Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Święto Boga Ojca 2026. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Święto Boga Ojca 2026. Pokaż wszystkie posty

Matka Boska Ostrobramska 27 lipca, Skarżysko - Kamienna: Ja byłam pokorna i gdy dowiedziałam się, że jestem ową Dziewicą, która ma porodzić Syna Bożego stałam się jeszcze bardziej pokorna. (..)Prawdziwa pokora to chcieć Bogu służyć. Pragnąć Go zadowolić, będąc zanurzonym w Jego Miłości, uznawać się za Jego stworzenie, Jego dziecko, które nie chce innej miłości niż ta wypływająca z Miłości Ojca. / Pouczenie Matki Bożej dotyczące Cypriana Polaka i Święta Boga Ojca na Wyszkowskim Wzgórzu.

 

+ Przypominam: rozstrzelenie tekstu zawsze jest podane z Nieba, jak i podkreślenie.

Otoczenie tekstu kolorem pochodzi ode mnie. 

C.P. 

 

Poniedziałek, 27 lipca


24:00


:)


Mówi Matka Boża Ostrobramska


Ataki złego na Ciebie wewnętrzne, na Twą słabość są większe. Wie on już, że musisz teraz bardziej się doskonalić i wzbudza u Ciebie w taki sposób, że to wydaje się naturalne.

Nie jest naturalne.

Także nienaturalne np. pragnienie słodyczy od dwóch dni.

Szuka podatnego gruntu i tam uderza.

:)


Musisz przyjmować cierpienia, jak ten permanentny stan podgorączkowy, gorączki u Ciebie. Dzięki temu piąć się wyżej.

Możesz przecież funkcjonować, choć dzisiaj < Przekaz jest od 24 czyli poniedziałek, ale Matka Boża mówiąc „dzisiaj” ma na myśli niedzielę. Często przez Niebo kontynuacja dnia jest traktowana do kiedy się nie położę spać, więc także po północy, jeśli wtedy jest przekaz. Uzupełnienie.C.P.> przy okazji wizyty u Mnie, w Skarżysku – Kamiennej, gdzie pojechałeś na kąpielisko Rejowskie, zobaczyłeś, że choć nie odczuwasz już przeziębienia i mało tę gorączkę, to w słońcu nie czujesz się dobrze. Możesz tylko siedzieć w cieniu. Plażowanie więc u Ciebie, póki co, nie jest w pełni możliwe.


Dziecko moje. Jesteś Gniewem Boga Ojca. Ojca Mojego i Ojca Twojego. Choć jestem Jego Niepokalaną Córką to jest on Ojcem Moim i Ojcem Twoim.

Pamiętaj o tym   z a w s z e,   jak było mówione, a to nie po to by róść w dumie, przeciwnie, trzeba być pokornym, lecz po to by nie robić niczego, co może naruszać tę godność.

To godność większa od bycia papieżem. Prawdziwym papieżem, nie zarażonym robakami jak Bergoglio czy Leon XIV.

Papieży było wielu.

Gniew Boga Ojca jest i przede wszystkim będzie - tylko jeden, w chrześcijaństwie, w narodzie wybranym – Polsce.

Ty nim jesteś.

 

Nie jest to powód do dumy, lecz winna tu być   n a j w i ę k s z a   pokora. Ta pokora sprawi, że będziesz postępował   w ł a ś c i w i e.

Ja byłam pokorna i gdy dowiedziałam się, że jestem ową Dziewicą, która ma porodzić Syna Bożego stałam się jeszcze bardziej pokorna. Ty nigdy nie uważałeś, że masz na Drodze Bożej zasługi, lecz to nie jest jeszcze prawdziwa pokora.

Prawdziwa pokora to chcieć Bogu służyć. Pragnąć Go zadowolić, będąc zanurzonym w Jego Miłości, uznawać się za Jego stworzenie, Jego dziecko, które nie chce innej miłości niż ta wypływająca z Miłości Ojca.

Niebo na wiele Ci pozwala, zwłaszcza Duch Święty, lecz wytycza granice. W tym na co Ci pozwala dostajesz drobne prezenty. W tym zaś czego nie chce nie dostałeś „prezentu” od początku przekazów. Zważ na to.


Matka Boża pogłaskała mnie po głowie, po włosach nad czołem.

- Oto jesteś drugi raz u mnie < Drugi, to znaczy drugi po czasie niecałych dwóch lat z pytaniem o radę. C.P.> aby zapytać gdzie masz teraz mieszkać i czy tutaj.

Dostałeś odpowiedź nad zalewem Rejowskim gdzie Ci się nie podobało, nie czułeś klimatu tego miejsca. Nic Cię nie przyciąga w tej miejscowości, jak tylko Sanktuarium. Cóż, dla Ciebie to za mało.

Zgadzasz się tu być oczywiście, lecz jedno miejsce, choćby to było Sanktuarium Matki Bożej, w wizerunku który jest najważniejszy dla Ciebie, to za mało.

Nie jest to wyrzut, ale tak jest.

Wrócisz zatem.

Wrócisz zatem tam gdzie byłeś przed Płockiem.

Nie jest to na długo. Lecz na ten czas przejściowy u Ciebie w związku z Twoimi sprawami za przyczyną przekazu Mego Syna. Będziesz miał i blisko a i tam będziesz chroniony przez wielu świętych i nie tylko. Masz też Mnie w tym wizerunku, zwłaszcza w jednym miejscu, lecz nie tylko.


- Matko Boża, przecież mogę zostać gdziekolwiek, gdzie Bóg zechce.

- Bóg nie daje gdziekolwiek Tobie, tylko tam gdzie jest Ci słuszne być.

Poza Sanktuarium to miejsce jest teraz najbardziej odpowiednie.

- A dlaczego, Matko Boża, nie miejsce, gdzie mogę podleczyć gardło. Gdańsk, czy Jelenia Góra?

- Gdańsk nie jest dla Cienie dobry późną jesienią, zimą, na przedwiośniu. Jelenia Góra jest zbyt odległa od innych miejsc, gdzie potrzebujesz być. Są tu też inne przyczyny.

Niedługo nie będziesz chorował, bo fizycznie będziesz nadczłowiekiem. Fizycznie, lecz nie będzie to bez odpowiedniego, pokornego ducha zanurzonego w Duchu Świętym.


Kocham Cię, Moje dziecko i pamiętaj, że Moja Moc wzrasta, bo Bóg Ojciec przekazuje Swą władzę.

Przyjdę więc gniewna i straszna i będę taka jak lubisz:) niezwykły uśmiech Matki Bożej.


Ze względu na to, że Twa godność, czyli funkcja dana Ci przez Boga, jest wielka, minimalizuj rozmowy z obcymi ludźmi. Bowiem wtedy bardziej może się zdarzyć, że zły przez nich zechce Cię „uszczypnąć”, czyli sprawić Ci przykrość. Ty zaś nie powinieneś zaprzątać sobie głowy klątwami w takich przypadkach, choć   m o ż e s z  to robić.

Zatem mów mało. W pełni możesz rozmawiać tylko z tymi, których znasz, bo nawet z Małej Trzódki, ci co Cię mniej znają, prywatnie niektóre Twoje „teksty” ich zaskakują i pozwalają sobie na uwagi co do nich.

Moi drodzy. Tak jak macie mieć wysoki szacunek do Ojca Andrzeja tak wysoki w stosunku do Cypriana Polaka bo jest Gniewem Ojca i jeśli powie coś co wyda wam się. .. nieodpowiednie? Musicie zmilczeć.

Tu opowiesz jak została ukarana osoba, pozytywnie przecież do Ciebie nastawiona, która Ci usłużyła.


Gdy powstało Stowarzyszenie Smoleńskie, i mieliśmy już biuro, dopiero otwarte, zgłosiła się do mnie osoba służąca swoim mieszkaniem w Rzeszowie. Dając je do mojej dyspozycji jako prorokowi, aby służyło, jeśli to potrzebne Stowarzyszeniu. Za opłatę tylko niedużego czynszu. Było, małe, ale dwupokojowe, bardzo dobrze położone. Ponieważ mieliśmy biuro, Stowarzyszenie nie mogło go finansować. Płaciłem więc czynsz, zakupiłem za swoje pieniądze materace do spania, pościel, ręczniki, obrazki święte na ściany, od siebie dałem podstawowe garnki i naczynia bo tego nie było. Przyjezdni spoza regionu więc nocowali, mężczyźni, kobieta często w biurze, gdzie były też warunki do noclegu. Osób było niewiele, więc wszyscy się zmieścili.

