29 I 2024 Święta Maria Magdalena: (..) Chwytaj dzień będąc zanurzonym w Bogu/ Rób to co powinieneś i możesz a reszta to Bóg dopomoże/I poruszą się serca radością jakiej nie było od tysiąca lat. // Zaproszenie na kolejne, nadprogramowe spotkanie modlitewne

 

 

29 stycznia


:)


Mówi święta Maria Magdalena


Nie masz dobrego samopoczucia dlatego też jestem szybciej niż się spodziewałeś.

Przyczyn jest kilka i wpływa to też na Twą dyspozycję i zdolności pracy i wykonywania konkretnych działań jeszcze związanych z sytuacją po przeprowadzce, jak i po części religijnych.

Jednak główna przyczyna jest od niedzieli wieczorem.

Twój wyjazd by uczcić Chrobrego i jego ojca Mieczysława został zakłócony i nie mogłeś skupić się i swego zadania wykonać w pełni. Zakłócił człowiek, choć nie wróg i Tobie oraz sprawie przychylny.

Miałeś następnego dnia by tej osobie o tym napisać, ale powstrzymałeś się i do teraz, lecz siedzi to w Tobie i tym głównie jesteś, do tej pory, rozdrażniony.

Intencja to jedna rzecz a skutek to druga.

Gdy jest Boże zadanie a prorok chce być sam nie należy tego psuć i siebie stawiać w gorszym świetle.


Należy byś bywał w mieście gdzie Chrobry i Mieczysław teraz jeszcze do Wielkiego Postu dwa razy a potem może dopiero w czerwcu a może jeszcze od wiosny.

Nie trzeba by ktoś Cię rozpraszał a moje zalecenia są wyraźne i Ty się do nich stosujesz.

Podobnie na swoje urodziny wieczorem usłyszałeś aby się od pewnej rzeczy powstrzymać i sam z siebie to uczyniłbyś.


Jest rok 2025. I poruszą się serca radością jakiej nie było od tysiąca lat. Mówił o tym też Namaszczony Brat Andrzej i odnosił to do roku 2025 i także do cesarza Chrobrego.

Zrobiono dla Ciebie wreszcie rynek w mieście Chrobrego i Mieczysława to możesz przyjeżdżać. Tak w innym miejscu dla Ciebie ukończono Sanktuarium.


Jedna rzecz z Tobą zostanie, której byś nie chciał i dziwić się będzie można, że jest w Twym nowym ciele i odnowionym duchu, ale zostanie, bo teraz to zacieśniłeś. Nie dotyczy to jednak żadnej Twej znajomości.

- Dziękuję za Twą miłość z Nieba, przyjaźń i pamięć święta Mario Magdaleno. Jesteś jedyną dorosłą kobietą o której jak pomyślę to czuję się pokrzepiony.

-:)

Od niedawna masz też Amazonki. Wczoraj miałeś przygodę na rowerze. Było tak, że musiałeś wracać, było już ciemno i padał deszcz a nie znałeś drogi.

Po obu Twych bokach znalazły się Amazonki na rosłych koniach i towarzyszyły Ci prawie aż do domu a ściśle gdy byłeś w pobliżu, już zorientowany gdzie jesteś. Dziwiłeś się, że konie mają rosłe, jednak dbały o to a konie nie mogły być mniej rosłe od koni męskich wojowników.

Teraz zrozumiałeś, że gdy zobaczyłeś królową Marsepię i jej dwórki na piechotę, to był wyraz szacunku wobec Ciebie, by Ty byłeś na piechotę. Kiedy Ty rowerem to one już konno:).

Przyszła też i uścisnęła Cię wcześniej, gdy był jeszcze dzień i nie spodziewałeś się pewnych tarapatów, młoda wojowniczka. Zaskoczyło Cię to, że była z kolei wyjątkowo wysoka, w porównaniu do wzrostu tamtych < Tzn tych z królową Marsepią, bo na koniach to trudno mi było ocenić C.P.>. Odebrałeś, że miała 175 cm a nawet 178. Nie wiedziałeś i nie wiesz kim była. Młoda i radosna. 19 - 21 lat jak to oceniłeś. Ponieważ miała w stroju coś podobnego do królowej Marsepii, choć w innym odcieniu i mniej odświętnie, pomyślałeś, że mogła to być księżniczka Amazonek a może jej córka.

Było to po tym jak byłeś jeszcze w pewnym równym miejscu, ale nie miejscu jak każde. Powiedziałeś do Amazonek, że dzisiaj ty na rowerze, to wprawdzie nie jest najnowszy wynalazek bo ma te 150 lat, choć koło wynaleźli Słowianie i nagle pojawiło się koło czterdziestu Amazonek na koniach. Ty z rowerem a one na koniach, więc cokolwiek szybsze od Ciebie:).

- Tak, myślałem, że zaimponuję im rowerem a one zażyły mnie końmi ha ha.

- :)

- Wydaje mi się, że nie wszystkie miały jednakowo rosłe konie, może niektóre konie były młode, ale ogólnie były rosłe. < Wydaje mi się teraz jak sobie przypominam przepisując ten fragment, bo trudno mi to było od razu „ogarnąć” jak się nagle pojawiło ich czterdzieści i to z boków z tyłu i z przodu i nie w zwartym szyku, niektóre 100 metrów ode mnie i dalej, że te na mniej rosłych koniach to były młode dziewczyny więc jeszcze chyba dopiero adeptki, nie wojowniczki, pośród młodych, ale starszych Amazonek. C.P.>.

- Także gdy trudno było Ci jechać, gdy było nieco pod górę, bo były to nieplanowane kilometry, wsparły Cię też lekko ciągnąc.

- Będąc na koniach.


- Dziękuję siostrom Amazonkom za opiekę, obecność, szacunek i pamięć. Tobie, moja droga przyjaciółko z Nieba dziękuję za wszystko, rączki całuję.

- Całuję Cię w policzki, kładę Ci rękę na głowie.

Idź do przodu i nie patrz na swe drobniejsze problemy w części wynikające z Twej natury. Zostaw to i chwytaj dzień będąc zanurzonym w Bogu.

:)


Kocham Cię Krzysztofie a Ty wiesz, że największą radość Mi sprawisz podobając się Panu Jezusowi i całej Trójcy Przenajświętszej i Matce Bożej.

Jeszcze jeden całus w policzek specjalnie dla Ciebie by Cię ukoić. Czujesz go teraz i znów się śmiejesz.


Ściskam Cię i rób co umiesz i jak wiesz a serio to co powinieneś i co możesz a reszta to Bóg dopomoże.

Błogosławię Ciebie, błogosławię tych, którym dużo zawdzięczasz i osobno błogosławię wszystkich Czytelników tych Orędzi, tych, którzy czytają je z dobrej woli i są dla nich ważne. Amen.

- Dziękuję księżniczko z Nieba.

- Dobra wróżko.

