Maria Magdalena 10 sierpnia 2026: Pouczenia. (...) to jest uderzenie w waszą drobną działalność gospodarczą rozsianą po całym Wybrzeżu, od Świnoujścia aż do Krynicy Morskiej. Jest źle i będzie jeszcze gorzej,- coraz gorzej, dopóki Polacy się nie nawrócą i nie zaczną żyć Bogiem i dla Boga.

 

10 sierpnia 2026


:)


Mówi Maria Magdalena


10 sierpnia. Tradycyjnie gorszy u Ciebie dzień od czasu Smoleńska. 10 – ty każdego miesiąca. Nie radykalnie gorszy, ale trochę gorszy niż przeciętny dzień.

Dodatkowo poniedziałek.

Zobaczyłeś, że masz bardzo dużo rzeczy do wykonania a to poza modlitwą, Adoracją, czytaniem Pisma a i odpocząć chciałbyś przy Valtorcie.

Nie jesteś wypoczęty bo byłeś chory a i pogoda nie sprzyjała i nie sprzyja wypoczynkowi w Polsce.


Jak zauważyłeś od początku lipca nie było trzech dni następujących po sobie dobrej pogody nad morzem. Takiej sytuacji nie było od ponad 30 lat.

Tak, kochany, to nie są tylko naturalne zmiany pogodowe. To także ingerencja człowieka, ingerencja waszych wrogów. Dobrze rozpoznałeś, że to jest uderzenie w waszą drobną działalność gospodarczą rozsianą po całym Wybrzeżu, od Świnoujścia aż do Krynicy Morskiej.

Jest źle i będzie jeszcze gorzej,- coraz gorzej dopóki Polacy się nie nawrócą i nie zaczną żyć Bogiem i dla Boga.


Dzisiaj ma być ciepło i następne dni znów chłodniej. Szkoda Ci tego dnia i nie wiesz co robić. Spraw masz dzisiaj dużo i telefonów. Wyjazd na dwie godziny, tutaj w Płocku, na kąpielisko Sobótka przy Wiśle wydaje ci się słabym rozwiązaniem. Na dwie godziny, na cały dzień nie masz czasu.

< Nieczytelnie zapisane dwa słowa C.P.> że możesz pojechać wieczór i zanocować, ale wtedy pogoda się skończy i do tego jesteś śpiący. Chciałeś spać dłużej by mieć odpowiednią ilość snu, obudziłeś się dwie godziny za wcześnie i już teraz, trzy godziny po wstaniu, to odczuwasz.


Tak, szkoda tego dnia.

Cóż, jedno nie masz wybrać się teraz bo jesteś śpiący, pojedziesz na to kąpielisko na dwie godziny pobytu jeśli temperatura będzie taka jak zapowiadana a wieczorem pojedziesz tam gdzie < nieczytelnie zapisane C.P.>. Potem zabierzesz się za potrzebne rzeczy. W środę masz wyjazd do dentysty i lekarza.

Zatem cześć spraw załatwisz dzisiaj część od wtorku.

- Dziękuję święta Mario Magdaleno za poradę.



Pamiętaj, ta osoba nic Ci nie da. Znajomość trwa tak długo , że w waszym przypadku, skoro nie udało się do tej pory wzbudzić głębokiej przyjaźni i miłości czysto platonicznej a jest niezrealizowany pociąg, naturalny kobiety do mężczyzny, w tej kolejności a potem mężczyzny do kobiety, który ma < Nie do końca czytelnie zapisane do końca zdania, konkluzja jest tu taka że tu chęć do zakończenia tego małżeństwem. C.P.>

Skoro więc nie udało się do tej pory to się już nie zmieni.

Zatem nie będziesz miał podpory, kobiety bliskiej jak siostra, której ducha kochasz a ona jeszcze bardziej Twego i jest Twoją pomocą.


Duch Święty chciał tego i dawane zachęty do spotkań miały temu służyć.

Nie udało się przede wszystkim ze względu na niewiastę. Nie każda potrafi a raczej niewiele, zwłaszcza w przypadku Bożego Wybrańca.

Zatem w waszym przypadku tylko pełny, spóźniony nieco romans. Lecz po tym, po rozstaniu Ty będziesz cierpiał, bo chciałbyś to nadal ciągnąć, a ona cierpiałaby jeszcze bardziej i miałaby pretensje do Jezusa bo jesteś Jego Wybrańcem.


Jednak jeśli będziesz tam gdzie ona to gdy się zobaczycie możecie się spotkać, dłużej porozmawiać, ale relacja między wami się nie zmieni. Nic tu nie da się wymyślić.


Będziesz przemieniony, masz obiecaną swoją Filomenę.

Wiem, że potrzebujesz teraz wsparcia, kogoś „normalnego”, kto choć religijny to możesz z nią, nim, porozmawiać na każdy temat.

Jeśli jednak, jak mówię, nie udało się do tej pory wzbić na właściwy poziom to się już nie zmieni.


Jestem Twoją przyjaciółką i kobietą Twego życia do przemiany.

Teraz nie ma pocałunków i „karesów” jak powiedziała Matka Boża, bo teraz masz być mniej zmysłowy.

< niezrozumiałe zdanie C.P.>


Dostałeś sen o pewnej osobie, że w tunelu była i oczy świeciły się jej jak u wilka, kota, czy ...upiora (:.

Oddaj wszystko Bogu swemu i tę dużą utajoną przykrość oraz mniejszą związaną z Twoją własnością.

- Droga Magdaleno.

- Pocałowałabym Cię tak, że by Ci dech zaparło, ale teraz nie można...:)

- Wiem Mario Magdaleno.

-:)


Żartobliwie uderzyła mnie w ramię swoim <nieczytelnie zapisane słowo C.P.> paskiem od sukienki, z tego samego materiału co sukienka.

Dotknęła moich włosów <nieczytelnie zapisane C.P.>.

Przytuliła lekko i krótko nie przytulając się całkowicie do mnie.

Pobłogosławiła znakiem krzyża, małym krzyżem trzymanym w dłoni.


Buziak w powietrzu skierowany do mnie.

- :)

< Niezrozumiale zapisany dłuższy fragment. C.P.>.

Kocham Cię jak żadnego mężczyznę po swojej śmierci. Jesteś moim < „Największym”, „najukochańszym” ? C.P.> wybrańcem przez te dwa tysiące lat i nikomu, odkąd jestem świętą, nie uczyniłam tego co Tobie wtedy.

- Święta Mario Magdaleno.

:)

Odchodzę, ale zawsze jestem przy Tobie.

:)

- Dziękuję < nieczytelnie zapisane C.P.> Mario Magdaleno. Dziękuje, że przyszłaś i za < nieczytelnie zapisane C.P.>.

-:)

- Dziękuję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Poniedziałek Wielkanocny (2021)

  Poniedziałek Zmartwychwstania Pańskiego (2021) Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Około 9.30 - Oto jestem, Krzy...