Rozstrzelony druk jest otrzymany w przekazie. Podkreślenie kolorem pochodzi ode mnie i jest moim wyborem.
Przekaz od połowy do końca oraz mój komentarz bez mego zamysłu jest na białym tle. Jak i wcześniej bez mego zamysłu jest biała obwódka, kiks, przy jednym słowie. Moim działaniem jest tutaj tylko żółta obwódka przy wybranych zdaniach.
Przypominam o podpisywaniu przekazów.
C.P.
12 kwiecień
11.15
Mówi dziecko (dziecię) Jezus ze zdjęcia błogosławionego Karola de Foucauld.
Chciałem byś napisał „dziecię” w nawiasie, bo choć odnosi się to w waszym dzisiejszym rozumieniu do niemowlęcia, jednak w staropolskim języku dziecię nazywano do okresu dojrzewania, do jego początków.
Jak wiesz „dziecko” w języku staropolskim było pogardliwym określeniem i przeszło do waszego języka jako główny wyraz.
Jestem zatem dziecięciem kilkuletnim i wpatruję się w swego Ojca w Niebie siedząc w warsztacie swego ziemskiego ojca Józefa.
Tak, był tylko ojczymem, lecz przez swą miłość i wiarę był zaprawdę ziemskim ojcem i więź, która nas łączyła była taka jak między biologicznym ojcem i dzieckiem (dziecięciem).
Podobnie i Maryja kochała swego męża miłością nie mniejszą niż ziemska niewiasta, to zaś iż nie było złączenia jak między mężczyzną a kobietą nie osłabiało a wzmacniało więź.
Dzięki temu mogło to być małżeństwo czyste, doskonałe.
Wzajemna rozkosz łączy mężczyznę i niewiastę lecz zarazem bardzo często sprawia iż wzajemnie szukają swej sytości i zaspokojenia siebie. Owszem, po ludzku patrząc nie ma w tym nic złego we wzajemnym zespoleniu, lecz jest ta nutka egoizmu, która może sprawić, że mężczyzna skłonny jest potraktować żonę jako przedmiot zaspokojenia własnej chuci a żona tak samo w stosunku do męża.
Mówiłem jako nauczający, co macie w „Poemacie Boga Człowieka”, iż chuć kobieca często się skupia na własnej rozkoszy i pragnie jej dużo, zbyt dużo i przestrzegałem tu kobiety.
Zastanawiałeś się ostatnio nad sensem tego co nazwaliście orgazmem, lepsza nazwa jednak będzie „szczytowanie”, zwłaszcza u kobiety. Jaki ma sens głębszy ta rozkosz i dlaczego szczególnie jest bogata u kobiety.
:) („mały „ uśmiech).
U kobiety objawia się bardzo często tym co można słyszeć, bogatą gamą zwykle nieskoordynowanych dźwięków [ głosowych].
Przeczytałeś dość niedawno iż prawdopodobnie szczytowanie ze skurczami pochwy i często macicy, jest takie by wciągnąć jak najbardziej nasienie tam gdzie ono winno trafić, i ułatwić zapłodnienie. Jest też słuszne aby nasienie jak najbardziej trafiało do wnętrza niewiasty i aby jak najmniej go z niej wypływało. Dlatego szczytowanie u kobiety, jeśli ma je, jest jak najbardziej zgodne z Bożym zamysłem. To radość, że życie przychodzi do niej. A że jesteście zwierzętami ta rozkosz przynosi reakcje zwierzęce w spazmach kobiety, które często wydają się nieartykułowane, zwłaszcza w samym momencie szczytowania, gdy jest ono wyraźnie wyodrębnione, zwłaszcza gdy niewiasta w trakcie aktu płciowego jest cicho, lub prawie cicho a wyraźna jest jej [ głosowa] reakcja w trakcie szczytowania.
To prawda, wasza męska rozkosz wytrysku nasienia jest uboga w porównaniu z kobiecymi reakcjami, zwłaszcza, że kobieta posiada wyraźną strefę erogenną jak piersi, wrażliwszą skórę, a także drugie miejsce rozkoszy, wiadomo, że w miejscu intymnym, na zewnątrz.
Jak powiedziała Ci Maria Magdalena to nie jest wysokie. Spazm kobiety w trakcie szczytowania to nie jest pieśń chórów anielskich, to nie jest „sztuka wysoka” jakbyś to odniósł do sztuki ludzką ręką stworzonej. To jest sztuka jarmarczna.