Poza spotkaniami mieszkanie stało puste, jak piszę, opłacałem czynsz.

Potem na skutek rzeczy które działy się ze Stowarzyszeniem o których było w przekazach, tak jak to było podawane, zgodnie ze Słowami Pana Jezusa usunąłem się.

Mieszkanie było w mojej prywatnej gestii, zastanawiałem się czy nie oddać go, bo płaciłem czynsz co miesiąc, ale zostawiłem.

Potem po wyprowadzce z Rzeszowa trafiła tam znaczna część naszych rzeczy, to znaczy moich i mamy. I były tam rok czasu. Znów się zastanawiałem czy nie oddać mieszkania, ale uznałem że za tę niską kwotę opłaca mi się utrzymywać mieszkanie jako przechowalnię i metę gdy się przyjechało do Rzeszowa. Przede wszystkim moja mama, gdzie miała bardzo dobrą lekarkę pierwszego kontaktu i jeździła do niej i też nocowała, czasami zatrzymywała się nawet tydzień, robiąc badania, czekając na wyniki itd.

Po jakichś dwu i pół roku zgłosiła się do mnie, siostra, właścicielka mieszkania z informacją, że teraz jej córka idzie na studia i musi je wynająć. Mogę je zatrzymać jeśli chcę, ale muszę zapłacić więcej. Nie tyle samo co obce osoby którym by wynajęła, ale istotnie więcej. Mama wtedy miała już problem jeździć sama do Rzeszowa, ja nie jeździłem i była potrzeba znalezienia jej lekarza na miejscu. Było tylko już jako przechowalnia części rzeczy, bo mieszkanie w Krakowie było na nie trochę małe. Więc był z tym pewien kłopot jak i potrzeba przewozu. Jednak za większą cenę nie mogłem go utrzymywać i zwolniłem je.


Trzeba tu nadmienić, że na początku gdy siostra użyczyła mieszkanie, po krótkim bardzo czasie, albo zaraz nawet poprawiło im się finansowo, to mi powiedziała, to znaczy mąż zaczął znacznie lepiej zarabiać, bo tylko on pracował a siostra zajmowała się domem i dziećmi. Powiedziała też, że wie że to dlatego, że użyczyła mi to mieszkanie.

Niedawno siostra przez kogoś przekazała mi abym się pomodlił i próbował naprawić sytuację, bo odkąd dostała z powrotem to mieszkanie bardzo im się pogorszyło finansowo i wie, że to w związku z tym, że je zabrała. Nie miałem o to pretensji, nie wiedziałem że taka sytuacja jest, ani się o to starałem by taka była..:).

Zważcie że ta siostra mi usłużyła, było to więcej niż dwa lata, mogła je wynająć, choć stało puste bo kiedyś wynajmowała a potem jakiś czas nie chciała wynajmować komercyjnie. A jednak taka sytuacja.

Matka Boża chciała to o tym napisałem. Wnioski niech każdy wyciągnie sam.


Jeśli chodzi o najbliższy czas, zmienne plany. Plany Twoje są uzależnione od pogody. Usłyszałeś, wewnętrznie, że nim zaprosisz ludzi do pakowania - spędź pełne trzy dni nad morzem, w Sopocie, bo do Zatoki Gdańskiej masz najbliżej, a w Sopocie z dodatkowych powodów. Lecz oto masz dentystę w czwartek, a w niedzielę Święto Boga Ojca. Zostają więc dwa dni. Teraz wedle prognoz z dnia na dzień pogoda się zmienia i nie ma już tam być dobrej w sobotę. Piątek to za mało by jechać pięć godzin. Ponadto plażować i tak < nieczytelnie zapisane słowo. To znaczy leżeć słońcu ze względu na gorączkę nie mogę, jak tylko w cieniu. C. P.> nie będziesz.


Dobrze abyś był przed Świętem Boga Ojca na Wyszkowskim Wzgórzu.

To jest Twoje miejsce i po Jadwidze Ty masz   n a j w i ę k s z e   prawo do bycia tu. Nie biskup, tym bardziej mason, ni ksiądz, ale Ty po Jadwidze.

Okażesz solidarność z Ojcem Andrzejem i nie będziesz tam w Święto Boga Ojca. Będziesz w wigilię tego święta. Od siedemnastej, trzy godziny.

