Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anioł Pokoju. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anioł Pokoju. Pokaż wszystkie posty

Słowo Matki Bożej 21 X 2024 O trudniejszym już czasie dla proroka i dla innych także/ Dostaniesz każdą potrzebną pomoc. A, że nie będzie już łatwo. Ufaj.

 

Ten przekaz jako wpis nie będzie prawdopodobnie długo jako ostatni bo są inne też potrzebne rzeczy do dania, choć przekazów nowych (jeszcze) nie ma. Zatem jeśli chcecie komentować, nim będzie wpis następny to należy czynić to w ciągu doby od umieszczenia go.

Przypominam, zawsze pierwszy komentarz dotyczyć ma przekazu, zatem jeśli nie ma jeszcze komentarzy, czy nie były dopuszczone to nie dawaj swojego gdy nie dotyczy bezpośrednio przekazu.

Można pod tym przekazem komentować także jeszcze ostatni przekaz Ducha Świętego jak i Marii Magdaleny. Gdy idzie o Ogłoszenie Namaszczonego to pod nim gdy idzie o tę sprawę.

C.P.



21 październik


Mówi Matka Boża


Moje kochane dziecko. Przyszedł na Ciebie czas ( od dwóch dni) jakiego nie miałeś od początku, czyli od ośmiu już lat. Potrzebne jest to dla Twego oczyszczenia.

Zważ, że przy tym wszystkim masz finansowy komfort i gdy źle się czujesz możesz czegoś nie robić, choć goni Cię czas i masz konkretny termin.

- To musi kosztować. To, że dostałeś Łaskę, co do tej rzeczy, co do której byłeś rugany do teraz.


Zostało Ci to cofnięte, co duchowo miałeś od początku przekazów. < Tzn rodzaju duchowego parasola ochronnego. O czym poniżej C.P.> Wzmacniasz się modlitwą ile możesz, w tym głównie Koronnym Różańcem, lecz stan trwa.

Oczywiście negatywny stan Twego ducha wywołuje zły duch właśnie i jego pomocnicy. Moc ich wzrosła po oddaniu Antychrystowi władzy. Jednak My to wszystko dopuszczamy, Trójca Przenajświętsza i Ja, a nieprzyjaciel rodu ludzkiego nic nie może uczynić bez Naszej zgody.

:)


Widzisz też jak pewne rzeczy trzeba realizować zaraz, jak tylko to możliwe i nie czekać na lepszy czas.

Masz przeszkody coraz większe, elektroniczne i inne utrudnienia.

Zmęczyło Cię to wreszcie. To Twój „mały kryzys”, (mały bo duży będzie przy wykonywaniu zadania, gdzie nie będziesz już tylko sam) i sfera duchowa plus pewne problemy egzystencjalne, choć bez trudności finansowej - ale Ty < Tzn w przyszłości C.P.> w samym sercu wykonywania dużego trudu, mimo Twych możliwości fizycznych i zwiększonych duchowych.

Bóg pamięta o Tobie, szczególnie Duch Święty jak i wczoraj dostałeś od niego drobny prezent w kościele. Tak, dzieci, Bóg swoim wybranym daje drobne prezenty także w kościele, takie, które z pozoru nie mają nic wspólnego z nabożeństwem, zwłaszcza przeżywaniem Mszy. Źle się czułeś a musiałeś stać, bo wybrałeś cieplejszy kościół i nie było miejsca, jak tylko trochę siedziałeś na stopniach konfesjonału, lecz zrezygnowałeś ze względu na nogę, gdyż z tej pozycji wstać do stania czy też klęczenia to sprawiało Ci ból a z tego powodu klęczeć też cały czas nie mogłeś.

Zmęczyły Cię dylematy czy robić to czy tamto.

Przywróciliśmy niejako Twoją naturalną psychikę, bez nałożonego filtra boskiej ochrony.

Było przecież mówione, że masz neurotyczną naturę,

Tak, McLaren jest szybki, ale trudno się go prowadzi. Twój nie ma też klimatyzacji a jest Ci duszno. Okna otworzyć nie możesz bo pęd za szybki. Obawiasz się też rozbić, bo słabo umiesz prowadzić. Wolałbyś stabilnego wolkswagena, dużego i wygodnego, lecz na to nie ma już czasu. < To porównanie Matki Bożej nawiązujące do porównania świętej Marii Magdaleny użyte w ostatnim przekazie św. Magdaleny. Nie jeżdżę oczywiście żadnym McLarenem:) Dodaję dla tych (nielicznych jednak), którzy nie wchodzą na każdy wpis. C.P.>.


