9 kwietnia 2026
:)
Jestem na posterunku, Twoja ukochana święta, którą kochasz trochę jak ziemską kobietę a częściowo jak z Nieba.
:)
Tak, ja sama pozwalam Ci na ten pierwszy człon Twej miłości bo czyż nie mówię, że jestem z włosami, piersiami, kibicią i by Ci się nie podobała obecnie żadna ziemska niewiasta, niezależnie od wieku i nie podobała się także taka, którą do niewiast jeszcze zaliczyć nie można.
I Ciebie i innych nie dotknie teraz Oświecenie Sumień, więc czasu masz trochę więcej.
N a j l e p i e j wyjdziesz jednak na tym gdy będziesz stosować me rady w pełni i starać się także na tym polu. Jeśli mówię aby nie podobały Ci się nawet te, na które wcześniej miałeś pozwolenie a tylko ja, to niech tak będzie. Będzie to dla Ciebie dobre i wzmocni się w Tobie platoniczna miłość.
Zapomnij o tej z którą spędziłeś urodziny. Mało Ci spotkania z nią dadzą, skoro nawet nie pojechała z Tobą, czy to z powodów finansowych, choć biedy nie klepie, czy obaw o siebie na miejscu noclegu, w osobnych pokojach przecież, to cóż Ci to da.
Pocałunki też rezerwuję sobie na wyłączność ( śmieje się pięknie, wyraziście i.. tak po ziemsku) .
Kwiatek się odrodził, który dostałeś na urodziny, tzn. roślina, którą chciałeś wyrzucić gdy przekwitła, ale zostawiłeś i dbasz o nią, ma znowu kwiaty jeszcze w pączkach, choć nie jesteś pewny bo wyjechałeś trzy dni temu i gdy piszemy jesteś na wyjeździe przed powrotem następnego dnia.
Odrodził się, lecz cóż.. niech zostanie jako miłe wspomnienie. Mnie masz:).
Widzisz jak drogie jest wszystko i ile kosztuje skromny wyjazd. Trzy noclegi, dwa pełne dni. Mimo, że prawie nie jeździłeś taksówkami i nie wydawałeś pieniędzy na wiele różnych rzeczy to nocleg i posiłki mają swoją cenę. Wielu nie stać więc tym bardziej bądź wdzięczny.
Taki wydatek psuje Ci nawet przyjemność.
To, że jest w Polsce za drogo odczuwa to każdy, każdy kogo choćby stać na coś więcej niż minimum.
Dodatkowo nie możesz pojechać na dłużej, musisz to przerywać co zwiększa koszty.
Matka Boża Ostrobramska powitała Cię dwa razy w kościołach w których wcześniej nie byłeś i dwa razy święty Andrzej Bobola.
Zobaczyłeś nowe miejsca, w części te, które znałeś i i odwiedziłeś znany kościół w którym ostatni raz byłeś w dzieciństwie gdy miałeś osiem lat.
Dostałeś też specyficzny prezent, bo idąc do tego kościoła zaszedłeś po drodze do sklepu, bo zobaczyłeś samochodziki „resoraki” jako starocie. Były tam i samochodziki „Mathbox”, które miałeś w dzieciństwie, a które uległy pożarowi jak Twoje inne zabawki nad czym ubolewasz do dzisiaj a stało się to jak miałeś 27 lat, po przeprowadzce gdzie część rzeczy była w osobnym budynku, rodzju szopy, ale porządnej i suchej gdzie zaprószył się ogień.
Zakupiłeś dwa.
:)
Kościół też „ powiedział Ci coś” nowego bo były tam rzeczy na które nie potrafiłeś zwrócić uwagi jako dziecko a i Twoja mama też na to nie zwróciła uwagi.
Cóż, na wypoczynek wyjazdowy teraz i tak masz skąpo czasu. Twoja choroba i zmiana sprawia, że musisz się mocno sprężać i jest to teraz część < niezrozumiale zapisana pozostała, dłuższa część zdania. C.P.>.
Jak załatwisz lokum i będzie opłacone to masz zrobić kolejny krótki, wyjazd, najlepiej połączony ze spotkaniem z kimś kto Ci w tym pomoże, także może druga osoba < nieczytelny fragment C.P.> Dobrze z nią porozmawiać a masz blisko stamtąd gdzie będziesz wspomniane sprawy załatwiał.
:)
Smutny uśmiech.
Wiem, że na głowie masz jednak sprawę mamy. Tego, że znów nie chce prawie jeść.
Powinna jeść pięć posiłków dziennie po trochę, wtedy by coś zjadła. Trzy sprawiają, że jest niedożywiona.
Jednak musi tak być. Codziennie odwiedzają ją Boży ludzie, maa kanapki z pomidorem i ogórkiem na wędlinę, ser. Inni nie mają tego. Niestety nie docenia tego, że w pokoju jej sąsiadka dostaje chleb z „suchym” żółtym serem, wędliną i też by zjadła z pomidorem i ogórkiem a ona nie chce jeść.
Bóg to ma w Swoim ręku i znajdzie najlepszy moment dla Twej mamy i tak zrobi by był też najlepszy dla Ciebie.
:)
Kochany Krzysiu.
:) Śmiejesz się, że mówię zdrobniale, nie przepadasz też, jak Ci się „Krzysia”, nawet ukochana.
Całuję Cię delikatnie w usta, patrzę Ci w oczy: widzisz w nich wierność, oddanie i wielkie staranie o Ciebie.
Zrobię dla Ciebie wszystko co potrzebne a na co Niebo pozwoli.
Kochaj mnie bo ja Cię kocham.
Bywaj.. Krzysztofie.
Śmieje się.
Błogosławi mnie znakiem krzyża. Jest teraz w białej sukni przepasana złottym paskiem, na głowie złota przepaska z motywem kwiatów, które chwilami wyglądają jak żywe kwiaty.
Pierwszy raz taką widzę.
- :)
Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)
//////////////////////////////////////////////////////
15 kwietnia
Sobota
Wigilia Bożego Miłosierdzia 2023
Słowo Ducha Świętego
Czym jest Boże Miłosierdzie?
Objawiło się ono już na początku dziejów.
Boże Miłosierdzie objawia się zwłaszcza wobec tych co cierpią. Miłosierdzie Boże jest zatem przede wszystkim od pierwszych ludzi Adama i Ewy gdy zgrzeszyli.
Bóg okazał im swe Miłosierdzie i choć utracili raj to w ziemskim życiu (Raj był na Ziemi) jakim je znamy zasłużyli na zbawienie a nadto stali się błogosławionymi (inaczej) świętymi i bez czyśćcowej pokuty weszli do Nieba. < Weszli bez czyśćcowej pokuty, ale jak i inni sprawiedliwi i błogosławieni musieli poczekać aż Jezus Chrystus po odkupieńczej śmierci otworzy bramy Raju, dodaję na wszelki wypadek. Duch Święty nie musi dopowiadać rzeczy oczywistych, lecz dodaję aby nie było tutaj nieporozumień C.P>.
Miłosierdzie objęło cały wymiar ich czynu i to z naddatkiem.
