+
Jak
pamiętacie jeśli przez tydzień nie ma nowego przekazu powinien
być przypomniany starszy. Teraz najdłuższa rozmowa ze świętą
Marią Magdaleną z grudnia 2023
Około 10.32
Sobota, 2
grudnia
Mówi
Maria Magdalena:
:)
Usypia
Cię nieprzyjaciel abyś ze Mną nie rozmawiał. Wykorzystuje, jak
widzisz, pogodę, Twoje osłabienie, chorobę Twej mamy,
przeziębienie, która namieszała Ci w planach i też musisz tracić
czas na podawanie jej jak i mycie wszystkich naczyń jest na Ciebie,
a zepsuty jest bojler w kuchni. Gdyby nie właściciel, gdybyś od
początku zdany był na siebie bojler ten 10 dni byłby już
zamontowany i działał. Zostanie ukarany i aby nie było, że to
przypadek, zostanie ukarany fizycznie przez Ciebie z tego powodu.
Miałeś
przy okazji zobaczenia pewnego obrazu i obrazów spotkać się z
rówieśnicą. Tak, to prawda, odebrałeś wtedy u progu wakacji iż
nie pociąga Cię, ale lubisz ją nadal. I potrzeba Ci takiego
towarzystwa. Gdybyście się regularnie spotykali przyjacielsko,
towarzysko i jako dzieci Małej Trzódki byłoby tutaj pewne
unormowanie. Tu zaś wchodzą ziemskie, ulotne pragnienia i potrzeby
a także ciekawość. Jesteś ciekaw czy odbiór będzie taki jak u
progu wakacji.
Wiesz,
że chorowała. Teraz ma wyglądać trochę lepiej, choć jest pół
roku dalej.
Z drugiej
strony myślisz, że jak nadal nie będzie Cię pociągać, to
spotkanie będzie trochę <
częściowo nieczytelnie zapisane słowo. „niezręczne? C.P.>
:)
Przemijalności tego świata. Jesteś flirciarzem i lubisz randki.
Randka jest nawet dla Ciebie ( w pewnym sensie) ważniejsza niż
pełny akt płciowy z kobietą.
Dlatego
też masz przekazy. Gdybyś był „zwierzęciem” dla kogo bardzo
ważny jest seks i chce go bezapelacyjnie, nie otrzymywałbyś ich.
Jest
też faktem, że wolałbyś spacery i niewinne spotkania ze swą
narzeczoną, rok przed tym nim osiągnęła wiek Julii Capuletti,
spędzanie z nią czasu w czystości, lecz już miłości, niż
gorące noce z tą rówieśnicą mimo iż i Bóg Ojciec i Jezus
Chrystus i Duch Święty mówili, że byłoby to zdecydowanie powyżej
przeciętnej biorąc pod uwagę małżeństwo zawarte w tym wieku,
czy nawet grzeszącą parę.
To
prawda, zastanawiałeś się bowiem wielokrotnie po co te informacje,
które zachęcają jakby do grzechu?:)
Nie,
Bóg nie zachęca do grzechu. One były po to abyś uważał aby nie
doszło do grzechu, bo wzajemna fascynacja erotyczna byłaby tutaj
bardzo silna, zwłaszcza w początkowym okresie, okresie w grzechu
przez pół roku iż pragnęlibyście się <nieczytelnie
zapisane krótkie słowo C.P.> ciągle
i trwało by to taki czas przynajmniej.
Gdyby
bowiem erotycznie byłoby „tak sobie” jak mówicie, czy nawet
przeciętnie, to wtedy łatwiej mógłbyś się rozstać a i ona
zniosłaby to lepiej,, choć gorzej niż Ty.
Dlatego
te informacje i <nieczytelnie zapisane słowo
C.P.> i dla ciebie prywatne były
jako ostrzeżenia. Zrozumiałeś to niedawno i ja to potwierdzam.
-:)
-:)
Różne
myśli przechodzą Ci przez głowę. Jednakże kilkudniowy grzech
przerwany, bez powrotu do niego, nie spowodowałby utraty Łaski u
Ciebie, zwolniony jesteś z winy. Miałbyś też „spokój na jakiś
czas” jak mówicie. Lecz erotyczny amok trwający kilka miesięcy.
Twoja Droga Boża.
-
Dziwne to wszystko.
-
Tak jak mówiła Trójca Przenajświętsza, gdyby nie było Twej
przemiany i gdybyś chciał, Pan uczyniłby was mężem i żoną i
już minęłaby rocznica ślubu.
-
Dziękuję Mario Magdaleno za to pouczenie. Trochę jestem
zaskoczony, że o tym głównie < Nieczytelnie zapisane słowo
C.P.> Jest też, że tylko Ty mówisz o sprawach erotycznych
otwarcie jak Jezus.
-
Cóż, wiadomo, że miałam doświadczenie seksualne bogate i ceniłam
to sobie do czasu i nawet po nawróceniu przypomnienie bliskości
zadbanego i pachnącego mężczyzny od razu trudno było mi sobie
zbrzydzić.
Twoja
rówieśnica lubi mężczyzn i ceni to co może dać mężczyzna.
Żyje w czystości lecz gdy mężczyzna jej się podoba to chciałaby
legalnej, lecz jego bliskości:).
-
Czyli na przykład Faustyna i Natalia Tułasiewicz nie prowadziłaby
takich rozmów ze mną?
-
Zwłaszcza św. Faustyna. Natalia rozmawiałaby z Tobą gdybyś był
zakochany prawdziwie, to rozmawiałaby z Tobą i o pocałunkach gdyby
były, bo ona całowała się namiętnie z narzeczonym co jest w jej
zapiskach, lecz to był narzeczony. U Ciebie jednak nie powinno być
namiętnych pocałunków na etapie narzeczeństwa. Lecz Ty będziesz
miał nowe a przez to święte ciało. I poczeka sobie ono
spokojnie:) na poślubną noc.
-
Dziękuję Mario Magdaleno.
-
Zróbmy przerwę.
Zrobisz
mamie śniadanie.
Zasnęła.
To też jeden z Twoich kłopotów. Zaśnie kiedy zechce i jak masz
coś z relacji z nią to masz dodatkową, czasową mitręgę.
Choroba
zaś jest też z jej winy. Przeziębiła się z nieodpowiedzialności,
wyszła bowiem w szlafroku otworzyć drzwi kominiarzowi. A jest tak u
was, że aby otworzyć drzwi trzeba wyjść na balkon, czyli na
otwarte powietrze.
Oczywiście
nie pomyślała ani nie pomyśli, że nie powinna tobie robić przede
wszystkim kłopotu. Twój czas jest bardzo ważny. Ma przywilej Twej
opieki i przebywa u Ciebie. Nie powinna tego przywileju w żaden
sposób nadużywać.
Wczoraj
też zasnęła gdy miałeś jechać do mnie, na mszę, do kościoła
pod moim wezwaniem. Mówiłeś o której musisz wyjść. Trzeba by
stwierdzić, jak mówicie: „ Że ma to wszystko gdzieś”. Liczy
się ona i chce być coraz bardziej doceniana im jest starsza a to
jak widzi ją Bóg i święci, Niebo, nie ma znaczenia.
No,
dość o tym.
Jednakże
miałeś plan wyjazdu na sobotę. Czy pod Krzyż, czy nawet nie,
miałeś jechać, tym bardziej, że jest niedziela a więc czas w
którym poza przekazami i ewentualnym umieszczeniem ich, nie możesz
pracować.
-
Dziękuję Mario Magdaleno.
-
Zrobiło Ci się < nieczytelnie zapisane słowo.
C.P > i
źle. Do tego dołącza się dysfunkcja organizmu.
-:)
Często w naszej relacji dołącza się Twoja zmysłowość. Ba,
przecież Alicja Lenczewska była łagodnie karcona przez Naszego
Mistrza, że chce go dotknąć, ucałować, realnie przytulić.
Zmysłowość nie znaczy erotyzm i <nieczytelnie
zapisane słowo C.P> nie musi
oznaczać pożądliwości, lecz to prawda. To, że byłam piękna i
silna, do tego wyjątkowa w świętości sprawia, że chcesz mi
składać hołd a zmysły grają tu rolę. Ponieważ
nie kochasz mocno, Bóg, mimo wszystko, „za wysokie progi” dla
Ciebie:) gdy idzie o zażyłą relację. Człowiek święty, do tego
kobieta piękna i mocna, przy tym nie tracąca swej kobiecości, to
Ci wystarczy...?;)
Nie
do końca jednak. Zastępuję Jezusa, lecz jestem po to by prowadzić
Cię do niego.
Jak
na początku był Jezus, tak teraz jestem ja. Jest bliski czas
Golgoty Kościoła, Mistycznego Ciała Jezusa. Jezus jest na Krzyżu.
Niedługo Zmartwychwstanie i przyjdzie sądzić. Lecz przedtem będzie
Krzyż na Niebie.
Przychodzę
więc ja, ta która byłam pod Krzyżem, wasza Patronka, którą mnie
nie uczyniliście, choć cieszę się poważaniem w waszym kraju,
także gdy idzie o kościoły, które są pod moim wezwaniem.
Jestem
zatem jako ta, która była pod Krzyżem, obok św. Jana jedynego
apostoła i Niepokalanej.
I
ta, która jest waszą Patronką a przyszła do was w czasie waszej
potęgi.
:)
Poleciłam
abyś zajrzał czy mama już się obudziła po podaniu jej porannej
herbaty i pierwszego lekarstwa, bo mogło się tak wydawać, jednak
ona nadal śpi. Owszem, dobre to dla zdrowia i szybszego wyleczenia,
lecz jak mówiłam jest kwestia nieodpowiedzialności względem
Twoich obowiązków Bożych.
Gdybyście
byli osobno to po pierwsze mogłoby nie dojść do tego przeziębienia
bo byłaby gdzie indziej i mieszkała inaczej, po drugie gdybyś
przyjechał podać jej śniadanie, wiedziałaby, że za dwie godziny
pójdziesz, czy nawet szybciej i musiałaby się zdyscyplinować.
:)
My
w Niebie znamy stan duszy człowieka, gdy tylko Bóg zechce abyśmy
poznali. I to jest jak błysk, i już wiemy. Zatem i ja znam stan
duszy Twej mamy a o Matce Bożej czy o Bogu tutaj nie musimy mówić.
Nie ma tu omyłek. Co ktoś myśli o sobie czy jakie ma odczucia nie
ma znaczenia.
Czy
Jezus nie groził nawet Twej mamie odejściem z tego świata i to
kilka lat temu? Potem była kwestia dwóch kawalerek, tam gdzie na
początku zamieszkałeś.