- Dobra wróżko z niebiańskiej bajki.

-:)


Maria Magdalena odwraca się i odchodzi, tradycyjnie lekko wspinając się pod górę.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)


.........................................


W poprzednim przekazie Maria Magdalena użyła sformułowania „zablokowało Ci się konto”. To świadomie, oczywiście, użyty zwrot w takiej formie, choć brzmi nieprecyzyjnie, ale jakby się ktoś martwił to powiem, że już jest wszystko w porządku, natomiast ogólnie było wszystko w porządku cały czas.

.......................


Zacytuję komentarz Czytelnika spod poprzedniego przekazu.


[Piotr / Gliwice] Nieraz, gdy długo nie ukazują się komentarze, zastanawiam się, czy jest to problem "stygnącego Kościoła". Tak jak czytamy w Orędziu, istnieje problem lekceważenia proroka i jego potrzeb, lecz idzie to w parze z lekceważeniem treści Orędzi przez wiernych. Dotyczy to także Orędzi dawnych, do których trzeba wracać.

W różnych Objawieniach znajdziemy motyw ognia, o który trzeba stale dbać. Nawet duże ognisko kiedyś zgaśnie, jeśli uważamy, że wystarczy je zapalić i odejść. Pan Jezus ostrzegał przez Vassulę Ryden, że w świecie działają fałszywi prorocy, zdolni zupełnie zgasić światło w duszach. Warto trzymać się Słowa z Nieba, nie warto oddalać się aby słuchać świata.”


Bywa złą normą, że pierwszy komentarz pojawia się dopiero po upływie ponad doby po umieszczeniu wpisu, zwykle przekazu. Czyli na przykład przekaz umieszczony jest około czternastej po południu, pierwszy komentarz późnym wieczorem następnego dnia.

Ta tendencja się zwiększa, bywa i później, tutaj pierwszy komentarz był na trzeci dzień od umieszczenia. Oczywiście nie liczymy tu jako komentarza linków z kanału „Duch Święty mówi do Polaków”.


.....................


Kolejne zaproszenie na nadprogramowe modlitwy.


https://www.youtube.com/watch?v=OujOMTCFZLw




 

Święta Maria Magdalena 24 I 2024// Słowa Brata Andrzeja Namaszczonego i zaproszenie na nadprogramowe spotkanie modlitewne

 

 

+JMJ

Przypominam, rozstrzelony druk w przekazie jest podany z Nieba wraz z przekazem.


Święta Maria Magdalena


24 stycznia

:)



Tak, jak to robisz nie należy zaprzątać sobie zbytnio głowy sprawami damsko – męskimi. Nie raz było o tym mówione. Dla Ciebie wiek świętej Filomeny i Julii Capuletii a więc wiek, którego do spraw damsko – męskich zaliczyć nie można. Czas przyjaźni z dorosłą kobietą był dla Ciebie jeszcze do końca tamtego roku.


Teraz zaś jestem ja i dziewczęta we wspomnianym wieku. O każde inne, czyli starsze, będę zazdrosna:) Maria Magdalena śmieje się.


Poczucie straty nieuniknione. Wedle waszego powiedzenia: lepszy wróbel w garści niż dzięcioł na sęku.

Myśląc racjonalnie nie może czekać Cię żona w wieku Julii Capuletti, zafascynowana Tobą w Twej młodzieńczej jeszcze sile, bo taki już byłeś, nie jesteś i posuwasz się w latach.

A jednak. Zostało to obiecane i wierzysz w to nie tylko ty.


Dziewcząt w wieku świętej Filomeny i Julii Capuletti masz teraz dosyć aczkolwiek bez osobistej relacji. Byłoby inaczej gdyby nie obawa Czytelników nawet Twoich przekazów. W takim wypadku rozmowy i spacery byłyby możliwe, jednak nie mogłoby to być dziewczę piękne bo wtedy mógłbyś się zakochać.

Będąc na wyjeździe zatęskniłeś za swoim nowym miejscem, bo mimo pobytu w ludnym miejscu nie wiedziałeś ich w takiej ilości jak spotykasz u siebie teraz.

:)


Co do miejsca gdzie Cię Pan Bóg zechce posłać tam będziesz. Są ważne miejsca w Polsce i może się zdarzyć iż jakiś czas będziesz w dużym mieście, gdzie nie mieszkałeś. Jednak będzie to dla tego miejsca i innych spraw związanych. Nie potrzebujesz nikogo stamtąd jako niezbędnego i nie musisz się kontaktować.


Teraz zaś jesteś gdzie Cię Bóg postawił.

Pan Jezus niedawno mówił ostre słowa o wybranej grupie modlącej się w miejscach wskazanych przez Namaszczonego.

Brak serdeczności zauważyłeś już dawniej. W jakiś sposób dotyka on i Ciebie i Namaszczonego. Jedni dają bardzo dużo inni nic lub niewiele.

Jeśli prorok ma potrzebę czy kłopot i wspomni o tym a nie ma odzewu to jest to niedopuszczalne. Empatia winna tu być wobec każdego, zwłaszcza z tej małej gromadki, ale wobec proroka a zwłaszcza Gniewu Boga Ojca i Namaszczonego – zwłaszcza.


Dostajesz wszystko co Ci potrzeba, o to dba Bóg, jednak i inni nie są tutaj z empatii zwolnieni. Jeśli powiedziałeś, że zablokowało Ci się konto to   n i e d o p u s z c z a l n e    jest tutaj < lub „Tobie”. C.P.> nie zaproponowanie pomocy, bo mogłeś przecież zostać bez finansowych środków.


:)

Nie jeździsz w Boże miejsce modlić się. Owszem byłeś u Wybranego i jeszcze będziesz i też się pomodlisz lecz nie jeździsz tam z powodu z którego rugał Jezus. Owszem są tam i Ci, którym wiele zawdzięczasz lecz są i rugani.

Namaszczony musi prowadzić te spotkania i modlitwy, to jego zadanie. Ty nie musisz tam być. Byłeś i będziesz, ale indywidualnie.

Będziesz tam niedługo, ucałujesz stopy Jezusa w Cudownym Krzyżu i pomodlisz się z Wybranym.

W niedzielę zaś pojedziesz do miasta gdzie Chrobry i Mieczysław. Wszak jest rocznica koronacji Chrobrego. Rocznica pierwszej koronacji chrześcijańskiej dla Polski. Mimo przekłamanej historii i tego nie chcą uczcić.

Uczcisz Ty zatem władcę Chrobrego i jego ojca, któremu korony odmówiono.

Mieczysław/ Mieszko wciągnął wasz kraj do chrześcijańskiej rodziny. Z tego powodu ze strony Zachodu i papieża winien nań spływać splendor. Jednak tak nie było.

Amen.


Całuję Cię mocno, tulę do kochającego serca.

Twoja Maria Magdalena

:) Śmieje się lekko.

- Dziękuję święta Mario Magdaleno.