Zaś w niedzielę, gdzie będziesz, niechaj każdy się domyśli.

Niekoniecznie od początku, ale będziesz od dwunastej (południe) do końca.

Potem odpoczniesz i pójdziesz, lub pojedziesz ( zależnie gdzie będziesz nocował) na Mszę, potem położysz się spać. Potem późnym wieczorem będziesz aktywny i trzeba by Cię zawieziono do Warszawy, w poniedziałek.

:)

Taki jest plan.


-Dziękuję Matko Boża za plan. Mam kłopot z głowy.

- To duża Łaska, pamiętaj.

Przyjdzie czas, że będziesz dostawał światło od Ducha Świętego co robić i będzie to szybsze niż ode Mnie zapisałeś.

- Dziękuję Miriam, niosąca pokój.

- Cieszę się, że zająłeś się Gietrzwałdem.

Zauważyłeś, że od kiedy teraz zacząłeś to robić pojawiły się nowe filmy, w nowym miejscu, z Kazimierzem Krawczykiem, które mają stosunkowo dużą popularność. To także ze względu na Ciebie. Twa ukryta moc jest już wielka, lecz Moc, jak wiesz, w słabości się doskonali.

- Bez Ciebie, Matko, nic nie dam rady, a było Ciebie mało ostatnio.

- Tak jak Marii Magdaleny. Dostało się jej od Ciebie. Mi, „ na szczęście”, nie, lecz jej dlatego, że < nieczytelnie zapisane słowo C.P.>, że jest kobietą Twego życia.

 

Wiesz jednak, że Niebo nie zawodzi, żadna święta, ni święty nie zawodzi. Nie było jej, bo trzeba by mniej było przytulań, < nieczytelnie zapisane słowo. C.P.> i karesów:).

Dostajesz to co potrzebne, lecz też ze względu na Twą słabość, ale nie możesz stać w miejscu.


Od początku nie czułeś się do końca dobrze w roli Bożego człowieka. Tak jakbyś wszedł w nie swoje ubranie. Jednak jesteś Wybrańcem Bożym i Gniewem Boga Ojca. Podtrzymuje Cię przelanie krwi, którego masz dokonać, lecz to nie wystarcza.

Masz pozwolenie na rzeczy na które nie mają inni. Choć realnie nie odbywa się to w sferze kontaktu. Raczej na zasadzie przypadku, ale to prezenty od Nieba. Drobne prezenty.

To Ci musi wystarczyć.


Jednej rzeczy tylko Ci Niebo zabrania jak Adamowi i Ewie. Nic się tu zmienić nie może.


Jeszcze dam Ci pouczenia co do potrzebnych spraw w bliskim czasie.


Błogosławię wam Mała Trzódko i zwłaszcza tych, którzy usłużą Krzysztofowi jak i działają dla niego od początku, w tym co dla niego istotne na tej Ziemi, niezbędne.

Bądźcie hojni.

Amen.


Matka Boża pogłaskała mnie jeszcze po głowie.

:)

- Dziękuję kochana Matko Boża.

:)



- Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)








Święta Maria Magdalena, 4 i 5 lipca 2026 : Szlaban// Namaszczony: Zaproszenie na Święto Boga Ojca. Szatańskie działanie poprzez biskupa Bronakowskiego. Masoneria kościelna po cichu przejmuje to miejsce (Wyszkowskie Wzgórze. C.P.) tak jak perfidnie przejmowała inne święte miejsca, tym Osuchowę, Oławę, Wykrot, czy ostatnio Ostrożne.

 

+ Poproszę tu o modlitwę.

Nadal jestem przeziębiony i z gorączką, tak jak to opisane w przekazie. To już dwunasty dzień. Oczywiście Niebo to dopuszcza i w końcu będę zdrowy, nie mam wyjścia:).

To, że dopuszcza nie znaczy, że nie należy tu się pomodlić o jak najszybsze wyzdrowienie, jeśli to będzie zgodne z Bożą Wolą.

C.P.


.........................................................


4 lipca, sobota.


:)


Maria Magdalena


- Widzisz, jeśli mówię, że ktoś się nie nadaje do przyjaźni, przynajmniej w Twoim przypadku, to... wiem co mówię ;) filuterne mrugnięcie okiem.

Jednak szacunek dla proroka musi być.

