Św. Maria Magdalena 6 i 9 II 2025. Pouczenia dla duszy o charakterze egzystencjalnym/ "Mgła" nad Polską i moje świadectwo tutaj// Koszulki z wizerunkiem Św. Michała Archanioła i Świętych jako ochrona duszy i ciała

 :)

Św. Maria Magdalena

6 luty

- Jest późno i powinieneś położyć się spać, lecz późno jadłeś ciężką kolację, można rzec spóźniony obiad, którego nie jadłeś, kolację taką bo też byłeś zmarznięty i dodatkowo chciałeś się rozgrzać. Dwie godziny w chłodnym kościele to dużo dla Ciebie. Poprzednio miałeś by dzielić to na odcinki po 45 minut w przypadku Adoracji. Teraz jest inaczej.

Miałeś wyjazd i zadawałeś sobie pytanie czy i na ile był w Bożym planie bo spodziewałeś się jechać gdzie indziej, dodatkowo przy Twej słabej dyspozycji. Miałeś podane, że gdy Prorok odwiedza jakieś miejsce, miasto, to jest dla tego miejsca zawsze łaska, tym bardziej, że taka jest choćby częściowa intencja przyjazdu. Jedna tylko Twoja krótka modlitwa tam w jednym kościele ma skutek i z tego powodu choćby warto pojechać i wydać te 350 złotych, jak wydałeś.

:)

Nie ma nasycenia i ukojenia poza tym co Pan Jezus Ci daje bezpośrednio gdy jesteś gdzieś, lub jedziesz, u siebie blisko domu, czy w podróży. Ten wiek, plus pozwolenie na inny jeszcze.

Poproś o basen to może dostaniesz, bo na pewno byłby dobry dla Ciebie, tym bardziej, że nie musisz do niego teraz dojeżdżać.

 

Gdy ktoś nie jest zdrowy a ma stałą chorobę, dodatkowo jest ktoś kto brudzi i nie widzi potrzeby sprzątania jak i nie widzi innych potrzebnych rzeczy zbierają się zaległości. Jest coś takiego jak prowadzenie domu. Gdy to kuleje to zawsze jest problem. Winieneś być odciążony od tego bo Twoje wszystkie pozostałe obowiązki przy stałej chorobie i ograniczeniach tu sprawiają, że nie możesz się tym zajmować.

Także zakupy, choć masz blisko i blisko duży wybór jak i nawet przygodnie dzisiaj, jak wracałeś z kościoła, mimo że była to głównie woda mineralna, to zawsze jest poświęcony na to czas.

Była o tym mowa.

Zatem zakupy przynoszone lub dostarczone do domu lecz masz i miałeś wybrane produkty, dostawa nie całkiem sprawę załatwia. Sprzątanie i pewne prace pomocy domowej.

Wiem, że będzie mniej pieniędzy, lecz musisz przyśpieszyć z pewnymi rzeczami, to Twoje zadanie.

Nie dasz rady tego zrobić jeśli będziesz robił zakupy, choć Twa mama trochę dołączyła do tego. I jeśli będziesz sprzątał.

Tym bardziej, że przeprowadzka pochłonęła czas a i teraz są jeszcze nierozpakowane rzeczy, także bo trudno je upchać. Macie dużo rzeczy i też musisz poprawiać po mamie bo układa je w taki sposób, że nie można wypełnić całą szafkę a to jest konieczne. Gdy jest dużo rzeczy a nie ma zbędnego miejsca, choć mieszkanie jest większe od poprzedniego, dodatkowo ważny jest porządek. Nie można postawić byle gdzie i byle jak upchać. Trzeba też pamiętać gdzie co jest, przeglądać zwłaszcza na początku aż nauczy się nowego mieszkania i nowego rozkładu.

Nie masz też regału na książki. Tak to zaplanowali właściciele. Trzymanie w szafie to niezbyt dobra rzecz. Nieduży regał musisz jednak kupić i także półka na ścianie jest potrzebna. Dwie małe półki masz kupione dawniej.

- Dziękuję święta Mario Magdaleno za to przypomnienie i za pouczenie tutaj.

:)

Masz przy tym wszystkim kilka wyjazdów w bliskim czasie, odwleczoną kurację. Trudno to wszystko „spiąć” jak mówicie. Proś dużo Ducha Świętego i dbaj o relację. Ja jestem niebiańską pomocnicą, On Bogiem w Trzech Osobach - jest wszystkim.

Całuję Cię i tulę do siebie.

- Dziękuję księżniczko krwi.

- :)

Wiesz jak powiedzieć kobiecie komplement.

:)

Błogosławię Cię. W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego Amen.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)


..........................................

Św. Maria Magdalena

9 luty

(: Niestety jesteś chory, leżysz w łóżku. Wyjątkowo długo byłeś nieprzeziębiony i organizm zwalczał dawki wirusów, które dostawałeś, lecz przyjść to musiało. Jak było powiedziane: będziesz się przeziębiał mniej, lecz nie znaczy to oczywiście, że w ogóle.

Już trzeci dzień leżysz w łóżku, nie cały czas, lecz wstajesz na krótko, tyle ile to konieczne, bo pełnej opieki ze strony mamy mieć już nie możesz, co akurat już nie jest jej winą.

To jest potrzebne, jak zawsze, Twoje przeziębienie. Bywa, że masz z tym kłopot jak teraz bo jutro powinieneś wyjść w pewnej potrzebnej sprawie a Twoja mama będzie miała z tym problem, choć może to załatwi, ale też wtedy zmęczy się i odbije się to kosztem innych rzeczy.

:)

W czas Twej choroby całuję Cię jeszcze mocniej. Głowa do góry.

:)

Piękny uśmiech świętej Marii Magdaleny, taki dość ziemski dla mnie, przede wszystkim piękne, białe ząbki.

Pogłaskała mnie lekko po głowie.

Pocałowała w policzek.

- Musisz swoje odchorować. Oczywiście najlepiej byś był zdrowy jak najszybciej.

Błogosławię Cię i tych, którzy pomodlą się byś wrócił jak najszybciej do zdrowia gdy idzie o przeziębienie.

:)


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)


/////////////////////////////////////////////////////


Mgła” nad Polską i moje świadectwo tutaj


Moje świadectwo będzie potwierdzeniem tego co widział i czego dotknął Czytelnik w linkowanym wam filmiku. https://www.youtube.com/shorts/F-rGiO1cWSQ .

Nie wiem czy ktoś z was to widział to dokładnie co było pokazane na słupach, bo nikt o tym nie napisał w komentarzu.

Po umieszczeniu tego wpisu, (chyba to był poniedziałek, 3 luty, albo wtorek 4 luty, nie pamiętam teraz dokładnie, ale chyba to było w poniedziałek.) poszedłem późną porą do kościoła. Już jak wyszedłem z domu zobaczyłem ten woal niby mgły u góry idącej od nieba. Ponieważ spadały pojedyncze, rzadkie krople myślałem nawet o tym by się wrócić po parasol, ostatecznie jednak poszedłem bez. Na starcie spadła mi kropla na wargę, poczułem słonawy smak, wytarłem grzbietem dłoni odruchowo, dość mocno.

