23 V 2021. Zesłanie Ducha Świętego. Druga rozmowa z Marią Magdaleną: Patrzę po tym narodzie. Niewiele jest dusz prawych. Bardzo jesteście biedni Polacy. Wasz duch zatruty jak pisał wasz poeta, lecz ja odbieram to bardziej jakby wasz duch był stęchły, nieużywany i powiem wprost: zaśmierdziały.
Niechętnie
umieszczam otrzymane Orędzie tego samego dnia (kiedyś było
inaczej). Jednak jest Zesłanie Ducha Świętego i chciałbym aby
czytelnicy przekazów przeze mnie, otrzymali też strawę duchową,
którą ja otrzymałem. C.P.
Poprzednia
rozmowa z Marią Magdaleną w której mówi między innymi o swoich
słowiańskich korzeniach z polskich Amazonek:
26
IV 2021 Rozmowa ze świętą Marią Magdaleną
(cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com)
…............................................................................
Druga
rozmowa z Marią Magdaleną.
Niedziela
Zesłania Ducha Świętego 2021
00:
50
-
Witaj Krzysztofie.
-
Witaj Mario Magdaleno, dziękuję, że przyszłaś dla mnie i dla
innych.
-
Tak, przyszłam dla Ciebie, inni zaś także będą czerpać z tego
pożytek.
-
Utul się w moich ramionach, matczynych i siostrzanych.
-
Tak, Mario Magdaleno.
-:)
(
Maria Magdalena objęła mnie dłońmi za głowę i modli się)
-
Widzisz, cały czas się modlę. Nie można się mało modlić. I na
kolanach odmawiając modlitwy, i wewnętrznie. Jeśli obowiązki
stanu na to pozwalają. U Ciebie pozwalają, a nawet jest to Twój
obowiązek.
Twoja
modlitwa ma dużą moc, bo przecież niewiele odmawia Ci Jezus, nasz
Pan traktuje Cię szczególnie.
Twoja
modlitwa jest potrzebna dla Polski, grzeszników, zwłaszcza Polaków
grzeszników, także dla dusz czyścowych. To wszystko są Łaski i
zasługi dołączone do zasług Jezusa Chrystusa z których Ty możesz
skorzystać, z którego to skarbca dostajesz. Trzeba je wykorzystać
bo kończy się ten świat, przemija jego postać. Dlatego możesz
dostawać takie Łaski i tak łaskawy może być dla Ciebie Jezus
Chrystus, Bóg Ojciec i Duch Święty. Trójca Święta nie żałuje
Ci niczego. Jesteś Gniewem Ojca, choć teraz fizycznie nim jeszcze
nie jesteś, to rzucałeś przez rok klątwy Boże i tylko Ty to
mogłeś robić a i nadal możesz rzucać klątwy nie publiczne,
prywatne, gdy ktoś Ci zajdzie za skórę, jak to mówicie:).
Skończył
się czas Miłosierdzia, nadchodzi czas Bożej Sprawiedliwości więc
i klątwy się skończyły.
Zaś
ów kryptożyd Marcin Jędrychowski przypieczętował swój los.
To,
że nie rzucasz już klątw, Bóg nie pozwala Ci rzucać nowych
klątw, to tym gorzej dla tych ludzi na których mogłyby być
rzucane. To może ocalić przed piekłem.
Lecz
już czas klątw rzucanych przez Ciebie skończył się, oprócz
klątw, które rzucasz prywatne, dlatego że ktoś Ci świadomie, czy
nie, uczynił krzywdę.
Nie
nadużywaj tego, bo to klątwa Boża. Nadal też nie musisz się
oczyszczać, bo zdjęta jest z Ciebie wina.
:)
Cóż, mój chłopcze.
Tak
to jest z wami, mężczyznami, dzisiaj. Bowiem w głębi ducha jesteś
dużym chłopcem. Jednak mój chłopcze potrafisz płakać ( zwykle
łzy zbierają Ci się tylko w oczach) nad waszym krajem. Tak było
dawniej tak jest i teraz.
Płakać
Ci się chciało gdyż już w tamtym roku po ledwie trzech
tygodniach marcowego „lockdownu” widziałeś zamknięte miejsca w
Krakowie, zlikwidowane. Tak jest i teraz. Pochylasz się nad
cierpieniem każdego Polaka.
