Wielki Piątek
18 kwietnia
Mówi święta Maria Magdalena.
:)
Przyszłam, wzywa mnie Twa miłość do mnie. Czytasz właśnie fragment „Poematu”, środa przed Paschą. Dopiero środa, bo z powodu dolegliwości bólowych i związanych z tym zaległości nie mogłeś czytać, tak aby teraz skończyć, lub kończyć Mękę Pana Jezusa.
Jednak z Bożego polecenia czytałeś trzykrotnie „Poemat” od deski do deski, oprócz tego Wielki Tydzień odczytujesz do <Nieczytelnie zapisane słowo C.P.> co roku.
:)
Twoja miłość do mnie, czytasz bowiem fragment gdzie w królewskim ogrodzie, razem z innymi niewiastami, rozmawiam krótko z Jezusem.
Zawsze mi kibicujesz gdy czytasz i, można rzec, wyszukujesz fragmenty ze mną, czekasz na nie.
:)
- Dobrze, że jesteś ze mną moja przyjaciółko, już mnie mniej boli i to chyba nie dlatego, że tu nadprzyrodzone Twe działanie, ale sama obecność koi.
- Jedno i drugie. Dostaniesz ulgę. Znosisz to dość dzielnie. Lekarstwo nie skutkuje i nie eliminuje choroby i występującego przy niej bólu. Zastanawiasz się o co chodzi. Przyszła Ci do głowy myśl, że może to już lek pod kontrolą antychrysta, który nie pomaga. Tym bardziej, że jest produkowany za granicą na Zachodzie i taki masz, choć jest polski odpowiednik o takiej samej skuteczności.
- Ból przechodzi księżniczko, może to tylko podczas rozmowy.
Tak, jesteś dobrą wróżką z bajki. Przyszłaś i ból przeszedł.
- Niemal zaciskając zęby zabrałeś się do pisania. Teraz lepiej?
:)
- Lepiej, Afrodyto i Amazonko zarazem.
- :)
Teraz odczuwasz osłabienie. Walka z bólem nadwyrężyła Twój organizm, już będący w nasileniu stałej choroby.
- Dziękuję wielka święta, Mario Magdaleno.
- Cud jaki uczyniłam tej dziewczynie, która modliła się do mnie w Biłgoraju był większy niż gdyby umierającego, bez nadziei na wyzdrowienie, człowieka, postawić na nogi.
Zmiana urody, poprawienie jej z nieładnej na piękną, to rzadki cud.
- Tak, poza tym to chyba nigdy o czymś takim nie słyszeliśmy. Przychodzą teraz smutne refleksje. Mówiłaś o tym wszystkim, o zlekceważeniu de facto Twoich objawień, o ukrywaniu tego, chowaniu ściślej, że to Twoje jedyne objawienia na świecie. Nie uznano Cię za szczególną Patronkę Polski, a jak powiedział św. Andrzej Bobola do ks. Józefa Niżnika Matka Boża nie jest Patronką, jest Królową Polski. To obniżenie Jej rangi, celowe raczej.
- Jeśliby nie było masonów wśród biskupów, i to w tak przytłaczającej liczbie, można by to móc uznać za przypadkowe niedopatrzenie. Kto wie, że biskupi polscy są powszechnie masonami, za przypadek tego uznać nie może.
- Zwracałem się do Ojca Charbela, założyłem koszulkę i założyłem też św. Michała Archanioła. Nie było ulgi a teraz jest, jak przyszłaś. Wydaje się, że może to być koniec tego. Czuję w kolanie coś takiego jakbym posmarował jakimś płynem czy kojącym żelem a niczego takiego nie robiłem. W kolanie głównie, ale nie tylko.
Dbasz Mario Magdaleno o swego nieudanego pupilka. Może to koniec tej dolegliwości, na koniec Wielkiego Piątku?
W każdym razie czy dobrze się domyślam, dlaczego to było przynajmniej do tej pory?
- Dobrze.
- Oj.
- :)
- Ale tylko to?
- Nie tylko, lecz także.
:) lekki uśmiech.
-Dlaczego się w Tobie nie zakochiwali, święta Mario Magdaleno jak zostałaś uczennicą Jezusa. Jan mówił, że traktował Cię jak siostrę i zauważał Twą urodę, jakby zauważał ją u siostry. O innych nic nie wiadomo, a ten jeden, o którym wiadomo, pożądał Cię nieczysto.
- Bóg dopuszcza zakochanie. Pożądanie nie jest od Boga, lecz zakochanie tak. Nie znaczy, że Bóg je traktuje jako coś co nadaje duszy szlachetny walor, lecz jest to od Boga, jak piękne pióra u ptaka, czy zdrowy wygląda i pęd życia u człowieka.
Ponadto byłam bogaczką. Wiedzieli, że za wysokie progi na ich nogi. Także moja przeszłość. Młodzi mężczyźni, jeśli byli kawalerami chcieli się konkretnie ożenić. Niewielu zdecydowało by się robić mi awanse :), z tego powodu także. Uczniowie wiedzieli też, że interesuje mnie tylko Jezus i patrzę na nich jak na braci w wierze. Nie jestem zalotna ani trochę, wyzbyłam się tego wszystkiego, strój nosiłam prosty. Jak mówiłam :) swe ciało uczyniłam surowe. < Maria Magdalena mówi to w „Poemacie” do Jana, gdy upomniała Piotra tuż przed Zmartwychwstaniem Pana Jezusa, gdyż swą inteligencją rozpoznała, że lamentuje nie tylko z żalu, że się wyparł Pana, ale chce by mu współczuto. Św. Jan mówi do Marii : „ Jesteś surowa”. C.P>.