Kulminacja była jednak jak wyszedłem z kościoła po mniej więcej godzinie. Na ogrodzeniu kościelnym, na poprzecznej górnej barierce było dużo wody z tej „mgły”. To niby normalne powie ktoś, jest mgła skropliła się woda. Jednak jak pojechałem ręką potem odczułem, że ta woda jest lekko lepka.

Przejdziemy do clou sprawy czyli tych dziwnych tworów na latarniach, na słupach latarni, które pokazywał Czytelnik. Miałem iść trochę inną drogą, ale coś mnie tknęło aby pójść właśnie tam gdzie były latarnie i teren był dobrze oświetlony. Jednak zastanawiając się nad tą „mgłą” dopiero przypomniałem sobie o tym co widział i pokazał gdy zobaczyłem koło siebie latarnie. Podszedłem do słupa latarnianego chcąc upewnić się czy nie zobaczę tego co było pokazane, ale sądziłem mimo wszystko, że raczej nie, że tak kuriozalnej rzeczy nie będzie w całym kraju. W filmie było podkreślane, że to północny kraniec Polski, więc mogło się zdarzyć, że obejmie tylko peryferie.

Jednak nie, zobaczyłem i dotknąłem tego samego co jest na filmie.

Zobaczyłem te dziwne, niekształtne twory przypominające ni to białko, ni to kawałki lodu ni to grudki kleiku.

Cały słup był oszroniony wodą a miejscami były właśnie te twory. Zrobiłem to samo, dotknąłem palcem. Twór w ułamku sekundy zamieniał się w wodę i spływał w dół dołączając do tej wody co już była.

Potem sprawdziłem długi i trzeci słup, było to samo.

Nigdy nie wiedziałem czegoś takiego przy mgle, szadzi czy jakimkolwiek innym zjawisku atmosferycznym.

Istotny tutaj jest przede wszystkim dotyk. To coś co mogło wydawać się jakąś formą lodu zmieniało się w wodę. To byłoby jeszcze pół biedy choć takie pojedyncze kawałki lodu ni stąd ni zowąd gdy nic nie zamarza ani nie przymarza nie byłyby czymś normalnym, ale to nie był lód. Był to kawałek czegoś co zmieniło się w wodę pod wpływem dotknięcia. Tak jak widzicie na filmie przypominało to białko, lód, kleik i było w formie zwartej oddzielonej od reszty. Problem polega na tym, że w momencie dotknięcia tego się nie czuło, tylko od razu zmieniało się to w wodę i spływało w dół po latarni.

Jeśli dotkniemy choćby płatka śniegu to czujemy jego strukturę przez chwilę nim się stopi na ręce. Jeszcze bardziej mały kawałek lodu.

Zatem, napiszę rzecz oczywistą, jeśli mamy mały odizolowany kawałek lodu to nim stopnieje nam od palca – czujemy jego zimno, czujemy jego opór, że to jest w tym momencie ciało stałe. Podobnie z krupą śnieżną, szadzią czy wszelką inną formą którą może przybrać woda.

Tutaj po prostu nie czuło się dotknięcia tego co wygląda na filmie jak ciało stało, czy nawet miękka galaretka, to po prostu w momencie dotknięcia zmieniało się w wodę i spływało w dół właśnie bez jakiejkolwiek możliwości odczucia tego inaczej jak wody i od razu spływającej, nawet przez ułamek sekundy nie będącej w miejscu.

Czyli tak jakbyśmy dotykiem zmieniali to wodę, równocześnie ciało odrębne od wody widząc tylko, lecz nie mogąc go poczuć dotykiem.

Cóż.

Przypomnę tylko sprawę morgellonów. Naukowcy, którzy chcieli się temu przyjrzeć powiedzieli, że to jest z krzemu i że to nie pochodzi z Ziemi. Tą drugą część to sobie zostawiamy w dużym cudzysłowie. Wiemy jak to jest z rzekomymi kosmitami, że mieszkają na zewnątrz Ziemi jako zmaterializowane demony udające kosmitów, przybyszy z innych planet poza układem słonecznym. ( Wiemy też że współpracują z rządami i już Hitler z nimi współpracował).

Zaś owe morgellony czyli mające być nitkami krzemowymi zachowywały się tak jak nie może zachowywać się martwa materia, uciekały przed tymi którzy chcieli je wyłowić na przykład z maseczek, ale także jak natrafiły na siebie jakby walczyły ze sobą i gryzły się.

.............

Po tym „eksperymencie” zaczęło mnie boleć gardło, ale traktowałem to też może jako możliwą zemstę ze strony bezcielesnych złych sił że to poruszyłem. Potem mi przeszło. Miałem też następnego dnia, czy za dwa dni wspominany przez św. Marię Magdalenę wyjazd i potem jeszcze czułem się dobrze, więc nie łączę swego przeziębienia bezpośrednio z tą mgłą i tym co na słupach co nie znaczy, że od tego ludzie nie chorują.

I teraz zasięg. Czytelnik pisał o północnym krańcu Polski. To gdzie ja doświadczyłem to nie północny kraniec Polski. Nie wiem czy to jest, było w całej Polsce? Wydaje mi się, że raczej tak, ale tego nie wiem na pewno.

Dodam jeszcze, że jak wychodziłem i patrzyłem trochę dłużej w niebo to może nie tyle zobaczyłem ile czułem te demony, kilka jak powczepiane „pazurami” w te chmury. W jednym miejscu był dziwny prześwit, to prawie zobaczyłem. Niebo jednak nie daje mi widzenia straszydeł nawet oczami duszy, dlatego więc przede wszystkim czułem.

Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich".


///////////////////////////////////////////////////////////////////////////

Koszulki z wizerunkami świętych jako ochrona przed złem atakującym ciało i duszę.


Wyżej pisałem o demonicznej mgle.

Tutaj cytuję słowa mi podane przy okazji ponowienia ogłoszenia:

https://cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com/2024/11/ogoszenie-koszulki-swietych-i-inne.html

Zaznaczam, że udzielam miejsca ( z serca) dla ogłoszenia. Nie zajmuję się  jednak dystrybucją koszulek, ni chust i nie jestem z tym w żaden czynny sposób związany. Sam otrzymałem takie jako prorok.

Teraz jest ten czas apokalipsy, gdzie opada mgła demoniczna, dzieci boże , potraktowane tą czarną mgłą dostają różnych chorób wirusowych, stanów zapalnych dominuje wielki ból głowy, duszności układu oddechowego, co powoduje spowolnione  oddychanie jak i również krążenie, zatory, zawały. Te koszulki w/w świętych, uzbrojone relikwiami, namaszczone, noszone z wiara, umocnione idywidualną modlitwą to jest ratunek i wielka Boża ochrona, tzw. odgromniki na fale 5G. To jest Nowa Pandemia.

