Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Matka Boska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Matka Boska. Pokaż wszystkie posty

Zaproszenie przez Brata Andrzeja (Namaszczonego) na modlitwy 12 X i 13 X / Matka Boża 4 X i 9 X Pouczenia dla duszy. 10 października osiem lat przekazów, osiem lat Drogi Bożej / Duch Święty 6 X O ukaraniu osoby, która chciała zarobić na powodzianach

 

Zaproszenie Brata Andrzeja (Namaszczonego)

Pierwotnie było umieszczone w komentarzu na tym blogu z Orędziami z datą 3 października (pod poprzednim wpisem) a 4 października na kanale „Duch Święty mówi do Polaków” https://youtu.be/TCr1Iz8Yqgs?feature=shared


ZAPROSZENIE
Serdecznie zapraszam na Boże Spotkanie, na modlitwy przy Cudownym Krzyżu Nowego Jeruzalem, na Bożą Łąkę w dniach:
- 12 X 2024 r {sobota} w godz 10,oo- 16,oo
- 13 X 2024 r {niedziela} w godz 10,oo- 16,oo
Będziemy się modlić najpotężniejszą modlitwą- Różańcem Koronnym, a po nim Róż Dr Krz, tak by powalczyć o jak najwięcej łask. W sobotę po Róż Koronnym, może będzie ,,coś więcej". Krzyż na łące będzie już wieczorem w piątek. Nawet gdyby miała być jedna osoba to warto. Ostatnio, na spotkaniu modlitewnym, o godz 3,oo nad ranem z piątku na sobotę modliło się 6 osób. Z soboty na niedzielę kilkanaście osób. Łza mi się kręci w oku ze wzruszenia, że mamy tak gorliwych wiernych. Pogoda już typowo jesienna, ale Dobry Bóg może i tym razem będzie o nas pamiętał, bo ostatnio pogoda była przepiękna. Widzimy co się już dzieje w Polsce i na świecie. Stoimy już na progu apokaliptycznych wydarzeń, ale ufam, że Pan Bóg pozwoli nam jeszcze i na to spotkanie, a może jeszcze i na następne, i na następne, a po nim...
KOCHANA SIOSTRO, KOCHANY BRACIE, PRZYBYWAJ I WALCZ RÓŻAŃCEM- NAJPOTĘŻNIEJSZĄ BRONIĄ NA ŚWIECIE, TAK, ŻE PIEKŁO BĘDZIE DRZEĆ W POSADACH, BO MATKA BOŻA, POTĘŻNA I SROGA WŁADCZYNI IDZIE PO ZWYCIĘSTWO.



................................


4 październik


Około pierwszej w nocy.


Mówi Matka Boża


Zgodziłeś się bym była Twą mamą i prowadziła Cię za rękę.

Oto jestem w Twym kryzysie.

Cieszę się, że zrezygnowałeś teraz z jednej rzeczy, choć całkiem nie jest udana.

Dostałeś czego chciałeś, lecz tak jak Ci daliśmy.

Chcę byś odpoczął jeszcze, czy cieszył się tym co może dać jeszcze dzisiejszy świat przed tym co będzie nim wszystko się zmieni.

Masz swoją mamę, Mnie, a mamy są wierne choćby dziecko było krnąbrne.

Kocham Cię moje dziecko i tulę do serca. Wiem, że gdyby Bóg inaczej pokierował Twoim życiem pewnych minusów u Ciebie nie byłoby. Jest to jednak po to byś się starał i miał zasługę.

Popatrz jak daleko doszedłeś na Bożej Drodze. Oto będzie osiem lat dziesiątego października. Tylko osiem lat i obietnica iż Twa przyszłość jaką Bóg zaplanował dla Ciebie nie będzie odjęta cokolwiek byś zrobił teraz, do Oświecenia Sumień, jak tylko Twa rezygnacja.

To jest dar unikalny. Rozumiesz to, ogarniasz rozumem, lecz jednak nie rozumiesz co to oznacza. Jak jest to wymagające z Twej strony gdy idzie o odpowiedź. Odpowiedź sercem samemu Bogu.


