Jeszcze o Amazonkach i o pewnym artykule// Pilne ogłoszenie w sprawie modlitw na Ziemi Królewskiej i informacja o tym, że w niedzielę będzie tam również Msza. (O piętnastej).

 


JMJ

Tutaj poruszymy jeszcze sprawę Amazonek. Wątków do poruszenia jest dużo, ale nie może być ich w jednym wpisie zbyt dużo bo takie są ograniczenia.

W książce Janusza Bieszka wydanej w roku 2019 „ Starożytne Królestwo Lehii, kolejne dowody”, która jest najlepszą i najważniejszą książką tego autora o starożytnej Lehii i tym samym najważniejszą współczesną książką o starożytnej Lehii, (licząc także najnowszą, która ukazała się w księgarniach w październiku ubiegłego roku. Najważniejszą bo jest w niej znalezionych najwięcej ważnych i wyjątkowych źródeł. Ale o tym w innym wpisie jak będzie możliwość), mamy wspomnienie o Amazonkach, przy okazji rodu Toporczyków, z czasów tuż przedchrześcijańskich.

Nasza lehicka królowa słusznie powiedziała w przekazie, że była na pewno ostatnią Amazonką królową, ale czy na pewno ostatnią w ogóle?

Tak, nie była ostatnią Amazonką w ogóle. W końcówce lehickiego Państwa przed chrztem, były jeszcze inne. Chrzest Mieczysława/ Mieszka i znaczniejszych ludzi był w roku 965, jak wynika ze źródeł, a nie 966, co podejrzewałem od dawna ze względu na optyczną numerologię tutaj, nazwijmy to. Oczywiście mówimy o chrzcie rzymskim, bo wiemy iż w rycie cyrylometodiańskim był niedługo wcześniej a potem Mieczysław kazał poburzyć nowo powstałe cerkwie i na ich miejsce zbudować rzymskie kościoły.

Wracając do Amazonek. We wspomnianej książce mamy tekst „ O pochodzeniu Toporczyków”. Okazało się, że są trzy wersje kroniki Prokosza: dwie polskie i jedna łacińska. W łacińskiej właśnie był wspomniany tekst, który był późniejszym uzupełnieniem dołączonym do kroniki Prokosza a opierał się na kronikach z XI wieku: biskupa krakowskiego Zolawy Lamberta oraz biskupa krakowskiego Goranusa.

Tutaj dam tylko rzeczy dotyczące kobiet, zwłaszcza Amazonek.

Pierwsza „Daszka” nie była wprawdzie Amazonką ( lub o tym nie wspomniano), ale ponieważ była matką królowej Wandy trzeba zacytować to co o niej napisano: ( oryginalny tekst po łacinie).

„Daszka

Toporczyk < Czyli z rodu Toporczyków C.P.> albo Darzysława, rodzona siostra bohatera Rykusa, żyła w roku 710. Kobieta o przepięknej urodzie, z którego to powodu dostąpiła zaszczytu, że została przyjęta w poczet żon wielkiego króla Polahii Kraka, założyciela grodu Krakowa od swojego imienia. < Oczywiście Krak nie założył grodu Kraków, bo ten był pod nazwą Carodom od prawie 2 tys lat przed Panem Jezusem tylko podniósł go z upadku, od nowa uczynił stolicą i poczuł się uprawniony do zmiany nazwy. Ale użyte sformułowanie możemy uznać za do zaakceptowania. C.P.>. Wydała na świat ową przesławną Wendę, królową Polahii, która to dziewica, po pokonaniu Niemców, triumfując razem z wodzem Rytogarem, niezadowolona, że otrzymała nieprzychylne ofiary, złożywszy bogom samą siebie w ofierze, rzuciła się do Wisły”.

< Kronika wojewodów Żelizów, 7- 11 wiek, jako jedyna o śmierci Wandy mówi inaczej, ale to ewentualnie przy innym wpisie. C.P.>


„ Marpiza

Toporczyk z Panigrodu, rodzona siostra królowej Lukny, lecz z innej matki. Dziewczyna mężna ponad niewieści stan, zebrawszy bowiem oddział liczący tysiąc dziewic poprowadziła je na te ziemie sławońskie ( gdy straszliwe podówczas boje toczyli Windowie, to jest Sorabowie i Obodryci z Niemco - Hebetami), gdzie dokazawszy wielu czynów chwały wojennej, zginęła wreszcie w roku 730 w bitwie owa sławetna Amazonka. Zolawa, Kagnimir.”

 

„ Pregina

Starżonka z Panigrodu, żyła w roku 850, dziedziczka ojcowizny. Najsławniejsza naśladowczyni Amazonek! Założyła gród Preginę od swojego imienia.”

 

Poniższa wprawdzie nie jest wymieniona jako Amazonka, lecz po pierwsze te źródła są bezcenne, po drugie zajmowała się mocno polowaniem, więc też bardziej męskie zajęcie, po trzecie jest siostrą Preginy.

„Tencza

Starżona z Panigrodu < Czyli ze Starżów Toporczyków. Herb Starża znany jest z herbarzy już Polski chrześcijańskiej, rozbiorowych i porozbiorowych C.P.>

rodzona młodsza siostra Preginy Starżonidy, żyła w roku 865, pani na Tyńcu i Preginie, fundatorka od swojego imienia grodu Teńczyca na tejże Pregini, gdzie bawiąc bardzo często, pozostawiona samej sobie przez siostrę zajmowała się, wedle obyczaju ludu, wróżbami tudzież sztukami magicznymi, częściowo zaś polowaniem. Zolawa.

…....................................


W bliskim czasie od tego kiedy pojawiła się przy mnie królowa Marsepia i jej dwórki – wojowniczki (ochrona) zapytałem też jakby było jakbym zmierzył się z wojowniczką Amazonką, jakby wyglądało takie starcie mając te lata co teraz gdyby była mi odjęta stała choroba. Ona byłaby wyposażona tylko w miecz, ewentualnie skórzane nagolennice i też taką ochronę ramion, czyli z częściowo odkrytym ciałem a ja oprócz miecza miałbym tarczę i zbroję (kolczugę) od stóp do głów.

„ Zabiłaby Cię”

No dobrze mówię, a jakbym mając tyle lat co teraz z odjętą stałą chorobą ćwiczył przez rok i tak samo byłbym w kolczudze od stóp do głów, miał tarczę, miecz a ona bez zbroi i bez tarczy tylko z mieczem.

„Też by Cię zabiła”.