Wyproszone przez Św. JP II oraz używane Chusty Jego Imienia.   Św. Michała Archanioła, Św. Ojca Pio, Św. Charbela, Św.Filomeny ... To działanie tej rozpryskiwanej demonicznej mgły jest we wszystkich krajach co powoduje dużą śmiertelność, Nowa Plandemia. „


Koszulka Świętej Rity została wyproszona na modlitwie. Dana dla dzieci Bożych na ratunek. Koszulka naznaczona relikwiami Świętej Rity, która wstawia się w sprawach trudnych, po ludzku beznadziejnych, z których nie ma wyjścia. Koszulka noszona z wiarą podczas choroby, uprasza uzdrowienie na duszy i ciele. Święta wyprasza łaski Bożego pokoju dla zbuntowanej młodzieży: uzależnionej od nałogów, narkomani, alkoholu, nikotyny, gier komputerowych, hazardu, której grozi odejście od wiary katolickiej. Wstawiennictwo świętej Rity przyczynia się w niełatwych sprawach rodzinnych. Małżonkowie, którym zagraża rozpad małżeństwa powinni błagać świętą Ritę o umocnienie więzów małżeńskich.  Opieka świętej Rity umacnia pracę duszpasterską kapłanów i zakonników. Potrzeba wiary i modlitwy nowenną za przyczyną św. Rity.

 

Koszulka Świętego Ojca Pio -  naznaczona  relikwiami świętego stygmatyka. Noszona z wiarą połączoną z modlitwą uzdrawia na duszy i ciele, daje ulgę w cierpieniu, podtrzymuje osobę, łagodzi objawy choroby. Modlitwa powinna być zanoszona do Boga w Trójcy Świętej Jedynego przez zasługi Maryi i Świętego Ojca Pio w całkowitym zaufaniu, w uniżeniu (leżąc krzyżem w Godzinie Bożego Miłosierdzia), po pojednaniu się z bliźnimi a następnie z Bogiem w Sakramencie Pokuty oraz po godnym przyjęciu Komunii Świętej na klęcząco i do ust. Wstawiennictwo i opieka św. Ojca Pio ratuje nas w nieszczęściu, które niejednokrotnie sami sobie zgotowaliśmy.

   

Koszulka Świętego Antoniego z relikwiami. Jak wiemy to święty, który ma najwięcej pracy, bo ciągle go wzywamy do pomocy. Święty Antoni nie tylko odnajduje rzeczy zagubione, ale także odnajduje zagubione w wirze  codziennego życiadusze, które zeszły z drogi Bożych Przykazań. Święty Antoni pomaga w znalezieniu pracy. W myśl antyfony: Jeśli cudów szukasz, idź do Antoniego, wszelkich łask dowody odbierzesz od niego. Morze się ucisza, czarty uciekają, zmarli na nowo do życia wracają. Za jego przyczyną chorzy zdrowo wstają, z rąk i nóg pojmanych okowy spadają. Kalecy się cieszą ciała uzdrowieniem, zguby się znajdują za ufnym westchnieniem. W każdej on potrzebie pomoże, pocieszy, i w każdym nieszczęściu na ratunek spieszy. Tak wszyscy od niego ratunek odnoszą i z padewczykami sławę jego głoszą. Chwała Ojcu i Synowi, Duchowi Świętemu, chwała za tę władzę daną Świętemu Antoniemu. Nosząc koszulkę świętego Antoniego błagajmy Go w modlitwach, aby wziął nas w swą opiekę i obronę, wyjednał skruchę za grzechy, dar łez, skupienie ducha podczas modlitwy i zupełne zdanie się na wolę Boga.  Prośmy świętego Antoniego, aby rozpalił gorliwą wiarą nasze oziębłe serce, by aż do śmierci zwycięsko pokonywać złego ducha. 


< Są jeszcze koszulki ze świętym Michałem Archaniołem, św. Charbelem, św. Filomeną.

O koszulce ze świętym Michałem Archaniołem mogę dać świadectwo. Jak ją założyłem, w domu, na próbę można rzec, to poczułem ciepło na całym torsie gdzie była koszulka, tak że był znak nadprzyrodzonej mocy C.P.>.

 

Zamówienia koszulek można składać pisząc na adres e mail: opieka.swietych@gmail.com

Przy zamówieniu należy podać rozmiar: S, M, L, XL, XXL, XXXL, XXXXL oraz ilość sztuk, dane adresowe do wysyłki i telefon kontaktowy. Emailem otrzymamy potwierdzenie przyjętego zamówienia.


Jak należy modlić się nakładając koszulki lub chustę?

Nakładamy koszulkę na siebie, na przykład na podkoszulkę i modlimy się razem ze świętym lub świętą razem prosząc o łaskę ufną modlitwą, różańcem świętym z wiarą . Kiedy nakładamy chustę Św. JP II na ramiona to  Sam Pan Jezus Chrystus Król Polski błogosławi, to samo dotyczy miejsc chorych. Łask nam Bóg  Trójcy  Jedyny nie poskąpi, te wszystkie sakramentalia są dane na ratunek dla Dzieci Maryi Królowej Polski i świata całego. Mówiąc Jezu Ufam Tobie, tylko Tobie, TY się tym zajmij.


'''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''

Chciałem kontynuować jeszcze kilka wątków, m.in. Amazonki, ale i ksiądz Popiełuszko i inne. Jednak w jednym wpisie nie może być teraz dużo. Dlatego też ten wpis może być krótko aby był następny dotyczący w.wym. i innych tematów. Jeśli tak byłoby ogłoszenie będzie powtórzone.

C.P.






2 II 2025, Matki Bożej Gromnicznej, święta Maria Magdalena pouczenia dla duszy.// Nagrane w trakcie gdy Polskę spowijała mgła

 

2 luty 2025


:)


Maria Magdalena


- Serce nie sługa – mówicie. I tak jest. Lecz cóż, ziemskie miłości oparte są na przywiązaniu ciała do ciała i do miłości własnej. Ta sama kobieta mocno schorowana i oszpecona przestanie się podobać. W przypadku małżeństwa to obowiązek kochać ją dalej i dbać o nią.

Jednak nie można kochać kilku kobiet naraz, czy dwóch choćby. Wedle prawideł Bożego zamysłu.

Harem, owszem, występował lecz tak nie było na początku i nie taki był Boży zamysł. Był Adam i była Ewa.

Słowianie mieli po kilka żon lecz Ci, którzy mogli je utrzymać i spowodowane to było ciągłymi wojnami i utratą wojowników, dużą tu śmiertelnością.

:)

Niedługo ta kwestia przestanie istnieć gdy będziesz miał w ciele około 30 lat, tyle będziesz miał genetycznie i biologicznie a jakość ciała będzie lepsza niż miałeś i Twój pot i aromat skóry młodszy i lepszy niż gdy miałeś 30 lat, choć nie byłeś nigdy „niskiej jakości” jakbyś powiedział.

Obejdziesz się bez przyjaźni i zażyłości do Prześwietlenia Sumień. Zresztą w tym przypadku zażyłość ta nie jest taka jak by mogła być. Są typy kobiet które sprawdzają się na wielu polach, to już dobrze, ale nie na wszystkich. Przyjaźni i wsparcia jakiego potrzebowałeś    n i e    b y ł o, dostałbyś je w małżeństwie, częściowo w pełnym romansie lecz go nie było.

