Matka Boska Ostrobramska

Matka Boska Ostrobramska
Sprawa Maćka z Torunia  ciąg dalszy wraz z tłem

(opublikowane 2 września 2019)

(...)

Co do tego aby oprzeć się tylko na prokuraturze i pozwolić im działać i że niepotrzebny jest pozew zbiorowy osoby, które tak myślą mogą się już przekonać, że się tutaj mylą.

Okazuje się, że moja inicjatywa zaakceptowana przez Pana Jezusa z przypomnieniem moich codziennych obowiązków: przekazy, modlitwa, Adoracja, czytanie Pisma, msza nie będzie tylko dodatkową sprawą tutaj być może nakładaniem się na to co zrobi prokuratura. Ci którzy nie wiedzą dowiedzą się teraz, że sprawa w prokuraturze jest utrącana a nawet więcej. Informacja ta nie jest też od dziś, od początku września czy końca sierpnia.


18 sierpnia Gazeta Lubuska

Mleko się wylało. Jedna bezmyślna internetowa wzmianka o 10-letnim banderowcu spowodowała efekt domina. Sprawa Maćka z Torunia rykoszetem uderzyła w wielu Bogu ducha winnych ludzi. https://gazetalubuska.pl/konflikt-w-torunskiej-szkole-ukrainska-rodzina-zdecydowala-sie-wyjechac-z-polski-18082019-roku/ar/

Tak sprawę w nagłówku przedstawia ta gazeta.

O co tutaj chodzi?
Najpierw rzecz prosta do sprawdzenia.
Kto wydaje tę gazetę i kto jest właścicielem:
Wydawca tej regionalnej gazety to Polska – Press.

Polska Press (medialnie: Polska Press Grupa, dawniej: Grupa Wydawnicza Polskapresse) – polska grupa wydawnicza wchodząca w skład niemieckiego koncernu Verlagsgruppe Passau.”

Można byłoby właściwie w ciemno powiedzieć, że wydają ją Niemcy bo prawie cała pasa regionalna w Polsce jest w obcych rękach a przede wszystkim w niemieckich, ale sprawdziłem.

Wiemy z pism Romana Dmowskiego, że Ukraina to pomysł przede wszystkim niemiecki. Jedynym minusem wielu nadal aktualnych pism Dmowskiego jest to, że przez długi czas nie uwzględniał roli masonerii. Przełomem była drobna sytuacja gdy w dwóch niezależnych od siebie z pozoru gazetach o innych opcjach politycznych, ideowych, innym właścicielu został zaatakowany w ten sam sposób, takim samym językiem. Zaczął się wtedy zastanawiać o co tu chodzi i doszedł do masonerii jako istotnego problemu.

Zatem to pomysł niemiecki, ale też masoński i nie jest to pisanie na wyrost. Nim do tego przejdę wróćmy do tego info.

Zaznaczam tu, że opisuję sytuację z 18 sierpnia plus dwa najbliższe dni. Wtedy dostałem link od czytelniczki i wtedy to sprawdzałem, tak że zastrzegam sobie ewentualną zmianę tutaj po 20 sierpnia.

Otóż napisała o tym Gazeta Lubuska, ale wszędzie jest cisza. Gdyby to była prawda co oni pisali to rozkrzyczałaby się Wyborcza i inne tego typu media i środowiska. Zauważmy pisze o tym małe medium i do tego z innej części Polski (dlaczego nie z Torunia?) a wszyscy tylko za nim powtarzają, to znaczy cytują to.
Tak jest to często robione.

Przyjrzyjmy się zatem temu co oni piszą, co podają. To co jest istotne.

Sprawą zajmuje się trzech prokuratorów. Jeden bada doniesienia osób, które przeczytały w internecie o młodym Polaku prześladowanym przez banderowca i zaniepokojone postanowiły interweniować w organach ścigania. Dwóch pozostałych bada wątki przeciwne - groźby karalne wobec nauczycieli i ukraińskiej rodziny. „

Nawet nie trzeba tu komentować: „Wara wam. Banderyzm w Polsce jest naszym (masońskim, żydowskim) pupilkiem i nie możecie czuć się tutaj gospodarzami, domagać się wyrzucenia takiej rodziny ukraińskiej, czy wyrzucenia z pracy nauczycieli. Jest to znak wyraźny i policzek dla Polaków. Nie wyobrażam sobie takiego obrotu sprawy bez masonerii w tej prokuraturze ( nie mówię już innych antypolskich źródłach).
Zatem 30 organizacji składa doniesienie do prokuratury, ale dla prokuratorów istotniejsze jest odwracanie kota ogonem i straszenie chcących porządku, sprawiedliwości we własnym kraju. I tu przeznaczają dwa razy większe siły. Bardzo wątpię, że groźby były tu istotną częścią sprzeciwu wobec tej sprawy. Jeśli się znalazły jakieś wyzwiska i prawdziwie groźby to sądzę były śladowe a i tak naprawdę wątpię by takie były. A zresztą kto sieje wiatr zbiera burzę.

Zatem bezczelność i wrogość wobec Polaków i polskich interesów.

Do sprawy dołączyło Kuratorium w tym wydaniu:
Krzysztof Bylicki, dyrektor toruńskiej delegatury Kuratorium nie ma już żadnych wątpliwości co do przebiegu zdarzeń.” I dalej
Nie mamy też żadnych przesłanek, aby twierdzić, że konflikt 10-latków miał takie podłoże ( tzn narodowe i że chodziło o Banderę). W marcu doszło do pobicia chłopca z Ukrainy przez polskiego chłopca. Był świadek tego zdarzenia, który obiektywnie przedstawił zdarzenie.”

Tutaj niemało na pewno osób, które tym były zaniepokojone zwątpić może, że sytuacja taka miała miejsce i tak jest wedle podawanych przez kuratora „informacji”, że dzwonią do nich osoby, do kuratorium i potem uspokojone zostawiają sprawę bo im wytłumaczono że kwestii banderyzmu nie było.
Pominę resztę cytatów, które są też istotne. Należy je doczytać w artykule.

Czytelnicy mają przekazy. No dobrze, ale odstawiając je na bok. Mamy na razie prokuratora, który bada na razie (stan na 18 sierpnia za gazetą). Nastawienie i rzetelność widzimy po rozkładzie sił bo aż dwóch prokuratorów zajmuje się tymi którzy tym i byli zaniepokojeni i oburzeni próbuje ich łapać na groźby karalne. Stanowiska jednak wobec samej sprawy nie mamy. Mamy od początku stanowisko szkoły to znaczy dyrektor czy jej zastępcy, która zaprzecza podłożu banderowskiemu i teraz mamy stanowisko Kuratorium a dokładnie kuratora, który już wie, że to nie miało miejsca.

Krzysztof Bylicki zasłania się też tym, że żadne uwagi z dzienników nie dotyczyły spraw związanych z zagadnieniami typu narodowościowego”.
Dyrektor delegatury Kuratorium słowem jednak nie wspomina o jego młodszym bracie który chodził po szkole z nożem.
Sprawa oczywista jest taka, przesłuchanie i kontakt z rodzicami ze strony szkoły, Kuratorium. Z rodzicami ukraińskiego chłopca. Oni tu w ogóle nie istnieją. Może lepiej z nimi nie rozmawiać bo by się okazało, że oni wcale nie ukrywają swych banderowskich sympatii i sprawa by się rypła.

A może to wszystko nieprawda, każdy ma prawo tak powiedzieć, może rodzice chłopca i chłopiec wyssali to wszystko z palca broniąc się przez atak i wykorzystując fakt iż chłopiec jest Ukraińcem?
Czy również informacja iż pokrzywdzony polski chłopiec nosił koszulki z Żołnierzami Wyklętymi jest wyssana z palca i wiele, wiele innych?
Czyż taka perfidia jest możliwa jak informacja rodziców iż młody Ukrainiec popchnął go na barierki gdzie spadając mógł się nawet zabić. Cała seria kłamstw wyssanych z palca? Czy to jest polskie? Nie, tak mogli robić przebiegli ludzie, kłamać jak z nut i w żywe oczy. Czy tak robią Polacy? Nie, a przynajmniej z normalnych rodzin. Mogą robić wywodzące się z czworaków czyli dzisiaj z PGR-ów. Są tam tacy którzy potrafią kłamać jak z nut na poczekaniu, przy nich chowa się dawny wielkomiejski cwaniaczek. Inaczej mówiąc pewien rodzaj rodzin patologicznych. Jednak wedle informacji i tu zgodnych z obu stron rodzina Maćka taka nie jest. Ojciec jest zawodowym żołnierzem. Wychowuje syna w poczuciu patriotycznym.

Doktor Lucyna Kulińska mówi iż ten młody Ukrainiec biegał po szkole z portretem Bandery. Więc nie tylko wykrzykiwał na jego cześć, ale i biegał z portretem.