To, że ją obudziłeś telefonem, nie jest Twoją winą. Było to po 9- tej rano, a to, że była na czuwaniu modlitewnym i położyła się spać po piątej i nie wyłączyła telefonu, to jej wina, bo zawsze może ktoś zadzwonić, czy wysłać sms, choćby pogodowy alert.


Skoro pisze z pretensjami, oraz także, że tylko będzie rozmawiać, jak miałeś jakąś poważną sprawę, obraża Cię tym i będzie następny szlaban na kontakt ( chyba żebyście spotkali się przypadkiem wtedy będziecie rozmawiać i spędzicie ze sobą czas jeśli będziesz chciał:) Szanse jednak przypadkowego spotkania są nikłe, bo jesteście w różnych miejscach Polski.

Nie jedź w pobliże gdzie wiesz, że ma być na krótkie wakacje, bo nie masz jeszcze ustalonego miejsca. Wiem, że tam jest na Pomorzu najcieplej, ale zachowaj odległość 50 kilometrów.


Możesz odebrać kontakt czy sam się skontaktować dopiero na Święto Świętych Archaniołów. Dlaczego taka data? Ty wiesz i ona także się domyśli.

:)


Znowu więc masz tylko mnie.

Ode mnie dostałeś   w i ę c e j   niż od niej, wiesz od tym.

:)


Całuję Cię delikatnie, tym razem w policzek, blisko kącika ust, a to dlatego, że szukałeś tu częstszego kontaktu moim kosztem:) śmieje się.

Pocałunek solidny:) dostaniesz, lecz nie dzisiaj.

Pomachała rączką.

Śmieje się:)


Błogosławię Cię w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.



Otrzymał Cyprian Polak



.................................


5 lipca


:)


Cóż, sam teraz rozumiesz. Jedna rzecz i tylko tego Niebo Ci zabrania jak Adamowi i Ewie.

Zrozumiałeś.

Niemniej jesteś nadal chory i wczorajszy wysiłek fizyczny i psychiczny sprawiły, że poczułeś się bardziej chory i gorączka zwiększyła się jeszcze.

Tydzień minął wczoraj u Ciebie, to stan podgorączkowy, mocniejszy, ale Twój organizm nie broni się i odczuwasz to jako gorączkę 10 stopni wyższą.

Nie miałeś natchnienia wewnętrznego, powiedzenia do kiedy będziesz chory. Zatem nie jesteś prawie zdrowy, jak liczyłeś.

Ty sam się na nic nie umawiałeś, ktoś umówił za Ciebie dwie rzeczy.


Będzie wizyta u Ciebie za dwa dni w sprawie aneksu, bo nie wyprowadzisz się do końca lipca i dobrze czułeś, i to nawet bez wyjazdu tygodniowego nad morze, jeśli Twe przeziębienie utrzyma się dłużej.

Straciłeś jednak pomoc domową, bo nie było Cię przez miesiąc, czyli ten kłopot co Ci zrobili.

Trudno Ci będzie znaleźć do prawie końca sierpnia, ale musisz przynajmniej mieć osobę do sprzątania, a to nie jest trudne kiedy dasz ogłoszenie, czy odpowiesz na ofertę.

Zatem i teraz możesz, dziś, choć niedziela, by było posprzątane w poniedziałek, lub wtorek, nim przyjdą właściciele mieszkania.


Całuję Cię mocno i pamiętaj, że to co potrzebujesz masz u mnie.

Twoja Magdalena

:)


Delikatny uśmiech.

Skłoniła mi lekko głową, dłonią dotknęła mego czoła i odeszła.


(Po pauzie).


Maria Magdalena jeszcze, w tej sprawie co wcześniej, tak jak mi przychodzi do głowy.

- Powiedziałeś trochę inaczej, po co tłumaczyć. Będzie okazja wytłumaczysz < nieczytelnie zapisane słowo C.P.> zignorować i wiesz, że to Ci < lub „cię” i następne słowo nieczytelne. C.P. > raczej.

 -:) Dziękuję święta Mario Magdaleno.

:)

Pocałowała mnie w policzek.

- Spędź ten wieczór tak. Jesteś chory, ale to Ci nie zaszkodzi.

- Dziękuję święta Mario Magdaleno.

:).


