Zaproszenie Brata Andrzeja (Namaszczonego)
Pierwotnie było umieszczone w komentarzu na tym blogu z Orędziami z datą 3 października (pod poprzednim wpisem) a 4 października na kanale „Duch Święty mówi do Polaków” https://youtu.be/TCr1Iz8Yqgs?feature=shared
ZAPROSZENIE
Serdecznie
zapraszam na Boże Spotkanie, na modlitwy przy Cudownym Krzyżu
Nowego Jeruzalem, na Bożą Łąkę w dniach:
- 12 X 2024 r
{sobota} w godz 10,oo- 16,oo
- 13 X 2024 r {niedziela} w godz
10,oo- 16,oo
Będziemy się modlić najpotężniejszą modlitwą-
Różańcem Koronnym, a po nim Róż Dr Krz, tak by powalczyć o jak
najwięcej łask. W sobotę po Róż Koronnym, może będzie ,,coś
więcej". Krzyż na łące będzie już wieczorem w piątek.
Nawet gdyby miała być jedna osoba to warto. Ostatnio, na spotkaniu
modlitewnym, o godz 3,oo nad ranem z piątku na sobotę modliło się
6 osób. Z soboty na niedzielę kilkanaście osób. Łza mi się
kręci w oku ze wzruszenia, że mamy tak gorliwych wiernych. Pogoda
już typowo jesienna, ale Dobry Bóg może i tym razem będzie o nas
pamiętał, bo ostatnio pogoda była przepiękna. Widzimy co się już
dzieje w Polsce i na świecie. Stoimy już na progu apokaliptycznych
wydarzeń, ale ufam, że Pan Bóg pozwoli nam jeszcze i na to
spotkanie, a może jeszcze i na następne, i na następne, a po
nim...
KOCHANA SIOSTRO, KOCHANY BRACIE, PRZYBYWAJ I WALCZ
RÓŻAŃCEM- NAJPOTĘŻNIEJSZĄ BRONIĄ NA ŚWIECIE, TAK, ŻE PIEKŁO
BĘDZIE DRZEĆ W POSADACH, BO MATKA BOŻA, POTĘŻNA I SROGA
WŁADCZYNI IDZIE PO ZWYCIĘSTWO.
…................................
4 październik
Około pierwszej w nocy.
Mówi Matka Boża
Zgodziłeś się bym była Twą mamą i prowadziła Cię za rękę.
Oto jestem w Twym kryzysie.
Cieszę się, że zrezygnowałeś teraz z jednej rzeczy, choć całkiem nie jest udana.
Dostałeś czego chciałeś, lecz tak jak Ci daliśmy.
Chcę byś odpoczął jeszcze, czy cieszył się tym co może dać jeszcze dzisiejszy świat przed tym co będzie nim wszystko się zmieni.
Masz swoją mamę, Mnie, a mamy są wierne choćby dziecko było krnąbrne.
Kocham Cię moje dziecko i tulę do serca. Wiem, że gdyby Bóg inaczej pokierował Twoim życiem pewnych minusów u Ciebie nie byłoby. Jest to jednak po to byś się starał i miał zasługę.
Popatrz jak daleko doszedłeś na Bożej Drodze. Oto będzie osiem lat dziesiątego października. Tylko osiem lat i obietnica iż Twa przyszłość jaką Bóg zaplanował dla Ciebie nie będzie odjęta cokolwiek byś zrobił teraz, do Oświecenia Sumień, jak tylko Twa rezygnacja.
To jest dar unikalny. Rozumiesz to, ogarniasz rozumem, lecz jednak nie rozumiesz co to oznacza. Jak jest to wymagające z Twej strony gdy idzie o odpowiedź. Odpowiedź sercem samemu Bogu.
Jeszcze nie nadszedł czas gdy będziesz karał. Teraz musisz się przygotowywać. Przede wszystkim ćwiczyć w miłości. Ćwiczyć w miłości do swego Boga.
Mama Ci pomoże, lecz bądź posłuszny i kochaj.
Matka Boża całuje mnie w policzek.
Uśmiecha się.
Po tym uśmiechu patrzy jednak poważnie na mnie.
- Minimum wymagamy od Ciebie. Minimum.
Pamiętaj.
Matka Boża jeszcze raz się uśmiecha, lecz wzrok ma poważny.
Odchodzi.
Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)
- Dziękuję Najmilsza Matko.
…...............................................................