Osobom takich jak dr Lucyna Kulińska ufam bardziej niż pierwszemu lepszemu prokuratorowi o którym nie wiem nic, sędziemu, czy dyrektorowi Kuratorium. Instytucje w Polsce, różne, przeżarte są zgnilizną przez agenturę, kryptożydów, kryptożydoukraińców, masonów, byłe WSI,  byłą esbecję. Często te kilka rzeczy się łączy: Masoneria, plus jedynie słuszne pochodzenie, plus agentura. Jeśli niezależne z natury uniwersytety tak bardzo zeszły na psy, że nauczyciel akademicki mówi publicznie o piętnastolatku który zatrzymał na długo marsz sodomitów „p...b z krzyżem” chwaląc się przy tym publicznie homoseksualizmem ( pisałbym pederastia, ale Pan Jezus używa słowa „homoseksualizm”) to czego oczekiwać od jednego czy drugiego kuratorium. To wszystko jest bardzo pilnowane. Kuratorium będzie co najwyżej pilnować czy szkoła spełnia „standardy” rozumiane jako wartość rzekomo dobrej edukacji pod kątem tylko formalnym. Być może w wielu kuratoriach są osoby, które mają coś do powiedzenia i nie są piątą kolumną, ale nie są tylko one to na pewno, patriotyczne osoby tutaj są w mniejszości, jeśli wśród nauczycieli to jest dziesięć procent. I proszę mi powiedzieć dlaczego masoneria nie chciałaby mieć dyrektora Kuratorium, czyli masona na tym stanowisku. Nie wiem jak jest w przypadku tego człowieka, ale piszę ogólnie. Dlaczego nie, raczej jak najbardziej tak. Taki człowiek ma wpływ na szkołę w całym mieście i także województwie. To trochę tak jak z wysyłanymi przez SB do seminarium kandydatów na księży. Czy SB jeśli już miało wyświęconego księdza nie chciało mieć biskupa a nawet wyżej? Pisałem o tym. Oczywiście, że chciało.
To jedna rzecz.

Ale jest i druga.

Czym jest kuratorium oświaty? Chodzi o zależność:
Kurator oświaty – kierownik kuratorium oświaty jako jednostki organizacyjnej wchodzącej w skład zespolonej administracji rządowej, wykonujący w imieniu wojewody na terenie województwa zadania i kompetencje w zakresie oświaty określone w szczególności w ustawie z dnia 14 grudnia 2016 r. Prawo oświatowe”

i

„ Zgodnie z art. 50 Prawa oświatowego kuratora oświaty powołuje i odwołuje minister właściwy do spraw oświaty i wychowania na wniosek wojewody. Minister ten może odwołać kuratora oświaty także z własnej inicjatywy „
Rządzi PiS, który skrycie głaska banderyzm a w jego przypadkach nie tylko na Ukrainie, ale i Polsce milczy, więc Kurator oświaty pokazując fakt banderyzmu w szkole i prześladowania polskiego ucznia zrobiłby coś bardzo poważnego. Wiedziałaby o tym cała Polska. Mógłby to być moment przełomowy w sprawie ukraińskiej w Polsce, w sprawie ukraińskich przybyszy. Pewne jest jak amen pacierzu, że ów kurator oświaty ( tytułują go dyrektorem. Zawsze było kierownik a mówiło się po prostu kurator czy kurator oświatowy – nie wiem czy to nowa funkcja czy chodzi im o kuratora. Na uniwersytetach też pojawił się już dawniej dyrektor czyli menadżer) pod takim czy innym pretekstem straciłby tę pracę.

Wszyscy wrogowie Polski chcą Ukraińców w Polsce. Wszyscy wrogowie w Polsce chcą by Polacy im finansowali w Polsce co się da byśmy im już nie sprzedali jak mówił Lenin ale podarowali powróz, którego zechcą na nas użyć jako narzędzie w rękach naszych wrogów wewnętrznych i zewnętrznych.

Wrócę jeszcze na koniec do kwestii masonerii. Niby oczywiste, ale dlaczego się upieram konkretnie w kwestii masonerii.

Było to po Smoleńsku, może 2013 rok gdy Wyborcza wrocławska na swojej stronie internetowej utrzymywała Wrocław w barwach czerwono- czarnych.
To nie była pierwsza akcja Wyborczej z barwami więc mogła nie robić wrażenia. Pierwsza, którą znam miała jednak inny i oficjalny charakter. Chodziło o tego czarnego orła, który miał być rzekomo piastowski. W każdym razie polityka Wyborczej i tego środowiska była zdecydowanie proniemiecka, zresztą zawsze widoczna od początku od roku kiedy powstała gazeta.

Zobaczyłem to przypadkiem bo chciałem wtedy spojrzeć na wrocławski rynek z internetowej kamerki. Jak pamiętam zrobiłem nawet printscreen, ale od czasów Smoleńska poszło mi kilka komputerów, prawdopodobnie się nie zachował. Szkoda. Do tego jak pamiętam były dołączone jakieś niejasne komunikaty coś na zasadzie : Popatrzcie tak wygląda Wrocław, tak ma być, na to czekamy, czy to nie piękne?"
Ja to skojarzyłem od razu z barwami banderowskimi, ale mówię sobie : chcielibyście. Możecie zniemczać Wrocław bo to się dzieje wszędzie na Ziemiach Odzyskanych, ale skąd weźmiecie tych Ukraińców. Jest tu wprawdzie mniejszość ukraińska ( na Dolnym Śląsku i niechętna Polsce), ale mało ich, Marzenie ściętej głowy.