Obejdziesz się zatem.


Pan Jezus pozwolił Ci na „zafiksowanie się” co do pewnego wieku oprócz wspomnianego, to Cię odrywa od potrzeby dorosłej kobiety, potrzeby, bo mającej podobne < nieczytelnie zapisane słowo C.P> zainteresowania, wspomnienia związane ze swymi latami.



Niedługo wejdziesz znów w rytm pracy i intensywniejszej modlitwy i mniej będziesz potrzebował kogokolwiek.


To co umyśliłeś w tej sprawie o której teraz myślisz możesz wykonać i w taki sposób jak pomyślałeś.

Nie zwlekaj z tym, albo zrezygnuj, ale nie zwlekaj.


Wyjazd ze mną w góry, musisz poczekać aż będzie śnieg.

Twój wyjazd na Dominikanę. Aż piszczysz:) by być na ciepłej plaży i zanurzyć się w ciepłym, egzotycznym morzu. To byłoby bardzo dobre dla Twojego wzmocnienia. Jednak jest już luty a na razie nie wybierzesz się nawet za 10 dni. Nie ogłaszamy więc tego. Prawdopodobieństwo zaś tego wyjazdu zmniejsza się.

Pamiętasz jak było z wyjazdem na Maderę w 2020 roku. Niebo przynaglało byś jechał w styczniu. Wybrałeś się w połowie lutego. Byłeś 2 tygodnie a miał być to miesiąc. 2 tygodnie przez biuro. Wróciłeś do Polski i czekałeś czy < nieczytelnie zapisane słowo C.P.> w związku z covid i okazało się, że nie pojechałeś na kolejne 2 tygodnie.


Całuję Cię mocno i jak masz coś zrobić na co Ci pozwala Niebo to albo to rób albo   c a ł k o w i c i e  zrezygnuj. I nie mówimy tu o wyjeździe w egzotyczne miejsce.


Teraz widziałeś w kościele, do którego chodzisz, wyjazd do Guadelupe. Około 7 tysięcy złotych plus 2 tysiące dolarów. Połączone z piramidami i jednodniowym plażowaniem i jeziorem Titicaca. Słowem wycieczka objazdowa z głównym uzwględnieniem Guadelupe.

Wielu „zwykłych” ludzi pojedzie i to głównie związanych z parafią a Ty nie pojedziesz. Piszemy to by uświadomić jeszcze raz, że jeśli Kowalski ma wyjechać na Dominikanę czy do Guadelupe i , < nieczytelnie zapisane. Jest w tym sensie, że wydać podstawowe pieniądze, czyli bez dodatkowych wydatków już po opłaceniu, jak to jest na wyjeździe C.P.> 11- 16 tysięcy to przecież tym bardziej ktoś tak wyjątkowy jak Ty. Wyjątkowy bo tak ustalił Bóg w przysługującej Ci funkcji. Owszem jesteś osobą nietuzinkową i zawsze taki byłeś lecz i to co było wcześniej i to z w ł a s z c z a   co masz teraz - od Boga pochodzi.

Cóż mam czego bym nie otrzymał”.


Dziękuj Bogu za wszystko, zwłaszcza za to teraz, że rekordowo od początku przekazów nie jesteś przeziębiony, pomijając 2- tygodniowy wyjazd na Wyspy Kanaryjskie w 2018 roku, co Cię uodporniło do marca. Jednak nie jesteś przeziębiony od listopada do teraz ni razu choć „łapało Cię” , ale przechodziło po kilku godzinach lub następnego dnia.

I tak było powiedziane, że będziesz się mniej przeziębiał. To było bardzo uciążliwe i teraz w sytuacji przeprowadzki i jeszcze nie gotowego zamieszkania po niej, uporządkowania, masz do tej pory od tego spokój.


Całuję Cię mocno, w policzek dodatkowo na razie nie a z jakiego powodu to wiesz i rozumiesz, dostaniesz tu inne pokrzepienie.

- Dziękuję moja dobra wróżko.

-:)

Błogosławię Cię.

W Imię ojca i syna i Ducha Świętego. Amen.


Otrzymał Krzysztof Michałowski (Cyprian Polak)


//////////////////////////////////////////////////////////


Nagrane przez Czytelnika, który prowadzi też swój kanał.

Linkowane to było w komentarzu pod poprzednim wpisem, ale, tak jak wchodzicie w komentarze, powszechnie was to omija.


Nagrane w trakcie gdy Polskę spowijała mgła.

https://www.youtube.com/shorts/F-rGiO1cWSQ


..................................................................

Tutaj materiał na temat mgły znanego dość vlogera.


Musisz to obejrzeć zanim zniknie. Dziwna mgła.

https://www.youtube.com/watch?v=dsgODdeTGYk




29 I 2024 Święta Maria Magdalena: (..) Chwytaj dzień będąc zanurzonym w Bogu/ Rób to co powinieneś i możesz a reszta to Bóg dopomoże/I poruszą się serca radością jakiej nie było od tysiąca lat. // Zaproszenie na kolejne, nadprogramowe spotkanie modlitewne

 

 

29 stycznia


:)


Mówi święta Maria Magdalena


Nie masz dobrego samopoczucia dlatego też jestem szybciej niż się spodziewałeś.

Przyczyn jest kilka i wpływa to też na Twą dyspozycję i zdolności pracy i wykonywania konkretnych działań jeszcze związanych z sytuacją po przeprowadzce, jak i po części religijnych.

Jednak główna przyczyna jest od niedzieli wieczorem.

Twój wyjazd by uczcić Chrobrego i jego ojca Mieczysława został zakłócony i nie mogłeś skupić się i swego zadania wykonać w pełni. Zakłócił człowiek, choć nie wróg i Tobie oraz sprawie przychylny.

Miałeś następnego dnia by tej osobie o tym napisać, ale powstrzymałeś się i do teraz, lecz siedzi to w Tobie i tym głównie jesteś, do tej pory, rozdrażniony.

Intencja to jedna rzecz a skutek to druga.

Gdy jest Boże zadanie a prorok chce być sam nie należy tego psuć i siebie stawiać w gorszym świetle.


Należy byś bywał w mieście gdzie Chrobry i Mieczysław teraz jeszcze do Wielkiego Postu dwa razy a potem może dopiero w czerwcu a może jeszcze od wiosny.

Nie trzeba by ktoś Cię rozpraszał a moje zalecenia są wyraźne i Ty się do nich stosujesz.

Podobnie na swoje urodziny wieczorem usłyszałeś aby się od pewnej rzeczy powstrzymać i sam z siebie to uczyniłbyś.


Jest rok 2025. I poruszą się serca radością jakiej nie było od tysiąca lat. Mówił o tym też Namaszczony Brat Andrzej i odnosił to do roku 2025 i także do cesarza Chrobrego.

Zrobiono dla Ciebie wreszcie rynek w mieście Chrobrego i Mieczysława to możesz przyjeżdżać. Tak w innym miejscu dla Ciebie ukończono Sanktuarium.


