Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska Nowe Jeruzalem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska Nowe Jeruzalem. Pokaż wszystkie posty

Święty Andrzej Bobola 24 I 2024 Pouczenie (przesłanie) dla duszy

 + JMJ

Przypomnienie:

Podkreślenie kolorem (jeśli występuje) jest ode mnie, natomiast rozstrzelony druk, oraz podkreślenie jest podane w przekazie.

C.P.


24 stycznia

Środa

01:45

Mówi święty Andrzej Bobola

:) Dałem Ci znak, że pomyślałeś o mnie nagle, a potem otworzyłeś plik przy porządkowaniu swego komputera nie wiedząc, że dotyczy mnie i tylko on z plików, które porządkowałeś dotyczył mnie. Zaś pomyślałeś tuż przed otwarciem tego pliku, sekundę przed.

Oto jestem, Ja, święty Andrzej Bobola, w bliskiej już przyszłości główny patron Polski, tym samym najważniejszy patron Polski. Już teraz nim jestem w niebiańskim rozumieniu,    n a j w a ż n i e j s z y m   Patronem Polski i Łaski mam większe niż inni patroni Polski, choć będą one największe gdy będę nim przez Polaków uznany, przez papieża zatwierdzony jako główny Patron Polski. Przez polskiego papieża.

Potrzeba Ci męskiej opieki i męskiego, duchowego towarzystwa, zwłaszcza do czasu Prześwietlenia Sumień.

Nie wystarczy Ci wspaniałe i słodkie dla Ciebie towarzystwo świętej Marii Magdaleny. Musi być bliskie męskie, kogoś jak starszy brat, także ojciec, kapłańskie.

I nie może być lepszej dla Ciebie niż moja.

Ja jestem głównym Patronem Polski - Nowego Jeruzalem i ja jestem ( od teraz) Twym duchowym opiekunem (męskim opiekunem), bowiem takiej opieki Ci potrzeba.

Podkochujesz się w świętej Marii Magdalenie do mnie zaś będziesz miał stosunek jak do starszego brata i ziemskiego ojca. Kapłan jest ojcem wielu. Teraz zaś w szczególny sposób jestem Twoim ojcem. Ojcem duchowym i opiekunem.

Teraz w styczniu, w czasie Twych urodzin, 16 stycznia, był Duch Święty, bowiem to pierwsza Twoja miłość i najpierw był On, potem Jezus dopiero, gdy do Ciebie przyszedł.

Jako drugi jestem ja, gdyż teraz, w styczniu, przekazy Marii Magdaleny < tzn po opublikowanym ostatnim z 8 stycznia C.P.> były krótkie i prywatne dla Ciebie, pouczenia takie jak dawał Ci Jezus.

:)

Przyjacielu, Wybrańcu Boży. Taki jaki jesteś w swej konstrukcji, takiego wybrał Cię Bóg. Dlaczego uczynił Cię Swym Gniewem:). Masz ku temu jako człowiek pewne predyspozycje, potrafisz karać i łatwiej możesz dowodzić zabijaniem cywilów niż każdy z mistyków i w Polsce i za granicą, każdy z prawdziwych mistyków katolickich.

Lecz czy masz tylko zalety?

:) Było powiedziane tyle razy, że jesteś bardziej skłonny do złego niż przeciętny polski katolik, z wyższym wykształceniem, po studiach (dziennych) i ta skłonność do zła przeszkadza Ci w wypełnieniu Bożej misji dotąd.

Dotąd Ci przeszkadza, bo nie może być użyta do wytracania (dowodzenia wytracaniem).

Ba, przecież na początku przekazów, w 2016 roku, zaciskałeś nawet pięści do Jezusa w odpowiedzi na Jego miłość, ledwie miesiąc po otrzymaniu pierwszych przekazów w październiku.

:) Nie trać ducha, bo to przypomniałem. Uświadamiam Ci jakie są Twoje wady byś mógł z nimi walczyć. Zasmuciłeś wtedy Jezusa, dałeś też trochę goryczy swej przyjaciółce świętej Marii Magdalenie.

Jak wiadomo ja miałem wiele wad, lecz bardzo nad sobą pracowałem.

Kiedyś pracowałeś nad sobą, lecz gdy zacząłeś iść Bożą Drogą pojawiły się trudności.

Nie zrozumiałeś iż potrzeba się bardziej starać, niż gdy nie oddałeś się Panu wcześniej i byłeś zawsze praktykującym katolikiem.

Często utrzymanie Twej Drogi Bożej wisiało na włosku:)

Teraz zaś Niebo przekazało Ci iż dar nie będzie cofnięty, nie tylko tego, że jesteś mistykiem – prorokiem, ale przede wszystkim tego iż jesteś i będziesz Gniewem Boga Ojca.

:)

Św. Andrzej Bobola pogłaskał mnie po głowie.

Jeśli chodzi o kobiety trzymaj się tego co Ci zalecone. Niech podobają Ci się tylko w wieku świętej Filomeny i w wieku szekspirowskiej Julii Capuletti i tego m u s i s z się trzymać. To moje, mocne zalecenie dla Ciebie.

Ponieważ jest tak iż myśli o Twej narzeczonej trzymają na uwięzi Twe chucie i widzisz to narzeczeństwo jako czyste i w wyobraźni spacerujesz dużo z narzeczoną, czasami trzymając się za ręce, zakochany, tak i myśli o jej rówieśnicach idą podobnym torem.

Owszem nie widzisz ich często, lecz staraj się aby podobały się Ci się tylko w tym wieku, wtedy nie będzie pożądliwości i nietypowej rzeczy za którą jesteś rugany.


:)

Mój kochany Krzysztofie. Jesteś Gniewem Boga Ojca. Wielkie Twe zadanie, wielkie staranie się w przyszłości. Wielki trud.

:) Wiem, że uśmiechasz się. Trud. Ja bardzo się trudziłem dla Chrystusa. Nie mówimy o końcowych cierpieniach, męczarni, lecz do tego czasu.

Zatem i Ty mimo nadludzkich możliwości danych Ci z Nieba jak nikomu dotąd, będziesz się trudził i mimo Twych niespożytych sił będzie to wielki wysiłek.

:)


Co do tej rówieśnicy. Wiem doskonale, że ma utrudnienia, lecz to ona winna do Ciebie przyjechać. Do Ciebie, to znaczy tam gdzie mieszkasz.

Nie jest już tak iż masz siły w podróży aby pracować na laptopie cały czas czy inaczej wykorzystać podróż.

Bóg niewiele rzeczy Ci zabrania, mniej niż  k a ż d e m u     katolikowi i nie zabroni Ci odwiedzin jej, ale to ona powinna przyjechać. Jednak gdyby Ci się nadal podobała, gdyby to wróciło, to sam rozumiesz. Winny Ci się podobać tylko dziewczęta w wieku świętej Filomeny i Julii Capuletii, przede wszystkim zaś te pierwsze, bo w tym drugim wieku, rok starsze będą kojarzyć Ci się już z małżeństwem, więc może przyjść do myśli o akcie płciowym.

Niech nie podoba Ci się zatem żadna twarz dziewczyny starsza od nich, widziana przypadkiem. Wywołać to bowiem może pożądanie. Zauważysz urodę, lecz patrz na to, jak co najwyżej malarz na modelkę i powiedz sobie żartobliwie „za stara”, bo Twoja narzeczona nie będzie w wieku studenckim.

Te zabiegi są konieczne abyś utrzymał odpowiednią dyspozycję. I w domu i poza nim, na wyjeździe.

- Dziękuję święty Andrzeju Bobolo za pouczenie i pokazanie, że to ważne.

- Musisz się tego trzymać inaczej Twoja dyspozycja nie będzie dobra.

M u s z ą    Ci się tylko podobać dziewczęta w wieku twej narzeczonej. W ten sposób unikniesz pokus, bowiem masz < nieczytelnie zapisane dwa słowa C.P> do tego narzeczeństwa, raz ze względu na swą konstrukcję, a dwa iż Pan Jezus powiedział iż tu za wcześnie na współżycie i takie może być dopiero rok później.

Musisz się tego trzymać.

Możesz zauważyć urodę i docenić ją, jeśli tego warta, lecz bez wewnętrznego poczucia, że chciałbyś taką młodą kobietę za ukochaną, po tym co widzisz.

Tym samym wdzięki kobiet widziane, zwłaszcza gdy będzie ciepło, eksponowane przez nie grzesznie, nie będą Cię interesować.

Musisz być jak chłopiec, któremu podobały się rówieśnice i nawet raził biust starszej rok dziewczyny i wydawał Ci się za duży.

- Nie jest to bardzo proste, lecz nie ma dla Ciebie innej drogi.

Wtedy też z automatu nie będzie tego o co byłeś rugany.

- No tak, ale moja narzeczona ma wyglądać te 3, 4 lata więcej.

- Jednak będzie miała tyle lat co święta Filomena gdy cesarz zapragnął ją za żonę. A i to rozpoznasz. Gdybyś popatrzył na dziewczynę w wieku świętej Filomeny, dojrzalej wygladającą, rozpoznasz ile ma naprawdę lat.

- No tak, czcigodny nasz, wielki męczenniku, ale jak patrzę na taką dziwnie to odbiera.

- Nie przejmuj się tym, ważne że Twoje spojrzenie wtedy jest czyste i nie pragniesz grzesznych rzeczy:).

- Dziękuję. To już wiem jak. Tak się przestawić.

- To konieczne. Musisz się zmienić a bez tego nie da się.

Takie podobanie się musi zostać wdrukowane niejako w Ciebie abyś odpowiedział na uczucie po przemianie i było z Twojej strony, tym bardziej iż będziesz miał przecież z wyglądu blisko 30 lat, więc z natury rzeczy w obszarze Twego zainteresowania byłyby kobiety dwudziestoparoletnie i nawet niewiele młodsze od Ciebie a jednak muszą podobać Ci się w wieku świętej Filomeny.

- Uff, to piękne, ale jednak..

- :) Cóż, Pan przychylił się do Twej konstrukcji. Podobają Ci się kobiety w różnym wieku, lecz ta narzeczona, także ze względu na wiek da ci najwięcej szczęścia. A jak było powiedziane będzie tak po Małym Sądzie. I ta osiągnięta dojrzałość wraz z jej naturalną dojrzałością zapewni wszystko co trzeba gdy idzie o jej ducha, który będzie w młodziutkim ciele.

Dziewczyna wysoka i wiotka o nierozwiniętych mocno wdziękach kobiety ma w sobie coś z leśnej nimfy:), więc Twemu duchowi będzie to dodatkowo odpowiadać.

:)

- Uff.

Bardzo dziękuję święty Andrzeju Bobolo, że do mnie przyszedłeś <nieczytelnie zapisane słowo C.P.>. Wcale nie czuję się Gniewem Boga Ojca. Wiem, że nim jestem, ale się nie czuję. Jedynie iż nie mam obrzydzenia do przelania krwi nawet niewinnej jeśli taka będzie Wola Boga Ojca. Nie mam już tej radości bo mi została zabrana, ale obrzydzenia nie mam.

-:) I tak musi być.

Twoja konstrukcja psychofizyczna zostanie wykorzystana byś mógł wypełnić zadanie, w tym i dusza dziecka, bo trzeba mieć, paradoksalnie, duszę dziecka aby rzucać ogień z rąk i obalać bandyckich, antypolskich polityków i inne osoby publiczne i formacje policyjne i wojskowe wrogie Polsce jak i przedstawicieli plemienia dzikiego gdy będą przed Tobą w większej ilości i nie będzie czasu na łamanie kończyn.

To najważniejsze przesłanie jakie Ci chciałem dać.

Jeśli się nie przestawisz tylko na dziewczęta w wieku świętej Filomeny, bo na nie patrzysz czysto, to będzie problem do czasu Oświecenia Sumień.

Raz, że będzie szarpanina, stracisz dużo energii, dwa iż jeśli wejdziesz w czas Oświecenia Sumień z odczuciem, że bardziej podobają Ci się młode kobiety, czy nawet niektóre rówieśnice będzie problem z pokochaniem tej, którą Ci Bóg przeznaczył na żonę. Jest to w Twej konstrukcji, lecz zły stara się aby Twój pociąg był do starszych.

- Święty Andrzeju Bobolo, ja jej nawet nie widziałem.

- Pokazanie Ci jej nic Ci nie da, bo nie będziesz mógł jej teraz zobaczyć < tzn, zobaczyć fizycznie C.P>, a polega to na tym, że potrzebujesz spędzić choć trochę czasu z kimś kto Ci się spodoba. Niebo gdyby Ci ją pokazało spowodowałoby Twe cierpienie, bo spodobałaby by Ci się a nie mógłbyś jej widywać.

Chciałbyś to < nieczytelnie zapisane słowo C.P.> a przecież jesteś nie w tym wieku co masz być i uroda będzie lepsza niż gdy miałeś 30 lat.

- To dziwne iż to jest tak istotne święty Andrzeju Bobolo, nasz główny Patronie, iż jest to Twoje główne dla mnie przesłanie na początek roku.

- Jednak tak jest. Wszystko wyjaśniłem i ta jedna rada dla Ciebie aby Ci się podobały tylko dziewczęta w wieku Twojej narzeczonej.

- A reszta?

- Tak jak pomyślałeś, jak siostry.

Brat dostrzega urodę siostry lecz nie jest tak, że mu się podoba lub, że ma do niej jakiś pociąg.

:)

- Dobrze, święty Andrzeju Bobolo. Było to zalecenie już a jednak jest naglące i w moim przypadku niezbywalne.

- Tak właśnie jest. Jest to Twoje ważne duchowe zadanie. Jeśli to będzie, wiele rzeczy Ci się duchowo ułoży. Inaczej w sposób, który będzie psuł Łaski wejdziesz w Prześwietlenie Sumień.

- Dziękuję święty Andrzeju Bobolo bardzo za przyjście i to co mi tak dobitnie mówisz.

Całuję kapłański rękaw habitu.

:) Dziękuję, że całujesz mój kapłański rękaw habitu. Jestem Twym bratem i przychodzę jak starszy brat.

Błogosławię Cię krzyżem, który na wizerunku trzymam w dłoni, błogosławię Cię Krzyżem, który ma Łaski, które są dla Polski przez Moje ręce.

W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

- Dziękuję święty Andrzeju.

Święty Andrzej Bobola ucisnął mnie jeszcze.

- Pamiętaj o tym co Ci mówię. Zaglądaj do tego przekazu. Ciągle o nim pamiętaj.


I odchodzi.


Otrzymał Cyprian Polak ( Krzysztof Michałowski)


Rozmowa z Faustyną Kowalską ( 4 grudnia 2020)

 

I piątek miesiąca, 4 grudnia 2020


21.20


Rozmowa z Faustyną Kowalską


- Droga siostrzyczko..

