Św. Maria Magdalena 30 IV 2026 i później

 30 IV 2026


:) Mówi św. Maria Magdalena  

- Uśmiecham się aby uśmiechem dodać Ci otuchy, choć oczywiście miejsca do uśmiechania się poza tym nie ma.

 - Dlaczego? 

Maria Magdalena bierze mnie za rękę, a właściwie położyła mi rękę ( zamknęła ją) na przegubie.

 - Czy może to na skutek niezadowolenia ze mnie? 

 - Nie dlatego, to o czym myślisz nie mogłoby być przyczyną tego, że zatrzymała Ciebie policja. 

- Dlaczego nie zostałem ostrzeżony. Pożegnałem mamę dość dobrze, było wcześniej to pożegnanie opisane przy przekazie. Gdybym wiedział, czy miał przeczucie, to bym nie przyjechał jednak. Byłby Ojciec Andrzej i inni.

 - :) Smutny uśmiech. 

 Trzeba tego dla Twego oczyszczenia i dla zdobycia otrzymanych daròw. Czas jest bliski i jak miałeś dopust w dniu śmierci mamy, przed tym jak dowiedziałeś się o jej śmierci tak i miałeś < lub masz. C.P.> w dniu pogrzebu. 

- Lecz żeby nie odprowadzić mamy na cmentarz, nie być na Mszy pogrzebowej i w kościele przy trumnie? Chwała Panu jeśli tak  Mu podobało się uczynić, ale jednak dziwię się. Ty też powiedziałaś, że mnie obronisz. 

- Powiedziałam, że Cię obronię i robię to, jednak nie powiedziałam, że uniemożliwię zatrzymanie Cię przez policję.

 - Sądziłem, że zrobisz to, albo jeszcze bardziej, że zrobi to św. Henoch, stanie i uniemożliwi taką sytuację. Dodatkowo nastąpiło naruszenie powagi zmarłej, jak to nazwać, bo weszli do domu pogrzebowego, do sali z otwartą trumną, przerwali modlitwę: Ròżaniec do Boga Ojca i było handryczenie się przy zwłokach, bo siostra, co była ze mną, nie chciała mnie puścić. 

- :) Bolesny uśmiech. 

To sprawia, że Twoja mama jest bliżej Nieba, oni zaś dostaną swoją nagrodę. Twoje bycie Gniewem Boga Ojca przyśpieszyło się. Choć teraz jesteś w niewoli to przyśpieszyło to obiecane dla Ciebie dary. 

- Oni dostaną swoją nagrodę, ale ja też ich ukarzę. 

- Jak zechcesz. Dostaną "nagrodę" od Boga, Ty zaś możesz ukarać ze swej strony. Ukarzesz tego, ktòry wydał im rozkaz zatrzymania Cię przed pogrzebem, że nie mogłeś być  na ostatniej ziemskiej drodze mamy. Jak miałeś podane wytrzaskasz go po twarzy do utraty przytomności. Czy inna kara fizyczna będzie to zobaczysz. 

  - Jestem już piąty dzień, licząc czas od dnia pogrzebu. Piszę na regulaminie, zapisuję przekaz przerwany, zaczęty 30 kwietnia, bo nie miałem długopisu, teraz dostałem długopis a papieru jeszcze nie dostałem, jak raz dali, to przez dwa dni nie mogę się doprosić. I Siostra i Brat nie wiedzą gdzie jestem chyba, bo by dali mi pieniądze, chyba że zrobili to w czwartek i nie doszły, lub doszły tuż przed < Nieczytelnie zapisane słowo.C.P.> i ta " wychowawczyni tego nie sprawdziła, o ile mnie wcześniej nie okłamała, że ich nie ma. Wydaje się, że nie wiedzą gdzie jestem. 

- Tak, mówiłeś żeby jechali za Tobą. Nie udzielą Ci widzenia, ani nie powiedzą, że byli, o ile nie napiszesz o to do dyrektora więzienia. Mogą jedynie wpłacić pieniądze. 

- No tak Mario Magdaleno, ale nie wiem czy wiedzą i czy mam dowiadywać się przez tego wspòłwięźnia, ktòry wychodzi. 

