14 IV 2026 Pouczenie Matki Bożej w jednej sprawie, z uwagą dla wszystkich.

 

Mówi Matka Boża.

:)


Moje dzieci.

Macie mówione żeby uważać na siebie i o szczegółach nie rozmawiać przez telefon.

O szczegółach ważnych dla was spraw.


Rozmowa musi być tak prowadzona żeby minimalizować informacje, nie rozgadywać się na żaden temat.


Sprawa dotycząca Ciebie. Masz ograniczenia organizmu i zdrowotne i musi to być szanowane przez ludzi, którzy Cię znają.

Jeśli mówisz ludziom w bezpośrednim spotkaniu, że gardło podrażnia Ci się mechanicznie od rozmowy i znają to nawet z autopsji, że musisz popijać, to trzeba o tym pamiętać.

Jeśli mówisz, że dopiero się obudziłeś, tzn leżysz i się modlisz to jednak trzeba dać Ci ten kwadrans abyś umył ręce i twarz, napił choć wody, trochę doszedł do siebie, chociaż sytuacja o której mówię była w Twojej sprawie i ktoś Ci świadczy uprzejmość i działa w ważnej dla Ciebie sprawie.


Rzecz nie była taka pilna by nie mogła być za 15 minut, tym bardziej, że były to rzeczy ustalone i nie trzeba się było nad tym rozwodzić.

Skoro powiedziałeś bezpośrednio, jeśli dostaniesz informację będziesz działał w tej sprawie następnego dnia od rana, to nic się nie stanie jeśli rozmowa się odwlecze, tym bardziej, że było przed południem a ponieważ zadeklarowałeś wcześniej gotowość, w swojej zresztą sprawie, od rana następnego dnia, więc można Ci to było powiedzieć nawet wczesnym wieczorem.


Niech nikt nie przynagla Cypriana do zostania przy telefonie jeśli w danej chwili nie chce, czy nie może.

Jeśli coś czynisz dla niego Siostro czy Bracie < mało czytelnie zapisane, ale sens jasny „zasługuj tutaj w pełni” C.P.> a nie aby jego już podrażnione po nocy gardło podrażniło się jeszcze bardziej i rozchorował się, lub chory musiał daleko pojechać. U niego nawet krótki okres ma znaczenie.

Jeśli jest przed Przenajświętszym Sakramentem i chce być dłużej ale jest mu zimno to Niebo mówi mu aby szedł. Ma czas określony wystarczająco długo, a jeśli chce dłużej musi przyjść drugi raz, ewentualnie jak nie wracając do domu, to wstępując do jakiejś kawiarni i rozgrzewając się ciepłym napojem i ten kwadrans powiedzieć w cieplejszym miejscu.

Więc jeśli ma wychodzić z Adoracji, to jest ten moment, pięć minut później już się może rozchorować.

Tak samo jeśli rozmawiał by na dworze i jest chłodno może chwilę, ale czuje i moment na odejście jest w minutę, nie ma tu 10 minut później nawet pięć, tylko jest to kwestia minuty. Tak samo tutaj jeśli rozmowa trwała 10 minut, tylko przez to że źle się czujesz i zaatakowało Ci jednak gardło od wczorajszego przemęczenia (taki masz dziecko dopust) może Ci to zaszkodzić, poza tym też pojawia się u Ciebie kwestia rozdrażnienia.

Jak mówiłam ta rozmowa mogła się odbyć nie tyle kwadrans później, jak chciałeś, a pięć godzin później. Przede wszystkim dlatego że wszystko było ustalone. Umówiliście się też na minimum w rozmowie. Wystarczyło, że powiesz, że zadziałasz w sprawie tak jak się umawialiście.


Ty też pilnuj się i nie pozwalaj by w rozmowie były wywlekane niepotrzebne rzeczy: co, kiedy, jak, gdzie.

Ponieważ nie chcesz być nieuprzejmy jak ktoś działa w Twej sprawie tak to wychodzi. Nie znaczy to w żadnym wypadku, że masz być nieuprzejmy, jednak niechaj każdy kto Cię zna zrozumie, że jeśli mówisz za chwilę, to niech to będzie za chwilę, czy później.

To nie jest sprawa życia i śmierci, że informację trzeba przekazać w najbliższym czasie co do minuty:) i nie można chwilę pofolgować tym bardziej, że jak mówiłam było wcześniej ustalone.

Na ten temat powinno być tylko, że zadziałasz jak się umawialiście.

Mówiłeś wcześniej kiedy najszybciej możesz to < nieczytelnie zapisane słowo C.P.>, a to, że pojawiła się nowa potrzeba, że potrzeba coś dodatkowego, co musiałbyś znaleźć, czy ewentualnie dostać jako nowe to też nie trzeba tego rozwijać. Usłyszałeś, przyjąłeś.


Jeśli mówisz aby nie umawiać Cię z kimś konkretnego dnia, bo może Ci się to przeciągnąć w związku z nową potrzebą to niech Ci będzie krótko powiedziane: dobrze, a kiedy będziesz mógł dasz info, że możesz jednak w ten dzień, czy nie.

Sprawa jest ważna i ostatni dzień tygodnia to byłby, lecz trudno, nie możesz się przemęczyć i musisz, owszem, działać, w swoich sprawach bez zwłoki, ale jak to mówicie dziś „ na luzie”, musisz działać cały czas, ale bez „szarpania się”, bo nie możesz póki co.

Niedługo będziesz mógł obejść się nie tylko bez łyka wody z rana, ale i prawie bez jedzenia i bez snu przez kilka dni. Lecz jak się słusznie obawiasz będzie Cię czekać wyczerpująca praca:).


Więc niechaj nikt niech nie podrażnia w ten sposób Cypriana co go zna i jeśli robisz coś dla niego niech masz zasługę < nieczytelnie zapisane słowo C.P.> pełną.

:)


Błogosławię Cię < prawdopodobnie „moje dziecko” C.P.> i Ciebie Moja córko za starania nad Jego mamą. Co do tej sprawy to wiesz, że Cyprian mógł to załatwić bez znajomości, tylko na zasadzie świadczenia usługi, więc jeśli wykorzystujesz znajomość to niech Cyprian nie czuje się gorzej w tej sprawie niżby to sam załatwiał < nieczytelnie zapisana dalsza część zdania C.P.> .

:)


Matka Boża błogosławi mnie jeszcze znakiem krzyża.

- W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.


Matka Boża jest na gwiaździstym tle, ale nie w ten sposób, że czerń nocy i gwiazdy tylko, tylko jasne tło, jak horyzont i gwiazdy ozdabiające go, nie tak że diadem nad głową z gwiazd itp.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Poniedziałek Wielkanocny (2021)

  Poniedziałek Zmartwychwstania Pańskiego (2021) Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Około 9.30 - Oto jestem, Krzy...