26
XII 2025
:)
Mówi
święta Maria Magdalena
Piszmy.
Masz jeszcze godzinę podróży.
I
tak wyglądają Twoje Święta. Nie chciałeś mamy zostawić samą
na Święta, a zwłaszcza na Wigilię, lecz stało się inaczej.
Wyzdrowiałeś na Wigilię i pojechałeś do Zakopanego. Miałeś
podane by tak uczynić, choć nie był to przymus.
Udało
Ci się wynająć rozsądne miejsce. Dostałeś też bez problemu
miejsce w pociągu, a na powrót kupiłeś z wyprzedzeniem. Z jednego
powodu nie zostajesz dłużej, ale też nie chciałeś być dłużej.
Jesteś więc w Drodze. To symboliczne dla Ciebie, bo dużo będziesz
się przemieszczał gdy uzyskasz nową postać. Wigilia cała, czyli
licząc od czasu kiedy < nieczytelne słowo z
prawdopodobnie „ci” lub „cię” C.P. czyli
wieczór wigilijny, <dalej niezrozumiale
zapisana pozostała, dłuższa część zdania C.P.>
Dwie
godziny temu rozmawiałeś ze świętym Szczepanem, pierwszy raz, ale
nie był to przekaz więc nie zapisywałeś, tylko wasza luźna:),
nie bardzo długa rozmowa.
Skoro
rozmawiał z Tobą święty Szczepan, to znaczy, że czas męczenników
się przybliża.
-
Miałeś więc śnieg, w sam raz obfity, ale nie taki by w nim
grzęznąć. Czas i zdrowie nie pozwoliły Ci na dalsze eskapady a
Święta to też Msze.
Był
więc spacer ze mną, chociaż krótki. Jeszcze pojedziemy, w
przyszłym już roku w góry, niekoniecznie w to samo miejsce, ale w
góry.
-
Cieszę się święta Mario Magdaleno.
-
Górskie powietrze dobrze Ci robi, chociaż w Zakopanem jest
< nieczytelnie zapisane słowo, ale sens „nieczyste” C.P.>,
ale i tak pod tym względem lepiej czujesz się niż w mieście.
Miałeś
ze sobą „Poemat” , I tom, gdzie czytałeś odpowiednie ustępy,
chociaż je znasz:)
To
był ważny akcent Świąt w tym wypadku, skoro pojechałeś z powodu
Twej mamy nieoczekiwanie i byłeś sam.
Podzieliłam
się z Tobą opłatkiem. Podzielił się też z Tobą Twój Archanioł
Stróż i także Anioł Bożego Gniewu, który jest koło Ciebie.
Podzielenie
się opłatkiem ze mną wyglądało normalnie, po ludzku, z
Archaniołem Stróżem już inaczej i jeszcze inaczej z Aniołem
Bożego Gniewu. To jest Anioł Bożego Gniewu. Nie byłeś więc sam.
Twoja
dyspozycja jest teraz najważniejsza i nikt nie powinien ci tutaj
utrudniać. Jedna jest tylko jedna osoba, która to robi, Twa mama,
którą wziąłeś ze sobą od początku niemal przekazów, bo tak
chciał Bóg.
Bóg
jednak nie chciał by Ci utrudniała, lecz była wsparciem i by
cieszyła się z syna Proroka a potem jeszcze z tego, że jesteś
Gniewem Boga Ojca i zostaniesz przemieniony w ciało w wieku
Chrystusowym i będziesz miał ważne zadania do spełnienia i
nadludzką, daną od Boga moc.
Nikt
nie jest prorokiem między swymi i to potwierdza <
nieczytelnie zapisany koniec zdania, ale sens jest „ sytuacja z
twoją mamą” C.P.>. Lecz nie jest
przecież tak, że to podoba się Bogu.
Jeszcze
możesz się spodziewać, że naskarżyła przez telefon rodzinie i
znajomym jak to z nią podle:) postąpiłeś. Oczywiście przyznają
jej rację bo jak można..
Było
powiedziane, nieco żartobliwie, że nawet gdyby sto mam odeszło z
tego świata byłoby lepiej niż Ty miałbyś nie pełnić
przeznaczonej Ci misji. Zastępstwa nie będzie.
W
sprawie Twoich ułomności, poza zdrowiem i chorobą, bo to Pan Ci
daje, tak jak Ci mówiłam i jak wiesz. Nic tu się nie zmieniło.
Zatem staraj się nadal o tę jedną rzecz i sprawy z nią związane
i te, które z niej wynikać mogą.
Błogosławię
ci na dzień jutrzejszy i następne:)
-
Dziękuję święta Mario Magdaleno.
-:)
Maria
Magdalena gdy skończyła mówić uśmiechnęła się słodko w taki
sposób, jak tego zwykle nie robi, ale to prostu dla pokrzepienia
mnie ogólnie.
-
Dziękuję święta Mario Magdaleno.
-
:)
Otrzymał
Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)
/////////////////////////////////////////
Na
kanale „Duch Święty mówi do Polaków” są Orędzia proroków
zagranicznych i polskich i oprócz przypominanych dawniejszych
przekazów do mnie, i niektórych nowych, są od pewnego czasu jak
wiecie krótkie filmiki z ułożonym przeze tekstem.
Teraz
jeden dany wczoraj późno cieszy się widoczną dużą
popularnością. Piszę widoczną, bo są tu i były dziwne rzeczy, jak i
zresztą na moim kanale też.
https://www.youtube.com/shorts/I47w5V1xgPs
Podaję
link do tego filmiku istotnie jednak dla wyjaśnienia, bowiem sam
początek może być dla słuchającego niezrozumiały. Dlaczego tak
jest. Filmik bowiem nosił pierwotnie tytuł: „ Dlaczego Boże
Narodzenie w Polsce jest tak wyjątkowe”. Zatem pierwsze zdania
odnoszą się do tego tytułu. Zaproponowano zmianę tytułu na
obecną, czyli „Pan Jezus w Polsce za życia”, na co przystałem
i na pewno jest słuszna, bo bardziej przyciąga uwagę, tylko tylko,
że przy tej zmianie nie wiadomo o czym traktuje początek. Było
więc oczywiste, że musi być w samym tekście, tym co jest czytane, jakaś korekta. Wystarczyłoby jednak żeby dawny tytuł dać jako
rozpoczęcie: „ Dlaczego Boże Narodzenie w Polsce jest tak
wyjątkowe” i wszystko grałoby do końca:). To jednak początek,
na szczęście to nie przeszkadza, jednak właśnie sam początek
brzmi trochę bez sensu.
O tym dawniej
https://cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com/2023/08/czy-pan-jezus-by-za-swego-ziemskiego.html
…......................................................................
Nie
zapominajmy też o kanale Dybuk, Dybuk
Tutaj
linki do dwóch filmików o mnie (Bóg zapłać) z dość dużą, jak
na naszą sytuację:) oglądalnością.
https://www.youtube.com/shorts/GZLxKtqcxos
https://www.youtube.com/shorts/GZLxKtqcxos
…............................................
( Dodatek, który miał być przy tym wpisie, umieszczony już po jego daniu, ale się nie znalazł,
powody pominę).
Srebro
poszło mocno do góry czyli prezent dla tych, można rzec na
gwiazdkę:) jak chciałem nawet zażartować dając życzenia, którzy
posłuchali słów Pana Jezusa kierowanych do przeze mnie w swoim
czasie i kupili tzw. srebro inwestycyjne, najczęściej monety jednouncjowe,
(niewiele ponad trzy deko) o symbolicznie określonej na awersie
wartości, ale konkretnej wartości materialnej, które wykonane są
z czystego srebra najwyższej próby, bez domieszek ( czyli inaczej niż gdyby były srebrne monety w obiegu, bo wtedy jest konieczny raczej mały dodatek do srebra, aby moneta się nie ścierała zbyt szybko).
Wtedy
gdy Pan Jezus zachęcił nas abyśmy w ramach zabezpieczenia oprócz
wody, żywności, dostępnej broni, innych potrzebnych rzeczy, kupili
także trochę srebrnych monet uncja złota kosztowała około siedem tysięcy złotych.
(gdy chciało się ją kupić). Długo cena srebra nie wzrastała,
potem cena takiej monety skoczyła na 160 złotych i znów bardzo
długo się utrzymywała w tej cenie, czyli do teraz, a złoto szło do góry.
Wydawać
by się mogło, że lepiej było kupić złoto, a Pan Jezus odradzał
je z powodów, jak się zdaje, głównie moralnych. [Ale też może i
bezpieczeństwa. Dla srebrnej monety trzymanej w domu żaden złodziej
nie zaryzykuje włamania. Dla złotej (16 tysięcy obecnie czy
szesnaście i pół) inaczej. Dla srebrnej monety nawet w
trudniejszych czasach nikt raczej nie zabije, dla złotej inaczej.].
Jest
też kwestia łatwiejszej zapłaty, bo w trudnych czasach srebrną
monetą można zapłacić by za coś co byłoby warte nawet te 160
złotych powiedzmy .. pięć chlebów. Ale cóż tu można zrobić z
monetą tej samej wielkości złotą. Moneta srebrna jest duża i
łatwiej można zobaczyć, upewnić się, że nie jest fałszowana i
mniej jest tu obawy przyjmującego taką monetę, mniej zachodu niż
byśmy mu płacili monetą złotą jedna dziesiąta uncji na której
niewiele widać a i tak musiałby z niej nam wydawać i to sporo za
tę pięć chlebów za które miałyby wartość srebrnej monety. (To
oczywiście przykład tylko). Ale ja myślę, że przyjdzie czas
kiedy chleb będzie kosztował sto złotych, zatem jedną monetą
uratujemy siebie i rodzinę przed głodem na tydzień biorąc pod
uwagę jej wartość kiedy koztowała sto sześćdziesiąt złotych. Złotymi monetami, które by
stanowiły taką wartość operacja trudna, bo to są drobinki i nic
nie widać, chyba, że złote sztabki jednogramowe, zapakowane, no
ale one mają i tak dzisiaj wartość większą niż jednouncjowa
moneta srebrna, chociaż jest po 420 złotych.
Oczywiście
też kierował je do nas, nie milionerów, bo łatwiej się
przechowuje i można łatwiej przewieźć złoto niż srebro, które
wtedy aby miało analogiczną wartość, trzeba go było wtedy około
70 razy więcej.
Jeszcze
do niedawna przed Świętami cena jednouncjowej srebrnej monety ( i
oczywiście analogicznie cena srebra w sztabkach) utrzymywała się
na poziomie 160 złotych a cena złota za uncję około 16 tysięcy.
Od momentu gdy Pan Jezus wspominał u mnie o zakupie srebrnych monet, do jeszcze niedawna przed Świętami cena srebra była tylko o 60
procent większa niż wtedy kiedy nas do niego zachęcał jako
zabezpieczenia a złota nieco ponad dwa razy większa. Więc wydawać
by się mogło.. słabo..:).
A
jednak, kiedy przed Świętami, przypadkiem to zobaczyłem, cena
srebrnej monety skoczyła do około 330 złotych. Tego dobrodusznego
żartu, chociaż prawdy zarazem, nie dałem przy życzeniach
świątecznych bo prośba była o to aby Nowenna do pękniętego
Serca Bożego była w osobnym wpisie, a że dostałem ją tuż przed
Świętami, a zaczynała się w I Dzień Świąt Bożego Narodzenia.
Natomiast już potem zobaczyłem, że srebro poszło jeszcze do
góry i moneta kosztowała około 420 złotych ( kanadyjski klonowy
liść, australijski kangur i krugerrand , a amerykański orzeł, nie
wiem dlaczego po około 490 złotych – wartość srebra oczywiście
ta sama). [ Uzupełnienie co do amerykańskiego orła. Sprawdziłem później. Ta moneta jest grubsza i cięższa, oprócz srebra dodawany jest inny metal dla jej trwałości. Podobnie w Krugerrandzie, ale już złotym jest miedziana otoczka i iejst on też trochę cięższy niż jedna uncja. Większość jednak emitujących takie bulionowe monety srebre i złote tego nie robi a wypuszcza je w czystym tylko srebrze i złocie].
Teraz
sprawdziłem na potrzebny tego uzupełnienia, na dzień 28 grudnia
jest tak samo, ściśle, nie jestem pewien, ale chyba wahanie około dwa złote w
dół.
Historyczna relacja złota do srebra była zwykle jeden do trzydziestu. Teraz, przy cenie za monetę nawet 420 złotych, relacja jest jeden do czterdziestu.
Ja
oczywiście tu nie robię analiz, bo ani nie jestem specjalistą, ani
to moje zadanie, mamy ufać Panu Jezusowi, nie srebru ani złotu ni
ludziom, ale fakt jest faktem.
Ktoś
czytający te Orędzia jeśli kierował się nimi jeśli był trochę
zamożniejszy i zakupił więcej srebra a nie kupił złota czy kupił
go mało to zyskał na ten moment więcej bo ponad czterokrotnie, gdyby
chciał część spieniężyć i wydać na coś potrzebnego a na
złocie mniej więcej ponad dwu i półkrotnie. To jest też fakt.
Srebro
było i jest dla nas przede wszystkim po to abyśmy nie stracili i
aby w przyszłości miało jakąś wartość i aby móc coś kupić
także może poza oficjalnym obiegiem, nie po to aby się bogacić i
nie trzeba się na to nastawiać, ale ten ponad czterokrotny wzrost
wartości jest ponad inflację od tego czasu, podniesienie cen o
chyba 150 procent ( ale nie wszystko) i można powiedzieć każdy kto
je kupił wtedy, a nawet jeszcze jak kosztowały 160 złotych
wzbogacił się:)
Cyprian
Polak
.......................................................
Jesteśmy w okresie Bożonarodzeniowym.
Polecam więc tematycznie tekst księdza
Mateusza Szerszenia:
„BOŻE NARODZENIE A NIE CHANUKA”.
https://www.youtube.com/watch?v=_yrmfEkqiV0
.....................................................
Co
się stało z cegłami wieży Babel, naszej, czyli późniejszego
Carodomu. Piszę, naszej, bo prawdopodobnie były inne jeszcze wieże
służące do komunikacji, inne wieże Babel.
Jaka
to mogła być komunikacja, przynajmniej próba jej, bo wieża
nieukończona jak podaje Biblia, nie wiemy, lecz nie możemy też nie
pamiętać, że Pan Jezus potwierdził, że z Łysej Góry/
Błyszczogóry w starożytności startowały wimany. Więc nie
musiała być tak siermiężna jak to sobie możemy wyobrażać.
Dodam
jeszcze, że nie przepadam za technologiami w czasach starożytnych,
które mają przewyższać nawet nasze dzisiejsze używane, czyli
wimany pojazdy latające i mające kształt nazywany ufo.No,
ale prawda jest najważniejsza. Nie moje gusta.
Także
Pan Jezus powiedział iż ten jaszczur – Giewont mi dawniej jeszcze
kojarzący się z bardziej z człeokształtnym jaszczurem niż
śpiącym rycerzem, to rzeźba wyrzeźbiona technologią dziś
niedostępną, w pradawnych czasach.
Co
się stało z cegłami wieży Babel to moja hipoteza, postawiłem ją
sobie, nie jest to wewnętrznie podane, gdy było o tym w przekazie,
jak został już umieszczony.
Zatem
biorę pod uwagę, że cegły mogły być przetransportowane potem
Wisłą do terenów obecnego Malborka i posłużyć do budowy zamku.
Bowiem jak może niektórzy słyszeli już dawniej mówiło się o
tym, że nie ma niczego co zostałoby po Krzyżakach co by
świadczyło, że wypalono tak olbrzymią ilość cegieł. (chyba
trzydzieści milionów, jak dobrze pamiętam.) Nie ma kwitów,
cegielnie, itd., nie ma kto budował i inne rzeczy. Zatem prawie na
pewno zamek w Malborku zbudowany jest na odbudowanym dawniejszym
zamku.