Osiem lat. Dziękuję Bogu w Trójcy Jedynemu, Matce Bożej, memu Aniołowi Stróżowi, świętym a z nich teraz szczególnie św. Marii Magdalenie.
Z serca dziękuję tym wszystkim, którzy niemal od początku, odkąd przekazy zaczęły być regularnie publikowane, tym którzy dołączyli później i niedawno, wspierali mnie i wspierają do dzisiaj, w porządku miłości szczególnie dziękując tym, którym zawdzięczam najwięcej.
…................................................................
6 X 2024
00:30
:)
Mówi Duch Święty.
Nieco oporny byłeś, dziecko, przed zapisaniem tej kary w związku z powodzią. Oporny istotnie z tego powodu, że to kara nietypowa, bo nie na kimś kto szkodzi Polsce w taki czy inny sposób, lecz na kimś kto chce zarobić na ludzkim nieszczęściu, na powodzi i dotkniętych nią ludziach i od jej czasu zaczyna sprzedawać osuszacze w dwukrotnie wyższej cenie.
Ponieważ kara łamania rąk i nóg (przetrącania ich) jest zarezerwowana dla szkodzących Polsce, otrzyma dziesięciokrotne uderzenie w brzuch. Niekoniecznie Ty je wykonasz, lecz będzie to pod Twym rozkazem.
Niekoniecznie, także dlatego iż Twoje uderzenie pięścią w brzuch będzie na tyle silne iż mogłyby pęknąć mu wnętrzności.
:)
Jest to konkretna osoba, a Ty poznałeś jej imię, nazwisko, jaki to producent.
Ta kara jest wymieniona dla pokazania przekrojowo iż karanie < nieczytelnie zapisane słowo. Sens „dotyczy” C.P.> różnych ludzi, w tym nawet i mniejszych przedsiębiorców, jeśli na to zasłużą.
Zresztą, były i takie osoby wymienione w przekazach, których nie publikowałeś. Anglik i pół Hindus, pół żyd, którzy działali na terenie Polski.
Zawsze kara wykonana przez Ciebie będzie możliwa na terenie dzisiejszej Polski oraz jak za Jagiellonów i Wazów, w największych granicach, 30 kilometrów od Moskwy.
- Dziękuję najmilszy Duchu Święty.
-:)
Błogosławię Cię, tych, którym wiele zawdzięczasz i wszystkich Czytelników Twoich przekazów, wszystkich to znaczy tych, którzy czytają je dla siebie sercem i nie są zadaniowani.
Amen.
- Dziękuję Najmilszy Duchu Święty, Promienny Panie.
…..............................................
9 październik, po 24 tej
Mówi Matka Boża
Dziwisz się:) dlaczego zachorowałeś (gardło i rzeczy z tym związane, leżysz w łóżku) skoro miałeś w czasie lepszej pogody zaplanowaną rzecz, którą Niebo zleca i inne sprawy. Ucierpi też druga, którą od Ciebie chcieliśmy, choć to dla Ciebie abyś miał więcej czasu, także przy swej słabości organizmu.
- Matko Boża mam tu swoje przemyślenie, ale jeśli nie jest trafne, to..
-:) Dodatkowo odwlokłeś leczenie stałej choroby ze względu na te cztery, zapowiedziane, cieplejsze dni.
- Cóż Matko Boża, Bóg wszystkim rządzi, ale wiem też, że moje choroby, w tym przeziębienia, są na wynagrodzenie.
-:)
Chciałeś też dać wpis, pracować nad nim. Dać przekazy i uzupełnienia. Dostałeś też na to łączny czas siedem godzin, włącznie z przepisaniem dwóch krótkich przekazów, mojego i Ducha Świętego.
- Tak, Matko Boża a tu klops.
-:) Miałeś też mieć gościa, choć nie w tym tygodniu, w następnym, to jednak przesunie się to gdyż musisz załatwiać to czego nie mogłeś w tym tygodniu.
-:) Przesunie się też Twój tygodniowy wyjazd nad ciepłe jeszcze morze (ocean) a jeśliby było Boże spotkanie na końcu miesiąca to nie uda Ci się pojechać.
- Tak Matko, cóż.
- :)
Widzisz, wszystko ma swoje konsekwencje. To działanie złego ducha, że przeziębiłeś się, choć uważałeś, nie byłeś zmarznięty. W domu ciągle w rozpylaczu stosowałeś olejek dobrego Samarytanina po wietrzeniu mieszkania. Działanie, lecz musi mieć Bożą zgodę.
Twoje staranie się, po Moim ostatnim przekazie było n i e w y s t a r c z a j ą c e.
Dopiero teraz dzięki Łasce Ducha Świętego, Twa wola zrobiła krok do przodu.
- Tak, nie pojedziesz też teraz na Boże miejsce.
W piątek możesz być co najwyżej bliski wyzdrowienia, więc nie możesz pojechać.
:)
Dostajesz drobne prezenty od Ducha Świętego, jak wczoraj w barze mlecznym gdzie weszła dziewczyna w wieku świętej Filomeny, z, nie wiedziałeś, starszym kolegą, bratem, czy może młodo wyglądającym ojcem, lecz siedziała odwrócona tyłem. Gdy zwróciłeś się do Ducha Świętego z żartobliwą skargą, ona jak na zawołanie odwróciła się w bok pokazując najpierw prawy profil, odwracając głowę o 90 stopni, a potem tak samo lewy. Ukoiło Cię to co do czystości bo przy innych rocznikach tego nie ma.
Ogólnie miałeś wczorajszy dzień do zachodu słońca < Matka Boża mówi wczorajszy, lecz chodzi o poniedziałek. Tak jak jest w przekazach od początku, gdy dzień nie jest skończony i przesuwa się przed snem poza 24- tą Niebo o dniu który minął, mówi: „dzisiaj”. Wyjaśnienie. C.P.> udany, choć poczułeś podrażnienie gardła wcześniej, lecz nie zwracałeś na to uwagi. Byłeś rowerem w miejscach, w których do tej pory nie byłeś.
:)
- Tak, Matko Boża, dziękuję za taki dzień, a tu niespodzianka, wróciłem do domu, z godziny na godzinę mnie rozkładało.
- Jednocz się ze Mną i z Duchem Świętym. Rzecz jasna, przede wszystkim z Bogiem, ale jak jestem drogą do Mego Syna Jezusa, tak będąc Oblubienicą Ducha Świętego ułatwiam z Nim zjednoczenie.
Tak i było w opisywanym śnie gdy w roku 1996 przyśnił Ci się Duch Święty, lecz razem ze Mną, choć wtedy do Mnie się nie zwracałeś a tylko do Ducha Świętego sercem a do mnie formalnie:) jak to katolik, zwykle w kościele.
- Duch Święty jest wspaniały Matko. Dostałem prezent i mało się starałem.
- Duch Święty jest najbardziej wyrozumiały. Wszak wieje kędy chce i daje natchnienie nawet satanistycznym artystom. Do czasu. Wola Ducha Świętego jest zawsze zgodna z Wolą Ojca i Syna. Są w miłującej się Komunii Osób, lecz Duch Święty Tobie pozwala na najwięcej.
- Źle się czujesz, nie jest to lekka infekcja. Organizm Twój jest też coraz słabszy od stałej choroby.
- Czasu coraz mniej Matko Boża. Znów tydzień straty, choć duchowo mogę to dobrze wykorzystać.
- Masz termin i musisz się w nim zmieścić – jest to zatem dla Ciebie bolesne. Cóż, takie temperatury, jak były, sprawiły, że w końcu chorujesz. I liczyłeś się z tym, że do końca listopada zachorujesz przynajmniej raz, zwłaszcza przy pogodzie jaka jest (z wyjątkiem kilku cieplejszych dni).
Tygodniowy wyjazd trochę Cię uodporni lecz nie zmieni radykalnie sytuacji.
Jednak z pewnych powodów od grudnia będziesz mniej narażony na infekcje. Twój organizm się nie zmieni, ale znane Ci przyczyny sprawią, że będziesz narażony mniej.
- Przyszłaś Matko Boża w środę. Matki Bożej Nieustającej Pomocy.
-:) Jestem Twoją niebieską mamą i Twoją Nieustającą Pomocą. Jestem Pośredniczką wszystkich Łask, jak uczy Kościół. Wszystkie zatem Łaski dla Ciebie przypływają przez Me ręce.
(pauza)
Znasz słowa Jana Pawła II. „Wymagajcie od siebie, choćby inni od was nie wymagali”.
Wcielaj je w życie.
Twoje gardło wymaga już zakończenia rozmowy. To jest wysiłek a wysiłek podczas choroby ją zwiększa.
Błogosławię Cię na kolejny dzień i do wyzdrowienia zwłaszcza.
W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
- Dziękuję Matko Boża.
-:)
Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)