- :)


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)


/////////////////////////////////////////////////////////


Słowa Brata Andrzeja Namaszczonego i zaproszenie na nadprogramowe spotkanie modlitewne.


( 21 stycznia)


DWIE RZECZYWISTOŚCI A TRZY CUDOWNE ZNAKI
Ciemność a światłość. Walka, a jednak jest zaproszenie na nadplanowe zaproszenie do Ziemi Królewskiej. Jak doszło? Jest to ciekawe bo pokazuję w CZYM JESTEŚMY. A więc piszę.
Budzimy się. Jest wczesny ranek, jesteśmy zmęczeni po Bożym Spotkaniu ale czeka nas ważny wyjazd. Brat włącza telefon i mówi, że ktoś dał zdjęcie, że Matka Osuchowska płacze. Nie ma czasu, jedziemy dosyć daleko. Wszędzie mgła demoniczna. W czasie jazdy różaniec. Pytam się, czy to znak-łzy, że Matuchna chce modlitw. Brat nagle atakowany jest sennością. Wyciska ,,pot" z kierownicy aby nie zasnąć, więc temat urwany. Na miejscu pokazuję mi zdjęcie. Widzę na Twarzy ludzkie łzy, nie mam wątpliwości. Matka Boza Osuchowska płacze. Wracam sam. Cały czas mgła, choć już wiele godzin minęło. Jest ciemno, jakby jakiś pył przykrył ziemię, bo mgła była by mokra. Umawiam się przez telefon z tym Bratem, że zajadę do Osuchowej i sprawdzę. Jak płaczę to dam zaproszenie. Na słowo ,,ZAPROSZENIE" NAGLE MGŁA ROZERWANA I ŚWIECI SŁOŃCE. Mówię o tym Bratu, tzn o tym cudzie słońca. Jestem na miejscu. Łzy namalowane, żółta farba, nie ma cudu. Z Kaplicy idę pod Krzyż. Wracam i już prawię dochodzę do samochodu a w oddali od kościoła idzie ktoś. Odległość ok 150 m. Otwieram samochód a ten ktoś już jest przy mnie. Rozmowa. Poznaję go. Spotkałem go prawie rok temu jak tu byłem, by prosić Matkę o pomoc przy zakupie ziemi. Wracam do Ziemi Król, nie będzie zaproszenia.


.............


Mgła demoniczna wciąż. Otwieram. Wchodzę. Sięgam po wodę św. Siadam i nagle PRZEBŁYSK. Widzę inną rzeczywistość.
Dlaczego Matuchna przez kogoś i to zaraz po otworzeniu oka wysyła obraz swoich ŁEZ, bo na zdjęciu są ludzkie a na obrazie z farby. Dlaczego w samochodzie Brat nagle zrobił się śpiący. Dlaczego ta wstrętna demoniczna mgła- wiedział od dawna o naszym wyjeździe. Znak cudu słońca. A wreszcie cudowne pojawienie się tego kogoś i jak to możliwe, że w kilka sekund. Trzy cudowne znaki i takimi są ale dopiero przejrzałem na Ziemi Królewskiej. Serce rozrywa mnie gorliwością i niezwłocznie daję zaproszenie na 25 i 26, czyli na najbliższą sob i niedz. I tak sobie pomyślałem. Jeżeli ja, trochę tak po ludzku wybrany, nie widziałem prawdy, to cóż dopiero ludzkość. A przecież nie mam telewizora, nie słucham mediów, żyję zanurzony w ,,RZECZYWISTOŚCI BOŻEJ", ZABEZPIECZONY EGZORCYZMAMI, SAKRAMENTALIAMI, PIECZĘCIĄ BOGA ŻYWEGO, MODLITWAMI, OMADLANY, ZABEZPIECZANY MSZAMI ŚW... WALKA JUŻ NA CAŁEGO I WIEM, ŻE BĘDZIE TO WALKA NA ŚMIERĆ I ŻYCIE ALE ZWYCIĘŻYMY... MATKA BOŻA ZWYCIĘŻY. PAN JEZUS ZWYCIĘŻY. ODWAGI, ODWAGI, ODWAGI I NAJGORSZE CO MOŻEMY ZROBIĆ TO ODPUŚCIĆ, ,,UKRYĆ SIĘ W SWEJ SŁABOŚCI".


.......................


I jeszcze tylko dopowiem, że ten ktoś spotkany przed Kaplicą w Osuchowej, wciąż powtarzał o jakiejś uroczystości, festynie, planowanym na jesień. Wskazywał jednak nie na Osuchową a trochę dalej, tak jakby na Ziemię Królewską.


///////////////////////////////////////////////


Spotkanie modlitewne: Sobota 25 I i niedziela 26 I. O piętnastej Msza.


O spotkaniu i związanych sprawach więcej tutaj:


https://www.youtube.com/watch?v=9D93dSAN2aA


https://www.youtube.com/watch?v=l1ZduD7cpV0


https://www.youtube.com/watch?v=IcUv3DLe3jc








Święta Maria Magdalena 20 I 2025 Tak Krzysztofie, Twoja Maria Magdalena zrobiłaby dla Ciebie wszystko, ale zrobi to tylko co jest dla Ciebie dobre

 

 

 

20 stycznia


Mówi święta Maria Magdalena.


:)

Jak zawsze styczeń, ponieważ to ważny miesiąc gdzie winieneś prosić o Łaski, jest gorszy u Ciebie niż inne miesiące. Jest tak zwykle od 6 stycznia, czyli od końca Okresu Bożonarodzeniowego. Od tego czasu do Wielkiego Postu jest u Ciebie słabo. Taki był każdy rok od początku przekazów. 2017 i wszystkie inne, z większym, lub mniejszym natężeniem. Także i ten rok nie jest inny, choć ze względu na czas inny być powinien.


Urodziny miałeś dość udane, choć dopiero końcówkę dnia.

Niebo widząc Twą słabszą dyspozycję dało Ci z rzeczy ziemskich to co Ci potrzebne. Jednak moje zalecenie jest tu inne. Dlatego też nie było mnie w Twoje urodziny, bo ja się nie dzielę:) ;)

Twoja Maria Magdalena była kobietą wyjątkową i nietuzinkową i niestety w grzechu i w swym pochodzie za Jezusem.

Masz zatem mnie aż do czasu swej przemiany. Ode mnie masz przytulenie, uścisk i pocałunki w policzki a i jedną rzecz dostałeś, której byś nie dostał od innej świętej.


Mogłabym się zmaterializować dla Ciebie i nie jest to nie uczynione dlatego, że jesteś zbyt grzeszny i że mógłbyś mieć seksualne nawet pociągi, tylko zakochałbyś się jak w starożytnej bogince:) i byłby problem co do Twojej narzeczonej i żony w wieku wielekroć wspominanym. Tak jakbym Ci się zmaterializowana pokazała i spacerowała z Tobą to nie w piękności niebiańskiej tylko tak jak wyglądałam za życia. Zatem zakochałbyś się, to zaś że chciałbyś ze mną współżyć:) :) :) (śmiech), to nie byłby problem, tylko Twoje zakochanie się we mnie:).

-:) Taka nasz rozmowa, czy ściślej Twoje słowa Mario Magdaleno to heca na 40 fajerek, jak to się mówiło w czasach nastolatków, chyba starszych ode mnie.

- :)

Pół biedy, bo tu chodzi o Ciebie a zwolniony jesteś z winy więc problemem byłoby Twoje zakochanie się we mnie jak w ziemskiej kobiecie i cóż.. potem bym odeszła, bo inaczej być nie może a Ty czułbyś się zdradzony:) (śmiech).

- I pisałbym Twoje imię na murach a latem nad morzem na plaży a jak woda zmyłaby napis to bym płakał.

-:)

Tak Krzysztofie, Twoja Maria Magdalena zrobiłaby dla Ciebie wszystko, ale zrobi to tylko co jest dla Ciebie dobre.

- Tak, moja święta przyjaciółko.


- Błogosławię Ci na ten dzień.

W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

:)


Święta Maria Magdalena położyła mi rękę na czole i pocałowała w policzek, ale trochę inaczej niż zwykle. Przeszedł mnie dreszcz i zacząłem się śmiać.

Mrugnęła jeszcze okiem, pobłogosławiła mnie i odeszła, lekko wspinając się pod górę do Nieba.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)

 

 

P.S. Ktoś pytał niedawno w komentarzu czy winien czynić pewne działanie odnośnie Marii Magdaleny, które przyszło mu do głowy. Dostałem odpowiedź, że tak.

W sprawie artykułu o Amazonkach – fałszywki

 


Najpierw napiszę, że ktoś zgłosił się do mnie z artykułem w wersji elektronicznej ( lecz adres pocztowy przekopiowany przeze mnie nie został rozpoznany przez pocztę. Zgłosił się ktoś ze Szczecina.).  Niezależnie od tego że artykuł jest fałszywy to należy poznać całość bo dotyczy ważnej dla nas kwestii, zatem nie trzeba aby ktoś szedł do biblioteki (chociaż ciekawe czy jest i w wersji papierowej, może go niej nie ma). Pisałem zaś tylko o wersji papierowej bo taniej jest komuś pójść do swej czytelni biblioteki osiedlowej na przykład, 300 metrów od domu niż wykupić abonament.


Dlaczego tego nie zauważyłem, że artykuł to żart prima aprilisowy. „Zasłoniło mi oczy” a ściślej nieprzyjaciel zasłonił mi oczy na tę datę 1 kwietnia. 8 marca zauważyłem i wydało mi się dość dziwne, ale nie wystarczająco. To zasłonięcie oczu zdarza się częściej od października. Na przykład ostatnio patrzę do portfela, brakuje kwoty około 400 złotych. Myślę, co się stało? Liczę, nie wydałem, wiem też, że nie zgubiłem. Sprawdzam każdą przegródkę – nie ma. Były jeszcze jakieś pieniądze ale tej kwoty brakowało. Było to zaplanowane na konkretny czas i musiałem tu wykonać nieplanowane działanie aby zniwelować ten brak. Po tym i włożeniu nowych pieniędzy do portfela widzę, że brakujące pieniądze są.

Więc takich numerów jest u mnie więcej.


To, że żart to zauważyłem jednak dopiero po pierwszym komentarzu czytelnika. Zatem komentarze są przydatne.

Wcześniej, „choć zasłoniło mi oczy” na datę 1 kwietnia albo inaczej jak kresowo mówiła moja babcia „ błąd się mnie uczepił” to zdziwiło mnie imię tej wymyślonej austriackiej profesor. „Hipolita” czy raczej „Hippolita” to było imię królowej Amazonek z mitologii greckiej.

Nazwisko Pentezylejska oczywiście odebrałem jako dziwaczne. Po wpisaniu w wyszukiwarkę też mi się nie pojawiło. Wydawało mi się, że jest w nim coś greckiego coś kojarzącego się ze starożytnością. Teraz wiem, że jest zmyślone i na pewno coś tu jest od starożytnego terminu greckiego, czy od miasta, krainy.

Nie sprawdziłem też terminu „Gelatologia”. Takiego nie ma, natomiast jest „Gelotologia” i jest to dziedzina badań nad śmiechem i jego wpływem nad zdrowiem.


Żart nie może być dla czytelników „Rzeczpospolitej” bo mało się tym interesuje. Zatem ten wyszukany żart miał na celu ośmieszenie kwestii Amazonek w Polsce jak i ogólnie starożytnej Lehii, zaś miał miejsce po ukazaniu się książki Janusza Bieszka, wspominanej przeze mnie w ostatnim wpisie gdzie jest dużo źródeł, w tym wspomniane we wpisie przeze Amazonki z końcówki lehickiej Polski przedchrześcijańskiej.


Jednak gdyby ktoś przez te cztery lata natrafił na ten artykuł, podał go choćby w komentarzu, że to żart z ich strony, zarazem próba ośmieszenia Polski lehickiej to by całej sytuacji nie było.

Na ten artykuł natrafiłem przypadkiem, jak pisałem, przy okazji szukania wizerunków Amazonek, o co byłem poproszony i nie planowałem tego wcześniej przy wpisie, który dałem. Miały jeszcze być we wpisie dwie, trzy drobniejsze rzeczy, ale już z braku czasu tym pseudoartykułem spowodowanym nie znalazły się.


Dlaczego też nikt nie natrafił, albo choćby na artykuł o wykopalisku w Rosji gdzie odnaleziono Amazonkę w koronie, nie natrafił ktoś po przekazie od lehickiej królowej. Wiem, że na wielu z was zrobił on wrażenie. Dlaczego kilkudziesięciu czytelników, w tym czytelniczek po tym nie pomyślało, że poszukają co o Amazonkach jest w prasie, w Internecie raczej szerzej i te kilka godzin poświęcą aby coś poszukać o nich i się tym podzielić ze mną i z innymi. Dlaczego nikt się nie podzielił artykułem o Amazonce w koronie odkopanej na terenie Rosji co ja znalazłem przy okazji tych krótkich poszukiwań oprócz owego nieszczęsnego artykułu. Dlaczego nie odczuł potrzeby poszukiwać te parę godzin. Wiem, że nie mamy czasu ale to jest nasz wkład   o d   c z a su   d a j e m y  s w ó j  w k ł a d.

I jak powtarzam nie jest to do grupy osób która swój wkład daje dla mnie od początku przekazów do teraz. Wy zaś robiąc to robicie to dla kraju, dla mnie, ale i dla tej grupy osób, które dają mi bardzo dużo. O tym nieraz pisałem.


Ja nie rozumiem tej postawy bo zawsze postępowałem inaczej. Od czasów studiów. Uważałem, że trzeba dać dać jakiś wkład oprócz tego czym się zajmuję. Na studiach oprócz nich czasem pracowałem dorywczo. Nie byłem też z miasta studiów co dodatkowo zajmuje czas. Nie chciałem rezygnować z rzeczy które mnie interesują i z którymi poza studiami wiązałem plany. Nie chciałem też rezygnować z randek i przyjemności życia studenckiego. Ale uważałem, że trzeba zrobić coś poza tym. Zobaczyłem, że jest zakładana jakaś patriotyczna oarganizacja młodzieżowa – zgłosiłem się. Potem ten sam człowiek założył jednak korporację akademicką na wzór przedwojennej - zgłosiłem się.

Potem też z kimś wspólnie już pod koniec studiów zakładałem inną młodzieżową patriotyczną organizację. Nie udzielałem się bardzo, ale tyle ile trzeba było. Więc nie tylko czytałem, jak na przykład dokształcałem się o masonerii. Nie tylko czytałem drodzy czytelnicy. Nie chciałem poświęcać zbyt wiele czasu, ale coś z niego poświęcałem.

A potem? Na przykład wejście do Unii Europejskiej ( choć się to wtedy tak nie nazywało jak pamiętam).

Dowiedziałem się o książce Filipa Adwenta bo słyszałem go w niesławnym obecnie radio posługującym się niestety imieniem Matki Bożej. Spotykałem się wtedy z dziewczyną z królewskiego miasta to znaczy bywając tam raz w miesiącu. Poprosiłem ją o zakup książki w księgarni „Naszego dziennika” i przesłanie mi. Z niej zrobiłem trochę ulotek z komputera na swój koszt i sam je kolportowałem. Skontaktowałem się też z szefem LPR na powiat i na podstawie też książki F. Adwenta właśnie o Unii Europejskiej i Polsce w związku z tym napisałem dwa krótkie artykuły. Zamieściła LPR w swym powiatowym pisemku. No i tak to wyglądało. Kilka dni zrobiłem cokolwiek, zajmuję się dalej swoimi sprawami.

A pamiętajcie, że ja zawsze czułem się człowiekiem od sztuki. Powtarzałem, że gdybym mieszkał w normalnym kraju takim jak Francja (normalne były powiedzmy do roku dwutysięcznego) to nie wiedziałbym kto aktualnie jest premierem. Siedziałbym wtedy na stypendium czy filmowym czy innym i tym bym się zajmował, wiedząc, że nawet jak działają tu masoni i wolnomyślciele to nikt nie sprzedaje mojego kraju drugiemu krajowi. I pamiętajcie, że zawsze byłem trochę dekadentem. I jestem nadal.


Chciałem jeszcze pisać, dopisać i inne wątki niezwiązane ze sprawą Amazonek, ale mam pouczenie, żeby zakończyć. Dość napięty dzień dzisiaj chyba dlatego. A ten wpis nieplanowany.




Jeszcze o Amazonkach i o pewnym artykule// Pilne ogłoszenie w sprawie modlitw na Ziemi Królewskiej i informacja o tym, że w niedzielę będzie tam również Msza. (O piętnastej).

 


JMJ

Tutaj poruszymy jeszcze sprawę Amazonek. Wątków do poruszenia jest dużo, ale nie może być ich w jednym wpisie zbyt dużo bo takie są ograniczenia.

W książce Janusza Bieszka wydanej w roku 2019 „ Starożytne Królestwo Lehii, kolejne dowody”, która jest najlepszą i najważniejszą książką tego autora o starożytnej Lehii i tym samym najważniejszą współczesną książką o starożytnej Lehii, (licząc także najnowszą, która ukazała się w księgarniach w październiku ubiegłego roku. Najważniejszą bo jest w niej znalezionych najwięcej ważnych i wyjątkowych źródeł. Ale o tym w innym wpisie jak będzie możliwość), mamy wspomnienie o Amazonkach, przy okazji rodu Toporczyków, z czasów tuż przedchrześcijańskich.

Nasza lehicka królowa słusznie powiedziała w przekazie, że była na pewno ostatnią Amazonką królową, ale czy na pewno ostatnią w ogóle?

Tak, nie była ostatnią Amazonką w ogóle. W końcówce lehickiego Państwa przed chrztem, były jeszcze inne. Chrzest Mieczysława/ Mieszka i znaczniejszych ludzi był w roku 965, jak wynika ze źródeł, a nie 966, co podejrzewałem od dawna ze względu na optyczną numerologię tutaj, nazwijmy to. Oczywiście mówimy o chrzcie rzymskim, bo wiemy iż w rycie cyrylometodiańskim był niedługo wcześniej a potem Mieczysław kazał poburzyć nowo powstałe cerkwie i na ich miejsce zbudować rzymskie kościoły.

Wracając do Amazonek. We wspomnianej książce mamy tekst „ O pochodzeniu Toporczyków”. Okazało się, że są trzy wersje kroniki Prokosza: dwie polskie i jedna łacińska. W łacińskiej właśnie był wspomniany tekst, który był późniejszym uzupełnieniem dołączonym do kroniki Prokosza a opierał się na kronikach z XI wieku: biskupa krakowskiego Zolawy Lamberta oraz biskupa krakowskiego Goranusa.

Tutaj dam tylko rzeczy dotyczące kobiet, zwłaszcza Amazonek.

Pierwsza „Daszka” nie była wprawdzie Amazonką ( lub o tym nie wspomniano), ale ponieważ była matką królowej Wandy trzeba zacytować to co o niej napisano: ( oryginalny tekst po łacinie).

Daszka

Toporczyk < Czyli z rodu Toporczyków C.P.> albo Darzysława, rodzona siostra bohatera Rykusa, żyła w roku 710. Kobieta o przepięknej urodzie, z którego to powodu dostąpiła zaszczytu, że została przyjęta w poczet żon wielkiego króla Polahii Kraka, założyciela grodu Krakowa od swojego imienia. < Oczywiście Krak nie założył grodu Kraków, bo ten był pod nazwą Carodom od prawie 2 tys lat przed Panem Jezusem tylko podniósł go z upadku, od nowa uczynił stolicą i poczuł się uprawniony do zmiany nazwy. Ale użyte sformułowanie możemy uznać za do zaakceptowania. C.P.>. Wydała na świat ową przesławną Wendę, królową Polahii, która to dziewica, po pokonaniu Niemców, triumfując razem z wodzem Rytogarem, niezadowolona, że otrzymała nieprzychylne ofiary, złożywszy bogom samą siebie w ofierze, rzuciła się do Wisły”.