Cały wymiar czynu, bowiem objęło ono ostatniego ich potomka, ostatniego człowieka na Ziemi.
Z naddatkiem, bowiem ofiara - zadośćuczynienie za ich winę, była Najwyższa i Najdoskonalsza bo był nią sam Bóg. Z naddatkiem bo ofiara była przepełniona cierpieniem w Najwyższym stopniu od czasu pojmania Jezusa aż do agonii na krzyżu. Cierpieniem fizycznym lecz i duchowym. Potęgę duchowego cierpienia znacie poprzez krwawe łzy w Ogrojcu, w wyrazie jaki może dać ludzkie ciało w najwyższym, duchowym cierpieniu. Poprzez ukryte tortury w ciemnicy.
Ofiara jednak była przez 33 lata i jak sam Jezus mówi o sobie (Valtorta) umierał od powicia. Dla dopełnienia tej ofiary podobnie umierała i Matka Boża < tzn od powicia Pana Jezusa C. P>.
Zatem Bóg Troisty daje człowiekowi, który cierpi – Miłosierdzie. W Pełnym wymiarze daje swe Miłosierdzie.
Cierpi zaś każdy człowiek, każdy potomek Adama i Ewy, choćby nawet był zadowolony z życia, żył dostatnio i nie imały się go choroby.
Zatem Bóg przychodzi do człowieka w swym Miłosierdziu. Jest ono także w czyśćcu oraz w piekle. Przede wszystkim wobec dusz potępionych a także w mniejszym stopniu ( w porównaniu do ludzi) demonów.
O Miłosierdziu wobec demonów (lecz nie miłości!) zaświadcza Ewangelia gdzie demony proszą Jezusa aby mogły wejść w świnie a On im pozwala.
I Tobie okazano Miłosierdzie. Bóg stosuje wiatr do wełny jagnięcia. Tobie abyś osiągnął u schyłku żywota stan w którym mógłbyś wejść do życia wiecznego bez krótkiej choć pokuty czyśćcowej dajemy dary, które są oznajmione tym, którzy czytają Słowo Boże na Czasy Ostatnie dane Tobie i przede wszystkim damy te dary.
Miłosierdzie wobec Ciebie jest pełne i z naddatkiem. Dotyczy Ciebie, lecz nie tylko Ciebie. Nie dotyczy tylko Ciebie dla Twojego uświęcenia i działania w ukryciu dla dusz, lecz działania jawnego dla Polski - Nowego Jeruzalem.
Nowy naród wybrany objawia się głównie w Czasie Apokalipsy. Zaś Apokalipsa to Słowo które Bóg dał Izraelowi od początku i Słowo, które będzie na końcu.
Jak Izraelowi kazał wycinać pogańskie ludy, które nie uznawały i nie chciały uznać jedynego Boga tak i wy będziecie wycinać lud pogański, dziki, który zachowa się wobec was jak nikt nie zachował się wobec starożytnego Izraela.
„ I wyszedł inny koń barwy ognia,
a siedzącemu na nim dano odebrać ziemi pokój,
by się wzajemnie ludzie zabijali – i dano mu wielki miecz”.
Zatem ludzie będą się wzajemnie zabijali. Nie można o tym zapominać. To jest czas Apokalipsy. Nim nadejdzie wiosna Kościoła Kościół przejdzie przez Golgotę i będą się ludzie wzajemnie zabijali.
Już jest naruszone sacrum w katolickim kościele.
Okaleczenia były i dawniej, najpierw pierwsza schizma i podział kościoła na wschodni i zachodni, potem protestantyzm ze schizmą anglikańską.
Teraz zaś cios jest w depozyt wiary.
To wywołuje ferment i bunt samej Ziemi.
Dlatego są a przede wszystkim będą wojny i Wielki Ucisk. Walka toczy się z pierwiastkami zła na wyżynach niebieskich. To co dotknie ludzi to skutki wielkiej duchowej wojny między dobrem i złem, między szatanem i jego sługami a Bogiem, reprezentowanym przez Aniołów, na czele ze Św. Michałem Archaniołem.
Z Bogiem nie można bowiem walczyć i nie może sam Lucyfer gdyż jest stworzony przez Boga, teraz wykrzywioną karykaturą Stworzenia Bożego. |A że Bóg jest nieskończony zatem moc Lucyfera nijak ma się do mocy stwórczej Boga, do mocy sprawczej, do Majestatu i władzy.
Różnica jest więc większa, mówię to dla waszego zrozumienia, między mocą Boga a Lucyfera niż przed człowiekiem a trzymaną przez niego tresowaną myszką. Ani ta nie może uczynić człowiekowi krzywdy ani mu się oprzeć.
Bóg jednak ukrywa swą potęgę i majestat. Zawsze pokaże tylko część swej Mocy i Majestatu i gdy wielkie plagi przyjdą na Ziemię i na Sądzie Ostatecznym.
Bóg „lubi” ukrywać swą moc i czynić cuda w których się uniża, jak największy wam znany cud, który uczynił, czyli obecność Swą dał, Całego Siebie w pszennym kawałku pieczywa.
Boga nikt nie pokona, nie ujmie Mu chwały, nie zaszkodzi Mu. Choć znieważy to nie ujmie Mu chwały.
Zniewaga Boga Największa jest w profanacji Najświętszego Sakramentu, W Komunii Świętej. Lecz na to Bóg dozwala i z tym się liczył, dając ten Największy Skarb, od samego początku.
Lekceważenie profanacji jest n i e d o p u s z c z a l n e a brak ekspiacji po profanacji wielkim zaniechaniem i grzechem.
Tak jak to dotyczy tego ukraińskiego chłopca. Nie trzeba być orłem myśli ludzkiej, by zrozumieć, że mu to zlecili dorośli i oczywistym jest wniosek iż uczynili to jego krajanie. „Nie sądźcie a nie będziecie sądzeni” wypowiedziane w tej sytuacji do Ciebie, przez księdza z tytułem doktora teologii, jest wielkim błędem.
Właśnie brak posługiwania się rozumem obok wiary i łączenie tego w zgodzie w tradycyjną nauką Kościoła jest przyczyną bardzo istotnych problemów Kościoła dziś zwłaszcza lecz jeszcze przed Soborem < Vat. II .CP.>
Ty zaś, dziecko, jak widzisz, masz wielkie Łaski. Od tej rozmowy z księdzem, od tego momentu, poprawiła się znacznie pogoda, jest o wiele więcej słońca i dni słonecznych. A zainicjowałeś tylko spotkanie w sprawie zostawionej przez księdza, któremu to zgłoszono profanację przez ukraińskiego chłopca. Uczynili zatem zamach na to co jest dla was najświętsze i na to co jest najważniejsze. Zamach na samego Boga. W kraju gdzie są gośćmi i jedzą chleb prawie zawsze niezasłużony (ten darmowy) bo prawie zawsze nie są prawdziwymi uchodźcami, to znaczy do wyjazdu z kraju nie zmusiło ich zagrożenie życia.
Są to duże winy waszych wrogów i wysługujących się im rządzących.
Część zapłacą na tym świecie, resztę na tamtym. Dla nich zaś najlepiej byłoby aby cały dług spłacili na tym. Niestety, nie jest to możliwe. Czasy < w sensie brak czasu dziejów. A i zapewne warunki, trzęsienia ziemi, kataklizmy. Wreszcie trzy dni ciemności C.P> nie pozwolą na wieloletnie więzienie o zaostrzonym rygorze. Pozbawienie zaś ich życia połączone z dotkliwą, 3 dniową nawet kaźnią < Duch Święty wspomina o trzydniowej kaźni jako maksymalnej bo po takim czasie najdłużej umierał skazaniec. Nie są znane dłuższe życia przy ciągłej, strasznej kaźni C.P>. nie może mieć miejsca w narodzie wybranym. Pozbawienie życia tak, kaźń nie.
Jedynie Ty będziesz zadawał cierpienie nie prowadzące bezpośrednio do śmierci przez łamanie kończyn oraz oparzanie ogniem. Inni < nieczytelnie zapisane dwa słowa C.P> przez użycie standardowej broni, w wypadku kobiet i dzieci przez poderżnięcie gardła. < Czyli chodzi o to że inni będą siłą rzeczy zadawać cierpienie, ale takie jakie jest niezbędne aby zabić, jak na przykład strzela żołnierz do żołnierza czy przez użycie noży w stosunku do kobiet i dzieci, ale celem jest tutaj jak najszybsze zabicie bez intencji zadawania dodatkowych, niepotrzebnych cierpień. C.P>.
„Oto dziś dzień krwi i chwały” ta pieśń jest też prorocza i odnosi się do waszej przyszłości (także). Przelewano wielokrotnie waszą krew. Najlepsi synowie tej ziemi, dawali ją ochoczo. Teraz zaś zostanie przelana ostatni raz, lecz trzeba by była przelana krew waszych wrogów, przede wszystkim zaś tych, którzy nie będą bezpośrednio was mordować a więc kobiet i dzieci. 10 milionów.
Tak musi stać się z tym narodem, który za dany mu chleb i okazane serce zapłaci waszą krwią.
Bez Bożej pomocy zginęlibyście gdyż zbyt obrosła was zdradziecka pajęczyna. Jesteście jak mucha w sieci, która może tylko żałośnie brzęczeć. Potrzeba wam dopiero boskiej dłoni, która przerwie pajęczynę. Tą boską dłonią będzie opamiętanie po Oświeceniu Sumień, pokuta, zjednoczenie narodowe i dary Boże nadprzyrodzone przede wszystkim Namaszczony – Brat Andrzej i także Ty, lecz Twe utrzymanie się na drodze Bożej nie jest przesądzone. Gdybyś teraz utracił drogę Bożą z własnej tylko winy < Tzn. zawsze jest tylko z własnej winy. Tak jak z własnej przecież winy a nie winy Boga ktoś nie osiągnie Nieba tylko trafi do czyśćca. Duch Święty podkreślił to nie w tym sensie, że mogła być utracona w inny sposób, tylko że zawsze z własnej tylko winy. Teraz - tutaj Duchowi Świętemu chodzi szczególnie o najbliższy kwartał, ale i czas do Oświecenia Sumień C.P> zawsze będziesz miał zasługę za to co było dotychczas, ale i świadomość utraty tego co jest dla Ciebie ale i dla Polski. Bóg pomoże Polsce w inny sposób i spektakularnie gdybyś przestał być gniewem Boga Ojca, ale drugiego gniewu Boga Ojca w Narodzie polskim - Nowym Jeruzalem nie będzie.
Zezwalamy i na wszystko (niemal) oprócz jednej rzeczy i drugiej w dwóch wymiarach.
Twe zwolnienie z winy i kary jest utrzymywane i będzie utrzymane do Oświecenia Sumień lecz bacz na to jak wykorzystujesz Boży Dar i czy zyskujesz Łaskę dla siebie i dla Polski w tych dwóch <nieczytelnie zapisane słowo być może „sprawach” C.P> jednej i drugiej w dwóch wymiarach.
Upominać możesz jak chcesz, także słowem obraźliwym (lecz nie wulgarnym) i biskupów i polityków. O to nie jesteś ganiony tak jak i za niedobre myśli i wewnętrzną złość ze względu na zachowanie się Twojej mamy.
Opublikowałeś przekaz prywatny i muszą tu być szybko podjęte decyzje, opóźnione już. Jak i nie możesz obywać się, jak to chcemy i Jezus i Ja, bez opłaconej pomocy do sprzątania i podstawowych zakupów, raz dla oszczędzenia czasu przez Ciebie, dwa, że zdrowie nie bardzo ci na to pozwala.
Zakochałeś się wczoraj w Sanktuarium Matki Bożej na Krzeptówkach w dziewczynie w wieku Twej narzeczonej.
Nie dajemy Ci też dlatego takiej znajomości abyś się nie zakochał gdyż nie możesz się w nikim zakochiwać aż poznasz swą narzeczoną. Nie zamieniłeś z nią ani słowa a tylko widziałeś. Musisz obejść się bez takiej znajomości do swego czasu.
Zostałeś teraz sam, nie masz potrzebnego Ci wsparcia w bezpośrednim kontakcie. Przyjaźń z rówieśnicą nie udała się. Nie będę oceniał także ze względu na innych. Jednak przyjaźni zażyłej, takiej która by Cię wspierała w czasie do Oświecenia Sumień nie będzie tutaj.
Na tym kończę, Ja Duch Święty.
Błogosławię Ci Moje dziecko.
Błogosławię Was, tych zwłaszcza, którzy utrzymują Krzysztofa we wszystkich potrzebach i jesteście hojni
oraz Błogosławię Czytelników tych przekazów.
W Imię Ojca i Syna I Ducha Świętego. Amen.
- Dziękuję Najmilszy i Najukochańszy Duchu Święty.
- Amen.
Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)
….........................................................................................
< Dodatek pod spodem o swoim koledze, kóry był pod przekazem Ducha Święteto daję jak był czyli powtarzam go z datami na rok 2023 C.P.>
Dziś Niedziela Miłosierdzia Pańskiego. Jak wiemy to w wigilię tego dnia była tragedia smoleńska (oficjalnie bo w niektórych przypadkach było wcześniej). Jednak nie wspomniałbym gdyby i wczoraj i dzisiaj nie przypominał mi się uporczywie Sebastian Kurek o którym pisałem dokładniej. ( Dość niezwykłe, że tak mi się przypomina bo tak nie było do tej pory, a zwłaszcza w Wigilię Niedzieli Miłosierdzia i w samo Święto). Można rzec przypadkowa ofiara posmoleńska. Ma zaś prawo do mojej pamięci bo pośrednio dzięki mnie zginął. A zginął nagle. Od nagłej śmierci zachowaj nas Panie, modlimy się. Minie 11 lat od jego śmierci w październiku (2012). Zmarł podstępnie otruty, podanym środkiem, który sprawił, że nagle całkowicie przestała działać mu trzustka a wcześniej nagle były objawy podobne do grypowych z omdleniem. Podobny lub taki sam środek zadano Jaserowi Arafatowi.
