Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ojciec Pio. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ojciec Pio. Pokaż wszystkie posty

Modlitwa za chrześcijan w Libanie ( Św. Charbel) / Pytania 8-10 kwietnia 2010 (z uzupełnieniami)

 

Modlitwa za chrześcijan w Libanie ( Św. Charbel)


+JMJ


Jak wiecie kiedy zamachowiec strzelił do premiera Słowacji niemal śmiertelnie go raniąc ja miałem natchnienie aby prosić i modlić się o jego życie, z założonym, znanym wam szkaplerzem, który nosi Ojciec Andrzej. Miałem natchnienie by prosić o pomoc Anioła Słowacji, Ojca Pio i Św. Charbela.

Najistotniejszą rolę odegrał ten ostatni, który asystował przy operacji. Asystował przy niej także ojciec Pio, ale rola świętego Charbela była tutaj jeszcze większa, bo asysta przy operacji to jego specjalność.

Sytuacja była dodatkowo trudna bo jak podała wtedy Słowacja, z nieznanych im powodów utrudniona była mocno krzepliwość krwi premiera. Ja nie mam osobiście wątpliwości, że kule były posmarowane specjalną substancją, wysokospecjalistyczną substancją dostępną służbom specjalnym, która to spowodowała. Myślę, że też celowo to podali w taki sposób, żeby pokazać że wiedzą. (Niestety wątek ten nie był przez władze Słowacji – rzeczników ich – potem podjęty. Tak działają państwa, zwłaszcza mniejsze. Może wiedzę te trzymają na czarną godzinę. Jednak gdyby decydenci państw rozumieli, że jesteśmy w czasie Apokalipsy to by nie trzymali tego na „czarną godzinę” bo czarnych godzin będzie wiele i w ogóle zrobi się czarno, więc nie ma co odkładać. Ale jednak tego, nawet ci dobrzy, zdaje się nie zakładają, a przynajmniej jako pewnika.)

Premier Słowacji został jednakże uratowany i nie tylko uratowany, ale cieszy się dobrym zdrowiem choć wydawało się, że po tym jak był na progu śmierci będzie cherlał przez rok albo może i do końca życia, nieoczekiwanie szybko doszedł całkowicie do siebie.

Dlaczego to było dodatkowo ważne. Powiedziane jest, mówił to ks. Skwarczyński, od niego pochodzi ta przepowiednia, że trzecia wojna światowa konkretnie i pewnie zacznie się po śmierci trzeciego zabitego przywódcy.

Chciano to zacząć już wtedy a premier Słowacji miał być pierwszy. (Dodamy, że był bardzo niewygodny, najbardziej niewygodny przywódca w Europie, radykalny ( jak to lubią mówić, radykalny – czyli broniący bardziej interesów swego kraju i swoich obywateli) bardziej od premiera Węgier Orbana. (Orban jest chazarem, pamiętajmy o tym. Orbach? Zaś wystarczy popatrzeć na premiera Fico aby widzieć, że to normalny przedstawiciel Słowacji, wywodzący się ze słowackiego ludu.).

Zostało to zatem opóźnione przynajmniej jeśliby liczyć do tego czasu ( zabicie przywódcy duchowego Iranu i czy jeśli, bo są fałszywe filmy a teraz pono przemówił - premiera Izraela Benjamina Netanjahu).

 

Druga rzecz to asysta świętego Charbela przy operacji mojej mamy. Poprosiłem o to i wiem, że asystował przy tej operacji i ta niepotrzebna wprawdzie operacja została przeprowadzana starannie, nie spartaczona i przede wszystkim moja mama obudziła się.

Mam zatem tutaj dług i chciałbym razem z wami dodatkowo pomodlić się za chrześcijan w Libanie czyli kraju z którego pochodzi święty Charbel Makdouf.

Prawie jedna trzecia mieszkańców Libanu to chrześcijanie.

Ameryka zniszczyła kolebki chrześcijaństwa na Bliskim Wschodzie niewątpliwie z poduszczenia masonerii i światowego żydostwa – Syria, Irak i wybiła tam chrześcijan a tam gdzie nie wybiła życie uczyniła bardzo trudnym albo niemożliwym. Teraz przychodzi czas na Liban i chrześcijan w Libanie już konkretnie rękami Izraela.

Proszę popatrzeć nie zostało zaatakowane i opanowane żadne państwo islamskie gdzie nie ma chrześcijan lub są śladowe ich ilości a stało się to z Irakiem i Syrią gdzie chrześcijan było dużo i mieszkali tam od dwóch tysięcy lat.

Przypomnę tylko, że Amerykanie bombardując Hiroszimę i Nagasaki wybrali miejsca gdzie było największe skupisko katolików w Japonii i praktycznie tylko tam byli.

Bombardując Niemców w czasie II wojny Amerykanie skupiali się na bombardowaniu klasztorów włoskich na przykład, pod pozorem bombardowania Niemców oczywiście. Przypomnę że Roosevelt, był masonem 33 stopnia, czyli takim członkiem który już komunikuje się bezpośrednio z duchem ciemności albo jest na tej granicy.

Proszę zatem o modlitwę za lud chrześcijański w Libanie, w tym aby ostał się w swym mateczniku (jeśli to zgodne z wolą Bożą).

Będziemy się modlić głównie przez trzy dni najbliższe ( aby to miało jakąś zwartość i aby się tu zmobilizować) czyli poniedziałek, wtorek, środę. Oprócz modlitw do świętego Charbela i tych co Kościół podaje za chrześcijan, przede wszystkim Różaniec i mam tutaj natchnienie, że po prostu Różaniec, który widzę teraz w diamentowych kolorach.

Na końcu można dodać, że oczywiste jest że winnyśmy modlić się za naszych braci chrześcijan w ucisku i zagrożeniu zawsze.


C.P.


///////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////


////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////



+JMJ


Daję inny swój materiał smoleński.

Nie będziemy dawać ich zbyt dużo, no ale na razie ten daję, przypominam. Nie będzie to zapewne cała seria.

Pochodzi z sierpnia 2011. Wcześniej, jeszcze w tym samym miesiącu były opublikowane te pytania bez uzupełnień wymienionych w tytule.

 

Sierpień 2011 był to czas kiedy mocno się wokół mnie zagęściło.

Tak się stało, że wyjechałem do innej części Polski zaraz potem a było to zaplanowane w czerwcu. Ichni myśleli, że to moja taka nieplanowana ewakuacja ale było to zaplanowane i ustalone w czerwcu. Wtedy też w sierpniu siedząc nad stawem w pięknych okolicznościach przyrody miałem zdarzenie z „jaszczurką” która w sprawie smoleńskiej chciała mi na coś konkretnego wskazać. Opisałem to i było upublicznione i to akurat chcę wam też tutaj podać, ale mam to w pdfie, którego nie można edytować i nie wiem jak to wyciągnąć. A oryginału w pliku tekstowym nie mam przy sobie, tam gdzie jestem.


W tych pytaniach 8 – 10 kwietnia okazałem się rakiem na bezrybiu. Nie trzeba tutaj wybitności, tylko trochę zmysłu analitycznego i też Niebo pomagało otwierając umysł.

Był to w zamyśle początek Białej Księgi która nie powstała. Jak zauważyłem niektórzy może wtedy pomyśleli, że ja mam tę Białą Księgę sam tworzyć, skończyć ją a oni sobie poczytają.

W każdym razie inaczej niż przy pierwszej Białej Księdze blogerskiej która podobała się Zespołowi Parlamentarnemu do spraw katastrofy etc. i była efektem współpracy blogerów tutaj już współpraca, kontynuacja nie nastąpiła. Nadto temuż przewodniczącemu bardzo się miało to co napisałem nie podobać i mocno go drażnić, co przekazał profesor Dakowski, który jako mający znajomości z czasów opozycji jeszcze, miał tę informację swoimi kanałami.

Co roku, do 2016 włącznie, przypominał ten materiał na swoim portalu pisząc że na żadne z pytań przeze mnie postawionych nie pojawiła się odpowiedź.

Materiał ten był najpoczytniejszy z przeze mnie napisanych lecz nie dzięki polskiej sieci, ale zagranicy bo pewien zagraniczny bloger o którym zrobiło się głośno umieścił to na swoim blogu przetłumaczone. W krótkim czasie po tym ilość wejść u mnie na ten materiał zwiększyła się czterokrotnie a już nie było nowych wejść.

Napisał też ktoś do mnie z zagranicy sądząc że jestem prokuratorem i można powiedzieć z dodatkowym przez to szacunkiem. Gdy napisałem, że nie jestem prokuratorem ( domyślnie emerytowanym, czyli może jeszcze młodym czterdziestoletnim lub po czterdziestce) a humanistą z wykształcenia odczułem że ten szacunek trochę się zmniejszył:)


Tak, jednakże powinien zmniejszyć się wobec naszych prokuratorów choćby na emeryturze, że ich zawodowców nie stać na napisanie choćby czegoś takiego. Więc nie znalazł się z nich nikt. A może ktoś chciał ale się bał i napisał tylko dla siebie, zrobił sobie taki raporcik którym nie dzielił się z nikim.

Może ktoś to wtedy zrobił z takich ludzi czyli prokuratorów czy innych zawodowych śledczych zachowując to dla siebie, napisał do szuflady. Ale osobiście w to wątpię. Może ktoś to zrobił i będzie umiał to udowodnić, że to wtedy powstało, ale osobiście bardzo wątpię.

