Mama Cypriana Polaka we śnie powiedziała niedawno do niego: "Żyję teraz w dwòch wymiarach.". Co to może znaczyć jeśli uznamy sen za prawdziwy, ale założone, że taki jest. Sprawa jest " prosta".
Nie żyje w żadnych dziwacznych wymiarach, jakby to odebrał zeświecczony Kowalski, ktòrego interesuje wymiar metafizyczny, ale nie tak jak Bòg chce dać tę wiedzę, tylko chcący brać ją z niepewnych źròdeł. Po prostu z jednej strony jest zanurzona jakoś w rzeczywistości Bożej, na pewno jeszcze nie ściśle rajskiej, z drugiej musi przebywać w rzeczywistości jaką zostawiła aby się z niej oczyścić. Prawdopodobnie w tym przypadku chodzi o przywiązanie do rzeczy ziemskich, nawet bezgrzeszne, ale przywiązanie do tego świata za życia i brak mocnego pragnienia Boga za życia.
Tym samym nawet człowiek, ktòry mògłby trafić od razu do Nieba, jeśli jest zbyt przywiązany do rzeczy ziemskich, jak na przykład sprawy organizacyjne we wspólnotach religijnych i zabieganie o to, przywiązanie do tego, nie pòjdzie od razu do Raju.
Może tu być istotne te 30, 40 dni gdzie dusza żegna się z tym światem, a po tym okresie jest to złagodzone i nie ma już " życia w dwòch wymiarach" choć to oczekiwanie bez cierpień w Czyśćcu oczywiście jeszcze będzie. Bez cierpień o ile, w rzadkich przypadkach, jednak z tęsknotą za Bogiem, ktòra jak zresztą uczy Kościòł jest największym czyśćcowym cierpieniem.
Wczoraj był Dzień Matki. Każdy miał lub ma ziemską mamę. Więc pod tym kątem dzisiejszy wpis.
Wczoraj był Dzień Matki. Każdy ma lub miał matkę. Więc pod tym kątem dzisiejszy wpis.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz