[ Uzupełnione. Ile razy trzeba przypominać o podpisaniu komentarzy, przy każdym wpisie?
Znów komentarz który się nie ukazał, bo bez podpisu.
I przypominam, zaczynamy od podpisu na górze, nie od tekstu. Wtedy nie będzie problemu z podpisaniem się. Najpierw podpis, najlepiej w kwadratowym nawiasie, potem słowa komentarza.]
.......................................................
26 marca
Słowa Matki Bożej
:)
Mój kochany synu.
Przychodzę do Ciebie jako Twoja prawdziwa mama, w sprawie Twojej ziemskiej, biologicznej mamy.
Bolejesz nad tą sytuacją iż Twoja mama nie ma należytej opieki oraz nie ma dobrego i urozmaiconego jedzenia.
Kto nie potrafi dobrze zaparzyć herbaty ten nie powinien być opiekunem czy opiekunką. Ośrodek który podaje starym ludziom kiepską i kiepsko zaparzoną herbatę, bez cytryny, chleb ze słabej jakości wędliną oraz serem, bez plasterka kiszonego lub konserwowego ogórka - powinien być zamknięty.
Jednak, jak widzisz, nie narzekają na brak chętnych. Chętnych aby umieścić tu swoich rodziców. Miejsc jest więcej niż chętnych.
To, że zostały tu święte obrazki, tak jak wtedy gdy miały [ ten ośrodek] siostry, nie znaczy, że teraz to równie dobre miejsce.
Jednak Bóg wyznaczył je Twojej mamie.
Przychodzą Boże osoby, przynoszą winogrona i ogórki i pomidory na chleb. Dostaje także wodę źródlaną < Nieczytelny zapis, ale chodzi o to, że ta woda jest głównie do picia z rozcieńczalnym sokiem, syropem owocowym C.P.> a takiego przywileju nie ma tutaj nikt.
Jeśli będzie chodzić, tak jak powiedziała to święta Maria Magdalena, możesz ją zabrać.
- Dziękuję Matko Boża.
- :)
Tulę Cię do Siebie mój synu. Tak, w domu nie mogła jeść a dostałaby wszystko i dobrze podane, tutaj chce jeść a nie ma tak jak trzeba i z powodu [ braku] potraktowania jej indywidualnie i z < Niepewnie zapisane słowo, dość prawdopodobne „sercem” C.P.> jej też problem.
Jednak teraz musi tu zostać.
- Dziękuję Matko Boża.
Błogosławię Cię w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)
/////////////////////////////////////////////////////////////////////
O Poemacie Boga Człowieka święta Maria Magdalena powiedziała 1 XI 2025
„Nie ma książki na świecie, której szatan byłby bardziej przeciwny. Oczywiście nie mówimy o Piśmie Świętym. Pisma jednak nie może przykryć łapą. „Poemat”, dzięki Kościołowi w znacznej mierze, może schować. „
Ten (poniższy) link był podawany i powinniście wszyscy go mieć. Ci, którzy nie macie Poematu na własność.
Tutaj spis treści:
http://www.objawienia.pl/valtorta/spis-val.html
Jest Wtorek Wielkiego Tygodnia. Trochę na pewno osób da radę jeszcze przeczytać dzisiaj ( ci którzy wcześniej nie mieli takiego zamysłu)
Część I . Dzień.
http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-06-013.html
Część II Noc.
http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-06-014.html
Ja, co roku, od 2018, w Wielkim Tygodniu odczytywałem Wielki Tydzień u Valtorty, czasami od deski do deski, czasem niekompletnie, ale przecież oprócz tego przecież czytałem cały Poemat trzykrotnie.
Kto nie czytał teraz sam z siebie a znajdzie czas do Wielkiej Nocy myślę, że warto rozpocząć od Wieczerzy w Betanii,
http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-05-47.html
czyli powtórnego namaszczenia przez Marię Magdalenę Pana Jezusa, rzeczy znanej także z Ewangelii.
Potem polecam Pożegnane z Łazarzem
http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-06-006.html
Potem już Niedziela Palmowa
http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-06-009.html
i wieczór Niedzieli Palmowej
http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-06-010.html
Od wielkiego Poniedziałku do Wielkiego Piątku i całą Mękę Pańską macie pod tym adresem czyli
http://www.objawienia.pl/valtorta/spis-val.html
Trzeba przejechać od początku w spisie treści do księgi VI i tam macie po kolei. Najeżdżamy na jeden z aktywnych linków. (Wszystkie są aktywne).
Jest tam całość Poematu Boga Człowieka. Ja mając wydanie papierowe czasami też z tego korzystałem, na przykład w podróży albo czasem i w domu gdy chciałem sobie jakiś fragment przypomnieć, łatwiej było niż ściągnąć książkę z półki, gdy akurat miałem w ręku szklany ekranik.
Oczywiście powinniście wszyscy mieć Poemat Boga Człowieka w wydaniu papierowym. Tyle lat jest o tym.
Czy większość czytelników tych Orędzi ma Poemat na własność?
Niestety.
Wiem, że to jest wydatek, oczywiście. Jest to w tej chwili wydatek około 330, 340 złotych bez kosztów wysyłki. Jest to blisko pięć tysięcy stron w 10 tomach, czyli czyli około 33, 34 złote za tom.
Dla nietórych to może być problem. To trzeba odkładać, choćby przez ten rok, po 30 złotych miesięcznie.
I w żadnym wypadku nie kupujcie skróconego wydania z innym tłumaczeniem, które można znaleźć, czy można było znaleźć w niektórych księgarniach katolickich.
Co do tego właściwego, pełnego wydania, tutaj w kwestii posiadania na własność adres.
https://voxdomini.pl/publikacje/ksiazki/m-valtorta-poemat-boga-czlowieka-komplet/
Jeśli ktoś chciałbym kupić bezpośrednio w jakiejś księgarni katolickiej to spotkałem się z nim ( pełnym wydaniem wydawnictwa Vox Domini) tylko w jednej księgarni, należącej do jezuitów, przy ich kościele, w jednym pięknym polskim mieście ( ale nie tym dużym, i nie bardzo małym też) . Mieli też tam książki Anny Dąmbskiej i twierdzą, świecka sprzedawczyni, że mają tam Poemat stale od dwudziestu lat (!).
Nie będę jednak podawał miasta i miejsca dokładnie, bo też ilu czytelników bezpośrednio skorzysta a i nawet niejeden miejscowy może wolałby zamówić do domu niż fatygować się do księgarni.
Nie będę podawał, bo czuję, że nie powinienem publicznie. Widzicie jakie czasy. Niedawno masońska agenda Watykanu do tych spraw (w tamtym roku w lutym bodaj) dała monit na dzieło Valtorty, bez oczywiście uzasadnienia, lekceważąc oświadczenie watykańskiego kardynała Gagnona i wiele wyjątkowych pozytywnych ocen, w tym wybitynych teologów z wielkim dorobkiem. Cytowałem ich dużo w tamtegorocznym materiale o Marii Magdalenie w odcinkach, na kanale Duch Święty mówi do Polaków (który jednakże słabo oglądaliście).
Więc taka bezczelność: My watykańskie, masońskie urzędasy tak mówimy i tak ma być bo my jesteśmy na prawie.
Dlaczego nie podać miasta, może jest to też z dodatkowego jeszcze powodu, ale go nie podam, bo wtedy domyśleć by się można jakie to miasto.
Potem, oczywiście, Ci którzy nie czytaliście a jednak nie zamówicie teraz, zagłębcie się w ostatni tom czyli Zmartwychwstanie. To już można powoli w całym okresie Wielkanocnym poza samym początkiem, czyli Zmartwychwstaniem.
Księga VII i kolejne rozdziały pod linkami.
Pierwszy, Poranek Zmartwychwstania. http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-07-001.html
Tutaj pozwolę sobie dać frament, także ze względu na wspaniałość Marii Magdaleny:
«Nie ufasz Jego Miłosierdziu?» [– pyta Jan.]