W tym początku nie kontynuowanej przez innych mojej Białej Księgi nie ma wątku pociągu, pociągów do Smoleńska bo temu się przyjrzałem dopiero na przedwiośniu 2012. I nie miała to być w zamyśle też jakaś rzecz wyczerpująca ( wystarczy że to wyczerpywało przecież w jakimś stopniu i mnie i innych) tylko początek, choć oczywiście nie jest tu tak mało różnych rzeczy.

Dodam też że oczywiście widziałem już że pewnych rzeczy nie ma, ale ogólnie starałem się to formułować jako pytania właśnie bezstronne nie na zasadzie tezy „ że czegoś nie ma i ktoś ukrył , wiemy o co chodzi”.

Dobrej lektury i z Panem Bogiem


P.S. To jest też tekst uczący myślenia. Nie traktujcie go tylko jako rzecz wyłącznie smoleńską. Myślenie jest i będzie nam potrzebne a nawet w czasach zamętu zwłaszcza.(Myślenie i umiejętność zadawania pytań).


Katolik nie tylko wierzy ale i myśli.

Logika i wiara. Wybitny umysł O. Józef Maria Bocheński, którego śmierć w swoim czasie ze starości z wielką ulgą przyjęła Gazeta Wyborcza, napisał dzieło pod tytułem: „ Między logiką a wiarą”, chyba swoje najbardziej znane.



Pytania 8-10 kwietnia 2010 (z uzupełnieniami),



(uzupełnienia zaznaczone są kolorem brązowym)

Nic nie jest takim jakim się wydaje

Napis na frontonie muzeum historii szpiegostwa - USA


Prawda was wyzwoli


Zbiór pytań będących w zamyśle częścią Białej Księgi dotyczącej okresu od spodziewanego pobytu prezydenta Lecha Kaczyńskiego na lotnisku na Litwie, powracającego z wizyty w dniu 8 kwietnia 2010, do czasu oficjalnie podawanej godziny i minut odlotu Tu 154 M, z lotniska Okęcie, w dniu 10 kwietnia 2010.

Obejmuje:

-Wizytę na Litwie w dniu 8 kwietnia 2010,

-Planowaną (bądź nie) wizytę w Pradze na dzień 9 kwietnia 2010,

-Okęcie 10 kwietnia oraz ostatnie przygotowania do wylotu,

-Lot 9 kwietnia,

 

I Wizyta na Litwie w dniu 8 kwietnia 2010


1. Jak wyglądał harmonogram zajęć Lecha Kaczyńskiego od 8 kwietnia do 9 kwietnia włącznie. Czy i kiedy był zmieniany, kiedy były nanoszone poprawki (jeśli były takowe). Czy jeśli były nanoszone zmiany odbyło się to zgodnie z przyjętymi procedurami?

2. Kiedy została zaplanowana wizyta prezydenta Lecha Kaczyńskiego na Litwie? Oficjalnie podawana jest informacja że była nieplanowana, nagła. Kiedy zapadły decyzję? Gdzie są tego potwierdzenia, jak i związane z tym zwyczajowe procedury : Zabezpieczenie lotniska, BOR itd.

3. Dlaczego została podjęta decyzja o„nagłej” wizycie na Litwie. Jaka była przyczyna i potrzeba takiej wizyty w tym czasie? Dlaczego nie była planowana wcześniej?

4. Z czasu wizyty prezydenta na Litwie są publicznie dostępne zdjęcia z lotniska, przypuszczalnie z przylotu prezydenta i ze spotkania z prezydent Litwy. Nie ma dostępnych zdjęć z lotniska na Litwie z odlotu i z lotniska z Polsce z przylotu? Dlaczego?

5.Czy z prezydentem w czasie wizyty na Litwie był fotograf prasowy prezydenta? Czy zdjęcia ze spotkania z prezydent Litwy robił fotograf prasowy prezydenta? Jeśli nie on to kto? Czy fotograf prasowy prezydenta robił także zdjęcia na lotnisku po powrocie z wizyty, a także na lotnisku na Okęciu? Jeśli nie, to dlaczego ich nie robił? A jeśli robił zdjęcia z powrotu z Litwy i na lotnisku Okęcie to dlaczego nie są dostępne publicznie?

6. Czy to prawda że ostatnie dostępne oficjalnie (publicznie, dla każdego, nie opierające się na informacji jednego świadka) informacje o prezydencie Lechu Kaczyńskim urywają się w momencie znalezienia przez niego w samochodzie, w kolumnie samochodów w domyśle kierujących się na lotnisko?

7. Czy i jakie są dowody wylotu polskiego samolotu z prezydentem na pokładzie w dniu 8 kwietnia kierującego się z Litwy do Polski. Jaki to był samolot, czy Jak, który numer? O której wystartował? Itd.

8. Jaki był skład załogi lotu na Litwę w dniu 8 kwietnia. Jaki był skład ochrony prezydenta? Czy załoga (całość, bądź część) brała udział w locie 10 kwietnia? Czy ochrona BOR (w całości bądź części) uczestniczyła w locie 10 kwietnia?

9. Czy w wypadku lotu na Litwę w dniu 8 kwietnia zostały zachowane wszystkie procedury dotyczące przewozu najwyższej głowy państwa? : Samolot zapasowy, lotnisko zapasowe, sprawdzenie lotniska itd.

10. Czy w przypadku lotu na Litwę są zachowane wszystkie dokumenty i potwierdzenia, które w takich w wypadkach zwyczajowo są zachowywane?

11. Czy są zachowane wszystkie wymagane ślady współpracy ze stroną litewską dotyczące przylotu, pobytu i wylotu, w tym z jej służbami specjalnymi?

12. Czy były przeprowadzane wywiady z prezydentem Lechem Kaczyńskim na temat wizyty na Litwie, bądź to po powrocie do Polski, bądź jeszcze w samolocie? Jeśli tak, to dlaczego nie są dostępne publicznie. Jeśli nie były przeprowadzane to dlaczego?

13. Czy i jacy polscy dziennikarze towarzyszyli prezydentowi w czasie wizyty na Litwie?

14. Czy miała miejsce sytuacja w której dziennikarze chcieli przeprowadzić rozmowy, pytać prezydenta o wizytę na Litwie i jej owoce, bądź jeszcze samolocie, bądź w Polsce, ale z jakichś powodów nie mieli możliwości tego zrobić? Jeśli tak było jakie to były powody? Czy istnieją wypowiedzi dziennikarzy na ten temat? Jeśli tak to gdzie są dostępne?

15. Marta Kaczyńska mówiła (informacja powszechnie dostępna) iż ostatni raz widziała ojca dwa dni temu. Jak wiadomo Marta Kaczyńska zamieszkiwała wraz z mężem w pałacu prezydenckim. Czy wobec tego często się zdarzało iż mieszkając w tym samym budynku nie widziała ojca przez dwa dni? A jeśli nie to dlaczego miało to miejsce tym razem? Jak wyglądała „standardowa częstotliwość widzenia rodziców i spotkań z nimi” podczas mieszkania w pałacu prezydenckim.

16. Czy i gdzie znajduje się udokumentowane potwierdzenie działań prezydenta od czasu wylotu z Litwy do 10 kwietnia rano?

17. Jeśli prezydent miał problemy (na szczególne trudności napotykając w osobie bezpośredniego dysponenta Tomasza Arabskiego) w uzyskaniu samolotu na planowany wcześniej wylot do Katynia, dlaczego o wiele łatwiej, lub całkowicie bez problemów uzyskał samolot na planowaną „w ostatniej chwili” wizytę na Litwie?

 

II Planowana (bądź nie) wizyta w Pradze na dzień 9 kwietnia 2010

1. Czy jest prawdą że prezydent Kaczyński 9 maja miał uczestniczyć w praskim spotkaniu z Obamą i w nim nie uczestniczył? Jeśli uczestniczył to gdzie można znaleźć oficjalne potwierdzenie tej wizyty i materiały filmowe i prasowe? Jeśli nie uczestniczył, a wcześniej było to zaplanowane to dlaczego i gdzie można znaleźć oficjalną informację dotyczącą przyczyny tej absencji? Czy na ten temat znajdują się informacje w materiałach kancelarii prezydenta, czy na ten temat wypowiadali się członkowie kancelarii prezydenta? Jeśli tak to gdzie i kiedy? W czyjej gestii są teraz te materiały dotyczące odwołania, bądź nie wizyty, jej nie potwierdzenia / potwierdzenia. Czy pytania o tę wizytę były zadawane członkom kancelarii prezydenta przez Zespół Parlamentarny ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M z 10 kwietnia 2010 r. ? Czy byli pytani o nią przez inne uprawnione czynniki. Jeśli tak, to dlaczego ta informacja nie jest dostępna publicznie? Jeśli nie byli pytani to dlaczego?

 

III Okęcie 10 kwietnia, oraz ostatnie przygotowania do wylotu.

1. Czy to prawda że od czasu pobytu na Litwie prezydenta Kaczyńskiego nie ma żadnych jego zdjęć i materiałów filmowych? Takich zdjęć rzeczywiście nie można znaleźć w zasobach internetowych, w prasie. Nie były także emitowane w telewizjach w okresie żałoby po prezydencie Polski. W okresie żałoby telewizje i prasa publikowały wiele nie znanych do tej pory zdjęć i filmów z prezydentem Lechem Kaczyńskim, z parą prezydencką. Nie było jednakże zdjęć, filmów od czasu spodziewanego powrotu prezydenta z Litwy do czasu wylotu TU 154 z Lotniska na Okęciu w dniu 10 kwietnia rano. Jeśli telewizje są w posiadaniu takich zdjęć i filmów dlaczego ich nie emitowały?