- Wreszcie rozmawiamy, prawda? Nie widziałeś mnie nigdy jak tylko duchowo i to jeszcze przed przekazami. Jak powiedział nasz Mistrz: Dasz Łaski jakie zechcesz i komu zechcesz. Oczywiście daje je Jezus, nasz słodki Król, lecz mam szczególny przywilej.

Zatem pokazano mi ludzi w waszym pokoleniu, w Polsce, i wybrałam Ciebie.

- Dlaczego właśnie? To, że Pan Jezus wybiera to można zrozumieć, w ten sposób, że to Bóg i jest niepojęty, ale jak wybiera człowiek?

- Moja wola była tożsama z Wolą Jezusa Chrystusa naszego Mistrza. Trudno to wam wytłumaczyć. Równocześnie to był mój wybór. W czasie Twoich ciągłych przekazów, ciągłych, czyli od 10 października 2016, poza początkiem, byłam bardziej ukryta, ale przecież zaczęło się od wyjazdu do krakowskich Łagiewnik, a potem do Świnic Warckich. Tak, w Łagiewnikach nie ma Bożego Ducha i jest on bardziej w Świnicach Warckich. Niestety. Lecz miejsce to będzie oczyszczone i Ty w tym pomożesz.

- Ja siostro? Wiesz przecież, że jestem trochę jak sienkiewiczowski Kmicic. Jak trzeba komuś łeb ściąć to jestem gotów, ale poza tym niewiele potrafię.

- :) Siostra Faustyna się śmieje. Czytałam „Trylogię” i pamiętałam dobrze. Twoje pokolenie jednak już ją przyswoiło w znacznie mniejszym stopniu. To element kultury polskiej. Ty będziesz jak Kmicic właśnie. Będziesz służył Bogu, Królowej Polski a równocześnie będziesz dziki jak on i nawet okrutny. Ale to będzie signum czasów. Krwi będzie tyle, że będziesz tęsknił za pokojem. Za ciszą, spokojem i sielskością polskiej wsi. I ta sielskość będzie w Odnowionej Ziemi, w nowej, pięknej formie.

- Tak siostrzyczko. Nie miałem siostry i zawsze byłaś dla mnie taką siostrzyczką.

-:)

- I jak Pan Jezus powiedział: Tobie zawdzięczam najwięcej po Matce Bożej. I najwięcej jeszcze za mną modlił się św. Krzysztof.

- On także miał w sobie krew słowiańską.

- Jesteś dla mnie przykładem prawdziwej Polki, naturalnie inteligentnej, wesołej i rozsądnej, po prostu kwintesencją polskości, lehickości naszego ludu, jak było powiedziane: księżniczka naszych ziem. Od Ciebie bije potęga świętości – to się czuje. Nie ma takiej, przynajmniej w Polsce, przynajmniej wśród kobiet.

- To prawda, taki jest wybór naszego Mistrza, najukochańszego Zbawiciela. Jestem najbardziej świętą z Polek. Jestem Sekretarką Bożego Miłosierdzia. Boże Miłosierdzie zostało okazane dla Ciebie, bo przecież było to w końcu roku Miłosierdzia. Taka jest Twoja Droga do Nieba, taka być musi – Gniew Boży, mąż nieśmiertelny aż przyjdzie na niego czas u schyłku Odnowionej Ziemi, rzucający ogień z rąk i także łamiący nogi i ręce tym, którzy mają być ukarani lub, którzy podniosą na Ciebie rękę.

- Chciałbym, siostro, wykonać zadanie, ale chciałbym być na uboczu.

-:) Nasz Mistrz wie co dla Ciebie najlepsze. Musisz się natrudzić i rządzić sprawiedliwie.

- Droga siostrzyczko. Niestety wymaga to dużej, wrodzonej odpowiedzialności.

- Ty zaś jej nie masz?

To prawda lecz dostaniesz potrzebne dary gdy Bóg Ojciec tchnie na Ciebie w Czasie Sądu, w czasie Prześwietlenia Sumień.

Zobaczysz Jego oblicze w takim stopniu jak mało, który z ludzi w czasie Sądu. A tylko to, że Jezus Chrystus będzie Cię cały czas trzymał za rękę, jak Ci obiecał, sprawi, że nie umrzesz w tej chwili nie tylko i nie tyle od swoich win, ale od Mocy Bożej.

Zatem będziesz przemieniony i dostaniesz potrzebne dary.

Będziesz jak Aragorn z „Władcy Pierścieni” Tolkiena. To dzieło jest w literackiej formie zapowiedzią Antychrysta i walki z nim.

:) ( Tu Faustyna uśmiecha się) I wiesz Krzysztofie z jakiego powodu.

- Siostrzyczko droga a jakby ktoś zajął moje miejsce?

- Bo jesteś wygodny?:) (Siostra Faustyna lekko się śmieje).

Tak, trochę jesteś wygodny. Masz reprezentować Boga w tym narodzie – Nowym Jeruzalem jako człowiek nie będący kapłanem, ale jednak reprezentantem Boga, namaszczonym przez Niego.

{.................}

Otrzymał Cyprian Polak ( Krzysztof Michałowski)




Indywidualne Prześwietlenie Sumień

 


Niedawno ( czyli czasie już po ustaniu publicznych, kompletnych przekazów przeze mnie) Pan Jezus powiedział mi iż jest jeszcze inna opcja dotycząca Prześwietlenia Sumień.

Nim będzie powszechne Prześwietlenie Sumień to możliwe jest  iż wcześniej doświadczę go ja i pewna grupa ludzi.

"Pewna grupa ludzi" to piszę z pamięci i nie należy traktować tego jako dosłowne przytoczenie Słów Pana Jezusa. W każdym razie chodzi o jakąś ilość ludzi i rozumiałem to w kontekście Polski bo w tym kontekście patrzyłem choć może to być również jakaś ilość ludzi na świecie. Byłaby jak sądzę pewna grupa ludzi potrzebna do Bożych planów.

Rzecz nie byłaby w stosunku do jednostki czy jednostek unikalna bo wiemy, że takie Prześwietlenia Sumień były, miała je i Vassula Ryden, miał je znany ksiądz, który niestety na skutek osamotnienia znalazł się w judaszowym towarzystwie, czy inni.

Teraz jednak mogłoby to być naraz w większej ilości ludzi, wybranej grupie, ale może dość licznej, jak licznej tego nie wiem. W każdym razie w ilości potrzebnej do Bożych zamysłów. Każdy na pewno z konkretnym zadaniem, które ma dla niego Bóg choćby on teraz nie miał pojęcia o tym zadaniu.


Dlaczego tak? Chodzi zapewne o to aby ludzie ci już przygotowani mogli z jasnym umysłem, czystym sercem, pełną miłością do Boga i rezygnacją z grzechów, nałogów, wad itd. działać dla Boga i ludzi.


Jeśliby tak byłoby to moja przemiana fizyczna ( i oczywiście duchowa) po Prześwietleniu Sumień mogłaby być jeszcze przed powszechnym Prześwietleniem Sumień. W tym i dary, które Pan obiecał: odporność na kule karabinowe i nawet broń działową, rzucanie ognia z rąk i nadludzka siła fizyczna.


Pan Jezus powiedział, że może tak zrobić, to znaczy że może tak się stać, nie powiedział, że na pewno tak będzie, ale że może tak być.


Jak widzimy Bóg ma różne asy w swojej talii i może nas zaskoczyć. Czasami wyciągnąć asa, czasami nie.


Oczywiście nie wiemy kiedy będzie Prześwietlenie Sumień. Musimy być gotowi. Pan Jezus teraz nie wprost, ale przez myśl nakierowaną ne pewne sprawy o tym mi ostatnio przypomniał. Nie nawet w przypadku Prześwietlenia Sumień uprzedzającego, ale powszechnego.


Pamiętamy biblijne proroctwo Izajasza. Gdy wedle niego miało być Prześwietlenie Sumień to dopiero pod koniec lata na początku jesieni przyszłego roku, tuż przed tym nim dojrzeją kiście winogron.

Byłby to dla nas zbyt jasny termin. Chyba, że proroctwo to jest przez nas źle rozumiane, w sposób zbyt oczywisty.


Piszę o tym w kontekście „jeśli”. Jeśli byłoby w bardzo krótkim czasie to wydaje się, że wcześniejsza przemiana wybranych nie byłaby potrzebna albo nic lub niewiele by dała, lecz jeśliby zdążyli działać w tym czasie i coś zdziałać, to miałaby po ludzku sens.

KM




Klątwa Boża na radnych miasta Krakowa głosujących za rezolucją potępiającą wyrok Trybunału Konstytucyjnego zapewniający całkowitą ochronę dzieci nienarodzonych

 

Poniedziałek, 23 listopada


- W Imię Trójcy Przenajświętszej rzucam klątwę na Radę Miasta Krakowa, na jej większość, na dwudziestu sześciu radnych, którzy głosowali za rezolucją potępiającą wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zabijania nienarodzonych, zabraniający takiego mordu w jakiejkolwiek formie i sytuacji.


Przeklina was Bóg

Amen!


Przeklina was Bóg

Amen!


Przeklina was Bóg

Amen!


...................

Były do was Słowa Pana Jezusa sprzed roku, dostaliście i wy, Rada Miasta i inne instytucje Krakowa, przedstawiciele jego inteligencji.

21, 22 IX 2019 Do urzędników krakowskich i inteligencji Krakowa

https://cyprianpolakwiara.blogspot.com/2019/09/21-22-ix-2019-do-urzednikow-krakowskich.html

Zostały wysłane z Woli Bożej na kilkaset adresów indywidualnie, aby uniknąć odrzucenia ze względu na tak zwany spam.

Niedługo staniecie przed Sądem Bożym, Małym Sądem Ducha Świętego, Oświeceniem Sumień. Wy i wszyscy ludzie na świecie. Nie będzie to jednak jeszcze Sąd Ostateczny. Po tym zostaniecie wróceni do ciał, o ile nie umrzecie w czasie tego Sądu w poczuciu własnych win. Jeśli zaś umrzecie w zatwardziałości serca, czyli powiecie Bogu: NIE!, to potępicie się na zawsze. Teraz mówicie Bogu: Nie!

Kraków jest miastem wybranym. Kraków jest w planach Bożych najważniejszym większym miastem świata, jest duchowym centrum Polski, narodu wybranego - nowego Jeruzalem.

Bóg posłał swego sługę do Krakowa aby bronił go w sposób duchowy.

Do was nie można mieć szacunku, w żaden sposób. Oto Kraków najbardziej bodaj cierpi z miast Polski w obliczu fałszywej pandemii rujnującej gospodarkę i ograniczającej podstawowe prawa człowieka.

Dla was jednak najważniejsze jest poparcie ruchu rewolucyjnego, tak to trzeba nazwać, w ktorym posłużono się kobietami. A rewolucja jest mordem i destrukcją naturalnego porządku ustalonego przez Boga, który był od początku świata, rozumiany przez wszystkie pogańskie ludy.

W żadnych, czy to prymitywnych, czy to rozwiniętych przedchrześcijańskich społeczeństwach nie ustalono praw dotyczących zabijania dzieci, nie było manifestacji w tym zakresie, a wybrani przez lud nie popierali tego rezolucjami. Takie sprawy załatwiano po cichu, nie burząc porządku społecznego.

Każdy doskonale wie, że mordowanie nienarodzonych jest powszechnie „wygodne i komfortowe” w krajach białego człowieka. Więc przy powszechnym podróżowaniu i taniości podróży nie jest żadnym problemem gdy ktoś chce zamordować swoje dziecko.

Lecz chodzi o zło ustawodawcze. Aby prawo nie było w żadnym wypadku Boże.:

Lecz mylicie się myśląc, że Bóg nie uczyni dobrze i źle nie uczyni:

(..) i ześlę karę na mężów zastygłych na swych drożdżach,
którzy mówią w swych sercach: «Nie uczyni Pan dobrze i źle nie uczyni».

 Majętność ich będzie na łup wydana,
a domy ich - na spustoszenie,
i zbudują domy, lecz nie będą mieszkali;
zasadzą także winnice, ale nie będą pili z nich wina.”


Tak będzie.

Nie będziecie cieszyć się swym szelmostwem do późnej starości, nie będą cieszyć się wasze dzieci ni wnuki.

Cisi i sprawiedliwi posiądą Ziemię. Wy nie jesteście sprawiedliwi. I nie chodzi tylko o mordowanie nienarodzonych, choć to podstawowa rzecz. Oto wyrok Trybunału Konstytucyjnego miał przykryć nieudolność rządów PiS w zakresie radzenia sobie z tak zwaną pandemią, a przede wszystkim protesty drobnych przedsiębiorców polskich, gastronomii i innych branż wobec nowego locdownu. I zaiste protest, który był na rynku w Krakowie w południe, przykrył i zgasił dwie godziny później pierwszy „protest kobiet”, co było jak wiadomo dopiero początkiem i trwa do tej pory przykrywając to co najważniejsze dla Polski.

Kwestia zabijania nienarodzonych od trzydziestu lat była dawana zawsze na żer gawiedzi gdy kolejne rządy chciały ukryć coś niewygodnego. Teraz rząd PiS rzucił wszystko na jedną szalę, zatem łatwo wynioskować, że to co chce ukryć i przykryć jest najbardziej niewygodne w tych trzydziestu latach.

Skoro zaś tzw. protesty kobiet przypisują tutaj winę Jarosławowi Kaczyńskiemu, to rozumiem, że wy, skoro podzielacie te protesty, to i ten pogląd.

Jakaż wasz małość. Nie stać was nawet aby poddać w wątpliwość i tę osobę. Dlaczego jednak macie to robić. Jesteście odwrotnymi stronami tego samnego medalu.

Jarosław Kaczyński jest masonem i człowiekiem służb Rosji. Bardzo łatwo byłoby go zdyskredytować nie sięgając do tajnych sejfów. Ale wy, i wam podobni, i znacznie wyżej stojący, bijecie co najwyżej pianę i nie poszukujecie prawdy w czymś co byłoby dobre dla Polski.

Ukraińcy (elity) traktują Kraków jako kolebkę ich państwowości, w tym sensie, że w czasie II wojny przebywał tu Stefan Bandera za pozwoleniem Niemców, ŻydoUkrainiec, (jak i w Radzie Miasta są takie osoby) dając wedle nich podwaliny współczesnemu państwu ukraińskiemu, którego de facto już (prawie) nie ma.

Zaś Polska była pod okupacją, a w sensie prawnym, przynajmniej narzuconego porządku niemieckiego, jej nie było. I to jest istotne dla elit ukraińskich.

Piszę o tym bo to „strajk kobiet” posługuje się kolorem czerwonym i czarnym. To są kolory piekła, kolory banderowskie. Ma je też tzw. Inicjatywa Pracownicza, której kolory są również banderowskie a program również rewolucyjny, co sami piszą. Można było ich na przykład zobaczyć w Krakowie z tymi flagami w lipcu 2019 roku, które zresztą bywają mylone z flagami UPA. I o to chodzi.

Teraz znów te kolory, które stępią wrażliwość wielu Polaków, zwłaszcza Krakowian na problem flagi banderowskiej.

Kraków jest miastem dla Polaków i kochających Polskę, powiedział Pan Jezus.

Strzeżcie się mu szkodzić. Zapłacicie za to. Nie po to was wybierali Krakowianie, choć wy po szelmowsku wolicie mówić: mieszkańcy. Według was potomek patriotycznej elity krakowskiej i przykładowo Pakistańczyk, wyznawca islamu, który od trzech lat mieszka w Krakowie, faworyzowany przez miedzynarodową korporację, która daje mu zatrudnienie, to po prostu mieszkaniec i nie ma to dla Krakowa, jego kultury i rozwoju znaczenia.

Ciekawe czy w taki sam sposób traktujecie swoją córkę i obcą...


...........


Mówi Bóg Ojciec:

- Mój syn was przeklął z Mojej Woli, zatem ta klątwa Boża was dosięgnie  i nic od tego was nie uchroni jak szczera skrucha i zmiana postępowania. Wtedy po zgłoszeniu się do mego syna Krzysztofa Michałowskiego (Cypriana Polaka) zdjąć on taką klątwę może, indywidualnie. Wiązać się to będzie też ze wskazaną w celu i kwocie gratyfikacją finansową na rzecz miasta, jak na przykład opłacenie bilboardów z cytatami z Pisma wedle uznania Krzysztofa jak i informacjami o starożytności Krakowa.

A klątwa Boża może uchronić od piekła i uderzyć w zatwardziałość duszy.

Jeśli się nie poprawicie czeka was zagłada.

Amen.


- Dziękuję Boże, Ojcze.

Klątwę Bożą rzucił i słowa Boga Ojca otrzymał Krzysztof Michałowski.

Rozmowa z Natuzzą Evolo

 

- To Ty Natuzzo Evolo?

- :) Tak, to ja.

- To z nią rozmawiam Panie Jezu?

- Tak, moje dziecko:)

 

- Powiedziałaś, że mam Jezusa, że nie trzeba mi Twojej bliskości.

- Tak, masz Jezusa i to wyjątkowo blisko, tak nawet jak ja nie miałam w pewnych sprawach. Wiem, nie widzisz Go, nie masz stygmatów i innych darów, które miałam. To zawsze jest wybór Pana.

- Co Ty o mnie sądzisz jako mieszkanka Nieba?

- Jesteś wybrańcem Bożym w tym narodzie, który jest Nowym Jeruzalem, każdy mieszkaniec Nieba wie o Tobie i wie, że jesteś bardzo ważny w planach Bożych i nie ma tu Twojej żadnej zasługi, bo to Boży wybór.

- Co sądzisz o rzucaniu klątw Bożych przeze mnie?

- Gdybyś miał przekazy 10, 20 lat temu to byś ich nie rzucał. To jest na ten czas. Zacząłeś je rzucać z Woli Bożej od początku fałszywej pandemii. To jest dobre i potrzebne dla waszego narodu i nie tylko dla niego. Ponieważ taka jest Wola Boga Ojca, którą my tu najbardziej czcimy, więc możesz być spokojny, że Niebo odnosi się do tego jak najbardziej pozytywnie. Nie ma tu innej możliwości. (Natuzza uśmiecha się. Jest w tej lokucji w późniejszym już wieku. Gdy starałem się dociec ile ma tu lat dostałem podpowiedź, że 60 lat. Zatem około 25 lat przed śmiercią, albo raczej przed narodzinami dla Nieba).

- Jak Pan Jezus mówi o obcinaniu głów aby być pewnym, że wróg nie żyje i podrzynaniu gardeł kobietom i dzieciom ( w tym nawet niemowlętom) jako mieszkanka Nieba jak to odbierasz?

- Nie ma we mnie najmniejszego dysonansu jak i w innych mieszkańcach Nieba. Rozumiem więcej niż Ty i więcej niż będziesz rozumiał do końca życia, nawet w Odnowionej Ziemi i rozumieją więcej inni mieszkańcy Nieba, choć przede wszystkim ci, którzy oddali się Bogu za życia.