Potem
zaś byłeś w dwóch miejscach i przez to sytuacja była jakby
unormowana, lecz ileż razy wyjeżdżałeś tam gdzie byłeś sam,
nieplanowanie, na skutek scysji z mamą. I tak miałeś jechać lecz
nie w danym momencie a musiałeś robić to nagle.
-
Jak bardzo upodobniłaś się do Jezusa.
-
To tajemnica. Upodabniam się coraz bardziej, po ludzku. Zaś jestem
kobietą, niewiastą i tylko człowiekiem. Mogę rozmawiać z Tobą,
widzisz mnie jak tę Marię Magdalenę, którą poznałeś dzięki
„Poematowi” i dzięki przekazom do Ciebie. Niewiastę z
temperamentem, która dużo mówi, jest inteligentna, potrafi zrugać
i nawet dała ci dawniej lanie na pośladki niejako i groziła drugim
laniem, jeszcze w lecie.
Bóg
stosuje wiatr do wełny jagnięcia. Wiadomo (Bogu) jakie są Twoje
potrzeby i jestem ja, bo taka święta jest Ci teraz potrzebna.
-:)
-
Dziękuję Niebu i Tobie. Lecz takie staranie o mnie. Dlaczego?
-
Wiadomo kim masz być, zatem i starania potrzebne, bo jest z Ciebie,
niestety, trudny orzech do zgryzienia.
-
(:
-:)
No,
głowa do góry.
:)
Chciałeś
zapytać dlaczego wczoraj było tak marnie. To, że źle się czułeś
to pół biedy, ale duchowo.
Nieprzyjaciel
wykorzystuje każdą okazję a i co do mnie robi coraz większy opór
i nie chciał abyś w spokoju był w tym kościele pod moim
wezwaniem. Wykorzystuje to o czym mówiliśmy.
Mówisz,
że marna jest Twoja duchowość, skoro masz za przyjaciółkę
ziemską niewiastę, tą z grzechem pierworodnym jak i z nią
rozmawiasz a nie z Matką Bożą.
Znałyśmy
się. Byłam jej bardzo bliska, wspierałam też, co możesz poznać
w „Poemacie”.
Masz
za przyjaciółkę, przyjaciółkę Matki Bożej. Także dlatego
jestem. O wszystkim Bóg pamięta i wszystko czyni p
r e c y z y j n i e.
-
Droga Mario (Magdaleno)
:)
-
Taki mój stan iż Twój niebiański uśmiech odczułem, teraz mi
wystarczy.
<
Nieczytelnie zapisana pierwsza połowa zdania, pięć słów C.P> i
daje Ci to Bóg abyś z nim obcował.
Popatrz,
wiesz iż Fulla Horak miała swą przewodniczkę po świecie Nieba.
Św. Magdalena Barrault. Nazywała ją piękną panią. I Ty myślałeś
najpierw po tytule iż chodzi o Matkę Bożą. Gdy przychodzi święta
z Nieba ludzie myślą czasami czy to nie Matka Boża.
Upodabniamy
się do niej, my niewiasty i do Jezusa.
-
Po Zmartwychwstaniu Ciał choć będzie wiadomo kto niewiasta kto
mężczyzna, lecz przecież nie będzie oznak płci. Nie będziecie
patrzeć ludzkimi oczyma. < tzn. takimi jak
mamy dzisiaj C.P>. Tak jak Adam
i Ewa. Jak słusznie pomyślałeś, kiedy biegali nago po raju byłoby
śmieszne gdyby Adamowi trzęsło się przyrodzenie a Ewie piersi.
I
było mówione iż oczami ludzkimi nie moglibyście ich zobaczyć,
jak byli w Raju.
Jest
u Ciebie skłonność do Adoracji kobiecego ciała i czynienia ją
sobie boginią. Dlatego także dostaniesz dziewczę za narzeczoną i
żonę, bo kobiece wdzięki będą u niej w zaczątku, zwłaszcza w
okresie narzeczeństwa i będziesz mógł skupić się bardziej na
duchu, na jej oczach, ustach, twarzy, włosach, kochanej już dla
ciebie głowie, już w czasie narzeczeństwa, kochanych dłoniach,
które z czystością będą spoczywać w Twoich, lecz i tu potrzebny
jest umiar:) by nie przekroczyć tego co dopuszczalne jest w
narzeczeństwie.
Będziesz
w niej widział człowieka i cieszył się człowiekiem. Człowiekiem
rodzaju kobiecego, jak zwykłeś mówić.
-
Tak, Twoja rówieśnica od Ciebie usłyszałaby słowa jakich nie
słyszała od swego męża w młodości, czy potem jakich nie
słyszała w ogóle gdyby była żoną czy choćby tylko kochanką.
Lecz
jak Ci było przekazane, tak jak Ty jej mówiłbyś, czy innej
kobiecie, gdybyś był nią zafascynowany, nie mówiłby nikt, lecz
było Ci też przekazane iż to było w czasie jej młodości, jej
pierwszy męczyzna, mąż. I ponieważ było to w młodości <
nieczytelny zapis C.P> są
bardzo ważne. Zatem odbierała to jako ważniejsze jak jej mąż
mówił niż gdybyś to mówił teraz, choć równoczenie odbierałaby
to jako piękniej powiedziane ale to byłoby w różnym odbiorze a w
emocji serca <nieczytelne dwa słowa C.P> (
teraz) mniej silne, choć z jej strony
i uczucie i radość (jeśli małżeńska) byłaby duża z posiadania
Ciebie i Twej bliskości.
- Będzie
miała dyskomfort, że dużo o niej.
-
Cóż, jest dużo o osobach, które są Ci bliskie.
Pan
odnosi się do tego co jest wokół Ciebie, zwłaszcza gdy jest to z
większym natężeniem.
-
A ja podobałbym Ci się gdybym był w Twoim życiu, gdy byłaś
młoda, przed nawróceniem?
-
I Tak i nie. Lubiłam mężczyzn młodych, lecz doświadczonych.
Musiałabym Cię poznać. Lecz mimo mych dobrych cech pamiętaj, że
zło gościło we mnie i mogłabym Cię zranić. Owszem, podświadomie
szukałam dobra, ale też podobnych do siebie. Ty jako mężczyzna
nie szukałeś nigdy użycia. Zatem mogłabym Ci sprawić ból gdybyś
mnie bliżej poznał.
Po
nawróceniu zaś, jak wiesz, nie było żadnych mężczyzn, nie było
małżeństwa, był jednak wybranek serca, mój Mistrz.
Zatem gdybyś
był podobny jak w młodości jeśli doszłoby do naszego romansu <
oczywiście przed nawróceniem Sw. Marii Magdaleny> to
raczej z powodu kaprysu, mojego kaprysu. Po tym zaś prawdopodobnie
byłbyś zraniony i dodatkowo mógłbyś mieć złamane serce.
-
Och to lepiej, że znam Cię teraz.
-
O tak, nie byłam aniołem dobroci. Takie kobiety, jak ja byłam,
szukają mężczyzn zdecydowanych by je posiąść. Nie szukają
romantycznych czy sentymentalnych, jak siebie wolałeś określać.
„ Nie
płacz kiedy odjadę” lub „spotkamy się znów za rok” jak było
w piosenkach. W takich klimatach, jak mówicie, nie gustowałam. Nie
wiesz co to jest kobieta rozwiązła. Dla romantyka jak Ty. <
Nieczytelnie zapisany sens zdania ale jest dokładnie taki, że
romantyk jak otrzymujący przekazy uważałby wchodząc w interakcję
z Marią Magdaleną przed nawróceniem, że pod jego jego wpływem
zmieni się na korzyść i to byłaby dla niego pułapka C.P>.
-
Czyli dałabyś mi w kość przed nawróceniem?
-
Sam byś sobie dał, bo ty byś szukał mnie przed nawróceniem, ale
tak, dałabym Ci w kość. Jeśli byłbyś taki jak gdy byłeś
młody.
:)
Całe Niebo się śmieje. Jesteśmy ponad takie tematy lecz i w
Niebie jest poczucie humoru, zatem śmiejemy się.
-
Kobieta myśli, że niedobry mężczyzna stanie się dobry dzięki
niej. Masz trochę cech kobiecych i myślisz podobnie. Lecz zwykle to
tak nie działa. Rozwiązła kobieta, choćby z natury była dobra,
ma w sobie diabła. On bowiem dziesięciokrotnie chętniej wchodzi w
ciało i ducha kobiety niż mężczyzny. Tak jest od Adama i Ewy. I
tak z nienawiści do Niepokalanej. Za to, że jest Niepokalaną
częściej mści się na was kobietach. Na was, to znaczy żyjących
i na nas kobietach zwłaszcza od czasów Chrystusa.
-
Rączki całuję, po staropolsku, piękna Pani z Nieba.
-
Wtedy ich nie zabiorę jeśli po staropolsku, czyli choć kierowane
do niewiasty będące tylko gestem < tzn bedące
gestem doceniającym kobiecoś ale bez erotyzmu, w tym sensie C.P.>
:)
Wytrzymaj
chłopcze, już niedługo niewiasta, która Cię ukoi. Będziesz
szczęśliwy trzymając za rękę swą ukochaną podczas spacerów
jak i teraz byłbyś szczęśliwy, choć tu Twój wiek przeszkadza i
samopoczucie aby była taka jak będzie.
Najlepszy
dla Ciebie wiek choć będziesz miał tyle lat co Chrystus gdy
zaczął nauczać a ona będzie bliska wieku Maryi podczas zaślubin.
-
Bogata rozmowa Mario Magdaleno <nieczytelnie zapisane słowo „ w
zastępstwie” ? C.P> Jezusa.
Dobrze,
że mam Ciebie i mogę jak z Nim rozmawiać o wszystkim.
-
Tak jestem blisko Jego Serca, że mogę rozmawiać, jak z Tobą o
wszystkim oczywiście biorąc pod uwagę, że jestem tylko
stworzeniem <nieczytelnie zapisane dwa słowa
C.P> poza tym co doświadczyłam
do śmierci mam od Niego.
-
Piękna Pani z Nieba.
-
Trochę kumpela jak powiedziałeś, jednak prowadzę Cię do Jezusa i
nie pozwolę na rzeczy, które mogą Cię od niego oddalać. Jednak
przyjaciółką i kumpelą w tym sensie, że pogadać z nią można o
wszystkim.
-
Chwała Panu Mario Magdaleno.
-
W tym ciele zatem wszystko co by Cię spotkało z Nieba to by nie
było do końca to, jakbyście powiedzieli. Nie żałuj zatem
niczego, dostaniesz młode ciało, choć nie 20- letnie <nieczytelnie
zapisane słowo C.P.> wystarczająco
młode i < nieczytelnie zapisane słowo
C.P> Cię
pokocha.
-
Dziękuję Panu, Niebu i Tobie Mario.
-
Cieszę się Tobą. Tak, z przyszłości.
-
Ale to będzie droga krzyża.
-
Tak, lecz w tym krzyżu dostaniesz też i ziemskie godne słodycze
bardzo silne bo takie Ci będą potrzebne i wsparcie Twej
młodziutkiej żony.
Pożycie
wasze będzie przerastać intensywnością ludzkie pożycie choć
będą też okresy postu i wyrzeczeń.
-
To znaczy chyba też iż będzie trudno i takie ukojenie też
dlatego <nieczytelnie zapisane słowo C.P>.
-
Jak o tym mówiłam wyżej. Będziesz żył.. do utraty tchu
z <nieczytelnie zapisane słowo C.P> fizycznych
działań. W swej pracy w dowodzeniu i karaniu i związanych rzeczach
i do utraty tchu w miłosnych zmaganiach:).
-
Chwała Tobie Chryste.
(pauza)
Zrobiłeś
śniadanie mamie i sobie drugie, wyszedłeś. Jesteś poza domem w
ciepłym miejscu gdzie może usiąść każdy gdy coś zamówi:). Tak
jak Pan powiedział. Powinieneś w ciągu dnia wyjść dwie godziny a
dzień jest krótki.
Dziękuj
Jezusowi za wszystkie dobrodziejstwa i za ten komfort, że możesz
zatrzymać się poza domem kiedykolwiek potrzebujesz. Jezusowi i
ludziom dzięki którym to możesz.
Choć
teraz miałeś powiedziane żeby zrezygnować z potrzebnego zakupu bo
ceny były „kosmiczne” jak to mówicie. Możesz zapłacić drogo
i za nocleg lecz musi być to w pewnym ustalonym <
nieczytelnie zapisane słowo C.P.> Pajda
chleba ze smalcem, jak o tym było w prasie iż na jarmarku we
Wrocławiu kosztowała 20 złotych. Tego typu ceny nie wchodzą w
grę.
-
Tak Mario Magdaleno a tu będę musiał podjechać bo to było
przypadkiem po drodze.
-
Siedziałeś kiedyś z Jezusem w kawiarni, teraz siedzisz ze mną:)
-
Z Tobą jest miło Mario Magdaleno i jesteś kobietą, więc pasuje:)
ale Jezus..
-
:) Jak Jezus był dla apostołów, tak potem nie było go już na
ziemi i w ciele nawet Zmartwychwstałym.
Teraz
Jezus jest czasami tylko w rozmowie z Tobą.
Drugi
człowiek:) to jestem Ja.
-
Nie spodziewałem się Mario Magdaleno.
-
To co miałeś duchową wizję to nie obawiaj się. To było z Nieba
ode mnie. Tak to dostałeś jak od Jezusa od mego niedoskonałego
odbicia naszego Pana i Mistrza.
(pauza)
Tak,
nawet w kawiarni gdy rozmawiasz z kimś z Nieba muszą być zachowane
pewne zasady. I najpierw dokończenie naszej rozmowy a potem rzeczy
związane z przekazami.
-
Z jednej strony niecierpliwię się aby przyszłość mej przemiany
nastąpiła szybko, z drugiej nie.
-:)
To naturalne. To trud, większy niż teraz, to cierpienie, nie ze
względu na siebie, lecz na innych, choć ze względu na siebie
duchowe. Trud też fizyczny, mimo nadnaturalnych sił. I wiesz iż
musisz mieć gotowe na co czekają Twoi czytelnicy, czytelnicy Twych
przekazów.
-
:) Chcesz żebym usiadła naprzeciw Ciebie. Skoro rozmawiamy jestem
blisko, jednak tak odczuwasz. Obecności jak Jezusa nie będzie
takiej. To Bóg, a ja jestem tylko stworzeniem i to grzesznym (grzech
pierworodny). Co do tego iż Fulla Horak fizycznie
odczuwała <Nieczytelnie zapisane słowo. Fulla
Horak mogła rękami zbadać fakturę habitu sw. Magdaleny Barrault
czy innych też. Kazała jej, czy innym też stawać na przykład w
oknie aby wiedzieć czy zasłoni światło jak żywy człowiek i czy
nie będzie jak duch. C.P> świętą
Magdalenę Barrault. Pan Jezus daje różne dary, poza tym taki
kontakt może mieć ktoś kto jest czysty. Zauważ też iż to była
jej płeć, ja zaś jestem niewiastą.
-
Rozumiem Magdaleno.
-
Jeszcze co do tego słowa. Niewiasta to ta która nie wie. Jednak to
słowo jest < nieczytelnie zapisane słowo.
C.P> przez
cześć oddaną Matce Bożej. Oczywiście znaczenie nie jest słuszne,
choć Niewiasta, Matka Boża nie wiedziała co to grzech, więc sens
i tu jest. Lecz sens „ nie wie” , oczywiście w innych rzeczach
nie jest trafny w stosunku do kobiety, która kocha Boga. Mówicie
też jednak „samochód” a on sam nie chodzi, tylko sam jeździ. I
przyjęło się samochód. Mówicie „Najświętsza Panna” a
przecież Matka Boża wedle prawa miała męża. Nie chcecie też
zawsze mówić „Najświętsza Dziewica” aby niewinne dzieci nie
dopytywały się co to jest „dziewica”.
-
Dlatego jest tak, że Magdaleny, które znałem były one ładne,
były dorodne, zdarzyła się nawet bardzo ładna, lecz nie piękna
ale przecież były dorodne, ładne, wszystkie brzydsze od Ciebie.
-:)
No pomyśl, może ja tak sprawiłam, za moją to intencją. Niech
będą ładne, dorodne, to im wystarczy. Piękne być nie muszą.
Musisz
iść, w domu przygotować późne drugie danie, dać mamie
podwieczorek.
Jeszcze
jak Bóg da dzisiaj będziemy rozmawiać.
-
Dziękuję kochana Mario Magdaleno. Chwała Tobie Chryste.
Kontynuacja
22.45
Znów
Ci się mama sprzeciwia. Z nieodpowiedzialności zachorowała. Mówi
iż coś ją w piersiach boli a takich objawów zwykle nie ma. Ty
bardzo się źle czujesz od stałej choroby a ona nie weźmie
lekarstw jak proponujesz, nie jesteś lekarzem mówi. Do lekarza się
nie wybiera, mówisz prywatnie, do specjalisty. No i będziesz musiał
„dreptać” koło niej żeby poszła. Oczywiście nie musi iść
tylko będzie zawieziona. Jednak powinno by tak, że jest wizyta
domowa a z tym jest problem. Jesteś zmęczony na koniec dnia i
wczoraj i dziś szczególnie źle się czujesz. Twój organizm nie
przyjmuje w pewnym sensie niczego co zjesz. To znaczy przyjmuje z
oporami i gdy <nieczytelnie zapisany fragment
C.P > źle się czujesz.
Wydawało
Ci się, że potrzebujesz koktajlu i to ci dobrze zrobi, koktajl z
kefiru i mrożonych owoców (dostałeś tylko truskawki), ale nawet
on sprawia, że Twój organizm stawia opór.
-
Tak jest święta Mario Magdaleno i nie rozumiem czy to wzmaga się
choroba, czy to skutek zappera, tzn walki z chorobą. Nie wiem co się
dzieje w środku.
-
Lekarze tu zawodzą. Gdyby wykonywali to co do nich należy byłbyś
zdrowy.
-
Sprawiła Ci nowy ból sprawa z Ukraińcami a właściwie kilka
spraw, ale szczególnie jedna. Nowa dla Ciebie.
Tak,
nie spodziewałeś się takiej sytuacji, to znaczy ignorowania przez
media, państwo, w tym nowo wybrany Sejm, takich zagrożeń.
Czyż
jednak marszałek Sejmu darmo nazywa się Hołownia i jak powiedziała
doktor Kulińska iż ukraińskie „Nasze słowo” napisało o tym,
że to nasz człowiek. I to organ mniejszości ukraińskiej w
Polsce. <Oczywiście tej przed napływem
Ukraińców do Polski. Podaję dla porządku, na wszelki wypadek, bo
wszystko się może już pomylić C.P>.
Zatem
pierwsza osoba w Polsce to wnuk banderowca Mychajło Dudy, druga,
marszałek Sejmu, o nazwisku ukraińskim Hołownia, jest
przedstawiany przez „Nasze słowo” jako ich człowiek. „Nasze
słowo” dotowane z pieniędzy Polaków (podatników) wielokrotnie
pisało rzeczy za które powinno być zdelegalizowane. Jest
antypolskie nie od dziś jak i cała mniejszość ukraińska w
Polsce.
Co
się już dzieje, po tym coraz bardziej widzisz jak jesteś
potrzebny.
Wszystko
się już urzeczywistnia. Kiedyś wydawała się groźna mniejszość
niemiecka. Cierpienie Polaków jednak przyjdzie ze wschodu.
-
Mam wrażenie Mario Magdaleno jakby państwo polskie było atrapą,
od dawna, lub od początku lat 80- tych.
I
mam wrażenie, że taką atrapą nie było w latach
siedemdziesiątych, choć byliśmy pod protektoratem Rosji. Gorzej
było w latach osiemdziesiątych, lecz tego jeszcze nie było widać.
Lecz jeszcze gorzej było w latach 90- tych, choć pozornie przyszła
wolność. Na przykład cyganie rumuńscy. Dlaczego byli wpuszczani.
Granice nie były otwarte, nie byliśmy w UE ani w NATO, były cła.
A oni wjeżdżali jak chcieli i na przykład we Wrocławiu było
koczowisko. I pozwalano na to. Za komuny by takie koczowisko usunęli
a ich z kraju wydalili lub aresztowali i wsadzili do więzienia
jeśliby przekroczyli granicę nielegalnie. Wjeżdżali też jak
chcieli, tak zwane Ruski handlujący na bazarach. A wiadomo było, że
i broń można od nich było kupić i cokolwiek.
W
latach siedemdziesiątych nie było możliwe aby broń od jakiegoś
cudzoziemca kupić na bazarze, karabin maszynowy z wiadrem naboi a
nawet jak się ktoś pokręcił rosyjski granatnik.
-
„Szczęścia w domu nie znalazł bo go nie było w Ojczyźnie” –
znasz słowa z poematu waszego wieszcza. Teraz ten wieszcz w
królewskim mieście jest zawłaszczony przez Ukraińców, którzy
kpią sobie z Polaków tam robiąc swoje mityngi. Do tego w mieście
typowo turystycznym, najważniejszym pod tym względem w Polsce. A
jednak są tu codziennie i nawet dwa razy dziennie.
Czyż
nie powinieneś złamać ręki, która podpisem wyraziła na to zgodę
i jemu podobnym?
Jak
kto sobie pościele tak się wyśpi.
Mówisz
o atrapie. Można tak powiedzieć, lecz dla porówniania, czy ojciec
rodziny, który się nie szanuje, nadto upija się, bije domowników
i wynosi rodowe srebra nie jest atrapą ojca? Zaś sąsiedzi, którzy
mówią iż to rodzinne sprawy i dla wygody nie widzą w tym problemu
czyż nie są podobni do waszych rodaków, którzy widząc zło,
równocześnie nie widzieli problemu?
Czyż
gdy Donald Tusk z KLD kiedy zostali nazwani aferałami i zostali
odrzuceni w głosowaniu i nie weszli do Sejmu, bo był już wtedy 5 –
procentowy próg wyborczy, a potem niedługo później, już jako PO
odnieśli wielki sukces w wyborach - czyż postawa polskiego
społeczeństwa była odpowiedzialna?
Nie
była i nie jest. Ni maluczkich ani elit intelektulanych,
uczelnianych, które doszły do takiego stanu iż sami się
eksterminowali „szprycami”. Jeśli sami się przetrzebili na
uczelniach i zrobili sobie krzywdę nie używając rozumu i nie
weryfikując, to czego można się po nich spodziewać dla kraju.
Atrapa
– tak, lecz atrapa zrobiona przy pomocy ludzi i braku <nieczytelnie
zapisane słowo C.P.>, braku
odpowiedzialności za naród i państwo.
Jeśli
Czechy nie są atrapą państwa ni Węgry, nie musiała być taka
Polska.
:)
Głuptas
-
Wiem czemu Mario Magdaleno i to nie dotyczy tej rozmowy co wyżej.
-
Mówił Ci to Jezus, mówiłam ja (i nie tylko).
Głuptas
z Ciebie. I chłopiec i głuptas jak mówię.
-
Ee...
-:)
Jesteś
inteligentny i wnikliwy co nie znaczy, że nie możesz być chłopcem
i głuptasem i równocześnie przewyższyć wielu polskich mężczyzn
gdy idzie o to jakimi są mężczyznami.
-
Tyle rozmawiamy, dziękuję. Zastępujesz Jezusa.
-
Właśnie zastępuję Go i trzeba nam rozmawiać. Chcesz a
równocześnie jest to wysiłek, więc..
-:)
-
Mario Magdaleno, żeby mocno kochać, trzeba mieć w sercu taką
potrzebę kochania. Ty sama ją miałaś, jak powiedział Jezus,
potem przeniosłaś to na dobrą stronę, skierowałaś. Lecz to było
w Tobie.
-
Ty zaś, chcesz powiedzieć, nie masz takiej wielkiej potrzeby
kochania.
To
co radością napełniało Twe serce nie było kochaniem lecz to Ci
Pan zabrał i już nie odczuwasz tej radości.
-
No właśnie miałem jedną radość, głęboko nabierałem powietrza
w pierś i na myśl o tym czułem, że żyję.
-
:)
Jesteś
Sprawiedliwością Boga Ojca. To jest dla Ciebie radością. Samo
zadanie zaś jest trudne i Bóg sam nie raduje się, że to stać się
musi. Słusznie zatem abyś i Ty się nie radował. Dlatego zabrał
ci tę radość z przelania krwi.
Jest
to obowiązek wynikający z tego kim jesteś (będziesz), ale przykry
obowiązek to znaczy < „odczujesz” ? C.P
> jak przykry, bo nie może być
inaczej. Równocześnie będziesz wypełniał Wolę Ojca i odczuwał
tę subtelną radość. Jednak przyci <
nieczytelnie zapisana druga część słowa „ przyciśniętą” ?
„przyciemnioną”?. W każdym razie w tym sensie C.P> przez
przykrość obowiązku.
-
A czy nie dawałbym bardziej rady kiedy radość tę miałbym?
-
Sługa Boży nie może mieć radości z przelania krwi, zwłaszcza
niewinnej, tę zaś miałeś.
To
droga krzyża, a droga krzyża nie jest drogą przyjemności kiedy
wypełnia się Wolę Bożą. Będziesz miał swe radości, lecz
zadanie taką radością nie jest. Mimo, że w jego konsekwencji
odzyskacie utracone ziemie.
-
Droga Mario Magdaleno.
-
Zanudza Cię Maria Magdalena? (Śmiech)
-
Wiesz, że nie.
-
Rozmawiamy i rozmawiamy.
-
A ja jestem śpiący i < nieczytelnie zapisane słowo, może
„zmęczony”. C.P>
-
Faktycznie źle się czujesz, lecz dobrze kiedy przekaz ma dodatkowe
utrudnienie, w tym zmęczenie wynikającego ze stanu zdrowia i innych
jeszcze rzeczy.
-
Podobało mi się jak dzisiaj sobie przypomniałem, czytając
„Poemat” jak przy ostatnim spotkaniu z Łazarzem, gdy już nie ma
z nim kontaktu, tak jest chory, Jezus mówi, że nie uzdrowi, ale
żeby ufały. Marta płacze, ale Ty patrzysz na Jezusa jak
zahipnotyzowana, nie rozumiesz, ale chłoniesz Go, sam nie wiem jak
to określić.
-
To prawda, nie rozumiałam, ale wierzyłam przez miłość. Nie mogło
mi przyjść do głowy, iż Jezus pozwoli mu umrzeć, mogąc go
uzdrowić, aby potem go wskrzesić. Co się w moim sercu działo. Nie
było jednego uczucia, lecz Jezus był <
nieczytelnie zapisane słowo C.P> i
nie płakakałam słuchając co mówi.
Wierzyłam
w co <nieczytelnie zapisane dwa słowa C.P>
Wiedziałam,
że ma umrzeć i nie chodziło o wiarę w jego życie po śmierci i
Bożą Łaskę tu. Wierzyłam.
-
Wbrew logice.
-
Wbrew logice i nie wiedząc w co konkretnie wierzę. Wierzyłam
Jezusowi.
-
Wy kobiety umiecie kochać.
- :)
Chciałbyś być kobietą?
-
Nie.
-
To dobrze.
:)
-
Moja przewodniczko.
-
Jestem dla Ciebie bo jestem dla Polaków. Byłam dla Polaków od
kiedy wiecie, zaś teraz jestem szczególnie dla Ciebie jako Patronka
Polaków, choć nieuznana jako taka. Jestem bo jesteś Gniewem Boga
Ojca i kimś kto jest uprzywilejowany przez Naszego Mistrza.
Widzisz,
nie darmo obraz przedstawiający mnie, olejną kopię włoskiego
obrazu masz na ścianie, na czołowym miejscu. Po
mojej prawej stronie jest św. Faustyna i po lewej święta Rozalia
Celakówna. Mój obraz dałeś w środku ze względu na jego wartość
materialną. Pan Bóg chciał abyś go kupił w jesieni 2019.
Odwlokłeś to bo ten wydatek wydawał ci się duży. W końcu
kupiłeś obraz po trzech kwartałach. Staniał zresztą, ale i tak
był wielokrotnie droższy niż oleodruk ze świętą Faustyną i
oryginalny szkic zrobiony przez rysownika – świętą Rozalię
Celakównę.
-
Święta Faustyna najwięcej się za Ciebie modliła i dziwiłeś się
nawet, że ja jestem na czołowym miejscu, ale stało się to jako
zapowiedź mojej roli w Twoim życiu.
-
Zaczęło się od Jezusa i na końcu jesteś Ty, która Go znałaś,
byłaś pod krzyżem i byłaś najbardziej kochająca ze znających
Go.
Jesteś
jak Joanna D`arc, mogłabyś stanąć na czele wojsk.
-
Nie trzeba przypominać, że miałam w sobie krew Amazonek. Moja
przodkini, która była Amazonką dowodziła oddziałem Amazonek:).
-
Była ładna?
-:)
(Śmieje się). Owszem była ładna. Duża, silna i dorodna.
Miała <Nieczytelne słowo C.P> orzechowe
warkocze do bioder, które w czasie bitwy zaplatała i umieszczała
pod hełmem.
-
A więc włosy miałaś i po niej. Można rzec iż geny po przodkach.
-
Tak.
-
A o moich przodkach z tych czasów nie wiem.
-
Byli wojownikami jak Iz. Różne były ich umiejętności i zalety,
także wady.
-
Masz całą daną historię Polski jak na dłoni święta Magdaleno
jeśli Ci potrzeba.
-
Dowiadujecie się coraz więcej, ostatnio i dla Ciebie był prezent
odnośnie Biłgoraja. Świeżo po moim przekazie. <
W prasie świeże info archeologiczne odnośnie gęstego zaludnienia
Biłgoraja i okolic w czasach starożytnych. C.P.>.
-
Co zrobić święta Mario Magdaleno z tym księdzem kustoszem?
-
Cóż, siłą się go nie zmusi a i w przyszłości nie użyjesz jej
wobec księży. Cóż można zrobić jak w Polsce szukający prady są
osamotnieni. Nie ma tu wsparcia kościoła, mediów, intelektualnych
elit, sprzeciwu Polaków a nawet czołowi vlogerzy zajmujący się
różnymi sprawami tym nie są zainteresowani. O jednym z nich
mówiłam zresztą.
-
Wszystko to ma znaczenie przy przelewie krwi. Narodowi, który ma
starożytną historię, którego święta wybiera tylko w swoim
objawieniu, święta spod Krzyża. Narodowi gdzie Matka Boża objawia
się i mówi, że tu będzie Sąd Ostateczny, gdzie Matka Boża sama
ogłosiła się Królową Polski, gdzie królowa realnie odrzuca
pociski oddziałów bolszewickich, kartacze, w głąb terytorium
wroga, do 30 km, ranią i zabijają – trudniej zrobić krzywdę.
To
wszystko jest ukrywane, marginalizowane, niedopuszczane do myśli
ludzkiej itd.
-
Każdy za to odpowie. Nic nie będzie bez uznanej winy i tutaj nie
było.
Lecz
tak się stało aby prawda wyszła w Czasach Ostatecznych. Prawda
nadal tłamszona, znienawidzona, zwycięży. Tak, prawda o Bogu,
Kościele który zatriumfuje, jak i prawda o Polsce.
Na
tym kończymy.