2. Jest tak, że w przypadku śmierci danej osoby, zwłaszcza śmierci tragicznej, do tego niewyjaśnionej wspomina się przede wszystkim jej ostatnie chwile: ostatnie godziny i ostatnie dni. Tak jednak nie było w przypadku prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Nie było tak także w przypadku pozostałych ofiar delegacji na przykład generałów - dowódców najwyższych sił zbrojnych, pracowników kancelarii prezydenta. Cofano się do wspomnień dalszych pomijając ostatnie dni, godziny. Dlaczego?

3. Jakie osoby odpowiedzialne za organizację przebywały na Okęciu do czasu wylotu Tu-154 M w dniu do kwietnia? Kto to był (nazwiska), - jakie miały funkcje? Czy ta liczba była odpowiednia w stosunku do licznej delegacji ważnych osób w państwie?

4.Czy przygotowania do wylotu w porcie lotniczym ze strony pasażerów i osób odpowiedzialnych za organizację odbywały się zgodnie z przyjętymi procedurami i zwyczajem? Czy nic ich nie zakłóciło?

5. Czy odlot (oficjalnie Tu –154) odbył się zgodnie z wcześniej przyjętym harmonogramem. Czy nic go nie zakłóciło? Czy nic nie zakłóciło zaplanowanej organizacji wylotu w tym działań osób odpowiedzialnych za organizację? A jeśli zakłóciło jakie to były przyczyny i na czym zakłócenie polegało?

6. Na początku, tuż po „katastrofie” podawane były informacje iż prezydent spóźnił się na lotnisko. Pojawiały się insynuacje (prasa brukowa bądź inne źródła) że było to skutkiem libacji alkoholowej, którą prezydent miał rzekomo odbyć poprzedniego dnia. Dlaczego, zwłaszcza wobec dużego zainteresowania społeczeństwa osobą prezydenta w dniu 10 kwietnia i dalszych nie wyjaśniono przyczyny rzekomego, lub prawdziwego spóźnienia prezydenta na lotnisko zasięgając tych informacji u źródeł: u pracowników kancelarii prezydenta, innych kompetentnych osób winnych, oraz mogących mieć tą wiedzę?

7. Czy na lotnisku Okęcie były ekipy telewizyjne, radiowe, prasowe, zarówno ogólnopolskie, jak i lokalne? Wiadomym jest że dziennikarze mający towarzyszyć delegacji do Katynia odlecieli wcześniejszym samolotem. Jeśli przyjąć że ekipy największych mediów przebywały w Katyniu to dlaczego nie było mediów nie planujących pobytu w Katyniu, zwłaszcza lokalnych warszawskich i innych mediów, oraz innych, tych, których finansowo nie było stać na wyjazd do Katynia. Zwłaszcza dziwić to może wobec atrakcyjności delegacji. Jedynej takiej w historii współczesnej Polski. Jeśli zaś były to jakie? Dlaczego jeśli były na terenie portu lotniczego, bądź przed nim dlaczego nie posiadamy z ich strony żadnych zdjęć, filmów, oraz ich ustnych relacji?

8. M. Wierzchowski z kancelarii prezydenta w czasie przesłuchania przez Zespół Parlamentarny zeznał iż na lotniskach w Warszawie i Smoleńsku nie było fotografa i kamerzysty z zespołu prasowego prezydenta RP . Czy nie jest przyjętym zwyczajem i standardem iż kamerzysta i fotograf leci razem z prezydentem? W tym w wypadku, w ten sposób zespół prasowy prezydenta robiłby zdjęcia i kręcił film z odlotu prezydenta z Warszawy i z (spodziewanego) lądowania na lotnisku w Smoleńsku.

9. Czy są znane jakieś przeszkody wobec których ekipa prasowa towarzysząca prezydentowi na Okęciu, w Smoleńsku nie mogłaby mu również towarzyszyć w Katyniu i tam wykonywać swoich obowiązków? Jeśli tak to jakie to przyczyny? Kto wydał decyzje dotyczącą braku obecności serwisu prasowego przy osobie prezydenta? Czy jest na ten temat relacja kamerzysty oraz fotografa z serwisu prasowego prezydenta? Jeśli tak, dlaczego nie jest dostępna publicznie?

10. Jak wytłumaczyć fakt iż zespół prasowy prezydenta RP wylatuje na docelowe miejsce pobytu prezydenta i tam oczekuje na prezydenta nie mając możliwości sfotografowania go gdy wsiada do samolotu, gdy z niego wysiada jak i nakręcenia filmu w tych miejscach, a także wykonania innych stosownych do swoich obowiązków rejestracji, także w czasie lotu.

11. Czy taka sytuacja miała kiedykolwiek miejsce w czasie prezydentury Lecha Kaczyńskiego? Jeśli tak to kiedy to miało miejsce, jakie są zachowane dostępne materiały na ten temat i dlaczego taka decyzja została podjęta? Czy analogiczna sytuacja miała miejsce w czasie prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego, Lecha Wałęsy?

Wyjaśnienia M. Wierzchowskiego z kancelarii prezydenta są na ten temat niejasne i nie wyjaśniają problemu. Dlaczego?

9. Dlaczego dziennikarze, bądź ich część nie poleciała z delegacją skoro w Tupolewie były wolne miejsca?

10. Dlaczego inne osoby spoza dziennikarzy deklarujące wedle nich chęć lotu z prezydentem zrezygnowały, jak mówią ze względu na duża liczbę chętnych jeśli w Tupolewie były wolne miejsca. Kto im (każdej osobie) podawał taką informację że w TU –154 nie ma wolnych miejsc i dlaczego podawał taką informację? Dlaczego inne osoby pragnące towarzyszyć prezydentowi w Katyniu, a sądzące że nie mają tej możliwości w przypadku lotu samolotem nie zdecydowały się na podróż pociągiem. Wśród osób należących do rezygnujących z podróży były także osoby niższe rangą od niektórych podróżujących pociągiem, w tym młodsze od wielu pasażerów pociągu, także takie, które z racji swojej funkcji winny były towarzyszyć prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu.

11.Czy pamiątkowe zdjęcia i filmy robiły osoby tym się stale zajmujące, czy też wyznaczone na tę okazję w przypadku innych ważnych osób, poza prezydentem, lecących do Katynia: Najwyższych dowódców sił zbrojnych, prezesa Narodowego Banku Polskiego, wicemarszałków senatu i sejmu?, innych. Czy Wojsko Polskie posiada serwis prasowy? Jeśli tak czy robiło zdjęcia i filmy głównodowodzących sił zbrojnych na terenie portu lotniczego. a także w bazie przed wyjazdem, bądź w innych miejscach gdzie przebywali dowódcy? Jeśli tak, to dlaczego te zdjęcia, filmy są ukryte? Jeśli nie, to dlaczego nie były robione? Analogicznie w przypadku Narodowego Banku Polskiego. Czy NBP posiada swój serwis prasowy? Jeśli tak czy robił zdjęcia w dniu 10 kwietnia? Jeśli nie to dlaczego?

12. Czy pamiątkowe zdjęcia i filmy były robione także nieprofesjonalnym sprzętem: telefonami komórkowymi i podręcznymi aparatami cyfrowymi członkom delegacji na Okęciu, a także przed znalezieniem się na nim na przykład przed domem, przed miejscami pracy, na terenie bazy, baz woskowych po przygotowaniu, a przed wyruszeniem w drogę na lotnisko przez samych członków delegacji, oraz osoby odpowiedzialne za organizację, także osoby odprowadzające?

Jeśli tak to dlaczego ani jedno takie zdjęcie i ani jeden film nie jest publicznie dostępny? Jeśli zaś nie były wykonywane to jak to można wytłumaczyć? W erze powszechnej dostępności telefonów komórkowych i aparatów fotograficznych w nich oraz kamer w tych telefonach w jaki sposób można to wytłumaczyć?

13. Zgodnie z podanymi publicznie informacjami większość telefonów komórkowych ofiar i aparatów fotograficznych zachowała się. Wedle wcześniejszych oficjalnych informacji sprzęt ten wraz z rzeczami osobistymi został zwrócony rodzinom. Wedle ostatnich oficjalnych informacji nie został zwrócony rodzinom, ale zostanie zwrócony. Czy zostaną zwrócone również aparaty fotograficzne i telefony komórkowe?

Wedle innych publicznie dostępnych informacji niektóre telefony oraz aparaty cyfrowe zostały rodzinom zwrócone, ale nie ma śladu po zdjęciach z Okęcia i wcześniejszych. Została też wedle tych informacji wyczyszczona pamięć tych aparatów fotograficznych i telefonów. Czy na zachowanych aparatach i w telefonach które mają być zwrócone rodzinom zachowały się pamiątkowe zdjęcia z Okęcia, sprzed wyjazdu na lotnisko, inne?

Jeśli się nie zachowały to dlaczego? Czy można sądzić że w dniu 10 kwietnia nie zostało wykonane przez nikogo z członków delegacji żadne zdjęcie, bądź nie został nakręcony żaden materiał filmowy? Jeśli tak to na jakiej podstawie? Co mogłoby być przyczyną?

14. Czy prokuratura wojskowa jest w posiadaniu zdjęć bądź filmów z Okęcia które znajdowały się w aparatach fotograficznych ofiar bądź telefonach komórkowych?

15. Jak zadysponowali swoją podróż wyjazd do Katynia głównodowodzący wojsk polskich?

Czy są stosowne tego ślady w odpowiednich instytucjach wojskowych sygnowane podpisami. Jakie są procedury w tego typu wyjazdach głównych dowódców poza granice kraju? Czy wszystko odbyło się zgodnie z nimi? Czy zlecono zastępcom głównodowodzących sił zbrojnych zastępstwo właśnie? Czy odbyło się to zgodnie z procedurami? Jakie są procedury natowskie w tym wypadku?

16. Jakie procedury pozwalają na jednoczesne opuszczenie kraju wszystkim naczelnym dowódcom sił zbrojnych? Czy w ogóle jest taka procedura? Jeśli jest to w jakim dokumencie się znajduje? Czy procedura taka jest jednakowa w wypadku wylotu do państwa NATO - wskiego, państwa nie będącego członkiem NATO uważane za państwo zaprzyjaźnione, państwa nie będącego członkiem NATO uważanego za neutralne. Za jakie państwo była uważana Rosja?

17. Wedle powszechnej oceny czynników zachodnich i polskich Rosja jest państwem niestabilnym. Tuż przed 10 kwietnia 2010 miał miejsce w Rosji zamach uważany za zamach terrorystyczny. Czy w związku ze statusem Rosji oraz dodatkowo zamachu w moskiewskim metrze zostały podjęte w Polsce dodatkowe środki bezpieczeństwa w wojsku polskim, służbie wywiadu wojskowego, oraz służbie kontrwywiadu wojskowego w związku z planowanym wyjazdem wszystkich głównodowodzących sił zbrojnych poza granice kraju na teren Rosji.

18. Jaki wpływ na SWW oraz SKW mają głównodowodzący sił zbrojnych oraz jaki mają na dostęp do informacji będących w posiadaniu tych służb. W jakich dokumentach jest to regulowane? Czy w czasie ostatnich miesięcy były jakieś zmiany w relacjach SWW, SKW i głównodowodzący sił zbrojnych? Czy zwłaszcza w ostatnich dwóch dniach 8-10 kwietnia były jakieś zmiany, bądź trudności w dostępie do informacji przez głównodowodzących sił zbrojnych?

19. Czy wobec jednoczesnego wyjazdu poza granice kraju wojsko było postawione w stan podwyższonej gotowości? Czy tego wymagają przepisy, czy takie są standardy NATO?

20. Czy głównodowodzący sił zbrojnych opuszczając granicę pełnili nadal obowiązki głównodowodzących czy też zastępcy całkowicie przejmowali ich obowiązki? Na podstawie jakich przepisów to się odbywało?

21. Czy głównodowodzący mieli specjalne kanały do komunikacji z zastępcami (będąc w samolocie) czy też nie jest to wymagane?

22. Kiedy głównodowodzący (każdy z nich) ostatni raz kontaktował się telefonicznie ze swoim zastępcą? Kiedy osobiście z zastępcą? Kiedy i w jakich okolicznościach z innymi wojskowymi w ostatnich dwóch dniach?

23. Czy zostały przeprowadzone przez media rozmowy z zastępcami głównodowodzących sił zbrojnych dotyczące ich ostatnich kontaktów ze zwierzchnikami? Żaden taki zapis nie jest dostępny publicznie? Jeśli nie były przeprowadzone takie rozmowy, ani żadna z nich to dlaczego?

24. Czy i jaka ochrona przewidziana jest dla głównodowodzących sił zbrojnych podczas podróży po Polsce i zagranicą. Jaka jest praktyka w tym zakresie? Czy i jaka ochrona głównodowodzących sił zbrojnych eskortowała ich na dworzec lotniczy? Czy była to żandarmeria wojskowa czy inne służby?

25. Kto towarzyszył głównodowodzącym sił zbrojnych (dalej GSZ) w drodze na Okęcie. Kto towarzyszył na Okęciu?

26. Czy GSZ wyjeżdżali z baz wojskowych? Wszyscy, niektórzy? Z domów prywatnych? Wszyscy, którzy? [ Informacja uzupełniająca: Wedle relacji żony gen. Potasińskiego jechał samochodem z Krakowa do Warszawy. Nie wiadomo z tej relacji czy prowadził szofer czy sam generał i czy to był samochód służbowy. Jednakże gen. Potasiński miał wyjechać w sobotę pokonując odległość około 300 kilometrów. Optymalny czas podroży 4 godziny. Jeśliby generał miał przybyć na lotnisko w podobnym czasie co wymienieni K. Doraczyńska i Zakrzeński to musiałby wyjechać między dwunastą a pierwszą w nocy. Żona wspomina iż obudziła się godzinę po wyjściu męża. (Wschód słońca w tym czasie około 4.47.) Zauważyła że jest piękna pogoda. Jeśli nawet obudziła się o wschodzie słońca (wcześniej nie mogłaby zauważyć że jest piękna pogoda) oznaczałoby to wedle relacji iż wyszedł najszybciej około 3,37. Jeśli niektórzy przynajmniej członkowie delegacji wychodzili w Warszawie o czwartej z domów gdzie czekały na nich podstawione samochody to dlaczego generał Potasiński tylko około dwadzieścia minut wcześniej od nich wyszedł z domu, gdy miał do pokonania 300 kilometrów i jazdę po Krakowie. Mógł jednak wyjechać później bo jest to najwcześniejsza możliwa godzina wynikająca z relacji żony. Byłby zatem w Warszawie, czy na lotnisku o czasie czy po czasie oficjalnego odlotu tupolewa. Jeśli czas wyjścia byłby późniejszy gen Potasiński przyjechałby wyraźnie po czasie odlotu. Dlaczego gen Potasiński nie wyjechał w piątek by zanocować w Warszawie? Dlaczego jego wyjście z domu jest niemal zbieżne z wyjściem z domu osób mieszkających w Warszawie jeśli miał do pokonania 300 kilometrów? Jeśli jazda była optymalna nie zdążyłby na samolot. Jeśliby jechał (prowadził szofer, lub generał) bardzo szybko, to byłoby to narażanie życia. Jednak nawet gdyby udało się tę drogę pokonać w dwie godziny (czy to możliwe?) że średnią prędkością 150 h czyli ze względu na przejazd przez tereny zabudowane zwykle znacznie szybciej niż ponad 150 h to byłby na miejscu (licząc czas do rozpoczęcia jazdy, przejazd przez Kraków i Warszawę) około szóstej. To pora optymalna w stosunku do oficjalnego wylotu tupolewa i nawet nieoficjalnie planowanego czasu wylotu 6.50. Dlaczego jednak generał Potasinski miałby dotrzeć na lotnisko znacznie później niż niektórzy członkowie delegacji? Skąd te dysproporcje? Czy możliwe jest aby jechał z maksymalną, niebezpieczną prędkością. Czy taka nieuzasadniona brawura w czasie pokoju przystoi poważnemu dowódcy, głównodowodzącemu wojsk specjalnych?]

27. O której GSZ rozpoczęli podróż na Okęcie? Skąd każdy z nich?[oprócz gen. Potasińskiego].

28. Czy GSZ udawali się razem na Okęcie? Jeśli tak to jakimi środkami transportu? Skąd udali się razem? [jak wyżej].

29. Czy przed wyjazdem GSZ na misję bądź w innym celu za granicę jest przeprowadzano rano odprawa? Czy było tak i w tych przypadkach?

30. Czy GSZ zgłaszali obiekcje wobec lotu jednym samolotem wszystkich GSZ? Gdzie są ślady tych obiekcji? Czy GSZ nie łamiąc przepisów mogli zgodzić się na taki lot zwłaszcza po „katastrofie” samolotu Casa? Czy jest sytuacja, także stan wojny w którym wszyscy głównodowodzący mogą znaleźć się w jednym samolocie? Od początku wynalezienia samolotów nie jest znana sytuacja w której całe dowództwo leci jednym samolotem. Także w wypadku krajów uboższych od Polski i mniej zasobnych w sprzęt wojskowy. Nie jest znana taka sytuacja także z czasów I, II ani innej wojny, także w przypadku zniszczenia zasobów lotniczych w toku walk. Dlaczego więc tym razem nastąpiła taka sytuacja?

31. Od kiedy GSZ wiedzieli że będą znajdować się w jednym samolocie? Czy wszyscy w jednym czasie tego się dowiedzieli? Jak przekazywana była ta informacja? Czy jest tego potwierdzenie w armii? Czy na ten temat odbywały się rozmowy GSZ, gdzie jest to odnotowane?

32. Wiadomym jest że prezydent nie był swobodnym dysponentem żadnego samolotu co wynika z informacji znanych od początku kadencji rządu PO- PSL, kolejnych ustaleń oraz dokumentów.

Jak się wydaje głównymi dysponentami samolotów wojskowych CASA byli GSZ. Czy są w tym względzie inne możliwości? Dlaczego GSZ nie zdecydowali się na lot samolotami CASA, jeśli to dodawałoby należytej godności i powagi wyjątkowej delegacji wojskowej? Czy mamy jakiekolwiek informacje co do ich decyzji odnośnie samolotów CASA, swojego wylotu i podziału delegacji wojskowej?

33. Czy wiadomo gdzie i kiedy GSZ wiedzieli o jednym samolocie?

34. Czy GSZ i inne czynniki mające wpływ na wylot rozważały ochronę niespotykanej i wyjątkowo newralgicznej delegacji jeśli chodzi o bezpieczeństwo państwa polskiego na różnych szczeblach stanowioną przez myśliwce? Czy są ślady takich rozważań, planów? Dlaczego nie zostały zastosowane? Czy jeśli podjęte zostały decyzje dlaczego zostały zmienione?

35. Kiedy miały miejsce wizyty dowódców w jednostkach wojskowych w ostatnich dniach przed 10 kwietnia lub włącznie?

Czy ich częstotliwość bądź stały pobyt były standardowe bądź było w nich coś odmiennego?

36. Oprócz podwyższonego stanu gotowości ( o ile) jakie wojsko podjęło zabezpieczenia i wdrożyło procedury w związku z planowanym wylotem wszystkich GSZ poza granice kraju?

37. Czy ekipa prasowa prezydenta leciała z dziennikarzami Jakiem czy też udała się jeszcze wcześniej do Katynia? Jakim środkiem transportu, z kim, kiedy dokładnie? Czy ekipa prasowa prezydenta spodziewała się wcześniej że nie poleci razem z prezydentem? Kiedy otrzymała taką informację, nakaz? Czy ekipa prasowa prezydenta była zdziwiona tym że nie poleci razem z prezydentem? Czy ktoś rozmawiał z nimi na ten temat, dziennikarze inne osoby? Gdzie obecnie przebywają osoby z serwisu prasowego prezydenta i czym się zajmują (o ile nie pełnią tej samej funkcji przy prezydencie Komorowskim) ?

38. T. Szczegielniak z kancelarii prezydenta twierdzi że obserwował wsiadanie delegacji do samolotu i odlot samolotu z delegacją z tarasu widokowego. Odległość z tarasu widokowego do płyty lotniska jest duża, około 100 metrów, nadto widoczność nawet o podawanej porze wylotu Tupolewa, przez oficjalne czynniki, po siódmej o tej porze roku jest słaba. Dlaczego minister kancelarii prezydenta, tak ważna osoba dla prezydenta, jeśli już wyjechał na lotnisko by pożegnać delegację przebywał tylko na tarasie widokowym? Czy należy rozumieć że przebywał tylko na tarasie widokowym z nikim się nie widział, z nikim nie rozmawiał i po przyjeździe na Okęcie wszedł na taras widokowy doczekał odlotu samolotu i odjechał?

Wedle informacji jednak taras widokowy był w remoncie. Czy to prawda że był w remoncie? Kiedy rozpoczął się ten remont, do kiedy trwał? Kiedy został zlecony? Jaka jest dokumentacja w tym zakresie (dotycząca remontu w tym i w innych miejscach na terenie Okęcia). Jak rozumieć należy w kontekście niedostępności tarasu widokowego relację T. Szczegielniaka?

39. Oprócz T. Szczegielniaka osobą, która twierdzi że odprowadzała delegację i prezydenta (tym razem widząc wszystkich blisko, niektórych wis a wis, z wieloma rozmawiając) jest Andrzej Klarkowski doradca prezydenta. W przeprowadzonym z nim wywiadzie w Naszym Dzienniku marzec b. r. i podobnym, nieco skromniejszym, wcześniejszym w TV Trwam natrafiamy na wiele niejasności, sprzecznych ze sobą informacji. Dlaczego mamy tylko informację trzech osób związanych z prezydentem (trzecia to minister Fotyga) o tym iż w taki czy inny sposób widzieli delegację, bądź przebywali na terenie Okęcia w oficjalnym czasie odlotu delegacji? Dlaczego powyższe relacje pojawiły się dopiero po niemal roku od tragedii?

40. Czy jakieś rodziny ( jakie, ile rodzin?) odprowadzały swoich bliskich, członków delegacji na lotnisko Okęcie? Czy przebywały także na terenie portu lotniczego, czy tylko „odwiozły” swoich bliskich. Dlaczego nie ma relacji członków rodzin odprowadzających? Czy należy rozumieć przez to że żadna rodzina nie odprowadzała swoich bliskich na lotnisko? Jeśli tak to dlaczego? Wśród członków delegacji było wiele osób wiekowych: rodziny katyńskie, Anna Walentynowicz, Prezydent Kaczorowski. Czy jest przyjętym zwyczajem że bliscy nie towarzyszą zwłaszcza starszym osobom?

41. Jakimi środkami transportu udawały się na lotnisko poszczególne osoby delegacji? Dlaczego nie jest to informacja publicznie znana 14 miesięcy po „katastrofie” smoleńskiej.

42. Z miejsca pozostawionego samochodu przez prezes Naczelnej Rady Adwokackiej panią Joannę Agacką Indecką wynika że jechała na Okęcie (z Łodzi) okrężną drogą. Dlaczego? Samochód nie był jednak zaparkowany na Okęciu? Dlaczego pozostawiła samochód nie docierając nim na Okęcie?

43. Spośród nielicznych relacji rodzin dotyczących wyjść bliskich z domu udających się na Okęcie jedna dotyczy aktora Janusza Zakrzeńskiego. Miał wyjść z domu po czwartej ( z osiedla Pod Skocznią). Dlaczego ta pora była tak wczesna?

Z tych nielicznych relacji można stworzyć obraz że członkowie delegacji udawali się na lotnisko Okęcie w nocy. Koresponduje z tym relacja A. Klarkowskiego, który twierdzi że przybył na lotnisko o 6.10, a generalicja była już tam dużo wcześniej.

Dlaczego członkowie delegacji udawali się na lotnisko pod osłoną nocy?

44. Czy skoro Janusz Zakrzeński wyszedł z domu po czwartej (czy należy rozumieć że do samochodu podstawionego przez organizatorów wylotu?) nie należy sądzić że była to pora obowiązująca dla członków delegacji? Można się spodziewać iż była ona jednakowa dla wszystkich, a przynajmniej dla „cywilów” i została przekazana przez organizatorów wylotu.

45. Kto powiadamiał członków delegacji o czasie wyjazdu z miejsca zamieszkania i jak uzasadniał wczesną porę? Jaka była podawana członkom delegacji spodziewana godzina wylotu?

46. Jak wiadomo między godziną czwartą i piątą rano, zwłaszcza porą zimową, jesienną i wczesnowiosenną przemieszczanie się po Warszawie i innych dużych miastach jest istotnie ułatwione w porównaniu do późniejszych godzin. Można zatem sądzić że niektórzy członkowie delegacji znaleźli się na Okęciu znacznie przed piątą. Dlaczego nie widzieli ich dziennikarze, którzy odlecieli o godzinie piątej? A jeśli widzieli dlaczego nie możemy nigdzie znaleźć ich relacji na ten temat?

Jeśli choćby niektórzy członkowie delegacji przybyli przed piątą, a nawet niedługo po czwartej, wpół do piątej dlaczego nie ma o tym wzmianek w relacjach dziennikarzy. Dziennikarze byli zawiedzeni iż nie przeprowadzą wywiadów z osobami z którymi na co dzień nie mają kontaktu. Dlaczego zatem nie robili wywiadów z członkami delegacji, którzy już byli na Okęciu? Jeśli zaś robili dlaczego o tym nie informują opinii publicznej i nie przedstawiają wywiadów?

Czy można sądzić że wszyscy członkowie delegacji, opuszczający domy o godzinie czwartej (po czwartej), jechali znacznie dłużej na lotnisko niż ma to miejsce w czasie większego ruchu i w konsekwencji byli po piątej? Jeśli taka sytuacja miała miejsce, jak ją wytłumaczyć?

O relacjach osób odwożących członków delegacji na lotnisko nic nie wiadomo? Czy takowe istnieją? Jeśli nie to dlaczego? Jeśli istnieją dlaczego nie są udostępnione opinii publicznej?

47. Jak wyglądała podróż członków delegacji spoza Warszawy (oprócz wzmiankowanej podróży Joanny Agackiej Indeckiej).

Czy (którzy z nich?) przyjechali do Warszawy w przeddzień? Gdzie nocowali w Warszawie? Czy w jednym miejscu zapewnionym przez „organizatorów wylotu”, czy w różnych miejscach?

48. Czy rodziny członków delegacji otrzymywały od nich esemesy po starcie samolotu, informujące że samolot wystartował? Nie wiadomo nic o żadnym takim esemesie. Czy możliwe jest że żaden z członków delegacji nie wysłał takiego esemesa? Jeśli tak, dlaczego odbyło się wbrew zwyczajowi gdzie zwykle pasażerowie po czasie startu informują bliskich za pomocą sms o bezpiecznym znalezieniu się w powietrzu (i analogicznie po wylądowaniu).

49. Jakie było wyloty z Okęcia od czasu Jaka z dziennikarzami do czasu oficjalnego odlotu Tu-154?

59. Czy w składzie personelu lotniska Okęcie zaszły w dniu 10 kwietnia 2010 jakieś zmiany w stosunku do ostatnich dni, w tym 7 kwietnia? Jeśli tak to jakie? Czy ewentualne zastępstwa pracowników (spowodowane na przykład chorobowym) różnią się ilością tych zastępstw od statystycznych danych Okęcia na ten temat?

60. Podawany czas wylotu Jaka z dziennikarzami to godzina piąta. Są tu jednak rozbieżności. Czy jest znany dokładny czas wylotu: godzina i minuta jednoznacznie potwierdzony? Dlaczego tutaj są rozbieżności jakich nie ma przy wylocie „zwykłego” samolotu pasażerskiego nie związanego z wyjątkowa sytuacją, jak to ma miejsce w przypadku Jaka z dziennikarzami?

