„Jestem
Matką, jestem Matką Miłosierną, Matką kochającą, jestem
słodyczą dla waszych serc i uzdalniam wasze dusze na życie
wieczne, dlatego jestem z wami, nie opuszczam was, wysłuchuję
waszych próśb, wstawiam się za wami przed Obliczem Boga
Najwyższego, Króla chwały wiecznej, którym jest Mój Syn Jezus,
KRÓLEM CHWAŁY, a JA waszą KRÓLOWĄ, Królową, która
dba o swe dzieci, dba o dobro ich dusz na wieczność. Jestem
Gospodynią terenu wybranego Wyszkowskiego Wzgórza Miłosiernego
Ojca i Syna i Miłosierna Matka, Miłujący Ojciec, Miłujący Syn
Jezus i Miłująca Matka. „
https://grupabogaojca.wordpress.com/
…...............................
Modlitwy
na miesiąc luty ze strony grupy Boga Ojca:
1.
Akty uwielbienia Boga Ojca
Akty
miłości do Boga Ojca
Różaniec
do Boga Ojca
Nowenna
do Jasnogórskiej Matki i Królowej
Wklejam
część przekazu do reszty odsyłając na stronę. Największe
Łaski są zawsze związane ze stroną proroka gdy idzie o czytanie
jego/ jej przekazu w Internecie czy też z grupą modlitewną, która
otrzymuje przekazy, lub też inne dary mistyczne.
Pozwalam
sobie wkleić jednak świadectwo w całości bo jest tam o ważności
ujawnienia prawdy smoleńskiej i jest też o mnie, nieudanym słudze
Bożym i dla promocji tych niezwykłych rzeczy ( Oczywiście
najważniejsze są przedstawione tutaj odkrycia). Zgrywa się to też
czasowo ze świeżymi Słowami Pana Jezusa na temat Stowarzyszenia.
Poniższe
Świadectwo w krótszej wersji było czytane na spotkaniu z Bogiem
Ojcem 1 sierpnia ubiegłego roku w
Wyszkowie.
…....................................................................................
(
źródło:)
https://grupabogaojca.wordpress.com/
Borownica
21.01.2022 r.
„ŚLADAMI NASZYCH PRZODKÓW”
Niech
będzie wszelka Chwała, Cześć i Uwielbienie Panu Bogu, wszelka
Cześć Matce Bożej Maryi i wszelkie nasze staranie o zbawienie
siebie i innych.
KRZYŻ
PANA JEZUSA NOWEGO JERUZALEM-POLSKI
Piszę,
bo chcę być posłuszny prośbie- a dla mnie polecenie prorokini
Jadwigi, którą gorąco pozdrawiam.
Rozpoczynając
moje rozważanie pragnę przytoczyć widok jaki przedstawiła św.
Anna Katarzyna Emmerich w Pasji. Otóż Ukrzyżowany Pan Jezus miał
twarz zwróconą na północny-zachód (a nie np. na Jerozolimę,
która była po prawej stronie Ukrzyżowanego). Czyżby już wtedy
“widział” Swoje Królestwo Nowego Jeruzalem?
Matka
Boża w 1910r. Mówi do M. Andryszczyk w Osuchowej m.in. “Nie ma i
nie będzie na całej kuli ziemskiej takiego miejsca jak to na którym
klęczysz”, “Tu będzie Stolica Króla Polski”, “Tu będzie
Dolina Jozafata, czyli Sąd Boży”.
Tak
jak jesteśmy przygotowywani, uzdalniani do Nowego Jeruzalem-Nowej
Ziemi, tak też i nasza ziemia była jest i będzie przygotowywana.
Otwórzmy nasze dusze, serca, umysły, oczy i rozważajmy.
Jak
wiemy z Pasji (św. Emmerich) krew Pana Jezusa spływała po Krzyżu
na skałę (naszego grzechu) i niżej na czaszkę Adama.
Przytoczę
drugi przykład “działania” Opatrzności Bożej. Jonadab, syn
brata św. Józefa, przymuszony siłą z Nieba podbiegł i podał
rozebranemu do ukrzyżowania Panu Jezusowi chustę by się okrył. A
Jonadab był Semitą a oprawcy z pokolenia Chama (Ks. Rdz 9, 20-23).
Innym
przykładem niech będzie zdarzenie, gdy św. Jan Chrzciciel
przygotowywał miejsce Chrztu Pańskiego. W tym celu odnajduje i
umiejscawia w Jordanie kamienie, które przed wiekami “służyły”
do przejścia Arki Przymierza przez tą rzekę. Czyli i miejsce i
kamienie były te same.
W
Nowym Jeruzalem, jakim jest Polska,
również wszystko musi być “uporządkowane” tak jak chce Niebo.
O tym działaniu będą mówić nazwy nadane przed wiekami
miejscowościom, rzekom. Będą o tym mówić też odległości,
ukształtowanie terenu, cudowne objawienia w miejscach starannie
wybranych przez Opatrzność Bożą.
A
teraz narysujmy krzyż- będzie to tzw. Wielki Krzyż Nowego
Jeruzalem, a będą jeszcze dwa mniejsze. Najpierw zaznaczmy naszą
Duchową Stolicę Polski- Częstochowę i poprowadźmy linię prostą
przez Osuchową (która będzie częścią Krzyża) do Wilna.
Odległość z Jasnej Góry do Osuchowej i z Osuchowej do Wilna są
podobne i mają po ok. 300 km. Teraz wykreślmy prostopadłą do tej
linii i zaznaczmy Gietrzwałd a od niego poprowadźmy linię do
Osuchowej i z Osuchowej dalej do Jabłonia. Odległość
Gietrzwałd-Osuchowa, a Osuchowa-Jabłoń są podobne, po ok.150 km.
I widzimy wielki krzyż. Z moich dociekań wynika, że jego podstawą
jest Jabłoń, bo inaczej być nie może mimo, że to ramię jest
krótsze. Cudem jest ten krzyż, bo przypadku tu nie ma. W
objawieniach Matka Boża mówi do M.Andryszczyk, że przybyła na to
miejsce (Osuchowa) z Częstochowy.
I
teraz zwróćmy uwagę na nazewnictwo. Ja tłumaczę nazwę
Częstochowa jako miejsce, które “chowa
cześć”, czyli “cześć Maryi chowa”.
Wielokrotnie w przekazach Pan Jezus mówił, że jest Bogiem prostym
i dla wszystkich. I tę prostotę ujrzymy w nazwach. Natomiast wyraz
Osuchowa tłumaczę jako miejsce, które chowa “osuchy”. Dawniej
Kurpianie (Kurpie mieszkali na terenach Puszczy Białej, Puszczy
Zielonej) osuchami nazywali suche sęki-gałęzie sosnowe już
pozbawione kory, które do złudzenia przypominały kości. A więc
wstawiając w miejsce osuch-kości, mamy nazwę ukrytą, czyli
Osuchowa-Kościchowa.