Tym
optymistycznym akcentem.
To
co zgodne z Bożą Wolą zawsze jest optymistyczne dla tych co Boga
się boją, a piętnem dla tych co się Go nie boją.
Błogosławię
Polakom, wszystkim Twoim dobrodziejkom i dobrodziejom. Ja, Maria
Magdalena też o was pamiętam.
Błogosławię
wszystkim co byli wczoraj pod Krzyżem Nowego Jeruzalem i tym co będą
dzisiaj, jak i czytelnikom otrzymywanych przez Ciebie Orędzi. Że <
nieczytelny fragment, cztery słowa C.P> ode
mnie, tym samym moje błogosławieństwo ma dodatkową siłę
sprawczą.
Amen.
-
Dziękuję święta Mario Magdaleno.
Dziękuję.
-
:)
Otrzymał
Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)
…...........................
Przypomnienie
– kwiecień 2019
Co
powiedział Pan Jezus w tych Orędziach o Smoleńsku?
(
Opracowanie dotyczy wszystkich przekazów o Smoleńsku, to znaczy od
października 2016 do końca lutego 2019)
Tytułem
wstępu
Pan
Jezus mówił do proroków, którzy otrzymywali w tamtym czasie
Orędzia, między innymi do Anny Argasińskiej i Adama Człowieka o
zamachu na Delegację już 10 kwietnia 2010 wieczorem i
niedługo później.
Otrzymujący
te (opracowywane tutaj) przekazy miał zresztą z tym problem na
początku, problem z Orędziami danymi na ten temat Adamowi
Człowiekowi i Annie Argasińskiej, bo w odbiorze uczestników tak
zwanego śledztwa obywatelskiego, które uznało inscenizację
katastrofy na Siewierny, sugestia zamachu dotyczyć miała zamachu
na samolot z kompletną Delegacją wraz z załogą w liczbie 96,
zamachu dokonanego tuż nad czy tuż przed lotniskiem Siewierny, (na
podejściu do lądowania), zamachu w niejasny sposób spowodowanego,
którą to wersję promował minister Macierewicz i zespół
parlamentarny i wydawało się, że to jest w Orędziach Adama
Człowieka, Anny Argasińskiej. Jednak tylko wydawało się.
Otrzymujący
przekazy też nie od razu przekonał się do wersji inscenizacji
katastrofy samolotu na Siewierny czyli podrzucenia tam gotowych już
szczątków jakiegoś samolotu, samolotowego złomu, potem częściowo
podrasowywanych itd. Długo to weryfikował. Nie wykluczał
takiej możliwości wprawdzie już od maja 2010, gdy się
zetknął z takimi przypuszczeniami, czy nawet przekonaniem, bo
uczciwy i niezależny człowiek nie mógł tutaj wykluczyć żadnej
wersji wobec tego, że to wszystko nie trzyma się kupy, ale
prawdziwie wersję inscenizacji na Siewierny uznał jako pewną,
bezdyskusyjną, udokumentowaną dopiero rok później, a i wtedy już
nie wystarczała mu wersja, że wszyscy Delegaci wlecieli do Rosji,
zostali skierowani na inne lotnisko i tam zabici. Zwrócił uwagę
na Okęcie. Oczywiście to powinno być na początku, Okęcie, ale
tak toczyło się śledztwo obywatelskie inscenizacji smoleńskiej i
Okęcie było w głównym jego nurcie przynajmniej częściowym
tematem tabu. (Drugą przyczyną było to, że na ten temat mieliśmy
mniej materiałów niż z Siewierny).
Jednakże
słowa Pana Jezusa i innych osób z Nieba, do Adama Człowieka
zwłaszcza przez Anioła Polski nie mogły kłamać.
Gdyż
zamach był na Delegację i oczywiście był także w wersji
inscenizacji na Siewierny zwanej również maskirowką. Zatem
słowa iż nastąpił atak na samolot z Delegacją na terenie
Rosji, a nawet w Smoleńsku nie były nieprawdziwe bo nie mogły być
nieprawdziwe w przekazie z Nieba. Tyle, że w samolocie nie było
całej Delegacji a około połowa pasażerów wraz z załogą
z liczby 96, a atak nastąpił w Smoleńsku, tyle, że na drugim
lotnisku Smoleńsk Jużny(j) (południowy). Siewierny(j) (północny).
Podać inne informacje, to znaczy o inscenizacji na Siewierny a tym
bardziej, że część osób została zabita w Polsce, w wojskowej
części Okęcia i powiedzieć wiele innych rzeczy, tego nie mogli
powiedzieć Pan Jezus i Matka Boska i Anioł Stróż Polski.
Otrzymujący te Orędzia i Adam Człowiek i Anna Argasińska nie
mający zapewne pojęcia o inscenizacji (zresztą 10 kwietnia
wieczorem i niedługo później nie miał jej prawie nikt, a w
każdym razie te informacje nie były udostępniane) pomyśleliby,
jak powiedział Pan Jezus, że domieszał się tutaj szatan, a i sam
biskup Dzięga nie mógłby dać nihil obstat na Orędzia poprzez
Adama Człowieka.
Dopiero
mogło się to stać gdy Pan Jezus zaczął o tym mówić do kogoś
kto na tym zęby zjadł i poświęcił do roku 2016 blisko trzy
tysiące godzin.
„Teoria”
inscenizacji na Siewierny była w nim od dawna ugruntowana,
wątpliwości dotyczyły przede wszystkim tego czy cała Delegacja
wleciała do Rosji, w ogóle nie wyleciała z Polski czy część
wleciała do Rosji a część nie i czy wszyscy zginęli, część,
w jakich proporcjach i co było kryterium.
Pan
Jezus zresztą powiedział do otrzymującego przekazy iż jego
działania tutaj, aktywność obywatelska i patriotyczna, a także
narażanie się wtedy i konkretne zagrożenie życia w sierpniu 2011
w związku z danymi wtedy w Internecie ważkimi i unikalnymi
opracowaniami na ten temat, miały wpływ na otrzymanie przez niego
przekazów w ogóle. Na jakiekolwiek tematy. Nie była to przyczyna
decydujące wedle słów Pana Jezusa ale była istotna.
========================
Pan
Jezus nawiązał do inscenizacji smoleńskiej już 14 października
2016 czyli
piątego dnia otrzymywania Orędzi. (Nie licząc krótkiego okresu
od lutego do Wielkanocy 2015 przerwanego z winy otrzymującego
przekazy). Wspomniał Pan wtedy o inscenizacji 10 kwietnia i mgle
okęckiej. Wydawało się wtedy, że Pan Jezus akceptuje tę
„teorię”, ale nie było to jasne i otrzymujący przekazy nie
spodziewał się, że Pan Jezus powie coś więcej na ten temat a
zwłaszcza, że tyle i aż tak, dodatkowo bardzo wiele i zasadnicze
rzeczy w pierwszym już Orędziu na ten temat czyli 24 X 2016. Nie
mógł się tego spodziewać tym bardziej, że przecież do Adama
Człowieka mającego wizje, do Anny Argasińskiej Pan Jezus
mówił ogólnie o zamachu. Otrzymujący przekazy zresztą wykłócał
się wtedy z Panem Jezusem, jak to widać w tym pierwszym obszernym
Orędziu gdyż Pan Jezus przedstawiał inną wersję dotyczącą nie
samego przebiegu wydarzeń, ale roli i działania Rosji i działania
żydów niż nieudany sługa Jezusa w ciągu tych lat ( a i
wcześniej przed Smoleńskiem) doszedł.
W
pierwszym więc Orędziu zatytułowanym „Orędzie
Jezusa Chrystusa 24 X 2016. Smoleńsk. Delegacja wylądowała
(awaryjnie) na lotnisku Smoleńsk Jużnyj” <Oczywiście
Orędzia ze strony Pana Jezusa nie mają żadnych tytułów. Są
pisane ciągiem i nie oddzielane tytułami C.P> Pan Jezus
powiedział, że:
-
Rosja jest nadal wielkim złem. „ przefarbowali
się, ale nadal chcą roznosić swoje błędy i podporządkować
sobie Europę Zachodnią”.
-
„Wszystkim dotyczącym Smoleńska kierował rezydent GRU w Polsce.
I że on przygotowywał inscenizację na Siewierny we współpracy z
Polakami i Rosjanami.”
Rezydent
GRU to główny przedstawiciel tego wywiadu na dany kraj.
W
tych krótkich słowach Pana Jezusa nie tylko została potwierdzona
inscenizacja na Siewierny, ale trop poszedł w stronę Polski,
jednakże głównym działającym tu okazał się szef rosyjskiego
wywiadu wojskowego na Polskę.
-
Potwierdził Pan Jezus, że wylądował samolot z Delegatami na
lotnisku Smoleńsk Jużnyj. Jednakże doszło do awarii podwozia
wykonanej w Warszawie przez Izrael, który ma specjalne prerogatywy
na Okęciu. Ale
prerogatywy Izraela są i po to aby Rosja mogła wykonywać podobną
dywersję.
- Rosja
chciała dokonać zamachu w Polsce na przywódców wszystkich
państw by w atmosferze chaosu narzucić Europie swoją
władzę. Jak wiemy do tego nie doszło bo poza dawnym układem
Warszawskim nikt prawie na pogrzeb nie przybył i jak również
wiemy tłumaczono to wybuchem wulkanu, prawdopodobnie uruchomionego
bronią geofizyczną.
-
O hangarze na Okęciu co do którego odkryto iż część Delegatów
musiała w nim przebywać i to, że został krótko po 10 kwietnia
całkowicie zniwelowany Pan Jezus powiedział wtedy m. in. „Służby
Rosji są dobrze zakamuflowane gdy idzie o wojskowe polskie sprawy.
Zakulisowo trzymają tutaj duży nadzór. Owe szokujące rzeczy, o
których ty i inni słyszą, o mafii w wojsku, to jest to
przestępcza organizacja pod nadzorem GRU.”. W
późniejszych jednak Orędziach powiedział na ten temat więcej.
-
Antoni Macierewicz jest agentem GRU i masonem, zaś Jarosław
Kaczyński agentem fsb dawniej KGB.
-
Zaś Lech Kaczyński była agentem Izraela i USA i po to aby go
uratować wymyślono nagłą wizytę na Litwę. Wtedy Pan Jezus nie
powiedział jednoznacznie czy go uratowano, ale sugerował, że nie.
Trzeba
zauważyć , że Pan Jezus w Orędziach o Smoleńsku, ale nie tylko,
w tych przekazach odwołuje się do myślenia. Nie chce
podawać wszystko na tacy i mówić tu tylko ex katedra. Tak by
chciało wielu. Ty nam powiedz, Panie Jezu, te trudne rzeczy, a my
sobie to poczytamy.