61. Według raportu Millera nawigator Tu-154 miał wyjść z domu około wpół do piątej (polskiego czasu. Miller podaje w Warszawie czas rosyjski) . Tymczasem wspomniany pasażer Janusz Zakrzeński wyszedł z domu po czwartej, jak i przypuszczalnie znaczna część pasażerów „cywili” (wedle relacji rodzin w tym K. Doraczyńskiej) z założeniem podstawionego przez organizatorów transportu. Czy jest zwyczajem iż pasażerowie udają się bezpośrednio na lotnisko przed załogą?

62. Czy Komisja Millera, jej eksperci zapoznawali się z książką raportów Okęcia z dnia 10.04. 2010. Z raportu wynika że nie zapoznawali się? Dlaczego? Czy książka raportów była przedmiotem jakiejkolwiek analizy prokuratury? Jeśli tak gdzie są jakikolwiek ślady informacji o zainteresowaniu prokuratury książką raportów z dnia 10 kwietnia 2010.

63. We wspomnieniach rodzin, min. Doraczyńskiej, czy aktora Zakrzeńskiego, jest informacja że samochody służbowe mające je zawieźć przyjeżdżały o czwartej rano. W przypadku ilu konkretnie osób zawoziły je samochody? Jakie to były samochody, tzn. kogo będące własnością, czy przez organizatorów na tę okazję wynajęte, czy też stałe samochody służbowe? Czy były to mikrobusy czy samochody osobowe?

64. Jeśli w dostępnych nielicznych wspomnieniach mamy informację iż samochody podjeżdżały o czwartej wynika z tego że do każdej osoby przyporządkowany był jeden samochód. Jeśli byłyby to busy, to zabierałyby pasażerów kolejno i pierwszy pasażer wsiadłby o czwartej, drugi na przykład piętnaście po czwartej, trzeci na przykład czwarta czterdzieści, siódmy o piątej dziesięć na przykład. Jeśli były to samochody zabierające tylko jednego pasażera to dlaczego taka sytuacja miała miejsce? Czy zawsze tak jest że samochody mające charakter samochodów desygnowanych przez państwo polskie zabierają tylko pojedynczych pasażerów o jednej porze, czy to jest nie będący urzędnikiem państwowym członek delegacji, czy to jest minister w kancelarii prezydenta?

65. Czy to prawda że w noc poprzedzającą wylot do Smoleńska paliły się długo w nocy światła w wielu bądź wszystkich oknach pałacu prezydenckiego. Czy było wcześniejszym zwyczajem że prezydent Lech Kaczyński długo w noc rozświeca różne pomieszczenia pałacu prezydenckiego? Czy noc przed wylotem wcześnie rano nie była czasem w którym prezydent winien spać?Jak wytłumaczyć owe światła? Jeśli zaś nie jest to prawdą czy ta sprawa była badana i wyjaśniana przez pracowników pałacu prezydenckiego? Czy należy wiązać owo rozświetlenie pałacu ( o ile miało miejsce) z plotkami i insynuacjami zaraz po tragedii iż prezydent brał udział w libacji poprzedniej nocy i dlatego zaspał. Kto te plotki rozprowadzał?

66. Jarosław Kaczyński mówi że namawiał brata żeby jechał pociągiem, ale prezydent nie chciał bo miał umówiona wizytę na Litwie i spóźniłby się. Anna Pietraszek, która rozmawiała z ramienia telewizji na temat obsługi medialnej mówiła iż po godzinnej rozmowie namówiła ministra Stasiaka do podróży prezydenta pociągiem. Minister Stasiak przekona z kolei prezydenta. Jednak potem jak opisuje to A. Pietraszek „tak na niego wsiedli” że wrócił do lotu samolotem. W innym czasie Jarosław Kaczyński mówił że spodziewał się że brat pojechał pociągiem. Jak mógł się tego spodziewać skoro prezydent, jak wynika ze słów J. K. zdecydowanie wybrał podróż samolotem? Dlaczego są rozbieżności między tymi relacjami? Jeśli zaś relacja A. Pietraszek oddaje rzeczywistość to dlaczego prezydent był odwiedziony od lotu samolotem jeśli się na to zdecydował i przez kogo?

67. Wedle skąpych, ale oficjalnych informacji zepsuł się monitoring na Okęciu. Jednakże informacja o zepsuciu się monitoringu jest jedyną na ten temat? Dlaczego nie ma żadnej innej? Kto odpowiada za monitoring na Okęciu? Czy takie zepsucie monitoringu zdarzyło się już wcześniej czy pierwszy raz? (jednak o ewentualnej awaryjności monitoringu na Okęciu nie ma żadnych informacji). Jaka była przyczyna tego zepsucia się? Dlaczego nie jest podawane żadne wyjaśnienie awarii? Czy jest to kilka niezależnych od siebie systemów? Czy monitoring może zepsuć się w całym Okęciu gdy nastąpi awaria w jednym miejscu?

 

IV Lot 9 kwietnia

1. Dlaczego lot 9 kwietnia do Smoleńska/Katynia został utajniony przed opinią publiczną. Jaki był cel tego lotu? Kto go zlecił? Kto nadzorował? Jaki był skład załogi? Czy samolot lądował na lotnisku Siewiernyj? Jeśli tak to czy lądował od wschodu czy zachodu? Jakie były efekty tego lotu? Czy takie jak zaplanowano? Kto zaplanował? Jak wyglądała sprawa obsługi lotniska, jeśli według wcześniejszych i ostatnich danych rosyjska obsługa zamkniętego lotniska Siewiernyj została skompletowana na dzień 10 kwietnia? O udziale córki w tym locie (która uczestniczyła również w locie 10 kwietnia) wspomina ojciec stewardessy.







16 maja rocznica męczeńskiej śmierci świętego Andrzeja Boboli, głównego Patrona Polski/ Zaproszenie na Bożą Łąkę przez Brata Andrzeja – Namaszczonego na 18 i 19 maja, w Wigilię zesłania Ducha Świętego i w Święto Zesłania Ducha Świętego

 

+JMJ

W tym zamieszaniu od złego, które mam, nie napisałem o Święcie świętego Andrzeja Boboli, rocznicy Jego śmierci 16 maja. Jak wiemy wyjątkowo okrutna, męczeńska śmierć z rąk Kozaków. Zginął za wiarę a taka ich chrześcijańska wiara, która „kazała” okrutnie umęczyć za wyznawanie Chrystusa. I taka wiara dzikiego plemienia. Zawsze poza wyjątkami płytka, nigdy głęboka.

Siłą rzeczy tegoroczne Święto Andrzeja Boboli jeszcze jeszcze ważniejsze niż w tamtym roku.

Dziękuję święty Andrzeju Bobolo, że przyszedłeś do mnie i do innych, rok temu 16 maja. A potem nieoczekiwanie z początkiem roku w pouczeniach i deklarowanej opiece dla mnie.

Ufam, że nadal jestem w Twojej opiece a wiem, że zawsze będziesz opiekował się swoim imiennikiem - Namaszczonym Bratem Andrzejem.

Ufam, ale i wiem, że jestem nadal w Twojej opiece, choć nie ma przekazów, bo każdy czas ma inne potrzeby, tak jak nie ma od świętej Marii Magdaleny poza krótkimi dwoma pouczeniami.

Dziękujemy za opiekę nad Polską i za to, że będziesz naszym głównym patronem. Dzisiaj na porannej mszy ksiądz celebrujący mszę - karmelita potraktował Cię w swoich słowach jak jednego z wielu świętych, którzy wstawiają się za Polską. Cóż, wiemy jaki jest Kościół a to dopiero początek podziału. Ale zwycięstwo należeć będzie zawsze do Chrystusa.

...................

Trwamy też, oczywiście, w szczególnej łączności z Duchem Świętym, najlepiej w Nowennie.

.................

Wczoraj miałem natchnienie by szczególnie błogosławić walczącego o życie premiera Słowacji Fico, krzyżem przy nałożonym szkaplerzu, który niektórzy widzieli, krzyżykiem KNJ i drewienkiem z Krzyża, zanurzając w krwi Chrystusa.

Poprosiłem o pomoc ojca Pio i by był przy nim, matkę Teresę z Kalkuty i także świętego Szarbela oraz Anioła Słowacji. Błogosławiłem też Słowacji.

Stan jego jest stabilny, jak podano. Nie wiem czy będzie żył, ale wiem, że ta poprawa zdrowia, uratowanie życia to jest wynik głównie mojej wczorajszej posługi na przełomie dnia, czy też niedługo tuż po północy dzisiejszego dnia. Bożego działania przez swe nieudane narzędzie.

Było Orędzie, że trzech przywódców zostanie zabitych i wtedy już nic nie powstrzyma wojny światowej. Ocalenie życia na pewno to powstrzymuje.

C.P.

...................

Poniżej treść i tytuł wczorajszego wpisu:

Zaproszenie na Bożą Łąkę przez Brata Andrzeja – Namaszczonego na 18 i 19 maj. W Wigilię zesłania Ducha Świętego i w Święto Zesłania Ducha Świętego

 Bóg pokieruje. Oby byli wszyscy ci, którzy powinni być.

Informacje na ten temat ( dojazd i inne) dla tych co nie byli, były wcześniej we wpisach a tutaj są w tym filmie na kanale Duch Święty mówi do Polaków.

https://youtu.be/E7XbaJH7szU?si=kecMXCskqeMrcEp-

Z Panem Bogiem

P.S. Prośmy o zdrowie dla postrzelonego premiera Słowacji Fico. Jego stan jest ciężki i lekarze nie gwarantują przeżycia. Nie dobrze żeby przywódca państwa został zabity (zwłaszcza w tym czasie).

Ponadto.

Odrzucił traktat WHO. Był przeciwko pomocy Ukrainie. Jedyny może który mówił innym językiem niż pozostali przywódcy europejscy.

C.P.





Rozmowa z Natalią Tułasiewicz

 

2 grudnia (2020), wieczór


- Witaj Krzysztofie:)

- Witaj Natalio.


Będąc w Niebie mówisz do mnie z pozycji całkowicie komfortowej:)

- To prawda, lecz tu nie próżnujemy. Każdy z nas wykorzystuje wszystko co mu dał Bóg i co zaskarbił sobie na Ziemi, dla dusz, dla Kościoła Walczącego.

Jesteś zmęczony Krzysztofie. Nasz Najsłodszy Mistrz dał Ci dopust, który ograniczył Twoje potrzebne działania i cierpisz duchowo. Bliski jesteś rozstroju organizmu. Lecz diabeł na to czyha. Śnił Ci się jako duży pies i skłonił Cię do tego aby z nim „przybijać piąteczkę”. Jesteś bardziej skłonny do złego mój Krzysztofie niż ja a nawet dobry Łotr Dyzma, lecz staraj się mimo że jesteś zwolniony od winy, tak, że mógłbyś zrobić cokolwiek co podlega waszemu kodeksowi karnemu i nie odpowiesz przed nim i nie będziesz miał winy w oczach Boga, lecz nie jest to Tobie dane na darmo.

- Tak, Natalio. Wiem o tym.

- O Smoleńsk się nie martw. Wszystko będzie w swoim czasie. Twoje zadanie jest dopiero gdy będzie Centrum. Teraz możesz pomóc, doradzić, przekazać Wolę Jezusa, ale nie pilotować żadnej sprawy.


Głuptasek z Ciebie Krzysztofie, interesuje Cię czy gdybyś żył w moich czasach i znalibyśmy się czy podobałbyś się mi. Owszem gdybyś był starszy nie więcej jak te 10 lat, miał wykształcenie, te zainteresowania, które masz i nie byłbyś brzydszy niż byłeś:) (Natalia się śmieje), owszem podobałbyś mi się. Patrzyłam jednak na charakter a Twój nie był idealny. Narcyzów nie kochałam.

- Myślisz, że byłem Narcyzem?

- Trochę. W waszych czasach to bardziej powszechne niż w XX-leciu, < niepewny zapis słowa, być może „rosnące” C.P>. Pamiętasz, jak przed wielu laty kupiłeś kwiat narcyz dla siebie, jak powykręcał się w sposób nienaturalny. To była choroba. Zresztą w chwili gdy narodziłam się dla Nieba nie byłam młoda.

Cóż mój ziemski przyjacielu. Zawsze były kobiety, którym się podobałeś i takie, których nie interesowałeś.

A przecież zawsze chodzi o tę jedną niewiastę, wybrankę życia. I tak będzie w Twoim przypadku. Po przemianie będzie ta jedna a na inne będziesz patrzył jak [na] siostry. W chwili waszego ślubu będzie w wieku podobnym jak była Matka Boska a Ty w wieku św. Józefa.

- Czy to nie wbije mnie w pychę?

- A masz do niej powody?

- Coraz mniejsze, ale człowiek na Ziemi jest głupi i może się pysznić.

- To prawda. Nikt z żyjących nie jest wolny od tej przywary choć w najmniejszym stopniu.


- Nie chcesz zapytać jak jest w Niebie?:) miły i słodki uśmiech Natalii.

- Nie.

-:) Natalia się śmieje.

Ludzie chętnie pytają. Ty jesteś inny. Ale też i dość nie pragniesz Nieba. Gdybyś miał teraz pójść do Nieba i nie rozlać tej krwi, którą masz rozlać, a rozlać tę krew i.. pójść do Nieba... wolałbyś ją rozlać:)

- Tak, Natalio.

- Takiego „barbarzyńcę” wybrał Mój Mistrz. Mam nadzieję, że się nie obrazisz na to słowo.

- Nie, Natalio.

-:)

Człowiek woli być zły niż śmieszny. To wiecie, lecz to dla duszy wcale nie jest dobre.


- Czy potwierdzisz, Natalio, Niebocentryzm?

- Oczywiście:)

- Wy macie tam dużą wiedzę.

- Mamy i to bardzo dużą, jak na wasze rozumienie. Wiedza jest większa im bardziej kochaliśmy. Moja więc jest bardzo duża, bo bardzo kochałam Chrystusa, lecz są ziemskie mistrzynie, można je nazwać, które znacznie mnie przewyższyły. Lecz nikt z nas tu nie odczuwa dyskomfortu, że jest wyżej lub niżej. Jest poczucie pełni, całkowitego spełnienia, dążenia wzwyż i w głąb, jak to jest Opowieściach Narnijskich, C. S. Lewisa. Każde ekstazy miłosne tutaj na Ziemi są niczym, miłości te ziemskie, lecz nie należy ich lekceważyć gdy nie są grzeszne.


- Jesteś świętą (błogosławioną), jak to było w chwili śmierci?

- Cóż, było duże cierpienie w zadawanych mękach, lecz była zarazem odczuwalna obecność Mojego Mistrza. A potem ulga, Jego Dłonie, Jego Serce, Miłość, Światło, Hosanna i nieziemskie szczęście.

Co za radość gdy jest się uznanym za sługę wiernego i użytecznego przez kochającego Boga, Miłość i Doskonałość i Nieskończoność. Gdy mówi Ci: Pójdź Moja przyjaciółko i przesiądź się wyżej - gdy ja widząc swą nędzę w blasku Bożej Prawdy z trwogą patrzę w Jego oblicze.

Osiągnęłaś wieniec chwały. Narodziłaś się do światłości i zdobyłaś ją. Pomnożyłaś talenty, które Ci dałem.

Jesteś prawdziwie Moją córką i przykładem do naśladowania. Jesteś Polką jakiej pragnę w tym narodzie. Dałaś Memu stropionemu Sercu wiele pocieszeń <bądź „pocieszenia” C.P.>. Pojdź do Mej radości.

Do dziś na tę chwilę, na jej wspomnienie, choć w Niebie zawsze jest tu i teraz, ale mówię to dla waszego zrozumienia, wstrząsa mną dreszcz radości.

Każda świętość jest indywidualna i niepowtarzalna. Dopiero w Niebie człowiek staje się prawdziwie człowiekiem:)

- Dziękuję Natalio.

- Zachciało Ci się Nieba? Natalia się śmieje.

- Wiesz sama.

- :)

Trudny z Ciebie orzech do zgryzienia, jak mówicie, lecz przecież pragniesz Nieba, tylko jak byłeś młodszy pragnąłeś go nawet bardziej.


Coraz bardziej męczą Cię Twoje obowiązki w przyszłości, kim masz być. Nie samo nadzorowanie podrzynania gardeł, bo to Ci odpowiada:), ale odpowiedzialność związana z tym i innymi rzeczami, odpowiedzialność za Polskę.

- Tak Natalio.

- Nie możesz jeszcze być zdrowy, bo to wyrównianie win dla Twego Mistrza i zarazem zasługa.

Masz środki na drogie leczenie, które nie leczy, ale blokuje chorobę. Jesteś swobodny poza wyjątkowymi okresami gdy jesteś mocno przeziębiony czy sporadycznie Twoja mama. Mimo fałszywej „pandemii” masz swobodę, nawet restauracja dla Ciebie w Krakowie jest a kina, muzea Ci niepotrzebne. Możesz jeździć na nartach, na biegowych też, jesz potrzebne owoce i inne wartościowe rzeczy, ubierasz się jak chcesz. Nasz Mistrz traktuje Cię wyjątkowo a Ty znów wpadasz w dekadencję. Lepiej dla Ciebie byłoby mieć więcej krwi chłopskiej a masz tylko domieszkę, byłbyś bardziej zdrowy w sensie duchowym, a Ty nadal najlepiej czułbyś się w „duchowych fanaberiach”.

- I co teraz Natalio, w grudniu?

- Ciesz się. Twoja klątwa, czyli Boża klątwa:) sprawiła, że wedle prawników nakładanie kar przez Sanepid nie jest możliwe wobec nowej ustawy. Joe Biden skręcił kostkę a odpowiedzialny był za to pies. Wyciekły dane żołnierzy amerykańskich w Polsce. I jest to co najlepsze mogło być – pogorszenie stosunków z USA.


- Jak z perspektywy Nieba spoglądasz na swoją młodość a jak na wiek w którym narodziłaś się dla Nieba.

- My nie musimy analizować, my tę wiedzę dostajemy lecz przecież <niepewny zapis, prawdopodobnie „nie myślimy jak wy”. C.P.>

Wy analizujecie młodość, wiek dojrzały, sens tego.

To przecież skażenie grzechem pierworodnym. Jest to potrzebne na Ziemi. To proces potrzebny.

Lecz przecież po Zmartwychwstaniu wszyscy będziemy w wieku Jezusa Chrystusa. Nie bardzo młodzi i nie dojrzali.

A Ty drogi Krzysztofie za tego życia jeszcze wrócisz do wieku 30 - 33 lata, zatem wieku Jezusa Chrystusa.

- Ale ja tego wszystkiego nie jestem godzien. I na tę miłość. To jakieś nieporozumienie, Natalio.

- Bóg się nie myli Krzysztofie. Nikt nie jest doskonały jak mówi angielskie powiedzenie. Masz zalety, których nie mają inni i miałeś je już od czasu dojrzewania i masz wady, których nie mają inni.

- Można rzec, że każdy ma wady, których nie mają inni i zalety, których nie mają inni.

- Jesteś jednostką ideową i wartościową. Ponad przeciętną. To jest fakt i taki byłeś dawniej. Równocześnie nie jesteś swym najlepszym przyjacielem.


- Natalio, Polacy nie chcą prawdy a zwłaszcza maluczcy.

- Autorytety wyłaniają się gdy naród przyciska Boska Ręka, jeśli tych autorytetów nie ma w narodzie. My Polacy, święte i święci z XX – lecia ze zgrozą patrzymy na waszych dzisiejszych biskupów i dziwimy się, że Jezus nie zmiecie ich z powierzchni Ziemi, lecz równocześnie podziwiamy Miłość i Doskonałość Jezusa i chcemy aby stali się świętymi, aby byli jak Dyzma. Są jednak masonami w zdecydowanej większości i trudno ich wyrwać z rąk szatana.

- A biskupi z XX- lecia?

- Gdy na to patrzymy widzimy jak było źle, lecz to co było za moich czasów a co jest teraz, to Niebo a Ziemia.

- Przy Prześwietleniu Sumień umrze wielu z nich?

- Wielu Krzysztofie. Zostanie niewielu.

- Jak to jest możliwe, że biskup jest masonem, jeszcze w Polsce rozumiem proces jak księdza do seminarium dała SB, ale na Zachodzie?

- To prawda, to trudno pojąć. Lecz popatrz na siebie. Jako jedyny człowiek na świecie jesteś zwolniony z winy. I co, czy nastąpił jakiś skok jakościowy w stosunku do tego co było przed? Nie, zmiana jest niewielka. A przecież mówiąc w waszym języku powinieneś iść jak burza.

Dlatego Bóg nie pozwala Ci karać bezpośrednio swoich sług. Będzisz łamał nogi i ręce i to sam, lecz nie ukarzesz ni spoliczkujesz księdza, biskupa, czy kardynała bez względu na to co robi. Gdyby ludzie, którzy zrozumieją co się dzieje chcieli zatłuc któregoś z nich kijami to nie będziesz temu przeszkadzał, ale się do tego nie przyczynisz. Pamiętaj, nie możesz uderzyć księdza, zakonnika, biskupa, kardynała nawet gdyby bluźnił, możesz mu co najwyżej zerwać maseczkę z twarzy:).

- Dobrze Natalio.

Wy to jednak jesteście inni w tym Niebie niż my.

- Żarty się Ciebie trzymają. My też lubimy żarty. Czyż jak Ojciec Pio po śmierci wymierzał policzek komuś kogo dobrze znał, a kto się źle sprawował, czy to nie był żart? Ty sam chciałeś dostać policzek od O. Pio czy Anioła Stróża, ale go nie dostałeś bo jesteś wybrańcem Bożym.

- Nędzą jestem Natalio.

- Czujesz się Nędzą, ale zarazem wiesz kim jesteś.

Szanuj czas. Za sprzątanie musisz płacić bo nie masz czasu na to. Jeśli chodzi o formę fizyczną to musi być sport.

Nie oszczędzaj środków finansowych gdy idzie o czas. Rzecz jasna w ramach rozsądku. Jeśli pociąg jedzie 3 godziny i zapłacisz zań 50 złotych a jedzie dwie i zapłacisz blisko 150 złotych za ten włoski, rzekomy cud techniki to nie warto wydawać tyle i tak nie robisz, ale nie oszczędzaj na taksówkach. Przecież taksówka na krótkim odcinku to jest ledwie nieco ponad dwa razy tyle gdy idzie o cenę biletu w komunikacji miejskiej.

- Nie lubię jeździć jednak taksówką.

- Nie lubisz, to prawda, lecz gdy oszczędzasz czas to korzystaj bez ograniczenia, bo ważne jest to w czym jesteś. < W sensie Drogi Bożej a nie środka komunikacji oczywiście C.P.>

- Dobrze Natalio, dziękuję.


- Co będzie z Polską, Natalio?

- Nasz Mistrz mówił i mówi o tym, teraz zwłaszcza przez Annę od Jezusa. Wszystkiego nie mogę powiedzieć, lecz wybór Boży jest nieodwołalny i dobrze mówisz, że gdy Polska jako naród wybrany będzie posłuszna Bogu to ten ucisk będzie mały, jeśli będzie nieposłuszna to Polaków może zostać niewielu.

- Co by nam teraz pomogło do końca grudnia?

- Rok 2021 będzie trudniejszym znacznie rokiem niż ten, to oczywiste. Jednak do akcji, jak to mówicie, wkroczy Namaszczony z pełną Mocą, którą da mu Bóg.

- To wspaniała wiadomość, Natalio! Czy Polacy go uznają?

- Uznają, gdy zobaczą znaki. Przeciwnicy też go uznają, ale nie pójdą za nim. Będą cudownie nawróceni i na lewicy i wśród kryptoŻydów, Chazarów lecz nie będzie ich tu wielu.

Każdego kto przyjął Chrzest katolicki i inne Sakramenty włącznie z Bierzmowaniem Bóg stworzył dla Nieba w pełnym zjednoczeniu z Nim jako mogącego spożywać Jego Ciało.


- Natalio a gdyby Bóg dał kogoś innego na moje miejsce, wszak z kamieni może powołać.

- To Twoja droga do Nieba, taką Bóg wyznaczył dla Ciebie. Wiem, że chciałbyś tylko dokonać rzezi a potem schować się w pustelni, lecz ważne to co dla Ciebie chce Bóg.


Po przemianie będziesz silny i duchowo i fizycznie i podołasz trudom fizycznym. I czekają Cię też radości u boku wybranki serca, Twojej żony.

- Dziękuję Natalio.

Co zrobić aby zwiększyła się Miłość Jezusa we mnie?

- To tylko Łaska. Sam z siebie nic nie możesz.

- Pan Jezus powiedział, że nie mogę być całkiem dobry, bo wtedy nie mógłbym wykonać swego zadania.

- To prawda, jednak Twoja miłość do Chrystusa wzrasta i musi mocno rosnąć. Resztę zostaw Jemu. On poradzi sobie ze skazą Twej duszy.


- Czuję, że zwiększyła się Moc Boża w polskim narodzie po Intronizacji < mam tu na myśli Intronizację w Świebodzinie C.P> a jak to czuje Niebo?

- Bardzo się z tego cieszymy. To prawda, że w pełni ona będzie gdy Intronizacji dokonają wspólnie władze Polski, Episkopat i lud wierny, przedstawiciele stanów lecz i teraz po wszystkich Intronizacjach: Na Błoniach, Niebiańskiej i w Świebodzinie jest duża i Dwa Serca panują w Polsce. Zło musi być wyplenione.

Ci, którzy je wybiorą bedą eliminowani z tego narodu, także Żydzi tacy jak z Gminy Warszawskiej, którzy poparli szatański ruch w czerni z czerwonymi błyskawicami.


Rysunek, który zaprojektowałeś bardzo się nam podobał i jest trafny. Taka właśnie jest pycha Chazarów z PiS.

- Dziękuję Natalio, Ty przecież malowałaś, no jednak nie ja rysowałem.

- Rysowała Boża dusza, która potrafi rysować. I to było dobre połączenie.

Sztuka, moje dzieci, jest nieodzowna, nawet w takim wymiarze satyrycznej twórczości.

Bierzcie przykład ze mnie i żyjcie pełnią życia zanurzeni w Chrystusie. Róbcie wszystko na Chwałę Bożą i o wszystkim pamiętajcie co dobre i wam potrzebne. Nie samym chlebem człowiek żyje. Nie zostawajcie bez sztuki. Kto może niech rysuje, maluje czy choćby robi wystrzyganki. Tracicie zręcznośc palców klikając tylko w klawisze komputera.


- Jak się odżywiać Natalio?

- Skromnie i tyle ile potrzeba. W Adwencie skromniej. Gdy trzeba, rozgrzać się herbatą czy rosołem, ale ograniczać się. Zależy to oczywiście od żołądka. Macie coraz mniej czasu (na dobę) i to jest wasza trudność. Bądźcie zanurzeni w Bogu.

Ofiarujcie się codziennie Matce Najświętszej. Pamiętajcie o świętym Józefie. Od Wigilii do Trzech Króli adorujcie bardzo Dzieciątko Jezus. Bez przykrycia twarzy w kościele. Jeśli ktoś się bardzo boi niech ją zakryje, ale tylko dlatego. Księża, którzy idą za światem zobaczą się niedługo Oczami Boga.

Czuwajcie zatem.

Amen.

- Dziękuję Natalio!

- Niech Łaska Pańska spocznie na Tobie Boży Wybrańcu.

:)

- Chwała Tobie Chryste.

Dziękuję droga Natalio za rozmowę.

- Ja również dziękuję, Krzysztofie.

-:)


- Chwała Tobie Chryste.

-:)


Z Łaski Bożej z błogosławioną Natalią Tułasiewicz rozmawiał Krzysztof Michałowski (Cyprian Polak)





Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Poniedziałek Wielkanocny (2021)

  Poniedziałek Zmartwychwstania Pańskiego (2021) Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Około 9.30 - Oto jestem, Krzy...