I tak to w tej nazwie zapisane jest proroctwo Maryjne o Sądzie
Bożym, o Dolinie Jozafata.
W
orędziach tych Matka Boża mówi też: ten ciek wodny, który obok
przepływa jest cudowny i np. że ten kto z wiarą się tej wody
napije, a nie będzie miał ręki, ta cudownie odrośnie, że opętani
będą uwalniani itp. Tym ciekiem wodnym jest rzeczka-Tuchełka. W
swojej nazwie zawiera człon-tuchło, czyli nazwa potoczna
zwłok-truchło. W myślistwie jak i w rolnictwie jest nazwa tusza
(“ch” zamienia się w “sz”) na określenie ciała zwierzęcia.
I tak rzeczka ta, można powiedzieć niesie ze sobą zwłoki, czyli
te kości z Doliny Jozafata, czyli ogólnie całą ludzkość i
doprowadza w miejscowości o tej samej nazwie, w Tuchlinie do rzeki
Bug. Jakież to proste w swojej symbolice. Dla mnie osobiście
miejsce wpływu Tuchełki w Tuchlinie do rzeki Bug jest wyjątkowo
szczególne, ważne i mam przeczucie (właściwie natchnienie) że w
niedalekiej przyszłości będzie bardzo znane. Rzeczka Tuchełka
jest niedługa (ok.23 km) a wypływa z okolic wioski o nazwie
Nagoszewo (miejscowość stara, była już w 1203r.). I w tej nazwie
również jest “zapisany” Sąd Boży. Krótko mówiąc i w tej
nazwie mamy zapisane o obszywaniu naszej nagości, naszych kości:
Nagość-szyje. Takich przykładów jest więcej, ale z braku czasu
idźmy dalej.
I
już jesteśmy we Wilnie. Jak ważne jest to miejsce dla katolików
to każdy wie. Przecież tutaj był przedstawiony jedyny prawdziwy
obraz Miłosierdzia Bożego, a który to jest tak “tępiony”
przez współczesnych faryzeuszy, że jego kupno graniczy z cudem, a
wciskają wszędzie demoniczny obraz “krakowski”. Tutaj
również znajduje się obraz Matki Bożej Ostrobramskiej. O
doniosłości tego Obrazu wiemy z przekazów Pana Jezusa dawanych
Prorokowi Cyprianowi -Gniewu Bożemu- naszemu przyszłemu Wodzu i
Obrońcy. Matka Boża Ostrobramska jest patronką Czasów Ostatnich i
ten to Obraz winien być czczony w każdej rodzinie, a również w
sprzedaży go nie ma.
Gietrzwałd,
czyli punkt na naszej pionowej belce-słupie, jest również coraz
bardziej znany. Tutaj w 1877 r. Matka Boża ukazywała się i
przekazywała wiele słów. A było to dokładnie w miejscu, na
którym niegdyś stał dom pra…pra… dziadka Pana Jezusa. Nazywał
się Iz i żył około 1000 lat przed Panem Jezusem, był
rzemieślnikiem. Wiemy to ze słów Pana Jezusa danych Prorokowi
Cyprianowi. Iz żył daleko przed Prorokiem Izajaszem, który tak
wiele pisze o Nowym Jeruzalem, czyli o Polsce (wizje, proroctwa końca
czasów) a dawnej Lehii. A Lehia- dużo o niej pisać, już niedługo
wyjdzie z cienia celowej niepamięci, perfidnego wymazywania o niej
wszelkiej informacji i to od początku “naszej cywilizacji”.
Powiem tylko krótko, że Lehia
była tak mocna, że była na równi z Rzymem, bo nigdy się jemu nie
poddała i w notorycznych wojnach wychodziła zwycięsko, a przecież
zanim Rzym powstał, Lehia już dawno istniała.
Tutaj
podam taką moją małą ciekawostkę. Otóż za mojego dzieciństwa
(pochodzę z nad rzeki Bug, z okolic niedalekich od Osuchowej)
pamiętam, że było głośno, bo odkryto jakieś cenne
archeologiczne przedmioty w części Tuchlina obok wpływu Tuchełki
do rz. Bug. Przyjechali, odkopali, zabrali i pojechali. Słuch o tym
zaginął. Bardzo ciekawe co tam znaleźli, bo miejsce bardzo
wyjątkowe. To jest przykład na to jak “oni” nas traktują (mam
tu na myśli naszych odwiecznych okupantów). A takich odkryć jest
mnóstwo, w dziesiątkach i setkach tysięcy na terenach naszej
Polski-Lehii. Najczęściej mówią, że są to pozostałości dawnej
kultury “pucharków-lejkowych”. Wymyślili śmieszną nazwę, aby
ukryć słowo Lehickie lub choćby słowiańskie.
A
teraz przejdźmy do Jabłonia. Tutaj również były objawienia Matki
Bożej i to tak obszerne i ważne jak w Fatimie, a były przecież 50
lat wcześniej. Dziękujemy Panu Bogu, że zechciał to miejsce
jakby poznać od nowa, i że dał przekazy Prorokowi Końca Czasów-
prorokowi Grzegorzowi z Leszna. Znamienne Leszno pochodzi od Lehii
dobrze, że choć tu Okupanci nie wymazali o niej pamięci. Czyżby
Opatrzność Boża wybrała proroka Końca Czasów właśnie z tego
miejsca by podkreślić, że już koniec z Okupantem, że
Lehia powstanie jak Feniks z popiołów.
Prorok
Grzegorz w cudowny sposób został przeniesiony w tamten czas
objawień. Widział, słyszał i dał świadectwo. Także i my
odkrywajmy to cudowne miejsce, te orędzia i wypraszajmy łaski
płynące z tego Świętego Miejsca, choćby na odległość.
Zapraszam oczywiście do odwiedzin tego miejsca, jest tam również
cudowna woda.
Dlaczego
to miejsce jest dla mnie takim tajemniczym? Tam właśnie Matka Boża
mówi do M. Andryszczyk: “Jak ogonek w jabłku pośrodku się
znajduje tak to miejsce na kuli ziemskiej…”. Jabłko- Jabłoń-
Skała- Piotr- Czaszka- Adam- Grzech. Powiem krótko, to miejsce
symbolizuje jabłko, czyli grzech pierworodny, nasz upadek.
Jednocześnie symbolizuje i zwycięstwo, bo Krzyż jest w nim
zanurzony i Krew Odkupienia w weń wpływa i rodzi się nowe życie.
Listek z ogonkiem na jabłku (listek-życie) to właściwie my, nowe
życie- Nowe Jeruzalem, a ogonek to oczywiście Krzyż Odkupienia, a
pierwotna pępowina naszego grzechu. Jabłko symbolizuje oczywiście
też – i tu pewnie będą zaskoczeni- nasz brzuch, symbol grzechu,
ale i życia.
Jabłoń
znajduje się na terenach obniżonych, bagiennych. Bagna te
przechodzą, a właściwie rozlewają się na całe Polesie (tu
dokonało się męczeństwo naszego Głównego Patrona Polski-
Wielkiego Świętego Andrzeja Boboli, módlmy się do niego jak
najczęściej) a dalej na całą Rosję. A co Rosja symbolizuje to
wiemy m.in. z Orędzi Fatimskich. Czyli grzech tym samym rozlał się
na cały świat (komunizm) i teraz dojdzie do Apogeum w bitwie
Armagedonu. A naszym zadaniem jest jako tym nowym życiem, tym
zielonym listkiem, stoczenie ostatecznej bitwy, bitwy zwycięskiej.
Oczywiście my jesteśmy bardzo słabi i zwycięstwo przyjdzie z
Nieba.
Zwróćmy
tu uwagę na nasz brzuch (jako symbol grzechu). Szatan fizycznie
najczęściej uderza właśnie w brzuch. W Księdze Prawdy Pan Jezus
mówi o “klasycznym” uderzeniu przez szatana w brzuch, czyli
niejako ma najłatwiejszy dostęp do nas przez właśnie brzuch.
Wszelki lęk, stres prowadzi do bólu brzucha.
Kto
nie zna Księgi Prawdy gorąco ją polecam. Już niedługo będziemy
ją wszyscy znać. Są tam Orędzia dawane Prorokowi Marii od
Miłosierdzia Bożego i wg Boga Ojca jest to największy cud od
czasów Pana Jezusa dany ludzkości. Oczywiście ja też tak uważam,
bo już idę za nią od 10 lat. Modlę się cudownymi modlitwami tam
danymi, a każda modlitwa jest 30 razy mocniejsza od innych modlitw.
Różaniec jest również w nich ujęty- pod Modlitwą Krucjaty nr
26.
Wśród
tam podanych modlitw jest też szczególna o nr 33- Pieczęć Boga
Żywego, zapowiedziana w Ap.7,1-3. Chroni fizycznie i duchowo, tak by
mimo wszystko dotrwać do Końca i w mgnieniu oka być przeniesionym
do Nowego Raju (pamiętajmy, że Pan przyjdzie Sądzić żywych
i umarłych). Modlitwy Księgi Prawdy będą ratować nie
miliony, ale miliardy dusz. Kto wątpi w Księgę Prawdy już
niedługo zmieni zdanie.
I
jeszcze dopowiem, odnośnie Jabłonia. Niedaleko, bo w Białej
Podlasce mieszka nasz przyszły Papież- Żywy Płomień. Papież
ludzkości Nowego Raju i to przez cały czas, czyli 1000 lat. Żywy
Płomień- Nowy Piotr (i tak też ma na imię). Nasza Skała, na
której osadzony jest Nowy Krzyż Nowego Jeruzalem, Nowego Raju.
Jakież to wspaniałe i cudowne. Dziękujmy Panu Bogu, bo jest dobry.
Przy okazji zachęcam do pójścia za Żywym Płomieniem i
przyjmowania podawanych tam w obfitości wszelkich nauk, których
nigdzie nie znajdziemy. Również zachęcam do modlitwy podanymi tam
Nowennami. W tym do trzech Serc Bożych oraz do Bożej
Sprawiedliwości, by uzyskać pomoc Bożą w uzyskaniu wszelkiej
Prawdy (w tym Smoleńskiej), a przede wszystkim Różańcem Drogi
Krzyżowej (na końcu napiszę więcej).
Teraz
napiszę o Małym Krzyżu- tym “właściwym”. Otóż na belce
poprzecznej ramienia od Częstochowy w odległości 21 km (zwróćmy
uwagę na liczbę 21, która dla mnie jest święta i symbolizuje
Trójcę Świętą, również ważna jest połowa tej liczby-11)
przed Osuchową znajduje się miejsce Wyszków-Turzyn. Jest to
cudowne miejsce, jedyne takie na świecie, które na Swój kult
wybrali Miłosierny Bóg Ojciec i Miłosierny Bóg Syn.
Tam
właśnie ma objawienia i prowadzi to Wielkie Dzieło Prorokini
Jadwiga i wraz z Grupą Boga Ojca wyprasza przepotężne łaski dla
nas wszystkich. Obecnie jest tam m.in. Krzyż, kaplica, grota a w
przyszłości będzie świątynia. Tam już się dzieją wielkie
cuda. Gromadzimy się tam w pierwsze niedziele sierpnia, w Święto
Boga Ojca na Wielką Uroczystość, by uczcić Sławę Boga Ojca.
Jakież tam spływają łaski Boże, jakież ukojenie. Po prostu
trzeba tam być.
Centrum
tego Małego Krzyża (właściwego) to Osuchowa,
a nieco dalej, ponad 30 km od niej jest następne miejsce objawień w
Ostrożnem. Objawienia ma tam 90-letnia s. Czesława Polak. Obecnie
jest tam duża kaplica ze świętymi figurami, a w przyszłości
będzie świątynia (prawdopodobnie ku Czci Ducha Świętego).
Będąc
tam rozmawiałem z siostrą Czesławą i potwierdziła to. Dokonują
się tam cuda- uzdrowienia.
Cudowne
miejsce Wyszków-Turzyn symbolizuje Ranę Prawej Ręki, a Ostrożne
Ranę Lewej Ręki Pana Jezusa.
Odległość
Ostrożnego od Osuchowej odbiega od mojej liczby 21 i to znacznie-
dlaczego? Długo nie miałem odpowiedzi, aż w końcu przyszło
natchnienie (my sami z siebie nic nie możemy, dlatego prośmy
Kochanego Tatusia z Nieba, poprzez Serce Kochanej Mamy, a pomoc
przyjdzie).
Teraz narysujmy ten Krzyż: Wyszków-Turzyn- Osuchowa ok. 21km,
Osuchowa- Wąsewo (w górę) 21km, Osuchowa- Prostyń (w dół) ok.