Współczuj
im w nieszczęściu, nie rozmawiaj z nimi, bo nie warto.. Chyba żeby
ktoś zrujnowany przez lockdown szukał Twego pocieszenia, wtedy
pocieszysz.
I
wy nie rozmawiajcie o obecnej sytuacji. Nie warto.
Polacy
są tchórzami, przeciętni Polacy, Polki.
To
jest tchórzostwo ducha.
Stoją
w miejscu.
Ciebie
rugałam, ale Ciebie kocham bo jesteś tego wart. Co zaś jest wart
przeciętny Polak, Polka? Skrzywienie wewnętrzne – bełkot postaw
i poglądów przypominających zwarzoną potrawę, pyszałkowatość
przy braniu narzuconych poglądów za swoje, brak miłości do
Ojczyzny.
W
głowach mają „ papkę potworną” jak pisał wasz ( choć nie
Polak) poeta.
Patrzę
po tym narodzie. Niewiele jest dusz prawych. Bardzo jesteście biedni
Polacy. Wasz duch zatruty jak pisał wasz poeta, lecz ja odbieram to
bardziej jakby wasz duch był stęchły, nieużywany
i powiem wprost: zaśmierdziały. Taki jest
duch przeciętnego Polaka: zaśmierdziały. Zrozumieją to Ci, którzy
mają takiego ducha gdy zostaną oświeceni w Oświeceniu Sumień,
lecz czy ktoś, kto nie pracował nigdy nad sobą, poza tym co wymaga
od niego świat, może się trwale nawrócić? Dusza jego jest jak
lotny piasek. Wieje silniejszy wiatr i niesie piasek, który się
biernie temu poddaje.
-
Dobrze Krzysztofie to powiedz jakie kobiety lubisz:) Maria Magdalena
się śmieje.
-
Uff, Mario Magdaleno. Mówisz podobnie jak Jezus, widać, że jesteś
blisko Niego. Rugałaś mnie a tylko Jezus mnie rugał i też <
„przecież”? C.P>. poruszał ten temat.
Jakie
lubię, żyjące czy święte?
-
:) Żyjące.
-
No cóż, nigdy nie miałem jednego ulubionego typu. Nie szukałem
też nigdy ideału.
-
To prawda, byłeś rozsądny i nie miałeś też wykraczających poza
rozsądek wymagań co do urody.
Znałeś
kilka odpowiednich kandydatek, znałeś bliżej, ale Pan tak tym
pokierował, że nic z tego nie wyszło:) to było celowe działanie
Pana, bo przecież znał Twoją przyszłość:).
-
Zawsze lubiłem kobiety religijne, ale nie przykościelne, jak je
określałem. Uważałem, że w rodzinie to kobieta powinna być
bardziej religijna niż mąż jako ta która głównie wychowuje
dzieci.
-
I taka jest prawda. To my niewiasty okazałyśmy się bardziej
religijne pod Krzyżem, przed Zmartwychwstaniem, w jego czasie.
:)
Typ
urody, który Ci odpowiadał jest moim typem urody. Nie wiesz jak
dokładnie wyglądałam, ale byłam w Twoim typie, za życia.
Podobały
Ci się kobiety, które były w < odczytane jako
„tym” ? C.P.> z domieszką krwi
Wschodu, lub tak wyglądające. Nie tylko takie lecz w znacznej
mierze.
Ostatnio
zwróciłeś uwagę na urodę pewnej Gruzinki. Też ci odpowiada.
(Napisz jaka)
<
https://youtu.be/Qov6HoNZEJs
A
tu polski akcent.
https://youtu.be/HRCrCCzfArA
Tutaj ich chyba największy przebój, z gruzińskiego studio i w Polsce:
https://youtu.be/-bfGi2EkU_A , https://youtu.be/rk0k-D9G2OE
To
niewiasta z muzycznego tria z Gruzji. Najładniejsza z tej trójki, czy ściślej pisząc: jedyna ładna. Choć Pan Bóg dla
równowagi dał jej najsłabszy głos z nich. Napiszę przy okazji
aby ktoś nie zrozumiał źle mego gustu, tej która jest na czele
nie trawię gdy idzie o typ urody, nie mogę znieść tej odmiany z ostrymi rysami i niby
to jeden naród, ale z nią nie umówiłbym się nawet na niewinną
towarzyską pogawędkę, chyba, że służbowo, choć jest młoda
C.P>
W
blondynkach zacząłeś gustować w późniejszym już wieku. Jak
Twoje siły życiowe zaczęły słabnąć.