Jednak w realnej walce z zaprawionym i silnym, sprawnym wojownikiem tamtych czasów mężczyzna siłą rzeczy miał przewagę. Dlatego też Amazonki musiały to nadrabiać sprytem, bardzo dbać o wyszkolenie ale przede wszystkim ćwiczyły się w szyciu z łuków. Źródła zachodnie piszą też o tym iż rzucały znakomicie włóczniami.

Tutaj znana jest oczywiście w oficjalnej nauce włócznia piechoty greckiej który była bardzo niebezpieczną bronią. Rzucana z bliskiej odległości często zabijała jeźdźca i trudno było się przed nią obronić. Widziałem raz pokaz w tv w jednym programie gdzie taką włócznię zrekonstruowano a potem odpowiedni sportowiec, czy też od sztuk walki, nie pamiętam, cisnął nią w zabitą świnię, tucznika 100 kg. Zdziwieni byli efektem. Rozpłatana została na pół.

Myślę, że jak wszystko te włócznie były Greków z inspiracji od Prasłowian, może i Amazonek gdy dotarli nad Morze Czarne z czego zrobiono mit grecki, czyli znana nam wyprawa Argonautów po złote runo do Kolchidy.

Szczytowie (Scytowie), którzy tam chętnie mieszkali i na terenie dzisiejszego „państwa” zwanego od ukrojenia jak i części dzisiejszej Rosji specjalizowali się w złotych ozdobach i precjozach czego mamy ślady w kurhanach na tych terenach już dawniej porabowanych, ale niektóre dotrwały czasów późniejszych. Mniej mieszkali na terenie dzisiejszej Polski stąd też kurhanów, kopców scytyjskich (szczytyjskich) mamy mało. Krak II czyli ojciec królowej Wandy uważał się za Scytę (Szczyta) jak i jego córka i nawiązywali do tego rodu, tych przodków. Dlatego kopce (kurhany) są scytyjskie co nie jest typowym pochówkiem zachowanym na dzisiejszych ziemiach polskich, aczkolwiek na pewno jakieś kopce (kurhany) zostały zrównane z ziemią, oprócz tych wiadomych pozostałych zniszczonych krakowskich i w pobliżu Krakowa, to jest ich, było mniej niż na terenie szeroko pojętej Rusi i zwłaszcza bliżej Morza Czarnego. Teren Białej Rusi (Białorusi) tutaj kurhanów szczytyjskich jest mniej o ile w ogóle są. ( Zaznaczę, że co do Białorusi tego nie jestem na 100 procent pewien, ale raczej tak jest).

Królowa Wanda czując się Amazonką czuła się zarazem Scytyjką (Szczytyjką) przede wszystkim, więc w podziale na Scytów, Sarmatów i Lehitów czuła się Scytyjką.

Krak I Wielki, jeszcze przed Chrystusem też był chyba Scyta, teraz dokładnie nie pamiętam i dlatego też, jeśli był, nawiązywał do niego Krak II ojciec królowej Wandy. Jak wiemy a czytelnicy tych przekazów zwłaszcza, no bo przecież nie bazujecie tylko na wpisach na tym blogu zajrzeliście do książek, założyciel Szczecina to był Szczyta i nazywał się zresztą Szczyt, założenie około 1715 przed Panem Jezusem. Nadał więc nazwę miastu od swego imienia. Gdzie jest jego grób, kurhan? Na pewno miał kurhan. Musiał być na terenie Szczecina lub może trochę dalej jeśli wymagała tego obrzędowość związana z astronomią. Podobnie jak daleko od Krakowa przecież i od miejsca znalezienia ciała został umieszczony kurhan Wandy.

Zatem późniejsi nawiązywali do tzw Wielkich Szczytów a sami Szczyci, uczyli Greków, wynajmowano ich na mistrzów wzornictwa, zdobnictwa bo sami Grecy tak jeszcze nie potrafili, równocześnie nazywali Szczytów barbarzyńcami. Oto zachodnie szelmostwo, które jest do dzisiaj tak jak niedawno angielska świnia powiedziała, że Anglia pomoże Polsce (przeciw Rosji domyślnie) jak to zawsze czyniła. Za taką bezczelność winna być ostra odpowiedź a tak naprawdę powinien w pysk dostać ten Angol, choć to w dyplomacji nie funkcjonuje, a u nas wszyscy gładko przełykają jak karmne gąsiory, zwłaszcza rządowi, jakby powiedział Zagłoba aż im grdyki grają.

…....

Co do wojowniczek Amazonek nawiążę jeszcze do ich wzrostu, te które widziałem, czyli dwórki królowej Marsepii. Były niższe od dzisiejszych młodych kobiet. To akurat wydaje się dość oczywiste bo dzisiejsze młode to często wyrośnięte kozy pod metr osiemdziesiąt a przecież jeszcze 30 lat temu były wyraźnie niższe zwykle. Jednak w czasach Pana Jezusa czyli królowej Marsepii także ludzie byli niżsi niż dzisiaj i na naszych ziemiach także choć z drugiej strony wiemy o wysokich, rosłych Słowianach. Akurat te trzy dwórki królowej Marsepii mogły być bardziej wyrośnięte, wyższe bo reprezentowały królową, więc trudno wyrokować po nich do końca co do ich współczesnych sióstr. No ale nie miały maksymalnie 160 cm wzrostu i chyba około 155.

Pytany byłem jak to było z obcinaniem jednej piersi u Amazonek aby mogły sprawniej strzelać z łuków. Nie mam tu poznania przekazanego wprost, ale myślę, że to raczej zachodnia, grecko - rzymska legenda. Być może celowo obniżająca ich atrakcyjność w szerokim tego słowa znaczeniu, posługując się pojęciem pod kątem psychologicznym. Jeśli nawet to miało miejsce to na pewno nie u wszystkich. Są współczesne sportowe łuczniczki i nic nie słychać o tym by im piersi przeszkadzały w strzelaniu z łuku. Poza tym można je łatwo ścisnąć szerokim pasem, materiałem, rozpłaszczyć.

Jeśli nawet to miało miejsce to na pewno nie u wszystkich i myślę, że u mniejszości. Jeśli w ogóle. Dwórki królowej Marsepii które widziałem, no nie zwróciłem na to specjalnie pod tym kątem uwagi, nie myślałem wtedy o tej legendzie o Amazonkach, ale na pewno miały obie piersi. Nieduże, normalne bo przecież nie były wtedy takie biusciaste, na hormonach z kurczaków nawet dzisiejsze nastolatki, czego nie było w latach 80 tych i wcześniej. Oczywiście dwórki królowej nie mogły mieć obciętej piersi, czy wypalonej bo reprezentowały królową przed wielmożami i władcami więc jakby to wyglądało. Ale po tym też możemy i dodatkowo wnioskować, że tego nie było lub było w mniejszości.

Zresztą mamy wykopaliska archeologiczne i chyba to jest do sprawdzenia po samym szkielecie biorąc pod uwagę to czym dysponuje sama nauka.

…..............................................................

I tu przejdziemy do bardzo ważnej rzeczy

Pisząc o tym mam dyskomfort i jest we mnie pewna irytacja. Wyjaśnię dlaczego na samym końcu.

Otóż niedawno zostałem poproszony o nakierowanie na ilustracje pod kątem ponowionego nagrania o lehickiej królowej i mego własnego wpisu o Amazonkach. Trochę odwlokło się to u mnie, wreszcie na dniach zajrzałem pod tym kątem do sieci.

I na co natrafiłem, oprócz wizerunków wpisując proste hasła dotyczące Amazonek.


„Amazonki naprawdę pochodzą z Polski”

Artykuł zamieszczony w gazecie „Rzeczpospolita”. A ściśle nie cały artykuł tylko jego niepłatna część.

https://archiwum.rp.pl/artykul/1448303-Amazonki--naprawde-pochodza-z-Polski.html

Artykuł jest z 1 kwietnia 2021.

„O odkryciu grodu Amazonek na północnym Mazowszu opowiadają prof. Mieczysława Pentezylejska z Instytutu Archeologii i Gelatologii PAN i prof. Hippolyte Aufgesch-Lossene z austriackiej ÖAW. „

Co mamy dalej omówię to prawem cytatu ten cały, niecały artykuł dodając swój komentarz:

Pani profesor, w kraju aż wrze, szczególnie w środowisku archeologicznym, z powodu wielkiego odkrycia, jakiego pani dokonała. Czy rzeczywiście istniał gród Amazonek tu, w Polsce?

< Cieszyłbym się gdyby w kraju wrzało z tego powodu, zwłaszcza w środowiskach archeologicznych. Niczego takiego jednak nie słyszeliśmy. Może jednak przykryła to wtedy plandemia?

Prof. Mieczysława Pentezylejska: Interdyscyplinarne badania, jakie obecnie prowadzimy, wciąż są jeszcze na wstępnym etapie. Niemniej pozwolę sobie stwierdzić, że istnieją udokumentowane przesłanki, na podstawie których można wysnuć tezę, iż odkryto w Polsce starożytny gród, w którym żyły wyłącznie wojowniczki – bardzo prawdopodobne, że Amazonki.

<No pięknie, nic o tym jednak nie słyszeliśmy, to jednak nie koniec tej historii. Poza już artykułem C.P.>

Gdzie leży ten gród? Jak pani na niego natrafiła? Kiedy doszło do odkrycia?

M.P.: 8 marca tego roku otworzyłyśmy z asystentkami pierwszą komorę grobową. Znalazłyśmy w niej wojowniczkę w częściowej zbroi. Cmentarzysko datowane na

V wiek przed naszą erą leży nieopodal starodawnych wałów grodu pod wsią Jednogórką na północnym Mazowszu. Zresztą również

i nazwa regionu po części doprowadzała nas do wojowniczek...

Czyli?

M.P: Od pokoleń językoznawstwo polskie łączy rdzeń słowa „Mazowsze" – „mazo" – z etnonimem „Amazonki". Mazowsze, bowiem tu żyły Amazonki.

Przepraszam, ale musiały być i solidniejsze tropy.

M.P: Owszem, i to przeróżne. Wielu antycznych...


< I tu już koniec bezpłatnej części artykułu>.

Szukałem wsi „Jednogórka” i nic takiego mi się nie pojawia. Zamiast tego, w wyszukiwarce po wpisaniu „Jednogórka” pojawia się wieś „Jednorożec” ? Jest Jednogórka na Mazowszu czy jej nie ma? To pytanie do czytelników Mazowszan. Gdy na to natrafiłem próbowałem patrzeć na internetowej mapie, ale z tym problem. Proszę tu o informacje. Czy jest tu pomyłka w nazwie wsi czy może celowo podała archeolog zmienioną nazwę by tam nie pojawili się ciekawscy, czy wprost złodzieje.

W każdym razie do dzisiaj jest cisza, choćby o tym jednym wykopalisku, chociaż o tej pierwszej komorze grobowej. A co do tej pory się wydarzyło? Nie ma w Internecie wzmianek o jakiejkolwiek kontynuacji. Nic. Poszukałem też w Internecie info o tej polskiej archeolog pod kątem tych poszukiwań też nic.


Profesor Pentezylejska mówi o tym, że od wieków językoznawswo polskie łączy rdzeń słowa „Mazowsze” z etnonimem „Amazonki”. Bardzo się z tego cieszę, ale tego nie widzieliśmy. Jeśli tak jest było to starannie ukrywane to jest przed opinią publiczną taka rzecz łatwa do zauważenia. Ukrywane gdy idzie o językoznawstwo od II wojny jeśli rzeczywiście takie jest mniemanie i niedostawaliśmy tego od językoznawców wcześniejszych czyli nie było to uznane w oficjalnym nurcie jak cała prawda o starożytnej Lehii. C.P.>


Niezły numer to jest taki iż nigdzie nie znalazłem powielenia tego artykułu. Także strona p. Białczyńskiego która wyłapuje wszystkie takie rzeczy chyba nie odnotowała tego, ale tu proszę jeszcze o sprawdzenie bo nie mogę wertować dokładnie stron i blogów. Natomiast wydaje mi się, że nie ma tam tego przynajmniej w 2021 roku a wyszukiwarki też nie odnotowują.


- Zatem wyszukiwarki, przynajmniej u mnie poza źródłem nigdzie nie odnotowały tego artykułu.

Tym bardziej nigdzie nikt nie cytował całego.

- Nie ma kontynuacji tego to znaczy jakichkolwiek wzmianek o kontynuacji tych prac.


Dodam iż ja nawet obawiam się o tę profesor. Bo różnie może być. Na pewno pamiętacie iż uważałem i uważam, że za tajemniczą śmierć doktora archeologii kierującego pracami archeologicznymi przy grobie Kraka wtedy stały niemieckie służby. Jakby pozostali wiedzieli czy poczuli pismo nosem bo prac nie kontynuowali. Dlaczego nie kontynuowali jeśli śmierć była przypadkowa?

Pisałem wam też iż wcale nie jestem pewien czy stan zdrowia p. Bieszka jest tylko naturalny. Pisałem, że może jest naturalny, ale nie jest to pewne i że coś mi tu śmierdzi tym bardziej, że utrudniano nagranie z nim co słyszymy w samym nagraniu.

…...........

Cóż mam do Was czytelnicy w tej sprawie?

  • Zatem poproszę u upewnienie co do tej miejscowości na Mazowszu, jest Jednogórka czy nie i gdzie ona leży, poproszę skan mapy lub narysowanie jej położenia w obrębie powiatu i też zaznaczenie ogólne na Mazowszu gdzie się znajduje. Czy też wyjaśnienie i upewnienie, że „Jednogórki” nie ma i czy to też ma być „Jednorożec”.

    - Proszę o udanie się do biblioteki, znalezienie odpowiedniegu numeru papierowego Rzeczpospolitej z tym całym wywiadem skserowanie tego sobie i zeskanowanie i przesłanie mi skanu na mail.

  • Proszę o poszukanie info o tej profesor jak i o tej austriackiej i poszukiwania jeszcze na temat tego odkrycia.

    Wiem, że niektórym to bardzo ciężko. Na przykład nikt się nie zgłosił z relacją dotyczącą muzeum archeologicznego gdy ma to na miejscu co tam jest pod kątem starożytności na naszych ziemiach, co jest opisane i jak co wystawione a nie opisane na przykład lub skrótowo albo niewystarczająco.

    Więc tutaj pójście do biblioteki w swoim mieście czy miasteczku i skserowanie tej „Rzeczpospolitej” i zeskanowanie może trudniejsze dla niektórych niż wybranie się na wojnę.


Jak zawsze powtarzam, że z takich rzeczy zwalniam pewną małą grupę osób i nie do nich się to odnosi. Było to przeze mnie nieraz wymieniane konkretnie i wiecie o co chodzi.


Niech ktoś napisze w komentarzu, że to zrobi, to znaczy dostarczy mi cały wywiad, którym podzielę się też z Czytelnikami i wtedy będą inni wiedzieć, że już nie potrzeba wybrania się do biblioteki, albo jak nie chce w komentarzu niech napisze w mailu, wtedy dam info w komentarzu.

- No i druga rzecz ta nazwa Jednogórka.

I trzecie: wspomniane wyżej poszukiwania na ten temat.

….........

Teraz o mojej irytacji.

Dlaczego nikt z was, choć jest tyle o Lehii w słowach z Nieba i u mnie, dodatkowo nie natrafił na to. Aż ja przypadkowo musiałem. A może ktoś natrafił i się nie podzielił. Niektórzy którzy poruszają te tematy w komentarzach nie są dyżurnymi i są też inni.

Dlaczego nie ma w was pasji? Dlaczego nie mówicie sobie dość powszechnie:  Teraz ja trochę poszukam powertuję, raz kilka godzin poświęcę, natrafiłem na to, na to, dzielę się.

Więc cieszę ja (Cyprian) się, że na to natrafiłem, ale równocześnie jest we mnie wspomniana irytacja.


Ciekaw jestem czy komuś teraz czytając to przyszło do głowy aby zorientować się, pojechać do tego Instytutu PAN, może udałoby się porozmawiać z tą panią profesor, jeśli wszystko u niej w porządku, może nawet wywiad.

Ja mam inne zadania i tego nie zrobię.

Dlaczego nie macie pomysłów?

Dlaczego nie ma w was pasji?


I jak znów powtarzam powyższe słowa nie odnoszą się do tych którym wiele zawdzięczam i dawniej i teraz.


I na koniec znaleziony przeze mnie na stronie Białczyńskiego przy okazji szukania wizerunków królowej Lehickiej i Amazonek artykuł o królowej Amazonek znalezionej na terenie dzisiejszej Rosji.

https://bialczynski.pl/2020/05/22/archaeology-org-bron-i-kobiety-grob-amazonek-odkryto-w-rosji/


Przy okazji wyjaśnię, że jak na mieliśmy w starożytności królów regionalnych tak nie było na pewno jednej królowej Amazonek tylko były przynajmniej dwie równocześnie, jedna na Mazowszu a druga przy Morzu Czarnym mniej więcej a może i bardziej w głąb dawnej Rusi. Ludy się przemieszczały a więc i Amazonki również.

Taki materiał też, już mniej wartościowy, ale zawsze przydatny pojawił mi się. Tu jest o Amazonce z Polski mieszkającej na terenie dzisiejszej Danii.

https://prestizszczecin.pl/magazyn/146/kultura/amazonki-znad-baltyku-nieznana-karta-historii


/////////////////////////////////////////////////////////////


Pilne ogłoszenie w sprawie modlitw na Ziemi Królewskiej informacja o tym, że w niedzielę będzie tam również Msza. (O piętnastej).

https://youtu.be/TLLRzqCcnGQ?si=CvX2ihFm9-FjyUoS


https://www.youtube.com/watch?v=3GYwBfxS6b0


https://www.youtube.com/watch?v=kOJFLcUJIos















Święta Maria Magdalena 9 I 2025// Namaszczony zaprasza na modlitwy przy Krzyżu Nowego Jeruzalem, na Ziemię Królewską


 


9 stycznia 2025


:)


Mówi święta Maria Magdalena.

- Nie daj się nabrać co do tej rzeczy. Miałeś wyraźnie powiedziane i nie daj się więcej nabierać.

Mówione było, że masz być jak MacLaren, gdy idzie o samochody. MacLaren jest samochodem wyczynowym. Dużo pali i dużo kosztuje w utrzymaniu. Jest, można rzec, niepraktyczny na polskie drogi, łatwo nim zahaczyć o krawężnik w mieście i ma inne minusy, jak taki, że mieszczą się tylko dwie osoby i miejsca na bagaż niewiele. Minusy w stosunku do innych samochodów.

Jednak Ty masz być takim samochodem wyczynowym, nie uniwersalnym.


Twoje pragnienie posiadania kogoś kto Ci usłuży, robiąc także śniadanie, do tego ładnie podając, wzrosło. Jak i wyręczenie w innych rzeczach. I rzeczywiście. Po to abyś się odpowiednio dużo modlił, był w kościele na Adoracji i na Mszy i wykonywał inne potrzebne rzeczy, przy swych ograniczeniach zdrowotnych i tym dodatkowo, że nie jeździsz samochodem – rzeczywiście potrzebna by Ci była gosposia. Teraz jednak nie jest to możliwe, ale pomoc domowa, oprócz sprzątania, to jest potrzebne.

Jesteś na walizkach, można rzec, na nierozpakowanych pudłach i nierozpakowanych workach.

Miałeś też jechać ze Mną w początku roku na trzy dni w góry.

Przeszkodziła też mama, bo dostała nadciśnienia i od tego bolało ją oko i pękło jej w oku naczyńko. To wynik pewnego wysiłku lecz przede wszystkim jej podejścia do sprawy co przejawia się w powtarzaniu, że to Twój pomysł, zmiana mieszkania.


Jak widzisz Jezus dał Ci w nowym miejscu prezent. Dostałeś to co Ci potrzebne i masz na miejscu to co miały dać Ci zawody sportowe dziewcząt w wieku świętej Filomeny i Julii Capuletti. Wczoraj na przystanku autobusowym widziałeś wyjątkowo ładną dziewczynę w tym wieku. Patrzyłeś chwilę dyskretnie, ale jej koleżanka, też ładna, choć mniej, to zauważyła. Cóż. Jak było powiedziane patrzysz na nie czysto, więc możesz patrzeć nawet jak to zauważą. Nie wgapiasz się, tylko patrzysz jak patrzyłeś na młodą dziewczynę kiedyś, kiedy byłeś młody.

I jak widzisz dostałeś to po Adoracji. Niebo dba o rzeczy, których chce dla Ciebie a ponieważ o to sam nie zadbałeś, dostałeś teraz. O to jednak poprosiłeś na Adoracji, jak o wszystkie potrzebne Ci rzeczy i zaraz potem okazało się, że jesteś w miejscu gdzie to wszystko koło siebie masz, ponadto trzy szkoły koło Ciebie i blisko koło siebie.

Zatem jeśli zauważy, że na nią patrzysz, dziewczyna w wieku świętej Filomeny i Julii Capuletti nie pesz się tym, jak tylko patrz nadal, dyskretnie, jak to zawsze robiłeś.

One są wyczulone jako nastolatki na męskie spojrzenia niezależnie od tego czy to ich rówieśnik czy starszy, można rzec przeczulone, bo przeczulone na punkcie swej fizyczności, jak to zresztą pamiętasz po sobie, jako nastolatek właśnie od wieku świętej Filomeny i rok potem zwłaszcza. Potem było to już mniej istotne, albo inaczej: nie tak dolegliwe.


W nowym mieszkaniu jesteś też ospały a to w znacznej części z tego powodu, że to mieszkanie, i podłoga i dorabiane meble przy ścianach, czy nawet łóżka i krzesła i inne rzeczy (ale zwłaszcza szafy) wydają zapach nowości, który nie jest naturalny, tylko jest zapachem tworzyw sztucznych.

Wszystko jest nowe i przez nikogo nie używane włącznie z pralką, piekarnikiem, zmywarką, itd.

Te dolegliwości zniesiesz bo tak to często wygląda po przygotowaniu mieszkania do zamieszkania właśnie. Z początku gorzej zniosła to Twoja mama, bo fanaberycznie protestowała, ale teraz Ty, choć zdawało Ci się, że to mało przeszkadza, jesteś trochę otępiały i senny. Jesteś osłabiony i senny bo choroba znów przycisnęła, dlatego dobrze było by byś pojechał do 10 - tego na te trzy dni ze Mną:) bo potem musisz się podleczyć, bo stała choroba ciśnie i też trzeba wszystko rozpakować i próbować rozsądnie zmieścić.

Tak, tylko wyjazd ze Mną, już z żadną ziemską kobietą, która Ci się podoba. Wiem, że pasowałaby Ci do zimowej aury i gór lecz czas ten się skończył.

Dlatego też masz Mnie i ze mną będziesz spacerował:)

- A dziś święta Mario Magdaleno jak uda mi się dzień?

:) Dzień już zacząłeś. Były dwie dobre rzeczy. Jest mglisto i nieprzyjemnie. Demony kłębią się nad Polską i zasłaniają słońce. Dzień będzie częściowo udany a częściowo nie będziesz zadowolony. Trudno byś był zadowolony gdy trzeba robić porządki po przeprowadzce a na to nie masz czasu i też szukać pewnych rzeczy mimo że podpisywałeś paczki i worki. Jak też uruchomienie próbne, też chcesz przeczytać instrukcje najpierw, czy wypróbować ewentualnie bez a to pralka z suszarką i takiej nie używałeś w domu. Więc są tu straty czasowe na początku nieuniknione – rzeczy jest dużo, ale musicie kupić kwietniki bo tu prawie nie ma parapetów i Ty musisz kupić biurko komputerowe i dobry fotel.

Tak, zostawiłeś duże obrazy w innym mieszkaniu i u kogoś jeszcze część rzeczy bo było ich dużo a jeszcze masz kupić a potem z tym kłopot. Jednak musisz mieć biurko komputerowe do pracy a wersalka albo tapczan do wyboru nie wystarczy. Tak to jest w przypadku wynajmowanych mieszkań, zawsze czegoś brakuje, tak jak musieliście domeblować jedno z poprzednich mieszkań gdzie wspólnie najdłużej mieszkaliście.

W poprzednim miałeś biurko komputerowe, teraz go nie masz.


Całuję Cię mocno w oba policzki, tulę do siebie i pamiętaj, nie daj się nabrać w tej jednej rzeczy.


Błogosławię Ci na ten dzień i do następnego przekazu.

Amen.

- Dziękuję święta Mario Magdaleno.

-:)


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)


…..........................................................................


Namaszczony zaprasza na modlitwy przy Krzyżu Nowego Jeruzalem, na Ziemię Królewską.

Informacje w poniższym materiale.

https://youtu.be/ed-_GXW5oAI?si=8Zrov1jZsEBgInx1



Schron pod tunelem, pod "Zakopianką"

 


+JMJ


Informacje o tajnym schronie pod tunelem, pod „Zakopianką” czyli drogą prowadzącą z Krakowa do Zakopanego znalazły się w przestrzeni publicznej wtedy gdy ta budowa nienormalnie długo się przeciągała. Łączono to z innym tunelem w Alpach Szwajcarskich przy przełęczy św. Gotarda ( oni lubią jak nazwa święta jest w pobliżu dla odwrócenia znaczeń, tak jak Bush junior o „ataku” na WTC dowiaduje się w miejscowości Sara Sote czyli „Raj”, gdzie czytana jest dzieciom bajka o kozie, która uosabia diabła a dzieci na polecenie nauczycielki wymawiają rytmicznie „ Samolot musi uderzyć stal” i na końcu oddają głęboki pokłon). Łączono bo i tutaj tunel budowano nienormalnie długo, zaś satanistyczny spektakl towarzyszący oddaniu tunelu tylko upewniał iż jest tam schron dla satanistycznych wipów.


Podobnie i u nas nasze vipy postanowiły wybudować sobie schron. Widać też iż są gorszego sortu dla tych z Zachodu mimo że sługusy Zachodu i kogo się da i chyba nie mogli liczyć na schronienie tam.


Potwierdzenie tego, że jest tam tajny schron dla vipów dostałem jakiś już czas temu, chyba półtora roku temu gdy przejeżdżałem w tym miejscu.

Nie było to podane jako przekaz dlatego tego nie zapisywałem. I okazuje się, że muszę sobie niektóre rzeczy przypominać a niektórych nie jestem pewien, choć wracałem do tego pamięcią.

Maria Valtorta mimo że czuła zapachy, słyszała dźwięki, widziała obrazy bardzo wyraźnie, to wizja ulatywała jej bardzo szybko i gdyby zaraz nie zapisała to by jej to całkowicie, albo bardzo dużo, uleciało.


Schron ma kształt prostokąta, dość szerokiego, można by to porównać do parametrów (gdy idzie o stosunek długości do szerokości) boiska piłkarskiego.

Jest mniej więcej tak długi, jak długi jest tunel pod Zakopianką, nieco tylko dłuższy od niego przed wjazdem do tunelu z obu stron. Czyli znajduje się pod tunelem, jest minimalnie dłuższy, za to znacznie szerszy od tunelu w obie strony.


Jest strategicznie pomyślany pod kątem vipowskich interesów prywatnych jak i ich sprawowania władzy w sytuacji kryzysowej czy przynajmniej gdy jest potrzeba bytności w Krakowie czy Warszawie oraz ewakuacji przez Słowację. Stamtąd jest chyba godzina drogi do Krakowa nie pamiętam dokładnie a jest to do sprawdzenia w Internecie. Tunel jest w połowie drogi między Krakowem a Zakopanem, tak pamiętam. Zatem mają tyle samo do Krakowa na krótki „rządowy” wypad co do granicy mniej więcej, czy do Zakopanego na kurortowe odpoczynki.


Myślę, że spodziewają się zagrożenia dla Warszawy, zresztą sami masoni o tym śpiewają, myślę więc, że przygotowali się na awaryjne sprawowanie władzy czasowo w Krakowie. Są podstawiane samochody czy nawet transportery opancerzone i towarzystwo hyc do Krakowa a potem może z powrotem do nory. „Potwory wychodzą z nory” był taki teledysk promowany przez TV Trwam.


Zatem schron jest szeroki, znajdując się pod tunelem odbiega od niego na prawo i lewo. Jego powierzchnia jest zatem duża.


Jest tam miejsce dla 500 osób na rok, w razie skażenia atomowego, czy innego uniemożliwiającego funkcjonowanie na zewnątrz. Czyli vipów z rodzinami. Z tych 500 osób jest też potrzebna obsługa tego ustrojstwa. Próbuję sobie przypomnieć teraz ile tej obsługi było. To że pięćset osób, gdy idzie o wszystkich, to pamiętam dokładnie. Oczywiście ta obsługa to tyle ile jest koniecznej, ale nie jest to mało, plus by zapewnić komfort ichnim i by nie musieli sami nic robić jak tylko dbając o formę fizyczną przez sport. Mówimy cały czas o tym gdyby nie mogli wychodzić. Więc nie pamiętam niestety dobrze ile tej obsługi, zabezpieczenia. Obsługa to też uzbrojeni ludzie którzy będą tylko w tym celu aby ichnich chronić i nie dopuścić nikogo. Dostałem teraz, że tych uzbrojonych ludzi będzie (jest) 50. Uzbrojeni i wyszkoleni na poziomie Grom-u. Zatem 50 uzbrojonych ludzi a obsługi sto ludzi dostałem teraz przypomnienie. Zatem 500 minus 150. Vipów i ich rodzin 350 osób. Zakładając, że taki vip przeciętnie z trójką swoich najbliższych to samych vipów mniej niż setka. Zatem mocno elitarne towarzystwo . ( Oczywiście posługując się rozumem musimy uznać, że nie chodzi tylko o „świeżych” vipów ale tych wszystkich od 35 lat „zasłużonych”) .


Jest tam basen, choć bez szaleństw, to znaczy 25 metrów długości, pięć torów. Są takie rzeczy jak bieżnia do biegania, sauny, jakuzzi itp. Jest boisko do gry w piłkę do kosza i do siatkówki. Jest kuchnia, restauracja, kawiarnia, palmiarnia ( nie wiem jak się zieleń utrzyma bez naturalnego światła, ale jest) palarnia cygar i papierosów. Kino.

Wszystko to kosztowało grube miliardy. Mam podane że 15 miliardów złotych, to i tak kwota „rozsądna” za nasze pieniądze. Oczywiście mówimy o urządzeniu tego miejsca i uczynieniu szczelnym, sprawnym, bezpiecznym. Część kosztów ponadto chyba pokryło na pewno „naturalne” budowanie tego tunelu. To zostało wydane, natomiast codzienne utrzymanie tego też kosztuje. 100 tysięcy złotych dziennie, sto tysięcy jak tam nie ma nikogo, poza niezbędną teraz obsługą. Przy pełnym zasiedleniu koszt będzie pół miliona złotych dziennie.


Nie myślcie też że w sytuacji nadzwyczajnej wipy będą jechać do Krakowa „ porządzić” przepychając się między innymi samochodami a mając tylko rządową sygnalizację i pierwszeństwo.

Droga będzie zamknięta i będzie tylko dla nich czy to do Krakowa czy to na Słowację.


Jest to więc wyliczone na 500 osób, na rok. I tu przede wszystkim tlen, czy powietrze ściślej, zmagazynowany tlen z azotem czy tam jeszcze inne pierwiastki aby im oddychało się normalnie. Oczywiście dopóki wszystko będzie normalnie na zewnątrz - filtrowanie i powietrze jest znad powierzchni ziemi, dodatkowo filtrowane specjalnie aby w tym czystym dość przecież rejonie, gdy będzie gorsze powietrze, nie oddychać nim, no i jest jeszcze przecież chemtrails.


Oprócz żołnierzy są oczywiście naturalne zabezpieczenia, tym bardziej, że to jest schron atomowy. Wejść się tam nie da nawet doborowemu oddziałowi, ale to nie pomoże. Jest ktoś to tam wejdzie i po nim, razem z nim inni i wyrzucą lisa z nory i wszystkich którzy tam będą a miejsce zostanie przejęte.

Cyprian Polak

Nowy rok 2025/ 1 I 2025 święta Maria Magdalena

 

Nowy rok 2025.


Przeczuwacie, mówicie o tym do siebie, między sobą i do mnie.

Jak do tego podchodzić światło rzuca też święta Maria Magdalena w poniższym przekazie.

Radujcie się bo zbliża się wasze odkupienie – napisane jest.


Rok miniony, kolejny, bogaty dla mnie w wydarzenia. Koniec roku i początek - zmiana jak o tym dowiecie się z przekazu. Dar od Pana Jezusa, którego początek zapowiedziany był na wiosnę 2020 albo można rzec zasygnalizowany wtedy, bo podana była konkretna rzecz, która dziwiła i ja odczuwałem, że była niepełna.

Nastąpiło zbliżenie z lehicką, przedchrześcijańską Polską. U mnie i u was mam nadzieję też, przynajmniej u części. Większe rozumienie ich duchowości i klamra między dawnymi i nowymi laty. Pieśń ujdzie cało. I choć nie zachowały się zwykle i przede wszystkim zostały zniszczone, ukradzione i przeinaczone źródła pisane i inne materialne to lehicka pieśń uszła cało i nabiera mocy.

Klamra spinająca te cztery tysiące lat i także czasy jeszcze wcześniejsze.

Był ksiądz Popiełuszko i bardzo ważna sprawa, którą znacie i która łączy się dziwnie z kolejnym zdarzeniem, śmiercią księdza który nagrywał przekazy księdza a został dodatkowo biestialsko storturowany na podobieństwo księdza Popiełuszki właśnie.

Było i i jest wzmożenie mojej stałej choroby na oczyszczenie mnie.

Było i pewne zdarzenie osobiste, miłe, którego nie miałem od początku przekazów.

Była i duża przykrość związana z organizacją, którą chciał Pan Jezus.

Były i piękne wakacje nad morzem choć ze wzmożoną stałą chorobą która przycisnęła właśnie od początku lipca.

No i czas trudniejszy od 2 października co sami też odczuwacie i wiecie dlaczego od tej daty.


Wszelkiego Błogosławieństwa Bożego na ten rok.

Podobajmy się Bogu.

Za wszystko dziękujmy.


A ja mogę wam obiecać: wdzięczność w sercu, w modlitwie, Mszach, zawierzaniu Panu Jezusowi jak tego chciał ( nie tylko Panu Jezusowi, ale tak było na początku powiedziane) tym którzy dbają o to by mi niczego nie zabrakło – jak mówi święta Maria Magdalena w poniższym przekazie. (także tym którzy się modlą za mnie a zwłaszcza poszczą).


Wszystkim zaś, moje pragnienie ( tylko dzięki Łasce Bożej) ukarania tych którzy podniosą na nas rękę za chleb na naszej ziemi oraz wszystkich sprzedawczyków i p.o.P. - ów (pełniących obowiązki Polaków).


Amen.


…...............


3- 6 modlitwy przy Krzyżu Nowego Jeruzalem, w nowym miejscu już pod dachem. Dodatkowo to miejsce zaciszne nie jest tak jak na Bożej Łące czy przy wpływie Tuchełki do rzeki Bóg.

Przywieźcie dla Pana Jezusa świeże kwiaty w wazonach.

O miejscu i adresie jest na kanale „Duch Święty mówi do Polaków”.


…...................................................................

Słowo uzupełniające Brata Andrzeja na temat spotkania i rzeczy związanych zamieszczone pod poprzednim wpisem, w komentarzach.


( 2 stycznia)

„Szczęść Boże. Zbliża się Boże Spotkanie więc nie powinno dziwić, że pojawiły się huraganowe wiatry. Podobnie było i przy ostatnim spotkaniu. Każdego dnia wiał silny mroźny wiatr. Podobnie było i wcześniej, i wcześniej. Niech to nie dziwi, bo są to najmocniejsze spotkania modlitewne na świecie. Jednak teraz już będzie pod dachem...Zło myśli, że wygrało. Ma wszystkie ,,atuty". Jest wszystko pod kontrolą. Oj zadziwią się, zadziwią.”


….................


„Mam pewne pytanie. Podczas kolędy- akurat sprzątaliśmy, było nas kilkoro- kapłan pobłogosławił, oprócz naszego nowego miejsca i materiały w pudełku. Na wierzchu był obraz a w środku Pieczęcie Boga Żywego. Po wszystkim pokazałem CO pobłogosławił i się wystraszył, i się wycofał z błogosławieństwa. Jak myślicie. Pieczecie są, cz nie są pobłogosławione. Ja wątpliwości nie mam. A tak przy okazji. Pamiętajmy stale o odmawianiu codziennie tej Pieczęci, jak i inne modlitwy z Księgi Prawdy. Jest to największy cud dany ludzkości od 2000 lata, a niestety jest wciąż prawie nieznany. Przyznam się, że boli mnie serce, że u nas na spotkaniach tak mało się nimi modlimy. Jak Pan Bóg pozwoli, to w przyszłości jeden dzień w miesiącu przeznaczymy tylko na Modlitwy z Księgi Prawdy. Osobiście wiele ich codziennie odmawiam i jeszcze raz zachęcam do ich odmawiania, bo są to modlitwy ,,na wszystko". I za kapłanów, za nasze rodziny, dzieci, masonów, rządzących...A teraz przede wszystkim pamiętajmy o tych modlitwach, które są za tych, którzy umrą w grzechu podczas Ostrzeżenia, a także o powstrzymanie lub ograniczenie wojen na świecie.



////////////////////////////////////////////////////////////////////


1 stycznia 2025


Mówi święta Maria Magdalena.


- Jestem Twoją wyjątkową przyjaciółką. Wyjątkową w relacji człowieka żyjącego na Ziemi, z tym lub tą, kto już mieszka w Domu Ojca. Zatem będę z Tobą w Słowie, które zapisujesz do końca kiedy będą przekazy.

- Oto jesteś na nowym mieszkaniu. Było z tym więcej ambarasu niż mogłoby się wydawać. Czy nowe mieszkanie jest tylko kilka lub kilkanaście kilometrów od starego czy kilkadzieści lub znacznie więcej to nie jest potrzebne w tym przekazie.

W każdym razie koszty, które poniosłeś były duże i teraz masz braki. Musiałeś pożyczyć tysiąc złotych jak i spieniężyłeś coś co mogłeś spieniężyć i co było do tego przeznaczone, za około pięć tysięcy złotych.


Przed dostaniem się do nowego miejsca wczoraj odczuwałeś radość, nie jednak z powodu mieszkania lecz tego co będzie w roku 2025. Właśnie trzeba się radować. Ciebie czeka trud, ale też radość. Ponadto chcesz łamać nogi i ręce i być odpowiedzialnym za śmierć milionów, zwłaszcza kobiet i dzieci.

Ale też radość Twoja i wasza, czytelnicy tych przekazów winna być z powodu waszego oczyszczenia. Lepiej oczyścić się na Ziemi niż w czyśćcu. Tam nie ma ulgi, jak tylko ulga, która może popłynąć z modlitwy za zmarłego, mszy, ofiarowanego cierpienia. Za życia jest zawsze ulga. Jednak ucisk ma przypominać czyściec abyście przechodząc do Nowej Ziemi mogli wejść całkowicie oczyszczeni, zaś gdyby nie było Nowej Odnowionej Ziemi a zmarlibyście - moglibyście wejść od razu do Raju.


Za wszystko Bogu dziękujcie. W każdym ucisku módlcie się i zań dziękujcie bo to ku waszemu oczyszczeniu i tym samym zbliżeniu do Boga.

(Nastąpiła pewna sytuacja, która Cię rozdrażniła. Nie ma to związku z Twoją mamą lecz nie spodziewałeś się takiego podejścia w sprawie biletu i zastanawiałeś się czy jest to zgodne z prawem. W każdym razie nie spodobało Ci się to i krew uderzyła Ci do twarzy).



Niedługo nie będziesz podlegał żadnym rygorom prawnym ni ograniczeniom. Owszem, będziesz przestrzegał prawa i niepotrzebnie nie będziesz nawet przechodził w miejscu niedozwolonym, lecz kiedy uznasz, że coś jest słuszne postąpisz tak jak uznasz za stosowne, lub kiedy uznasz, że coś jest niesłuszne postąpisz wbrew temu.


Dzisiaj w Nowy Rok obudził Cię tuż przed szóstą rano dzwonek do drzwi. Byłeś na „Sylwestrze” w kościele, a potem na Mszy tam. Zakończyło się to po wpół do drugiej. Ostatecznie w domu byłeś o drugiej bo nie mogłeś dostać taksówki. Pan i tu jednak okazał Ci widoczną opiekę byś nie miał kłopotu, bo pojechałeś taryfą, która miała już pasażera i akurat jechała pod adres w pobliżu Ciebie, jak też dostałeś w ostatni dzień roku środki potrzebne na dziś i jutro i pojutrze i może jeszcze starczy do końca tygodnia.


Teraz posiadasz ludzkie, jak każdy, ograniczenia. Kiedy przyjdzie bliski czas taka zagrywka jak z obudzeniem Cię, bez konsekwencji, dzwonieniem do drzwi, nie uda się. Bo Twoje zmysły, czujność i szybkość będzie taka, że dopadniesz delikwenta i fizycznie go skarcisz i nie będzie miało znaczenia jeśli będzie uzbrojony. Gdyby podniósł na Ciebie broń, tym gorzej dla niego.


Zbliża się czas Twojej narzeczonej – Inne kobiety muszą się oddalić. Wiem, że potrzebujesz bliskiej osoby i chcesz oderwać się od spraw świętych i zwyczajnie pogadać z kimś o różnych rzeczach, kto Cię zna i lubi. Lecz czas tego minął.

Chucie na razie ciągnie Cię do wieku nieodpowiedniego, bo wiek świętej Filomeny i Julii Capuletti wzbudza w Tobie czystość, lecz każdy inny nie.

:)

Pan Jezus mówił o dziewczynie, która się z Tobą spotykała w swoim czasie i opowiedziała o swoich pierwszych doświadczeniach z chłopcem i jak to odczuwała.

Dziwisz się do tej pory dlaczego Pan to daje.

:)


Pan powiedział Ci i ja, to, że nie zgrzeszysz już w tym ciele pełnym aktem płciowym z kobietą. Dlatego też po żydowsku trochę :) („mały” uśmiech) myśl Twa biegnie w kierunku takim, że nie można tego nazwać aktem płciowym z kobietą.


Pan dba o Ciebie i o wszystkim pamięta. Miałeś tego szczególny przykład pod koniec roku gdy zabrakło Ci tego tysiąca złotych a ktoś kto był z Tobą i Ci usłużył, przed spotkaniem z Tobą dostał natchnienie by pójść do banku i wybrać trochę więcej pieniędzy.

Ta transakcja jednak nie była uczciwa i tutaj ukarzesz.

Kara będzie zmniejszona jeśli tę kwotę co od Ciebie wzięli, dodatkowo, wpłacą na cel charytatywny wskazany przez Ciebie.

Nikt nie będzie się do Ciebie odnosił arogancko a zwłaszcza jeśli płacisz za coś niemałe pieniądze jak na kieszeń przeciętnego Polaka i w stosunku do tego ile to jest warte.

W przyszłości za każde niegrzeczne zwrócenie się do Ciebie od razu będziesz bił w twarz, uderzał otwartą ręką, bez względu na to kto to będzie, o ile to będzie mężczyzna.

:)


Co do tej sprawy, która Cię trapi a która nie dotyczy Ciebie, lecz jest dla Ciebie ważna. Nie dotyczy Ciebie lecz dotyczy całej Małej Trzódki, teraz zaś wszystkich modlących się przy Krzyżu Nowego Jeruzalem. Usłyszałeś wielokrotnie o tym jak rozwiązać sprawę i zastanawiałeś się co to oznacza oraz czy jest to od Boga, bo nie pasuje Ci do tego co było przekazywane.

Czy jednak do końca?

Pamiętasz jakie miałeś pozwolenia co do których nawet nie było w przekazie a gdzie nie miałeś wątpliwości.

- Mario Magdaleno, jednak byłby kłopot i zamieszanie. Nie chodzi o to, że dla mnie.

- Tak, byłoby przeprowadzone śledztwo i ktoś ważny byłby przesłuchiwany jak i inni bracia i siostry.

- Nie rozumiem. Zatem?

- Dostałeś w przekazie < wewnętrznym. C.P.> tak jak powinno być. Kto podnosi rękę na Pomazańca Bożego winien zginąć.


- :)

Wiem, że uczynisz to co zechce Bóg, nawet gdyby wydawać się mogło, że będzie to dla Ciebie problem, lecz Bóg nie nakaże Ci niczego co jest niezgodne z prawem. Nadal też masz dar, że nikogo nie zabijesz choćbyś nawet komuś serię z karabinu maszynowego wpakował prosto w klatkę piersiową. Będzie ciężko ranny, przeżyje o włos, ale przeżyje. I choćby poruszał się na wózku inwalidzkim – będzie żył.


Będziemy jeszcze rozmawiać. Jesteś znużony dzisiaj cały dzień i niewiele Ci wyszło z tego co zamierzałeś.


Błogosławię Ci na ten Nowy Rok, wszystkich, którzy dbają o to by Ci niczego nie zabrakło i modlących się za Ciebie więcej oraz, zwłaszcza, poszczących.


W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

- Dziękuję święta Mario Magdaleno.

:).


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski).



Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Poniedziałek Wielkanocny (2021)

  Poniedziałek Zmartwychwstania Pańskiego (2021) Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Około 9.30 - Oto jestem, Krzy...