21km. Więc dlaczego tu jest dużo więcej? Ano, dlatego, że
najpierw była przybita Prawa Ręka Pana Jezusa, a następnie Lewa
Ręka. Przy tym oprawcy tak mocno naciągali rękę, że aż
powyskakiwała ze stawów. Czyli Lewą Rękę przesunęli o znaczną
odległość, może o pięć a może więcej centymetrów. Czyli nie
może być 21 km, a znacznie więcej. Czyżby więcej o połowę tej
Świętej Liczby, czyli o ok. 11 km. Zwróćmy uwagę jak zły
nienawidzi tych liczb, stąd zamachy w tych dniach.
Teraz
napiszę o Prostyni, miejscu szczególnym i to od dawna- cudowne
ukazanie się św. Anny ponad 500 lat temu. Jest tam cudowna
figura-statua Trójcy Przenajświętszej i pod takim właśnie
wezwaniem jest tutejsza świątynia. Nie będę dużo pisał, ale
powiem, że cuda jakie się tam działy są niespotykane w świecie,
np. topielcy martwi wiele godzin byli wskrzeszani, w zamian proszący
o cud mieli pójść w pielgrzymce do Prostyni. Tych cudów jest
wiele i są zapisane w kronice.
Nasz wielki święty Prymas Kardynał Wyszyński, który urodził się
niedaleko od Prostyni. Jego ojciec był organistą w Prostyni mawiał:
“kto
chce doznać łaski, niech idzie do Prostyni”.
Dla
mnie Prostyń jest wyjątkową świętością i tu widzę Serce Pana
Jezusa na naszym Krzyżu. Głową jest Brok-Osuchowa. I z tego
miejsca, ja tak tłumaczę nazwę, dusze
idą prosto do nieba-
Prostynia.
Sama świątynia jest tak majestatyczna w swoim wyglądzie, że
przypomina mi nieistniejącą Świątynie Salomona.
Na
północ od Osuchowej (właściwie płn-zach) w odległości ok. 21km
znajduje się Wąsewo, w którym czczony jest Obraz Matki Bożej z
Dzieciątkiem. Jest on cudowny i przychodzą do tego miejsca liczne
pielgrzymki. Ciekawostką jest też to, że sąsiednia wioska ma
nazwę: Króle, czyli idealnie pasuje do tabliczki na Krzyżu
Chrystusa.
A
teraz napiszę o Malutkim Krzyżu, mocno skręconym, przekrzywionym,
od którego zaczęła się moja “przygoda” z odkrywaniem Krzyża
Nowego Jeruzalem.
Kilka
lat temu zwróciłem uwagę na to, że Brok (jedno z najmniejszych
miast świata, liczy niecałe 2 tys. mieszkańców), a właściwie
świątynia, znajduje się 11 km od sąsiednich świątyń.
I
tak:
Brok-Prostyń-
ok. 11 km (belka pionowa)
Brok-Osuchowa-
ok. 11 km (belka pionowa)
Brok-Poręba-
ok. 11 km (belka pozioma)
Brok-Małkinia-
ok. 11 km (belka pozioma)
Odbiegało
od tego schematu Sadowne (odległość to połowa 11- ok. 5,5 km)
dlaczego? Przez wiele lat nie mogłem tego wyjaśnić, dlaczego przed
wiekami tak usytuowano tę świątynię (pod wezwaniem św. Jana
Chrzciciela). Mam natchnienie, że teren pod świątynię ukazali
Aniołowie Boży, dokładnie wskazując miejsce jej powstania.
Teraz
już wiem, że Sadowne symbolizuje Ranę Boku Pana Jezusa, przez
którą wytrysnęła Krew i Woda, źródło Miłosierdzia Bożego.
Odległość
Sadowne-Prostyń wynosi ok 11km.
Centrum
tego Krzyża, czyli Brok, jest dla mnie trochę zagadką i czekam na
dalsze “wiadomości”. Jest jednak pewnym (pewnym dla mnie), że
nazwa Brok oznacza broczyć. Jest tam również rzeczka o tej nazwie,
która wpływa obok miasteczka do rzeki Bug. I tak jak rzeczka
Tuchełka “niesie” zwłoki do Boga, tak rzeczka Brok “niesie”
Krew Zbawiciela, pochodzącą z korony cierniowej.
A
teraz jeszcze napiszę (choć już nie ma czasu), by być posłusznym
prorokini Jadwidze o dalszych cudownych rzeczach, które się
“rysują” właśnie na Krzyżu “właściwym”.
Otóż,
biorąc miarę odległości pomiędzy Ranami Rąk, czyli
Wyszków-Turzyn
a Ostrożne
wykreślamy,
biorąc górny punkt Osuchowa-Wąsewo (czubek Głowy) i przesuwając
w dół łatwo odnajdujemy miejsce o nazwie Kostki. Obok której, o
dziwo jest również, być może kolonia tej wioski, osada
Kostki-Pieńki. Z Emmerich wiemy, że stopy Pana Jezusa opierały się
na kawałkach drewna przybitego do Krzyża. Tu już nic nie trzeba
tłumaczyć. A obok z tych miejsc wypływają dwie rzeczki. Jedna o
nazwie Buczynka, jest po prawej stronie (dla nas patrząc z góry),
która dopływa do rzeki Bug. Druga o nazwie Miedzianka, dopływa do
rzeki Liwiec i tu też jest oczywiste, że miedź symbolizuje Krew.
Liwiec
natomiast również bierze początek z pionowej belki Krzyża, ale
dużo dalej, bo z okolic Siedlec. Stopy Pana Jezusa, jak wiemy z
przekazów, były na wysokości oczu stojących pod Krzyżem. Więc
podobną odległość jaką zaznaczyliśmy Ranę Stóp przesuwamy
dalej w dół po Krzyżu i mamy miejsce styku Krzyża z ziemią
(czyli też i miejsce wypływu Liwca).
Nazwa
Liwiec zawiera człon Liw, co oznaczało kiedyś rowek w krawędzi
deski (by móc ją połączyć z inną deską). Widzimy, że Liwiec,
a teraz Rowek, niesie wodę, czyli Krew Pana Jezusa ze sobą wprost
do rzeki Bug. A ciekawym również jest to, że wpada prawie
naprzeciwko przecudnego miejsca Wyszków-Turzyn-Miłosierny Bóg
Ojciec, Miłosierny Bóg Syn. Tyle, że po drugiej stronie.
Pani
Prorokini Jadwiga w naszej rozmowie słusznie zauważyła, że Jabłoń
jest daleko od miejsca wypływu Liwca, czyli styku Krzyża z ziemią.
Jednak jak wiemy z Emmerich, czaszka Adama jest głęboko po ziemią.