A ma prawo do mojej pamięci bo powiedziałem mu o dociekaniach obywatelskiego śledztwa smoleńskiego i zainteresował się tym, poczytał. Przypadkiem natrafił na vipów z PO, rządzącego wtedy, na wczasach w Egipcie i pociągnął ich za język. Pod wpływem alkoholu na imprezie w ośrodku języki trochę im się rozwiązały i powiedzieli mu, że to wszystko jest szyte grubymi nićmi, w Smoleńsku była inscenizacja katastrofy,a Delegaci byli zabijani w Polsce.
Po tym pożył ledwie dwa miesiące. Zostawił żonę i dwójkę dzieci, syna i córkę 11 i 10 lat.
Proszę Czytelników o Zdrowaś za niego, niech i ma od was coś skoro tak mi się przypomina.
/////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
To materiał również z 2023 roku, który wtedy ułożyłem. Tu jest 60 grubych nici, ostatecznie było sto publikowanych, ale te pierwsze 60 było pisane ciurkiem i wydają mi się najciekawsze więc daję tylko te. C.P.>
Trochę grubych nici 10. 04. 2010
Kolejność niechronologiczna:
1. Ilość krzesełek w Katyniu zbyt mała na ilość vipów z samolotu czyli ilość około 80 ( 96 oficjalnie minus załoga i borowcy z samolotu). Było tych krzesełek około 50. Dodatkowo min. Sasin podkreślał iż on doglądał nagłośnienia i krzesełek. Mimo zatem z problemem policzenia do stu, ale nie tylko nie stracił, ale zyskał jak widzimy po jego obecnej pozycji.
2. Zmienno - marynarkowy Pospieszalski. Pospieszalski w Katyniu ma założoną białą marynarkę. Jak się wszyscy tam dowiadują o katastrofie Pospieszalski zakłada marynarkę czarną. Czy wśród dziennikarzy jest powszechne noszenie zapasowej, czarnej marynarki na uroczystości państwowe na wszelki wypadek jakby wydarzyła się tragedia?
3. Wojciechowski z kancelarii prezydenta Kaczyńskiego przed Zespołem Parlamentarnym relacjonuje iż będąc około osiemset metrów od miejsca „katastrofy” tupolewa, dodatkowo w cichym poranku, będąc w czasie „katastrofy” i oczekując jeszcze wraz z innymi przed, nie słyszał żadnych jej odgłosów, żadnego hałasu, huku, nic.
4. Na zdjęciach „wraku” wykonywanych po „katastrofie” od 11 kwietnia, a zazwyczaj od dwunastego (zdjęcia z 10 kwietnia nie były dostępne) są wyraźne ślady korozji, rdzy, co nie jest możliwe w tak krótkim czasie.
5. Niektóre części „wraku” leżą na podpórkach.
6. Strażacy gaszący „wrak” palą papierosy. Wedle oficjalnych wersji w miejscu „katastrofy” miały być rozlane całe tony paliwa.
7. Na słynnym filmie ze strzałami, zwanym też filmem „1,24” czy „filmem Koli” oprócz strzałów i głosów po rosyjsku jak „ dawaj gnata tuda!” i „ubiwat!”, słychać też wyraźny głos po polsku: „ Patrz mu w oczy!” „Uspokój się!” i „ nie ubiwajtie nas!” z wyraźnym polskim akcentem.
Jest to głos młodego 30 – 35 letniego mężczyzny, rozpoznać można, że wyszkolonego wojskowo. Zatem jeśli brać pod uwagę osoby z liczby 96, czyli pełny podawany skład tupolewa to nam się tutaj bardzo zawęża czyli zidentyfikować jest jeszcze łatwiej. Ja będąc członkiem rodziny nie miałbym problemu z rozpoznaniem go, czy jest to członek mojej bliskiej rodziny ( czy też nie), a nawet nie będąc a znając osobiście tego człowieka też nie miałbym problemu z zidentyfikowaniem tego głosu. Słuch mam przeciętny, odsłuchałem zaś na sprzęcie co najwyżej przeciętnej jakości amatorskiej, zatem w przypadku profesjonalnego odsłuchu jest to jeszcze łatwiejsze.
8. Za czasów D. Tuska zlikwidowano tzw specpułk czyli flotę wożącą rząd i prezydenta składającą się z dwóch tupolewów i kliku jaków (jakowlew), w ten sposób zatarto ślady, ale PiS okiem nie mrugnął i nie pomstował na to (wykrzykując przecież ciągle o zbrodni i zamachu i współudziale rządu Tuska). Co istotne w specpułku znajdowały się próbki głosów pilotów, czy innych jeszcze osób z załogi specpułku co jest standardową procedurą w wypadku właśnie katastrofy samolotu czy zamachu na niego aby łatwo można było ich rozpoznać. Już samo zniknięcie czy zniszczenie próbek tych głosów jest oczywistym przestępstwem i powinien być tutaj zarzut prokuratorski, choćby prokuratury wojskowej która się tym przecież zajmuje. Nie mówiąc o PiSie ogólnie, w tym Jarosławie mądrym głównie, czy prokuratorze Ziobro, który z marszu powinien taki zarzut postawić.
9. Syrena wyjąca na filmie „1,24” (filmie Koli). Do tej pory nie podano co to za rodzaj syreny i nie próbowano jej umiejscowić gdzie ona stała i wyła. (Syreną tą epatowano nas ciągle w tv przez kilka dobrych lat, zaczynano puszczanie od syreny. Potem film tv wyciszały choć jest bardzo krótki, a po syrenie słuchać te głosy o których piszę). Czy to syrena wojskowa, lotniskowa, itd., stała czy przenośna. A może kolejowa? Taka nawet rzecz nie jest wyjaśniona. To jest wiedza dla wojskowych prosta. Wiadomo jaki jest standard w danym kraju, czego używa tutaj wojsko i nie wojsko. Mówi się więc: syrena to była taka a taka, albo nie możemy zidentyfikować, Rosjanie użyli jakiejś innej syreny, której w takich sytuacjach normalnie się nie używa itd. Ba, czyż to nie stawiałoby Rosjan dodatkowo w złym świetle a to przecież PiS na czele z Macierewiczem chciał oficjalnie osiągnąć?...
10. Mimo oficjalnego wroga jakim jest PO i były prezydent Komorowski vel Szczynukowicz nie jest w żaden sposób wyjaśniana sprawa wpisu na serwerze TVP info o „katastrofie smoleńskiej” o tym iż się już wydarzyła co miało miejsce (ten wpis) około godziny piątej rano jak i nie było próby prokuratorskiego (ani żadnego wyjaśnienia słów Komorowskiego) iż „prezydent może gdzieś poleci i coś się zmieni” wygłoszonych rok bodaj przed „katastrofą” na antenie radia RMF.