W
znacznej części Orędzia o Smoleńsku opierają się na zadawaniu
pytań, a nie byłoby to możliwe bez wiedzy je otrzymującego.
-
Pan Jezus wyjaśnił też pobyt i działania generała Petreusa.
Byli po to aby monitorować i obserwować sytuację, była to także
manifestacja wobec służb Rosji, ale nie mieli zamiaru w żadnym
razie temu przeciwdziałać ani ostrzegać Polaków.
Już
26 X w Orędziu Smoleńsk
Uzupełnienie Smoleńsk to dzieło szatana.
Niektórzy zostali zabici w Polsce
-
Pan Jezus powiedział o tym iż niektórzy z Delegatów zostali
zabici w Polsce.
-
„Smoleńsk jest dziełem szatana. Jako taki wymaga modlitwy,
pokuty i zadośćuczynienia Bogu za grzechy.”
-
Pan Jezus wskazał na oczywiste naprowadzenia, które były dostępne
dla tych, którzy chcieli docierać do prawdy. Hangar na Okęciu
jako miejsce zbrodni w Polsce, ale i na przykład uprowadzenia Agaty
Indeckiej poza Okęciem.
-
Pan Jezus sprostował iż przekaz Matki Bożej (do innego wizjonera)
nie podawał iż wszyscy zginęli w Smoleńsku. Przekaz Matki Bożej
nie może podawać błędnych informacji. Poza tym Matka Boża nie
chciał i nie mogła podawać dokładniejszych informacji na
przykład tego, że niektórzy zginęli w Warszawie.
- .
„Niektórzy zostali zabici w Polsce. I nie było jednej delegacji,
ale loty do Rosji były”.
Podsumowując:
Pan Jezus w dwóch przekazach oddalonych od siebie o dwa dni, a
przede wszystkim w pierwszym powiedział i potwierdził
najważniejsze rzeczy, ogólne, dotyczące 10 kwietnia 2010.
Ponieważ wśród osób śledztwa obywatelskiego, które zgadzały
się co do jednego, czyli inscenizacji na Siewierny, były różne
wersje wydarzeń Pan Jezus jednoznacznie pokazał, która z nich
jest właściwa. Dla porządku jeszcze raz przypomnę te wersje
(jeszcze raz ponieważ czyniłem to nieraz pod przekazami).
Zatem
największa grupa osób obstawała przy tym, że wszyscy wlecieli do
Rosji, lecz kilkoma, przynajmniej dwoma samolotami ( nie jednym
tupolewem jak nam podano do którego wpakowali się wszyscy),
mniejsza iż nikt z Polski nie wleciał do Rosji. Najmniejsza grupa
iż zamach dokonał się w Polsce i Rosji, część Delegatów
wleciała do Rosji część została „Zniknięta,”
najprawdopodobniej zabita w Polsce.
Pan
Jezus potwierdził zatem wersję wydarzeń tej grupy, przy
której obstawało najmniej osób obywatelskiego śledztwa.
W
skrócie raz jeszcze:
Pan Jezus powiedział iż:
-
Delegacja wylądowała awaryjnie na lotnisku Jużynyj, a awarii
dokonano w Polsce rękami służb Izraela./ Nie było jednego
samolotu, ale loty do Rosji były./ Niektórzy Delegaci nie wlecieli
do Rosji ale zostali zabici w Polsce. Jest to związane z hangarem
na Okęciu, ale nie tylko./ Rosja chciała dokonać zamachu na
wszystkich (o ile to się uda) przyjeżdżających na pogrzeb Lecha
Kaczyńskiego./
Jarosław
Kaczyński jest agentem FSB(KGB) a Antoni Macierewicz GRU./ Generał
Petreus który był tuż przed Smoleńskiem w Polsce wraz z dużą
grupą ludzi to wojskowa masoneria. Obserwowali, monitorowali ale
nie mieli zamiaru ingerować, czy temu przeszkadzać, bądź ratować
Delegatów. Taką masonerią wojskową innego rodzaju jest też
GRU./ Lech Kaczyński był agentem Izraela i USA i po to aby go
uratować wymyślono nagłą wizytę na Litwę. (na dopytanie wtedy
czy go uratowano Pan Jezus zaznaczył iż przyśnił się
otrzymującemu przekaz jako zmarły).
Do
Smoleńska wrócił Pan Jezus 15 lutego 2017
przy okazji zamieszczenia Orędzi z 24 i 26 października. (do
kwietnia nie były zamieszczane wszystkie a tylko niektóre). Pan
Jezus powiedział też iż niechętnie mówi o Smoleńsku bo
„czyż
Bóg jest od tego, aby rozplątywać to co splątały służby
nazywane przez was specjalnymi.
Nie
moje dziecko, Bóg nie jest od tego, ale gdy taki brak ducha jest w
ludziach i brak chęci służenia ojczyźnie, a jesteście moim
narodem umiłowanym to Bóg przychodzi i interweniuje.”
Powiedział
też Pan Jezus o Smoleńsku, że gdyby ci którym niewygodne są te
Orędzia o Smoleńsku chcieliby zrobić krzywdę otrzymującemu
przekazy ujawni więcej.
Następne
było Orędzie na 10 kwietnia 2017. Tutaj
Pan Jezus nie zdradzał nowych rzeczy jednak zwrócił się do
Polaków. Ci którzy w sprawie Smoleńska „zamiatają sprawę pod
dywan” pomagają szatanowi. Dotyczy to także mediów katolickich.
Polacy chowają głowę w piasek w tej sprawie a Jezus nie
chce tchórzy w Niebie. W ostrych słowach mówił Pan, że Polacy
uważają się za obywateli a chowają głowy w piasek jak
niewolnicy. Prawda
o Smoleńsku będzie jednak dokładnie wyjaśniona przez ludzi z
pomocą Nieba. Nie pomoże zatarcie śladów i śmierć wielu nawet
świadków nawet. A stanie się to gdy Chrystus będzie uznany
za Króla Polski. Polacy
zaś nie tylko nie dojdą Smoleńska bez Intronizacji wedle
Woli Jezusa (czyli wedle tego jak chciał przez Rozalię Celakównę),
ale zginą.
-
Pan Jezus zapytał też Polaków czy nie uważają, że hańbą jest
jeśli 10 kwietnia nie będzie choć najmniejszej pikiety mówiącej
o tym, że destrukcja samolotu przy Siewierny jest fikcją? ( Takiej
pikiety nie było ni w roku 2017 ni 2018 ni 2019).
-
Przypomniał Pan, że Jarosław Kaczyński jest agentem FSB (KGB) a
Antoni Macierewicz agentem GRU. a
Polacy wobec takiej sytuacji tym bardziej chowają głowę w piasek.
Oto siódma rocznica Smoleńska a Macierewicz i Kaczyński
najbardziej „gardłujący” przeciw Rosji są jej agentami.
Do
Smoleńska wrócił Pan Jezus w sierpniu 2017
mówiąc iż na otrzymującego przekazy chciał dokonać
skrytobójczego zamachu Antoni Macierewicz z powodu informacji
o nim zawartych w przekazach a także jeszcze ze względu na czasy
śledztwa obywatelskiego gdzie otrzymujący przekazy m.in. zarzucił
mu kłamstwo. Powodem jest jednak przede wszystkim mściwość,
urażone ego. Prywatna sprawa człowieka nie zamach sprawców
smoleńskich. Jest to zaś możliwe teraz bo jest ministrem wojska,
przedtem takich możliwości nie miał. A ma tu znaczenie żydowska
mściwość wymienionego.
Pan
Jezus przypomniał, że jeśli wrogowie Polski w związku z
Orędziami o Smoleńsku zechcą otrzymującemu przekazy zrobić
krzywdę to ujawni więcej.
Pan
Jezus powiedział więc, że:
-
W samolocie, który wylądował na Jużnyj była ponad połowa
Delegacji włącznie z załogą. Ci co wylądowali na Jużny
przeżyli awaryjne lądowanie.
-
Do Rosji wleciał samolot Jak (Jakowlew) a za sterami siedział
generał Błasik. „Oto jak prawda miesza się z kłamstwem”
(Wiemy bowiem jak rosyjska strona i jej pudła rezonansowe w Polsce
uporczywie sugerowały albo wprost twierdziły, że generał Błasik
był w kokpicie tupolewa albo może i sam przejął stery). Była
tam generalicja, ale nie cała – generał Potasiński i i admirał
Karweta zostali zamordowani w Polsce. W Polsce został też
pochwycony Płażyński. Samolot ten został zestrzelony i wszyscy w
nim zginęli. „Generalicja wystartowała później od reszty
Delegacji. Dowiedziała się o niebezpieczeństwie i chciała się
ratować. Dowiedziała się już poza granicami Polski.”.
- Delegatów
(niektórych) zabito w hangarze na Okęciu gdzie sprowadzono ich
podstępem pozorując to zamachem terrorystycznym ogłoszonym 9
kwietnia wieczorem, zawalono tunel. I są tam ich zwłoki. Nie
wszyscy, którzy znaleźli się w hangarze zostali zabici.
-
Z Okęcia oprócz „prezydenckiego” Tupolewa poleciał Jak
generalicji ( i jak oficjalnie wiadomo Jak z dziennikarzami) i także
z Okęcia wyczarterowany samolot Embrier. „Nim leciał m. in.
Antoni Macierewicz, posłanki Szczypińska i Kempa i inni „ocalali”.
Pan
Jezus dopowiedział iż wszyscy z tupolewa, który wylądował
awaryjnie na lotnisku Smoleńsk Jużnyj zostali zamordowani. Wrak
tupolewa został zezłomowany. Dorzucano z niego potem szczątki na
Siewierny, ale mniejszość „wraku” jest z zezłomowanego
tupolewa.
Pan
Jezus przypomniał iż gdyby nie był planowany zamach na
otrzymującego przekaz to by nie ujawniał nowych rzeczy.
-
Film „1,24”: Ścieżka dźwiękowa na nim jest prawdziwa i
zanotowała prawdziwe zabijanie ludzi. Nie ma to jednak miejsca na
Siewierny. Wśród tych osób zabijanych nie było jednak Lecha
Kaczyńskiego. /Pan Jezus mówi o tym być może także dlatego, że
były osoby wśród odsłuchujących ścieżkę filmową, które
twierdziły, że były tam słowa typu „Ubijaj jewreja <żyda>
„ i chodziło o Lecha Kaczyńskiego, inni twierdzili, że o
Wassermana. Otrzymujący przekazy tego nie słyszał, jednak
nie miał możliwości odsłuchać tego na jakimś sprzęcie, który
pozwala tego typu rzeczy wydobywać. Słuchał na początku na
gorszym, a nawet gdy potem na lepszym to nie usłyszał nic więcej
niż w początkowym czasie.[Co było cytowane]. Jednakże to już
winna być rzecz badań Centrum Smoleńskiego, która zbada to
profesjonalnie lub zleci zbadanie filmu jakiejś firmie. Więc
otrzymujący przekazy usłyszał na początku i potem nie usłyszał
nic więcej bądź nie był pewny usłyszanych słów: Ale
bezdyskusyjnie jest: (Po polsku, z polskim akcentem .” Patrz mu w
oczy! Uspokój się!”. Po rosyjsku „Dawaj gnata tuda!” .
„Nie ubijawajtie nas”! – wykrzyknięte
najprawdopodobniej przez Polaka. Cicha komenda po rosyjsku
„Ubiwat!”. Potem strzały i syrena./
-
Prezydenta Kaczyńskiego nie było także wśród Delegacji na
Jużnyj i na Okęciu. Miał zostać ewakuowany z Litwy przez CIA i
Mosaad, ale Rosjanie przechytrzyli i go zabili.
-
Maria Kaczyńska była w delegacji Tupolewa. „Wiedziała, że musi
być ewakuowany. Nie sądziła, że jednak, że i ją spotka śmierć.
-
Nie zabito Kaczorowskiego i Nurowskiego. Byli agentami Rosji.
Nie znajdowali się w Tupolewie.
Wassermana
zabito.
W
sierpniu również, w przekazie z piętnastego Pan
Jezus powiedział iż Polacy
powinni na podstawie dotychczasowych informacji i miłosiernej
pomocy Pana Jezusa sami analizować i traktować to jako fundament.
Kilka
dni później powiedział Pan Jezus, że Polacy zwrócą uwagę
naprawdę o Smoleńsku dopiero jak się nimi potrząśnie.
10
listopada 2017 padły słowa: „kłamstwo smoleńskie trwa a
Polacy nie chcą myśleć. Nie trzeba tu zmysłu detektywa.
Wystarczy tylko kojarzyć fakty i pokazane pozy medialne i nie
przechodzić nad nimi do porządku dziennego”.
27
grudnia 2017 na koniec roku powiedział
Pan Jezus, że Jego dzieci nie chcą słuchać o Smoleńsku, tego co
Pan Jezus mówi. Pewnych rzeczy chcą ( w przekazach) a pewnych nie.
Zaś prawda musi być pokazana światu choćby taka jaka jest
wiadoma a można było zrobić więcej. Przypomniał Pan Jezus, że
bez wyjaśnienia prawdy o Smoleńsku nie może być pełnej
Intronizacji. I aby wziąć to wszystko do serca.
28
i 29 XII powiły
się nowe pytania i odpowiedzi dotyczące Smoleńska. Pan
Jezus oczekiwał badań i analiz na podstawie swoich dotychczasowych
słów a skoro tego nie było „zmuszony” był wobec bierności
narodu wybranego mówić kolejne rzeczy.
-
Odnośnie postaci Janeczka, oficjalnie szefa ochrony prezydenta i
podejrzeń iż ten był postacią fikcyjną, Pan Jezus powiedział
iż powinna to badać grupa ludzi reprezentująca różne
środowiska, także z tytułami naukowymi. Zbadać wszystko co jest
możliwe do zbadania i postawić tę wątpliwość przynajmniej w
Internecie.
-
Są jeszcze ludzie z oficjalnej Delegacji ( czyli 96 włącznie z
załogą) których Rosjanie nie zabili. Było ich niewielu. (Oprócz
wymienionych Kaczorowskiego i Nurowskiego). Ale Ci wszyscy, których
Rosjanie nie zabili są agentami Rosji, do tego wiarygodnymi i
wiernymi.
-
Powodem milczenia rodzin smoleńskich nie jest szantaż. Pieniądze
(państwowe) biorą i ci których bliskich zabito i ci których
bliskich nie zabito.
-
Rodziny odwiedzały tych swoich bliskich, których nie zabito.
Służby innych państw o tym wiedzą.
-
Ci, którzy zostali skremowani to po to aby zatrzeć ślady gdyby
okazało się, że w grobie nie ma ofiary.
-
Ci którzy twierdzą, że uczestniczyli w ekshumacjach to ich zmarli
nie zostali skremowani, spopieleni.
-
Ekshumacje przeprowadzane przez obecną władzę (czyli rząd PiS)
nie mają na celu dobra Polski i Polaków. Chodzi o pozyskanie
wiedzy a każda władza chce wiedzieć jak najwięcej.
-
Dwa dowody Merty to fabrykacja dowodów na zamach. Dowód nadpalony
czyli zginął w Smoleńsku. Drugi dowód był wypadkiem przy pracy.
-
Lech Kaczyński podczas sławetnej wizyty w Gruzji gdzie miałaby
być rzekoma scysja z pilotem woził w samolocie broń.
-
Ci których Rosjanie oszczędzili nie są w Rosji. „. Na
świecie jest wiele pięknych miejsc. Rosjanie nie mają do
zaproponowania swoim agentom, którzy przeszli na emeryturę tylko
Rosji.”
Na
początku stycznia Pan Jezus zaznaczył, że
Smoleńsk przyszedł na Polaków także dlatego, że są ludem
starożytnym z długą tradycją i osiągnięciami i dlatego, że są
narodem wybranym. Wybranym także ze względu na to, że przodek
Pana Jezusa urodził się na ziemiach polskich (lechickich) na Warmi
(o czym była mowa już wcześniej poza Orędziami o Smoleńsku).
11
stycznia (2018) Pan Jezus powiedział:
-
Że poseł Deptuła został zamordowany w Polsce.
-
O fałszerstwie, zamianie, czarnych skrzynek.
-
Badane były czarne skrzynki z tupolewa, który wylądował na
Jużny, zostały zmanipulowane, ale nie w całości. Jeśli samolot
lądował bez wysuniętego podwozia to parametry będą przypominać
w niektórych aspektach to co się działo oficjalnie na Siewierny.
-
Był niewielki pożar w sytuacji gdy Tupolew lądował na Jużnyj
bez podwozia, Na pomoc przyszli „przebierańcy” udający służby
ratownicze. Pasażerowie niczego nie podejrzewali. Cieszyli się, że
żyją a potem puszczono gaz.
-
Pan Jezus przypomniał iż nie wszyscy Delegaci byli w tym samolocie
dlatego jest tak różny stan zwłok po „katastrofie”. Osobno
został zabity gen. Potasiński osobno adm. Karweta, którego mundur
starano się upozorować jako mocno zniszczony po katastrofie jakby
go wciągnął wirnik samolotu.
-
Okazuje się jasna reakcja posłanek Szczypińskiej i Kempy w
Katyniu. Podano, że wszyscy Delegaci lecieli jednym samolotem i
wszyscy zginęli a one też leciały samolotem ( wyczarterowanym
embrierem). Nie przestraszony był A. Macierewicz, ale gdy wiadomo,
że jest agentem GRU i człowiekiem Rosji jest to zrozumiałe.
-
Gdy chodzi o rozdział Delegacji. Embrierem ocaleni, Tupolewem
zabici, to był ten planista nad którym się zastanawiano w
śledztwie obywatelskim. Ci których nie udało się dopasować do
odpowiedniego samolotu zamordowano w Polsce na Okęciu i poza nim.
Następnie
Pan Jezus mówił o Smoleńsku 26 lutego. Tutaj
wobec wątpliwości o życie Jadwigi Kaczyńskiej do 17 stycznia
2013, w wcześniej po 10 kwietnia 2010 i przypuszczeń o jej śmierci
nawet w marcu 2010, Pan Jezus rozgraniczał gdzie jest działanie
Jezusa a gdzie ludzi. „Nie
Jezusa jest działanie w obnażeniu szatańskiej mistyfikacji a
ludzi. Jezus może pomóc. Jeśli będzie tutaj wykonana praca ludzi
Jezus może pomóc w różnoraki sposób, także potwierdzić lub
zaprzeczyć”. Jeśli
nie ma tej pracy ludzi nie winien tego czynić.
Jasny
jest tu wniosek, który już na podstawie słów Pana Jezusa można
było wyciągnąć wcześniej jak i później, że gdyby była
wykonywana praca ludzi opierająca się na dotychczasowych Słowach
Pana Jezusa na temat Smoleńska, czego Pan Jezus oczekiwał, to
byśmy wiedzieli już więcej.
Czwartego
marca (2018) była kolejna rozmowa o Smoleńsku.
Powiedział
w niej Pan Jezus, że nie może zdradzać szczegółów
otrzymującemu przekazy bo gdyby je znał i publikował nie mógłby
mieszkać w Rzeszowie i musiałby być ukryty przed ludźmi. A z nim
musiałaby pojechać jego mama. Musiałaby to być cudowna Boska
interwencja bo takiej pomocy ni środków od ludzi by nie dostał.
-
PiS posiada kompletny materiał z telewizji nagrywanych 10
kwietnia od pierwszych wejść na antenę. (Przypomnę, że w
materiałach tych są bardzo duże braki. To co jest dostępne
przeciętnemu obywatelowi iw Internecie i było, to są materiały
od dziewiątej rano, a pierwsze wejścia na antenę w tvp Info i
innych kanałach 24 h były od szóstej rano.)
-
Co do osoby, która mówi na filmie „1,24” „Patrz mu w
oczy!” i „Uspokój się!”, na pytanie czy to pilot Protasiuk
powiedział Pan Jezus, że można to rozpoznać po głosie i po
pierwsze powinna to zrobić rodzina, po drugie są próbki głosów
pilotów.
-
Tomasz Merta ( wobec snu jego córki, który by to mógł z pozoru
podważać) został również zabity.
W
tym Orędziu znowu Pan Jezus przypomniał, że Bóg nie może
wszystkiego zrobić za Polaków czyli na ten temat zdradzać,
potwierdzać, zaprzeczać co się da i jak się da. Jezus oczekuje
współpracy, której nadal nie ma.
Na
ósmą rocznicę Smoleńska Pan
Jezus powiedział, że „Kraj
nie może iść ku dobrej przyszłości jeśli nie będzie ukazana
Polsce i światu szatańska zbrodnia i krzywda, którą wam
uczyniono.
Bez
mówienia o Inscenizacji przez wielu Polaków i nacisku „zwykłych”
Polaków nie będzie pomyślności dla Polski ni jej
bezpieczeństwa.”.
Podkreślił
aby jego dzieci pamiętały.
Co
do ukazania światu krzywdy to było możliwe już kilka lat temu.
Otrzymujący przekazy kilka razy poruszał ten temat i chciał tutaj
działać, nie było jednak tutaj zainteresowania i odzewu innych
maskirowczyków. Chodziło przede wszystkim o nawiązanie kontaktu z
rodzinami amerykańskich ofiar WTC 2001, z osobami, które zajmowały
się tym problemem w USA i poza nim, a także innymi osobami i
środowiskami zajmującymi się operacjami fałszywej flagi na
świecie. Docieranie także do mediów na świecie, szczególnie
tych mniejszych, niezależnych i próbowanie zainteresowania tym. Z
tego co wiadomo nic takiego do dzisiaj nie ma miejsca.
Trzeciego
lipca (2018) Pan
Jezus złożył konkretne i wyraźne życzenie. Chciał
aby założono Centrum Smoleńskie, placówkę, która jawnie się
tym będzie zajmować i jawnie zbierać informację z siedzibą w
Rzeszowie.
Przypomniał,
że Smoleńsk musi być wyjaśniony bo czas się zbliża, a
wyjaśnienie Smoleńska ukaże też prawdę o Izraelu, „pokaże
jak wielkim jest wrogiem Polski jako państwo”.
-
Każdy kto kłamie o Smoleńsku staje po stronie wrogów Polski.
Kłamią także wszystkie media katolickie.
-
Pan Jezus powiedział też o szczegółach jak winno wyglądać
Centrum Smoleńskie i na jakich zasadach ma działać.
28
lipca Pan powrócił do sprawy Stowarzyszenia i Centrum
Smoleńskiego i
powiedział, że ani otrzymujący przekazy, ani osoba, która miała
kierować od strony ekonomicznej zakupem budynku i innymi
potrzebnymi rzeczami nie są odpowiedzialne za powołanie
Stowarzyszenia i Centrum. One mają wyznaczone zadania. Od tej
pory wszystko stanęło w miejscu.
30
lipca (2018)
Pan Jezus powiedział i zachęcił do przeprowadzania w miarę
swoich możliwości pogadanek smoleńskich mówiących
o prawdzie czyli opartych o Inscenizację na Siewierny. Dodatkowo
jest to istotne bo po powołaniu Stowarzyszenia jego członkowie
nie będą mogli takich pogadanek przeprowadzać, tym bardziej
członkowie, pracownicy Centrum ze względu na to, że Centrum
będzie pracowało w sposób bezstronny, nie będzie z góry
zakładało żadnej tezy. Do dziś nikt się nie zgłosił, że
takie spotkanie, taką prelekcję przeprowadził i przypuszczać
należy, że takowej nie było.
21
sierpnia Pan
Jezus zaznaczył, że „watahy nie rosną”(powiedzenie
z czasów 10 kwietnia, Watahy tych, którzy nie zgadzali się
narządowe i rosyjskie wtedy kłamstwo smoleńskie a wzięło się
to z rzuconego po Smoleńsku przez Radosława Sikorskiego: Dorżnąć
watahę. Przypuszczalnie on nie był tego autorem tylko oficer
stojący w cieniu, lub ktoś taki.). Od otrzymującego przekazy nie
wymaga teraz nic jednak gdy idzie o Smoleńsk poza zapisywaniem słów
jego dotyczących.
Tutaj
po dłuższym czasie gdy Pan Jezus wobec swoich oczekiwań zetknął
się znów z biernością „zmuszony był” znów powiedzieć
pewne konkrety na ten temat.
-
Mafia sołncewska brała udział w Smoleńsku.
-
W zakładach padliniarskich Stokłosy próbowano upozorować
niektóre ciała zabitych na wypadek samolotowy. Ciała i materiały
były polewane naftą dlatego, że czuć je było padliną.
-
Tusk niewiele wiedział o Smoleńsku. „Nie wiedział o tym, że
znikną ludzie, zostaną zamordowani”. Schetyna wiedział jeszcze
mniej. Komorowski wiedział z nich najwięcej. Był przygotowywany
na zamach stanu. Przez innych.
-
Samochody które podjeżdżały pod niektórych Delegatów należały
do Izraela. W każdym samochodzie był tylko jeden delegat.
-
W Polsce i w Rosji po Smoleńsku zginęło więcej niż tysiąc
osób. Wobec stwierdzenia otrzymującego przekaz, że w takim razie
jest dobrze posprzątane, Pan Jezus powiedział, że nie trzeba
wiele aby to „pociągnąć”. Wystarczy sięgnąć choćby
do tego o czym przed chwilą mówiliśmy i żądać kwitów na
wypożyczenie tych samochodów, itd.
To
jest rzecz, którą prokurator może „ugryźć” w kilka dni.”
-
Radioboje na śmietniku które alarmowały całe NATO uruchamiali
ludzie z polskich służb. Nie robili tego jednak w interesie
ojczyzny tylko ponieważ ta operacja kosztowała bardzo dużo
pieniędzy nie wszystkim zapłacono za milczenie.
„Było
to więc przypomnienie, można powiedzieć takie ciche wezwanie do
zapłaty należności.”.
I
tutaj i wcześniej Pan Jezus podkreślał, że otrzymujący przekazy
winien być bardzo
wdzięczny za te przybliżenia
tragedii
smoleńskiej. „Lecz jeszcze bardziej istotne to aby byli wdzięczni
inni.” Pan
Jezus przypomniał o pogadankach smoleńskich i pytał czy to nie
wstyd, że tylko jedna osoba o tym mówi ( w publicznych
prelekcjach).
1,2
września Pan Jezus powiedział, że Tusk maczał palce w śmierci
generała Petelickiego.
Zadecydowała tu mściwość Tuska a chodziło o Smoleńsk, w tym o
słynny esemes, który ujawnił Tusk. Ale i Rosjanie chcieli się
zemścić. Tusk miał ich poparcie. Zarzuty Petelickiego nie
pasowały również Niemcom, Izraelowi, Amerykanom. Mówi Pan Jezus:
„Czyż znalazł się jakikolwiek dziennikarz amerykański, który
z inspiracji ich służb pisał o jakichkolwiek wątpliwościach w
związku ze śmiercią Petelickiego? Nie, nie było takiego. A
przecież dostał od Amerykanów wysokie odznaczenie.”
15
X 2018 Pan Jezus przypomniał, że oczekuje na działania w związku
z Centrum Smoleńskim. „Chcę
tylko od czytelnika, czytelniczki, czytelników zorganizowania
spotkania założycielskie Stowarzyszenia mającego powołać
Centrum Smoleńskie.”
Niewiele
dni potem Pan Jezus ograniczył nawet przekazyprzez
około miesiąc z powodu braku odzewu wobec powołania
Stowarzyszenia Smoleńskiego.
W
końcu listopada Pan Jezus zwrócił uwagę na to,
że chce aby ludzie rozumieli, dlatego daje potwierdzenia dotyczące
niebocentryzmu, chemtrails, Smoleńska.
Pod
koniec pierwszej dekady grudnia Pan Jezus nadal uwagę
poświęcał Centrum Smoleńskiemu. Ostrzegł tych, którzy zechcą
wejść do tej instytucji by zniszczyć, że zniszczy ich Bóg,
dostaną szansę zbawienia ”lecz przyjdą do tego zbawienia
całkowicie zniszczeni i ogołoceni”. „Po prostu dotkną was
plagi”.
14
grudnia Pan Jezus powiedział,
że;
-
Powikłania pooperacyjne posłanki Szczypińskiej były celowe.
Zadano jej śmierć. Chciała powiedzieć o Smoleńsku.
-
Ksiądz Jankowski, któremu skrócono życie poprzez podawanie
specjalnych wolno działających trucizn też otrzymał informacje
związane z inscenizacją w Smoleńsku.
-
Zginą jeszcze osoby związane ze Smoleńskiem. Przestanie tak być
dopiero gdy Pan Jezus zostanie prawidłowo Intronizowany na Króla
Polski.
Podsumowując:
Pan
Jezus na samym początku zdradzając ważne rzeczy o Smoleńsku i
pokazując prawdę zaznaczył, że Bóg nie jest od tego aby
rozplątywać to co splątały służby, które nazywamy specjalnymi
inspirowane szatańskim duchem, ale wobec bierności narodu
wybranego, Polaków (niechętnie) to czyni.
W
przekazach o Smoleńsku zasadniczo wyróżnić można cztery nurty:
-
Pokazywanie przez Pana Jezusa jak to miało miejsce, co jest prawdą
a co nie, wyjaśnianie. Potwierdzenie teatralnej inscenizacji
destrukcji samolotu na Siewierny i pokazanie wielu rzeczy, które z
tego wynikają. A także pokazywanie tła i przyczyn i tego czym
jest Rosja. Tła sięgającego również do korzeni Polski,
czyli tego, że jest narodem starożytnym z dużymi osiągnięciami
a obecnie narodem wybranym. I nienawiści szatana do Polski.
-
Zwracanie uwagi na bierność Polaków i nawoływanie do jej
porzucenia a także porzucenia tchórzostwa wobec takiego obrotu
sprawy, czyli inscenizacji w Smoleńsku, mordowania Polaków,
Delegatów i w Rosji i w Polsce, który to obrót sprawy tym
bardziej skłania przeciętnego Polaka do wtulenia głowy w ramiona.
-
Życzenie Pana Jezusa dotyczące powołania Centrum Smoleńskiego
czemu Pan poświęcał również wiele uwagi w przekazach
odnoszących się do Smoleńska. Centrum Smoleńskie zaś miałoby
badać niezależnie wszystko co dotyczy 10.04.2010 nie stawiając z
góry żadnej tezy, ale przyjmując opcję zerową.
-
Wszystko to przenikają Słowa Pana mówiące wyraźnie, że bez
wyjaśnienia prawdy o Smoleńsku nie może być prawdziwej
Intronizacji Chrystusa. Jest to mówione jednoznacznie i nie
pozostawia wątpliwości.
..................................................................
Cechą
charakterystyczną przekazów o Smoleńsku jest to, że nie są to
słowa Pana Jezusa ex katedra, tylko jest to w formie rozmowy z
otrzymującym przekazy. Pan Jezus odwołuje się tu do wiedzy
otrzymującego przekazy, którą zdobył na ten temat i neguje,
prostuje, potwierdza, zwraca uwagę na oczywiste rzeczy, skłania do
myślenia.
Zachęca
do stawiania pytań. Oczekuje dalszego śledztwa od Polaków
opartego na pewnikach wynikających z Jego Słowa, do budowania na
Jego Słowie.