Jeszcze nie nadszedł czas gdy będziesz karał. Teraz musisz się przygotowywać. Przede wszystkim ćwiczyć w miłości. Ćwiczyć w miłości do swego Boga.

Mama Ci pomoże, lecz bądź posłuszny i kochaj.


Matka Boża całuje mnie w policzek.

Uśmiecha się.

Po tym uśmiechu patrzy jednak poważnie na mnie.

- Minimum wymagamy od Ciebie. Minimum.

Pamiętaj.


Matka Boża jeszcze raz się uśmiecha, lecz wzrok ma poważny.

Odchodzi.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)

- Dziękuję Najmilsza Matko.


...............................................................


Osiem lat. Dziękuję Bogu w Trójcy Jedynemu, Matce Bożej, memu Aniołowi Stróżowi, świętym a z nich teraz szczególnie św. Marii Magdalenie.

Z serca dziękuję tym wszystkim, którzy niemal od początku, odkąd przekazy zaczęły być regularnie publikowane,  tym którzy dołączyli później i niedawno,  wspierali mnie i wspierają do dzisiaj, w porządku miłości szczególnie dziękując tym, którym zawdzięczam najwięcej.



................................................................


6 X 2024


00:30


:)


Mówi Duch Święty.


Nieco oporny byłeś, dziecko, przed zapisaniem tej kary w związku z powodzią. Oporny istotnie z tego powodu, że to kara nietypowa, bo nie na kimś kto szkodzi Polsce w taki czy inny sposób, lecz na kimś kto chce zarobić na ludzkim nieszczęściu, na powodzi i dotkniętych nią ludziach i od jej czasu zaczyna sprzedawać osuszacze w dwukrotnie wyższej cenie.


Ponieważ kara łamania rąk i nóg (przetrącania ich) jest zarezerwowana dla szkodzących Polsce, otrzyma dziesięciokrotne uderzenie w brzuch. Niekoniecznie Ty je wykonasz, lecz będzie to pod Twym rozkazem.

Niekoniecznie, także dlatego iż Twoje uderzenie pięścią w brzuch będzie na tyle silne iż mogłyby pęknąć mu wnętrzności.

:)


Jest to konkretna osoba, a Ty poznałeś jej imię, nazwisko, jaki to producent.


Ta kara jest wymieniona dla pokazania przekrojowo iż karanie < nieczytelnie zapisane słowo. Sens „dotyczy” C.P.> różnych ludzi, w tym nawet i mniejszych przedsiębiorców, jeśli na to zasłużą.

Zresztą, były i takie osoby wymienione w przekazach, których nie publikowałeś. Anglik i pół Hindus, pół żyd, którzy działali na terenie Polski.


Zawsze kara wykonana przez Ciebie będzie możliwa na terenie dzisiejszej Polski oraz jak za Jagiellonów i Wazów, w największych granicach, 30 kilometrów od Moskwy.

- Dziękuję najmilszy Duchu Święty.

-:)


Błogosławię Cię, tych, którym wiele zawdzięczasz i wszystkich Czytelników Twoich przekazów, wszystkich to znaczy tych, którzy czytają je dla siebie sercem i nie są zadaniowani.

Amen.

- Dziękuję Najmilszy Duchu Święty, Promienny Panie.



..............................................

9 październik, po 24 tej


Mówi Matka Boża


Dziwisz się:) dlaczego zachorowałeś (gardło i rzeczy z tym związane, leżysz w łóżku) skoro miałeś w czasie lepszej pogody zaplanowaną rzecz, którą Niebo zleca i inne sprawy. Ucierpi też druga, którą od Ciebie chcieliśmy, choć to dla Ciebie abyś miał więcej czasu, także przy swej słabości organizmu.

- Matko Boża mam tu swoje przemyślenie, ale jeśli nie jest trafne, to..

-:) Dodatkowo odwlokłeś leczenie stałej choroby ze względu na te cztery, zapowiedziane, cieplejsze dni.

- Cóż Matko Boża, Bóg wszystkim rządzi, ale wiem też, że moje choroby, w tym przeziębienia, są na wynagrodzenie.