Jedna rzecz z Tobą zostanie, której byś nie chciał i dziwić się będzie można, że jest w Twym nowym ciele i odnowionym duchu, ale zostanie, bo teraz to zacieśniłeś. Nie dotyczy to jednak żadnej Twej znajomości.

- Dziękuję za Twą miłość z Nieba, przyjaźń i pamięć święta Mario Magdaleno. Jesteś jedyną dorosłą kobietą o której jak pomyślę to czuję się pokrzepiony.

-:)

Od niedawna masz też Amazonki. Wczoraj miałeś przygodę na rowerze. Było tak, że musiałeś wracać, było już ciemno i padał deszcz a nie znałeś drogi.

Po obu Twych bokach znalazły się Amazonki na rosłych koniach i towarzyszyły Ci prawie aż do domu a ściśle gdy byłeś w pobliżu, już zorientowany gdzie jesteś. Dziwiłeś się, że konie mają rosłe, jednak dbały o to a konie nie mogły być mniej rosłe od koni męskich wojowników.

Teraz zrozumiałeś, że gdy zobaczyłeś królową Marsepię i jej dwórki na piechotę, to był wyraz szacunku wobec Ciebie, by Ty byłeś na piechotę. Kiedy Ty rowerem to one już konno:).

Przyszła też i uścisnęła Cię wcześniej, gdy był jeszcze dzień i nie spodziewałeś się pewnych tarapatów, młoda wojowniczka. Zaskoczyło Cię to, że była z kolei wyjątkowo wysoka, w porównaniu do wzrostu tamtych < Tzn tych z królową Marsepią, bo na koniach to trudno mi było ocenić C.P.>. Odebrałeś, że miała 175 cm a nawet 178. Nie wiedziałeś i nie wiesz kim była. Młoda i radosna. 19 - 21 lat jak to oceniłeś. Ponieważ miała w stroju coś podobnego do królowej Marsepii, choć w innym odcieniu i mniej odświętnie, pomyślałeś, że mogła to być księżniczka Amazonek a może jej córka.

Było to po tym jak byłeś jeszcze w pewnym równym miejscu, ale nie miejscu jak każde. Powiedziałeś do Amazonek, że dzisiaj ty na rowerze, to wprawdzie nie jest najnowszy wynalazek bo ma te 150 lat, choć koło wynaleźli Słowianie i nagle pojawiło się koło czterdziestu Amazonek na koniach. Ty z rowerem a one na koniach, więc cokolwiek szybsze od Ciebie:).

- Tak, myślałem, że zaimponuję im rowerem a one zażyły mnie końmi ha ha.

- :)

- Wydaje mi się, że nie wszystkie miały jednakowo rosłe konie, może niektóre konie były młode, ale ogólnie były rosłe. < Wydaje mi się teraz jak sobie przypominam przepisując ten fragment, bo trudno mi to było od razu „ogarnąć” jak się nagle pojawiło ich czterdzieści i to z boków z tyłu i z przodu i nie w zwartym szyku, niektóre 100 metrów ode mnie i dalej, że te na mniej rosłych koniach to były młode dziewczyny więc jeszcze chyba dopiero adeptki, nie wojowniczki, pośród młodych, ale starszych Amazonek. C.P.>.

- Także gdy trudno było Ci jechać, gdy było nieco pod górę, bo były to nieplanowane kilometry, wsparły Cię też lekko ciągnąc.

- Będąc na koniach.


- Dziękuję siostrom Amazonkom za opiekę, obecność, szacunek i pamięć. Tobie, moja droga przyjaciółko z Nieba dziękuję za wszystko, rączki całuję.

- Całuję Cię w policzki, kładę Ci rękę na głowie.

Idź do przodu i nie patrz na swe drobniejsze problemy w części wynikające z Twej natury. Zostaw to i chwytaj dzień będąc zanurzonym w Bogu.

:)


Kocham Cię Krzysztofie a Ty wiesz, że największą radość Mi sprawisz podobając się Panu Jezusowi i całej Trójcy Przenajświętszej i Matce Bożej.

Jeszcze jeden całus w policzek specjalnie dla Ciebie by Cię ukoić. Czujesz go teraz i znów się śmiejesz.


Ściskam Cię i rób co umiesz i jak wiesz a serio to co powinieneś i co możesz a reszta to Bóg dopomoże.

Błogosławię Ciebie, błogosławię tych, którym dużo zawdzięczasz i osobno błogosławię wszystkich Czytelników tych Orędzi, tych, którzy czytają je z dobrej woli i są dla nich ważne. Amen.

- Dziękuję księżniczko z Nieba.

- Dobra wróżko.

- Dobra wróżko z niebiańskiej bajki.

-:)


Maria Magdalena odwraca się i odchodzi, tradycyjnie lekko wspinając się pod górę.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)


.........................................


W poprzednim przekazie Maria Magdalena użyła sformułowania „zablokowało Ci się konto”. To świadomie, oczywiście, użyty zwrot w takiej formie, choć brzmi nieprecyzyjnie, ale jakby się ktoś martwił to powiem, że już jest wszystko w porządku, natomiast ogólnie było wszystko w porządku cały czas.

.......................


Zacytuję komentarz Czytelnika spod poprzedniego przekazu.


[Piotr / Gliwice] Nieraz, gdy długo nie ukazują się komentarze, zastanawiam się, czy jest to problem "stygnącego Kościoła". Tak jak czytamy w Orędziu, istnieje problem lekceważenia proroka i jego potrzeb, lecz idzie to w parze z lekceważeniem treści Orędzi przez wiernych. Dotyczy to także Orędzi dawnych, do których trzeba wracać.

W różnych Objawieniach znajdziemy motyw ognia, o który trzeba stale dbać. Nawet duże ognisko kiedyś zgaśnie, jeśli uważamy, że wystarczy je zapalić i odejść. Pan Jezus ostrzegał przez Vassulę Ryden, że w świecie działają fałszywi prorocy, zdolni zupełnie zgasić światło w duszach. Warto trzymać się Słowa z Nieba, nie warto oddalać się aby słuchać świata.”


Bywa złą normą, że pierwszy komentarz pojawia się dopiero po upływie ponad doby po umieszczeniu wpisu, zwykle przekazu. Czyli na przykład przekaz umieszczony jest około czternastej po południu, pierwszy komentarz późnym wieczorem następnego dnia.

Ta tendencja się zwiększa, bywa i później, tutaj pierwszy komentarz był na trzeci dzień od umieszczenia. Oczywiście nie liczymy tu jako komentarza linków z kanału „Duch Święty mówi do Polaków”.


.....................


Kolejne zaproszenie na nadprogramowe modlitwy.


https://www.youtube.com/watch?v=OujOMTCFZLw




 

Święta Maria Magdalena 24 I 2024// Słowa Brata Andrzeja Namaszczonego i zaproszenie na nadprogramowe spotkanie modlitewne

 

 

+JMJ

Przypominam, rozstrzelony druk w przekazie jest podany z Nieba wraz z przekazem.