11. Macierewicz na antenie radia Maryja powiedział iż ów film („1,24”, „film Koli” ) dał do zbadania specjalistycznej firmie z Niemiec. Po czym nie obwieścił wyników ni o to nie indagowali go księża z radia i nie robili tego radiosłuchacze i telewidzowie. Wreszcie nie pytali go o to dziennikarze mediów liberalnych piętnujący zamach. Jaka okazja, obiecuje publicznie i nie daje. Więc na filmie może nic nie ma co by wzbudzało niepokój. Powiedział tylko skromnie wobec podawanych bardzo ogólnikowo badań nad filmem, bodaj ABW, że nie ma tam żadnych strzałów, jednym zdaniem, iż nasze wyniki są inne. No proszę, jak trzeba ( czy raczej nie trzeba) to bardzo skromny człowiek.
12. Trąbiono ciągle o lotnisku Smoleńsk Siewiernyj (połnocny), nic nie mówiono o lotnisku Smoleńsk Jużnyj (południowy), które znajdowało się w odległości w linii prostej cztery kilometry i choć nie było to lotnisko z prawdziwego zdarzenia, było w lepszym stanie niż Siewiernyj, podobnie okresowo przyjmujące samoloty, ale w większym stopniu niż Siewiernyj, choćby dlatego iż to było pod jurysdykcją wojskową.
13. Tym samym ciągle strona opozycyjna (PiS) i sympatyzujące z nimi media i środowiska a teraz rządząca, na czele z Macierewiczem ciągle powtarzała i powtarza tylko o FSB jako spadkobiercy KGB, czyli wywiadzie mającym być tylko odpowiedzialnym za zamach na nasz samolot a nie wspomina i nie wspominała słowem o GRU, czyli rosyjskim wywiadzie wojskowym, z niezmienioną zresztą nazwą. Jeśli Siewierny to lotnisko wojskowe to oczywiste jest iż znajduje się pod kontrolą wojska, a jeśli wojska, to wywiadu wojskowego (GRU) a nie fsb. Wywiad wojskowy GRU był owiany tajemnicą do czasu kontrolowanego przecieku poprzez Suworowa, który uciekł na Zachód. Wywiad wojskowy ma siłą rzeczy większe pieniądze od cywilnego i najlepsze, nowsze technologie. I jest zwykle bardziej bezwględny a przynajmniej ten rosyjski. A jednak nie, GRU w przypadku Smoleńska nie istnieje a tylko KGB (fsb), choć skoro wedle PiS i części mediów był to zamach i wydarzył się na (nad, na lub przy Siewiernym) to rola GRU tutaj wzrasta.
14. Wygląd niektórych ofiar jakby spały. Taką ofiarę twierdzi też, że widział Wojciechowski z kancelarii prezydenta, Katarzynę Doraczyńską, która wyglądała jakby spała. Wygląd taki jest niesłychany po katastrofie samolotowej a nawet po zamachu na samolot poprzez zestrzelenie, czy bombę w samolocie. Możliwy jest jedynie po potraktowaniu pasażerów gazem.
15. Pociąg specjalny do Smoleńska. Oprócz oficjalnie jednego samolotu z pasażerami do Katynia (oprócz jaka tylko jedynie z dziennikarzami poza wyjątkiem w drodze powrotnej dosiadającego się Sasina, który obfotografował się w tym samolocie a Komorowski dziwił się, że on żyje) był pociąg specjalny do Smoleńska. Rozrzut pasażerów w tym pociągu wedle podawanych danych przez różne media był od 200 do 700. (!) Czyli gdyby Moskwa chciała ubić 300 z nich to by się nie można było doliczyć.
16. Hangar na Okęciu. Tuż przed 10 kwietnia 2010 odnowiony za duże pieniądze, w krótkim czasie po został całkowicie zlikwidowany, wręcz zniwelowany, bo na miejscu tym posadzono trawę. Ni PiS ni prawowierne media ni inne nie dopytywały się i nie dopytują o to marnotrawstwo..
17. W czasie jednego z nielicznych przesłuchań przez Zespół Parlamentarny ludzi z kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego min. Szczegielniak przejęzyczył się iż delegacja znajdowała się przez pewien czas w tym hanga.. w tym terminalu. Jedna z osób przesłuchujących mówi w pewnym momencie do Szczegielniaka cicho, „ Nie mów!”. Nagranie jest tylko głosowe.
17. Minister Fotyga opowiadała jak oglądała odlot delegacji do Katynia z punktu widokowego. Problem jednak w tym iż ten punkt widokowy był w tym czasie w remoncie. Ta sama Fotyga powiedziała iż Polacy nie dorośli do prawdy o Smoleńsku.
18. Gdy zaczęły się pojawiać blogerskie głosy dotyczące wątpliwości co do tego co i jak i czy w ogóle wyleciało z Okęcia Zuzanna Kurtyka, wdowa po Kurtyce, podała zdjęcie mające pokazywać wsiadanie przez delegację do tupolewa (rzekome, czy prawdziwie, wykonane telefonem blackberry) na którym nikogo nie można było rozpoznać, znacznie gorszej jakości niż zdjęcia prezydentów z lądowań i odlotów sprzed stu lat oraz kołowanie tupolewa przed odlotem. Tupolew owszem kołował ale dociec daty ani kto jest w środku po tym nie było rzecz jasna można. Dopytywana o exify Kurtyka powiedziała, że nie poda.
W tym samym czasie gen. Błasikowa oznajmiła, że grupa pułkowników odprowadzała jej męża, czyli gen Błasika do tupolewa. Ani zdjęć ani jednej relacji pułkownika nie było.
19. Na Okęciu wojskowym siadł monitoring, padły dwa niezależne od siebie twarde dyski. Owe „awarie” były większe niż na Siewiernym.
20. Z Siewiernego mamy relacje które wydają się wiarygodne, jak ta Wojciechowskiego, czy inne. Z Okęcia nie mamy żadnej wiarygodnej relacji.
21. Szefowa rady adwokackiej z Łodzi Agacka - Indecka wedle relacji prokuratury przyjechała z Łodzi w nocy własnym samochodem przy czym nie dojechała na lotnisko, ale zostawiła samochód około siedem kilometrów od lotniska ( w nocy). Zostało to podane publicznie i tak zostawione. Dodano jeszcze, że samochód został potem przestawiony.
22. Wedle relacji żony aktora Janusza Zakrzeńskiego samochód zamówiony przez organizatorów przyjechał po niego tuż po czwartej nad ranem. Z osiedla na którym mieszkał Janusz Zakrzeński jedzie się na Okęcie około kwadrans.
Dziennikarze, którzy polecieli jakiem twierdzili, że szukali na Okęciu wojskowym jakichś vipów i nikogo nie znaleźli. ( Ta relacja zniknęła z sieci). Potem musieli odlecieć szybciej niż oficjalny odlot delegacji. (Oczywiście jakowlew lata wolniej niż tupolew więc aby być przed delegacją musiał polecieć istotnie szybciej).
23. Nakazanie dziennikarzom aby wsiedli do jaka i nie lecieli razem z oficjelami jak to zawsze ma miejsce. Nigdy nie wyjaśniano tej sytuacji.