-:)

Chciałeś też dać wpis, pracować nad nim. Dać przekazy i uzupełnienia. Dostałeś też na to łączny czas siedem godzin, włącznie z przepisaniem dwóch krótkich przekazów, mojego i Ducha Świętego.

- Tak, Matko Boża a tu klops.

-:) Miałeś też mieć gościa, choć nie w tym tygodniu, w następnym, to jednak przesunie się to gdyż musisz załatwiać to czego nie mogłeś w tym tygodniu.

-:) Przesunie się też Twój tygodniowy wyjazd nad ciepłe jeszcze morze (ocean) a jeśliby było Boże spotkanie na końcu miesiąca to nie uda Ci się pojechać.

- Tak Matko, cóż.

- :)

Widzisz, wszystko ma swoje konsekwencje. To działanie złego ducha, że przeziębiłeś się, choć uważałeś, nie byłeś zmarznięty. W domu ciągle w rozpylaczu stosowałeś olejek dobrego Samarytanina po wietrzeniu mieszkania. Działanie, lecz musi mieć Bożą zgodę.


Twoje staranie się, po Moim ostatnim przekazie było  n i e w y s t a r c z a j ą c e.

Dopiero teraz dzięki Łasce Ducha Świętego, Twa wola zrobiła krok do przodu.

- Tak, nie pojedziesz też teraz na Boże miejsce.

W piątek możesz być co najwyżej bliski wyzdrowienia, więc nie możesz pojechać.

:)


Dostajesz drobne prezenty od Ducha Świętego, jak wczoraj w barze mlecznym gdzie weszła dziewczyna w wieku świętej Filomeny, z, nie wiedziałeś, starszym kolegą, bratem, czy może młodo wyglądającym ojcem, lecz siedziała odwrócona tyłem. Gdy zwróciłeś się do Ducha Świętego z żartobliwą skargą, ona jak na zawołanie odwróciła się w bok pokazując najpierw prawy profil, odwracając głowę o 90 stopni, a potem tak samo lewy. Ukoiło Cię to co do czystości bo przy innych rocznikach tego nie ma.

Ogólnie miałeś wczorajszy dzień do zachodu słońca < Matka Boża mówi wczorajszy, lecz chodzi o poniedziałek. Tak jak jest w przekazach od początku, gdy dzień nie jest skończony i przesuwa się przed snem poza 24- tą Niebo o dniu który minął, mówi: „dzisiaj”. Wyjaśnienie. C.P.> udany, choć poczułeś podrażnienie gardła wcześniej, lecz nie zwracałeś na to uwagi. Byłeś rowerem w miejscach, w których do tej pory nie byłeś.

:)

- Tak, Matko Boża, dziękuję za taki dzień, a tu niespodzianka, wróciłem do domu, z godziny na godzinę mnie rozkładało.


- Jednocz się ze Mną i z Duchem Świętym. Rzecz jasna, przede wszystkim z Bogiem, ale jak jestem drogą do Mego Syna Jezusa, tak będąc Oblubienicą Ducha Świętego ułatwiam z Nim zjednoczenie.

Tak i było w opisywanym śnie gdy w roku 1996 przyśnił Ci się Duch Święty, lecz razem ze Mną, choć wtedy do Mnie się nie zwracałeś a tylko do Ducha Świętego sercem a do mnie formalnie:) jak to katolik, zwykle w kościele.

- Duch Święty jest wspaniały Matko. Dostałem prezent i mało się starałem.

- Duch Święty jest najbardziej wyrozumiały. Wszak wieje kędy chce i daje natchnienie nawet satanistycznym artystom. Do czasu. Wola Ducha Świętego jest zawsze zgodna z Wolą Ojca i Syna. Są w miłującej się Komunii Osób, lecz Duch Święty Tobie pozwala na najwięcej.

- Źle się czujesz, nie jest to lekka infekcja. Organizm Twój jest też coraz słabszy od stałej choroby.

- Czasu coraz mniej Matko Boża. Znów tydzień straty, choć duchowo mogę to dobrze wykorzystać.

- Masz termin i musisz się w nim zmieścić – jest to zatem dla Ciebie bolesne. Cóż, takie temperatury, jak były, sprawiły, że w końcu chorujesz. I liczyłeś się z tym, że do końca listopada zachorujesz przynajmniej raz, zwłaszcza przy pogodzie jaka jest (z wyjątkiem kilku cieplejszych dni).

Tygodniowy wyjazd trochę Cię uodporni lecz nie zmieni radykalnie sytuacji.

Jednak z pewnych powodów od grudnia będziesz mniej narażony na infekcje. Twój organizm się nie zmieni, ale znane Ci przyczyny sprawią, że będziesz narażony mniej.

- Przyszłaś Matko Boża w środę. Matki Bożej Nieustającej Pomocy.

-:) Jestem Twoją niebieską mamą i Twoją Nieustającą Pomocą. Jestem Pośredniczką wszystkich Łask, jak uczy Kościół. Wszystkie zatem Łaski dla Ciebie przypływają przez Me ręce.


(pauza)


Znasz słowa Jana Pawła II. „Wymagajcie od siebie, choćby inni od was nie wymagali”.

Wcielaj je w życie.


Twoje gardło wymaga już zakończenia rozmowy. To jest wysiłek a wysiłek podczas choroby ją zwiększa.

Błogosławię Cię na kolejny dzień i do wyzdrowienia zwłaszcza.

W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

- Dziękuję Matko Boża.

-:)


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)

Rozmowa z Natalią Tułasiewicz

 

2 grudnia (2020), wieczór


- Witaj Krzysztofie:)

- Witaj Natalio.


Będąc w Niebie mówisz do mnie z pozycji całkowicie komfortowej:)

- To prawda, lecz tu nie próżnujemy. Każdy z nas wykorzystuje wszystko co mu dał Bóg i co zaskarbił sobie na Ziemi, dla dusz, dla Kościoła Walczącego.

Jesteś zmęczony Krzysztofie. Nasz Najsłodszy Mistrz dał Ci dopust, który ograniczył Twoje potrzebne działania i cierpisz duchowo. Bliski jesteś rozstroju organizmu. Lecz diabeł na to czyha. Śnił Ci się jako duży pies i skłonił Cię do tego aby z nim „przybijać piąteczkę”. Jesteś bardziej skłonny do złego mój Krzysztofie niż ja a nawet dobry Łotr Dyzma, lecz staraj się mimo że jesteś zwolniony od winy, tak, że mógłbyś zrobić cokolwiek co podlega waszemu kodeksowi karnemu i nie odpowiesz przed nim i nie będziesz miał winy w oczach Boga, lecz nie jest to Tobie dane na darmo.

- Tak, Natalio. Wiem o tym.

- O Smoleńsk się nie martw. Wszystko będzie w swoim czasie. Twoje zadanie jest dopiero gdy będzie Centrum. Teraz możesz pomóc, doradzić, przekazać Wolę Jezusa, ale nie pilotować żadnej sprawy.


Głuptasek z Ciebie Krzysztofie, interesuje Cię czy gdybyś żył w moich czasach i znalibyśmy się czy podobałbyś się mi. Owszem gdybyś był starszy nie więcej jak te 10 lat, miał wykształcenie, te zainteresowania, które masz i nie byłbyś brzydszy niż byłeś:) (Natalia się śmieje), owszem podobałbyś mi się. Patrzyłam jednak na charakter a Twój nie był idealny. Narcyzów nie kochałam.

- Myślisz, że byłem Narcyzem?

- Trochę. W waszych czasach to bardziej powszechne niż w XX-leciu, < niepewny zapis słowa, być może „rosnące” C.P>. Pamiętasz, jak przed wielu laty kupiłeś kwiat narcyz dla siebie, jak powykręcał się w sposób nienaturalny. To była choroba. Zresztą w chwili gdy narodziłam się dla Nieba nie byłam młoda.

Cóż mój ziemski przyjacielu. Zawsze były kobiety, którym się podobałeś i takie, których nie interesowałeś.

A przecież zawsze chodzi o tę jedną niewiastę, wybrankę życia. I tak będzie w Twoim przypadku. Po przemianie będzie ta jedna a na inne będziesz patrzył jak [na] siostry. W chwili waszego ślubu będzie w wieku podobnym jak była Matka Boska a Ty w wieku św. Józefa.

- Czy to nie wbije mnie w pychę?

- A masz do niej powody?

- Coraz mniejsze, ale człowiek na Ziemi jest głupi i może się pysznić.

- To prawda. Nikt z żyjących nie jest wolny od tej przywary choć w najmniejszym stopniu.


- Nie chcesz zapytać jak jest w Niebie?:) miły i słodki uśmiech Natalii.

- Nie.

-:) Natalia się śmieje.

Ludzie chętnie pytają. Ty jesteś inny. Ale też i dość nie pragniesz Nieba. Gdybyś miał teraz pójść do Nieba i nie rozlać tej krwi, którą masz rozlać, a rozlać tę krew i.. pójść do Nieba... wolałbyś ją rozlać:)

- Tak, Natalio.

- Takiego „barbarzyńcę” wybrał Mój Mistrz. Mam nadzieję, że się nie obrazisz na to słowo.

- Nie, Natalio.

-:)

Człowiek woli być zły niż śmieszny. To wiecie, lecz to dla duszy wcale nie jest dobre.


- Czy potwierdzisz, Natalio, Niebocentryzm?

- Oczywiście:)

- Wy macie tam dużą wiedzę.

- Mamy i to bardzo dużą, jak na wasze rozumienie. Wiedza jest większa im bardziej kochaliśmy. Moja więc jest bardzo duża, bo bardzo kochałam Chrystusa, lecz są ziemskie mistrzynie, można je nazwać, które znacznie mnie przewyższyły. Lecz nikt z nas tu nie odczuwa dyskomfortu, że jest wyżej lub niżej. Jest poczucie pełni, całkowitego spełnienia, dążenia wzwyż i w głąb, jak to jest Opowieściach Narnijskich, C. S. Lewisa. Każde ekstazy miłosne tutaj na Ziemi są niczym, miłości te ziemskie, lecz nie należy ich lekceważyć gdy nie są grzeszne.


- Jesteś świętą (błogosławioną), jak to było w chwili śmierci?

- Cóż, było duże cierpienie w zadawanych mękach, lecz była zarazem odczuwalna obecność Mojego Mistrza. A potem ulga, Jego Dłonie, Jego Serce, Miłość, Światło, Hosanna i nieziemskie szczęście.

Co za radość gdy jest się uznanym za sługę wiernego i użytecznego przez kochającego Boga, Miłość i Doskonałość i Nieskończoność. Gdy mówi Ci: Pójdź Moja przyjaciółko i przesiądź się wyżej - gdy ja widząc swą nędzę w blasku Bożej Prawdy z trwogą patrzę w Jego oblicze.

Osiągnęłaś wieniec chwały. Narodziłaś się do światłości i zdobyłaś ją. Pomnożyłaś talenty, które Ci dałem.

Jesteś prawdziwie Moją córką i przykładem do naśladowania. Jesteś Polką jakiej pragnę w tym narodzie. Dałaś Memu stropionemu Sercu wiele pocieszeń <bądź „pocieszenia” C.P.>. Pojdź do Mej radości.

Do dziś na tę chwilę, na jej wspomnienie, choć w Niebie zawsze jest tu i teraz, ale mówię to dla waszego zrozumienia, wstrząsa mną dreszcz radości.

Każda świętość jest indywidualna i niepowtarzalna. Dopiero w Niebie człowiek staje się prawdziwie człowiekiem:)

- Dziękuję Natalio.

- Zachciało Ci się Nieba? Natalia się śmieje.

- Wiesz sama.

- :)

Trudny z Ciebie orzech do zgryzienia, jak mówicie, lecz przecież pragniesz Nieba, tylko jak byłeś młodszy pragnąłeś go nawet bardziej.


