7
maja
Po
północy
Zapisz
dziecko
-
Mówi Duch Święty
:)
Będziesz
karał wrogów Polski oraz szkodzących Polsce, także wśród
rządzących Polską. Czas ten jest bliski gdy nikt z nich nie będzie
mógł Ci się oprzeć o ile będą na terytorium Polski.
Jedynie
kobiet nie będziesz karał indywidualnie łamaniem kończyn i
oparzaniem ogniem z rąk. Zbiorowo jednak, kiedy będziesz kładł
pokotem posłów w Sejmie, to ucierpią też i zdradzieckie posłanki.
Czas
jest bliski.
-
Dziękuję Najmilszy Duchu Święty. Chwała Tobie Chryste.
Otrzymał
Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)
..................................................................................................
Ukrainiec
podchodzi na postój taksówek i mówi do pierwszego taksówkarza,
który go słyszy. " No Lahy, jest już nas mnoho (mnogo). My
będziemy was rezat (rżnąć, zarzynać)". Dostaje w mordę,
wykłada się na trotuarze, po czym wstaje i grzecznie odchodzi.
(Przynajmniej tyle). O tym jednak nie napisze katolickie Radio czy
"Nasz" z nazwy dziennik. Nie napiszą (powiedzą) media
liberalne czy publiczna tv czy radio. Nie napiszą lokalne media prawie zawsze nie w polskich rękach. Nawet gdyby przedstawiono im
wiarygodnych świadków czy nagranie. Nie puszczą tego.
Zatem
musi wszystko zmierzać do finału. Odzyskamy utracone ziemie, ale mogło to
by być wszystko bez jednego wystrzału, gdybyśmy jako kraj oddali
się Chrystusowi Królowi, Królestwu Dwóch Serc Jezusa i Maryi.
Czyż
jednak starożytny Izrael pozwalał tak sobie w swoich elitach,
choćby podbity przez Rzym, za czasów Pana Jezusa, aby jakiś
Rzymianin tak mówił i kończyło się co najlepiej na krzepkiej
pięści izraelskiego szaraka? Nie. A my przecież oficjalnie jesteśmy
krajem wolnym, nie jesteśmy pod okupacją.
Aby
było jasne zupełnie, bez żadnych wątpliwości, jeszcze raz. Ten Ukrainiec nie był po scysji z
taksówkarzem, że mógł być wewnętrznie podrażniony. Nikt go nie
zaczepił, nie ubliżył mu. Podszedł sobie po prostu na postój
taksówek i zaczął w ten sposób mówić bez jakichkolwiek
wcześniejszych słów do niego czy jego.
I
wiem to nie z Internetu, tylko bezpośrednio.
Módlcie
się za gniew Boga Ojca bo już się okazuje, jak będzie potrzebny.
Są
jeszcze nowe przekazy i myślę, pozytywnie was nastroją co do
dyspozycji gniewu Boga Ojca. Choć nieprzyjaciel czuwa i lubi
przypuszczać atak kiedy człowiek się tego nie spodziewa. Tylko
Łaska Boża wspomaga nas a z niej płynie wszystko.
///////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
Pragnę
tutaj złożyć podziękowanie za kolejny czas kiedy mogę w pełni
funkcjonować gdy idzie o egzystencję we wszelkich jej materialnych
przejawach, we wszystkim co potrzebne.
Wielki
Bóg zapłać za hojność. Hojność, zwłaszcza w przypadku
niektórych, bo jak było mówione jest to niewielka grupa osób,
która częściowo się zmienia a częściowo są niektórzy od
początku, od 2017 roku i wśród nich są też stale, hojne
niewiasty.
Bóg
zapłać za ostatnią hojność gdzie raz było blisko dwa razy
więcej niż się standardowo spodziewałem.
Wydatki
są duże, te stałe comiesięczne, niezbywalne a i żywność sama
jak wiecie, wszelkie produkty spożywcze zdrożały w ciągu 3,4 lat
o sto procent. Za to że nie muszę się ograniczać w niczym
bardziej niż 3,4 lata temu tym bardziej z serca Bóg zapłać!
Nie
spodziewałem się tego, sądziłem że w związku z cenami
ograniczenie mnie dotknie. Oczywiście, czasem jak jest szalona cena,
nieuczciwa to rezygnuję nawet z podstawowego produktu bo nie będę
rzecz jasna przepłacał i kupuję kiedy indziej, ale jeśli kosztuje tak jak wszędzie to
się dzięki łaskawości Bożej i dzięki Wam, Drodzy, którzy
utrzymujecie moją Drogą Bożą do do tej pory, nie muszę
ograniczać. Waszym działaniem, Waszą Wolną Wolą, Waszą
hojnością, Waszą pamięcią.
Kosztuje
moja stała choroba, które to leki i wspomagające zioła są na sto
procent. Było już nawet tysiąc złotych miesięcznie. Teraz jest
znacznie mniej, ale to zależy od pewnych rzeczy i prawdopodobnie
będzie w 3 najbliższych miesiącach i po 500 zł miesięcznie.
Kosztują Boże działanie w terenie ( teraz było go mało ze
względu na moje chroniczne przeziębienia w zimie, to też koszty
były trochę niższe, nie było też od lata dłuższych niż 3 dni wyjazdów wypoczynkowych i na gardło).
Zamawiam
msze w różnych potrzebnych intencjach oprócz ogólnie pięciu
miesięcznie – 4 w intencji Darczyńców, jedna w intencji
Czytelników Bożych Orędzi. Za msze też daję 70 złotych bo tak
chciał Pan Jezus (to ja, proszę się tym nie kierować) zwiększenia jeszcze przed covidem, czy na jego
granicy na 70 z pięćdziesięciu. Wynikało to zapewne też stąd,
że jak ja jestem hojnie traktowany to nie mogę też wyliczenie
traktować księży. Czasem jak trzeba to i jest sto złotych, wtedy
jak ksiądz jest prześladowany i ma swoje pieniądze słabe czy
prawie żadne. Ale to było i jest okazyjnie. Jak było mówione jest
i skromna działalność o charakterze charytatywnym, czy na kościół
w tym i wrzucenie do kościelnej puszki, z czego ta charytatywna to
około 300 złotych miesięcznie. Ja o tym piszę też dlatego, że
jest to i Wasza zasługa. A msze czy mój datek, siłą rzeczy jest tu
Łaska większa ze względu na kim chce mnie Pan utrzymywać. Nie
przypisuję tu sobie żadnej zasługi, ale Łaska jest dodatkowa gdy
ja zamawiam mszę czy daję datek.
Co
do tej kwoty o której wprost powiedział jeszcze na progu zimy Duch
Święty została ona wydana dokładnie z przeznaczeniem. Wcześniej
było kupione to co było nieraz wspominane w przekazach do
poskromienia kogoś " kto byłby dla mnie niemiły" :) a
później materac. Dokładnie co do stu złotych ta kwota poszła na
to włącznie z kosztem przewozu materaca, pojechania po niego, a
wydawało się, że to tak nie wyjdzie co do stu złotych.
Jak
było pisane koszty comiesięczne, te nienaruszalne są mniejsze niż
były przez trzy lata, ale to są i tak duże koszty. Nawet gdy
miałem okazję rozmawiać bezpośrednio z jednym i drugim Darczyńcą
to był zaskoczony, że aż tyle było, przez te trzy lata zwłaszcza.
No, ale wiadomo ile co kosztuje i dwie rzeczy, które opłacałem
przez 3 lata były wiadome ile przeciętnie kosztują (plus
lokalizacja).
Jak
wspominał Duch Święty w niedawno opublikowanym przekazie te stałe
koszty wzrosną ze względu na moją mamę. "Masz
mieć spokój i musisz być sam". - było powiedziane.
Ale to nie dotyczy Moich Dobrodziejek i Dobrodziei. "
Jak było powiedziane, trzeba będzie ograniczyć wydatki, a Twoja
mama nie będzie mogła skorzystać z lekarza poza państwową
opieką".
To
przede mną, choć właściwie się odwlokło ze względu na moje
kolejne przeziębienie.
Ja
zaś pamiętam o Was także w modlitwie i codziennym zawierzeniu Panu
Jezusowi i nawet bardziej jestem wdzięczny i bardziej pamiętam
duchowo, w większym skupieniu niż dawniej.
Niedługo
będzie rocznica. Przełom maja i czerwca. Wtedy Pan Jezus chciał
abym otrzymał kwotę, która będzie dokładnie w wysokości pensji,
takiej jaką bym otrzymał licząc staż pracy, bez godzin
nadliczbowych w swoim wyuczonym zawodzie. I przyszła taka kwota co do stu
złotych, choć ludzie, którzy na to się złożyli nie wiedzieli o
sobie. I od tej pory nie mam innych środków i także od tamtego
czasu miałem i mam zakaz wykonywania jakiejkolwiek pracy zarobkowej.
Zatem
będzie 6 lat za 3 tygodnie. O tym jeszcze wtedy napiszę.
Z
serca wszystkim, którzy byli, którzy są a zwłaszcza tym którzy
byli i są hojnie od początku - Bóg zapłać!
Bóg
wam zapłaci bo cóż ja mimo modlitwy, zawierzania Sercu Pana Jezusa
i mszy.
Tym
bardziej jest to piękne i niezwykłe, że od 2018 roku, od lata nie
ma żadnego "przymusu". Przedtem Pan Jezus wymagał
okazując mi w ten sposób widzialnie swoją miłość i staranie,
swemu nieudanemu słudze. Ale od tego czasu jest tylko natchnienie
Ducha Świętego i nic się nie zmieniło, nic nie pogorszyło a
nawet jest lepiej niż było do lata 2018.
Ten
czas sześciu lat jest jakby przesunięty bo wiemy, że
Prześwietlenie Sumień miało być u schyłku lata, początku
jesieni 2020, ale Matka Boża wyprosiła 15 sierpnia 2020 r. trzy lata
Miłosierdzia dla świata.
A
po Oświeceniu Sumień? No, cóż gniewowi Boga Ojca zapewne nie
będzie brakowało środków, ale będzie to już na innych zasadach.
A gdyby nawet brakowało. Gniew Boga Ojca z mocami które
będzie miał będzie mógł wejść do każdego banku i wziąć tyle
ile mu trzeba dla siebie i na sprawę i nikt go nie zatrzyma ani
przed, ani po. Ale zapewne gniew Boga Ojca tak nie będzie robił:)
/////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
Moje
nowe Świadectwo dotyczące Brata Andrzeja.
Najpierw
w związku z DK NJ jedna łaskawość Ducha Świętego względem
mnie.
Okazało
się, że z powodu choroby nie mogłem być ani na jednej Drodze
Krzyżowej Nowego Jeruzalem, w żadnym dniu. Ubolewałem z tego
powodu i cierpiałem duchowo. Duch Święty powiedział mi, że w
związku z moim cierpieniem duchowym Łaska i zasługa jest taka
jakbym odprawił dwie Drogi Krzyżowe Nowego Jeruzalem, czyli był w
ciągu dwóch dni. Tak jest to potraktowane przez Boga. Wielka
Łaskawość Ducha Świętego.
Myślę,
że ta Łaskawość Boża jest też ze względu na Namaszczonego.
W
ostatniej Bożej sprawie stojąc przy Namaszczonym w pewnym momencie,
nieoczekiwanie dla mnie, poczułem od niego Moc Bożą i to taką, że
ugięły mi się kolana, przez jakiś może kwadrans miałem miękkie
nogi.
Przed
tym jeszcze ujawniło mi się pewne dostojeństwo w nim, w jego
twarzy, którego nie widziałem wcześniej. To też był moment, nie
cały czas.
Myślę,
że to, te obie rzeczy w nim to i z powodu nowych zasług jego.
Jedna to Droga Krzyżowa nowego Jeruzalem, jego post tygodniowy,
zimne mieszkanie, DK na zimnie całodzienna i nie tylko to. Druga
zasługa to cyrk związany z niewpuszczeniem go w miejsce święte,
czy ściśle zakazem wejścia tam, że musi modlić się a ma być
wierny nakazowi Bożemu, "w pasie drogi". Przyjmuje to ze
spokojem i pokorą.
W
moim przypadku pewnie by tak nie wyszło. Powiedziałbym: Panie Jezu,
Duchu Święty nie będziemy odstawiać hecy żebym z ludźmi stał
przy drodze, wybierz inne miejsce. I wiem, że Bóg znając moją
słabość przychyliłby się do tego i byłoby inne miejsce zamiast Gorejącego Krzaku (Osuchowa na przykład). Dlatego Namaszczony jest
Namaszczonym a ja jestem kim jestem.
...................................................................................................
Dwa
zdarzenia dla pokrzepienia serc i pokazania Bożego prowadzenia.
( z rzeczy materialnych).
Jak
wiecie na Wyszkowskim wzgórzu było powiedziane iż kwoty na budowę
Świątyni Boga Ojca należy wpłacać teraz na konto, oficjalnie powstało
Stowarzyszenie zarejestrowane w sądzie, itd.
Miałem
podane, że to ma być w moim przypadku kwota 500 złotych. Odwlokło
się a potem też z powodu tego, że od połowy grudnia w większości
nie wychodziłem z domu, wcześniej dużo działania w terenie. Ale oczywiście mogłem się sprężyć.
Wreszcie
wspomniana sprawa z profanacją Komunii Świętej przez
ośmioletniego, ukraińskiego chłopca, któremu to zlecili dorośli
i spotkaniem z księdzem z mojej inicjatywy. Byłem ja i dwie Siostry,
(świeckie osoby), w tym świadek tego iż zaraz wyjął Komunię z
ust i bardzo szybko wyszedł, niemal wybiegł z kościoła. Zaraz po
spotkaniu jedna siostra wchodząc do domu miała wypadek w którym
mogła stracić lub uszkodzić ważny organ. Zniszczyła też coś co
jest niezbędne. Miałem pouczenie by dać jej 300 złotych (jej
finanse są skromne a środki comiesięcznie wyliczone). Wiedziałem,
że naprawa czy wymiana to będzie raczej 500 złotych, ale o resztę
musiała zadbać sama. Nie chciała uporczywie wziąć, ostatecznie
jak dopiero zagroziłem swoim gniewem, wzięła pod przymusem:).
W
pewnej sprawie jakiś czas potem udałem się do niej. Akurat przed
tym przypomniałem sobie, że trzeba wpłacić te pieniądze na
świątynię. Ona zaś zwraca mi te 300 złotych. Co się stało.
Poszła do naprawy, czy wymiany. To tylko prywatnie jest, nie ma tu
zwrotu z NFZ, czekała w kolejce, modliła się przez te 45 minut i bez jej
słowa zrobiono to jej za darmo i nie chciano od niej pieniędzy.