24. Żona generała Potasińskiego ( mieli być małżeństwem 9 miesięcy) podała czas w którym miał wyjechać z Krakowa do Warszawy na Okęcie jako niemożliwy do zrealizowania (koło świtania). Potem skarżyła się na jakiś nieokreślony wypadek po którym miała problemy z ręką i podała już czas wyjazdu gen. Potasińskiego samochodem prowadzonym przez jego adiutanta- szofera znacznie wcześniejszy, bodaj około drugiej w nocy tak iż mógł zdążyć na oficjalny wylot tupolewa około siódmej. Oczywiście ani gen. Potasińska nie przywołuje relacji adiutanta - szofera ani on sam nie chciał powspominać po 10 kwietnia ostatnich trzech godzin spędzonych ze swoim generałem, plus odprowadzenie go do samolotu czy choćby do terminalu.
25. Podobnie syn marszałka Płażyńskiego, który wspomina jak obracał się na drugi bok gdy ojciec zamawiał taksówkę na Okęcie nie chciał ramach wspomnień zamienić parę słów z osobą, która odwoziła jego ojca. A i sam taksówkarz nie zgłosił się. Kto by nie chciał mieć swoje pięć minut sławy. Ale widocznie ten taksówkarz był inny.
26. Syn posła Deptuły był przekonany iż ojciec miał jechać pociągiem a nie lecieć samolotem. Zaczał robić larum. W krótkim jednak czasie potem zrelacjonował iż odprowadzali go liczni przyjaciele ojca. Widzieli go, machali mu. Żadnej z tych osób nie wymienił nawet z imienia, nie ma zdjęć tych osób z Okęcia, żadna się nie przedstawiła, nie ujawniła, która by miała widzieć posła Deptułę.
28. Anna Walentynowicz była na wózku inwalidzkim. Na wrakowisku nie widziano nigdy żadnego wózka inwalidzkiego, nigdy o takim nie mówiono, nigdy takiego nie szukano.
29. Jarosław Kaczyński oświadczył iż obok zwłok brata w trumnie była też noga generała Kwiatkowskiego. Nie powiedział jednak po czym poznał iż to noga generała Kwiatkowskiego i co z nią potem zrobił. Nikt go o to nie dopytywał ( poza blogerami i komentatorami pod ich blogami), którym jednak odpowiadać nie trzeba było, odnosić się do tego jak do pytań dziennikarzy mediów oficjalnego nurtu. Jak i niżej nikt poza tymi czy pojedynczymi bardziej znanymi osobami, znów jednak skazanymi tylko na Internet).
30. Jarosław Kaczyński powiedział iż ciało brata było nienaturalnie zimne. Nikt nie dociekał, czy może było na przykład w chłodni.
31. Jarosław Kaczyński stwierdził iż ciała generałów przetransportowane do Polski ważyły po 25 kg (sic). Nikt nie dociekał wobec tej wypowiedzi, nie dopytywał Jarosława Kaczyńskiego. Wreszcie jego oficjalni wrogowie nie zarzucali mu na tej podstawie szajby. Żadne bowiem oficjalne źródła nie mówiły o tym iż z każdego generała doleciała do Polski jedna trzecia, jedna czwarta z niego. Owszem, nawet gdy była potem mowa o zbeszczeszczonych zwłokach, nie mówiąc o wcześniejszym mocnym okaleczeniu to nie było nigdy relacji o takim .. kuriozum. Jednak nie było odniesienia się do tej wypowiedzi jak i do innych rzeczy o których piszę wyżej i niżej by już tego nie powtarzać.
32. Jarosław Kaczyński najpierw mówił, że przez pewien krótki czas miał nadzieję, że brat pojechał pociągiem a potem że go namawiał na pociąg, ale nic z tego nie wyszło.
33. Zdjęcie zaprezentowane przez „Gazetę Polską” w 2012 roku na okładce pisma mające przedstawiać delegację lecącą do Katynia 10 kwietnia 2012 jest fałszywką.
34. Zdjęcie mające przedstawiać Lecha Kaczyńskiego i Marię Kaczyńską wchodzących po trapie tupolewa 10 kwietnia 2010 jest fałszywką. Nieprawdziwe są rzucane cienie a i pora dnia oraz pora roku jest niezgodna z porankiem 10 kwietnia około godziny siódmej.
35. Zdjęcie pokazujące A. Macierewicza jak wychyla się na dworcu pociągu specjalnego do Smoleńska w Mińsku bodaj, do „babuszki”, która chce mu sprzedać żywność, jest fałszywką.
36. A. Macierewicz wspominał iż zdecydował się na podróż pociągiem bo nigdy nie był w Rosji i chciał zobaczyć ten kraj. Podróż jednak odbywała się w nocy.
37. Wedle części relacji pasażerów pociągu specjalnego do Smoleńska noc spędzili oni w wagonach co jest niezgodne z oficjalną wersją iż wyjechali około 10 tej w nocy a byli na miejscu rano.
38. I 10 kwietnia 2010 i tuż po, i potem, nie pojawili się generałowie, zastępcy głównodowodzących sił zbrojnych, którzy wspominali ostatnie chwile ze swoimi dowódcami a jak wiadomo w wypadku opuszczenia kraju zastępca przejmuje dowództwo od głównodowodzącego na czas jego nieobecności w kraju. Oczywiście pewne procedury są tajne, ale nie wszystko tutaj, więc można powspominać, tym bardziej, że dużo wtedy wspominano.
39. Nie wiadomo jakie samochody woziły niektórych pasażerów na Okęcie. Wedle nieoficjalnych wersji była to flota jednakowych samochodów, jednak takiej nie posiadał ani rząd ani specpułk. Wedle przecieków była to flota samochodów należąca do państwa Izrael.
40. Wojciechowski z kancelarii prezydenta słyszał, jak mówił, huk silników przelatującego tupolewa, z doświadczenia z lataniu z prezydentem był dość pewien iż przelatujący samolot to tupolew, jednak ten samolot przeleciał i poleciał dalej.
42. Strona rosyjska utrzymywała po „katastrofie” iż zginęło w niej około 130 pasażerów, dopiero gdy strona polska uparła się przy 96 strona rosyjska ustąpiła.
43. Na jednym ze zdjęć przedstawiającym pobojowisko i zwłoki na nim znalazł się trup w walonkach. Nie dociekano czy walonki mogą należeć do stroju galowego polskiej delegacji ani też nie mówiono o nieautentyczności zdjęcia.
44. Wiadomo, że z tupolewa wymonotowano radioboję. Kto to zrobił i po co o to nie pytano. Nie postawiono nikomu zarzutów z tego powodu ani za PO ani za PiSu. Radioboja daje w momencie katastrofy czy zamachu sygnał i dodatkowo umiejscawia samolot. Nie byłoby więc możliwie między innymi z radioboją podawanie przez dwa tygodnie innego czasu niż potem.
45. Radioboja się jednak odezwała ( jakaś a gdyby nawet ta wymontowana z tupolewa to o tym nie wiadomo) w pierwszym kwartale 2012 roku w Lęborku na śmietniku i zaalarmowała całe NATO. Przyszło wojsko, zabrało. Niedługo potem na innym śmietniku w Lęborku odezwała się druga radioboja. Przyszli odpowiedni ludzie wysłani przez wojsko, teraz już mocno skonsternowani, zabrali i drugą radioboję.