Na
tym zakończę moje rozważanie. Oczywiście mam więcej wiadomości
na ten temat i jak Pan Bóg zechce to może je podam np. w książce.
Teraz
pragnę przejść do Arcyważnych spraw. W moim wystąpieniu, w
Święto Boga Ojca, chciałem więcej przedstawić, ale miałem
ograniczony czas (również zły nie pozwolił mi dalej mówić).
Teraz na polecenie Prorokini Jadwigi, ażeby jak najwięcej
przedstawić, by ludzie wiedzieli; napiszę to, co jeszcze powinienem
napisać. Muszę być posłuszny Woli Bożej, bo tak to polecenie
odbieram, a wstyd i nieśmiałość muszę odstawić na bok.
Od
dawna prosiłem Pana Boga i Mamę Niebieską o dobór
najskuteczniejszych modlitw na te Czasy Końca. Z braku kierownika
duchowego obrałem na niego mojego św. Anioła Stróża. I tak po
wielu latach prób chcę przedstawić, tak na rzeczowo modlitwy,
którymi modlę się, oraz odczucia duchowe i fizyczne jakie
przechodzę podczas modlitw. Wiem, że żyjemy już w czasie końca
tej ziemi. Jesteśmy ostatnim pokoleniem i już walczymy w bitwie
wszechczasów, w bitwie Armagedonu. Nie możemy sobie pozwolić na
żadne skrupuły. Musimy ratować DUSZE. Jako Wojownik Maryjny i już
trochę weteran, podzielę się wiadomościami dla jednych
oczywistymi, a dla innych cennymi.
Oczywiście,
najważniejszym jest być w stanie Łaski Uświęcającej oraz
uczestniczyć jak najczęściej we Mszy Świętej. I tak:
-Różaniec-
modlitwa podstawowa, bez niego szybko nas dopadnie zły. Jest
egzorcyzmem. Choć jest żmudny, odmawia się lekko.
-Godziny
Święte:
9.00-10.00
ku Czci Ducha Świętego;
12.00-13.00
Godzina Łask (codziennie);
15.00-16.00
Godzina Miłosierdzia Bożego.
Mam
natchnienie, że w godzinie ku Czci Ducha Świętego i w godzinie
Łaski, za każdorazowe odmówienie Różańca Drogi Krzyżowej (Żywy
Płomień 2004r.) zbawianych jest 250
dusz, a uwalnianych 25 000 dusz czyśćcowych. W godzinie
Miłosierdzia Bożego 400 i 40 000, a w zwykłych godzinach 100 i 10
000.
Odmawiam
nowenny dane Żywemu Płomieniowi, ku Czci Trzech Serc Boskich,
Miłości Bożej, Sprawiedliwości Bożej. Nowenna do Sprawiedliwości
Bożej w obecnym czasie jest wyjątkowo ważna, ażeby uzyskać
wszelką prawdę, w tym prawdę smoleńską. Pan Jezus do Proroka
Cypriana powiedział, że bez wyjaśnienia tej prawdy nic w narodzie
polskim nie ruszy. I tutaj też mój gorący apel- wspomóżmy
Stowarzyszenie Smoleńskie, tak by powstało Centrum Smoleńskie
(zakup domu), a wtedy…
Podczas
odmawiania Różańca Drogi Krzyżowej, a staram się go odmawiać
przez te całe Święte Godziny, przechodzę katuszę. Zwłaszcza w
godzinie Miłosierdzia Bożego, to już takie małe konanie (myślowo
zły nie pozwala się modlić, więc przeważnie modlę się na
głos).
-Modlitwy
Krucjaty z Księgi Prawdy. Są to modlitwy na te właśnie Czasy
Końca. Zły przeszkadza, ile tylko może. Najciężej jest zacząć
modlitwę, później jest już lżej.
Modlitwy
te są na “każdą okazję”. Dają wszelkie dary, w tym łaskę
rozeznania, pokoju, ochrony (w tym rodziny). Dają poczucie takiego
komfortu, że czuję się jak pielgrzym, który choć idzie w
nieznane, ale mimo to zna tę ekstremalnie trudną drogę, drogę do
zwycięstwa, i kroczy śmiało w ochronnym kokonie, obserwując
spokojnie, to co dzieje się wokół.
Staram
się codziennie “dokonywać” chrztu dusz dzieci nienarodzonych,
“wrzucać” do piekła złe duchy i pieczętuje je Krwią Pana
Jezusa. Obmywam codziennie siebie, rodzinę, naród jak i wszystkich
na świecie Krwią Pana Jezusa. Poszczę codziennie (w jakiś sposób)
a w piątki o chlebie i wodzie. Komunię Świętą przyjmuję za
innych. Czynię to według Księgi Prawdy- ratowane jest co miesiąc
101 dusz. Pamiętajmy o Kapłanach- tu bardzo ważna jest modlitwa
Chwała Ojcu i Synowi… odmawiana leżąc krzyżem. Obchodzę
pierwsze piątki i soboty miesiąca. Na Mszach Świętych od krzyża
do krzyża klęczę. Komunię Świętą przyjmuję na kolanach i do
ust. Piszę o tym wszystkim, bo mogą te informacje być pomocne,
zwłaszcza dla początkujących.
Miałem
kończyć, ale jestem “przymuszony” i napiszę jeszcze o dwóch
świadectwach.
Pierwsze
odnośnie Księgi Prawdy. Było to w grudniu 2012r. Na pasku w
telewizji leciała informacja, o prawie jednoczesnym wystąpieniu
trzęsień ziemi w: Ameryce Płd. (Ziemia Ognista) i na Alasce.
Miesiąc wcześniej (XI 2012) w Księdze Prawdy Bóg Ojciec dał
orędzie, że Hierarchia Aniołów rozmieszczana jest na narożnikach
Ziemi. Mówię o tym bliskim i dodaję, że “czekajmy teraz na
pozostałe narożniki”. Rzeczywiście, za kilka dni wystąpiło
potężne trzęsienie ziemi w okolicach Japonii. Znowu podzieliłem
się tą informacją z bliskimi, dodając, że teraz została tylko
Australia. Za kilka dni leci na pasku informacja o potężnym
trzęsieniu ziemi w okolicach Wysp Salomona, czyli jeszcze bardziej w
narożniku niż Australia. Jest to cud, a matematyczne
prawdopodobieństwo wystąpienia trzęsień w tych określonych
miejscach, w tej kolejności i tak krótkim czasie jest żadne.
Pomimo powagi tych wydarzeń, nikt nigdy o tym cudzie nie informował.
Drugie
świadectwo jest takie. Zbudziłem się pewnej nocy w lutym 2015r. i
w czasie modlitwy pytam się Pana Jezusa: co mogę Panie Boże zrobić
takiego szczególnego dla Ciebie? “Idź pieszo do Osuchowej” –
była odpowiedź. Zaskoczyło mnie to zupełnie, bo mieszkam ponad
400 km od tego miejsca. Choć pochodzę z tamtych okolic. Do
Osuchowej miałem kilkanaście kilometrów a do rzeki Bug dwa.
Orędzia o tym świętym miejscu znałem dopiero od kilku lat.
Dziękuję tu z całego serca P.Bronkowi za Dzieckomp- za to dzieło
przeogromnej wagi. Jest to skarbnica arcyważnych informacji. Czytam
je już prawie 10 lat i to prawie codziennie, a komentujący są dla
mnie jak przyjaciele (ja się nie udzielam, powód: brak czasu, no i
z natury jestem nieśmiały). Poszedłem w intencji wyboru na
prezydenta Andrzeja Dudy, a także jako prośba o zbawienie tylu
ludzi, ile kroków “przejdę”. Tamten maj (szedłem w maju, około
2 tygodnie) był zimny. Spałem tam, gdzie mnie noc zastała, więc
marzłem. Już pierwszego dnia zrobiłem sobie odciski na stopach.
Miałem wodę święconą (woda święcona i krzyż są potrzebne do
chrztu dzieci nienarodzonych) i tylko nią się smarowałem. Ogólnie
rany goją mi się źle i długo (nawet tygodniami), ale tym razem po
kilku dniach nie było śladu. Ostatnią noc przespałem (a właściwie
przemodliłem) w Puszczy Białej, zaszyty w lesie, dokładnie
pomiędzy Brokiem a Osuchową. Po 1.00 w nocy zbudził mnie
przeraźliwy, “świdrujący” głos “latającego” ptaka
śmierci (jak ktoś go choć raz słyszał, to wie o co chodzi). Głos
ten przemieszczał się i po kilkaset metrów na raz. Ataków złego
doświadczałem już wcześniej, ale ten był wyjątkowy. Paraliżował
mnie strach, nie od głosu, ale od ataku duchowego. Przyszło
natchnienie odmawiaj Różaniec. Z początku z trudem, ale im dalej
tym lepiej. I tak do rana. Za to Osuchowa już za “chwilę” z
pięknym widokiem. Szedłem od strony stawów, które całe tonęły
osnute majestatyczną mgłą. W oddali widać już było krzyż
miejsca objawień. Wyobrażam sobie teraz zdziwienie moich Kochanych
Rodziców, gdy za kilka godzin (a nic nie wiedzieli) z ogromnym
plecakiem; umęczony, ale szczęśliwy, stanąłem w drzwiach.
A
teraz pragnę podziękować:
-Panu
Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu za wszystko. Za życie, że mogę
służyć;
-Mamie
Niebieskiej za wszystko. Za to, że jest moją Panią, Królową i
Władczynią. Za każde Jej cierpienie dla nas (te dawne i obecne).
Po prostu brak słów (niedawno jeszcze Leżała krzyżem przed
Tronem Boga za Polskę, ale Pan Jezus nakazał już wstać).
-Świętemu
Józefowi- Patronowi Czasów Ostatnich, a naszemu “honorowemu”
Królowi Polski i władcy- za wszystko i prosimy o więcej, bo wiemy,
że dopiero teraz nadchodzi Twój czas!
-Pani
prorokini Jadwidze i całej Grupie Boga Ojca- być tam na Święcie,
to jeden wielki cud, a jacy ludzie! Prawie sami mistycy, wybrani z
wybranych!
-Żywemu
Płomieniowi- za wszelką Twoją pracę dla Twoich przyszłych owiec.
Niech Ci Pan Bóg Błogosławi i Strzeże.
-prorokowi
Cyprianowi- dziękuję za wszystko i wytrwaj Gniewie Boga. Niech
Święty Gniew w Tobie wzrasta aż do przelania, bo inaczej zginiemy.
Informacje jakie dał Ci Pan Jezus są takie, że to prawie całe
badziewie współczesnej nauki trzeba wrzucić do kosza i spalić.
-prorokowi
Grzegorzowi- za Intronizację. Za wszelki trud, prowadzenie nas,
pouczanie, karcenie. Z Tobą Proroku Grzegorzu łatwiej się żyje na
tym łez padole.
-Dziękuję
prorokini S. Czesławie Polak za to wielkie dzieło, które
dokonujesz własnymi rękami. Za prowadzenie nas –mimo, że nie
widzisz- ku Nowemu Jeruzalem, będąc przy tym tak cichą, skromną i
nieznaną.
-Dziękuję
prorokini Alicji, prorokini Małgorzacie, Małej Iskrze, prorokowi
Ks. Adamowi Skwarczyńskiemu, prorokowi Tomkowi, prorokini Ewie,
prorokini Annie i wszystkim innym, których przekazy mogłem czytać
i brać z nich naukę i siły do pracy w Winnicy Pańskiej.
-Dziękuję
wszystkim Świętym orędującym za nami. Wymienię tylko kilkoro,
choć lista jest nieskończona. A więc dziękuję Ci Siostro
Faustyno (która jest druga w “ważności” wśród kobiet po
Matce Bożej), R. Celakównie, Św. Janowi Pawłowi II, Św. St.
Wyszyńskiemu, Św. Andrzejowi Boboli, S. Adamowi Człowiekowi- za
wszelkie przekazy w tym cudowny Obraz Matki Współczucia i
Miłosierdzia i za Obietnice dołączone do Niego.
Na
koniec mam dwa zadania domowe dla chętnych.
1)
Nie przedstawiłem mapek z Krzyżami, więc narysujcie trzy osobne
Krzyże z miejscami świętymi a trud ofiarujcie Matce Bożej;
2)
Policzcie, ile dusz jest zbawianych i ile dusz czyśćcowych
uwalnianych, jeżeli odmówi się, w każdej Godzinie Świętej po
kolei cztery Różańce Drogi Krzyżowej (spokojnie da się tyle
odmówić, ale musi to być modlitwa z werwą i aktywna- po prostu
trzeba chcieć). Dodam tu jeszcze, że za odmówienie (mam takie
natchnienie) w trzeciej godzinie konania Pana Jezusa w godzinie
14.30-15.00 (od 14.00-14.30 Koronka) każdorazowo zbawianych jest 175
osób, a uwalnianych 17 500 dusz. Więc również w zadaniach
domowych i to trzeba uwzględnić- będą jeszcze dwa Różańce
Drogi Krzyżowej.
Trud
ten ofiarujcie Panu Bogu, poprzez przeczyste Ręce Maryi.
Nagroda: dla wszystkich bez wyjątku (mam to w natchnieniu), którzy
rozwiążą to zadanie Pan Bóg da specjalne nagrody o których się
dowiecie (najpóźniej podczas Ostrzeżenia).
Bardzo
gorąco wszystkich zapraszam do odmawiania Różańca Drogi Krzyżowej
w Godzinach Świętych.
Ciekawostki
1)
zwróćmy uwagę na kształt Wisły, który to wraz z Tatrami tworzy
znak zapytania “?” (mapa fizyczna Polski). Czyżby przed wiekami
Opatrzność Boża zadała to pytanie? Odpowiedź jest już teraz
oczywista.
2)
w Dziele o Lehii, Janusz Bieszk wymienił wśród królów Lehickich
Jessego, który rządził w ponad 1000 r.p.n.e.
3)
w dawnych Kronikach o Lehii jest potwierdzona nazwa Carodom (m.in. W
Kronice Prokosza), nadana późniejszemu Krakowowi przez króla
Lehitów zwanego Carem. Wiadomym też było, że nasz naród
wywodzi się od Jafeta (syn Noego) i od jego syna Jawana, zwanego
Iwanem (możemy o tym przeczytać m.in. W Kronice Polski, Dzierswy)
Szczęść
Boże, Brat Andrzej
PS
Rady:
-oddać
naszą wolną wolę Panu Bogu poprzez Serce Maryi- mamy wtedy pewne
zbawienie a ponad to specjalne Łaski;
-nic
nie czynić na “własną rękę” – czyli zapraszać Pana Boga,
Matkę Bożą do każdego dnia, każdej chwili i każdego działania;
-nie
przywiązywać się do niczego- wtedy będziemy wolni;
-zapierać
się siebie każdego dnia, a czynić tylko to, co trzeba;
-pamiętać
o jałmużnie (dobre uczynki- katechizm), zamawiać Msze Św.;
-zawsze
pamiętać o Różańcu i jak najczęściej modlić się w nocy.
“PS.”
Tytuł
powyższego Świadectwa
podyktowała sama Matka Boża w piątek – 4 lutego 2022 r., w
nocnej Godzinie Miłosierdzia.
Dziękujemy
Ci Najukochańsza Matko Boża i Królowo Polski, że jesteś z nami,
wspierasz nas, wypraszasz dla nas łaski, pomagasz odnaleźć prawdę
i prowadzisz nas. Prosimy przyjmij w darze od Twoich dzieci
podziękowania, naszą miłość, modlitwy, wszelkie troski, zmagania
i pragnienie służenia we wszystkim Bogu Trójjedynemu i Tobie
Najukochańsza Matko Boża III Tysiąclecia.
/////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
///////////////////////////////////////////
Polska
jako największy wróg wróg szatana, tym samym masonerii zatem także "elit", w tym rządzących wielu krajów.
Te
możliwie krótkie parę słów napiszę pod kątem dostarczenia,
darowania najlepszej w swojej klasie broni ( „Pioruna”)
Ukrainie., oczywiście przede wszystkim sojuszu Ukraina – Polska –
Anglia ( jak ktoś zauważył, u mnie chyba na blogu, w tej
kolejności wychodzi skrót „UPA”), jak i teorii, że nie jest
planowany wcale tak na Ukrainę, ale jest to plan destabilizacji
Polski.
Zaczniemy
od „Pioruna”.
Ma
to być najnowocześniejszy i najlepszy sprzęt w swojej klasie. Co
to jest dokładnie to ci co nie wiedzą niech się zapoznają z
linkowanego materiału bo nie będę tego opisywał.
https://youtu.be/zYaLwa3TJrU
Jest
lepszy od amerykańskiego i rosyjskiego i znacznie tańszy, przede
wszystkim od amerykańskiego.
Z
przedstawionych informacji ( niekoniecznie wszystko pod linkiem)
wynika, że wszedł do użytku polskiej armii w roku 2016. Czyli do
tej pory, mamy pięć lat nie licząc części 2016, ani Amerykanie
ani Rosjanie, ni nikt inny na świecie nie dopracował się lepszego.
Wydawało
się, że będzie to hit eksportowy polskiej zbrojeniówki i to
wielki bo tego typu sprzęt, czyli mobilne ręczne wyrzutnie rakiet
naprowadzanych zdalnie na cel ma coraz większe znaczenie a na zakup
stać nawet biedne kraje.
Tymczasem
rząd pisowski ogłosił embargo, czyli że sprzęt nie może
opuszczać granic naszego kraju ani nikomu być sprzedany. Tłumaczono
to tym, że jest zbyt nowoczesny, zbyt dobry. W przypadku użycia zaś
w boju przeciwnik może go przechwycić i skopiować ( choć pono
jest to trudniejsze niż w rosyjskim systemie tego typu) a i
zakupujący może to zrobić i wypuścić własną wersję.
Tymczasem
teraz polskie „Pioruny” pojechały na Ukrainę.
Podarowane?
Prawdopodobnie podarowane, czyli za darmo a
ściśle z kieszeni polskiego podatnika.
Rzecz
niesłychana i niebywała, ale larum nie ma.
Ponieważ
Ukraina jako państwo jest Polsce wroga pomijając samych Ukraińców,
( blokowanie pociągów, blokowanie polskiej żywności i inne) więc
jest dość oczywiste, że ta broń w bliskiej przyszłości będzie
skierowana przeciw Polsce.
Dodam,
że dopiero teraz usłyszałem o „Piorunie”. A jestem na bieżąco.
Oczywiście nie wczytuję się w portale zajmujące się uzbrojeniem,
wojskowością. Tam bym na pewno natrafił.
Słowo
„Piorun” w kontekście polskiego sprzętu wojskowego obiło mi
się o uszy, ale bez istotnego kontekstu. Oznacza to, że media,
portale i te prawicowe i te liberalne nie trąbiły o tym, że mamy
najlepszy na świecie sprzęt w swojej klasie i że rząd pisowski
zablokował jego sprzedaż. Nie trąbiły też choćby tylko o tym,
że mamy najlepszy sprzęt zbrojeniowy w swojej klasie.
Oczywiście,
teoretycznie jest możliwa taka postawa rządu dla dobra kraju, ale
najpierw trzeba by być pewnym że taki rząd nie jest agenturalny i
masoński i że rządzą Polacy. Jak wiemy to ostatnie kryterium jest
niespełniane powszechnie od 30 lat dwa poprzednie też nie są
spełniane w istotnym stopniu. I to co do najważniejszych kilku
przynajmniej osób związanych z obecnym układem rządzącym.