Mówię:
dobrze, wezmę ale dlatego, że mam wpłacić 500 złotych na
Świątynię Boga Ojca, to już się odwlokło, to te 300 złotych
pójdzie na to i jeszcze dołożę 200. Za godzinę jestem w domu i
rozpakowuję chusty i wizytówki dane z Nieba, z Domów Modlitwy
JP II przez posługę Marii Michaliny co dawałem o nich świadectwo
https://cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com/2023/04/moje-swiadectwo-o-chustach-maria.html
co mi je przysłano a tam dodatkowo, prywatnie dla mnie 200
złotych. To też taki mały prztyczek w nos, choć o prztyczku w nos
dla siebie mówiła też ta Siostra, która oddała mi 300 złotych.
..................................................
Druga
rzecz.
Na Święto Miłosierdzia jestem w Sanktuarium. Już prawie wychodzę,
widzi mnie Czytelnik przekazów. Widzimy się, bo obaj z innych powodów
podchodzimy do księdza, który tam jest po to aby "odpowiadać
na wszelkie pytania" każdy z nas w innej kwestii, ja w nie w
swojej prywatnej i Czytelnik też nie. Przy wyjściu dostaję od
niego 200 złotych. Dodam, że nie poniosłem żadnych kosztów
przyjazdu i powrotu. Jak już jestem poza Sanktuarium przypominam
sobie iż mam banknot w kieszeni i wyciągam go aby włożyć do
portfela. Żartuję, mówiąc do Pana Jezusa: Panie Jezu, to tak "za
darmo" całkiem nie przyjechałem :), jakbym chciał zjeść obiad
teraz ( nie miałem możliwości zjedzenia wtedy taniego obiadu) to
wydam 50 złotych i jeszcze zostanie mi 150 złotych."
Zakończyłem żart, bo to na granicy też śmiałości. Wiadomo, nie
trzeba też tłumaczyć w tej sytuacji. Pan Jezus jednak odniósł
się do mego żartu...
Bezwiednie,
nie wiem czemu włożyłem rękę drugi raz do tej kieszeni, jest 200
złotych. Co jest, przecież dopiero włożyłem. Patrzę do portfela
jest tam dwieście złotych a to drugie dwieście złotych, czyli
razem 400. Miałem w portfelu, ale na pewno same stówki, bo
patrzyłem jeszcze przed wyjściem, miałem kilka stówek, ale żadnej
dwusetki. Tak jakby Pan zażartował : " Co, mało Ci dziecko,
200?, to masz czterysta".
Dodam,
że nie odczuwałem braku czy potrzeby tych 200 złotych choć
pieniądze rozchodzą się jak woda, ani się ich nie spodziewałem
przecież. To też taki prztyczek mały, na szczęście con amore.
Ach, Pan Jezus. Któż jak Bóg.
Ale
znaczenie będzie przecież też głębsze. Święto Miłosierdzia
Bożego. Znaczenie jest myślę nie tylko dla Mnie na przyszłość.
Ale i też pokazał mi Pan i innym, że może zadziałać swoją mocą
i rozmnożyć środki i tak mogłoby być w moim przypadku, jeśli
nie całkiem, to w połowie, jak tutaj. Ale Bóg w Trójcy
Przenajświętszej chce by ludzie mieli zasługę.
Ja
jestem tylko tak uprzywilejowany z proroków jeśli chodzi o stałe,
kompletne środki. Chwała, Cześć i dziękczynienie Bogu w Trójcy
Jedynemu.
////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
A
teraz rzecz przykra, ale mam to dać i wymienić kwotę.
Otóż
moja mama zamnożyła mole spożywcze. Mole spożywcze, jak wiadomo
nie są tylko spożywcze, ale potrafią potem zakraść się do szaf i
jeśli są rzeczy wełniane czy delikatna skórka i do nich się
dobrać. Zamnożyła w szafce z mąkami. Ja przez trzy lata nie
miałem moli. Przez pół roku gospodarowania mamy pojawiły się.
Otwiera jedną mąkę, zostawia, przechodzi do drugiej, trzeciej. Ja
miałem jedną makę, którą niewiele używałem. Teraz mama gotuje,
jeśli jest gotowane. Problem w tym, że jak mole się pojawiły,
jak były widoczne, nie przejęła się tym, choć przypomniałem od
razu, że mam rzeczy do których mogą się dobrać i to z Łaski
Pana Jezusa je mam, więc dodatkowo trzeba szanować. Powiedziała,
że usunęła mole. Wierzyłem w matczyną solidność, że zrobi
to dokładniej i staranniej jako kobieta, z sercem, niżbym ja sam
zrobił. Tymczasem wzięła tylko te mąki, nawet nie wytarła półki
z nakruszonym od moli, czego nie widziałem, bo do tej szafki nie
zaglądam jak ona gospodaruje, zamnożyły się w innym produkcie,
pestkach dyni. Jak znowu zaczeły latać nie odczuwała potrzeby
zobaczyć co się dzieje, znaleźć źródło zagrożenia, zostawić
wszystko. Dopiero ja musiałem to robić, przesypywać wszystkie
kasze i inne, profilaktycznie do słoików. Czyścić półki, byłem
pewny, że je wytarła dokładnie. "A ja nie dostanę", ale
nie powiedziała tego wtedy. Oczywiście nie było powiedziane : ja tego nie
zrobię dokładnie bo tak i tak, zrobię za Ciebie coś innego. Teraz: "
Jak chcesz dokładnie to sobie czyść, ja nie mam czasu".
Mówię: Do słoików trzeba było przesypać. " To trzeba
umyć". " To umyj". " Nie, nie ja nie będę myła,
jak potrzebujesz to sobie umyj". Zrobiła problem, ja
potrzebuję. A zresztą to była nieprawda bo słoiki w
wystarczającej ilości były czyste, wystarczyło zajrzeć do
szafki.
I
po tym jak jeszcze nie wiedziałem, że nie zrobiła należytego
porządku pojawiła się nowa partia moli i przede wszystkim dobrały
mi się do rzeczy, która była prezentem od Pana Jezusa, Pan Jezus
chciał abym to kupił. A dlaczego szczególny prezent, rzecz to
której nie używam. Pan Jezus chciał abym kupił około trzy lata
temu futro renifera hodowanego w Polsce. Kosztowało 550 złotych, 40
utargowałem. Uznałem, że jest zbyt delikatne i szkoda dać na
podłogę przy łóżku, to nie baranek za sto złotych którego nie
szkoda dać pod stopy. Oczywiście można, ale. Może to na
przyszłość, a może komuś się przyda jak będzie zimno a może
wreszcie sam będę używał, choć na długi płaszcz futrzany to za
mało, może na kurtkę starczyłoby, albo na bezrękawnik. W każdym
razie cieszyłem się tym prezentem od Pana Jezusa dodatkowo bo
ekskluzywny i nie praktyczny, na teraz nie był mi niezbędny, nie był
używany do teraz. A mole dobrały się chociaż uważałem, drugie
wylęgnięcie jak mama zaniedbała sprzątanie gdy w szafce je
zauważyła.
Na
szczęście nie zniszczyły mocno, nadgryzły, z góry od włosia to
niewidoczne, ale jednak. Mam z tego powodu, z powodu tej rzeczy
właśnie odczucie przykrości większe niż z innego powodu. Mama
się tym nie przejęła, że doprowadziła do tego i to zaniedbaniem
po odkryciu moli. " Moje zdrowie jest ważniejsze"| potrafi
powiedzieć w takiej sytuacji, lub podobnie. " Jak ja bum umarła ty byś tak nie żałował jak tego futerka.