< Kronika wojewodów Żelizów, 7- 11 wiek, jako jedyna o śmierci Wandy mówi inaczej, ale to ewentualnie przy innym wpisie. C.P.>


Marpiza

Toporczyk z Panigrodu, rodzona siostra królowej Lukny, lecz z innej matki. Dziewczyna mężna ponad niewieści stan, zebrawszy bowiem oddział liczący tysiąc dziewic poprowadziła je na te ziemie sławońskie ( gdy straszliwe podówczas boje toczyli Windowie, to jest Sorabowie i Obodryci z Niemco - Hebetami), gdzie dokazawszy wielu czynów chwały wojennej, zginęła wreszcie w roku 730 w bitwie owa sławetna Amazonka. Zolawa, Kagnimir.”

 

Pregina

Starżonka z Panigrodu, żyła w roku 850, dziedziczka ojcowizny. Najsławniejsza naśladowczyni Amazonek! Założyła gród Preginę od swojego imienia.”

 

Poniższa wprawdzie nie jest wymieniona jako Amazonka, lecz po pierwsze te źródła są bezcenne, po drugie zajmowała się mocno polowaniem, więc też bardziej męskie zajęcie, po trzecie jest siostrą Preginy.

Tencza

Starżona z Panigrodu < Czyli ze Starżów Toporczyków. Herb Starża znany jest z herbarzy już Polski chrześcijańskiej, rozbiorowych i porozbiorowych C.P.>

rodzona młodsza siostra Preginy Starżonidy, żyła w roku 865, pani na Tyńcu i Preginie, fundatorka od swojego imienia grodu Teńczyca na tejże Pregini, gdzie bawiąc bardzo często, pozostawiona samej sobie przez siostrę zajmowała się, wedle obyczaju ludu, wróżbami tudzież sztukami magicznymi, częściowo zaś polowaniem. Zolawa.

....................................


W bliskim czasie od tego kiedy pojawiła się przy mnie królowa Marsepia i jej dwórki – wojowniczki (ochrona) zapytałem też jakby było jakbym zmierzył się z wojowniczką Amazonką, jakby wyglądało takie starcie mając te lata co teraz gdyby była mi odjęta stała choroba. Ona byłaby wyposażona tylko w miecz, ewentualnie skórzane nagolennice i też taką ochronę ramion, czyli z częściowo odkrytym ciałem a ja oprócz miecza miałbym tarczę i zbroję (kolczugę) od stóp do głów.

Zabiłaby Cię”

No dobrze mówię, a jakbym mając tyle lat co teraz z odjętą stałą chorobą ćwiczył przez rok i tak samo byłbym w kolczudze od stóp do głów, miał tarczę, miecz a ona bez zbroi i bez tarczy tylko z mieczem.

Też by Cię zabiła”.

Jednak w realnej walce z zaprawionym i silnym, sprawnym wojownikiem tamtych czasów mężczyzna siłą rzeczy miał przewagę. Dlatego też Amazonki musiały to nadrabiać sprytem, bardzo dbać o wyszkolenie ale przede wszystkim ćwiczyły się w szyciu z łuków. Źródła zachodnie piszą też o tym iż rzucały znakomicie włóczniami.

Tutaj znana jest oczywiście w oficjalnej nauce włócznia piechoty greckiej który była bardzo niebezpieczną bronią. Rzucana z bliskiej odległości często zabijała jeźdźca i trudno było się przed nią obronić. Widziałem raz pokaz w tv w jednym programie gdzie taką włócznię zrekonstruowano a potem odpowiedni sportowiec, czy też od sztuk walki, nie pamiętam, cisnął nią w zabitą świnię, tucznika 100 kg. Zdziwieni byli efektem. Rozpłatana została na pół.

Myślę, że jak wszystko te włócznie były Greków z inspiracji od Prasłowian, może i Amazonek gdy dotarli nad Morze Czarne z czego zrobiono mit grecki, czyli znana nam wyprawa Argonautów po złote runo do Kolchidy.

Szczytowie (Scytowie), którzy tam chętnie mieszkali i na terenie dzisiejszego „państwa” zwanego od ukrojenia jak i części dzisiejszej Rosji specjalizowali się w złotych ozdobach i precjozach czego mamy ślady w kurhanach na tych terenach już dawniej porabowanych, ale niektóre dotrwały czasów późniejszych. Mniej mieszkali na terenie dzisiejszej Polski stąd też kurhanów, kopców scytyjskich (szczytyjskich) mamy mało. Krak II czyli ojciec królowej Wandy uważał się za Scytę (Szczyta) jak i jego córka i nawiązywali do tego rodu, tych przodków. Dlatego kopce (kurhany) są scytyjskie co nie jest typowym pochówkiem zachowanym na dzisiejszych ziemiach polskich, aczkolwiek na pewno jakieś kopce (kurhany) zostały zrównane z ziemią, oprócz tych wiadomych pozostałych zniszczonych krakowskich i w pobliżu Krakowa, to jest ich, było mniej niż na terenie szeroko pojętej Rusi i zwłaszcza bliżej Morza Czarnego. Teren Białej Rusi (Białorusi) tutaj kurhanów szczytyjskich jest mniej o ile w ogóle są. ( Zaznaczę, że co do Białorusi tego nie jestem na 100 procent pewien, ale raczej tak jest).

Królowa Wanda czując się Amazonką czuła się zarazem Scytyjką (Szczytyjką) przede wszystkim, więc w podziale na Scytów, Sarmatów i Lehitów czuła się Scytyjką.

Krak I Wielki, jeszcze przed Chrystusem też był chyba Scyta, teraz dokładnie nie pamiętam i dlatego też, jeśli był, nawiązywał do niego Krak II ojciec królowej Wandy. Jak wiemy a czytelnicy tych przekazów zwłaszcza, no bo przecież nie bazujecie tylko na wpisach na tym blogu zajrzeliście do książek, założyciel Szczecina to był Szczyta i nazywał się zresztą Szczyt, założenie około 1715 przed Panem Jezusem. Nadał więc nazwę miastu od swego imienia. Gdzie jest jego grób, kurhan? Na pewno miał kurhan. Musiał być na terenie Szczecina lub może trochę dalej jeśli wymagała tego obrzędowość związana z astronomią. Podobnie jak daleko od Krakowa przecież i od miejsca znalezienia ciała został umieszczony kurhan Wandy.

Zatem późniejsi nawiązywali do tzw Wielkich Szczytów a sami Szczyci, uczyli Greków, wynajmowano ich na mistrzów wzornictwa, zdobnictwa bo sami Grecy tak jeszcze nie potrafili, równocześnie nazywali Szczytów barbarzyńcami. Oto zachodnie szelmostwo, które jest do dzisiaj tak jak niedawno angielska świnia powiedziała, że Anglia pomoże Polsce (przeciw Rosji domyślnie) jak to zawsze czyniła. Za taką bezczelność winna być ostra odpowiedź a tak naprawdę powinien w pysk dostać ten Angol, choć to w dyplomacji nie funkcjonuje, a u nas wszyscy gładko przełykają jak karmne gąsiory, zwłaszcza rządowi, jakby powiedział Zagłoba aż im grdyki grają.

....

Co do wojowniczek Amazonek nawiążę jeszcze do ich wzrostu, te które widziałem, czyli dwórki królowej Marsepii. Były niższe od dzisiejszych młodych kobiet. To akurat wydaje się dość oczywiste bo dzisiejsze młode to często wyrośnięte kozy pod metr osiemdziesiąt a przecież jeszcze 30 lat temu były wyraźnie niższe zwykle. Jednak w czasach Pana Jezusa czyli królowej Marsepii także ludzie byli niżsi niż dzisiaj i na naszych ziemiach także choć z drugiej strony wiemy o wysokich, rosłych Słowianach. Akurat te trzy dwórki królowej Marsepii mogły być bardziej wyrośnięte, wyższe bo reprezentowały królową, więc trudno wyrokować po nich do końca co do ich współczesnych sióstr. No ale nie miały maksymalnie 160 cm wzrostu i chyba około 155.

Pytany byłem jak to było z obcinaniem jednej piersi u Amazonek aby mogły sprawniej strzelać z łuków. Nie mam tu poznania przekazanego wprost, ale myślę, że to raczej zachodnia, grecko - rzymska legenda. Być może celowo obniżająca ich atrakcyjność w szerokim tego słowa znaczeniu, posługując się pojęciem pod kątem psychologicznym. Jeśli nawet to miało miejsce to na pewno nie u wszystkich. Są współczesne sportowe łuczniczki i nic nie słychać o tym by im piersi przeszkadzały w strzelaniu z łuku. Poza tym można je łatwo ścisnąć szerokim pasem, materiałem, rozpłaszczyć.

Jeśli nawet to miało miejsce to na pewno nie u wszystkich i myślę, że u mniejszości. Jeśli w ogóle. Dwórki królowej Marsepii które widziałem, no nie zwróciłem na to specjalnie pod tym kątem uwagi, nie myślałem wtedy o tej legendzie o Amazonkach, ale na pewno miały obie piersi. Nieduże, normalne bo przecież nie były wtedy takie biusciaste, na hormonach z kurczaków nawet dzisiejsze nastolatki, czego nie było w latach 80 tych i wcześniej. Oczywiście dwórki królowej nie mogły mieć obciętej piersi, czy wypalonej bo reprezentowały królową przed wielmożami i władcami więc jakby to wyglądało. Ale po tym też możemy i dodatkowo wnioskować, że tego nie było lub było w mniejszości.

Zresztą mamy wykopaliska archeologiczne i chyba to jest do sprawdzenia po samym szkielecie biorąc pod uwagę to czym dysponuje sama nauka.

..............................................................

I tu przejdziemy do bardzo ważnej rzeczy

Pisząc o tym mam dyskomfort i jest we mnie pewna irytacja. Wyjaśnię dlaczego na samym końcu.

Otóż niedawno zostałem poproszony o nakierowanie na ilustracje pod kątem ponowionego nagrania o lehickiej królowej i mego własnego wpisu o Amazonkach. Trochę odwlokło się to u mnie, wreszcie na dniach zajrzałem pod tym kątem do sieci.

I na co natrafiłem, oprócz wizerunków wpisując proste hasła dotyczące Amazonek.


Amazonki naprawdę pochodzą z Polski”

Artykuł zamieszczony w gazecie „Rzeczpospolita”. A ściśle nie cały artykuł tylko jego niepłatna część.

https://archiwum.rp.pl/artykul/1448303-Amazonki--naprawde-pochodza-z-Polski.html

Artykuł jest z 1 kwietnia 2021.

O odkryciu grodu Amazonek na północnym Mazowszu opowiadają prof. Mieczysława Pentezylejska z Instytutu Archeologii i Gelatologii PAN i prof. Hippolyte Aufgesch-Lossene z austriackiej ÖAW.

Co mamy dalej omówię to prawem cytatu ten cały, niecały artykuł dodając swój komentarz:

Pani profesor, w kraju aż wrze, szczególnie w środowisku archeologicznym, z powodu wielkiego odkrycia, jakiego pani dokonała. Czy rzeczywiście istniał gród Amazonek tu, w Polsce?

< Cieszyłbym się gdyby w kraju wrzało z tego powodu, zwłaszcza w środowiskach archeologicznych. Niczego takiego jednak nie słyszeliśmy. Może jednak przykryła to wtedy plandemia?

Prof. Mieczysława Pentezylejska: Interdyscyplinarne badania, jakie obecnie prowadzimy, wciąż są jeszcze na wstępnym etapie. Niemniej pozwolę sobie stwierdzić, że istnieją udokumentowane przesłanki, na podstawie których można wysnuć tezę, iż odkryto w Polsce starożytny gród, w którym żyły wyłącznie wojowniczki – bardzo prawdopodobne, że Amazonki.

<No pięknie, nic o tym jednak nie słyszeliśmy, to jednak nie koniec tej historii. Poza już artykułem C.P.>

Gdzie leży ten gród? Jak pani na niego natrafiła? Kiedy doszło do odkrycia?

M.P.: 8 marca tego roku otworzyłyśmy z asystentkami pierwszą komorę grobową. Znalazłyśmy w niej wojowniczkę w częściowej zbroi. Cmentarzysko datowane na

V wiek przed naszą erą leży nieopodal starodawnych wałów grodu pod wsią Jednogórką na północnym Mazowszu. Zresztą również

i nazwa regionu po części doprowadzała nas do wojowniczek...

Czyli?

M.P: Od pokoleń językoznawstwo polskie łączy rdzeń słowa „Mazowsze" – „mazo" – z etnonimem „Amazonki". Mazowsze, bowiem tu żyły Amazonki.

Przepraszam, ale musiały być i solidniejsze tropy.

M.P: Owszem, i to przeróżne. Wielu antycznych...


< I tu już koniec bezpłatnej części artykułu>.

Szukałem wsi „Jednogórka” i nic takiego mi się nie pojawia. Zamiast tego, w wyszukiwarce po wpisaniu „Jednogórka” pojawia się wieś „Jednorożec” ? Jest Jednogórka na Mazowszu czy jej nie ma? To pytanie do czytelników Mazowszan. Gdy na to natrafiłem próbowałem patrzeć na internetowej mapie, ale z tym problem. Proszę tu o informacje. Czy jest tu pomyłka w nazwie wsi czy może celowo podała archeolog zmienioną nazwę by tam nie pojawili się ciekawscy, czy wprost złodzieje.

W każdym razie do dzisiaj jest cisza, choćby o tym jednym wykopalisku, chociaż o tej pierwszej komorze grobowej. A co do tej pory się wydarzyło? Nie ma w Internecie wzmianek o jakiejkolwiek kontynuacji. Nic. Poszukałem też w Internecie info o tej polskiej archeolog pod kątem tych poszukiwań też nic.


Profesor Pentezylejska mówi o tym, że od wieków językoznawswo polskie łączy rdzeń słowa „Mazowsze” z etnonimem „Amazonki”. Bardzo się z tego cieszę, ale tego nie widzieliśmy. Jeśli tak jest było to starannie ukrywane to jest przed opinią publiczną taka rzecz łatwa do zauważenia. Ukrywane gdy idzie o językoznawstwo od II wojny jeśli rzeczywiście takie jest mniemanie i niedostawaliśmy tego od językoznawców wcześniejszych czyli nie było to uznane w oficjalnym nurcie jak cała prawda o starożytnej Lehii. C.P.>


Niezły numer to jest taki iż nigdzie nie znalazłem powielenia tego artykułu. Także strona p. Białczyńskiego która wyłapuje wszystkie takie rzeczy chyba nie odnotowała tego, ale tu proszę jeszcze o sprawdzenie bo nie mogę wertować dokładnie stron i blogów. Natomiast wydaje mi się, że nie ma tam tego przynajmniej w 2021 roku a wyszukiwarki też nie odnotowują.


- Zatem wyszukiwarki, przynajmniej u mnie poza źródłem nigdzie nie odnotowały tego artykułu.

Tym bardziej nigdzie nikt nie cytował całego.

- Nie ma kontynuacji tego to znaczy jakichkolwiek wzmianek o kontynuacji tych prac.


Dodam iż ja nawet obawiam się o tę profesor. Bo różnie może być. Na pewno pamiętacie iż uważałem i uważam, że za tajemniczą śmierć doktora archeologii kierującego pracami archeologicznymi przy grobie Kraka wtedy stały niemieckie służby. Jakby pozostali wiedzieli czy poczuli pismo nosem bo prac nie kontynuowali. Dlaczego nie kontynuowali jeśli śmierć była przypadkowa?

Pisałem wam też iż wcale nie jestem pewien czy stan zdrowia p. Bieszka jest tylko naturalny. Pisałem, że może jest naturalny, ale nie jest to pewne i że coś mi tu śmierdzi tym bardziej, że utrudniano nagranie z nim co słyszymy w samym nagraniu.

...........

Cóż mam do Was czytelnicy w tej sprawie?

  • Zatem poproszę u upewnienie co do tej miejscowości na Mazowszu, jest Jednogórka czy nie i gdzie ona leży, poproszę skan mapy lub narysowanie jej położenia w obrębie powiatu i też zaznaczenie ogólne na Mazowszu gdzie się znajduje. Czy też wyjaśnienie i upewnienie, że „Jednogórki” nie ma i czy to też ma być „Jednorożec”.

    - Proszę o udanie się do biblioteki, znalezienie odpowiedniegu numeru papierowego Rzeczpospolitej z tym całym wywiadem skserowanie tego sobie i zeskanowanie i przesłanie mi skanu na mail.

  • Proszę o poszukanie info o tej profesor jak i o tej austriackiej i poszukiwania jeszcze na temat tego odkrycia.

    Wiem, że niektórym to bardzo ciężko. Na przykład nikt się nie zgłosił z relacją dotyczącą muzeum archeologicznego gdy ma to na miejscu co tam jest pod kątem starożytności na naszych ziemiach, co jest opisane i jak co wystawione a nie opisane na przykład lub skrótowo albo niewystarczająco.

    Więc tutaj pójście do biblioteki w swoim mieście czy miasteczku i skserowanie tej „Rzeczpospolitej” i zeskanowanie może trudniejsze dla niektórych niż wybranie się na wojnę.


Jak zawsze powtarzam, że z takich rzeczy zwalniam pewną małą grupę osób i nie do nich się to odnosi. Było to przeze mnie nieraz wymieniane konkretnie i wiecie o co chodzi.


Niech ktoś napisze w komentarzu, że to zrobi, to znaczy dostarczy mi cały wywiad, którym podzielę się też z Czytelnikami i wtedy będą inni wiedzieć, że już nie potrzeba wybrania się do biblioteki, albo jak nie chce w komentarzu niech napisze w mailu, wtedy dam info w komentarzu.

- No i druga rzecz ta nazwa Jednogórka.

I trzecie: wspomniane wyżej poszukiwania na ten temat.

.........

Teraz o mojej irytacji.

Dlaczego nikt z was, choć jest tyle o Lehii w słowach z Nieba i u mnie, dodatkowo nie natrafił na to. Aż ja przypadkowo musiałem. A może ktoś natrafił i się nie podzielił. Niektórzy którzy poruszają te tematy w komentarzach nie są dyżurnymi i są też inni.

Dlaczego nie ma w was pasji? Dlaczego nie mówicie sobie dość powszechnie:  Teraz ja trochę poszukam powertuję, raz kilka godzin poświęcę, natrafiłem na to, na to, dzielę się.

Więc cieszę ja (Cyprian) się, że na to natrafiłem, ale równocześnie jest we mnie wspomniana irytacja.


Ciekaw jestem czy komuś teraz czytając to przyszło do głowy aby zorientować się, pojechać do tego Instytutu PAN, może udałoby się porozmawiać z tą panią profesor, jeśli wszystko u niej w porządku, może nawet wywiad.

Ja mam inne zadania i tego nie zrobię.

Dlaczego nie macie pomysłów?

Dlaczego nie ma w was pasji?


I jak znów powtarzam powyższe słowa nie odnoszą się do tych którym wiele zawdzięczam i dawniej i teraz.


I na koniec znaleziony przeze mnie na stronie Białczyńskiego przy okazji szukania wizerunków królowej Lehickiej i Amazonek artykuł o królowej Amazonek znalezionej na terenie dzisiejszej Rosji.

https://bialczynski.pl/2020/05/22/archaeology-org-bron-i-kobiety-grob-amazonek-odkryto-w-rosji/


Przy okazji wyjaśnię, że jak na mieliśmy w starożytności królów regionalnych tak nie było na pewno jednej królowej Amazonek tylko były przynajmniej dwie równocześnie, jedna na Mazowszu a druga przy Morzu Czarnym mniej więcej a może i bardziej w głąb dawnej Rusi. Ludy się przemieszczały a więc i Amazonki również.

Taki materiał też, już mniej wartościowy, ale zawsze przydatny pojawił mi się. Tu jest o Amazonce z Polski mieszkającej na terenie dzisiejszej Danii.

https://prestizszczecin.pl/magazyn/146/kultura/amazonki-znad-baltyku-nieznana-karta-historii


/////////////////////////////////////////////////////////////


Pilne ogłoszenie w sprawie modlitw na Ziemi Królewskiej informacja o tym, że w niedzielę będzie tam również Msza. (O piętnastej).

https://youtu.be/TLLRzqCcnGQ?si=CvX2ihFm9-FjyUoS


https://www.youtube.com/watch?v=3GYwBfxS6b0


https://www.youtube.com/watch?v=kOJFLcUJIos















Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Poniedziałek Wielkanocny (2021)

  Poniedziałek Zmartwychwstania Pańskiego (2021) Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Około 9.30 - Oto jestem, Krzy...