Pokazywanie postów oznaczonych etykietą błogosławiona Natalia Tułasiewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą błogosławiona Natalia Tułasiewicz. Pokaż wszystkie posty

Życzenia Bożonarodzeniowe/ Maria Magdalena 14 i 18 XII 2023 Kochasz mnie? - Wiesz Mario Magdaleno, że Cię kocham. Marna moja miłość, bo bez czynów, ale kocham Cię. - Ja też Cię kocham (..)/ Natalia Tułasiewicz 18 XII/ Podziękowanie//Słowo Brata Andrzeja Namaszczonego 26 – 30 listopada i 23 grudnia, w tym Życzenia Bożonarodzeniowe/ Apel Matki Bożej Niepokalanej, Jasnogórskiej Hetmanki 10 XII 2023

               
                                   ( Po kliknięciu w obrazek powiększy się)

Drodzy czytelnicy tych przekazów, które Bóg, w swojej niezmierzonej łaskawości, przez moją nędzę podaje, a szczególnie moje dobrodziejki i moi dobrodzieje:

Życzę Wam bogactwa Łask które chce zesłać Dziecię Jezus, które chce nam wyprosić Najświętsza Dziewica, Matka nowonarodzonego Syna wraz z przeczystym Józefem, swym oblubieńcem. Niech Dziecię Jezus wzbudza w nas pokorę i ufność. Najświętsza Dziewica zasłania przed złem, chowa w swym Niepokalanym Sercu i okrywa Swym płaszczem, a święty Józef chroni przed atakami szatana i broni czystości wszystkich, w każdym stanie się znajdujących: narzeczeńskim, małżeńskim, bezżennym i tych co mają powołanie do życia konsekrowanego, jak i księży którzy czytają te przekazy.

Radości mimo wszystko w te Święta Bożego Narodzenia i całym czasie Bożonarodzeniowym. Gdyż razem z aniołami głosimy Chwałę Boga na wysokościach a dzięki Łasce Bożej ufamy, że jesteśmy ludźmi dobrej woli, zatem dostępujemy pokoju.

Wszelkich Łask na czas trudu i oczyszczenia, na jakim etapie by one nie były, na ten przyszły rok.


/////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////


Maria Magdalena, pouczenie 14 grudnia

00: 00

:) Masz dodatkowy ból, ból ręki. Teraz kiedy próbowałeś się „przesmarować” odczułeś ból dotkliwie i zrobiło Ci się niedobrze.

Jeden ból wystarczy. Jeśli Ci przejdzie wrócisz do tego.

- Dziękuję Mario Magdaleno.

-:)

.................................................................

18 grudnia

18:00

Mówi Natalia Tułasiewicz

:) Nadal przychodzę, niejako w zastępstwie świętej Marii Magdaleny, gdy idzie o pouczenia osobiste dla Ciebie.

Oto „wreszcie” nastąpiło rozłączenie co do mieszkania Twego i mamy. Szatan zamieszał tutaj, jak mówicie, na samym końcu, nie chce bowiem tego co chce  dla Ciebie Bóg, szczególnie zaś przeszkadza mu jeśli łączy się to ze zwiększonymi kosztami. Tak że Twoje podstawowe, comiesięczne koszty wzrosły trochę mniej niż dwukrotnie.

Było tak wcześniej, przez rok było inaczej i jest powrót do zwiększonych kosztów z winy Twej mamy. Twoja posługa jest zaś zbyt ważna abyś był narażony na to co jest, aby Twoja dyspozycja słabła okresowo. Nikt kto z Tobą przebywa nie może traktować Cię niewłaściwie, a jeśli tak czyni nie może z Tobą przebywać.

Nie po to Jezus daje Ci odpowiednie warunki posługując się sercami ludzi i ich miłością do Bożego dzieła, aby doznawało ono uszczerbku.

Odchorowałeś to co się dzisiaj stało: nieodpowiedzialność Twojej mamy i to, że nie szanuje Twego czasu. Zachowuje się gorzej niż gdybyś chodził do jakiejkolwiek pracy, nawet poniżej Twego wykształcenia. Wpadłeś w gniew i odchorujesz to dziś jeszcze i jutro, bo tak jest iż gniew, który wybuchnie [ przeciw] domownikowi, a zwłaszcza starej mamie, jest przykry dla każdego, wrażliwego człowieka, kto ten gniew w sobie wzbudzi. No cóż, słowa, które padły nie chciałeś ich. Nie chodzi Ci o Ciebie, ale o Bożą sprawę. Czyż nie był przytoczony przykład Romulusa, który własnego brata skazał na śmierć z powodu przekroczenia zakazu dotyczącego miasta, czyli dla dobra publicznego. Brata, którego bardzo kochał.

Nie można lekceważyć pewnych spraw i wiek od tego nie zwalnia.


Nieprzyjaciel naciska, już też z ludzkimi rękami.

Jesteś w ucisku, ale to dlatego, że niedługo nie będziesz obawiał się żadnych wrogów. Zatem musisz otrzymać to teraz aby uniżyć się wcześniej.

:)

Tak, takich rzeczy nie było nie tylko za moich czasów lecz i nie było za Twoich jeszcze do niedawna.

Już niedługo będziecie musieli całkiem zrezygnować z Internetu i telewizji. Korzystajcie więc póki możecie z Internetu nagrywając i archiwizując dobre rzeczy.


Błogosławię Cię w nowym miejscu.

Błogosławię to miejsce, dokąd tutaj będziesz.

Wszystko się zmienia i coraz bliżej jest czas, że będziesz u siebie, w  nowym domu, który Ci ktoś podaruje, nowym domu z ogrodem. (Tak, kiedy będziesz przemieniony).

I będzie poczytywał to sobie za zaszczyt iż mieszkasz tam gdzie jest to co do niego należało a teraz jest dom dla Ciebie, Twoją własnością.

:)

- Dziękuję < nieczytelnie zapisane słowo C.P.> Natalio.

- Jestem blisko, wiemy też dlaczego. Jest miejsce dzięki któremu mogę być dodatkowo blisko.


Podnieś głowę do góry. Napad dodatkowy choroby

wykorzystał i diabeł, lecz to czego Pan chciał dla Ciebie – jest.

Nie martw się tym, nie gryź zwiększonymi kosztami z powodu Twojej mamy. Musi być blisko Ciebie, bo nie jest możliwe aby prorok zostawił mamę bez opieki a nikt jej nie zapewni, nikt z rodziny. Skoro musi być blisko Ciebie, Ty zaś musisz być tam gdzie Cię Bóg dał, muszą być poniesione koszty lokum dla Ciebie i lokum dla niej. Ma emeryturę, która nie jest niska, zatem pokryje istotny koszt wynajmu.

- Nie martw się przyszłością odnośnie <niepewny zapis słowa. Prawdopodobnie „niej” C.P> iż będziesz tracił czas na codzienny kontakt i wizyty Twoje, inne.

Tak musi być w tej sytuacji. Jest Twoją matką biologiczną i nie chce oraz nie potrafi być matką proroka, a tym bardziej Gniewu Boga Ojca.

Amen.

- Dziękuję Droga Natalio Tułasiewicz.

Chwała Tobie Chryste.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)

..............................................

18 grudnia 22.50

Mówi Maria Magdalena

- Masz tyle cierpienia i teraz zwłaszcza, że mogę wrócić.

- Mario Magdaleno nie chcę tak. Wyjdzie, że jestem tchórzem. Ja i tak się przeciągnę batem skórzanym, czy co tam dostanę.

:) Wiem. Na razie jednak masz bóle duchowe i fizyczne, które temu dorównały. Wolałbyś nawet raz zrobić rozcięcie na plecach biczem by poszła krew, niż mieć to co teraz, zwłaszcza ostatnie dwie godziny.

- Dziękuję, jak przejdą mi bóle fizyczne i ciut wzmocnię się duchem sprawię, że narzędzie będzie.

:) Czy czujesz Łaskę?

- Czuję, że to co o co prosiłem, co jest minimum, mogłem otrzymać, ale nie jest to pewne. Okaże się po próbach.

- Okaże się. Próba przed Tobą niedługo. Pojedziesz w środę wieczorem na 3 dni, do soboty.

- Dziękuję Mario Magdaleno.

- Kochasz mnie?

- Wiesz Mario Magdaleno, że Cię kocham. Marna moja miłość, bo bez czynów, ale kocham Cię.

- Ja też Cię kocham. Potrafię kochać i Ciebie kocham miłością siostry i przyjaciółki, miłością, która naśladuje Jezusa. Kocham Cię i cieszę się Twoim uczuciem do Mnie.

- Mario Magdaleno...

- :)

Duch Święty mówił Ci kiedyś, lecz przecież niedawno (co było w przekazie) abyś położył swą głowę na słodkich kolanach Maryi. Jeszcze nie potrafisz kochać Maryję by tak odpocząć, ale kochasz mnie, więc połóż głowę na moich kolanach. Kobieta (mama) Cię zraniła, niech kobieta Cię ukoi.

- Dziękuję.

(pauza)

Teraz idź spać:)

bardzo słodki uśmiech.

- Dziękuję Mario Magdaleno.

Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)

.................................................................


Drogie dobrodziejki i drodzy dobrodzieje!

Ostatnie podziękowanie za waszą hojność było piętnastego września i dotyczyło okresu od czerwca, a zwłaszcza za okres wakacji.

Teraz dziękuję za ten czas od kiedy umieściłem podziękowanie do teraz.

Jak już wiecie ze słów Natalii Tułasiewicz wspominany nie raz przez Niebo konieczny rozdział, rozdział związany ze zwiększonymi wydatkami nastąpił już.

Z serca dziękuję, w Dzień Bożego Narodzenia pobłogosławię Was błogosławieństwem, co do którego mam osobny przywilej, a co niektórzy widzieli osobiście. Oprócz życzeń, które były zamieszczone wyżej, jeszcze raz upraszam dla was Błogosławieństwa Świętej Rodziny a szczególnie Pana naszego Jezusa w Jego Świętym Dziecięctwie.

Życzę wam Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia i tej radości z Narodzenia Pana, której nam wszystkim potrzeba.

Podnieś rączkę Boże Dziecię i pobłogosław szczególnie tych dzięki którym mogę wypełniać Twoją Wolę na tej Drodze Bożej na której w swej Boskiej Łaskawości mnie postawiłeś.


Teraz w związku ze zmianą i zwiększonymi kosztami comiesięcznymi na początku jednorazowo był dodatkowy duży koszt, jak to jest w takich wypadkach (jest on czasami mniejszy, czasami większy). Jednak dzięki waszej hojności w tym czasie, szczególnie w listopadzie na wszystko z wyprzedzeniem starczyło i nie było uszczerbku w innych wydatkach.

Chcę dodatkowo podziękować za ten listopad ( i nie tylko) bowiem było tak iż przez pewien czas nie potrzebując wybierać środków bazowałem na tym co mam, kiedy wreszcie potrzebowałem to zrobić były dwukrotnie większe niż się spodziewałem.

I teraz na dzień wczorajszy też było dwa razy tyle niż myślałem, że będzie.

Bóg zapłać za ten komfort iż nie obawiam się iż zwiększony wydatek w styczniu, będzie mi spędzał sen z powiek, bo w tej chwili już na to wystarczy, plus emerytura mamy z której musi pokryć część kosztów a i jeszcze nie zakończył się rok.

Mam wyjątkowy duży wydatek medyczny a i teraz były choć nie tak znaczące. Przez ostatni rok te wydatki na leczenie było zminimalizowane, teraz jest szansa na poprawę a może na wyleczenie i pójdzie na to jedna nieduża pensja.

Jak i mogłem teraz pojechać na te trzy dni, jak i buty i kurtka.

Dzięki wam jest nie tylko bytność tam gdzie mnie postawił Pan Jezus i związane z tym wydatki ale i dodatkowe wydatki Boże, w tym wyjazdowe jak było podane w tamtym roku, że wydatki związane z wyjazdowymi zawierzeniami, od maja do grudnia, wyniosły 15 tysięcy złotych. Możliwe to było dzięki Waszej hojności i tylko dlatego.

To jest, jak było, niewiele osób, więc tym bardziej dziękuję i nie tylko że starcza na wszystko, w tym jak na wspomniany wydatek, jak było w tamtym roku, ale na komfort przy tym i innych okazjach, że nie muszę tracić czasu i nadwątlonych sił na wyszukiwanie rzeczy najtańszych, tylko w granicach rozsądku finansowego, ale bez liczenia każdej złotówki.

Jeszcze raz z serca Bóg zapłać!

(Ufam, że jeszcze będzie podsumowanie roku, na wszelki wypadek to zaznaczam, o ile nie będzie jakiegoś niespodziewanego dopustu, ale normalnym trybem jeszcze chcę podziękować za ten rok).

...........................................


Słowo Brata Andrzeja Namaszczonego 26 – 30 listopada i 23 grudnia, w tym Życzenia Bożonarodzeniowe

(26 listopad)

,,... Nim nadejdzie dzień sprawiedliwy, będzie dany ludziom znak na niebie taki. Zgaśnie wszelkie światło na niebie i będzie wielka ciemność po całej ziemi. Wtenczas ukaże się znak krzyża na niebie, a z otworów, gdzie były ręce i nogi przebite Zbawiciela, będą wychodziły wielkie światła..."- Dz. Św S Faustyny { 83 }.


Mój przełom duchowy, wiele lat temu, nastąpił w czasie czytania Dzienniczka, naszej wielkiej, a drugiej po Matce Bożej w świętości wśród niewiast, rodaczki. Dostałem wtedy wstrząsu. A to tak sprawa wygląda !!!. Uczono nas i księża, i otoczenie i świat, że Pan Bóg niejako zakończył ,,swoją działalność" na Piśmie Św, i że tam jest wszystko podane, a sam Bóg jest taaaki odległy. A tu się okazuje coś zupełnie odwrotnego, że jest taki bliski jak najlepszy przyjaciel i niezwykle przy tym ciepły, pełen miłości i miłosierdzia, i zawsze jest przy nas.
Ukochałem Św Faustynę od razu. Podziwiałem, że tak mądrze umie rozmawiać z Panem Bogiem. Jej prostota ale i taka naturalna mądrość i jej niezwykłe - tak- dla wszystkiego co chce Pan Jezus i konsekwencja w realizacji zdumiewała mnie.


W mojej pracy ewangelizacyjnej najwięcej przykrości sprawili mi kapłani. Jednak i zapamiętajmy to na przyszłość, TEN N-R 83 Z DZIENNICZKA, a który przytoczyłem na początku, przyprawiał kapłanów o ból głowy, bo tego zlekceważyć nie można. Ponadto jest wiele słów o czasach ostatecznych, w których się znajdujemy. Jest więc dla nas- Armii Reszty- Dzienniczek bardzo pomocny i kto go nie posiada albo jeszcze go nie czytał lub słabo przeczytał to niech to nadrobi. A teraz ,,zadanie domowe" dla wszystkich, proszę przeczytajcie dokładnie ,,werset" 1777: KONFERENCJA O MIŁOSIERDZIU, a ja tu przytoczę, z tegoż, ostatnie zdanie, dla mnie niejako NAJWAŻNIEJSZE BOŻE SŁOWO KIEDYKOLWIEK SKIEROWANE DO LUDZKOŚCI:
... PRĘDZEJ NIEBO I ZIEMIA OBRÓCIŁYBY SIĘ W NICOŚĆ, ANIŻELIBY DUSZĘ UFAJĄCĄ NIE OGARNĘŁO MIŁOSIERDZIE MOJE..." I proszę zapamiętajmy to na zawsze.

.........................

Zło się wścieka. Dokładnie w czasie gdy pisałem o Dzienniczku złapała się mysz w pułapkę i zaczęła się tłuc a to zupełnie dziwne bo jest dzień a są aktywne w nocy { w nocy również była jedna złapana}. Złapała się słabo, więc tłukła się na cały głos, tak, że musiałem przerwać i ją dobić. Mieszkamy w domku drewnianym, dookoła same lasy i mimo dwóch kotów myszy jest pełno. Wiem, jest to prześladowanie złego, np dwa lata temu złapałem ok 40 myszy w kilka dni. Tu gdzie mieszkamy są też i miśki, naturalnie, boję się ich, zwłaszcza, że na jednego się natknąłem ale napawają mnie takim wstrętem i myszy, i szczury, że aż mi ,,gębę" wykrzywia. Mysz, gdy ją widzę, a jeszcze gorzej szczura to nie widzę jako takiej- takiego, tylko jako czarną plamę, która szybko się przemieszcza, a mnie przenikają obrzydliwe dreszcze.

PS Już nie mogę się doczekać do sob- niedzielnego spotkania. Mam obawy, bo zimno, bo to przecież maraton, ba prawdziwa krucjata, czy damy radę, ale wszystko w Woli Bożej. I rozpoczniemy ,,naszą" modlitwą podyktowaną przez Niebo Pr. Cezaremu, piękną i głęboką.


(29 listopada)

Medalik Zbawienia jest czym innym niż Medalion Dobrej Nadziei. Medalik Zbawienia jest ukazany w Księdze Prawdy, jest dostępny od wielu lat i chroni przed Antychrystem, i każdy powinien go mieć bo moc Antychrysta z dnia na dzień wzrasta. Natomiast Medalion, jak sam powiedziałeś, Żywy Płomień dopiero ma nam dać.


( 30 listopada)

Medalik Zbawienia- wszyscy, którzy otrzymują ten Medalik, muszą odmawiać Modlitwę Krucjaty 115.{ myślę, że nie co dziennie, ale jak najczęściej}

Ponadto chcę zwrócić uwagę, bo były zapytania, na Modlitwę Krucjaty numer 104. Polega na tym, że odmawiamy ją przez cały miesiąc a dodatkowo przyjmujemy Komunię { wtedy kiedy jesteśmy na Mszy, nie musi być codziennie} - w tym danym miesiącu - w intencji osoby nam znanej, lub nie znanej a o zbawienie której się obawiamy i aby ją uratować. Jest to niezwykły Dar. Pan Jezus:,, Aby je uratować- dusze, które oddały się szatanowi i są w niewoli bestii - wy, Moi umiłowani wyznawcy, musicie okazać Mi swoją wierność poprzez powierzanie Mi ich podczas waszych modlitw i gdy przyjmujecie Najświętszą Eucharystię. Musicie ofiarować Mi je każdego dnia, a za każdą duszę, którą oddajecie Mojemu Miłosierdziu, uratuję dalszych sto."


Wiem, Kochani, tego wszystkiego jest tak dużo, mamy dobre chęci, ale jest tyle rozproszeń, trudności, braku czasu, presji itd, że nasza służba jest taka niedoskonała, ,, poszarpana i na łapu capu". Jednak z dnia na dzień dojrzewamy, stajemy się co raz bardziej świadomi i mądrzejsi w Mocy Ducha Świętego. Mamy przykład Apostołów Pana Jezusa, z początku jacy byli a później...
Dodatkowo jeszcze jest i taka trudność, że wszędzie jest opór, blokada i zupełnie samotni, i odrzucani, ,, bijemy głową w mur" i nie możemy działać w pełni a wszystko staje się niezwykle trudne, a nasz plan dnia jest zupełnie ,,nie po naszemu". Och !!! Panie Boże, tyle chciałbym Ci dzisiaj dać a niestety daje tylko szczątki tego i tak jest prawie każdego dnia. Och !!!, jak ja doceniam nasze spotkania, toć to prawdziwa KRUCJATA.  Z Panem Bogiem.


PS wykorzystujmy 2- KROTNOŚĆ { przenosimy sie duchowo pod KNJ} I LEŻENIE KRZYŻEM - tam gdzie się modlimy a wtedy ataki złego w postaci ,,zabierania" nam czasu, lub inne będą mało skuteczne, a może wręcz przeciwnie !!!


( 23 grudnia)

Szczęść Boże. Dawno nie pisałem. Najpierw napiszę o tym co muszę, bo obiecałem:

Jest noc { 20/21 grudnia }, budzę się około północy, nie jestem w stanie wstać i zasypiam w dość dużym hałasie, bo myszy biegają i harcują, nie, nie w mieszkaniu ale w ścianach i po drugiej stronie sufitu. Pewnie przyszła ,,nowa" zmiana, bo śnieg prawie stopniał i te stare przepędzają te nowe. W końcu budzę się i wstaję do modlitwy. Modlę się leżąc krzyżem przy KNJ, wytrzymuję tak do połowy Różańca i chcę przerwać by kontynuować na kolanach, ale słyszę delikatny głos Pana Jezusa ,, Nie przerywaj", więc ostatkiem sił mówię do siebie- muszę.

Zaczynam modlić się na głos, bo po cichu nie dam rady. Jednak zły nie odpuszcza i ,,wkłada" mi do ust włosy - stały jego numer- choć chcę mi się stale wypluwać te kłębki włosów, to jednak nie rezygnuję z modlenia się na głos- wtedy jak usta są otwarte to ma okazję do ,,wkładania" włosów- i dodaję jeszcze po słowach ,, Święta Maryjo, Matko Boża" słowa ,, Pogromicielko szatana" i tak mocno i wyraźnie modlę się.

W pewnej chwili słyszę głos Pana Jezusa: ,, Wartość tego Różańca przewyższa wszystkie modlitwy całego dnia". I jeszcze ,, Opisz to". Tak dla jasności dodam tylko, że tych modlitw jest wiele godzin. Już bez problemów kończę różaniec i spoglądam na zegarek- jest 3,40 a więc słowa Pana Jezusa były ok 3,00. Gdzieś już słyszałem o ogromnej mocy modlitw nocnych a zwłaszcza o trzeciej !!! A niestety takich modlitw mało. Kiedyś, tak ok 2-3 lata temu, gdy modliłem się w nocy Różańcem, a była to godz ok 3,30 usłyszałem głos Matki Bożej ,,oprócz ciebie nikt inny teraz się w Polsce nie modli". Mówię cały czas o całym różańcu.

...................

PAN BÓG- DUCH ŚWIĘTY BIERZE W SWOJE WŁADANIE NASZ CZAS I ZAPOCZĄTKOWUJĘ SWOJĄ ERĘ, ERĘ DUCHA ŚWIĘTEGO- ERĘ POKOJU.

Jest 2 grudnia, jest nas - pierwociny Królestwa Bożego Nowego Jeruzalem - na modlitwach przy KNJ około 70. Mimo mrozu wykonaliśmy zadanie i to z naddatkiem, bo jak odjeżdzaliśmy to przy KNJ, a już robiło się ciemno, trzy Siostry postanowiły jeszcze dalej się modlić. Jakże byłem wtedy wzruszony !!!.


Jedziemy do Ostrożnego, do Siostry Czesławy - jest to miejsce Rany Lewej Ręki Pana Jezusa, miejsce to też symbolizuję Ducha Świętego - patrz moje Świadectwo z 21 01 2022, a na tym blogu w lutym 2022. Wieczorem Msza w kaplicy. I co tam widzę. Pielgrzymka z Łomży przejęła ,,dowodzenie" i to tak skutecznie, że Msza staje się tłem dla ,,gitary". Po Mszy { pierwsza sobota m-ca} wystawienie Najświętszego Sakramentu i to samo- rządzi gitara. Przypomniał mi się list Biskupa Łomżyńskiego o sektach, a sam co robi, przecież ta pielgrzymka właśnie z Łomży, czyżby ustawka!!! Sprytnie to sobie zły wymyślił, a już ,,dobijają" do setki- ilość pielgrzymek. Pamiętacie może o miejscowości gdzieś w Polsce, że w czasie II- w św w tej wiosce był codziennie wystawiany Przenajświętszy Sakrament i modlitwy Różańcem i ani razu wroga tam nie było i nikt ze wsi nie zginął.


W kaplicy w pewnym momencie dostałem znak: Miałem oczy zamknięte i nagle powiał mocny wiatr. Popatrzyłem na drzwi, były zamknięte. Na drugi dzień Msza w Szumowie - o 8,oo. W czasie Mszy ksiądz się plącze i nie ma znaku pokoju. Po wyjściu z kościoła prawdziwy cud- świeci słonce, co jest wbrew logice, bo wszędzie ciemne gęste chmury, a słońce mimo to przebija je, ponadto z zawrotną szybkością wiruję. Nasze wrażenia z Mszy są zgodne, czuliśmy się jakby w innej rzeczywistości, byliśmy ,,oszołomieni" i jakby nowonarodzeni. Słońce ,,odprowadza" nas do granic parafii i zapada zwykła aura- ciemny z całkowitym zachmurzeniem dzień. A dzień ten to 3 12 2023 r. - pierwszy dzień Adwentu i PIERWSZY DZIEŃ NOWEGO OKRESU - ERY DUCHA ŚWIĘTEGO- ERY POKOJU, a zarazem i Dzień Ducha Św, bo jak każdy 3 dzień m-ca. A ten początek zaistniał w miejscu, jedynym takim na świecie gdzie powinien właśnie zaistnieć, a i nazwa mówi sama za siebie Szumowo, a jak wiemy wiatr jest symbolem Ducha Świętego. I czy to przypadek, że właśnie my - Pierwociny Królestwa Bożego- właśnie my tam, gdzie ,,rządzi" Duch Św i to właśnie w tym dniu i to z różnych stron Polski tam akurat się znaleźliśmy!!! A rok przyszły to 24, czyżby jak było z Narodzinami Pana Jezusa z 24/25 podobnie będzie i teraz?{ ,,bóle porodowe", Ostrzeżenie}


.........................................


Jest 3 grudnia- niedziela, na spotkaniu tak ok 40 osób, mimo zimna plan wykonaliśmy. Wracamy i dostaję światło od Boga Ojca, ażeby zajechać do Turzyna, bo właśnie jest Godzina Miłosierdzia. Informuję obecnych w busie i wszyscy są chętni, a przecież podróż daleka i po maratonie modlitewnym. Niestety, mimo, że była to niedziela, tam o dwunastej Msza a kończy się zapewne ok czternastej piętnastej, nikt tam nie modli się w Godzinie Miłosierdzia i nikt nie korzysta z dwunastokrotności. Ciężko mi się na sercu zrobiło.

Po powrocie, gdy modliłem się przy Krzyżu, a był to dzień siódmy grudnia, czyli Dzień Boga Ojca, dostaję polecenie od Boga Ojca, że jeżeli chcę coś dać w tym dniu to żebym porozsyłał SMSy, by zaczęli modlić się w Godzinie Miłosierdzia Porozsyłałem. Póżniej dowiedziałem się, że w niedzielę modliło się tam w Godzinie Miłosierdzia sześć osób. Bogu niech będą dzięki. I moja prośba, proszę zróbmy wszystko, by to polecenie od Boga Ojca mogło być w pełni realizowane, może telefon, może SMS, może tam modlitwa w GM.


I na koniec składam wszystkim serdeczne świąteczne życzenia, począwszy od Proroka Cypriana, Proroka Cezarego, Sióstr i Braci danych mi było spotkać a także wszystkim czytającym: Niech Dzieciątko Jezus Wam wszystkim Błogosławi i Prowadzi, i Strzeże a Matka Boża chroni Swoim Przenajświętszym Płaszczem. Amen


+ JMJ

Komentarz Cypriana

Pisałem, że chcę się odnieść do Słów Brata Andrzeja i także jeszcze wcześniejszych niż tutaj zamieszczone i do tych.

Pisał Brat Andrzej wcześniej by nie używać słów „pan” „pani” tylko „ Bracie” , „Siostro”.

Zafrapowało mnie to, bo ja z tym mam problem od początku lat 90- tych, czyli od początku tzw przemian.

Bardzo mnie zawsze uwierało to „pan, pani” i uwiera do dzisiaj. Czyżby to nie była tylko moja chimera, ale przeczucie? Tęskniłem też już wtedy do czasów kiedy będzie się mówić „ Bracie, Siostro”.

Dlaczego jednak „pan, pani” mi przeszkadzało. Sprawa jest prosta. Inaczej chcemy mówić kiedy pragniemy komuś okazać szczególny, czy większy szacunek, inaczej jeśli tyle ile musimy.

Zostało to choćby w innych znanych nam językach, tym najbardziej znanym angielskim i na przykład francuskim.

Zwyczajnie zwraca się do kogoś w angielskim „mister” a chcąc okazać szacunek „ sir”, oczywiście jest to także zwrot przy tytule szlacheckim.

Tak też było rozumiane w dawnej Polsce, w I Rzeczpospolitej. „Pan” to znaczy jesteś człowiek szlachetny, takim cię tytułuję. Nie wiem czy „Iran”, „Airy An” – kraj ludzi szlachetnych Ariów Prasłowian nie był pierwotnie „Airy Pan”.

Chodzi przede wszystkim o to by był zwrot zwyczajny, na co dzień, i wyróżniający. Pozostając jeszcze przy angielskim, w wersji amerykańskiej, na pewno nieraz w filmie słyszeliśmy jak podwładny mówi do swego szefa, zwłaszcza żołnierz do starszego stopniem „ jes, ser!”. Nie mówi „jes, mister!”

Jak wiecie daleki jestem od tego by chwalić cudze kontra swoje, zwłaszcza gdy wiadomo jakim jesteśmy narodem, starożytnym dającym cywilizację i jej rozwój innym białym ludziom i nie tylko, na przykład Hindusom, którzy sami mówią, ci z północy, że cywilizację przynieśli im biali ludzie za gór.

Jednak nastąpiło tu jakieś dziwna nietrafność językowa u nas?

Podobnie Francuzi. Mówią używający formy „wy”, zwracając się do kogoś „wouz” a gdy chcą podkreślić szacunek mówią: „monsieur”.

We włoskim „donna” to znaczy „pani”, ale zwyczajowo jak wiemy odnosi się to do Matki Bożej „ Madonna”. Zresztą używane i w języku polskim przy okazji dzieł sztuki. „Madonna z Dzieciątkiem”.

Jeszcze przed wojną gdy w ramach demokratyzacji ktoś powiedział do kobiety z ludu „pani”, śmiała się i mówiła: „jaka ja pani?”.

I to jest problem, że ja mam komuś „panować" kogo nie darzę szacunkiem i nie chodzi tu o pochodzenie, ale na przykład uważam jakiegoś wójta za szelmę i mam mu mówić: Panie wójcie.

Niezręcznie zwracać się do ludzi w Polsce bez „pan” i „pani” i pamiętam mocno się gimnastykowałem zwłaszcza w latach 90- 92, potem dość odpuściłem, bo to było męczące. Trudno, bo nie ma formy jak w angielskim czy francuskim.

Kiedyś jednak mówiono w Polsce „wy” zwracając się do pojedynczej osoby. Zbrzydziła tą formę komuna gdyż tak zwracali się do siebie „towarzysze” oprócz formy „towarzyszu” i tak zwracali się często do ludzi. Tak zwracała się policja „Podejdźcie tu, obywatelu”. Czyli forma „wy” przy dodaniu „obywatelu”. Dodatkowo była to forma okupanta, czyli Rosjan, "ruska", więc dodatkowo zbrzydzona.

W każdym razie jest problem, problem gdy idzie o sens i dobry gust, ale i poważniejszy. Pan to łobuz spod budki z piwem i Pan to Bóg. W listach formy „Pan, Pani” przynajmniej w papierowych dużą literą. Bóg - Pan tak samo pisany. Powinno być dużymi literami „PAN”. Gdy w korespondencji ktoś pisze o Bogu używając „Pan” i równocześnie zwraca się do kogoś często jest „Pan i Pan” i jest nawet kwestia niezrozumienia.

Pan.

Mi nie zależy aby mi mówiono „Pan” czy „pan”. Michałowscy to byli szlachta, ale panami nie byli, bo panem to był ktoś więcej niż szlachcic, który na zagrodzie równy wojewodzie.

Nastąpiło zatem przekształcenie w naszym języku, które tym bardziej jest śmieszne w przypadku spsienia się naszego społeczeństwa.

Jak jednak zastosować to teraz bezproblemowo. Możemy mówić: „Siostro, Bracie” do siebie, ale nie do obcych a zwłaszcza do jakiegoś gagatka czy podobnej jemu kobiety.

A jeszcze teraz kwestia ukraińska. „Pan, pani” do ukrainki ukraińca.

Tragedia zupełna. Niedawno jeszcze oni zwracali się do nas: „pan” dając na końcu, tytułując nas specjalnie, wiedząc że Lah to pan i to my. Teraz „pany” to oni?

Przewraca się w środku.

Wczoraj sprytnie ukrainka w sklepie uprzejmie na końcu życząc miłego wieczoru etc zwróciła się do mnie formą „wy”. Może tak jej wyszło, a może nie chce "panować" Lahowi :).

............

Sprawa myszy o której pisze Brat Andrzej. Jest coś na rzeczy, to nieczyste stworzenia. I ja miałem z nimi dziwną sytuację, w której było działanie złego. Po opuszczeniu miejsca i zamieszkaniu gdzie Pan Bóg mnie chciał od roku 2017 nie powinno pojawić się tam żadne myszy, bo pusto, niezamieszkane, brak jedzenia i do tego gdy już było ciepło, jak pamiętam. Przyjechałem a one w biały dzień na meblu przerobionym na ołtarzyk przy mnie zaczęły szaleć na tym ołtarzyku, popiskiwać nienaturalnie radośnie i fikołki robić jedna przez drugą z uciechy aż zamrugałem oczami nie wiedząc czy mnie oczy nie mylą..

Pokropiłem wodą egzorcyzmowaną, uspokoiło się, potem znowu próbowały, znowu pokropiłem.

Były jakiś czas, potem już Pan nie dozwolił aby były.

...........................

Co do biskupa łomżyńskiego i kwestii sekciarstwa. Sam jest sekciarzem jako mason. I jak dotąd stanowisko Kościoła jeszcze nie uległo zmianie iż masoneria jest sektą najbardziej szkodliwą dla Kościoła. Nie jestem pewien aby być precyzyjny czy jest teraz, to znaczy od nowego Katechizmu Kościoła z roku 1982, ekskomunika z automatu za przynależność do masonerii (może ktoś to sprawdzi z czytelników?), ale na pewno jest przebywanie w permanentnym grzechu ciężkim. Tym samym przyjmowanie przez biskupa Komunii Świętej jest świętokradcze.

//////////////////////////////////////////////////


Apel Matki Bożej Niepokalanej, Jasnogórskiej Hetmanki


(Otrzymane od M Michaliny od Apokalipsy)