- Zròb tak, niech pojedzie do Twego krewnego gdzie miał się odbyć pogrzeb i da znać.

Czy mam pozbyć się zegarka i mu dać?

 - Tak, za 70 zł niech Ci kupi produkty, resztę niech ma na przyjazd do Twego krewnego, bo będzie się bał, że może tam nie dostać pieniędzy. Tam niech mu zapłaci dodatkowo za przekazanie informacji. 

- Ba, ale ile?

- Dogadasz się z nim, ile chce. 

- Z więźniami jednak i mam go przysyłać do bliskiego krewnego? 

 - To człowiek.

 - Dobrze. 

Czy, Mario Magdaleno, ktoś nie doniòsł jednak na policję, jak podałem w Internecie, że pogrzeb jest we wtorek i coś może jeszcze bliżej, nie pamiętam dokładnie, co do miejsca pochòwku.

 - Mogą dojść po pogrzebie osoby najbliższej poszukiwanemu, po jej zgonie, że będzie chciał być na pogrzebie.

 - Ja nic nie wiem, jak może to wyglądać Mario Magdaleno, moja najbliższa przyszłość, opròcz tego, że jestem aresztowany na okres do 14 dni, ale przecież muszę wątpić, że mnie wypuszczą do tych 14 dni lub na 14 dni i pòjdę sobie do domu i wyznaczą mi rozprawę < Nieczytelnie zapisane słowo C.P.> za miesiąc i będę sobie funkcjonował na wolności przez ten miesiąc i jedna rozprawa <  Nieczytelnie zapisane słowo.C.P.>, potem może odwołanie, jak będzie nie po mojej myśli, znòw miesiąc, dwa. Przecież badanie psychiatryczne, ten psychiatryk, ktòry mnie ominął, może miesiąc i nie wiem czy < Nieczytelne słowo.C.P.> nowe zarzuty.

  - :) Smutny uśmiech. Dowiesz się tego jak i skontaktują się z Tobą bliskie Ci osoby. Możliwe jest też wyjście za kaucją. O to musi zadbać adwokat.

 - Dziękuję święta Mario Magdaleno. Na pewno martwią się o mnie, jeśli nie wiedzą gdzie jestem i jeśli Słomka dał info na kanale to też modlą się. A także może pomagają inaczej.

 - Na pewno możesz liczyć na Brata Słomkę i Ojca Andrzeja zwłaszcza. Jeśli nie masz kontaktu, nie wiesz co i jak oraz nie masz czy nie wiesz o pieniądzach wpłaconych na więzienne konto to nie jest z ich strony żadne uchybienie. To wiesz i tego jesteś pewien, ale przypomnijmy to. 

- I còż Mario Magdaleno. 

- Obejmuję Cię ramionami bardziej matczynymi niż siostrzanymi. Twoja niewiasta na tej ziemi do przemiany. Patrzę < Nieczytelnie zapisane słowo. C.P.>. w kochane oczy. Tulę do siebie.

Podobasz się Bogu w tej sytuacji w jakiej się znalazłeś, że dziękujesz za cierpienie i modlisz się, że pościłeś w piątek o chlebie i wodzie i nie narzekasz na to, że do tej pory pijesz przeważnie tylko wodę z czajnika przegotowaną i ostudzoną, bo nie masz cukru, zaś darmowa herbata jest wstrętna i gdy dostałeś dwa razy marmoladę słodziłeś częścią z niej i z trudem wypiłeś. Kupisz przez tego człowieka w kantynie za 70 zł i reszta tak jak Ci powiedziałam:  kochany. 

- Kochana. 

- :)

 - Pogłaskała mnie po policzku. 

- Czy zostałem trochę zostawiony przez Boga sam do początku naszej rozmowy i do teraz < Nieczytelny kròtki fragment .C. P.> a tak mniej czuję niż na wolności. Myślałem, że będę bardziej czuł a tu mniej.

 - Jezus Chrystus jest bardziej z Tobą niż na wolności. Bòg Ojciec i Duch Święty i Matka Najświętsza. Lecz chcą Cię wypròbować i schowali się. < Nieczytelny początek. C.P.> i obecność poczułeś  dopiero wczoraj, jak pościłeś o chlebie i wodzie.

:)

Starasz się radować w ucisku i śpiewasz też radosne pieśni wielkanocne i inne religijne, ktòre pamiętasz.

 Zachowujesz się jak przystało na chrześcijanina w ucisku.

 :)

 - To dobrze. 

- Bardzo dobrze. 

- Moja więzienna Mario Magdaleno.

 - :) 

- Jednak Pan wszystkim kieruje i będę wolny kiedy on zechce a nie jak zechcą moi wrogowie czy choćby tylko bezduszność prokuratury i sądownictwa. 

- Tak, lecz teraz jest dopuszczony ucisk na Ciebie i ograniczenia takie jakie miałby zwykły człowiek, z zastrzeżeniem, że jesteś pod nadzwyczajną Bożą Ochroną.

- Dziękuję Święta Mario Magdaleno.

A z moją mamą jak jest? Nie była jej przykra ta scysja przy zwłokach i że nie byłem na pogrzebie?  

- Mama jest bardzo wdzięczna z Twą obecność i za Twych Braci i Siostry modlących się trzeciego dnia i za tyle Mszy o czym pisałeś a przecież to nie wszystkie. I za Twą modlitwę za nią w więzieniu. Jest wzruszona, że w takim miejscu pamiętasz o niej i nie modlisz się za siebie głównie, lecz za jej duszę i za inne polskie sprawy. Za swoich dobrodziei i dobrodziejki, za tych ktòrzy się za Ciebie modlą. Za < Nieczytelnie zapisane słowo. C. P.> siostrę, ktòra była przy Tobie z Bratem i za O. Andrzeja, ktòry też przyjechał na pogrzeb.

Nie było Ciebie, lecz był ktoś najważniejszy - Ojciec Andrzej.

 - Dziękuję Święta Mario Magdaleno. 

Pogłaskała mnie jeszcze po czole w taki sposòb jakby mi symbolicznie pot otarła z czoła, choć nie jestem spocony. Pocałowała jeszcze w szyję, między szyją a brodą od ucha < Nieczytelnie zapisana dalsza część opisu. C. P. >. 

Teraz trochę się rozruszałeś, pragniesz mojej bliskości bardziej i pocałuję Cię w usta.

 :)

Pocałowała jeszcze w kąciki ust. Uśmiechnąłem się.

 - To po to żebyś się uśmiechnął, choć dość dużo jesteś radosny. Tak, cierpisz z powodu Imienia Chrystusa, Jego Słòw, ktòre zamieściłeś w Internecie i jesteś dumny z tego a nawet mòwisz, że nie zasłużyłeś cierpieć dla Jego Imienia. 

"10 dni", tzn. w ogòle kròtko jest tłumaczone o Apokalipsie. 

10 dni to odnosi się i do Ciebie. Ty niedługo bardzo potężny, wyprzedziłeś innych na polu cierpienia dla imienia Chrystusowi, ucisku w więzieniu. 

- Chwała Panu święta Mario Magdaleno.

 Pogłaskała mnie jeszcze delikatnie po policzku. 

- Kończymy, bo wypisze Ci się drugi długopis, ktòry Ci dali, choć nadal nie masz papieru i piszesz na regulaminie.

 :) 

Pocałowała mnie jeszcze w czoło. Nie odeszła tym razem, tylko usiadła jakby na ziemi, w kucki, odwracając się w moją stronę. 

- Jestem z Tobą. 

- Cieszę się. 


Pobłogosławiła mnie.



3 maja 2026

 :) Nie obawiaj się tego więźnia. < Nie chodzi tu o jakąś obawę względem siebie, ale o to co poniżej C. P.>.

Dobrze jest wspierać więźniòw. Adresu Ryśka nie podawaj, na razie poste restante. Jak zgodzi się na podanie adresu to podasz. 

 - Dziękuję święta Mario Magdaleno.

Dziękuję kochana święta Mario Magdaleno. 


Otrzymał Cyprian Polak ( Krzysztof Michałowski)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Poniedziałek Wielkanocny (2021)

  Poniedziałek Zmartwychwstania Pańskiego (2021) Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Około 9.30 - Oto jestem, Krzy...