Nadal chcemy byś pojechał na ten tydzień nad ocean, do końca pierwszej połowy listopada, ale staraj się o to i Ty.

Do tej pory było tak, że niejako „wypychaliśmy Cię” na takie wyjazdy a Ty trochę grymasiłeś, teraz jest inaczej.


Do tego dołączyły się problemy fizyczne, lecz to dla Ciebie nic nowego. Gardło i stała choroba. Zwalczyłeś uporczywą wirusową infekcję, niejako na siłę już wychodząc z domu i sam nie wiesz czy jesteś już zdrowy czy nie.

Wczoraj stała choroba nagle uniemożliwiła Ci niezbędny wyjazd, gdzie dzisiaj miałeś zacząć od rana, ale także zaczerpnąć przy okazji świeżego powietrza i trochę też wzmocnić się tym duchowo, naturą jaka jest w okolicy, choć to przy okazji, bo nie na wypoczynek miałeś tam pojechać.

Musisz działać w tym stanie ducha jaki masz, w psychicznych trudnościach, w duchowych. Rzeczy niezbędne załatw co możesz i co potrzebne.

:)

Tulę Cię w macierzyńskim uścisku.

To potrzebne jest, dziecko, by Ci było tak niekomfortowo jak teraz, także byś docenił Bożą opiekę i < Nieczytelne słowo. C.P.> jaki miałeś od początku przekazów do teraz.

:)


Kocham Cię Moje dziecko. Bóg nie zmienia swojego zdania i jak było powiedziane, że jesteś w dziesiątce najbardziej przez Boga umiłowanych Polaków od początku chrześcijaństwa, tak jest i dzisiaj.


Błogosławię Cię i tych, którym tak wiele zawdzięczasz i zasadnicze rzeczy, innych, którzy Cię wspierają modlitwą i postem.

Błogosławię Namaszczonemu Bratu Andrzejowi.

- Matko Boża u Luz de Marii jest powiedziane, że Anioł Pokoju, a wiadomo, że to człowiek, Namaszczony właśnie, jest młodym człowiekiem i było to podkreślone.

- Czyż mogłoby być powiedziane, że to człowiek niemłody a będzie odmłodzony?

Ufajcie i po owocach poznawajcie.

:)


Matka Boża całuje mnie w policzek jeszcze, kładzie rękę na głowę, ale nie tak centralnie, tylko nieco w z boku.

Uśmiecha się jeszcze raz < Nieczytelnie zapisane dwa słowa C. P.>. widać głębię oczu, bardziej duchowo, kosmicznie jakby, chyba chodzi Matce Boskiej o to abym pamiętał, że przede wszystkim jest duch, doskonałość Boża i doskonałość Raju.

- Dostaniesz każdą potrzebną pomoc. A, że nie będzie już łatwo. Ufaj.

Matka Boża całuje mnie jeszcze w koniec pukla włosów. Jest jeszcze ze mną.

- Dziękuję Matko Boża, że przyszłaś. Jesteś bardzo łaskawa. To dopiero trzeci dzień.

-:)

Matka Boża położyła jeszcze ręce na moich ramionach i trzyma je tak. Pokazuje na swoje Serce, które staje się gorejące a otoczone cierniami.

Uśmiecha się smutno jakby chciała powiedzieć: „Popatrz jak Ja cierpię i Jezus.

Ludzie wynagradzają Mi niewiele. Twe serce nie jest tak gorące, ni nie masz tylu cierni. Zatem nie cierpisz jak Ja”.


Matka Boża była jeszcze jakiś czas duchowo, nie odeszła od razu.

- :)


Koniec przekazu.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)


P.S. Mówiłem, że Trójca Przenajświętsza pogoni mi kota na Bożej Drodze.:)


Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Poniedziałek Wielkanocny (2021)

  Poniedziałek Zmartwychwstania Pańskiego (2021) Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Około 9.30 - Oto jestem, Krzy...