W
każdym razie wysłanie „Piorunów” na Ukrainę zadaje kłam
tezie którą głosił rząd i nadaniu embarga na sprzedaż polskiej
broni.
Zresztą
sprzedać aby Polska zrobiła, zarobiły zakłady zbrojeniowe
„Mesko”, była praca i prestiż dla Polski nie było można,
oddać za darmo można i to „sojusznikowi”, który nas w tej
samej chwili gdy bierze od nas darowaną broń osłabia gospodarczo.
Nie płaci, osłabia gospodarczo, kąsa dłoń, która mu z
nieodmienną miłością darowuje.
Jak
sięgam pamięcią wstecz do wszelkiej historii świata, którą
pamiętam, to właśnie nie pamiętam czegoś takiego. I piszę to
bez przesady, nie retorycznie tylko nie pamiętam takiego przykładu
z historii.
Owszem
w przypadku państwa silniejszego gdy ma do czynienia z państwem
wasalnym to tak, ale w takiej relacji gospodarczej, cztery razy
słabsze pensje na Ukrainie przy braku siły militarnej, która by
przewyższała „sojusznika” nie słyszałem.
Co
do embarga jeszcze. Linkowany film nosi tytuł” „US
Army szuka następcy Stingera. Piorun trafi za ocean? [Defence24TV]”
i jest z końca listopada 2020 r.
Jest
tam o tym, że Amerykanie chcą zakupić tego typu sprzęt a nie będą
pracować nad własnym.
I
załóżmy, że rzeczywiście rząd pisowski nie chciał sprzedawać
tego sprzętu ze względów obronnych. Czy myślicie, że tak
służalczy wobec USA odmówiłby im. Stawiający amerykańskich
żołnierzy w Polsce poza polską jurysdykcją, kupujący przepłacony
sprzęt wojskowy od USA, którego nie ma, organizujący konferencję
przeciw Iranowi w Polsce za nasze pieniądze bo USA tak chciało itd.
Oj
nie odmówiłby.
Z
materiału Defence 24 można dowiedzieć się też jednej rzeczy
strasznej. Otóż odbyły się ćwiczenia w Polsce gdzie żołnierze
z różnych krajów używali podobnego sprzętu. Polacy nie pochwalili
się własnym na ćwiczeniach na własnym terenie.
Czy
atak na Ukrainie może być pozorowany i tak naprawdę może chodzić
o destabilizację Polski?
Pojawiła
się taka teoria czy teorie. Ja w nie nie wnikałem, nie analizowałem
ich. Wiem tylko że są. I powiem, że jak najbardziej jest to
możliwie. Polska jest najważniejsza.
W
przekazach przeze mnie już w 2016 roku Pan Jezus mówił o
podstępnych działaniach czynionych wobec Polski. ( a nawet z
początku 2015)
Można
było myśleć, że może chodzi o atak zbrojny na Polskę, jednak
czy to jest podstępne działanie? Przygotowanie do wojny gdy jest
ono czytelne w miarę a kraj jest nieprzyjazny nie jest podstępnym
działaniem.
20
V 2017 Pan Jezus powiedział m.in. że do siania fermentu w Polsce
Rosja posłuży się też Ukraińcami.
https://www.youtube.com/watch?v=gRqKegxj06o&t=4s
Interesy
państw to jedno, ale nie możemy zapominać o masonerii.
Taki
Wolodymir Zełeński, żyd, pokazujący szatańskie znaki czyż nie
będzie masonem?
Co
do Putina to też jest informacja, że należy do masonerii. Trudno
zresztą żeby nie był. Widzimy tutaj jak jawnie niemal splata się
tutaj masoneria ze służbami specjalnymi, bo Putin był szefem KGB (
czy też wtedy jak już nazywało się FSB, nie pamiętam).
Jakiś
dziennikarz zagadnął go o to, że bywa zapraszany do City of
London, gdzie nawet królowa angielska też musi mieć zaproszenie.
Putin potwierdził, że bywa tam i z uśmiechem dodał że o pewne
rzeczy nie należy pytać zbyt dużo.
To
tak też w kontekście „sojuszu” Polska – Ukraina – Anglia
przeciw Rosji. Pamiętajmy też, że nie od dziś wiadomo, że w
zamordowanie generała Sikorskiego, która to oficjalna wersja jest
inscenizacją, zamieszane były sowieckie służby działające na
terenie Anglii, jasne, że przynajmniej dopuszczone przez angielskie.
Kojarzy się to z sytuacją zabicia w 80 ( czy 81) roku młodego
działacza Solidarności przez komórkę CIA w Polsce, którą on
odkrył, a SB, czy służby nadzorcze sowieckie zaakceptowały to. (
Jak i tej komórki nie rozbiły).
Co
do Ukraińców to podała świeżo czytelniczka w komentarzu, że 500
tys. Ukraińców sprowadzi się do pracy. Jak rozumiem jest to
oficjalna informacja z mediów mainstreamowych.
Zauważałem
przed Bożym Narodzeniem, że Ukraińców w Krakowie przybywa,
zwłaszcza młodych. Na ulicy natrafiam nie na studenckie młode
pary, tylko na ukraińskie. Jest to straszne.
CP
…..........................................................................
Jeszcze
uwaga techniczna. W obecnej wersji bloga jak widzimy można czytać
przekazy czy artykuły (wpisy) bez otwierania artykułu tylko po
wejściu na stronę. Wpis otwierają te osoby które czytają
komentarze. Zatem ilość wejść na wpis liczona jest tutaj przy
dodatkowych otwarciach, które są wtedy gdy ktoś czyta komentarze.
Nie wszyscy je czytają.
Piszę
o tym bo już dawniej sygnalizowałem, że przy wersji bloga Dodatki
jak była przez pewien czas, żaden nowy materiał z tego powodu nie
znajdzie się w dziesiątce z największą ilością wejść co
mogłoby dać błędne mniemanie, że wszystkie wpisy są mnie
czytane niż przedtem a tak nie jest.
Gdyby
wpisy trzeba było otwierać po wejściu na stronę jak to było
prawie zawsze w Dodatkach to teraz w dziesiątce znalazłyby się: „Namaszczony nie rozpocznie swojej działalności w
Internecie”, i „Nie
szukaj pocieszenia u kobiet bo dam Ci tylko gorycz.”
Komentarze będą dopuszczane przez dobę od umieszczenia, tak jak wspominałem. Potem możliwość komentowania będzie wyłączona aż do następnego wpisu, prawdopodobnie za około 10 dni.
Przypominam, że komentarze muszą być podpisane inaczej komentarz, choćby najlepszy może nie być umieszczony.