł, miał boleści
brzucha, zrobił badania i po jakimś czasie sprawdził na stronie
internetowej wynik badań. Okazało się, że ma
bardzo złe wyniki
dotyczące wątroby, bo jest w dużym stopniu wyniszczona. Mąż
bardzo przeżywał i czuł niepokój o swoje życie dzieląc się z
tym ze mną i poczuł potrzebę modlitwy. Na modlitwie otrzymałam
inspirację od Ducha Świętego i z wiarą
użyłam Chustę Św
Jana Pawła II, gdzie jest wizerunek Jezusa Chrystusa Króla Polski i
Matki Bożej Medjugorskiej, Królowej Pokoju, wkładając tą chustę
pod prześcieradło, gdzie była poduszka na której spał mój maż
nie wiedząc o tym. Co dzień gorliwie się modliłam w jego
intencji.
Następnie sama odebrałam wyniki z laboratorium i
poszłam z nimi do Kaplicy Adoracji Najświętszego Sakramentu, by
porozmawiać z Panem Jezusem na osobności. Wyciągnęłam te wyniki
i patrząc na Majestat Boży (nie rozumiejąc zamysłu Bożego)
powiedziałam: Panie Jezu Ty się Tym zajmij i dodałam z ufnością
: Niech się spełni Wola Twoja, a nie moja. Amen. Mąż również
został polecony modlitwie w grupie modlitewnej do której należę w
Kaplicy Adoracji przed Najświętszym Sakramentem.
Gdy razem
byliśmy w Kościele na Mszy Św. mój mąż poczuł Łaskę Bożą i
przystąpił do Sakramentu Pokuty. Chwała Panu Bogu. Gdy lepiej
poczuł się na duchu to Duch Święty podpowiedział mu by zrobić
powtórne badania, które wyszły dobrze i okazało
się, że jest
zdrowy. Niech Będzie Uwielbiona Trójca Święta. Przez cały ten
czas miałam pokój serca, za co bardzo Panu Bogu dziękuję. Po
jakimś czasie zrozumiałam, że Pan Jezus dał mi próbę wiary, oraz
oczyszczał mnie i mojego męża. Zrozumiałam również
jak ważne
jest zaufanie do Pana Boga.
Uwielbiony niech będzie Pan!
Błogosławiony bądź nasz Panie! Chwała Bogu!
Kocham Cię,
Ojcze ogromnie. Amen.
…..........................
Info, adres mailowy koszulek i chust w poprzednim wpisie.
…..........................
Ostatni nagrany otrzymany przeze mnie przekaz.
Duch Święty na 15 rocznicę Smoleńska
https://www.youtube.com/watch?v=0cdNeoB_0_U
Ta także m.in.
Zaproszenie do odmawiania Nowenny do pękniętego nad grzesznym światem Serca Bożego podyktowane polskiej mistyczce Marii Zasadzie.
https://www.youtube.com/watch?v=Ns4zC1HwnTU&t=55s
Jej pisma mają błogosławieństwo osobistego sekretarza Jana Pawła II, Mons Emery Kobongo, arcybiskupa Luebo.
Modlitwy, które odmawia i zaleca ich odmawianie Namaszczony Brat Andrzej były wcześniej „ nie wymyślił ich”, mają akceptację Kościoła i funkcjonują oficjalnie na stronach katolickich jak na przykład Adonai.pl gdzie jest Różaniec Drogi Krzyżowej, który został podany z Nieba w roku 1984.
Brat Andrzej dostaje po prostu światło, które modlitwy są najmocniejsze obecnie, jak to określa, na Końcu Czasów, więc w Różańcu Koronnym, jak go nazwał, oprócz tradycyjnego Różańca cztery części, Różaniec do Boga Ojca i Różaniec Drogi Krzyżowej, w kolejności : Różaniec do Boga Ojca, Różaniec Tradycyjny i Różaniec Drogi Krzyżowej.
Jest oczywiste, że Serce Pana Jezusa pękło, czy mogło pęknąć na Krzyżu podczas konania. Podczas takiej agonii czy nawet innej śmierci połączonej z kaźnią jest to możliwe i zdarzało się, czy także zdarza. Do tego dochodziło tu wielkie cierpienie duchowe.
Pęknięte serce na Krzyżu Nowego Jeruzalem jest tu uzupełnieniem tego i dodatkowym symbolem. Nigdzie na tym czterometrowym Krzyżu i na Figurze na nim nie pojawiła się taka duża i głęboka szczelina, jak tylko na sercu, jak to możecie zobaczyć na dostępnych zdjęciach a ci którzy będą na miejscu - naocznie.
….....................................
Ostatnio pisałem przy okazji tego iż królowa amazonek Marsepia założyła stolicę w podbitej Bawarii i nazwała ją Zizaria od bogini Zizy iż nie słyszałem chyba o tej bogini i nie wiadomo skąd nazwa.
Nikt się nie podzielił swoim dociekaniem i nie wyręczył mnie tu a tego oczekuję, napiszę więc jednak gwoli wyjaśnienia, że niczego nie wertując przypomniałem sobie, że to chyba od kukułki która była bardzo czczona. Przypomnę, lud polski jeszcze niedawno nazywał kukułkę „ zazula”, więc „zazula” , czy „zezula” czy „zizula”. Ziza. Ty chyba od tego.
Była bogini rzymska czy grecka – przedstawienie chyba nazywa się „symbulla”, więc ta bogini jest z kukułką, co wzięli od nas.
Kukułka w Polsce była bardzo czczona w Polsce w Żywcu gdzie odkryto hutę szkła sprzed 2 tysięcy lat. Góra Żar – to zapewne od tego. I było tam czczone bóstwo zasadnicze „Żywie”. Sama nazwa dużo mówi, więc nie trzeba tłumaczyć. Nie wiem, czy nie pamiętam, jak to było tam logistycznie, ale zawsze musimy pamiętać, że na pewno huty szkła nie było tuż obok świątyni bóstwa, czy domostw ludzkich blisko świątyni.