I
poświęcałem potem godzinę, drugą, trzecią. Przeglądałem każdą
przyprawę czy się tam nie zalęgły. Mama nic nie poświęciła tu
nic. Położy się, leży, ogląda w smartfonie, brakuje jej czasu na
modlitwę, na mszę w tygodniu i adorację.
Niedawno
dostała nie do publikacji pouczenie dla niej Matki Bożej. Były i
dodatkowe znaki potwierdzające ten przekaz. Zlekceważyła go bo
miała czytać przez dwa tygodnie codziennie, odczytywać go. I
przestać po dwóch tygodniach jeśli się sama zmieni, a jeśli nie
odczytywać dalej codziennie. To było ultimatum. Wydrukowałem, podsunąłem pod nos.
Przeczytała, odłożyła. "Dlaczego nie czytasz?!" "
Nie wiesz, że ja zapominam?" (A wcale nie zapomina o różnych
sprawach) i mimo przypomnienia nie sięgnąła dalej. Zresztą było
tych przypomnień moich kilka. Ale jest i wcześniejszy, wrześniowy
przekaz Matki Bożej. Przyszła "kobieta" do kobiety,
Niewiasta do kobiety, nie pomogło.
Takie
jest jej podejście mimo, że wierzy iż jestem gniewem Boga Ojca,
przekazy są z Nieba, ( ale te jej dotyczące najlepiej nie) i kim
będę w przyszłości, jeśli utrzymam się na Drodze Bożej. Jak to
jest możliwe, nie rozumiem tego.
Ostatnio
do mnie mówi: Jak Ty mnie traktujesz? Bo oczekuje traktowania z
wielkim szacunkiem i atencją? ( A co mówi do niej Niebo?). Nie wiem
czemu powiedziałem : " Jak wroga".
Myślę
potem, co ja mówię. Ale przypomniałem sobie zaraz: " I wrogami
człowieka będą jego domownicy". Przykre bardzo, cóż.
.................
Nie,
to nie wszystko. Teraz zobaczyłem po napisaniu tych słów. Dobrały
mi się do czegoś innego jeszcze i nadniszczyły bardziej niż to futerko z
renifera. Rzecz wprawdzie trochę tańsza, ale za to unikalna i
praktycznie nie można tego kupić. Do baranka pod nogi za 100
złotych nie dobrały się, do cenniejszych rzeczy tak.
//////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
Nie
spodobały się w ostatnim Orędziu Słowa Ducha Świętego dotyczące
agentury.
https://cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com/2023/05/sowo-boze-mm-od-apokalipsy-5-6-iv-2023.html
Tutaj
krótki fragment z krótkiego zresztą pouczenia prywatnego dla mnie
od Ducha Świętego otrzymanego po opublikowaniu przekazu.
“Jesteś
niewygodny, dziecko i próbują takimi sposobami Cię zniechęcić.
Ostatni przekaz o rosyjskiej agenturze dotknął ich”.
Duch
Święty nie powiedział mi dokładnie, co się konkretnie nie
spodobało. Tak czy siak, wybrany, czy nie, powinien też używać
własnej głowy i własnego rozumu.
Myślę,
że zabolał szczególnie ten fragment, choć przecież nie jest to
coś do czego nie można i dojść własną głową. Potrzeba trochę
wiedzy, intuicji i wystarczy być tutaj wnikliwym amatorem.
“Pod
przykrywką ambasady Rosji działają ważne
osoby rosyjskiej agentury, w tym najważniejszy, czyli rezydent GRU w
Polsce.
Niewskazane
jest zatem zerwanie stosunków
dyplomatycznych, chyba, że kraj, który
chce napaść na drugi ma już wszystko
przygotowane”.
Oczywiście,
w tym krótkim przekazie są i inne zdania, które się do tego
odnoszą I jest wreszcie wymieniony z nazwiska i imienia, funkcji
ważny człowiek z PiS.
Ale
jak widzicie nigdzie o tym nie usłyszeliście nie tylko od
“polityków”, “ekspertów” ale i od piszących I mówiących
różne niewygodne rzeczy w Internecie.
Nie
jak wy, czytelnicy, bo w komentarzach nie było, nie wiem czy
popatrzyliście na mordkę wymienionego człowieka, więc podaję
przykładowe linki.
https://duckduckgo.com/?t=ffab&q=Krzysztof+Sobolewski&iax=images&ia=images
Dzikie
stepy, zakazana gęba. Strzeż się w ciemnym zaułku.
Zastanawiam
się czy zastanawialiście co konkretnie robi ten człowiek, że Słowa
Ducha Świętego o nim.
Tutaj
istotna, ostatnia rzecz.
https://wiadomosci.onet.pl/kraj/grozby-andriejewa-po-zajeciu-szkoly-w-warszawie-jest-odpowiedz-polityka-pis/db2bl4y?utm_source=duckduckgo.com_viasg_wiadomosci&utm_medium=referal&utm_campaign=leo_automatic&srcc=undefined&utm_v=2
….................................................................................
Nie
wiem czy zauważyliście iż nie tylko są dawne wskazania na A.
Macierewicza potwierdzone książką co do ruskiej agentury, ale i
coraz bardziej na J. Kaczyńskiego. Jest o wreszcie o nim książka
bo dotychczas “wodzu” był nienaruszalny. Książka tego
samego autora co poprzednio, który napisał także o obecnym
premierze, też pokazując
tropy rosyjskiego wywiadu. Szkoda jednak że uczciwy czytelnik nie
przeczytał i nie przysłał mi krótkiego streszczenia z kilkoma
najważniejszymi cytatami abym mógł to na przykład zaprezentować
na blogu.
Pisałem
też o rozmowie z Polakiem mieszkającym w Niemczech, jak pamiętam
były prokurator, gdzie powiedział on o bardzo silnych związkach
Morawieckiego ojca i syna z WSI a jak wyznał były gangster Masa w
książce Sumlińskiego w sercu WSI była rosyjska agentura, która
chwilami rosyjskim zwyczajem (wódka i wymachiwanie kałasznikowem)
się z tym nie kryła. Niestety książki o Kaczyńskim nie czytałem, brak czasu.
O
rosyjskiej agenturze we władzach PiS mówiło wreszcie Niebo u M.
Michaliny od Apokalipsy, tyle że bez nazwisk.
Te
wskazania jednak są nie tylko w książkach czy nielicznych
artykułach ale i oglądalni vlogerzy coraz częściej o tym
wspominają iż działania PiSu są wymarzone dla Rosji i sugestie też działają
tak jakby byli rosyjską agenturą.
I
nie tylko vlogerzy bo mówi o tym I powiedział w ciągu ostatnich
dwóch miesięcy kilka razy lider Agro Unii Michał Kołodziejczak.
Powiedział o tym nawet w sejmie, jak został tam zaproszonym ściśle
na spotkanie komisji sejmowej, ( nie podobało się to bardzo) czy też to jakieś spotkanie inne
było, ale w nie w sami głównej sejmu. Był tam zaproszony też
komisarz rolnictwa Janusz Wojciechowski.
…..........................................................................................
Jest
jeszcze inny aspekt I nie wiem czy jacyś czytelnicy go zauważyli.
Pamiętacie jak była i w dawniejszych przekazach (Pana Jezusa)
poruszona była kwestia agentury amerykańskiej jeszcze w PRL, CIA
konkretnie, na jednym tylko przykładzie, młodego, bardzo bystrego
Solidarnościowca (za pierwszej Solidarności czyli lata 1980- 1981)
który odkrył komórkę CIA w Polsce i został zamordowany za tę
wiedzę przez Amerykanów, przez CIA w Polsce przy wiedzy SB o tym
mordzie, przy wiedzy SB o tym iż ta komórka amerykańskiego wywiadu
tam jest i tym samym na pewno wiedzy sowieckiego (radzieckiego
wywiadu)
Okazuje
się iż są o tym oficjalne materiały. Nie o samym tym młodym
człowieku zamordowanym w Polsce przez Jankesów, ale o tym, że
USA,wywiad CIA od początku lat 80- tych przejmował peerelowską
agenturę. Byłem niemało zaskoczony kiedy zobaczyłem o tym
materiał IPNu na kanale youtube!
Było
to tuż przed Wielkim Postem. Materiał był długi, odłożyłem na
potem, potem był Post i zakaz zapoznawania się politycznymi
materiałami. Nie zapoznałem się z nim do tej pory. Mam nadzieję,
że zrobił to jakiś czytelnik i nam zreferuje.
….........................................................................................
Jeśli
zaś chodzi o samą agenturę rosyjską w najogólniejszym sensie to
zauważcie, że brak tutaj zasadniczego podstawowego pytania, jednego
z podstawowych pytań, ale do niego się odniosę. Brak nie tylko u
wszelkiej maści “polityków”, “ekspertów” zapraszanych do
mediów I innych takich, ale brak u polskiej “inteligencji” a to
przecież w nowszym pokoleniu aż 40 procent polskiego społeczeństwa,
którzy ukończyli jakieś studia lub studiują.
Pytanie
brzmi: Czy rosyjska agentura chce dobrych stosunków Rosji z Polską
(prawdziwie dobrych) czyli i w interesie narodu polskiego i w
interesie pokojowym narodu rosyjskiego?
Tyle i aż tyle, nie będę teraz tego rozwijał.
//////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
Zamawianie
mszy świętych nadal aktualne:
Odczuwam,
że jest zamówione około 850 mszy. Zatem
zamawiajcie ci, którzyście nie zamówili.
Jeśli
chodzi o to iż nie ma już miejsc do końca czerwca. Owszem tam
przede wszystkim nie ma miejsc gdzie jest mało kościołów w
uproszczeniu a dużo wiernych do nich, czyli w małych parafiach. W
dużych miastach będzie lepiej, a najbardziej uda się tam gdzie
jest kościołów najwięcej, czyli w Carodomie (więc jeśli ktoś
jest z rejonu). Więc jak ktoś może podjechać, czy zapytać się
wcześniej o wolne intencje. Myślę, że we Wrocławiu też można
spokojnie znaleźć jeszcze na czerwiec, w Łodzi no i w innych
dużych miastach. Oczywiście pora będzie już niedogodna, niedziele
odpadną, może I pory wieczorne, ale poranne msze (może nie tylko). Kto wie może i na maj jeszcze gdzieś się zdarzy.
Grube
nici cz. 1, 2 i 3
Na
trzynastą rocznicę zbrodni i oszustwa smoleńskiego trochę grubych
szwów 10. 04. 2010
https://cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com/2023/05/na-trzynasta-rocznice-zbrodni-i.html
Mój
twitter:
https://twitter.com/PolakCyprian
Orędzia
Ducha Świętego są regularnie nagrywane przez lektora i znajdują
się tutaj
https://www.youtube.com/watch?v=X_UtK-C4aXg
Link
z całą listą Orędzi.
https://www.youtube.com/@somka9312/videos
/////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
Komentarze
Brata Andrzeja
(
Z kosmetyczną tylko korektą. Od najnowszych niepublikowanych we
wpisie do najstarszych. Dlaczego są publikowane we wpisach to już
od niedawna wiecie:) Duże litery zostawione tak jak w komentarzach).
7
maja 2023
Szczęść
Boże. Dziękuję Panu Bogu za każdego uczestniczącego w Krucjatach
1377-P, w tym szczególnie za tych, którzy
byli pierwszy raz. Również dziękuję za
przybycie, mimo trudności, Proroka - ale o tym trochę później.
Proszę
nie bójmy się
zostawiać inne misje na rzecz tej. Porównując;
to tak jakby budować autostradę przy pomocy furmanek, zaś potężne
nowoczesne WOZIDŁA STAŁY BEZCZYNNE, a czas nagli. Jeden Brat na
przykład powiedział, że w sobotę nie będzie bo ma obowiązki
modlitewne. Słabo mi się zrobiło i chciałem wołać: BRACIE
KOCHANY PODAJ MI MOCNIEJSZĄ A ZARAZ BĘDĘ W NIEJ UCZESTNICZYŁ !!!
Od wielu lat wybierałem te najmocniejsze i oprócz
Krucjaty 1377-P , Krucjaty 1377-M , Różańca
Do Boga Ojca, Różańca,
Koronki i Modlitw z Księgi Prawdy i Nowenn - od ŻP - WSZYSTKIE INNE
MODLITWY tylko jak znajdziemy czas. Podałem według mocy . Msza
oczywiście jest najważniejsza - czyli w Niedziele i Święta
nabożnie uczestniczyć, a w tygodniu jak znajdziemy czas. Proszę
zapamiętajmy to i tak działajmy, oczywiście to nie dotyczy
prowadzonych bezpośrednio przez Pana Boga - OCZYWIŚCIE JEŻELI TAK
JEST, BO JEŻELI COŚ JEST NIE TAK,TO ZOSTAWMY TO. Podałem
najważniejsze czyli :
-KRUCJATA
1377-P - 100 000
-KRUCJATA
1377-M 10 000
-RÓŻANIEC
DO BOGA OJCA - MINIMUM 500
A
POZOSTAŁE SĄ JAKBY CODZIENNE - OBOWIĄZKOWE.
I
TERAZ POWIEDZCIE ILEŻ TRZEBA INNYCH MODLITW AŻEBY DORÓWNAĆ
KRUCJACIE 1377-P, TOĆ CAŁEGO ŻYCIA BY ZABRAKŁO AŻEBY DORÓWNAĆ
CHOĆ JEDNEJ
KRUCJACIE
1377-P, A SAMA DUSZA WZNOSI SIĘ NA SAME SZCZYTY ,,OSIĄGNIĘĆ I
ZASŁUG " TU NA ZIEMI !!!.
DLATEGO
TEŻ TAK WALCZĘ O KAŻDEGO BY ZECHCIAŁ CHOĆ RAZ W NIEJ
UCZESTNICZYĆ .
Teraz
choć trochę rozumiecie jak ja się czuję gdy jestem zmuszony
poddać się innym obowiązkom.
A
teraz odnośnie przyjazdu Proroka . Jedna z Sióstr
podczas pierwszego dnia { 3. 05 } coś
powiedziała o Rosji. Przyszło natchnienie - teraz modlimy się za
Rosję - ale nic nie mówiłem.
Jak wiemy na początku, Krucjaty 1377 ,,szły" za Ukraińców,
potem za Niemców - {w tym Droga Krzyżowa Nowego Jeruzalem}. Prorok
nie był ani 3. 05, ani 4. 05, ale ufałem,
że 6-go będzie - był chory.
Piątego,
czyli w piątek pojechałem pod granicę z Rosją w pewnej sprawie i
przybyłem tam około godziny 10:00 i jak się póżniej
okazało dokładnie o tej godzinie Prorok podjął decyzję o
wyjeździe .
Znów
jednak nie ogłaszałem za kogo się
modlimy bo mnie coś blokowało - czekałem na trzeci znak. Dzisiaj,
po powrocie do domu włączam i czytam Słowa Ducha Świętego o
Rosji. Moje zdumienie i już pewność. Jednak przychodzi również
i zmartwienie, czy podołamy, bo to przecież grubo ponad 100
milionowy kraj, zdaję sobie sprawę, że są inne misje ale zróbmy
wszystko co w naszej mocy. Jak na razie, ufam, że
7 milionów jest już uratowanych - jakiż piękny prezent dla Boga
Ojca, bo dziś właśnie jest 7. 05 ,czyli Dzień Boga Ojca.
Proszę
odmawiajmy Krucjatę 1377 myślną - jest na YT { po prostu podać :
Krucjata 1377- M i powinna się ukazać}, a kto może to niech jedzie
i modli się pielgrzymkową, a ja będę już zamartwiał się o
znalezienie czasu na następny wyjazd i proszę o pomoc by to
nastąpiło jak najszybciej, bo mi ciężko na duszy! Pozdrawiam Was
wszystkich serdecznie i dziękuję Panu Bogu za wszystko i również
dziękuję za tych, których dane mi było
poznać. Z Panem Bogiem
…..............................................
29
kwietnia
Szczęść
Boże. Kilka tygodni temu, dokładnie w Święta Wielkanocne
poprosiłem Pana Boga o znak, o pokazanie nam jakimi my, wybrani
naszego narodu mamy być ?
Odpowiedzią
był: Jozue, rozdział VII. Tak byłem wstrząśnięty treścią tam
zawartą, że poprosiłem Matkę Bożą, czy mogę to podać i o
znak. Znakiem tym była: Ap, Rdz XII-a prosząc o to przeniosłem się
w duchu do Osuchowej przed Obraz Matki Bożej Osuchowskiej. W między
czasie były też Słowa Ducha Świętego
do
Proroka jakimi mamy być . Jestem cały czas pod wrażeniem
Jz,
Rdz VII i mimo, że od tamtego czasu ciężko pracuję - bo śnieg
powalił mi całe połacie młodnika brzozowego i trzeba to
zagospodarować, to niejako nie mogę o tym zapomnieć.
Pomyślmy,
jacy my teraz jesteśmy, co sobą reprezentujemy, a co
od
nas Pan Bóg oczekuje.
Czeka nas ogromne przeobrażenie, dla mnie nie do pojęcia, wstrząs
do samej głębi naszego jestestwa, aż
do
szpiku. Martwię się i smucę się, i będzie tak aż do samego
Ostrzeżenia
- bo potem mimo, że będzie ciężko ale już będzie
ukazane
co i jak, i będziemy jak nowo narodzeni.
Nie
myślcie, że zamartwiam się o siebie, o nie, czuję moc i siłę do
działania i prowadzenie i jasność drogi, a przede wszystkim z
całego serca pragnę być Bogu i Matce Bożej posłuszny. Jednak
martwię się o innych, bo jest tyle do zrobienia, a mamy być
przecież jak starożytni Izraelici, a powiedziałbym, że jeszcze
bardziej. Oni byli Królestwem, można
rzec, ziemskim, a my mamy być Królestwem
Chrystusowym i Maryjnym, a to wynosi nas na same szczyty i nie ma
miejsca na bylejakość i na błędy.
Jak
wiemy, jesteśmy Narodem Wybranym i czy to się komuś podoba, czy
nie, od Chrobrego jesteśmy też Królestwem
Bożym
{
dowodem jest m.in. Miecz z Nieba – Szczerbiec, notoryczne ataki
złego na nas, w tym tzw klątwy i gierki ... } oczywiście
Królestwem pełnym
niedomagań, z czasem niewoli, tj. od Konstytucji i zaborów,
aż do tej pory. Jednak Królestwo
Boże Nowego Jeruzalem już niedługo
rozkwitnie w pełni, tak, że będziemy świecić jak najjaśniejsza
latarnia morska i to na cały świat. Z Panem Bogiem.
Ps-pamiętajmy
o Krucjatach 1377-P i Myślowej
C.d.
Bądź uwielbiona Boża Opatrzności - a dlaczego?.
Kończyłem
komentarz i miałem napisać o wielkości Krucjaty 1377
i
zastanawiałem się czy użyć słowa - “przepotężna” a tu
telefon od Siostry, która jest Mistyczką
i duszą ofiarną i m.in. wspomniała o tym, że modli się Krucjatą
1377- M i jak ostatnio modliła się nią o 23:30 odczuła
zadowolenie Boga Ojca i odczuła, że ją przytula - i niech to
będzie jako świadectwo.
Dla
tych, którzy nie wiedzą
jak trafić do Turzyna-Gorejącego Krzaku, podobno można wbić
“Królestwo
Miłosiernego Boga Ojca i Syna” i
nawigacja poprowadzi.
Pragnę
bardzo gorąco podziękować Panu Bogu za słowa o mnie, za wszelkie
Łaski i prowadzenie, za wyrozumiałość i cierpliwość.
Przepraszam
Panie Boże i czynię to publicznie, za moje grzechy, za moją nędzę
i upadki ,i proszę TRZYMAJ MNIE KRÓTKO
I NIE WYPUSZCZAJ Z TWOICH RĄK,
bo inaczej to cóż
się ze mną stanie. Dziękuję Tobie Mamo Niebieska za wszystko i
wszystkim Świętym. Dziękuję wszystkim Dobrodziejom i Darczyńcom.
Oczywiście ja również
sam w sobie jestem samą nędzą, odczuwam lęk przed przyszłością
{ aczkolwiek jest on słaby }, a zwłaszcza lęk przed ,,Małym
Sądem".
Wiem
jedno, że każdego dnia mam dawać z siebie wszystko, tak, ażeby
dosłownie padać z nóg i żyć
skromnie, i służyć innym a przy tym ich nie oceniając, a przede
wszystkim SŁUŻYĆ I BYĆ W PRZYJAŻNI Z PANEM BOGIEM I MATKĄ BOŻĄ.
….......................................................................
30
kwietnia
C.d.
Wielkość człowieka poznaje się po jego chęci do dokonywania
wyborów, wyborów tych dobrych, tych
niosących większe dobro. Proszę,
zapamiętajmy to, ponieważ jest to podstawa naszej służby i
drogowskaz, i właściwie wszystko na drodze życia wiary. My wszyscy
jesteśmy jakby zamknięci we własnej skorupie jakiegoś wygodnictwa
i jakiegoś przywiązania się do czegoś. Jest nam z tym dobrze i
chcemy by tak pozostało, na przykład lubimy pospać, lubimy dobrze
pojeść, coś fajnego obejrzeć, mieć towarzystwo, popić rano
kawę, herbatę, coś słodkiego zjeść, mieć stały, utarty tryb
życia itp. A gdybym miał powiedzieć coś mocniej, to wspomnę o
przywiązaniu do grzechów, na przykład
pijaństwo, seks - w tym ten tak delikatny
i subtelny ,,popatrzenie choć tak przelotne na kogoś "
zasiewający powiew pożądliwości, lenistwo, ocenianie i
wywyższanie się nad innymi itd.
