Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carogród. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carogród. Pokaż wszystkie posty

Tekst Aktu przeczytanego w dzień 31.10.2024 w Miejscu Odpocznienia Ducha Świętego w Kraju Północy/ Łączność między dawnym i nowymi laty/ Czy głoski " ć" " ś" "ź" były przed potopem czy już po?/ Uzupełnienie o duszach czyśćcowych

 

Tekst Aktu przeczytanego w dzień 31.10.2024 w Miejscu Odpocznienia Ducha Świętego w Kraju Północy:

W Imię Pańskie, Amen!

„Duch mój spocznie w krainie Północy” Zachariasz 6:8

Joel 3: 5 Każdy jednak, który wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony, bo na górze Syjon będzie wybawienie, jak przepowiedział Pan, i wśród ocalałych będą ci, których wezwał Pan.
Jeremiasz 31: 31-33 Nowe Przymierze: 31 Oto nadchodzą dni - wyrocznia Pana - kiedy zawrę z domem Izraela nowe przymierze. 32 Nie jak przymierze, które zawarłem z ich przodkami, kiedy ująłem ich za rękę, by wyprowadzić z ziemi egipskiej. To moje przymierze złamali, mimo że byłem ich Władcą - wyrocznia Pana. 33 Lecz takie będzie przymierze, jakie zawrę z domem Izraela po tych dniach - wyrocznia Pana: Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercu. Będę im Bogiem, oni zaś będą Mi narodem.

Niech będzie wszelka cześć i chwała Trójcy Przenajświętszej: Bogu Ojcu – Tatusiowi Niebieskiemu, Bogu Synowi – Jezusowi Chrystusowi Królowi Polski Nowego Jeruzalem i Duchowi Świętemu – Pocieszycielowi i Promiennemu Panu. Amen!
W tym szczególnym dniu, 31 października 2024 w czwartą rocznicę Intronizacji Pana naszego Jezusa Chrystusa na Króla Polski w Świebodzinie, na Twoje wezwanie Boże Duchu Święty przybywamy, my, Twoje dzieci Nowego Jeruzalem, jego pierwociny i mały zaczątek na to święte miejsce – Miejsce Odpocznienia Twego, Stolicę Króla Polski Nowego Jeruzalem, Coronę Borealis, miejsce odpocznienia Krzyża Nowego Jeruzalem aby tym obwieścić rozpoczęcie Twojego Panowania z tego miejsca. Albowiem spodobało się Tobie abyś wybrał je na świątynię Swoją i uświęcił na wzór Dębów Mamre na wzór naszego Patriarchy Abrahama. Tyś obwieścił to przez swoich Proroków dla ludu Izraela i dla nas i oto Słowo Twoje dopełnia się na naszych oczach.

Dlatego też pełni oddania i chęci pokornej służby dla Ciebie nasz Boże w Osobie Ducha Świętego, my Mała Trzódka – Armia Reszty wzywamy cały Dwór Niebieski, wszystkie Chóry Anielskie, wszystkich świętych i błogosławionych ze wszystkich czasów, święte Dusze Czyśćcowe i Patronów Nowego Jeruzalem z uwzględnieniem naszych królów lehickich aby i oni mieli udział w szerzeniu Twojego Królestwa na Ziemi:
Św. Józefa – Tytularnego Króla Polski, Św. Andrzeja Bobolę, św. Ks. Eugeniusza Makulskiego, św. Ojca Wenantego Katarzyńca, św. Ks. Jerzego Popiełuszkę, św. Siostrę Faustynę, św. Jana Pawła II, św. Marię Magdalenę, św. Rozalię Celakówną, św. Filomenę, św. Kardynała Wyszyńskiego, św. ks. Ignacego Kłopotowskiego, św. Królową Jadwigę, dusze Królów Lehickich, w tym Króla Sarmatę, Krola Leha, Króla Wizymierza, Królową Wandę, Króla Lasotę, Króla Kraka, króla Wrocisława, dusze lehickich wojów i rycerzy, dusze Dzieci Nienarodzonych, wreszcie dusze Męczenników Polskich z Grądów, Stuthoffu, Oświęcimia, Majdanka, KL Warschau, pomordowanych na Wołyniu i Małopolsce oraz wszystkich pomordowanych Polaków, dusze naszych żołnierzy broniących Ojczyzny, dusze naszych przodków i wszystkich Lehitów od których pochodzimy z Lehitą Izem na czele - przodkiem Pana Jezusa Króla Polski Nowego Jeruzalem.


A ośmielając się wołać, przez wstawiennictwo Twojej Oblubienicy Królowej Polski Maryi Niepokalanej wołamy do Ciebie:
PRZYJDŹ DUCHU PAŃSKI, PRZYJDŹ! SPOCZNIJ W MIEJSCU ODPOCZNIENIA TWEGO I ODNÓW OBLICZE TEJ ZIEMI!
PRZYJDŹ DUCHU PAŃSKI, PRZYJDŹ! SPOCZNIJ W MIEJSCU ODPOCZNIENIA TWEGO I ODNÓW OBLICZE TEJ ZIEMI!
PRZYJDŹ DUCHU PAŃSKI, PRZYJDŹ! SPOCZNIJ W MIEJSCU ODPOCZNIENIA TWEGO I ODNÓW OBLICZE TEJ ZIEMI!

Tym wezwaniem umocnieni wierzymy i ufamy, że przez ten skromny Akt dopełnia się uświęcenie Polski przez ustanowienie Świątyni dla Twojej świętej Osoby, aby Tatuś nasz niebieski miał miejsce uwielbienia swego, Jezus Chrystus Król Polski Nowego Jeruzalem aby miał miejsce uwielbienia swego oraz Ty, nasz Promienny Panie – abyś miał miejsce uwielbienia swego na lehickiej ziemi, którą wybrałeś przed wiekami na swoje mieszkanie przy końcu czasów. I niech tak się stanie! Amen!
Polecamy się zatem Twojej opiece i prowadzeniu byś był uwielbiony, wysławiony i poznany, a tym samym prosimy o błogosławieństwo dla naszej Ojczyzny Polski – Nowego Jeruzalem. Amen! Amen! Amen! Alleluja!

Ap.: 21:1-3 1 I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma. 2 I Miasto Święte - Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża. 3 I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu: «Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi, i będą oni Jego ludem, a On będzie "BOGIEM Z NIMI".


//////////////////////////////////////////////////////////////////////

Komentarz C.P.


Nastąpiło zatem w tym czasie połączenie, choć bez ludzkiej wiedzy nas żyjących, gdy idzie o starożytnych Polaków, Lehitów.

Oto chyba pierwszy raz na kurhanie Wandy, a przynajmniej pierwszy może raz od XX - lecia międzywojennego, gdzie żyli jeszcze badacze pokroju Jana Sasa Zubrzyckiego, pojawiły się dwie wiązanki. Pierwszy raz przynajmniej od XX- lecia bo gdzie inteligencja miasta królewskiego potem i teraz byłaby do tego zdolna, inteligencja uczelniana przede wszystkim bo od niej najwięcej oczekujemy, gdyż samo „podstawowe” wyższe wykształcenie mocno się spauperyzowało. A i pogańskie cudaki niby to czczące pogańskich Lehitów też nie są do tego zdolne. Nie są zdolne do szerzenia wiedzy o starożytnej Lehii, nie czynią tego. Pytanie dlaczego?

Wiązanki były każda z siedmiu białych i czerwonych róż na jodłowych gałązkach i z  napisami na białoczerwonych szarfach. Na pierwszej : „ Królowej Wandzie, Dziewicy”, druga szarfa „ Ostatniej Lehickiej Amazonce”. Druga wiązanka: pierwsza szarfa „ Lehickim przodkom”, druga szarfa „ Którzy czynili sobie tę ziemię poddaną”.

Przypomnę, że miejsce to zostało wzmocnione zawierzeniem dokonanym tam w swoim czasie przez Namaszczonego, któremu towarzyszył Prorok. Zawierzenie było jeszcze w dwóch miejscach królewskiego miasta, a w jednym na zewnątrz i wewnątrz, czyli można powiedzieć w trzech oprócz kurhanu. I nigdzie nie było znaku, jak tylko nad kurhanem trzy orły szybujące bardzo wysoko nad nim, który to znak wyprosili starożytni Lehici.

Tłumaczyć to też myślę należy także tym, że tamte miejsca były skażone, skażone w jakiś sposób wiekami nie całkiem czystych ludzkich tam działań, a wtedy też już cyrkiem plandemii, a jedno miejsce dodatkowo infekowane codziennymi śpiewogrami plemienia dzikiego, od pewnego czasu dwa razy dziennie. Na takie szaleństwa nie pozwalali sobie Niemcy w czasie okupacji, żeby mieszkańców infekować dwa razy dziennie jakąś paradą na rynku, czy czymś podobnym.

W każdym razie Lehickie Orły były wtedy nad kurhanem.

A Lehiccy sprawiedliwi woje dziś, 1 listopada, na pytanie czy są gotowi zakrzyknęli gromko : „Jesteśmy gotowi!”.

..........................................................................

Smętarz

[Qaisar Assaqalabi]
Słowo smętarz jest czysto słowiańskie i najlepiej oddaje cechy miejsca. W zależności od spojrzenia etymologicznego, to można go tłumaczyć dwojako: su-men-tr czyli "miejsce dobrej pamięci" lub też su-man-tr "miejsce smutku, zakłopotania, poruszenia". Tak czy siak, głównym rdzeniem jest *man-/men-, którego ogólne pole semantyczne jest związanie z myśleniem, rozmyślaniem, pamiętaniem. Ten sam rdzeń posiadają słowa mądry (*man-dhr-os), pamięć (*pa-men-ti), mentalność. Znając jednak naszych lehickich przodków, to bliższa prawdy jest wersja o miejscu dobrej pamięci, ponieważ dobra sława zawsze pozostawała po umarłym i niejako pamięć o zmarłym przedłużała jego życie wśród ludu. Stąd też w dawnych czasach bardzo srogą karą było wymazanie z pamięci danego człowieka, króla, wodza i wiedzy o jego czynach. Gdy zginie pamięć o człowieku - zginie całkowicie sam człowiek. Miejmy więc w pamięci naszych lehickich przodków i wojów, bo gdy oni ożyją na nowo w naszej pamięci, odżyje również chwała naszego narodu.
Ps. Król Sarmata nad nami czuwa i był razem z nami na Bożej Łączce 3.11 podczas modlitw.

................

Komentarz C.P.

Rzeczywiście, jakby tak popatrzeć i odłożyć na bok nasze „ę” to jest jakby „z” (bo „s” czy „z” ) i „ment” „mentalny, pamięciowy”, tego typu etymologie. Jeśli tak jest, to słowo „smętny” rozumiane jako smutny, byłoby późniejszym przekształceniem, choć jeszcze sądzę przedłacińskim, czyli nim zapanowała u nas łacina wraz z przyjęciem chrześcijaństwa dla całego kraju przez Mieczysława.

Napisała też czytelniczka w komentarzu iż jej 90 letnia babcia mówi właśnie „smętarz” nie cmentarz”. O tym nie wiedziałem i cieszymy się, że to słowo w gwarze ludowej przetrwało. Bo to z gwary chyba?

Cały czas jest tutaj dla mnie kwestia naszych głosek „ę „ i „ą”, których nie mają inne narody słowiańskie. Pytanie od kiedy je lehici mieli i czy od „zawsze”.

Jan Sas Zubrzycki pisze na przykład nie Lech” tylko „Lęch” . Podobnie i starsi badacze polscy z XIX wieku piszący o starożytności Polski piszą często a może nawet zwykle „Lęchici”.

Interesuje mnie tu zwłaszcza po prostu czy Adam i Ewa mówiąc mową prapolską w Raju używali „ę” i „ą”, czyli inaczej czy mówili na przykład „chcę”, czy raczej coś w rodzaju „chceti”.

Dostałem jakiś czas temu wewnętrznie jeden zwrot językowy jakim Adam i Ewa mówili w Raju.

Nie był to przekaz więc nie zapisywałem tego od razu. Nie sądziłem, że ucieknie to tak szybko z pamięci, jednak uleciało. Szkoda.

W każdym razie bliższe to było mowie starożytnych Filistynów tak jak znaleźli napis na amforze archeolodzy niemiecki i włoski. Więc z tego co pamiętam ogólnie tylko w tym zwrocie bez takich głosek jak „ś” „ dź” „ć”. Więc zwroty typu „wediti”, ale bardziej szlachetnione były w tym fragmencie. Skojarzyło mi się to trochę z mową elfów u Tolkiena. Czyli jakby połączenie tej mowy elfów z typem mowy z napisu starożytnych Filistynów. Albo inaczej można powiedzieć z Sankrytem. Wszak pisze bł. Emmerich, że mowa Adama i Ewy przypominała świętą mowę Indów.

Jan Sas Zubrzycki wywodzi jednak „Sarmata" ze słów „ Czar i „mać”. „ Czaromać”. Ze względu na bardzo ważne, pierwotne znaczenia pewnych rzeczy i u Sarmatów i u Szczytów i u Lehitów.

Biorąc pod uwagę tak jak to przedstawia skłonny jestem przyznać mu rację.

Dla tych co nie wgłębili się w jego dzieła powiem tylko, że nie chodzi o „czary” tak jak my je rozumiemy, jako coś płytkiego itd. tylko czarowne było to co pochodzi od Boga, co człowiek odczytywał z natury i co sądził dane jest od Boga.

A nie tylko wprost z natury, ale i własny postęp przypisywał Bogu.

Jan Sas Zubrzycki pisze, że wynalezienie przez Słowian pługa potraktowano jako święty dar z Nieba i utrzymuje iż jest to w imieniu wedle niego przekręconym. Więc nie Świętopełk ( które to „pełk” nic nie znaczy) tylko ma być, było oryginalne imię: „ Świętopług”.

I rzeczywiście słowo, czy może raczej rdzeń „car”, „ar” choć jest bardzo starożytny, ale semantycznie nic to nie mówi, natomiast pochodzenie jego od „czar” mówi już dużo. Tak samo nazwę miasta „ Carogród” wywodzi od „Czarogród”. Sarmata: „ Czaromać” „ Czaromatka”. Zubrzycki, gorliwy katolik jako „Czaromatkę” określa też Matkę Boską. Dla niektórych może to zabrzmieć dziwnie, ale czyż nie wiemy po pierwsze, że Bóg wedle i niektórych Jej cech fizycznych, odnosząc się do Matki Bożej, będącej odwiecznie w Jego umyśle, stwarzał świat.

Po drugie o Matce Bożej czyż nie możemy powiedzieć: Sarmatka? Skoro wiemy iż jej przodek Iz wyszedł z naszej ziemi?

Czar czyli cudowność, niezwykłość od Boga pochodząca – Czaromatka.

Wydaje mi się, że prawie na pewno w Raju ( mam to teraz wewnętrznie) były zmiękczenia w rodzaju „ti” i samo „ti” właśnie, oraz inne podobne. Wydaje mi się po tym także, że nie było „ć”.

Mam teraz wewnętrznie, że „ć”, „ź, „ś” pojawiły się już po Potopie, ale początki tego były bardzo szybko, zatem nim wykształciły się narody. Dlaczego zaczęli tak mówić, nagle inaczej niż przed potopem, nie wiem. Jednak to były początki, nie mówili tak cały czas, ale zaczęli używać tych głosek już pierwsi potomkowie Noego. Przed potopem ich nie używali.

Może związane to było z pewną twardością, która ich dotknęła, to znaczy dotknęła ludzkość. „ ti „ ci”. Niby „ci” czytane „ći” to zmiękczenie, ale jest w tym pewna twardość, której nie ma w „ti”. A może był w tym inny zamysł Boży i nas dotyczący.


//////////////////////////////////////////////////////////

Uzupełnienie o duszach czyśćcowych.

Pamiętamy, że odpust zupełny jest do końca Oktawy. Potem, do końca listopada cząstkowy.

Księża robią zamieszanie gdy idzie o uzyskanie dla dusz odpustu, bo niektórzy mówią, że wystarczy przyjść do kościoła, inni, że jednak musi być cmentarz.

Ma to być cmentarz, jednak jeśli byłby zachowany jakiś cmentarz, jakieś groby przy kościele to może być taki cmentarz, jak i krypta zmarłych w kościele jeśli taka jest. Oraz katakumby, no ale u nas ich nie ma, więc dotyczy to osób, które byłyby za granicą w Rzymie czy może innych miejscach gdzie były chrześcijańskie katakumby.

Jeśli ktoś byłby w widocznych miejscach pochówku naszych starożytnych przodków, jak na przykład nasze grobowce zwane piramidami to też mogą być. Lecz chodzi tu o naszych przodków. Gdyby ktoś był w Irlandii na przykład, to pogańscy Celtowie nie wchodzą w grę, musi być chrześcijański cmentarz.

W przypadku uzyskania odpustu za dusze to problem jest z modlitwą w intencjach Ojca Świętego czyli w intencjach jakie wzbudza w sobie papież.

Dopóki żył Benedykt XVI ( choć tu zdania są podzielone czy nie żyje) nie było z tym dla nas problemu, bo był przecież oficjalnie papieżem (papieżem emerytem). W tej sytuacji uważam trzeba nadal odmawiać w intencjach jakie wzbudza w sobie Benedykt XVI czy żyje czy też nie, bo jak żyje to wzbudza w sobie, a jak nie żyje to też wzbudza na tamtym świecie. Przecież nie możemy w intencjach Franciszka, bo może być intencja na przykład zgoła przeciwna Kościołowi Chrystusowemu i wprost szatańska.

Pamiętajmy, że uczynek wobec dusz czyścowych to jest uczynek najbardziej miłosierny. Każdy człowiek na ziemi może sobie jakoś sam pomóc, w ostateczości odczuć ulgę. Dusze czyśćcowe same z siebie żadnej ulgi doznać nie mogą.


Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Poniedziałek Wielkanocny (2021)

  Poniedziałek Zmartwychwstania Pańskiego (2021) Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Około 9.30 - Oto jestem, Krzy...