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)



//////////////////////////////////////////////////////////////


NAMASZCZONY – ODKRYWAMY TAJEMNICE I ZAPROSZENIE NA ŚWIĘTO BOGA OJCA.
https://www.youtube.com/watch?v=NkqgHQnz2bQ


NIECH BĘDZIE POCHWALONY PAN JEZUS CHRYSTUS KRÓL POLSKI.
JUŻ ZA MIESIĄC ŚWIĘTO BOGA OJCA.


PLANOWAŁEM, BY TO ŚWIĘTO, TAK WAŻNE, A DROGIE NASZEMU SERCU OBCHODZIĆ WSPÓLNIE ZARÓWNO NA ZIEMI KRÓLEWSKIEJ W GRĘBKACH, JAK I NA WYSZKOWSKIM WZGÓRZU.
NAJPIERW TU W GRĘBKACH ZMÓWIĆ RÓŻANIEC KORONNY I UZYSKAĆ DWUNASTOKROTNOŚĆ POMNAŻANYCH MODLITW, PO CZYM PRZEMIEŚCIĆ SIĘ NA WYSZKOWSKIE WZGÓRZE I WSPÓLNIE, RAZEM ŚWIĘTOWAĆ.
JEDNAK JEST COŚ, CO TO UNIEMOŻLIWIŁO I JEST TO JUŻ NIEREALNE.
BY MI TO NAWET NA MYŚL NIE PRZYSZŁO, ALE JEST TO PRAWDA.

OTÓŻ LIST BISKUPA BRONAKOWSKIEGO O SEKCIE Z GRĘBEK, KTÓRY BYŁ CZYTANY PO PARAFIACH, NIESTETY CZYTANY BYŁ RÓWNIEŻ NA MSZY ŚWIĘTEJ NA WYSZKOWSKIM WZGÓRZU PRZEZ MIEJSCOWYCH KAPŁANÓW.
JEST TO SZATAŃSKA PERFIDIA. PRZECIEŻ TO ŚWIĘTE MIEJSCE, MIEJSCE KULTU MIŁOSIERNEGO OJCA, MIŁOSIERNEGO SYNA, W KTÓRYM MY WSZYSCY JESTEŚMY I DUCHOWO, I MATERIALNIE ZAKOTWICZENI - NAS WYPLUŁO, I JESTEŚMY TERAZ NIEJAKO PRZEKLĘCI.


POPATRZCIE WYBRANI Z WYBRANYCH, DLA KTÓRYCH PRZESTRZEGANIE NAUCZANIA ŚWIĘTEGO JANA PAWŁA II, PRZESTRZEGANIE WYTYCZNYCH NAUCZANIA MAGISTERIUM KOŚCIOŁA ŚWIĘTEGO I ODDANYCH CAŁYM SERCEM MATCE BOŻEJ I RÓŻAŃCOWI ŚWIĘTEMU, A STALIŚMY SIĘ PRZEKLĘCI. PO PROSTU W GŁOWIE SIĘ NIE MIEŚCI.
WIĘC NIEMOŻLIWYM JEST TAM BYĆ.


PRZYPOMNĘ, ŻE OKOŁO 3 LATA TEMU, GDY JESZCZE NIE BYŁO NAS, TZN. KRZYŻA NOWEGO JERUZALEM, I BYLIŚMY JEDNOŚCIĄ, BYŁ CZYTANY PO PARAFIACH LIST BISKUPA ŁOMŻYŃSKIEGO O SEKCIE Z WYSZKOWSKIEGO WZGÓRZA I DO TEJ PORY NIE BYŁO TO ODWOŁANE.
WIĘC DLACZEGO BISKUP „ODPRAWIA TAM MSZE ŚWIĘTE”.
PO PROSTU MASONERIA KOŚCIELNA PO CICHU PRZEJMUJE TO MIEJSCE, TAK JAK PERFIDNIE PRZEJMOWAŁA INNE ŚWIĘTE MIEJSCA.
W TYM OSUCHOWĄ, OŁAWĘ, WYKROT, CZY OSTATNIO OSTROŻNE.



DAM TAKI PRZYKŁAD:
JAK WIEMY OSTROŻNE TO DZIEŁO KOCHANEJ SIOSTRY ZAKONNEJ CZESŁAWY POLAK.