- Dałeś to Panie.
- Dałem też człowiekowi siusianie i wydalanie kału, lecz to jest po grzechu.
Ważne aby małżonkowie miłowali się duchem. Wtedy ta sfera staje się coraz bardziej czysta.
- Trochę mi dziwne, że o tym rozmawiam z kilkuletnim Jezusem a i myślałem, że będziemy rozmawiać o Domach Modlitwy Jana Pawła II i o Michalinie w związku z tym co się stało.
- To Cię < Nieczytelnie zapisane słowo C.P.> oraz cierpiałeś z tego powodu. Dlatego dostałeś ten przekaz bo miłość do Mnie na tym obrazku łączyła się z Twoim cierpieniem w tej sprawie, dlatego też szukałeś Mnie.
Najpierw jednak porozmawialiśmy o seksualności.
Niedawno Twoja pramatka Ewa powiedziała Ci, że miała intymność w Raju. Oczywiście przed grzechem. Jednak ponieważ nie znali zła nie widzieli nic niestosownego w tym i było to czyste.
Rzecz jasna intymność w tych ciałach świętych, przed przemianą w ssaki, była inna od dzisiejszej, tak samo u Adama.
Zatem znamię intymności już było i miało ono służyć do łączenia się w rzeczy świętej, do dawania nowych, świętych ludzi, do łączenia się, ale inaczej niż zwierzęta.
- Panie Jezu kilkuletni za którym tęsknimy. Znamy Cię jako Niemowlę, to znaczy jesteśmy przyzwyczajeni do przedstawienia < Takiego, to znaczy jako Niemowlę C.P.> z powodu Świąt Bożego Narodzenia.
Potem dwunastoletni Jezus a z tego co nam przekazuje Pismo Święte < Nieczytelnie zapisany fragment. Chodzi o to, że mamy Niemowlę, potem dwunasty rok życia C.P.> a w trzydziestym rozpoczęcie nauczania.
- Masz, Panie Jezu, na tym wizerunku bardzo ładne, wysokie podbicie swoich stóp.
- To oznaka dobrej proporcji, lecz i Ci, którzy nie mają wysokiego podbicia stóp niech nie czują się pokrzywdzeni.
- Jesteś tu, Panie Jezu, taki słowiańsko – semicki, choć nie chazarski oczywiście, ale to się przebija. Bardziej słowiański niż semicki, ale semicki też w znaczeniu starożytnych Semitów.
- Słusznie powiedział ksiądz Kneblewski, że nawet ci żydzi z Europy Zachodniej, którzy nazywają się sefardyjskimi nie mogą uważać się za czystych Semitów.
Nie ma takich obecnie.
Słowianie zaś są średnio, ledwo w ponad pięćdziesięciu procentach, potomkami starożytnych Ariów Prasłowian i to tylko w przypadku Polski gdy idzie o naród z osobnym państwem.
Wszystkie inne narody słowiańskie mające osobne kraje mają go mniej < tzn genu Ariów Prasłowian C.P.>. Więcej Łużyczanie mimo niemieckich wpływów a u waszej ludności na Spiszu nawet 70 procent.
- Dziękuję Panie Jezu kilkuletni, że do mnie przyszedłeś, tak jak na tym obrazie otrzymanym przez błogosławionego Foucauld.
Ale też jak popatrzę na Ciebie Panie Jezu, na Twą postawę i to co z Ciebie emanuje oprócz ukrytej boskości to jesteś książątko < nieczytelnie zapisane krótkie słowo, ale sens dobry byłby „mimo” C.P.> ubogiego odzienia i ubogiego otoczenia warsztatu.
- Byłem księciem z ludzkim < nieczytelnie zapisane słowo C.P.> , bo potomkiem Dawida. Józef był potomkiem książąt i Maryja była potomkinią księżniczek. Byli zatem zubożałym księciem i księżniczką. Zubożałym bardziej niż średnio prosperujący, mały sklepikarz wtedy, którego stać było na sługę. A jak wiesz i starożytni prorocy Izraela mieli swego sługę. Świętego Józefa i Matkę Bożą nie było na to stać.
Zastanawiałeś się też po co Ja, Bóg dałem możliwość odczuwania rozkoszy seksualnej jeszcze przed pokwitaniem. Nie rozumiesz tego, jak było w przypadku Twojej byłej dziewczyny, jak to mówicie, którą poznałeś jako dorosłą i opowiedziała Ci iż mając osiem lat zabawiała się z dwa lata młodszym chłopcem, którego namówiła. Obejrzeli jakiś film i starali się dokładnie naśladować dorosłych. I mówiła, że odczuwała wszystko prawie tak jak z dorosłym mężczyzną, z ukochanym, który był przed Tobą i z którym straciła dziewictwo jako już pełnoletnia. Potem powtórzyła to wszystko przy swojej przyjaciółce, z którą przyjaźniła się od dziecka.
Pytasz po co a nawet dziwisz się i wydaje Ci się to niedobre.
W przypadku takich „zabaw” z rówieśnikiem jest zanieczyszczenie grzechem stosowne w oczach Boga jak u dziecka, lecz gdyby to był dorosły, niezależnie od tego kto to i w jakich okolicznościach, zawsze jest skażenie u dziecka i dziewczynki.
- No tak, ale po co to jest taka możliwość odczuwania jak u tej mojej byłej, jak się poznaliśmy dorosłej.
- Pożądanie przeszło bardzo głęboko na Ewę. Przeszło na jej naturę i z tego zrobiło się głębokie < lub „głęboko” C.P.> sięgające początku okresu dojrzewania a nawet wcześniej. Uśpione, lecz mogące być obudzone.
- Ale przecież hormony nie działają.
- Hormony wspomagają, nie są wszystkim.
Chcesz powiedzieć, że Bóg może niektórych pobudzić do grzechu tutaj i przez to jeśli dopuszcza takie reakcje, odczucie jak u Twej byłej, dorosłej jak się poznaliście, dziewczyny, to może to być dodatkowy powód do grzechu.
Tak, może być, lecz człowiek ma walczyć z pokusą i z grzechem. Zaś seks jest dopiero w małżeństwie. Ja zaś dopuszczam małżeństwo dopiero od wieku Julii Capuletti i to pod warunkiem okresu ciągłej, czteroletniej miesiączki.
Przejdziemy teraz do sprawy ucisku na Domy Modlitwy Jana Pawła II, wszystkich, którzy do nich należą, w tym są i czytelnikami Twoich przekazów, ucisku szczególnie na Marię Michalinę a także na Bogusława.
Pamiętajcie zawsze, że Ja Jezus boleję bardziej nad waszym cierpieniem, czy to duchowym, czy to fizycznym czy duchowo – fizycznym i wszelkim uciskiem niż wy sami, a z w ł a s z c z a gdy wynika ze służenia Mi, Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu.
Nie jest wam tajno, że biskupi polscy ( oczywiście i inni lecz tu zajmujemy się polskimi) są masonami.
Żywy Płomień podawał to co z Nieba otrzymał i wedle tego tylko kilkunastu z około stu trzydziestu urzędujących biskupów nie było masonami.
Aż trudno wam w to uwierzyć i wam, którzy pewni jesteście infiltracji Kościoła przez masonerię.
Maria Michalina w Orędziach podawała bardzo niewygodne rzeczy jak to, że biskupi polscy (masoni) za Judaszowe srebrniki z Watykanu sprzedali Kościół w Polsce. To jest konkret, jak mówicie i z pewnym opóźnieniem uderzenie poszło w Marię Michalinę i Domy Modlitwy. Także uderzenie po kieszeni, nie wymienię kogo, ale i każdego przez to, że nie może pełnić wymienionych w liście funkcji.
Wymienione zostały srebrniki z Watykanu, wściekli odpowiedzieli też uderzeniem w kieszeń niektórych.
Rozpogódźcie czoła, zbliża się bowiem dzień waszego wybawienia.
Ty zaś jesteś dziecko:) Gniewem Boga Ojca, lecz jak było powiedziane ni fizycznie nie dotkniesz biskupa ni księdza, ni nie stanie się to Twego rozkazu poprzez ludzi, którym będziesz przewodził.
Gdy idzie o Twą rękę mogą czuć się bezkarnie, lecz zaiste lepiej byłoby by mogli być przez Ciebie ukarani. Jednak Ja ich osądzę i Mojej surowości będą podlegać a będzie ona wyższa niż połamanie rąk i nóg u Ciebie czy obalenie cudownym ogniem rzucanym z rąk.
Nie należy się też spodziewać uczciwości i rzetelności u tych biskupów jeśli stawiają zarzuty i postępują tak jak biskup diecezji zamojsko – lubaczowskiej Marian Rojek.