( Mówi Piotr Apostoł) «Ufam. Gdybym w nie nie wierzył, popadłbym w rozpacz jak Iskariota. Ale nawet gdy On mi przebaczy – z łona Ojca, na które powrócił – ja sobie nie wybaczę! Ja! Ja! Ja, który powiedziałem: „Nie znam Go!”... Bo znać Go było wtedy niebezpiecznie, bo wstydziłem się, że byłem Jego uczniem, bałem się męki... On szedł na śmierć, a ja... ja chciałem ocalić swe życie... i żeby je ocalić, odtrąciłem Go, jak grzeszna niewiasta, która – przed powrotem nieświadomego małżonka – odtrąca przy porodzie owoc swego łona, bo niebezpiecznie jest mieć go przy sobie. Jestem gorszy od cudzołożnicy... gorszy od...»
Wchodzi Maria Magdalena, przyciągnięta jego krzykiem:
«Nie krzycz tak. Maryja cię słyszy. Jest tak wyczerpana! Nie ma już sił na nic i wszystko Ją męczy. Twoje krzyki, daremne i bezładne, ponownie zadają Jej ból przez to, jacy byliście...»
«Widzisz? Widzisz, Janie? Niewiasta może mi nakazać milczenie! I ma rację. My bowiem, mężczyźni poświęceni Bogu, potrafiliśmy tylko kłamać lub uciekać. Niewiasty były dzielne. Ty, choć jesteś tak młody, byłeś jak niewiasty... Potrafiłeś zostać, bo jesteś czysty. A my, my – silni, mężczyźni – uciekliśmy. O! Jakże świat musi mną gardzić! Powiedz mi to, powiedz, niewiasto! Masz rację! Podepcz moje usta, które skłamały. Na podeszwach twoich sandałów zostało może trochę Jego Krwi. Bo jedynie ta Krew zmieszana z błotem drogi może dać odrobinę przebaczenia, trochę pokoju temu, który się zaparł. Muszę się przyzwyczaić do pogardy świata! Czymże jestem? Powiedz: czym jestem?»
«Jesteś samą pychą – odpowiada ze spokojem Magdalena. – Cierpisz? To także. Ale wierz mi, że twoje cierpienia są w połowie – bo nie chcę cię obrazić mówiąc, że w większej części – bólem z tego powodu, że jesteś kimś, kim można gardzić. I naprawdę pogardzę tobą, jeśli będziesz tylko jęczał i narzucał wszystkim swe użalanie się, jak czyni to jakaś głupia baba! Co się stało, to się nie odstanie. Żadne lamenty tego nie naprawią i nie zmażą. Przyciągają tylko uwagę i żebrzą o współczucie, na które nie zasługujemy. Bądź mężny w twej skrusze. Nie krzycz. Działaj. Ja... ty wiesz, kim byłam... ale kiedy zrozumiałam, że byłam bardziej godna wzgardy niż wymioty, nie poddałam się wzburzeniu. Działałam... Publicznie... Nie pobłażałam sobie i nie żądałam litości. Ludzie mną gardzili? Mieli rację. Zasłużyłam na to. Ludzie mówili: „Nowy kaprys nierządnicy?” I nazywali bluźnierstwem moje przyjście do Jezusa. Mieli rację. Moje dawne prowadzenie się, które świat pamiętał, usprawiedliwiało wszystkie te uwagi. A więc? Trzeba było przekonać świat, że Maria - grzesznica już nie istnieje. Przekonałam świat moimi czynami. Rób tak samo i milcz.»
«Jesteś surowa, Mario» – zauważa Jan.
«Bardziej dla siebie niż dla innych. Jednak zgadzam się z tym, że nie mam lekkiej ręki Matki. Ona jest Miłością. Ja... o, ja! Zniszczyłam moją zmysłowość batem mojej woli. I będę to dalej robić. Czy myślisz, że ja wybaczyłam sobie to, że byłam uosobieniem Rozpusty? Nie. Jednak nie mówię tego nikomu, tylko sobie. I zawsze będę to sobie powtarzać. Umrę trawiona tym tajemnym żalem, że niszczyłam samą siebie. Umrę w niepocieszonym bólu, że znieważałam samą siebie i że mogłam Mu dać tylko zdeptane serce... Widzisz... przygotowywałam balsamy, pracując przy tym bardziej niż inne... i z większą odwagą niż inne Go odsłonię... O Boże! Jaki On teraz będzie!» Maria z Magdali blednie na samą myśl o tym.
«Pokryję Go nowymi wonnościami po usunięciu tych olejków, które na pewno będą już wszystkie zepsute na tych niezliczonych ranach... Uczynię to, bo inne [niewiasty] będą podobne do powoi po nawałnicy... Ale odczuwam ból z tego powodu, że będę to czynić rękoma, które dawały tyle lubieżnych pieszczot... że podejdę do Jego Świętości z moim skażonym ciałem... Chciałabym... chciałabym mieć rękę Matki Dziewicy do wykonania tego ostatniego namaszczenia...»
Maria płacze cicho, bez łkań. Jakże się różni od tej teatralnej Magdaleny, którą się nam zawsze ukazuje! Takie same ciche łzy wylewała w dniu otrzymania przebaczenia w domu faryzeusza.
…...............................................
Ostatnie nagrane przekazy na kanale Duch Święty mówi do Polaków otrzymane przeze mnie w 2017 roku.
Te nagrania są okazją dla was do przypomnienia sobie tych przekazów dla tych którzy są od początku i zapoznania się dla tych którzy są później. Biorąc pod uwagę nową ilość wejść po zalinkowaniu we wpisie wydaje się, że nie robicie tego powszechnie. ( Nie tylko na moje przekazy dawne ale i na inne rzeczy które linkuję we wpisie – głównie są z tego kanału.) Oczywiście ta platforma z filmami robi tu swoje sztuczki, ale mimo wszystko jest jasne, że powszechnie, kompletnie - to znaczy prawie wszyscy, nie wchodzicie na te filmy.
Bóg zapłać za nagrywanie!
Miecz nad Polską jest coraz bardziej groźny i ostry – Słowa Pana Jezusa https://www.youtube.com/watch?v=g4xc8RM2L9g
Mało możesz zmieścić w sobie dobra? Poszerz serce – Słowa Pana Jezusa
https://www.youtube.com/watch?v=qV-5Dl7XdoE
Dziękujemy Matko Boża za Twoje Słowo i Twoje wsparcie dla Krzysztofa.
OdpowiedzUsuńOsoby, które nie spotkały się z Poematem Boga-Człowieka również bardzo polecam.
PRZYPOMNIENIE - PIERWSZE ŚRODY MIESIĄCA - RÓŻANIEC, KTÓRY LECZY SERCA, CIAŁA I DUSZE.
https://www.youtube.com/watch?v=e50F2LWGIjg
[Piotr / Gliwice] Przed dwoma laty polecałem książkę "Czas Burzy", watykanisty, Antonio Socci. Przypominam o niej, choć minęło 13 lat od premiery. Książka pokazuje stopniowe odchodzenie Watykanu od współpracy z Marią Valtortą. Autor przedstawił fakty i autentyczne Orędzia, nie publikowane w Poemacie, zręcznie nadając całości formę powieści. Pamiętamy, że św. Maria Magdalena niedawno polecała czytanie powieści. Jeśli ktoś sprzedaje "Poemat" w swojej księgarni, warto, aby miał też "Czas Burzy". Potrzeba, aby katolicy mieli dystans do tego, jak oficjalny Kościół traktuje Objawienia. Ta książka na pewno w tym pomoże.
OdpowiedzUsuńMSZE ŚWIĘTE W BARDZO WAŻNEJ INTENCJI - PRZYPOMNIENIE.
OdpowiedzUsuńhttps://www.youtube.com/shorts/G_2uGd0Ob3Q
BÓG OJCIEC - PODĄŻAJCIE ZA MNĄ.
https://www.youtube.com/watch?v=sRUxSqWM0iA
[Adam]
OdpowiedzUsuńMam dwie wersje Poematu, pierwszą skróconą i niebieską, po przeczytaniu której czułem niedosyt i kupiłem pełną wersję. Pan Bóg prosił aby kupować Kapłano, więc znajomemu Księdzu kupiłem. Jak na razie nie skomentował, ale widziałem jego kolegę który szedł do konfensjonału z tą książką. Więc powoli się to rozszerza.
ANTYCHRYST WKRÓTCE UJAWNI SIĘ ŚWIATU - SŁOWA PANA JEZUSA.
OdpowiedzUsuńhttps://www.youtube.com/watch?v=FPLsfawic8M