 NA POGRZEBIE, KTÓRY ODBYŁ SIĘ PRZECIEŻ NIEDAWNO MSZĘ ŚWIĘTĄ MIAŁ ODPRAWIAĆ ZAPRZYJAŹNIONY KSIĄDZ, BY DAĆ PIĘKNE ŚWIADECTWO O TYM MIEJSCU I O SAMEJ SIOSTRZE MISTYCZCE.
NIESTETY BISKUP DAŁ SWOJEGO KSIĘDZA, BYŁA SUCHA MSZA POGRZEBOWA, A BISKUP OSOBIŚCIE ZARAZ PO TEJ MSZY KLUCZE OD TEGO MIEJSCA ZABRAŁ I CISZA.
A OSTATNIO JAK TAM BYLIŚMY TO JAKBY MIEJSCE WYMARŁE, ŻYWEGO DUCHA, A DOŚĆ DUŻY DOM, W KTÓRYM MIESZKAŁA SŁUŻEBNICA BOŻA, STAŁ SIĘ DOMEM DLA UCHODŹCÓW. WZORCOWO PRZEJMUJĄ, A PO PRZEJĘCIU WYCISZAJĄ.
PO CZYM DAJĄ SWOICH KAPŁANÓW, SWOJE SIOSTRY ZAKONNE, JAK NP. W WYKROCIE, BY MIEĆ ŚCISŁĄ KONTROLĘ NAD MIEJSCEM, I BY TAM NIC SZCZEGÓLNEGO NIE POWSTAŁO.
OT TAKI LOKALNY NIEISTOTNY KULT NA POSTAĆ FOLKLORU. WEŹMY OSUCHOWĄ, NAJWAŻNIEJSZE MIEJSCE NA ŚWIECIE I GDYBY TAM DAĆ PRAWDZIWEGO KAPŁANA NA WZÓR KSIĘDZA MAKULSKIEGO I POZWOLIĆ DZIAŁAĆ, TO, TO MIEJSCE PRZEBIŁOBY LICHEŃ. ZNANE BY BYŁO NA CAŁY ŚWIAT Z DZIESIĄTKAMI MILIONÓW PIELGRZYMÓW.


I DOSZLIŚMY TERAZ DO MIEJSCA, BY ZDRADZIĆ Z TYTUŁU TAJEMNICĘ.
OSUCHOWA I GRĘBKI TO, TO SAMO MIEJSCE. POWIEM WIĘCEJ I WYSZKOWSKIE WZGÓRZE TO, TO SAMO MIEJSCE I JESZCZE DOPOWIEM I PROSTYŃ TO, TO SAMO MIEJSCE, BO ONE SĄ WSZYSTKIE CZĘŚCIAMI ŚWIĘTEGO KRZYŻA NOWEGO JERUZALEM, NA KTÓRYM JEST SAM PAN JEZUS, A SERCEM JEST PROSTYŃ, GŁOWĄ OSUCHOWA, PRAWĄ RĘKĄ WYSZKOWSKIE WZGÓRZE, OSTROŻNE LEWĄ RĘKĄ, STOPAMI MIEDZNA, A KORONĄ CIERNIOWĄ I KRÓLEWSKĄ SĄ GRĘBKI.
I JUŻ TAJEMNICA NAJWAŻNIEJSZEGO MIEJSCA NA ŚWIECIE POZNANA.
I DLA MNIE NIE MA RÓŻNICY, CZY TO WYSZKOWSKIE WZGÓRZE, CZY GRĘBKI. WSZYSTKIE SĄ SYMBOLICZNYMI CZŁONKAMI PANA JEZUSA KRZYŻA NOWEGO JERUZALEM.
A RELIKWIĄ JEST SAM ŚCIĘTY KRZYŻ NOWEGO JERUZALEM, KTÓRY CZCIMY, A NA NIM JEST NIEJAKO ŻYWY PAN JEZUS, A ŚWIADECTWAMI BYŁY ZABARWIONE NA CZERWONO PŁÓCIENKA PRZYKŁADANE NA RANY.
KTO NIE CZYTAŁ, TO ZAPRASZAM DO FILMU W „ŚLADAMI NASZYCH PRZODKÓW.”
https://www.youtube.com/watch?v=VeiPqFhn3lI

