Apel o modlitwę na Siekierkach// 12 X 2025 Święta Maria Magdalena O czytaniu powieści i inne pouczenia krótko: Fiksują wam mózgi od tego, że przestaliście czytać książki, powieści. Kuszący Internet jest zbyt łatwy, gdzie można klikać, przesuwać i zmieniać, nie mogąc się na niczym skupić. / Lehickie uzupełnienie

 

12 X 2025


:)


Mówi święta Maria Magdalena


:)


- Dziękuję, święta, że już przyszłaś.

- Zachorowałeś przy kolejnym wyjeździe, znów do tego samego miasta, na noclegu. Tym razem były kaloryfery, ale sieć miejska, przynajmniej tam gdzie byłeś, uznała, że jest na tyle ciepło, że grzać nie trzeba. Budynek chłodny, o grubych murach, stary.

:) Wziąłeś zioła, które kupiłeś u kogoś, kto zna się na tym. Jednak nie miałeś tutaj rozpiski. Powiedziała Ci jednak, że zaparzać szczyptę i najlepiej w termosie. Zrobiłeś tak, ale szczypta wydała Ci się mało. Zaparzyłeś pięć razy tyle. I odczułeś od razu działanie jakby zbyt silne. To było wczoraj. Dzisiaj brałeś troszkę i czujesz się tak, że nie wiesz, czy od nadmiernego użycia ziół, od stałej choroby, przeziębienia, czy wszystko razem.

:)

Jednak nie odwlekaj już leczenia stałej choroby, nawet jakbyś był przeziębiony. Musisz się tutaj podleczyć.

- Dziękuję święta Mario Magdaleno.

- Widzisz i czytanie powieści się przyda. Nic co czytasz nie jest przypadkowe. Czytasz „Królową Margot” A. Dumasa. Trzeba czasami przeczytać powieść, choćby lżejszą. Ostatnio czytałeś „Chłopów” w pierwszym kwartale 2024 i od tego czasu nie było żadnej powieści. Fiksują wam mózgi od tego, że przestaliście czytać książki, powieści. Kuszący Internet jest zbyt łatwy, gdzie można klikać, przesuwać i zmieniać, nie mogąc się na niczym skupić.


Co do konkursu Chopinowskiego. Owszem jakbyś kupił bilet, to tylko u konika, więc drogo. I wyjazd i nocleg, bo to ranna lub wieczorna pora. Wyliczyłeś, że taki bilet kosztować może tysiąc złotych na jedno przesłuchanie, dojazd i nocleg, wyżywienie.

Jednak zbyt źle się czujesz a ochoty tak wielkiej nie masz. Chciałbyś, lecz od … niechcenia. Ponadto masz wysłużone rzeczy, także buty, a marynarka za ciasna na Ciebie i musisz kupić nową.

<Nie do końca czytelnie zapisane całe zdanie, ale w tym sensie, że powinienem kupić. C.P.> dwie dobre marynarki. <Sens: koszt. C.P.> 1500 złotych, lub więcej.

Nie pójdziesz na koncert, lecz marynarkę oraz buty kup.

- Mario Magdaleno, wiesz teraz jakie mam dodatkowe wydatki i stratę póki co przynajmniej.

- Ufaj co do tej sprawy.

Liczba to nie jest przypadkowa.


Coraz mniej chcesz młodzieżowego wyglądu i marynarka na co dzień i druga od święta są Ci potrzebne.

- No tak, święta Mario Magdaleno.


- Trochę porozmawialiśmy.

Całuję Cię w usta.

Bądź spokojny, kochaj swego Boga, Jego Matkę i Mnie a wszystko będzie dobrze.

- Tak, moja śliczna.

Piękny uśmiech.


Dotknęła lekko dłonią mego policzka.


- Zabierz się do lektury.

- Dobrze.


- Z Panem Bogiem Krzysztofie.

Błogosławię Cię znakiem Krzyża. W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

:) „Mały uśmiech jeszcze”.

Znika.

- Dziękuję święta Mario Magdaleno.

Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)


P.S. Jesteś prawdziwie przyjaciółką, madame.


-:)


Komentarz mój:


Zabawne, że nawet przy takiej rzeczy Niebo „musi” pomagać a konkretnie Maria Magdalena. Takiej rzeczy jak czytanie lektury i skończenie książki, powieści, lekkiej przecież niby, z gatunku płaszcza i szpady. Bowiem dopiero jak Maria Magdalena mnie zachęciła na koniec dnia skończyłem szybko czytać tę powieść i lepiej mi się czytało, bo już ją odłożyłem i by może odeszła ad acta.

Sytuacja jest nienormalna. Owszem prorok ma obowiązki, jednak sama Maria Magdalena mówiła o czytaniu książek w przekazie z I kwartału 2024, w tym powieści. Sytuacja więc wyszła nienormalna, że następna powieść po „Chłopach” dopiero za półtora roku. Za długo. A dlaczego Maria Magdalena mówiła, że i ta powieść nie jest przypadkowa. Gdy czytałem i byłem jeszcze przed skończeniem widziałem jeden powód – polonica. A gdy skończyłem widzę jeszcze jeden:).

Zapewne byłaby jeszcze jedna powieść, lecz zdecydował przypadek, a raczej cena. Nie gustowałem nigdy w poetyce książek A. Dumasa i nie rozczytywałem się w jego książkach płaszcza i szpady jako nastolatek, ba nie przeczytałem chyba „Trzech muszkieterów” chyba jeden tom tylko, wolałem Sienkiewicza i Kmicica. A i dzisiaj w tym pisaniu jest coś przez co nie najlepiej mi się czyta.

Ale ponieważ był film „Hrabia Monte Christo” uznawany za udany chciałem przeczytać w końcu tę powieść, której nie czytałem, uznawaną za najlepszą w twórczości A. Dumasa i jedyną głęboką.( „Królowa Margot” jest uznawana za jedno z czołowych osiągnięć pisarza, ale po „Hrabi Monte Christo”.)

Jednak w księgarniach zażyczyli sobie wszędzie dużej ceny. Za dwa tomy prawie wszędzie około sto złotych. I tylko nowe wydania. Wydało mi się to za dużo za książkę którą przed filmem można by kupić w księgarni za małą cenę, z tłumaczeniem przecież z lat głębokiego PRL, nie nowym, a w antykwariacie za grosze. Nie kupiłem i nie przeczytałem.

Królowa Margot” kupiona właśnie za grosze w księgarni, w dziale z tanią książką, cztery lata temu, w mieście gdzie grób ma mój pradziadek, przeleżała się do tej pory.


Swoją drogą o królowej Margot źródła podają „ciekawe rzeczy”. Film z 1995 roku z Isabelle Adjani przedstawia ją jako lubieżnicę w młodości, czego nie ma w powieści. Tam jest pokazana jako młoda, niekochana żona, zręczna dyplomatka, piękność, pragnąca miłości.

Autor nie sięga do jej wcześniejszych lat, ale źródło z tamtego czasu, relacja dworzanina podaje iż w wieku św. Filomeny zabawiała się z kochankami i było to słyszalne w części wspólnej pałacu z jej odległych komnat.

.............................................


Wracając do spraw lehickich. Pisząc jeszcze materiał „ Czy Carodom by jednak przed Kodanem” nie wspomniałem o jednym materiale co miałem w głowie, ale się tam nie znalazło i tutaj uzupełnię.

Jest materiał na kanale „Bez haosowania”, zatytułowany: „Apoloniusz z Tiany, Czakram Wawelski, Aryjczycy, Atak na Polskę, (wyd. 1939. K. Chodkiewicz”. https://www.youtube.com/watch?v=bMe8uJ0TpT0 który to kanał wam zalecałem kilka razy ze względu na czytane dawne źródła lehickie, zwłaszcza artykuły i książki Jana Sasa Zubrzyckiego. Ten materiał wspominam ze względu na Carodom. Jedno iż jest wspomniane o czakramie i sugestie, że umieścił go tam niejaki Apoloniusz z Tiany. Nie uważam aby tak było i wobec wszelkich ezoteryzmów jesteśmy ostrożni, ale jak powiedział św. Paweł : wszystko badajcie. A co szlachetne zachowujcie.


Co do dawnej magii ogólnie to mamy w Dziejach Apostolskich jak pewien mag na oczach św. Pawła fruwa pod kopułą świątyni machając rekami i nogami. Nikt się dzisiaj nie popisał takimi umiejętnościami. Zaś o tym Apoloniuszu z Tiany jest świadectwo iż skazany został na śmierć (Sprawy polityczne. Był przyjacielem królów, a sam też zamożny) Odczytano wyrok i jak zrelacjonowali współcześni po prostu zniknął.


O królowej Marsepii miałem powiedziane, że potrafiła lokalnie, w jakiś sposób, może nie skrajnie, ale widoczny zmieniać pogodę, mieć wpływ na nią. Na przykład aby przybrała rzeka. Może nie radykalnie, nie aż tak jak we „Władcy Pierścieni” robi to księżniczka elfów, ale jednak w widoczny sposób. Deszcz lokalnie itd. Potrafiła zmienić pogodę lokalnie na kilka dni.


Druga rzecz to sprawa murów starożytnych Carodomu, już Krakowa, bo chodzi o XIV wiek. Jest tutaj o tym, że w XIV wieku zostały zburzone starożytne mury Krakowa. I zapewne nie tylko mury. To zresztą i pojawia się u historyków, może nie oficjalnie do końca, ale wspomina o tym popularyzator niby, znany Janicki, kryptochazar.

I jeszcze gdzieś to było.


Więc XIV i chyba XIII wiek też były jakieś zmiany biegu Wisły, może celowe, zalanie części terenów i jakieś wzmożone budowy na „gruzach”? starożytnego Carodomu.


I w tym materiale wspomniane jest jeszcze coś o bagnach, co wpółgra chyba z moim, tamtym materiałem. Jest też chyba o wędrówkach Ariów. (Piszę chyba bo w tej chwili nie pamiętam dokładnie co tam jest ze szczegółami. Materiał trwa 30 minut, ale nie będę teraz przesłuchiwał ponownie.) Nie znaczy, że się z tym zgadzam, ale wszystko weryfikujemy. Co do czakramu na Wawelu uważam, że albo był jeszcze przed Potopem i w ten sposób będzie to miejsce w ziemi stałe, punkt, albo przyniósł go potomek Noego, więc wtedy byłby to rodzaj nadzwyczajnego kamienia i miał podane zapewne przez Noego, że ma ten kamień na wzgórzu Wawelskim w miejscu kaplicy Gereona umieścić.


Na tym kanale jest też. m.in. jedna rzecz niezwykła, rewelacyjna, jeden dawny materiał, ale nikt nie wspomniał o nim.


//////////////////////////////////////////////////////////////////////////////


Iskierka


Siostry Jadwiga i Julita zamieszczają Apel Wezwanie do modlitwy na Siekierkach w Warszawie.


Wobec wielu zagrożeń w Ojczyźnie naszej i na świecie zapraszamy na modlitwy do Sanktuarium Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży w Warszawie ul. Gwintowa 3 w każdy wtorek 15.00-17.00 i piątek 15.00-21.00 i intencji aby Warszawa nie była spalona (zniszczona) wg wskazań w orędziach Matki Bożej z 8 i 15 lipca oraz 5 sierpnia 2025r na Siekierkach. Kto o tym wie i nie przyjdzie, poniesie konsekwencje tego. Mamy tutaj być orędownikami w sprawie Warszawy i całej ojczyzny.
Słowa Matki Bożej: „ Przed II wojną światową było was mało i nikomu nie było potrzeba wznosić modlitwy do nieba i teraz też tak jest! „
Wzywamy na modlitwę! Kto ile może niech przyjedzie, dobry dojazd autobusem.


Tak od siebie dodam, że jestem w szoku jak bardzo słowa Matki Bożej są ignorowane. Całe orędzia są dostępne na kanale "Duch Święty mówi do Polaków." One przenikają serce. Poza tym to słowa Matki z troski o dzieci a dzieci przychodzi kilkoro, lub w porywach skromne kilkanaście. Rozumiem, że dla tych, którzy by mogli a skąpią czasu świadomość zgliszczy i popiołu jest łatwiejsza do przyjęcia. Łzy do oczu się cisną kiedy wzrok pada na puste ławki w kaplicy i przy wspomnieniu zmarnowanych łask i błogosławieństw i braku zaangażowania tych, którzy zawiadując Sanktuarium być tam powinni przede wszystkim. Tyle miłosierdzia Bóg okazuje, dosłownie ściga nas łaskami, tylko wyciągać ręce i brać i dziękować.
Dla informacji czego można oczekiwać na spotkaniach - spodziewajmy się w kaplicy Drogi Krzyżowej, Różańca Świętego, Różańca Drogi Krzyżowej, Mszy Świętej o godz.18 w kościele, potem przerwa i kontynuacja do godz. 21w kaplicy. Wskazana ciepła odzież.
Przypominają mi się słowa Matki Bożej, że nie trzeba już nigdzie pielgrzymować bo „tu wszystko macie”. Pomyślmy, by przypadkiem z perspektywy czasu stojąc na zgliszczach Warszawy nie wydusić ze łzami: mogłem coś zrobić…
Poproszono mnie o krótki komentarz… i jest krótki, bo prawdę mówiąc po prostu brak mi słów, wszechobecne lekceważenie i lekkomyślność, chyba nam jeszcze zbyt komfortowo się żyje i to tak bardzo boli. I jeszcze taka myśl - co jest łatwiejsze, Intronizacja Pana Jezusa w sercach wszystkich Polaków, czy przyjazd na Siekierki choćby tylko w piątek bo to dzień pokutny i modlitwa.. i przebywanie w Bożej Obecności i obcowanie z najczystszą Miłością Boga i Matki?

Święta Maria Magdalena 9 X 2025 O zastrzyku w otulinę serca// Zaproszenie na modlitwy przez Namaszczonego w dniach 18 i 19 października (2025)

 

9 października 2025


Mówi święta Maria Magdalena


Witaj Krzysztofie

:)

- Witaj święta Mario Magdaleno.

- Zły znowu próbuje nam przeszkadzać. Odpowiada mu, że jesteś w pewnym marazmie, głównie z powodu choroby i tego, że leczenie jest utrudnione.


Zastanawiasz się nad dziwnym snem w którym Ci się przyśnił i że walczyłeś z nim i już byłeś bliski przegonienia go, ale wytrzymał, za to Ty zacząłeś słabnąć i niewidzialnym zastrzykiem wpuścił Ci jakąś substancję koło serca.

Tak, że czułeś ją, to odczuwałeś w pewnym stopniu po obudzeniu i jeszcze przez kilka dni do wczoraj.

Sen był w poniedziałek. < Ten wcześniejszy. C.P.>. Potem zadowolony z siebie odszedł. Był dość potężny, wyższy od Ciebie, jak sam określiłeś, w randze przynajmniej pułkownika.

Najpierw chciałeś się wycofać jak go zobaczyłeś, ale potem   b e z   p r z y g o t o w a n i a    chciałeś go przegonić. Miałeś tylko krzyż w ręku, ten który masz od unikalnego szkaplerza, lecz szkaplerza nie założyłeś, ani ta walka nie była omodlona. Mimo to zbladł w pewnym momencie i już odwrócił się na pięcie lecz wytrzymał i potem Ty zacząłeś słabnąć.

Jesteś mocny na krótkie dystanse i nie ma w Tobie wytrwałości.

Pytasz czy jesteś osłabiony od czasu tego snu. Widzisz to.

- Ale jak, że w czasie snu, ja przecież nie odpowiadam za swój sen.

-:)

-To co, to znaczy, że w czasie snu coś mi wstrzyknął?

- Jak sam widziałeś we śnie zbliżał tylko rękę i Cię nie dotknął, ale odczułeś, że w ręce jakby miał niewidzialną strzykawkę.

- Taki sen miałem pierwszy raz, że czymś mnie zainfekował, czy próbował zainfekować i teraz powróciło to odczucie koło serca.

Jeśli jest to jakoś realne, to musiał dostać na to pozwolenie od Boga.

- Zawsze dostaje pozwolenie. Dostawał pozwolenie aby bić ojca Pio, tarmosić nim. U Ciebie dostał pozwolenie aby przyjść w Twoim śnie po południu, walczyć z Tobą i wpuścić Ci jad, a potem pójść sobie.

- No to pięknie, potrzebuję wzmocnienia a tutaj osłabienie.

- Skojarzyło Ci się to z opowieścią „Królowa śniegu” o Kaju i Gerdzie i że Ty jesteś jak Kaj i w serce wpadł Ci kawałek rozbitego lustra i jesteś jak on, to lustro jakby lód.

- Akurat „papież” święcił bryłę lodu i sprzęgło się to z zaproszeniem Schwarzeneggera do Watykanu gdzie grał jakiegoś demona w dawniejszym filmie chyba, co ma związek z lodem. Nie oglądałem tego filmu.

- Ma to związek. Ten lód.

- No więc co, w sercu, czy koło serca mam wpuszczone podczas snu, jad który jest jak lód?

- Tak, Twoja miłość osłabła, od wtorku czujesz się obojętny.

- Mam ważną rzecz do zrobienia Mario Magdaleno. Wiesz, że liczyłem, że to się uda do połowy października.

- Musisz działać z tym lodem w sercu.

Teraz odwlekłeś leczenie aby zrobić parę rzeczy w ostatnie, cieplejsze trochę dni.


Cóż, jeśli idzie o las to brak Ci czasu. Grzyby jeśli będą trzeba zrobić i zostaniesz z tym sam. Musi Cię ktoś zawieźć i obwieźć jeszcze po kilku innych miejscach w okolicy.

Jutro pojedziesz gdzie indziej.

- Dobrze święta Mario Magdaleno.

Ale nie bardzo wiem, czy tam gdzie ostatnio, czy do Sanktuarium.

- Tam gdzie jedziesz też jest Sanktuarium, choć jest tu różnica.

Ważna tu jest pogoda i słońce tam gdzie myślisz. Natomiast tam gdzie byłeś już bardziej może być deszczowo.

- Dziękuję święta Mario Magdaleno i co mam robić z tym lodem w sercu.

- :) Kajowi wyleciał z serca kawałek szkła jak lodu.

To otulina, która otula Twe serce, blokuje je w sensie miłości. To < niezrozumiałe słowo C.P.> jak pomalowanie ścian w kaplicy Gereona na Wawelu, aby osłabić energię czakramu.

- Ale co mam robić?

- Będziesz z tym żył jakiś czas.

- No, ale modlitwy, Adoracja, to wszystko powinno się zwiększyć raczej.

- Owszem, ale przecież święta Teresa z Kalkuty całe życie niemal robiła to siłą woli.

- No to ładny klops. Nie dość, że funkcjonowanie zdrowia jak nigdy złe, a mam potrzebne działanie, którego potem nie będzie, to jeszcze serce duchowo.

- :)

- Uśmiechasz się.

I co ja mam robić.

- Bóg czuwa nad wszystkim.

- To wiem, ale..

-:)

Cóż, z tym Cię zostawiam.

- Dziękuję święta Mario Magdaleno za wyjaśnienie tego snu.

(:


Maria Magdalena kreśli mi ręką krzyż na czole.

- Błogosławię Cię w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

:)

- Dziękuję święta przyjaciółko.

- Pamiętaj, że jeśli byłoby to dla Ciebie dobre zmaterializowałabym się dla Ciebie. Z odczuwalnymi niewieścimi ponętami.

:)

- :)


Kładzie mi jeszcze rękę na ramieniu.

Odwraca się i odchodzi do Nieba, to znaczy robi dwa kroki i potem się wznosi.

Jeszcze uśmiech z góry. Widzę sam uśmiech.

- :)


Otrzymał Cyprian Polak

(Krzysztof Michałowski)


////////////////////////////////////


Namaszczony Brat Andrzej

zaprasza na kolejne modlitwy


Uda się jeszcze choć te modlitwy (choć mam nadzieję, że nie tylko) dla nas, dla Polski, dla świata.


18 i 19 października


https://www.youtube.com/watch?v=3Cy10ymAAJ8


............................


Nagrany przekaz św. Marii Magdaleny z 28 września

Zachęcam do odsłuchania i odświeżenia sobie w ten sposób.


https://www.youtube.com/watch?v=j9txWbmckt4

Słowo Namaszczonego 7 X 2025: Ważne dla Polski daty i liczby oraz nawiązanie do Mojżesza/ Tysiąclecie Korony Polskiej, inaczej Koronacji Bolesława Chrobrego. Dlaczego była i jest cisza./ Lehickie uzupełnienia do poprzedniego wpisu.

 

 + Przypominam, że komentarze muszą być podpisane. Ktoś dał teraz wartościowy komentarz dotyczący modlitw u Brata Andrzeja, ale ponieważ nie ma podpisu, nie ukazał się.

......................

W poprzednim wpisie nie było ukrytych linków. Przypominam, że gdyby w tym jednak były jest to bez mego udziału i wbrew memu życzeniu. Tak samo nie chcę takich linków w następnym wpisie i kolejnych.

C.P.


///////////////////////////////////////////////////////

 

Słowo Namaszczonego


(7 X 2025)

Ważne dla Polski daty i liczby i nawiązanie do Mojżesza.


"Apokalipsa Św Jana, Rozdz XII; ,,A Niewiasta uciekła na pustynię, gdzie ma miejsce przez Boga zgotowane, aby ją tam żywiono przez dni 1260...A gdy wiedział smok, iż był zrzucony na ziemię, prześladował Niewiastę, która była porodziła mężczyznę. I dano Niewieście dwa skrzydła orła wielkiego, aby leciała od obliczności wężowej na pustynię, na miejsce swoje, gdzieby ją żywiono przez czas, i czasy, i połowę czasu..."
Dnia 4 X 2025 r w dzień Maryjny- pierwsza sobota m-ca wypełniły się te słowa i w południe Matka Boża przybyła na ,,pustynię" do Ziemi Królewskiej i będzie bezpiecznie przez cały ten okres tu przebywać. Dodam, że w południe po Różańcu Koronnym niezależnie od siebie {spotkanie modlitewne na Ziemi Królewskiej}, przybyły do nas figury Matki Bożej Fatimskiej i Matki Bożej Płomienia Miłości i spotkały się co do sekundy, a nic nie było planowane. Ja osobiście odczuwam, że jest to czas naznaczony, czas przełomu i już za chwilę się zacznie.
Luz de Maria 3 X 2025 r, Św Michał Archanioł- ,,Udajcie się do Ziemi Obiecanej do naszej Królowej i Matki". Pragnę dodać, że to dziecię, które Niewiasta ma porodzić to nie jest Pan Jezus.


Ostatnio przychodziły mi myśli o Mojżeszu i o ludzie po tym jak wyszli z Egiptu. Przychodziły mi myśli, że być może przebywali na naszych terenach, by tu się dobrze przygotować do podboju Kaananu. Miejsca świątynne w Łysogórach i na Ślęży wyniósł na wyższe poziomy. Zwróćmy uwagę, że rozpatrujemy tu ,, TRZY PUSTYNIĘ". Prorok Cyprian mówi o pustyni na ziemi po potopie i o naszych terenach, ze Noe-lub jego dzieci, niejako był przymuszany przez Niebo, by udać się na nasze tereny. Mi przychodzi o 40-letniej pustyni Mojżesza, że być może też był tutaj. A teraz, o ucieczce Niewiasty do Ziemi Królewskiej, która niedługo ,,rozszerzy" się do calego Królestwa Polskiego. I jeszcze przytoczę proroctwo z tego samego rozdziału- Ap, XII: 15-17 ,,I wypuścił wąż z gęby swojej za Niewiastą wodę jako rzekę, chcąc sprawić, aby ją rzeka porwała. Ale ziemia ratowała Niewiastę, i otworzyła ziemia usta swoje i wypiła rzekę, którą był wypuścił smok z gęby swojej. I rozgniewał się smok na niewiastę i poszedł, aby walczył z DRUGIMI z nasienia jej..." Jak widzimy nas nie przemoże, jednak walka będzie na śmierć i życie.


Symboliczna data ucieczki Niewiasty na pustynię 4 X 2025 r. w południe. Symbolika roku 2025- jest oczywista, oznacza narodziny. Symbolika m-ca października- jest oczywista. Jest to m-c Maryjny, m-c różańcowy, przez który przyjdzie zwyciestwo, dlatego na Ziemi Królewskiej króluje różaniec, a po pomnożeniu dzięki 12-krotności w dziesiątkach tysięcy. Wiemy, ze Objawienia Fatimskie kończą się w październiku, a to by znaczyło, że u nas będzie jakby kontynuacja. Przybyła przecież w tej figurze, a druga figura Płomienia Miłości, to już sami rozważmy, a mi przychodzi Misja Arki Nowego Przymierza, którą prowadzi S. Anna. Dzień przybycia 4 X- jest to pierwsza sobota miesiąca. Dzień Matki Bożej, a południe to Godzina Łaski, a cyfra 4 symbolizuję całe stworzenie, bo jedynka, dwójka i trójka należy do Boga, a, że Matka Boża jest Gwiazda Stworzenia to 4 automatycznie przedstawia Matkę Bożą. Jest Brzemienna i porodzi syna. Tajemnicza liczba ,, 44" symbolizuję i Matkę Bożą ale i tegoż mężczyznę, i też ta liczba mówi o jakieś tajemniczej Misji Niebiańskiej, która rozerwie stary świat."

 

/////////////////////////////////////////////////

Uzupełniając mój poprzedni, lehicki, wpis. Te rzeczy przyszły mi wtedy do głowy, ale już nie były zapisane, bo i tak był dłuższy niż się spodziewałem i i zajęło to więcej czasu. (nie tylko samo pisanie).

Kwestia czeska. Ciekawi mnie czy czeski pociąg do Krakowa skutkujący się i staraniem opanowania tego miasta i podporządkowania sobie już w czasie chrześcijaństwa, (kuriozalnym zresztą, bo to tak jakbyśmy w XII wieku chcieli podporządkować sobie Pragę zajmując teren od Polski do niej wraz z nią, ten wycinek zostawiając Czechom resztę Czech i Słowacji.) ma dawniejsze podłoże.

Bieszk przypuszcza, że ten świński atak, rajd, który był i spustoszył m.in. Wielkopolskę  w tym złaszcza Poznań, zagrabił relikwie i dokonał innych zniszczeń, był z poduszczenia Niemiec.

Cóż sympatie proniemieckie wykazywali i niektórzy książęta pomorscy, najpierw pogańscy, stąd Polska nie mogła być należycie mocna bo z niezespolonym jak inne ziemie wybrzeżem zachodnim.

A także niektórzy z terenów dzisiejszych wschodnich Niemiec za co zapłacili tam szybszym, całkowitym zniknięciem.


W każdym razie są tu różnice między nami. Wcale nie byliśmy tak bardzo podobni tysiąc lat temu, to znaczy jednakowi niemal, gdy idzie o mentalność, jednakowi z Czechami, Rusinami, czy Serbołużyczanami.

Pokazuje to na przykład ( gdy idzie o Rusinów) bardzo ciekawy materiał źródłowy, który pokazał w jednym ze swoich tomów Bieszk, o wojnie z Rusią Mieczysława/ Mieszka, 50 lat przed zajęciem Kijowa przez Bolesława Chrobrego.

Jest materiał oficjalnego antropologa, który mówi, że i my, to znaczy dzisiejsi między Odrą a Bugiem i Rusini i Ci których już nie ma, poza resztkami Łużyczan w dolnej części dzisiejszych Wschodnich Niemiec jesteśmy bardzo długo na tych terenach, to znaczy niewiele się mieszaliśmy. Zapewne niektórzy z was, jacyś:) się zapoznali. https://www.youtube.com/watch?v=GCSBZgeLU2k


My wiemy, że są to trzy tysiące lat, by liczyć tylko od Sarmaty. I odtąd gdy ziemie zostały zasiedlone każdy siedział na swojej ziemi a mieszano się niewiele.

Czy ten pociąg do Krakowa Czechów wziął się od czasu gdy Krak, ojciec Wandy dzierżył w swym ręku dwie stolice. Informacja jest źródłowa, że założył tam swą stolicę, ale znów czy wybudował Pragę?

Zastanawia mnie nazwa Bohemia nadana ziemiom czeskim. Wydaje mi się, że jest bardzo stara. Pochodzi jak widzimy od „Boh” czyli „Bóg”. Dlaczego ta ziemia „zasłużyła” na nazwę od Boga pochodzącą chyba od zamierzchłej starożytności, kto wie czy nie w czasach jeszcze popotopowych właśnie.

Czy dlatego, że było tam dużo gór, a z gór do Boga bliżej. Jednak na Słowacji są wyższe górę a takiej nazwy nie ma.


Nawiązując do osuszeń po Potopie.

I myślę, że stąd cywilizacja rozwijała się najpierw na Bliskim Wschodzie. Dlaczego nie na ziemiach rdzennej Europy, Europy Zachodniej przede wszystkim ? Pomijam to co było przed Potopem, bo i jakie tu nawiązania do tego były i czy były podczas zamieszkiwania po Potopie co do tego co było przed Potopem, tego nie wiemy. Zmieniły się też lądy i kontynenty a i oceany były znacznie mniejsze. Ta wielka ilość wód potopowych wylądowała potem znacznie w dzisiejszych oceanach. I skoro wiemy, że mają one kilometry głębokości, miejscami, Rów Mariański, nawet 11 kilometrów, to będzie nas to mniej dziwić. (Oczywistość – w geologii temat nie istnieje.)

Po prostu tamte tereny były, jedno, że szybciej osuszone, pod drugie były bliżej z Armenii, czyli miejsca gdzie na górze Ararat wylądowała Arka Noego, gdy wody zaczęły opadać.

..........................................................................

Dlaczego cisza o Tysiącleciu Koronacji Chrobrego, inaczej o Tysiącleciu Korony Polskiej.

Wiemy, że to nie jest tak, że Chrobry był cesarzem, no, ale trzymając się choćby tej, oficjalnej, narracji.

To, że państwo polskie, władze, które niby sobie wybraliśmy i pomniejsze zwierzchności lokalne całkowicie zmarginalizowały temat jest hańbą, ale dlaczego tak się głównie stało napiszę, choć jest to dość oczywiste, ale o tym nie pisałem, bo najpierw był ten zakaz pisania od siebie a potem i teraz są ciągle inne sprawy.

Sprawa jest prosta. Nagłaśnianie zwycięstw Chrobrego choćby w wersji tylko jaka była oficjalnie przyjęta i jest przez polską historię PRL i ostatnie 35 lat jest „niedobre”?, przede wszystkim ze względu na zdobycie Kijowa. Zdobycie Kijowa i wpływanie na władzę na Rusi, osadzani swoich ludzi, tzn książąt itd.

W przypadku „przyjaźni”, która jest nam serwowana, tej niebywałej hucpy, która się dzieje, popierania za wszelką cenę Upadliny, przy rozbrajaniu kraju, robienia z Polaków kategorii ludzi we własnym kraju za Upadlińcami, wreszcie wpychania nas z wojnę z ich powodu (choć inne siły tym kierują, nie ich rzekome elity, których przedstawicielem, choć słupem, jest ich prezydent) pisanie i podkreślanie, że Polacy zdobyli Kijów.. no gdzież by tak. ..można. Tak więc cały Sejm, a, że nie mamy głosów żadnych środowisk opiniotwórczych, które reprezentują polską rację stanu to już wiemy. Ale i zwierzchności lokalne.

Szczególnie zhańbił się tu Poznań, ściśle jego władze lokalne na czele z prezydentem. Jakie są i jakie mają poglądy to wiemy. Ale wybierają ich wyborcy z tego miasta. Udało się to właśnie dzięki Niemcom i ich bestialstwu w czasie II wojny. Poznań był bardzo patriotyczny, ale właśnie patriotów wydawali i wskazywali niemieccy „sąsiedzi”. Podobnie jak w Gdańsku. Stąd elity polskie bardziej ucierpiały w Poznaniu i Gdańsku ( i nie tylko w samych miastach) niż na terenach zamieszkałych tylko przez Polaków.

Kościół w Poznaniu chyba wiosną liczył na jakieś większe uroczystości w połączeniu z władzami miasta, miało być też coś więcej w czerwcu, ale ponieważ władze zapewne nie wyrażały tu żadnych chęci ( nie mam tu informacji o jakichkolwiek spotkaniach i rozmowach. Tak to widzę ogólnie) to Kościół w Poznaniu miauknął tylko swoje mizernie i na tym koniec.

Kielce jednak mogą na swych autobusach mieć napis: Tysiąclecie Koronacji, czy tysiąc lat Korony Polskiej ( dokładnie nie pamiętam, ale w tym sensie) ale nie może tego na autobusach być w Poznaniu gdzie oficjalnie wszystko się zaczęło? Czyli Polska się zaczęła, oficjalnie.

Tylko z tego powodu powinno się popędzić kańczugami po tym odnowionym rynku prezydenta i radnych.

 

Drugi powód dla którego Tysiąclecie Korony Polskiej zostało wyciszone to kwestia iż budzi to patriotyzm i poczucie wartości Polaków.

Widziałem reakcje przeciętych Polaków, którzy odwiedzali pewien dawny grób, a tam w tej krypcie mapa Polski z XVII wieku i takie powszechne : „ale byliśmy wielkim krajem” „itp',. Nawet byłem zdziwiony. Polacy nie do końca jednak mają wyprane mózgi.


Trzecia to zapewne fakt iż mocno od paru lat są widoczne treści lehickie i jest tak, że ci co chcą to wiedzą, a nowych nie przybywa, ale mogłoby być tak, że przy nagłaśnianiu Bolesława Chrobrego całemu narodowi jakaś ilość ludzi, kto wie może nawet i większa niż dzisiaj dowiedziałaby się o nich, na przykład o tym, że Chrobry kazał się koronować w na cesarza Europy ( nie pamiętam czy to było w Chartres?) w obecności papieża i wziął diadem cesarski z jego rąk i sam nałożył sobie na głowę. 800 lat później ten gest miał powtórzyć Napoleon. To, że był masonem to rzecz oczywista i znana niemal oficjalnie. Zaś miał powiedzieć raz patrząc na swych wiernych żołnierzy Polaków: „ Żebyście wiedzieli jak wielkim kiedyś byliście narodem”. Co miał na myśli. Czy polscy żołnierze napoleońscy, elita kraju, szlachta i arystokraci nie znali historii z XVII w.? Szesnastego, czy czasów Jagiellonów XIV i XV? A może nie znali historii czasów Chrobrego?

To wszystko niemożliwe. Znali i była im bliższa niż nam i bardziej dla nich ważna, zwłaszcza, ze względu na świeży upadek kraju.

O jakie więc czasy chodziło? Nie ma innej możliwości niż o czasy lehickie, przed Mieczysławem/ Mieszkiem, sięgające w starożytność.


..........

Duch Święty mówi do Polaków”.

Ostatnie bieżące Orędzia dotyczące tego co będzie się dziać macie po kolei licząc od ostatniego https://www.youtube.com/@somka9312/videos


Przypominam przekaz „O co chodzi Jarosławowi Kaczyńskiemu”.

https://www.youtube.com/watch?v=Ew1NaW2-UlA

Został opublikowany cztery lata temu. Zwracam uwagę na to, że wyjątkowo, nigdy nie było go w wersji pisanej.

Po około czterech tygodniach miał blisko 10 tysięcy wejść. Po czterech latach jest mniej więcej taka sama liczba. Jest to możliwe?....




Czy Carodom był jednak przed Kodanem? I inne sprawy lehickie od Potopu


­

­+JMJ

Wrócimy do spraw lehickich (prezydent nie zając, nie ucieknie).


Mam coraz większe przekonanie, że w możliwie najkrótszym czasie po Potopie potomkowie Noego przybyli na dzisiejsze tereny polskie, a ściślej na teren ziemi krakowskiej, czyli jeszcze przed nazwą Carodomu.

Wiem, że tutaj są genealogie tworzone i imiona padają. Robi to na przykład Czytelnik, którego w poprzednim wpisie podawałem nowy blog. Korzysta m.in. z Berossosa. Ja tego do dzisiaj nie robiłem, jak tylko patrzyłem na skromne fragmenty, ponieważ nie ma tłumaczenia na polski. On sam korzysta z tłumaczenia internetowego translatora, ale ja się nie będę na tym sam opierał bo tutaj są szczegóły i niuanse, które mogą być ważne.

Tak, że nie jesteśmy mały krok naprzód, bo nie mamy tłumaczenia. Banalna, prosta rzecz. Jak wiemy siedzi tutaj, może nie tabun w tym wypadku, ale tabunek „uczonych” na uczelniach, którzy nie przetłumaczyli do tej pory na przykład dwóch zachowanych kronik, o których wspomina Janusz Bieszk: Sarnickiego bodaj sprzed około 500 lat (jak nie pomyliłem) i drugiej jeszcze.

Co tutaj jest istotne.

Po pierwsze Noe, odczuwam, że tak było, dostał światło od Boga gdzie mają iść synowie, czy też wnukowie już w jakie tereny i dostał światło co do Krakowa, wtedy jeszcze nie Krakowa i nie Carodomu/ Cardomu, też ( Może Babel/ Wawel) jeden z Waweli/ Babeli w Euroazji z wieżą komunikacyjną.

Tak jak wspominałem jakiś czas temu oczyma duszy widziałem, jak pod Wawelem wypalano cegłę, robiono smołę i budowano wieżę na wawelskim wzgórzu. Nie potrafię jednak powiedzieć czy była ukończona i jeśli, jak wyglądała, jak wysoka. Widziałem tylko początki tej budowy.

Po drugie mieli udać się tam jak najszybciej, najszybciej jak to możliwe, lecz nie tak szybko jakby to się nam wydawało. Dlaczego? Błoto (Muł), bagna. Trudno powiedzieć jak to wyglądało, i jak bagna tworzyły się na skutek odejścia kilometrowych wysokości wód i zostaniu mułu i osadu zakrywającego na pewno człowieka, choć nie wszędzie jednakowo i jaki proces geologiczny zaszedł wskutek Potopu na ziemi, procesy, bo tego geologia właśnie nam nie mówi.

Sądzę, jednak że wybór dzisiejszego Krakowa nie był przypadkowy także ze względu na to, że szybciej tutaj to błoto (muł, osad) wysychało, ogólnie na całej Jurze krakowsko- częstochowskiej. Na pewno też, niektórzy zwrócili uwagę na to, że mamy Częstochowę – Stradom, więc taką samą nazwę co zachowaną teraz w dzielnicy Stradom. A jak wiemy wywodzi się to z „Carodom” czyli dom cara, czyli dom króla. Ale „ car” to też „ Pan, „ Władca”, zatem tytuł sięgający ponad ziemskiego króla, albo może ściślej wymowa tego wykracza poza tylko ziemskiego króla.

Zatem gdy potomkowie Noego dotarli w wyznaczone miejsce było ono przygotowane, to znaczy obeschnięte, takie, że można było już bez problemu mieszkać, uprawiać ziemię, itd.

Zwróćmy uwagę na to, że Iran graniczy z Armenią, dzisiaj granica ta dzisiaj liczy 44 kilometry. W każdym razie jest bardzo blisko, kraj sąsiadujący. Zatem jedni potomkowie Noego dotarli do Iranu szybciej niż na teren dzisiejszej Polski przybyli inni. Stąd też może być tam nieco starsza cywilizacja potomków Noego Ariów Prasłowian – Sarmatów, których nasz lud sprowadził sobie na władców, ściślej klan Sarmatów na czele z Sarmathem (Assarmothem) czyli spolszczone Sarmatą na pierwszego króla. I nasi rozumieli tę pewną starszość i większe doświadczenie.

Sądzę, że właśnie dzisiejszy Kraków, i inne tereny także gdzie były skałki wapienne osuszyły się pierwsze. Inne miejsca w Polsce były jeszcze zamulone, zabagnione w znacznej mierze. Oczywiście nie tylko w Polsce, także ogólnie znaczne połacie Europy, przede wszystkim nizinne.

Z Armenii do Moskwy w linii prostej na mapie to taka sama odległość jak do Krakowa, zatem wyprawa, choć daleka i na pewno trudna, to była rozsądna. ( Gdy idzie o dzisiejszy przejazd samochodem, to jak podaje strona pokazująca odległości, z Krakowa do stolicy Armenii, Erywania, to niecałe 3500 kilometrów).


W związku z tym sądzę, że miasto królewskie było jednak pierwsze. Sarmata/ Sarmath zatrzymał się w nim i mieszkał, choć nazwy nie miało, jakie dwie dzisiaj znamy. Nie zakładał tu jednak formalnej stolicy a jego syn Kodan po zwiedzeniu i opatrzeniu się w całym kraju, Lehii, dzisiejszej Polsce, postanowił założyć swą stolicę tam gdzie jest dzisiaj Gdańsk/ Kodan i zbudować tam port. Oczywiście ludzie musieli tam mieszkać i rybołóstwo kwitnęło na mniejszą skalę. Były i łodzie. Zwłaszcza nasi przodkowie mieszkający w Zatoce Gdańskiej handlowali z niżej położonymi swoimi braćmi wymieniając się istotnie na śledzie, które już wtedy umieli zasalać i przechowywać w dębowych beczkach i były przez całą zimę. (Choć zimy 4 tysiące lat temu były u nas ła­godniejsze, łagodniejsze nawet niż obecnie, a powietrze przyjemniejsze i nie tak ostre).

Pamiętajmy, że Zatoka Gdańska nie wyglądała tak samo jak dzisiaj,  co mamy na starej mapie, Pomponiusza Meli, który korzystał na pewno ze starszych jeszcze, nie zachowanych do dzisiaj map. ( Nie zachowanych albo celowo zniszczonych, a raczej to drugie. Oczywiście nie wykluczamy, że jakieś egzemplarze są zachowane i ukryte, bo jeśli maczaczała w tym palce starożytna masoneria,/ a trudno by nie maczała/ która tak naprawdę, jak mówił przekaz do mnie, idzie niemal od pierwszych ludzi: Adama i Ewy, to raczej jest za to odpowiedzialna, a jeśli jest odpowiedzialna to chciała zachować tę wiedzę dla siebie i swych adeptów z pokolenia na pokolenie.). Mapa ta jest bardzo niedokładna bo pokazuje coś co wygląda jak Zatoka Gdańska, ale jest bardzo rozległa i sięga, trudno powiedzieć, wedle mapy, Pirenejów. Niemniej jest duży obszar, wyspa, która nazywa się Kodanowia ( łac. Codanovia) i prawdopodobnie chodzi o Kodanowię czyli dzisiejszy Bornholm ( ale być może jest to jednak Gdańsk/ Kodan), wyspa do, sądzę XI zawsze słowiańska, wenedyjska, o czym nam i „nasi” historycy nigdy nie chcą mówić, choć nawet Szekspir uwiecznił w „Hamlecie” a więc jednym z kilku najsłynniejszych dzieł literackich świata, walki Duńczyków z Polakami, właśnie w XI wieku. O co tak walczyli między sobą. Nawet tego nie chcą nam wyjaśniać „nasi „ historycy. (To znaczy ściślej nie mówią, że jakiekolwiek walki z Duńczykami wtedy toczyliśmy). Jak się wydaje o panowanie na morzu Kodańskim/ Bałtyckim (białtyckim od biały w przeciwieństwie do morza Czarnego/. Czarnobóg i Białobóg) i głównie tutaj o strategiczną Kodanowię. No, ale przecież i wedle nich, i dzisiejszych i PRL- owskich Mieczysław/ Mieszko urodził się w Poznaniu i był księciem poznańskim. A Sczecin/ Szczyt to już nie, bo ta Polska za duża i przede wszystkim za bardzo morska.

Jest tam szereg wysp, których dzisiaj nie ma. I oficjalnie geologia mówi nam, że półwysep helski zaczął się tworzyć bardzo późno i był to szereg wysp. Gdańsk mógł być więc posadowiony w części na wyspach, których już dzisiaj nie ma, podobnie jak posadowiony jest dzisiejszy Sztokhom, też zasiedlany dawniej tylko przez Ariów Prasłowian ( Swewowie/ Suewowie – jedna z nazw nadawana dawniej oficjalnie Słowianom z terenów dzisiejszej Polski i Wschodnich Niemiec, Szwecja/Suecja). Wedle oficjalnej nauki Bałtyk ukształtował się taki jak dzisiaj mniej więcej dopiero 4 tysiące lat temu, więc w czasach Sarmaty, natomiast gdy przybyli potomkowie Noego jeszcze nie był ukształtowanym morzem jakie znamy. Ale wyspy, których dzisiaj nie ma były znacznie dłużej, w tym zwłaszcza w zatoce gdańskiej, bo oficjalnie przecież z części z nich ma być półwysep helski.


Car też nie zbudował miasta na niezamieszkanym terenie, na terenie na którym nieoficjalnej stolicy wcześniej nie było. Myślę, że ze skromności i pokory też, choć oficjalnie założył tam swoją stolicę i rozbudowywał ją, nie dał jej swojego imienia tylko tytuł, który mógł nawiązywać do Króla Królów i Pana Panów.








2 X 2025 Orędzie Ducha Świętego dotyczące prezydenta Karola Nawrockiego, o możliwej karze dokonanej w bliskiej przyszłości przez Człowieka Bożego Gniewu

+  Informacja:

Ukryte linki w przekazie i w dołączonych komentarzach nie pochodzą ode mnie i są bez mego zamysłu i życzenia. Dodam dla stałych Czytelników, że pojawiły się tutaj nie od razu, ale dopiero następnego dnia po umieszczeniu wpisu.

C.P.

 

2 października


Mówi Matka Boska


Przychodzę Mój synu aby upewnić Cię iż to co za chwilę - będzie od Ducha Świętego i zgodne z Bożą Wolą.

Matka Boża przychodzi bowiem zawsze kiedy prawdziwie przychodzi Duch Święty. Jeśli nie jest wywołana, nie jest zwłaszcza uznawana, będzie to imitacja Ducha Świętego.

- Dziękuję Matko Boska.


Mówi Duch Święty


Mój synu. Teraz Orędzie dotyczące prezydenta Karola Nawrockiego. Lecz jest to Orędzie dotyczące możliwej kary wymierzonej przez Ciebie w bliskiej przyszłości.


Karolu Nawrocki. Nikt w Polsce, w bliskiej przyszłości, nie będzie bezpieczny gdy idzie o uniknięcie kary z rąk Człowieka Bożego Gniewu. Tak, będzie to człowiek i już jest, lecz jeszcze nieprzemieniony i nie wyposażony w nadprzyrodzone dary widoczne dla wszystkich.

Człowiek ten, choć nie głosował na Ciebie i oczywiście nie głosował na Twego kontrkandydata w II turze, wezwał jednak do modlitwy za Ciebie jako prezydenta a wcześniej jeszcze elekta, abyś wypełniał Wolę Bożą.

Krótki to był czas kiedy można było się cieszyć Twoim wyborem. Nie będziemy wymieniać rzeczy, które były od „dronowego ataku” a jest ich dużo do dzisiaj, nadspodziewanie dużo złych, zaskakujących, rzeczy z Twojej strony.


Cóż. Bóg wie kim jesteś i nie jest Mu nie znany zaczyn Twej myśli i wie co zrobisz za dzień, za dwa, zna każdą chwilę Twego życia, sekundę.

Mój syn dziwi się dotąd dlaczego Bóg „ chce grać znaczonymi , a nawet splamionymi krwią kartami”, dlaczego daje szansę prowadzenia narodu biskupom, powszechnie mieszańcom i Chazarom oraz masonom, dlaczego daje szansę Tobie byś był człowiekiem wypełniającym Bożą Wolę, czyli służącym tylko Polsce.


Wiesz Karolu Nawrocki, że po śmierci spotka Cię Osąd. Powinieneś też wiedzieć, że przed Sądem staniesz szybko, jak cała ludzkość w Oświeceniu Sumień, zwanym także Moim Małym Sądem, Małym Sądem Ducha Świętego.

Jednak jest w Polsce człowiek, który został wybrany na Gniew Boga Ojca.

Nie ma człowieka w Polsce, który będzie mógł się przed nim schronić.

Owszem, ponieważ będzie mógł działać tylko na terenie Polski, jeśli wyjedziesz na Zachód unikniesz jego Ręki, lecz na terenie dzisiejszej Polski, plus Polska tutaj jaka była za Jagiellonów i Wazów, w największym rozkwicie – nie uciekniesz. Czyli nie unikniesz kary z jego Rąk na terenie Ukrainy, Białorusi, Litwy a także Królewca.

I Ty i ktokolwiek inny.


Rzucił klątwę na Andrzeja Dudę, a ponieważ na niego rzucił klątwę nie może już go karać fizycznie, lecz klątw publicznych już nie rzuca. Zostało karanie.

Jeśli będziesz dalej prowadził niekorzystne dla Polski działania, jeśli zdradzisz Polskę definitywnie, zostaniesz w przyszłości ukarany przez Niego.

Nie pomoże ni ochrona prywatna, publiczna przysługująca, także nie [pomoże] wojsko. Wejdzie gdzie zechce, obali kogo zechce. Nikogo osobiście nie zabije, lecz ma prawo okaleczania.


Zabito pierwszą damę w Nepalu. Gniew Boga Ojca nie będzie karał fizycznie kobiet, lecz mogą to czynić kobiety pod jego wodzą.


Bacz na to wszystko.

Miej się na baczności.

Baczności wobec jakiegokolwiek działania, które może zaszkodzić Polsce, a zwłaszcza narazi Polaków na wojnę na terytorium Polski, czy to pozorowaną, to znaczy wywołaną ukrytymi, celowymi, działaniami, czy odwetem Rosji.

Przypomnimy, że napaść Rosji na Ukrainę jest wymierzona przede wszystkim nie w Ukrainę, lecz w Polskę, naród wybrany, Nowe Jeruzalem, gdyż z tego narodu pochodzi genetycznie Jezus Chrystus mający w ponad połowie geny słowiańskie/ lehickie.

Jeśli nie wierzysz dokonaj badań genetycznych haplogrupy Pana Jezusa z Cudów Eucharystycznych w Sokółce oraz Legnicy.

Dokonaj, mówię, bo jako prezydent dużo tutaj możesz, choć odpowiedzialny za to bezpośrednio jest biskup miejsca.

I dodam, że Jezus Chrystus < nieczytelnie zapisane słowo lub dwa, lecz w jest sensie „ miał” C.P.> także geny semickie, lecz Karolu Nawrocki, semickie to nie znaczy chazarskie.


Błogosławię Cię, dziecko w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

Amen.

- Dziękuję Najmilszy Duchu Święty, Promienny Panie, Dziękuję Matko Boża, Oblubienico Ducha Świętego, że przychodzisz i potwierdzasz Słowo od Ducha Świętego.

:)

Uśmiech Matki Bożej, pełny słodyczy, który przebija słodyczą święte kobiety.

:)

Matka Boża dotknęła jeszcze ręką mego czoła i tak trzymała dłuższą chwilę.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)


.........................


Ze względu na powagę tematu nie daję już innych wątków w tytule, lecz pod Orędziem dodaję wątek lehicki. Niektóre komentarze dotyczące lehickiego wątku. ( W kolejności jak były umieszczane)


Ostatni materiał na kanale „Duch Święty mówi do Polaków” z tym wątkiem to:

Przodek Pana Jezusa pochodził z Warmii, miał na imię Iz”.

https://www.youtube.com/watch?v=JsLPpBM9tMY

.............

Czytelnik założył blog „ Prawda i historia” gdzie są krótkie, często dawane materiały na temat starożytnej historii Polski i nie tylko.”

https://prawdaihistoria.blogspot.com

[Piotr / Gliwice] W Polsce mamy różne starożytne budowle lub choćby fundamenty, lecz ich interpretacja jest fatalna. Jeśli pisałem o brakującym grodzie Krakowa, to kamienny murek przy ul. Franciszkańskiej może być znacznie starszy niż się myśli. Można o nim myśleć, że to tylko murek, że nic takiego. Mógł być częścią dawnego muru, starszego niż Brama Floriańska. O różnych fundamentach trzeba myśleć, że są dużo starsze, a przynajmniej nie wykluczać bezpodstawnym założeniem.

Lublin został założony w czasach Mojżesza. To wynika z kroniki Kagnimira. I choć tylko z niej wynika, wszystkie kamienne fundamenty warte są uwagi.

W Gliwicach jest budynek przy ul. Średniej, który ma kamienny fundament lub tylko fragment, ale jest to fragment odkryty. Grody na Górnym Śląsku mogą mieć wiele takich starożytnych fundamentów, bo skoro Brama Morawska skupiała zawsze duży ruch, budowano tu dużo.


....................


[Qaisar Assaqalabi]
Ciekawą kwestią właśnie są wspomniane pod poprzednim wpisem kwestie tzw. rondeli, czyli osad słowiańskich wybudowanych na planie koła lub owalu. Ostatnio przy inwestycji w centrum Lublina, zaraz przy ratuszu i Starym Mieście odkryto ślady właśnie takiej osady: https://www.skyscrapercity.com/posts/194287876/, wcześniej takie ślady odkryto w między innymi w Łysomicach: https://bydgoszcz.tvp.pl/45471154/to-sa-rondele-niezwykle-odkrycie-w-lysomicach. Warto przeczytać coś niecoś o tej formie budowy osad i miast lehickich od starożytności: https://bialczynski.pl/?s=rondele&submit=Szukaj.
Drugą sprawą jest kwestia tzw. Pentapolis - pięciopole, czyli związku pięciu miast grodów oddalonych często od siebie około 1 dzień drogi pieszej (20-30 km zazwyczaj lub bliżej), oraz położonych na wzgórzach lub wzniesieniach. Od siebie dodam, że w natchnieniu widziałem niejako system naczyń połączonych wieżami świetlnymi, dzięki którym nasi lehiccy przodkowie komunikowali się na duże odległości znakami świetlnymi poprzez błyskanie, dzięki czemu mogli sobie przesyłać wiadomości również w dzień. To nie jest przypadek, że np. Tolkien wykorzystał motyw wież w swojej powieści "Władca Pierścieni - Dwie wieże". Taki pierwowzór dwóch wież istnieje w Polsce, a mianowicie jest to miejscowość Stołpie na drodze nr 12 Lublin-Chełm. Nazwa jest w archaicznej liczbie podwójnej i oznacza dosłownie "dwie wieże - dvie stlpie" od słowa sutlup/stlp (stąd też prasłowiańska nazwa Słupska, zachowana przez Niemców - Stolp). Takie pięciopole ustanowione zostało w Palestynie przez Filistynów/Polastynów; Gaza (z dzielnicą Bajt Lahija), Aszkelon - Skałoń, Aszdod - rdzeń związanym psł. saditi, sedeti, sad, sadiba, Gat - od gatiti - otaczać płotem, gacić, Ekron - miasto na kręgu, okrągłe, rondel. W Polsce takie pięciopola istniały w Małopolsce w okolicach Lublina (Chodlik i dalsze grody na południowy wschód) Lublinie (Białkowska Góra, Czwartek, wzgórze zamkowe, wzgórze staromiejskie z klasztorem Dominikanów i okolice ul. Świętoduskiej), w okolicach Rzeszowa i Krakowa, kiedyś czytałem na ten temat opracowanie archeologiczne, ale nie wiem, czy będę w stanie go odszukać.


................


[Qaisar Assaqalabi]
W uzupełnieniu do spraw lehicko-słowiańskich to przedwczoraj jeszcze miałem niejako wskazane w natchnieniu, że wieże świetlne były w miejscowościach z pierwiastkiem słup-, stlup-, stołp- i podobnych: Słupcza, Słupeczno, Słupca, Słupia, Słupno, Stołbce itp., były to grody wieżowe, specjalnie do obsługi wież przeznaczone. Taki gród bardzo ułatwiał w nocy również orientację dla wędrowców i często musiał być usytuowany na ważnych miejscach pod względem strategicznym, czy na głównych arteriach i szlakach, czy w pobliżu bardzo ważnych ośrodków władzy. Wyglądało to jak system naczyń połączonych jakby się patrzyło z góry, lub sieć. Podobne funkcje pełniły wzgórza, często nazywane łysymi lub jasnymi od słów *luks- światło odbite, *as-n- jasny, biały (tak nazywano kiedyś białych ludzi, u nordyków utożsamiano ich z bogami).

Księga Izajasza mówi również właśnie o Łysej Górze (tak!, właśnie tej - naszej!) i o gniewie ludu wybranego do oczyszczenia.
1 Wyrok na Babilon, który ujrzał Izajasz, syn Amosa.
2 Na łysej górze zatknijcie znak, podnieście okrzyk wojenny;
dajcie znak ręką, by weszli w bramy książęce.
3 Ja dałem rozkaz moim poświęconym; z powodu mego gniewu zwołałem moich wojowników, radujących się z mej wspaniałości.
4 Uwaga! Gwar na górach, jakoby tłumu mnogiego.
Uwaga! Wrzawa królestw, sprzymierzonych narodów.
To Pan Zastępów robi przegląd wojska do bitwy.
5 Przychodzą z dalekiej ziemi, od granic nieboskłonu,
Pan i narzędzia Jego gniewu, aby spustoszyć całą ziemię.
6 Zawyjcie, bo bliski jest dzień Pański, nadchodzi jako klęska z rąk Wszechmocnego.
7 Dlatego wszystkie ręce opadają, topnieją wszystkie serca ludzkie.
8 [Oni] truchleją... ogarniają ich męki i boleści, wiją się z bólu jak ta, która rodzi; jeden na drugiego patrzy z osłupieniem, oblicza ich są w płomieniach.
9 Oto dzień Pański nadchodzi okrutny, najwyższe wzburzenie i straszny gniew, żeby ziemię uczynić pustkowiem i wygładzić z niej grzeszników.
10 Bo gwiazdy niebieskie i Orion nie będą jaśniały swym światłem,
słońce się zaćmi od samego wschodu, i swoim blaskiem księżyc nie zaświeci.
11 Ukarzę Ja świat za jego zło i niegodziwców za ich grzechy.
Położę kres pysze zuchwałych i dumę okrutników poniżę.
12 Uczynię człowieka rzadszym niż najczystsze złoto, i śmiertelnika - droższym niż złoto z Ofiru.
13 Dlatego niebiosa się poruszą i ziemia się wstrząśnie w posadach, na skutek oburzenia Pana Zastępów, gdy rozgorzeje gniew Jego.
14 I stanie się tak: jak gazela zgubiona i jak trzoda, której nikt nie chwyta, każdy powróci do swego narodu, każdy ucieknie do swojego kraju.
15 Każdy odszukany będzie przebity, każdy złapany polegnie od miecza.
16 Dzieci ich będą roztrzaskane w ich oczach, ich domy będą splądrowane, a żony - zgwałcone.
17 Oto Ja pobudzam przeciw nim Medów, którzy nie cenią sobie srebra ani w złocie się nie kochają.
18 Wszyscy chłopcy będą roztrzaskani, dziewczynki zmiażdżone2.
Nad noworodkami się nie ulitują, ich oko nie przepuści także niemowlętom.
19 Wtedy Babilon, perła królestw, klejnot, duma Chaldejczyków,
stanie się jak Sodoma i Gomora, gdy ją Bóg wywrócił3.
20 Nie będzie nigdy więcej zamieszkany ani zaludniony z pokolenia w pokolenie.
Nie rozbije tam Arab namiotu ani pasterze nie staną na postój.
21 Dziki zwierz tam mieć będzie swe leże, sowy napełnią ich domy,
strusie się tam zagnieżdżą i kozły4 będą harcować.
22 Szakale nawoływać się będą w ich pałacach i hieny wyjąc w ich przepysznych gmachach. Godzina jego się zbliża, jego dni nie będą przedłużone.


..............


[Qaisar Assaqalabi]
A tak wygląda dzisiaj wycinek "polskiej" (polskojęzycznej lepiej) naukowości dotyczącej właśnie podejścia do Lehii: https://archeologia.com.pl/wielka-lechia-pseudoarcheologia-o-poczatkach-polski/. Polecam też przeczytać komentarze pod artykułem.
Zadziwiający jest ten "kundlizm" naukowy wśród dużej części ludzi z ośrodków akademickich. W innych krajach pielęgnowałoby się, chciałoby się badać i próbować odkrywać swoją starożytną przeszłość. Ot przykładowo tacy Niemcy, nie to, że nam odjęli naszą lehicka przeszłość na ziemiach dzisiejszych Niemiec, to jeszcze buńczuczne uznali, że to oni byli na naszych terenach ludem, który przyniósł cywilizację. Oni, tzw. Germanie, ludy koczownicze - gołopupcy spod Uralu, którzy dopiero nauczyli się jakiejkolwiek cywilizacji od nas Lehitów-Słowian, gdy nas zaczęli najeżdżać i wypierać z dzisiejszych Niemiec, a sami nasze prawa i niektóre zwyczaje kopiowali, nie mówiąc już o mnogich zapożyczeniach z języka słowiańskiego, które do tej pory są uważane za pożyczki z germańskiego! Lud, który nie miał zielonego pojęcia o budowie miast, ani rolnictwie, a jedyne co umiał to podbijać i mordować oraz kraść dokonania innych i przypisywać je sobie. A teraz u nas kadra naukowców (nałókoffcuff) łasi się do nich, lub ich narracji, bo może ktoś z zachodu ich po pleckach poklepie, jakimś grancikiem sypnie na badania jedynie słuszne. A przecież tak wcześniej nie było, nasi przodkowie jeszcze do początków XIX wieku wiedzieli kim są i skąd pochodzą i chlubili się historią Polski, o czym świadczą kroniki i opracowania historyczne wydawane w XIV-XVII i już rzadziej w XVIII od epoki saskiej. Rzecz o Sarmatach nie wzięła się znikąd! Szlachta zanim się skundliła i zgnuśniała w XVIII wieku, przynosiła chwałę Polsce dopóki jeszcze w nich była ta fantazja sarmacka przejęta w spadku od Lehitów. Przy zaborach jednak, całkowicie niemal niemiecka polityka historyczna zawładnęła umysłami Polaków i kadry naukowej. A teraz jest tak, że ludzie są tak wypaczeni tym, że "co zachodnie to lepsze, bo tam ludzie mądre i światłe, i bogate, i wspaniałe to oni wiedzo lepij i ich trza słuchać."
Ogólnie rzecz biorąc prawda o Lehii jest kością w gardle dla zachodu i żydów, bo o wiele trudniej było wejść na głowę ludowi, który by szeroko wiedział i miał w świadomości, że ZANIM ABRAHAM DOSZEDŁ DO ZIEMI OBIECANEJ, TO W KRAKOWIE-CARDOMIE RZĄDZILI JUŻ KRÓLOWIE!!!


1 X 2025 Święta Maria Magdalena O górze Ślęży przy okazji/ Zbiór starożytności polskich i słowiańskich

 

1 październik 2025


:)


( Mówi święta Maria Magdalena)


Nie masz towarzystwa, bo jesteś chory, zaś przez telefon trudno Ci swobodnie rozmawiać, zresztą zażyłość jaką masz ze mną zastąpić może ziemska kobieta tylko, jednak takiej obecnie nie posiadasz:).


Jesteś rozczarowany, że nikt nie chciał się wytłumaczyć dlaczego nie wybrał się na górę Ślężę, jak zadałam pytanie.

Cóż, tak to jest. Jednak pytanie jest istotne nie dla mnie, lecz dla Ciebie bardziej, oraz innych.

Jeśli bowiem nie wiesz sam co jest w głowach Małej Trzódki, to co mówić o Polakach, którzy żyją dotąd w innym świecie.

Lecz pytanie to łączy się przecież z podobnym. Dlaczego nikt nie zrobił rekonesansu po muzeach czeskich i węgierskich, słowackich. Oczywiście łączy się to z dodatkowymi finansami i pewną swobodą – nie każdy mógł i może.

Jednak pojechać do Sobótki, wejść na górę Ślężę, jest o wiele łatwiej. Wielu zresztą może to uczynić łatwiej niż Ty. Pojechać samochodem i wrócić. Wielu ma bliżej. Ty zaś musisz jechać do Wrocławia, potem autobusem do Sobótki. Załatwić nocleg. Wejść na górę, zejść na nocleg. Wracać następnego dnia.

Oczywiście gdybyś miał polecenie to byś pojechał. Wyjazdów miałeś dużo. Teraz został Ci wskazany wyjazd na główną Świętą Górę Lehitów.

Niedawno byłeś też na Wzgórzu Lecha, czyli w Gnieźnie.

Niestety nie udało Ci się zobaczyć odkrywek archeologicznych, czy jakiejkolwiek tablicy tam nie było. Inaczej mówiąc to co jest w archeologicznym materiale filmowym, tego nie ma na wzgórzu. Obszedłeś je dookoła.


Na Ślężę oczywiście pojedziesz, lecz byłeś tam i w 1996 roku, gdzie kręciłeś swoją etiudę filmową i razem z kamerzystą i dwiema studentkami I roku aktorskich studiów potykaliście się o kamienie, które jak się okazuje są z potrójnego < niezrozumiale zapisane dwa słowa C.P.> muru otaczającego wierzchołek góry. Lecz przecież nie można wykluczyć i budowli, świątyni tam.

To również miejsce wyjątkowe. Kiedy byłeś później, przed laty w gościnie u krewnego, widziałeś ją z bliska i przyglądałeś się jej. I ona sama i otaczający teren miały dla ciebie niewytłumaczalny urok.

Podobny zresztą do uroku miejsc Ziemi Śląska Opolskiego, niektórych miejsc.

Czyż w jednym miejscu są takie kamienie, rozsypane, które nie pasują do naturalnej geologii? Choć mówi się wam, że to naturalne zjawisko.


Będąc teraz, gdy zachorowałeś, w mieście Chrobrego i Mieczysława, będąc już chory nie bardzo miałeś ochotę dokładnie kontemplować obrazy, ale odnotowałeś napis w części prezentującej eksponaty archeologiczne w niepoważny sposób, bo jako próbę pokazania jak się je przechowuje.

I tam mogłeś przeczytać, że w XIX Poznaniacy rozpoczęli zbieranie okazów muzealnych pod nazwą: zbiorów starożytności polskich i słowiańskich. A potem iż Niemcy później zaczęli przysyłać eksponaty z głębi Niemiec.

Odniosłeś wrażenie jakby chcieli przykryć tę nazwę i te zbiory.

Gdzie te zbiory? Jest tylko informacja, że ocalała 1/4 z czasu II wojny. < tzn ogólnie ze wszystkich zbiorów muzealnych C.P.> Nie pofatygowano się by sprecyzować czy 3/4 zostało zniszczone, czy też wywiezione do Niemiec lub i zniszczone i wywiezione i w jakich proporcjach.

Pilnująca eksponatów pracownica nic Ci nie potrafiła tu powiedzieć, zwłaszcza o jakichkolwiek zbiorach „starożytności polskich i słowiańskich”. A przecież to jest na ścianie.

Odsyłała Cię do kustosza.

Nie ma to być informacja publiczna? Ty masz pisać list do kustosza muzeum i informować się o to co sami na ścianie umieścili?

:)

< Nieczytelnie zapisane słowo, ale chodzi o czytelników. C.P.> weźcie się do roboty. Niech każdy w miarę rozgarnięty pójdzie do muzeum w swoim mieście wojewódzkim i nie tylko, pod kątem Lehickiej Polski, także sztuka XIX wieku nawiązująca do tego, i zrobi archiwizację w miarę sił i możliwości. Sfotografowanie i sfilmowanie, lecz głównie fotografie i zdjęcia podpisów. Oczywiście, to co jest potrzebne.


Błogosławię Cię.

W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

Amen.

- Dziękuję święta Mario Magdaleno.

Chwała Tobie Chryste.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)







Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Poniedziałek Wielkanocny (2021)

  Poniedziałek Zmartwychwstania Pańskiego (2021) Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Około 9.30 - Oto jestem, Krzy...