Wystarczy popatrzeć jak został potraktowany ksiądz Skwarczyński, Murziński czy ksiądz Kiersztyn po śmierci jak o nim powiedział ksiądz Glas, że „pochowano go jak psa”.
Jeśli z taką szatańską nienawiścią masoni w kościelnych togach < oczywiście to nie są togi, ale jasne jest, że Pan Jezus użył celowo tego słowa C.P.> potraktowali po śmierci księdza za to, że chciał prawdziwej Intronizacji Chrystusa Króla Polski a Kuria zrównała z ziemią dom rodzinny po Rozalii Celakównie podarowany jej, to czego się spodziewać w stosunku do Marii Michaliny czy Domów Modlitwy.
To są mściwi ludzie jak faryzeusze w moich czasach, a nawet ich już przewyższają, jak mówiłem u Valtorty i nie tylko.
Faryzeusze i Uczeni w Piśmie moich czasów próbowali jednak rozmawiać i obalić Moje wystąpienie argumentami.
Tutaj już tego nie ma. Są podane ogólniki, które w świeckim znaczeniu nie są niczym innym jak pomówieniami i gdyby Maria Michalina nie była osobą Bożą i nie od Boga miałaby Słowo podałaby księdza biskupa Mariana Rojka do sądu za pomówienie.
Nie spodziewajcie się rzetelności i pełnego przedstawienia zarzutów, < częściowo niepewnie zapisane słowo, jednak z prawdopodobieństwem 70 procent „wnikliwości” C.P.> z podpisami księży, którzy mieli < lub „mieliby” C.P.> to badać.
Podobnie zarzuty odnośnie Twoich Orędzi, które znalazły się na stronie Radia Maryja rok temu < Rozmowa z niejakim W. Grzywaczem C.P.>. Też ogólniki bez wykazania iż coś konkretnie może być niezgodne z nauką Kościoła. W dodatku opublikowane w rocznicę Smoleńska, bez wspomnienia co jest na ten temat u Ciebie a to jeden z ważnych wyróżników tych Orędzi.
Szatan jest kłamcą i mordercą.
Ktoś kto służy swemu panu staje się podobnym do niego.
Ktoś kto służy diabłu staje się podobnym do niego.
Ktoś kto służy dwóm panom jednego zdradzi, bo nie może służyć dwóm naraz.
Judasz służył dwóm panom do wieczora Wielkiego Czwartku aż zdradził ostatecznie Mnie, choć czynił to wcześniej wiele razy, a do Mnie nie przyszedł z czystym sercem.
Z jakimi sercami przyszliście biskupi masoni? Z jakimi do kapłaństwa, z jakimi do biskupstwa.
Diabeł próbuje rozwalić Mój kościół od środka, lecz moce piekielne Mego Kościoła nie przemogą. Jednak jak na początku może być niewielki, uciskany przez większość, tak jak było za Moich Czasów, uciskany przez Rzym.
Tak i będzie, będzie uciskany przez Rzym.
Poszliście ze światem w czasie „plandemii” a nazwa ta jest słuszna, bo tak zwana pandemia covid była zaplanowana przez światową masonerię. Skutki tego są do dzisiaj. I te widoczne jak w kościele Komunia na rękę. I te niewidoczne w taki sam sposób, jak osłabienie Polski przez naruszenie sacrum i nieustanną profanację, teraz zmniejszoną, bo bez rąk księży w spirytusie, ale jednak.
Niewidoczne, to osłabienie Polski na skutek wyparcia się Boga, który okazał się mniej ważny „ od zdrowia” . Osłabienie przez wpuszczenie i wrogich Polsce „sąsiadów” do Polski i osłabienie bezpieczeństwa Polski na skutek zagrożenia wojną.
Te zagrożenia zwiększyły się na skutek tego co było podczas covid i co jest teraz. Inaczej mówiąc gdyby nie było przyjmowania Komunii na rękę, co czyni duża część Polaków chodzących do kościoła, to ilość Ukraińców, którzy przybyli od lutego 2022 i islamistów byłaby mniejsza.
Zło rodzi zło.
Zło zrodziło podział i w kościele < Tutaj „kościele” małą literą bo chodzi o to, że w każdym kościele niemal, jako konkretnej świątyni podczas mszy C.P.> bo część przyjmuje Komunię do ust, część na rękę. I tu sam podział jest zły oprócz profanacji.
Wiele do was mówiłem, biskupi, Ja, Bóg w Trójcy Jedyny.
Mówię i raz kolejny.
Nie przestanę mówić.
Jednak każde Moje odrzucone Słowo staje się palącą drzazgą, która będzie wrastać w wasze ciała po Zmartwychwstaniu Ciał i nie będzie temu końca.
Żadne zaszczyty na tej ziemi nie są tego warte. Żadne przyjemności, władza, pieniądze ni... żadne zboczenia, te niekarane przez prawo i to co jest karane.
Skończyłem.
Amen.
A Tobie Moje dziecko błogosławię, Ja Jezus, ten z obrazka błogosławionego Foucauld i tak do Ciebie i biskupów mówiłem i mówię.
Mój obrazek daje błogosławieństwo i pokój jak powiedziałem do błogosławionego de Foucauld:
„ Obiecuję, że ześlę moje błogosławieństwo i pokój na każdy dom gdzie znajdę to zdjęcie”.
Amen.
- Dziękuję słodki Jezu, kilkuletni chłopczyku, w warsztacie świętego Józefa wpatrujący się w Swego Ojca w Niebie. I my wpatrujemy się w oblicze dobrego Ojca duchowo i wszystko Jemu oddajemy.
- Tak moje dziecko.
Bóg Ojciec jest Sędzią Surowym ale Sprawiedliwym. Tak uczy Kościół. To Ojciec dobry i przebaczający, ale tylko tym, którzy uznają swe winy i okażą skruchę.
:)
- Dziękuję Panie Jezu, Dziecię z warsztatu swego ziemskiego ojca.
Pan Jezus chłopiec, tak jak jest na wizerunku kreśli swą dziecięcą ręką jeszcze znak krzyża nade mną, uśmiecha się i wraca do swej pozycji na tym zdjęciu < to znaczy do postawy adoracji Ojca, o to przede wszystkim chodzi „w powrocie do postawy na zdjęciu” C.P.>.
-:)
Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)
…................................................................
Chciałem w wyniku tej sytuacji, listu biskupa masona, napisać kilka słów od siebie bo nie wiedziałem że będzie przekaz. Pan Jezus powiedział i póki co nie mam nic do dodania, bo cóż można do Słów Pana Jezusa.
Napiszę jednak iż można zobaczyć jak różnią się słowa człowieka od Słów Boga, choć uniżonych do naszego rozumienia i mentalności.
Jak chciałem od siebie napisać, na pewno byłyby ostrzejsze sformułowania, ostrzejsze po ludzku, może nie tak, że same takie, ale jednak.
W tytule napisałbym „ Szelmowskie pomówienie” . Jak widzimy Pan Jezus nie używa takiego epitetu.
Ja osobiście jednak wolałbym znacznie ostrzejsze słowa od człowieka niż mniej ostre, ale surowe od Boga. I myślę, każdy normalny wierzący w Boga człowiek. Czy biskupi masoni są wierzący? W każdym razie są .. pobożni jak powiedział o swych przełożonych raz ksiądz Małkowski w rozmowie z radiem wnet.
…................................
Druga rzecz.
Chciałem wam dać to zdjęcie Pana Jezusa chłopca, które mam na obrazku z opisem z tyłu, ale nie spodziewałem się takiego problemu. Byłem pewny, że gdy tylko wpiszę w wyszukiwarkę „ błogosławiony Karol de Foucauld” znajdę w niejednym miejscu to zdjęcie, które przecież jest wyróżnikiem tego świętego. Włączam na grafikę a tu nic. Są jego zdjęcia, inne z tamtych terenów chyba robione przez błogosławionego, najważniejszego zdjęcia nie ma. Wchodzę na nasze różne portale katolickie. Nic o zdjęciu ani zdjęcia. Przyznam, że jednak byłem zaskoczony.
Chodzi też o czas. Mija pół godziny. Poprosiłem tak na szybko błogosławionego de Foucauld o pomoc. Tknęło mnie i wpisałem w oryginale imię i nazwisko, więc „Charles” zamiast Karol i proszę jest i to nie w jednym jakimś jedynym miejscu. Może nie zatrzęsienie , ale w kilku jest. Oto różnica - oszukuje się katolików na świecie, ale Polaków bardziej niż innych. Oszukuje się białych ludzi w krajach zachodu a także w Czechach czy na Węgrzech, ale Polaków bardziej niż ich.