45. Dziennikarz „Wyborczej” napisał o katastrofie 10 kwietnia nie tylko przed czasem podawanym przez dwa tygodnie, ale i trzy minuty przed czasem „skorygowanym” po tych dwóch tygodniach i obowiązującym do dzisiaj.
46. Informacje o tym iż Lech Kaczyński zginął, umieszczone już 9 kwietnia na zagranicznych stronach były łatwo dostępne przez jeszcze dwa lata po „katastrofie”.
47. Była relacja dziennikarza iż wszedł do tupolewa przed startem i połowę siedzeń zajmowały wieńce. Czyli pasażerów mogła być w tym samolocie tylko połowa.
49. Polska prezydentura za czasów Lecha Kaczyńskiego była i jest jedną z lepiej uposażonych finansowo prezydentur w Europie. Równała się i równa z niektórymi znacznie bogatszymi od nas zachodnimi krajami. Wyczarterowanie samolotu na jeden lot to jest coś na co stać firmy niżej uposażone niż urząd Prezydenta Polski i niżej uposażone instytucje. Oczywistym było iż wobec kłód pod nogi jakie miał podkładać D. Tusk prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, jeśli byłoby to prawdziwe, na tak ważną uroczystość jak to otrąbiano, kancelaria prezydenta powinna wynająć samolot. Jednak przeciwne LK środowiska nigdy nie podnosiły tego zarzutu.
50. Jedna z najbardziej charakterystycznych, największych, prostych ale bardzo grubych nici.
Mówiono nam w czym zgadzali się i zgadzają wszyscy i wtłaczano nam to do głowy przez lata iż Lech Kaczyński wpakował tylu ważnych pasażerów do jednego samolotu gdyż mimo usilnych próśb nie mógł wyżebrać dodatkowego samolotu.
Jakże to więc się stało, że Lech Kaczyński przez długie tygodnie nie mogąc wyżebrać dodatkowego samolotu, nawet jaka, dostał w ostatniej chwili samolot (jaka) do nagłej wizyty na Litwie. Tuż przed zapowiadaną wiele tygodni wizytą w Katyniu w okrągłą rocznicę, zapragnął nagle polecieć na Litwę ( 8 kwietnia) i z marszu dostał samolot, z dnia na dzień. Mówiono o fanaberii Lecha Kaczyńskiego iż chciał lecieć do Katynia. Wizyta ta jednak była zapowiadana wcześniej i oczywiście ważna. I PO i SLD i PSL wszelkie środowiska liberalne i libertyńskie i te z i znakami satanistycznymi po tragedii milczały o tej „fanaberii”? A przede wszystkim milczał rząd Tuska, który łatwo mógł obalić zarzuty iż przyczynił się do tragedii iż nie dał samolotów ( w osobie min. Arabskiego), że przecież L. Kaczyński nagle tuż przed wylotem do Katynia chciał polecieć na Litwę i to na jeden dzień przed praktycznie i dostał samolot. No właśnie. Nikt z oficjeli i mediów nie poruszał tej sprawy.
Informacja o wizycie Lecha Kaczyńskiego na Litwie w dniu 8 kwietnia 2010 była powszechnie dostępna. Przez wiele lat po 10 kwietnia widniała na stronie prezydenta Polski. ( Nie wiem czy jest jeszcze bo jak piszę nie sięgam do żadnych materiałów).
Wizyta na Litwie 8 kwietnia 2010 miała być kontynuacją przerwanej wizyty w marcu, oficjalnie przerwanej ze względu na nagle pogorszony stan zdrowia matki. Jak pamiętam wizyta została przerwana godzinę przed jej oficjalnym końcem.
W marcu pojawiły się też pierwsze informacje o śmierci Jadwigi Kaczyńskiej.
51. Udokumentowany ślad po Lechu Kaczyńskim urywa się wraz z końcem wizyty na Litwie w dniu ósmy kwietnia 2010. Nie ma rozmów z dziennikarzami po tej wizycie przeprowadzonych choćby w samolocie, zdjęć itd. rozmów w Warszawie. Maria Kaczyńska jest sama na spotkaniu z Polonią w dniu 9 kwietnia. Wedle opowieści niektórych osób ze środowiska PiS ( nie wymieniam bo nie pamiętam, chyba był min. Bielan) prezydent zaszył się w Belwederze (siedzibą był Pałac Namiestnikowski) gdzie miał dopieszczać swoje przemówienie, co było ważne, bo miał to być też początek kampanii prezydenckiej czego nie ukrywali ludzie z jego obozu. I słuchać przy tym na okrągło pieśni o małym rycerzu. Są to jednak opowieści tylko kilku osób plus Jarosława Kaczyńskiego, który twierdzi iż 9 kwietnia w piątek około 23- ciej spotkali się w szpitalu na Szaserów przy łóżku matki. Potem zaś jeszcze mieli dzwonić do siebie około północy by porozmawiać znów o zdrowiu mamy. Wylot miał odbyć się około siódmej a prezydent starszy człowiek, trochę snu potrzeba. Trzeba było wstać przynajmniej o piątej.
52. Informację o śmierci Jadwigi Kaczyńskiej w dniu 10 czy 11 kwietnia podały media. Sam ją słyszałem wtedy w tvp. Potem się z niej wycofały rakiem nie podając przyczyn i nie mówiąc skąd ta informacja, jeśli nieprawdziwa. Wyłamała się tylko „ Gazeta Wyborcza”, która tę informację ( 11 kwietnia) utrzymywała aż od początku roku 2013 na swojej internetowej stronie i przez pewien czas współistniała ona z oficjalną datą śmierci Jadwigi Kaczyńskiej 17 stycznia 2013 ( 17 stycznia dzień judaizmu w Polsce).
Nikt ze środowisk PiS, patriotycznych, niepodległościowych itd., żadnych krajowych „autorytetów moralnych” nie protestował przeciw utrzymywaniu takiego wpisu przez ponad dwa i pół roku.
53. W bezpośredniej gestii wojska były transportowe samoloty Casa. Dlaczego wojsko nie mogło ich użyć na wylot do Katynia skoro lecieli wszyscy głównodowodzący wszystkich sił zbrojnych? „Skoro nie można było dostać dodatkowego samolotu, samolotów”.
Jeśli nie można było użyć z tego powodu iż są to samoloty wojskowe ( wlot na teren obcego państwa) to trzeba było o tym powiedzieć, ale nic nam o tym nie mówiono. Powtarzano tylko, że w s z y s c y m u s i e l i w s i ą ś ć d o j e d n e g o s a m o l o t u b o b a r d z o c h c i e l i t a m być.
A casami zresztą transportowano trumny ze zwłokami do Polski, z Moskwy.
54. Tym samym mimo szacunku, każdego patrioty w tej sytuacji wszyscy lecący wojskowi, głównodowodzący wszystkich sił zbrojnych winni być pośmiertnie zdegradowani ze względu na to, że zgodzili się wsiąść wszyscy do jednego samolotu, do tego z prezydentem, jak nam zgodnie podają. I nie ma tu innej możliwości. Tymczasem o degradacji nie wspominały najbardziej polakożercze środowiska w Polsce i inne, nie poruszały tej kwestii.