Trudno zakochać się w zakonnicy.
- Masz wiedzę i jasność. Nie pragniemy Bożej wiedzy, bo jesteśmy stworzeniami. Lecz Ty święta Mario z Magdali jesteś stworzeniem, masz wiedzę i jasność spraw.
- Kto ukochał dostaje.
- Jest schyłek dnia Męki Pańskiej, przychodzi do mnie święta Maria Magdalena, wszystko się zgadza święta siostro z Nieba. Ale jednak, co do Ciebie, mam trochę skłonności kazirodcze.
- Żart na koniec dnia.
Jestem niewiastą Twego życia, więc Twe skłonności są uprawnione. Zarazem jestem Twą siostrą.
Będziesz mnie kochał bardziej jak siostrę i po Twej przemianie, w swoim narzeczeństwie i małżeństwie nadal będę w Twoim sercu jak siostra właśnie.
- Dziękuję także, skoro wspomniana jest moja przyszła żona, za dar jej urody.
- Całuję Cię w policzki.
Teraz będziesz mógł spać normalnie, jak nie mogłeś od kilku dobrych dni.
Odchodzę do Nieba.
- Dziękuję święta Mario Magdaleno.
Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)
…................................................................................
Życzenia Wielkanocne
Błogosławionych Świąt Wielkiej Nocy
życzę Czytelnikom tych przekazów, przekazów, które otrzymuję.
Już dziewiąty raz spotykam się w czasie Wielkanocy ze Słowem z Nieba z tymi którzy są od początku. Osiem razy z tymi którzy stanowią większość dzisiejszych Czytelników.
Kolejne nasze Święta, najważniejsze ze wszystkich Świąt, Święta Zmartwychwstania Pańskiego, które przeżyliśmy w spokoju, to znaczy bez naruszenia wartości ludzkiej egzystencji do których jesteśmy przyzwyczajeni: Bieżącej i ciepłej wody w kranie, bez braków w sklepach i usługach, z możliwością swobodnego uczęszczania do kościołów. Bez kataklizmu i wojny.
Dziękujmy za to Panu.
Wydaje się jednak iż mimo że powinniśmy Post ten przeżyć gorliwiej niż poprzednie to wzrastająca moc złego sprawiła, że nie wyszło to lepiej a nawet gorzej. Trudniej nam się modlić, jest mniej zapału do wszystkiego. Gorliwość osłabła. To znaczy właśnie przesianie jak przez sito, początek tego przesiewania.
Jednak przede wszystkim dziękujemy Bogu, bo mamy za co dziękować.
Niebo przesuwa złe rzeczy także dla naszej ojczyzny. Złe rzeczy widoczne i takie, że Polacy mimo swej bierności i ogólnie ograniczenia wykształciucha oraz chłopskiego mędrkowania nie będę mogli ich zaakceptować.
Dla nas nie jest najważniejszy stół świąteczny, ale i Niebo chce abyśmy z godnością mogli cieszyć się dobrym jadłem i napitkiem, tym także, czego nie jemy na co dzień, lub w małych ilościach, składających się z dobrych produktów.
Czyż jednak produkty spożywcze nie podrożały o 100 procent i więcej w stosunku do roku przed covidem, roku 2019.
Wielu coraz trudniej jest związać koniec z końcem, zwłaszcza przez politykę państwa, rządzących słupów i zaprzedanych na różnych szczeblach.
Najdroższy prąd dla przedsiębiorców na świecie, nie jeden z najdroższych – najdroższy i rozdawnictwo na rzecz Ukrainy ale także innych przybyszów sprawiają, że można się dziwić iż w Polsce nie ma jeszcze powszechnej biedy.
Sercem jestem z tymi którym nie dostaje i którzy także na te Święta mają inne problemy.
Niedługo będzie u mnie kolejna rocznica z przełomu maja i czerwca.
Życzenia Błogosławionych Świąt Wielkiej Nocy,
radości ze Zmartwychwstania Pana, owocnego ich przeżywania i Oktawy Wielkiej Nocy kieruję do wszystkich Czytelników, ale wdzięcznym sercem jestem zwłaszcza przy tych, którym dużo zawdzięczam, tej garstce która jest od początku, w zmieniających się częściowo osobach. Dziękuję za wasze Wielkie Serce dla sprawy Bożej i polskiej.
Wdzięczność moja przy tych życzeniach zwraca się też do tych którzy poszczą za mnie oraz tych którzy pamiętają w modlitwie i są w niej hojni. Brakuje nam czasu, a to co było wcześniej procentuje, ale ta pamięć przecież nadal ważna.
Życzenia kieruję kolejno też istotnie do tych którzy swymi komentarzami nawiązują relację ze Słowem z Nieba i dają tu świadectwo.
Wesoły nam Dzień dziś nastał
Którego z nas każdy pożądał.
Tego dnia Chrystus Zmartwychwstał,
Alleluja! Alleluja!