Święta Maria Magdalena


24 stycznia

:)



Tak, jak to robisz nie należy zaprzątać sobie zbytnio głowy sprawami damsko – męskimi. Nie raz było o tym mówione. Dla Ciebie wiek świętej Filomeny i Julii Capuletii a więc wiek, którego do spraw damsko – męskich zaliczyć nie można. Czas przyjaźni z dorosłą kobietą był dla Ciebie jeszcze do końca tamtego roku.


Teraz zaś jestem ja i dziewczęta we wspomnianym wieku. O każde inne, czyli starsze, będę zazdrosna:) Maria Magdalena śmieje się.


Poczucie straty nieuniknione. Wedle waszego powiedzenia: lepszy wróbel w garści niż dzięcioł na sęku.

Myśląc racjonalnie nie może czekać Cię żona w wieku Julii Capuletti, zafascynowana Tobą w Twej młodzieńczej jeszcze sile, bo taki już byłeś, nie jesteś i posuwasz się w latach.

A jednak. Zostało to obiecane i wierzysz w to nie tylko ty.


Dziewcząt w wieku świętej Filomeny i Julii Capuletti masz teraz dosyć aczkolwiek bez osobistej relacji. Byłoby inaczej gdyby nie obawa Czytelników nawet Twoich przekazów. W takim wypadku rozmowy i spacery byłyby możliwe, jednak nie mogłoby to być dziewczę piękne bo wtedy mógłbyś się zakochać.

Będąc na wyjeździe zatęskniłeś za swoim nowym miejscem, bo mimo pobytu w ludnym miejscu nie wiedziałeś ich w takiej ilości jak spotykasz u siebie teraz.

:)


Co do miejsca gdzie Cię Pan Bóg zechce posłać tam będziesz. Są ważne miejsca w Polsce i może się zdarzyć iż jakiś czas będziesz w dużym mieście, gdzie nie mieszkałeś. Jednak będzie to dla tego miejsca i innych spraw związanych. Nie potrzebujesz nikogo stamtąd jako niezbędnego i nie musisz się kontaktować.


Teraz zaś jesteś gdzie Cię Bóg postawił.

Pan Jezus niedawno mówił ostre słowa o wybranej grupie modlącej się w miejscach wskazanych przez Namaszczonego.

Brak serdeczności zauważyłeś już dawniej. W jakiś sposób dotyka on i Ciebie i Namaszczonego. Jedni dają bardzo dużo inni nic lub niewiele.

Jeśli prorok ma potrzebę czy kłopot i wspomni o tym a nie ma odzewu to jest to niedopuszczalne. Empatia winna tu być wobec każdego, zwłaszcza z tej małej gromadki, ale wobec proroka a zwłaszcza Gniewu Boga Ojca i Namaszczonego – zwłaszcza.


Dostajesz wszystko co Ci potrzeba, o to dba Bóg, jednak i inni nie są tutaj z empatii zwolnieni. Jeśli powiedziałeś, że zablokowało Ci się konto to   n i e d o p u s z c z a l n e    jest tutaj < lub „Tobie”. C.P.> nie zaproponowanie pomocy, bo mogłeś przecież zostać bez finansowych środków.


:)

Nie jeździsz w Boże miejsce modlić się. Owszem byłeś u Wybranego i jeszcze będziesz i też się pomodlisz lecz nie jeździsz tam z powodu z którego rugał Jezus. Owszem są tam i Ci, którym wiele zawdzięczasz lecz są i rugani.

Namaszczony musi prowadzić te spotkania i modlitwy, to jego zadanie. Ty nie musisz tam być. Byłeś i będziesz, ale indywidualnie.

Będziesz tam niedługo, ucałujesz stopy Jezusa w Cudownym Krzyżu i pomodlisz się z Wybranym.

W niedzielę zaś pojedziesz do miasta gdzie Chrobry i Mieczysław. Wszak jest rocznica koronacji Chrobrego. Rocznica pierwszej koronacji chrześcijańskiej dla Polski. Mimo przekłamanej historii i tego nie chcą uczcić.

Uczcisz Ty zatem władcę Chrobrego i jego ojca, któremu korony odmówiono.

Mieczysław/ Mieszko wciągnął wasz kraj do chrześcijańskiej rodziny. Z tego powodu ze strony Zachodu i papieża winien nań spływać splendor. Jednak tak nie było.

Amen.


Całuję Cię mocno, tulę do kochającego serca.

Twoja Maria Magdalena

:) Śmieje się lekko.

- Dziękuję święta Mario Magdaleno.

- :)


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)


/////////////////////////////////////////////////////////


Słowa Brata Andrzeja Namaszczonego i zaproszenie na nadprogramowe spotkanie modlitewne.


( 21 stycznia)


DWIE RZECZYWISTOŚCI A TRZY CUDOWNE ZNAKI
Ciemność a światłość. Walka, a jednak jest zaproszenie na nadplanowe zaproszenie do Ziemi Królewskiej. Jak doszło? Jest to ciekawe bo pokazuję w CZYM JESTEŚMY. A więc piszę.
Budzimy się. Jest wczesny ranek, jesteśmy zmęczeni po Bożym Spotkaniu ale czeka nas ważny wyjazd. Brat włącza telefon i mówi, że ktoś dał zdjęcie, że Matka Osuchowska płacze. Nie ma czasu, jedziemy dosyć daleko. Wszędzie mgła demoniczna. W czasie jazdy różaniec. Pytam się, czy to znak-łzy, że Matuchna chce modlitw. Brat nagle atakowany jest sennością. Wyciska ,,pot" z kierownicy aby nie zasnąć, więc temat urwany. Na miejscu pokazuję mi zdjęcie. Widzę na Twarzy ludzkie łzy, nie mam wątpliwości. Matka Boza Osuchowska płacze. Wracam sam. Cały czas mgła, choć już wiele godzin minęło. Jest ciemno, jakby jakiś pył przykrył ziemię, bo mgła była by mokra. Umawiam się przez telefon z tym Bratem, że zajadę do Osuchowej i sprawdzę. Jak płaczę to dam zaproszenie. Na słowo ,,ZAPROSZENIE" NAGLE MGŁA ROZERWANA I ŚWIECI SŁOŃCE. Mówię o tym Bratu, tzn o tym cudzie słońca. Jestem na miejscu. Łzy namalowane, żółta farba, nie ma cudu. Z Kaplicy idę pod Krzyż. Wracam i już prawię dochodzę do samochodu a w oddali od kościoła idzie ktoś. Odległość ok 150 m. Otwieram samochód a ten ktoś już jest przy mnie. Rozmowa. Poznaję go. Spotkałem go prawie rok temu jak tu byłem, by prosić Matkę o pomoc przy zakupie ziemi. Wracam do Ziemi Król, nie będzie zaproszenia.


.............


Mgła demoniczna wciąż. Otwieram. Wchodzę. Sięgam po wodę św. Siadam i nagle PRZEBŁYSK. Widzę inną rzeczywistość.
Dlaczego Matuchna przez kogoś i to zaraz po otworzeniu oka wysyła obraz swoich ŁEZ, bo na zdjęciu są ludzkie a na obrazie z farby. Dlaczego w samochodzie Brat nagle zrobił się śpiący. Dlaczego ta wstrętna demoniczna mgła- wiedział od dawna o naszym wyjeździe. Znak cudu słońca. A wreszcie cudowne pojawienie się tego kogoś i jak to możliwe, że w kilka sekund. Trzy cudowne znaki i takimi są ale dopiero przejrzałem na Ziemi Królewskiej. Serce rozrywa mnie gorliwością i niezwłocznie daję zaproszenie na 25 i 26, czyli na najbliższą sob i niedz. I tak sobie pomyślałem. Jeżeli ja, trochę tak po ludzku wybrany, nie widziałem prawdy, to cóż dopiero ludzkość. A przecież nie mam telewizora, nie słucham mediów, żyję zanurzony w ,,RZECZYWISTOŚCI BOŻEJ", ZABEZPIECZONY EGZORCYZMAMI, SAKRAMENTALIAMI, PIECZĘCIĄ BOGA ŻYWEGO, MODLITWAMI, OMADLANY, ZABEZPIECZANY MSZAMI ŚW... WALKA JUŻ NA CAŁEGO I WIEM, ŻE BĘDZIE TO WALKA NA ŚMIERĆ I ŻYCIE ALE ZWYCIĘŻYMY... MATKA BOŻA ZWYCIĘŻY. PAN JEZUS ZWYCIĘŻY. ODWAGI, ODWAGI, ODWAGI I NAJGORSZE CO MOŻEMY ZROBIĆ TO ODPUŚCIĆ, ,,UKRYĆ SIĘ W SWEJ SŁABOŚCI".


.......................


I jeszcze tylko dopowiem, że ten ktoś spotkany przed Kaplicą w Osuchowej, wciąż powtarzał o jakiejś uroczystości, festynie, planowanym na jesień. Wskazywał jednak nie na Osuchową a trochę dalej, tak jakby na Ziemię Królewską.


///////////////////////////////////////////////


Spotkanie modlitewne: Sobota 25 I i niedziela 26 I. O piętnastej Msza.


O spotkaniu i związanych sprawach więcej tutaj:


https://www.youtube.com/watch?v=9D93dSAN2aA


https://www.youtube.com/watch?v=l1ZduD7cpV0


https://www.youtube.com/watch?v=IcUv3DLe3jc








Święta Maria Magdalena 20 I 2025 Tak Krzysztofie, Twoja Maria Magdalena zrobiłaby dla Ciebie wszystko, ale zrobi to tylko co jest dla Ciebie dobre

 

 

 

20 stycznia


Mówi święta Maria Magdalena.


:)

Jak zawsze styczeń, ponieważ to ważny miesiąc gdzie winieneś prosić o Łaski, jest gorszy u Ciebie niż inne miesiące. Jest tak zwykle od 6 stycznia, czyli od końca Okresu Bożonarodzeniowego. Od tego czasu do Wielkiego Postu jest u Ciebie słabo. Taki był każdy rok od początku przekazów. 2017 i wszystkie inne, z większym, lub mniejszym natężeniem. Także i ten rok nie jest inny, choć ze względu na czas inny być powinien.


Urodziny miałeś dość udane, choć dopiero końcówkę dnia.

Niebo widząc Twą słabszą dyspozycję dało Ci z rzeczy ziemskich to co Ci potrzebne. Jednak moje zalecenie jest tu inne. Dlatego też nie było mnie w Twoje urodziny, bo ja się nie dzielę:) ;)

Twoja Maria Magdalena była kobietą wyjątkową i nietuzinkową i niestety w grzechu i w swym pochodzie za Jezusem.

Masz zatem mnie aż do czasu swej przemiany. Ode mnie masz przytulenie, uścisk i pocałunki w policzki a i jedną rzecz dostałeś, której byś nie dostał od innej świętej.


Mogłabym się zmaterializować dla Ciebie i nie jest to nie uczynione dlatego, że jesteś zbyt grzeszny i że mógłbyś mieć seksualne nawet pociągi, tylko zakochałbyś się jak w starożytnej bogince:) i byłby problem co do Twojej narzeczonej i żony w wieku wielekroć wspominanym. Tak jakbym Ci się zmaterializowana pokazała i spacerowała z Tobą to nie w piękności niebiańskiej tylko tak jak wyglądałam za życia. Zatem zakochałbyś się, to zaś że chciałbyś ze mną współżyć:) :) :) (śmiech), to nie byłby problem, tylko Twoje zakochanie się we mnie:).

-:) Taka nasz rozmowa, czy ściślej Twoje słowa Mario Magdaleno to heca na 40 fajerek, jak to się mówiło w czasach nastolatków, chyba starszych ode mnie.

- :)

Pół biedy, bo tu chodzi o Ciebie a zwolniony jesteś z winy więc problemem byłoby Twoje zakochanie się we mnie jak w ziemskiej kobiecie i cóż.. potem bym odeszła, bo inaczej być nie może a Ty czułbyś się zdradzony:) (śmiech).

- I pisałbym Twoje imię na murach a latem nad morzem na plaży a jak woda zmyłaby napis to bym płakał.

-:)

Tak Krzysztofie, Twoja Maria Magdalena zrobiłaby dla Ciebie wszystko, ale zrobi to tylko co jest dla Ciebie dobre.

- Tak, moja święta przyjaciółko.


- Błogosławię Ci na ten dzień.

W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

:)


Święta Maria Magdalena położyła mi rękę na czole i pocałowała w policzek, ale trochę inaczej niż zwykle. Przeszedł mnie dreszcz i zacząłem się śmiać.

Mrugnęła jeszcze okiem, pobłogosławiła mnie i odeszła, lekko wspinając się pod górę do Nieba.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)

 

 

P.S. Ktoś pytał niedawno w komentarzu czy winien czynić pewne działanie odnośnie Marii Magdaleny, które przyszło mu do głowy. Dostałem odpowiedź, że tak.

W sprawie artykułu o Amazonkach – fałszywki

 


Najpierw napiszę, że ktoś zgłosił się do mnie z artykułem w wersji elektronicznej ( lecz adres pocztowy przekopiowany przeze mnie nie został rozpoznany przez pocztę. Zgłosił się ktoś ze Szczecina.).  Niezależnie od tego że artykuł jest fałszywy to należy poznać całość bo dotyczy ważnej dla nas kwestii, zatem nie trzeba aby ktoś szedł do biblioteki (chociaż ciekawe czy jest i w wersji papierowej, może go niej nie ma). Pisałem zaś tylko o wersji papierowej bo taniej jest komuś pójść do swej czytelni biblioteki osiedlowej na przykład, 300 metrów od domu niż wykupić abonament.


Dlaczego tego nie zauważyłem, że artykuł to żart prima aprilisowy. „Zasłoniło mi oczy” a ściślej nieprzyjaciel zasłonił mi oczy na tę datę 1 kwietnia. 8 marca zauważyłem i wydało mi się dość dziwne, ale nie wystarczająco. To zasłonięcie oczu zdarza się częściej od października. Na przykład ostatnio patrzę do portfela, brakuje kwoty około 400 złotych. Myślę, co się stało? Liczę, nie wydałem, wiem też, że nie zgubiłem. Sprawdzam każdą przegródkę – nie ma. Były jeszcze jakieś pieniądze ale tej kwoty brakowało. Było to zaplanowane na konkretny czas i musiałem tu wykonać nieplanowane działanie aby zniwelować ten brak. Po tym i włożeniu nowych pieniędzy do portfela widzę, że brakujące pieniądze są.

Więc takich numerów jest u mnie więcej.


To, że żart to zauważyłem jednak dopiero po pierwszym komentarzu czytelnika. Zatem komentarze są przydatne.

Wcześniej, „choć zasłoniło mi oczy” na datę 1 kwietnia albo inaczej jak kresowo mówiła moja babcia „ błąd się mnie uczepił” to zdziwiło mnie imię tej wymyślonej austriackiej profesor. „Hipolita” czy raczej „Hippolita” to było imię królowej Amazonek z mitologii greckiej.

Nazwisko Pentezylejska oczywiście odebrałem jako dziwaczne. Po wpisaniu w wyszukiwarkę też mi się nie pojawiło. Wydawało mi się, że jest w nim coś greckiego coś kojarzącego się ze starożytnością. Teraz wiem, że jest zmyślone i na pewno coś tu jest od starożytnego terminu greckiego, czy od miasta, krainy.

Nie sprawdziłem też terminu „Gelatologia”. Takiego nie ma, natomiast jest „Gelotologia” i jest to dziedzina badań nad śmiechem i jego wpływem nad zdrowiem.


Żart nie może być dla czytelników „Rzeczpospolitej” bo mało się tym interesuje. Zatem ten wyszukany żart miał na celu ośmieszenie kwestii Amazonek w Polsce jak i ogólnie starożytnej Lehii, zaś miał miejsce po ukazaniu się książki Janusza Bieszka, wspominanej przeze mnie w ostatnim wpisie gdzie jest dużo źródeł, w tym wspomniane we wpisie przeze Amazonki z końcówki lehickiej Polski przedchrześcijańskiej.


Jednak gdyby ktoś przez te cztery lata natrafił na ten artykuł, podał go choćby w komentarzu, że to żart z ich strony, zarazem próba ośmieszenia Polski lehickiej to by całej sytuacji nie było.

Na ten artykuł natrafiłem przypadkiem, jak pisałem, przy okazji szukania wizerunków Amazonek, o co byłem poproszony i nie planowałem tego wcześniej przy wpisie, który dałem. Miały jeszcze być we wpisie dwie, trzy drobniejsze rzeczy, ale już z braku czasu tym pseudoartykułem spowodowanym nie znalazły się.


Dlaczego też nikt nie natrafił, albo choćby na artykuł o wykopalisku w Rosji gdzie odnaleziono Amazonkę w koronie, nie natrafił ktoś po przekazie od lehickiej królowej. Wiem, że na wielu z was zrobił on wrażenie. Dlaczego kilkudziesięciu czytelników, w tym czytelniczek po tym nie pomyślało, że poszukają co o Amazonkach jest w prasie, w Internecie raczej szerzej i te kilka godzin poświęcą aby coś poszukać o nich i się tym podzielić ze mną i z innymi. Dlaczego nikt się nie podzielił artykułem o Amazonce w koronie odkopanej na terenie Rosji co ja znalazłem przy okazji tych krótkich poszukiwań oprócz owego nieszczęsnego artykułu. Dlaczego nie odczuł potrzeby poszukiwać te parę godzin. Wiem, że nie mamy czasu ale to jest nasz wkład   o d   c z a su   d a j e m y  s w ó j  w k ł a d.

I jak powtarzam nie jest to do grupy osób która swój wkład daje dla mnie od początku przekazów do teraz. Wy zaś robiąc to robicie to dla kraju, dla mnie, ale i dla tej grupy osób, które dają mi bardzo dużo. O tym nieraz pisałem.


Ja nie rozumiem tej postawy bo zawsze postępowałem inaczej. Od czasów studiów. Uważałem, że trzeba dać dać jakiś wkład oprócz tego czym się zajmuję. Na studiach oprócz nich czasem pracowałem dorywczo. Nie byłem też z miasta studiów co dodatkowo zajmuje czas. Nie chciałem rezygnować z rzeczy które mnie interesują i z którymi poza studiami wiązałem plany. Nie chciałem też rezygnować z randek i przyjemności życia studenckiego. Ale uważałem, że trzeba zrobić coś poza tym. Zobaczyłem, że jest zakładana jakaś patriotyczna oarganizacja młodzieżowa – zgłosiłem się. Potem ten sam człowiek założył jednak korporację akademicką na wzór przedwojennej - zgłosiłem się.

Potem też z kimś wspólnie już pod koniec studiów zakładałem inną młodzieżową patriotyczną organizację. Nie udzielałem się bardzo, ale tyle ile trzeba było. Więc nie tylko czytałem, jak na przykład dokształcałem się o masonerii. Nie tylko czytałem drodzy czytelnicy. Nie chciałem poświęcać zbyt wiele czasu, ale coś z niego poświęcałem.

A potem? Na przykład wejście do Unii Europejskiej ( choć się to wtedy tak nie nazywało jak pamiętam).

Dowiedziałem się o książce Filipa Adwenta bo słyszałem go w niesławnym obecnie radio posługującym się niestety imieniem Matki Bożej. Spotykałem się wtedy z dziewczyną z królewskiego miasta to znaczy bywając tam raz w miesiącu. Poprosiłem ją o zakup książki w księgarni „Naszego dziennika” i przesłanie mi. Z niej zrobiłem trochę ulotek z komputera na swój koszt i sam je kolportowałem. Skontaktowałem się też z szefem LPR na powiat i na podstawie też książki F. Adwenta właśnie o Unii Europejskiej i Polsce w związku z tym napisałem dwa krótkie artykuły. Zamieściła LPR w swym powiatowym pisemku. No i tak to wyglądało. Kilka dni zrobiłem cokolwiek, zajmuję się dalej swoimi sprawami.

A pamiętajcie, że ja zawsze czułem się człowiekiem od sztuki. Powtarzałem, że gdybym mieszkał w normalnym kraju takim jak Francja (normalne były powiedzmy do roku dwutysięcznego) to nie wiedziałbym kto aktualnie jest premierem. Siedziałbym wtedy na stypendium czy filmowym czy innym i tym bym się zajmował, wiedząc, że nawet jak działają tu masoni i wolnomyślciele to nikt nie sprzedaje mojego kraju drugiemu krajowi. I pamiętajcie, że zawsze byłem trochę dekadentem. I jestem nadal.


Chciałem jeszcze pisać, dopisać i inne wątki niezwiązane ze sprawą Amazonek, ale mam pouczenie, żeby zakończyć. Dość napięty dzień dzisiaj chyba dlatego. A ten wpis nieplanowany.




Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Poniedziałek Wielkanocny (2021)

  Poniedziałek Zmartwychwstania Pańskiego (2021) Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Około 9.30 - Oto jestem, Krzy...