10 XII 2023 roku Matka Boża wskazała owoce, warzywa, soki, miody i zioła, które należy przygotować na stół wigilijny.

Miód z nawłoci, pyłek pszczeli na oczyszczenie układu oddechowego. Czosnek, jako działa przeciwzapalnie i przeciwwirusowo. Cebula - syrop na kaszel, wzmocnienie oskrzeli i oczyszczenie płuc. Suszony owoc malin lub sok będzie łagodzić gorączkę. Suszone jabłka, gruszki, śliwki będą leczyć cały układ trawienno-pokarmowy. Żurawina - naturalny lek na stany zapalne nerek i pęcherza moczowego. Orzechy włoskie zawierają olejki eteryczne i będą uzupełniać braki witamin. Wino czerwone z winogron posłuży, jako lekarstwo na krążenie. Oliwa z oliwek, pestek dyni i winogron, i inny olej: słonecznikowy, rzepakowy, lniany, makowy będzie służył tam, gdzie jest jego tradycja używalności. Oleje będą miały działanie wewnętrznie i zewnętrznie na organizm. „Oliwą z oliwek”, która po „Prześwietleniu sumień” w czasach ostatnich, będziecie się namaszczać i leczyć rany jak deszcz ognisty będzie leciała z nieba. Suszone zioła: nagietek, oregano, rozmaryn, majeranek, goździki, macierzanka, maja działanie wszechstronne: przeciw wirusowe, przeciwbakteryjnie, przeciwgrzybiczne. Będą chronić przy stanach zapalnych oraz leczyć wrzody. Obowiązkowo przygotujcie sól i zapałki. To wszystko to są „Leki z Bożej Apteki”. Jeśli będziemy z wiarą modlić się, prosząc Świętą Rodzinę o błogosławieństwo oraz zapraszać ich do naszych domów, to w sercu waszym na nowo narodzi się Dziecię Jezus. Takie nawiedziny Świętej Rodziny u rodzin już trwają. Jesteśmy w drodze jak Maryja i Józef do Betlejem. Amen. Amen. Amen.

Potwierdzenie: „Błaganie o litość”: Nie karć mnie, Panie w swym gniewie i nie karz w swej zapalczywości. Zmiłuj się nade mną, Panie, bom słaby; ulecz mnie, Panie, bo drżą kości moje. (Ps 6, 2-3). Rozważyć całość.


…............................

W/w produkty należy przygotować w koszu lub na tacy, jak będziemy prosić z wiarą to wszystko będzie w domu pobłogosławione, szczególnie rodzina.  Wizja: Święta Rodzina pielgrzymuje , Święty Józef prowadzi osiołka na , którym siedzi Matka Boża Niepokalana w stanie błogosławionym  szukając miejsca gdzie mógłby się narodzić Jej Syn, szczególnie w naszych sercach. Zapraszajmy więc  przez modlitwę z wiarą i  godnością << Dziecię Jezus >> Amen. Amen. Amen.



Dwie sprawy

 

- Dopiero co został zamieszczony rysunek satyryczny. Ktoś wykonał pracę, ale nie znalazł się ani jeden komentarz czytelników Orędzi na ten temat. Ani na Przymierzu Miłości ani na moim koncie na Twitterze. Dziwaczne to dla mnie dosyć, dziwaczny problem skomentowania satyry, pod kątem rysunku, pod kątem, treści, pod kątem wrażenia itd. tym bardziej, że był tutaj komentarz Nieba w osobie Natalii Tułasiewicz.

Ja jestem wychowany na „Karuzeli” i to zwłaszcza w czasie  gdy miałem 12- 15 lat a i potem też choć w mniejszym stopniu do kiedy istniała do roku 92.


- Nagłośnienie Intronizacji w Świebodzinie. Pisałem o tym. Nie wiedziałem aby ktoś zgłosił się z filmem itd. czy jakoś inaczej konkretnie nagłaśniał oprócz wklejenia info.


CP

Rozmowa z Natalią Tułasiewicz

 

2 grudnia (2020), wieczór


- Witaj Krzysztofie:)

- Witaj Natalio.


Będąc w Niebie mówisz do mnie z pozycji całkowicie komfortowej:)

- To prawda, lecz tu nie próżnujemy. Każdy z nas wykorzystuje wszystko co mu dał Bóg i co zaskarbił sobie na Ziemi, dla dusz, dla Kościoła Walczącego.

Jesteś zmęczony Krzysztofie. Nasz Najsłodszy Mistrz dał Ci dopust, który ograniczył Twoje potrzebne działania i cierpisz duchowo. Bliski jesteś rozstroju organizmu. Lecz diabeł na to czyha. Śnił Ci się jako duży pies i skłonił Cię do tego aby z nim „przybijać piąteczkę”. Jesteś bardziej skłonny do złego mój Krzysztofie niż ja a nawet dobry Łotr Dyzma, lecz staraj się mimo że jesteś zwolniony od winy, tak, że mógłbyś zrobić cokolwiek co podlega waszemu kodeksowi karnemu i nie odpowiesz przed nim i nie będziesz miał winy w oczach Boga, lecz nie jest to Tobie dane na darmo.

- Tak, Natalio. Wiem o tym.

- O Smoleńsk się nie martw. Wszystko będzie w swoim czasie. Twoje zadanie jest dopiero gdy będzie Centrum. Teraz możesz pomóc, doradzić, przekazać Wolę Jezusa, ale nie pilotować żadnej sprawy.


Głuptasek z Ciebie Krzysztofie, interesuje Cię czy gdybyś żył w moich czasach i znalibyśmy się czy podobałbyś się mi. Owszem gdybyś był starszy nie więcej jak te 10 lat, miał wykształcenie, te zainteresowania, które masz i nie byłbyś brzydszy niż byłeś:) (Natalia się śmieje), owszem podobałbyś mi się. Patrzyłam jednak na charakter a Twój nie był idealny. Narcyzów nie kochałam.

- Myślisz, że byłem Narcyzem?

- Trochę. W waszych czasach to bardziej powszechne niż w XX-leciu, < niepewny zapis słowa, być może „rosnące” C.P>. Pamiętasz, jak przed wielu laty kupiłeś kwiat narcyz dla siebie, jak powykręcał się w sposób nienaturalny. To była choroba. Zresztą w chwili gdy narodziłam się dla Nieba nie byłam młoda.

Cóż mój ziemski przyjacielu. Zawsze były kobiety, którym się podobałeś i takie, których nie interesowałeś.

A przecież zawsze chodzi o tę jedną niewiastę, wybrankę życia. I tak będzie w Twoim przypadku. Po przemianie będzie ta jedna a na inne będziesz patrzył jak [na] siostry. W chwili waszego ślubu będzie w wieku podobnym jak była Matka Boska a Ty w wieku św. Józefa.

- Czy to nie wbije mnie w pychę?

- A masz do niej powody?

- Coraz mniejsze, ale człowiek na Ziemi jest głupi i może się pysznić.

- To prawda. Nikt z żyjących nie jest wolny od tej przywary choć w najmniejszym stopniu.


- Nie chcesz zapytać jak jest w Niebie?:) miły i słodki uśmiech Natalii.

- Nie.

-:) Natalia się śmieje.

Ludzie chętnie pytają. Ty jesteś inny. Ale też i dość nie pragniesz Nieba. Gdybyś miał teraz pójść do Nieba i nie rozlać tej krwi, którą masz rozlać, a rozlać tę krew i.. pójść do Nieba... wolałbyś ją rozlać:)

- Tak, Natalio.

- Takiego „barbarzyńcę” wybrał Mój Mistrz. Mam nadzieję, że się nie obrazisz na to słowo.

- Nie, Natalio.

-:)

Człowiek woli być zły niż śmieszny. To wiecie, lecz to dla duszy wcale nie jest dobre.


- Czy potwierdzisz, Natalio, Niebocentryzm?

- Oczywiście:)

- Wy macie tam dużą wiedzę.

- Mamy i to bardzo dużą, jak na wasze rozumienie. Wiedza jest większa im bardziej kochaliśmy. Moja więc jest bardzo duża, bo bardzo kochałam Chrystusa, lecz są ziemskie mistrzynie, można je nazwać, które znacznie mnie przewyższyły. Lecz nikt z nas tu nie odczuwa dyskomfortu, że jest wyżej lub niżej. Jest poczucie pełni, całkowitego spełnienia, dążenia wzwyż i w głąb, jak to jest Opowieściach Narnijskich, C. S. Lewisa. Każde ekstazy miłosne tutaj na Ziemi są niczym, miłości te ziemskie, lecz nie należy ich lekceważyć gdy nie są grzeszne.


- Jesteś świętą (błogosławioną), jak to było w chwili śmierci?

- Cóż, było duże cierpienie w zadawanych mękach, lecz była zarazem odczuwalna obecność Mojego Mistrza. A potem ulga, Jego Dłonie, Jego Serce, Miłość, Światło, Hosanna i nieziemskie szczęście.

Co za radość gdy jest się uznanym za sługę wiernego i użytecznego przez kochającego Boga, Miłość i Doskonałość i Nieskończoność. Gdy mówi Ci: Pójdź Moja przyjaciółko i przesiądź się wyżej - gdy ja widząc swą nędzę w blasku Bożej Prawdy z trwogą patrzę w Jego oblicze.

Osiągnęłaś wieniec chwały. Narodziłaś się do światłości i zdobyłaś ją. Pomnożyłaś talenty, które Ci dałem.

Jesteś prawdziwie Moją córką i przykładem do naśladowania. Jesteś Polką jakiej pragnę w tym narodzie. Dałaś Memu stropionemu Sercu wiele pocieszeń <bądź „pocieszenia” C.P.>. Pojdź do Mej radości.

Do dziś na tę chwilę, na jej wspomnienie, choć w Niebie zawsze jest tu i teraz, ale mówię to dla waszego zrozumienia, wstrząsa mną dreszcz radości.

Każda świętość jest indywidualna i niepowtarzalna. Dopiero w Niebie człowiek staje się prawdziwie człowiekiem:)

- Dziękuję Natalio.

- Zachciało Ci się Nieba? Natalia się śmieje.

- Wiesz sama.

- :)

Trudny z Ciebie orzech do zgryzienia, jak mówicie, lecz przecież pragniesz Nieba, tylko jak byłeś młodszy pragnąłeś go nawet bardziej.


Coraz bardziej męczą Cię Twoje obowiązki w przyszłości, kim masz być. Nie samo nadzorowanie podrzynania gardeł, bo to Ci odpowiada:), ale odpowiedzialność związana z tym i innymi rzeczami, odpowiedzialność za Polskę.

- Tak Natalio.

- Nie możesz jeszcze być zdrowy, bo to wyrównianie win dla Twego Mistrza i zarazem zasługa.

Masz środki na drogie leczenie, które nie leczy, ale blokuje chorobę. Jesteś swobodny poza wyjątkowymi okresami gdy jesteś mocno przeziębiony czy sporadycznie Twoja mama. Mimo fałszywej „pandemii” masz swobodę, nawet restauracja dla Ciebie w Krakowie jest a kina, muzea Ci niepotrzebne. Możesz jeździć na nartach, na biegowych też, jesz potrzebne owoce i inne wartościowe rzeczy, ubierasz się jak chcesz. Nasz Mistrz traktuje Cię wyjątkowo a Ty znów wpadasz w dekadencję. Lepiej dla Ciebie byłoby mieć więcej krwi chłopskiej a masz tylko domieszkę, byłbyś bardziej zdrowy w sensie duchowym, a Ty nadal najlepiej czułbyś się w „duchowych fanaberiach”.

- I co teraz Natalio, w grudniu?

- Ciesz się. Twoja klątwa, czyli Boża klątwa:) sprawiła, że wedle prawników nakładanie kar przez Sanepid nie jest możliwe wobec nowej ustawy. Joe Biden skręcił kostkę a odpowiedzialny był za to pies. Wyciekły dane żołnierzy amerykańskich w Polsce. I jest to co najlepsze mogło być – pogorszenie stosunków z USA.


- Jak z perspektywy Nieba spoglądasz na swoją młodość a jak na wiek w którym narodziłaś się dla Nieba.

- My nie musimy analizować, my tę wiedzę dostajemy lecz przecież <niepewny zapis, prawdopodobnie „nie myślimy jak wy”. C.P.>

Wy analizujecie młodość, wiek dojrzały, sens tego.

To przecież skażenie grzechem pierworodnym. Jest to potrzebne na Ziemi. To proces potrzebny.

Lecz przecież po Zmartwychwstaniu wszyscy będziemy w wieku Jezusa Chrystusa. Nie bardzo młodzi i nie dojrzali.

A Ty drogi Krzysztofie za tego życia jeszcze wrócisz do wieku 30 - 33 lata, zatem wieku Jezusa Chrystusa.

- Ale ja tego wszystkiego nie jestem godzien. I na tę miłość. To jakieś nieporozumienie, Natalio.

- Bóg się nie myli Krzysztofie. Nikt nie jest doskonały jak mówi angielskie powiedzenie. Masz zalety, których nie mają inni i miałeś je już od czasu dojrzewania i masz wady, których nie mają inni.

- Można rzec, że każdy ma wady, których nie mają inni i zalety, których nie mają inni.

- Jesteś jednostką ideową i wartościową. Ponad przeciętną. To jest fakt i taki byłeś dawniej. Równocześnie nie jesteś swym najlepszym przyjacielem.


- Natalio, Polacy nie chcą prawdy a zwłaszcza maluczcy.

- Autorytety wyłaniają się gdy naród przyciska Boska Ręka, jeśli tych autorytetów nie ma w narodzie. My Polacy, święte i święci z XX – lecia ze zgrozą patrzymy na waszych dzisiejszych biskupów i dziwimy się, że Jezus nie zmiecie ich z powierzchni Ziemi, lecz równocześnie podziwiamy Miłość i Doskonałość Jezusa i chcemy aby stali się świętymi, aby byli jak Dyzma. Są jednak masonami w zdecydowanej większości i trudno ich wyrwać z rąk szatana.

- A biskupi z XX- lecia?

- Gdy na to patrzymy widzimy jak było źle, lecz to co było za moich czasów a co jest teraz, to Niebo a Ziemia.

- Przy Prześwietleniu Sumień umrze wielu z nich?

- Wielu Krzysztofie. Zostanie niewielu.

- Jak to jest możliwe, że biskup jest masonem, jeszcze w Polsce rozumiem proces jak księdza do seminarium dała SB, ale na Zachodzie?

- To prawda, to trudno pojąć. Lecz popatrz na siebie. Jako jedyny człowiek na świecie jesteś zwolniony z winy. I co, czy nastąpił jakiś skok jakościowy w stosunku do tego co było przed? Nie, zmiana jest niewielka. A przecież mówiąc w waszym języku powinieneś iść jak burza.

Dlatego Bóg nie pozwala Ci karać bezpośrednio swoich sług. Będzisz łamał nogi i ręce i to sam, lecz nie ukarzesz ni spoliczkujesz księdza, biskupa, czy kardynała bez względu na to co robi. Gdyby ludzie, którzy zrozumieją co się dzieje chcieli zatłuc któregoś z nich kijami to nie będziesz temu przeszkadzał, ale się do tego nie przyczynisz. Pamiętaj, nie możesz uderzyć księdza, zakonnika, biskupa, kardynała nawet gdyby bluźnił, możesz mu co najwyżej zerwać maseczkę z twarzy:).

- Dobrze Natalio.

Wy to jednak jesteście inni w tym Niebie niż my.

- Żarty się Ciebie trzymają. My też lubimy żarty. Czyż jak Ojciec Pio po śmierci wymierzał policzek komuś kogo dobrze znał, a kto się źle sprawował, czy to nie był żart? Ty sam chciałeś dostać policzek od O. Pio czy Anioła Stróża, ale go nie dostałeś bo jesteś wybrańcem Bożym.

- Nędzą jestem Natalio.

- Czujesz się Nędzą, ale zarazem wiesz kim jesteś.

Szanuj czas. Za sprzątanie musisz płacić bo nie masz czasu na to. Jeśli chodzi o formę fizyczną to musi być sport.

Nie oszczędzaj środków finansowych gdy idzie o czas. Rzecz jasna w ramach rozsądku. Jeśli pociąg jedzie 3 godziny i zapłacisz zań 50 złotych a jedzie dwie i zapłacisz blisko 150 złotych za ten włoski, rzekomy cud techniki to nie warto wydawać tyle i tak nie robisz, ale nie oszczędzaj na taksówkach. Przecież taksówka na krótkim odcinku to jest ledwie nieco ponad dwa razy tyle gdy idzie o cenę biletu w komunikacji miejskiej.

- Nie lubię jeździć jednak taksówką.

- Nie lubisz, to prawda, lecz gdy oszczędzasz czas to korzystaj bez ograniczenia, bo ważne jest to w czym jesteś. < W sensie Drogi Bożej a nie środka komunikacji oczywiście C.P.>

- Dobrze Natalio, dziękuję.


- Co będzie z Polską, Natalio?

- Nasz Mistrz mówił i mówi o tym, teraz zwłaszcza przez Annę od Jezusa. Wszystkiego nie mogę powiedzieć, lecz wybór Boży jest nieodwołalny i dobrze mówisz, że gdy Polska jako naród wybrany będzie posłuszna Bogu to ten ucisk będzie mały, jeśli będzie nieposłuszna to Polaków może zostać niewielu.

- Co by nam teraz pomogło do końca grudnia?

- Rok 2021 będzie trudniejszym znacznie rokiem niż ten, to oczywiste. Jednak do akcji, jak to mówicie, wkroczy Namaszczony z pełną Mocą, którą da mu Bóg.

- To wspaniała wiadomość, Natalio! Czy Polacy go uznają?

- Uznają, gdy zobaczą znaki. Przeciwnicy też go uznają, ale nie pójdą za nim. Będą cudownie nawróceni i na lewicy i wśród kryptoŻydów, Chazarów lecz nie będzie ich tu wielu.

Każdego kto przyjął Chrzest katolicki i inne Sakramenty włącznie z Bierzmowaniem Bóg stworzył dla Nieba w pełnym zjednoczeniu z Nim jako mogącego spożywać Jego Ciało.


- Natalio a gdyby Bóg dał kogoś innego na moje miejsce, wszak z kamieni może powołać.

- To Twoja droga do Nieba, taką Bóg wyznaczył dla Ciebie. Wiem, że chciałbyś tylko dokonać rzezi a potem schować się w pustelni, lecz ważne to co dla Ciebie chce Bóg.


Po przemianie będziesz silny i duchowo i fizycznie i podołasz trudom fizycznym. I czekają Cię też radości u boku wybranki serca, Twojej żony.

- Dziękuję Natalio.

Co zrobić aby zwiększyła się Miłość Jezusa we mnie?

- To tylko Łaska. Sam z siebie nic nie możesz.

- Pan Jezus powiedział, że nie mogę być całkiem dobry, bo wtedy nie mógłbym wykonać swego zadania.

- To prawda, jednak Twoja miłość do Chrystusa wzrasta i musi mocno rosnąć. Resztę zostaw Jemu. On poradzi sobie ze skazą Twej duszy.


- Czuję, że zwiększyła się Moc Boża w polskim narodzie po Intronizacji < mam tu na myśli Intronizację w Świebodzinie C.P> a jak to czuje Niebo?

- Bardzo się z tego cieszymy. To prawda, że w pełni ona będzie gdy Intronizacji dokonają wspólnie władze Polski, Episkopat i lud wierny, przedstawiciele stanów lecz i teraz po wszystkich Intronizacjach: Na Błoniach, Niebiańskiej i w Świebodzinie jest duża i Dwa Serca panują w Polsce. Zło musi być wyplenione.

Ci, którzy je wybiorą bedą eliminowani z tego narodu, także Żydzi tacy jak z Gminy Warszawskiej, którzy poparli szatański ruch w czerni z czerwonymi błyskawicami.


Rysunek, który zaprojektowałeś bardzo się nam podobał i jest trafny. Taka właśnie jest pycha Chazarów z PiS.

- Dziękuję Natalio, Ty przecież malowałaś, no jednak nie ja rysowałem.

- Rysowała Boża dusza, która potrafi rysować. I to było dobre połączenie.

Sztuka, moje dzieci, jest nieodzowna, nawet w takim wymiarze satyrycznej twórczości.

Bierzcie przykład ze mnie i żyjcie pełnią życia zanurzeni w Chrystusie. Róbcie wszystko na Chwałę Bożą i o wszystkim pamiętajcie co dobre i wam potrzebne. Nie samym chlebem człowiek żyje. Nie zostawajcie bez sztuki. Kto może niech rysuje, maluje czy choćby robi wystrzyganki. Tracicie zręcznośc palców klikając tylko w klawisze komputera.


- Jak się odżywiać Natalio?

- Skromnie i tyle ile potrzeba. W Adwencie skromniej. Gdy trzeba, rozgrzać się herbatą czy rosołem, ale ograniczać się. Zależy to oczywiście od żołądka. Macie coraz mniej czasu (na dobę) i to jest wasza trudność. Bądźcie zanurzeni w Bogu.

Ofiarujcie się codziennie Matce Najświętszej. Pamiętajcie o świętym Józefie. Od Wigilii do Trzech Króli adorujcie bardzo Dzieciątko Jezus. Bez przykrycia twarzy w kościele. Jeśli ktoś się bardzo boi niech ją zakryje, ale tylko dlatego. Księża, którzy idą za światem zobaczą się niedługo Oczami Boga.

Czuwajcie zatem.

Amen.

- Dziękuję Natalio!

- Niech Łaska Pańska spocznie na Tobie Boży Wybrańcu.

:)

- Chwała Tobie Chryste.

Dziękuję droga Natalio za rozmowę.

- Ja również dziękuję, Krzysztofie.

-:)


- Chwała Tobie Chryste.

-:)


Z Łaski Bożej z błogosławioną Natalią Tułasiewicz rozmawiał Krzysztof Michałowski (Cyprian Polak)





Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Poniedziałek Wielkanocny (2021)

  Poniedziałek Zmartwychwstania Pańskiego (2021) Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Około 9.30 - Oto jestem, Krzy...