I
teraz naszym zadaniem jest to wszystko roztrzaskiwać, czyli
dokonywać dobrych wyborów poddając
się pod działanie jednej z
hierarchii
Miłości:
-do
Pana Boga
-
do żony, a tym samym do każdego bliżniego
-
do pracy
Przykładem
niech będzie człowiek wierzący, który
,,polega" na kościele, na kapłanach,
a który nie szuka prawdy i w ciemno idzie
za modernizmem, a więc przyjmuję komunię
na stojąco i to nawet od szafarzy, modli się mało - bo to domena
zakonnic, lubi używać życia i wciąż mu mało wszystkiego.
Cokolwiek dobrego się mu powie to odrzuca, bo jest dobrze tak jak
jest. Stąd w nas jest stała presja ze strony otoczenia. Właściwie
nic nie możemy zmienić, coś dobrego zrobić z nimi bo tego nie
chcą, czyli nie chcą dokonywać dobrych wyborów,
a w nas jest gorycz.
W
moim przypadku najbardziej mnie smuci niechęć
,,wybranych" do wybierania modlitw o większej mocy, a przecież
to takie oczywiste, czyli są zamknięci na większe dobro. Krucjaty
1377 - ileż dają argumentów ażeby
nie być. Jedni - bo nie mają czasu, inni - jest różaniec
to wystarczy, inni -nie mają pieniędzy. Nawet wybrani są w pewnym
sensie skostniali, ,,okopali" się na swoich podwórkach
i jest im dobrze. I tu pragnę pochwalić
Proroka Cypriana bo mimo wszelkich przeciwności, w tym braku czasu,
zdrowotnych, jest otwarty na dokonywanie dobrych wyborów.
Teraz rozumiem, dlaczego jest w pierwszej dziesiątce
wszechpolaków i to nie na końcu
.
Podsumowując:
dokonujmy dobrych wyborów a tym samym
będziemy wzbijać się wyżej i wyżej jak
orzeł wybierający dobre ,,kominy", szybując co raz wyżej, a
pojemnośc naszej duszy będzie rosnąć i rosnąć na CHWAŁĘ BOŻĄ,
a przy tym wydzierając złemu tysiące dusz. Z Panem Bogiem.
…..................................................
8
kwietnia
Szczęść
Boże. BOGU NIECH BĘDĄ DZIĘKI .
Dziękuję
Duchu Święty Boże za wszystko, za każde Twoje Słowo .
,,Nie
należy się lękać.Lękać wrogów
prawdy". Przyznam się
szczerze, że pisząc publicznie i za pierwszym razem, i teraz, czyli
o ,,ograniczeniach " spadających na mnie, bardzo się bałem .
Bardzo
się bałem li tylko z jednego powodu - ażeby nie przekroczyć
,,miłości bożej" do drugiej osoby, a w tym przypadku do osoby
,,bożej", osoby, którą
,,ukochałem" szczególnie, jak i
zapewne my wszyscy. Tak, że zostałem
przyciśnięty do ściany:
ogłaszać,
czy nie ogłaszać? Gdyby nie pomoc z Nieba, zapewne nic bym do Świąt
nie postanowił, czyżby świętość naszej kochanej
Siostry
Czesławy Polak { Ostrożne} była pomocna w uzyskaniu tej pomocy. A
jak by to wyglądało, gdybym o tym nie ogłosił, a tu brat
Andrzej
modli się w ,,pasie drogi publicznej" ,a oni nic nie wiedzą -
cóż by sobie
pomyśleli o mnie, a zwłaszcza o Misji Bożej o Drodze Krzyżowej
Nowego Jeruzalem.
A
teraz odmówmy wszyscy jak jeden mąż
:
dziesiątek
Różańca i ,,O
Krwi i Wodo" 3x { pamiętamy słowa Pana Jezusa ,że kto z
ufnością odmówi tę
modlitwę to umożliwi zbawienie bliźniemu- Dz Św S Faustyny}.
Ps.
Kończy się niestety czas Dr. Krz. NJ, jeszcze raz dziękuję za nią
Panu Bogu, za ten ogrom łask i już teraz przypominam o Krucjacie
1377 i tej Pielgrzymkowej { ona ciągle jest aktualna - czyżby aż
do Ostrzeżenia?}, jak i o Myślowej, czyli odmawiamy modlitwy
obowiązkowe i już odsuwamy inne na rzecz tej Myślowej.
Przypominam, że tego chce Pan Bóg, mówiąc
do ŻP, ażeby wybierać modlitwy o największej mocy, bo inaczej to
zły odciąga nas na boczne tory !!!
Przekaz
Ducha Św dla Proroka był tuż po tym jak przedłużyłem mój
post o chlebie i wodzie { raczej o odwarze z igieł
sosny} na Wielką Sobotę, nie chcę się chwalić { jak przeczytają
moi bliscy to raczej ,,oberwę"}, ale pragnę tym zachęcić do
licznych umartwień - zły jest tym wręcz ,,obezwładniany" - i
jest to droga jakby na skróty, zauważyłem,
że podobnie oddziaływują dwa a jeszcze lepiej trzy różańce
całe jednego dnia !!!
…................................................
26
marca
Szczęść
Boże. Poprzez Niepokalane Serce Maryi dziękuję Panie Boże za
Twoją niesłychaną dobroć, za Krucjaty 137, za ogrom łask.
Dzisiaj zakończyliśmy je ,,oficjalnie" i na koniec niestety
smutek - ale po kolei. Wczoraj na spotkaniu było nas 14 osób
- liczba symboliczna bo oznacza właśnie
tak jak ta krucjata ,,mówi"
zakończenie systemu rzeczy i połączenie
się z Bogiem.
14
- czyli 1 to Bóg, a 4 stworzenie.
Zaszczycił nas Wybrany i nasz Skarb i ja
zawsze się cieszę z naszego spotkania, bo wiem kim On jest, a
zwłaszcza Kim będzie. Niestety dzisiaj na spotkaniu było nas tylko
dwóch - bo zechciał
i dziś odbyć Krucjatę 1377.
(dotąd
poprawione)
W
Gorejącym Krzaku po skończeniu jednej krucjaty zaczął padać
deszcz, więc mimo naszych chęci na drugą, udaliśmy się do
Tuchełki.Tam sytuacja się powtórzyła,
a więc tylko jedna krucjata i już zaczyna padać deszcz i na więcej
modlitw nie ma szans. Jest trochę czasu - więc jedziemy do
Osuchowej. Tam sytuacja znów się
powtarza, czyli po raz trzeci, bo po skończeniu naszej gorliwej
modlitwy w Kaplicy - wychodzimy a tu zaczyna lać deszcz. Po prostu
to jest tak jakby z każdego miejsca nas ,,wyganiał". Wybrany
chce ze źródełka
nabrać wody cudownej, a tu nic z tego bo pompa ,,zabrana".
Idziemy do miejsca Objawień, a tam o zgrozo inny krzyż niż był
wcześniej i ,,ukradli" tablicę oznajmiającą co to za miejsce
!!! MATKO BOŻA OSUCHOWSKA
BARDZO
CIĘ PRZEPRASZAMY ZA TE ZNIEWAGI ,BARDZO CIĘ KOCHAMY I POCIESZAMY.