Wiemy jaki jest Bóg, rozumiemy, jesteśmy zachwyceni Jego doskonałością ( rozumiemy w ramach tego na ile już poznaliśmy Boga, bo nam udzielił z nadmiaru Miłości okazując Swe Piękno Oblubieńcze). Rozumiemy doskonale dlaczego Bóg w Starym Testamencie chciał by wyrzynać ludzi w zajmowanych terenach. A przecież ci ludzie nic Izraelitom złego nie zrobili. Przeciwnie będzie z Ukraińcami na waszych terenach. Bóg jednak może was od tego uwolnić. Jak i od przelania waszej krwi przez islamistów w waszym kraju. Jeśli jednak tak się nie stanie musicie uczynić tak, jak wam powie Bóg. A On nigdy się nie myli. Przygotowuje was już teraz, bo w chwili gdy to będzie konieczne da znaki. A gdy zechce tego Bóg, będziecie zwolnieni z winy jak Ty teraz jesteś z niej zwolniony. < Sens zdania jest taki , że jeśli zechce tego Bóg iż będziemy musieli to robić to nas zwolni z winy, nie, że jeśli zechce to nas zwolni z winy. CP.>

- Właśnie, co sądzisz o tym Natuzzo, o tym zwolnieniu z winy.

- Tylko Ty jesteś w ten sposób zwolniony z winy, z ludzi teraz żywych. Ja nie doświadczyłam takiej Łaski. Musi być tak, bo rzucasz klątwy, jest to też znak miłości Jezusa do tego narodu.

- Czy Niebo, Natuzzo, wie, że Jezus jest krwi słowiańskiej?

- Wie, lecz nie ma to dla Nieba znaczenia o ile Jezus nie przydaje temu znaczenia. Jest to dla was, choć teraz prawie nikt nie chce się do tego u was odnosić.

- Co byś powiedziała, Natuzzo, teraz Polakom?

- Powiedziałabym abyście wrócili do nauk Jana Pawła II dotyczących was, abyście kochali i czcili Matkę Bożą. Abyście nie zatracili niczego z dziedzictwa, któreście otrzymali.

Bóg jest z wami i stoi na czele jak u dawnych Izraelitów. Musicie Go słuchać i cieszyć się Jego pomocą. A ponieważ nie uczynicie tego jak należy, poleje się krew.

Jest to jednak już mocno złagodzone w stosunku do tego co ma być.

- Co, Natuzzo,  byś mi powiedziała?

- Znoś swój krzyż chorób i dolegliwości i proś Boga Ojca aby Ci dał Łaskę radości, energii i działania mimo tych chorób i krzyży jak uczynił Ci to niedawno, można rzec na próbę. Poczułeś się 10 lat młodszy, pełen energii, choć równocześnie odczuwałeś dolegliwości choroby, ale było tak jakby była poza Tobą.

Kochaj Matkę Najświętszą i się z Nią łącz. Pamiętaj o nas, świętych, abyśmy Ci pomagali. Pokonaj swą główną słabość i zbieraj Łaski, bo zaiste wyjątkowy masz przywilej od początku „pandemii”,  nie masz winy a tylko możesz zbierać Łaski jeśli pokonasz to co złe, to wszystko co w sytuacji każdego człowieka jest winą, zaniedbaniem.

Pamiętaj o „starych” modlitwach, które były dla Ciebie ważne i w wolnych chwilach ucz się nowych na pamięć. Drukuj je i zbieraj.

Proś Matkę Bożą o zamiłowanie do porządku. Proś o dobrą pamięć bo Ci teraz szwankuje. Ze względu na krzyż jest gorsza niż u przeciętnego człowieka w Twoim wieku:)


- Dziękuję za rozmowę, Natuzzo.

- Ja również dziękuję za rozmowę Krzysztofie.

(Natuzza się lekko śmieje).



Wywiad z Natuzzą Evolo przeprowadził :) Krzysztof Michałowski (Cyprian Polak)


………………………………………………………………..


Niezbadane są wyroki Boskie. Spodziewać by się można, że taka pierwsza przecież rozmowa ze świętą będzie z siostrą Faustyną, której z ludzi po Matce Bożej zawdzięczam najwięcej Łask, ze świętym Krzysztofem o którym Pan Jezus powiedział, że najwięcej się za mnie modlił ze świętych po św. siostrze Faustynie, ze św. Andrzejem Bobolą, z Rozalią Celakówną, wreszcie ze św. Marią Magdaleną czy św. Filomeną, które pewne rzeczy mi wyprosiły, czy z innymi świętymi, którzy w tych przekazach byli wspominani.

A jednak.

Jest z włoską mistyczką wyjątkową tutaj i unikalną w cudach, darach bilokacji i innych obok ojca Pio.


Myślę, że też jest to takie spojrzenie na nas Polaków spoza naszego narodu i ważne. Od czasu do czasu potrzebne jest takie spojrzenie jak i zanurzenie się w innej kulturze (europejskiej). Polacy byli zawsze otwarci na świat i jak wiemy dawali światu swoje zdolności i geny. Od czasów starożytnych aż po współczesne.


Kto z czytelników zna bardzo dobrze język włoski proszę o  zgłoszenie się aby to na włoski przetłumaczyć. Na pewno trzeba aby to było i po włosku ze względu na wielką popularność tej świętej obdarzonej wielce darami dla dania znaku innym.


Z Panem Bogiem

 

KM

Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Poniedziałek Wielkanocny (2021)

  Poniedziałek Zmartwychwstania Pańskiego (2021) Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Około 9.30 - Oto jestem, Krzy...