Coraz bardziej męczą Cię Twoje obowiązki w przyszłości, kim masz być. Nie samo nadzorowanie podrzynania gardeł, bo to Ci odpowiada:), ale odpowiedzialność związana z tym i innymi rzeczami, odpowiedzialność za Polskę.

- Tak Natalio.

- Nie możesz jeszcze być zdrowy, bo to wyrównianie win dla Twego Mistrza i zarazem zasługa.

Masz środki na drogie leczenie, które nie leczy, ale blokuje chorobę. Jesteś swobodny poza wyjątkowymi okresami gdy jesteś mocno przeziębiony czy sporadycznie Twoja mama. Mimo fałszywej „pandemii” masz swobodę, nawet restauracja dla Ciebie w Krakowie jest a kina, muzea Ci niepotrzebne. Możesz jeździć na nartach, na biegowych też, jesz potrzebne owoce i inne wartościowe rzeczy, ubierasz się jak chcesz. Nasz Mistrz traktuje Cię wyjątkowo a Ty znów wpadasz w dekadencję. Lepiej dla Ciebie byłoby mieć więcej krwi chłopskiej a masz tylko domieszkę, byłbyś bardziej zdrowy w sensie duchowym, a Ty nadal najlepiej czułbyś się w „duchowych fanaberiach”.

- I co teraz Natalio, w grudniu?

- Ciesz się. Twoja klątwa, czyli Boża klątwa:) sprawiła, że wedle prawników nakładanie kar przez Sanepid nie jest możliwe wobec nowej ustawy. Joe Biden skręcił kostkę a odpowiedzialny był za to pies. Wyciekły dane żołnierzy amerykańskich w Polsce. I jest to co najlepsze mogło być – pogorszenie stosunków z USA.


- Jak z perspektywy Nieba spoglądasz na swoją młodość a jak na wiek w którym narodziłaś się dla Nieba.

- My nie musimy analizować, my tę wiedzę dostajemy lecz przecież <niepewny zapis, prawdopodobnie „nie myślimy jak wy”. C.P.>

Wy analizujecie młodość, wiek dojrzały, sens tego.

To przecież skażenie grzechem pierworodnym. Jest to potrzebne na Ziemi. To proces potrzebny.

Lecz przecież po Zmartwychwstaniu wszyscy będziemy w wieku Jezusa Chrystusa. Nie bardzo młodzi i nie dojrzali.

A Ty drogi Krzysztofie za tego życia jeszcze wrócisz do wieku 30 - 33 lata, zatem wieku Jezusa Chrystusa.

- Ale ja tego wszystkiego nie jestem godzien. I na tę miłość. To jakieś nieporozumienie, Natalio.

- Bóg się nie myli Krzysztofie. Nikt nie jest doskonały jak mówi angielskie powiedzenie. Masz zalety, których nie mają inni i miałeś je już od czasu dojrzewania i masz wady, których nie mają inni.

- Można rzec, że każdy ma wady, których nie mają inni i zalety, których nie mają inni.

- Jesteś jednostką ideową i wartościową. Ponad przeciętną. To jest fakt i taki byłeś dawniej. Równocześnie nie jesteś swym najlepszym przyjacielem.


- Natalio, Polacy nie chcą prawdy a zwłaszcza maluczcy.

- Autorytety wyłaniają się gdy naród przyciska Boska Ręka, jeśli tych autorytetów nie ma w narodzie. My Polacy, święte i święci z XX – lecia ze zgrozą patrzymy na waszych dzisiejszych biskupów i dziwimy się, że Jezus nie zmiecie ich z powierzchni Ziemi, lecz równocześnie podziwiamy Miłość i Doskonałość Jezusa i chcemy aby stali się świętymi, aby byli jak Dyzma. Są jednak masonami w zdecydowanej większości i trudno ich wyrwać z rąk szatana.

- A biskupi z XX- lecia?

- Gdy na to patrzymy widzimy jak było źle, lecz to co było za moich czasów a co jest teraz, to Niebo a Ziemia.

- Przy Prześwietleniu Sumień umrze wielu z nich?

- Wielu Krzysztofie. Zostanie niewielu.