Wiemy, że to jest tylko ,,chwilowe", i że to miejsce można
rzec najważniejsze na świecie tak jak Twój
MARIANIN Edmund Szuba kiedyś ogłosił
światu tak też po tej całej nawałnicy złego, która
się przetacza, a która
wciąż narasta, w końcu uzyska należną
CZEŚĆ .
Wiemy
i nigdy nie zapomnimy o słowach Twoich nasza Ukochana Mamo Niebieska
i Królowo Polski do Marianny Andryszczyk {
1910 r }, że tu będzie Stolica Króla
Polski i Dolina Jozafata. A teraz po ,,odkryciu " Małego
Krzyża również
to miejsce oznacza Umęczoną Głowę Twego Syna Pana Jezusa, Boga, a
więc i Głowę Boga Ojca, i Boga Syna, i Boga Ducha Świętego a
także i Twoją Umęczoną Głowę.
Jak
to się dobrze składa, a właściwie jak to pięknie Pan Bóg
prowadzi, bo już za tydzień Wielki
Tydzień, a więc rozpoczynamy Drogę Krzyżową Nowego Jeruzalem, a
tym samym będziemy Mamo Niebieska Cię i w tym, i w innych
sąsiednich CUDOWNYCH MIEJSCACH codziennie odwiedzać i błagać,
poprzez Twe Niepokalane Bolesne Serce, Pana Boga o miliony ŁASK, a
tym samym będziemy Ci przynosić pocieszenie, bo wiem, że WALCZYSZ
o każdą duszę.
PS
Matko Boża, gdy modliliśmy się z Wybranym przed Tobą { w Kaplicy
} i gdy korzyłem się leżąc krzyżem chciałem Cię ,,zalać "
potokiem próśb
przyszło pouczenie – MODLITWA, MODLITWA ,MODLITWA. Jakież było
moje zdziwienie gdy już będąc w domu przeczytałem Twoje nowe
Przesłanie z Medjugorie: Apel o jak najwięcej modlitwy.
…..................................................
27
marca
C.d.
A teraz apeluję do każdego z nas ZMÓWMY,
KAŻDY Z NAS ::
5
TAJEMNICA BOLESNA , a także 3x O Krwi i
Wodo, któraś
wytrysnęła...i ofiarujmy to Matce Bożej - ja już zaczynam - a tym
samym już pocieszymy Matkę Bożą - bo już będą zapewne nas
setki a tym samym ogrom łask.
Odnośnie
Dr. Krz. N. Jeruzalem - jest na YT. Trzeba wbić ten tytuł i się
ukazuje, i przypominam: ja o 9:00 w Wielki Poniedziałek rozpoczynam
od Turzyna -Wyszkowa { kto nie wie - przy ,,magazynach", przy S8
} i tak codziennie, i zapraszam do przyłączenia się.
…..............................................................
28
marca
Szczęść
Boże. Droga krzyżowa Nowego Jeruzalem - ZNAKI OPATRZNOŚCI BOŻEJ.
Dzisiaj przed Mszą jeszcze będąc w domu nagle ogarnia mnie smutek
bo jak to jest, że taki ogrom łask za Drogę Krzyżową NJ a moi
bliscy ich nie dostąpią, ponieważ mieszkają daleko, są zajęci,
może zbyt mało ufają . Może jednak spróbuję
{choć tak po ludzku nie ma szans }, bo przecież tylko jedna ta
Droga Krzyżowa od razu ,,winduję" w sam szczyt, bo jakby tak
można porównać
to jakby odmówić
milion Koronek.
A
teraz ,,znaki ", ażeby jednak zacząć działać, których
jak tutaj już jestem 4-m-ce nie było
wcześniej
-
Podczas jazdy na Mszę przejeżdżam koło łąk nadbużańskich i
nagle widzę łosia, który biegnie wzdłuż
drogi po której jadę
i chce przebiec. Jest ode mnie o ok 30m, zwolniłem, a właściwie to
się zatrzymałem bo musiałem go przepuścić. Jak żyję tak blisko
łosia nie widziałem. Potężny byk ale już bez poroży.
-
W czasie Mszy Św przychodzi światło i natchnienie: ,,jak pójdziesz
w sobotę na Mszę w Gorejącym Krzaku - a
jak wiemy jest 1. 04 o godz 12:00 - to ,,wspólnie
powalczymy", ażeby ich ściągnąć
na Drogę Krzyżową. Jest to dla mnie ,,trudne", ale od razu
obiecałem. Tak przy okazji, kto by zechciał to proszę przyłączyć
się do mnie, bo o 10:00 będę tam na Krucjacie 1377.
-
Jestem w Gorejącym Krzaku i po przełamaniu oporów
dzwonię do bliskich z zaproszeniem na
Drogę Krzyżową NJ. Podczas rozmowy, a jestem w samochodzie, nagle
przed samochodem przebiega zając, zatrzymuję się tuż przed
samochodem, patrzy na mnie i biegnie dalej. Przychodzi myśl:
,,zajączek wielkanocny".
-
Po wyjściu z samochodu przelatują tuż nade mną gołębie.
Wiem,
że tak z pozoru to te znaki niby zwyczajne, jednak dla mnie są
jednoznaczne, więc poszedłem na ,,całego" i w tej chwili
widzę szansę na ich przyjazd, bo już jest wstępna zgoda.
Piszę
to w komentarzu bo te znaki niejako niech dotkną wszystkich
czytających.
PS
Inny znak: przez całą zimę przed Obrazem Boga Ojca, pomiędzy
trawą a kostką i tuż przed krzyżem na furtce kwitł i kwitnie
coraz piękniej żółty
kwiat, a przypomina bratki !!!
….......................................................
30
marca
Szczęść
Boże. Dzisiaj w Gorejącym Krzaku z pewnego powodu moje modlitwy
musiałem zminimalizować ponieważ ,,przyszło"
nowe
zadanie, które gdy je otrzymałem
sparaliżowało mnie, czyniąc mnie niejako niezdolnym do dalszej
modlitwy. Otóż
mam poinformować księży Proboszczów
tych 6 Świętych Miejsc o tej Drodze
Krzyżowej Nowego Jeruzalem. Ta trudność się potęguje, ponieważ
dosłownie za godzinę przypadkowo dowiaduję się, że w ostatnią
niedzielę na terenie tej diecezji po kościołach był czytany list
Biskupa Stępnowskiego {D. Łomża} ostrzegającym o ,,sektach "
działających na terenie Polski. W tym liście zostały wymienione i
Turzyn, i Osuchowa, tak bardzo wcześniej chciałem, ażeby wśród
nas choć trochę było miejscowych, ale
teraz to już prawdziwe schody. Musimy bardzo się zaniepokoić, że
w przedostatnią niedzielę Postu, zamiast nawoływać do pokuty, do
spowiedzi to ,,mówią
" o sektach.
A
ciekawostką jest też i to, że dokładnie w tym czasie, czyli
czytania tego listu, Prorok i ja byliśmy, i w Turzynie, i w
Osuchowej, niejako nieświadomie ,,wynagradzaliśmy", za te
straszne słowa. {Ja na Mszy byłem w Wyszkowie ale tam ten list nie
był czytany}.
A
teraz wszystkich czytających proszę o odmówienie
jednego dziesiątka Różańca
i 3x O Krwi i Wodo, w tej intencji tzn o nawrócenie
biskupów.Z Panem Bogiem.
PS
Proszę jeszcze choć o westchnienie do
Pana Boga o liczny przyjazd i o ochronę - na Drogę Krzyżową NJ