Blondynki
były w Twoim dzieciństwie, potem ciemnowłose, wręcz czarne włosy,
potem znów blondynki. Lecz zawsze pociągał Cię naturalny brąz,
gdy idzie kobiece włosy, lub kolor czekolady, a twarz lekko smagła.
-
To prawda, Mario Magdaleno, chociaż..
-:)
-
Będzie mi się podobać taka jaką Pan mi da, a jakby tego nie było
to miałbym święty spokój.
-
Nie chciej świętego spokoju tu na Ziemi. W Niebie też [ go] nie
pragniemy. Jesteśmy zaangażowani w to co się dzieje na Ziemi. To,
że drugi raz z Tobą rozmawiam to i dla mnie jest zasługą w
Niebie. Nie każdy święty może z Tobą rozmawiać. To prawda,
mówiłam, że kobiety tylko mają do Ciebie cierpliwość, ale
świętych niewiast jest wiele.
-:)
-
Daleka droga to, Magdaleno, chociaż bliska. Moją narzeczoną poznam
najpóźniej w roku 2023, licząc czas kiedy mamy się pobrać po roku
narzeczeństwa.
-
Najbardziej odpowiadał by Ci wiek gdyby była rok młodsza. W chwili
ślubu, lecz w oczach Pana nie jest to odpowiedni wiek na ślub. Musi
być ten rok więcej. Za to dostaniesz narzeczeństwo i miłość
platoniczną w tym wieku Twojej narzeczonej, który najbardziej Ci
odpowiada.
-
To teraz, ale czy nie zmieni się w przyszłości?
-
Pewne rzeczy w Tobie pozostaną. Gdybyś stracił pragnienie krwi,
nie mógłbyś wykonać zadania. Tak i kilka rzeczy w Tobie
pozostanie.
-
A Fulla Horak jak jest blisko Boga?
-
Miała tajemnicę poznania. Jest bardzo wysoko w niebiańskim kręgu.
-
Dziękuję też, że wtedy był święty Jan. To piękne, że
byliście oboje, jedno po drugim, następnego już dnia. Rozmowa ze
świętym Janem jest kojąca, uspokajająca.
-
I nic dziwnego. Kim jest wszyscy wiecie. Ty zaś potrzebowałeś
kogoś takiego jak święty Jan i kogoś takiego jak ja.
-
Mówisz, że chciałbyś mnie zobaczyć? Najpierw Matka Boża i Jezus.
Czyż coś może przewyższyć ( dla Ciebie) Twoje słodkie rozmowy z
naszym Mistrzem? Czytam je i uśmiecham się. To literatura mistyczna najwyższej próby. A
rozmowy są z ziemi. Są żywe, nie są to rozmowy ukształtowanego
ducha ciążącego ku światłu, lecz człowieka, tak jak
nieukształtowani Apostołowie z Jezusem.
Wezmę
Cię za rękę i zaprowadzę do Jezusa. To Jego obecności
Ci brakuje, nie mojej.
Miałeś
dziś przekaz od Ducha Świętego < Ściśle to było wczoraj od 22-giej, ale Niebo tak jak wcześniej Pan Jezus nie
traktuje zawsze ściśle nowego dnia od godziny 24- tej: 00, tylko
jeśli nie śpię, czuwam, często jako kontynuację dnia poprzedniego
jako dalej ten sam dzień, choćby była druga w nocy, czy nawet
czwarta nad ranem C.P.>, który z
względu na rzeczy intymne nie będzie publikowany. Twoje tęsknoty,
bo nie nie czujesz się godny, poszły w stronę człowieka, choć
niebiańskiego, czyli moją.
-
Zapewne tak.
-:)
(pauza)
-
Dziękuję święta Mario Magdaleno.
-
Będziemy jeszcze rozmawiać.
Dziękuję
Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.
Rozmawiał
Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski).