20 X 2023
Mówi Natalia Tułasiewicz
-:) Coś się kończy. Tak jest w tym ziemskim życiu. Było miejsce nazwane od Mojego imienia i jego czas dobiegł końca. Nie musiało tak być lecz wobec sytuacji jaka nastąpiła, tak się stało. Szkoda Ci trochę tego miejsca iż już w żaden sposób nie będziesz miał tutaj wstępu, nie będziesz mógł skorzystać w razie potrzeby. Będzie ktoś inny.
Boża Organizacja, której chciał Jezus musi trwać, choćby w formie „przetrwalnikowej” aż gdy nadejdzie czas „ruszy z kopyta”. Znajdą się ludzie, znajdą potrzebne środki. Każdy niech wspiera Boże dzieło, dzieło, którego chciał Jezus: Modlitwą, uczestniczeniem w zamawianych mszach, pieniędzmi czy swoją akcesją i bezpośrednim uczestnictwem. Jak każdy może, jak mu obowiązki pozwalają, lecz nie należy być wobec tego biernym.
Błogosławię Cię i tych, którzy reprezentują tylko siebie i autentyczną Wolę Bożą.
W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego Amen.
- Dziękuję Natalio Tułasiewicz.
:)
( Ta biała obwódka w części przekazu Natalii jest przeze mnie niezamierzona i nie wiem skąd się wzięła. Nie widać jej w edycji. Jak i czcionka w całym wpisie jest w zamierzeniu jednakowej wielkości C.P)
////////////////////////////////////////////////////////
10 milionów każdemu posłowi zwerbowanego przez PiS.
Pamiętacie zapewne bardzo niedawne Słowa Pana Jezusa, tuż przed wyborami: „Pamiętajcie też iż jest z a s a d n i c z e dążenie masonów aby obecna władza rządziła dalej, nawet jeśli ze słabszym nieco wynikiem i w jakiejś koalicji, czy współpracy z posłami innego czy innych ugrupowań.
Dla masonów, w tym USA i ich interesów gra toczy się o dużą stawkę. Mogliby takiego posła innego ugrupowania przekupić grubymi milionami. Nie jest to w ich zwyczaju i chcą aby za to zapłacili Polacy, ale jest to tyle warte. Aby mógł rządzić PiS i wprowadzać szybciej złe rzeczy dla Polski niż zrobi to PO z naturalnych powodów zmiany władzy, daliby teoretycznie po 50 milionów złotych każdemu posłowi aby były brakujące głosy poparcia.
https://cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com/2023/10/sowo-pana-jezusa-3-x-2023-upomnienie.html
Pojawić się miały teraz słuchy w Internecie, że właśnie taką kwotę o której w tytule jest skłonny dać PiS każdemu posłowi, który indywidualnie będzie współpracował z rządem, czyli siłą rzeczy musi poprzeć w głosowaniu mniejszościowy rząd i głosować zgodnie z PiSem.
Nie wiadomo skąd te pieniądze mają być. Jeśli już, to oczywiście nasze polskie skręcone z publicznych, przetransferowane niemałą sztuką.
Jakże sprawdzają się Słowa Pana Jezusa, można by rzec. Oczywiście, sądzę jednak że te rozsyłane słuchy, które są raczej przeciw działaniu PiS, wywodzą się z inspiracji Słowami Pana Jezusa z tego przekazu. Jak to możliwe skoro zasięg jest nieduży? No od czytających nie dobrej woli, nie od przypadkowych, ale zadaniowanych, którzy czytają z obowiązku, a którzy są (to znaczy ci zadaniowani – a ściślej ich mocodawcy - którzy to zrobili, nie mówię też, że wszyscy tacy czytający są jednej opcji) przeciwni temu aby PiS utworzył rząd, tak jak chcą tego Amerykanie, czyli inaczej mówiąc jakieś służby.
//////////////////////////////////////////////////////
Słowo Brata Andrzeja - Namaszczonego
Nim przejdę do zacytowania Słów Brata Andrzeja nawiążę do tego iż Brat Andrzej cieszy się z ludzi, którzy tle razy byli przy wpływie Tuchełki do rzeki Bug, potem przy Krzyżu Nowego Jeruzalem i że jest dumny że ich poznał o czym pisze.
Ja się też cieszę i podziwiam wielu, ich wiarę i samozaparcie, ale muszę powiedzieć, bo już dawniej to chciałem o pewnych zgrzytach, które się zdarzają lub raczej o braku serdeczności, uczynności, która winna cechować całą Resztę.
Mianowicie w maju była siostra, którą trzeba było zabrać spod wyszkowskiej tzw galerii, dowiózł ją ktoś samochodem i były siostry, które wracały i udawały się tam gdzie ona. Zaplanowały sobie ominąć Wyszków, nie wjeżdżać w centrum miasteczka i jako warunek zabrania współpasażerki stawiały jej przywiezienie przez jej koleżankę samochodem tam gdzie stały a było to na granicy Wyszkowa pod zajazdem. Dopiero pod wpływem delikatnej perswazji kogoś z kim się liczyły zgodziły się pojechać po nią te marne cztery kilometry.
Inna sprawa. Na Święto Boga Ojca jedna siostra chciała być przy Tuchełce, ale nie miała dojazdu, nie miał kto jej zabrać. Nocowała w pobliżu Turzyna, udała się na Wyszkowskie Wzgórze. Kontaktowała się z kimś kto deklarował podwiezienie. Powiedział, że mu to nie pasuje. Był przy Tuchełce i nie chciał zrobić tych 40 km w obie strony. Jednakże się deklarował wcześniej, jak wynikało, do podwiezienia.
Tak, brak nam tej serdeczności, która kiedyś była. Choć jesteśmy Resztą, to nie jesteśmy wyspą. Jednak musimy się s t a r a ć .
Ja, tu osobiście, rzecz jasna nie mam powodów do narzekania choć ostatnio pierwszy raz zdarzył się i tutaj numer – chyba ktoś mnie nie lubi, może nie powinienem, ale jak ktoś głupio gada co nie zdarza mi się zresztą w kontaktach z „naszymi” to wtedy mogę go zgasić a i ogólnie bywam czasami szorstki w słowie. Niestety, taki byłem zawsze i trudno się całkowicie zmienić. Inny jest Brat Andrzej. On raczej nikogo nie urazi).
Jednak to wyjątek potwierdzający regułę. Przede wszystkim jednak są ludzie, którzy okazują mi wielkie wsparcie poprzez środki pieniężne przez Miłość do Bożej Sprawy, ale tym samym i wielką życzliwość dla mnie osobiście, a to jest u mnie podstawa bo nie mam żadnych jakichkolwiek innych dochodów i dzięki temu na przykład mogłem bezproblemowo ominąć to iż wspomniana osoba mi nie usłużyła.
Za co i przy tej okazji składam wielkie Bóg zapłać! Jak i także za środki od ostatniego, niedawnego, mego podziękowania, które są duże.
Wydatki są różne, oprócz podstawowych egzystencjalnych (teraz dodatkowych) i Bożych działań. Na przykład na msze w jednej sprawie, sprawie organizacji, niedawno wydałem około 700 złotych, niedługo będą na nowy rok w tej samej sprawie.
Oczywiście wszystko jest w granicach rozsądku i moich możliwości ale chcę pokazać na tym przykładzie, że zbiera się jedno do drugiego i ze wszystkiego razem robią się już kwoty miesięcznie rzeczywiście duże.
….............................................................
Słowo Brata Andrzeja
(14 X)
Szczęść Boże. Kochani już właśnie kończyłem ten tak ogromnej wagi komentarz a tu prys, wyłączył internet. Więc piszę jeszcze raz a moje udręki oddaję za kapłanów
A więc od początku. Jak
dostaliśmy Łaskę Podwójności- co jest przeogromną łaską i
głośmy ją komu się tylko da- w żaden sposób nie potrafiłem tak
na dłużej ,,połączyć" się z KNJ, łączność duchowa była
nietrwała, może wy potraficie ale ja nie. Przecież TAM nawet nie
ma krzyża a zdjęcie to za mało. Męczyłem się, męczyłem aż w
końcu przyszło światło.
Pamiętacie słowa Proroka Nowego
Jeruzalem, że w Miejscu Świętym Krzyża Nowego Jeruzalem znajduje
się ŚWIĄTYNIA DUCHOWA ŚWIĘTEGO ŚWIĘTYCH- przy tym dodał, że
jest ważniejsza od Świątyni Jerozolimskiej.
Dziś tj 14 paźdz
2023 r ok godz 5-tej rano przeniosłem się w duchu pod KNJ i
łączyłem się się właśnie z tą Świątynią Niebiańską, a
było to tak. Wcześniejsze moje łączenia się były nietrwałe i
zupełnie słabe, no bo jak można łączyć się z ,,podstawą"
krzyża- ,,kikutem" a wcześniejsze zdjęcia krzyża również
były za słabe. Więc wyobraziłem sobie SŁUP OGNIA ŁĄCZĄCY TRON
BOGA TRÓJJEDYNEGO Z KRZYŻEM NOWEGO JERUZALEM I TEN KRZYŻ A
WŁAŚCIWIE PODSTAWĘ OTACZAJĄCY. Poczułem wtedy najpierw błogość,
pokój w sercu, czyli zupełne wymiecenie oddziaływań złego,
następnie mrowienie ciała i łzy napływające do oczu. Trwało to
chwilę, po czym przyszło natchnienie, idź napisz o tym, niech
wiedzą, niech się już nie męczą.
Jeszcze raz: łączymy się
duchowo z KNJ, czyli przenosimy się duchowo do tego Świętego
MIEJSCA I NAJLEPIEJ LEŻĄC KRZYŻEM WYOBRAŻAMY SOBIE SŁUP OGNIA
OBEJMUJĄCY PODSTAWĘ KRZYŻA I SIĘGAJĄCY AŻ DO NIEBA, CZYLI
IDEALNIE PIONOWO I OTACZAJĄCY TRON PANA BOGA.
Na koniec moja
uwaga: bez przyjęcia NIEBOCENTRYZMU będzie to raczej niemożliwe no
bo jak połączyć się z Niebem będąc na zewnątrz planety- gdzie
wtedy jest niebo?, a już sama starożytność nam o tym mówi m.in w
słowie ,,nieboskłon"
(17 X)
Ostatnio
gospodarz powiedział taką rzecz: ,, był u niego jakiś człowiek
z Opola i mówił, że groziła mu amputacja nóg. Po modlitwach przy
KNJ ta groźba już nie istnieje i w cudowny sposób został
uleczony".
W czasie naszego ostatniego spotkania przy KNJ
i w sobotę, i w niedzielę były manifestacje złego. Po Róźańcach-
zwykłym i do Boga Ojca przyszedł czas, choć troszkę, na modlitwy
z Księgi Prawdy. Dokładnie w tym momencie w sobotę rozległ się
przeraźliwy- nieludzki ryk, a w niedzielę nagle zamanifestował swą
złość, bo został ,,pogoniony" tymi o niesamowitej mocy
modlitwami, nagłym ,,skrzekiem i krakaniem" niby ptaków.
I
jeszcze na koniec ktoś mi przysłał SMS-a o takiej treści, a byli
na modlitwach przy KNJ: ,,byliśmy dziś...a tam kwiatki wszystkie
znalazły się w kibelku ustawionym pod drzewem... żywe wprost, a
sztuczne bokiem. Szkło pobite zostało, znicze też...całość to
opłakany wygląd. Teraz to rzeczywiście obraz nijaki...kikut
Krzyża...dobrze, że byliśmy". I właśnie o to chodzi-
,,dobrze, że byliśmy", każdy z nas doświadcza mnóstwo
,,ucisków", manifestacji złego, przeważnie poprzez bliskich,
ale my trwamy i będziemy trwać na posterunku, służąc Panu Bogu i
Matce Bożej, a takich świadectw jak to na początku będzie
niezliczona ilość.
Dziękujmy Panu Bogu za wszystko, również i
za to proroctwo dane przez Proroka NJ, czyż to nie będzie piękne
jak ludy świata, w tym ,, starsi bracia", będą podążać w
kierunku Nowego Jeruzalem, w kierunku SŁUPA OGNIA W SERCU NJ- W
SERCU ŚWIATA.