Okazuje się jednak, że oni wiedzieli lepiej. W programie w Realu 24 był nieznany mi naukowiec z tytułem doktora, który ciekawie mówił o problemie ukraińskim. Powiedział, że nieprzypadkowo właśnie we Wrocławiu jest najwięcej Ukraińców ze względu na niemieckie zakusy, na niemiecką politykę.

Skąd jednak taka wiedza Wyborczej i Michnika. Gazeta mówią upada, coraz słabiej się sprzedaje. „Mistrz” Adam od dawna w cieniu.
O byciu masonem przez Adama Michnika mówiło się od początku lat 90 tych. Szło to poprzez Klub Krzywego Koła, ale nie tylko. Sam Michnik- Szechter tego bynajmniej całkowicie nie ukrywał. Mówił na przykład, że on z takich Polaków jak: (wtedy kiedy mydlił oczy swą duchową polskością) i tu wymienił siedem osób, wśród nich etnicznych Polaków albo nawet tylko. Wszyscy należeli do masonerii. To jednak rzecz taka sobie, może to tylko szeregowy mason. Jednakże on właśnie na przełomie czyli gdy Polska „odzyskiwała niepodległość” jeździł kilkakrotnie do Moskwy i coś ustalał. Z ramienia kogo i z kim? Tego się nie dowiedzieliśmy. Ważna więc bardzo jego rola. Emisariuszem nie zostaje byle kto, tylu ich było w KOR czy w KKK.

A jak jest z Michnikiem - Szechterem obecnie. Mówi o tym Henryk Pająk: Henryk Pająk - Kto pociąga za sznurki - Radio Maryja” (Dawne dobre czasy w Radio Maryja, niestety...) https://youtu.be/VxIwrlT0gqU

Międzynarodowe Biuro Doradcze. Bardzo decyzyjna struktura masońska w której jest Adam Michnik. To ciało składające się z zaledwie dwudziestu ośmiu osób.
Osławiona grupa Bildelberg to kilkaset członków i kilka tysięcy zapraszanych gości. „ I w tym superekskluzywnym gronie z całego świata znalazł się Adam Michnik jak należy sądzić doradca do spraw Polski” mówi H. Pająk.

Koncern Agora w skład, której wchodzi m.in. Wyborcza i sieć kin Helios ( jakby ktoś wybrzydzał na kina Helios to Multikino to kapitał wprost izraelski...) we Wrocławiu wydaje dla Ukraińców dodatek po ukraińsku i zachęca ich w nim do przejmowania miasta ( wedle informacji, które są).

Jeszcze jedna ciekawa rzecz, sprzed lat, którą z tym połączę.

Było to bodaj w 70 - tą rocznicę mordów na Wołyniu czyli w roku 2013. Telewizja Polska zrobiła coś co było dość zaskakujące i patriotyczne. Dużo uwagi poświęciła Lwowi. Dziennikarze pokazywali Lwów jako polskie miasto. Kościół w którym odbywała się transmisja bodaj Bazylikę Archikatedralną pw. Wniebowzięcia NMP pokazano wyjątkowo pięknie, dynamicznie, tak że byłem zbudowany. Jak chcą to potrafią pomyślałem. ( Przy okazji nie można nikogo całkiem skreślać kto nie reprezentuje wojującego antypolonizmu i to właśnie pokazuje nam Pan Jezus). W tym pokazie katedra wyszła na bardziej polską niż wszystkie duże kościoły w Polsce i zestawić z nią można było tylko Kościół Mariacki w Krakowie a nawet jeszcze bardziej polski się wydawał lwowski. Dziennikarze przeprowadzali rozmowy z Litwinami i Ukraińcami i pokazywali, że Litwini bez problemu mówią, że Lwów to polskie miasto a Ukraińcy, że Wilno to polskie miasto.

Po tym rozpętała się burza kierowana tylko ze strony Wyborczej iż Polacy chcą odbierać Lwów Ukraińcom, czy że telewizja namawia do tego itp. Ci tłumaczyli, że chcieli pokazać tylko polskość Lwowa ale spuścili uszy po sobie i nic podobnego się już nie powtórzyło.


Krzysztof Poraj Michałowski




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Poniedziałek Wielkanocny (2021)

  Poniedziałek Zmartwychwstania Pańskiego (2021) Rozmowa z błogosławioną Ewą, matką wszystkich ludzi. Około 9.30 - Oto jestem, Krzy...