CHOĆ WTEDY NIE DANE MI BYŁO JESZCZE POZNAĆ GRĘBEK, CZYLI KORONY CIERNIOWEJ PANA JEZUSA.
PAMIĘTAM, JAK PRZYCHODZIŁY WIZJE W 2023 ROKU O POWSTANIU KRZYŻA NOWEGO JERUZALEM PRZY WPŁYWIE TUCHEŁKI DO RZEKI BUG, A KTÓRY ZARAZ PO POSTAWIENIU JUŻ PO MIESIĄCU BYŁ ŚCIĘTY.
ŻE BĘDZIE CUDOWNY I ŻE BĘDZIE ZNANY NA CAŁYM ŚWIECIE. WTEDY BYŁO TO DZIWNE, ALE TERAZ JUŻ WSZYSTKO WIEMY.
Z POWYŻSZEGO ŚWIĘTO BOGA OJCA BĘDZIEMY OBCHODZIĆ NA ZIEMI KRÓLEWSKIEJ I PLANUJEMY 3-DNIOWY MARATON MODLITEWNY, TO JEST:
SOBOTA, NIEDZIELA I PONIEDZIAŁEK.
MSZE ŚWIĘTE WE WŁASNYM ZAKRESIE, A SZCZEGÓŁY BĘDĄ PODANE BLIŻEJ ŚWIĘTA.


JAK DOPISZECIE, TO PIEKŁO ZAWYJE, A NIEBO BĘDZIE PRZESZCZĘŚLIWE, BO TE MODLITWY PO WIELOKROĆ PRZEBIJĄ W OWOCACH WSZYSTKIE RAZEM WZIĘTE ODMAWIANE NA ŚWIECIE.
BIERZCIE WOLNE, ZAMAWIAJCIE KWATERY, PAKUJCIE NAMIOTY I PRZYBYWAJCIE, BY WALCZYĆ Z RÓŻAŃCEM W RĘKU W TEJ BITWIE WSZECHCZASÓW, A MOC NASZYCH MODLITW JEST TAKA, ŻE MOŻE ZMIENIAĆ RZECZYWISTOŚĆ I WYRYWAĆ OD PIEKŁA GRUBE MILIONY DUSZ, A CZYŚCIEC BĘDZIE OPRÓŻNIANY.
NIECH DOBRY BÓG NAM WSZYSTKIM BŁOGOSŁAWI.


NAMASZCZONY OJCIEC ANDRZEJ.


............

( Nieliczne podkreślenia w Słowie Namsszczonego pochodzą ode mnie C.P.)

Dodam od siebie tylko ( bo stan organizmu opisany), że czegóż wymagać od wilków w owczych skórach. Zaś sprawa Wyszkowskiego Wzgórza pod tym kątem jest mi znana nie od dziś. Zresztą uważa tak nie tylko Namaszczony, nie tylko ja, ale i inny, mocny głos prorocki, by mówić o osobach bardziej znanych, mniej znani, a mający Boży Głos, z naszego środowiska także.


Przypomnę, że Orędzie otrzymane przez Żywego Płomienia, przynajmniej dobrych parę lat temu, mówiło, że na 130 urzędujących biskupów tylko kilkunastu nie należy do masonerii.

Nikt z hierarchii nie odnosił się do tego, nie negował, nie mówił że to bzdury wyssane z palca. Więc o czym tu mówić....


Chcielibyśmy was kochać biskupi, jak owce pasterzy, chcielibyśmy też kochać powszechnie księży.

Ale was masonów możemy kochać tylko jak biednych grzeszników, a nawet gorzej - jak Judaszy. Gorzej, bo Judasza, jak wiemy, z odrzucanego przez was ze względu na masońskie wytyczne „Poematu Boga Człowieka” - udało się kochać tylko Panu Jezusowi. Słowa nawet nie ma o tym, że Matka Boża go także kochała. Na Ziemi nawet jej to się nie udawało, w tym jedynym przypadku nie udawało się naśladować swego Syna.

Ale cóż, możemy was traktować jako bardzo biednych ludzi, biednych grzeszników, bardziej biednych od świeckich masonów.

Oni was nie szanują. Oni będą mieli swoje miejsce i władzę aż będą w piekle, a wy ją tu na ziemi w pewnym momencie stracicie, jak i w ich oczach już nie będzie dla was miejsca.

C.P.

Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Poniedziałek Wielkanocny (2021)

  Poniedziałek Zmartwychwstania Pańskiego (2021) Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Około 9.30 - Oto jestem, Krzy...