- Jak to jest możliwe, że biskup jest masonem, jeszcze w Polsce rozumiem proces jak księdza do seminarium dała SB, ale na Zachodzie?

- To prawda, to trudno pojąć. Lecz popatrz na siebie. Jako jedyny człowiek na świecie jesteś zwolniony z winy. I co, czy nastąpił jakiś skok jakościowy w stosunku do tego co było przed? Nie, zmiana jest niewielka. A przecież mówiąc w waszym języku powinieneś iść jak burza.

Dlatego Bóg nie pozwala Ci karać bezpośrednio swoich sług. Będzisz łamał nogi i ręce i to sam, lecz nie ukarzesz ni spoliczkujesz księdza, biskupa, czy kardynała bez względu na to co robi. Gdyby ludzie, którzy zrozumieją co się dzieje chcieli zatłuc któregoś z nich kijami to nie będziesz temu przeszkadzał, ale się do tego nie przyczynisz. Pamiętaj, nie możesz uderzyć księdza, zakonnika, biskupa, kardynała nawet gdyby bluźnił, możesz mu co najwyżej zerwać maseczkę z twarzy:).

- Dobrze Natalio.

Wy to jednak jesteście inni w tym Niebie niż my.

- Żarty się Ciebie trzymają. My też lubimy żarty. Czyż jak Ojciec Pio po śmierci wymierzał policzek komuś kogo dobrze znał, a kto się źle sprawował, czy to nie był żart? Ty sam chciałeś dostać policzek od O. Pio czy Anioła Stróża, ale go nie dostałeś bo jesteś wybrańcem Bożym.

- Nędzą jestem Natalio.

- Czujesz się Nędzą, ale zarazem wiesz kim jesteś.

Szanuj czas. Za sprzątanie musisz płacić bo nie masz czasu na to. Jeśli chodzi o formę fizyczną to musi być sport.

Nie oszczędzaj środków finansowych gdy idzie o czas. Rzecz jasna w ramach rozsądku. Jeśli pociąg jedzie 3 godziny i zapłacisz zań 50 złotych a jedzie dwie i zapłacisz blisko 150 złotych za ten włoski, rzekomy cud techniki to nie warto wydawać tyle i tak nie robisz, ale nie oszczędzaj na taksówkach. Przecież taksówka na krótkim odcinku to jest ledwie nieco ponad dwa razy tyle gdy idzie o cenę biletu w komunikacji miejskiej.

- Nie lubię jeździć jednak taksówką.

- Nie lubisz, to prawda, lecz gdy oszczędzasz czas to korzystaj bez ograniczenia, bo ważne jest to w czym jesteś. < W sensie Drogi Bożej a nie środka komunikacji oczywiście C.P.>

- Dobrze Natalio, dziękuję.


- Co będzie z Polską, Natalio?

- Nasz Mistrz mówił i mówi o tym, teraz zwłaszcza przez Annę od Jezusa. Wszystkiego nie mogę powiedzieć, lecz wybór Boży jest nieodwołalny i dobrze mówisz, że gdy Polska jako naród wybrany będzie posłuszna Bogu to ten ucisk będzie mały, jeśli będzie nieposłuszna to Polaków może zostać niewielu.

- Co by nam teraz pomogło do końca grudnia?

- Rok 2021 będzie trudniejszym znacznie rokiem niż ten, to oczywiste. Jednak do akcji, jak to mówicie, wkroczy Namaszczony z pełną Mocą, którą da mu Bóg.

- To wspaniała wiadomość, Natalio! Czy Polacy go uznają?

- Uznają, gdy zobaczą znaki. Przeciwnicy też go uznają, ale nie pójdą za nim. Będą cudownie nawróceni i na lewicy i wśród kryptoŻydów, Chazarów lecz nie będzie ich tu wielu.

Każdego kto przyjął Chrzest katolicki i inne Sakramenty włącznie z Bierzmowaniem Bóg stworzył dla Nieba w pełnym zjednoczeniu z Nim jako mogącego spożywać Jego Ciało.


- Natalio a gdyby Bóg dał kogoś innego na moje miejsce, wszak z kamieni może powołać.

- To Twoja droga do Nieba, taką Bóg wyznaczył dla Ciebie. Wiem, że chciałbyś tylko dokonać rzezi a potem schować się w pustelni, lecz ważne to co dla Ciebie chce Bóg.


Po przemianie będziesz silny i duchowo i fizycznie i podołasz trudom fizycznym. I czekają Cię też radości u boku wybranki serca, Twojej żony.

- Dziękuję Natalio.

Co zrobić aby zwiększyła się Miłość Jezusa we mnie?

- To tylko Łaska. Sam z siebie nic nie możesz.

- Pan Jezus powiedział, że nie mogę być całkiem dobry, bo wtedy nie mógłbym wykonać swego zadania.

- To prawda, jednak Twoja miłość do Chrystusa wzrasta i musi mocno rosnąć. Resztę zostaw Jemu. On poradzi sobie ze skazą Twej duszy.


- Czuję, że zwiększyła się Moc Boża w polskim narodzie po Intronizacji < mam tu na myśli Intronizację w Świebodzinie C.P> a jak to czuje Niebo?

- Bardzo się z tego cieszymy. To prawda, że w pełni ona będzie gdy Intronizacji dokonają wspólnie władze Polski, Episkopat i lud wierny, przedstawiciele stanów lecz i teraz po wszystkich Intronizacjach: Na Błoniach, Niebiańskiej i w Świebodzinie jest duża i Dwa Serca panują w Polsce. Zło musi być wyplenione.

Ci, którzy je wybiorą bedą eliminowani z tego narodu, także Żydzi tacy jak z Gminy Warszawskiej, którzy poparli szatański ruch w czerni z czerwonymi błyskawicami.


Rysunek, który zaprojektowałeś bardzo się nam podobał i jest trafny. Taka właśnie jest pycha Chazarów z PiS.

- Dziękuję Natalio, Ty przecież malowałaś, no jednak nie ja rysowałem.

- Rysowała Boża dusza, która potrafi rysować. I to było dobre połączenie.

Sztuka, moje dzieci, jest nieodzowna, nawet w takim wymiarze satyrycznej twórczości.

Bierzcie przykład ze mnie i żyjcie pełnią życia zanurzeni w Chrystusie. Róbcie wszystko na Chwałę Bożą i o wszystkim pamiętajcie co dobre i wam potrzebne. Nie samym chlebem człowiek żyje. Nie zostawajcie bez sztuki. Kto może niech rysuje, maluje czy choćby robi wystrzyganki. Tracicie zręcznośc palców klikając tylko w klawisze komputera.


- Jak się odżywiać Natalio?

- Skromnie i tyle ile potrzeba. W Adwencie skromniej. Gdy trzeba, rozgrzać się herbatą czy rosołem, ale ograniczać się. Zależy to oczywiście od żołądka. Macie coraz mniej czasu (na dobę) i to jest wasza trudność. Bądźcie zanurzeni w Bogu.

Ofiarujcie się codziennie Matce Najświętszej. Pamiętajcie o świętym Józefie. Od Wigilii do Trzech Króli adorujcie bardzo Dzieciątko Jezus. Bez przykrycia twarzy w kościele. Jeśli ktoś się bardzo boi niech ją zakryje, ale tylko dlatego. Księża, którzy idą za światem zobaczą się niedługo Oczami Boga.

Czuwajcie zatem.

Amen.

- Dziękuję Natalio!

- Niech Łaska Pańska spocznie na Tobie Boży Wybrańcu.

:)

- Chwała Tobie Chryste.

Dziękuję droga Natalio za rozmowę.

- Ja również dziękuję, Krzysztofie.

-:)


- Chwała Tobie Chryste.

-:)


Z Łaski Bożej z błogosławioną Natalią Tułasiewicz rozmawiał Krzysztof Michałowski (Cyprian Polak)





Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Poniedziałek Wielkanocny (2021)

  Poniedziałek Zmartwychwstania Pańskiego (2021) Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Około 9.30 - Oto jestem, Krzy...