Jakże sprawa TEGO Zdjęcia współgra z tym ..listem biskupa odnoszącym się do Marii Michaliny i Domów Modlitwy.
Dodam jeszcze, że jak wpisałem słowa Pana Jezusa jakie otrzymał bł Foucauld „„ Obiecuję, że ześlę moje błogosławieństwo i pokój na każdy dom gdzie znajdę to zdjęcie”. Też nic mi nie wyskoczyło w polskim Internecie a korzystałem z dwóch wyszukiwarek.
Teraz jeszcze dla próby wpisałem obok imienia nazwiska w oryginale po angielsku „ child Jezus” , nawet nie „Jesus” i wyskoczyło mi więcej reprodukcji. W polskim Internecie jak wpisałem obok nazwiska imienia, „dziecko Jezus” i na różne sposoby, że zrobił zdjęciu małemu Jezusowi, otrzymał wizerunek... (..) itd. Nic.
C.P.
P.S. Dopisane po umieszczeniu wpisu. W związku z komentarzem do obrazka/ zdjęcia Pana Jezusa chłopca przyjrzałem się kwestii dłoni bo na to nie zwróciłem wcześniej uwagi. W Internecie starałem się znaleźć zdjęcie jak najbardziej podobne do obrazka/ zdjęcia który mam w domu i takie umieściłem. Wydało mi się istotne, aby nie było wyraźne tło bo tak jest chyba w oryginale.
Załączam zdjęcie z dłońmi które może mają wyglądać prawidłowo, ale i tutaj coś jest nie tak. Są moim zdaniem zbyt złączone, ściśnięte, nie są swobodne i jeden palec jest też jak szpon. Nie wiadomo na jakim etapie to zostało zmienione.
Niemniej jest to święty obrazek i ma łaskę o której napisane. Diabłowi udało się i teraz zrobić zamieszanie wobec ważności przekazu o zachowaniu biskupa Rojka. On chce abyśmy w to wchodzili. To trochę tak jak z wizerunkiem Pana Jezusa Miłosiernego z Łagiewnik. Pamiętacie, że nie chciałem wchodzić w to jaka ukryta niedobra symbolika ma tam być. A jednak były i są łaski z tego wizerunku. Niemniej wiadomo, że bez zarzutu jest wizerunek wileński i taki mam u siebie na ścianie. I taki winien być wszędzie.
Szatan lubi uderzać w dłonie Pana Jezusa i Matki Bożej. Nie wiem ilu z was zauważyło, ale na dostępnie publicznych figurach w miejscach publicznych poza kościelnych często są utrącane te dłonie błogosławiące. Znam taką figurę, płaskorzeźbę gdzie została utrącona dłoń Pana Jezusa. Wcześniej taka nie była. Jest to już naprawdę długo ale proboszcz parafii do której należy ta figura nie myśli o tym aby tę małą rączkę, dłoń odtworzyć. To tylko płaskorzeźba z piaskowca i niedużym kosztem można to zrobić. Może nigdy tam albo bardzo dawno nie był. Co go obchodzi figura Pana Jezusa. Na terenie kościelnym nie stoi.
Proszę jednak aby zostawić ten temat tego zdjęcia i kwestii tutaj dłoni na następny raz.
Ja gdybym dawał komentarz a był czytelnikiem jednak nie zaczynałbym od tego wobec ważności tematu. A poza tym najpierw należy się ucieszyć ze zdjęcia i z łaski Pana Jezusa tutaj co sam powiedział do zakonnika de Foucauld o tym zdjęciu i oddać chwałę Bogu a potem dopiero szukać możliwych mankamentów.
P. S. 2 Zły miesza wyjątkowo przy tym przekazie.
Najpierw kwestia zamieszania ze zdjęciem, potem błąd który się wkradł. Po umieszczeniu kładłem się spać i coś mi mówi, że jest błąd, zamiast „ w Trójcy Jedyny” napisane jest w Trójcy Jednorodzony”. Wstałem, odszukuję czytam. Jest „ Jedyny”. Teraz patrzę, jest jednak „Jednorodzony”. A patrzyłem kilkukrotnie po tym ostrzeżeniu. Tak potrafi zasłonić oczy, zmylić.
Wiadomo, że było to też po to, bo będą na pewno przekaz czytać w Kurii wiadomego biskupa. No i woda na młyn?..:).. niepoprawne teologicznie stwierdzenie.