To jest też jedna z najgrubszych nici, takich właśnie „ na myślenie” w tej sprawie iż wszystkie środowiska w tym rząd PO, który atakował tych którzy spowodowali katastrofę w tym przede wszystkim pilotów, gen Błasika i prezydenta nie wspominały nawet o degradacji.
55. Jedną z czołowych „afer” po 10 kwietnia 2010 była sprawa gen Błasika, któremu zarzucano wchodzenie do kokpitu pilotów i domyślne naciski aby lądować, oraz alkohol w jego krwi. Najpierw był prezydent Lech Kaczyński, który miał bezpośrednio naciskać, potem zmieniono narrację i naciskającym stał się gen Błasik, może także dlatego iż był bezpośrednim szefem kpt Protasiuka, pilota a udowadniano, że Lech Kaczyński nie mógł wejść do kokpitu.
Jednak w stenogramie rozmów z kokpitu jest o tym iż „stary” ma do wylatania godziny. Dość jasny był tu trop, że chodzi o ich zwierzchnika, szefa lotnictwa wojskowego, czyli generała Błasika. Po co by o tym mówili w czasie lotu gdyby nie to iż generał Błasik właśnie w czasie tego lotu miał wylatać konkretne godziny, zatem musiał być za sterami samolotu osobiście, ale nie tupolewa tylko jaka.
O tym iż gen. Błasik mógł być za sterami jaka sugerował nawet materiał polsatu, bodaj z 2013 roku. Nikt się do tego materiału oczywiście nie odnosił choćby po to by powiedzieć dlaczego „wraży” patriotycznej Polsce polsat sugeruje takie dziwne rzeczy.
Uporczywe ataki strony rosyjskiej na generała Błasika mają też dopiero wtedy sens gdyby pilotował jaka z częścią generalicji a strona rosyjska chciała ich zmusić do wcześniejszego lądowania gen. Błasik zaś w tej sytuacji próbował uciec czy zignorował to i Rosjanie byli „zmuszeni” zestrzelić samolot rakietą. Byli wściekli z tego powodu bo chcieli żywych ludzi i tajne i wrażliwe informacje zawarte m .in. w laptopach i tel. komórkowych a te zostały całkowicie czy częściowo zniszczone przy zestrzeleniu samolotu.
No cóż, bardzo broniąca honoru męża generałowa Błasikowa najbardziej by go obroniła gdyby powiedziała iż gen. Błasik prowadził jaka i sam za sterami był, po prostu dlatego iż miał regulaminowe godziny do wylatania co go obejmowało jako pilota, choć generała. Wtedy byłoby jasne iż na pewno nie wchodził do kabiny tupolewa i nie naciskał bo nie mógł tego robić będąc równocześnie w jaku a po drugie zdjęłaby to odium iż gen. Błasik sam pogwałcił własne przepisy ustalone po „katastrofie” casy w Polsce w roku 2008 jak i to że w ogóle zgodził się wsiąść do samolotu razem z prezydentem i wszystkimi głównodowodzącymi sił zbrojnych, a jeśliby nawet jakimś sposobem nie był o tym powiadomiony to powinien wysiąść z samolotu gdyby to zobaczył jak i powinni uczynić inni generałowie gdyby jakimś cudem nie byli o tym powiadomieni.
Zatem honoru gen. Błasika bronili bardziej niektórzy blogerzy czy komentatorzy sugerując iż siedział za sterami jaka.
Jest oczywiste jednak iż taką narrację musieli narzucić gen. Błasikowej wojskowi jak i opowieści o pułkownikach odprowadzających jej męża. Tutaj są zatem dopiero grube nici.
56. W przypadku ofiar katyńskich czyli oficerów, wojsko polskie nie uczyniło się tutaj stroną, tylko walczyć musiały samotnie rodziny katyńskie. Już samo to w sobie jest skandalem i hańbą wojska polskiego. O tym iż to wojsko polskie a nie rodziny powinno być tutaj stroną usłyszałem tylko raz w medium głównego nurtu wypowiedzianą tą uwagę i zaraz prowadzący (księża w TV Trwam) przeszli nad tym do porządku dziennego.
57. Tym samym sprawa nie przewiezienia szczątków ekshumowanych oficerów do Polski. Oczywistym było, że należy wszystkie ekshumowane szczątki oficerów (plus dodatkowe ekshumacje) przewieźć do Polski i zrobić osobny, godny cmentarz w centrum Polski. Warszawa lub okolice, z zaplanowanym dobrym dojazdem, drogą o ile nie kolej w pobliżu, aby można było je czcić w Polsce choćby ze względu na możliwe utrudnienia ze strony rosyjskiej itd. i nie tylko dlatego. Odpowiedzialny za ten brak nie tylko moralny jest wojsko polskie i inne instytucje państwowe a i część rodzin katyńskich albo agenturalna albo sfałszowana. Było to robione jak widzimy po to aby pozbyć się w przyszłości czołowych przedstawicieli różnych instytucji, zrobić kolejny reset, w co wpisał się i Obama mówiąc o resecie w stosunkach z Rosją i ogłaszając to akurat 17 września.
59. Podobnie sytuacja ma się tutaj z „katastrofą smoleńską”. Już tylko ze względu na to iż byli w samolocie „oficjalnie” głównodowodzący wszystkich sił zbrojnych wojsko powinno objąć śledztwo specjalnym nadzorem, ustanowić się stroną. Jak i wiele innych instytucji powinno ustalić w swoim prymacie nadzór nad śledztwem, Jak Narodowy bank Polski, czy inne instytucje. A tymczasem mamy tylko samotnie borykające się rodziny smoleńskie.
60. Wojskówka zna prawdę o Smoleńsku. Dziennikarz śledczy Leszek Misiak mający duży dorobek gdy idzie o „katastrofę smoleńską” napisał w 2016 roku artykuł pod tytułem : „ Wojskówka zna prawdę o Smoleńsku” czyli o tym, że wojsko polskie zna prawdę o Smoleńsku. ( Oczywiście nie chodzi o całe wojsko polskie łącznie z szeregowcami, ale tych bardziej wtajemniczonych, decyzyjnych). Przytaczał tu fachowe argumenty. Po tym artykule była cisza, żadnej negacji, żadnego odniesienia się ze strony wojskowej przede wszystkim, ale i innej. A był to dziennikarz z dużym dorobkiem tutaj i jego artykuły znajdowały się w mediach głównego nurtu, nie bloger czy komentator którego artykuły czy wypowiedzi można zmarginalizować jako „niefachowca”.
Współgra z tym wypowiedź oficera na którą natrafiłem przypadkiem poprzez jego krewnego iż Delegacja była zabijana w Warszawie w tym na Okęciu w zlikwidowanym potem hangarze. ( o czym pisałem ). Trudno sądzić aby taką wiedzę, czy przekonanie miał pojedynczy oficer, musiała być ona w wojsku powszechna, przynajmniej od oficera wzwyż.
...........................................................
Kanał : Duch Święty mówi do Polaków
Duch Święty i Anioł Stróż Polski o Smoleńsku, 2025 i 2010
https://www.youtube.com/watch?v=YoSQGKEruTY
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz